pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Ustawa Gosiewskiego" według Cendrowskiej


Z kronikarskiego obowiązku, parę słów o tym jak w wyglądała "ustawa Gosiewskiego" według Anny Cendrowskiej, jednej z uczestniczek słynnego spotkania u Gosiewskiego. Zmęczyłam część stenogramu z jej przesłuchania, jeśli kolejne będą tak chaotyczne i nudne, to komisja straci swoje dwie ostatnie kibicki - Brygidę Grysiak i mnie. Skupiłam się na losach "ustawy Gosiewskiego", bo to chyba jedyny ciekawy wątek tego przesłuchania, a Karpiniuk już opowiada, że nie ma "afery hazardowej", tylko "afera Gosiewskiego". Warto więc wiedzieć co powiedziała osoba, która była w samym centrum zdarzeń gdy Gosiewski montował ustawę. Tym bardziej, że nie jest to osoba związana z PiSem, bo po zmianie rządu została w ministerstwie, brała udział w pisaniu "ustawy Kapicy", pisała nawet założenia do ustawy hazardowej właśnie uchwalonej, co chyba znaczy, że nawet po wybuchu "afery hazardowej" obecny rząd uważa ją za osobę wiarygodną i zaufaną, w każdym razie na tyle, żeby ją w tak kluczowym momencie znowu dopuścić do ustawy hazardowej. Oto co ta zaufana urzędniczka miała do powiedzenia na temat losów "ustawy Gosiewskiego". W punktach, i tylko dlatego, że temat będzie z pewnością wałkowany. Albo i nie, bo zdaje się mocno traci na sensacyjności.

Autorem projektu był Totalizator Sportowy
, tak w każdym razie powiedział Cendrowskiej jej ówczesny szef, wiceminister Marian Banaś. Cendrowska powiedziała też, że nikt tego nigdy nie krył. Nie jest natomiast jasne (dla mnie), czy to Totalizator Sportowy przyszedł do Banasia ze swoim projektem, czy został poproszony o  jego przygotowanie.  Cendrowska w którymś momencie mówi, że Banaś "zlecił przygotowanie tego projektu", z kontekstu wynika, że Totalizatorowi, ale niewykluczone, że to po prostu skrót myślowy Cendrowskiej.

Banaś i Cendrowska, której o projekcie powiedział, spotkali się z Jurgielem (wtedy wiceprzewodniczący klubu PiS), i zaproponowali mu przedstawienie tego projektu jako inicjatywy poselskiej. Od Jurgiela musiał się o tym pomyśle dowiedzieć Gosiewski.

Gosiewski w trybie pilnym wezwał do siebie Banasia (ostatecznie zamiast niego stawiła się Cendrowska), i 26 lipca odbyło się opisane w notatce Gosiewskiego spotkanie w składzie: Gosiewski, Jurgiel, Cendrowska. Z tego spotkania Cendrowska niewiele pamięta, ale po odczytaniu jej notatki Gosiewskiego zakwestionowała tylko sformułowanie o "uwikłanym departamencie", twierdząc, że ona by tak nie powiedziała, to pewnie skrót myślowy, a może tylko powtarzała jakąś myśl Banasia. Cendrowska nie podważyła treści notatki Gosiewskiego, można więc przyjąć, że spotkanie wyglądało mniej więcej tak jak jest w niej przedstawione.

Gosiewski przesłał projekt Ministrowi Finansów do konsultacji następnego dnia, a Minister Finansów puścił go do uzgodnień wewnątrzresortowych i projekt zaczął żyć swoim legislacyjnym życiem. Rządowym. Już na drugi dzień po spotkaniu, z Cendrowską referującą Gosiewskiemu pomysł Banasia, żeby ominąć ministerstwo i zgłosić projekt jako poselski, Gosiewski zrobił dokładnie odwrotnie - przesłał projekt do Ministerstwa Finansów, czyli tam gdzie według Banasia nie miał trafić. Decyzja Gosiewskiego była błyskawiczna, co chyba znaczy, że nie było w tej sprawie żadnych poważnych dylematów.

Gilowska powołała zespół roboczy do pracy nad projektem nowelizacji, nie był to jednak ten sam projekt, który przyniósł Totalizator, tylko inny, choć w jakimś stopniu się na nim się opierający. O tym, żeby to tamten projekt był punktem wyjścia zdecydował Banaś, choć ten wątek wymaga dodatkowego zbadania, bo Cendrowska trochę się plątała, i w dalszej części mówiła już, że punktem wyjścia były dla niej wytyczne Gilowskiej, a oni tylko kilka rzeczy wzięli z projektu Totalizatora. Do zespołu roboczego zaproszono także przedstawicieli Totalizatora Sportowego, którego reprezentował Grzegorz Maj. Brał on zatem udział w pracach nad ustawą najzupełniej jawnie, i na podstawie formalnego zaproszenia. Przedstawicieli Totalizatora zgłosił jego właściciel, czyli Minister Skarbu Państwa.

