|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak Tusk Kamińskiego dymisjonował
14 września Rzeszowska prokuratura przesyła Kancelarii Premiera informację o zamiarze postawienia zarzutów Mariuszowi Kamińskiemu.
16 września Premier spotyka się z Kamińskim. Według notatki Jacka Cichockiego z 18 września, premier "zaznaczył
również, że w najbliższych dniach przeprowadzona zostanie analiza
prawna, jakie działania powinien podjąć Premier w związku z sytuacją
kiedy Szef CBA będzie miał postawione zarzuty karne. Na jej podstawie
zostanie podjęta decyzja o dalszych losach M. Kamińskiego na zajmowanym
stanowisku".
17 września Premier ma już wstępną analizę
prawną. Dwustronicowe pismo, zatytułowane "Notatka dla Prezesa Rady
Ministrów Pana Donalda Tuska ws. przesłanek odwołania Szefa Centralnego
Biura Antykorupcyjnego", jest podpisana przez Macieja Berka, szefa
Rządowego Centrum Legislacji.
Notatka Macieja Berka z 17 września: Bezsporne
jest, że osoba powołana na stanowisko Szefa CBA nie jest
funkcjonariuszem CBA w rozumieniu art. 62 ustawy. Oznacza to, że do Szefa CBA nie mają zastosowania regulacje określające zasady i tryb zawieszania funkcjonariusza w czynnościach służbowych w przypadku wszczęcia przeciwko niemu postępowania karnego.
(...) Art. 7 ust 1 punkt 3 ustawy statuuje wykazywanie nieskazitelnej
postawy moralnej jako jeden z warunków, jakie musi spełniać Szef CBA.
Na mocy art. 8 punkt 2 ustawy odwołanie Szefa CBA z zajmowanego
stanowiska następuje w przypadku "niespełnienia któregokolwiek z
warunków określonych w art. 7". (...) Określenie zamkniętego katalogu
przypadków, w których następuje odwołanie Szefa CBA z zajmowanego
stanowiska, przy jednoczesnym sformułowaniu w art. 6 ust. 1 ustawy
zasady jego kadencyjności, służyć ma zapewnieniu podstaw prawnych
uniezależnienia działania tego organu od bieżącej sytuacji politycznej.
Uwzględniając przedstawiony wyżej stan prawny, należy stwierdzić, iż wszczęcie
przeciwko Szefowi CBA postępowania karnego, postępowania w sprawie o
wykroczenie (wykroczenie skarbowe) lub postępowania dyscyplinarnego nie
skutkuje w każdym przypadku obowiązkiem jego odwołania z zajmowanego
stanowiska przez Prezesa Rady Ministrów.
Notatka Macieja Berka do Donalda Tuska z 17 września (strona 1) Notatka Macieja Berka do Donalda Tuska z 17 września (strona 2) 6 października Rzeszowska prokuratura stawia Mariuszowi Kamińskiemu zarzuty. 7 października Premier wszczyna procedurę odwołania
Mariusza Kamińskiego, zgodnie z wymogiem ustawy, zwraca się do
prezydenta o wyrażenie opinii w tej sprawie. Tego lub następnego dnia
premier wypowiada jakże zaskakującą w kontekście tego co właśnie z
Kamińskim robił opinię o nim.
9 października Donald Tusk: Nie miałem i nie mam żadnych zastrzeżeń o charakterze etycznym czy politycznym wobec pana Kamińskiego za to, że doszedł do tej wiedzy [a aferze hazardowej] i mi ją przedstawił. Premier dostaje drugą opinię Macieja
Barka, o takim samym tytule i bardzo podobnej treści. Berek powtarza,
że samo postawienie zarzutów nie skutkuje koniecznością odwołania,
wskazuje co należy brać pod uwagę.
Notatka Macieja Berka z 9 października: Należy stwierdzić, iż wszczęcie przeciwko Szefowi CBA postępowania karnego może skutkować jego odwołaniem z zajmowanego stanowiska przez Prezesa Rady Ministrów w takim stanie faktycznym, którego analiza wskazywać będzie przede wszystkim na: 1) prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego, adekwatne do aktualnego etapu wszczętego postępowania karnego; 2) "wagę" czynu zabronionego, stanowiącego podstawę wszczęcia postępowania karnego, stanowiącego podstawę wszczęcia postępowania karnego; 3) wysoki stopień uszczerbku w dobrach chronionych prawem albo rozmiar zagrożenia tych dóbr wywołany czynem, stanowiącym podstawę wszczęcia postępowania. Notatka Macieja Berka do Donalda Tuska z 9 października (strona 1) Notatka Macieja Berka do Donalda Tuska z 9 października (strona 2) 13 października Premier nie czekając na opinię
prezydenta odwołuje Mariusza Kamińskiego. Tego samego dnia dostaje też
kolejną opinię prawną, tym razem przygotowaną przez Departament Prawny
Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na polecenia Tomasza Arabskiego.
Jednym z punktów opinii jest "Analiza przepisów prawnych w zakresie
konsekwencji nie wyrażenia opinii przez Prezydenta Rzeczypospolitej
Polskiej na temat odwołania Szefa CBA dla jego skuteczności".
Pismo Biura Prawnego Kancelarii Premiera: Za wskazówkę interpretacyjną per analogiam dla określenia maksymalnego terminu dla wydania odpowiedniej opinii uznać w tym zakresie można treść art. 106 kpa, który w paragrafie 3 stwierdza, iż organ, do którego zwrócono się o zajęcie stanowiska, obowiązany jest przedstawić je niezwłocznie, jednak nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia doręczenia mu żądania, chyba, że przepis prawa przewiduje inny termin. (...) Z istniejących w tym zakresie norm prawnych nie wynika możliwość odwołania bez wyrażenia oficjalnej opinii przez Prezydenta RP. (...) Departament Prawny stwierdza, że nie należy wykluczyć odwołania Szefa CBA bez wyrażenia opinii Prezydenta, w czasie - jak wyżej wskazano - najwyżej dwóch tygodni, z tym zastrzeżeniem, że może to powodować zarzut naruszenia przepisów prawa przez organ odwołujący. Pismo Departamentu Prawnego Kancelarii Premiera z 13 października (strona 1) Pismo Departamentu Prawnego Kancelarii Premiera z 13 października (strona 2) Pismo Departamentu Prawnego Kancelarii Premiera z 13 października (strona 3) Pismo Departamentu Prawnego Kancelarii Premiera z 13 października (strona 4) Chyba nie trzeba nic dodawać, bo daty
i pisma mówią same za siebie. Tusk nie musiał odwoływać Kamińskiego,
musiał za to czekać na opinię prezydenta. I choć to wszystko wiedział
od swoich własnych prawników, bardzo chciał zrobić to, czego wcale nie
musiał, i bardzo nie chciał zrobić tego, co miał obowiązek. Co takiego
się zatem stało, że nie można było poczekać z czyszczeniem CBA, a
premier nawet nie zadbał o pozory normalności całej procedury? Zupełnie
tego nie rozumiem, tym bardziej, że - jak sam zadeklarował obalając
przy okazji narrację własnej partii o zastawionej na siebie pułapce -
nie miał do Kamińskiego żadnych zastrzeżeń o charakterze etycznym czy
politycznym za to, że go poinformował o ustaleniach CBA (może posłowie
z komisji przypomną Tuskowi tę jego wypowiedź i spytają kiedy i po czym
zorientował się, że Kamiński na niego zastawił pułapkę, skoro jeszcze
odwołując go zapewniał, że jego zachowanie nie budzi tu jego
zastrzeżeń).
Po takiej publicznej egzekucji Kamińskiego za ujawnienie "afery hazardowej" nieprędko się ktoś odważy ujawnić jakiekolwiek machlojki partii rządzącej, bo jej zemsta jest ekspresowa i bezwzględna. Ale sądząc po tym jak się następca Kamińskiego uwija z szukaniem i dostarczaniem dziennikarzom kolejnych sensacji na temat Kamińskiego, jemu raczej gniew Tuska nie grozi. Choć tylko dwa dęte doniesienia do prokuratury po czterech miesiącach szukania trochę rozczarowują. wtorek, 02 lutego 2010, kataryna.kataryna
TrackBack
Komentarze
2010/02/02 22:16:54
@ Marie
Dzięki, poprawiłam. Dokumenty mam u siebie w komputerze i nie wiem jak je sensownie udostępniać.
Gość: Marie, public69930.xdsl.centertel.pl
2010/02/02 22:31:51
@ Kataryna
Analiza prawna Berka dot. statusu Kamińskiego stoi w sprzeczności z tym, co publicznie mówili politycy PO i nowy szef CBA. Tuż po jego odwołaniu mówiono i pisano: Mariusz Kamiński wciąż jest funkcjonariuszem CBA to ocena prawników CBA. Były szefa CBA jest zawieszony na trzy miesiące i dostaje co miesiąc połowę pensji. Po trzech miesiącach od zawieszenia Rz pisze: Jak ustaliła Rz, niedawno nowe kierownictwo CBA zaproponowało Kamińskiemu polubowne załatwienie sprawy. Ugoda miała polegać na tym, że Kamiński zwróci się z podaniem do Wojtunika o zwolnienie ze służby. Były szef CBA jednak odmówił, gdyż uważa, że kiedy Tusk odwołał go ze stanowiska szefa CBA, równocześnie przestał być funkcjonariuszem biura. Argumentował, że nie może w tej sytuacji prosić o zwolnienie ze służby, gdyż od 13 października 2009 r. już w niej nie jest. www.rp.pl/artykul/420389_CBA_odwiesilo_Kaminskiego.html Dlaczego CBA chce dziś polubownie załatwić sprawę z Kamińskim? Kamiński złożył wniosek do sądu administracyjnego ws. wydania mu świadectwa pracy. Kto i dlaczego boi się ewentualnej przegranej w sądzie?
Gość: Marie, public69930.xdsl.centertel.pl
2010/02/02 22:38:08
@ Kataryna
Warto wrzucić jeszcze jedną datę do kalendarium ws. odwołania Kamińskiego - 8 października Nowy plan PO na pozbycie się Kamińskiego Donald Tusk za wszelką cenę chce odwołać szefa CBA. PO znalazła na to nowy sposób. Otóż Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego mogłaby odebrać Mariuszowi Kamińskiemu certyfikat dostępu do informacji niejawnych. Gdyby tak się stało, premier będzie miał obowiązek go odwołać. dziennik.pl/polityka/article453047/Nowy_plan_PO_na_pozbycie_sie_Kaminskiego.html 2010/02/02 22:38:30
@Marie
Pytanie retoryczne. Oczywiście Tusk, który prędzej czy później stanie za to (i nie tylko) przed TS
Gość: Cyceron, elo111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/02 23:09:43
@ Marie
Tusk nic jeszcze sensownego nie zrobił w tej kadencji i dlatego boi się sądu administracyjnego, żeby się nie okazało , że nawet Kamińskiego nie udało mu się skutecznie wyrzucić z funkcji, a dlaczego tak w panice go usuwał dowiemy się pewnie niedługo. 2010/02/02 23:22:13
Gość: mieszkaniec zoologu, accp187.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 02:15:00
Witaj Kataryno!
Opinia Departamentu Prawnego jest taka jaka jest. Uwzględnia wszystkie wątki jakie wówczas się w mediach przewijały łącznie ze współpracą z partią (w domyśle z PiSem); vide str. 2 opinii - art. 7 ust. 4 ustawy Szef CBA nie może należeć do partii politycznej, ani z nią współpracować. Opinię sporządził młody stażem (może także wiekiem ?) radca prawny wpisany w 2006 r. na listę Okręgowej Izby Radców Prawnych w Opolu (to informacja publiczna możesz sprawdzić zwróć uwagę na jego pieczątkę). Z Opola, hm w Warszawie w Kancelarii PRM. No, bywa i tak. Z perspektywy czasu, przyczyny odwołania Kamińskiego wydają się błahe, bo premier ujawnioną aferę mógł zgasić i bez szkody dla własnego wizerunku wywalić Chlebowskiego z Drzewieckim z partii, wieszając przy okazji psy na wrednych partyjnych kolegach i prasie, która ujawniła to, co miało być dyskretne. Ale spanikował. I to dwukrotnie. Co takiego wie, powiedział, albo mógłby powiedzieć Drzewiecki ? Jakie materiały prasowe przesłał Kamiński premierowi ? Pozdrawiam.
Gość: janusz, chello089077103077.chello.pl
2010/02/03 06:46:09
Witaj,
czy sądzisz całkowicie, że paniczne i niezgodne z prawem odwołanie Kamińskiego to tylko zemsta? Czy nie chodziło głównie o odcięcie go od zaplecza - współpracowników, dokumentów, techniki, etc.? Bez niego przecież można swobodnie manipulować materiałami - vide, zarzucenie komisji dokumentami tuż przed przesłuchaniem Tuska. Kamiński był zbyt niebezpieczny pozostając na stanowisku i trzeba go było bezwzględnie i jak najszybciej usunąć, pies drapał lege artis. ps. jeśli dobrze zrozumiałem przytoczony przez ciebie dokument Kamiński nie był jako szef FUNKCJONARIUSZEM CBA.
Gość: waw, 85.117.21.12*
2010/02/03 10:17:17
Do dzisiejszego wpisu Kataryny pasują dwa przysłowia: "Król jest nagi" i "Kłamstwo ma krótkie nóżki".
Dziwi mnie tylko dlaczego Tusk tak postąpił, przecież Kamiński mu ufał, przecież w całej aferze hazardowej nie było cienia udziału Tuska, nikt z Kamińskim na czele niczego mu nie zarzucał. Dlaczego więc? Przecież to co Tusk zrobił kosztowało go (prawdopodobnie) z efekcie prezydenturę. Czy chciał bronić Schetynę i jego ludzi? Czy chciał bronić Drzewieckiego? Przecież rozjeżdżając walcem Kamińskiego tak naprawdę uderzył nie w PiS tylko głównie w Kapicę bo to Kapica najmocniej bronił tej ustawy przed "sobiesiakami". A może bronił partii? - no to ta obrona mu najgorzej chyba wyszła. @Janusz - zgadzam się w stu procentach - moim zdaniem dałeś jedyne logiczne wyjaśnienie amoku w jakim działał Tusk. I jeszcze mala poboczna uwaga @Kataryna rzecz ważną dla zrozumienia mentalności aktywu ale i wielu zwolenników PO: "Po takiej publicznej egzekucji Kamińskiego za ujawnienie "afery hazardowej" nieprędko się ktoś odważy ujawnić jakiekolwiek machlojki partii rządzącej, bo jej zemsta jest ekspresowa i bezwzględna." Pamiętam jak Anna Cugier-Kotka, w dziwnych co prawda akolicznościach, ujawniła PO WYBORACH że ktoś ją szarpał na osiedlu i oskarżał o zdradę. Pamiętacie na pewno, kopnał ją w kolano i pochnął. Pamiętam komentarze zwolenników PO na forum WP. Najbardziej wstrząsnął mną jeden: "Ogolić jej głowę" - wstrząsnął bo otworzył wspomnienia z filmów o okupacji, ale były o wiele gorsze teksty - także nawołujące do pobicia Kotki. Czekam kiedy pojawią się na murach hasła:" Pan Bóg zawsze przebacza - Platforma Obywatelska nigdy!"
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/03 10:58:52
Charakterystyczne, że prokuratura stawia zarzuty Kamińskiemu dopiero 6 października. Dlaczego Premier musiał się najpierw dowiedzieć, jakie będą skutki zarzutów? Normalnie działa się w sposób odwrotny - są zarzuty, jest dylemat prawny, kierowane jest pytanie do Biura Prawnego. A tutaj działa się tak, jakby postawienie zarzutów Kamińskiemu było uzależnione od analizy prawnej Berka. Po co Berek pisał drugą notatkę? Bo treść pierwszej się nie spodobała? Sytuacja widać była tak dynamiczna, że Tusk zdecydował się jednak działać mimo niekorzystnych opinii swoich podwładnych. Chyba już pisałaś o tym Kataryno, ale w dalszym ciągu nie poznaliśmy chyba uzasadnienia przedłużenia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA w związku z "aferą gruntową". Z tego co pamiętam śledztwo było przedłużone do 31 sierpnia 2009 r. Co takiego wydarzyło się w okolicach 31 sierpnia, że nie można było zamknąć śledztwa i jak prokuratorzy motywowali konieczność jego przedłużenia?
2010/02/03 11:07:21
@Kataryna
Dokumenty najlepiej udostępniać jako GoogleDocs (docs.google.com) - możesz publikować dokumenty tekstowe, arkusze kalkulacyjne, prezentacje. Masz kontrole na dostępem do dokumentu: może być udostępniony tylko wybranym osobom lub wszystkim. Istnieje również możliwość udostępnienia dokumentu jako strony www (np docs.google.com/View?id=dhfskgzm_15gf522vd2). 2010/02/03 12:01:03
Jak to jest Mariuszem Kaminskim naprawde ?
Dla jednych rycerz prawdy publicznie sciety , a dla innych niekoniecznie. renata.rudecka-kalinowska.salon24.pl/134066,mireksie-ulamana-korba-kataryny
Gość: Cyceron, elo111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 12:55:05
@ marzencic
Wy rasowe , pełnokrwiste Platfusy macie jedną wspólną cechę, w tej zwierzęcej nienawiści do ludzi posłużycie się każdą manipulacją aby wasze, platfusie zdegoenerowane racje były na wierzchu, tak jest i w twoim typowym i klasycznym przypadku, zamieściłeś link z opinią jakiejś sfrustrowanej pani z 26 października 2009 roku, Kataryny i nas na takie plewy nie bierz, lepiej przenieś się na portal takich samych frustratów jak ty i nie psuj tu powietrza, odpowiednim dla ciebie forum jest niewątpiwie spieprzajdziadu.pl !
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/03 13:20:10
@ marzencic
Kataryna bardzo wyczerpująco opisała sprawę tarczy antykorupcyjnej podpierając się bogatą dokumentacją. Wykazała w jaki sposób Rząd manipulował informacją. Odsyłam do tych notatek - tamta Pani na Salonie24 poprzestała na zmanipulowanej wersji zdarzeń powielanej wówczas przez wszystkie gazety. 2010/02/03 13:36:42
Brawo CYCERON!
Proponuję umieszczenie w nagłówku blogu KATARYNY: TYLKO DLA ZWOLENNIKÓW Prawa i Sprawiedliwości! ( Nur fuer PiS-Anhaenger!) Niestety nie potrafię przetłumaczyć na obcy język prezydenckiego apelu SPIEPRZAJ DZIADU!, do którego Cyceron( pewnie ten od CYCa! tak chętnie się tu odniósł! Zastrzegam, że nie kieruję tej uszczypliwości pod adresem Bogu ducha winnej KATARYNY!
Gość: waw, 77-254-29-42.adsl.inetia.pl
2010/02/03 13:41:39
@Stlecki
No pięknie to przetłumaczyłeś! Brawo! ale tak na marginesie - po co?
Gość: Cyceron, elo111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 14:08:54
@ stlecki
Nie mam nic do was, wiernych wyborców Platformy, możecie sobie głosować nawet na Ryśka Sobiesiaka ale nie powinniście robić tu wody z mózgu ludziom , którzy angażują się w naprawę Polski, nie używajcie do tego manipulacji , szkoda życia. 2010/02/03 14:23:40
@cyceron.
Kolego, nie ty decydujesz na szczescie gdzie mam sie wypowiadac. Lubie tu zagladac i obserwowac wasza niezwierzeca przyjazn i tolerancje wobec pogladow innych. @stlecki Wiem na co sie tutaj narazam. Zwykle odzywa sie ktos niepytany wytacza pare beczek piany i zemle przeklenstwo w ustach. Dlatego dialog z wyznacami Pe i Es-u jest trudny ale mozliwy. Najgorsze moze nastapic po jesiennych wyborach prezydenkich. Jesli obecny prezydent przegra z kretesem z jakims trzeciorzednym chlystkiem z PO, wtedy stanie sie oczywiste dla wielu , ze na wyzwolenie kraju trzeba bedzie czekac wiele lat. Czlowiek sfrustrowany latwo sie denerwuje i atakuje na oslep kogo popadnie.
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/03 14:31:09
Chciałbym się odnieść do uwag, które pojawiły się w komentarzach na Salonie (nie jestem tam zalogowany i nie zamierzam). Nagle ociemniały napisał, że skoro nie stosuje się Kpa do ustawy o CBA, to niemożliwe jest stosowanie analogii, a wobec tego do obliczenia terminu trzeba stosować art. 123 ust. 3 Konstytucji określający termin, w jakim Prezydent powinien podpisać ustawę uchwaloną w trybie pilnym. To wyjątkowa bzdura. Nie można przeprowadzić żadnej analogii pomiędzy opiniowaniem przez prezydenta powołania lub odwołania z funkcji Szefa CBA a procesem legislacyjnym. Ustawa o CBA nie przewiduje stosowania wprost przepisów Kpa, ani stosowania odpowiedniego tych przepisów. Jednak stosowne przepisy nie przewidują terminu dla wydania opinii przez Prezydenta. Mamy tu do czynienia z luką prawną, dlatego stosowanie analogii jest potrzebne i dopuszczalne. Z pisma jasno wynika, że termin na wydanie opinii to 14 dni. Tyle wiedział Tusk i na tym powinien się oprzeć. Ale się nie oparł.
Gość: mazur, host-85-27-110-133.brutele.be
2010/02/03 16:00:23
@ waw:
No przecież stlecki przetłumaczył to na niemiecki, bo PiS to kaczo-faszyzm. A jak faszyzm, tzn. że musi być po niemiecku. A po niemiecku, bo jasne jest, że Niemcy to faszyści. Jeśli Niemcy są faszystami to Jarosław jest z pewnością Volksdeutschem. POlska dla POlaków??? Czy to chciałeś powiedzieć, stlecki???
Gość: mazur, host-85-27-110-133.brutele.be
2010/02/03 16:20:39
@ marzencic:
Twoja wypowiedź @stlecki, szczególnie ostatnie zdanie, bardzo mi pasuje do wydarzeń 2005 roku, kiedy to Lech Kaczyński został wybrany Prezydentem RP. Zazwyczaj normalnemu człowiekowi frustracja przechodzi po jakimś czasie (bo znajduje sobie inne cele, zadania, etc.). Psychopatów frustracja nie opuszcza. I dlatego doszło do tego słynnego 'dożynania watahy' w 2007 roku, które trwa po dzień dzisiejszy. Mimo wszystko ufam, że Polacy w październiku wybiorą sobie na prezydenta w miarę normalnego kandydata a nie jakiegoś frustrata. I z jednym z Tobą się zgadzam: Obaj obecni oficjalni kandydaci PO na zastępców Donalda w wyborach prezydenckich to trzeciorzędny wybór, aczkolwiek nie są chłystkami.
Gość: , 62.190.93.3*
2010/02/03 16:51:04
Dymisja to nic, w porownaniu do tego o czym pisza tutaj:
intuicyjnetrendy.blogspot.com/ Co myslicie?
Gość: kuba, 195.33.106.*
2010/02/03 18:13:16
Kataryna przyjęła pewien pogląd i teraz dobiera fakty oraz przedstawia je tak, aby ten pogląd uzasadnić. A to skrajnie subiektywne podejście do opisywanej rzeczywistości. Po takie to można sięgnąć do GW czy RZ.
Przykład: "Tusk nie musiał odwoływać Kamińskiego, musiał za to czekać na opinię prezydenta" Musiał czekać. To nieprawda. Kpa w tej sytuacji nie ma zastosowania. Czy Tusk mógłby złożyć skargę na bezczynność organu w przypadku braku opinii Prezydenta? Oczywiście nie. Stąd w zacytowanej opinii prawnej ostrożna informacja, iż kpa m o ż n a zastosować przez analogię. Ale od analogii w prawie do prawnego obowiązku długa droga. Zatem nie musiał. Ciągle wierzę, że ktoś z pasją poznawania rzeczywistości będzie umiał ją przybliżyć i to bez wiernopoddańczego, czy nienawistnego zaślepienia.
Gość: Marie, public73536.xdsl.centertel.pl
2010/02/03 19:11:41
@ kuba
Jeżeli jesteś prawnikiem - to warto byś poznał w tej sprawie opinię innego prawnika. Jeżeli nie jesteś prawnikiem to tym bardziej warto byś poznał opinię jakiegokolwiek prawnika. Nie bez powodu polecam opinię Piotra Brzozowskiego, bo jest to ten prawnik, który nakazem sądowym wymusił udostępnienie mu słynnego raportu Pitery. Oto jego opinia: "Premier Donald Tusk odwołał Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA. Są jednak poważne wątpliwości, czy zrobił to legalnie. Przeczytaj ekspertyzy kancelarii Civitas et Ius. W związku z wybuchem tzw. afery hazardowej premier już w zeszłym tygodniu postanowił odwołać szefa CBA, który ujawnił rozmowy polityków PO z lobbystami. Jednak zdaniem prawnika Piotra Brzozowskiego z kancelarii Civitas et Ius, procedura odwołania Kamińskiego przebiegła niewłaściwie. Są też poważne wątpliwości, czy Tusk może ją kontynuować bez uwzględnienia opinii prezydenta. Według prawnika, opinia Kolegium ds. Służb Specjalnych, niezbędna do odwołania szefa CBA, jest wadliwa i powinna zostać wydana ponownie. Dlaczego? - Przewodniczącym tego ciała jest z urzędu Prezes Kancelarii Rady Ministrów. Przewodniczy spotkaniom, może zgłaszać wnioski, ale nie może głosować jeśli chodzi o wnioski przez siebie zgłoszone - twierdzi Brzozowski. Tymczasem Tusk głosował. I to właśnie czyni opinię Kolegium nieważną. Brzozowski analizuje też, czy premier może podjąć decyzję o odwołaniu szefa CBA bez uzyskania opinii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Niestety, ustawa o CBA nie określa w jakim terminie właściwe organy opiniujące (tutaj prezydent) mają przedstawić szefowi rządu swoją opinię na temat odwołania szefa Biura. Zdaniem Brzozowskiego mamy tutaj do czynienia z "luką konstrukcyjną w ustawie". Całość opinii tu: fronda.pl/news/czytaj/odwolac_kaminskiego_nawet_nielegalnie 2010/02/03 19:11:42
Jedna uwaga co do lansowania poglądu, ze Mariusz Kamiński jest nadal funkcjonariuszem CBA.
Nie jest i nigdy nie był funkcjonariuszem CBA. Szefem CBA zostaje się podstawie POWOŁANIA, zaś funkcjonariuszem na podstawie MIANOWANIA. Obydwa wymienione źródła nawiązania stosunku pracy są całkowicie odrębne i nie zachodzą pomiędzy nimi analogie. Prerogatywa do powołania zwykle wiąże się z prawem do odwołania powołanego w każdej chwili. W przypadku szefa CBA możliwość odwołania została wolą ustawodawcy ograniczona do enumeratywnie określonych przypadków. Mianowanie funcjonariusza w odróżnieniu od powołania jest decyzją administracyjną, Organem uprawnionym do wydania decyzji o mianowaniu jest tylko Szef CBA - art. 52 i 54 ustawy o CBA. Art. 52. 1. Stosunek służbowy funkcjonariusza powstaje w drodze mianowania na podstawie zgłoszenia się do służby. 2. Początek służby funkcjonariusza liczy się od dnia określonego w decyzji o przyjęciu do służby i mianowaniu na stanowisko służbowe w CBA. Art. 54. 1. Szef CBA jest właściwy do przyjmowania do służby w CBA, mianowania funkcjonariuszy na stanowiska służbowe oraz ich przenoszenia, delegowania, oddelegowania, zwalniania i odwoływania ze stanowisk służbowych, zawieszania i uchylania zawieszenia w czynnościach służbowych, zwalniania ze służby oraz stwierdzania wygaśnięcia stosunku służbowego. 2. W sprawach osobowych funkcjonariuszy innych, niż wymienione w ust. 1, są właściwi przełożeni, upoważnieni przez Szefa CBA. 3. Sprawy osobowe, o których mowa w ust. 1, są załatwiane w drodze decyzji. Nie było decyzji o mianowaniu nie ma funkcjonariusza. Zresztą Szef CBA nawet gdyby chciał nie może wydać decyzji o mianowaniu siebie funkcjonariuszem. To jest proste jak kij od szczotki. Nie ma w tym żadnych niuansów prawnych. Działania obecnego Szefa CBA są wobec tego stricte contra legem i nakierunkowane na nękanie Mariusza Kamińskiego. To co wyprawia Wojtunik jest wyraźnie działaniem na zlecenie polityczne. Stosowanie kpa w sprawie zasięgnięcia opinii jest istotnie kontrowersyjne, jednak nie odwołanie Kamińskiego bez opinii prezydenta nie musi ujść Tuskowi bezkarnie. W sposób oczywisty premier złamał przepis ustawy. Kalendarium związane z postawieniem zarzutów Mariuszowi Kamińskiemu zarzutów, hucpa z trybem odwołania Mariusza Kamińskiego, bezprawne działania Wojtunika wskazują na intencje premiera, które mogą być oceniane procesowo. Nieszczęściem jest tylko niezawisłość sędziów od zdrowego rozsądku i rozstrzyganie spraw w sposób gdzie dodatkowym kryterium oceny materiału dowodowego są poglądy polityczne. 2010/02/03 19:23:56
Napisałem to Kataryno dlatego, że basia.basia bredzi od rzeczy, na Twoim blogu w Salonie24, jak nie przymierzając Glock-Zieliński. Pisać tam nie mogę, a teraz już nawet nie chcę :)
Kamiński NIE BYŁ i NIE JEST FUNKCJONARIUSZEM oraz nie mógł nim być, nawet gdyby bardzo chciał.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/03 20:25:27
W 1997 roku miałem wątpliwą przyjemność obserwować z bliska tworzenie się tzw Mlodzieżowego AWS-u. Ciała o tyle ważnego że przysługiwały mu na listach AWS dwa mandaty poselskie. Młode lwy ówczesnej konserwy ( jak się okazało głównie NZS-u) wyostrzyły pazury i zaczęły sobie wydrapywać oczy. Jeden mandat łapsnął Adam Bielan i bardzo zresztą dobrze bo bił konkurencję na łeb, ale o resztę toczyły się boje. Nie stałem po żadnej ze stron i choć miałem mandat na zebrania to obserwowałem w osłupieniu co się dzieje. Pamiętam z tych spotkań młode lwy z wydziału prawa jednej z najbardziej renomowanej polskiej uczelni. Pamiętam jak rozrabiali i rozwalali wszystko żeby tylko coś dla siebie ugrać. To było żałosne. Przerzucali się paragrafami statutu, kruczkami, furtkami słownymi i interpretacją zapisów. Pamiętam spotkanie na które przyszedł ze mną kolega - też z NZS-u bo mieliśmy uzgadniać sprawy lokalowe NZS-ów na uczelni. Do dziś nie wiem o co chodziło - naprawdę! Dowiedziałem się tylko ze jednemu z obecnych spotkanie było nie na rękę bo nie mogłi być na nim wszyscy "jego ludzie". Efekt - spotkanie z uwagi na jakieś paragrafy rozpędzono bo...znalazł się na nim człowiek nie mający nandatu do głosowania. Więcej tam nie poszedłem.
Do dziś jednak wiem że teza głoszona niegdyś przez mojego znajomego to święta racja: "Lekarze, dziennikarze i prawnicy to najgorszy element w życiu państwa" Przerzucanie się przez was paragrafami jest ważny - gdzieś POWYŻEJ mojej inteligencji ale przyznaję - to że Tusk odwołał Kamińskiego to jest skandal i to wielki skandal i żaden paragraf mnie nie przekona że miał prawo - a nawet jeśli miał to nawet prawnikom nie dam się przekonać że nie było to wynikiem pracy CBA wobec ludzi PO. Szkoda że paragrafy tak często przeczą zdrowemu rozsądkowi, i szkoda że są ludzie którzy je ponad ten rozsądek i uczciwość przedkładają.
Gość: Tozet71, aeff158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 22:01:19
Na początku pozdrawiam Cię Kataryno.... A teraz tylko jedno pytanie - " A gdzie w tym wszystkim jest Polska????"
2010/02/03 22:07:59
@mazur.
Jesli chodzi o tych dwoch najczesciej wymienianych , nie dorastaje nawet do piet dzisiejszemu prezydentowi. pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Komorowski_(polityk) pl.wikipedia.org/wiki/Rados%C5%82aw_Sikorski. @waw. W 1980 roku miałem wątpliwą przyjemność obserwować z bliska tworzenie sie elit solidarnosciowych w pewnym duzym miescie. Sam tez bylem naiwniakiem i wierzylem ,ze rewolucyjny zapal wystarczy aby naprawic Polske. Potem obeserwowalem "kariery" szlachetnych dzialaczy . Madrzy zajeli sie tym na czym najlepiej sie znaja czyli zostali w swoim zawodzie albo wyemigrowali. Do polityki uciekla wiekszosc tych , ktorym nie powiodlo sie w interesach. Twierdzili oczywiscie ,ze splajtowali przez uklady i pech. We Francji sa pewne wymogi formalne dla zawodowego polityka. Czlowiek musi ukonczyc Ecole Normale Superiere czyli piekielnie elitarna szkole dla najbardziej bystrych. Mlode pokolenie juz ostrzy sobie zeby na wladze i nie bedzie tolerowac ludzi niekompetentnych , ktorzy dlatego chca ja sprawowac , ze dostali kiedys kopniaka od jakiegos SB-ka albo byli w slusznej organizacji. Dlatego @mazur ma racje ,ze zyciorysy niewiele sa warte. Tylko dlaczego ta zasada dotyczy tylko ludzi z PO ? P.S. Posprzeczajmy sie na temat programow i skutecznosci ich wprowadzenia ( PO oceniam na 3 albo -3 w tej dziedzibnie ) ,a nie walkujmy w kolko tego czy general J. byl patriota czy lajdakiem nawet jesli wyglada na to ze byl tym ostatnim. Ja nie widze roznicy miedzy moralnoscia PO-wcow ,a PIS-owcow . I moglbym zestawic w pary , kabotynow. hochsztaplerow i cwaniakow z kazdej partii. Najbardziej przebiegli i cyniczni sa ci z PSL i nikt sie ich nie czepia.
