pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Tusk wiedział o co nie pytać Kapicy


Pod poprzednim wpisem Marie wraca do pytania, dlaczego przygotowane przez Kapicę kalendarium prac nad ustawą zaczyna się dopiero od daty 18 września 2008, gdy większość zabiegów wokół ustawy miała na wiele tygodni przed tą datą. To pytanie padało już wcześniej, gdy poznaliśmy kalendarium Kapicy i inne dokumenty opublikowane razem z nim na stronie Kancelarii Premiera, ale dopiero teraz nabiera kapitalnego znaczenia. Marie, wielkie dzięki za ponowne zwrócenie uwagi na ten wątek! Po opublikowaniu notatki Kamińskiego z 12 sierpnia, gdy już wiemy, co w czasie spotkania z Kapicą wiedział Tusk, sprawa robi się naprawdę ciekawa. Oto bowiem co zrobił Tusk po tym gdy 14 sierpnia przeczytał w notatce Kamińskiego:

Notatka Kamińskiego: W dniu 15 lipca 2008 Z. Chlebowski kontaktuje się telefonicznie z R. Sobiesiakiem i stwierdza "będę rozmawiał z Kapicą w Twojej sprawie" (Jacek Kapica jest wiceministrem finansów odpowiedzialnym za prace nad ustawą hazardową). Sobiesiak odpowiada "powiedz, że niech nie pierdoli, przecież my ich do sądu podamy". W dniu 20 lipca 2008 Z. Chlebowski łączy się telefonicznie z R. Sobiesiakiem. (...) Z. Ch. "Prawdziwą wojnę stoczyłem w czwartek". R.S. "No coś tam słyszałem, z Mirkiem rozmawiałem, udało się coś myślisz?" (...) W dniu 4 sierpnia 2008 doszło do nieformalnego spotkania (trwało ok. godzinę) Z. Chlebowskiego, R. Sobiesiaka i J. Koska. (...) Do kolejnego spotkania R. Sobiesiaka, Z. Chlebowskiegi i J. Koska doszło w dniu 14 sierpnia 2008 w należącym do R. Sobiesiaka ośrodku. (...) W dniu 25 sierpnia 2008 R. Sobiesiak skontaktował się telefonicznie ze Z. Chlebowskim. (...) W dniu 28 sierpnia 2008 Sekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki - Adam Szejnfeld kieruje na ręce Małgorzaty Hirszel pismo związane z ustawą o grach losoowych i zakładach wzajemnych. Postuluje w nim rezygnację z instrumentu w postaci dopłat. (...) W okresie sierpień - wrzesień 2008 R. Sobiesiak regularnie kontaktuje się telefonicznie z M. Drzewieckim i Z. Chlebowskim. (...) W dniu 14 września 2008 R. Sobiesiak rozmawia przez telefon z M. Drzewieckim.

To wszystko przeczytał Donald Tusk w notatce Mariusza Kamińskiego na temat wydarzeń z okresu lipiec-wrzesień 2008, z udziałem ministra swojego rządu, wiceministra swojego rządu i szefa swojego klubu parlamentarnego. Trudno mieć wątpliwości jaki był charakter ich działań, jest raczej oczywiste, że nie jest to opis towarzyskich spotkań. Najciekawszy jest oczywiście wątek Chlebowskiego, który zapowiada Sobiesiakowi, że będzie w jego sprawie rozmawiał z prowadzącym ustawę hazardową Kapicą, a zaraz po tej informacji, jakby to był jej logiczny ciąg dalszy, Kamiński pisze o rozmowie z 20 lipca, kiedy Chlebowski relacjonuje Sobiesiakowi, że "prawdziwą wojnę stoczył". A co interesuje Tuska, gdy ma okazję to wszystko posprawdzać, poprosić o wyjaśnienia samego Kapicę? Oto co o spotkaniu z premierem napisał w swojej notatce Jacek Kapica:

Jacek Kapica: Premier D. Tusk zapytał o przebieg procesu legislacyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych od dnia 18 września 2008, kiedy Komitet Stały Rady Ministrów rozpatrzył projekt do maja 2009. (...) Zobowiązałem się przedstawić na piśmie, na podstawie akt sprawy, harmonogram procesu prac nad projektem ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych począwszy od 18 września 2008.

Odpowiadając więc na pytanie Marie, zadane pod poprzednim wpisem, dlaczego Kapica opisywał okres po 18 września, gdy najciekawsze rzeczy działy się wcześniej - bo tak właśnie sobie życzył premier. To Tusk wyznaczył Kapicy okres jaki go interesuje. Choć od dwóch tygodni miał notatkę jasno pokazującą, że powinien go interesować okres dużo wcześniejszy, wiedział nawet jakie mniej więcej daty, jakie spotkania, i którzy rozmówcy Kapicy. Tym bardziej, że jeszcze przed spotkaniem z Kapicą rozmawiał z Drzewieckim i Chlebowskim, podobno kazał im się tłumaczyć. W rozmowie z Kapicą powinien więc weryfikować to, co od nich usłyszał. Odsyłam do notatki Kapicy, jeśli ktoś chce sobie przypomnieć jak dociekliwie Tusk weryfikował u Kapicy to co przeczytał u Kamińskiego, a potem usłyszał od Chlebowskiego i Drzewieckiego.

Tusk wcale nie chciał się dowiedzieć, co się naprawdę działo w okresie opisanym w notatce! Nie pytał Kapicy o żadne z wydarzeń, które były w tej notatce najbardziej niepokojące, nie pytał go też o spotkanie jakie według Sobiesiaka miał z nim (Kapicą) odbyć w sprawie ustawy Chlebowski. Znamy notatkę Kamińskiego i wiemy, co przed spotkaniem z Kapicą wiedział Tusk, znamy też notatkę Kapicy i możemy ocenić czy poprowadził rozmowę z Kapicą jak ktoś, kto naprawdę chce się czegoś dowiedzieć o opisanej mu bulwersującej sprawie. Odpowiedź jest chyba oczywista, skoro Tusk wyznaczył Kapicy datę początkową, od której ma zacząć swoją relację, akurat taką, żeby mieć pewność, że Kapica nie ujmie tego co było w notatce Kamińskiego najważniejsze, a miało miejsce na długo przed datą interesującą premiera.

A skoro już jestem przy notatce Kamińskiego, to zaryzykuję i podzielę się z tą szaloną hipotezą, o której wspominałam w poprzednim wpisie. Najwyżej mnie wyśmiejecie.

Notatka Kamińskiego: W dniu 15 lipca 2008 Z. Chlebowski kontaktuje się telefonicznie z R. Sobiesiakiem i stwierdza "będę rozmawiał z Kapicą w Twojej sprawie" (...) W dniu 20 lipca 2008 Z. Chlebowski łączy się telefonicznie z R. Sobiesiakiem. (...) Z. Ch. "Prawdziwą wojnę stoczyłem w czwartek". R.S. "No coś tam słyszałem, z Mirkiem rozmawiałem, udało się coś myślisz?".

Kosek do Szejnfelda: O braku koncepcji w resorcie finansów realizacji rozszerzenia dopłat świadczy przebieg rozmowy przeprowadzonej przez naszego przedstawiciela w dniu 18 lipca br. z Ministrem Jackiem Kapicą. Minister poproszony o wskazówki jak, jego zdaniem technicznie i  organizacyjnie, należałoby przeprowadzić realizację tego projektu, z rozbrajającą szczerością przyznał, że nie ma pojęcia. Jednocześnie stwierdził, iż nie jest to problem resortu, lecz podmiotów, na które obowiązek odprowadzania dopłat będzie nałożony.

Czy możliwe, że w swoim piśmie Kosek odnosi się do spotkania Chlebowski-Kapica? 15 lipca Chlebowski zapowiadał Sobiesiakowi spotkanie z Kapicą w jego sprawie, 18 lipca z Kapicą spotkał się ktoś kogo Kosek nazywa swoim przedstawicielem, 20 lipca Chlebowski relacjonuje Sobiesiakowi, że stoczył prawdziwą wojnę (18 lipca był co prawda piątek, ale któryś mógł się o jeden dzień pomylić). Po spotkaniu Kapicy z przedstawicielem Koska nie został najmniejszy ślad, nie ma o nim wzmianki w przesłanym komisji śledczej kalendarium, pismo Koska wspominającego o takim spotkaniu nie zostało opublikowane w BIP-e Ministerstwa Finansów, nic o nim nie wie Cendrowska. Spotkanie-widmo. Jakby komuś bardzo zależało, żeby go nie eksponować. Czy dlatego, że potwierdzało "misję" Chlebowskiego, opisaną w notatce Kamińskiego?

Nawet jeśli ta hipoteza - sama czuję, że zbyt odjechana -  się nie potwierdzi to i tak tego co już wiemy wystarczy, żeby Tuska przed komisją zgrillować, bo trudno mu będzie wytłumaczyć się z tego co zrobił po 12 sierpnia. Nic w jego zachowaniu nie było logiczne, i nic nie wskazuje na chęć wyjaśnienia sprawy. Coraz mniej mnie więc dziwi histeryczne doniesienie Wojtunika w sprawie notatki Kamińskiego, a także wyrzucenie z komisji Kempy i Wassermana, na ten moment to była jedyna szansa na odwleczenie przesłuchania Kapicy, a przy pomyślnych wiatrach, może nawet na całkowite rozwalenie komisji śledczej. Sekuła, Neumann i Urbaniak to pionki w Platformie, posłowie bez znaczenia, żołnierze, których twarz można bez żalu poświęcić dla obrony postaci naprawdę dla partii ważnych. Zwłaszcza, że sami zdają się nie mieć nic przeciwko, i ochoczo spłacają część rachunków Mira i Zbycha.

Tylko czy to wystarczy? Jeśli ta komisja przetrwa, jeśli przesłucha Kapicę, Kamińskiego, Cichockiego i Tuska, to czarno widzę.

poniedziałek, 14 grudnia 2009, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/12/14 23:00:28
Brawo. No to już wszystko jasne. Teraz dziennikarze muszą zając się Gosiewskim :)

btw - ja zwracam uwagę u siebie na niejasności w kalendarium Cichockiego w porównaniu z tym z CBA. Od Cichockiego mógł pójść przeciek o aferze przetargowej, czyli nic nie stoi na przeszkodzie by sądzić, że to on dał cynk Chlebowskiemu i reszcie w sierpniu. Bo skąd w jego kalendarium wzmianka o innych działaniach CBA wobec tych osób?

Pozdro
-
Gość: Conan, host-90-237-185-50.mobileonline.telia.com
2009/12/14 23:33:04
Platforma powinna podzielić los "el Testosterona" Najmana - powinna zostać wbita w ring. Wbita pytaniami, które wiszą od długiego czasu nad Tuskiem, Kapicą i całą resztą. Tyle, że jest "mały" problem - Najman wyszedł na ring a PO się miga (rozwala komisję).

Tu widzę zadanie dla Wildsteina - zaprosić Kapicę i Katarynę do swego programu. Jak Kapica się wymówi, to Grasia zaprosić, jak Grasiowi nie po drodze, to Tuska :) lub Nowaka, Schetynę czy Grupińskiego. Gorzej jak Pani Kasia nie dojedzie... Ale Wildstein jak Pawlak - jemu się nie odmawia.
Choć ja bym pewnie tego programu nie chciał oglądać (poczytałbym o nim w necie)- nie wiem jak wygląda Kataryna i ... niech tak zostanie. To co tajemnicze jest sexy :)
-
2009/12/15 00:01:53
@Conan, Ty seksisto :)

Kataryno, dzięki za ujawnienie Hipotezy.
W ogóle nie dostrzegałem "Przedstawiciela".
Ale wielu z nas jest w sytuacji myśliwego, który nie śledzi zwierzyny, tylko ogara.
-
Gość: , host-81-190-238-63.wroclaw.mm.pl
2009/12/15 00:08:00
Przedstawiciel Chlebowski?
Całkiem mozliwe. Po co mieliby szukać innego, gdy ten już był i to bardzo zaangażowany w sprawę.
-
2009/12/15 01:46:10
Hipoteza nie jest śmiała lecz logiczna. Nie. Bardziej adekwatnie będzie logiczna i śmiała.
Już dawno pisałem, że afera hazardowa to zwyczajny brutalny włam na rympał. Poczucie bezkarności rozzuchwaliło lodziarzy do tego stopnia, że stracili czujność. Problem lezy w wymiarze sprawiedliwości, który ma odciski palców, nagrania, dokumenty ale najzwyczajniej w świecie rżnie głupa.
Komisja ds zaciemnienia afery hazardowej działa skutecznie. Nie mniej skutecznie działają też mendia. Gdyby nie one, po piłkarzyku z Gdańska zostałoby tylko wspomnienie, bardzo przykre wspomnienie.
-
Gość: gordon, 94.75.121.*
2009/12/15 02:26:55
a Sobotka , Jagiełło i Długosz jak to czytaja, to poprostu krew ich zalewa...i psy na Millerze wieszaja
-
2009/12/15 08:41:00
Gdyby Tusk zadarł z TVN albo najbardziej opiniotwórczą gazetą, to dziś zostałoby z niego tyle, ile z Millera. Ale on zadarł z przebrzydłymi Kaczorami, które nawet na Zachodzie symbolizują wrogów demokracji, stąd też te harce potrwają jeszcze baaaardzo długo tak samo, jak zupełnie bez konsekwencji protestujących robotników będzie się nazywać zadymiarzami (vide: dzisiejszy Dziennik, GW pewnie też, ale tam nie zaglądam)
-
Gość: Conan, host-90-237-154-62.mobileonline.telia.com
2009/12/15 10:23:38
Na początku byłem autosceptyczny gdy pisałem poprzedni wpis, bo nawet jakby doszło w programie Wildsteina do spotkania KATARYNAvs KAPICA , to pan Platfus by się migał od odpowiedzi, mówiąc że na te pytania, to dopiero przed komjsją odpowie.

Ale to nie jest najważniejsze - chodzi o to by w końcu TE pytania zadać. Także o córkę Sobiesiaka - a podobno komisja nie ma się tym zajmować(??) Wyartykułować w końcu te pytania ! A nikt tego lepiej nie zrobi niż Pani Kasia. Siedzi w temacie ostro i w przeciwieństwie do dziennikarzy jest inteligentna (abstrahuję od Wildsteina:) Potrafi docisnąć pacjenta całym ciągiem pytań. A nie tylko jednym - a np taką Monikę Olejnik stać najwyżej na jedno trudne pytanie(wtedy łatwo unik wykonać). Chyba że ktoś z PiS-u - to wtedy atrakcyjna pani Monika zada dwa trudne pytania w jednym cyklu i nie pozwoli dokończyć odpowiedzi. Ach ta Monika, Monika dziewczyna kierownika (Michnika).
Zresztą jak Kapica czy inny platfus będzie się migał od odpowiedzi - to też odpowie. Widz (nawet lemingowaty) dojdzie do wniosku, że ktoś tu się miga i ściemnia - znaczy coś ukrywa.
Tylko ,że emisja takiego programu musiałaby być w porze większej oglądalności. No i Wildstein musiałby ukryć przed gościem z Platformy, zaproszenie do programu Kataryny - BO NIKT NIE PRZYJDZIE :) Choć śmiesznie by wyglądała dłuuuga lista platfusśw, którzy odmówili Wildsteinowi udziału w programie :)
-
Gość: Marie, public78660.xdsl.centertel.pl
2009/12/15 10:50:04
Witaj Kataryno!
Wszystko jasne.
Uporządkujmy fakty. Gdyby Tusk naprawdę chciał poznać kulisy prac nad projektem ustawy hazardowej to by zażądał od Kapicy opisu prac nad projektem co najmniej OD DNIA 11 marca 2008 r. , tj. od dnia, gdy minister finansów -Rostowski przesłał do szefa KPRM Arabskiego pismo informujące o zamiarze podjęcia prac nad opracowaniem projektu nowelizacji ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych .
To właśnie w tym okresie działy się cuda o których Tusk JUŻ wiedział zarówno z pism szefa CBA, jak i z bezpośredniej rozmowy z nim.

