pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Od Michnika do Gadomskiego


Adam Michnik: Poza wymiarem konkretnym ta sprawa, niech mi wolno będzie powiedzieć, ma wymiar bardziej ogólny. Ta sprawa ujawnia głęboki konflikt, który dzieli Polskę, który dzieli nas, Polaków. Ten podział biegnie pomiędzy Polską ludzi uczciwych a Polską skorumpowaną, Polską łapówek, Polską mętnej, zagmatwanej mafijnej kombinacji. Tak, to są dwie różne Polski. dziś fundamentalny podział w Polsce to jest podział wedle stosunku do korupcji. I wierzę głęboko, że szanowna komisja spowoduje, że uzyskamy odpowiedź na pytanie, czy w tej sprawie wygra Polska skorumpowana albo taka, która daje przyzwolenie na korupcję, czy też wygra Polska, która korupcję chce demaskować, demaskuje i będzie demaskować, Polska czystych rąk. To takiej Polski potrzebujemy. (...) Ta sprawa stała się wstrząsem dla opinii publicznej i myślę, że dobrze, że tak się stało. Oznacza to, że polskie społeczeństwo nie jest przeżarte i nie jest zdeprawowane korupcją, że nie godzi się na korupcję, że korupcja nas moralnie porusza i oburza. Dlatego można mieć nadzieję, że ten skandal będzie miał funkcję oczyszczającą. (wystąpienie przed komisją śledczą ds. afery Rywina)

Witold Gadomski: Media z oburzeniem opisują pomoc udzielaną przez urzędników i polityków firmie Winterpol budującej w Sudetach ośrodek wypoczynkowy z nowoczesnymi wyciągami. (...) Dzięki przychylności rozmaitych instytucji formalności przy budowie były załatwiane od ręki, a czasami urzędnicy akceptowali dokonane wcześniej przez inwestora działania, wydając stosowne decyzje z datą wsteczną. Dla skrupulatnego kontrolera była to zatem samowola budowlana legalizowana dopiero po fakcie. Taką interpretację przedstawił podczas przesłuchania przed komisją śledczą Mariusz Kamiński, który nie posiadał się z oburzenia dlatego, że inwestycja powstała w rekordowym tempie. Nie jestem naiwny i rozumiem, że pomoc urzędników udzielona właścicielom spółki Winterpol nie musiała być bezinteresowna. Zapewne nie wszystkim biznesmenom sprzyjają w tym samym stopniu, co jest niesprawiedliwe i wypacza rynkową konkurencję. A jednak nie potrafię wykrzesać z siebie oburzenia, jakim pałają niektórzy dziennikarze i były szef CBA na biznesmena, który skrupulatnie i skutecznie zabiega o swoje interesy. Dzięki temu powstał wspaniały ośrodek wypoczynkowy o standardach zbliżonych do europejskich. Czy za dużo mamy takich ośrodków w Polsce? To, że biznesmen działa także w branży hazardowej, nie ma tu nic do rzeczy. Jego celem jest osiąganie zysku. Jeśli państwo uznaje hazard za legalny, dlaczego mamy go potępiać? (...) Czy można mieć za złe biznesmenowi, że - mówiąc potocznie - chodzi za swoimi sprawami? Że dopinguje urzędników, stara się zaprzyjaźnić z osobami mającymi wpływ na decyzje? Przecież tak się dzieje na całym świecie. (...) A w Polsce od kilku lat panuje absurdalna atmosfera podejrzliwości w kontaktach polityków z biznesem. To jest właśnie nienormalne.

Zestawienie tych dwóch cytatów najlepiej pokazuje drogę jaką przeszliśmy po aferze Rywina i miejsce, w którym jesteśmy dzisiaj. Tak jak siedem lat temu żadna przyzwoita gazeta nie opublikowałaby komentarza Gadomskiego, tak dzisiaj nikt nie wygłosiłby tamtej mowy Michnika, bojąc się śmieszności i oskarżeń o fanatyzm. A przecież Polska się wcale nie zmieniła, jest tak samo zepsuta jak wtedy, dzisiaj też więcej o tym zepsuciu wiemy, więc powinno przerażać jeszcze bardziej. Albo zatem zmieniły się elity, które po traumie kadencji 2005-2007 uznały, że pogodzenie się z "Polską łapówek, Polską mętnej, zagmatwanej mafijnej kombinacji" jest ceną jaką trzeba - i warto - zapłacić za odsunięcie raz na zawsze widma kaczyzmu, albo tamten ich bunt nigdy nie był autentyczny, a stanięcie na czele krucjaty przeciwko korupcji było taktycznym zabiegiem mającym umożliwić utrzymanie kontroli nad budzącym się z letargu społeczeństwem. Zabiegiem, jak się potem okazało, bardzo potrzebnym bo społeczeństwo okazało się niebezpiecznie nieprzewidywalne i dwukrotnie zawiodło,  dokonując w 2005 roku nieodpowiedzialnych wyborów. A ponieważ chwilowo wymiana społeczeństwa na bardziej dorosłe do demokracji w jej postkomunistycznym wydaniu, jest niemożliwa, trzeba je znieczulać i oswajać z korupcją tekstami takimi jak ten Gadomskiego.

Przypomniałam sobie niedawno ten cytat z Michnika, pamiętam jakie wywarł na mnie wrażenie wtedy, dzisiaj jest już tylko wspomnieniem po tamtych nadziejach i świadectwem jak bardzo Polska się przez te siedem lat zmieniła. Dalej się dzieli, tylko proporcje są inne, a elity już nie muszą udawać, że im się "Polska mętnej, zagmatwanej mafijnej kombinacji" nie podoba tak samo jak nam. Tekst Gadomskiego przeszedł bez echa, widać szokuje tylko ostatnich naiwnych.

A swoją drogą to zabawne, że Gazeta powtarza niektóre prostackie chwyty, które w aferze Rywina były wykorzystywane przeciwko niej. "Afera" z wykasowanymi GPS-ami, na podstawie których rzekomo można byłoby ustalić, które auto dowiozło stenogramy podsłuchów dziennikarzom Rzepy (bo z pewnością wysoki funkcjonariusz CBA wypuszczając przeciek z tajnych materiałów operacyjnych osobiście zawiózł je wyposażonym w GPS służbowym wozem bezpośrednio do siedziby gazety) jako żywo przypomina przecież "aferę" ze zniszczoną książką wejść i wyjść Agory i komentarze, że było to celowe zacieranie śladów, żeby uniemożliwić ustalenie, kto i kiedy kontaktował się z Michnikiem w sprawie misji Rywina :)

niedziela, 31 stycznia 2010, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: lol, host-81-190-234-162.wroclaw.mm.pl
2010/01/31 17:46:09
Dobre ...
-
Gość: jasko, public65872.cdma.centertel.pl
2010/01/31 18:21:17
w normalnym kraju taki rząd byłby wspomnieniem , tylko czy jest gdzieś normalny kraj? Czy obowiązują normy ,standardy co dawałoby choć cień wiary. że tak powinno być,że prawo jest równe dla tych na dole i tych na górze i ilu pozostało takich jak pani co wołaniem daje iskierkę nadziei .POZDRAWIAM !
-
Gość: Marie, public81455.xdsl.centertel.pl
2010/01/31 18:40:18
Witaj Kataryno!

Napisałaś pod swoim poprzednim wpisem, że Twój występ on-line w programie "Warto rozmawiać" był pierwszym i zarazem ostatnim.
Jeśli taka jest Twoja ostateczna deczyzja, to powiem krótko - to wielki błąd z Twojej strony.
Swoimi świetnymi analizami już dawno wyszłaś z cienia i stałaś się wyrzutem sumienia dla całego środowiska dziennikarskiego.
Dziennikarstwo obywatelskie, którego jesteś niekwestionowaną Królową ma przed sobą dużą przyszłość i dlatego nie powinnaś schodzić z placu boju...
W imię prawdy powinnaś nadal obnażać hipokryzję tych, dla których pojęcie "rzetelność dziennikarska" to pusty slogan.
Twój najnowszy wpis "Od Michnika do Gadomskiego" jest tego najlepszym przykładem!

Pozdrawiam ciepło!
-
Gość: antek, ihi218.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/31 18:56:40
zgadzam, się z Marie, oglądałem Warto rozmawiać, wielką szkodą byłoby, jakby taki wprawny i trafny obserwator sceny politycznej ograniczałby się. To był ważny moment, a Twoje komentarze, mam nadal w pamięci. Oby tak dalej.
-
Gość: Marie, public81455.xdsl.centertel.pl
2010/01/31 19:10:25
@ Antek

Dla mnie występ Kataryny w programie "Warto rozmawiać" był totalnym, acz bardzo, bardzo miłym zaskoczeniem.
Wybiegając w przyszłość, co do uczestnictwa Kataryny w programach publicystycznych - na pewno należy usprawnić sposób komunikacji, nie naruszając Jej prawa do prywatności.

-
Gość: Iwa, aaiu239.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/31 19:16:53
Przeglądałam dziś wpisy Kataryny i komentatorów. Starałam się wczuć w "nastrój" piszących. Kochani obniża się on z dnia na dzień. Tracimy nadzieję. PO udaje się odwracać kota ogonem, jak zawsze zresztą. A moża to ja jestem już stara i zgorzkniała. Mam nadzieję, ze takich jak Kataryna, Marie czy Sławek Omar będzie jak najwięcej i zarażą resztę społeczeństwa. Pozdrawiam
-
Gość: rr, chello087206167026.chello.pl
2010/01/31 19:17:43
Podstawowym ogólnym rezultatem wyborów 2007 było hasło "Wolno kraść". Rezultaty wyborów 2005 były "wypadkiem przy pracy" i stały się nie do przyjęcia przez tzw "elyty" które na wzór "czerwonej burżuazji" przydzieliły sobie własność III RP. Szemrana oligarchia wyrosła na korupcji i układach straciła swobodę w interesach, potrzebowała "honoru i zaszczytów" jako nowych europejczyków. Bracia stali się śmiertelnym wrogiem "bo jak tu żyć" kiedy władza nam bruździ. Normy i reguły to dla maluczkich. To my mamy telewizje, gazety i liczne radiowe (wystarczy zerknąć na oficjalną strukturę właścicielską) kto nam podskoczy skoro można wmówić pandemię, globalne ocieplenie itp. to możemy wszystko w końcu socjalizm utrzymaliśmy dziesiątki lat propagandą. Trzeba tylko sprawy rozwadniać, naszych wspierać, a nie naszych oczerniać.
Tak na prawdę: oszustwo to tylko pomyłka, defraudacja to wyprowadzenie pieniędzy lub zarobek, kradzież to pożyczka lub zaradność, łapówka to sponsoring lub zapomoga,
kumoterstwo to wsparcie, klika i koteria to klub towarzyski,normalność to idiotyzm,.......Polska to tylko Katanga bo dla nas Floryda.
-
Gość: Marie, public81455.xdsl.centertel.pl
2010/01/31 19:32:05
@ rr

Kaczyńscy byli atakowani przez Salon i media od zawsze, a nie od chwili, kiedy objęli władzę i podjęli próbę budowy IV RP.

O, ile mogłabym zrozumieć niechęć do Jarosława Kaczyńskiego w/ i po okresie jego rządów, to dlaczego ta niechęć była już w latach 90? Wtedy przecież nie padły z jego ust słowa, np. zomo czy łże-elity.

Przykład tych ataków opisuje W. Łysiak w swojej książce Salon. Alfabet szulerów


Oto przykład:

Czerwiec 1990 roku sesja Komitetu Obywatelskiego, podczas której Lech Wałęsa
obcesowo ruga starowinę Jerzego Turowicza, dając popis menelskiego braku kultury. Prasa, radio i telewizja bezzwłocznie donoszą, że całe towarzystwo było zniesmaczone tym chamstwem, a jedynym, który oklaskiwał brutalność Wałęsy, był Jarosław Kaczyński.

Dla większego zbulwersowania milionów telewizja ukazała jak Kaczyński bije brawo. Piękny numer, zaiste, bo Kaczyńskiego NIE BYŁO na tej sesji nie dojechał. W reportaż wmontowano materiał filmowy z innego posiedzenia, cynicznie fałszując rzeczywistość. I nikt nawet nie przeprosił szkalowanego, zaś oszczerców nagrodzono, gdyż mistrzowsko wypełnili zamówienie Salonu.