Gość: Iwa, acjd94.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 22:13:10
Dlaczego Tusk zrobił, co nie musiał? Chyba jednak musiał. Myślę, że afera Drzewieckiego i Chlebowskiego to tylka jedna z wielu. Przecież nikt z ekipy Tuska nie wiedział jakie są materiały na kolesiów. Należało więc przejąć jak najszybciej firmę, zeby więcej nie wyszło. Tusku-tusku powinien stanąć przed TS. Daj Boże prawda zwycięży. Zobaczymy co dziś nam p[okaże Misja specjalna. Pozdrowienia.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/03 23:12:02
@Marzencic
Oczywiście, Ty masz bardzo dużo racji ale komuś trzeba zaufać, na kogos trzeba postawić - choćby po to żeby nie wyemigrować. Wiesz, kurczę, bardzo dobrym przykładem był jeden tekst Kataryny do poprzedniego Jej wpisu. Tym o relatywiźmie moralnym ważnego ośrodka opiniotwórczego jakim jest i była GW. Nie chcę tu psioczyć na GW czy Michnika bo wiem ze nie o to chodzi, ale próbowac, w zgodzie z tym co mówisz, i w zgodzie z tym co Cie wkurza w wyborach ludzi dawnej Solidarności pokazać Ci jak ja widze miejsce gdzie są dziś Ci spośród dawnych działaczy, którzy się zeszmacili, i zeszmacili swoje zasady. Zaczekaj chwileczkę , przyciągnę tu jeden z komentarzy Kataryny do jej własnego wpisu, przyciągnę go z Salonu. On świetnie pokazuje relatywizm za który sprzedali sie dawni "tytani" uczciwości. Posłuchaj: "Zestawiłam ich żeby pokazać kontrast Takie ćwiczenie na wyobraźnię. Która gazeta odważyłaby się w 2003 roku puścić tekst Gadomskiego jako komentarz do afery Rywina? I jaka byłaby dzisiaj reakcja gdyby Michnik zapodał ten swój tekst? Fakt, że chyba nikomu nie mieści się to w głowie pokazuje jaką porażkę odnieśliśmy przez ostatnie siedem lat zmarnowanego wstrząsu." Ja dopiero po tym jej wpisie zrozumiałem o czym my własciwie rozmawiamy. To o czym Ty mówisz znakomicie tez opisał Jacek Kaczmasrski w Epilogu do piosenki "Nasza klasa" - posłuchaj - naprawdę warto. Nie sądze aby jakikolwiek tytuł czy papier miał predestynować na stanowiska publiczne w polityce, bo wykształcenie nie gwarantuje zasad moralnych i uczciwości KONIECZNYCH w zdrowym życiu publicznym. Żeby się nie przerzucać błotem w dyskusjach i nie wywalać sobie na stół nazwisk dupków z antagonistycznych partii i własnie to uważać za kluczowe argumenty, to potrzebna jest wiedza na temat moralności i uczciwości ludzi tych partii - nie wrażenie ani odczucia ale wiedza na temat dokonań a tu - jak sądze PO to wypada strasznie słabo. 2010/02/03 23:14:13
@ marzencic
Młode pokolenie nieuków, specjalistów od układania towaru na półkach. Za degradację szkolnictwa minister Hall powinna stanąć przed Trybunałem Stanu jeszcze przed Tuskiem. Skutki jej obłąkanej polityki oświatowej odczujemy dopiero za kilka, kilkanaście lat.
Gość: psychiatra, 77-254-109-160.adsl.inetia.pl
2010/02/03 23:28:50
Wczoraj wieczorem w Tvp info p. Arłukowicz stwierdził, że podczas przesłuchiwania Premiera będzie się kierował szacunkiem, jaki żywi dla struktur Państwa, w tym dla Urzędu Premiera.
Gdy prowadzący audycję redaktor zasugerował, że raczej powinien kierować się dążeniem do wyświetlenia prawdy, pan poseł uśmiechnął się zniewalająco i życzył mu... zdrowia. Dzielny dotąd p. poseł chyba się trochę zaciukał. Warto więc chyba przypomnieć, że: 1. Przed komisją stanie nie Urząd Premiera, ale ŚWIADEK Donald Tusk 2. Świadek Donald Tusk jak każdy premier piastuje Urząd Premiera jedynie czasowo i jak każdy premier z racji piastowania tego urzędu jest ZOBOWIĄZANY do dbania o interesy PAŃSTWA 3. Świadek Donald Tusk wylądował przed komisją w związku z ujawnieniem faktów, które pozwalają sądzić, że przedkłada on interesy swojej partii NAD interesy Państwa, wykorzystując do tego celu siły i środki, w które wyposaża go piastowany Urząd. Szacunek z racji piastowania urzędu to prosta droga w maliny, bo piastujący może nie dorastać do tego, co piastuje. Ponadto sam p. Tusk darzy szacunkiem struktur Państwa, czemu publicznie dał wyraz zaledwie parę dni temu, barwnymi słowy opisując Urząd Prezydenta. Dla zdrowia powszechnego pozostańmy więc może wszyscy przy zwykłym ludzkim szacunku, takim jaki należy się każdemu z nas.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/03 23:34:12
@Marzencic
Przepraszam bo nagadałem się jak gamoń a nie skonkludowałem i waściwie nie wiadomo o co mi własciwie chodzi - na szczeście demokracja polega na tym że w parlamencie nie ma tylko jednej partii, musimy głosowac na ludzi - masz kiespkie doświadczenia z ludźmi PiS-u OK głosuj na kogoś innego. Naszym obowiązkiem jest głosować na ludzi którym ufamy a "papierem" którego role we Francji, jak mówisz spełnia dyplom Ecole Normale Superiere niech u nas spełniają zasady moralne - nakreślone, wyraziste i nienaginalne. Jeśli kogoś uważam za idiotę czy złodzieja to nie głosuję na niego np tylko po to że on wytnie Kaczyńskiego. Jeśli wymagamy od polityków żeby byli fair to my też bądźmy fair - wobec siebie samych. A to czy obrzucamy sie nawzajem błotem, czy jesteśmy wobec siebie chamscy i złośliwi czy nie to już tylko i wyłącznie nasz osobisty wybór i ani Michnik, ani Tusk ani Kaczyński nie są temu winni
Gość: Cyceron, acbp166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 23:44:48
Mam nadzieję , że "ostatnia nadzieja czerwonych", Bartosz Arłukowicz nie dostanie jutro nerwowego rozwolnienia ze strachu przed wiadomo kim, nie jest to takie śmieszne, rząd Suchockiej na tym już poleciał , polecam węgiel i szklankę wody.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 00:05:31
@Cyceron
Gdyby lewica składała się z samych Arłukowiczów to dziś nasza scena polityczna wyglądała by zupełnie inaczej. Wrzucanie go do czerwonego wora mnie razi. A co do przełomu w jutrzejszym przesłuchaniu Tuska to naprawdę nie łudzilbym się. CBA podsłuchiwało Sobiesiaka a nie Tuska, Schetynę, Drzewieckiego czy Chlebowskiego. Dzieki temu wiemy z kim Sobiesiak sie kontaktował. Brakuje jednak "spoiw". Jesli w dniach 14-17 lipca 2008 Sobiesiak i Chlebowski szaleją bo się okazało że dopłaty nadal są w ustawie i nagle po posiedzeniu KS RM 17 lipca ustawe blokuje Szejnfeld ni z gruszki ni z pietruszki postulując usunięcie dopłat to niestety nigdy się nie dowiemy skąd ta zbieżność okolicznosci bo Szejnfelda ani chlebowskiego CBA nie podsłuchiwała, jeśli 24 września bodaj Kosek daje Sobiesiakowi 15 stron poprawek do ustawy i Sobiesiak spotyka się potem m.in ze Schetną a nagle tydzień później Szejnfeld składa swoje ministerialne postulaty do ustawy i te postulaty Koska się w nich znajdują to też nigdy się nie dowiemy skąd ta zbieżność. Jeśli po spotkaniu Tuska z Drzewieckim i Schetyną 19 sierpnia 2009 roku nagle dzień później zaczyna się istna panika i czyszczenie sprawy to też nigdy nie znajdziemy na to dowodów. Nie znajdziemy bo: -Kamiński nie podsłuchiwął przeciwników politycznych tylko Sobiesiaka -Kamiński nie chciał wrobić w nic Tuska ani zastawiać na niego pułapki Gdyby chciał to dziś bylibysmy w przededniu nowych wyborów. Moim zdaniem afera hazardowa naprawdę została wyjaśniona już conajmniej tydzień temu. Teraz jest tylko bitwa co uda się udowodnić. ale nie łudź się cyceron - jutro przełomu nie będzie i to niezależnie od tego czy sledczy będą mili , niemili, wnikliwi czy nie
Gość: Cyceron, acbp166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 00:24:05
Politycznej oceny skali i znaczenia afery hazardowej dokonał już sam premier robiac czystkę w rządzie , z tego się już nie wycofa bez obciachu na całą Europę, nie jestem naiwny, dotychczasowe zeznania świadków, którzy mają fotograficzną pamięć do nieistotnych spraw a jednocześnie skrajną sklerozę co do istoty sprawy , nie zostawiają złudzeń, coś jednak czuję przez skórę, że na jutrzejsze przesłuchanie nie odkryto jeszcze wszystkich kart .
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/04 00:32:04
Może wydać sie to dziwne, ale dla mnie jedna z kluczowych postaci w "aferze" jest obecny przewodniczący klubu parlamentarnego PO. Problem jest w przedstawieniu dowodów na potwierdzenie tej tezy. Skąd moje domysły? Właściciele jaskiń gry działaja na terenie Dolnego Śląska, gdzie pierwsze skrzypce gra wiadomo kto. Kto jest w stanie uwierzyć, że przy zamordyźmie jaki tam obowiązuje jest ktoś w stanie zrealizować jakikolwiek plan o zasięgu regionalnym, czy tym bardziej ogólnokrajowym, bez wiedzy i akceptacji szefa partii rządzącej w regionie? Dzisiejsza "Miisja specjalna" może nieco w tym pomóc. Poza tym Premier nie zdymisjonował w pierwszym odruchu p. GS z powodu osobistych animozji.
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2010/02/04 00:35:04
kataryno, Twoje dywagacje sa na poziomie Trybuny Ludu i Naszego Dziennika
udajesz, ze nie rozumiesz, za co wylecial Kaminski gdybys rozumiala, to bys napisala, czy zwalczal korupcje (oczywiscie, ze nie), czy w obliczu korupcji, na jaka przypadkowo wpadl -potrafil te sprawe odpowiednio prowadzic (czyli, ze to nie Kaminski jest zrodlem przecieku do "Rzeczpospolitej", bo trudno sobie wyobrazic "wspolprace z moim premierem" na zasadzie podstawiania nogi) juz pomjam to, ze ten nieciekawy, znerwicowany facio wciaz wierzy na przekor wszystkich rzeczy, ktore napisano, ze agent Tomek to super-agent i ze on sam sprostal zadaniom (ciekawe jakim) Kaminski nie znalazl zadnej afery w PiSie, chyba ze na zlecenie polityczne w przystawkach - zadziwiajacy bad luck, bo akurat gazety i tvn24 wchodzily w rzadzaca wtedy ekipe jak w mydlo. Surmacz kryminalista znow opowiada koszalki-opalki u prezydenta, Lipinskiemu podsluchu nie zalozono, Kurski omija przepisy jak na patriote przystalo a Gosio nigdy nie czul sie skrepowany przepisami No -ale kataryna, niczym starzy PRLowscy klakierzy - studiuje "papiory" i dochodzi do wniosku, ze Kaminskiego nie mozna bylo odwolac, bo prezydent myslal, ze opinia wydana slownie sie nie liczy (gdzie on konczyl prawo ?) a w dodatku Tusk powiedzial, ze etycznie Kaminskiemu nic nie mozna zarzucic. Idac tym sladem - Lepper nigdy nie byl vicepremierem, przeciez Jaroslaw Kaczynski powiedzial, ze SO to sbecka przybudowka, wiec caly ten cyrk i te lody, co Jarkacz krecil to byl jeden wielki pic na wode. Wazne , co Tusk powiedzial, a nie co zrobil = wazne, co Jarkacz wykaczkal a nie, co potem sobie wymyslil Nonsens za nonsensem. PS sluchy chodza, ze Lech nie konczyl prawa, tylko administracje, to by usprawiedliwialo jego niewiedze.
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2010/02/04 00:36:56
Skąd moje domysły? Właściciele jaskiń gry działaja na terenie Dolnego Śląska, gdzie pierwsze skrzypce gra wiadomo kto.
Rysiu Czarnecki tez jest z Dolnego Slaska a pamietajmy, ze PiS podobnie wycofal sie z doplat. Malo tego: kariera wedrowniczka Rysia wskazuje, ze idzie tam, gdzie jego nosek wietrzy kolejny, dobry interes
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2010/02/04 00:39:36
-Kamiński nie chciał wrobić w nic Tuska ani zastawiać na niego pułapki
Pulapke na Tuska i Kaminskiego zastawil ten, kto pilotowal przeciek do "Rzeczpospolitej" z falszywymi i zmanipulowanymi cytatami. Byc moze byl to sam Jaroslaw Kaczynski, on lubi w takie rzeczy sie bawic. Wlasciwie wszystko na to wskazuje, a ze dowodow na to brak, to nie szkodzi.
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2010/02/04 00:43:23
jak mówisz spełnia dyplom Ecole Normale Superiere niech u nas spełniają zasady moralne - nakreślone, wyraziste i nienaginalne
Dal nam przyklad PiS - ze hasla partii nalezy modyfikowac, aby odkryc tkwiaca w nich prawdziwa tresc: PiS o PO: "aby zylo sie lepiej kolegom haslo PiSu nasze zasady zobowiazuja. innych
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 00:45:54
@Cyceron
No zobaczymy Cyceron. Ale mi się jednak wydaje że cała afera hazardowa bedzie raczej poszlakowa - kto w machloje Drzewieckiego-Chlebowskiego i Szejnfelda, a potem w przeciek z kancelarii Tuska nie bedzie chciał uwierzyć ten i tak nie uwierzy. Po tym jak na spokojnie i bez trzęsienia ziemi przeszła wersja ze Drzewiecki podpisał rezygnację z dopłat bo nie wiedział co podpisuje a urzedniczka MS nie widziała co mu daje do podpisu to naprawde czego się mamy jeszcze spodziewać? Najciekawsze w całej tej aferze wydają mi się te niuanse walk wewnątrz PO. Jak do 14 sierpnia w sprawie pojawiają się wyłącznie ludzie Schetyny plus Drzewiecki który co prawda ze świty Tuska ale jak się okazuje bardziej cenił sobie znajomość z Sobiesiakiem, tak po 14 sierpnia zauważ że ludzie Schetyny nagle zniknęli. Koniec - po prostu z dnia na dzień nowa obsada! Wyglada na to że ludzie od Schetyny narozrabiali (przy czym ja naprawdę nie sądzę żeby Schetyna się osobiście angażował w ten lobbing - jest na to za mądry, Schetyna to nie "czereśniak" który by chodził na posyłki do Lasów Państwowych czy podkładał się za czyjeś prywatne interesy w ustawie, myśle że bardziej kontaktował Sobiesiaka z Szejnfeldem) a Tusk potem po nich sprzątał juz "swoimi". Nagle do prokuratury rzeszowskiej w spraiwe kwitów na Kamińskiego nie uderza nikt od Schetyny tylko Karpiniuk, nagle ktos wymysla w październiku jakies fikcyjne nowe rozdanie rzekomego 30 lipca i pomysłodawcą nie jest ani Schetyna ani nikt od niego tylko Boni. Dziwi mnie bardzo dlaczego Tusk tak bardzo zaangażował się w sprzątanie po "schetynowcach", gdyby sprawa była naprawdę drobna i niewinna to poświęciłby ich bez zmrużenia okiem i nie mielibysmy dziś dwóch wątków: afery hazardowej przed 19 08. 2009 i afery przeciekowej po 19 08 2009 a jedynie aferę z lobbowaniem na rzecz Sobiesiaka.
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/04 00:47:27
Czy Rysio Czarnecki jest już w kręgu podejrzanych w związku z aferą hazardową? Coś wiadomo blizej na ten temat? Może jakies szczegóły?
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2010/02/04 00:48:41
nielubiegazety2
Za degradację szkolnictwa minister Hall powinna stanąć przed Trybunałem Stanu osobiscie jestem za i osobiscie bym wydelegowal aktywnego za podatnikow pieniadze europosla Zbysia Ziobre, niech by na jakis czas zawiesil apanaze z europejskiej kiesy. Ziobro ma dobre doswiadczenie, jak to sie robi, w koncu w Komisji Rywina chcial postawic przed Trybunal Stanu kilkanascie osob, jego wersja w sumie przeszla przeglosowana, malo tego psim swedem ten czlowieczek zostal szefem sprawiedliwosci - nic prostszego jak nie robic z wlasnej geby cholewy tylko pokazac, ze to, co sie pisalo tak latwo mozna w sumie wyegzekwowac o ile oczywiscie pisze sie rzeczy, ktore maja rece i nogi, nielubiegazety2, jak robisz sobie jaja niczym Janusz Kochanowski to narazasz sie na podobna reakcje.
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/04 00:56:39
Mam pytanie" czy w obecnym układzie sił w Sejmie jest fizyczna możliwość postawienia kogokolwiek z ekipy rządzącej przed Trybunałem Stanu? Mam powazne wątpliwości. Pomarzyć dobra rzecz.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 01:06:40
@66
Witaj, dawno Cię nie było :). Powiedz mi 66 bo bardzo mnie coś zafrapowało. Co prawda idę juz spać ale jutro też jest dzień i odpowiem na Twoje argumenty. Powiedz bo piszesz bardzo ciekawe rzeczy ale jak zwykle niczego nie popiersz faktami, piszesz np: "[...]Lipinskiemu podsluchu nie zalozono, Kurski omija przepisy jak na patriote przystalo a Gosio nigdy nie czul sie skrepowany przepisami [...]" albo: "Idac tym sladem - Lepper nigdy nie byl vicepremierem, przeciez Jaroslaw Kaczynski powiedzial, ze SO to sbecka przybudowka, wiec caly ten cyrk i te lody, co Jarkacz krecil to byl jeden wielki pic na wode." Ja bardzo dobrze pamiętam kto poszedł na układ z Begerową i w kogo ten układ miał uderzyć. Begerowa się dogadała z Sekielskim i Morozowskim że złoży Kaczyńskiemu propozycję że w zamian za stanwiska doprowadzi do rozłamu w Samoobronie. Panowie dziennikarze założyli stosowne podsłuchy i kamery. Begerowa przez Mojzesowicza umówiła na spotkanie Lipińskiego. Lipiński przyszedł wysłuchał, kilka razy dopytał czy chodzi o to i o tamto, powiedizał że przekaże szefowi i ...koniec. :) Szef powiedział twardo: Nie i na tym cała wielka afera się skończyła:) Tak było 66 i twierdzenie teraz po trzech latach że było inaczej możesz wciskać jedynie komuś kto: a) nienawidzi Kaczyńskich b) nie intersuje sie polityką Kurski przepisy drogowe łamie i tez mi się to nie podoba - tu zgoda, ale interesuje mnie inna rzecz. Gdzie Twoim zdaniem gosiewski łamie przepisy czy zasady? Podaj jakies konkrety - ale konkrety 66! nie hasła rzucane slangiem "z imienin u cioci" tylko fakty! No i powiedz jakie to "lody" kręcił Kaczyński? Wiesz oczywiście że jak nie podasz przykładów to to co napisałeś będzie zwykłym pomówieniem, prawda? 2010/02/04 01:30:40
Jaki ten świat mały! :-)))
Location of the IP address 66.244.207.150: Calgary in Canada Inne szczegóły : www.ip-adress.com/whois/66.244.207.150
Gość: lj3, bin116.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 04:59:34
Należy pamiętać o jednym: Silny ma zawsze rację. Tak było do czasu afery.
Można to ująć również tak: Kto silnemu może podskoczyć? Silny daje pozór bezpieczeństwa. Silny (60% sondażowego POparcia) znieczula i bezkarność staje się normą. To jest wg mnie klucz do wszystkiego.
Gość: janusz, chello089077103077.chello.pl
2010/02/04 07:10:34
Coś mi się wydaje, że już jest pozamiatane. Wiadomość o przeszukaniu u Rosoła zamyka scenariusz PO odnośnie afery hazardowej. Sprzedane nam będzie i vox populi to kupi:
- czarny charakter i prawdziwy złoczyńca to Rosół (coś jak Rywin). Na nim ma się skupić gniew ludu. - Chlebowski i Drzewiecki to dwie fujary, ot tacy kolesie, mało asertywni i po prostu dobrzy dla szerokiego grona przyjaciół. To nie kryminał. A, że umoczyli (czytaj - dali się złapać) ukarani zostaną zmarginalizowaniem (przynajmniej tymczasowo). - Schetyna - no cóż, takiej klasy "polityka" każdy chciałby mieć. Pływanie w szambie nie zabrudzi mu nawet jednego piórka. - Tusk - tak, to dobry człowiek. Trochę raptus, trochę niezguła. Czasami nie przestrzega całej tej biurokracji, więc jeśli mu się coś wymsknęło, to tym bardziej jest swojak, bo każdy z nas jest przecież jest taki sam. Kara - no nie będzie na razie prezydentem (może tak do maja - lipca), aż słupki znowu podskoczą. Po stronie przeciwnej najwięcej wygrywa Arłukowicz. A polska scena polityczna - pies szczeka a karawana jedzie dalej. 2010/02/04 08:26:18
@waw.
Nie lubie szalbierzy i zlodziei podobnie jak wiekszosc z nas ale jesli jade autobusem to wole rozwiedzionego lajdaka umiejacego kierowac od takiego co autobus widzial na zdjeciach. Mimo ,ze nie pije i nie bije i pensje cala oddaje. W polityce przydaje sie wiele umiejetnosci np: ekonomia , prawo , organizacja pracy i techniki rzadzenia. I to nie powinni byc trzeciorzedni studenci tych kieunkow tylko najlepsi. Podobnie jak w zakladach na kierowniczych stanowiskach. Do tej pory mialem tylko jednego kierownika , ktory spelnial takie kryteria. Znal sie na fachu, umial zdobywac kontrakty i organizowac prace , potrafil pomoc i wymagal od nas na miare naszych zdolnoci i umiejetnosci. Oprocz tego byl zaprzyjazniony z kazdym z nas. I czlowiek nie potrafil odmowic jesli byl potrzebny dodatkowy wysilek. Efekt. Bylismy najlepszym zespolem w Polsce jesli chodzi o wyniki pracy. Wykorzystano jednak chwilowa chorobe szefa i wyrzucono go z pracy bo mowil prawde organom wladzy. Dla ulatwienia dodaje ,ze nie byl to Mariusz Kaminski.*) Polityk powinien miec wiekszosc tych cech i dodatkowo umiec skupic ludzi i przekonac do wspolnych dzialan. Narzekacze i straszacy czarnym ludem niewiele zdzialaja. Potrzebne jest tez troche charyzmy i poczucia humoru. Przyklad - Marian Krzaklewski. Ani zlodziej ,ani oszust, w miare wyksztalcony ,a w temacie polityki mowiac po komuszemu sie nie sprawdzil. P.S. Mam swoje zawirowania o ktorych wiem. Postkomuchow i lewakow nie darze zbytnim zaufaniem. Sa tam zapewne porzadni ludzie ale nie chce mi sie ich szukac. @nielubiegazety2 Nie traktuj z pogarda tych co ukladaja towary na polkach. Fakt ,ze na polskich uczelniach rzadza lesne dziadki. Ale nie znaczy to ,ze ci najlepsi studenci sa glupsi od rowniesnikow w innych krajach. Maja o wiele wiecej mozliwosci niz my. Zalatwiaja sobie stypendia, ucza sie jezykow wyjezdzaja i... niewielu wraca, bo ich w Polsce nie chca ci starzy co piastuja stanowiska. *) robie sobie jaja bo taki jestem ,a wiekszosc sie wscieka. 2010/02/04 09:18:35
@waw.
video.google.com/videoplay?docid=8717563290275817280#docid=-4422376613340473124 Jesli to jest bierne sluchanie to chyba jestem gluchy . Tocza sie normalne targi o stanowiska . A rzekoma ruine Jacka Kurskiego mozna zobaczyc na mazurach. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3038513.html 2010/02/04 09:39:24
@marzencic: mialem sie nie odzywac, ale niech tam... Wydajesz sie byc inteligentnym czlowiekiem, nie bardzo moge pojac jak taki czlowiek nie widzi mizerii obecnej wladzy. Czym takim szczegolnym wykazal sie Tusk? Mowisz kieruje, nie widzisz, ze polska gospodarka leci sila rozpedu i zadna w tym zasluga rzadu. Nie ma polityki, nie ma planowania i realizacji, sa tylko niekonczace sie plany, zapowiedzi, strategie, ktore nie wykraczaja po za etap wstepny, ew. wielka prowizorka. Nie ma nic, tylko spin, spin, spin... oby nam sie wszystkim od tego zle nie zrobilo.
Media naigrywaja sie ze Skrzypka (racja, patalach) ze nie-ekonomista, a Rostowski to co? Z wyksztalcenia jest georgrafem. Nic nie publikowal z ekonomii, a "wykladal" na "uczelni" o takiej "renomie" ze wstyd sie przyznac. I taki czlowiek kieruje finansami w dobie kryzysu. Czym jest lepszy geograf z podyplomowka z ekonomii od inzyniera z podyplomowka z zarzadzania? Ten drugi chociaz mial troche doswiadczenia z bankowosci... Jak dalekowzroczne sa plany pana Vincenta niech swiadczy fakt, ze w przyszlym roku bedzie w budzecie o 1mld PLN mniej na badania i nauke... No masakra jakas... I to ma byc ow PLAN TUSKA, ktory ma nam zapewnic rozwoj i dostatek. ZENADA!!!! 2010/02/04 09:43:13
Marzencic
W punktach bo nie wiedzieć czemu wcięło mi dłuższy komentarz. Nie manipuluj. Pogardę mam dla III RP, której faktyczne dwudziestoletnie działania, nie deklaracje, prowadzą do tego, ze Polacy będą wykonywać pracę fizyczną nie tylko z ekonomicznej konieczności, ale tylko takich nabędą kwalifikacji. Nakłady na oświatę i naukę są na poziomie państewka kolonialnego. Programy oświatowe (wymagania egzaminie dojrzalości) układa się pod poziom najsłabszych uczniów. Z programów ruguje się (ograniczając liczbę obowiązkowych godzin i redukując zakres programowy) język polski, historię, przedmioty przyrodnicze (fizyka biologia). To nie są moje opinie tylko OFICJALNE założenia reformy na stronie MEN. Koszty uczniowskich wyprawek rosną, a strefa ubóstwa nie maleje. Poziom polskich uczelni państwowych jest mierny. Boom kształceniowy zawdzięczamy taśmowej produkcji na kierunkach zaocznych, wieczorowych oraz "uczelniom" prywatnym gdzie poziom nauczania jest jeszcze gorszy. Naukowa ruina przekształca się w naukową pustynię. Jest to albo dywersja, albo głupota. 2010/02/04 09:51:11
Calgarczyk
Nie dyskutuj ze mną ignorancie. Nie wiesz o czym piszę, to się nie odzywaj buraku. PS. Tak się składa, że nie mam najlepszego zdania o Ziobrze. Nie ze względu na jego chęci i program, tylko żenujący poziom wykonania.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 10:05:40
@Marzencic
Pewnie nasza polemika natury ogólnej jest męcząca, tymbardziej że dziś wszyscy spijają każde słowo z ust Tuska :). Więc krótko co moim zdaniem różni nasze spojrzenia. Sądzę że Ciebie też już nieco drażni to ze zeszło nam na jakieś bezkształtne oderwane od konkretów przypowiastki. Uwierzyłeś że PiS i Kaczyńscy to ignoranci, ze ignorantów promują i że dlatego należy ich zwalczać do krwi ostatniej. No to popatrzmy na fakty: 1. PiS w 2005-2007 roku twierdził że podatek liniowy 18% czy nawet 22% jest niemożliwy - że może za 5 lat - może. Wprowadził za to dwustopniowy podatek 18 i 32 (w perspektywie zmniejszoany do 28) i pozostawił dla przedsiębiorców 19% podatku liniowego. W tym samym czasie PO oskarżając Kaczyńskiego o socjalizm i bolszewię pchała (mimo sprzeciwu nawet Lwiatana czy C.im Adama Smitha) pomysł liniówki 18-procentowej. Kto był fachowcem a kto ignorantem i propagandzistą? 2. Na początku rządów PiS-u Minister Transportu unieważnił wszystkie przetargi autostradowe - ku jazgocie lobbingu. Powodem był "reset" i wprowadzenie nowych - uproszczonych procedur przetargowych. Przypomnij sobie Marzencic jak było - ale uczciwie. Przez te dwa lata szlag człowieka trafiał bo wszędzie były remonty dróg lokalnych i ekspresowych. Z Warszawy do Gdańska jechało się 10 godzin bo wszystko było remontowane i modernizowane. Po tych rządach mamy A4 do zachodniej granicy-choć otwierane już za rządów PO, czy fragment A4 od Krakowa do Szarowa. PO rządzi już ponad 2,5 roku, bez burz, bolesnych koalicji, z przewagą parlamentarną. I co? w czerwcu 2008 roku sejm przepycha ustawę Ministerstwa Rozwoju Regionalnego o jednej opinii środowiskowej dla inwestycji drogowych. Ustawę sprzeczną z unijnym prawem. Unia wstrzymuje inwestowanie finansowanie wszystkich inwestycji autostradowych. Na kilka miesięcy stają wszystkie procedury z powodu ignoracji rządu. Ale jestesmy szczęśliwi bo rząd wciąż zapowiada że...podpisuje umowy. Kto był fachowcem a kto ignorantem i propagandzistą? 3. Lech Kaczyński razem z prezydentem Adamkusem inicjują nową inicjatywę Środkowoeuropejski Blok Energetyczny oparty o gaz z Azerbejdżanu, do projektu z czasem włączją się: Ukraina, Gruzja, Łotwa, Estoonia, Kazachstan i Azerbejdżan - choć tego ostatniego zaczyna szantażować Rosja. Jesteśmy liderem w regionie. Potem dołączają Czechy i Słowacja. Jednocześnie wetujemy rurę po dnie Bałtyku. W styczniu 2008 roku na szczycie w Kijowie mają być podpisywane przedwstępne umowy ale w Polsce jesienią wybory wygrywa PO. Do Kijowa nie jedzie nawet żaden wiceminister! Polska wycofuje się z bloku. to jest szok dla wszystkich! cdn
Gość: Memory, bes226.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 10:21:22
Ziobro jest w porządku. Brakuje mu jedynie szlifów z WUMLowskiej uczelni.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 10:35:13
@Marzencic
3.cdn Trzy miesiące później Rosjanie wchodzą do Gruzji i bombardują fragmenty ich linii przesyłowych. Rosjanie dogadują się z Węgrami i Rumunią na temat przebiegu swojego rurociągu South Stream czyli alternatywą dla naszego bloku. Polska wycofuje się także z weta Nord Streamu. Nasza pozycja w regionie spada do zera! Dziś nie mamy nic,walczymy z tą samą dokładnie ekspansją roszczeń niemieckich, dokladnie te same wypowiedzi słyszymy z ust Ławrowa czy rosyjskich generałów. Tylko każdy uśmiech Putina odbieramy euforią o naszym wielkim sukcesie! Czy ktoś dziś jeszcze pamięta że Tusk proponował Rosji nasz udział w budowie Nord Steamu, czym rozbawił nawet Putina? Kto był fachowcem a kto ignorantem i propagandzistą 4. Takich przypadków w każdej dziedzinie Marzencic można by przytaczać dzisiątki: od róznic miedzy Gilowską a Rostowskim, od dzialaności powszechnie znienawidzonej Fotygi (i jej np wynegocjowanie równych preferencji do finansowania przez Unię inwestycji na terenie całej Polski a nie jedynie w jej zachodniej połowie czy spowodowanie dzięki jej wizycie u Condoleezy Rice podpisanie przedwstępnej umowy o tarczy antyrakietowej po tym jak Sikorski storpedował nasze rozmowy z Amerykanami) a Sikorskim który bohatersko napisał list! że Polska woli żeby unia rozrastałą się na wschód a nie na południowy-zachód, skończywszy na tym co się dziś dzieje w wymiarze sprawiedliwości czy policji (likwidacja Sądów Grodzkich mimo sprzeciwu samorządów, policji i sędziów i prokuratorów)
Gość: Marie, public76943.xdsl.centertel.pl
2010/02/04 10:37:13
Witaj Kataryno!
Dlaczego nadal nie padły pytania o list Przybyłowicza i brak reakcji ze strony Tuska? 2010/02/04 10:37:47
Slucham co Tusk mowi przed komisja pierwszy raz w zyciu mam problem ze zrozumieniem tekstu po polsku...
Gość: maurycy, apn-77-112-150-161.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/04 10:44:44
@Kataryna
Słuchając Tuska, po pytaniu Sekuły o poczatek najnowszej ustawy hazardowej, po raz kolejny mam wrażenie, że kwestia momentu i motywu podjęcia decyzji o przygotowaniu "nowego podejścia" i w konsekwencji nowych założeń i ustawy jest kluczowa dla skompletowania całej układanki. Sądzę, że rola Boniego jest tu kluczowa i że to on stał się przedmiotem oddziaływania "sobiesiaków", gdy w 2009 roku trwał impas wokół projektu ustawy koordynowanego przez Kapicę. "Sobiesiaki" musieli się liczyć, że Kapica może w końcu przepchnąć swoją koncepcję. Dlatego przeszli z próbami oddziaływania na wyższy szczebel w hierarchii rządowej. Oczywiście nie można wykluczyć, że Boni jako szef Komitetu Stałego RM, mając świadomość ślimaczenia się ustawy "Kapicy", miał też interes w przełamaniu impasu poprzez nowe impulsy. Czy te impulsy zalęgły się tylko w jego głowie, czy były podsuflowane to rzecz do badania. Osobiście uważam tezę, że mogły być podsuflowane - za wysoce prawdopodobną. To by też wyjaśniało zaskakujace postawienie tej kwestii w kalendarium październikowym (w sejmie) ze wskazaniem na 30 lipca. W ten sposób Boni odsuwał od siebie wszelkie podejrzenie co do swojego "sprawstwa kierowniczego". Wierzę, że dopiero teraz Tusk w pełni orientuje się co do roli Boniego. I twardo daje Boniemu alibi wskazując na 30 lipca jako początek nowej inicjatywy. Zauważmy jak dziś lekko prześlizgnął się nad sugestią Arłukowicza?, że już w początku lipca 2009 Boni dał polecenie Kapicy dot "nowej inicjatywy". 2010/02/04 10:46:47
@sarthran.
Ocenilem PO-owskie wykonanie planu rzadzenia na 3 lub -3 . Moja teza jest taka ,ze potrzebny jest AWS-bis. Gilowska lubie i cenia jako fachowca bardziej niz Vincenta . Ani PIS bez PO ani odwrotnie nie daje jakiejkolwiek gwarancji na porzadne rzadzenie. Trzeba wyluskac fachowcow z obu partii , a reszcie podziekowac. Tusk daje wieksze szanse na cokolwiek bo nie jest tak zgorzknialy i negatywnie nastawiony do swiata jak LK. Owszem jest fiugurka do stracenia. Lecz nie powodu wilczych klow czy niemieckiego pochodzenia. Tuska nie slucham bo nie ma w sprawie hazardu nic do powiedzenia. Bitna Beata i Gniewny Zbigniew maja bilingi i zeznania prokuratury i beda sie czepiac kazdej pierdoly aby pochwycic Tuska na klamstwie lub niescislosciach. Podobny byl schemat ze Schetyna. I pewnie go zlapia na czyms . Ale co z tego wynika - nic. P.S. Chcialbym aby moje dzieci chodzily do normalnych szkol i leczyly sie u normalnych lekarzy i jezdzily po normalnych drogach. Ale wymaga to wielu lat pracy i wyrzeczen i pieniedzy czyli likwidacji przywilejow niektorych grup spolecznych.
Gość: Cyceron, acbp166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 10:48:14
Jeżeli nie pojawią sie zewnętrzne dokumenty uzupełniające wiedzę o aferze hazardowej to tak będziemy mogli godzinami słuchać tych sklerotyków z PO , obecnie jedyne twarde dowody na aferę to czystka Tuska w rządzie i bilingi, które są podobno nam znane w 10 procentach.