Ale wróćmy do Kapicy i jego 2 notatek.
W dniu 26 sierpnia 2009 roku z inicjatywy Tuska dochodzi do spotkania Tusk Rostowski Kapica, podczas którego Tusk prosi o informacje nt. przebiegu procesu legislacyjnego OD DNIA 18 WRZEŚNIA 2008 roku.


Z tego spotkania Kapica sporządzana notatkę, która nosi datę 14 WRZEŚNIA 2009 r.


Mamy też drugą notatkę Kapicy opisującą harmonogram prac nad projektem ustawy hazardowej, która jest opatrzona datą 27 SIERPNIA 2009 roku.


Obie notatki wpłynęły do Biura Kolegium ds. Służb Specjalnych w dniu 15 WRZEŚNIA 2009 roku.

Co jest warte sprawdzenia.

Otóż, skoro premier poprosił Kapicę o pisemne sporządzenie harmonogramu prac nad projektem ustawy hazardowej, to oczywiste jest, że chciał się z opisem Kapicy zapoznać jak najszybciej. Wg daty, która jest umieszczona w notatce Kapicy - taki harmonogram Kapica sporządził już na drugi dzień po spotkaniu z Tuskiem.


I pytanie co dalej działo się z notatką sporządzoną w dniu 27 sierpnia?
Czy Kapica natychmiast przesłał ją premierowi Tuskowi?
Jeśli tak, to jaka była formalna droga tej notatki?
Kiedy wyszła z Ministerstwa Finansów i kiedy trafiła do kancelarii premiera?

My tego nie wiemy.


Kataryno, jesteś fachowcem w zdobywaniu takiej wiedzy.

Warto się zainteresować, czy i kiedy notatka Kapicy dotarła nie tylko do premiera Tuska, ale także do ministra Rostowskiego?
(sprawdzić sygnatury, pisma wychodzące z MF, wewnętrzyny obieg dokumentów w samym ministerstwie finansów, pisma przychodzące do kancelarii premiera).

Sam tytuł notatki Kapicy z dnia 27 sierpnia 2009 r. brzmi Notatka dla Pana Premiera Donalda Tuska i Ministra Finansów w sprawie harmonogramu procesowania nad projektem ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych


Obie notatki Kapicy, które wpłynęły w dniu 15 września do Biura Kolegium nic nam o tym nie mówią.
Gdyby się okazało, że nie ma żadnego śladu nt. drogi, jaką notatka Kapicy z dnia 27 sierpnia przeszła od niego samego do premiera Tuska i ministra Rostowskiego, można snuć podejrzenia, że została ona sporządzona dużo później, tj. po 10 września, gdy Tusk zorientował się, że z Kamińskim będą same kłopoty i polecił zrobić porządek w papierach.

Dziwi mnie też , dlaczego notatka Kapicy dot. harmonogramu nosi datę 27 sierpnia 2009 roku, a notatka dot. samego przebiegu spotkania w kancelarii premiera w dniu 26 sierpnia została sporządzona dopiero 14 września 2009 r.
Dlaczego Kapica nie sporządził obu notatek jednego dnia?


-
Gość: Marie, public78660.xdsl.centertel.pl
2009/12/15 10:59:38
Sorry, gdzieś po drodze zgubiłam znaki interpunkcyjne.

Najważniejsza rzecz - ADRESATAMI notatki KAPICY byli premier Tuski i minister Rostowski, a nie Biuro Kolegium ds. Służb Specjalnych!

Pytanie - czy i kiedy notatka DOTARŁA do ADRESATÓW?!?!?!
-
Gość: re, addl147.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/15 12:42:08
Wczorajszy wpis na blogu Pani Brygidy Grysiak i Pani Kataryno są takie same.Jestescie tą samą osobą, czy korzystacie z tych samych opracowań ?
-
Gość: jocek, 94.75.88.18*
2009/12/15 13:33:39
@re
Brygida Grysiak rękami Kataryny zarabia na przyszłoroczną nagrodę miesięcznika "Press" ;-)
Już kiedyś była tak jedna, co lubiła się "podpierać" cudzymi tekstami - Eliza Michalik
-
Gość: kaczazupa, 87-205-130-148.adsl.inetia.pl
2009/12/15 15:03:38
Końcowy zakres pracy komisji to 9 październik 2009 i trudno będzie pytać wprost, jakie odzwierciedlenie w nowej ustawie znalazły postulaty branży. Im dłużej Pani Kataryna drąży, tym bardziej prawdopodobne staje się podejrzenie, że ta ustawa była przedmiotem szczególnej troski najważniejszych postaci w rządzie i zabieg z kategorycznym wystąpieniem NPRz Tuska referującego założenia ustawy, w szczególności liczne zakazy był tylko medialną osłoną dla przeprowadzenia uregulowań korzystnych dla branży. Tak świetnie przez Panią Katarynę rozpracowany temat wideoloterii pewnie uda się Posłowi Arłukowiczowi ugryźć, bo pisma branży są z okresu objętego zakresem. Bez zadawania ministrowi Kapicy pytania, w jaki sposób zakaz wideoloterii został zrealizowany, będzie można usłyszeć na nie odpowiedź. Pewnie inne rozwiązania z nowej ustawy też mogą mieć swoje źródła w postulatach branży i na miejscu opozycyjnych członków komisji bardzo uważnie bym to prześledził. Mnie by to współgrało z lansowanym przez PO obrazem bądź co bądź państwowego Totalizatora jako wroga publicznego numer jeden. Może wątek Totalizatora to nie tylko próba zaprzątnięcia na długi czas uwagi opinii publicznej Gosiewskim, ale odciągnięcie uwagi od rozwiązań nowej ustawy, która daje przywileje jego konkurencji i to jakiejś szczególnej jej części.
-
Gość: Ewelina, host-89-230-144-199.inowroclaw.mm.pl
2009/12/15 15:37:14
"Sobiesiak odpowiada "powiedz, że niech nie pierdoli, przecież my ich do sądu podamy"
- MF (Kapica) nie dało koncesji czy też o ile dobrze pamiętam cofnęło swoją zgodę - zatem rozmowa Chlebowskiego tego mogła dotyczyć, a nie ustawy hazardowej, bo absurdem byłoby grożenie sądem
-
Gość: Ewelina, host-89-230-144-199.inowroclaw.mm.pl
2009/12/15 15:48:02
tak upewniłam się - w lipcu (ze względu na zmiany w statusie) nie przedłużono koncesji/odmówiono przedłużenia umowy Golden Play (córka Sobiesiaka) - dlatego jest wzmianka o sądzie - co zresztą miało miejsce, wojewódzki sąd administracyjny wydał nakaz, by takiej koncesji udzielić. Czyli to spotkanie nie musiałoby dotyczyć ustawy hazardowej
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/15 16:13:12
Gdyby nie one, po piłkarzyku z Gdańska zostałoby tylko wspomnienie, bardzo przykre wspomnienie.

czyli przynajmniej uczciwie i bez oslonki - nam nie chodzi o zbadanie sprawy i nie chodzi o dobro publiczne. Nie chodzi nam o Polske. Nam chodzi o monopol wladzy dwoch braci pajacow, ktrorych nikt w Polsce nie chce i zeby w zeby tych, co powiedza, ze im sie nie podoba.

Jednym slowem, aby wrocilo PRL.

Wczoraj byla dyskusja w TV Polonia na temat 13 grudnia. Wedlug Putry Jaruzelski polozyl tame demokracji w Polsce i jaki to wspanialy bylby swiat i jaki postep, gdyby nie stan wojenny. Ale przeciez nikt Wam nie kaze obecnie w tej Polsce aby prowadzic sprawy rozsadnie i z pozytkiem. A jakos mam nadzieje,ze powoli powoli Rzeczpospolita Szlachecka jednak zaczyna dominowac. Kaczorek nie popusci czerwonego sukna, ktore raz mu do reki wpadlo, pozniej wypadlo, a jednak te mile odczucie delikatnej tkaniny pozostalo.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/15 16:20:25
No i Wildstein musiałby ukryć przed gościem z Platformy, zaproszenie do programu Kataryny - BO NIKT NIE PRZYJDZIE :)

Conan - a kiedy Ty ostatni raz ogladales Bronia ? Ja jakos nie widze, aby goscie z Platformy mieli klopoty z odwiedzaniem BW. Byl Sikorski, Czuma, Sekula. Byl Litynski. Byl Sierakowski.
Tobie sie byc moze myli Bronio z Pospieszalskim, temu drugiemu to juz nic nie pomoze w jego programie "Szkoda gadac" czyli "nie chce nic wiedziec ani rozumiec, wole udawac swietego w tym chorym kraju wiec kopnij prosze mojego rozmowce w jadro"
-
Gość: , ckb251.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/15 16:25:08
"czyli przynajmniej uczciwie i bez oslonki - nam nie chodzi o zbadanie sprawy i nie chodzi o dobro publiczne. Nie chodzi nam o Polske. Nam chodzi o monopol wladzy ryżego pajaca, ktrego nikt w Polsce nie chce i zeby w zeby tych, co powiedza, ze im sie nie podoba."

I takie to są rzeczowe interpretacje logika z bożej łaski.
-
Gość: Robertus Maximus, acbw221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/15 16:46:32
Kaczyński musiałby być skrajnym idiotą, żebay pozbawić się szansy na ugotowanie Tuska przed komisją, nawet jeżeli nie uda mu się tam utrzymać Kempy i Wassermana to powinien zainstalować tam innych posłów, Tuska obecnie jest w stanie odstrzelić nawet niezbyt rozgarnięty szympans z Madagaskaru, a i Ty Kataryna pewnie też pomożesz!

-
Gość: mala, 143.130.68.18*
2009/12/15 16:52:45
no i gdzie zniknal dzisiejszy zapis Kataryny ?
-
Gość: Marie, public79156.xdsl.centertel.pl
2009/12/15 16:55:19
Witaj ponownie Kataryno!


Weszłam na stronę kancelarii premiera i jeszcze raz przeglądam "Kalendarium prac Prezesa Rady Ministrów w związku z nieprawidłowościami, itd., itd.


Pod datą 26 sierpnia 2009 r., wskazano 2 znane nam już załączniki - notatki Kapicy.
Tak, jak pisałam w poprzednim moim komentarzu - notatki Kapicy wpłynęły do Biura Kolegium dopiero 15 września, tj. prawie 20 dni po spotkaniu Kapicy z premierem i ministrem Rostowskim.


Czy znasz juz odpowiedź na moje pytanie z poprzedniego komentarza - czy i kiedy notatka Kapicy dotarła do ADRESATÓW, tj. premiera Tuska i ministra Rostowskiego?
Myślę, że odpowiedź na to pytanie wiele nam wyjaśni.


Dla mnie nie byłaby to normalna sytuacja, że ADRESACI notatki zapoznają się z jej treścią dopiero po 20 dniach od jej sporządzenia i to za pośrednictwem Biura Kolegium ds. Służ Specjalnych.
Byłaby to tym bardziej zadziwiająca sytuacja, bo obie notatki Kapicy od początku miały charakter jawny i nie było potrzeby ich odtajnienia.


Czy dowiemy się jaką formalną drogę przebyła notatka Kapicy zanim dotarła do rąk Tuska i Rostowskiego?
Czy kancelaria premiera pokaże nam skan tej notatki, gdzie będzie np. sygnatura i data jej wpływu do kancelarii premiera?


-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/15 17:15:11
Gość: , ckb251.neoplus.adsl.tpnet.pl

nigdy nie slyszalem takiej wersji, zeby ryzy pajac chcial miec monopol na wladze - mysle, ze to twierdzenie jest dalekie od realiow

zgadzam sie, ze chodzilo zawsze aby odsunac braci pajacow jak najdalej i jest to oczywiste i dla dobra Polski, wcale z tego nie wynika twierdzenie odwrotne

prawda jest, ze - o ironio - Platforma ma takie poparcie (i miala) o jakim PiS mogl sobie tylko pomarzyc. Uwazam, ze i PiS i ci, co wierza slepo w Kaminsko-kaczynsko-ziobrowa 'jedynie sluszna" wersje zamordystycznego patriotyssmu i polskiej kulturom dopomagaja jak moga utrzymywac ten monopol wladzy Tuska. To Wy jestescie ostoja jego potegi. Plus niedojrzalosc chloptasiow z SLD, co chca sie pobawic i boja sie, aby nikt im przypadkiem nie zabral zabawek, bo beda plakac.
-
Gość: , ckg176.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/15 17:30:09
"nigdy nie slyszalem takiej wersji, zeby bracia pajace chcieli miec monopol na wladze - mysle, ze to twierdzenie jest dalekie od realiow

zgadzam sie, ze chodzi o to by odsunac ryżego pajaca jak najdalej i jest to oczywiste i dla dobra Polski, wcale z tego nie wynika twierdzenie odwrotne


I tak można sobie jałowo bajać w nieskończoność, jeśli jedynym środkiem jest stosowanie deprecjonujących epitetów.
-
2009/12/15 18:01:07
@66 Olimpijczyk
PRL wróciło? Raczej przykry Callgarczyk puścił kolejne bąki.

Masz pałer PrOpagandysto, tylko argumentów ci brak. Tym niemniej doceniam twoją pracę na 2+. Pracuj wytrwale może dostaniesz tróję na szynach.
-
Gość: Pyzol, s01060018f86cb292.wp.shawcable.net
2009/12/15 19:08:23
Robert Maximus
Mam jakies wewnetrzne przekonanie, ze Kaczynskiemu chodzi o sprawy duzo powazniejsze, niz grillowanie kogokolwiek, nawet Tuska, a polityka nie jest dla niego uprawianiem zapasow dla gawiedzi. Pojdejrzewam nawet, ze bylby gotow pojsc na jakis kompromis z Tuskiem, gdyby widzial w tym korzysc dla Rzeczpospolitej.

Jezeli narod sam nie zrozumie, jezeli sam nie dojdzie do wlasciwych wnioskow na temat Tuska, czy innych - to palkami do raju nie ma co go zapedzac. Kaczynski sam, czy z kilkoma kolegami tego bajzlu nie posprzata, potrzeba tu bedzie mnostwa rozwaznych ludzi, bardziej nastawionych na ciezka prace niz widowiskowe grillowania.

Kaska
-
Gość: Robertus Maximus, acce207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/15 19:27:24
Pyzol, masz rację , też tak myślę jak Ty, mówiąc o ugotowaniu Tuska mam na myśli elementarny początek do czegoś większego na drodze sprzątania tego bardachu po nim, w tym sensie dobrze rozegrana afera cmentarnych lodziarzy przyśpieszy tylko polityczne rozwiązania, które wiążą się z rządami tych nieszczęśników oraz ich odejściem, dlatego tak pozornie spłycam pewne sprawy bo zależy mi bardzo na końcu tej żenady.
-
Gość: Pyzol, s01060018f86cb292.wp.shawcable.net
2009/12/15 19:39:27
Robert, rozumiemy sie wiec: m u s i byc w narodzie WOLA do pracy i swiadomosc, ze Rzeczpospolita, to swiety w s p o l n y obowiazek. Bez tego, Kaczynski, chocby zrobil szpagat i mostek , niewiele zdziala. No i wlasciwie po co mialby i dla kogo?