Totalizator Sportowy nie bardzo był zadowolony z prac zespołu. Cendrowska zaprzeczyła, że ktoś jej kazał siedzieć cicho, albo, że ona wydała takie polecenie swoim pracownikom. Wspomniała natomiast, że Totalizator skarżył się, nawet pisemnie, na zbyt szybkie (!) tempo prac zespołu, narzekał też, że jego uwagi nie są uwzględniane w stopniu go satysfakcjonującym. W czasie prac zespołu Totalizator skupił się głównie na postulatach związanych z podatkami dla wideoloterii i dopłatami. Chciał obniżenia podatków do 20% (pomysł został odrzucony), i zrównania wszystkich gier jeśli chodzi o dopłaty (pomysł został przyjęty). Zapytana wprost, czy Totalizator "miał bezpośredni wpływ na prace nad ustawą" odpowiedziała "No, biorąc pod uwagę, że brał udział w pracach zespołu, no to, no, można tak powiedzieć". W którymś momencie Totalizator wycofał nawet swoich przedstawicieli z prac zespołu, i skarżył się Drabie na to jak zespół pracuje. 

Tak to mniej więcej wyglądało według Cendrowskiej, choć posłowie nie drążyli wystarczająco najciekawszych wątków. Dużo sobie obiecuję po zeznaniach Banasia, bo wyrasta tu na kluczową postać, to on przyniósł projekt do ministerstwa, to on powiedział, że trzeba go z niego wyprowadzić - bardzo jestem ciekawa powodów, zwłaszcza tego pomysłu na wyprowadzanie ustawy z ministerstwa, bo nie bardzo go rozumiem. Faktem jest natomiast, że pomysł nie chwycił, Banaś wrzucił go Jurgielowi, Jurgiel Gosiewskiemu, Gosiewski wezwał pomysłodawców i już na drugi dzień zrobił dokładnie to, czego miał nie robić, czyli puścił projekt ścieżką "rządową", i jeszcze napisał ze spotkania notatkę dla premiera.

Albo to wszystko ma jakieś trzecie dno, którego jeszcze nie rozumiem, albo Gosiewski jest umoczony w aferę hazardową, tak jak kiedyś Kaczyński w mafię paliwową. Gosiewski ani nie jest autorem projektu, ani nie on wymyślił, żeby go puścić przez Sejm, ani nawet niczego nie ukrywał i od razu wszystko wypaplał i szefowi swoich rozmówców, i swojemu własnemu. Nie oddał żadnej przysługi lobbystom (nawet gdyby uznać, że sprzyjanie interesom spółki Skarbu Państwa jest z gruntu złe), albo był w tym oddawaniu tak przebiegły, że mimo intensywnych poszukiwań nie można trafić na żaden ślad. A zespół Gilowskiej do tego stopnia nie spełniał oczekiwań Totalizatora, że ten się w końcu wziął i obraził. Nie bardzo rozumiem na czym polegała tajemnica Gosiewskiego, liczę, że  komisja jak najszybciej wezwie Jurgiela, Banasia i Gosiewskiego, zanim publiczność się znudzi, a oni zdążą się dobrze zastanowić, co i jak mówić, żebyśmy już nic z tego nie zrozumieli.

Chciałabym się w końcu dowiedzieć na czym polega wina Gosiewskiego, tak wielka, że Karpiniuk mówi już, że nie ma żadnej "afery hazardowej", jest tylko "afera Gosiewskiego". Póki co jednak, żaden polityk ani dziennikarz, nawet z tych najbardziej przekonanych, nie wyjaśnił na czym konkretnie ta afera miałaby polegać. Może więcej wyjaśnią przesłuchania Jurgiela i Banasia. Wątek Gosiewskiego interesuje mnie szczególnie, bo jest to afera-widmo. Mam wrażenie, że od dawna politycy i dziennikarze są przekonani, że Gosiewski jest mocno umoczony, bardzo jestem ciekawa, czy to przekonanie oparte na faktach, które wszyscy znają tylko "babci", czyli opinii publicznej, się o tym nie mówi, czy na plotkach, co by znaczyło, że ich wpływ na politykę i opinię publiczną zaczyna być niebezpieczny. O udziale Gosiewskiego w pracach nad ustawą szepcze się po kątach od samego początku, tylko nikt nie umie tego szeptu przełożyć na konkret, a urzędniczka, która była jedną z trzech uczestników podejrzanego rzekomo spotkania u Gosiewskiego, jakby nigdy nic pisze kolejne ustawy, dla kolejnego rządu.

Aha, jeszcze jedno. Jeśli ktoś (poza dziennikarzami i politykami Platformy) nadal traktuje poważnie "analizę CBA", to z przykrością informuję, że zeznania Cendrowskiej podważyły jej najważniejsze "ustalenia". To już jednak chyba nieistotne bo Gazeta Wyborcza rozkręca kolejną wielką aferę, tym razem lobbystą od wideoloterii okaże się sam Mariusz Kamiński. Newsweek też już grzeje temat, do południa powinien się znaleźć na wszystkich "jedynkach". Trzymajcie się krzeseł bo będzie się działo, początek jest zachęcający :)

Dominika Wielowieyska, Wojciech Czuchnowski: To za czasu rządu Jarosława Kaczyńskiego analityk CBA w służbowej notatce opisywał dziwną aktywność polityka PiS Przemysława Gosiewskiego w sprawie wprowadzenia wideoloterii. Szef CBA Mariusz Kamiński notatkę zlekceważył - nic nie wiadomo, by założył podsłuchy jej bohaterom. Choć analityk CBA przekonywał, że chodzi tu o interesy prywatnej firmy G-Tech, która miała organizować wideoloterie dla Totalizatora Sportowego. Co ciekawe, sam Mariusz Kamiński domagał się obniżki podatków od wideoloterii, co było w interesie nie tylko Totalizatora, ale także G-Techu.