Gość: , 10.pia.abpl.pl
2010/02/04 10:52:21
janusz, chello089077103077.chello.pl
Na dobrą sprawę po Twojej wypowiedzi możnaby zamknąć dyskusje w temacie afery. Masz w zupełności rację. Dalsza dyskusja to tylko szum informacyjny.
Gość: kuba, 109.243.2.20*
2010/02/04 11:00:35
@Marie
Przeczytałem te opinie prawne. (To są pewnie jedynie główne tezy bo coś mało obszerne jak na opinie prawne). Nie ma problemu, żeby napisać opinię idącą absolutnie w przeciwnym kierunku. I pewnie Tusk ma takowe. Chodzi mi jednak o to, że rzetelny, obiektywny obserwator napisałby "w związku z luką w prawie są poważne wątpliwości co do trybu odwołania...". Postawienie w tej sytuacji kategorycznego "musiał" świadczy o przyjętym apriori założeniu. Czyli na antypodach obiektywizmu.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 11:00:54
@Cyceron
Alez przecież przesłuchanie Tuska dokładnie nic nie przyniesie! Jego rola zaczyna się dopiero po 14 sierpnia 2009 roku - cóż on może powiedzieć o aferze hazardowej sprzed tego czasu ? Według wszystkich dokumentów nic nie wiedział, w stenogramach go nie ma i niewiedza go tylko uwiarygadnia. Jeśli cokolwiek w tej sprawie ciekawego powie to wyłącznie na temat wydarzeń po 19 sierpnia, ale też wątpię. Jedyne co mozna zrobić to liczyć na wnikliwość Kataryny czy Marie i czekać czy pojawią się jakieś niestyki w zbieżności zeznań - tyle - nic więcej. @Janusz też się z Toba zgadzam
Gość: Marie, public76943.xdsl.centertel.pl
2010/02/04 11:05:52
@ waw
Na razie jest sąd nad Kamińskim i nad całym CBA. Dlatego niepokoi mnie czemu nikt nie zadał jeszcze pytania ws. pisma Przybyłowicza? Już po tym pismie premier powinien podjąć kroki, by wyjaśnić nieprawidłowości nie tylko przy pracach nad ustawą, ale także sprawę ulokowania Sobiesiakównej w TS. 2010/02/04 11:07:31
@marzencic: dzieki, jednak sie nie pomylilem :) no przywracasz mi wiare w ludzi... Chcialbys normalnego kraju, na to nie trzeba wielu lat, nieprawda. Nasz kraj moznaby znormalizowac w ciaglu kilku lat, nie PO tego nie zrobi. To jest partia pro-establishmentowa, zachowawcza, zabiegajaca o jak najszerszy elektorat i wladze, zatem nie bedzie reformowac niczego bo to niosloby ze soba pewne koszty polityczne a tego oni unikaja.
PiS jest predystynowany do wprowadzania zmian, ale nic nie zrobi, bo nie odzyska wladzy pod obecnym przywodzctwem, a nawet gdyby to sie udalo, to nie bedzie w stanie zgromadzic poparcia spolecznego wokolo wizji zmian i reform. Masz racje zgadzam sie, ze w obu partiach (czy raczej frakcjach... :) sa ludzie wartosciowi. Ja takze bardzo sobie cenie Pania Zyte Gilowska jeden z niewielu fachowcow wsrod politykow a jednoczesnie osoba z wizja. Zworc takze uwage na Krzysztofa Rybinskiego, facet o bardziej liberalnych pogladach ale nie doktryner, pisze ciekawy blog, polecam.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 11:18:01
@Marie
Ja wiem o tym. Nie twierdzę że trzeba już sprawę zamknąć. Moim zdaniem jednak główne fakty już znamy. Wiemy kto załatwiał, wiemy kto lobbował, wiemy kto podpisywał i kto blokował. Ty, Kataryna, Brygida Grysiak, pewnie kilka jeszcze innych osób obnażyło te zdarzenia do cna. Zauważ że teraz jest tak że Wy walczycie tylko o to żeby udowdnić czarno na białym to co już tak naprawdę jest wszystkim znane, denerwujecie się że nie zadawane są pytania o dokumenty i rozmowy które moga doprowadzić do tych udowodnień. Nie pamiętam żebym kiedyś przegapił wpis podpisany: "Marie" i nie przypominam sobie zebym kiedykolwiek przeczytanie takiego wpisu zostawił sobie na później. Trzymam kciuki 2010/02/04 11:36:00
Tusk miesza się w swoich wypowiedziach,
niby się nie przygotował a czyta w myślach śledczych uprzedzając pytania i wyczuwając intencje. Dobre było pytanie Wassermana (o ocenę pisma CBA z 12 sierpnia 2009), szkoda tylko że dał Tuskowi popłynąć i wykręcić od odpowiedzi na nie. Widać było jak Donek spią się gdy przejął go Arłukowicz. Urbaniak dno totalne idzie w tezę o wstrętnym i nieprofesjonalnym CBA które podsłuchuje bez zgody prokuratury (może to robić spokojnie bo Wojtunik pozwoli szargać dobre imię dowodzonej przez siebie służby). Konkretem jest informacja że 30 lipca jednak Tusk nie kazał pisać nowej ustawy (czyżby spini Tuska uznali że jednak ten wątek nie chwycił, co było by też zasługą szanownej Gospodyni :). Ogólnie, Tusk pływa, wciskając przygotowane wcześniej tezy (jak ta o specyficzności Kamińskiego) z których stara się zbudować obraz oparty na przekazie pozamerytorycznym, nieoceniona pomoc dają mu koła ratunkowe w postaci pytań od kolegów z partii. Jest dobrze przygotowany, ale wypada niewiarygodnie (np. watek z nadmiarem obowiązków które nie pozwoliły mu zając się sprawą korupcji najbliższych kolegów (!)) przegra to przesłuchanie jeżeli nie przekona o swojej niewinności widzów, jak na razie nic z tym nie zrobił. PS TVinfo przestało transmitować, co jest?
Gość: Marie, public76943.xdsl.centertel.pl
2010/02/04 11:53:22
All
Dzis premier podkreślił, że dla niego początek sprawy hazardowej to spotkanie z Mariuszem Kamińskim 14 sierpnia. Dlatego tym bardziej powinno paść pytanie dot. pisma od Przybyłowicza z dnia 14 lipca 2009 r.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 11:53:29
@voxipop
Nie! - Kempa pwiedziała że nie jest glucha i że słyszała jak Tusk w odpowiedzi na jej wczęsniejsze pytanie mówił że pismo bodaj od Nowaka jest pufne, tymczasem Tusk faktycznie mówił że poufne nie jest i Tusk zażadał weryfikacji wcześniejszych zeznań - dlatego ta przerwa. Weryfikują:)
Gość: Marie, cwe146.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/04 12:02:42
Kempa właśnie wygrała dla Tuska dzisiejsze przesłuchanie.
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2010/02/04 12:07:14
@Marie; Nie mów tak, P. Beata też ma prawo się przesłyszeć i dajmy jej szansę. Przynajmniej teraz p. premier zaczyna odpowiadać na pytania, a nie leje wody.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 12:07:56
@Marie
Może nie Marie, Kempa od początku była agresywna - wiadomo byo że to się któregoś dnia tak skończy - wystarczyło tylko żeby ktos sztucznie uznał że został urażony, i tak się stało. To przesłuchanie i tak warto słuchać moim zdaniem dopiero od poruszenia czasu 14 sierpnia i to wyłącznie w pytaniach Wassermana i Arłukowicza - ale wierzę tez w Twoje analizy i będe czekał na wątek tego pisma z 14 lipca. Nie martw się Marie - będzie dobrze 2010/02/04 12:09:39
@sarthran.
Poczytam z checia Rybinskiego . Lubie tez Fularza czy Strezynska . Jak pogrzebac troche to znajda sie madrzy i kompetentni. Niestety, wciaz widzimy te same maski przy barze ( jak mawiala pewna bufetowa na dworcu kolejowym w Walbrzychu) nudzace na kazdy temat bez jakiejkolwiek merytorycznej wiedzy. 2010/02/04 12:11:32
Warto zwrócić uwagę na odpowiedz Tuska na zadane przed przerwą pytanie przez Stefaniuka .
Tusk odpowiadając, udzielił bardzo ważą informację o tym, że każdy resort miał obowiązek informować kancelarię premiera o podjęciu prac nad ustawą (czyli nad nowymi jak i ich nowelizacjami). Ciekawa była odpowiedz Tuska, który na początku odpowiedzi zaczął mówić chyba zbyt szczerze , a później zaczął się jak rak wycofywać i mataczyć. Warto sprawdzić czy była taka pisemna informacja od Kapicy, że zaczął pisać nową ustawę o grach losowych i zakładach wzajemnych. Mnie to nie dziwi, że jest brak w dziennikach podawczych i MF i kancelarii premiera śladu o podjęciu prac nad nową ustawą, bo takowych prac wówczas w dniu 30.07. nie było jak. Matactwem jest też telefonowanie Boniego do Kapicy i przekazywanie w dniach 03.08 i 04.08. dokumentacji do Urzędu Celnego w Szczecinie. Dokumentacje dla Kapicy przekazano za pośrednictwem Urzędu Celnego w Szczecinie, jednak według mnie przekazana w tych dniach dokumentacja dotyczyła spraw nie związanych w żaden sposób z hazardem bo dotyczyła spraw związanych z ustawą o służbie celnej, którą był zainteresowany Kapica. Tusk też dobrze nakręcił w przedmiocie notatki Kapicy, którą ten sporządził na jego polecenie za pośrednictwem Nowaka. Jak widać Tusk nie czyta żadnych notatek, a nawet nie udaje, że je czyta bo nie parafuje ich. Nie dziwię się takiej nonszalancji Tuska, skoro sam o sobie pisał, że jest leniem i obibokiem. 2010/02/04 12:12:16
Warto zwrócić uwagę na odpowiedz Tuska na zadane przed przerwą pytanie przez Stefaniuka .
Tusk odpowiadając, udzielił bardzo ważą informację o tym, że każdy resort miał obowiązek informować kancelarię premiera o podjęciu prac nad ustawą (czyli nad nowymi jak i ich nowelizacjami). Ciekawa była odpowiedz Tuska, który na początku odpowiedzi zaczął mówić chyba zbyt szczerze , a później zaczął się jak rak wycofywać i mataczyć. Warto sprawdzić czy była taka pisemna informacja od Kapicy, że zaczął pisać nową ustawę o grach losowych i zakładach wzajemnych. Mnie to nie dziwi, że jest brak w dziennikach podawczych i MF i kancelarii premiera śladu o podjęciu prac nad nową ustawą, bo takowych prac wówczas w dniu 30.07. nie było jak. Matactwem jest też telefonowanie Boniego do Kapicy i przekazywanie w dniach 03.08 i 04.08. dokumentacji do Urzędu Celnego w Szczecinie. Dokumentacje dla Kapicy przekazano za pośrednictwem Urzędu Celnego w Szczecinie, jednak według mnie przekazana w tych dniach dokumentacja dotyczyła spraw nie związanych w żaden sposób z hazardem bo dotyczyła spraw związanych z ustawą o służbie celnej, którą był zainteresowany Kapica. Tusk też dobrze nakręcił w przedmiocie notatki Kapicy, którą ten sporządził na jego polecenie za pośrednictwem Nowaka. Jak widać Tusk nie czyta żadnych notatek, a nawet nie udaje, że je czyta bo nie parafuje ich. Nie dziwię się takiej nonszalancji Tuska, skoro sam o sobie pisał, że jest leniem i obibokiem. 2010/02/04 12:13:46
Nom wyglada ze dala ciala koncertowo... Tusk poszedl w tyrady. Masakra jakas powinni mu zwrocic uwage: przeciez on wali zdania kilkunastokrotnie (albo lepiej) zlozone, nie mozna zrozumiec sensu wypowiedzi...
2010/02/04 12:16:51
@@@@@
Przepraszam za kopię wpisu :-)))) Nie było to zamierzone. :-(((
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 12:28:36
@Obibok
To samo kilka dni temu wyciągnęła z dokumentów Marie - Boni gadał z Kapicą prawdopodobnie u ustawie o Służbie Celnej A co takich spostrzeżeń jak Twoje z pytania Stefaniuka - o to chodzi! - Kempa to "zły policjant", Wasserman to "dobry policjant", Arłukowicz to "miły policjant" a Stefaniuk to "dobry wujek", reszta komisji daje za to chwilke czasu na pójście do kuchni i zrobienie sobie kanapki. Jedno jest pewne - "złemu policjantowi" się nie mówi nic! Mówi się tylko dobrym, jak się cżłowiek rozluźni:)
Gość: Cyceron, acbp166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 12:32:36
Tusk rozpoczął plucie na Kamińskiego , błąd Premierze , Donald Bład.
Gość: Cyceron, acbp166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 12:52:28
"Nie zachowałem tej informacji w pamięci" ma być "intelygentnom formom "ucieczki naszego kochanego premiera od odpowiedzi, "Nie pamiętam " jest zbyt chamską i prostacką metodą wyłgania się od odpowiedzi, przerósł Chlebowskiego i Drzewieckiego razem wziętych
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 12:59:48
@voxipop
No wiesz voxi, z przesłuchaniem Tuska to tak jak z walką Gołoty :)), wystarczy sekunda nieuwagi :)
Gość: Cyceron, acby163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 12:59:54
Tak sobie myślę ,że opluwanie Kamińskiego to wszystko co mu zostało w obliczu kolejnych ujawnianych stenogramów i bilingów, zachowuje się jak ruski żołnierz w okrążeniu, wie że i tak zginie ale chce jeszcze przetem zabić jak najwięcej Germańców.
2010/02/04 13:01:05
@ Cyceron
To nie jest żadne plucie Donka! To jest tylko ślinienie się. Ja poznałem osobiście zdolności Donka innych aferałów z KLD w pluciu na innych jeszcze w roku 1991 w Pruszczu Gdańskim podczas czasie kampanii wyborczej do sejmu i senatu. Po jest okaz cynizmu i braku przyzwoitości. 2010/02/04 13:06:46
"Kempa właśnie wygrała dla Tuska dzisiejsze przesłuchanie"
To byłam ja a nie Marie.
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/04 13:34:35
Z dotychczasowego wywodu DT wynika, że jedynym winnym wywołania afery jest Kamiński. Jeżeli nie było i nie ma winnych po stronie PO to dlaczego DT odwołal ze stanowisk Chlebowskiego, Drzewieckiego, Schetynę, Szejnfelda itd. Działał pod wpływem impulsu? Czy najpierw zrobił, a potem zaczął myśleć?
Nie od dzisiaj wiadomo, że wielu i to na eksponowanych stanowiskach, ma kłopoty z logiką.
Gość: Ala, 188.33.182.9*
2010/02/04 13:42:12
Nie sadzę, by Kempa "wygrała" dla Tuska przesłuchanie. Potokiem słów i wątami pobocznymi, zasłanianiemsię się niepamięcią premier D. Tusk
nie przykryje wrażenia, że nie wstrząsnęła nim informacja, że jego najbliżsi współpracownicy, mózgi, stratedzy platformy okazują się zwykłymi, gnojkami , chodzącymi na pasku podejrzanej konduity biznesmenów. Wszyscy widzą, że tam gdzie trzeba mówić prawdę, odpowidjąc konkretnie na pytania bohaterowie afry , niestey łaćznie z premierem zasłaniaja sie niepamięcią. Każdy obiektywny słuchacz i oglądacz posiedzeń komisji to widzi.
Gość: Cyceron, acby163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 13:45:11
"Szpagat Tuska " polega na tym że zarżnął 6 ministrów za aferę hazardową a teraz musi udowodnić, że afery nie było a winny jest Kamiński, mi by już dawno od takiego szpagatu coś w kroku pękło. Właśnie przed chwilą wypowiedział 173 raz słowo "Kamiński".
Gość: , c83-249-142-166.bredband.comhem.se
2010/02/04 13:46:54
ZA Kempe i Wasermanna robi Neumann , juz wiemy (troche) jak wyszedl przeciek - od Tuska czy tez raczej jego "sredniointeligencji" jak sam o sobie powiedzial Koszmar
Gość: , 213-dom-4.acn.waw.pl
2010/02/04 13:48:00
Witam wszystkich
Teraz juz wiem dlaczego Tusk zrezygnowal ze startu do urzedu prezydenta.Uswiadomila mi to relacja Tusk-Arlukowicz. 2010/02/04 13:53:11
Trzeba będzie jednak poczytać stenogramy. Mam wrażenie, że Tusk powiedział, że problemem wideoloterii zainteresował się po 30 lipca. Ciekawe z jakiej okazji i za czyją przyczyną.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 14:06:37
@Kataryno
Powiedział "30 lipca albo nawet później" - to czysta intuicja, drobnostka i sugestia ale miałem wrażenie że to "albo nawet później" bylo powiedziane z lekkim napięciem. Szkoda ze nikt nie spytał dlaczego Tusk uważał że dowiedział się o tym 30-go lipca. A jak już wściubisz nos w stenogramy to faktycznie zerknij na pytania Arłukowicza - jak sugeruje powyżej gosć 213-dom, kolejnosc spotkań po 14 sierpnia - to ze najpierw Drzewiecki a nie Kapica - o co pytał Arłukowicz to był mocny akcent. A swoją drogą - widzisz!? - jednak Kempa nie wygrała tego przesłuchania dla Tuska:)
Gość: Marie, public71930.xdsl.centertel.pl
2010/02/04 14:29:33
Witaj Kataryno!
Poseł Arłukowicz zadał bardzo ważne pytanie - dlaczego premier zdecydował się w pierwszej kolejności rozmawiać na temat ustawy hazardowej z Drzewieckim i Chlebowskim, a nie z samym Kapicą? Sam Kamiński sugerował premierowi w rozmowie, że skarbnicą wiedzy na ten temat będzie własnie Kapica. Premier zaprzeczył, by Kamiński podczas rozmowy w dniu 14 sierpnia sugerował mu, by sprawę przebiegu procesu legislacyjnego wyjaśnić z samym Kapicą. Nie przekonały mnie mętne wyjaśnienia premiera, że w swoich decyzjach jest suwerenny i nikt mu nie będzie narzucał kiedy i z kim ma o tym rozmawiać. Premier mija się z prawdą. O tym, że takie sugestie były ze strony Kamińskiego potwierdził w swoich zeznaniach Cichocki. Oto istotny fragment zeznań Cichockiego: Pan Jacek Cichocki: Nie, minister Kamiński nie opowiadał zbyt dużo o procesie legislacyjnym związanym z tą ustawą, raczej właśnie na jakimś tam etapie rozmowy wskazywał, że taką osobą, która ma największą wiedzę, jest minister Kapica i od niej premier na pewno uzyska pełną wiedzę na ten temat. Poseł Sławomir Neumann: Czyli pan minister Kamiński przyszedł na spotkanie i zaproponował generalnie panu premierowi, żeby potem się spotkał z ministrem Kapicą, z ministrem Drzewieckim, posłem Chlebowskim i wyjaśnił sobie sprawę dopłat, które nie zniknęły z ustawy, tak? Pan Jacek Cichocki: O ile sobie przypominam, wskazywał tylko jedną osobę, z którą na pewno, znaczy z nazwiska, z którą warto się spotkać, czyli minister Kapica, żeby właśnie uzyskał pan premier od niego pełną wiedzę na temat procesu legislacyjnego, natomiast, no, podkreślał, że ważne jest wyjaśnienie wątpliwości przez premiera, dlaczego politycy, czy to przewodniczący klubu, czy minister sportu, zajmowali takie, a nie inne stanowisko. s. 57 Poseł Bartosz Arłukowicz: Dobrze, to zadawanie ich panu było dla mnie trudne, precyzyjne. Pan powiedział, że po spotkaniu Nie, inaczej. Czy pan sugerował panu premierowi, aby spotkał się, po spotkaniu z panem ministrem Kamińskim, z panem posłem Chlebowskim i Drzewieckim? Czy pan uczestniczył w podejmowaniu decyzji, z kim spotkać się najpierw i w której kolejności? Pan Jacek Cichocki: Nie. Poseł Bartosz Arłukowicz: Czy tą decyzję premier podjął samodzielnie, czy pan ma taką wiedzę, czy z kimś ją kosultował? Pan Jacek Cichocki: Nie mam wiedzy, na jakiej podstawie podejmował decyzje. Jedyna rzecz, o jakiej rozmawialiśmy z premierem to to, że niewątpliwie wiedza na temat procesu legislacyjnego dotyczącego ustawy jest w Ministerstwie Finansów i warto byłoby ją zdobyć od ministra Kapicy. s. 69
Gość: janusz, chello089077103077.chello.pl
2010/02/04 14:41:57
Fajnie by było gdyby do blogu (to już raczej poważne forum! ;) ) dołączył jakiś kumaty psycholog, psychoanalityk (nie daj Boże wizażysta lub spec od PR!) i mógł autorytatywnie zanalizować niewerbalny obraz p.Tuska. Zapytałbym wówczas czy to może lekka czy poważna aleksytomia, czy może coś innego.
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/04 15:09:00
Kempa zaliczyła wpadkę, przez którą pozostanie wrażenie, że Tusk się nie mija z prawdą i zawsze wie co mówi. Jest sprytny jak lis. Odnisłem wrażenie, że kłopot sprawiło mu pytanie Stefaniuka o wypadnięcie z projektu ustawy przepisu o nadzorze nad Totalizatorem ze strony MF. Choć to, o co zapytał Stefaniuk było jasne i zrozumiałe, Tusk powiedział, że nie zrozumiał i poprosił o powtórzenie pytania. Tak jakby chciał sobie dać czas na skonstruowanie bezpiecznej odpowiedzi. Koncepcja Arłukowicza i chyba Kempy jest zgodna z tym co pisałem już na tym blogu jakiś czas temu. Gdyby Tusk nie chciał narażać działań CBA na dekonspirację, powinien postępować spokojnie i w zwykłym trybie. Najrozsądniejsze z punktu widzenia zachowania tajemnicy byłoby szukanie oszczędności do nowej ustawy budżetowej - na Radzie Ministrów lub na roboczym spotkaniu Tusk prosi wszystkich Ministrów o pomysły na podratowanie budżetu i szukanie oszczędności.
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/04 15:13:19
Przy okazji, jakby mimochodem dopytuje o dopłaty z hazardowej. Dowiaduje się że ustawa jeszcze w proszku a dopłaty mają być wycofane (choć w lipcu czy sierpniu 2008 Kapica informował go że są korzystne dla budżetu i mogą przynieść dochody). Jest wtedy okazja żeby zapytać Drzewieckiego po jakiego grzyba wysyłał pismo do MF o rezygnacji z przepisów o dopłatach. Nawet jeżeli nie były potrzebne na projekty związane z EURO, to zdaniem Kapicy mogły przynieść dodatkowe dochody do budżetu, który wszak trzeszczy w szwach i trzeba szukać możliwości pomniejszenia deficytu, by dług nie przekroczył konstytucyjnego progu. Można? Można jak się chce.
Gość: taki sobie gostek, 79.139.107.2*
2010/02/04 15:14:00
Witam.
Z przesłuchania Premiera Tuska wynika że nie dopełnił właściwie kwestii tajemnicy. Powinien się spotkać tylko z Kapicą i ewentualnie w późniejszym terminie z Drzewieckim. Nie powinien się spotykać z Chlebowskim. Intencje Chlebowskiego powinien wybadać przez Kapicę. Kapica powinien składać Tuskowi szczegółowe raporty ze spotkań z Chlebowskim a nawet pownien go nagrywać dyskretnie wypytując o jego intencje w sprawie ustawy. Niestety Premier Tusk spalił całą operację bo niestety nikt mu nie doradził jak rozegrać tą sprawę. Tu już nie ma o czym dumać . No i teraz na kogoś trzeba zwalić winę za tą wpadkę . Smutne to niestety. Jeszcze nie do końca mnie to wszystko przekonuje ale już rysuje się obraz jak to było. Jest jeszcze kwestia Drzewieckiego który na pewno się zorientował że coś śmierdzi. Przemier Tusk powinien po prostu wydać dypozycje by utrzymać dopłaty nie wypytując tak szczegółowo zainteresowanych na ten temat. Jest jeszcze sprawa czy było mu to na rękę by nieświadomych kolegów nie informować że zaczynają tonąć. Zobaczymy co z tego wyniknie. Premier nie musiał pyta o nic Chlebowskiego bo on nieuczestniczył w pracach rządowych. Tak to jest jak sie nie ma doradców tylko PR-owców !!!
Gość: Marie, cwe146.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/04 15:21:57
@ Waw
Nie mogę się skupić ale przy tej akurat wypowiedzi nadstawiłam ucha, bo najpierw wyraźne wskazanie daty, choć nie wiadomo, żeby wtedy miał się skąd zainteresować wideoloteriami a potem jakby zmieszanie i ucieczka od tej daty. 2010/02/04 15:23:14
To wyżej to znowu byłam ja, nie wiem dlaczego mi imię Marie wrzuca :)
A ten fragment przesłuchania Cichockiego faktycznie ciekawy.
Gość: Marie, public76845.xdsl.centertel.pl
2010/02/04 15:34:07
@ Kataryna
"To wyżej to znowu byłam ja, nie wiem dlaczego mi imię Marie wrzuca :) " W porę mnie uprzedziłaś, bo już chciałam rozpocząć "śledztwo" - kto się pode mnie podszywa:)) 2010/02/04 15:43:20
Sekularyzacja:
Panie Premierze sługa więcej już nie mam pytań. :-)))) Dziękuję Panie Premierze, że raczył pan odpowiedzieć swojemu słudze na brak pytań. Więcej już nie mam pytań Panie Premierze. :-)))) 2010/02/04 15:53:49
Obrony Tuska idzie wyraźnie po linii dezawuowania Kamińskiego jako świadka.
Z tym że dokumenty (pismo CBA z 12 sierpnia, zeznania Cichockiego, które wyciągnęła Marie) potwierdzają bardziej wersje tego drugiego. Tusk skłamał w jednej kwestii, stwierdzi że o sprawie Sobiesiakówny dowiedział się z mediów, to nieprawda w piśmie CBA informującym o przecieku (tym z początku września) ten watek był jasno i wyraźnie przedstawiony.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 15:58:11
A! No co Wy - dziewczyny! Przecież to jasne jak słoń!!!
- Marie cwe126Internet.dsl - to Kataryna - Marie public76845.xdsl - to Marie
Gość: Jan, nat4.net-access.pl
2010/02/04 16:08:23
Właśnie poseł Arłukowicz wyjaśnił sprawę przecieku.Wyszedł on z gabinetu Tuska, a potwierdzeniem tego jest notatka ministra Kapicy którą przekazał ją ministrowi Rostowskiemu. I to jest smutne, że nawet premier nie potrafi zachować tajemnicy bo trzeba bronic swoich, a nie interesy Państwa.
2010/02/04 16:12:32
Boże powiedz mi proszę za co mnie tak pokarałeś, że mieszkam w kraju gdzie rządzi taki "mądry" płemieł!!!!!!!!!!
;-(((((((
Gość: maurycy, apn-77-114-88-147.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/04 16:40:16
Kempa dobrze ciśnie w sprawie zamrożenia prac nad ustawą po Komitecie Stałym RM na przełomie 2008/2009. Tusk boi się tego jak ognia, bo to już obciąża jego bezposrednio - powinien zainteresować się dlaczego ustawa rekomendowana przez Komitet nie wchodzi przez 8 miesięcy na Radę Ministrów!!!! Trzeba to pociągnąć ze wszystkich sił: np. trzeba dopytać jakie procedury wchodzą w grę po rekomendacji Komitetu, kto personalnie był na tym etapie odpowiedzialny za los ustawy!!!!
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 16:59:29
Przepraszam zebranych - ale małe ostrzeżenie: kto ma kłopoty z sercem, niech nie włącza przesłuchań komisji śledczej!
Poważnie mówię: właśnie Tusk rozjeżdża Kempę i Wassermana, jak walec drogowy - i w zasadzie komentarze są zbędne, czemu kaczki to kaczki a Tusk to myśliwy. Exemplum leży bezwstydnie przed nami. Swoją drogą: strasznie mi żal ludzi, którzy z pobudek ideowych popierają PIS. Jest takie banalne powiedzenie o strzelaniu sobie w stopę: w przypadku PISu przywykliśmy do tego działania tak bardzo, że określenie to, poza tym, że jest truizmem, zdewaluowało się i nie pasuje do eskalacji wydarzeń w komisji. Biedny ten PIS: cieszyli się, jak dzieci, że mają komisję, która powtórzy Rywina i posłuży za wehikuł popularności Kempy, Wassermana i Arłukowicza. A tu na naszych oczach nawet to staje się platformą lansu dla Tuska. To już nie jest strzał w stopę - to wygarnięcie z garłacza w oba kolana:) 2010/02/04 17:02:42
Ręce precz od Pani Beaty Kempy! Może i głucha, i czasem kłamie, ale jak się dobrze wpatrzy w jej słodki uśmiech i dobre intencje , bijące z jej ocząt, gdy się zwraca z wnikliwym pytaniem do świadka z PO, to aż się robi ciepło na duszy! Pod jej wpływem już nigdy nie przeczytam Gazety Wyborczej, Polityki, zrezygnuję z Cyfry+, i przede wszystkim już nigdy nie zagłosuję na tę niepolską ....tfu! platformę!
A tak na marginesie, to ten Wasser od wanny na tle Pani Beaty sprawia wrażenie jak po 3 piwach!Szkoda,że Pani Beatka nie jest z mojego okręgu wyborczego!
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 17:13:03
W zasadzie można się z góry pokusić o reakcję środowiska PIS na to, co się dzieje.
Najpierw pislamiści będą twierdzić, że Tusk poniósł sromotną klęskę. Albowiem to środowisko miłośników prawdy i oczywistych oczywistości ma niebywałą wręcz zdolność zaprzeczania rzeczywistości:) Sam pamiętam, jak świeżo po przedwyborczej dyskusji Kaczyński Tusk nie tylko pisowscy internauci, ale i dziennikarze twierdzili, że wygrał Kaczyński. Kiedy natomiast się okaże, że rzeczywistość nie chce być posłuszna, zostanie to co zwykle: podły Tusk zmiótł Kempę, bo mu sprzyjają wraże media, a sondaże w ogóle oszukują. Nie tak będzie? Ależ tak właśnie trudno spodziewać się zaskoczeń po religii a PIS to już nawet nie ideologia, to już niemal religia. Trzeba będzie kochani znowu wejść na górę i wbrew zdrowemu rozsądkowi być gotowym zarżnąć pierworodnego bo Bóg tak wymaga:) Wiara ma być silniejsza, niż wątpliwości. I tak się okaże, że Tusk nie dał się zjeść w kaszy, Kempa wypadła blado, afery nie było - tylko dlatego, że Wehrmacht, TVN i tylko Kaczyńscy patrioci:)
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 17:14:46
Ba! Nawet Chlebowski zrobił sobie z tej komisji teatrzyk do zrobienia dobrego wrażenia.
Nie masz już ratunku, zdaje się, dla IV RP :(
Gość: hanna, eof178.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 17:20:40
Rozjechaniem p. premiera zajął się zdaje się przed chwilą poseł Arłukowicz. Polacy na temat przecieku wiedzą już wszystko. Nasz premier" bardzo dbał" o proces legislacji ustawy państwowej. Chciał dobrze, a wyszło jak zwykle wychodzi temu rządowi, a winien jest wszystkiemu p. Kamiński, gdyby to zależało od takiego Chlebowskiego, Drzewieckiego, czy Schetyny, byłoby" znacznnnnie" lepiej. Ten niedobry Kamiński stanął im na przeszkodzie. Cokolwiek mówi p.Tusk, wszystko sprowadza się do jednego, niedobrych działań tego niecnego p. Kamińskego, gdyby nie on w rządzie premiera Tuska wszystko szłoby jak w zegarku i ustawa zadowoliłaby właściwe osoby( czytaj p. Sobiesiaka, p. Koska iip.)
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 17:25:54
No - nie trzeba było nawet długo czekać: tak, hanna, ależ Tusk ma kłopoty:) Kiedy już nawet Semka z Ziemkiewiczem przyznają, że jednak Kempa została rozjechana - wtedy pozostanie powiedzieć, że to całe zło przez TVN24:) Ech, kto to wymyślił określenie lemingi?
Do kompletu pozostaje nam tylko dodać, że jedyną osobą, poza Tuskiem i Chlebowskim, która skorzysta wydatnie na tej komisji, jest faktycznie Arłukowicz, poseł... SLD. Tak to "prawdziwi patrioci" z PIS zatrudnili jako wiceministra sprawiedliwości pana Kryże, który wsadzał dysydentów do więzienia, podzielili się telewizją z SLD, zrobili współrządzącą ubecką samoobronę, a teraz cieszą się z komisji, która lansuje nową gwiazdę SLD. Przednio. Zostaje zauważyć, że oczywistą oczywistością jest już fakcik, że emerytury byłym ubekom mogło odebrać dopiero PO - wszak panowie Kaczyńscy nie mogli uczynić takiej konfuzji koalicjantom. 2010/02/04 17:29:54
"Logik" zadaje z góry uzgodnione pytania!
Donek z animuszem opowiada trylogię Donalda Tuska - " Z dziejów Chlebowskiego Drzewieckiego i Schetyny"
Gość: voxipop, proxy.makor.pl
2010/02/04 17:38:44
Hehehe,
Sekuła idzie, idzie po bandzie, podaje do Urbaniaka, Urbaniak do Tuska, ten strzela i ... pudłuje! Proszę Państwa! Tusk pudłuje haniebnie w swojej mowie obrończej, choć koledzy od miesięcy robią wszystko, blokują, faulują i podkładają się, żeby tylko Tusk wygrał. Czekamy na dalszą część meczu.
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/04 17:42:14
Czy nie za wczesnie niektórzy próbują odtrąbić zwycięstwo? Na jakiej podstawie? Powiedzenie: ten się smieje, kto się śmieje ostatni, nie straciło na aktualności. Jaka jest temperatura wokół przesłuchania mozna odczuć po komentarzach w radio. Jeżeli się słucha różnych stacji można dojść do wniosku, że każdy z komentatorów ma własny odbiór. Słowem ilu ludzi, tyle zdań. Faktem pozostaje, że sprawy nie da się zamieść pod dywan. I to jest ta wartość dodana, czyli nasz zysk.
Gość: hanna, eof178.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 17:43:37
Ale ten Simon musi być sfrustrowany, niedługo napisze elaborat zaczynając od Piasta Kołodzieja. Czy my słuchamy tej samej komisji? Ktoś tu już policzył ile razy p. Tusk użył nazwiska p. Kamińskiego. To zwykły przypadek?