Kaska
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/15 20:08:22
Pyzol - popieram
-
Gość: Robertus Maximus, acce207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/15 20:17:15
Pyzol, tym co się zawsze chciało dalej się będzie chcieć, a ta otumaniona magma głosująca na PO z powodów" Strasznych rządów Kaczorów i aresztowań o szóstej rano" musi niestety na własnej skórze poczuć, czym były i są dalej rządy paralityków z cmentarza, którzy dziś nic więcej nie robią poza zastanawianiem się kto z kim i kiedy o czym rozmawiał w kontekście różnych afer w swoich szeregach, jak już rodziny tych nieszczęśników wbiją tak głęboko zęby w ścianę to wtedy przyjdzie otrzeźwienie, mam nadzieję, że da się ten kraj jeszcze wtedy jakoś poskładać.
-
Gość: folt37, 77.255.16.8*
2009/12/15 20:51:48
@ nielubiegazety - widać, że nie stać Cię na własny sąd o niskich notowaniach PIS więc powtarzasz za swoim idolem, że te niskie notowania to wina nieobiektywnych mediów (TVN, GW). A przecież "obiektywne media" jak TVP, Nasz Dziennik. Rzeczpospolita, aż kleją się od miodu wylewnego pod adresem PIS i jakoś nie zmienia to ich notowań (znacząco). Coś w tym musi być, nie sądzisz?
Hipotezy Kataryny są trafne, ale Sejmowa Komisja Śledcza ich nie rozsądzi, bo walka polityczna, tak jak walka zbrojna, dąży za wszelką cenę do pokonania przeciwnika, a nie jego sprawiedliwego osądzenia. Czy tego doczekamy w atmosferze oskarżania wymiaru sprawiedliwości o brak jego bezstronności. Chciałbym taki proces zobaczyć, choć mam obawy, że zaangażowani w walce politycy (rycerze) do tego nie dopuszczą, bo tak ukochali te polityczne bijatyki, że nie zrezygnują z populistycznego teatru przynajmniej do czasu przyszłorocznych wyborów. Wszak lud potrzebuje igrzysk a politycy wyborczych zwolenników. Więc obserwujmy dalej!
-
2009/12/15 20:58:56
@folt37
Musi być, że mnie nie stać. Jestem bardzo ciekaw notowań PO, w sytuacji gdy Czwarty Tenor dałby swoim psom rozkaz Brać go!! O piłkarzyka mi chodzi. Jakby się po nim przejechała MOnika i Szkło kontaktowe byłby ugotowany na twardo.
Polski szkoda, nie wyników wyborów.
-
Gość: Robertus Maximus, acce207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/15 21:04:23
Folt, lud potrzebuje dobrego rządzenia, igrzyska są na drugim miejscu, mam nadzieję, że wyśmiewane przez PISowców słynne platformiane wykształciuchy nie bądą szły za Tuskiem jak pijane ruskie wojsko za Stalinem po minowych polach, trzeba wreszcie włączyć mózgi i myślenie , bo z komisji śledczej w składzie POwskich kamikadze faktycznie niewiele się dowiemy, kto wie, czy materiały Kataryny nie trafią kiedyś do prokuratury jako ostatnia deska obywatelskiej obrony przed platformianymi złodziejami?
-
Gość: krystyna, addf252.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/15 21:07:43
Przyłączam się do podziękowań dla KATARYNY, czytam komentarze i tez wzdycham do jakichś zmian, ale z każdym dniem narasta we mnie obawa, że skończy się to wielkim NIC.
Niech żywi nie tracą nadziei, ale coraz trudniej wobec tej hochsztaplerki jaka jest odstawiana jeszcze w coś wierzyć. Komisja skończy prace w POłowie, termin rzecz święta,
a ze nie wyjaśniono to przecież nie nasza wina, a prokuratura i sądy...
-
Gość: waw, 85.117.20.10*
2009/12/15 21:16:12
@ 66
Musze ci przyznać 66 że dziś to lepiej żebys się nie odzywał, w sumie ja tam się cieszę że nie ma jednomyślności i można podyskutować ale od paru dni Kataryna, a ostanio na spół z Marie po prostu pokazały zawodowstwo. Naprawdę, aż głupio coś powiedzieć bo obie są tak konkretne i rzeczowe że nie na żarty trzeba mieć coś do powiedzenia żeby trzymac poziom. I nagle ni z gruszki ni z pietruszki wyskakujesz ty z jakimiś obelgami i obraźliwymi epitetami bez sensu. Serio 66, nie wyznaję w życiu systemu zerojedynkowego i uważam że każdy ma swoją opowieść i swoje argumenty, czasem zresztą z tobą szczerze polemizowałem, ale dziś trochę zaniżasz i poziom i kulturę i to na twoje nieszczęście jako jedyny. Zmobilizuj się i napisz coś może na temat który jest poruszony bo w tej chwili to schemat jest taki: im bardziej rzeczowe i konkretne są argumenty Kataryny tym bardziej bluzgasz i obrażasz a mniej podajesz argumentów - dziś nie podałeś ani jednego. Staraj się żeby robić wrażenie łebskiego goscia o innych poglądach a nie jakiegos oszołoma z którym nie ma sensu gadać. pozdrawiam
-
Gość: Robertus Maximus, accg35.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/15 21:22:13
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby ten Gość 66 okazał się Sekułą albo Palikotem, jego robota tutaj przypomina mi robotę tamtych najemników.
-
Gość: kaczazupa, 87-205-133-162.adsl.inetia.pl
2009/12/15 21:43:27
Szanowni dyskutanci, osądzenie przekrętu, chuligaństwa czy przestępstwa jest celem samym w sobie, aczkolwiek jeżeli dotyczy polityków, to ma skutki polityczne. Jednym z najmądrzejszych haseł głoszonych przez UPR był prymat czynnego prawa wyborczego nad biernym. Ważne jest, żeby ludzie wiedzieli na kogo głosują ( to już Kamiński). Jeżeli moi współobywatele zechcą wybrać złodzieja na swojego przywódcę, to ważne, żeby to zrobili świadomie (pamiętam wpis "wolę złodzieji niż braci"- o ile nie jest prowokacją myślową, to jest wyrazem pewnego stanu świadomości moralnej i politycznej). Jeżeli wybierająca złodzieja większość ma nadzieję, że po takim wyborze okradana będzie tylko mniejszość, to już jest świadectwo naiwności. Złodziejstwo ma sens tylko wtedy, kiedy złodziejów jest mniej niż niezłodziejów. Tak więc, jeżeli padają jakieś sugestie, jak w tej konkretnej sytuacji powinna się zachować opozycja, to niekoniecznie muszą one wynikać z pragnienia przywrócenia PIS do władzy, chociaż - co widać już dzisiaj - w normalnym kraju było by już po dymisji rządu. Na koniec radzę PISowi jak najszybsze wystawienie kandydatów. Myślę tak, ponieważ przewiduję , że będą próby zablokowania przesłuchania Kapicy, bo to świadek prawie tak niewygodny jak Kamiński. Jeżeli mam rację, to zaczyna się świetny scenariusz, ponieważ zbudowano mu wizerunek "nieprzekupnego", z którego on sam łatwo nie zrezygnuje i poza aspektami poważnymi, o których pisałem na początku, przeczuwam niezły ubaw.
-
Gość: zegarmistrz swiatla, p57979344.dip.t-dialin.net
2009/12/15 22:12:34
Zauwaz ze PO juz gra tym argumentem. Mianowicie bronek nic nie zrobil by byla mozliwosc wprowadzenia nowych kandydatur.
Ps.
66 sieroto bozy czy ty nie widzisz ze ciebie gdzies nie chca. Pluje ci sie w oczy a ty kal palikot mowisz, ze to deszcz.
-
Gość: Marie, public72190.xdsl.centertel.pl
2009/12/15 22:12:51
@ kaczazupa
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Wcześniej czy później Kapica stanie przed komisją, ważne żeby posłowie PiS wiedzieli O CO GO PYTAĆ. Im większą będą mieli wiedzę, tym trudniejsze będą zadawać pytania.
Mam nadzieję, że zaglądają na blog Kataryny i czytają jej analizy, bo Ona naprawdę robi świetną robotę.

Ja od wczoraj mam obsesję nt. notatki Kapicy i mam nadzieję, że Kataryna swoim sposobem dotrze do źródła i napisze nam, czy ta notatka dotarła do adresatów.
Na razie mam co do tego DUŻE wątpliwości.

-
Gość: Marie, public72190.xdsl.centertel.pl
2009/12/15 22:38:08

Kataryno

"ochoczo spłacają część rachunków Mira i Zbycha"

Dziś kolejne wygibasy Sekuły nie tylko z powołaniem eksperta.
Mimo pozytywnej opinii BAS, że komisja może pracować w niepełnym składzie - Sekuła chce, by jeszcze przed wezwaniem świadków - uzupełnić jej skład...


"Prawnicy kwestionują wykluczenie posłów PiS"

www.tvp.info/informacje/polska/prawnicy-kwestionuja-wykluczenie-poslow-pis


-
Gość: kaczazupa, 87-205-130-255.adsl.inetia.pl
2009/12/16 03:36:35
@ Marie,
ja tam myślę, że nie ma tego złego, co by na jeszcze gorsze nie wyszło, a co cię nie zabije, to cię osłabi. Pierwsza część tego zlepku opisuje zaszczepioną mi przez Katarynę, ale też Arłukowicza obsesję, że nowa ustawa realizuje postulaty branży. Interesuje mnie na przykład symulacja procentowego udziału w rynku hazardowym wiadomych osób w poszczególnych latach wygasania zezwoleń oraz nie dyskryminującego dzisiejszych właścicieli kasyn i salonów zagospodarowywania nowych możliwości stworzonych przez ustawę, czyli wariant minimalny. To nie wchodzi w zakres prac komisji, ale może się tak zdarzyć, że znajdą się pisma formułujące postulaty branży odnośnie liczby automatów w kasynach, czy normy gęstości dla kasyn i salonów - niekoniecznie wprost. Może ślady takich wystąpień są w prasie branżowej. Chlebowskiego też coś musiało natchnąć do sejmowego wystąpienia (kiedyś pokazała telewizja - z dawniejszych czasów ) na temat ciężkiego losu branży. Podziwiam ocierającą się o geniusz pracowitość i sprawność Pani Katarayny, tylko dlaczego ma ona wyręczać wszystkich społecznych doradców i płatnych pracowników biur poselskich, oraz co gorsza liczne rzesze posłów opozycji. "Odrobienie lekcji z Kataryny" to ma być żart, a nie komisyjna rzeczywistość. Jakoś też nie widzę aktywności "Rzepy"
i "Wprost" w drążeniu tematu, chociaż to te gazety ( i czasopisma ) zostały uszczęśliwione przeciekami.
-
2009/12/16 08:40:57
@Maximus,
ciągle zbyt wielką wagę przykładasz do tej komisji. Obawiam się, że Twoje nadzieje na przesłuchanie Tuska są absolutnie płonne. Tusk może zaśpiewać i zatańczyć, ale przed komisją nie stanie. Chyba że zostanie wykorzystany taki moment, kiedy żaden z posłów opozycji nie będzie mógł zadać pytań. Oznacza to, że jeśli Wassermann i Kempa nie wrócą do składu, PiS powinien się wycofać. Zapowiedzi o ich rychłym przesłuchaniu (ale nie wiadomo kiedy) zupełnie nic nie znaczą. PO za wszelką cenę będzie chciało udowodnić, że to Wassermann obradował na cmentarzu. Cała ta akcja z ich odsunięciem z komisji nie miałaby sensu, gdyby nie planowano, że już nie wrócą, przynajmniej Wassermann. Myślę, że tak się stanie. Czy wówczas dalej będziesz uważał, że w komisji powinien zasiąść ktokolwiek?
-
Gość: mala, 143.130.68.18*
2009/12/16 09:12:30
@slawek
"Oznacza to, że jeśli Wassermann i Kempa nie wrócą do składu, PiS powinien się wycofać"
...tzn ryzykowac oskarzenia PO, ze nie wyjasniono sprawy, bo (jak zwykle) PIS dal czadu
a oni tak bardzo chcieli...
-
2009/12/16 10:16:31
@mala
kiedy byłem w szkole podstawowej chodzenie do kościoła nie było dobrze widziane, a na dzieci oficjalnie się do tego przyznające patrzono tak, jak dzisiaj patrzy się na ludzi oficjalnie kontestujących katolicyzm. To były czasy, kiedy w czasie święta Bożego Ciała szkoła organizowała wycieczki poza miasto, aby tylko odciągnąć ludzi od kościelnych uroczystości. Miałem kilku kolegów w klasie, którzy byli synami wojujących komunistów i oni używali odwiecznego argumentu mającego wzruszyć moje podstawy, a mianowicie pytali: Jeśli twój Pan Bóg wszystko może, to czy potrafi zbudować kamień, którego sam nie podniesie? W dziecięcych dyskusjach był to nie tylko chwyt poniżej pasa, ale również argument, na który nie istniały kontrargumenty. Minęło wiele lat. I nagle się okazuje, że dziecięce zagrywki nie są obce ludziom "dorosłym", "poważnym" politykom. Sama widzisz, że cokolwiek by PiS nie zrobił, i tak będzie źle. Otóż, moim zdaniem, nie. Jest przysłowie, które mówi: psy szczekają, karawana idzie dalej. Siła mediów jest po stronie PO. PiS musi dać wyraźny sygnał, że gardzi szczeniackimi zagrywkami podobnymi do wspomnianych wyżej. Ja robiłem błąd wdając się w dyskusje i dlatego ze swoimi ośmioma czy dziewięcioma latami wracałem do domu ze łzami bezsilności w oczach. A tamci śmiali się ze mnie. I tak samo będzie się śmiała Platforma, jeśli PiS podejmie jej grę. Niech psy szczekają. Niech wykształciuchy się cieszą. To nie wykształciuchy będą decydować o wyniku najbliższych wyborów. Reasumując: niezwłoczny powrót Wassermanna i Kempy - tak, propozycja innego składu - nie. Wiem, że to kontrowersyjna opinia, ale moim zdaniem jedyna mozliwa. Nie jestem politykiem, nie znam pojęcia mniejszego zła. Gdyby ktoś mnie zapytał, czy chcę być powieszony czy poćwiartowany, walczyłbym nawet gdyby walka była beznadziejna, nigdy jednak nie poprosiłbym, by łaskawie mnie powieszono. Postawa bezkompromisowości bardzo utrudnia życie, ale pozwala z czystym sumieniem patrzeć w lustro.
-
Gość: waw, 85.117.20.10*
2009/12/16 10:42:47
@sławek
zgadzam się z Tobą Sławek i jeszcze dodam od siebie kilka zdań. Otóż mysle że Wasserman i Kempa nie tylko powinni wrócić do komisji ale wręcz jestem pewien że tam wrócą. Jestem o to najzupełniej spokojny. A uświadcza mnie w tym fakt że tydzień po usunięciu ich ze składu komisji czytałem wywiad z Jarosławem Kaczyńskim który zdecydowanie powiedział że nie ma innej opcji - albo Wasserman i Kempa albo nikt. A znając Kaczyńskiego jeśli tydzień po usunięciu stoi przy tym rozwiązaniu i to tak zdecydowanie to tak sie stanie. Pamiętasz jak rok temu PiS wycofał udział swoich polityków w programach TVN i TVN24? No tak, sorry Sławek, głupie pytanie :) No w kazdym razie komentarze były różne i różne naciski że Kaczyński oszalał i trzeba go odsunąć- pół roku później TVN skomlał żeby PiS znów uczestniczył w programach bo stali się telewizją niewiarygodną i niemiarodajną. Po tym wywiadzie z Kaczyńskim - bodaj w piątek - już na drugi dzień Gowin wprost mówił że oboje powinni być przywróceni a Kłopotek mówił że Kempa tak a Wasserman "się zobaczy". W każdym razie ja jestem spokojny że wrócą do składu komisji, ciekaw jestem tylko kiedy Chlebowski, Drzewiecki, a co dla mnie niejciekawsze psychologicznie - Urbaniak, Neumann i Sekuła się zorientują że są męczennikami których poświęcono.
A co do mediów? Moim zdaniem nie ma co popadać w jakiś syndrom ofiary. Pomijając TVN czy TVN24 - które są telewizjami partyjnymi - i mają prawo, to zwróć uwagę że np w prasie to PO już nie ma znowu aż takiej wielkiej sympatii - GP, Wprost, Rzepa, Nesweek - też już inaczej trochę gada, Fakt też potrafi obiektywnie analizować no i w sumie "Dziennik" po tym jak uspokojono Michalskiego choc nie sprzyja PiS-owi to też prawdy nie kryje. Myślę że prawda powoli zaczyna się bronić
-
2009/12/16 10:48:05
Oby tak się stało
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/16 11:21:21
W razie czego mamy P. Maciarewicza.
-
Gość: Robertus Maximus, elb16.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/16 12:05:00
Sławek, zgadzam się z Tobą ,że głównym założeniem cmentarnego premiera było sprowokowanie Kaczora do wycofania PISu z komisji , jest to jego wymarzone rozwiazanie , które może rozgrywać jak chce, zwalając oczywiście winę za mierne ustalenia komisji na PIS, to właśnie dlatego nie wolno pod żadnym pozorem oddawać pola w komisji Platformie, tym bardziej ,że przy obecnym stanie wiedzy na ten temat Tuska jest w stanie rozpracować nawet dziecko z podstawówki. Przeciąganie rozpoczęcia prac komisji przez PO dodatkowo pogrąża Tuska , bo Polacy widzą jak zwierzęco premier boi się prawdy a z drugiej strony finał nastąpi bliżej wyborów, i wtedy z Tuska zostanie już tylko sondażowe wspomnienie.
-
2009/12/16 12:11:22
@pyzol.
"Mam jakies wewnetrzne przekonanie, ze Kaczynskiemu chodzi o sprawy duzo powazniejsze, niz grillowanie kogokolwiek, nawet Tuska, a polityka nie jest dla niego uprawianiem zapasow dla gawiedzi. Pojdejrzewam nawet, ze bylby gotow pojsc na jakis kompromis z Tuskiem, gdyby widzial w tym korzysc dla Rzeczpospolitej."