Przesłuchanie Anny Cendrowskiej
Gazeta Wyborcza o Kamińskim lobbyście


środa, 09 grudnia 2009, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/12/09 09:57:42
Kataryno, od dawna pisałaś, skąd pomysł na "aferą Gosiewskiego". Nieważne, czy Kowalski ukradł rower, czy jemu ukradli, w każdym razie zamieszany był w kradzież i, jak to w tym przednim dowcipie, niesmak pozostaje.
Drodzy forumowicze, nie piszcie o "znakomitym przygotowaniu przez specjalistów z najwyższej półki", bo całe te gierki PR dla ratowania Tuska są na poziomie piaskownicy przygotowywane przez quasispecjalistów dla quasipolityków. Głupie zagrywki, po których media podtrzymują w PO nadzieję, że naród można dymać (proszę o wybaczenie tego brutalnego określenia, ale doskonale oddaje mentalność PO) bez końca. Tymczasem to nie jest quasinaród, jak marzy się Tuskowi, lecz NARÓD.
-
Gość: Bwana Kubwa, s01cfpi.pkobp.pl
2009/12/09 10:22:57
Odnoszę coraz bardziej wrażenie że żyjemy w Matrixie. Że ludki typu Sekuła, Karpiniuk, Halicki, Wielowieyska, i sam Tusk, to tylko pionki, które ktoś po szachownicy przestawia jak chce. Że o nas samych nie wspomnę. Chciałbym dożyć takiej chwili, kiedy owego ktosia uda się ujawnić i wypieprzyć z Polski
-
Gość: Wet, 77-253-173-105.adsl.inetia.pl
2009/12/09 10:24:44
Czytam od kilku miesięcy - dzięki.
-
2009/12/09 10:57:14
Kto to ten Banaś? Co robił wcześniej i później?
-
Gość: Mirage, elb193.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/09 11:42:32
Kataryna, tak się dziś zastanawiam, czy Twoje publiczne analizy nie pomagają czasem cmentarnym demokratom w przygotowaniu linii obrony, czyta Cię pewnie wiele osób lecz batalia o polska demokrację odbędzie się jednak w komisji hazardowej i mediach, ale może przesadzam.
-
2009/12/09 12:11:14
@Mirage
batalia o Polskę w najmniejszym stopniu nie odbędzie się w komisji hazardowej. Media również ją już rozstrzygnęły. GFK dla Rzplitej dała PO 50% poparcia. Gdyby to było dla GW, to powiem, bez kozery, że byłoby "pincet". Nie tu więc należy upatrywać miejsca batalii. Stanie się to przy urnach wyborczych, a do tej batalii tego co pisze Kataryna nie można przecenić. Propagujmy więc ten adres, zachęcajmy znajomych do czytania, i znajomych znajomych też. Rozsyłajmy ten adres mailami. Tyle możemy zrobić. I nie przejmujmy się komisją hazardową i mediami. Róbmy to, co możemy MY zrobić i nie oglądajmy się na to, co robią inni, lecz rozliczajmy siebie z własnego działania. W przeciwnym razie równie dobrze ten blog może od jutra przestać istnieć.
Pozdrawiam wszystkich
-
Gość: gordon, 94.75.121.*
2009/12/09 12:39:34
do Bwana Kubwa..dobre odnosisz wrażenie, red. Michalkiewicz juz dawno napisał ,cyt; ..odnoszę dziwne i nieodparte wrażenie, ze główny ośrodek decyzyjny w Polsce znajduje sie gdzieś poza Rządem.."
-
Gość: jw, axe23.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/09 13:25:07
Afera jest, bo Gosiu w odróznieniu od Śłoneczka Peru i iego piłkarzykuf cuś robił w rządzie. A porzecie nie poto siem idzie w ministry żeby się plamić robotom.
-
Gość: stan, tor-exit.eicat.ca
2009/12/09 14:41:59
@slawek.omar

A coz to takiego GFK, wyrocznia ?...


Wpisz w Google: gfk, klub, nagrody

i ... wyciagnij wnioski.