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 17:43:50
@Stlecki
Od jakiej wanny? To bardzo ciekawe co mówisz, wykonawca zrobił facetowi w wannie hydromasaż. W czasie nalewania wody okazało się że został popełniony błąd w montażu i jest przebicie a woda jest pod napięciem. Wasserman mówi wykonawcy - zapłacę panu jak pan zrobi to tak zeby mi nie zabiło rodziny. Facet odmawia poprawy. Matka wykonawcy pisze do gazet skargi że Wasserman niszczy jej syna i nie chce mu złodziej zapłacić za wykonaną pracę. Tak to wyglądało Stlecki - jeśli o tym wiedziałeś to nie sądzę żeby był sens polemizować bo w dyskusji warunkiem sinequa non jest dobra wola ale jeśli nie wiedziałeś to Cię informuję bo naprawdę opierasz się na nieprawdziwych informacjach. A co do samego Tuska, przypomnę Ci dwa zdarzenia: 1. Wiosną 2007 roku dziennikarze TVN Sekielski i Morozowski aranżuja pułapkę na Kaczyńskiego umawaijąc się z posłanką Beger. Plan jest prosty: Beger zaproponuje stanowiska w zamian za rozłam w Samoobronie i wyrzucenie za burtę partii Leppera i jego ludzi. Cała sprawa to czysta prowokacja, zostaje w hotelu sejmowym założony podsłuch bez niczyjej zgody, są instalowane kamery. Na spotkanie poprzez Mojzesowicza zostaje ściągnięty Lipiński. Begerowa mu przedstawia stanowisko - on dopytuje poczem mowi że przekaże prezesowi (premierowi Kaczyńskiemu). Kaczyński mówi tylko jeden wyraz: NIE. Cała "afera" się kończy choć pół Polski wreszczy "korupcja polityczna"! i żąda dymisji rządu. Czy przeszkadzało ci wtedy podsłuchiwanie ludzi, czy przeszkadzały ci "pułapki na premiera"? 2. Przełom wiosny i lata 2007 roku CBA robi akcję w sprawie korupcji w Ministerstwie Rolnictwa przy odrolnieniu gruntów na Mazurach. Kaczyński zostaje o tym poinformowany wcześniej. Wzywa w tej sprawie Ministra Sprawiedliwości i poza nim nikt o tej akcji nie wie. Niestety na spotkaniu znalazł się także szef MSWiA. Dochodzi do przecieku. Co prawda kamera na 40-tym piętrze hotelu Marriot obejmuje przestrzeń około 1,5 metra przed drzwiami apartamentu Krauzego więc ślepi z nienawiści wrogowie PiS-u nie wierzą do dziś ze Kaczmarek w te drzwi wszedł. Mimo wszystko jednak śledztwo prokuratury udowadnia że źródłem przecieku nie był Ziobro a Leppera poinformował poseł Samoobrony Lech Woszczerowicz do którego Krauze dzwonił kilka minut po tym jak...Kaczmarek stał pod drzwaimi jego apartamentu - bo przecież nie ma dodwodów że tam wszedł:))) Do dziś nie ma też jednak dowodu że to Kaczmarek poinformował Krauzego :) Tak czy owak premier kaczyński zdał egzamin ale to że Kaczmarek dowiedział się w jego obecności o akcji doprowadziło do nowych wyborów. Dziś sytuacja jest dość podobna tyle tylko ze do przecieku dochodzi na drugi dzień rano po spotkaniu u Tuska a jedyną reakcją Tuska w sprawie całej afery są...zarzuty prokuratury rzeszowskiej pod adresem Kamińskiego i jego dymisja. Choć Ty jak sądze nie widzisz niczego złego w tym co się dzieje...prawda?
Gość: Marie, public68560.xdsl.centertel.pl
2010/02/04 17:47:44
Kataryno!
Tusk dał pośrtednio odpowiedź - kiedy naprawdę rozpoczęły się prace nad nową ustawą hazardową. Otóż, odpowiadając Kempie o przyczyny spowolnienia prac nad ustawą hazardową raczył pochwalić się swoją determinacją w tej sprawie - "od 14 sierpnia przygotowałem i przeprowadziłem restrykcyjną ustawę hazadową"
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 18:01:15
Pozdrawiam wszystkich niesfrustrowanych:)
Wasze odpowiedzi, Kochani - jak przewidywałem. No, teraz trzeba tylko poczekać jakiś tydzień, żeby Jarosław wyjaśnił na konferencji, czyją winą jest ten kolejny tryumf PIS i dlaczego, mimo porażki, jest to jednak kolejne zwycięstwo:) Bałem się kiedyś, że PIS wróci do władzy. Okazuje się, że te obawy były jednak przesadzone. Acha - darujcie sobie - wiem, wiem, bałem się, że PIS wróci do władzy, bom były ubek, sowiet, kręcę lody i bezbożnik ze mnie - a nie dlatego, że to partia antyeuropejska, dyktatorska, centralistyczna i postkomunistyczna z ducha. Znam tę mantrę.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 18:06:01
BTW, hanna, zastanawia Cię dlaczego tak często pada nazwisko Kamiński? Toż Tusk na naszych oczach z afery hazardowej robi aferę Kamińskiego! Abstrahuję już od tego, czy to prawda, czy nie - ale, tak jak mówiłem - Tusk z komisji, która miała go pogrążyć - robi sobie właśnie tubę propagandową i narzędzie lansu.
I to ja mam być sfrustrowany, że tam ciągle pada nazwisko Kamiński, a ludzie oglądają? Toż to PISowi zależało na show przed kamerami - czyja to wina, że ta partia nie tylko ideologicznie, ale i w praktycznym działaniu trwa w końcówce XIX wieku?
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 18:18:55
@Simon
Tusk twierdzi że Kamiński mu nie sugerował że powinien się po 14 sierpnia skontaktować z Kapicą, jak isę okazuje kłamał bo Cichocki który również był świadkiem tego spotkania zenzał zupełnie inaczej i to trzykrotnie, nie wspominając że również zeznanie Kaminskiego przeczyło w tym punkcie zeznaniom Tuska ale nie będe się powoływał na Kamińskiego - no ale Cichockiego chyba nie uważasz za kłamcę który zastawia pułapke na Tuska, nie, czy uważasz? W październiku pojawia się nagle data 30 lipca 2009 kiedy to na spotkaniu u Tuska zaczynają sie prace nad nową ustawą hazardową - nową , uczciwą niebędącą wynikiem lewego lobbingu. Nikt o początkach prac nad tą "nową" ustawą nie wie. Nie wie Rostowski, nie wie Drzewiecki , nie wie Szejnfeld. Nie ma dokumentów, pism wewnętrznych, dowodów na założenia - nie ma nic. Co węcej - nikt nie wie, nikt nie pamięta czemu akurat 30 lipca zaczęto pisac ustawę od nowa skoro Tusk jak zeznaje kompletnie nic nie wiedział że w "starej" ustawie były jakieś nieprawidłowości. Simon, zeznania Tuska się kompletnie nie trzyma kupy. Na drugi dzień po spotkaniu u niego z największym na razie, obok Chlebowskiego, mataczem w ustawie - Drzewieckim zaczyna się czyszczenie sprawy. Działa Rosół, Sobiesiak zmienia telefon, mówi "KGB, CIA, CBA..."Ale oczywiście absolutnie Tusk z Drzewieckim nie rozmawiał o ustawie i akcji CBA, dziś jego zeznania róznią się od zeznań jego ministra który również jest na spotkaniu z Kamińskim, wreszcie Tusk nie pamięta szczegółów spotkania w którym sam nakazuje pisanie nowej zupełnie ustawy. nie obrażę cię simon ale zacznij pokazywać że masz umiejętność kojarzenia
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 18:54:10
@waw
1. Wszystko, co na razie mamy, to: że Chlebowski obiecywał, że coś załatwi - przez rok - i nic nie załatwił; że Drzewiecki inkryminowaną poprawkę wycofał, a pomysły Kamińskiego na przecieki i tym podobne, to w większości... materiały wynalezione przez dziennikarza Przeglądu. Dodatkowo wiemy też, że gdy Chlebowski mówił "na 90% załatwimy", to mówił o czym innym. I z afery zrobił się nieetyczny lobbing. Może i byłaby prawdziwą aferą - ale taką się nie stała. Przez kogo? Przez Kamińskiego. Tak mu zależało na zastawieniu pułapki na Tuska, że z paroma kserokopiami, nie czekając na rozwój sytuacji - polazł do Tuska, żeby zrobić szopkę z "przeciekiem" - całkiem jak za Kaczmarczyka. Być może Chlebowski z Drzewieckim okazali by się prawdziwymi aferałami - ale nie o to wszak Kamińskiemu chodziło. 2. W czasie przesłuchania przed komisją Kamiński wprost stwierdził, że "przetestował premiera z rządzenia". Ni mniej ni więcej, szef służb specjalnych podległych premierowi stwierdził publicznie, że zastosował PROWOKACJĘ wobec premiera własnego rządu z wrogiego obozu politycznego. Tyle na temat kojarzenia, o wielcy obrońcy praworządności i patriotyzmu, tudzież szacunku dla własnego kraju. Wszystko to pokazuje dobitnie, jak PIS jest niezdolny do nauki na własnych błędach - i jak ochoczo pokazuje prawdziwość powiedzenia: "Kto pod kim dołki kopie". Najwyraźniej po prowokacji własnego współkoalicjanta, po której PIS stracił władzę i po zabawach w przecieki - milutka ta partia zapragnęła znowu skosztować tego miodu. Wiele to mówi o obsesji w PISie na temat układów, spisków, prowokacji i teczek. No, ale to nie mnie się martwić, że właśnie PIS wpada we własne dołki:) Tak paranoikom bywa.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 18:55:15
Rzecz jasna chodziło mi o Kaczmarka, a nie Kaczmarczyka:)
Gość: Piotr, ell87.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 19:01:46
Mnie wystarczył jeden cytat premiera:
"w interesie moim,rządu,PO i Polski" Ta kolejność mówi wszystko o ferajnie 2010/02/04 19:04:30
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 17:43:50 Bardzo dziękuję za wyjaśnienie sprawy wanny Pana Posła Wassermana. teraz już wszystko rozumiem. poczekam jednak jeszcze na wyrok ze Strassburga w tej sprawie, wniesionej przez Teściową tego "bandyty", który chciał zgładzić Wassermannfamilie. W innych sprawach, wyłożonych szczegółowo przez Szanownego Pana WAWa, nie mogę się wypowiedzieć, bo mam już 69 lat i jestem tylko w stanie przeczytać ze zrozumieniem maximum 10 linii tekstu na monitorze. potem się zniechęcam. Apeluję również do innych Szanownych Pań i Panów fORUMOWICZÓW ( z wyjątkiem Pani Carycy!) o zwięzłość! Tym razem przytoczę (z pamięci!) całe zdanie Wittgensteina: Alles, was sich sagen lässt, lässt sich einfach sagen, und was sich nicht einfach sagen lässt, darüber soll mam schweigen ! Potrafię nawet przetłumaczyć: Albo prosto, krótko, albo nic! P.s.Napisał to prosty emeryta ze wsi podkarpackiej!
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 19:28:57
@Simon
Wygląda na to że dosżło do nieporozumienia Simon. Twoja analiza wydarzeń nie obejmuje pewnych faktów. Zasadnicza część wiedzy pochodzi ze stenogramów z rozmów Sobiesiaka. Stenogramy nie są prowokacją Kamińskiego ani CBA, zresztą na pewno wczoraj słuchałes przesłuchania Schetyny który też przyznał że stenogramy wraz z datą są dowodem w sprawie. Otóż ze stenogramów wiemy: Rozmowa Sobiesiaka z Chlebowskim 20 lipca 2008 roku 20 lipca 2008 r. Ryszard Sobiesiak rozmawia telefonicznie ze Zbigniewem Chlebowskim. R.S.: Cześć Zbyszek. Z.Ch.: Cześć Rysiek. R.S.: Co tam? Jesteś na Dolnym Śląsku? Z.Ch.: Tak, prawdziwą wojnę stoczyłem w czwartek... R.S.: No coś tam słyszałem, z Mirkiem rozmawiałem, udało się coś, myślisz? Z.Ch.: W ogóle to wyprostowałem, wiesz, nie chcę mówić przez ten... [...] R.S.: A powiedz umówiłbyś tego... bo ja będę w Warszawie. Mirek ma mnie umówić tam w Warszawie z kimś. Więc w Warszawie też na pewno będę jeden dzień. Z.Ch.: A kiedy będziesz? R.S.: No właśnie nie wiem. To od niego zależy, bo jutro mam dzwonić do niego, żeby mu przypomnieć. Weź jeszcze z nim pogadaj, jak będziesz się z nim widział, bo ja tam z nim dość długo rozmawiałem przedwczoraj, tłumaczyłem to... Z.Ch.: Oni w ogóle... Powiem ci tak między nami: ani Grześ, ani Miro, znaczy się ja sam prowadzę rozmowy [niezrozumiale]. Oni dzwonią do mnie, że pełne wsparcie i wszystko... R.S.:... a nie dają znaku... Z.Ch.: Nie dają wsparcia. W poprzedniej rozmowie ja go prawie przekonałem do takich rzeczy, że wiesz... on ze mną gadał śmiesznie, bo ja mówię, gdybyście wydali odmowną decyzję, to ja rozumiem, ale... R.S.: Wstrzymali, my wszystko zrobiliśmy, a oni... Z.Ch.:... postępowanie... R.S.: Ale pierwsze, co zrobili, to zrobili też niezgodnie z prawem, tylko kłóć się z nimi, jak się możesz kłócić z nimi. Nie będziemy teraz gadać. Powiedz Zbyszku, prosiłbym cię tak jak byś... ja do Mirka dzisiaj będę w takim razie dzwonił. Na domowy do niego zadzwonię i jutro rano mu przypomnę. Niech on się wychyli wreszcie, bo ja zrozumiałem, że on też rozmawiał tam... Simon - twierdzisz że nie ma dowodu na to ze mowa była o ustawie - dobrze, ale w takim razi eo czym była mowa? O koncesjach? A czy Drzewiecki który w tych dpodsłuchach występuje jako pomocnik mówił że występował w sprawie przywrócenia koncesji dla ludzi z Golden Play? I posłuchaj dalej
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 19:34:25
@Simon
25 sierpnia 2008 Sobiesiak rozmawia z Chlebowskim [...] R.S.: Kiedy do Warszawy udajesz się? Z.Ch.: Warszawę mam w środę, czwartek. R.S.: Aha. Z.Ch.: Tam do tego naszego Janka (chodzi o Jana Koska red.), wiesz... R.S.: No wiem, no k..., no przecież, no ja chciałem się, chciałem właśnie zapytać, co tam, jest jakaś szansa? No bo wiesz, k..., daj spokój, mam nadzieję, że tam ze mną już będzie wszystko w porządku, nie? Z.Ch.: Z tobą na... na dziewięćdziesiąt procent, Rysiu, że załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo, tak ci powiem. R.S.: To są k... tak, ja wiem. Ale byś wykorzystał do tego, k..., Mirka i... i... tego drugiego, nie? Widać wyraźnie że rozmawiają w dwóch kontekstach: sprawy Sobiesiaka i sprawy ustawy, posłuchaj: "Z tobą na... na dziewięćdziesiąt procent, Rysiu, że załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo, tak ci powiem" - "z tobą na 90 procent" - chodzi ewidentnie o prywatną sprawę Sobiesiaka - czyli stację narciarską albo koncesję ale potem jest: "Tam walczę, nie jest łatwo, tak ci powiem" - i tu ewidentnie chodzi o sprawę inną - i to jak przeanalizujesz powyższy stenogram chodzi o sprawę związaną także z Koskiem - czyli o ustawę
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 19:37:50
@Simon i ostani cytat
rozmowa Sobiesiaka z Chlebowskim z dnia 10 marca 2009 roku: "Z.Ch.: Ja ci powiem szczerze Rysiu... ja już nie mam siły sam walczyć z tym wszystkim... jak by Grzegorz, Mirek trochę pomogli mi... przecież wiesz, biegam z tym sam... blokuję tę sprawę dopłat od roku... to wyłącznie moja zasługa." Jak rozumiesz te słowa Chlebowskiego Simon? całość dostępnych stenogramów masz tu, zerknij sobie bo tam jest jeszcze sporo wątków www.rp.pl/artykul/371210_Stenogramy_rozmow___Walcze_Rysiu__zalatwimy__.html
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 19:42:51
@Stlecki
Dobrze Stlecki, dopóki nie usłyszymy wyroku ze Strasburga traktujmy więc Wassermana jako łobuza który niszczył biednego przedsiębiorcę
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 19:45:20
Co do 90%:
"Chlebowski był w o tyle dobrej sytuacji, że już wcześniej okazało się, iż szef CBA albo świadomie oszukał premiera i opinię publiczną, albo po prostu uczynił to nieświadomie, w wyniku nazbyt pospiesznej pracy podległych sobie funkcjonariuszy, twierdząc, że słynne na 90 proc. załatwimy to właśnie nielegalny lobbing w sprawie ustawy, podczas gdy w rzeczywistości chodziło o koncesję na prowadzenie kasyn przez Sobiesiaka, który wygrał w sądzie administracyjnym z Ministerstwem Finansów i dostał nawet odszkodowanie. Tę prawdę łatwo było zresztą odkryć, jako że po dokładnej analizie rozmowy opisał ją dość dawno red. Marek Czarkowski z tygodnika Przegląd, i gdyby posłowie czytali coś więcej niż billingi, zapewne byliby lepiej przygotowani. Nie wspominając już o funkcjonariuszach CBA." cytat za Janiną Paradowską z Polityki A co do przytoczonych przez ciebie stenogramów: Czy wynika z nich, że Chlebowski albo ktokolwiek wziął pieniądze za załatwianie sprawy? Nie wynika. Czy wynika, że Chlebowski coś załatwił? Nie, wynika, że nic nie może załatwić na razie. Czy wynika, że Grzech i Miro pomogą? Nie, wynika, że Grzech i Miro są oporni w pomocy. Ot - i cała afera. Nieetyczny lobbing został, w dodatku ze słabymi dowodami. Może i okazałoby się, że Chlebowski coś by "załatwił" (choć wątpię) i nawet wziął na to kasę - ale na to Kamiński musiałby działać profesjonalnie - i poczekać; ale wolał zastawiać pułapkę na Tuska.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 19:46:25
A Ty jak rozumiesz? Bo wygląda na to, że Grzech i Miro nie byli szczególnie pomocni? To jak to jest z tą aferalnością Drzewieckiego?!
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 20:24:02
@Simon
Nie chcę brylować przesadnie po blogu Kataryny bo mnie będą mieli wszyscy powyżej uszu - podobnie jak moja żona od czasu wybuchu tej afery :)))))) ale w punktach: 1. Nikt nie oskarżał Chlebowskiego o wzięcie kasy, to naprawdę nie ma nic do rzeczy 2. Skoro Drzewiecki wstawiał się w sprawach prywatnych sobiesiaka, np w psrawie koncesji to dlaczego nic o tym nie wspomniał? Występuje w stenogramach jako ktoś kto moze pomóc. Jak na razie nie mamy żadnych dowodów ani zeznań ani jego oświadczeń że rozmawiał z kimkolwiek o koncesjach Sobiesiaka wiemy jednak to ze: 20 lipca 2008 roku Sobiesiak mówi do Chlebowskiego: R.S.: No właśnie nie wiem. To od niego zależy, bo jutro mam dzwonić do niego, żeby mu przypomnieć. Weź jeszcze z nim pogadaj, jak będziesz się z nim widział, bo ja tam z nim dość długo rozmawiałem przedwczoraj, tłumaczyłem to... Z.Ch.: Oni w ogóle... Powiem ci tak między nami: ani Grześ, ani Miro, znaczy się ja sam prowadzę rozmowy [niezrozumiale]. Oni dzwonią do mnie, że pełne wsparcie i wszystko... 25 sierpnia 2008 Sobiesiak - Chlebowski .Ch.: Z tobą na... na dziewięćdziesiąt procent, Rysiu, że załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo, tak ci powiem. R.S.: To są k... tak, ja wiem. Ale byś wykorzystał do tego, k..., Mirka i... i... tego drugiego, nie? Z.Ch.: A z nim nie gadam, to powiem ci szczerze, Rysiu, że tak, bo wiesz... Wszystko OK Simon - nie pomogli, nie angażowali się ale sęk w tym ze Drzewiecki nie pamięta kompletnie żadnych rozmów - ani w kontekście dopłat ani w kontekście koncesji. Wszystko zapomniał. Nie zapominaj też że Drzewiecki podpisał w czerwcu 2009 roku pismo że Ministerstwo Sportu rezygnuje z zapotrzebowania na dopłaty. Co więcej - 19 sierpnia rano sporządzając kalendarium na spotkanie z Tuskiem zorientował isę że wtedy podpisał takie pismo:)... przez pomyłkę. Nie śadzisz Simon że to zakrawa troche na ...absurd? Pytanie oczywiście jeszcze kto był "tym drugim" z rozmowy z sobiesiakiem 25 sierpnia. Moja analiza jest taka: procedurze tworzenia ustawy tylko trzy osoby pojawiające się w sprawie miały prawo wniosków do zmian w ustawie: Drzewiecki Szejnfeld Kapica Kapica był twardo przeciw i wiadomo że już przed KS RM 17 lipca 2008 roku był nie do urobienia. Pozostało dwóch - Drzewiecki i Szejnfeld. Drzewiecki jest wymieniony z imienia i nazwiska, pozostaje "ten drugi". Zostaje jeszcze jedna sprawa - kto w całej procedurze był przeciwny dopłatom? Kto? Drzewiecki i ...Szejnfeld. 3. Mówisz: "Czy wynika, że Chlebowski coś załatwił? Nie, wynika, że nic nie może załatwić na razie" - no to skąd to: "Ja ci powiem szczerze Rysiu... ja już nie mam siły sam walczyć z tym wszystkim... jak by Grzegorz, Mirek trochę pomogli mi... przecież wiesz, biegam z tym sam... blokuję tę sprawę dopłat od roku... to wyłącznie moja zasługa." Czy blokowanie przez rok ustawy Twoim zdaniem nie jest nicnierobieniem? Wiadomo przecież że sam Chlebowski ustawy nie mógł blokowac bo nie był sptroną procedurze ustawodawczej, musiał więc namawiać do tego i "popychać" do tego kogoś z ministrów, czyli kogoś kto może składac wnioski do ustawy na Komitecie Stałym. A jednak mówi ze blokował przez rok, no to jak to jest Simon? Umiemy kojarzyć fakty czy nie?
Gość: Cyceron, acby163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 20:24:31
Ja nie wiem jak oni tam mogą pracować bez kaloszy i sztormiaków, przecież ten Wodolej ich potopi!
Gość: Cyceron, acby163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 20:27:24
Godzina 16,14 ,Wodolej mówi- " ...14 sierpnia pierwszym moim odruchem było zniwelowanie niekorzystnego obrazu, wywołanego materiałem przyniesionym przez Mariusza Kamńskiego..."
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 20:47:31
Czyli, waw:
1) nawet Ty nie twierdzisz, że Chlebowski wziął kasę; 2) nawet Ty twierdzisz, że brak jakichś twardych dowodów nawet na lobbing ze strony Drzewieckiego. Możesz mi zatem wyjaśnić, czemu PIS odmienia przez wszelkie przypadki słowo "afera", czemu to poseł tej partii twierdził, że to afera dziesięć razy większa, niż ta Rywina - i czemuż to mamy igrce medialne, ekspertów, komisje, cały ten cyrk. Jak ma mnie przekonywać, jako wyborcę, ten cyrk - że PO jest gorsze od PIS, podczas gdy za rządów poprzedniej koalicji mieliśmy jakoś tak z pięć afer prawdziwych na szczytach władzy, szefa policji przed prokuratorem, ministra w pace i prowokacje polityczne? Możesz mi powiedzieć, czemu środowisko PIS nie zgodziło się na komisję w sprawie ŚMIERCI opozycyjnej posłanki - a robi wielki show w sprawie tego, że Chlebowski obiecał coś załatwić? Bo teraz jest pytanie - mam nadzieję,że się nie obrazisz - jak Ty to kojarzysz? I jak Ty to rozumiesz? Czyli korupcja faktyczna w pokoju Beger (przypominam, że chodziło o pieniądze z kasy sejmowej i dobrze płatne stołki), minister Lipiec, Piecha z iwabradyną, odrolnianie gruntów za łapówki, już nie mówiąc o konszachtach Netzla i Kaczmarka alias Ziobro - to konieczne kroki w celu zapewnienia ładu moralnego; natomiast nieetyczny lobbing i głupota jednego gościa z PO - to kryminał i obraza boska? JA bym powiedział, że miłośnikom IVRP znacznie stępia się zmysł moralny, gdy chodzi o ich pupili - natomiast jeśli chodzi o kogo innego, to już pod przewodnictwem ojca Dyrektora i Jarosława Strategapotrafią pokazać pełnię chrześcijańskiej miłości:) Sęk w tym - że PIS miał pełnię władzy i potworzył sobie tajne służby, które wykorzystywał politycznie, był czas, że tymi służbami sterował z tylnego fotela już nawet nie urzędujący premier, a szef partii rządzącej,który ustalał na naradach, co się będzie kręcić i jak długo stosować areszt wydobywczy, miał nawet później CBA i Kamińskiego, że utargował wspólnie z SLD media publiczne, że ma prezydenta i poparcie większości moheru. I cały ten wysiłek i te piętrowe prowokacje dały nam Misiaka i Chlebowskiego. Przez ponad cztery lata. I to ma niby zrównoważyć nieprawości i patologie za rządów PIS-LPR_SO? Toż tamta koalicja nawet SLD prześcignęła w korupcji i przekrętach - i te żałosne dzisiejsze "afery" miałyby to niby przykryć? Tak, tak - to pewnie dlatego uważasz, że za sondaże odpowiadają spiski mediów i układów. A ja śmiem twierdzić,że lud nie taki ciemny, za jakiego go Kurski, Kamiński i Kaczyński uważają.
Gość: Cyceron, acby163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 21:15:37
Przed chwilą Wodolej-Hipokryta powiedział, że decyzję o zwolnieniu Kamińskiego podjął "z ciężkim sercem", matko za jakich idiotów ma nasz ten cmentarny premierzyna.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 21:22:38
A nie przyszło Ci, cyceron, do głowy, że mógł Kamińskiego spuścić z lekkim sercem już po wygraniu wyborów? Nie miał takiej możliwości? Miał.
Kaczyński zrobiłby to na pewno, czyż nie? Pewnie miał Tuska za frajera. Albo go nie rozumiał - tak jak teraz nie rozumie, czemu Tusk zrezygnował z kandydowania na prezydenta. Dla kłamcy musi być niepojęte, jak można nie kłamać dla korzyści. Ja tam rozumiem to ciężkie serce - Kamiński okazał się być tym, kim miał być: dla dobra swojej partii a nie kraju bawił się w prowokacje polityczne. Zrobił sobie własne CBA, z własnymi pociotkami, robił tam co chciał (to rzecz jasna żaden lobbing, żadna prywata i nepotyzm, prawda?), dostał na półtora roku placet od rządzącej partii, choć był jaskrawo pisowski - i zrobił, co zrobił. Na miejscu Tuska też miałbym ciężar na sercu - że tak dalece można się posunąć w podłości.
Gość: Cyceron, acby163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 21:33:29
Lenin nazwał kiedyś zachodnich komunistów popierających sowietów "użytecznymi idiotami", Simon, chyba wiesz co chcę przez to powiedzieć?
Gość: Cyceron, acby163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/04 21:39:15
Lenin nazwał kiedyś zachodnich komunistów popierających sowietów "użytecznymi idiotami", Simon, chyba wiesz co chcę przez to powiedzieć?
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 21:49:56
@Oj Simon Simon :)
No dobrze, jasne , nie obrażam się, tymbardziej że bardzo mnie miło połaskotało to: "NAWET ty" - bardzo mi miło. Próbowałem z Tobą pogadać rzeczowo, na argumenty, na wiedzę dowodową z dokumentów, w kontekście sprawy w której Tusk właśnie zeznaje przed komisją sejmową. Niestety Simon - nie da się:), Ja Ci cytuje to jak Chlebowski się chwali że blokuje od roku ustawę która w/g analiz Ministerstwa Finansów dałaby budżetowi ok 50 mln złotych rocznie i około 2,5 mld w ciągu dwóch lat a Ty mi na to że: "[...] i czemuż to mamy igrce medialne, ekspertów, komisje, cały ten cyrk" Powiedz mi Simon, jak mamy ze soba gadać, przecież do Ciebie nic nie dociera. Ale dobra! :))) Puszczę wodze i pogadam z Toba na takim poziomie na jakim Ty widzisz i analizujesz rzeczywistość. Podziwiam cię za konsekwencję w hołdach poddańczych dla aferzystów i złodziei których w każdych wyborach popiera 80% recydywy w więzieniach. Może nawet jest w tym jakiś sens żeby piać peany na cześć Misiaka który dążył do likwidacji 250 tysiecy miejsc pracy żeby sobie nagonić ludzi do szkoleń które prowadził. Wcześniej sobie załtwił przetargi na te szkolenia i miał w nosie że ludzie zostaną na lodzie a ich rodziny będa chodzić pośmietnikach. Jak mozna służyć progejowskiej partii której wiceprzewodniczący z dumą zakłada koszulkę z napisem "Jestem gejem" i oskarża wszystkich dookoła o choroby psychiczne i alkoholizm. Jak ktoś jest niepoprawny jak Sumliński to się go szczuje tak długo aż ten załamany próbuje popełnić samobójstwo - tak się dziś w Polsce walczy z mediami. Od dwóch i pół roku żyjemy w totalitarnym państwie w którym podsłuchuje się dziennikarzy, szefa ZUS-u policja wyprowadza w kajdankach za łapówy a firma geodezyjna żony Ministra Skarbu robi przekręty za które skarb państwa płaci potem unijne kary wysokosci 400 mln złotych. Taka rozmowa nie jest w moim stylu Simon - chciałem tylko żebyś zobaczył jak wygląda poziom rozmowy na jaki Ty ściągasz nasze kontakty. Zastanów się Simon 2010/02/04 21:59:22
@waw na kapuśniak i bigos nie używaj kapusty ze zgniłym głąbem bo się rozchorujesz sam i rodzina ;-))))
Dlaczego z uporem chcesz nalać wodę do dziurawego naczynia by podlać ogródek ze zgniłą od środka - od głąba - kapustą. Daj żyć sobie, swoim najbliższym i nam tu bywającym w spokoju. Nie pisz tu tyrady do zgniłej kapusty, która i tak wyląduje na śmietniku. Dziś główną gwiazdą i głównym lej wodą III RP jest Tusk, który jak widać nie dał rady wlać do głąba kapusty informacji, że była i jest afera hazardowa. Każdy może to przeczytać w stenogramie z dzisiejszego posiedzenia komisji cmentarnej. Kapusty z poletka też mają o ile tylko potrafią czytać bez lektora takie same możliwości jak wataha i śmiertelny wróg z PiS - w tym i moja skromna osoba. Reasumując "nie aferę" straty jakie poniósł Naród w wyniku przecieku są ogromne. Nie wiem dlaczego wszyscy mają tyle uwag do ferajny za to, że na cmentarzu oglądali przeszkody w nowej dyscyplinie sportu, którą chcieli wprowadzić na Euro2012 jako przerywniki podczas przerw: 1. Bieg kobiet i mężczyzn z jednorękim bandytą przez nagrobki. 2. Trójskok przez nagrobki. 3. Skok wzwyż przez grobowce. 4. Bieg z przeszkodami w lapidarium. Miało być dużo więcej atrakcji podczas mistrzostw europy, gdyby nie dociekliwość wrogich dla rządzącemu dziś Polską Słońcu z Peru. Nowak nie mijał się jednak z prawdą mówiąc o nadprzyrodzonych cechach Tuska. Sprawujący władzę w państwie Polskim maja być, po obecnym bożku Nowaka, powoływani przez Boga, pierwszym przed Bogiem został na okres przejściowo powołany bożek na dachu świata w Peru - Słońce Polski. Sekułaryzacja przegrała z nowakoteokracją - my też! A teraz głąby niech słuchają!!!!!!!! 2010/02/04 22:06:37
Witam
www.rp.pl/galeria/243943,1,429409.html BTW: Się dzisiaj chyba całe WSI24 ciężko "napracowało" nad wygładzaniem kolejnego, w odcinkach expose kaczora DonaldaT. 2010/02/04 22:09:13
@ CYCERON
Też gadasz do kapusty? Masz chęć na kapuśniak czy bigos ze zgniłki? Skoro to co Tusk dziś mówił o tym, że afera hazardowa była i nie dociera to do głównego PR-owca PO III RP Sławomira Nowaka, ciągle mijającego się z faktami w różnych sprawach, to wymagasz by siorbany z michy kapuśniak to pojął?
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 22:14:08
@waw
"Próbowałem z Tobą pogadać rzeczowo, na argumenty, na wiedzę dowodową z dokumentów, w kontekście sprawy w której Tusk właśnie zeznaje przed komisją sejmową. Niestety Simon - nie da się:), Ja Ci cytuje to jak Chlebowski się chwali że blokuje od roku ustawę która w/g analiz Ministerstwa Finansów dałaby budżetowi ok 50 mln złotych rocznie i około 2,5 mld w ciągu dwóch lat" Dyskutujesz na argumenty? Brawo. Zatem Tusk Ci właśnie wyjaśnił, że zabawy Drzewieckiego i Chlebowskiego NIE MIAŁY ŻADNEGO WPŁYWU na ostateczny kształt ustawy, albowiem mogli oni zgłaszać wyłącznie swoje wnioski. Natomiast obieg dokumentów, praca legislacyjna, praca komisji sejmowych i wreszcie samo głosowanie, tudzież odpowiedzialność premiera i ministra finansów za tę ustawę powodują, że gadka o miliardowych stratach,to bredzenie. To, co wynika z tych stenogramów,to to, że Miro, Grzecho i Zbycho nie mogli jednak tego załatwić, przy czym Miro i Grzecho nawet nie chcieli. Co wiąże się z procesem legislacyjnym. I rzeczywiście - z tą "aferą", czy bez niej - lobby hazardowe nic by nie załatwiło i nie załatwiło. Budżet nic nie stracił, bo nie mógł stracić. Za rządów PIS było dokładnie to samo - lobbowano w interesie firm hazardowych - i także NIC z tego nie wyszło. Chcesz wmówić ludziom, że Chlebowski wpisałby do ustawy, że firmy hazardowe muszą mniej wpłacić, załatwiłby to z ministrem finansów i premierem, apotem wyszedłby na mównicę sejmową i wytłumaczył wszystkim, w tym partiom opozycyjnym, by za tym zagłosowały? Kto tu kogo ma za durnia? Bo ja wiem, czemu Chlebowski się gęsto tłumaczył - nie mógł NIC załatwić, a chciał być równym chłopakiem dla kolesi. I za to zapłacił. Argumenty powiadasz? Więc zapytałem:co Ty wyczytujesz w stenogramach, co pozwala Ci wysnuwac wnioski o aferze? Bo ja Ci pokazałem, co z tych stenogramów NIE WYNIKA - i jakoś nie możesz zaprzeczyć? Jedno widać na pewno. Kempa pod koniec była tak wściekła, że Sekułę nazwała uż Trójcą Świętą. Walczyła 13 godzin - a z takim skutkiem, że Jarosław jakoś nie pochwali chyba:) "Podziwiam cię za konsekwencję w hołdach poddańczych dla aferzystów i złodziei których w każdych wyborach popiera 80% recydywy w więzieniach." Ja Ci wyliczyłem afery PISu - choć dalece nie wszystkie; Ty natomiast dajesz mi brak afirmatywności Chlebowskiego i to, co ze STENOGRAMÓW NIE WYNIKA. Bardzo mnie zatem cieszy, że uczysz mnie kojarzenia.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 22:20:25
@warszawski zgred
także witam Wyżej przewidziałem, że reakcje pislamu na dzisiejsze przesłuchanie jak zwykle będą dwie (tacyście nieprzewidywalni): najpierw odtrąbi się zwycięstwo w nadziei zaczarowania rzeczywistości - a jak się jej nie da zaczarować, to się zwali na liberalne media. Pierwszą opcję załatwiła hanna, ale widzę, że jednak dojrzewacie do tego, by kolejną klęskę PIS zrzucić znowu odważnie na barki mediów:) Brawo. Dalej będzie tak: Tusk kłamał, na co na pewno były dowody, ale je zniszczono. Wszyscy by przejrzeli na oczy, ale zmanipulowały ich liberalne media. A w ogóle klops PISu w komisji sejmowej, to ak naprawdę było oszałamiające zwycięstwo, w czym będzie nas utwierdzał Jarosław przy wsparciu pani Jakubiak. Zieeeeew
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 22:21:14
@obibok na własny koszt
Zazdroszczę Ci łatwości metafor. Kultury - nie bardzo.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/04 22:27:37
@Simon
No własnie..."afery PiS-u" :) - najlepsza była "afera" z Begerową, "afera" Piechy z iwabradyną też była niezła :). Simon, przecież Ty nawet nie pozwalasz zeby fakty dotarły do Twojej percepcji. Poczytaj sobie najpierw gdzieś o czym Ty gadasz. A! i na koniec zastanów się czemu ustawa hazardowa nie została zaakceptowana przez rząd na komitecie 17 lipca 2008 roku. Dobranoc, pchły na noc:))
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 22:42:03
Afera z Begerową? Wiceprezes partii Lipiński plus minister Mojzesowicz mówią, nakręceni kamerą, że "za to można teoretycznie obciążyć kasę sejmu". Jakiej percepcji trzeba, by zaprzeczyć temu zapisowi z kamery?
