<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>kataryna</title>
    <link>http://kataryna.blox.pl/html</link>
    <description>pozytywka@gmail.com</description>
    <lastBuildDate>Thu, 26 Jan 2012 10:08:59 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Czy Sikorski zapłacił Szimeczce?</title>
      <link>http://kataryna.blox.pl/2012/01/Czy-Sikorski-zaplacil-Szimeczce.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na oficjalnej stronie Radosława Sikorskiego znalazłam tłumaczenie poświęconego Sikorskiemu artykułu "Zjawisko imieniem Sikorski", opublikowanego w czeskim tygodniku "Respekt". Jako że minister jest jednym z największych orędowników ACTA, a jego podwładna dzisiaj w nocy podpisała kontrowersyjną umowę, zainteresowała mnie formalna strona opublikowania przez Radka Sikorskiego tłumaczenia artykułu z czeskiej gazety. Nie jest przecież tak, że bohater artykułu, tylko z racji tego, że jest tym bohaterem, może artykułem swobodnie rozporządzać. Art. 25 prawa autorskiego stanowi wprawdzie, że wolno rozpowszechniać w mediach już opublikowane artykuły o tematyce politycznej, ale mówi też wyraźnie, że twórcy przysługuje wtedy prawo do wynagrodzenia. Sikorski więc powinien zapłacić Szimeczce (lub organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi) za opublikowanie na swojej stronie jego artykułu. Myślicie, że zapłacił? Bo ja mam wątpliwości czy Szimeczka w ogóle wie, że został opublikowany po polsku, ale może nie doceniam "zjawiska imieniem Sikorski", może ten wróg piractwa dopełnił wszystkich formalności.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Skoro już podpisaliśmy to nieszczęsne ACTA, umowę, która podobno absolutnie niczego w polskim prawie nie zmienia, ale jakimś cudem niczego nie zmieniając pomoże skutecznie zwalczyć piractwo i kto wie co jeszcze, może warto zrobić kompleksowy przegląd stron internetowych polityków, którzy nas nią uszczęśliwili. Ciekawe jak by wyglądały te strony, i blog Kasi Tusk, gdyby trzeba było je przerobić tak, żeby absolutnie niczego nie naruszały. Ostałaby się jakaś?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.radeksikorski.pl/aktualnosci/minister-ktorego-zyciorys-nadaje-sie-na-powiesc/"&gt;"Zjawisko imieniem Sikorski"&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,11028093,ACTA_odbiera_nadzieje_na_zmiany.html"&gt;Jarosław Lipszyc: ACTA odbiera nadzieję na zmiany&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>kataryna.kataryna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://kataryna.blox.pl/2012/01/Czy-Sikorski-zaplacil-Szimeczce.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kataryna.blox.pl/2012/01/Czy-Sikorski-zaplacil-Szimeczce.html</guid>
      <pubDate>Thu, 26 Jan 2012 10:08:59 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Kazana to nie Kazana, Błasik to nie Błasik...</title>
      <link>http://kataryna.blox.pl/2012/01/Kazana-to-nie-Kazana-Blasik-to-nie-Blasik.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Rzeczpospolita:   Nikt nie chce się przyznać do rozpoznania głosu generała Błasika, a komisje wciąż twierdzą, że był w kokpicie. Pierwszy raz głos generała Andrzeja Błasika w kabinie pilotów prezydenckiego tupolewa rozpoznano jeszcze w kwietniu 2010 roku. Tyle że do dziś nie wiadomo, kto dokonał identyfikacji. Pod stenogramami rozmów z kokpitu opracowanymi przez rosyjski MAK jest dopisek: "Identyfikacji rozmówców dokonał dowódca eskadry 36. pułku ppłk Bartosz Stroiński". &amp;#8211; Nie rozpoznałem głosu generała. Słabo go znałem. Rozmawiałem z nim może dwa razy w życiu &amp;#8211; mówi "Rz" i dodaje, że gdy przyjechał do Moskwy, "głos Błasika" był już rozpoznany. Przez kogo? &amp;#8211; Poinformowano mnie, że przez kogoś z polskiej komisji badającej katastrofę &amp;#8211; mówi Stroiński.