-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/09 14:42:25
O lobbowaniu Kamńskiego na rzeczTS mówią i piszą już wszyscy. Mówi się równiez o przesłuchaniu Chlebowskiego, Drzewieckiego w grudniu - posłowie Pis mówią o nocy sylwestrowej.
A tak w ogóle smutno na duszy jak się ogląda te wszystkie komisje i bezczelność POwców - dzisiaj komisja naciskowa, w której przewodniczy P. Czuma ( chyba tylko dlatego aby spłacić długi)
-
Gość: wawa.b, 77-254-187-248.adsl.inetia.pl
2009/12/09 15:14:27
Pamiętam jak Rokita działał jeszcze z życiu politycznym to, czy się go lubiło czy nie, był personą która kształtowała życie publiczne. Jak coś sie działo w kraju to zanim człowiek wygłosił własny pogląd to czekał co powie Rokita. I to niezaleznie czy się z nim człowiek zgadzał czy nie - on po prostu kształtował światopogląd choć go nie dyktował. I od dłuższego czasu mam wrażenie że Kataryna zajęła na "scenie publicznej" takie właśnie miejsce.Te blogi są potrzebne jeszcze z innego powodu. Poszczególne partie skupiają grupy ludzi którym odpowiada nawet nie tyle ideologia programowa co wizerunek i sposób funkcjonowania partii. I akurat się zdarzyło ze rządzi partia która skupia ludzi którzy nie wyznają kompletnie żadnych zasad etycznych w działalności publicznej - jeśli Karpiniukowi, Palikotowi, Nowakowi czy nawet Dolniakowi i Halickiemu na rękę była by informacja że adwersarz jest akoholikiem albo złodziejem to dzień później pół Polski wie że jest alkoholikiem albo złodziejem (Przykładów jest mnóstwo od Lecha Kaczyńskiego, przez Wojciecha Sumlińskiego po rzeczniczkę Wyższego Urzedu Górniczego). Kłamstwo i bezczelność stało się podstawowym narzędziem uprawiania polityki bo PO skupia ludzi kierujących się takimi zasadami i metodami. Nie biorą pod uwagę że mogą przegrać jakąkolwiek sprawę, jakąkolwiek dyskusję... i nie przegrywają - choćby mieli kłamać i pomawiać. Z kłamcą nie da się wygrać na argumenty w dyskusji. To nie ideologia tylko typ człowieka. Przykład? - Kaczyński wraca ze szczytu NATO po wyborze Rasmussena, na drugi dzień okazuje się że nie mógł się skontaktować o pierwszej w nocy z Tuskiem. Chlebowski pytany na następny dzień rano o tą sprawę w radiowej "Trójce" bez chwili wahania wali:"Prezydent był pijany" - to są właśnie te metody. Dzięki Kataryna że analizujesz i komentujesz wydarzenia z tej komisji bo tylko dzieki Twoim blogom dla wielu ludzi, i dla mnie, ta komisja w ogóle spełnia swoją rolę.
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/09 16:04:14
Wawa ma rację, ale sposób prowadzenia dyskusji też był inny. Teraz króluje agresja, natarczywość, zniecierpliwienie no i chamstwo. Prowadzący dyskusje zadaje pytanie i nie czeka na odpowiedź tylko wali następne. To jest tragiczne. A P. Kataryna jest dla nas skarbem - prawdziwym skarbem. Pozdrawiam
-
Gość: Crofter, host86-131-164-201.range86-131.btcentralplus.com
2009/12/09 16:15:24
@slawek.omar
'całe te gierki PR dla ratowania Tuska są na poziomie piaskownicy'
Szanowny Panie,
Tak jak 'Rekopis znaleziony w Saragossie' nie zblizy sie do sukcesow kasowych 'Rambo III' i podobnym produkcjom tak ludzie Panskiego pokroju nie 'przebija' w debacie motlochu (przepraszam ale nie znajduje wlasciwszego okreslenia) przyprowadzonego przez Tuska na debate z Kaczynskim. A ta debata chyba jednak byla 'gwozdziem do trumny' PIS'u. I to wszystko, poczawszy od pociagniecia we wlasnym kierunku przez Tuska podanej reki Kaczynskiego, bylo wypracowane przez ten PR 'na poziomie piaskownicy'.
Problem glebokiej niecheci do PIS (?50% wyborcow) nie jest chyba calkiem racjonalny. Czesto odnosze wrazenie ze w gre wchodza ogromne emocje. Moze to wszystko zaczelo sie od niespodziewanych porazek w wyborach PO i Tuska? Potem juz tylko kolejne wzmocnienia (brak POPIS, Lepper, Giertych, rozne niezrecznosci i wpadki). Tak czy inaczej, nie mam najmniejszego pojecia co ten tred mogloby odwrocic. A bardzo bym chcial by tak sie stalo...
Pozdrawiam
-
Gość: Robertus Maximus, elb193.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/09 16:35:36
Ciekawe ile dziś w sodażach ma Sobotko, który za starachowicki przeciek dostał 4 lata bez zawieszenia?
-
Gość: wseliniak, cbx114.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/09 17:20:49
czesc. wlanie przeczytalem cos o AH na wp. w tekscie jest tez pochwala dla autorki bloga: kataryny.
sondaz.wp.pl/kat,27417,wid,11760462,wiadomosc.html
pozdrawiam
-
2009/12/09 17:24:27
@Crofter
Żyjemy w dwóch różnych rzeczywistościach. Z jednej strony tej wykreowanej przez media, w której Tusk z PO jest uosobieniem pokoju i jedyną szansą dla Polski i z drugiej strony tej, obrazowanej przez ulicę, zatłoczone autobusy komunikacji miejskiej, tramwaje i kolejki do lekarza. W zasadzie nie oglądam telewizji, a pewne kanały w moim pilocie nie istnieją. Nawet nie wymawiam ich nazwy, aby nie psuć sobie nastroju. Może dlatego od kilku lat wolny od medialnej rzeczywistości mam możliwość obserwować, jak wokół mnie zmieniają się prawdziwe nastroje, a nie te wykreowane przez media. Pracuję w środowisku wrogim PiS-owi. Pracuję w mateczniku PO, gdzie 2 lata temu drwiono z moich poglądów politycznych. Dzisiaj nie jestem już osamotnionym przeciwnikiem PO. Poparcie dla PO z 95% zmalało do 60%. Wykształcona młodzież w sondażu internetowym (o ile mnie pamięć nie myli to portal WP albo Dziennika) w I turze wyborów przytłaczającą większością głosów wybrała na prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dwa lata temu ta młodzież odbierała babci dowód ii doprowadziłai Platformę do zwycięstwa. I, mój drogi Crofterze, nie zapominaj, że rok 56, 70, 76, 80 i 89 w Polsce zrobili nie profesorowie i dziennikarze, ale robotnicy. Jakim poparciem cieszy się dziś PO wiedzielibyśmy, gdyby udało nam się jakimś cudem poznać rzeczywistą sprzedaż GW. Zapewniam Cię, że czytelnicy tej gazety najbliższych wyborów nie wygrają.
-
Gość: Crofter, host86-131-164-201.range86-131.btcentralplus.com
2009/12/09 17:48:31
@slawek.omar
Coz - oby to byla jakas szansa. Znam jedynie sytuacje polityczna z internetu bo, po pierwszej emigracji w latach 80-tych za sprawa komunistow i nierozsadnym powrocie, jestem na drugiej i chyba ostatecznej emigracji za sprawa... postkomunistow. Organicznie nie toleruje faszyzmu, komunizmu, kapo, gestapo, UB, KGB, TW, korupcji itd. i, co najbardziej bolesnie odczuwam, niemoznosci odpowiedniego rozliczania za niegodziwosci. To co sie dzieje od lat w kraju jest przygnebiajace.
Ale nawet jesli istnieje jakas pozytywna tendencja to rodzi sie pytanie: z kim PIS moglby zawrzec koalicje po wygranych wyborach? Znowu stanie pod sciana?
-
Gość: marek 9, public-gprs79923.centertel.pl
2009/12/09 18:27:25
Osobiscie pamietam komunizm nie jako dyktaturę, nie jako kraj, gdzie szaleją milicyjne
oddziały, chociaż tak równiez było, ale jako jakis teatr absurdu. jakies wielkie widowisko, gdzie ludzie grali role ktore na zdrowy rozum nie powinni grac. Dla mnie
komunizm nie był wiec dyktatura proletariatu, tak chciała teoria, ale dyktatura obłudy. Tak to wtedy odczywalaem i co bardzo dziwne , tak czyje sie teraz. Na moim oczach odbywa sie jakies dziwne widowisko. Wiem, a nawet czuje to całym ciałem, że
dwa dodac dwa jest cztery, ale cóz z tego gdy wiekszosc mowi,ze to nie prawda.
Wiadomo jaki jest koń, ale gdy tylko opuscze ten blog zaraz spotykam mnostwo ludzi ktorzy mowia ze kon ma cos z kucyka ze jest w paski i jestem jakis niedouczony.
Bardzo czesto w tym blogu czytam Sławaka. Jest to bardzo szlachetny człowiek, ktory, tak mi sie przynajmniej zdaje jest pelen optymizmy,ze gdy przyjda wybory ludzie pokaza Platformie gdzie jej miejsce. Slawku bardzo chciałbym abys miał racje, bardzo chcialbym aby twoja szlachetnosc czy zxdrowy rozsadek wygrał, ale boje sie, że może byc inaczej. Moze chory jestem na pesymizm czy brak mi ducha ale nasze społeczenstwo jest umyslowo leniwe, gnusne, powiedziałbym nawet chlopskie. Brak mi
wokól ducha romantycznego. Patrzymy w jakies wscieklosci na TVN, potem umieramy, lezymy na jakims polu, a wokół kruki i chłopy które nam buty ściagaja. Wizja tragiczna,
ale zaraz pojawi sie gosc 66 ktory nas obsmieje. I powie - skin of the culture.
Co do naszego społeczenstwa, co do Polakow, to prosze, Wy wszysc ktorzyprzeczytacie ten wpis obejrzcie sobie kroniki filmowe z lat 50-tych, czy 60- tych
Ciagle tam, w zasadzie co tydzien była walka ze spekulacją, z kelnerami, z szarą
strefą, ale przeciez prawda była jedna. Panstwo nie moze handlowac marchewka. Ta prawda zajela Nam wszystkim mnóstwo lat. Pokolenia. Pisze o dupereli, o marchewsce, tylko o handlu, az strach powiedziec co bedzie gdy zaczniemy mowic o prawdzie.
Pozdrawiam Was wszystkuch moi kochani Forumowicze.







