Lipiec nie trafił do kryminału? Za wzięcie łapówki, a nie lobbing, nieprawdaż? Szef policji nie miał zarzutów prokuratorskich? Przyśniła mi się konferencja Engelkinga? Kaczyński nie zablokował powstania komisji w sprawie Blidy? Nie zginęły ślady z miejsca jej śmierci? Szef policji i współkoalicjant nie byli oskarżeni o przeciek i korupcję na setki tysięcy złotych? Że co nie trafia mi do percepcji? :))))) Tak, poczytaj sobie, co miał na myśli Lipiński, kiedy mówił, co mówił. Po co wierzyć własnym oczom, skoro można Semce albo Kurskiemu. A Lipiec i Kaczmarek to były wtyczki PO i układu. Co z tego, że Lipiec, pisowski minister, trafił do paki ZA WZIĘCIE ŁAPÓWKI - pewnie to nie jest fakt, bo o nim w odpowiednim miejscu nie poczytałem. O tak, zaproponuj mi jeszcze dyskusję na argumenty:) 2010/02/04 22:47:18
Simon, jakby Ci tu powiedzieć. Snowu trzeba Ci skopać pupcię.
Nieudolność Kempy nie świadczy o tym, że afery nie było. Poproszę o wskazanie słów w których Lipiński zobowiązał się, że załatwi (nie, że się zorientuje czy można) sejmową kasę.. Przeciąganie do swojego obozu posłów w zamian za stołki to rzecz normalna. Nie będę się oburzał gdy się dowiem, że Sikorski przeszedł do PO gdy uzgodnił, że będzie ministrem. Aha jakie to stołki i synekury obiecywał Kurwikowej Lipiński lub Mojzesowicz. Co wg Lipińskiego na jej propozycje powiedział Kaczyński? No dawaj cwaniaczku.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 23:04:00
Przypominam, że chciał obciążyć kasę sejmu.To już kasa, Misiaczku. O Lipińskim jakoś dziwnie zapomniałeś - ten wziął forsę do ręki. Jakoś też mało Cię obchodzi, że Kaczyński wysłał kogoś z teczką pełną forsy, żeby wicepremier jego rządu ją wziął. Moralnie przejrzyste jak diabli, nieprawdaż? Wygląda na to, że Jarosław najpierw zrobił prezydenta z agenta SB (twierdzi, że już wtedy miał Wałęsę za agenta), a potem wicepremera z szefa ubeckiej partii i łapownika. Jak już Ci nie starczy pisowski minister wsadzony za wzięcie łapówki.
Moja prywatna wizja "afery hazardowej"? Logika wskazuje, że było tak: PIS nabroił, jak nabroił.Trzeba to byłoprzykryć, więc wykorzystywał do tego celu swoje partyjne służby specjalne. Był Lipiec - to się wysłało jakiegoś lowelasa, żeby uwiódł posłankę PO. Ale jak tu przykryć dwa lata kompromitacji i afer? Tusk rządzi dwalata, Kamiński ma swoje CBA - i jakoś prowokacje i prowokacyjnki się nie udają, a jedna posłanka to mało. Byłażby ta partia kręcenia lodów jednak uczciwsza, niż PIS? Jakże to? Niemożebne! Więc trzeba zrobić prowokację. Chlebowski coś tam bałaka przez telefon, że coś tam załatwi - z wdziękiem prowincjonalnego burmistrza, którym zresztą niegdyś był. Prawdziwej afery z tego njie będzie - raz, że ze względu naproces legislacyjny Chlebowski tak naprawdę niewiele może, dwa - ze względu na aferę Rywina. Pamiętacie konfrontację między dwoma urzędniczkami za wstawienie zdanka przez JAkubowską? Ta, która Jakubowskiej pomagała, skończyła marnie - o ile wiem, nie tylko straciła dobre imię i pracę, ale i w końcu zeszła śmiercią samobójczą. Teraz urzędnicy szczebla ministerialnego już wiedzą, czym pachnie takie gmeranie przyustawach - zawsze więc znajdzie się ktoś taki, kto, jak Kapica, będzie robił notatki by chronić własną dupę - a w końcu pójdzie ze sprawą wyżej. Dlatego zapewne Chlebowski nie poszedłby dalej, a jakby poszedł, dostałby bęcki od Tuska. Zatem Kamiński, wiedząc to i widząc, żeprzez rok Chlebowski tylko bałaka przez telefon, stwierdził, że tak afery nie zrobi. Pójdzie zatem dopremiera, powie, że Chlebowski broi - i pczeka, aż premier go sotrzeże. Taka sobie prowokacja absolutnie apolitycznego urzędnika. Dalszy ciąg już znamy - PIS wyjdzie na tym świństwie, jak na wszystkich wcześniejszych. Mogę się mylić, nie mówię, że to prawda objawiona - ale niech mi kto udowodni, gdzie jestem nielogiczny albo się mylę.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/04 23:05:09
Acha, pisowscy miłośnicy spisków i układów - powyższą teorię macie gratis. Coś mi się zdaje, że na Kamińskiego "padł właśnie poważny cień podejrzeń".
Dobranoc
Gość: andre, metroeth-nat50.217.146.194.generacja.pl
2010/02/04 23:08:31
Kataryno!!! Kasiu moja!!!
Kataryna ...słodko śpi. Co Ci się Kochana śni?...
Gość: mazur, host-85-27-110-133.brutele.be
2010/02/04 23:09:56
@ stlecki
POlska dla POlaków, towarzyszu stlecki??? 2010/02/04 23:20:20
Też mi "nowość" i wygłoszona mądrość!
Nie tylko ełyty z znają się na kapuścianych głąbach. Cham z watahy bardzo dobrze zna się na tym "warzywku", które nie uleczy już nawet trepanacja "części liściastej", bo środek jest już zgniły od nienawiści. Słyszałem z pewnych źródeł, że ostatnio nie tylko kulinarnym hitem jest kapusta z grochem nawarzona przez wesołą ferajnę. 2010/02/04 23:32:34
Simon nie przypominaj mi, bo mam dobrą pamięć, tylko dawaj cytaty cwaniaku. Co obiecał konkretnie. Jaki Lipiński i kasa do ręki? Mózg co się lasuje? Wziął do rządu kogo miał.
Słuchaj prostaczku. Łapówkarze zdarzają się w każdym rządzie i to nie jest największy problem. Problemem jest to, że goście złapani na takich kontaktach z lobbystami skazanymi uprzednio za łapownictwo, na załatwianiu pokątnie decyzji administracyjnych, ułatwianiu prywatnych biznesów, czy wkręcaniu córki do przedsiębiorstwa konkurenta, byliby w dojrzałych demokracjach skończeni politycznie i własna partia by się ich wyrzekła by minimalizować straty. Nikt by nie czekał na to co powie sąd. Al Capone stworzył mafię, był gangsterem, miał w kieszeni pól Chicago i za to siedział? Ja mam kupić gadkę, że na cmentarzu to się z Sobiesiakiem modlił za duszę siostry (swoją drogą trzeba być ostatnim śmieciem żeby tak się usprawiedliwiać). Tak szerokie pilnowanie interesów łapówkarza (przecież nie tylko dopłaty) przez PROMINENTNYCH wielu członków PO (faktycznego skarbnika) świadczy o... No właśnie o czym świadczy? Kasa poszła do Leppera wbrew Mulatowi? Jakie jest twoje zdanie? Jak Kaczmarka przyłapano na kłamstwie to Kaczyński przesunął go na inne stanowisko? Pieprzysz jakj potłuczony. Jeszcze raz pytam co konkretnego obiecano Begerowej? Co na to Kaczyński? Konkretnie w cytatach. Nie wykręcaj się sianem przechodząc do ocen. Najpierw fakty. 2010/02/05 00:10:00
@ Nielubiący....
Nie irytuj się tak bo ci padnie pikawa i sprawisz mi tym smutek i żal! Chyba nie chcesz dostać zamiennej od nieskazitelnego z ełyty? Po takiej zamianie możesz się zmienić w te nieskazitelne ełyty. I będziesz polował na mnie bom z watahy :-))))))))
Gość: Najeżony, 83.1.136.7*
2010/02/05 00:11:13
Rzeczywiście polemika z głąbem jest beznadziejna. Ta mentalność nie rokuje nadziei. Jak Kurski przekroczył prędkość jadącdo sejmu to od 2 lat się o tym mówi. A czy ktoś pamięta europosła PO Nitrasa cofającego na autostradzie w Niemczech??? Lakoniczna notatka w wirtualnej " poseł cofał na autostradzie" a,że to poseł PO to dopiero można było sie dowiedzieć z jakiejś kolorowej gazetki (drobnym druczkiem w kąciku)
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 00:11:31
Gawedziarzy zabierających głos na tym forum chciałbym zapytać: dlaczego obecna ekipa, mająca większość w Sejmie, nie pociągnęła do jakiejkolwiek odpowiedzialności /za wyjątkiem sprawy samobójstwa B. Blidy/ nikogo z ekipy J. Kaczyńskiego? Przez ponad dwa lata mozna było zrobić to bez pośpiechu i skutecznie.
Jednocześnie dlaczego osoby z gruntu niewinne pokroju B. Sawickiej, Łyżwińskiego, Begerowej, czy Leppera, doczekały się procesów karnych? To też się kwalifikuje jako teoria spiskowa? Wina i kara mają to do siebie, że albo są, albo ich nie ma. Nie da się o nich mówić w kategorii pobożnych życzeń. Relatywizacja winy na dłuższą metę też się nie opłaci. Postawa lansowana przez red. Gadomskiego z GW na pewno ma swoich zwolenników. Pytanie brzmi jaką cenę zapłacimy my jako społeczeństwo. 2010/02/05 00:21:44
"Poleciłem premierowi" i wiele innych aroganckich wstawek, z wypowiedzi Kamińskiego. Z Odniosłam wrażenie, że Kamiński uważa się za ważniejszego od urzędującego premiera. Chyba Cichocki wspominał, że relacje z Kamińskim stały sie trudne. Sam Kamiński mówi że wypowiedział premierowi posłuszeństwo, mówiąc że "to nie jest już mój premier". Pomijam tutaj fakt czy wobec zwolnienia Kamińskiego złamano procedury, ale...
Jeżeli Kamiński był urzędnikiem sprawującym swą funkcję w ramach rządu, inaczej jest podległym premiera... to nie dziwię się że go wyrzucono. Też takich pracowników się pozbywam. Nie jestem bynajmniej fanką Tuska, ale... Kamińskiego bym się obawiała. Nie ze względów merytorycznych ale .. ten rys charakteru, jakby dostał więcej władzy mógłby się stać groźny. Niestety widziałam tylko fragmenty z przesłuchania Tuska. Kempa i Tusk robili show polityczny. Kempie nie zależy na żadnym wyjaśnieniu sprawy, ta baba korzysta tylko z okazji kamer aby się lansować. Moim zdaniem robi to w sposób tragiczny. Mam nadzieję ze to tylko moje odczucia, bo sympatyzuje z PiS.
Gość: rob roy, acze239.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 00:24:34
Zwróćcie uwagę na "nowomowę" Tuska: różne "nie odniosłem wrażenia, że .. " itd. Jak myślicie czy to jest u niego naturalne czy wyuczone na wieloletnich kursach PR-u i socjotechniki. Dla mnie żenujące jest, żeby premier mojego rządu przychodził na komisję śledczą z grubą warstwą pudru na twarzy, a w przerwach poprawiał makijaż. Kto za ten puder płaci? Jeżeli to z naszych podatków to nie daruję!
Mamy najbardziej manipulatorski rząd i premiera w dziejach. Mam nadzieję, że ta bańka mydlana wkrótce pęknie, albo zwątpię w inteligencję Polaków. 2010/02/05 00:26:39
Obiboku.
Parę lat już siedzę w necie i gdybym się irytował dostałbym co najmniej nadciśnienia. Na razie nie narzekam. Wszystko w normie. Simonka bardzo lubię. Zwłaszcza łapać klienta na krętactwie i powtarzaniu sloganów.
Gość: lulu na moscie, nat-be2.aster.pl
2010/02/05 00:32:42
Tusk nie musial odwolac Kaminskiego, ale mogl to zrobic i zrobil. Nie zlamal przy tym prawa. End of story.
Z opinii prawnikow, ktore przytaczasz, nie wynika jednak wcale, ze MUSIAL czekac na pisemna opinie prezia (ustna prezio, jak wiemy, wyglosil byl niezwlocznie, i to publicznie). Krotko mowiac - uprawiasz czepialstwo, wyjatkowo w tym wypadku nieskuteczne. 2010/02/05 00:48:24
@ Najeżony
Bo Nitras to choroba lokomocyjna, a choroby nie wolno wypominać! To było wielkie nieszczęście biegu wstecznego. :-))) 2010/02/05 00:48:30
Luluś
W telewizji usłyszał opinię? Powinien czekać na opinię prezydenta wyrażoną w takiej formie w jakiej o opinię się zwrócił czyli na piśmie. Taka jest forma wyrażania opinii przez organy państwa. Uzyskanie opinii jest warunkiem bezwzględnie koniecznym do odwołania szefa CBA. Na opinię nie czekał czym złamał zapisy ustawy o CBA. To jest proste i też implicite wynika z wywodów prawników. 2010/02/05 01:07:14
Muszę oddać Tuskowi, że jest mistrzem pijaru. Na żale Wassermana dotyczące niewątpliwych utrudnień w pracy. Utrudnień celowych i jak sie domyslam doskonale Tuskowi wiadomych, nasz mistrz z miną zatroskanego ojca narodu zapewnia, że jako premier dokona cudów, aby im w pracy pomóc. Cwaniaczek, do zakończenia komisji zostało tak malo czasu, że teraz jego pomoc psu na buty jest potrzebna.
Ale przekaz "zatroskanego" ojca narodu poszedł. Ciekawe dlaczego takiego manipulatora "oni" odwołali z kandydowania na prezydenta. Przecież nawet moje koty wiedzą że to było spełnienie marzeń. Czyżby stał się niezależny i zwolnił kogo nie nalezało. Tylko kim jest szef wszystkich szefów. Teraz naturalnym kandydatem bedzie Sikorski. To dopiero będzie tragedia. 2010/02/05 01:29:47
Nie mam nic przeciwko wiernopoddańczej służalczości kogokolwiek.
Nie znoszę jednak gdy ci służalcy nakłaniali innych do takiego samego zachowania jaki sami wybrali z własnej i nieprzymuszonej woli. Wybrałem własną godność i niezależność i swój stół ze swoim jadłem! Inni wolą cudzą podłogę i pańskie jadło spadające ze stołu pana. Nie życzę nikomu źle, bo życzę każdemu by miał zawsze wszystkiego dwa razy więcej ode mnie. Mam jednak problem jak zafascynowanym Tuskiem życzyć nawet najlepszej fuchy przy Donie ( fuchy bo ten rząd niczego jeszcze nie zrobił - z korzyścią dla ogółu). Mam problem arytmetyczny, bo ja nie chcę żadnej fuchy u Donka tj. zero x 2 = zero, a ja chce życzyć 2 razy więcej. :-))) NIEWYKONALNE ARYTMETYCZNIE - chyba, że znajdą wyjątek na tą okoliczność wykształciuchy ;-))) Ciekaw jestem jakie będą mieli samopoczucie jak zostaną przeżuciu i wypluci gdy to będzie wygodne dla PR-u Donka i jego ferajny. PS Pomimo teatralnie i tragikomicznych ról jakie odegrali przed komisją Grześ, Zbych, Miro ( dotychczasowego kolesia Donka i Mira - Rosół już zaczął się warzć w służbach "bez nacisków") ....... ciekaw jestem kto następny? ..... i jak się faktycznie czują ci wszyscy z ferajny po przeżuciu i wypluciu, a to jak zauważyłem z zachowania Donka nie jest jeszcze koniec. Dla ratowania swojej skóry jest gotów nawarzyć jadło dla publiki i z innych swoich kolesi, bo pętla się zaciska i tak da PR-u. Pamiętacie kto wieścił wyrzynanie watahy, którą zaczął wyrzynać osobiście szef szefów?
Gość: mieszkaniec zoologu, bbm208.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 03:17:00
Witajcie!
Ależ odbyła się gorąca dyskusja. Zaiste, przesłuchanie premiera to jest coś. Nie miałem możliwości wysłuchać w całości tego "spektaklu", ale jakieś co nieco dotarło do mnie i ono pozwala mi na odniesienie się do głównych wątków sprawy i przesłuchania. Na podstawie materiału źródłowego, który dzięki linkom Kataryny mogłem przestudiować, miałem punkt odniesienia - już od przesłuchania Chlebowskiego. Z zażenowaniem słuchałem, jak premier kontynuował przyjętą linię obrony - wykazał się oczywiście słabą pamięcią krótką i temat też zagadywał, niemal na śmierć. Ale w tym zagadaniu przesadził (przyczyną klęski jest zawsze czynnik ludzki), dzieki czemu można było się dowiedzieć, że materiał z 12.08.2009 r. nim poruszył. Oświadczył, w pewnym momencie, że nie jest prawnikiem, więc pytał Kamińskiego czy opis w analizie to czyny karalne. O naiwności dziecięca. Cały Departament Prawny na usługach, który dało się angażować przy odwołaniu Kamińskiego, a nie dało przy takiej sprawie ? A choćby z ciekawości przepytał swoich prawników, na temat dwóch artykułów ustawy, na które się Kamiński powołał. W czasie spotkania 14.08.09. tak sobie rozmawiali - historyk z historykiem - przy czym historyk premier nie ufał historykowi Kamińskiemu. A potem - kilka dni później - sobie porozmawiał z tymi, którym ufał bardziej i którzy niestety byli wymienieni w Analizie (...). Mamy więc dwa wyjścia - albo premier jest infantylny, co dyskwalifikuje go do pełnienia funkcji, albo narusza prawo. Trzeciego wyjścia nie ma. Tak czy siak premier przyznał się publicznie - rozmawiał. Pianie z zachwytem przez dziennikarzy (z nielicznymi wyjątkami, ale też błądzącymi) o tym, jak wypadł premier jest - co z przykrością stwierdzam - szczytem niekompetencji dziennikarskiej. No cóż, sprawa pewnie ich przerosła. Porównując Analizę do ustawy o CBA, która jest oczywistym wzorcem co może robić CBA, przyznaję, że nie zwróciłem wcześniej uwagi na to, że wykonał ją zastępca Dyrektora Zarządu Operacji Regionalnych (nazwisko zacienione), który się sporo napracował, żeby pokazać samo mięsko, bo kiedy się do analizy przyłoży kolejny wzorzec - a mianowicie te artykuły z kodeksu karnego, które wymienione są na samym początku ustawy o CBA - to wychodzi taka fajna układanka, które przepisy kodeksu karnego mogły być naruszone i dlaczego w piśmie przewodnim zaznaczono, że konieczna jest najwyższa ostrożność, gdyż dekonspiracja może uniemożliwić zebranie dowodów. Kamiński twierdził, że powiedział premierowi, że kodeks karny będzie miał zastosowanie. Premier natomiast temu zaprzeczył. Wychodzi mi na to, że tu się premier jednak rozminął, a jeśli nie, to - o naiwności - zabrnął wraz z kolegami, aż do jednego z wymienionych artykułów w kodeksie karnym. Przykre, ale w kraju, gdzie Gadomski nie znalazłby zatrudnienia nawet w gazetce osiedlowej, po takim przesłuchaniu, pewne byłoby zaproszenie do innego pokoju przesłuchań.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2010/02/05 03:30:57
ść: waw, 85.117.28.14*
Matka wykonawcy pisze do gazet skargi że Wasserman niszczy jej syna i nie chce mu złodziej zapłacić za wykonaną pracę. Tak to wyglądało Stlecki Wiesz co Waw ? Wkurzasz mnie niesamowicie, bo stlecki pisze o sobie "Napisał to prosty emeryta ze wsi podkarpackiej!" , wiec jak typowy PiSiak wmawiasz mu cos, co doskonale wiesz, ze nie jest prawda Stlecki - nie wierz nigdy PiSiakom, bo oni zawsze o honorze, patriotyzmie i polskosci (a propos - ma racje Piotr, ell87.neoplus.adsl.tpnet.pl - Tusk wymienia Polske w odpowiedniej koejnosci, PiS odmienia przez wszelkie przypadki, bo nie przykladaja do tego pojecia zadnej wagi innej niz do pojecia "ja,mi,mnie, mojemu,wlasne") Wassermann postanowil sie zemscic na nierzetelnym wykonawcy i zalozyl mu sprawe sadowa, na zasadzie "ja ci draniu pokaze". Dopiero jak dziennikarze podchwycili temat, wycofal sie z tego. Nierzetelnych wykonawcow nie mozna jeszcze w Polsce wsadzac do wiezienia ani straszyc w stylu "pan nie wie kim ja jestem" i o to chodzilo w calej tej rozrobie. sarthran - sluchajac Tuska po raz pierwszy spotkal sie z dobrze uzytym i konkretnym jezykiem polskim - gratuluje. To, co do tej pory sciekalo do ciebie z tego bloga, roznych PiSowskich gazetek i ich uczniow to byla nowmowa. Lepiej pozno niz wcale, ale dobrze, ze zrozumiales roznice Bye ! PS zauwazyliscie, jak "podkreslone niebieskim" Kempy harmonogramy - cos na podobienstwo katryniarskiego spisku - rozlecialo sie w drebiezgi. Tak zawsze sie rozlatuje komunistyczne klamstwo, nawet zrecznie utkane (roznica miedzy komunistycznym klamstwem a prawda polega na tym, ze to pierwsze sie zawsze tworzy po to, aby udowodnic z gory przyjeta teze, nic wiec dziwnego, ze niczym walizka - nagle sie okazuje, ze wszystkiego w niej nie mozna zmiescic a wogole rzeczy poukladane nagle nie chca sie w niej znalezc i wylatuja)
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2010/02/05 03:45:27
waw, 85.117.28.14*
zeby nie bylo, ze zostawiam Ciebie bez odpowiedzi: Lipiński przyszedł wysłuchał, kilka razy dopytał czy chodzi o to i o tamto, powiedizał że przekaże szefowi i ...koniec. :) Szef powiedział twardo: Nie i na tym cała wielka afera się skończyła: Kaczynski twierdzi, ze powiedzial nie, nie ma zadnych dowodow na to, co powiedzial i jak by sie zachowal Kaczynski w tej sprawie. Skoro tak szalenie sledzicie Tuska i jestescie przekonani, ze klamie to dlaczego mam wierzyc, co powiedzial Kaczynski PO TYM JAK SIE SPRAWA WYDALA ? Malo tego - obciaza Kaczynskiego jak nic kilka rzeczy: a. stwierdzenie , ze byla to "zwykla biznesowa rozmowa" b. nie zwolnil Lipinskiego (co rozni go od Tuska, ktory dokonal jednak dosc radykalnych dymisji) - czyli - byl wspolnikiem c. podobne zachowania, zakonczone sukcesem mozna bylo zaobserwowac wczesniej d. Kaczynski sam zapowiadal, ze bedzie rozprawiczac SO, chelpil sie tym (dlatego przeciez dziennikarze wpadli na pomysl prowokacji) Byly podstawy dla Kaminskiego, aby chociaz rutynowo sie zastanowil nad tym - choc musze jedno przyznac: zarowno w sprawie Sawickiej, Kwasniewskiej i w sprawie Lipinskiego - jak sie o tym pomysli - nie powinien wogole podejmowac krokow - lecz zajac sie tym, co zupelnie opuscil - tracza antykorupcyjna
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2010/02/05 03:49:44
cd.
Gdzie Twoim zdaniem gosiewski łamie przepisy czy zasady? Podaj jakies konkrety - ale konkrety 66! peron we Wloszczowej jest ewidentnym przykladem korupcji (corruptio z laciny oznacza zepsucie wladzy, nie musi byc za pomoca lapowki ). No i powiedz jakie to "lody" kręcił Kaczyński? sytuacja, w ktorym jednoczesnie racia Kaczynscy prowadza wspolna kampanie w ramach sojuszu POPiS a jednoczesnie na potege oszukuja swojego partnera wdajac sie w rozne koalicje zarowno z Gierkiem, z Kluska , jak i z Radiem Maryja to nie jest "zwykla rozmowa biznesowa", to jest krecenie lodow. Inna sprawa, ze Tusk byl glupi - zblizanie sie zbytnie do braci zawsze wszystkim grozilo nieswiezym smrodkiem, dlatego moja maksyma jest - miec spokojne zycie, trzymac sie jak najdalej od tego smrodu 2010/02/05 03:55:57
@66 1. jaja se robisz facet, nie? Przeciez to co zaprezentowal Tusk to jakas poseudo-polszczyzna: w penym momencie naliczylem zdanie wilokrotnie zlozone z 26 zdan skladowych!!!!!!! Wiesz kto tak gadal w marcu 68 roku...
@66 2. Gdybys sobie zadal trudu ciepke to poczytalbys inne moje komentarze i zrocilbys uwage, ze dla PiSu jestem rownie krytyczny. @all: tak ogolnie to ta tuskowa tyradyzacja byla celowa, gadac gadac by nic nie powiedziec. Ale cos tam dalo sie wylapac: ogolnie Tusk nie interesowal sie sluzbami specjalnymi, sam tak powiedzial. W takim razie jak on sprawowal nadzor nad tymi sluzbami, pelnil przeciez obowiazki koordynatora sluzb spec? Jesli sie nimi nie interesowal to znaczy, ze nie wypelnial swoich obowiazkow, znaczy zlamal przpisy ustawy od Radzie Ministrow z 1996... cos jakby Trybunal Stanu???? Dobre tez bylo jak sie tlumaczyl w jaki sposob zostaly ustalone obowiazki tego Cichockiego, co to pici-polo, czy Rzad RP?
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2010/02/05 04:00:03
zdanie wilokrotnie zlozone z 26 zdan skladowych!!!!!!! Wiesz kto tak gadal w marcu 68 roku..
nie wiem, kto tak gadal, na pewno nie Gomulka ?
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2010/02/05 04:04:46
a tak a propos - domyslam sie, ze nieoczekiwane wymazanie danych GPS to akurat bardzo niekorzystny zbieg okolicznosci, bo gdyby nie wymazano, to bysmyu mogli dokladnie stwierdzic, ze Kaminski alez oczywiscie nie latal do Kaczynskiego w sprawie afery hazardowej.
No ma chlopak pecha - chcial dobrze, a tu mu ktos podrzucil przeciek do "Rzeczpospolitej", ufal premierowi jak golabkowi a ten go zawiodl i wogole chcial chlopak dobrze, takich ma fachowcow jak agent Tomek, co sam potrafi nie tylko wylapac 1000 przestepstw, ale jak ich nie ma to nawet stworzyc Powiem szczerze: mam wiecej sympatii dla biednego Mario niz dla innego fajtlapy: Jaroslawa. Bo Jaroslawowi nic nie wychodzilo, podrzucali mu ciagle jakies lojalki, ale przynajmniej wiadomo: wszystkiemu winien Tusk, a skad sie bierze pech zyciowy pana inspektora Cluseau-Kaminskiego ?
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2010/02/05 04:08:08
sathran
.. cos jakby Trybunal Stanu???? ja bardzo chetnie, jakbys mnie czytal uwaznie, to wlasnie wczoraj wspominalem. Tylko koniecznie chce, aby Ziobro zostawil swoje pieniadze i dla idei sie poswiecil - przybyl do Polski i ubral ten kolejny wniosek w czyn. On ma duuuuze doswiadczenie, jak pamietamy z Komisji Rywina, pozniej jako minsiter sprawiedliwosci sam przywiazal odpowiednia wage do swojego raportu - tuziny zlodziei i krecacych lody pojechalo na Sybir. PS Grupe Ich Troje tez pod Trybunal, a co ! 2010/02/05 04:19:01
@66: Tak dlugo siedzisz w tej Canadzie a nic nie zmadrzales. Ad. "trubunal stanu" to se jaja robie przeciez. Ale faktem jest, ze sam sie przyznal, ze nie robi co powinien...
Teraz do rzeczy 66 powiedz mi co by bylo gdyby podobna afera: zdarzyla sie w US albo CA, no co? Premier i drugi najwaznieszy czlowiek w partii maja kontakty z mafia (Sobiesiak wg. zeznan Szczeny, swiadka koronnego w procesie Czarnego byl ich dachem)? Polecieliby wszyscy rowno... Kojarzysz sprawe Abramoffa: tam faceci dostali wyroki za przyjecie biletow na mesz bejsbola. Jesli dalej bedziesz twierdzil, ze Tusk i Ferajna jest czysta to znaczy, ze jestes niezawisly od rozumu... 2010/02/05 07:20:13
@zmorka.
"Teraz naturalnym kandydatem bedzie Sikorski. To dopiero będzie tragedia." Moze Pani powiedziec dlaczego ma byc tragedia czlowiek wyksztalcony, dobrze sie prezentujacy, odwazny i niezalezny , ktory udowodnil ze jest patriota dbajacym o interesy Polski. Czyzby dlatego ,ze odbiega od standartowego polskiego polityka siedzacego w Europarlemencie ?
Gość: Marie, public71180.xdsl.centertel.pl
2010/02/05 08:08:06
All czy 19 sierpnia była dogrywka? Podczas wczorajszego przesłuchania poseł Arłukowicz dopytując premiera po raz kolejny o szczegóły spotkania w dniu 19 sierpnia - Tusk - Drzewiecki - Schetyna zakończył swoją turę pytań ni to stwierdzeniem, ni to pytaniem "wie Pan, że 19 sierpnia był mecz Realu Madryt z Borussią Dortmund" Dalszej części przesłuchania nie oglądałam, więc nie wiem, czy poseł Arłukowicz wrócił do tego wątku w następnej fazie pytań. Nie znając dalszych faktów mogę sobie jedynie pospekulować. Otóż, 19 sierpnia (środa) tuż po godz. 16 dochodzi do spotkania - "Tusk- Drzewiecki", później dołącza do nich Schetyna. Spotkanie kończy się około godziny 18. Do meczu Real Madryt Borussia Dortmund pozostało około 2,5 godzin (początek meczu - 20.15). Co robią trzej przyjaciele z boiska, dla których piłka nożna to pasja, dla której zdolni są zrezygnować nawet z głosowań w sejmie, a wspólne oglądanie meczy to dla nich rytuał? - Żegnają się i każdy idzie w swoją stronę? Może tak, ale dla mnie to mało prawdopodobne. Dlatego pytam czy po spotkaniu w dniu 19 sierpnia była jeszcze "dogrywka" (może i "rzuty karne")?
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/05 08:20:26
@Simon @66
Nie wyobrażacie sobie jak nieprawdopodobną agresję czuć w Waszych wypowiedziach. Nie chcecie polemizować tylko się wyżyć. OK macie prawo, nikt nie ma przecież obowiązku podejmowac z Wami rozmowy. Ale pomyślcie - każdy człowiek ma obowiązek nad soba panować, starać się być życzliwym i konkretnym - z wiekiem obowiązek coraz większy bo i skłonności są bardziej niebezpieczne. Wy puszczacie wodze złości i agresji, nie oglądacie się na fakty ani argumenty - walicie jak psychopaci we WROGA. Uważajcie Panowie bo nawet się nie obejrzycie jak staniecie się tacy sami dla Swoich najbliższych którzy Was otaczają. Wierzcie mi - tak zwyczajnie - po ludzku, mimo ze głosuję na PiS! - mówię to z życzliwości - Naprawdę.
Gość: maurycy, apn-77-114-174-19.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/05 08:32:43
@Kataryna
Dzisiejsze wypowiedzi Nowaka w TOK FM w rozmowie z Żakowskim potwierdzają (po wczorajszych wzmiankach Tuska), że trwają przymiarki do postawienia Kamińskiemu formalnego zarzutu przygotowania spisku w celu obalenia rządu. To już nie tylko lincz medialny, ale przejćie "rządu,który powinien być twardy jak skała" do fazy fizycznego ataku przy wykorzystaniu instytucji państwa. Myślę teraz, że ujawnia sie właśnie jedna z ważniejszych przyczyn rezygnacji Tuska z kandydowania: misja fizycznej rozprawy z ikonami IV RP (CBA z Kamińskim, IPN). Nie umiem jednak sobie odpowiedzieć czy to działanie paranoika, czy raczej - pretorianina. 2010/02/05 08:35:03
LUdzie dajcie sobie już spokój z Owsikową.
Czy nikt nie widzi różnicy pomiędzy pokupywaniem zawodnika z innego klubu, a kupowaniem wyników meczu? Jeżeli ktoś tego "niuansu" nie dostrzega nie ma co dyskutować. Obiecano za przejście miejsce na liście i to jest normalne. Koniec.
Gość: Cyceron, acby163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 08:56:34
Użyteczny idiota, Sekuła , okazał się wczoraj dodatkowo zwykłym chamem w stosunku do Kempy, pewnie na koniec chciał zabłyszczeć platformianym chamstwem przed swoim szefem a naszym pierdołowatym premierem.