I ja tak myslalem w 2005 roku- przed dziadkiem w Wermachcie i Zomowcami.
Gwozdz do trumny tych przekonan wbila wsciekla nagonaka na Walese i Bartoszerwskiego. Zaden kompromis z PO dla dobra czy niedobra Poslki nigdy nie byl brany przez prezesa pod uwage. Moze prezydent mial czasem chwile slabosci ale szybko go z tego leczono.
Ludzie typu Macierewicz ,Ziobro czy Kurski wola sobie reke uciac niz przyznac sie do bledu czy naruszenia obowiazujacych norm. Zbigniew Z. prowadzil przez wiele lat prywatne sledztwo i szykanowal i donosic na policje kolegow , bo ubrdal sobie ,ze sa winni.
Moralnosci i dobrych obyczajow na nauczymy nikogo palka i dekretami ?
Tym bardziej ze wlasne szeregi pozostawiaja wiele do zyczenia jesli chodzi o tzw. dobre prowadzenie.
-
2009/12/16 12:34:14
@marzencic
ciekawa musi być etymologia Twojego nicka. Czy ma to coś wspólnego z upadaniem na głowę? Czy chęć dochodzenia prawdy dotyczącej pochodzenia kandydatów na prezydenta próbujesz porównać do tekstów Bartoszewskiego, który wszystkich głosujących inaczej zakwalifikował jako bydło? Z jednej strony rzeczowe i konieczne, przy degrengoladzie klasy politycznej, drążenie w życiorysach, a z drugiej plucie nienawiścią na wszystkich dookoła przez quasi-autorytety typu "Prof." Bartoszewski czy Niesiołowski. Nie widzisz zakłamania swoich towarzyszy? Czy prawda dla Ciebie jest nic nieznaczącym frazesem?
-
Gość: Robert, 88.220.171.*
2009/12/16 12:35:51
Witaj Kataryno - z ogromną ciekawością czytam Twoje wpisy poświęcone aferze hazardowej - zwróciłem uwagę, że nie można dostać się do załączników, którymi są notatki Jacka Kapicy - adresy pod którymi można je było znaleźć nie istnieją. Chyba tylko przypadkiem została przebydowana strona premiera.
Jeżeli istnieje możliwość może zamieścisz te notatki w kolejnym wątku by można z nimi się zapoznać

Pozdrawiam
-
Gość: Marie, public76244.xdsl.centertel.pl
2009/12/16 12:50:19
@ Robert
Ja też to dziś zauważyłam, wrzucam nowe linki do notatek Kapicy
1.
www.kprm.gov.pl/files/news/download/zalacznik_nr_1.pdf
2.
www.kprm.gov.pl/files/news/download/zalacznik_nr_2.pdf
-
2009/12/16 14:36:26
Wydawało mi się że stenogramy rozmów Sobiesiaka z Chlebowskim dotyczą 2009 roku.
Pogubiłam się już w tym kalendarium. Kto kiedy z kim i za co.
-
2009/12/16 15:06:18
Czytam Wasze opinie o mendiach i uważam je za naiwne.
Po pierwsze, rzetelne relacjonowanie afer Tuska jest de facto demontowaniem rządu i zamianą prezydenckiego fotela w kolejny miraż. Które z mediów tak zaryzykuje? Po drugie cały bezczel ekipy piłkarzyka jest tematem tabu. Po trzecie Kamiński. Trzeba go medialnie zabić, bez względu na cenę, choćby przymykania oczu na coraz to nowe wykwity miłości, błaźnienie się dennością argumentów. Mendia na zlecenie piłkarzyków są w stanie ujawnić każdego agenta, każdą akcję służb specjalnych jeżeli tylko może pomóc w mordzie na Kamińskim. Lincz na agencie "Tomku" jest przykładem (tutaj była też ochrona własnego środowiska i ostrzeżenie - niech żaden funkcjonariusz nie wchodzi w drogę celebrykietom. Celebrykieci mogą więcej, a obywatelom precz!).
Nikt z mendiów, nauczony rywinowskim doświadczeniem, nie popchnie Tuska w przepaść, do czasu pojawienia się innej realnej alternatywy dla Kaczorów. Nie bierzcie marzeń za rzeczywistość!
-
2009/12/16 15:08:31
@slawek.omar.
Nie przypominam sobie abysmy byli na ty .
Z Panem nie mam ochoty ani dyskutowac ani czytac Panskich komentarzy.
Pani Pyzol to zupelnia inna postac.
I jesli zechce odpowie sama ?
-
Gość: Marie, public75891.xdsl.centertel.pl
2009/12/16 15:31:08
Kataryno

Pytasz - "Czy możliwe, że w swoim piśmie Kosek odnosi się do spotkania Chlebowski-Kapica?"
Wszystko jest możliwe, skoro już po rozmowie Kamińskiego z Tuskiem, konstytucyjny minister - Drzewiecki pokątnie spotyka w hotelu Radisson z Sobiesiakiem
(pisał o tym m.in. Wprost - www.wprost.pl/ar/178577/Tajemnicze-spotkanie-Drzewieckiego-z-Sobiesiakiem/ ) , to dlaczego rok wcześniej nie miałby się spotkać podsekretarz stanu - Kapica z przewodniczącym klubu - Chlebowskim?


Od wczoraj milczysz na swoim blogu, myślę, że coś ważnego skrobiesz.
Podrzucę Ci kolejną wątpliwość, która mnie nurtuje.

Otóż, w Kalendarium prac Prezesa Radu Ministrów w związku z informacjami o nieprawidłowościach związanych z rządowymi pracami nad projektem zmian ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych (zwanej dalej ustawą), przygotowanym przez Cichockiego pod datą 26 sierpnia 2009 roku czytamy:


Premier spotyka się z ministrem finansów Jackiem Rostowskim (JR) oraz
wiceministrem Jackiem Kapicą (JK) i wysłuchuje informacji o dotychczasowym przebiegu
prac nad zmianami w ustawie. PO SPOTKANIU POLECA JK przygotowanie projektu nowych założeń zmian do ustawy, które będą obejmowały pełną fiskalizację wszystkich rodzajów gier hazardowych oraz zwiększą obciążenia podatkowe, tak aby państwo uzyskało znaczące dochody z tej branży, większe niż przewidywane wcześniej dopłaty. Prosi również, by JK wykonał swoją pracę maksymalnie szybko. (załącznik nr 1 - kalendarium dotychczasowych prac nad ustawą, załącznik nr 2 - notatka ze spotkania, jawne)

W tym zapisie zastanawia mnie jedno zdanie PO SPOTKANIU poleca JK przygotowanie projektu NOWYCH założeń zmian do ustawy (...)

Dlaczego premier Tusk tak ważną rzecz poleca Kapicy PO SPOTKANIU, a nie PODCZAS SPOTKANIA , zwłaszcza, że na spotkaniu OBECNY był minister Rostowski i na gorąco mógłby odnieść się do pomysłu premiera Tuska?

W swoich wcześniejszych wpisach podnosiłaś, że wypowiedzi niektórych polityków z września 2009 roku nt. ustawy hazardowej odnoszą się do starego projektu.
Innymi słowy - we wrześniu nikt nic nie wiedział, że Kapica pracuje nad nowym projektem (wynika to m.in. z pisma Drzewieckiego z 2 września 2009 r.).

Może premier Tusk po rozmowie z Kamińskim nt. dziwnych ruchów polityków PO przy pracach nad ustawą hazardową uznał, że dla dobra sprawy musi działać "wspólnie i w porozumieniu z Kapicą?

Polecenie dla Kapicy, by ten szybko podjął się pracy nad nowym projektem ustawy hazardowej jest swoistym alibi nie tylko dla premiera Tuska, ale i dla samego Kapicy.
Dlaczego także dla Kapicy?
Ty już dałaś odpowiedź, przedstawiając rzekomo "odjechaną" hipotezę.


-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/16 15:57:14
ale od paru dni Kataryna, a ostanio na spół z Marie po prostu pokazały zawodowstwo. Naprawdę, aż głupio coś powiedzieć bo obie są tak konkretne i rzeczowe że nie na żarty trzeba mieć coś do powiedzenia żeby trzymac poziom.

az mnie zatkalo - tzn faktycznie ja od dluzszego czasu jedynie przeskakuje przez te wszystkie katarynowe "gdybania", ale rozumiem, ze uwazacie, ze kataryna wpadla na slad czegos waznego, tak ?

Przeczytalem uwaznie ten caly harmonogram wypadkow i zrozumialem, ze 14 sierpnia (rozumiem, ze 2009) Kaminski wreczyl notatke na temat zdarzen z roku 2008 (lipca i sierpnia).

Teraz - pretensje do Tuska o:

A co interesuje Tuska, gdy ma okazję to wszystko posprawdzać, poprosić o wyjaśnienia samego Kapicę? Oto co o spotkaniu z premierem napisał w swojej notatce Jacek Kapica:

Jacek Kapica: Premier D. Tusk zapytał o przebieg procesu legislacyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych od dnia 18 września 2008 , kiedy Komitet Stały Rady Ministrów rozpatrzył projekt do maja 2009.


innymi slowy: od poczatku prac nad ustawa, a co mial jeszcze sie pytac Kapicy ?

No mogl sie go ewentualnie zapytac, czy nie mial jakichs sygnalow, ze wokol ustawy dzialy sie jakies dziwne podchody, to fakt.

Nie wiem, czy Tusk zachowal rzeczywista czujnosc, czy zbagatelizowal, premier wskazuje na Kaminskiego jako na swoje zrodlo, aby nie przykladac zbytniej wagi do tego problemu.

Pytanie teraz jest: jesli rzeczywiscie albo sie okaze, ze Kaminski nie przekazal notatki "gawedzac przy kawie" tzn. nie powiedzial tego, co Tusk twierdzi,ze powiedzial albo sie tez okaze, ze lobbowanie bylo skuteczne (tzn. lobbysci osiagneli sukces nie wskutek korzystnego zbeigu okolicznosci) - to owszem, mozna miec pretensje o zaniedbanie.

Prosze zwrocic uwage, ze oczywiscie w tym momencie PiS powinien rowniez pozwolic zajac sie poprzednimi okresami i wyjasnic sposob, w jaki lobbowano u poprzedniej wladzy i na ile skutecznie (czyli zakres prac Komisji wcale nie jest za szeroki) i bedziemy wszyscy szczesliwi, ze sprawe udalo sie rozwiazac do granic mozliwosci.

Twierdzenie, ze Tusk akurat perfidnie zazadal od Kapicy, aby ten mu bron Boze nie mowil o swoich prywatnych kontaktach, z kim chodzil do szkoly podsatwowej i kto z kim rozmawial na jakim cmentarzu jest troche malo dorzeczne (a zdaje sie, ze taka wersja spiskowa wlasnie Was jara obecnie).

Jak sobie wogole wyobrazacie postawienie wprost zarzutu wobec Tuska, ze zazadal od Kapicy relacji z przebiegu prac legislacyjnych a nie z rozmow przed - to raz
po drugie - jak na miejscu Tuska powinniscie postapic - ja juz nie wspominam o jednym: wciaz sie oskarza Tuska o to, ze byl sprawca przecieku - wiec jak mial powiedziec, ze slyszal, ale no nie wiem, w kosciele albo na spotkaniu Unii Eurpoejskiej, niech pan mi wierzy, nie ma zadnej notki i chce teraz absolutnie zaprzeczyc, ze CBA sie tym interesuje dla dobra ich sledztwa oops, sorry chcialem powiedziec,ze gdyby kiedys byc moze ...

Cos chyba nieswiezy ten towar mimo wszystko, dospiewaliscie sobie reszte i wam wyszla "rewelacja".
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/16 16:05:50
Dlaczego premier Tusk tak ważną rzecz poleca Kapicy PO SPOTKANIU, a nie PODCZAS SPOTKANIA , zwłaszcza, że na spotkaniu OBECNY był minister Rostowski

wydaje mi sie, ze wszystko jedno, czy polecil by po spotkaniu, przed spotkaniem czy na spotkaniu - zawsze mozna sie zastanawiac, czy nie sa to jakies konszachty

tak naprawde, gdyby to bylo jakies diaboliczne, to podejrzewam, ze przede wszystkim starano by sie to wogole ukryc

Ach, dla Sherlockow Holmesow - skoro pisze, ze "po spotkaniu" a wiadomo, ze Tusk kreci to najbardziej prawdopodobne - nastapilo to "przed spotkaniem" a te "po spotkaniu" to pic na wode -wiec pytanie i kolejny trop: dlaczego napisano,z epo spotkaniu , skoro wiadomo, ze przed spotkaniem (a wiadomo, ze przed bo przeciez Tusk kreci) ?
-
Gość: Crofter, host86-131-165-81.range86-131.btcentralplus.com
2009/12/16 16:11:09
@66
Co mogl zrobic Tusk? Ja bym wszedl w porozumienie z Kapica i Kaminskim. Zmontowalbym prowokacje nakierowana na Chlebowskiego i reszte cmentarnej ferajny. Wszystko dokladnie opisal w notatkach sluzbowych. Dopilnowal by sprawe skierowano do prokuratury.
A na koniec oglosilbym mediom ze szef rzadu (przy wspolpracy z CBA) uchronil panstwo przed skutkami nielegalnego lobingu i uszczerbkiem budzetu. Dalsz kariera polityczna Chlebowskiego i tak juz byla przekreslona.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/16 16:39:36
jedna rzecz chyba, z ktora mozemy byc zgodni:
komisja powinna dokladnie przeswietlic, czy Tusk odpowiednio reagowal w stosunku do sygnalow wysylanych przez Kaminskiego

nie jestem pewien, czy akurat Kempa i Wassrman sa odpowiedni ludzie, aby taka rzecz przeprowadzic, ale nie moj cyrk, nie moje pchly. Oboje maja byc moze najwieksza wiedze o wszelkich zawilosciach, jak ten biznes hazardowy funkcjonuje, moze nawet (bez publicznych oskarzen) sami uczestnoczyli lub obserwowali proces lobbowania i dlatego Kaczor uwaza, ze wiedza, na co zwracac uwage. Ja raczej widze czarno ich w roli Jean Marie Rokita nowje Komisji, ale to juz moje wrazenie.

Co mogl zrobic Tusk? Ja bym wszedl w porozumienie z Kapica i Kaminskim.
ja bym nie wszedl - to jest srodowisko, gdzie dog eat dog, jaka masz gwarancje, ze KaMisiu by nie przygotowal notatki do prezydenta Lecha o "podejrzanych i nielegalnych dzialaniach" premiera ? Moze Ty bys zaufal, ja bym nie zaufal.

premier zwraca z kolei duzo uwagi na legalnosc i pryncypialnosc swojego postepowania (wiem, ze takie stwierdzenie wywola wiele skurczy u co poniektorych, ale to prawda), wiec namawianie go do jakichs podwojnych, zakamuflowanych operacji byloby wbrew jego naturze. Nawet Kaczynski by na to nie poszedl (gdyby np szefem CBA byl Wojtyniuk), moze Leszek Miller (a na pewno Roman Giertych) ale wiadomo, jak on skonczyl.