-
Gość: kacper, acwu223.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/09 18:50:14
Czy zauważyliście,że TVN24 w dyskusjach, w których występuje PO i PiS, podkręca głośność w mikrofonie PO-wca. Może mam wadę słuchu?
-
2009/12/09 18:55:40
Hehhe, wrzutka Wyborczej doprawdy sensacyjna, na podstawie jednego zdania. :)

I ciągle tłuką o analizie. Ale to już manipulacja, bo dość czasu mieli, żeby się zapoznać dogłębnie z prasówką CBA.

Pozdro
-
2009/12/09 19:12:18
Mam pytanie do tych którzy mienią się przyjacielami_ kataryny , co Wy schlebodawcy zrobiliście w tym temacie aby teksty _kataryny _nie były tylko głosem w necie?
Samo dobre słowa to zdecydowanie za mało aby poprawić stan obecny czyli łajdactwa i szalbierstwa władzy wyrugować z życia naszego codziennego.
Co ja uczyniłem w tym temacie?
Ano powieliłem w ilości sztuk 40 i przekazałem tym którzy nie posiadają dojścia do internetu .
Głównie są to osoby w wieku ,emerytalnym.
Kolejna uwaga , proszę aby nie łajać kogoś z pod znaku 66 .
Dlaczego?
Bo to przypomina tych z którymi_ kataryna _i MY wszyscy walczymy ?
Pozostawmy zamordyzm i inne kneblowania dla starej gwardii z minionej epoki!