Gość: Cyceron, acby163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 09:07:37
@ maurycy
Cmentarne towarzystwo z Platformy o niczym więcej nie marzy jak postawić zarzuty Kamińskiemu za zastawienie na Tuska pułapki, zauważ jednak, że żądane przez opozycję dokumenty z podsłuchów i bilingi są blokowane przez Sekulę, to wielce znamienny fakt i dlatego sądzę raczej, że wymachiwanie szabelką przez Nowaka to raczej wytwornica dymu w celu odwrócenia uwagi od treści pozostałych papierów, Nowak poza tym po wczorajszym przesłuchaniu i wysłuchaniu sondaży pompuje tezę że Tusk dobrze wypadł, do tego stopnia dobrze, że można przystąpić do ataku, nie martw się , Kataryna i Marie niedługo go wyprostują. 2010/02/05 10:38:19
do wiekszosci tutaj..... dajecie sie prowadzic jak owieczki na rzez... uwierzylibyscie Hitlerowi przed 1939.... to jest czysta socjologia, mowia to co chcecie uslzszec a Wy sie tym podniecacie..... zal zyc w tym kraju
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/05 10:44:59
@Dzidziakop1
Pomyliło Ci się coś - tu są "pisiory" a nie "platformersi"
Gość: maurycy, apn-77-115-111-153.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/05 10:46:33
@Cyceron
Nie czuję się uspokojony. Pompowanie medialne oczywiście jest. Nowak jest jednak tylko księżycem (i to nie jedynym) swojego geniusza piłkarskiego, który wydał wojnę cywilizacji pisowskiej (określenia z dzisiejszego TOK FM ). Jeżeli mamy już takie ideologiczne starcie o wszystko, to przecież musi być przynajmniej jedna ofiara - chociażby symboliczna. Egzekucja, myślę, jest odkładana tylko przez czas niezbędny do upewnienia się czy nie ma gdzieś trupa w szafie (vide np. dobrowolne wydanie przez Rosoła materiałów służbom). Może więc niech @Kataryna i @Marie nie śpieszą się zbytnio z ujawnianiem wszystkiego co mają w zasięgu wzroku i analitycznego rozumu. Paranoik niech się spala, a pretorianin niech się nie czuje zbyt komfortowo. Może w końcu zobaczymy, że -tak jak Towarzysz Generał- musi prosić o pomoc. I sprawy staną się jaśniejsze.
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/05 10:51:12
@Marie ma rację, że diabeł tkwi w szczegółach, ale żeby ułożyć wiarygodny scenariusz zdarzeń trzeba też szukać motywów postępowania poszczególnych osób. Najczęstszym motywm są pieniądze. Dlaczego PO przejęła projekt ustawy o grach, który powstał jeszcze za czasów Gilowskiej? Bo szukała pieniędzy dla budżetu (przyznał to Premier na wczorajszym przesłuchaniu). Dlaczego Kapica upierał się przy dopłatach i bronił ustawy przed Szejnfeldem i Chlebowskim? Bo Rostowski potrzebował kasy, żeby załatać dziurę. W tym kontekście kluczowa jest rezygnacja z dopłat przez MF w czerwcu/lipcu 2009 pod wpływem pisma Drzewieckiego. Nawet gdyby pieniądze z dopłat nie były już potrzebne do finansowania EURO, to mogły się przydać na coś innego (zwłaszcza że budżet został obciążony przez finansowanie stadionów). Za zmianą stanowiska MF musiało stać coś więcej niż pismo Drzewieckiego, bo inaczej Kapica/Rostowski by tak łatwo nie zrezygnował z tych pieniędzy. Pismo, w którym Miro wycofuje się z poprzedniego stanowiska po wybuchu afery jest kuriozalne. Historia Mira jest zupełnie nieprawdopodobna i wewnętrznie sprzeczna.
2010/02/05 11:06:15
@waw
moj swiat nie dzieli sie na pisiorow i platformersow dzieli sie na normalnych i owieczki
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/05 11:08:27
Śledczy powinni skupić się na Mirosławie i na Kapicy, bo to oni są najsłabszym ogniwem. A swoją drogą Tusk ma niezły tupet, żeby wyrzucić z nowej ustawy dopłaty, wokół których kręci się cała afera. I nikt nawet nie zasugerował, że zrobił coś, o co zabiegał Sobiesiak przez tyle miesięcy. Zbyszek - masz sześć lat tłustych i spokój z Totalizatorem, a po sześciu latach się zobaczy. Do tego czasu rozkręcicie wideoloterie i będzie spoko bo Ci z Totka nie mają nawet gdzie wstawić automatów do wideoloterii.
Gość: Cyceron, elo229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 11:16:00
@maurycy
Zawsze byłem i jestem zwolennikiem trzymania analiz Kataryny z dala od ćwierćinteligentów z Platformy, jeżeli już , to po fakcie, @ Dante, masz rację z Drzewieckim , Rostowski medialnie to jest ktoś w rodzaju półboga w Platformie, tym dziwniejsze, że jedno pismo pośledniego ministra wywraca istotę ustawy, którą przecież w konsekwencji i tak żyrowałby sam Rostowski, o układach w Platformie wiele mówi wczorajsze przesłuchanie premiera, w którym powiedział, że po wizycie Kamińskiego Tusk zamast do Kapicy i Rostowskiego udał się najpierw do Drzewieckiego. Wogóle myślę,że Kapica ,Rostowski, Boni i Cichocki to byli ludzie do czarnej roboty , nie dopuszczani do sekretów wewnątpartyjnych, jak przyszło co do czego to Tusk i tak zasuwa do Drzewieckiego i Schetyny a żaden z tych czterech nawet nie jest świadkiem tych rozmów, jedynym wyjątkiem był przypadek rozmowy Cichocki, Tusk , Kamiński, ale jeszcze wtedy Tusk nie wiedział po co przyszedł Kamiński, późniejsza kariera Cichockiego to już tylko spisywanie notatek ze spotkań, na których nie był.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/05 11:44:32
@dzidziakop1
:) więc owieczki są Twoim zdaniem nienormalne? Ręce precz od owieczek!!!! Chcę Cię wciągnąć w rozmowę Dzidzia i trochę sobie żartuję bo wyjechałaś nagle ni stąd ni zowąd z Hitlerem ale tak prawdę powiedziawszy niebardzo czaję o Ci biega. Skoro ,np ja , albo np Cyceron, albo np Marie czy też Simon albo Gość 66 jestęsmy według Ciebie "owieczkami" - a owieczki słuchają Hitlera :)) to powiedz jakie jest Twoje zdanie, Jak myślisz Ty, co jest ważne, co jest prawdą a co kłamstwem. Nie chcę walczyć czy sie kłócić Dzidzia - chcę pogadać, naprawdę być może będziemy mieć takie samo zdanie ale musimy wiedzieć o czym rozmawiamy
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 11:50:14
Wśród wielu wątków bez echa prześliznął się temat uzgodnień międzyresortowych projektu ustawy. Medialnie można odnieść wrażenie, że dzięki temu mysz się nie prześliźnie. Jeśli ktoś w życiu zetknął się z tą procedurą doskonale wie na czym ona polega. Resort który jest zobowiązany do uzgodnienia przygląda się projektowi pod kątem wyłącznie możliwości ingerencji przyszłej ustawy w obszar funkcjonowania resortu. Uzgodnienie podpisuje niekoniecznie osobiście minister. Często jest to osoba upoważniona. Na posiedzeniu Rady Ministrów też nie zawsze uczestniczy minister tylko ktoś w jego zastepstwie. Jeżeli projektodawca chce zrealizowac swoja koncepcję, nikt nie jest w stanie mu przeszkodzić. Tylko medialne nagłośnienie tematu powoduje konieczność czytania między wierszami.
O tym, że w nowej ustawie hazardowej zrealizowano interesy lobby pisałem juz dawno.
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/05 11:56:12
Rostowski ma zadanie - dbać o kasę państwa, żeby PO się nie wyłożyło na problemach z budżetem i ma w tym względzie wsparcie Tuska. Jeżeli w sprawie dopłat Rostowski musiał ustąpić, to wiadomo, że przeważyło coś, co było uzgadniane na poziomie politycznym, do którego Rostowskiego, ani Kapicy się nie miesza. Sam Drzewiecki, ani nawet do spółki ze Schetyną, nie mają wystarczającej siły, żeby przeciągnąć bez zgody Tuska coś, na czym budżet traci /nie zyskuje w planowany sposób. Dlatego myślę, że moja teza o tym, że Tusk musiał wiedzieć o potrzebie likwidacji dopłat i ją akceptował, jest logicznie niesprzeczna z całym ciągiem zdarzeń po czerwcu 2009, a w dodatku jest elementem w tej całej układance według mnie niezbędnym. Rekonstrukcje, które zakładają, że Premier nie wiedział, są naiwne i dziurawe jak sito.
2010/02/05 11:56:15
"LOGIK" z komisji karcianej zdziwiony, że jarek mówi ustami, a nie czym .......:-)))
No właśnie Panie Urbaniak, czym waść rozmawiasz, że tak cuchnie wokół. 2010/02/05 11:57:43
Przepraszam Pana Jarosława Kaczyńskiego! :-((( za "jarek".
Gość: maurycy, apn-77-115-111-153.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/05 12:05:28
@Cyceron
Boni - z racji szefowania Komitetowi Stałemu RM od poczatku 2009 r - jest odpowiedzialny za większość okresu "tajemniczego" zaparcia projektu ustawy po Komitecie jesiennym 2008 rekomendującym projekt Radzie Minstrów. On nie mógł nie orientować się w tej sytuacji. Więcej - musiał ją akceptować i to najprawdopodobniej konsultując się z premierem. Poza tym nie jest prawdopodobne, aby tak inteligentny i doświadczony urzędnik nie znał generalnych problemów regulacji hazardu w Polsce i skutków jej opóźniania. A pamiętajmy też o innym aspekcie - o specjalnej zależności Boniego, jako człowieka upadłego od swego wskrzesiciela. Tusk musiał mieć do Boniego szczególne zaufanie, albo zadziałała jakaś specjalna rekomendacja. Wobec tego trudno mi przyjąć, że Boni to człowiek od czarnej roboty. Uważam, że jego rola jest wręcz kluczowa w 2009 roku w opóźnianiu przyjęcia ustawy "wg Kapicy" i w ostatecznym, zaskakujacym przepchnięciu ustawy "nowego podejścia" - w tym bez dopłat od najpopularniejszych automatów do gier.
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/05 12:06:08
@starypiernik
Miałem na myśli że nikt w mediach się nie zająknął, wiem że na blogu Kataryny obszernie ten temat był opisywany i komentowany 2010/02/05 12:08:23
@waw
smiem twiedzic ze za lat 20 i 30tych ubieglego wieku Ci ktorzy glosuja za PIS w 90procentach, a na PO w 50 glosowaliby na Hitlera... dlaczego..... bo dobrze mowi owieczki odnosi sie do tego typu ludzi ktorym wystarczy urzadzic igrzyska, zrownac z ziemia tych co bledy popelnili przy tym jednak cos robiac i juz mamz jedynego idealnego kandydata ta komisja, jak i kazda poprzednia to sa igrzyska, ktory jest ladniejszy i umiejetniej wkopie drugiego 2010/02/05 12:13:21
Fragment pytan Arlukowicza do Kaczynskiego:
"Pyta się następnie ile wzrosła liczba jednorękich bandytów za czasów rządu PiS. Świadek nie wie dokładnie. - Liczba ich wzrosła o 20 tys. sztuk, o 200 proc. Wzrosła również znacząco od 2007 roku - o 68 proc. Tak wyglądała realna walka z jednorękimi bandytami. To są fakty. Jednocześnie wypływ do budżetu w 2003 roku wynosiły 693 mln, zaś w 2008 1,405 mld. Dorabianie do tego wszystkiego teorii politycznych jest stratą czasu - atakuje. Kaczyński twierdził wcześniej, że jego rząd prowadził walkę z rozwojem hazardu." Nierowna to walka Pe i ES-u i PO z hazardem. Ci z SLD przynamniej nie udawali niewiniatek . "Niczyje mienie nie jest bezpieczne, dopóki trwa sesja parlamentu..."
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/05 12:16:16
@maurycy
Masz rację z Bonim, podobno Kempa wczoraj wałkowała temat dziwnego przestoju w pracach nad ustawą (który przywodzi na myśl blokowanie dopłat, o którym mówił Chlebowski do Sobiesiaka). Nie wiem tylko jak Tusk się z tego tłumaczył.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/05 12:18:15
Urbaniak musi dowieść tezę którą PO wymyśliła żeby "zrównoważyć" balast afery hazardowej. Szuka w ciągu dwóch lat rządów PiS-u jakiegokolwiek spotkania z którego nie było by sporządzonej notatki - jak znajdzie to będzie udawał zbulwersowanego i oburzonego udowodnionym "skandalem". Jednocześnie oczywiście cały szereg spotkań w rządzie PO prowadzonych oficjalnie w sprawie ustawy hazardowej z których nie było sporządzanych notatek absolutnie go nie razi. Choćby spotkanie 30 lipca 2009, czy spotkanie Tuska z Drzewieckim i Schetyną 19 sierpnia. Co więcej - Urbaniak i Neumann oburza się na Kaczyńskiego ze "nie prowadził" procedury ustawodawczej choć były naciski lobbystów. Czemu o to samo nie oskarżali wczoraj Tuska?. Ale taka już cecha zajadłych przeciwników Kaczyńskich czy zwolenników PiS-u - totalny relatywizm - masz inne zdanie to jesteś: pachołkiem ojca dyrektora, sługusem Jarosława, alkoholikiem, paranoikiem, bolszewią, pisobandą, mocherowym beretem albo po prostu pisuarem.
Gość: Cyceron, elo229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 12:18:52
@Maurycy
Masz świętą rację, Boni jako szef komitetu stałego RM musi wiedzieć co oznacza Chlebowskiego "Rysiu , blokuję tę ustawę od roku i to wyłącznie moja zasługa" tym bardziej , że ustawa faktycznie wisi od roku w powietrzu.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/05 12:33:46
@Dzidziakop1
Owszem Dzidzia - tak jest. Ludzie potrzebują wyrazistego kierunkowskazu który nie tylko wytyczy im drogę ale też zorganizuje czas i "zainwestuje" uwagę ich umysłu. Czegoś na tyle wyrazistego żeby ułatwić analizę i wyrobienie sobie zdania. Ale to jest normalne! To nie jest patologia. W westernach jeden facet wychodził w jasnym kapeluszu a inny w czarnym - wszystko było oczywiste, w serialach telwizyjnych wszyscy się albo kochają albo nienawidzą, obdarowuą albo po chamsku zdradzają - żeby łatwiej było telwidzowi zrozumieć. Weszłaś tu - wszyscy się spierają o komisję i politykę, weszłabyś gdzie indziej - spieraliby się o to jak leczyć dziecku anginę, wejdziesz jeszcze gdzie indziej -będą pogrążeni tematem jaką obrożę kupić psu. Igrzyska to nie grzech. Na tym portalu mimo wszystko jednak wydaje mi się jest coś w stylu kultu analizy i kultu dowodu. Mam porównanie z innymi portalami gdzie przeważnie wszyscy wyłącznie obrzucali się błotem. dołącz tu Dzidzia - jeśli Cię coś smieszy to to wyśmiej , jeśli wkurza to kogoś ochrzań, jelsi się zgadzasz to pogratuluj wypowiedzi
Gość: Cyceron, elo229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 12:36:34
@ Dante
Tusk odpowiedział Kempie mniej więcej tak "....a za waszych rządów jak długo trwał proces legislacyjny różnych ustaw?" Spryciarz , prawda?
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/05 12:40:30
@Dzidziakop1
Pardon, jeszcze zdanko:) - szybko się skapniesz ze ja akurat jestem straszna pierdoła. co do 1933 roku w Niemczech i dojściu Hitlera do władzy to poczytaj Remarque`a - nparawdę świetnie pisze o tych wszystkich feldfeblach. Tam był potwirny krach gospodarczy i taka inflacja że pieniądze traciły wartość z tygodnia na tydzień. Hitler doszedł do władzy nie dlatego że dobrze mówił ale dlatego że postawił społeczeństwu wyrazistego wroga! - Żydów i komunistów. Jak dziś słyszę "Ja jestem jeden a ich jest dwóch" albo "Należy zrobić wszystko żeby odsunąć Kaczyńskiego od prezydentury" to też się czasem zastanawaim - co to znaczy: "zrobić wszystko..." 2010/02/05 12:41:52
@waw
polityka to igrzyska nowoczesne, ale czy mam przywolanego przeze mnie Hitlera uwazac za kierunkowskaz poniewaz zajmuje moja uwage? czy mozecie ujrzec to, iz jedynym rzadem ktory cos zrobil i nie mozna temu zaprzeczyc byl ten za Balcerowicza? nie mial PR i przez to jest teraz "Balcerowicz musi odejsc"?
Gość: maurycy, apn-77-115-111-153.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/05 12:44:42
@Cyceron @Dante
W wolnej chwili popatrzę na protokół przesłuchania Boniego, bo Tusk nie był dociśniety w sprawie blokowania ustawy "wg Kapicy" po Komitecie jesiennym 2008. Na tym poziomie przyczyny muszą być konkretne, spersonifikowane i udokumetowane. Mamy tu chyba spore pole do eksploracji. 2010/02/05 12:45:24
@waw
polityka jest stawianiem przed spoleczestwem wroga, wrogiem dla pysiorow jest PO, a dla POlipow PIS, jedni i drudzy nie maja nic do zaoferowania... moga tylko mniej przeszkadzac niz pozostali
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/05 12:59:51
@Cyceron @maurycy
Sprytnie, tylko czemu Kempa nie drążyła i nie pytała co się działo z ustawą po Komitecie? Rozumiem, że miała wczoraj prawo być zmęczona i podłamana po tej porannej porażce z Tuskiem. I tak dzielnie się trzymała
Gość: Cyceron, elo229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 13:05:56
Pytań i wątpliwości na temat dziwnego zachowania Kempy i Wassermana mam coraz wiecej, nie opuszcza mnie teza, że oni coś tam jeszcze istotnego mają w rękawie( jak przystało na hazard), jak dziennikarka rozjechała Sekułę można zobaczyć tutaj www.kurierlubelski.pl/opinie/wywiady/194980,sekula-ta-afera-to-granat-wrzucony-do-szamba-i-wielu-sie-w,id,t.html#material_2
2010/02/05 13:08:43
@waw
Jeee tam, nie znasz się :) to bylo potwierdzenie czy zaprzeczenie? tego co napisalem 2010/02/05 13:26:45
jedyna rzecz za ktora podziwiam Kaczora, ma facet talent polityczny
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/05 13:35:54
@Dzidziakop1
Nie Dzidzia to było pokazanie Ci że ja bym za Hitlerem nie poszedł :). Innymi słowy to był uśmiech do Ciebie a nie żaden kontrargument :) Co do zaś rządu Mazowieckiego - bo jak sądze o nim mówiłaś (no bo Balcerowicz był tez ministrem finansów w rządzie AWS-u ale myślę że nie o tym okresie mówiłaś) - to moglibyśmy się pewnie spierać. To były zupełnie inne czasy. Owszem Balcerowicz wprowadził konieczne zmiany gospodarcze i nikt pewnie nie wyciągnie pistoletu żeby zaprzeczać. Tyle tylko ze rząd Mazowieckiego był nieprawdopodobnie niejednoznaczny. Z jednej strony zapoczątkował reformy gospodarcze, z drugiej jednocześnie za czasów funkcjonowania tego rządu - czyli od 24 sierpnia 1989 do 25 listopada 1989 toczyło się kilka naprawdę największych afer III RP, przy których dzisiejsza afera hazardowa to drobne nieprawidłowości. Jak popatrzysz na straty to może się okazać że jest o czym dyskutować: Afera Rublowa (przeprowadzana w oparciu o stanowione prawo i w oparciu o dane co do planów likwidacji rubla transferowego - nie byo szans żeby przeprowadzić ją bez wiedzy ludzi z kministerstwa finansów) - skarb państwa traci 400 mln dolarów - przy ówczesnym kursie Afera FOZZ - funkcjonuje przez cały okres rządu, szefami funduszu są nawet ludzie związani z rządem - to ze FOZZ okradał budżet państwa wykryto dopiero po 1991 roku ale np Michał Falzman przypłacił to zyciem - skarb państwa stracił około 334 mln. Wiadomo było od początku że zarówno Misiąg jak i szefostwo MF wiedziało dospkonale co się dzieje w funduszu Afera Spirytusowa (spirytus Royal) - afera przeprowadzona ściśle w koordynacji ze zniesieniem przez Ministerstow Finansów akcyzy na alkohol - straty 200 mln zł nie chcę Cię Dzidzia torpedować aferami ale to były zupełnie inne czasy i standardy rządzenia - dziś mit rządu Mazowieckiego padłby po kilku miesiącach
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 13:43:40
@Dzidziakop1
Balcerowicz występował w różnych konfiguracjach, ale przynajmniej dotąd, nie był szefem rządu. To daleko posunięty skrót myślowy z Twojej strony. Co do meritum, to Balcerowicz podjął się zadania, które było obciążone olbrzymim ryzykiem politycznym. Chodziło o przyzwolenie społeczne na kurację która nam zaaplikował. I tej części plan został zrealizowany. Do czego to doprowadziło to już inna sprawa. Gdyby plan Balcerowicza upadł nie wiem o czym byśmy dzisiaj rozmawiali. Czy w ogóle moglibyśmy rozmawiać? 2010/02/05 13:47:46
@waw
mozemy mowic o rzadzie Mazowieckiego, ja natomiast mowie o rzadach Balcerowicza..... wikzosc spoleczenstwa wyciagnie pistolet poniewaz jest On winny temu wrednemu kapitalizmowi i inflacji i wszystkiemu..... pewnie rowniez bezrobociu, tak byl to inny czas, bylo wiele Afer przez duze A w porownaniu do dzisiejszych bo byla inna sytuacja.... tylko wyobrazmy sobie dzsiejsze rzady wtedy...... PIS to inflacja rzedu 12000% i handel wymienny, gdzie srodkiem platniczym sa jeszcze w chwili obecnej dolce, PO inflacja rzedu 12000% gdzie srodkiem platniczym sa rowniez dolce ale rowniez renifery i euro 2010/02/05 13:51:13
@starypiernik
ok, skrot myslowy ale odnosze sie do gospodarki, ktora jest najwazniejsza sfera zycia, gdyby ten plan upadl to wiele moze osob odpowiedziec co by sie stalo ..... napisalem o tym ponizej
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 13:59:45
@Dzidziakop1
Pod pewnymi względami Balcerowicz nie różnił się od dzisiejszej PO i jej PR--owców. Politykiem został przez przypadek historii. Był i jest nauczycielem akademickim i problem gospodarki polskiej rozpatrywał w kategoriach problemu ekonomicznego wymagającego skutecznego i szybkiego rozwiązania. Sprawy społeczne były i są mu obce, czemu dawał wyraz wielokrotnie w swoich wypowiedziach publicznych. Dywagacje o skutkach ewentualnych rządów w tym okresie PO lub PiS-u to czyste science fiction. Wtedy tych partii jeszcze nie było a poza tym w tamtych realiach nie zyskałby przyzwolenia pozostałych uczestników Okrągłego Stołu.
Gość: Iwa, aajc21.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 14:02:02
Nie wiem, czy był już poruszany ten wątek (nie mam już siły wszystkiego czytać), ale Tusk powiedział wczoraj, że nie interesuje się służbami specjalnymi. Dla mnie tylko te słowa dyskredytują go jako premiera. Jest to co najmniej sygnał dla ludzi z byłych służb "możemy robić wszystko, nasz szef się nie wtrąca". Skoro już w 2008 roku były poważne zarzuty wobec CBA (dokumenty niejawne poniewierajce się), to dlaczego premier nic nie zrobił w tej sprawie. Widać chciał ośmieszyć własne/mu podległe służby. A tak nawiasem, pewne panie mówiły, że Tusk tak ładnie wczoraj wyglądał. Gratulujmy więc sobie Polacy wyczucia politycznego. Teraz wiem dlaczego PO i Tusk wypzredzają innych w sondażach.
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/05 14:08:56
Ktoś już z Was napisał, że wynikiem lobbingu Chlebowskiego było spóźnione pismo Szejnfelda, a resortami zaangażowanymi w proces legislacyjny były tylko MF, MG i MS. Chlebowski sam nie miał bezpośredniego formalnego przełożenia na Kapicę. To ma oczywiście sens. Ale wiemy, że ktoś próbował dojść w tej sprawie do Tuska via Nowak lub bezpośrednio. Uwagi Szejnfelda były takim rzutem na taśmę, punktem zaczepienia. Ale jednocześnie poszedł sygnał do Tuska, bo on tylko mógł wpłynąć na Kapicę. Tusk mówił, że wyjaśnienie Kapicy w notatce z 2008 r. go uspokoiło, że wszystko z procesem legislacyjnym jest w porządku. Kapica też twierdził w tamtej notatce, że pismo Szejnfelda wpłynęło po Komitecie, więc nie miało formalnie znaczenia (w zeznaniach już coś mieszał i kręcił). Biorąc zeznania Premiera i notatkę Kapicy nic nie stało na przeszkodzie, aby zakończyć prace nad ustawą i zapewnić nowe środki dla budżetu na 2009 r. Myślę, że to kręcenie Kapicy w zeznaniach i zaprzeczanie wcześniejszym dokumentom ma na celu uzasadnić właśnie marazm w pracach nad ustawą (jeżeli uznać że MG zgłosiło uwagi podczas obrad Komitetu, byłaby formalna podstawa do przedłużenia prac). Faktycznie ustawa była blokowana przez Boniego za zezwoleniem Premiera, który nie chciał wchodzić w polemikę merytoryczną z MF i zezwolił na blokowanie prac, żeby zastanowić się co zrobić z tym fantem, aż wpadli na pomysł, że Miro wyśle pismo. Na to blokowanie z pewnością nie ma żadnych dokumentów. Trudno sobie jednak wyobrazić, że Boni sam wpadł na pomysł blokowania nowych wpływów do budżetu na podstawie uwag Szejnfelda, które wtedy uznane były powszechnie za nieregulaminowe (wpłynęły za późno).
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 14:10:29
Tusk mówił ciekawe rzeczy nie tylko o służbach specjalnych. Zgoda. Też na to zwróciłem uwagę. Pytanie czy zwróci na to uwagę komisja w raporcie końcowym i w jakim kontekście. Gdyby sprawy traktowano poważnie byłby to jeden z wątków który powinien premierowi przysporzyć poważnych i autentycznych kłopotów. Według mojej oceny komisja nie czuje bluesa. PR nade wszystko?
2010/02/05 14:12:16
@starypiernik
diametralnie rozni sie Balcerowicz od PO poniewaz On nie byl politykiem, a obecna wladze tylko tak mozna okreslic czego oczekujesz od rzadzacych? skutecznego dzialania i wtedy to bylo skuteczne dzialanie, teraz jest tylko polityka i syf polityki gospodarczej obecnego i poprzedniego rzadu
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 14:15:29
@Dante
Pytanie pomocnicze: kto z otoczenia DT, z racji zajmowanego stanowiska, miał mozliwość nieformalnych z nim kontaktów? To są te brakujące klocki do układanki.
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/05 14:18:35
Swoją drogą ciekawe, czy do Komisji wpłynął już protokół z tamtego Komitetu z lipca 2008 r.
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 14:19:27
@Dzidziakop1
Chcesz przez to powiedzieć, że Balcerowicz był bezwolnym narzędziem w rękach przywódców UW? To dla mnie coś nowego! 2010/02/05 14:25:25
@starypiernik
nie wkladaj w moje usta tego czego nie powiedzialem..... byl on ekonomista ktory na pewien czas dostal wolna reke... w zaden sposob nie mozna go nazwac politykiem twierdzisz ze on wykonywal polecenia Mazowieckiego_....... kurcze nowa teoria spiskowa ...
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/05 14:30:53
Boni nie pierwszy raz jest już podejrzewany o blokowanie projektu ustawy (otwarcie taki zarzut postawiła mu Julia Pitera w odniesieniu do przygotowanego przez nią projektu). A najbardziej śmieszą mnie tyrady Tuska o nieprofesjonaliźmie Kamińskiego, gdy czytam o akcji CBA w mieszkaniu Rosoła. Rosół sam grzecznie wydał im pendrive i laptopy. Pewnie wcześniej Wojtunik dzwonił i powiedział Rosołowi co ma przygotować, żeby później cyrku nie było:) Przecież Rosół może mieć sześć laptopów i dziesięć pendrive'ów, a laptop to nie szafa pancerna i można go łatwo ukryć, wynieść. Ten najważniejszy pendrive mógł mieć nawet w kieszeni podczas wizyty chłopaków. Rozumiem, że tak wygląda przeszukanie w wykonaniu profesjonalistów, którzy chcą znleźć dowody przestępstw. Szacun
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/05 14:32:22
Jestem w szoku, dziś ani razu mi nie zablokowało komentarza:)
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 14:35:00
@dzidiakop1
nie wkladaj w moje usta tego czego nie powiedzialem..... i vice versa. Czy bycie ekonomistą i równocześnie politykiem nie może iść w parze? Czy Balcerowicz na stanowisku szefa UW zastąpił Mazowieckiego przez pomyłkę? jeśli ktoś w tym układzie był figurantem, to na pewno nie Balcerowicz. Co do Mazowieckiego to sprawę traktuję jako otwartą. Poza tym nie zajmuję się tworzeniem teorii /zwłaszcza nowych/ a raczej analizowaniem tego co widzę i słyszę. Jest to o wiele ciekawsze.
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 14:40:36
@dzidziakop1
dla uzupełnienia mojego wpisu proponuję przeczytanie chociażby wikipedii pod hasłem Balcerowicz. Może to rozwieje wątpliwości?
Gość: Cyceron, elo229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 14:59:13
Co to za kraj, w którym przystojny i wysportowany premier niszczy wszystko czego się dotknie a mały i grubawy patriota grzeje ławy opozycji ?
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/05 15:08:31
@Dzidziakop1
Przede wszystkim pardon bo myłsąłem na początku ż ejesteś kobietą - dobrze że si ę nie dodzwoniłem do zony bo bym został na lodzie :)))) Żartuję - tak czy owak przepraszam. Co do Balcerowicza - na tym blogu denerwował Cię od początku pryncypializm "partyjny". Zwróc uwagę że Ty też jesteś bardzo mocno ukierunkowany i fakt że nie popierasz ani PO ani PiS-u nie jest glejtem do obiektywizmu. Jednak Balcerowicz to też schłodzenie gospodarki - na którym według ówczesnych badań Komisji Europejskiej straciliśmy koło 3 lat rowoju gospodarczego, to także ponadroczne błagania o obniżenie stóp procentowych kiedy był szefem NBP po 2001 roku. Nie iwem czy poza Ziółkowską był wtedy jakikolwiek ekonomista który by go nie krytkowal bo dla rozwoju gospodarczego i ożywienia dla kredytobiorców to było jak seria z erkaemu. Politycznie Balcerowicz miał tylko jeden epizod kiedy rozłożył na łopatki Unię Wolności której był szefem - ostatnim szefem. Wikipedia daje sporo wiedzy o zyciorysie Balcerowicza, ale także tej sprzed 89 roku, z Akademii Marksizmu Leninizmu. Patrzenie dziś na Balcerowicza wyłącznie przez pryzmat 1989 roku to tak jak by patrzeć na Wałęsę wyłącznie przez pryzmat skoku przez płot albo na Lecha Kaczyńskiego wyłącznie przez pryzmat szefowostwa w NIK-u 2010/02/05 15:08:32
@starypiernik
jezeli potrafisz okreslic kto byl figurantem w tamtym rzadzie to gratuluje znajomosci tematu Panie ministrze... analizujesz tylko wirtuallna rzeczywistosc stworzona przez polityke 2010/02/05 15:20:27
@waw
nie masz za co przepraszac, nie odmieniam tutaj przez osoby jest probem w tym ze nie popieram po prostu systemu partyjnego.... obiektywny rowniez nie jestem to fakt...ale kto jest obiektywny? jako szef NBP byl de facto straznikiem inflacji, ktora wtedy jeszcze dlawilismy, spojrzmy gdzie sa Wegry.... na zle to nam nie wyszlo..... zobaczysz gdzie znajda sie USA za 5 lat, nawet pomimo tego iz maja poparcie np Chin.... ok niektorzy moga powiedziec ze stracilismy 3 lata wzrostu, a ja powiem iz stracilismy kryzys :)
Gość: Iwa, aajc21.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 15:36:11
Ja jednak kocham Jarka. Miodzio! Potraktował wielce szanowną komisję tak, jak na to zasłużyli. Wreszcie poprawił mi się nastrój. OPczywiście dziennikarze mi go psują. Bo okazuje się, że przesłuchiwali Jarka tylko 6 godz. , bo dziś piatek.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/05 15:37:55
@Dzidziakop1
Widzisz!? Mówiłem że sie nie znasz! :))) Ja o finansach nie mam bladego pojęcia, do Balcerowicza nie pałam sympatią i bardziej ceniłem Kropiwnickiego. Na całe szczęście dla losów wszechświata nie ma znaczenia czy się nawzajem przekonamy. Tymbardziej że gołym okiem widać że prawda upadła gdzies między nami :), nie oceniam bliżej kogo. Biorę się za robotę bo dziesiaty za pasem a ZUS nie wybacza nigdy! :) Do następnego Dzidziakop i dzięx za dyskusję :) 2010/02/05 15:40:52
@waw
zus i tak Ci nie wybaczy ;) dostaniemy ochapy.... z drugie strony zastanawiam dlaczego podniecacie sie tutaj komisja skoro zus na pysk za pare lat padnie bez reformy ,)
Gość: sami, 77.255.6.10*
2010/02/05 16:42:27
Witam
Swietnie że został wywołany temat zus. Ta instytucja nie padnie ponieważ ekipa pana Tuska przeniesie kasę z OFE a jak nie starczy to okradną nas w jeszcze inny sposób . Podziękowania dla pani Kataryny za świetny blog . Dowiedziałem się o nim niedawno , mam zamiar często zaglądać . Pozrawiam.
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 17:18:42
@dzidziakop1
Dziękuję za uznanie. Swoją wiedzę doceniam, czyli życia nie zmarnowałem, chociaż nie zawsze jestem tego pewien.
Gość: kinga, nat4.net-access.pl
2010/02/05 17:33:09
koledzy @waw,@ cyceron i inni ignorujcie tego simona i 66 z nimi się nie da polemizować na argumenty,niestety.Pozdrawiam
Gość: Cyceron, elo229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 18:15:23
@ Kinga
Ja już dawno to zrobiłem, postaw się w sytuacji tych gości , 2 lata temu zrobiono im wodę z mózgu, że Platforma to cudowne wybawienie z okowów ciemnogrodu a dziś muszą się sami oszukiwać i wmawiać sobie, że co innego widzą a co innego słyszą, jeszcze trochę takich tuskowych mudżahedinów pęta się po porządnych portalach, ale jest ich na szczęście coraz mniej, Cmentarny Donald tak ich wykrusza, o zgrozo!
Gość: andre, metroeth-nat50.217.146.194.generacja.pl
2010/02/05 19:21:22
@Kinga
bardzo lubię Twoje komentarze, skojarzenia i tok myślenia... Ale czasami potrafisz zaskoczyć.Pozdrawiam Cie i wszystkich
Gość: Marie, public73871.xdsl.centertel.pl
2010/02/05 21:38:35
Witaj Kataryno!