To samo zamówienie, dzięki któremu redakcja Polityki (1993) mianowała Kaczyńskiego najbardziej brutalnym, najgorzej wychowanym politykiem III RP przyznając mu złotą spluwaczkę za zdobycie szczytu chamstwa


W. Łysiak: Salon.Alfabet szulerów, s. 114
-
Gość: Kaziu, 77.255.189.18*
2010/01/31 19:47:36
I wydaje mi się że w państwie prawa ktoś powinien ponieść nagrodę za manipulację .
-
2010/01/31 20:21:12
@Marie
Myślę, jestem wręcz pewny, że to nie jest kwestia niechęci do Kaczyńskiego, ale wojna o pewną wizję Polski, której dzisiaj symbolem jest Kaczyński. Nie ma jednak znaczenia, kto reprezentowałby określone idee, zawsze zwalczany by był z równą zajadłością. Pisałem już kilka miesięcy temu na tym forum, jak pod koniec XIX wieku na Kongresie II Międzynarodówki doszło do otwartego sporu między Piłsudskim a Różą-Luksemburg. Nie miejsce tu na szerszy opis ówczesnych wydarzeń, dość powiedzieć, że starły się ze sobą dwie wizje Polski, z jednej strony - Polski niepodległej wśród innych niepodległych państw i z drugiej - regionu polskiego w świecie zdominowanym przez idee internacjonalistyczne, w których brak miejsca na suwerenne państwa. Platforma wraz z Tuskiem, a uprzednio Michnik z komunistami realizują unijna wizję Europy, w której nie ma miejsca na narodowe ambicje państw średniej klasy (średniej oczywiście w sensie gospodarczo-militarnym). Unia (czytaj: Niemcy, Francja, Włochy, Benelux) dąży do całkowitego zwasalizowania pozostałych państw i zawsze będzie sprzyjać tym rządom (i politykom), które jej w tym nie przeszkadzają. Kiedy gdziekolwiek do głosu dochodzą formacje narodowe (pamiętacie wściekły atak na Heidera?), natychmiast ze smyczy spuszczane są sfory dziennikarzy, których zadaniem jest przywrócenie status quo. Wybory w 2005 r. ukazały, ze zagrożenie jest całkowicie realne, dlatego po obaleniu rządów Kaczyńskiego atak na tego polityka trwa permanentnie do dzisiaj. Błądzi ten, kto próbuje tłumaczyć to ograniczając sie jedynie do polskiego podwórka, ponieważ kontekst tego zjawiska jest znacznie, znacznie szerszy. Reasumując: każdy, kto stanie na czele partii, która w program ma wpisane interesy narodowe, oczyszczenie życia politycznego ze zdrajców i komunistów, musi spotkać się z nienawistnym atakiem, którego przedmiotem są teraz Kaczyńscy. Europy nic nie obchodzi nasz korupcja. Dla Europy jest ważne, żeby na wschód od Wisły powstały zielone płuca Europy a po drogach jeździły furmanki, bo to przecież takie ekologiczne. Europa zapomniała, że swoją potęgę zbudowała na kilkusetletnim bezlitosnym łamaniu praw człowieka, bezprzykładnym wykorzystywaniu pracy dzieci i linczu, który skutecznie zastępował ospały wymiar sprawiedliwości. Dzisiaj od Polski żąda się, żeby przestępcy mieli większe prawa niż ofiary i nie pamięta się, że kręgosłup mafii złamał Mussolini, który bez sądu pozamykał wszystkich podejrzanych o przynależność do camorry. Europa gnije. Przypomina Cesarstwo Rzymskie u schyłku swojego istnienia. Gnuśna Europa nie życzy sobie nikogo, kto kwestionowałby jej priorytety. To byłoby zbyt proste, gdyby sprowadzało się do Kaczyńskich. Wystarczyłoby zmienić lidera aby bez nienawiści prasy realizować program PiS. Ale to złudzenie. Kaczyńscy doskonale o tym wiedzą. I dlatego nie ustępują. Temu co sie dzieje w Polsce mogą sie przeciwstawić tylko politycy najwyższego formatu.
-
Gość: rr, chello087206167026.chello.pl
2010/01/31 21:18:36
@marie
Zgoda.
Sądzę, że kiedy tylko poznali "kilka niewygodnych tajemnic dawnych i nowych funkcjonariuszy" musieli odejść z Pałacu i stali się dla "elyty" oszołomami.
-
2010/01/31 21:28:24
Quo usque tandem abutere, Kataryna, patientia nostra? quam diu etiam furor iste tuus nos eludet? - westchnął Adaśko do Donka. Ich verstehe nicht - odsapnął Donek kopiąc z roztargnieniem piłkę. A jednak do niego coś doszło - no tak z tą Kataryną trzeba coś zrobić. Mariusza już my załatwili, teraz na nią najwyższy czas. Igra, igra i się doigra.
-
2010/01/31 21:29:39
Cyncynatusk to subtelny kalambur Rafala Z. w walce z zaprzanstwem i targowica.
Byl juz wilkolak . Czekam na sepa ,szakala i hiene oczywiscie cmentarna.
Chyba w Rzepie niektorym calkowicie puszczaja nerwy.
A propos atakowania. Nie przypominam sobie aby zdradzieckie media tak okrutnie gnebily Romana Gierycha czy Marka Jurka. (Pomijam wyczulona na przesladowanie wzbogaconej ciezka praca mniejszosci postkomunistycznej Joanne Senyszyn, czy naukowo obiektywna Magdalene Srode.) Oni rowniez maja "wsteczne poglady" zupelnie niezgone z postepowymi laickim mediami. Moze bracia jak piorunochron sciagaja na siebie zlosc calego antypolskiego piekla ?
-
Gość: Marie, public81455.xdsl.centertel.pl
2010/01/31 21:30:30
@ slawek.omar

Ja skupiłam się tylko na naszym podwórku.
Masz oczywiście rację, że wpływ na nasze rodzime podwórko mieli i nadal mają także zewnętrzne siły. Sam to najlepiej zobrazowałeś w swoim komentarzu- za co Ci dziękuję.
-
Gość: magmat1, 135.214.200.89.otvk.pl
2010/01/31 21:33:49
Dowiedziałam się o tobie Kataryno[Warto rozmawiać], zainteresowałaś mnie ,bo mam identyczne ,poglądy ,odczucia i identycznie oceniam cała tę sytuacje.Ucieszyłam się,że są jednak ludzie ,którzy nie dają się manipulować przez nieobiektywną prasę. To dziennikarze kreują wizerunki .Z przestępców robi się bohaterów z ofiar przestępców. Niestety motłoch w to wierzy i tym się karmi ,stąd te sondaże dla PO . Nie mogę słuchać np Moniki Olejnik ,która jest bardzo stronnicza.Dziennikarz powinien podawać fakty ,a nie nimi manipulować.Dopóki społeczeństwo tego nie zrozumie,to będą nas okradać, kręcić lody,bo są bezkarni .Żal mi p. Kamińskiego ,bo zaczynał czyścić tę stajnię musiał odejść.P. Ziobro brał się za łapówkarzy ,to teraz musi przepraszać oszustów.A my6 się biernie przyglądamy.Dlatego bardzo cenne są twoje wypowiedzi ,które już zyskały rozgłos i zainteresowanie. Piętnujmy oszustów,to dla naszego dobra ,naszych dzieci i wnuków.Pozdrawiam
-
Gość: magda, 213-238-117-254.adsl.inetia.pl
2010/01/31 22:00:22
Wyczyny Bodzia ze skeczu Jana Kobuszewskiego , do złudzenia przypominają te o których mówił Tusk w swoim drugim ekspoze ...
-
2010/01/31 22:14:10
@slawek-omar: przedstawiles bardzo zlowieszczy obraz rzeczywistowsci, wydaje sie jednak, ze nie ma on zbyt wiele z rzeczywistosci. Na czym opiera sie Twoje twierdzenie, ze najwieksze panstwa Unii dzialaja przeciwko interesom Polski i daza do jeje zwasylizowania? To jest absurdalne zalozenie oparte na blednych przeslankach. Panstwa UE realizuje wlasne interesy narodowe, czasto wykorzystujac instytucje i instrumenty UE. Polityka UE jest wypadkowa polityk wszystkich panstw czlonkowskich, takze Polski. Dyplomacja unijana polaga wlasnie na tym zeby realizowac wlasne interesy narodowe wykorzystujac niuanse i roznice pomiedzy innymi panstwami. Problem polega na tym, ze niestety jak dotad raczej slabo nam to wychodzi. Jednym z glownych problemow jest jakosc polskiej kadry dyplomatycznej oraz urzedniczej w UE.
Mozesz mi zaufac nikt w europie nie dybie na Polske. Gdyby zalozyc ze polityka UE: "dybanie na Polske" jest jest faktem, bylaby zatem wypadkowa polityk rzadow krajow UE, a rzady te pochodza z wolnego wyboru, zatem nalezaloby zalozyc ze wiekszosc obywateli krajow UE:" dybie na polske" i pragnie jej wasylizacji... Przejedz sie do Londynu, Paryza i przekonasz sie jak gleboko sie mylisz.
Chodzi o to, ze nasze elity nie potrafia nauczyc sie tej gry, nie potrafia (po za lobbingiem za naszym wejsciem do NATO) wykorzystac potencjalu "nacisku" na zagraniczne rzady, naszej Polonii (jak skutecznie mozna to robic ucza Zydzi), nie realizuja interesow polski stosujac gry i dzialania zakulisowe, nie potrafia usadowic w newraligicznych miejscach "agentow wplywu"(zart ;) w strukturach unii europejskiej: polskich urzednikow. Ale przde wszyskim nie potrafia regul i praw UE wykorzystywac dla naszego interesu. Przyklad kiedy UE wpadla na posmysl zeby kolszykowac zwierzata chodowlane to Szkoci stwierdzili ze wszystkie owce w Szkocji to sa dzikie udomowione i wobec tego nie podlegaja temu obowiazkowi i co? Nic przeszlo... O takie podejscie mi chodzi. Jesli ktos mial do czynienia z procesem aplikacynym o fundusze strukturalne to wie ze wymagania formalne w Polsce stawiane przez polskie urzedy sa duzo wyzsze niz te UE. Sami sobie to pieklo budujemy. Niestety mamy takie elity na jakie zalugujemy.
A co do stonniczosci mediow; wszedzie na swiecie jest tak, ze rozne media kojarzone sa z okreslonymi srodowiskami, przeciez kazdy dziennikarz ma poglady polityczne i niewielu jest w stanie byc do konca obiektywnym. Faktem jest jednak, ze jakosc dziennikarstwa w Polsce odbiega znacznie od standardow europejskich. Ale przede wszyskim, jak zaznaczalem w moich wczesniejszych postach, za obraz medialny odpowiadaja sami politycy i ugrupowania. Wiem, ze dla wielu Jaroslaw Kaczynski jest ucielesnieniem cnot wszelakich, ale niestety nieodmawiajac mu wielu zalet (uwazam, ze jest jednym z najlepszych analitykow politycznych w kraju) nie jest to material na polityka charyzmatycznego, ktory potrafilby pociagnac tlumy jak Obama i wygrac wybory. Z powodu zachowania, wypowiedzi, aparycji jest bardzo latwo go osmieszyc. Gdyby zamiast niego na czele PiS-u stanal czlowiek o aparycji Olechowskiego, z wyksztalceniem i obyciem Sikorskiego i doswiadszeniem Belki, zadne najbardziej nienawistne media nie moglyby mu nic zrobic. Zamiast utyskiwac na media nalezaloby sie zastanowic kto moglby spelnic takie wymagania i jak zmienic polityke medialna. Nic nie przyjdzie nikomu z wiecznego uzalania sie i utyskiwania na zly swiat.
P.S: wszyscy marudzicie ze Polsce brakuje tyle do "normalnego kraju", w normalnym kraju przywodca partii ktory przegrywa wybory i ktorego pratia doluje w sondazach na rok przed wyborami, odchodzi. Taka jest norma.
-
Gość: Andrzej z Iławy, 89.228.115.14*
2010/01/31 22:19:52
W tym kraju nawet tysiąc Kataryn nic nie wskura dopóki banki i koncerny będą w obcych łapskach!!!
-
Gość: waw, 85.117.21.4*
2010/01/31 22:42:56
@Sławek
Ja tez się z Tobą zgodzę bo absolutnie masz rację że chodzi o pewien model Europy, o stworzenie w europejskich strukturach władzy pozycji uprzywilejowanej dla ludzi o pewnych jednostronnych poglądach. Jednak atak na Kaczyńskich - jak zresztą pisała MARIE nie zaczął się przecież 4,5 roku temu.
Model atrakcyjnej partii za jaką pójda wyborcy to temat niesamowicie obszerny, trzeba by wyjść od modelu partii bezideowej "od lewa do prawa" zaproponowanej przez Geremka i przeananlizować m.on. całą struktyrę społeczeństwa - włącznie z lawinowym wzrostem szkół licencjackich w małych miastach i dostępem do edukacji w szkołach prywatnych - czyli często grupy wykształconej za którą nie idzie etos faktycznej elity. To wszystko wraz z propagandą tworzenia partii inteligenckiej - dla inteligentów, partii profesorskiej - dla wykształconych, europejskiej - dla Europejczyków itp tworzy model niemal partii kastowej której model obecnie realizuje Platforma.
I tu moja konkluzja - atak na Kaczyńskiego (-kich) nie jest sporem o kształt Polski - przynajmniej NIE TYLKO. To atak na WROGA. Ludziom chcącym czuć się jak elita postawiono, zdefiniowano i zaprezentowano wroga którego mają nienawidzić a to będzie ich stawiało w roli świadomych i sprawiedliwych. Oni nie mają czasu ani ochoty żeby się interesować polityką, nie rozumieją jej bo nie mają żadnej wiedzy ale chcą być po własciwiej stronie. Potrzebują haseł a nie wiedzy.
I na koniec - oglądałeś może kiedyś jakiś program reality show dla mas - taki o życiu - Big Brother albo Bar? W tych progamach o tym kto zostanie a kto wyjdzie decydują telewidzowie. Decydują nie w ten sposób kogo lubią - Nie! Głosują nie za pozostaiweniem kogoś ale wręcz przeciwnie - za wyrzuceniem tego kogo nie lubią. Może tacy jesteśmy - moze zamiast chwalić bardziej lubimy gnoić - wtedy czujemy się lepsi, mądrzejsi, bardziej światli. I właśnie takiego wroga z politycznego reality show postaiwła kiedyś lewica laicka "światłym-bardziej świadomym" Polakom. Dziś doskonale to rozumoie PO i też z imienia i nazwiska zdefiniowała wroga a zakompleksieni telewidzowie "wysyłają sms-y na NIE" - wtedy czują się mądrzejsi
-
Gość: waw, 85.117.21.4*
2010/01/31 22:44:23
@Andrzej z Iławy
Andrzeju tysiąc Kataryn było by jak cały łan róż w ogrodzie pełnym róż - Małego Księcia zmieniła jedna róża - tak jak jedna jest Kataryna - I dobrze!
-
2010/01/31 22:52:19
Znakomita pointa! Fantastycznie celne spostrzezenie! Ja powiem ogolnie: narod to wspolnota losu. Dzisiejsze polskie spoleczenstwo jest rozbite, gleboko sfrustrowane, poranione i dlatego przewazaja w nim tendencje odsrodkowe, chec ucieczki, zapomnienia, egoizm, niechec do pracy na rzecz swojego srodowiska, biernosc, brak zainteresowania sprawami ogolu. A przeciez tylko zjednoczone, wyksztalcone, doinformowane i zintegrowane spoleczenstwo moze zatroszczyc sie o dobro wspolne jakim jest panstwo. I w tym kierunku musimy wspolnie dzialac, odrzucajac wszelkie ekstremizmy, wszystko, co Polakow moze podzielic i sklocic, przyciagajac i pokazujac horyzont. Unia Europejska daje iluzje. Tak naprawde zaprzecza sama sobie, oferujac fasade demokracji i niby wspierajac aspiracje panstw czlonkowskich, a w rzeczywsitosci je tlumiac i niszczac. Unia nie jest sprzymierzencem Polakow na drodze ku spoleczenstwu zjednoczonemu w oparciu o prawde, prawo i sprawiedliwosc! Mimo wszystko wierze, ze bedzie dobrze bo trudnosci i ograniczenia czynia silnym, a historia Wielkopolski pokazala, ze Polacy potrafia podjac skuteczna, dluga walke ekonomiczna i polityczna. Nie tracmy nadzieji. Komunizm sie skonczyl bezpowrotnie, a postkomunistyczna mezoglea nie ma juz poparcia spoelcznego. Nieodwolanie!
-
Gość: waw, 85.117.21.4*
2010/01/31 22:54:46
@Sarthran
A wiesz kurde blaszka Srthran że tak czytam i czytam co piszesz i...Zgadzam się z Toba w pelnej al;e to pełnej rozciągłości! My nawet jak przegramy jakikolwiek mecz w którym przez cały czas gry przeciwnik walił nas na łopatki to oczywiście jesteśmy święcie przekonani że byśmy ich rozwalili ale nikczemny spisek sędziów i organizatorów imprezy przeciw nam odebrał nam pewne zwycięstwo. :)
-
Gość: slawek, 93.159.128.25*
2010/01/31 23:13:10
No cóż... dobra nazwa dla tego bloga - KATARYNA! Nic dodać, nic ująć.
-
2010/01/31 23:39:20
PO nie traci na aferze bo dobrze rozgrywa ja medialnie i haslowo:

1. Pulapka na premiera zastawiona przez pro PiSowskie CBA
2. brak afery bo ustawa wogole nie weszla w zycie
3. przecieki do prasy mialy zdestabilizowac rzad

Proste jasne hasla ktory kazdy jest w stanie przyswoic.
W odpowiedzi tez trzeba operowac prostymi i klarownymi haslami

1. Zalatwianie pracy corce Sobiesiaka
2. Blokowanie ustawy pod dyktando biznesmenow
3. Klamstwa i luki w harmonogramach prac - fikcyjna nowa ustawa 30 lipca, brak daty 18sierpnia itp

Taki przekaz musi isc do ludzi, jasny i prosty

I na koniec pytanie do premiera: Jaka mamy obecnie pewnosc ze ustawy nie sa pisane w rzadzie pod dyktando biznesu ?
-
2010/01/31 23:56:37
@sarthran
nie pisałem, że ktoś w Europie dybie na Polskę. Przypomnij sobie: Chirac: Polska nie wykorzystała okazji, żeby być cicho, pamiętasz? Niemieckie interesy załatwiane z Rosją ponad głowami Polaków, na szkodę Polski, wbrew unijnej zasadzie solidarnosci, pamietasz? Aprobata Unii na dofinansowywanie stoczni niemieckich i restrykcje dla Polski z likwidacją stoczni włącznie!!! Wizyta parlamentarzystów europejskich i zmieszanie z błotem prezydenta Czech, pamiętasz? Kiedy w Polsce kryzys to zakaz wspomagania polskich przedsiębiorstw, kiedy na Zachodzie kryzys, bezproblemowe wielomiliardowe wspieranie zachodnich banków, pamiętasz? Nieliczenie sie z możliwosciami polskiej gospodarki przy normach CO2, uważasz że OK? Czy trzeba jeszcze wyliczać? W Europie nikt nie musi dybać na Polskę. Wystarczy, że nikt sie nie liczy z jej interesami. Piszesz, że mamy złą dyplomację? Ale przecież dzięki temu Tusk jest tak ceniony w Europie. Przypomnij sobie, co sie działo, kiedy Kaczyński upominał sie o polskie interesy. Robił dokładnie to, co robią politycy zachodni. Tyle tylko, że wówczas stanęły przeciwko niemu wszystkie polskie "elity". Z Geremkami i Bartoszewskimi włącznie wszystkich swoich oponentów klasyfikując jako bydło i zapowiadając dorzynanie watah. W XVIII wieku na tronie rosyjskim zasiadła Niemka i od tamtego czasu niezmiennie trwa sojusz rosyjsko-niemiecki lekko zakłócony nieporozumieniem miedzy Hitlerem i Stalinem. Aby Polska była w stanie uratować swą tożsamość musimy się nauczyć wybierać prawdziwych liderów. Jeżeli Zachód pozostawi nas na pastwę Rosji, wówczas starania o wstąpienie do Unii okażą sie zupełnie bezsensowne. Chyba że "kasa" całkowicie zastąpi aspiracje polityczne Polaków. Wówczas, tak, zgodzę się z Tobą.
A jeśli chodzi o media...
Miały one być czwartą wladzą, tymczasem przejęly rząd dusz w kraju, i postanowiły decydować o wynikach wyborów za Polaków. Czy jesteś pewny, że główne media w Polsce kierują się narodowym interesem Polski?
-
Gość: mazur, host-85-27-110-133.brutele.be
2010/02/01 00:10:39
Abstrahując od faktu, że tekst Gadomskiego jest skandaliczny, co wiele osób już zauważyło, chociaż niewielu jest takich śmiałków, co to chcą się kopać z redaktorami GW [Gazety Wykształciuchów], to mi osobiście w całości jego wypowiedzi rzucił się w oczy taki oto, jakże przesycony troską o Polskę, fragment:
"Dzięki temu powstał wspaniały ośrodek wypoczynkowy o standardach zbliżonych do europejskich."
I to jedno zdanie tak głęboko mnie zastanawia, że aż muszę w związku z nim postawić kilka pytań:
Co oznacza, że ośrodek jest wspaniały o standardach zbliżonych do europejskich? Czy red. Gadomskiemu chodzi o sposób jego budowania? Czy z powodu zbliżonego do 'europejskiego poziomu' obiektu mam być zachwycony działaniami Sobiesiaka i lokalnej administracji, która, jak wiele wskazuje, siedzi sobie u niego cieplutko w kieszeni?

Panie Gadomski, po pierwsze to w Polsce wszystko ma standard europejski, nawet wychodek, bo Polska leży w Europie. Warunkiem jest to, że budowanie/produkowanie/wytwarzanie odbywa się zgodnie z prawem. A że Sobiesiak wydaje się być ponad/obok/z boku prawa, więc rzeczywiście standard jest 'zbliżony do europejskiego'.
W ogóle zauważam, że wykształciuchy, gdzie tylko mogą, wycierają sobie przysłowiową gębę 'standardami europejskimi'. Jeśli zatem 'standardem europejskim' jest pisanie artykułów afirmujących zażyłość biznesmenów z administracją publiczną i związane z tym 'upraszczanie' i 'przyspieszanie' procedur prawnych, to redakcja GW powinna jak najszybciej z Czerskiej przenieść się gdzieś w okolice Neapolu. A rząd, który przy pomocy swych prawomocnych organów, nie jest w stanie pilnować przestrzegania obowiązującego prawa powinien udać się w podobną podróż i to bynajmniej na urlop.

@ Marie
Pozwolę się nie do końca zgodzić z Twoją wypowiedzią dotyczącą Kataryny. Owszem, Królowa to brzmi w rzeczy samej całkiem dumnie, ale trochę też jak jajka na miękko. Ten blog prowadzony jest natomiast przez kobietę z cojones i dlatego właśnie należy jej się tytuł carycy dziennikarstwa obywatelskiego. Ja czekam spokojnie nie tylko na dalsze, konwencjonalne czy niekonwencjonalne wystąpienia Kataryny w mediach publicznych, ale tak jak już wspomniałem wcześniej, na Raport Carycy Kataryny [i może się on nazywać również Kalendarium Kataryny] z afery zwanej hazardową [oczywiście przy udziale wszystkich tu obecnych].

@ sarthran:
Czas Kaczyńskich dobiega końca. Być może Lechowi uda się uzyskać mandat na drugą kadencję w Pałacu Prezydenckim, ale Jarosław jest już skończony. I chociaż jest on świetnym analitykiem politycznym, to po pierwsze (jak zauważyłeś) nie jest Obamą, po drugie jest niereformowalny (i zbyt skoncentrowany na swoim geniuszu), po trzecie okazał się być nieskuteczny (też sam to zauważyłeś), po czwarte przedkładał interesy partyjne ponad państwowe w najważniejszych chwilach dla rządu PiS, po piąte ma fatalną rękę do współpracowników, no i po szóste działa jak płachta na byka na zmanipulowane medialnie społeczeństwo. Wydaje mi się, że polska prawica będzie musiała już wkrótce uwolnić się i spod zaborczych skrzydeł Kaczyńskich, i od ich skrajnie negatywnego wizerunku, i w nowej formule próbować odzyskać poparcie społeczne. Kaczyńscy natomiast są w tej chwili 'ślepą uliczką' dla nowoczesnego ruchu prawicowego. A do tego historia z feniksem raczej już się nie powtórzy, bo dlaczego miałaby powtórzyć się po raz drugi? Przyjdą natomiast inni politycy, którzy to co chcieli zrealizować Kaczyńscy zrobią lepiej, a przede wszystkim skutecznie.
-
2010/02/01 00:20:02
Polska jest jedna ! z tym, że niestety cała jest aktualnie po "złej" stronie opisanej kilka lat temu przez Michnika. Nie ma Polski uczciwej, nieskorumpowanej itd. Nie ma też, ani nawet nie widać na horyzoncie elit, które mogłyby/chciałyby taką Polskę budować i o taką walczyć. Wszyscy politycy mają gęby pełne frazesów, w które oczywiście nikt nie wierzy w tym oni sami. Niestety łącznie z Kaczyńskimi (sympatię do nich budzi jedynie zjednoczona nagonka mediów głównego nurtu, muszą być im w jakiś sposób niewygodni). Ale nawet oni nie próbowali choćby odrobinę mniej oszukiwać społeczeństwo. Czy ktoś z nich chce odkłamać takie terminy jak "bezpłatna edukacja" czy "darmowa służba zdrowia". Przecież za to wszystko my płacimy ! Oni odgrywają teatrzyk dla mas, co jakiś czas następuje delikatne przetasowanie (wybory), po którym jedna ze stron może stwierdzić TKM ! I nic, absolutnie nic to nie zmienia. Zakres wolności pozostaje mizerny (lub się zmniejsza). Dlaczego np. ktoś ma mi pozwalać lub zabraniać jeśli na własnym gruncie, dla siebie i mojej rodziny chcę wybudować dom !?!?! Dlatego nie wierzę politykom... żadnym. Kataryna, gratuluję celnych komentarzy i udziału w Warto rozmawiać. Zapraszam na rzut oka na niewierny-tomasz.blog.onet.pl/ - próba nieco lżejszego (satyrycznego) opisu rzeczywistości, może do niektórych łatwiej trafi. Pozdrawiam.
-
2010/02/01 01:52:31
@slawek-omar: tak odebralem mysl przewodnia Twojego postu, jesli dokonalem nadinterpretacji: przepraszam. Jak wczesniej pisalem istota dyplomacji musi byc pragmatyka prakseologia. Kraje czlonkowskie UE realizuja wlasne narodowe interesy poprzez instytucje i narzadzia UE. Przykro mi Cie rozczarowac aie wewnatrz UE nie ma czegos takiego jak wspolny interes UE. Wspolna polityka czy zasada solidarnosci jest wypadkowa partykularnych interesow ekonomicznych panstw UE i podlega procesowi "ucierania" . Te fakty, ktore przywolales to sa instrumenty, ktore sa stosowane do realizacji wlasnej polityki w ramach EU (Chiracowi wystarczylo odpowiedziec celna riposta. Popatrz jak cala europa dworuje sobie z Silvio Berluskoniego). Problem polega na tym ze Kaczynski probowal nasladowac to co rabia inni ale niewiele czy tez nic nie osiagnal. Problem Kaczynskiego polega na tym, ze nieszczegolnie czuje sposob w jaki robi sie skuteczna polityke w dobie dominacji mediow elektronicznych.