&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na opisane w dzisiejszej Rzepie "wątpliwości" związane z tym czy i kto rozpoznał na nagraniach głos generała Błasika trzeba spojrzeć w szerszym kontekście, sięgając pamięcią do tego co się działo zaraz po opublikowaniu nieszczęsnych rosyjskich stenogramów. Bo przecież już wtedy było wiadomo, e coś tu bardzo nie gra. Generał Błasik nie był bowiem ani pierwszym, ani jedynym "błędnie" rozpoznanym.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; TVN24:   Głos osoby spoza załogi podpisany w nawiasie "dyrektor Kazana" pojawia się w stenogramach dwukrotnie. Jednak MSWiA poinformowało dzisiaj, że jest to jedynie sugestia prowadzących śledztwo. - To, że głos nienależący do załogi, który zarejestrowała czarna skrzynka Tu-154 należał do szefa protokołu dyplomatycznego MSZ, Mariusza Kazany, jest tylko sugestią. Nie potwierdzili tego polscy eksperci - powiedziała Woźniak.&amp;#65279; (...) Na pytanie skąd w stenogramach znalazło się nazwisko dyrektora Kazany, skoro jego głos nie został potwierdzony przez ekspertów Woźniak odsyła do Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK). To on jest odpowiedzialny za wyjaśnienie okoliczności tragedii po stronie rosyjskiej i to właśnie eksperci z MAK przygotowali odczyty nagrań. Pod dokumentem znajdują się podpisy Polaków Sławomira Michalaka, Waldemara Targalskiego. Identyfikacji osób w kabinie miał dokonać ppłk Bartosz Stroiński. Jego podpisu nie ma jednak pod dokumentem. - Podpisałem inny stenogram  - powiedział we wtorek portalowi tvn24.pl Stroiński. (...) W stenogramach osoba podpisana jako "dyrektor Kazana" pojawia się dwukrotnie. Po raz pierwszy na 15 minut przed katastrofą. Wówczas kapitan samolotu Arkadiusz Protasiuk powiedział: - Panie dyrektorze, wyszła mgła. W tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść, spróbujemy zrobić jedno zejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie. - No to mamy problem - odpowiedziała niezidentyfikowana osoba podpisana właśnie jako "dyrektor Kazana". O godz. 8.30 osoba również podpisana jako "dyrektor Kazana" mówi: - Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić.&amp;#65279;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przypisane wtedy dyrektorowi Kazanie wypowiedzi "No to mamy problem" i "Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić" posłużyły - jak pamiętacie - do sformułowania hipotezy o winie prezydenta, do którego rzekomo miała należeć decyzja, ewentualnie jej brak - tak czy owak, to właśnie te słowa Kazany, uzupełnione słowami rzekomo pijanego Błasika, pozwoliły zbudować i utrwalić smoleńską narrację w której głównym winnym katastrofy był prezydent Kaczyński. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jakby ktoś chciał dzisiaj szukać Kazany w najnowszych stenogramach krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, to uprzedzam - szkoda czasu. Kazana z ostatecznej wersji stenogramów zniknął, zupełnie jak Błasik. Błędem jest więc traktowanie (nie)obecności Błasika w polskich stenogramach jako jakiejś tam "rozbieżności" ze stenogramami rosyjskimi, nie w przypadku gdy w tajemniczych okolicznościach pojawiają się i znikają dwa ważne głosy, dziwnym trafem oba obciążające prezydenta, i w obu przypadkach nie wiadomo przez kogo rozpoznane. Za to świetnie wiadomo komu i do czego służące. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Po tym jak okazało się, że w "kokpicie" znaleziono 13 osób, ale niekoniecznie załogę, dotychczasowa narracja się posypała i trochę potrwa zanim uda się sklecić nową. Gdybym miała obstawiać, spodziewam się powrotu wątku "rozmowy braci". Na tym etapie to chyba ostatnia deska ratunku, i zdaje się ktoś ją właśnie wyciągnął z lamusa. Wprost właśnie "dotarło" do informacji z...czerwca 2010, wtedy to Dania oficjalnie odpowiedziała polskim śledczym, że nie dysponuje nagraniem ostatniej rozmowy braci Kaczyńskich. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Wprost:   Szanse na to, że poznamy zapis rozmowy telefonicznej Lecha Kaczyńskiego przeprowadzonej z pokładu Tu-154 stopniały do zera. Dania, która miała tę rozmowę zarejestrować, twierdzi, że nie ma tego nagrania &amp;#8211; wynika z informacji &amp;#8222;Wprost&amp;#8221;.Wojskowi prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie Smoleń-ska prawie rok temu zwrócili się o nagranie tej rozmowy do Danii, która 10 kwietnia 2010 r. miała prowadzić nasłuch satelitarny na trasie przelotu polskiego Tu-154. Odpowiedź przyszła 24 czerwcu ubiegłego roku. Duńskie Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi w niej, że nie dysponuje takim nagraniem. &amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jak prorządowa gazeta ni z tego ni z owego "dociera" do informacji sprzed pół roku (dlaczego właśnie teraz? dlaczego nie w kampanii wyborczej kiedy wątek rzekomych planów upublicznienia rozmowy braci był na tapecie?) to mi się zapala czerwona lampka, bo świetnie pamiętam jak rozmowa braci była wykorzystywana od samego początku, w plotkach kolportowanych przez ważnych polityków Platformy. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Dziennikarz 1:  Z dobrych źródeł wiem, że to czołowy polityk PO, były minister, opowiadał w kuluarach jednej ze stacji o nagranych słowach LK. Mija tydzień.&lt;br /&gt; Dziennikarz 2:  Tak, GS do ZS. Mieli puścić nagranie i na słowach się zakończyło. Coraz więcej plotek, spekulacji... Ponura atmosfera. &lt;br /&gt; Dziennikarz 1:  Dysponował nawet dokładnymi cytatami. Jeśli są - LK trafi na pośmiertny szafot. A jeśli nie? "nie można wykluczyć" "w WC"? wstyd.&lt;br /&gt; Dziennikarz 3:  Nie wiem, czy słyszałeś: dziś od powrotu Klicha dwóch znanych posłów kolportuje informacje o rzekomym głosie LK w kokpicie... ...zaraz dodając, że "co prawda z Klichem nie rozmawiali, ale...". Do dnia upublicznienia, narośnie jeszcze miliard teorii... ...jestem pewien, że jutro góra pojutrze, jak nie ci sami, to inni będą nawet "rzucać" cytatami.&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj dowiadujemy się, że rozmowy braci nie poznamy, w każdym razie nie oficjalnie. Nie dałabym jednak głowy za to, że nie zaczną się pojawiać przecieki z tego "co o rozmowie wiemy ale zdradzić źródeł nie możemy". W ostateczności zaś będzie można w najlepsze spekulować co też by na tym nagraniu było, gdyby ono było. A kto wie, może nawet jest, tylko Dania się nad nami ulitowała? Jestem pewna, że "sekta smoleńska" coś wymyśli, i gdyby nie to, że moi współobywatele ciągle jeszcze te kłamstwa kupują, nawet bym się cieszyła na gimnastykę jaką będą teraz musiały wykonać tuzy prorządowego dziennikarstwa. Kazany nie było, Błasika nie było, rozmowy nie będzie. Jak lżyć, panie premierze?&lt;/p&gt;</description>
      <author>kataryna.kataryna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://kataryna.blox.pl/2012/01/Kazana-to-nie-Kazana-Blasik-to-nie-Blasik.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kataryna.blox.pl/2012/01/Kazana-to-nie-Kazana-Blasik-to-nie-Blasik.html</guid>
      <pubDate>Sat, 21 Jan 2012 09:22:19 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Przegląd prasy</title>
      <link>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Przeglad-prasy.html</link>