Spotkanie "Tusk - Kamiński - Cichocki" odbyło się 16 września po południu, tj. o godz. 15.30. Z notatki Cichockiego wynika, że na tym spotkaniu Tusk powiedział, że DOPIERO ma zamiar wystąpić o analizę prawną. Zatem najwcześniej z taką prośbą mógł wystąpić tego samego dnia, tj. 16 września i to w godzinach popołudniowych, gdy pracownicy CRL są już "po pracy" Zakładając, że tak było, to musi budzić podziw szybkość działania pracowników z Rządowego Centrum Legislacji. W ciągu jednego roboczego dnia sporządzają analizę prawną i przekazują ją premierowi. Stąd moje pytanie - czy jest oficjalne pismo premiera skierowane do RCL o sporządzenie takiej analizy? Jeśli nie, to czy jesteś w stanie uzyskać informacje na ten temat? Nie do końca wierzę w kalendarium Cichockiego. Dlaczego o to pytam. Nie możemy wykluczyć, że z taką prośbą premier mógł się zwróciić wcześniej, niż to wynika z kalendarium Cichockiego. Jeżeli wcześniej - to dokładnie KIEDY? Do czego zmierzam. Byłoby skandalem, gdyby premier z taką prośbą zwrócił się jeszcze przed otrzymaniem informacji o zarzutach dla Kamińskiego, tj. przed 14 września. 2010/02/05 21:42:46
Pan Tusk pokazał i udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że jest człowiekiem pozbawionym moralnego kręgosłupa, instynktu państwowca i słabym politykiem (zakładał trzy partie z kiepskimi programami pełnymi frazesów i żadna z nich nie osiągnęła celu). To już najwyższy czas, aby podał się do dymisji i odszedł jak najszybciej do lamusa historii. Niezły dowcip zrobili mu w Akwizgranie przyznając Nagrodę Karola Wielkiego za ... przeciwdziałanie tendencjom narodowym i wkład w Traktat Lizboński. Ta nagroda go jednoznacznie demaskuje i stawia po stronie wrogów polskości. Teraz lepiej rozumiem dlaczego rząd PO rozjechał się na wakacje i odmówił sfinansowania defilady wojskowej z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej i wojny polsko-bolszewickiej. Oni po prostu programowo tłumią wszelkie odruchy polskości, wszystko, co mogłoby Polakom uprzytomnić, że byli niegdyś dumnym, silnym i wielkim narodem.
Nie martw się, Kataryno. Jestem pewna, że nie zabraknie naśladowców ministra Kamińskiego. Sama swego czasu poniosłam niemałą ofiarę, demaskując łapówkarstwo w pewnej tradycyjnie znanej z tego branży. Nie żałuję. Pomimo ciosów, jakie mi zadano, postąpiłabym dokładnie tak samo drugi raz. Bo uczciwy człowiek nie może postępować inaczej. Pozdrawiam
Gość: psychiatra, 81.219.152.16*
2010/02/05 22:06:40
Wczoraj po nieopatrznym z naszej strony otworzeniu drzwi pewien odpicowany, wytrenowany fachowiec wlazł do naszego domu i przez kilkanaście godzin nawijał jak najęty, starając się nam wcisnąć kolejny swój najlepszy produkt. Za próg udało się go wyczesać dopiero późnym wieczorem, jak już wszyscy padaliśmy ze znużenia. Aha, produktu oczywiście nie kupiliśmy :)
Dzisiaj z kolei dane nam było poznać wujka starego kawalera, którym od lat straszy się w naszej rodzinie dzieci :) Fakt, na pierwszy look to kawał starego zgreda! Ale szybko się okazało, że z tym zgredem da się całkiem spokojnie i ciekawie podyskutować na argumenty, bez złości i wzajemnego okładania się po słabiźnie. Tak w ogóle to niezły z niego bystrzak, z fajnym poczuciem humoru i dystansem do swojej zgredowatości. W sumie to żałowaliśmy, że po sześciu godzinach musiał nas opuścić. Chętnie byśmy się z nim jeszcze pośmiali, pospierali, pogadali o ważnych rzeczach.
Gość: mazur, host-85-27-110-133.brutele.be
2010/02/05 22:08:52
@ 66///150:
"Wassermann postanowil sie zemscic na nierzetelnym wykonawcy i zalozyl mu sprawe sadowa, na zasadzie "ja ci draniu pokaze"." 66///150 to ja się wobec tego zapytam: Skoro Wassermann miał do czynienia, jak sam zauważasz, z 'nierzetelnym wykonawcą', to co się w takich wypadkach robi w Kanadzie???: (a) Daje się gościowi ['nierzetelnemu wykonawcy'] w przysłowiową mordę i wyrzuca na tzw. kopach za drzwi rekwirując narzędzia pracy? (b) Zleca się ruskiej mafii 'obróbkę' gościa? (c) Idzie się do sądu, jeśli gość nie wykazuje chęci naprawienia wyrządzonej szkody? (d) Macha się ręką, bo w Kanadzie mamy kasę i stać nas na innego wykonawcę? (e) Inna możliwość?
Gość: Cyceron, elo229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 22:15:52
Wystarczył prosty nieprzerywany i niemanipulowany medialny przekaz a Potwór z PISU zamienił się jednego dnia w symapatycznego , kompetentnego propaństwowca, wpis ten dedykuję Jackowi Żakowskiemu i całej reszcie chorych z nienawiści pismaków, od dzisiaj już nic nie będzie takie samo !
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2010/02/05 22:21:27
@psychiatra; Bardzo udany wpis - gratulacje.
Gość: Kaziu, 77.255.213.16*
2010/02/05 22:22:45
Arianka
Tusku niczym nie rużni się od Bolka www.youtube.com/watch?v=5v-hs5HGQC8&feature=channel_page
Gość: Kaziu, 77.255.213.16*
2010/02/05 22:30:44
psychiatra
chyba znam tego Twojego wujka czy on przypadkiem nie umnie grać w golfa? oby wszyscy tacy byli mogą już nawet nie grać w golfa
Gość: sami, 193-17-214-21-tami.tami.pl
2010/02/05 22:42:18
Witam ponownie.
Widzę że panowie pastwicie się nad wykonawcą (montującym ) ową wannę . Wiele lat prowadzilem firmę budowlaną i co nie co wiem na temat tego typu urządzeń. Krótko mogę stwiedzić iż PRAWIDŁOWO zaprojektowane i wyprodukowane urządzenie nie powinno w żadnym razie dać przebicia elektrycznego (pomijając oczywiście celowe uszkodzenie) Zwracam uwagę ,że mówimy o wilgotnym środowisku , gdzie obowiązują szczególne rygory bezpieczeństwa . Na ile znam sprawę to sądzę że pan Waserman powinien żądać odszkodowania od producenta a nie od montującego , ale oczywiście najłatwiej zwalić winę na budowlańca , bo to na ogół prosty człowiek którego nie stać na drogich prawników. Przy całym szacunku dla pana Wasermana uważam że w tej kwestji popełnił błąd.
Gość: Marie, public73871.xdsl.centertel.pl
2010/02/05 22:54:09
Kataryno!
Powtórka z rozrywki! Jeszcze raz rzuciłam okiem na notatki z RCL, podpisane przez Macieja Berka. Dlaczego także i one "wyszły" bez żadnej sygnatury? Znów mamy do czynienia z nieoficjalnym obiegiem dokumentów?
Gość: Kaziu, 77.255.213.16*
2010/02/05 23:06:34
sami
przepraszam Gospodynię że nie na temat , sami takie urządzenie musi być podłaczone poprzez "wyłącznik rużnicowoprądowy" i monter hydraulik nie powinien się za to brać.
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 23:17:45
Od dłuższego czasu intryguje mnie sprawa praktycznej realizacji w strukturach administracji centralnej nadzoru nad obiegiem informacji, zwłaszcza tej kwalifikowanej jako niejawna. Znam przepisy obowiązujące w tym zakresie. Znam tez praktykę. Dziwi mnie jednak, że odpowiednie służby nie sa w stanie wyegzekwowac przestrzegania tych przepisów. wielu decydentów reprezentuje pogląd, że ich te przepisy nie dotyczą. Praktyka potwierdza, że maja rację. Ustalenie źródła przecieku nie jest zadaniem na miarę lądowania na Księżycu! Narzędzia są. Potrzebna jest tylko wola polityczna. Niestety tego brak poniewaz przeciekami załatwia sie różne sprawy, w tym równiez, a może przede wszystkim, przeciwników.
Oglądając filmy, zwłaszcza amerykańskie, z gatunku political fiction, odnosi sie wrażenie, że nie ma możliwości ukrycia prawdy jaka by ona nie była. W życiu okazuje się, że nie wszystko mozna przedstawic w barwach czarno-białych. I tu jest jedna z istotnych różnic miedzy demokracjami zachodnimi, a tą z którą mamy do czynienia u nas.
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2010/02/05 23:22:43
A w najnowszych sondażach PO 57%, PiS 24%, SLD 12%
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/05 23:29:01
Poczekajmy kiedy PO osiągnie wynik 97% poparcia /3% to margines błędu/.
Gość: Cyceron, elo229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 23:33:18
@ psychiatra
Jesteś wielki! @ Kataryna, sprawa jest rozwojowa www.rp.pl/artykul/429850.html 2010/02/05 23:35:28
@ Marie
"Stąd moje pytanie - czy jest oficjalne pismo premiera skierowane do RCL o sporządzenie takiej analizy? Jeśli nie, to czy jesteś w stanie uzyskać informacje na ten temat?" Oczywiście takie pytanie zadałam prosząc o ekspertyzy bo data ich zlecenia jest bardzo ważna. CIR mi odpowiedział: "Jednocześnie informuję, że nie są nam znane daty wydania Prezesowi RCL oraz Dyrektorowi DP KPRM poleceń opracowania załączonych opinii"
Gość: Marie, public73871.xdsl.centertel.pl
2010/02/05 23:36:46
Witaj ponownie Kataryno!
Znalazłam w Sieci notatkę RCL z podpisem Macieja Berka. Wygląda WZORCOWO, wszystko jest na swoim miejscu, tj. znak sprawy www.mpips.gov.pl/bip//download/uwagi_fund_2_0810110.pdf Dlaczego więc notatki z analizami prawnymi dla premiera są zupełnie "gołe", bez żadnych oznakowań?
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/05 23:37:36
@nielubiegazety
Poproszę o wskazanie słów w których Lipiński zobowiązał się, że załatwi (nie, że się zorientuje czy można) sejmową kasę.. Przeciąganie do swojego obozu posłów w zamian za stołki to rzecz normalna. Nie będę się oburzał [] no dawaj cwaniaczku. To mistrzostwa świata w hipokryzji w tym roku w Polsce? Nie może być! Liczysz na medale? Czyli Lipińskiemu znajdziemy jakieś wyjaśnienie i nie bardzo jest się na co oburzać, ale jeśli chodzi o stenogramy z Chlebowskim to potraktujemy go z całą surowością, bo tak dobre Mzimu każe? Pytanie: widzisz, jak robisz z siebie wzór hipokryty z Sevre, trzeba się z tym urodzić czy może to lata ćwiczeń? Może nie widzisz? Cwaniaczku? Ja to może i cwaniaczek ale co można powiedzieć o gościu, którzy każe mi wyłuskiwać drugie dno z prostackich wypowiedzi Lipińskiego, a jednocześnie nie ma żadnych wątpliwości interpretacyjnych co do Chlebowskiego, Drzewieckiego, Tuska, wszelkich stenogramów i w lot odczytuje intencje Jarosława bardziej nawet niż Kamiński? Wiesz, może i masz dobre serduszko i intencje, ale cwaniak z Ciebie żaden, boś właśnie wdepnął w kanał, który pokazuje, jakiś obiektywny. Proszę, proszę - ktoś zdziwiony? - środowisko, które napawa się tym, że jego guru oświadcza, że na kogoś padł "poważny cień podejrzeń", środowisko, które hołduje zasadzie, że paragraf się znajdzie, że areszt wydobywczy jest ok, i że jak nie ma dowodów, to najpewniej je zniszczono - środowisko, które lubuje się w prowokacjach i testach premiera - nagle przy własnych sprawkach krzyczy oburzone o konkrety, fakty, cytaty, dowody! Byłozby to śmieszne, gdyby nie było żałosne. Wytłumaczę na przykładach bo sądząc po tym, jak bezwstydnie popisujesz się hipokryzją, za bystry nie jesteś cytat z ciebie: Simon nie przypominaj mi, bo mam dobrą pamięć, tylko dawaj cytaty cwaniaku. Co obiecał konkretnie. Wstaw sobie niebożę za Simona - nielubiegazety, a za Lipińskiego Chlebowskiego. Rozumiesz teraz, jakiego robisz z siebie upartego parzystokopytnego, czy za mało wyrazisty przykład? Choć czego można się spodziewać po osobie, która nie zauważyła afer PIS? Simonka bardzo lubię. Zwłaszcza łapać klienta na krętactwie i powtarzaniu sloganów. Brawo. A zatem fajnie żeś mnie złapał, jak ten Kozak Tatarzyna. Bo ja Cię zapytam cwaniaczku i prostaczku, jak już się tak tytułujemy czy masz jakieś problemy z interfejsem tego bloga? Internet nosisz wiaderkami i Ci przerywa? Masz przez rodziców założony ban na nazwisko Lipiec? Nie rusza Cię prowokacyjne wysyłanie z teczką pełną kasy jakichś podejrzanych typów do wicepremiera własnego rządu rozumiem, snadź to moralność IV RP, nie darmo porównują PIS do bolszewii i tam i tu cel uświęcał środki. To może ruszy Cię ten fakcik, że MINISTER PISU POSZEDŁ DO PIERDLA ZA WZIĘCIE ŁAPÓWKI. Jakoś się nie odniosłeś do tej pory do tego epizodziku cwaniaczku. Miód w uszach? Reasumując: ja już wiem, że jak jakiś biedaczyna startuje od kopania pupci, gromko ogłasza własne mniemane przewagi intelektualne, puszy się i stroi w piórka tytana prawdy i logiki to żałośnie kończy. Wiem, wiem takie wzory jak kto Kempę lubi, jakże ma być inny. Aliści takie zabawy są szkodliwe głównie dla Ciebie, nielubiegazety. Przyjdzie czas, kiedy zrozumiesz, że niektórzy śmieją się nie z Tobą, a z Ciebie i że pozycja klasowego błazna niekoniecznie jest prestiżowa. Strugnąłeś z siebie pajaca, jak ten biedak, co to niby miał walczyć z Pudzianem, pupcie miałeś obijać a potem koncertowo okazałeś kliniczny przykład hipokryzji i nieuczciwości chyba, ze faktycznie, masz dziury w pamięci krótkotrwałej i nie jesteś w stanie zapamiętać krótkiego nazwiska Lipiec. A wiesz, co jest w tej sytuacji najżałośniejsze? Że ze mnie nawet i nie Pudzian. Pamiętaj, nielubiegazety mówi mądrość ludowa, że im głupiej, tym głośniej i z większą tromtadracją. Cwaniaczku:)
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/05 23:59:02
@obiboknawłasnykoszt
Nie mam nic przeciwko wiernopoddańczej służalczości kogokolwiek. Nie znoszę jednak gdy ci służalcy nakłaniali innych do takiego samego zachowania jaki sami wybrali z własnej i nieprzymuszonej woli. Wybrałem własną godność i niezależność i swój stół ze swoim jadłem! Inni wolą cudzą podłogę i pańskie jadło spadające ze stołu pana. No to mamy jasność. Ja nigdy nie zakładałem, że wszyscy zwolennicy PISu to zdrajcy i nieuczciwi krętacze. Mam swoje zdanie na temat tej partii ale wiem, że popiera ją sporo osób ze względów ideowych i są przekonani o słuszności swych przekonań nie myślę więc o nich, jak o byle kim, tylko jak o uczciwych, wykorzystywanych ludziach. Ty natomiast masz wszystkich przeciwników PISu za służalców, co robią to za kości ze stołu pana. Nie dziwi mnie ta pogarda. Jaki Pan, taki kram:) Zważ tylko może, że z mojego punktu widzenia wysługujesz się partii antyeuropejskiej, ksenofobicznej, postkomunistycznej, niemoralnej, fałszującej historię, opartej na urazach i ambicjach szefa, populistycznej, szkodzącej Polsce, postendeckiej i moralnie obrzydliwej. I nie, nie robisz tego za kęsy z jakiegoś stołu robisz to z własnej, nieprzymuszonej woli i za darmo. Tak, jeśli to ma być jakaś okoliczność łagodząca, to ja Cie nie nazwę, jak Ty mnie służalcem. Tym to nie jesteś. waw @Simon @66 Nie wyobrażacie sobie jak nieprawdopodobną agresję czuć w Waszych wypowiedziach. Nie chcecie polemizować tylko się wyżyć. OK macie prawo, nikt nie ma przecież obowiązku podejmowac z Wami rozmowy. Ale pomyślcie - każdy człowiek ma obowiązek nad soba panować, starać się być życzliwym i konkretnym - z wiekiem obowiązek coraz większy bo i skłonności są bardziej niebezpieczne. Wy puszczacie wodze złości i agresji, nie oglądacie się na fakty ani argumenty - walicie jak psychopaci we WROGA. Uważajcie Panowie bo nawet się nie obejrzycie jak staniecie się tacy sami dla Swoich najbliższych którzy Was otaczają. Wierzcie mi - tak zwyczajnie - po ludzku, mimo ze głosuję na PiS! - mówię to z życzliwości - Naprawdę. Waw nie wiem, jak 66 ale jeśli w KTÓREJKOLWIEK WYPOWIEDZI CIĘ OBRAZIŁEM, PRZEPRASZAM. Wskaż mi proszę, w którym poście Cię uraziłem i gdzie nie sprostałem zasadom uczciwej polemiki. Mnie natomiast obijano tu pupcię, nazywano kapuścianym głąbem, służalcem, itd., itp. Co do agresji w wypowiedziach serio: ja tam sobie wyobrażam bardziej nieprawdopodobne jej pułapy. Wystarczyło mi posłuchać tego, co powiedział urzędujący prezydent do Moniki Olejnik. I wystarczy mi każda konferencja Jarosława Kaczyńskiego. Serio, serio:) Nienawiści do PISu nie żywię. Raczej obrzydzenie.
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/06 00:07:20
@Simon
Na zasadzie równowagi stron proszę o podobnie wyczerpującą charakterystykę PO /obiektywną/.
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/06 00:28:46
gdanszczanin.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?44785
interesujący adres
Gość: rob roy, aczh242.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 00:34:54
Co do przeciągania przez wiele miesięcy ustawy hazardowej, co wg stenogramów, miałoby być zasługą Chlebowskiego oraz powodów takiego działania. czy nie ma to związku z budową Narodowego Centrum Sportu. Te obiekty towarzyszące stadionowi miały być budowane na Euro i na to były potrzebne pieniądze z dopłat. W pewnym momencie Drzewiecki ogłosił, że zmieniła się koncepcja - Narodowe Centrum Sportu powstanie później i z pieniędzy prywatnych inwestorów. Czy nie o to chodzi: jest uzasadnienie dla rezygnacji z dopłat, a równocześnie w procesie pozyskiwania inwestorów, a zakładam, że byłoby wielu chętnych, można co nieco załatwić komuś ze znajomych. Entuzjazm z jakim przyjęto nową koncepcję inwestycji wskazuje na to, że były tam jakieś biznesy do zrobienia.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/06 01:01:48
@starypiernik
Nikt nie jest obiektywny. Ja sympatyzuję z PO, głosuję na tę partię, więc nie jestem obiektywny w dwójnasób. Tusk może mi mydlić oczy, ponadto jestem narażony na syndrom łatwowierności: nikt nie lubi się łatwo przyznawać do błędu. Zatem obiektywnej oceny u mnie nie uświadczysz. Mogę powiedzieć, co wg mnie PO zrobiło dobrego, tak jak pisałem, co PIS zrobił złego: - obniżenie o kilkaset tysięcy luda pogłowia, które miało wcześniejsze emerytury; - zapewnienie gwarancji dla gazociągu południowego "Nabucco" jako przeciwwagi dla gazociągu Pólnocnego; - oddzielenie stanowisk ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego - i powierzenie tego stanowiska osobie wyłanianej przez środowiska prawnicze, a nie polityków - wbrew wetu prezydenta; - wycofanie wojsk z Iraku; - wprowadzenie ustaw gwarantujących bezpieczeństwo gwarancji międzybankowych budżetowymi pieniędzmi, co wygasiło kryzys w zarodku; - co do ustawy hazardowej - nie dość, że Chlebowski nic nie załatwił - to jeszcze będzie bardziej restrykcyjna, niż za PISu; - ustalenie wreszcie koszyka świadczeń zdrowotnych (po 10 latach!); - zdecydowana obrona przed zrobieniem Polski w wała przez koncerny farmaceutyczne - wbrew PISowskiemu rzecznikowi praw obywatelskich - jakieś sto do dwustu milionów oszczędności; - załatwienie w UE korzystniejszych zapisów co do emisji CO2, co spaprał był swego czasu Lech Kaczyński; - złamanie frontu bogatych na szczycie w Kopenhadze, którzy żądali, byśmy płacili na środowisko więcej, niż kraje rozwinięte; - teraz Tusk dobiera się wreszcie do skandalicznego KRUS - w co nie dowierzałem z tej racji, że ma PSL za koalicjanta; - wykorzystanie środków z UE jest największe w historii, co z niechęcią przyznaje nawet Gęsicka; - jakoś organizacji mistrzostw Europy nam nie odebrali - przeciwnie, jesteśmy chwaleni; - ja sam pojechałem nowym odcinkiem autostrady A1; - ilość wypadków śmiertelnych zmalała o 1/3 rok do roku - pisowska brać się śmieje, że robi się z Tuska cudotwórcę, a to po prostu nowe drogi się otwiera; - wbrew PISowi Rostowski nie zwiększał długu budżetowego i stosował narzędzie takie, że jesteśmy JEDYNYM W EUROPIE KRAJEM, który w kryzysie miał wzrost gospodarczy; - Dzięki temu wchodzimy do pierwszej ligi dyplomacji europejskiej i zaczynamy klecić koalicje w Europie Środkowej z mniejszymi krajami, jako miejscowy hegemon - choćby w kwestiach klimatycznych; - Tusk stosuje strategię zmiany ustroju z mieszanego na parlamentarno-gabinetowy. Chce skończyć z rozmyciem władzy wykonawczej - nie wiadomo, czy będzie miał po temu możliwości (zmiany konstytucji) - ale pierwszy krok już zrobił - zrezygnował z kandydowania w wyborach prezydenckich. Sorry, ale jak to zestawię z ciągiem afer PISu i wicepremierem Lepperem - to jakoś trudno mi się silić na życzliwość dla PISu. Ale chętnie powitam podobną listę z Twojej strony na rzecz PIS - może mnie przekonasz - zważ, że ja pisze rzeczy pierwsze z brzegu i z pamięci:)
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/06 01:17:02
Ach, starypiernik - tak mi się jeszcze przypomniało, co do "polityki prowadzonej na kolanach".
Właśnie pojawiła się szansa, że Tusk, jadąc do Katynia, wymusi na Putinie deklaracje co do przyznania się do zbrodni. Juz raz to zrobił - na Westerplatte. Spotkanie jest zaplanowane na szczeblu premierów. Historycy i politolodzy spodziewają się przełomu po stronie rosyjskiej w tej sprawie - dostaniemy nie tylko archiwa, ale najprawdopodobniej także przyznanie sie Rosji do zbrodni i rehabilitację pośmiertną - choć ta ostatnia i tak nam potyrzebna, jak dziura w moście. Aliści, po łkaniach na pisowskich forach, jak to znowu Tusk czołga się u sowieckich stóp, dowiaduję się właśnie, że pcha się tam nieproszony Lech Kaczyński wyrażając teatralne obawy, czy dostanie wizę. Choć wiadomo, że ma paszport dyplomatyczny, a spotkanie bedzie między premierami. Jedno z dwojga, albo właściwie oba, jak zawsze - chce coś uszczknąć w kampanii nasz niewybieralny i jednocześnie narobić międzynarodowego smrodu:) To tak z ostatniej chwili. Co do PISu: wcale nie boli mnie najbardziej, że afery, korupcja i kradli. Miłe to nie było. Mnie najbardziej boli, ze to partia bolszewicka z ducha, bo: - wyznaje zasadę, że cel uświęca środki - co robi PIS, jest moralne (włączając afery i polityczne prowokacje) - bo w celu powstania IV RP - co robią inni, zawsze jest niemoralne; - bo walczy z demokracją - przez negowanie zasady trójpodziału władz - stąd ustawa, której projekt złożył do sejmu Ziobro, aby minister sprawiedliwości mógł zawieszać i odwoływać sędziów, stąd ataki na Trybunał Konstytucyjny (żałosne zabiegi posła Mularczyka i działania IPN), stąd zawołania o sądy 24godzinne i doraźne tudzież żądania, by sądy wydawały wyroki "patriotyczne" - co jest kuriozalne niemal jak przemowy Goebbelsa; - bo jest antyeuropejski i endecki; - ksenofobiczny i wygrywający wybory przez radiomaryjną średniowieczną ciemnotę; - bo ni ma skrupułów i dla władzy zrobi z Leppera wicepremiera, z prowokacji stałą metodę polityczną, z tajnych służb główne narzędzie uprawiania polityki - a z pomówień, niegodziwości, kłamstwa, zawiści - zaplecze polityczne. Mam nadzieję, że jesteś usatysfakcjonowany? Wskaż mi, gdzie się mylę, a chętnie zrewiduję poglądy.
Gość: Marie, public81388.xdsl.centertel.pl
2010/02/06 01:39:54
Kataryno!
Myślę, że powinnaś poświęcić osobny wpis nt. nieoficjalnego obiegu dokumentów w kancelarii premiera w sprawie afery hazardowej. Ostatnie komentarze na Twoim blogu są wrzucane tylko po to, by przykryć ten gorący wątek. W sprawach notatek jest jakaś dziwna zmowa milczenia. Wczoraj Kempa znów przypomniała, że obiecywana przez Rostowskiego notatka, którą otrzymał od Kapicy jeszcze nie trafiła do komisji, mimo że od przesłuchania ministra minęło 3 tygodnie. Jest też dziwna sprawa notatki z ministerstwa sportu z dnia 6 października. Sprawdź w swoim "archiwum X", czy masz coś nt. notatki z dnia 23 września, która trafiła do ministra Arabskiego. W stenogramach z przesłuchania Drzewieckiego wynika, że notatka z 6 października była uzupełnieniem notatki z 23 września. Oto fragmenty dot. tych notatek: Przewodniczący: Tutaj nie widzę daty, ale to jest nowe pismo, więc może jeszcze dokładnie go nie przestudiowałem. Więc zapytam tylko o tą jedną rzecz. Dlaczego to pismo ma datę 6 października 2009 r.,? Dlaczego tak długi okres upłynął pomiędzy pana rozmową z premierem a tym pismem pani Moniki Rolnik? Pan Mirosław Drzewiecki: Panie pośle, dlaczego to jest 6 października? Ja 5 października się podałem do dymisji i nie wiem, czy to była prośba ministra Arabskiego i ci dwaj urzędnicy, którzy odpowiadali za wysłanie tego pisma, wysłali do pana ministra Arabskiego wyjaśnienie. Aczkolwiek jak pan by chciał sięgnąć, można zajrzeć do pisma z 23 września 2009 r., gdzie jest w odpowiedzi na prośbę pana Arabskiego opisany cały ciąg procedowania przy ustawie hazardowej. A to jest dodatkowe wyjaśnienie s. 40 Poseł Bartosz Arłukowicz: Czyli ministerstwo do pana zadzwoniło i powiedziało: panie pośle, mamy dla pana dokumenty. Pan Mirosław Drzewiecki: Panie pośle, ponieważ to jest notatka, która później poszła do pana ministra Arabskiego, ale wcześniej, i pani dyrektor Rolnik, i pan dyrektor Wosik również sporządzili notatki na moją prośbę, ona jest tylko POSZERZONA. I dlatego ja byłem przekonany, że państwo te notatki oczywiście macie z kancelarii. s. 88 Warto, by było porównać treść obu tych notatek.
Gość: rob roy, aczh242.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 01:57:39
@Simon
Deficyt budżetowy, który za rządów PiS-u spadł do niewiarygodnej cyfry 18 mld, obecnie sięgnie prawdopodobnie 70 mld (w tym ukryte kilkanaście mld przez kreatywnego księgowego na jakimś funduszu). Cała akcja reformy finansów publicznych sprzed tygodnia, to tylko piarowska propaganda, aby ściągnąć inwestorów, zanim ta bańka pęknie. O tym jak zła jest sytuacja budżetu widać chociażby po tym, że wojewodowie wielokrotnie opóźniają wszystkie mozliwe płatności (np. na ratownictwo medyczne dla NFZ), co chwile są narady co zrobić jak załatać te dziury. Prawdopodobnie dojdzie do katastrofy budżetowej i być może dlatego Tusk nie kandyduje. Podobna sytuacja była na Węgrzech, gdzie przed kilku laty pewna partia (tym razem lewicowa) robiła Wegrom wodę z mózgu - skończyło się zamieszkami. Spadek nakładów na zdrowie, które i tak są prawie najniższe w Europie (za nami tylko Rumunia i Bułgaria - oczywiście w przeliczeniu na jednego mieszkańca), hospicja będą wypisywać umierających do domu (jak nie wierzysz to poczytaj gazety). ZUS jedzie na pożyczkach już chyba od lipca. Bezrobocie oficjalne wynosi 12 proc. a rzeczywiste (bo urzędy pracy mają wytyczne jak je zmniejszać) sięga chyba 20 proc. Najzwyklejsza w świecie zima i opady śniegu powodują, że dziesiątki tysięcy ludzi tygodniami nie ma prądu, pociągi prawie nie jeżdżą, a miasta ze względu na brak kasy toną w śniegu. Poza tym całkowity rozkład wymiaru sprawiedliwości, bo prokuratorzy boją się wychylić i wstrzymują wiele postępowań. Reforma oświaty - usunięcie historii z liceów, stałe obniżanie poziomu nauczania. Pięciolatki mają iść do szkoły, bo chcą szybciej młodzież wysłać do pracy, żeby ZUS nie zbankrutował (zresztą już jest bankrutem). Emerytury z OFE, które miały być godziwe, będą groszowe. A poza tym traktowanie społeczeństwa jak ciemnej masy, którą można manipulować wymyślając kolejne historyjki (tzw. narracje) jak to jest i będzie dobrze. Propaganda i socjotechnika na poziomie przewyższającym czasy komunistyczne i wykorzystująca najnowsze zdobycze nauki i psychologii. A to wszystko udało się "osiągnąć" zaledwie w dwa lata. Trzeba naprawdę być geniuszem. Nie od rzeczy mówią, że Tusk jest jak król Midas, tylko w przeciwnym kierunku - wszystko czego się dotknie zamienia się w g.......
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/06 02:10:43
@Marie
Wybacz, że Twoim zdaniem coś "przykrywam". Dotąd zawsze myślałem, że myszka służy także do przewijania - i jak się kto nie interesuje, to nie musi czytać. Ale skoro sprawa obiegu dokumentów tak bardzo Cię interesuje, to mam dla Ciebie niezły materiał, który mógłby Cię wciągnąć:) Mam nadzieję, że razem z Kataryną poświęcicie temu stosowną proporcjonalnie uwagę - jako obiektywne osoby, nieprawdaż? Otóż, aby CBA kogoś podsłuchiwało, musi mieć placet od sądu. W związku z tym większość materiałów zebranych w sprawie "afery hazardowej" to podsłuchy osób, na które był placet. W tych podsłuchach pojawia się Drzewiecki jako osoba, która DZWONI DO PODSŁUCHIWANYCH. Aliści, w czasie przesłuchania premiera, okazało się, ze wcześniej do prasy dostały się stenogramy z podsłuchu MINISTRA DRZEWIECKIEGO, który prywatnie rozmawiał z żoną - na które CBA nie miało od sądu zezwolenia. Czarownym trafem podsłuchy te do komisji nie trafiły - aczkolwiek - o mój Boże, jakże nieszczęśliwie - pojawiły się w prasie wcześniej. Przeciek, czy cóś - może Tusk winien? Dziwaczne w tym kraju jest to, że Kamiński chciał złapać premiera na przecieku - gdy tymczasem poufne informacje płynęły sobie od CBA do Rzeczypospolitej. A teraz nagle zniknęły i komisja ich nie ma. Ale wiesz co? Okazało się, że można te informacje uzyskać od telefonii komórkowych. I okazuje się, że będziemy mieli dowody, że Kamiński bezprawnie podsłuchiwał ministra partii, której nie lubi. Czy to jakoś Cię interesuje apropos obiegu urzędowych dokumentów? Czy aby tym pytaniem ja tu czegoś nie przykrywam i nie mataczę? Bom o to pełen troski.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/06 02:18:26
Tak, rob roy - ten deficyt budżetowy, to niewątpliwie wina Tuska.
Zważywszy na to, że 75% wydatków z budżetu, to wydatki sztywne, że pierwszy rok działania tego rządu był pod budżetem PISowskim i że mamy kryzys, który zwolnił PKB z 6% do 1,5% - to naprawdę się dziwię, że jest dziura. A Ty? Mógłbym być złośliwy i powiedzieć, że w czasach prosperity PIS nie zrobił stosownych oszczędności. Ale staram się być obiektywny: PIS nie zrobił w gospodarce nic dobrego, ale akurat jeśli chodzi o budżetową bezmyślność, był kryty - była prosperity. Nie mam złudzeń: rządząc wtedy, PO postępowałoby podobnie - dla głosów w wyborach. Ale doceń proszę, że w ramach kryzysy, który z Islandii zrobił bankruta, w estonii z 8% wzrostu PKB zrobił -3 - u nas zmusza nas do korekt w przyszłorocznym budżecie, abyśmy nie sięgnęli magicznej granicy 55% deficytu budżetowego. A bezrobocie wzrosło w Europie najmniej. Nie potrafisz docenić? Nie dziwię się. Kaczyński pewno byłby lepszy - zważywszy jego recepty z początku roku 2009 właśnie byśmy zamrażali budżet i cięli emerytury:)
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/06 02:21:44
Dobranoc wszystkim. Miło się rozmawiało.
Gość: rob roy, aczh242.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 02:33:02
@Simon
Wg Ciebie Tusk i jego rząd to chodzący ideał. Może w ramach gimnastyki umysłowej spróbuj znaleźć tyle samo minusów rządu Tuska ile wymieniłeś plusów, bo inaczej nie uwierzę w twój obiektywizm. Dodałbym jeszcze coś o czym zapomniałem. Czystki we wszytskich możliwych miejscach. Tak się składa, że ja też zostałem zwolniony z polecenia PO, choć uważam, że dobrze wypełniałem swoje obowiązki. Tydzień po tym jak dostałem od swojego szefa nagrodę za wzorową pracę, wręczył mi wypowiedzenie, bo trzeba było zwolnić stanowisko dla partyjnego kolegi, który nie miał zielonego pojęcia o tym zajęciu. Dobór kadr jest z klucza partyjnego, a nie według kryterium kwalifikacji i umiejętności.
Gość: lucjan, pydych.ula5.1000lecie.pl
2010/02/06 03:42:50
Do Simona.
Napisałeś, że znaleziono jakieś stenogramy z działań operacyjnych na które nie ma zgody sądu, opierając jednocześnie swoje bazgroły na przekonaniu, jakoby bez zgody sądu czynności operacyjnych nie można podjąć. Otóż informuję cię, że są okoliczności, przewidziane w ustawie, kiedy kontrola operacyjna może być przeprowadzona bez wiedzy i zgody sądu. Ponieważ ominąłeś taką możliwość, to twoje bazgroły nadają się jedynie do kosza na śmieci.
Gość: lj3, bhk62.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 04:14:13
Kto silnemu może podskoczyć?