A na koniec oglosilbym mediom ze szef rzadu (przy wspolpracy z CBA)
a wiesz, co by "odkryla" wtedy kataryna ? ze Tusk z Chlebowskim bara-bara a pozniej zaczal wyczuwac, no i grunt mu sie pod nogami no i ...
-
Gość: Robertus Maximus, acbw43.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/16 16:48:20
Crofter, masz rację, ale wtedy zagrożone więzieniem towarzystwo z cmentarza mogłoby się podzielić informacjami o Platformie z szerszym gronem Polaków, co innego koniec kariery politycznej a co innego parę lat w celi we Wronkach, to dlatego dymisje ministrów miały taki aksamitny charakter, żeby czasem kogoś nie urazić i nie za mocno przetrącić, skoro premier zdecydował się na taki chamowaty scenariusz to musi wiedzieć co robi.
-
Gość: Marie, public75891.xdsl.centertel.pl
2009/12/16 17:17:19
@ gość

Ty dziś znów masz dyżur na blogu Kataryny?

Jeśli chcesz poczytać coś więcej nt. Jacusia, Grzesia, Mira i Rycha - polecam ten wpis:

antydziad.salon24.pl/139154,jacus-i-grzesio-contra-miro-i-zbycho-walka-o-hazard
-
2009/12/16 17:25:28
Crofter. Chlebowski ostatnimi czasy jakby trochę zaniemówił. Tak mi się coś zdaje, że jego wiedza na temat finansów PO i źródeł ich pochodzenia jest znaczna, więc pozbywanie się go w taki sposób było by bardzo ryzykowne. Próbkę zresztą dał w wywiadzie, o którym pisała Kataryna, gdy wspomniał o rozmowie na temat Czorsztyna... Podobnie wygląda sytuacja Rosoła, któremu oszczędzono nawet zaprezentowania swoich walorów podczas słynnej konferencji Drzewieckiego. Ciekawe jak wyglądały by bilingi rozmów z tej godziny, gdy dziennikarze czekali za drzwiami...
-
Gość: Robertus Maximus, acbw43.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/16 17:55:46
Marie, trzy warianty
1.Tusk pod wpływem swoich kolegów 30 lipca 2009 przestawia zwrotnicę Kapicy z G-Techu na Ryśków i Zbyszków, każąc mu pisać nową ustawę
2. Tusk ukrywa przed Rostkowskim całą sprawę z nową ustawą
3. Pod wpływem informacji Kamińskiego robi sobie alibi na grzbiecie Kapicy
-
Gość: Crofter, host86-131-165-81.range86-131.btcentralplus.com
2009/12/16 20:12:47
@ Robertus & kerimat
Nie wchodzilem w szczegoly ale tak z grubsza w tych srodowiskach panuja pewne zasady mafii (vide komisja rywina) - nie puszcza sie farby; przede wszystkim premier bylby naprawde czysty juak lza w tej sprawie i z otwarta droga do prezydentury; udzerzenie byloby w poslow a nie w rzad; Chloebels'a zastapilby dla zlagodzenia wuzerunku jakis gowinopodobniak; poswieconoby jakies plotki (Rosol, ktos z sekretariatu drzewka) a Chloebels... coz nigdy nie bylby juz poslem; ale ze za brzydki lobbing do wiezienia sie nie idzie to i pewnie szybko zarabialby lepiej niz posel.
Pozdrawiam
-
2009/12/16 20:24:21
@Marzencic
Ile ty masz lat? Przecież zadałem Ci tylko proste pytanie: Czy prawda dla Ciebie jest nic nieznaczącym frazesem? Czy na pewno wiesz o co chodzi w moralności i dobrych obyczajach?
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/16 21:36:12
Jeśli chcesz poczytać coś więcej nt. Jacusia, Grzesia, Mira i Rycha - polecam ten wpis ...

usmialem sie setnie. Oczywiscie, ze rownie dobrze mozna tez polaczyc np Lisickiego z Kaminskim (kumple ze szkoly) i wytlumaczyc dlaczego CBA weszlo do gry.

tak sadzilem, ze zbieracie haki nic wiecej.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/16 21:44:31
a propos koneksji - nie wiem, czy wiecie, ze prezes PiSu to rodzony brat prezydenta i razem chodzili do jednej szkoly (do momentu, gdy dyrekcja poprosila matke, aby rozdzielic lobuzow)
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/16 22:01:33
A wystarczyło przesłuchanie na dzień dobry Kamińskiego, Tuska i tych od cmentarzy.
-
Gość: marek 9, apn-77-115-103-37.dynamic.gprs.plus.pl
2009/12/16 22:02:13
Ah, gosciu 66, nie pisz " Łobuzów" bo stajesz sie prostacki. Pokazujesz twarz obsesjonata. Radze ci uzyc słowo - Łobuziakow. Brzmi podobnie, a zawiera pewien ladunek ironi. Jest lekkie, przyjemne, zabawne... Ale nic, zapisz sie do PIS- u to i styl mój panie ci sie zmieni. Styl najwazniejszy jak głosza oredownicy PO.
-
Gość: Marie, public78275.xdsl.centertel.pl
2009/12/16 22:06:06
@ gość 66
Widzę, że znów wpadłeś tu kontrolnie i rzucasz swoje - "uśmiałem się setnie"
Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, a to dopiero początek...

Oto kolejna porcja wiedzy nt. przyjaciół Kapicy -
antydziad.salon24.pl/144653,kim-jest-magdalena-bielowicka-doradca-komisji-ds-naciskow#comment_2012488
-
Gość: re, edx34.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/17 00:28:13
Witam,
sądzę, że w tej całej łamigłówce i wyraźnym ścieraniu się na ministerialnych i sejmowych korytarzach, silnych i wpływowych grup odmiennych interesów z branży hazardowej, dobrze byłoby przeanalizowac nową ustawę - kto na niej zyska a kto straci. Również przy załozeniu, że trybunał konstytucyjny nową ustwę lub czesc jej przepisów uzna za niekonstytucyjne. Czy do trybunału wpłynęła już czyjaś skarga?
-
Gość: Cyceron, elg126.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/17 09:20:03
A mnie najbardziej ciekawią założenia do tej ustawy, którą Tusk kazał pisać na nowo Kapicy 30 lipca, co takiego nasz żelazny Kapica wysmażył naszemu premierowi do czasu rozmowy Kamiński - Tusk?
-
Gość: Robert, fgc146.internetdsl.tpnet.pl
2009/12/17 09:23:36
Marie

bardzo dziękuję za zamieszczenie linków do notatek Kapicy, im więcej dokumentów wypływa tym obraz afery staje się jaśniejszy a sytuacja Donalda Tuska rysuje się w coraz bardziej ciemnych barwach. Szkoda, że dziennikarze z opiniotwórczych mediów nie interesuja się tak wnikliwie afera hazardową jak blogerzy. Pozdrawiam Robert
-
Gość: Marie, public71426.xdsl.centertel.pl
2009/12/17 09:53:47
@ Cyceron
I to jest zastanawiające.
Mamy dwie daty - 30 lipca 2009 roku i 26 sierpnia 2009 roku
W dniu 30 lipca 2009 roku Tusk na spotkaniu Tusk - Boni - Rogulska (wiceminister finansów) premier zgłasza wniosek, by w trybie pilnym przygotować nowy projekt ustawy hazardowej. Nie wiem, czy p. Rogulska sporządziła notatkę z tego spotkania i czy ujęła w niej żądania premiera.



O dacie 30 lipca pisała już wcześniej"Kataryna"

"Michał Boni: Co jeszcze w międzyczasie się działo? 30 lipca 2009 r. odbyło się spotkanie poświęcone pracom nad budżetem na rok 2010, w którym to spotkaniu wzięli udział pan premier Donald Tusk, pani wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska oraz minister szef komitetu stałego Michał Boni. Dyskusja dotyczyła konkretnych prac nad budżetem, ale również wniosku, jaki zgłosił pan premier Donald Tusk, aby w trybie pilnym wobec przedłużającej się pracy nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych podjąć działania, by przygotować szybko nową ustawę kierującą się dwoma celami: (...) po drugie, o bardzo radykalne potraktowanie tego sektora gospodarczego, rozwijającego się niewątpliwie, jeśli chodzi o możliwości pozyskania w trybie podatkowym, czy w trybie obciążeń różnego innego rodzaju środków wspomagających budżet (...) W wyniku tego spotkania z 30 lipca 2009 r. na początku sierpnia przez ministra Kapicę, mnie, w połowie sierpnia także przez pana ministra Cichockiego ze względu na potrzebę zapewnienia swoistej tarczy antykorupcyjnej dla całego procesu przygotowywania tych rozwiązań prace zostały rozpoczęte. Mamy gotowe założenia do ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych. Ten dokument będzie w najbliższym czasie opracowywany przez Rządowe Centrum Legislacji - założenia liczą 25 stron - i przedstawiony w trybie pilnym do procedowania. (...) Chcielibyśmy bardzo szybko wszystkie te rozwiązania, które na spotkaniu 30 lipca pan premier Donald Tusk postulował, wprowadzić w życie."
kataryna.salon24.pl/130446,co-sie-stalo-30-lipca-2009

Mamy drugą ważną datę - 26 sierpnia 2009 r.

W tym dniu dochodzi do spotkania Tusk - Rostowski - Kapica.
Powtórzę jeszcze raz to, co pisałam już we wcześniejszym komentarzu

W "Kalendarium prac Prezesa Radu Ministrów w związku z informacjami o nieprawidłowościach związanych z rządowymi pracami nad projektem zmian ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych (zwanej dalej ustawą)", przygotowanym przez Cichockiego pod datą 26 sierpnia 2009 roku czytamy:

"Premier spotyka się z ministrem finansów Jackiem Rostowskim (JR) oraz
wiceministrem Jackiem Kapicą (JK) i wysłuchuje informacji o dotychczasowym przebiegu prac nad zmianami w ustawie. PO SPOTKANIU POLECA JK przygotowanie projektu nowych założeń zmian do ustawy, które będą obejmowały pełną fiskalizację wszystkich rodzajów gier hazardowych oraz zwiększą obciążenia podatkowe, tak aby państwo uzyskało znaczące dochody z tej branży, większe niż przewidywane wcześniej dopłaty. Prosi również, by JK wykonał swoją pracę maksymalnie szybko. (załącznik nr 1 - kalendarium dotychczasowych prac nad ustawą, załącznik nr 2 - notatka ze spotkania, jawne) "

W tym zapisie zastanawia mnie jedno zdanie - "PO SPOTKANIU poleca JK przygotowanie projektu NOWYCH założeń zmian do ustawy (...) "

Dlaczego premier Tusk tak ważną rzecz poleca Kapicy PO SPOTKANIU, a nie PODCZAS SPOTKANIA , zwłaszcza, że na spotkaniu OBECNY był minister Rostowski i na gorąco mógłby odnieść się do pomysłu premiera Tuska?

Dlaczego w ciągu niespełna miesiąca 2 osoby z ministerstwa finansów dostają polecenie przygotowania nowego projektu ustawy?

Dlaczego tak ważne rzeczy nie są ani poruszane w obecności ministra Rostowskiego (vide spotkanie 26 sierpnia), ani z nim konsultowane?


-
Gość: Cyceron, elg126.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/17 10:07:37
Marie, może nie chcą martwić Rostkowskiego swoimi przyziemnymi cmentarnymi problemami, a wracając do ustawy pisanej z polecenia premiera 30 lipca to z Twojego wpisu wygląda, że już od 1 sierpnia powinny być jakieś dokumenty doptyczące głównych założeń do tej ustawy, Boni wyraźnie mówi , że prace ostro ruszyły od 1 sierpnia właśnie.
-
Gość: Robert, acbo32.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/17 12:44:23
Kataryno myslę, że Twoja hipoteza, że przedstawicielem Koska, który 18 lipca 2008r. spotkał sie z Jackiem Kapicą, był Zbigniew Chlebowski może znaleźć potwierdzenie w notatce Jacka Kapicy z dnia 28 lipca 2008r., którą Kapica skierował do Premiera Tuska i nad którą naradzało się czterech ministrów. Być może w notatce oprócz informacji Kapicy o uwagach Szejnfelda, które MG zgłosiło po posiedzeniu komitetu stałego RM była tez informacja o wcześniejszym spotkaniu np. z Chlebowskim. Nie widziałem tej notatki i może się mylę a może właśnie tak w tej notatce jest - taka moja hipoteza.
Pozdrawiam
-
2009/12/17 12:46:19
Posłowie oficjalnymi emisariuszami mafii... To by było coś pięknego...
-
Gość: , cka114.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/17 15:57:00
Wbrew temu, co pamiętamy (przynajmniej ci, co się interesują), od początku kolportuje się legendę, która ma obarczyć PiS odpowiedzialnością za to, że nie powstała koalicja PO-PiS. Jednak czasem fałsz może trafić na kontrę z najmniej spodziewanej strony:

apk.salon24.pl/

Przepraszam, Kataryno, że nie na temat, ale to chyba istotne, a z pewnością ciekawe.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/17 17:13:02
Przepraszam, Kataryno, że nie na temat, ale to chyba istotne, a z pewnością ciekawe.

to bardzo wazne i bardzo istotne. Doskonale spelnia wszelkie kryteria, ktore tak bardzo lubicie: jakis nieznany WAZNY POLITYK (ciekawe, moze to np. Rokita ?) mowi brzydkie rzeczy Gowinowi i mowi, ze nalezy sie na PiSiakow obrazic. Mowi to dosc prostackim jezykiem i w sposob malo powazny.

Teraz nalezaloby na tej stronie uruchomic sledztwo, ktore by niezbicie wykazalo, ze byl to oczywiscie Tusk albo Komorowski.

Sikorski i Borusewicz na szczescie maja alibi, w koncu weszli w komitywe z PiSem, wiec chyba ciezko by bylo ich "przypasowac" do tego.

Ale mamy tu jeszcze jedna zabawna wiadomosc, ktorej akurat Gowin nie powiedzial, ale ktora momentalnie znalazla sobie wygodne ujscie: tak wlasciwie za nieudane rzady PISu nie odpowiada Kaczynski ale Lepper i Giertych, wiec wszystkiemu winna jest Platforma. Chcielismy dobrze, ale nam nie wyszlo.

No -ale po tym wszystkim, co napisaliscie o Tusku, Platformie, korupcji i ukladzie - to chyba dobrze, ze Tuska i Platformy i calego tego lajdactwa w rzadzie i w Sejmie nie bylo ? Wymarzona sytuacja dla reformatora Kaczynskiego, jakiej nawet Mazowiecki nie mial swego czasu: swoj prezydent, wlasna koalicja, poparcie wrednej Platofrmy w sprawie utworzenia CBA no i wspaniala sytuacja zarowno po wstapieniu do Unii, jak i boom gospodarczy, jakiego po wojnie na swiecie nie bylo.

A jesli (po cichu) za Staniszkis przyznajecie, ze tak naprawde PiS nie ma kadr, to nalezalo jednak inaczej ta polityke prowadzic. Nawet jak sie uzna, ze po przegranych wyborach w PO zapanowala atmosfera "niech sobie sami rzadza" to jednak to Tusk proponowal nie tworzenie chorej koalicji i zasypywanie rowow wskutek kooperacji w Sejmie (bez whcodzenia do rzadu). Mozna byl zrezygnowac z obsadzenia wszystkich ministerstw "mocnych". MOzna bylo byc ostrozniejszym w gloszeniu chwaly Lepperowi (zmienia sie na coraz lepsze) i mozna bylo powstrzymac proces "odzyskiwania" mediow i roznych funkcji (chocby pani Sowisnka) wiedzac, ze wpadaja one w rece niepowolane. Nikt nie kazal panu prezesowi identyfikowac sie z Radiem Maryja i nikt nie kazal glosic peany na czesc Ziobry i Fotygi zamiast chocby pochwalic Gesicka. Takze w sporze Macierewicz-Sikorski mogl pan prezes zajac inne stanowisko.