      <description>&lt;p align="justify"&gt;&amp;quot;Życie Warszawy&amp;quot; w artykule &lt;a href="http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&amp;news_cat_id=1030&amp;news_id=49456"&gt;&amp;quot;Sekretarz Kwaśniewski?&amp;quot;&lt;/a&gt; relacjonuje spekulacje zachodnich mediów, według których Aleksander Kwaśniewski jest poważnym kandydatem na stanowisko Sekretarza Generalnego ONZ, które zwolni się w 2006 roku. Jeśli rzeczywiście zostanie nowym ananemkofanem, spełnią się czarne wróżby o rychłym zmierzchu tej organizacji, która aby odzyskać prestiż i znaczenie potrzebuje odważnego wizjonera a tych cech u naszego prezydenta nie widzę. Krzysztof Janik co prawda sugeruje, że te przedwczesne spekulacje mogą być próbą spalenia kandydatury (Balcerowicz też miał szanse na szefa MFW i na szansach się skończyło) ale kto wie, na arenie międzynarodowej Kwaśniewski prezentuje się nieźle (nie licząc dyplomatycznych wpadek) więc może rzeczywiście biorą go serio pod uwagę. Ale wystarczy, że Putin zmarszczy brew i brać przestaną.&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt; ***&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;W Gazecie tekst &amp;quot;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2331402.html"&gt;Hard core u prałata Jankowskiego&lt;/a&gt;&amp;quot;. Myślałam, że o &lt;a href="http://www.hard-core.pl/"&gt;muzyce&lt;/a&gt; będzie ale nie, Gazeta dzielnie międli to co zostało ze świetnie zapowiadającego się skandalu pedofilskiego. A zostało niewiele, lada dzień Starowicz wyda opinię, że molestowania nie było i prokurator umorzy śledztwo, trzeba się więc zadowalać namiastkami, jak choćby ta, że na dysku goryla prałata znaleziono ślady po filmach porno. Niestety, z dorosłymi, na dodatek hetero ale za to podobno absolutny hard core (nie bardzo wiem co to jest ten cały &amp;quot;hard core&amp;quot;, pewnie to co Kaczor uznałby za &amp;quot;przekraczające granice wyuzdania&amp;quot;). Pociecha to jednak mała bo filmy były na chronionym hasłem komputerze dorosłego ochroniarza pralata, a sam ksiądz komputera obsługiwać nie umie, więc dla prokuratora to żaden materiał. Jankowski mnie brzydził i bez skandali obyczajowych, powinien wylecieć już dawno, a na pewno po ujawnieniu tego co się działo na plebanii i dziwię się, że Gocłowski działa tak ślamazarnie. Za to przy okazji można się przyjrzeć warsztatowi i rzetelności Wyborczej, zwłaszcza mając w pamięci jej zachowanie w sprawie Andrzeja Samsona. Nawet na Onecie mają więcej przyzwoitości i tytułują streszczenie gazetowego tekstu bardziej adekwatnie - &amp;quot;Porno w komputerze ochroniarza prałata&amp;quot;. Oj, jak tęskno będzie gdy Gocłowski wreszcie Jankowskiego wywali, przecież prałat ma już w GW stałą rubrykę. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Chyba jestem zbyt wybredna bo na forum Kraj ten krótki tekścik wywołał bardzo burzliwą &lt;a href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&amp;w=16530220"&gt;dyskusję&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt; ***&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt; &amp;quot;Trybuna&amp;quot; alarmuje, że po wielce prawdopodobnym zwycięstwie Platformy, grozi nam demozamordyzm, chyba, że się Platforma w porę dyktatora in spe  pozbędzie. Jan Maria Rokita, bo o nim mowa, został w tym niszowym zinie prześwietlony z każdej strony, wypowiedzieli się chyba wszyscy których udało się &amp;quot;Trybunie&amp;quot; złapać pod telefonem w piątkowy wieczór ale chyba zbyt dosłownie potraktowali wypowiedź JMR o &amp;quot;szarpnięciu cugli&amp;quot; i &amp;quot;politycznym wstrząsie&amp;quot;. Na alarm bije Jerzy Urban, całym swoim życiem dawał świadectwo przywiązania do wartości demokratycznych, których teraz bronić mu przyszło przed Rokitą. A najbardziej spodobał mi sie rozkład logiczny wypowiedzi Rokity dokonany przez Owcę (weteran ruchu anarchistycznego) - &amp;quot;Skojarzenie z cuglami świadczy o tym, że czuje się on woźnicą, dla którego naturalne jest to, że ma władzę nad koniem, czyli społeczeństwem. Traktuje społeczeństwo jako coś, czym się steruje i trzyma za łeb.