@mazur: i mnie sie tak wydaje. Problem z jakim zderzy sie kazda nowa inicjatywa to finansowanie partii pod zapisami obecnej ustawy. Takze wydaje sie ze jestesmy skazani na PiS. Nie moge zrozumiec czemu w Polsce partie sa tak silnie zwiazane z osobami liderow, to jakis absurd i zagrozenie dla demokracji. Partie politycznie naleza do nas wszystkich sa przeciez finansowane z budzetu. A model partii wodzowskiej powoduje, ze nie tylko zwykly obywatel nie ma wplywu na to co sie dzieje w partii ale nawet jej kierownictwo jest zdane na laske Wodza. Pytam jeszcze raz: biorac pod uwage preferencje wyborcze, dominacje PiS i PO, oraz fakt ze w tych partiach wystepuje skrajny deficyt demokratycznego procesu decyzyjnego, jest jeszcze w Polsce demokracja? Czy tylko "widzimisie" Pana Prezesa?
-
2010/02/01 08:38:55
W tej chwili przypominają mi się słowa z opublikowanych podsłuchów. Jeden z głównych bohaterów zapewniał, że ma "dobrego" dziennikarza i ten napisze odpowiednią notkę dotyczącą Kapicy i przypięcia mu latki "pisiora". Dotyczyło to dziennikarza, który (interesownie lub bezinteresownie) miał współpracować z tymi panami. Warto zadać sobie pytanie czy dziennikarz broniący teraz "biznesmenów" (czyli Gadomski) to ten sam dziennikarz? Ja w zbiegi okoliczności nie wierzę!

Pytanie pozostawiam otwarte. Uważam droga Kataryno, że mogłabyś zająć się również tym wątkiem.
-
2010/02/01 09:06:33
@sarthran.
Gdzie indziej postawilbym przecinki ale poglady na polityke mam podobne.
W tej petli nienawisci i oskarzen jakim sie znajduja postsolidarnosciowe ugrupowania nie da sie prowadzic racjonalnej polityki korzystnej dla Polski.
Ale sadze ,ze samonaprawa w PiS nie jest mozliwa. Ludzie typu Jacek Kurski czy Joachim Brudzinski nie pozwola na zblizenie z PO bo straciliby wszystko. Podobnie jest z Schetyna czy Niesiolowskim. "Pracowac nie umieja , zebrac sie wstydza."
PO dzisiaj lekko na gorze , jutro moze byc na dnie.
A jesli prawa strona sie sama nie uporzadkuje i nie dogada , Sierakowscy i Oleksowie tego swiata podniosa w koncu glowy i urzadza nam zycie po swojemu.
-
Gość: waw, 85.117.21.9*
2010/02/01 09:14:27
@Sławek Omar
Ciężko się dzis z Tobą pokłócić bo podałeś tyle faktów że twierdząc że nie masz racji musiałbym mieć wyłącznie złą wolę. Ja dołożę do Twoich zrgumentów jeszcze jeden, nie wiem czy pamiętasz, sądzę że tak, wywiad sprzed pewnie 2-ch lat z Anną Fotygą w Gazecie Polskiej. Fotyga pisała o pewnym szczycie unijnym w którym był negosjowany system dotacji unijnych dla Polski. Propozycją niemieckiej dyplomacji było aby większe preferencje na unijne pieniądze miała Polska "od Wisły na zachód", Fotyga zaś negocjowała aby wschodnia częśc Polski miała takie samo prawo do finansowania inwestycji - i wynegocjowała! Być może dzięki temu że nie była miła. I mówiła że po powrocie z tego szczytu przez kilka tygodni miała okazję czytać na swój temat steki bzdur w gazetach - calkiem oczywiście przypadkowo tych z niemieckim wydawcą, nie będę wymieniał. Myślę że masz rację Sławek i będę cie wspierał w Twoich poglądach ale Sarthran też ma rację - Zachód ma poprostu swoje interesy, błąd tkwi w naszej dyplomacji, w jej zakompleksieniu i braku asertywności
-
2010/02/01 09:19:39
@Sarthran
W zasadzie nie ma między nami sporu. Wszystko sprowadza się do tego, że Ty opisujesz rzeczywistość, a ja się z nią nie zgadzam. Ty jesteś pragmatykiem, a ja idealistą. Piszesz: "Problem polega na tym ze Kaczynski probowal nasladowac to co rabia inni ale niewiele czy tez nic nie osiagnal" i masz rację. Ja jednak idę dalej i pytam, dlaczego nie udało mu się nic osiągnąć? Jakie było stanowisko polskich "elit" na podejmowane przez Kaczyńskich działania? Kiedy gra szła o interes Polski dwaj zaciekli wrogowie Piłsudski i Dmowski potrafili iść ramię w ramię bo interes narodowy był interesem nadrzędnym. Kiedy Kaczyńscy zaczęli walczyć o polskie interesy, gdzie były Michniki, Geremki i Bartoszewskie? Dorzynali watahy bo z bydłem im nie po drodze. To taka moja gorzka refleksja. Niestety masz rację. Dzisiejszy Bór-Komorowski (zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa) zastanawiałby się wspólnie z Niemcami jak najłatwiej dokopać powstańcom.
-
2010/02/01 10:05:38
@Waw
Jest taki stary dowcip, jak Pan Bóg wizytuje ziemię i spełnia prośby Francuzów o większą winnicę niż ta u jego sąsiada, to Anglika o większe stado owiec, niż to u jego sąsiada, aż wreszcie trafia do Polski. Zmartwionego Jana pyta czemu jest taki smutny? Bo Nowak ma 10 krów, a ja tylko 2 - odpowiada zagadnięty. I co, ty chciałbyś mieć 20? - pyta Bóg. Nie - odpowiada Nowak - chciałbym żeby jemu wszystkie zdechły.

Ten bardzo gorzki dowcip obrazuje nasze charaktery i nie można tu wiele zrzucić na wpływ komunizmu. Żydzi przetrwali tyle tysięcy lat bez państwa również dlatego, że obok religii cementował ich obowiązek (formalny obowiązek) niesienia pomocy swoim pobratymcom, co przez wieki doprowadziło do niewyobrażalnej wręcz solidarności etnicznej. My oczywiście mamy im to za złe, a przecież wystarczyłoby aby brać z nich przykład. Kiedy Łukoil przejmował stacje Jeta, gdzie zawsze się tankowałem, wystrój stacji niczym jeszcze nie wskazywał, że stacja faktycznie jest rosyjska. Przypadkowo spojrzałem na paragon i ciśnienie niebezpiecznie mi skoczyło. Oczywiście zgłosiłem obsłudze pretensje, że jestem wprowadzany w błąd i że więcej moja noga w tej stacji nie stanie. Byłem święcie przekonany, że Polacy zbojkotują stacje paliw należące do tak bardzo nieprzyjaznego Polsce kraju. Święta naiwności. Wystarczyło, żeby paliwo było tańsze o 5 gr na litrze i stacja jest non-stop oblegana i nikomu nie przeszkadza doskonale już wyeksponowane logo Łukoilu. A przecież np. Francuz zawsze kupi droższe francuskie, niż tańsze angielskie, choć między krajami animozje mają charakter wręcz symboliczny.
To bardzo skomplikowana i gorzka sprawa. Po prostu zasady życia publicznego przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, a wraz z tym i prawda. Nic na to nie poradzę, ale prawda jest dla mnie jedyną ciekawą rzeczą wartą ponoszenia wszelkich chyba ofiar. To jest główna wartość tego bloga. Prawda. Zwróć uwagę, jak rzadko Kataryna komentuje cokolwiek, ograniczając się w zasadzie do przedstawiania faktów. Z drugiej strony zauważ, jak mało jest w przestrzeni publicznej faktów, a jak wiele komentarza.

Oj, chyba w minorowym nastroju rozpocząłem tydzień...
-
Gość: Marie, public77383.xdsl.centertel.pl
2010/02/01 10:10:54
@ slawek.omar

Pamiętasz zaskakującą wygraną PiS-u w 2005 roku i niemal natychmiastową reakcję Moskwy?
Jeszcze PiS nie zdążył utworzyć rządu, a już Moskwa wyskoczyła z embargiem na polskie mięso.
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/01 10:29:43
Społeczeństwo obywatelskie musi się organizować oddolnie. Wiele osób na tym forum zajmuje się przewidywaniem, w jakiej roli najlepiej mogłaby się sprawdzić Kataryna, więc ja też pokuszę się o taki scenariusz. Biorąc pod uwagę, że autorka tego bloga jest osobą uczciwą, rzetelną, mądrą i wrażliwą, jest posłannictwem powinno być zbudowanie medialnego imperium, które realizowałby społeczne zapotrzebowanie na PRAWDĘ. Żeby wykluczyć możliwość jakiegokolwiek nacisku ze strony różnych grup interesu, należałoby zapewnić Katarynie solidne finansowanie, poprzez ustanowienie nowego abonamentu dobrowolnie płaconego przez zwolenników tego projektu. Przyjmując czysto hipotetycznie, że Kataryna ma 50 000 wiernych fanów w całej Polsce i każdy mógłby płacić abonament w wysokości 50 zł miesięcznie lub więcej, mamy minimum 2 500 000 zł miesięcznie. Myślę, że Kataryna mogłaby powołać fundację, która zajmie się finansowaniem, zatrudnieniem odpowiedniego zespołu redakcyjnego i technicznego. W dobie spadku nakładów gazet zrezygnowałbym na razie z wydania papierowego na rzecz profesjonalnego portalu. W drugiej kolejności, jeżeli projekt wypali i zebrane zostaną wystarczające fundusze można utworzyć rozgłośnię radiową lub najlepiej telewizję.
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/01 10:34:41
Wolne od nacisków dziennikarstwo jest niezbędne w dojrzałych demokracjach. Bez niego nie ma mowy o jakiejkolwiek kontroli władzy. A w Polsce nie ma wolnych mediów, które potrafiłyby podać PRAWDĘ, nie relatywizując wartości i nie rozmywając linii podziału. Brakuje faktów odartych z ideologicznych naleciałości fałszujących ich wymowę. Brakuje dziennikarzy, którzy pracowicie dążą do odkrycia istoty zjawisk i nie boją się przyznać, że zbłądzili (to zdarza się każdemu). Dziennikarzy wyżej ceniących swój dziennikarski honor niż mamonę, nieuwikłanych w środowiskowe zależności. Kataryno - to da się zrobić, myślę że jesteś w stanie przyciągnąć starych niezłomnych i młodych entuzjastów!
-
Gość: Cyceron, ekz154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/01 11:03:40
Wczoraj w radio zet Donald Tusk w emocjonalnej wypowiedzi stwierdził ,że ma głęboką nadzieję ,że ludzie pokroju Mariusza Kamińskiego nigdy więcej nie będą mieć wpływu na cokolwiek w Polsce , przyznam ,że ta wyjątkowo wymowna deklaracja programowa szefa polskich cmentarniaków mocno mnie przestraszyła, jest bardzo zastanawiająca i można z niej wynosić wiele ciekawych rzeczy, łączę ją dziś z wpisem Kataryny opisującym mentalność mistrza Gadomskiego. Wogóle to warto posłuchać całej audycji Pani Olejnik , jest szczególnie fajny moment , kiedy Tusk chce przykleić 20 milionów dolarów prowizji dla firmy G-Tech do jakichś bliżej nieokreślonych "poprzedników" ", a Pani Monika Olejnik słodkim głosikiem mówi do niego" Ależ panie premierze, przecież to było za rządów Buzka!" www.radiozet.pl/Programy/7-Dzien-Tygodnia/31.01.2010
-
Gość: Cyceron, ekz154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/01 11:10:51
Michnik przed komisją hazardową odgrywał rolę pierwszego sprawiedliwego bo to on nagrał podstępnie Rywina jako prywatny człowiek, Mariusz Kamiński wykonujący to samo w ramach ustawowych perogatyw swojej służby nie mieści się już w umysłowej ciasnocie Proroka Adama , wywołanej nienawiścią do Kaczyńskich i ich wizji Polski.
-
Gość: Cyceron, ekz154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/01 11:13:52
Dziś w TVP 1 będzie film "Towarzysz Generał" o Jaruzelskim, protoplaście politycznym oecnie rządzących, którzy służalczość sowietom rozszerzyli na Brukselę.
-
2010/02/01 11:13:53
@Dante
Idę o zakład, że jeszcze przed powstaniem projektu udowodniono by Katarynie, że nie zapłaciła podatku od wysysanego z piersi matki mleka, a w szkole podstawowej ściągała, a może nie pozwalała ściągać koleżankom, co całkowicie dyskredytuje jej wiarygodność. Nie wspomnę już o jej problemach psychicznych i długotrwałym leczeniu psychiatrycznym koniecznym ze względu na okresowe napady depresyjno-maniakalne.