PS Mam wogole pretensje do PO i Tuska, ze dal sie nabrac na POPiS od poczatku - prawdopodobnie byl pewien, ze to on bedzie rozdawal karty i uda mu sie Mlodszego Brata utemperowac, a te 10-15% poparcia piechota nie chodzilo. Nikt wtedy nie pomyslal, ze PO moze przegrac z maludem, a jednak wyborcy zrobili psikusa i nagle wszystko okazalo sie groteska.

-
Gość: , cka114.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/17 17:20:22
jakis nieznany WAZNY POLITYK (ciekawe, moze to np. Rokita ?) mowi brzydkie rzeczy Gowinowi i mowi, ze nalezy sie na PiSiakow obrazic. Mowi to dosc prostackim jezykiem i w sposob malo powazny.

Teraz nalezaloby na tej stronie uruchomic sledztwo, ktore by niezbicie wykazalo, ze byl to oczywiscie Tusk albo Komorowski.


Z pretensjami proszę do Gowina (polityk PO).
Zamieściłem link, każdy może sobie sam wyrobić opinię. Ja nie jestem specjalistą od złośliwych ekstrapolacji.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/17 17:21:21
mowiac wiec krotko: POPiS nie mogl sie udac i dobrze, ze PiS wygral, wszystkim spadly luski z oczu i po dwoch latach moglismy powiedziec do pana prezesa "bye,bye". Ciekawe czy ktos wogole czytakl ksiazke Durczoka "IV Rzeczpospolita" ?
Dosc wnikliwa ocena i to z roznych punktow widzenia, czy ten twor byl wogole mozliwy i co tak naprawde stanelo na przeszkodzie w jej realizacji

(a chyba kazdy przyzna, ze poza haslami IV RP to tak naprawde program PiSu jest mialki i niewazny)

PS Oczywiscie IV RP to nie tylko mial byc PiS, choc podejrzewam, ze bracia Kaczynscy i pewnie ich sympatycy traktuja ja jako partyjna wlasnosc, pewnie tak samo jak pan prezydent traktuje Powstanie Warszawskie jakby to on sam zadecydowal o godzinie "W". Ale to juz sa Wasze problemy. Podobnie zreszta ze zrywem lat 80/81 - bardzo sie nam on podoba, ale ludzie ktorzy go tworzyli nam nie za bardzo odpowiadaja. Na przyklad taki Michnik, Kuron - ach, zeby tak Romek Giertych z tatusiem i dziadkiem staneli wtedy na czele ... Albo Gosio ...
-
Gość: , cln75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/17 17:42:36
zreszta ze zrywem lat 80/81 - bardzo sie nam on podoba, ale ludzie ktorzy go tworzyli[/] nam nie za bardzo odpowiadaja. Na przyklad taki Michnik, Kuron...
???

To rok 1968. Jeśli tamte wydarzenia można nazwać "zrywem". Ale to zupełnie inna bajka.
-
Gość: , cln75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/17 17:51:38
Michnik i Kuroń nie tworzyli też KOR-u, przyłączyli się z czasem. Kuroń był dysydentem w PZPR. Po dziś dzień obaj mają swoich gorących zwolenników.
-
Gość: , cln75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/17 18:30:57
Ale i przeciwników:

Dla mnie typowym fanatykiem nienawiści i agresji jest Adam Michnik, aczkolwiek niewątpliwie inteligentny. Reprezentuje rodzaj fanatyzmu, którym się najbardziej brzydzę, ponieważ pod pozorami troski o człowieka, o wolność, o demokrację, lansuje twardą antykościelną i antypolską opcję polityczną.

Autor: Stefan Niesiołowski
Źródło: A. Poppek, K. Pytlakowska: Szaszłyk po polsku, Warszawa 1992, s. 151
-
Gość: , cln75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/17 18:48:52
...dobrze, ze PiS wygral, wszystkim spadly luski z oczu...

2005: PiS 26,99%
2007: PiS 32,11%
-
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/17 18:55:40
(a chyba kazdy przyzna, ze poza haslami IV RP to tak naprawde program PiSu jest mialki i niewazny)
Nie każdy - dla mnie PiS ma program, który oczywiście trzeba przystosować do naszego miejsca w UE i teraz to jest realizowane, natomiast PO nie ma żadnego programu.
Durczok nie jest dla mnie żadną wyrocznią podobnie jak wielu innych spolegliwych dziennikarzy, dla których liczy się tylko szmal. W dzisiejszym Dzienniku p. Durczok martwi się, że PiS się sypie w chwili, kiedy słupki poparcia spadają PO.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/18 02:48:56
To rok 1968. ... Ale to zupełnie inna bajka.

Michnik przede wszystkim mial niepodwazalna pozycje opzycjonisty numer 1 w stanie wojennym, ale w latach 1980/81 dwie opcje sie tak naprawde liczyly: Michnika i Kuronia (samorzadnosc) i KPN Moczulskiego (niepodleglosc). Pierwsza wbrew temu, co sie obecnie lansuje - byla mimo wszystko mocniejsza i bardziej istotna. Moczulski wygladal wtedy na fantaste. Poza tymi opcjami politycznymi istnieli jeszcze oczywiscie baronowie "Solidarnosci" oraz Bratkowski jako charyzmatyczny szef SDP. To oczywiscie bardzo grubo ciosany obraz tamtych dni, ale wlasnie chodzi o to, aby wypunktowac najwazniejsze.

Wedlug najnowszej historii panow z IPNu domyslam sie, ze pewnie jestem dziwakiem, ale Dudek w tym czasie dopiero konczyl podstawowke, moze w jego szkole akurat cenzurowano gazetke scienna.


Autor: Stefan Niesiołowski

widzisz, Niesiolowskiemu w ZChN tez zrobiono pranie mozgu, ta organizacja byla slynna z tego. Kosciol niestety tez sie dal w to wepchnac. Takie teksty trzeba czytac ze zrozumieniem.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/18 02:54:18
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl

dla mnie PiS ma program, który oczywiście trzeba przystosować...


czy ja napisalem, ze PiS nie ma programu ?

napisalem, ze poza programem umownie nazwanym IV RP nie ma specjalnie zadnych innych ciekawych propozycji.

Durczok nie jest dla mnie żadną wyrocznią ...

znow to zaden argyument w dyskusji, prawda ?
Jak masz dostep do lepszych zestawien na temat IV RP - to po prostu podaj, ale niech to nie beda, na mily Bog, przemowienia politykow

Pojecie IV RP powstalo poza PiSem, a PiS je przejal (na poczatku zreszta razem z PO).
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/18 02:59:50
Z pretensjami proszę do Gowina (polityk PO)

oczywiscie, ale wogole to szkoda gadac na ten temat - tzn nawet jak Gowin mowi prawde, to jest to wgole malo istotne - malo to idiotow na swiecie ? Ostatnio znow Gosiowi cos wystrzelilo na temat Piesiewicza, mozna sie posmiac, ale nikt nie robi z tego prawdy objawionej.

Piszac o idiocie mialem na mysli nie Gowina, ale tego WAZNEGO polityka (jesli rzeczywiscie to prawda) - mzoe sie spieszyl,a moze zartowal ?

Nie slyszeliscie jakie kacaboly gadal Jarus jak myslal, ze nie jest na wizji we Wroclawiu ? I smial sie sam ze siebie.
-
Gość: waw, 85.117.20.16*
2009/12/18 10:26:08
@66
Jasny gwint 66 aleś ty się zaciął! :)))) PO rządzi już od ponad dwóch lat, kryzys nie kryzys - fakt że rośnie inflacja, według danych o których słyszalem w "trójce" u Legowicza, nie wiem czy to były dane GUS-u czy jakichś instytucji analitycznych wynosi 3,2 i jest zupełnym zaskoczeniem, realne pensje tym samym spadają o ponad 1%, według Gomułki który jak sądze od czasu jak odzszedł z rządu to już nie jest specjalistą :) te nasze 1.1 wzrostu PKB to totalna porażka bo w chwli kiedy PO przejęła władze to - oczywiście z powodu ignorancji PiS-u - wynosiło 7 proc a teraz gdyby nie kryzys było by według niego około 9-ciu, bezrobocie rośnie i bedzie według wszystkich danych rosło jeszcze przez prawie trzy kwartały, ekonomiści od Gilowskiej, przez Gomułke, Sadowskiego czy Petru określają działalność Rostowskiego jako "kreatywną księgowość" czyli eufemizm do zwykłego oszustwa i szacują nasz realny dług publiczny w przyszłym roku na kwotę między 95 a 105 mld zł, już wiadomo że przekroczymy tym samym 55% budżetu za co grożą nam unijne sankcje. Budżet na 2009 rok był nowelizowany trzykrotnie - nie chcę sobie nawet wyobrażać jak przy takiej nieudolności autorów budżetu dyrektorzy wielkich przedsiębiorstw państwowych mają planowac inwestycje. Pielęgniarki w DPS-ach w przyszłym roku prawdopodobnie nie będą miały płacownych pensji, policja znów nie ma pieniedzy na benzynę, mimo protestów prokuratorów, samorządów i policji Ministerstwo Sprawiedliwości likwiduje Sądy Grodzkie - do sierpnia zlikwidowano ich nieco ponad 200, ministerstwo zdrowia robi jakąś mega kampanię żeby obrzydzić ludziom, wymaganą unijnym prawem szczepionke na grypę bo nie ma na nią pieniędzy po to zeby po dwóch miesiącach się okazało że próbuje ja odkupić od Szwedów (szwedzkie ministerstwo zdrowia potwierdziło te informacje)
-
Gość: waw, 85.117.20.16*
2009/12/18 10:59:51
@66
Ja jestem naprawdę poruszony tym co tu czytam od tygodni bo komisje sejmowe nie są po to żeby stawiać zarzuty tylko po to zeby każdy mógł na podstawie ich pracy wyrobic sobie pogląd. Pogląd wyrobić sobie nietrudno a dodatkowo te dokumenty i daty, istenogramy spotkań które przytacza Kataryna w zestawieniu z tym co robi mówi platformerska cześć komisji wyrabiają jeden wniosek - niestety rządzą nami zwykli oszuści i parafrazując słowa samego Tuska: "każdy dzień tych rządów jest dniem stracownym dla Polski" Dla ciebie 66 najważniejsze jest np:
"Nie slyszeliscie jakie kacaboly gadal Jarus jak myslal, ze nie jest na wizji we Wroclawiu ? I smial sie sam ze siebie"
Powiedz 66 zmobilizujesz się do wreszcie do jakiejś dyskusji czy będziemy sobie tak dywagować i przepychać się kogo nie lubimy? No chyba że celowo próbujesz wzniecać pyskówki, to powiedz od razu bo kurczę, mam trochę pracy i szkoda mi czasu
-
Gość: Cyceron, ela190.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/18 11:46:07
Postarajmy się wszyscy zrozumieć Gościa 66 , Tusk leci po 7 procent miesięcznie, wielu wyborcom PO świat wali się na głowę, wraca widmo Kamińskiego i rozliczeń cmentarnych biznesów, stąd myślę ten niezborny , paniczny bełkot.
-
Gość: Marie, public70301.xdsl.centertel.pl
2009/12/18 12:53:09
Witaj Kataryno!


Wracam do wystąpienia Boniego w Sejmie w dniu 8 października 2009 r., który tak opisuje spotkanie Tusk Boni minister Suchocka w dniu 30 lipca 2009 roku:

Dyskusja dotyczyła konkretnych prac nad budżetem, ale również wniosku, jaki zgłosił pan premier Donald Tusk, aby w trybie pilnym wobec przedłużającej się pracy nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych podjąć działania, by przygotować szybko nową ustawę kierującą się dwoma celami: (...) po drugie, o bardzo radykalne potraktowanie tego sektora gospodarczego, rozwijającego się niewątpliwie, jeśli chodzi o możliwości pozyskania w trybie podatkowym, czy w trybie obciążeń różnego innego rodzaju środków wspomagających budżet (...)

Moje wątpliwości dot. tej części wypowiedzi Boniego, cyt. wniosku, jaki zgłosił pan premier Donald Tusk, aby w trybie pilnym wobec przedłużającej się pracy nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych podjąć działania, by przygotować szybko nową ustawę (...)

I w związku z tym mam pytania:

1. Czy ten WNIOSEK premiera Tuska miał formę PISEMNĄ czy USTNĄ?
2. Kto był adresatem tego wniosku minister Boni czy wiceminister Rogulska Suchocka, czy jeszcze ktoś inny?
3. Czy adresat, do którego skierowany był wniosek premiera sporządził na tę okoliczność notatkę służbową?
3. Jeżeli adresatem tego wniosku była p. Rogulska Suchocka, to czy informację o tym, że taki wniosek został złożony przez premiera przekazała swojemu przełożonemu ministrowi Rostowskiemu?
Jeśli tak to kiedy?


Podkreślam, że wniosek dot. przygotowania ustawy w trybie PILNYM!

W dalszej części opisu spotkania w kancelarii premiera w dniu 30 lipca 2009 roku czytamy:

W wyniku tego spotkania z 30 lipca 2009 r. na początku sierpnia przez ministra Kapicę, mnie, w połowie sierpnia także przez pana ministra Cichockiego ze względu na potrzebę zapewnienia swoistej tarczy antykorupcyjnej dla całego procesu przygotowywania tych rozwiązań prace zostały rozpoczęte.

Już swoich wcześniejszych wpisach słusznie poddałaś w wątpliwość, czy takie ustalenia w tym dniu w ogóle padły.
Zostawmy te wątpliwości na boku i spójrzmy na tę sprawę z drugiej strony.

Załóżmy z góry, że takie ustalenia w istocie padły i spytajmy Boniego i Kapicę - jakie konkretne działania podjęli na początku sierpnia i czy ich działania z tamtego okresu są w jakiś sposób udokumentowane (pisma, wnioski, notatki)?

Zapytajmy też dlaczego p. Cichocki włączył się do tych działań DOPIERO w połowie sierpnia, a nie uczestniczył w nich od samego początku?

POŁOWA sierpnia to czas, gdy p. Tusk BYŁ JUŻ po rozmowie z
Kamińskim (14 sierpnia) i powziął wiedzę, że wokół ustawy dzieją się cuda, a CBA drepcze po piętach Mirowi i Zbysiowi.
-
Gość: Marie, public70301.xdsl.centertel.pl
2009/12/18 13:02:13
@ Gośś 66

Nie odwracaj kota ogonem.


Skoro jesteś tak dobrze zorientowany we wszystkim, to może wiesz, z kim i gdzie spędzi Sylwestra biedny ZBYSIO (Chlebowski)?

Może znów ze słynnym RYSIEM (Sobiesiakiem) w jego w pensjonacie "Szarotka" w Zieleńcu?
-
2009/12/18 20:25:23
@66
"Nie slyszeliscie jakie kacaboly gadal Jarus jak myslal, ze nie jest na wizji we Wroclawiu ? I smial sie sam ze siebie."
Bardzo mnie zaciekawilo . Moze jakies blizsze namiary ?
-
Gość: Crofter, host217-43-149-17.range217-43.btcentralplus.com
2009/12/18 22:37:18
Opinia BAS z 18/12/09
...komisja sledcza...moze podejmowac czynnosci sledcze...pod warunkiem, ze respektowane sa wymogi proceduralne zwiazane z podejmowaniem uchwal (kworum). Jednoczesnie nie moze budzic zadnych watpliwosci, ze Sejm powinie niezwlocznie rozpoczac procedure uzupelnienia skladu osobowego komisji sledczej.

Sekula dzialal niezgodnie z regulaminem sejmu dopuszczajac do glosowania nad Kempa i Wassermannem bez powiadomienia posla PSL zas Komorowski nie rozpoczynajac procedury uzupelnienia skladu komisji - tak wynika z opinii BAS.