&amp;quot;.  Więcej o śmiertelnym zagrożeniu w tekście &amp;quot;&lt;a href="http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2004100902"&gt;Zamach Rokity&lt;/a&gt;&amp;quot; ale ostrzegam - nie warto.&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt; ***&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Super Ekspres próbował ustalić gdzie są posłowie gdy ich nie ma. Nie doliczył się 360 posłów, następnym razem proponuję zajrzeć do Frascati. Więcej o tym gdzie nie było posłów &lt;a href="http://www.se.pl/se/index.jsp?place=mainLead&amp;news_cat_id=1586&amp;news_id=25446&amp;scroll_article_id=25446&amp;layout=1&amp;page=text&amp;list_position=1"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;</description>
      <author>kataryna.kataryna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <comments>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Przeglad-prasy.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Przeglad-prasy.html</guid>
      <pubDate>Sat, 9 Oct 2004 16:23:18 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gdzie jest ministra Środa?</title>
      <link>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Gdzie-jest-ministra-Sroda.html</link>
      <description>&lt;p align="justify"&gt;Gdzie jest ministra Środa i dlaczego milczy w sprawie bicia seksualnego rekordu świata? Milczą feministki, chociaż przecież trudno o coś bardziej upadlającego i poniżającego kobiety niż taka impreza. Dlaczego mówienie o kobiecie &amp;quot;pani minister&amp;quot; czy &amp;quot;gość programu&amp;quot; obraża kobietę tak bardzo, że trzeba tworzyć kolejne słowotwory w rodzaju &amp;quot;pani ministra&amp;quot; czy &amp;quot;gościnia&amp;quot;  ale już publiczne szmacenie się jest w porządku i ujmy kobietom nie przynosi? Nie mam pojęcia jak feministki godzą w ramach jednego światopoglądu doszukiwanie się zniewolenia i upodlenia w takich drobiazgach jak męskoosobowe formy rzeczowników z akceptacją lub obojętnością na traktowanie kobiety jak lalki z seksszopu wrzuconej do koszar ku uciesze niewyżytych rekrutów. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;A oto relacja z ubiegłego roku (za &amp;quot;Metrem&amp;quot;):&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt; Dziewczyny dostały hotel robotniczy na Bródnie, po 10 zł za nocleg. Dopiero jak się zbuntowały, to dano im trochę lepszy - ze śniadaniem. O innych posiłkach nikt nie pomyślał. Podczas bicia rekordu nie było gdzie się umyć. Zgłosiło się ponad 100 facetów, później brali kogo popadło. Część dla kurażu trochę popiła. Żeby rekord mógł paść, biegali od jednej do drugiej dziewczyny. Nawet nie zmieniali prezerwatyw. Dobrze, że byli na viagrze, bo z rekordu byłyby nici. Uczestniczki dostały po 3 tys. 300 zł. Rokita za zwycięstwo miała dostać ok. 15 tys., ale pozmieniali jej umowę i chcieli dać 5 tys. Skończyło się w sądzie.&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na deser &lt;a href="http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2322504.html"&gt;wywiad&lt;/a&gt; z aktualną &amp;quot;mistrzynią&amp;quot; o ciężkiej drodze na szczyt. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;I dla porównania, niedawna histeria wokół niepoprawnej politycznie reklamy Radia 94. &amp;quot;Jedna z inicjatorek protestu - Agnieszka Grzybek - mówi, że radia można nie słuchać, ale plakat reklamujący stację narzuca się widzom wbrew ich woli. Zdaniem Agnieszki Grzybek, &lt;a href="http://businessman.onet.pl/artykul.html?ITEM=1117951"&gt;plakat&lt;/a&gt; przedstawiający nagą kobietę z radiowymi gałkami na piersiach, uwłacza godności kobiet.&amp;quot; (więcej &lt;a href="http://www.mediarun.pl/news.php?news_id=3860"&gt;tutaj&lt;/a&gt;). Wtedy OŚKA postulowała, aby Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozważyła &lt;u&gt;odebranie koncesji&lt;/u&gt; (!) Radiu 94. Gdzie są dzisiaj? Pewnie piszą skargi na staroświeckiego Kaczora co na swobodę seksualną nastaje. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&amp;w=16588172"&gt; Spytałam feministki na forum Feminizm&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;</description>