Obawiam się, że skądinąd piękna idea szybko rozbiłaby się o polską rzeczywistość bo i te 50 zł entuzjastycznie wpłacane przez pierwsze miesiące szybko darczyńcom okazałyby się niezbędne na inne wydatki. To chyba nie ta droga Dante. Dobrą droga to droga obecna, droga Kataryny i Marie, które pracowicie śledzą tych (...) i przekazują nam swoje refleksje. Kupujmy po dwie Gazety Polskie aby nie dopuścić do upadku tego czasopisma i dzielmy się egzemplarzami z innymi. Róbmy uczciwie swoje, każdy na swoim podwórku. Działanie każdego człowieka powinno być uczciwe i prostolinijne niezależnie od tego, czy da oczekiwane rezultaty, czy też nie. Nie wiem, gdzie to usłyszałem. Bardzo trywialne powiedzenie, ale pozwolę sobie je tutaj zacytować przepraszając Katarynę za niesalonowy język. Otóż, GÓWNO MA TO DO SIEBIE, ŻE ZAWSZE PŁYNIE Z PRĄDEM. Wiele razy w życiu zmieniałem poglądy, nigdy jednak dlatego, że były sprzeczne z poglądami większości. I tak już chyba zostanie.
-
Gość: Cyceron, ekz154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/01 11:15:23
Oczywiście chodziło mi o komisję Rywina, człowiek już zakręcony chodzi od tych cmentarnych zaduchów.
-
2010/02/01 11:16:28
@Cyceron
Ale miałeś ucztę duchową. Randka z Olejnik i Tuskiem... :)
-
2010/02/01 11:20:31
A'propos polskich sondażowni GFK itp. !!! Dziennik rozpisał sondę: "W przyszłym tygodniu odbędzie się debata Donalda Tuska z internautami. Czy zamierzasz zadać premierowi pytanie przez sieć?".
Uwaga!!! 84% odpowiedzi to NIE.
I już mam lepszy humor :)
-
2010/02/01 11:42:26
-
Gość: Cyceron, ekz154.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/01 12:23:08
@ Sławek
Uczta to za dużo powiedziane , ale fajnie Polakowi posłuchać jak Tusk panicznie boi się prawdy i Kamińskiego, budujące.
-
2010/02/01 12:45:11
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/01 13:07:03
@sławek.omar
A ja się będę upierał, że to nie jest wcale taki głupi pomysł. Jeżeli mam płacić 50 zł na projekt prowadzony przez ludzi w których kompetencje i uczciwość wierzę, to będę płacił z radością. Nie jednorazowo, stale. Ważne jest, aby się policzyć. Opracować porządny plan finansowy (ile kasy potrzeba na rozruch). Trzeba tym z drugiej strony pokazać (tym pokroju redaktora Gadomskiego, których nie mierzi służalczość polityków i urzędników wobec "biznesmenów" karanych wcześniej za korupcję), jaka siła stoi za Kataryną. Że jest to żywioł nowoczesny, sprawny i zdecydowany na wszystko. Tylko takiej siły zgniły establiszment może się przestraszyć. Jakże, rozpoczną się ataki i nieczyste zagrania. Ale wtedy dopiero będzie można się przekonać, że traktują nas na serio. Pamiętacie jeszcze Solidarność? Ten entuzjazm, wyzwolony przez piękną ideę, entuzjazm który został brutalnie uśmiercony przez władze? Gdyby nie ta krótka chwila wolności, którą poczuli ludzie żyjący w strachu i zakłamaniu, nie bylibyśmy dzisiaj w tym punkcie, w którym jesteśmy, tylko w znacznie gorszym.
-
Gość: maurycy, apn-77-112-176-19.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/01 14:02:42
@Dante
Bliski jest mi Twój sposób myślenia o potrzebie poszukiwania wartości dodanej do tego co robi nasza Gospodyni. Jednak, trochę popatrując na ostrzezenia @Sławka.Omara, rozważałbym inicjatywę pod honorowym patronatem Gospodyni, ale odpowiednio niezależną, aby chronić Jej ciężko i indywidualnie wypracowaną pozycję. Rzeczona inicjatywa mogłaby obejmować swoją misją przede wszystkim wspieranie pracy ambitnych, niezaleznych dziennikarzy oraz systematyczne upowszechnianie zasad rzetelnego dziennikarstwa w służbie dobrej debaty publicznej (obywatelom nalezy podpowiedzieć czego powinni oczekiwac od przedstawicieli czwartej władzy). Pewnie forma fundacji byłaby tu właściwa. A, że nie będzie to łatwe, no cóż....
-
Gość: AnKa, esk65.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/01 14:43:42
Tak ogólnie:
- nie przesadzajmy z tą żydowską solidarnością ( żyd komuch - żyd kapitalista - żyd biedak ), szczególnie tych z "Ameryki", których brak działania, mimo olbrzymich możliwości, doprowadził do totalnego wyniszczenia ich braci z Europy. Dlatego mamy dzisiaj takich Grosów, którzy wmawiają wszystkim, że całe zło to nie Niemcy ale Polacy.
- medialne imperium, to internet. Zobaczcie, że już mają zamiar przy nim majstrować. Już się boją. Ustawiczne, cierpliwe demaskowanie polityków i usłużnych dziennikarzy, spowoduje, że losy się odwrócą. Trzeba tylko wytrwać. Ważne aby się policzyć i w razie czego stanąć w myśl przysłowia - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Mam nadziewję, że nadejdzie czas, gdy oddolne inicjatywy - atak z internetu na usłużne, lub nieprzychylne media i nieuczciwych polityków spowodują odzyskanie zawłaszczonego pola. Niezgoda na spektakle polityczne dla (ogłupiania) mas z udziałem Niesiołowskich, Palikotów ...., Lisów, Gadomskich i Żakowskich. To my możemy żądać uczciwej dysputy o ludzkich sprawach, bojkotować usłużnych. To my możemy "wybrańców narodu" zmusić do pracy dla ogólnego dobra.
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/01 15:34:36
Moim zdaniem cały problem w tym, żeby z odpowiednim przekazem dotrzeć do masowego odbiorcy. Nie chodzi o to, by parę osób, które wiedzą już jak należy czytać Wyborczą, trochę sobie ponarzekało na wredną rzeczywistość. Nie chcę, żeby Kataryna zajmowała się czymś innym, niż do tej pory, tylko żeby zwiększył się jej zakres oddziaływania. Żeby powstał portal, który będzie tworzyć kilkudziesięciu zdolnych publicystów i dziennikarzy (w tym śledczych) z odpowiednim zapleczem infrastrukturalnym i technicznym. Portal, który będzie odwiedzany przez kilkaset tysięcy internautów. Śledzący i komentujący wszystkie najważniejsze wydarzenia, a nie tylko kilka (dosłownie śledzący, od początku, do końca; dzisiejsze media tylko wrzucają newsy, nie przejmując się za bardzo jaki jest finał tych historii). Wtedy dopiero służby państwowe będą miały problem z monitorowaniem tego zjawiska i jego "zneutralizowaniem". Tylko wtedy można liczyć na jakąkolwiek zmianę w społecznej świadomości. I nie chodzi o to, żeby Kataryna patronowała tylko honorowo. Ona pozycję już ma, Ci którzy czytają jej teksty cenią ją i to się nie zmieni. Jest osobą nie tylko bezkompromisową, ale też rozsądną i wyważoną, nie będzie się do niej łatwo przyczepić i zrobić z niej "czarnego luda" jak z Kaczyńskich. Jedną nagonkę próbowali rozpętać już Czumowie i szybko im przeszło. Wręcz przyczynili się do większej popularności Kataryny.
Upieram się przy tym, żeby otworzyć (właściwie kontynuować) dyskusję. Anonimowość nie daje pełnego bezpieczeństwa, tylko jawność, duże społeczne poparcie i świadomość swoich praw. Ci którzy chcieli się dowiedzieć i tak już się dowiedzieli.
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2010/02/01 15:56:45
@AnKa
- medialne imperium, to internet. Zobaczcie, że już mają zamiar przy nim majstrować. Już się boją. Ustawiczne, cierpliwe demaskowanie polityków i usłużnych dziennikarzy, spowoduje, że losy się odwrócą. Trzeba tylko wytrwać. Ważne aby się policzyć i w razie czego stanąć w myśl przysłowia - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Mam nadziewję, że nadejdzie czas, gdy oddolne inicjatywy - atak z internetu na usłużne, lub nieprzychylne media i nieuczciwych polityków spowodują odzyskanie zawłaszczonego pola. Niezgoda na spektakle polityczne dla (ogłupiania) mas z udziałem Niesiołowskich, Palikotów ...., Lisów, Gadomskich i Żakowskich. To my możemy żądać uczciwej dysputy o ludzkich sprawach, bojkotować usłużnych. To my możemy "wybrańców narodu" zmusić do pracy dla ogólnego dobra."