-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/09 19:34:10
najciekawsze w tym wszystkim jest tak bez zenady przyznanie sie w koncu, ze nikomu na tym forum nie zalezy na ustaleniu: jak powinno wygladac lobbowanie, jak nie dopuscic do przekretow i jak nie dopuszczac, wykrywac czy karac za przecieki
Caly czas chodzi - co juz w tej chwili piszecie otwarcie, aby tak ustawic wrazenie tej afery, by Tusk polegl w wyborach. Wszelkie chwyty dozwolone i stad mamy "afere Gosiewskiego" na zasadzie lustzranego odbicia poprzedniej tezy Kaczynskiego, ze "jest to afera, ktora przebija Rywina i starachowicka razem wziete".

bo całe te gierki PR dla ratowania Tuska są na poziomie piaskownicy

Tusk sie ma akurat dobrze, widac poziom piaskownicy wystarczy.

W "Panu Tadeuszu" mamy ta wspaniala scene Macka Dobrzanskiego, co mowi: "glupcy, jeszcze wczoraj radziliscie o Rzeczpospolitej a dzis nic innego, tylko hajda na Soplicow ?". Jak sie komus zlewa wszystko w jedno: naprawa Rzeczpospolitej moze byc tylko mozliwa przez wyrzucenie Tuska i odebranie mu wladzy (przez kogo? od razu sie rodzi pytanie) to znaczy , ze kiep i traba i dlatego albo sam swiadomie oszukuje wszystkich albo nie potrafi zrozumiec co to oznacza kompromis w rzadzeniu (gdzie trzeba sie przyzwyczaic, ze lepiej aby sprawy szly w dobrym kierunku niz aby Kowalski czy Malinowski akurat rzadzil).

Ciagle ten sam leit-motiv z afery hazardowej, widac smak krwi juz zupelnie odebral myslenie, slinka pociekla i sie mialo apetyt na cos innego niz na naprawe Rzeczpospolitej.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/09 19:42:27
Problem glebokiej niecheci do PIS (?50% wyborcow) nie jest chyba calkiem racjonalny.

po co zajmowac sie wyborcami ?
Jakby jakims cudem (cuda sie zdarzaja, szczegolnie w Polsce) PiS wygral - jestescie sobie w stanie wyobrazic te panstwo ?

To gratuluje fantazji.

PS Jaroslaw Kaczynski w kolejnym swoim bujaniu w oblokach wyznal, ze chcialby aby Polska byla na wzor Bawarii.
A dlaczego nie np. Polska na wzor wyspy Fuji, ze wspanialymi kapieliskami, klimatem, pieknymi dziewczetami ? Wtedy juz bym na pewno za Jaroslawem zaglosowal.
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/09 20:15:50
66
A co ty proponujesz dla naprawy Rzeczpospolitej- tylko cyniczne uwagi na nasze spostrzeżenia? Chyba gołym okiem widać, że ten rząd nie radzi sobie z reformatorskim zacięciem obiecywanym w kampanii wyborczej, ale świetnie sobie radzi z interesami swoich posłów. Z oddali widać inaczej, To jest moja ojczyzna i chcę, aby moje wnuki rosły, uczyły się i pracowały dla mojej, naszej RP. Żeby rząd wiedział, że to jest wielki zaszczyt pracować w imieniu swych wyborców na rzecz Polski - ojczyzny - tak, to są słowa których się nie wstydzę, bo patriotyzm to jest dla mnie i mojej rodziny czymś zwyczajnym, ale pięknym zarazem.
Kataryno;
Jeżeli we dwie z Grysiak dokladnie analizujecie dokumenty ustawy Gosiewskiego, to jestem spokojna o nastawienie TVN do sprawy i na pewno nie mogą tego zniekształcać . Zresztą dzisiaj jakiś spokój w tym temacie jest.
Chciałabym tylko, aby Pis był bardziej zdecydowany w swoich konferencjach, oświadczeniach, nie wiem już jak to nazwać Te ich wystąpienia są strasznie nudne, a powinny być porywające, bo i temat jest tego wart. Nie wiem jak do nich trafić Może jestem naiwna, ale mam nadzieje, że przez blog Kataryny coś do nich dotrze.
-
2009/12/09 20:26:50
@Kanadyjczyk

Wszystkim zależy i wszyscy wiedzą. Lobbowanie polega na przepychaniu ustawy...
w cmentarnej scenerii.

Lobbysta i lobbowany umawiają się na CPN, później pre-paidem zmieniają miejsce lobbingu na cmentarz.