      <author>kataryna.kataryna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <comments>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Gdzie-jest-ministra-Sroda.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Gdzie-jest-ministra-Sroda.html</guid>
      <pubDate>Wed, 6 Oct 2004 19:49:57 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Podatek od mężczyzn</title>
      <link>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Podatek-od-mezczyzn.html</link>
      <description>&lt;p align="justify"&gt;Pewna szwedzka parlamentarzystka z Partii Lewicy zaproponowała aby wszyscy mężczyźni płacili coś w rodzaju podatku, który będzie przeznaczony na pokrycie kosztów leczenia kobiet - ofiar przemocy domowej, która jest w Szwecji poważnym i stale rosnącym problemem, za który - według pomysłowej parlamentarzystki -  mężczyźni powinni ponieść &amp;quot;kolegialną odpowiedzialność ekonomiczną&amp;quot;, w formie tegoż podatku właśnie. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Nie zamierzam się pastwić nad samym pomysłem stosowania odpowiedzialności zbiorowej i karania mężczyzn za płeć, postępowa lewica już mnie chyba niczym nie zaskoczy, na inną rzecz chciałam zwrócić uwagę. Jak to możliwe, że w Szwecji, z jej słynnym &lt;a href="http://www.upr.gniezno.pl/articles.php?id=131&amp;PHPSESSID=75145f26e406d4482435941c33a4c8b0"&gt;antydyskryminacyjnym ustawodastwem i silnym ruchem feministycznym&lt;/a&gt; przemoc wobec kobiet stale rośnie (w latach 90-tych o 40%!)? Może zamiast nakładać podatki od płci szwedzkie feministki powinny raczej przedefiniować swoje cele i strategię, bo dotychczasowe są chyba nieskuteczne skoro sytuacja kobiet się tak drastycznie pogorszyła, przynajmniej jeśli chodzi o elementarne bezpieczeństwo (20 - 40 zgonów rocznie). &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Poczytaj &lt;a href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&amp;w=16390618"&gt;dyskusję na forum &lt;/a&gt; &lt;a href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&amp;w=16390618"&gt;Feminizm&lt;/a&gt; .&lt;/p&gt;&lt;p align="justify" /&gt;&lt;p align="justify" /&gt;</description>
      <author>kataryna.kataryna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <comments>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Podatek-od-mezczyzn.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Podatek-od-mezczyzn.html</guid>
      <pubDate>Mon, 4 Oct 2004 21:37:55 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Jakubowska u Najsztuba</title>
      <link>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Jakubowska-u-Najsztuba.html</link>
      <description>&lt;p align="justify"&gt;Dzisiaj gościnią (muszę się ćwiczyć w politycznie poprawnym języku) Najsztuba była &amp;quot;kobieta po przejściach a przed katastrofą&amp;quot; &lt;a href="http://www.jakubowska.pl/media/galeria/moda007.jpg"&gt;Aleksandra Jakubowska&lt;/a&gt; . Najsztub dzisiaj lepszy niż w poprzednich programach (o co nietrudno bo do tej pory był beznadziejny), Ola w formie, pewna siebie i wyszczekana jak kiedyś. Nawet o Rokicie ciepłe słowo rzuciła - &amp;quot;Ja go szanuję, on zasługuje na to, żeby się z nim procesować&amp;quot;. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;A jak już jesteśmy przy &lt;a href="http://www.wprost.pl/ar/?O=48771"&gt;GTW&lt;/a&gt;, wyrzucony z sań Włodzimierz Czarzasty napisał (i znając go, jest z tego dumny), płomienny list do lewicy.