Świetne,tylko jak to zrobić?
-
Gość: zbig5, oaj154.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/01 16:24:44
Drzewiecki w piśmie z 30.06.09 rezygnuje z dopłat. Dziś twierdzi, że to w wyniku pomyłki urzędnika. Załóżmy, że to prawda. Ministerstwo finansów otrzymuje takie pismo i wprowadza zmianę do projektu ustawy. Nie ma innego wyjścia, ponieważ inne resorty (zdrowia, kultura, obrona itd.) też nie potrzebują pieniędzy z dopłat. Należy więc podjąć trudną ale jakże słuszną decyzję. Resort finansów, nie chcąc przysparzać nikomu kłopotów ( co zrobić z 0,5 mld?) wycofuje się z dopłat. Niech się Rysie martwią!
-
2010/02/01 16:40:27
@Zbig5
Lepiej daj sobie spokój ze swoimi założeniami.
-
Gość: folt37, 77-254-163-160.adsl.inetia.pl
2010/02/01 17:05:05
Cytowanie Michnika i Gadomskiego jest trafnym porównaniem dwóch ocen polskiej rzeczywistości. Obie, choć tak różne, w rzeczywistości pokazują tę samą, bezradną mętność procedur regulacyjnych porządku gospodarczego w Polsce. Z obu wypowiedzi jasno wynika, że uzyskanie w Polsce koncesji na każdą działalność gospodarczą jest drogą usłaną kolcami i wybojami biurokracji tworzonej w atmosferze ścierania się dwóch idei własnościowych środków produkcji - wspólnotowej (socjalistycznej) i prywatnej (kapitalistycznej). Legislatorzy próbują godzić te właścicielskie opcje niczym wodę z ogniem mnogością kruczków prawnych zdolnych do ominięcia tylko przez wtajemniczonych prawników (czytaj twórców tych kalamburów prawnych) lub "ustosunkowanych" lobbystów z dostępem do owych prawników lub polityków ułatwiających realizacje kapitalistycznych celów w labiryncie socjalistycznych "przepisów". Ta rzeczywistość jest znakomitą pożywką dla gangreny korupcyjnej.
Obie wypowiedzi dotyczą korupcyjnej choroby, a nie jej przyczyn. Jak zlikwidujemy źródło choroby to zaniknie ona, bo nie znajdzie pożywki. Kto to zrobi?
-
Gość: starypiernik, 10.pia.abpl.pl
2010/02/01 17:18:49
W dyskusji, która się toczy, przewija się jeden element: zalew informacji. Przeciętny internauta /zjadacz chleba/ nie jest w stanie oddzielić ziarna od plew. I w tym szaleństwie jest metoda. Kto ma zdrowie i czas żeby czytać to wszystko, analizować i wyciągać właściwe wnioski? Właściwe, to znaczy jakie? Mamy za sobą ponad 20 lat Polski po Okrągłym Stole i co z tego? Dawno temu, ktoś parafrazując slogan reklamowy powiedział: Nie OTAKE Polskie walczyliśmy! Ktoś inny przypomniał: Wasze ulice, nasze kamienice. Kto miał? Kto ma rację? Szum medialny wywołany tzw. aferą hazardową jest dymem, który ma coś przykryć. Kto wie lub domyśla się co? A uczestników spektaklu jest wielu. W perspektywie mamy wybory. Jednocześnie w społeczeństwie wzrasta świadomość, że nie mamy z czego wybierać. Najmniej rozsądne z możliwych rozwiązań, czyli własnoręczne pozbawienie się prawa wyborczego jest na rękę wielu ugrupowaniom politycznym i grupom społecznym. Obietnice wyborcze też nie mają znaczenia, bo obiecać można wszystko, a po wyborach W tej sytuacji uważam, że sensowne byłoby opublikowanie w Internecie np. na blogu Kataryny /za jej zgodą/ Białej Księgi, czyli obietnic przedwyborczych. Pytanie, czy tylko obecnej ekipy rządzącej, czy wypadałoby cofnąć się wstecz i jak daleko? Był taki lider partyjny, który wypominał innym: Wyście już byli. Osobiście interesuje mnie realizacja przez kolejne rządy polskiej racji stanu. W mojej ocenie jest to temat starannie unikany w debacie publicznej. Trudno jest znaleźć rzeczowy i merytoryczny materiał na ten temat. Mam niejasne przeczucie, że podobnie wygląda polska polityka obronna. Jednocześnie tu należy szukać odpowiedzi na działania bądź zaniechania kolejnych ekip rządzących. To są działania rozłożone w czasie, z odpowiedzialnością rozłożoną na kolejne rządy i prezydentów, ale ich wypadkowa daje obraz naszej rzeczywistości.
-
2010/02/01 17:45:10
Jak Jarosław wróci do władzy to zbudujemy IV RP :)
Platforma to partia bezideowa, taka co by się tylko nachapać :)
-
Gość: Kinga, nat5.net-access.pl
2010/02/01 18:06:58
Nie wiem czy państwo wiecie ,że" szczyścili " redaktora Janeckiego z tygodnika "Wprost". Należy On do ścisłego grona moich ulubionych dziennikarzy,chociaż nie we wszystkim się z nim zgadzałam . Swoją postawą dał przykład rzetelnego i bezstronnego dziennikarstwa ,jest jednym z tych,którzy nie ZLISIELI i nie ZŻAKOWIELI. Należy też do osób darzących wielkim szacunkiem Katarynę.
-
Gość: zaga, 188.146.164.254.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/02/01 18:53:17
@Dante - nic dodać , nic ująć! Ale nie wiadomo czy Kataryna zechciałaby zostać chociaż patronką takiej inicjatywy. Jakoś nie reaguje na te pomysły. Chyba trudno się dziwić...
-
Gość: maurycy, apn-77-114-44-236.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/01 18:57:37
@Dante
Zakładam, że wiesz więcej niż ja o nastawieniu Gospodyni do inicjatywy, o której rozmawiamy i dlatego tak śmiało proponujesz nie tylko patronat honorowy (o co trzeba by i tak osobno sie postarać). Ja nie mam tej śmiałości. Uwazam także, że nikogo nie mozna uszczęśliwiać na siłę. A dla uniknięcia jakiejkolwiek wątpliwości wyraźnie mówię, że jestem gorącym zwolennikiem zaangażowania Kataryny w taką nową inicjatywę - łącznie z tym, że jeżeli chce ją uznać za własną, naturalnie wynikajacą z Jej dorobku, to tym lepiej. Wierzę też, że i skutek bedzie lepszy.
-
Gość: robotnik, 83.238.53.13*
2010/02/01 19:56:14
Pani Kataryno, pani i wszystkim komentującym proponuję poczytać to
www.samoobrona.org.pl/pages/07.Publikacje/01.Listaleppera/02/
-
Gość: Cyceron, acbw30.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/01 22:18:06
Ziemkiewicz absolutnie nie powinien wpuszczać do studia Żakowskiego i Mazowieckiego, za komuny było takie powiedzenie" Wpuść chama do biura to atrament wypije",debaty polityczne i historyczne powinny być trzymane z dala od tych chorych z nienawiści pałkarzy.
-
2010/02/01 23:10:54
@Dante
inicjatywa ciekawa, ale jak ustrzec się infiltracji ? Pojawienia się wśród grupy kilkudziesięciu specjalistów choćby kilku agentów ? Nie uważasz, że jeśli "im" miałoby to w jakiś sposób zagrozić czy zaszkodzić, to zrobią wszystko aby takie kukułcze jaja powkładać ? Mogą to zrobić ? Mogą. Więc jeśli uznają, ze jest to dla nich korzystne, lub zechcą w ten sposób przeciwdziałać to na pewno to zrobią.
-
Gość: waw, 85.117.21.9*
2010/02/01 23:11:10
@Mazur
Co prawda pisałeś do Sarthrana i to już parę ładnych godzin temu ale chciałbym się odnieść do Twoich słów bo się z Toba zupełnie nie zgadzam. To może w punktach żeby mi znowu nie wyszło 15 kartek czcionką rozmiar 9 :)
1."Czas Kaczyńskich dobiega końca [...]" nie wiem na jakiej podstawie to mówisz - czy tylko na tej podstawie że atakuja ich media? Czy może uważasz że PiS powinien się zachować w myśl zasady " Poświęcimy Kaczyńskiego bo jest najbardziej nielubiany przez naszych RYWALI politycznych a wtedy nas przestaną atakować a ludzie nas polubią" - myśle że kompletnie nie tędy droga
2."Być może Lechowi uda się uzyskać mandat na drugą kadencję w Pałacu Prezydenckim, ale Jarosław jest już skończony" - a co takiego "skończyło" Jarosława Kaczyńskiego? To że GW napisała że jest chory z nienawiści, że Nie napisało że jest TW czy może że Wałęsa i Palikot sugerowali że jest gejem. Sęk w tym Mazur że Kaczyński został ludziom obrzydzony choć niczym się nie skopromitował - naprawdę! Podaj mi choć jeden fakt, choć jeden!
3."[...]po drugie jest niereformowalny (i zbyt skoncentrowany na swoim geniuszu), po trzecie okazał się być nieskuteczny " - co masz na myśli że jest niereformowalny Mazur? Tzn co? Że uważa że komputery są niepotrzebne czy że służba zdrowia nie powinna być reformowana. Nie kapuję zupełnie tego hasła. Nie czaję też kompletnie co to znacyz ze jest skupiony na swoim geniuszu - w telewizji występuje raz na ruski rok - właściwie w ogóle go nie ma, poza tym sam przyznajesz że jest świetnym analitykiem życia politycznego a więc jak? - ma rację ale nie ma prawa jej wypowiadać bo wierzy że ją ma?. Hasło że "jest niereformowalny" to właściwie całkiem przypadkowo hasło ze słownika Paradowskiej i Żakowskiego - w każdym razie ludzi którzy gdyby mogli to by członków PiS-u wsadzali do więzień
4."czwarte przedkładał interesy partyjne ponad państwowe w najważniejszych chwilach dla rządu PiS" - podaj jeden przykład Mazur
5. "po piąte ma fatalną rękę do współpracowników"- OK - tu zgoda, począwszy od zaufania kiedyś Tokarczukowi, potem części ludziom z łódzkiego PC, w końcu kończąc na tym że dał się Kaczmarkowi wodzić za nos to tu się jestem w stanie zgodzić - do personaliów to Kaczor ręki nie ma - to gracz polityczny ale za bardzo ufa ludziom
6."no i po szóste działa jak płachta na byka na zmanipulowane medialnie społeczeństwo" - uważam że kierowanie się taką retoryką jest potwornym błędem! Świat, życie, polityka to nie hipermarket gdzie kupuje się głównie to co kolorowo zapakowane. Na tej podstawie to trzeba by wywalić z życia publicznego wszystkich ktrzy zostali oszkalowani np w eremefowskiej "Klarze Veritas"
-
Gość: waw, 85.117.21.9*
2010/02/01 23:20:09
@Mazur
7. "Wydaje mi się, że polska prawica będzie musiała już wkrótce uwolnić się i spod zaborczych skrzydeł Kaczyńskich, i od ich skrajnie negatywnego wizerunku, i w nowej formule próbować odzyskać poparcie społeczne. Kaczyńscy natomiast są w tej chwili 'ślepą uliczką' dla nowoczesnego ruchu prawicowego" - jeszcze jeden punkt pełnej niezgody - nie wyobrażam sobie gdzie była by teraz polska prawica gdyby nie Kaczyński, naprawdę nie wyobrażam sobie! Pod Olszewskim który poza szlachetnością i uczciwością nie ma kompletnie za grosz instynktu politcznego? Piszesz o zaborczych skrzydłach Kaczyńskiego -popatrz Mazur - przecież mimo ataków jaki to on tyran PiS jest jedyną partią gdzie nie ma tak naprawdę wojny między frakcjami a jednocześnie poza Dornem który z Kaczyńskim absolutnie o władzę w partii nie walczył to NIKT ze znanych postaci nie odszedł jeszcze z PiS-u po konflikcie z Kaczyńskim. W PO jest wojna Tusk-Schetyna - a jeszcze ten bęcwał Palikot wali że "walczymy z Grześkiem o przywództwo w partii", W SLD się podgryzają Olejniczak z Napieralskim, w PSL-u Kalinowski z Pawlakiem to dwa bieguny choć sie szanują. A w PiS-ie? - jest spokój - owszem to moze być dowód że Kaczyński wszystkich trzyma za pysk ale wtedy np Ziobro już dawno by wyleciał. Jak na razie odszedł tylko Jurek - i to mimo prób zatrzymania przez Kaczyńskiego i odszedł Ujazdowski z kilkoma osobami ale też - co naprawdę ważne - nie po konflikcie z Kaczyńskim.
-
2010/02/01 23:55:50
@waw: spokojnie, Mazur wyrazil tylko swoj poglad. Zamiast zamieszczac bardzo emocjonalna odpowiedz, proponuje zebys sie pochyli nad postem Mazura i przeanalizowal jego argumenty. Ja osobiscie nie lubie dyskusji w ktorej "idea wyprzedza mysl...".
Podejrzewam, ze uraziles Mazura stawiac go z jednym rzedzie z Paradowska, Zakowskim i GW: "wzorcami obiektywizmu dziennikarskiego".
Mowisz, ze nie "poswiecenie" Kaczysnkiego nic by nie dlao... W takim razie jaki masz pomysl na odswizenie wizerunku PiS. Partie nusza poddac sie wyborom demokratycznym i je wygrywac jesli chca uzyskac wladze. Problem jaki stoi przed PiS polega na tym: czy chca sie skupic na obronie stanu posiadania, czy w imie wygranej otworzyc sie na nowe srodowiska i dazyc do zwiekszenia "sily politycznej". Problem polega na tym, ze w chwili obecnej Jaroslaw nie jest wybieralny i stanowi balast dla PiS. Pytasz sie dlaczego? Wlasnie dla tego, ze przylepiono mu "gebe". Nie jest wazne czy slusznie czy nie. Nie jest wazne co sadzisz o nim Ty czy ja. Wazne jest, czy zaglosuje na niego taki "przecietny Kowalski". Wszystko wskazuje na to, ze nie. Nie da sie "zrobic nowego imagu politycznego" dla osoby z tak negatywnym wizerunkiem.
Nasza dyskusja to spor o to co jest istota polityki: princypialnosc czy skutecznosc. Powtorze jeszcze raz podstawowym celem partii jest wladza a nie szlachetne idee i programy, ktore nigdy nie zostana zrealizowane.
-
Gość: waw, 85.117.21.9*
2010/02/02 00:16:25
@Sarthran
Przede wszystkim Sarthran wielkie dzięki że mnie trochę ostudziłeś i przede wszystkim że zwróciłeś mi uwagę że wsadzam Mazura do grona "Parado-Żakowskich" - Przepraszam MAZUR - Głupio wyszło, naprawdę nie chciałem, nie gniewaj się - naprawdę nie myśle że jesteś orędownikiem idei "salonu" - po prostu głupio to palnąłem, chcąc powiedzieć coś innego - nie stało mi erudycji - prosze zapomnij . A co do moich emocji - ja doskonale rozumiem Sarthran o co Ci chodzi, widze w tym sens i wiem że jak wyborcy nie moga patrzeć na szefa partii to z dwojga stron to nie wyborców sie zmienia. Być może kieruję się trochę jakimś dziecięcym naiwnym buntem żeby nie poświęcać człowieka którego opluto tylko dlatego że mu ślina spływa po marynarce. Ale być może taki jest świat i ja go nie zmienię. Mimo wszystko też jednak ja wierzę gdzies w głębi że Kaczyński wcale nie jest aż tak nienawidzony i oskarżany jag się potocznie uważa. Popatrz - w przypadku Lecha wystarczyło dosłownie dw amiesiące troszkę innej polityki wizerunkowej - Draba, Wypych i przede wszystkim absolutny strzał w dziesiątkę!!! - czyli Stasiak i nagle - jak by to powiedzial Wasserman: "mamy taka oto sytuację" :) że przed świętami Bożego Narodzenia na pytanie "Kogo zaprosiłbyś do wigilijnego stołu" zdecydowana większość respondentów odpowiada że Lecha Kaczyńskiego. Jeszcze pół roku temu to był szok! Poza tym wracając do Jarosława miał kilka takich posunięć że czapki z głów: na przykład to "embargo" na występy w TVN i TVN24 - pół polski wrzeszczało: Zwariował! I co? - popatrz na TVN24 dziś a TVN24 przed tym posunięciem. Ja po prostu w niego wciąż wierzę
-
Gość: waw, 85.117.21.9*
2010/02/02 00:26:26
@Sarthran
Przepraszam Sarthran, jeszcze jedno zdanie, wiesz że ja jestem pierdoła :), nie zgodze się z Tobą ale tylko troszkę - otóż myśle że ideowość partii i jej wizerunkowa szlachetność jednak jest bardzo ważna. Nie tylko dla wyborców - partia prezentując swoją tożsamość programową nie daje przecież sygnału wyłącznie wyborcom - daje też sygnał ludziom którzy chcą w niej działać. A-ideowość i otwarte deklaracje że najwazniejszy jest zysk, pieniądz, rynek i jakaś bliżej nieokreślona nowoczesność jest sygnalem dla Palikotów, Misiaków, Chlebowskich czy Gradów że to ich miejsce, że tam się znajda ze swoimi metodami działania. A to początek końca - mimo wszystko więc uważam jednak że w nowoczesnym systemie politycznym partia bez etosu w programie prędzej czy później jest skazana na klęskę
-
2010/02/02 00:29:25
@sarthran
Spokojnie, spokojnie... Co by dało poświęcenie Kaczyńskiego pisałem jakiś czas temu. Kaczyński nikomu nie przeszkadza!!! Przeszkadza program PiS-u. Gdyby jutro Tusk zaczął realizować program PiS-u stałby sie tak samo znienawidzonym gnomem jak Kaczory. Pytasz się o pomysł na odświeżenie wizerunku PiS-u? A co w nim jest nieświeżego? Kiedy piszesz o niewybieralności Kaczyńskiego i balaście, to dokładnie powtarzasz tezy GW i TVN. I wszystko wskazuje, że przeciętny Kowalski (ja nim jestem) zagłosuje właśnie na Kaczyńskich. Dotychczasowy żelazny elektorat PiS w istotny sposób powiększył się o liczne grono młodzieży, która w 2007 r. głosowała na Tuska. Nie wierzysz? Poczytaj fora internetowe z gruntu nieprzyjazne PiS-owi. W rozpisanej dziś sondzie przez Dziennik, na pytanie czy zadasz jakieś pytanie Tuskowi 84% odpowiedziało NIE. Uważasz, że przy klawiaturach siedziały moherowe berety? Nie. To ci, co 2 lata temu zabierali babci dowód. @Sarthran, Kataryna systematycznie uczy tutaj samodzielnego myślenia. Zacznij więc robić to samodzielnie i nie powtarzaj tych bredni, które ciągle słychać w tych mediach, których nie oglądam. Ta sama uwaga dotyczy Mazura. Miałem okazję zamienić kilka słów z Jarosławem Kaczyńskim. W bezpośrednim kontakcie to wspaniały, ciepły człowiek o ogromnej charyzmie. Nie ściskałem ręki prezydenta, ale to pierwszy gruntownie wykształcony człowiek z piękną rodzinna tradycją. Jeśli wyciągasz wnioski na podstawie ich medialnego wizerunku, robionego kamerami TVN-u to popełniasz okropny błąd. Znaczenie ma tylko prawda. A o jej kształcie decydują fakty i tylko fakty. Na nich sie skupmy, a obraz PiS-u i jego liderów okaże sie zupełnie inny.
-
Gość: waw, 85.117.21.9*
2010/02/02 00:33:11
@Sarthran
A jak odświeżyć obraz PiS-u? - mówić ludziom o Katarynie:)
-
Gość: mazur, host-85-27-110-133.brutele.be
2010/02/02 00:56:15
W PO coś drgnęło. To dobrze, bo zachowanie 'czerwonoarmisty' Sekuły obraża już człowieka z przeciętnym poziomem inteligencji. Ciekawe, czy nie jest to po prostu skutek niezależności finansowej europosłów od hojności szefa partii (czytaj: niezależność od dobrze płatnej i 'wybieralnej' funkcji partyjnej)???
Bogusław Sonik zaskoczył mnie 'in plus':
SE: Ale jak to świadczy o PO? Zarzucaliście PiS, że bez Kaczyńskiego nie istnieje. Tymczasem Platforma też nie istnieje bez Tuska.
- To jest pewien problem. Generalnie wszystkimi partiami, także Platformą, zaczął rządzić strach i uległość. Perspektywa miejsca na liście w wyborach dominuje w postawach polityków, co musi być dla partii paraliżujące. (...)
(...)
SE: Zastanawiam się, co pokazują na temat Platformy obrady i zachowania jej posłów w komisji ds. afery hazardowej.
- Mam wrażenie, że członkowie tej komisji z PO czują się nadmiernie związani z partią. Reprezentują nadgorliwość, chcąc zminimalizować to, co się wydarzyło. Nadgorliwość zbędną, której nikt po nich nie oczekiwał, która może obrażać wyborców. Sam Mirosław Sekuła pierwszy raz występuje naprawdę publicznie, w świetle reflektorów. Czym innym jest jednak szefowanie NIK, przekładanie akt i dokumentów za biurkiem. Na jego obronę można powiedzieć tyle, że pewna doza formalizmu potrzebna jest do roli przewodniczącego. U niego zderzyła się jednak z pewną kostycznością jako człowieka.
(...)
- Polska scena partyjna, i nie jest to wyłącznie grzech Platformy, eliminuje bądź marginalizuje wyraziste osobowości. Nasze partie są dziś tworzone jako machiny do zdobywania i utrzymywania władzy, a nie miejsce dyskusji i debaty wewnętrznej.