Z czym masz problem?
-
2009/12/09 21:06:54
Szanowni Userzy .
Do pewnego czasu byłem wielkim fanem wszystkich poczynań TVN i temu pochodnych.
Ale jak do tworzenie newsów zabrał się właściciel to sorki ale to było przegięcie absolutne
Wielka szkoda że całkiem niezłe tuzy medialne poszły w spolegliwość i robią za przydupasów!
Naprawdę czas aby szef I.T.I. przeszedł na emeryturę i dał sobie siana aby ludkowie o bardziej otwartych umysłach zaczęli władać takim medium jak kanał informacyjny który mieni się pierwszym informacyjnym.
Panie Mariuszu Walter pańska telewizornia przypomina tubę minionej epoki czyli ...witamy w Peereelu...bis...!!
Mariuszu Walter nie tocz bojów z ojcem Dyrektorem !
Mariuszu Walter nie tocz wojenek z telewizją publiczną !
Mariuszu Walter daj więcej WOLNOŚCI dla dziennikarzy w TVN, jest ich tam sporo!

-
Gość: wawa.b, 85.117.20.5*
2009/12/09 21:18:43
@66.244...
Wiem, wkurzasz się bo Ci takie zaangażowanie emocjonalne zwolenników PiS-u zalatuje jakąś machającą parasolkami moherową demencją. Moze i coś w tym jest, ja też się krzywię jak słysze na forach obraźliwe określenia na Tuska czy Schetynę. Ale powiem Ci 66.244.. z własnego podwórka - czasem ta zajadłość wynika z ...bezradności. Bezradności bo nie moge pagadać ze znajomymi w biurze, bo nie mogę spokojnie mówić o swoich poglądach jak gadam w rodzinie żony, bo nie moge wreszcie publicznie powiedzieć co myślę wśród obcych ludzi na imprezie. Bo mimo że mam swoje przemyślenia i uczciwe poglądy to nie moge o nich powiedzieć bo w życiu publicznym przy okazji polityki jednej z partii wprowadzono totalitarne mechanizmy. Wchodzę do administracji pewnego dużego szpitala, dawniej wojewódzkiego, załatwić sprawę o którą zabiegał właśnie szef tegoż szpitala, otwieram drzwi i czytam przed soba na ścianie wielki transparent: "Przeproście i spierd..." wpisany w logo PiS-u. Z ciekawości loguję się na stronie muzeum IV RP, loguję się i ....jak w reklamie - "cenka mi opada" - to cały potral propagandowy powstały do walki z ludźmi związanymi w jakikolwiek sposób z PiS-em. Wreszcie przed wyborami mam niepowtarzalną szansę dostać na swoją skrzynkę setki paszkwili i fotomontaży, np z żoną Lecha Kaczyńskiego z wydłużonym w shopie nosem albo z Kaczyńskim obrobionym tak żeby wsród przywódców obcych państw wygladał na dwa razy mniejszego. Czy na takie "przyjemności" są narażeni zwolennicy PO? Albo jakiejkolwiek innej partii? Wobec ludzi którym ufam stosuje się metody łajdackie - z publicznym oskarżaniem o alkoholizm, homoseksualizm i przeróżne choroby włącznie. To zwykła polityczna łobuzeria. Zresztą Kataryna też miała szansę to na własnej skórze doświadczyć. Dlatego wchodzimy tu, żeby pogadać i żeby przynajmniej tu wymienić się poglądami i przeanalizować wydarzenia tak zeby nikt nas nie opluł. Ja rozumiem ze każda partia jest wyrazicielem status sqo jakiejś grupy społecznej - Platforma w sprytny sposób oszukała ludzi młodych, wykształconych, najczęsciej nie interesujących się polityką na codzień że w "kulturalnych okularach" i drogich garniturach reprezentuje ich status, ich dorobek i pozycję społeczną. Fajnie że tu wszedłeś 66.244... bo tu mozesz sobie przeczytać jakimi metodami PO reprezentuje młodych wykształconych ludzi w życiu publicznym. Kurdę, się rozgadałem, już znikam
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/09 21:37:39
Wawa, proszę Cię, nie tak to wygląda. A o co ma się wkurzać 66 jak go tu nie ma? Niech się cieszy ze swojego wyboru, albo ryczy w nasz mankiet. Ale niech będzie uczciwy.
-
Gość: Kinga, nat5.net-access.pl
2009/12/09 21:40:55
Wściekłość Tuska
Tusk oficjalnie jest wściekły, że wygryźli z komisji" hazardowej" Zb. Wassermana i B.Kempę, ale prywatnie cieszy się i zaciera ręce.
-
Gość: wawa.b, 85.117.20.5*
2009/12/09 21:58:51
Stara - trochę głupio mi tak do Ciebie mówić :), nie gniewaj się, ale sęk w tym, moim zdaniem że 66 jest uczciwy. Jak patrzę na przykład na Grada, albo Karpiniuka albo nawet Palikota to wierz mi - oni naprawdę są święcie przekonani ze są uczciwi - oni po prostu nie potrafią inaczej działać w życiu. Dlatego to nie metoda żeby sie na nich wkurzac i czekać aż się zreflektują - oni się nie zreflektują bo nawet nie beda wiedzieli w którą stronę. Grad jest tu dobrym przykładem - dla mnie w każdym razie dobrym bo kiedyś miałem okazję przyjgladać się z bliska jego działalności publicznej. Jak się dowiedziałem ze jest ministeem skarbu to się za głowę złapałem bo wiedziałem że bedzie działał dokładnie tak samo jak działał na wszystkich niższych szczeblach swojej kariery. On taki jest i inaczej nie potrafi. Dla mnie analiza tego jak działa partia ma sens tylko kiedy przeanalizujesz jak działają, jacy są i jakim priorytetami kierują się poszczególni ludzie tej partii. Miałem też okazje przez wiele lat obserwowac z bliska Gosiewskiego, dawniej jeszcze w PC, potem w PiS-ie. Widziałem jaki jest, jak działa w życiu i dzięki temu wiem że przy ustawie nie kombinował bo to by było sprzeczne z nim samym. Kiedy zaś widze np Chlebowskiego, Grada czy Komorowskiego to nie sądzę - mam pewnosć, że prędzej czy później zrobi to co robił już setki razy w swoim życiu - zacznie kręcić i naginać
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/09 22:18:54
Wawa- nie rozbawiaj mnie bo mam zajady. Grad- afera stoczniowa, firma geodezyjna żony. Karpiniuk- to aktywista z 45 roku. Palikot- cham- nawet zgodnie z orzeczeniem sądowym. Nie wiem o czym mamy dyskutować.
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/09 22:34:48
Jestem pewnA ZA gOSIEWSIEGO. jESTEM PEWNA ZA kACZYŃSKIEGO. aLE TO ZA PEWNE PRZESZKADZA I PO i SLD. Nie przeszkadza mi , że Kaczyński nie ma konta, że mieszka z mamą, taka dziwna jestem. Ale chcę, żeby osoby, które rządzą w moim imeniu, nie wstydziły się patriotyzmu,polskości, religii, . Chcę, żeby p. Komorowski, który jest marszałkiem sejmu, żeby był Polakiem, i żeby w fałszywy sposó nie powoływał się na Jamajkę- wszyscy wiemy o co chodzi.
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/09 22:36:28
Kataryno, boję się o Ciebie
-
2009/12/09 23:24:46
_stary_dlaczego masz cykora o "katarynę" ?
_kataryna_ to jedyny 'facet" z jajami !!
_kataryna _ może jakieś spotkanie na livie ?
Wiesz _kataryna_ kiedyś proponowałem pewnej lejdy ,aby została pierwszą leydy w regionie ale "dała" ciała!---szkoda!!
-
2009/12/10 00:13:57
fosiek, upiłeś się?
"pierwszą leydy w regionie"?
Wystartuj z takim tekstem na sympatia.pl - zauważą cię.
-
2009/12/10 00:20:44
@bossum__ czyli pisanie własnym zdaniem to jest ...alkoholizm?
Pozdrawiam abstynentów!?
-
Gość: psychiatra, 87.205.146.14*
2009/12/10 00:21:38
Przypadki opisane przez wawa, to nic innego jak perfidna forma przemocy skierowanej przeciwko ludziom o odmiennych poglądach politycznych. Przemocy atakującej zewsząd i tolerowanej (a także lansowanej przez władzę np. w postaci publicznych wypowiedzi posłów PO, że trzeba zabić PiS, czy błyskotliwych happeningach Palikota naruszających godność drugiego człowieka).