Mimo ze komisja specjalnie intensywnie nie pracuje to juz na samym poczatku dzieki niej dowiedzielismy sie o dwoch przekretak w sejmie :)
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/19 01:23:20
bo kurczę, mam trochę pracy i szkoda mi czasu

odpowiedzialem juz Ci specjalnie:
2009/12/16 15:57:14
wedlug mnie nigdy nie mialo sensu wydawanie wyrokow bez uzyskania takich czy innych odpowiedz. Zwroc uwage, ze kataryna znalazla luki, ale u siebie .
Pewnych rzeczy nie rozumie, zastanawiaja ja, pewne rzeczy jej sie nie zgadzaja. Ma do tego prawo. Problem polega na tym, ze na kazde pytanie kataryny moze byc 10 roznych odpowiedzi. Do tego nawet nie sluzy komisja hazardowa (przyznaje, ze nie jestem zwolennikiem koncepcji, ktoa tak jara Bronislawa Wildsteina, aby komisja sluzyla do PERSONALNYCH rozliczen - moge wyjasnic dlaczego (choc to latwo zrozumiec sledzac dotychczasowe komisje, ktore niczego nie zalatwily, jedna doprowadzila jedynie do politycznego tsunami ale tez nie odpowiedziala ani nie uszczelnila niczego).

Ja mam traume po czasach, jak kataryna i inni (bo ja siedzialem wtedy cicho, ale zaciskalem kciuki) napluli tyle sliny przy okazji Komisji Rywina - radze sobie odszukac, jak sa w archiwum, wszystko wtedy nam (bo tu akurat musze przyznac, ze mi tez) sie wydawalo proste, oczywiste.
Jedno pozostaje pewne: Ziobro sam mial w nosie to, co "powaznie" napisal, kataryna tez nigdy nie powrocila a wiele rzeczy, za ktore krytkowalismy Cimoszewicza - PiS bezkarnie stosowal i bylo to jak najbardziej w porzadku. Miala byc praworzadnosc i lepsze standarty a pozniej sie okazalo, ze nie ma co wracac, o starych wrogach sie szybciutko zapomnialo, zamiast zajac sie rozliczaniem Cimoszewicza (ktorego ziec nota bene wygral sprawe z "Wprost", choc wtedy zapewnien bylo, co niemiara, ze idiota i wiadomo) juz byl wkrotce Sikorski, pozniej Tusk na tapecie.
No a teraz ktos wrzucil jakis tekst Gowina, ze to wszystko to byla blaga, to Platforma powiedziala swoim wyborcom "wala" (???) a PiS na kolanach blagal: chodzcie, no robmy razem ta Czwarta, blagamy na wszelkie swietosci.
Tak, ze doradzam powrot do przeszlosci, bo ponoc nic tak nie powinno uczyc, jak uczenie sie na wlasnych bledach.
Jak juz napisalem: pewnie warto zadac te pytania odpowiednim osobom powolanym na swiadkow, ale nieuprawomocnione jest, jesli te pytania nie zostana zadane - uznawac te wszystkie "zestawienia" za dowod na cos. Ile razy jeszcze w kolko bedziesz sie nabierac na takie chwyty ?
Ja Ci w kazdym razie to wypomne (przypomnijmy,ze sama kataryna zmienila zdanie o tym, co bylo istota afery w trakcie jej rozwijania sie).

Bardzo mnie zaciekawilo . Moze jakies blizsze namiary ?

www.spieprzajdziadu.com/2009/05/09/jarku-powiedz-cokolwiek/

Fajnie sie slucha i oglada.
-
Gość: Simon, 86.111.114.10*
2009/12/19 01:43:11
No i pięknie, słusznie i naukowo.
Istnieje duża szansa, że uda się udowodnić, że cały rząd PO, łącznie z premierem, poddawał się naciskom lobbingowym.
Oczywiście pod warunkiem, że wszystkie te piętrowe konstrukcje pod tytułem: "nie wiem, czy m,nie nie wyśmiejecie" i "mam taką hipotezę" - okażą się prawdziwe. Problem w tym, że hipotezy mają jedną podstawową wadę - trzeba je jeszcze udowodnić. "Podejrzewam" - choćby nie wiem jak słusznym ideologicznie ogniem podgrzewane - to jest ciut za mało.
Ale puśćmy wodze wyobraźni. Wyobraźmy sobie mianowicie, że wszystkie te konstrukcje, domagające się spełnienia niemiłosiernie wielu warunków - typu: a jeśli to było jednak 18 a nie 17 i nastąpiła pomyłka albo Kapica się pomylił, kiedy coś mówił - zostaną spełnione - to cóż mamy?
Otóż ni mniej ni więcej, tylko że na rząd PO i wysoko postawionych z tej partii polityków wywierane były naciski lobbingowe. I że część z nich im ulegała, albo przynajmniej sprawiała wrażenie, że im ulega.
No i co z tego?
Jeśli po dwóch latach rządów obecnej koalicji okaże się, że był lobbing dotyczący hazardu - to w porównaniu do dokonań poprzedniej koalicji to i tak będzie pan Pikuś.
Przypominam, że za rządów PISu wsadzono urzędującego ministra (Lipiec), wrabiano w aferę korupcyjną szefa ugrupowania koalicyjnego i postawiono wobec zarzutów prokuratorskich szefa MSWiA.
Jak się ma do tego nawet udowodniony nieetyczny lobbing?
Nijak.
Dobrze, gdyby działania kataryny i innych zwolenników PISu szły nadal w tym kierunku - otóż rzeczy nieetyczne także powinny być z polityki eliminowane, nie tylko te łamiące prawo. Niemniej dysproporcja nadal pozostaje taka, jak pozostaje - patrz sondaże:)
-
Gość: Simon, 86.111.114.10*
2009/12/19 01:49:03
Co do komisji specjalnej: czy mi się wydaje, czy tu zebrane towarzystwo traktuje ją poważnie? Serio, serio? Naprawdę rozważacie, że ma znaczenie, czy będzie tam Kempa i Wasserman, czy nie? I że to ma jakąś prawdę wyświetlić?
Wolne żarty.
Nie po to są komisje sejmowe.
Każdy w miarę rozgarnięty obserwator widzi, że komisje sejmowe to narzędzie promocyjne polityków. Chcecie, żeby zwiędły i umarły śmiercią naturalną? Zabierzcie stamtąd kamery. Jak która z tych komisji nie ma zainteresowania publicznego, to zdycha. Vide: niesławna komisja bankowa. Ale jeśli nawet z pełną pompą obraduje, a miejscowi miłośnicy PISu będą bronić jak niepodległości uczestnictwa Kempy - to i tak nie zrobi to z tej komisji czegokolwiek poważnego. I tak, zgadzam się, to nie jest tylko wina PISu - to jest wina wszystkich ugrupowań sejmowych i po równi także PO. Nawet ta najbardziej "skuteczna" komisja do tej pory - czyli rywinowa - dopracowała się kilku sprzecznych wniosków, natupała, jaka to ona ważna - a na koniec prokuratura (a przypominam, że prokuratura była wtedy sterowana przez Ziobrę) nie dała rady wskazać "grupy trzymającej władzę". Wyszło na to, że Rywin wziął się z Marsa.
Naprawdę jesteście tak naiwni, że uważacie, że Kempa albo Wasserman, w sprawie o dlaece mniejszej wadza karnej, coś więcej osiągną? Brawo. Jesteście klientami tego, z czego tak bardzo się naśmiewacie. I członkowie komisji z ramienia PO i PISu są tam jedynie po to, by się promować w telewizji.
Tak naprawdę nie ma możliwości, żeby tego rodzaju komisje mogły dokonać czegoś większego, niż może prokuratura.
A prokuratura nic nie znajdzie. A wiecie dlaczego? Bo rządzi PO i żaden prokurator się nie narazi. Dokładnie tak samo, jak było za rządów PIS.
Bijecie zatem bezproduktywną pianę.
Jedyne, w czym O jest tu lepsze, to że wbrew sprzeciwowi Lecha Kaczyńskiego oddzieliło stanowisko prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. W przyszłości zatem może sytuacja się poprawi. W tej chwili jednak podniecacie się partyjną propagandą i roi się wam, że z PRowskich zagrywek po obu stronach wykluje się coś dużego.
Naiwni - raz się udało, za Millera - i chwacit, publika ma dość, nie łyka - a Kempa może się jeszcze zapisać do miliona komisji i i tak to nic nie zmieni.
Nie wiem, na ile Tusk jest uczciwy, a na ile chytry - ale akurat na tę komisję mógł sobie pozwolić, jak widać. Jarosława Kaczyńskiego na to stać nie było - i dlatego komisja w sprawie Blidy nie powstała.
Niemniej będzie jak zwykle: PO jest partią nowoczesną, która podpatrzyła pragmatykę rządzenia na Zachodzie - więc i tę komisję przekuje w zwycięstwo, jak Tusk przekuł sobie pocącego się Chlebowskiego na własną korzyść, jako twardego faceta, co to nie obawia się usuwać patologie - natomiast PIS nie skorzysta, bo zawsze jest dwa kroki do tyłu.
Nie dość, że to partia ideologicznie zakotwiczona w XIX wieku, to dość nieruchawa i ograniczona charakterem wodza. PIS nie zauważył zatem, że korzyści z promowania się w coraz mniej popularnych medialnie komisjach nie zrekompensują mu możliwych strat przy przesłuchaniach własnych urzędników.
I jest, jak jest:)
Nie mnie płakać.
-
Gość: Simon, 86.111.114.10*
2009/12/19 02:14:22
@66

Ja już pisałem, że miłośnicy PIS są jak ofiary facetów w czerni - co i rusz ktoś im błyska "zapominaczem" po oczach, a oni muszą się przestawiać o 180 stopni. Raz im Lepper warchoł - a innym razem mąż stanu i koalicjant. Raz im Tusk materiał do POPISu - a zaraz potem ubek, zdrajca i wszelkie nieszczęście świata tego.

Co mnie tak śmieszy w miłośnikach kaczej rewolucji, to kompletny brak sceptycyzmu wobec prawd objawianych przez Jarosława. Choćby zmieniał zdanie co dwa tygodnie - nieszczęśnicy muszą to sobie jakoś zracjonalizować, jak to ofiary sekty:)

Gdzieś tu niejaki sławek.omar napisał, że TVN przyszedł na klęczkach, żeby tylko Jarosław tam wystąpił:))))
Imaginuj sobie: PIS się na TVN obraża i mówi, że człowiek honoru nie występuje w gadzinówce pod tytułem TVN czy Superstacja. To pierwsze ma jeszcze jakąś markę - ale to drugie, to sam pewnie wiesz:) I oto nadchodzą wybory europarlamentarne - i "ludzie honoru" występują nawet w Superstacji.

I co na to sławek.omar? Pewnie ci udowodni, że Eliza Michalik w worze pokutnym podążyła do Jarosława i Kurskiego, aby tylko w jej szmatławej telewizji wystąpili.

Wiesz, co mnie najbardziej zastanawia? Na ile miłośnicy kaczej rewolucji wierzą w to co piszą. Czy to naprawdę jest aż takie pranie mózgu - czy tylko rozpaczliwa potrzeba obrony własnego światopoglądu i wyboru mimo wszystko?
Jak moga twierdzić, że PIS to jedyny gwarant oczyszczenia tego kraju z patologii? Po tym ciągu afer za rządów nieświętej koalicji? Jak można być aż tak impregnowanym na fakty?
Ja mam tylko jedno wyjaśnienie. Jeśli wiesza się swój światopogląd bez żadnych kompromisów na jednej opcji, to sie ryzykuje. Jeśli się ogranicza swój światopogląd do wąskiej i dość radykalnej ideologii - i na tym buduje tożsamość - to nie toleruje się wyłomów. Tak rodzi się sekciarstwo. A potem zostaje już tylko wierność - bo jak z tej budowli wyciągniemy choć jedną cegiełkę, to się cała tożsamość rozpadnie...
I tak w imię ideologii endeckiej i spiskowej teorii dotyczącej 1989 roku miłośnicy PISu są gotowi na jeszcze niejedną koncesję na rzecz abdykacji zdrowego rozsądku... PIS mógłby jeszcze wrócić do władzy, nababrać drugie tyle, co nababrał - a nadal byłby to układ, wtyczki i nieodzowne wypaczenia na kolejnym zakręcie dziejów.
Żałosne. I wszystko w imię ambicji jednego człowieka.
-
Gość: Crofter, host217-43-149-17.range217-43.btcentralplus.com
2009/12/19 02:36:32
@Simon

Każdy w miarę rozgarnięty obserwator widzi, że komisje sejmowe to narzędzie promocyjne polityków.

Racja: Nalecz - poza sejmem, Rokita - moze zaraz trafic do wiezienia w Niemczech; Blochowiak - zaledwie posel; Ziobro - ten sie wypromowal; jacys z samoobrony (?kto); jacys inni (?kto). Zaraz, zaraz, a moze to raczej narzedzie do zgnusnienia politykow?
Komisje sejmowe to narzedzia do zwalczania ugrupowan politycznych. PIS chce zwalczac PO w komisji. PO odwleka 'medialna egzekucje' premiera. Ciekawe jak dalece jeszcze sie posuna?
PIS rzeczywiscie nie jest nowoczesny - np. nie wpadl na pomysl by kokaine nazwac sproszkowanym lekarstwem albo korupcje asertywnoscia. Ale moze wlasnie dlatego ma zwolennikow co to jeszcze nie rozmilowali sie w tej 'nowoczesnosci'?
PO mialo takze niezle sadaze w 2005. Ale i tak nigdy nie przebija wynikow partii ZANU i Roberta Mugabe.
-
Gość: stefan, ip-91.189.216.238.skyware.pl
2009/12/19 03:27:55
wali mnie czy k spotkal sie z kk i czy z Leeeeeprem i kaczucha i i czi aby brudne pale mam stalas sie alfa i omega czynow wiiec ................. zawsze badz czysta
-
Gość: Simon, 86.111.114.10*
2009/12/19 03:36:05
Gdyby nie komisja Rywina:
- Ziobro nie zostałby nie tylko ministrem sprawiedliwości, ale nawet nie byłby we władzach partii;
- Rokita nie ustawiałby stanowisk w POPISie - to, że teraz nie ma Rokity, to prosta konsekwencja tego, że nie powstał POPIS - gdyby powstał, Rokita byłby premierem;
- Nałęcz - a kto to wiedział, kim jest Nałęcz przed komisją - na komisji zbił kapitał polityczny: teraz startuje na prezydenta: zgadzam się, że szanse ma, jak Lech K. na reelekcję, ale co będzie w mediach, to będzie - a to jest forsa i znaczenie;
- Błochowiak - jest tam, gdzie jej partia; zresztą była głupia: pedalskie skarpetki i pionowe korytarze - nawet z tak łopatologicznego instrumentu, jak komisja, trzeba umieć korzystać.

I ostatecznie: ja się nie muszę upierać, że komisje przynoszą FAKTYCZNE korzyści. Wystarczy, że politycy w to wierzą. Tak, jak Jarosław wierzy, że zdobycie telewizji publicznej da władzę.
Od dwudziestu lat się sprawdza, że Polacy to naród przekorny: kto zdobywa telewizję, traci władzę. PIS ma tego pecha, że jest partią uwieszoną na ambicji jednego człowieka, a ten tego nie zrozumie, jak nie rozumie wielu innych rzeczy. Więc wkitrał się w alians z SLD, żeby tylko mieć telewizję. I przegra kolejne wybory - jak przegrał ostatnie trzy.