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt; &amp;quot;W trakcie wyjaśniania afery Rywina prawica zorientowała się, że może zrealizować dwa cele: osłabić lewicę i zawłaszczyć media publiczne. Lewica zamiast się zjednoczyć i nazwać tę aferę polityczną hucpą, wykorzystała ją do podziałów, wyrzucania z gonionych sań swoich ludzi, walki o władzę wewnątrz SLD. Stworzyła tym samym pole do politycznego rozbestwienia prawicy, którego efektem jest wezwanie prezydenta przed komisję śledczą i Trybunał Stanu. Chyba już czas, żeby prezydent został przeproszony i przeprosił się ze wszystkimi, którzy mają rozum, i swoim rozsądkiem wsparł wspólną walkę z szerzącą się głupotą [...] Ja jestem do tego gotowy. A Wy?&amp;quot;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;  Podobno był duży odzew, pierwszy odpowiedział Halber. Sms-em &amp;quot;Chwała nam i naszym kolegom. Chuje precz&amp;quot;.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Inna sprawa, że lewica wpadła w prawdziwą panikę jak jej media spod władzy wydarto. Danuta Waniek &lt;a href="http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2004100125"&gt;lamentuje&lt;/a&gt; nad utratą władzy nad telewizją, Maria Szyszkowska &lt;a href="http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2004100214"&gt;alarmuje&lt;/a&gt; , że &amp;quot;jest to już ostatni moment, w którym należy głośno mówić o tym, że dziennikarze nie mają żadnego uprawnienia do tego, by w &amp;quot;togach&amp;quot; moralistów, z wyższością i arogancją, wydawać sądy o politykach&amp;quot;. Cóż, wkrótce wybory a po Bunatnym Robercie już tylko wspomnienie (chlip, chlip).   &lt;/p&gt;</description>
      <author>kataryna.kataryna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <comments>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Jakubowska-u-Najsztuba.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Jakubowska-u-Najsztuba.html</guid>
      <pubDate>Sun, 3 Oct 2004 22:04:08 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Parytety w praktyce</title>
      <link>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Parytety-w-praktyce.html</link>
      <description>&lt;p align="justify"&gt;Feministki walczą o parytety i pewnie w końcu je wywalczą bo w klimacie wszechobecnej politycznej poprawności trudno się będzie sprzeciwiać, nikt nie chce wyjść na niepostępowego. Dla zwolenników parytetów mam wspaniałą wiadomość, wymóg parytetu już się gdzieniegdzie pojawia, na przykład w programie &lt;a href="http://www.fapa.com.pl/sop/ogloszenia/Lider_Ogloszenie_o_konkursie.html"&gt;Leader+&lt;/a&gt; (fundusze strukturalne UE na rozwój wsi) o dofinansowanie mogą się starać tylko instytucje, w których zarządach każda płeć ma minimum 40% miejsc (pewnie ktoś trzeźwy sobie uświadomił, że parytet 50% - 50% jest nie do wprowadzenia w zarządach nieparzystych). Wymóg minimum 40% dla każdej płci jest oczywiście nie do spełnienia w zarządzie trzyosobowym (a takie są bardzo częste) ale kto by się takimi drobiazgami przejmował jak walka o słuszną sprawę się toczy. Zresztą projektodawcy &lt;a href="http://ks.sejm.gov.pl/search97cgi/vtopic?action=view&amp;VdkVgwKey=%2E%2E%2F%2E%2E%2Fhtml%2Fproc4%2Fprojekty%2F1313%5Fp%2Ehtm&amp;DocOffset=1&amp;DocsFound=1&amp;QueryZip=TYTUL+%3CCONTAINS%3E+o+r%F3wnym+statusie&amp;Collection=proc4p&amp;SortSpec=KAD+Desc+ORDER+Asc+RODZAJ+Desc+DATA+Desc+POCZ+Desc+DOC%5FFN+Desc&amp;SearchUrl=http%3A%2F%2Fks%2Esejm%2Egov%2Epl%2Fsearch97cgi%2Fvtopic%3FQueryZip%3DTYTUL%2B%253CCONTAINS%253E%2Bo%2Br%25F3wnym%2Bstatusie%26ResultTemplate%3Dprocrslt%252Ehts%26QueryText%3DTYTUL%2B%253CCONTAINS%253E%2Bo%2Br%25F3wnym%2Bstatusie%26action%3DSearch%26Collection%3Dproc4p%26SortSpec%3DKAD%2BDesc%2BORDER%2BAsc%2BRODZAJ%2BDesc%2BDATA%2BDesc%2BPOCZ%2BDesc%2BDOC%255FFN%2BDesc%26ResultStart%3D1%26ResultCount%3D25&amp;ViewTemplate=procview%2Ehts&amp;ServerKey=Sejm2"&gt;Ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn&lt;/a&gt; też