Ciekawe, gdzie się podziały nasze autorytety?
W niedawnej obronie skrzywdzonego podobno reżysera autorytetów wszelkiej maści było w mediach jak mrówków. Przemoc w życiu publicznym im nie wadzi?
Gdzie są wychowawcy, nauczyciele? Czy nie widzą związku między propagowaniem w życiu publicznym kultu dresiarza a problemami, jakie mają z młodzieżą?
Gdzie są profesorowie, etycy? Czy ich nieobecność to ciche przyzwolenie, czy też ich uczone głowy z troską pochylają się nad szkodliwością krzyża w szkole i dlatego niczego nie widzą i nie słyszą?
A może jest na to jakiś paragraf?

Pozdrawiam wszystkich
-
2009/12/10 00:26:21
@psychiatra__pewnie będzie to kolejne pytanie z cyklu -czy jetem pijany czy tylko przygłupawy ? Ale co to jest _____AUTORYTET ___?
-
2009/12/10 00:51:56
@fosiek

Odpowiadam za psychiatrę. Autorytet to jest Instytucja.

Instytucja małżeńska Bezy i Esperala
Coś wygrałem?
-
Gość: Fryderyk, blokers.interkonekt.pl
2009/12/10 13:03:39
Mam nadzieję, że nadal z takim uporem i wnikliwością będziesz śledzić pracę tej komisji.
Dzięki temu my, szary lud, możemy się czegoś wiarygodnego dowiedzieć.. bo na "Newsweek" czy "Wybiórczą" nie ma co liczyć. :x

-
Gość: Fryderyk, blokers.interkonekt.pl
2009/12/10 13:06:59
Mam nadzieję, że nadal z takim uporem i wnikliwością będziesz śledzić pracę tej komisji.
Dzięki temu my, szary lud, możemy się czegoś wiarygodnego dowiedzieć.. bo na "Newsweek" czy "Wybiórczą" nie ma co liczyć. :x

-
Gość: konrad, 77-254-62-77.adsl.inetia.pl
2009/12/12 02:44:33
Do KATARYNY! Co do Twoich wątpliwości o motywacji Gosiewskiego, to czy odpowiedzią nie będzie jego nadgorliwość? To znaczy może jest tak, że on ten projekt pchnął po to, by mieć ustawę na swoim koncie. On się lansuje przez swoja pracowitość i może o to mu chodziło, a że wyszło, jak wyszło to już inna rzecz.