Silny Donek ma (miał jak do tej pory?) w jednym ręku prawie wszystkie władze, również IVtą media (ostro tępiony wyjątek niezależni w necie i.....radio i tv Ojca R. Na marginesie - Czy to jest także powód by mieć możliwość blokowania stron w necie? Pretekst już jest?) Zwierciadło pokazuje wyraźnie - Afera hazardowa = afera Rywina. Ryba zawsze psuje się od......... Silny D. o tym dobrze wie stąd rezygnacja z prezydentury. Ale w tym jest plan! Od kiedy o tym zaczął przebąkiwać? Zmiana konstytucji = zmarginalizowanie urzędu prezydenta. Gangrena organizm PO gnije (jak głąb kapuściany?). Stąd tak agresywne chirurgiczne cięcia. Oczywiście na niby! Pospólstwo zobaczyło krwawe igrzyska i spokój wróci/ł? Na ekscytującej arenie same pionki POzostały i ON? Tu nie ma sentymentów. Ha, ha ha! Kto jeszcze dał się nabrać? W razie potrzeby obcina się nawet prawą (Schaby) i lewą (Drzewka) rękę. Takie ostre wycinanie? Raczej bezbolesne przesadzanie ze stołka na stołek. Nie piszę o nogach, bo już taki był, który miał koncepcję by lewą wzmacniać. Widocznie czuł się zagrożony ze strony prawej . Także zabawiał się w chirurga i wycinał - skutecznie. Silny Donek miał godnego nauczyciela? Ale czy go przeskoczy w zacieraniu śladów? Nie da rady? Czy tu przychylność mediów i PR wystarczy? Poczekamy zobaczymy, czy naród mądry czy durny?
Gość: lj3, bhk62.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 04:31:41
@ waw, 85.117.28.14*
Hitler doszedł do władzy nie dlatego że dobrze mówił ale dlatego że postawił społeczeństwu wyrazistego wroga! - Żydów i komunistów. Nie rozśmieszaj mnie. Takim samym scenariuszem POsługują się ludzie od PR Silnego Donka. Czyżby to była, aż tak mało wyraziste? Tak odległa historia? Czasy nie te? Jesteśmy 20 lat po minimum 10-cio letniej wojnie z komuną. Ale jeżeli zwrócisz uwagę na skalę bezrobocia w Polsce oscyluje śr. między 9 20 % - weźmiesz pod uwagę zrujnowany kraj pod względem gospodarczym PO szokowej terapii Leszka B., a w konsekwencji nieuniknioną skalę emigracji za chlebem, od 1 do 2 mln, głównie młodych ludzi oraz to, że właśnie po krachu bankowym w 2008r. świat wchodzi w głęboki kryzys gospodarczy wsparty kryzysem finansów państw (Grecja, Hiszpania......), to zauważysz, że czasy są podobne - paralelne. Skala będzie tylko dużo większa - globalizacja. Po ogłoszeniu niewypłacalności Grecji kula śniegowa potoczy się błyskawicznie. Nic nas już nie uratuje. Nie będzie jazdy na gapę gospodarki polskiej. Dla porównania przypomnę: 1914-18r. - I wojna św., 1929r. krach bankowy, od 1930r, zaczyna się Wielka Depresja. Idziemy w tym samym historycznym kierunku. Jeżeli ulegliście propagandzie sukcesu JVR i Donka to już Wasza sprawa. Kreowanie wskaźników gospodarczych zawsze kończy się tak samo - jak w ENRON-ie! Sprostowanie Czy rząd Mazowieckiego był z kontraktu? Pierwszy rząd wolnej Polski? Czyli podobnie jak po II w św.? Tylko wówczas to Mikołajczyk dawał nogę, a teraz nie musiał bo kontrakt obowiązuje nadal? Balcerowicz był bezwolnym narzędziem w rękach MFW! To z MFW szły programy neoliberalne było ich kilka (bodaj trzy) do wyboru. Wybrał najbardziej drastyczny dla kraju. W tym leży jego i KLD wina! Sama operacja, jak widać na załączonym wokół nas obrazku (wystarczy wyjechać z Warszawki lub innej dziury), nie bardzo się udała. Gdyż w sercu gospodarki zostawiono wacik!?? @ dzidziakop1 ok niektorzy moga powiedziec ze stracilismy 3 lata wzrostu, a ja powiem iz stracilismy kryzys :) Sami wesołkowie. Kryzys dopiero nadciąga! To co ma się zacząć nie może się skończyć. Śmiać mi się chce. Was naprawdę wprowadza w dobry nastrój Donek na tle zielonej wyspy (wykreowane + 1,7% PKB?) w czerwieni mapki UE. Od tego z pewnością nie przybędzie miejsc pracy. Do tego potrzeba co najmniej + 4% PKB i min. 4,5 PLN za Euro! Tylko, że wówczas pęknie 55% deficytu do PKB. Pętla tak czy siak się zaciska na budżecie, a Donek nic nie robi/ł. Łatanie pozwala się okryć ale długo nie służy.
Gość: lj3, bhk62.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 04:56:39
@ maurycy, apn-77-114-174-19.dynamic.gprs.plus.pl
Dzisiejsze wypowiedzi Nowaka w TOK FM w rozmowie z Żakowskim potwierdzają (po wczorajszych wzmiankach Tuska), że trwają przymiarki do postawienia Kamińskiemu formalnego zarzutu przygotowania spisku w celu obalenia rządu. Ku przestrodze? - Historia powtórzy się? To tak, jak byśmy wrócili do lat 30-tych XX wieku. Kto podpalił? Wiemy. Kogo wymordowali owieczki. A naród wierzył i działał..... PO zmianie konstytucji zorientujecie się, że to co piszę wyżej to nie są bajki. W ręce kanclerza III Rzeszy (III RP?) trafi/ła cała władza, a naród durny ale ufny pójdzie, jak..... baranki. Wystarczy obserwować sondaże. Co spadnie - zaraz rośnie. PR działa bez zarzutu. Wystarczy poczytać wyżej. To działa jak narkotyk znieczulica na rzeczywistość liczy się tylko to co mówią media. A one mówią to co mają mówić! W tym kontekście ma rację: @ dzidziakop1 do wiekszosci tutaj..... dajecie sie prowadzic jak owieczki na rzez... uwierzylibyscie Hitlerowi przed 1939.... Historia lat 20-30 ubiegłego wieku może nam podpowiedzieć co nieco. Tak postępuje każda ekipa, która dąży do władzy absolutnej. Jak by ją nie nazwał: nazi, komuna czy platforma. Przedtem/potem przyciąga się biznes (który komuna znacjonalizowała). Jego POparcie finansowe jest niezbędne, by np. rzucić hasło: Rezygnujemy z finansowania portii politycznych. Oczywiście w ramach oszczędności. Co będą warte opozycyjne partyjki bez finansów? Buduje się jedynie słuszny kierunek POstępowania, jak np. prywatyzacja za wszelką cenę. Kto wówczas myśli o gawiedzi? O tym jaki los czeka? Zawsze zaczyna się od niewinnych POpulistycznych propozycji typu Coś z tym należy zrobić. A zarazem zaplecze biznes, hazard płaci i wymaga, a to jest już gotowe finansowanie. Nie bez kozery jeden z umoczonych był skarbnikiem. W tym celu urabia się opinię (tej akurat służalczej media - wobec PO nie trzeba!). Wystarczy przypomnieć sobie walkę z moherem, bo przecież żółtej gwiazdy nikt teraz nie użyje. POtem podpuszczka czy tylko przedwczesne hasło Wyżynanie Watachy? I kto to robi usłużny chwalony tu Radek! Jakbym wrócił do PRL-u z lat 50-tych. Takie były czasy, że trzeba się było zeszmacić by robić karierę? I co się zmieniło? W mediach, w POlityce - NIC! Historia lubi się powtarzać! Natomiast ta teza jest błędna: @ dzidziakop1 Ci ktorzy glosuja za PIS w 90procentach, a na PO w 50 glosowaliby na Hitlera... dlaczego..... bo dobrze mowi Wg mnie proporcje są odwrotne. Rozróżnić należy także, że są zwolennicy i ci, którzy byli/są przeciw - PiS-owi. To widać po zaślepieniu i bezgranicznej wierze zwolenników PO w Silnego Donka, nawet na tym blogu i chwiejnej postawie drugich. Jeżeli do tego dodać IV władzę media, to wyjdzie, że szanse by było inaczej - są marne. Czy nie z tego powodu należało pozbawić finansowania RTV? Czy nie taka jest przyczyna - Donek - "Nie płaćcie abonamentu!" Dzięki Bogu ludzie patrzący na to wszystko doświadczonym, zawodowym, choć przyjaznym dla PO okiem, także już widzą, że to wszystko, co się dookoła dzieje, to tylko, na razie, pic na wodę - fotomontarz. Starzy - prof. Jadwiga Staniszkis. (TVN24) www.tvn24.pl/2306656,0,0,1,1,fakty-po-faktach,wideo.html I młodzi: Kwadrans po ósmej - 05.02.2010 www.tvp.pl/publicystyka/polityka/kwadrans-po-osmej/wideo/05022010
Gość: janusz, chello089077103077.chello.pl
2010/02/06 06:52:02
Zapowiada się niezła gratka podczas przesłuchania Sobiesiaka.
www.rp.pl/artykul/430067_Sobiesiak_mowi__co_innego.html Rzepa ma dobre źródła w tej sprawie. I zeznania Sobiesiaka mocno uwiarygodniają Kamińskiego, jednocześnie obciążając Drzewieckiego, Schetynę i Rosoła. Gość wywinął kolegom numer wyjeżdżając z kraju bez uzgodnień (wyobrażam sobie ich panikę) i na szczęście po powrocie, wygląda na to, pierwsza dopadła go prokuratura. Teraz sądzę, że do mojego uprzedniego scenariusza do grupy kozłów ofiarnych może być dorzucony Schetyna (ale raczej będzie to proces rozciągnięty w czasie). Natomiast pojawia się iskra nadziei w stosunku do Kamińskiego. Wiarygodność jego (dla opinii publicznej) niepomiernie wzrasta, oczywiście pogrążając przy tym Tuska. Ciekawa będzie niezbędna zmiana taktyki przez platformę.
Gość: Marie, public69229.xdsl.centertel.pl
2010/02/06 08:13:04
@ Simon
"W tych podsłuchach pojawia się Drzewiecki jako osoba, która DZWONI DO PODSŁUCHIWANYCH" Wczoraj P. Gmyz wyjasniał tę sprawę. Podsłuchiwany i obserwowany był SOBIESIAK. Gdy Sobiesiak umawiał się z Drzewieckim i wskazał miejsce ich spotkania - CBA założyło tam tzw. mikrofony kierunkowe. Siłą rzeczy Drzewiecki znalał się w ich zasięgu. Reszty nie muszę już chyba Ci tłumaczyć.
Gość: Marie, public69229.xdsl.centertel.pl
2010/02/06 08:27:30
Kataryno!
W swoim oświadczeniu Drzewiecki pisze (powtarza to też w tzw. wolnej wypowiedzi): "18 sierpnia 2009 roku, po posiedzeniu Rady Ministrów, Pan Premier polecił mi przygotowanie informacji na temat toku prac w Ministerstwie Sportu i Turystyki nad projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych (...). Podczas spotkania urzędnicy przedstawili mi szczegółowe kalendarium prac nad ustawą i tryb przygotowania pisma. Tego samego dnia kalendarium i wszelkie ustalenia, oraz dane otrzymane od urzędników przekazałem Panu Premierowi. Pan Premier przyjął moje sprawozdanie do wiadomości i na tym sprawę uznałem za zakończoną.(...) Skoro tak było, to dlaczego Arabski prosi go we wrześniu o przesłanie do kancelarii premiera kalendarium prac nad ustawą? Wg oświadczenia Drzewieckiego takie kalendarium trafiło do premiera JUŻ 19 sierpnia? Oto ten fragment zeznań, w których Drzewiecki mówi o prośbie Arabskiego: "Aczkolwiek jak pan by chciał sięgnąć, można zajrzeć do pisma z 23 września 2009 r., gdzie jest w odpowiedzi na prośbę pana Arabskiego opisany cały ciąg procedowania przy ustawie hazardowej. A to jest dodatkowe wyjaśnienie" s. 40
Gość: Cyceron, elo229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 08:47:59
Wierzyć się nie chce jak szybko spełniają się marzenia Donalda Tuska, w obecnej sytuacji stworzyły się doskonałe warunki do dogłębnego wyjaśnienia afery hazardowej, która tak martwi i rozkleja naszego premiera, na ostatnim przesłuchaniu kilka razy powtarzał jak bardzo mu zależy znów wznieść standardy Platformy pod niebiosa, teraz już można to zrobić bez problemu, wystarczy tylko Marcinowi Rosołowi nadać status świadka koronnego,ten nasz premier to w czepku urodzony!
Gość: Marie, public69229.xdsl.centertel.pl
2010/02/06 08:48:37
All
Popełniłam błąd techniczny - oczywista oczywistość, że poniższe zdanie powinno być bez znaku zapytania. "Wg oświadczenia Drzewieckiego takie kalendarium trafiło do premiera JUŻ 19 sierpnia" 2010/02/06 08:59:04
Kataryna madra Polka-tusk po prostu prostak otaczajacy sie swita zlodziei
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/06 09:20:49
@Marie
wyborcza.pl/1,76842,7533812,Podsluch_Drzewieckiego.html Bynajmniej nie chodzi o mikrofony kierunkowe - choć wierzę, że chłopcy od Kamińskiego lubią takie zabawki w uprawianiu bieżącej polityki. No, chyba głuchy nie jestem?:)))))))* * - znając Twą inteligencję nie obrażam jej tłumaczeniem pochodzenia tego cytatu
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/06 09:25:55
Acha - i a propos manii przeciekowej wśród służb specjalnych PIS i u samych polityków tej partii - jakże się ma wyczulenie tych rodzimych Katonów na kwestie przeciekowe i historie agenturalno-teczkowe do tego, że WPROST i Rzeczpospolita stanowią witrynę wystawową dla przecieków od Kamińskiego? Tu przecieki są, jak rozumiem, propaństwowe, bo w słusznej sprawie?
Czy naprawdę, PIS musi uprawiać hipokryzję dosłownie na wszystkich polach, których tknie? Pytam z troską, bo może PIS przy odrobinie wysiłku i refleksji mógłby sobie nieco mniej szkodzić - a przy okazji także krajowi?
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/06 09:38:18
@lj3
"Kto silnemu może podskoczyć? Silny Donek ma (miał jak do tej pory?) w jednym ręku prawie wszystkie władze, również IVtą media (ostro tępiony wyjątek niezależni w necie i.....radio i tv Ojca R." Acha, bo ma prezydenta (PIS miał) i miał CBA,prawda? Co do mediów - pozostaje mi smutno przytaknąć - telewizja i radio publiczne, Wprost, Rzeczpospolita, swego czasu Dziennik, Gazeta Polska, Radio Maryja, Telewizja TRWAM, Semka, Ziemkiewicz, Karnowscy, Wildstein, kupa ludzi w internecie - ja naprawdę nie wiem, jak PIS wytrzymuje zmasowany atak tych wrogich sobie mediów - zaprawdę zakrawa na cud, że ta partia jeszcze istnieje. Tak, tak - jak Jarosław wszelkich klęsk upatruje we wrażych mediach i swobodzie wymiany poglądów, to wypada za nim to przy każdej okazji powtarzać. Albowiem wiadomo, że zaprzeczyć słowom Jarosława i nie powtarzać ich automatycznie wbrew podanym przeze mnie wyżej faktom mogą tylko jednostki bezrefleksyjne, nie wyznające się na zasadach pisowskiej dialektyki - no, lemingi po prostu:)
Gość: janusz, chello089077103077.chello.pl
2010/02/06 09:44:25
@simon
przecieki do prasy są stałym elementem krajobrazu politycznego i nie ma sensu wartościować tego moralnie. Przeciwnicy Nixona mieli Washington Post. A przeciwnicy Michnika i Tuska (i wg. mnie wyznawcy zdrowego rozsądku (choć ang. common sense lepiej oddaje znaczenie)) mają Rzepę, Wprost i jeszcze parę. I bardzo dobrze. Tak daleko nam do demokracji, że te dwuznaczne przecieki są konieczne. Vide - sejmowa komisja nie może się doprosić dokumentów!!! 2010/02/06 10:28:55
@Simon: wez se na razie na wstrzymanie. Nie wiadomo na razie czy ow podsluch by nielegalny czy nie. Na razie wiadomo tyle, ze materialy z tego podluchu nie zostaly przekazane Komisji. Moze nowy szef CBA z takich czy innych powodow zdecydowal o nieprzekazywaniu ich Komisji.
Biorac na logike: skoro inne podsluchy w tej sprawie byly legalne nie widze powodu dlaczego Sad mialby sie nie przychylic do wniosku CBA o podsluch u Drzwieckiego, skoro inne fakty ze sledztwa potwierdzaly teze o pozaprawnych dzialaniach Min. Sportu.
Gość: Cyceron, ehj140.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 10:38:37
Simon w swym czepiactwie , które ma odwrócić uwagę od istoty sprawy przypomina mi nawalonego wiejskiego menela chwytającego się kurczowo płotu w celu złapania pionu, dam ci lepszy płot , Simon blog.rp.pl/gociek/2010/02/05/jak-wyborcza-wymyslila-afere-podsluchowa/
Gość: Cyceron, ehj140.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/06 10:43:11
Zawartość gazet na całym świecie to jeden wielki przeciek, cieszą się z tego bo mogę w swoim kraju zobaczyć jak wszechstronnie mogą być wykorzystywane cmentarze, a tak skąd bym się miał dowiedzieć, od kolegów Simona?
2010/02/06 10:46:35
Simon
Nie nerwujsja :) Polemista z Ciebie żaden. Gdy proszę żebyś podał cytaty świadczące o korupcji nie podajesz tylko wekslujesz dyskusję na język Lipińskiego (nb. na tle Zbycha, Mira i Rycha był to szczyt finezji i elegancji) Nie kazałem Ci szukać żadnego dna (ani drugiego, ani trzeciego) tylko zachęcałem do przytoczenia cytatów świadczących o korupcji. Nie podałeś, bo ich nie ma. Do jakiego środowiska należę nie wiesz i twoja ekstrapolacja w tym zakresie jest całkowiecie nieuprawniona. Np. o Ziobrze nie byłem najlepszego zdania już pięć lat temu i zdania nie zmieniłem bo i Ziobro (jak na razie) się nie zmienił: forum.gazeta.pl/forum/w,28,29377383,29384025,Nie_sluchalem_ale_lotny_Ziobro_nie_byl_nigdy.html Czy mi się tylko zdaje, że po raz kolejny wyszedłeś na głupka? Środowisko, które lubuje się w prowokacjach i testach premiera. Napisz czemu użyłeś zwrotu lubuje się? Twierdzenia, że działano w oparciu o zasadę paragraf się znajdzie to głupi slogan (jakieś fakty poproszę) Kto i kiedy twierdził, że areszt wydobywczy jest OK? Dochnal siedzi, czy nie siedzi, wszystkie postepowania już zakończono i skierowano akty oskarżenia, czy nie? Gdzie są te nielegalne podsłuchy? Co ujawniono w komisji do spraw nacisków? Co sądzę o kasie, która szła do Leppera? Sądzę, że gdyby nie przeciek Lepper by kasę wziął. Co do zdania " Po pierwsze: moi rodzice od dawna nie żyją, a nawet gdyby żyli mogłbyś się nimi nie zajmować. Po drugie: w zdaniu Łapówkarze zdarzają się w każdym rządzie i to nie jest największy problem.[/i z (2010/02/04 23:32:34) odniosiłem się do Lipca. Po trzecie Lipiec nie poszedł do pierdla za łapówki tylko postawiono mu zarzuty korupcyjne stosując środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania (chcesz mieć proces jak Ziobro?). Nie drę się o cytaty tylko zachęcam byś swoje oceny podparł faktami, bowiem twierdziłem (i twierdzę), że powtarzasz propagandowe slogany. Ponieważ blog Kataryny jest wyjatkowo merytoryczny włazisz tu nie celem merytorycznej polemiki tylko z transparentami z jakiej manifestacji frustratów, popełniasz propagitki. Prosiłem być zastosował się do przyjetej tu konwencji. Bezskutecznie. Z Pudzianem walczyć nie zamierzam, zmierzyłem się z Twoimi wypocinami i marnie na tym wyszedłeś. Poszedłeś w stronę inwektyw imputując mi niestworzone rzeczy. Pomiędzy ironią, nawet złośliwą, a chamstwem jakie zaprezentowałeś jest różnica. Masz małą wiedzę merytoryczną, inteligencję jeszcze mniejszą, dajesz się jak dziecko wpuszczać w kanał, tracisz nerwy. Podsumowując, jesteś za cienki w uszach (chyba już Ci to pisałem).
Gość: janusz, chello089077103077.chello.pl
2010/02/06 10:57:46
@simon
Słuszne, dziękuję, "biore se" na wstrzymanie. Ja nie piję od rana, sorry.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/06 11:06:50
Od trzech czy czterech dni próbuję coś napisać - kilka rzeczy czasem po kilkunastokrotnych edycjach udało mi się wysłać. System antyspamowy blokuje mi nawet 5-8 wersowe wypowiedzi. Dlaczego tak jest? Dlaczego nie moge odpowiedzieć np Simonowi który pisze wielostronnicowe elaboraty a ja nie mogę z nim polemizować bo moje wypowiedzi są blokowane!?
Gość: zezowaty Zorro, 74.63.89.21*
2010/02/06 11:27:51
Nie karmcie dwóch zafajdanych troli , bo oczy mnie bolą od przeskakiwania tekstów. Jeśli zigorujecie, ich wypracowania składają się w ładne, spójne bloki, które łatwo scrolować, ale każda odpowiedź ("polemika"), każdy wtręt w ich wypociny łamie ciągłość (i moje oczy).
Chodzi o przykrycie lewego obiegu (nie istniejących, tworzonych ad hoc) 'dokumentów': Drzewiecki, Kapica, Rostowski. Tym powinni się zająć śledczy: zderzeniem rzekomych dokumentów z oryginałami w sekretariatach. Pajace już nagadali dość bzdur, żeby ich ugotować na miękko na podstawie dokumentów.
Gość: sami, 193-17-214-21-tami.tami.pl
2010/02/06 11:58:54
Witam
Pewnie znów cos chlapnę nie na temat ,za co z góry przepraszam. Zastanawia mnie dlaczego w mediach twierdzi się ,że Premier Kaczyński powiedział że jest to afera pana Tuska skoro wyraźnie słyszałem ,gdy na pytanie zadane przez dziennikarza, na konferencji o godz dwunastej , premier Kaczyński odpowiedział . " Nie powiedziałem że jest to afera premiera Tuska tylko RZĄDU premiera Tuska ". Jak dla mnie to dość istotna różnica . Jeśli chodzi o brak sygnatur na dokumentach to żeczywiście ciekawa sprawa i broń Boże nie chcę tego przykrywać.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/06 12:14:36
@Marie
Wydaje mi się że dzięki Tobie i przede wszystkim Pani Kasi (niech mi wolno będzie chociaż raz! :) ) sprawa afery hazardowej ma teraz dwa nurty: 1. Wasza wnikliwość w rozbieżnościach zeznań i dokumentów prowadzi do tego że jak na dłoni widać za którymi wątkami iść, które daty i spotkania są wymyślone i jaki może być cel tych "preparatów". Odkryłaś że 30 lipca pojawił się w październiku, odkryłaś że Kapica rozmawiał z Bonim o ustawie...ale o Służbie Celnej - słowem to właściwie Wy razem z Kataryną stworzyłyście i udowodniłyście tezę że 30 lipca nie był żadnym początkiem nowej ustawy hazardowej, Ty posklejałaś do kupy - choć ponoć "od niechcenia" :) daty ze stengamów z wódeczką Chlebowskiego z Sobiesiakiem, to Ty w ciągu kilku minut! zauważyłaś i potwierdziłaś stenogramem że Cichocki zeznał inaczej niż Tusk w kwestii zalecień Kamińskiego 14 sierpnia aby najpierw spotkać się z Kapicą, teraz wrzucasz pismo urzędowe Berka udowadniając że brak daty, sygnatury i pieczątki z datą wpływu pokazuje "nagość króla" - kurdę kim Ty jesteś Marie...jakimś Lordem Vaderem!?:))))) 2.Drugi wątek tej sprawy to to co się dzieje w prokuraturze - to że zeznaje Sobiesiak, że zeznaje jego córka Magdalena i nagle okazuje się że niepamięć Mirka i kulturalne okulary Zbyszka okazują się zbyt cienkie przy piłkarskiej mentalnosci pana Ryszarda (przepraszam wszystkich piłkarzy ale podobno on akurat kiepsko kopał) i wizją straconego życia dla jego - faktycznie to trzeba przyznać - zdolnej i naprawdę dobrze wykształcownej córki Magdaleny. A przecież pewnie będzie jeszcze zeznawał Kosek, może tez inni ludzie z GoldenPlaya z którymi Sobiesiak rozmawiał o sukcesach organizacyjnych swoich postawionych znajomych. Pytanie czy prokuratura będzie chciała tą sprawę wyjaśnić czy zachowa się tak jak w kontekście przekazywania materiałów śledczym z komisji. A co do pierwszego mojego punktu, nie chcę być nudny Marie i znów Ci kadzić ale ...kurczę...niech Cię kule biją!
Gość: stary_skryba, 86-54-n1.aster.pl
2010/02/06 12:38:33
@ rob roy
Chyba trafiłeś w sedno sprawy skąd się wzięła cała afera. Po Twoim wpisie przypomniał mi się telewizyjny występ pani Hanny Gronkiewicz Waltz z przed około dwoch lat. Usilnie przekonywala wtedy telewidzów, że budowa stadionu narodowego w miejscu stadionu X-lecia to strata bardzo cennych terenów pod inwestycje i że stadion narodowy trzeba wybudować daleko na peryferiach miasta, gdzie grunty są mniej cenne. Podejrzewam, że PO po wygranych wyborach odrzuciła koncepcję wybudowania Narodowego Centrum Sportu (stadion razem z bieżniami, pływalnie o wymiarach olimpijskich, hotele i centra pobytowe, hale sportowe). Tereny stadionu X-lecia i przylegle błonia pewnie postanowiono sprzedać po dobrych cenach deweloperom i przy okazji nieco zarobić. Na sutek gwałtownych protestów opinii publicznej zdecydowano się na budowę Stadionu Narodowego tylko w formie stadionu piłkarskiego w starym miejscu, a nierozwiązana pozostała sprawa skąd wziąć pieniądze na budowę. Wtedy pewnie w łonie PO zaczęły ścierać się różne koncepcje na temat finansowania, bo jeśli z pieniędzy z dodatkowego opodatkowania branży hazardowej (pomysł Zyty Gilowskiej), to działacze PO narazili by się biznesmenom z tej branży. W tym miejscu pewnie zwyciężyła koncepcja Miro Drzewieckiego, aby finansować budowę bezpośrednio z budżetu państwa.
Gość: waw, 85.117.28.14*
2010/02/06 12:52:01
@Sami
Są przejęzyczenia, są "czeskie błędy" w piśmie czy wypowiedz, są też matactwa, czy oszustwa - wszystko zalezy od kontekstu i materii której dotyczy. Nawet jeśli Kaczyński powiedział to co powiedział bez "...rządu..." i nawet jeśli było to freudowską pomyłką i wynikao z niechęci Kaczyńskiego do Tuska to niczego nie wnosi do sprawy ani o niczym merytorycznym nie świadczy. A tak generalnie to wkurzyleś mnie wczoraj! - wkurzyłeś bo dzięki rzeczowej wypowiedzi zasiałeś mi niepokój o co chodziło w tej wannie!:))))) Dziś już nie byłbym taki pewny czy mam rację. Pozdrawiam
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/06 14:13:55
@Simon
Sądząc po Twoich zachowaniach zachowujesz się jak automat spamujący. Dlatego też nie będę wdawał się w polemikę z Tobą. Inni uczestnicy forum już to skutecznie zrobili. Czasem trzeba zwracać uwagę na niuanse, bo krzesło i krzesło elektryczne to nie to samo, chociaż podobnie brzmi.
Gość: to_ja, static-81-174.is.net.pl
2010/02/06 16:47:57
"bardzo chciał zrobić to, czego wcale nie musiał,"
musiał musiał. Inaczej jego promotorzy mogliby go częsci fizjonomii pozbawić.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/06 18:24:39
@nielubiegazety
Jak już doszliśmy do tego, że jednak PISowski minister siedzi w areszcie, wicepremierem w rządzie koalicyjnym PIS był człowiek, który wziąłby lewą kasę bez mrugnięcia okiem i że nie wystarczają głupie wypowiedzi, żeby była afera (zatem, skoro Lipiński czysty, to analogicznie i Chlebowski) - to i dojdziemy i do innych oczywistych rzeczy, np takiej, że mimo twojego: "Poszedłeś w stronę inwektyw imputując mi niestworzone rzeczy. Pomiędzy ironią, nawet złośliwą, a chamstwem jakie zaprezentowałeś jest różnica." jest oczywistym dla każdego, komu chciałoby się wcześniejsze nasze posty czytać, że wszelkie inwektywy, które zastosowałem pod Twoim adresem, były DOKŁADNYM POWTÓRZENIEM twoich. Celowo to zrobiłem, jeśliś na to nie wpadł. Nie chcę się wypowiadać na temat tego, jaki to z Ciebie polemista - tak jak nie ja zacząłem trąbić o swych mniemanych przewagach intelektualnych. Pomyślałeś, pomyślałeś chłopie - i zakończyłeś sprawę postem, który nadal ma się do mojego wypunktowania twojej hipokryzji nijak. Zatem nie widzę już potrzeby, aby po raz kolejny powtarzać to samo. Pozwolę sobie tylko zauważyć, że jeśli żywisz mniemanie, że pusząc się i przybierając marsowe miny, tudzież trąbiąc o swej polemicznej chwackości - robisz wrażenie - to jest to wrażenie jeno pozorne. Kto będzie chciał, merytoryczną zawartość naszych postów sobie porówna. I zaiste, ani mi w głowie piać tu z zachwytu, jakim to ja zwycięzca a z ciebie jaki marny polemista - bo ja w przeciwieństwie do Ciebie ze spokojem zostawiam sprawę innym:)
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/06 18:33:22
"Podsumowując, jesteś za cienki w uszach (chyba już Ci to pisałem)."
i jeszcze to tłuczenie po pupci:) Ja już nie wspominam, jak to świadczy o merytoryczności i klasie rozmówcy - takie wstawki. Tak, tak - ludzie, którzy oceniają swe przewagi nad innymi publicznie, to zazwyczaj faktycznie niebywałe orły:) Nie jest problemem, gdy ktoś płoni się z zażenowania własnym postępowaniem - problemem jest czasem po prostu brak zażenowania. Ale każdy własnymi postami kuje swój wizerunek, jak może. Powiem jeszcze tylko tyle - to uderzające, jak często powtarzasz właśnie takie kwiatki. Zaiste - świadczy to o niebywałym wprost opanowaniu i pewności siebie - ja przywykłem do tego, że ludzie, którzy mają poczucie racji i panowania nad sytuacją, bywają raczej opanowani. No cóż - może musisz dodawać sobie pewności bojowymi okrzykami i poniżaniem rozmówcy - więc nie krzywduj sobie, popisuj się dalej. To był mój ostatni osobisty post pod Twoim adresem - więcej na ten temat nie będę pisał, bo i nie ma po co - faktycznie, argumenty ad personam, popisywanie się w stylu gimnazjalnym muskułkami i tłuczenie po pupciach powinienem był od początku zostawić Tobie. Natomiast nadal chętnie, jeśli jeszcze czas pozwoli, wykażę, że możesz przyznać i zauważyć po kilku polemikach to, co ja zawarłem w pierwszym poście. Mała rzecz, a cieszy, panie tęgi polemisto:)
Gość: pawel 25 krk, 193.164.254.3*
2010/02/06 19:49:14
Witam wszystkich!
Cieszy mnie żę tyle osób INTERESUJE się ojczyzną serce rośnie. miłośnikom jedynej słusznej partii, polecam się odkochać bo potem będzie za puźno... co by to nie znaczyło, wszystkie znaki wskazują że to miłość nieszczęśliwa, te uczucie was oślepia odzknijcie się bo to nie L.O...:) pozdrawiam i wytrwałości życze w dążeniu do prawdy, jak by ona nie była... 2010/02/06 20:38:28
@Simon
Ciesze się niezmiernie, że ze zdania o stylu prowadzenia rozmów wyciągasz wniosek o winie lub nie. Fakt,że nie łapisz w czym jest problem, choć pisałem o tym dwa razy też mnie nie dziwi. Nie dziwi mnie fakt, że nie podałeś cytatów świadczących o korupcji. Nic mnie nie dziwi, bowiem rzucasz słowa na wiatr. Wątek poświęcony jest aferze hazardowej, konkretnym kwestiom związanym ze śledztwem i posiedzeniami speckomicji, a ty piszesz o Lepperze. Nie widzę żadnego związku pomiędzy tematem wątku a Lepperem, czy nawet Lipcem. Na konkretne zarzuty dotyczące Twoich insynuacji nie odpowiadasz. Po prostu puder, może nawet ten sam, ktorego używał Zbychu, sypie się z Twoich postów. Masz parcie na pisanie o czasach Kaczyńskiego, pisz w miejscu gdzie ktoś taki temat wywołał. Tutaj skup się na tym co pisze Gospodyni i jeżeli masz inne zdanie czytaj materiały źródłowe, analizuj, argumentuj i polemizuj. Nie pisz kto do jakiej grupy należy, bowiem Twoje wyobrażenia są głupimi, bezmyślnymi kalkami, opinii produkownych przez inne kaleki :) Odpowiadam tylko dlatego, że dyskusja pod tym wątkiem już wygasła. Nie obroniłeś żadnego mojego zarzutu tylko wywołujesz kolejne tematy. Konkretami sprawdziłem jaki jesteś fajter a ty, jak jakiś smark wysyłasz mnie na walkę z Pudzianem :))))) I Ty chcesz żeby Cie traktować poważnie. Bez odbioru.
Gość: Simon, host143-182.tvk.torun.pl
2010/02/12 16:38:20
Odpowiadam także tylko dlatego, że dyskusja się już skończyła. Więc powtarzam:
- dobrym obyczajem jest, aby, w razie starcia w dyskusji - efekt takiego starcia oceniały osoby trzecie, a nie sami zainteresowani (nie to, żeby zależało mi na jakichś zwycięstwach polemicznych akurat z Tobą). Jeśli do tej pory nie zrozumiałeś - to już pewnie nie zrozumiesz - i faktycznie, moje środki wyrazu są zapewne za skromne, wy uświadomić Ci żenadę, jaka wiąże się z odbiorem twych postów. Jako żywo przypominają one w warstwie autoreklamiarskiej i udowadnianiu, jak można być głuchym na argumenty inne, niż własne, tudzież w natężeniu bezmyślnego wrzasku i zatupywania obsikiwanie podwórka przez samca alfa. Powtórzę: jaki pan, taki kram; - po drugie: zapewne niezamierzenie, ale przyczyniasz się wytrwale do kolejnego potwierdzenia banału, że poniżej pewnego poziomu nie warto rozmawiać. Mogę to napisać w błogim przeświadczeniu, że twojego samozadowolenie to i tak nie zmniejszy; punktu pierwszego nie zrozumiałeś, mimo, iż wykładałem Ci go wprost i bez ogródek - nie zrozumiesz też zapewne niuansów, które powodują, że Twoje posty, jakimi mi odpowiadasz, dają sporo rozrywki - choć pewnie nie takiego gatunku, jakbyś się spodziewał. |
Uwaga techniczna - nie można otworzyć linków...
Pozdrawiam!