Cały wywiad: www.se.pl/wydarzenia/opinie/platforma-rzadzi-strach-i-ulegosc_128532.html

@ Sarthran: Dzięki!
@ waw: Ja się tak szybko nie obrażam. Jednak Jarosław jest dla mnie skończony. Może zacząć pisać pamiętniki.
@ Dante: Bardzo romantyczny pomysł, ale jak powiedział poeta "sięgaj, gdzie wzrok nie sięga...". Pomysł nadaje się więc do pogłębienia i realizacji. Realizacji dlatego, że, jak już pisałem wielokrotnie, poziom dziennikarstwa w Polsce jest żenujący i IV-ta władza nie spełnia swojej podstawowej funkcji: Nie kontroluje władzy I, II i III, a często jest ślepym instrumentem w ich rękach.
-
Gość: Nie chce mi, akx111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/02 01:03:00
się GADAĆ. Do KATARYNY i innych - "wygoglajcie" se słowo "debilizacja".
KATARYNA - masz wszelkie prawa korzystać z tych "moich" zapisanych
faktów - patrz kabaret - tam.
Z poważaniem - ostatni raz w tym adresie klikam - sorry.
Pozdrawiam myślacych "własnym rozumem".
-
2010/02/02 02:06:13
@slawek-omar: nie mam telewizora, nie ogladam telewzji, gazety czytam w necie: nie mam czasu na takie pierdoly (praca, studia, itd), ograniczam sie do porannej prasowki po przyjsciu do biura, to tyle co do wplywu "propagandy TVN" na mnie. Co do Kaczynskiego: Slawku, zrob sobie takie cwiczenie, przejzyj sobie w necie wypowiedzi politykow europejskich, amerykanskich (prezencjem sposob wyslawiania sie, konstrukcje wypowiedzi, argumentacji, itd) i ich polskich odpowiedznikow. Bedziesz mial wtedy porownanie jaki jest "standard miedzynarodowy" a jaka jest "polska norma". Poniewaz w Polsce liderzy partii maja ogromny wplyw na wynik wyborczy, w interesie PiS-u i calej prawicy jest, by na jej czele stal czlowiek jak najlepiej przygotowany do tej roli. Jesli najlepsze co moze ona wydac z siebie to Jaroslaw, to bardzo zle to swiadczy o kondycji tego srodowiska. Jeszcze raz powtarzam, nie mam nic do Jaroslawa, ale czym innym sa moje sympatie do osoby prywatnej, a czym innym jest zdroworozsadkowy osad potencjalu politycznego jego osoby. W mojej ocenie PiS powinien szukac innego lidera, najlepiej takiego, ktory pozwolilby na otwarcie "lewego skrzydla".
-
Gość: Mc Milan, apn-95-41-211-75.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/02 08:20:21
Skoro dziennikarze są na usługach "SWOICH PRYNCYPAŁÓW", może trzeba by było wzorem akcji "KONIEC PZPN" zorganizować podobną. Manipulacje jakich dopuszczają się politycy, a w ślad za nimi "dziennikarze", powodują sytuację, w której społeczeństwo staje się STEROWALNE. "Informacje" podaje się "na talerzu" zwalniając ludzi z myślenia. Dziękuję KATARYNO za kolejny wpis. Tak trzymaj.
-
2010/02/02 09:05:13
@Sarthran
Kiedy piszesz: "Nasza dyskusja to spor o to co jest istota polityki: princypialnosc czy skutecznosc. Powtorze jeszcze raz podstawowym celem partii jest wladza a nie szlachetne idee i programy, ktore nigdy nie zostana zrealizowane", to nie mam żadnych argumentów na obronę swoich tez. Tyle tylko, że ja z Twoją wykładnią sensu polityki zupełnie się nie zgadzam, nawet jeżeli ma ona dominujący dziś charakter. Na przełomie XVi XVI wieku żył człowiek dzięki któremu zaistniał w świadomości masowej termin "machiavellizm". Oznacza on dokładnie to, o czym piszesz, socjotechnioczne metody prowadzące do zdobycia władzy, a następnie jej utrzymania. Tyle tylko, że dzisiaj wykształcony Europejczyk od partii powinien wymagać czegoś zupełnie innego. Jesteś wykształconym, młodym człowiekiem, więc nie muszę Ci tłumaczyć sensu istnienia demokracji parlamentarnych. Sens ten nie ma nic wspólnego z cynizmem Twojej postawy. Oczywiście, możesz twierdzić, że tak właśnie jest. ALE TAK BYĆ NIE POWINNO. Draństwo komisji śledczej nie zasługuje na naszą akceptację tylko dlatego, że było do przewidzenia i nikogo nie dziwi. Wynaturzona forma polskiej demokracji zasługuje na krytykę i działania zmierzające do zmiany tego stanu rzeczy, a nie godzenie się z tymi faktami. Dobrze opisujesz świat, zgadzam się z tym opisem, ale nie zgadzam się z taką realpolitik. Moim zdaniem sens życia człowieka to również w znacznym stopniu obowiązek stawiania sobie coraz wyższych wymagań, a nie tylko godzenie się z okrutną rzeczywistością. Piszesz: "nie mam telewizora, nie ogladam telewzji, gazety czytam w necie: nie mam czasu na takie pierdoly" - skoro tak, to skąd takie radykalne (i moim zdaniem niesprawiedliwe) sądy o Kaczyńskich i PiS. Przecież w jakiś sposób dochodzisz do takich a nie innych opinii. Gazety czytasz w necie, ale jakie gazety? Uderz sie w piersi Sarthran i odpowiedz sam sobie, czy te opinie są Twoje, czy też opiniami środowiska, w którym się obracasz? Czy przypadkiem nie wynikają z lenistwa, które często podpowiada nam skorzystanie z cudzej opinii zamiast podejmować wysiłek samodzielnego myślenia. To jest blog, na którym Kataryna uczy analizować fakty. Trzymaj sie więc faktów. One są przydatne również tam, gdzie trzeba wystawiać opinię naszym politykom. Pozdrawiam Cię.
-
2010/02/02 09:25:11
Sarthran pewnie tylko Wyborczą czyta ??? No bo Trybuna niedawno upadła :)
-
Gość: maurycy, apn-77-112-71-62.dynamic.gprs.plus.pl
2010/02/02 10:59:02
@Slawek.Omar @Sarthran
Przygladajac się Waszej dyskusji dochodzę do wniosku, że może warto dać jej szerszy kontekst.
W dzisiejszej Rzepie inspirujacy tekst serwuje Rafał Matyja ("Konstytucja w ręce mniejszości") skupiając się na potencji polskich elit wobec kolejnych debat konstytucyjnych. Matyja twierdzi, że polskie elity nie odegrały roli w debacie konstytucyjnej lat 90, nie stworzyły warunków efektywnej krytyki społecznej wobec ustanawianych po 1989 roku porządków, abdykowały ze swojej roli publicznej, koncentrując się na wąsko rozumianych interesach.
Otóż to! To wielostronne starcie wąsko rozumianych interesów różnych środowisk i grup, zaliczanych do elit, tworzy arene, na której poglądy typu @Sarthrana mogą wydawać się naturalne.
Matyja, jak go rozumiem, zachęca, aby z sytuacji kontrproduktywnych starć elit próbować wychodzić przy pomocy "ludzi dużego formatu" w debacie dotyczacej modernizacji państwa w nowych uwarunkowaniach i adekwatnych rozwiązań konstrytucyjnych.
Na użytek Waszej dyskusji można potraktować uwagi Matyi, jako propozycję ustalenia uwagi co do istoty przedmiotu władzy, jej aktualnych dylematów w Polsce, napięcia pomiędzy mechanizmami realnej władzy, a legitimizujacymi ją społecznymi celami i wartościami.
-
Gość: Kinga, nat3.net-access.pl
2010/02/02 11:05:54
Dla Mazur
Dla mnie to Tusk jest skończony i może pisać pamiętniki Zastanawiam się.kto i jakie "haki "ma na niego ,że tak się boi kandydawać na prezydenta.Przecież całe życie o tym marzył.
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/02 12:15:29
Nawiązując do dyskusji na temat: jaka jest współczesna polityka, a jaka być powinna, warto chyba zwrócić uwagę na dzisiejszy tekst Rafała Ziemkiewicza, w którym odniósł się on do opisywanego przez Hannę Arendt problemu banalności zła. Co powoduje, że wielu ludzi ogarnia apatia i zniechęcają się do otaczającej ich rzeczywistości (także tej dotyczącej sfery publicznej)? Gdy zło jest tak powszechne, że spotyka się je na każdym kroku, ludzi ogarnia poczucie bezsilności. Rozumiem zarzuty @Sarthrana, sam czułem się głęboko rozczarowany polityką PiS, zadawałem sobie pytanie, jak daleko idący kompromis ze złem jest możliwy i czy idąc na kompromis nie sprzeniewierzamy się jednak przewodniej idei. Czy cel uświęca środki? Koalicja z Lepperem, "dogadywanie" Lipińskiego z Begerową, populistyczne hasła. Ewidentne kłamstwa w sprawie zagłuszania pielęgniarek (abstrahując od tego, czy ta manifestacja była autentycznym protestem pielęgniarek, czy politycznym atakiem na rząd sterowanym przez opozycję). A gdzie standardy, powoływanie na stanowiska najlepszych, najzdolniejszych i najbardziej kompetentnych ludzi? Ci zatrudnieni w kancelarii Prezydenta to był prawdziwy dramat. Albo MSZ. Pamiętam artykuł o Fotydze. Poproszona o skomentowanie jakiegoś wydarzenia politycznego zgodziła się na wywiad, czym wprawiła w osłupienie dziennikarza (z zasady nie udzielała wywiadów). Dopytana o termin spotkania odpowiedziała w swoim stylu, że możliwe to będzie w przyszłym miesiącu:)
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/02 12:22:44
Trzeba jednak rozróżniać rzeczy istotne od mniej istotnych. Jeżeli sam nie możesz prowadzić działalności publicznej i realizować swoich ideałów w sposób bezpośredni, musisz wybrać swojego przedstawiciela, musisz wybrać większe dobro albo mniejsze zło.
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/02 12:37:39
Wydaje mi się, że częściej mamy do czynienia z tym drugim rodzajem dylematu, ale nie powinno nas to zniechęcać. Czytałem kiedyś o Pitagorejczykach.
-
2010/02/02 12:39:06
Oj @Dante, Dante...
Kiedy piszesz: - "Nie chodzi o to, by parę osób, które wiedzą już jak należy czytać Wyborczą..." - to rozumiem, że do tych nielicznych osób zaliczasz również siebie, tak?
Oj, @Dante, Dante... Wiesz może kto powiedział: "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"? Na szczęście znam również inną młodzież.