nie mają głowy do matematyki, bo w artykule 7 ustawy wpisali, że od 1 stycznia 2012 każda z płci ma mieć &lt;u&gt;co najmniej&lt;/u&gt; 50% miejsc w organie kolegialnym, co oczywiście jako niemożliwe jest bez sensu. Zresztą nawet jak zmienią to &amp;quot;co najmniej&amp;quot; na &amp;quot;nie więcej niż&amp;quot;, będzie ciekawie, bo oczywiście iść za tym musi zamienienie nieparzystych (a więc najefektywniejeszych) organów kolegialnych na takie gdzie można podzielić miejsca między płcie równiutko po połowie. Oczywiście to i tak wszystkiego nie załatwia bo nawet parzysty organ kolegialny, gdzie płcie rozkładają się idealnie po równo, musi mieć w swoim regulaminie zapisy na wypadek pata w głosowaniu, zazwyczaj wtedy decyduje głos przewodniczącego, który jest jeden i nieparytetowy. Ale na pewno i na to znajdzie się rada bo to bardzo pomysłowe towarzystwo.  &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;A na koniec rzut oka jak wyglądają &lt;a href="http://www.rownystatus.gov.pl/ver_pl/r_zespol.htm"&gt;parytety u samej ministry Środy&lt;/a&gt; , bo gdzie jak gdzie ale u pełnomocniczki ds równego statusu, walczącej właśnie o wprowadzenie parytetów ustawą, z pewnością jest wszystkiego po równo. No, prawie po równo. 17 kobiet, 3 facetów. Medice cura te ipsum.&lt;/p&gt;</description>
      <author>kataryna.kataryna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <comments>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Parytety-w-praktyce.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kataryna.blox.pl/2004/10/Parytety-w-praktyce.html</guid>
      <pubDate>Sun, 3 Oct 2004 16:40:22 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>"Co z tą Polską" - pierwszy odcinek</title>
      <link>http://kataryna.blox.pl/2004/09/Co-z-ta-Polska-pierwszy-odcinek.html</link>
      <description>&lt;p align="justify"&gt;Obejrzałam pierwszy odcinek nowego programu Lisa &lt;a href="http://www.tomaszlis.wp.pl/"&gt;&amp;quot;Co z tą Polską&amp;quot;&lt;/a&gt;  i mam mieszane uczucia. Oglądało się dobrze ale Lis był chyba zbyt spięty a silenie się na luz  (&amp;quot;mówią mi, że mam tu stać&amp;quot; , &amp;quot; teraz przerwa na reklamę bo jesteśmy stacją komercyjną i program musi na siebie zarabiać&amp;quot;) dodatkowo to wrażenie spiętości potęgowało, zasłonę milczenia należy też spuścić na nachalne próby pogodzenia Miller z Ziobro (pełny zapis rozmowy z oboma panami &lt;a href="http://tomaszlis.wp.pl/archiwum.html?wid=5851645&amp;_err=4&amp;ticket=82304641135259425NtIYNnnIzJXrk%2B9L%2FinhjxEYU1TeGCN7OMdtkmUJK9iw3A3SgOZ9QsffEC2jxNIsZHe12FpQJWvuo8Qc2CCWFCwDSvnx7%2B9ghK8mb4xmUJyHiuvi1xQjpauIQithaEl"&gt;tutaj&lt;/a&gt; ). Ale ogólne wrażenie bardzo dobre, w dużej mierze dzięki Leszkowi Millerowi i jego opowieściom o przechodzeniu do historii, która doceni ( &amp;quot;I jestem dumny, proszę pana, że ten polski premier nazywa się Leszek Miller&amp;quot;), opowieści Millera zawsze wprawiają mnie w pogodny nastrój (a poprawiacz humoru był pilnie potrzebny po tym jak z trzech polskich klubów do fazy grupowej Pucharu UEFA awansowała tylko Amica). &lt;/p&gt;&lt;p align="justify" /&gt;&lt;p align="justify" /&gt;</description>
      <author>kataryna.kataryna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <comments>http://kataryna.blox.pl/2004/09/Co-z-ta-Polska-pierwszy-odcinek.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kataryna.blox.pl/2004/09/Co-z-ta-Polska-pierwszy-odcinek.html</guid>
      <pubDate>Thu, 30 Sep 2004 22:52:17 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