-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/02 12:41:52
Wśród wielu wskazań, którymi się w życiu kierowali Pitagorejczycy najbardziej podobało mi się takie:
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/02 13:00:38
jak usłyszysz coś głupiego, jakieś bluźnierstwo lub zniewagę
-
Gość: waw, 85.117.21.12*
2010/02/02 13:14:36
@Dante
Jak widać Pitagerejczycy głosili w swoich naukach uwielbienie anielskiej cierpliwości:) - wydusisz wreszcie z siebie te ich motta:)?
-
2010/02/02 13:19:29
Platforma wygrywa (i zapewne wygra) całą sprawę z jednego prostego powodu. Określenie "afera hazardowa" w żadnym wypadku nie oddaje istoty sprawy. Najgorsze jest to, że określenie to spodobało się równiż PiSiakom, którzy niemało przyczynili się do jego rozpropagowania. Jest to nazwa, która nie znaczy nic. W przeciwieństwie do afery Rywina. Bo mówiąc Rywin myślało się Miller....
PiS przegrał wtedy, gdy przyjął tę nazwę (tzn. afera hazardowa) jako własną, dobrze pasującą do istoty rzeczy. A od samego początku powinien walić po oczach Chlebowskim i Drzewieckim. Żadna tam "Afera hazardowa" Tylko i wyłącznie "Afera Chlebowskiego i Drzewieckiego". Nazwa która powinna rozbrzmiewać tysiąc razy dziennie w telewizji, radiu i prasie. Dlaczego? Bo mówiąc Chlebowski i Drzewiecki każdy będzie myślał Tusk.
Niby proste. Jednak jak widać nie dla wszystkich...
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/02 13:22:26
@waw
Mniej więcej o to chodzi, ale na tym blogu to filtr uczy anielskiej cierpliwości:) Próbowałem wielokrotnie, ale Pitagoras to spam więc filtr nie przepuszcza
-
2010/02/02 13:39:13
@anwo64
PiS jeszcze nie przegrał. Co do reszty, zgoda.
-
Gość: Cyceron, ehj29.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/02 14:02:08
Sekuła już nigdy nie będzie posłem, uważam , że facet , który tym samym wybrał dobro partii zamiast własnej rodziny nie może być uważany za prawdziwego mężczyznę, to partyjny wyrobnik , resztę powie mu jego żona i dzieci!
-
Gość: waw, 77-254-29-42.adsl.inetia.pl
2010/02/02 15:39:05
@Dante @Sarthran @Sławek
W kolejności alfabetycznej...chyba:) Nie porywają mnie dyskusje natury filozoficznej, w kręgu jakiejś bardzo uniwersalnej filozfii idei czy doktryn - prowadzonych w kontekście konkretnej sytuacji politycznej, ale życie publiczne kraju odbywa się przecież także na takich płaszczyznach. Mimo wszystko jednak w takiej dyskusji łatwo o chytry sofizmat - na przykład:
Dante pisze: "Czy cel uświęca środki? Koalicja z Lepperem, "dogadywanie" Lipińskiego z Begerową, populistyczne hasła"
Kiedy zejdziemy na ziemię :) - sorry za złosliwość, to sobie przypomnimy że PO nie przyjęło 9-ciu spośród 16 tek ministerialnych i ze nowe wybory w początku 2006 roku doprowadziły by do totalnego pata, bo wynik byłby niemal taki sam - za to zaś że powstała ta koalicja odpowiedzialność moim zdaniem ponosi głównie frakcja Schetyny w PO i jego strategia rządzenia (Rokita był wielkim orędownikiem PO-PiS-u), co do zaś "dogadywania się z Lipińskiego z Begerową" to przypomnę że Sekielski i Morozowski założyli podsłuch i kamerę w pokoju sejmowym, i to oni się dogadywali z Begerową żeby razem wykoleić rząd PiS-u. Lipiński przyszedł, wysłuchał warunki Begerowej i powiedział że przekaże prezesowi - prezes zaś powiedział krótko: NIE. I takie to było dogadywanie się. Lepiej więc analizowac fakty niż idee.
Bardzo zaś ciekawy wątek i to pozostający w ścisłym związku z waszą dyskusją jest to co poruszył @ANWO64
Istotnie, od lat jesteśmy świadkami zestawień np:"Afery hazardowej" z "osławioną ustawą Gosiewskiego"; "rządu Platformy Obywatelskiej" z "rządami braci Kaczyńskich", zarzutami do co jakiegos ministra w rządzie PO z wotum nieufności do wszystkich 17-tu ministórw rządu Kaczyńskiego, tekstami Tuska już od pierwszego tygodnia rządów PiS-u o tym że "każdy dzień rządów braci Kaczyńskich jest dniem straconym dla Poslki" - , w stosunku do w/w rozmów z Begerową byliśmy torpedowani hasłami "Korupcja polityczna" itp. Słowem jesteśmy świadkami chamskiej i agresywnej propagandy, nieuczciwej i wyrachowanej. Pytanie czy my powinniśmy robić tak samo. Czy chamstwo i metody Goebelsa powinny być powszechnie akceptowanymi sposobami prowadzenia polityki partii.
A moż ewłasnie nie - może własnie odwrotnie! - moze powinniśmy zacząć od siebie. Przecież to nie jest tak ze jest ten zły Kaczyński, ten zły Gosiewski a reszta zwolenników PiS-u jest powszechnie lubiana jako taka. My - "pisiory" powinniśmy być spokojni o nieagresywni, przekonywać, a nie oskarżać wszystkich o agenturę i slużbę Michnikowi. moze to truizm i naiwna utopia ale tak przekonamy wiele osób do naszych poglądów
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/02 15:42:39
@slawek.omar
Co do efektów polityki kadrowej PiS, to niektóre pożal się Boże przykłady mogłem obserwować na własne oczy w akcji, więc wiedzę mam wybiórczą, ale za to całkowicie pewną. Mariusza Kamińskiego za to baaardzo cenię, więc zdaję sobie sprawę, że nie na wszystkich stanowiskach umieszczano nierobów i miernoty. Wyborczą czytam bardzo sporadycznie i sięgam po nią dlatego, że lubię czytać teksty, z którymi się nie zgadzam, tak dla treningu cierpliwości i zgodnie z hasłem Pitagorejczyków, o którym chciałem napisać, ale nie dałem rady. Jeśli chodzi o cytat z Modrzewskiego, to w pełni się z nim identyfikuję. Nie wiem kogo Ty znasz, ale to budujące, że cieszysz się z nawiązywanych znajomości
-
Gość: , static-ip-77-89-124-174.promax.media.pl
2010/02/02 15:43:26
żałosna debiliada na ciemno
-
Gość: waw, 77-254-29-42.adsl.inetia.pl
2010/02/02 15:53:24
A Kataryna wróciła na Salon:)
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/02 16:22:08
@waw
Zgadzam się w 100% - spokój, przekonywanie, argumentacja. Jeśli chodzi o odpowiedzialność za powstanie koalicji z Lepperem, to oczywiście wiem, jaka była wtedy koncepcja i postawa PO (nawiasem mówiąc, nie wiem czy rząd POPiS podobał by mi się w efekcie bardziej niż ten z Samoobroną, ale zostawmy to na boku). Wciągnięcie Leppera do rządu, to było wprowadzenie szkodnika i łobuza do wielkiej polityki. Dla wszystkich myślących to było wtedy jasne jak słońce. Czy można iść na kompromis ze złem? Postawa Tuska i Schetyny obchodzi mnie mniej, bo nie mam w stosunku do nich wielkich oczekiwań. Jeżeli popieram Kaczyńskiego, to właśnie dlatego, że jest bezkompromisowy. Równie dobrze można rozgrzeszać Jaruzelskiego z wprowadzenia stanu wojennego. Nie miał innego wyjścia, bo jakby tego nie zrobił, Sowieci by go usunęli i wprowadzili kogoś na jego miejsce, kto by posłusznie wykonał rozkaz. Solidarności prawdopodobnie byłoby wszystko jedno, czy jest dławiona przez Jaruzelskiego, czy innego pana. Ale to nie Jaruzelski byłby wtedy sprawcą zła, tylko ktoś inny.
-
Gość: waw, 77-254-29-42.adsl.inetia.pl
2010/02/02 16:41:44
@Dante
Mimo wszystko jednak Lepper dostał szansę. Po wstępnych brylach przy premierostwie Marcinkiewicza doszło zmiany premiera,Kaczyński ustawił ich w szeregu, Lepper i Giertych zajęli się swoimi sprawami w ministerstwach - politycznie zaś ich rola została nazwana przez analityków rola "przystawek". Pamiętam ze nawet Wildstein ktory chyba średnio nadaje się do roli relatywisty był zaskoczony zmianą zachowań u Leppera. Tak czy owak efekt tego jest taki że dzis ...Leppera już na scenie politycznej nie ma, został wykorzystany i wypluty przez zawodową politykę. A swoją drogą czym się różni Lepper od Palikota? Obaj kłamią, obaj mają instynkt polityczny i obaj są calkowicie pozbawieni zasad. Różnią się tylko wykształceniem.
A tak generalnie to chy azostaliśmy sami na tym blogu, musimy sobie radzić w "swoim sosie", Kataryna wróciła do siebie
-
2010/02/02 20:39:08
@waw
"Leppera już na scenie politycznej nie ma, został wykorzystany i wypluty przez zawodową politykę.
O tym jaki jest Lepper wiedzial kazdy kto ogladal Widomosci chociaz 2 razy w roku.
Wyjscie honorowe bylo jedno . Stwierdzic ,ze mnie mozemy utworzyc wiekszosciowego rzadu , bez kruczkow i powolywania sie na budzet czy inne formalne przeszkody i oddac sprawe w rece prezydenta aby rozwiazal parlament.
Druga sprawa to potraktowanie Giertycha. Leppera nikt nie zalowal z wiadomych powodow. Giertych byl do konca lojalny wobec tego rzadu.
To nie polityka wykorzystala Leppera i Giertycha tylko konkretna partia i jej przywodcy.
Taktyka byla prosta zniszczyc obu i przejac ich wyborcow. Po czesci sie to udalo ale inni sie wkurzyli i pogonili wizjonerow.



-
Gość: krystyna, adbn240.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/02 21:35:35
Poproszę o wskazówkę jak znależć Katarynę w salonie.Dziękuję.
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/03 09:22:21
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2010/02/03 09:39:34
@waw
Mój dziadek powtarzał takie przysłowie: kto chodzi na skróty, ten gubi buty. Kaczyński poszedł na skróty i średnio się to dla niego skończyło. Rozumiem jego logikę: przewidywał, że to być może pierwszy i ostatni raz w jego życiu, kiedy los dał mu szansę objęcia władzy i realizacji swojego programu (przede wszystkim likwidacja pozostałości po systemie komunistycznym, walka z korupcją i reforma wymiaru sprawiedliwości). Ale nie można wprowadzać nowych, zdrowych standardów, jeżeli używa się podobnych metod, co poprzednicy. Innymi słowy - w moim przekonaniu - cel nie uświęca środków. Jeżeli przyjmujesz jakiś system moralny to musisz realizować go zawsze, bez względu na okoliczności. Złe drzewo nie przyniesie dobrych owoców, zgniła koalicja też nie.