Tusk, jak powiedziałem - odrobił lekcję z nowoczesnego rządzenia - i prędzej TVP wykończy i sprywatyzuje, niż przejmie.
Ot, takie zestwienie - XIX wiek z XXIszym.
Abstrahując od wartości partii i ich programów: Kaczyński to skamielina, Tusk to nowoczesność. I nie chodzi mi w tym momencie nawet o treść programu, a o praktykę rządzenia. Wszytko jedno dla kogo to dobrze, a dla kogo źle: ja naprawdę bym wolał, żeby znalazła się jakaś nowoczesna konkurencja dla Tuska, bo może by poczuł bat na zadzie i wziął się do roboty - ale PIS to śmiech na sali.
-
Gość: Simon, 86.111.114.10*
2009/12/19 04:03:22
A - moim zdaniem - kończąc sprawę - PIS nie może się utrzymać w poważnej polityce z jednego podstawowego względu.
Nie wnikam, czy bierze się to z ambicji wodza, czy ze zmurszałej ideologii - ale fakt jest faktem: ta partia nie ma żadnej zdolności koalicyjnej. W systemie parlamentarno-gabinetowym (a taki de facto mamy w Polsce) Jarosław swoją strategią skazał PIs na powolną śmierć w męczarniach. A to z tego powodu, iż udowodnił, że nie ma żadnych zdolności koncyliacyjnych - a to w polityce podstawa.
Przyznaję: sam dałem się nabrać. Pamiętałem, co Kaczyńscy wyrabiali w początku lat 90tych, pamiętam, jakiego Sajgonu narobił Olszewski, któremu patronowali. A i tak dałem się nabrać na POPIS.
A smutna i ponura prawda jest taka, że czego by się nie dotknęli Jarosław z Lechem, to zabiją - a to z tego prostego powodu, że ponad własną żądzę władzy nie uznają żadnego kompromisu.
Jak zmietli siebie ze sceny politycznej piętnaście lat temu; jak zmietli ze sceny politycznej Samoobronę i LPR, jak właśnie zmiatają Napieralskiego, jak w dal ulatuje reelekcja Lecha - tak właśnie zamiatają po PISie. Nie wiem, czy mają na tyle zdrowia i czy pojawi się za lat piętnaście znowu na tyle łatwowiernych ciołków, żeby Jarosław do władzy wrócił: ale jedno jest pewne: braciom nic nie udaje się tak łatwo, jak destrukcja.
Myślałby kto, że mając rząd, premiera, większość parlamentarną, prezydenta, media publiczne i połowę prywatnych po swojej stronie - porządzą raptem dwa lata i to z takim smrodem?
Nie zazdroszczę wam patronów, mówiąc krótko:)
-
Gość: , brq208.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/19 08:20:40
Nie chce mi się wdawać w długie polemiki (na razie), choć zapewniam, że większość użytych tu argumentów i ocen jest fałszywa i łatwa do obalenia punkt po punkcie. To po prostu uporczywie lansowany zakłamany wizerunek rzeczywistości. Żeby się nie rozpisywać, zadam tylko pytanie:

Jeśli PiS i Kaczyńscy są w tak oczywisty sposób bez szans, to po co Panowie - "66" i Simon - zadają sobie tyle trudu i tracą tutaj, na blogu Kataryny, takie mnóstwo czasu? Jaki cel Panom przyświeca, skoro PiS i tak chyli się ku upadkowi? Czy nie możecie wykorzystać swojej niespożytej energii na coś pożyteczniejszego niż popędzanie wiatru?

I jak Panowie myślą - dlaczego na PiS w roku 2007 po dwóch, tak nieudanych, latach rządzenia głosowało o 2mln wyborców więcej niż w 2005? Bo "wszystkim spadly luski z oczu", jak to w swoim uroczym stylu skomentował mentor "66"?
-
2009/12/19 10:14:50
@Simon
Jest taki typ ludzi, jest ich znacznie więcej, niż sie nam wydaje, dla których fakty nie mają ABSOLUTNIE ŻADNEGO znaczenia. Wystarczy, jeśli na ulicy usłyszą łapać zlodzieja i gdzieś obok zobaczą swojego sąsiada, a natychmiast tworzą teorię głoszoną wszem i wobec, że sąsiad jest zamieszany w kradzież. Kiedy piszesz: Gdzieś tu niejaki sławek.omar napisał, że TVN przyszedł na klęczkach, doskonale wpisujesz się w ten nurt. Otóż, mój Drogi Simonie, Tuwim radził, żeby nie mówić hop, nawet jak się przeskoczyło, najpierw trzeba sprawdzić w co się wskoczyło. To również serdeczna rada dla Ciebie. Masz na tym blogu serdecznego przyjaciela od zakłamywania rzeczywistości, razem z nim wziąłbyś kilka lekcji logiki i nauki czytania ze zrozumieniem tekstu, a przynajmniej rozpoznawania jego autora. To dobrze by zrobiło klarowności Twojego wywodu i zapewniam, że przydałoby Ci wiarygodności. A tak, to wychodzisz jak ten Wania biegający po Moskwie i opowiadający, że Iwan wygrał Ładę w loterii. Historię wszyscy znają, więc nie będę jej tu przypominał.
-
Gość: Simon, 86.111.114.10*
2009/12/19 10:23:13
"Nie chce mi się wdawać w długie polemiki (na razie), choć zapewniam, że większość użytych tu argumentów i ocen jest fałszywa i łatwa do obalenia punkt po punkcie."

Po pierwsze być może są do obalenia, być może nie. Nie uważam się za nieomylnego. Jak ktoś je obali inaczej, niż linkami z lipca tego roku albo argumentami typu, że Kamiński mówił na słynnej konferencji, "widzicie teraz państwo, na kogo głosować" bezstronnie - to proszę bardzo. Ale jak będziecie je obalać, jak dotychczas - to marnie to widzę. Na razie najbardziej rozbudowane to były wyzwiska, a nie argumenty - patrz prześmieszny w swym zaperzeniu nielubiegazety2.

Po drugie argument: mam rację, bo mam rację - niespecjalnie mnie, brq208, przekonuje. Choć spoko, rozumiem, że może się nie chcieć odpowiadać na metr bieżący tekstu


"Jeśli PiS i Kaczyńscy są w tak oczywisty sposób bez szans, to po co Panowie - "66" i Simon - zadają sobie tyle trudu i tracą tutaj, na blogu Kataryny, takie mnóstwo czasu? Jaki cel Panom przyświeca, skoro PiS i tak chyli się ku upadkowi? Czy nie możecie wykorzystać swojej niespożytej energii na coś pożyteczniejszego niż popędzanie wiatru? Ojej, niemądre pytanie."

Ojej, rzeczywiście niemądre, zważywszy na to, że też tu piszesz. A co do mnie i 66 zapewne, przecież jest oczywistą oczywistością, że Tusk z Michnikiem nam płaci. Trudno żyć bez spisków, co?

www.wprost.pl/ar/178634/Ponad-polowa-Polakow-popiera-PO-Ilu-z-nich-pojdzie-do-urn/
Tego nie napisała GW tylko WPROST. Sam jestem zaskoczony wysoką pozycją PO - tego jeszcze na półmetku rządów w Polsce żadna partia nie miała. Bo PO tak dobrze rządzi? A guzik - bo ma za przeciwnika PIS. I taki on ci popularny, jak widać:)

istnieje jednakowoż możliwość, że PO jakimś cudem zdechnie, albo pojawi się trzeci gracz w okolicach 20% poparcia (co jeszcze mniej prawdopodobne) - i PIS będzie mogło się kusić o szukanie koalicjanta wbrew PO. I co, znajdzie? Śmiem wątpić, bo jak pokazało doświadczenie i jak już pisałem - polityk, który na serio rozważa koalicję z JArosławem, równie dobrze mógłby sobie dać napis na czole"tu strzelać". Nikt, ale to absolutnie nikt nie wychodzi ze współpracy z PISem żywy - i dotyzy to także "trzecich bliźniaków", już nie mówiąc o koalicjantach, dla których koalicja z PIS zazwyczaj kończy żywot.

Jedyna zatem nadzieja dlaPISu na rządy - to wygranie większością ponad 50%. Równie dobrze możemy obstawiać tę możliwość jak i taką, że Kalisz weźmie się za skoki narciarskie.

Acha, a co do wyborców: już nie mówię o bezwzględnej liczbie głosujących, kiedy zwiększa się mobilizacja społeczeństwa - jeśli wątpisz w zjazd PISu w dół, to nie porównaj sobie wybory parlamentarne z tymi do europarlamentu. I nadal broń tezy, że liczba wyborców PIS rośnie:)
-
2009/12/19 10:25:26
@Simon
A co do zdolności koalicyjnych PiS-u masz nieco racji. Kaczyński podając swój rząd do dymisji pokazał, że lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. Jedyna szkoda to że w konsekwencji władzę przejął nie tylko głupi, ale jeszcze złodziej. Gdyby dzisiaj ktoś mnie zapytał, czy lepszą koalicją dla Polski będzie koalicja PiS+LPR+Samoobrona czy PO-PiS bez wahania wskazałbym na tę pierwszą. W okresie rządów tamtej koalicji nie powstała ANI JEDNA inicjatywa antypolska, godząca w nasze żywotne interesy. Wściekła nagonka miała charakter wyłącznie wizerunkowy, nie mający nic wspólnego z pracami rządu, a wręcz wynikała z koncentrowania się na ochronie polskich interesów. Dwa lata PO to cały wachlarz zarzutów, za które, mam nadzieję, Tusk, Schetyna, Chlebowski, Komorowski, Sikorski i jeszcze kilku odpowiedzą przed Trybunałem Stanu i sądami powszechnymi. I mam też nadzieję, że do pociągnięcia ich do odpowiedzialności nie będzie PiS-owi potrzebna żadna zdolność koalicyjna.Wystarczy zwykła, elementarna uczciwość posłów, a takich jeszcze może uda się znaleźć, jeśli będzie taka potrzeba (nie wiemy jeszcze co Słońce Peru wymyśli, ale jak tak dalej pójdzie to PiS może rządzić samodzielnie)
-
Gość: Cyceron, acca14.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/19 10:33:44
Szanowni forumowicze w biedzie, myślę, że aktywność takich nieszczęśników jak Gość 66 wynika jednak z prawidłowej oceny sytuacji politycznej, tej obecnej ale głównie z tej przyszłej, spadające gwałtownie sondaże PO spowodowane tak licznymi już aferami, że niektóre wogóle już nie przebijają się do mediów, nieuchronnie prowadzą Donalda Tuska do politycznego rynsztoka.Nic tu nie pomogą takie czy inne zaklinania partyjnych pałkarzy w stylu Gościa 66 , proces destrukcji Platformy już się rozpoczął i trwa. Patrząc z pewnej perspektywy, porównanie dziś Giertycha i Leppera do Tuska robi z tych piewszych państwowców na miarę Józefa Piłsudskiego, niestety , Gościu 66, Tusk wyrolował i Ciebie i wiele milionów Polaków, którzy uwierzyli w jego sprytny przedwyborczy bajer, waszym i waszych rodzin wielkim problemem jest i jednocześnie wyzwaniem , przebudowa w Waszych głowach obrazu tego cmentarnego premiera i cmentarnej partii zanim zrobi z was ostatnich idiotów i dziadów.Życzę owocnych przemyśleń!
-
Gość: Simon, 86.111.114.10*
2009/12/19 10:41:53
@sławek.omar

Jak rozumiem o tym, jak to TVN szedł na klęczkach do PIS żeby odzyskać wiarygodność i jak to ja jestem pewnie zwolennikiem eutanazji - to wMoskwie powiadali, a nie tyś się podpisał pod tym?:)

Co do twojego postulatu, by komentarze były z argumentami a nie skupiały się na pustym mieleniu propagandy: pełna zgoda - a teraz przyjrzyj się swojemu postowi, i oddziel argumenty od prób udowodnienia mi, że piszę bez argumentów.
I co ci zostało?
Dlatego włąśnie cenię i szanuję dobre rady.

Co do ostatniego twojego posta: to samo. BArdzo ładnie i emocjonalnie - ale ja napisałem, dlaczego PIS nie będzie rządził i użyłem po temu racjonalnych argumentów - na co odpowiedziałeś mi, jak to PO jest antypolskie a Tuska najlepiej przed Trubunałem Stanu postawić. Ja rozumiem, że to są komentarze, a nie konferencja naukowa - ale jak zarzucasz innym, że piszą bez argumentów, to ja ci napisałem: co
PIS robił z mediami, jakie były afery, dlaczego PIS jest partią bez przyszłości, dlaczego mylisz się twierdząc, że PO ma monopol medialny, dlaczego Ziobro sterował prokuraturą i co z tego wyniknie i dlaczego komisje sejmowe to szopka dla naiwnych. JAkie były argumenty - takie były, ale były.

A ty mi na to, jaki PIS jest propolski a PO niedobre i złe.
I piszesz, że ja po Moskwie chadzam i brak mi argumentów, a inni sobie piszą, jaki to ja propagandysta i jak nalewam z pustego w próżne.
Coś jak Jarosław zarzucający innym politykom kłamstwo albo aferalność:)

Ale jedno ci muszę przyznać: przynajmniej nie bluzgasz - i argumentując, jak inni, głównie ad personam (już przywykłem zresztą) - i tak wyróżniasz się na tle nielubiegazety czy niejakiej starej:)
-
2009/12/19 10:44:05
@Gość: Simon napisał był:
Jak ktoś je obali inaczej, niż linkami z lipca tego roku albo argumentami typu, że Kamiński mówił na słynnej konferencji, "widzicie teraz państwo, na kogo głosować" bezstronnie - to proszę bardzo.

Kamiński powiedział _dokładnie_:
Polacy sami wyciągną wnioski z tego, co usłyszeli, i jakie to będą wnioski, mnie to nie interesuje. Nie jest ważne, na jakie ugrupowania padną głosy, ale na jakich ludzi. Mam nadzieję, że ta konferencja prasowa pokazująca kulisy naszego życia publicznego każe się wielokrotnie zastanowić każdemu z nas, na kogo oddać swój głos. Bo zawsze to ludzie są tym najsłabszym ogniwem i zawsze ludzie zawodzą, bo żadne ugrupowanie nie ma monopolu na czystość, tak jak żadne nie ma monopolu na to, by określać je mianem skorumpowanego.

www.wprost.pl/ar/178634/Ponad-polowa-Polakow-popiera-PO-Ilu-z-nich-pojdzie-do-urn/
Tego nie napisała GW tylko WPROST.

Jak sam autor sie wyraził "napisała" gaztea WPROST, co chyba nie jest tożsame z jej własnymi poglądami, bo:
"Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w połowie listopada PO uzyskałaby 53 proc. głosów, a PiS - 24 proc. - wynika z sondażu TNS OBOP. Pięcioprocentowy próg wyborczy przekroczyłby również SLD z 10 proc. poparciem. PSL otrzymałoby tylko 4 proc. poparcie
-
Gość: Simon, 86.111.114.10*
2009/12/19 11:02:06
@warszawski_zgred

Wszystko się zgadza. No i? Kamiński nie zrobił tego, co zrobił, WPROST nie napisało tego, co napisało, a sondaże nie są, jakie są?

Mało tego, sondaż, który podaje WPROST jest już dość przeterminowany - i ja sam jestem zdania, że PO i Tusk mają dziś realnie dużo niższe notowania. Czy oznacza to, że PIS wróci do władzy albo wybory prezydenckie wygra Lech Kaczyński? Nie, nie oznacza:) Z powodów, o których pisałem wyżej. I nawet, jeśli Tuska i PO diabli wezmą.

Miło się rozmawiało, obowiązki wzywają, pozdrowienia - ale miło mi będzie zaglądać, naturalnie jeśli nie dostanę bana, rzecz jasna za "brak argumentów".

Choć na razie Kataryna egzamin z cierpliwości zdaje na piątkę - ja tam nie wiem, czy byłbym tak opanowany.
-
Gość: , apn-77-114-36-104.dynamic.gprs.plus.pl
2009/12/19 11:17:07
Ja mam taką hipotezę:
PO potrzebuje kasy na wybory.Chlebowski i Drzewiecki poprzez układy mieli tę forsę załatwić.Padło na "biznesmenów"od hazardu.Jest wielce prawdopodobne,że Premier coś w tej sprawie wiedział.Dlatego,szybko zapowiedział uchwalenie kolejnego bubla prawnego.
Czy np.Drzewiecki będąc bogatym człowiekiem chciałby na tym zarobić?watpię.
Spacyfikowanie Chlebowskiego przez komisję i ewentualna grozba więzienia może przynieść zaskakujące rezultaty.www.stary-bob.blog.onet.pl.
-
2009/12/19 11:32:57
@Simon
Masz rację, to nie ja pisałem o TVN-ie na kolanach. Zgadzam się jednak z tym, który na ten temat napisał
-
Gość: Cyceron, acca14.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/19 11:40:08
Z mediami jeszcze nikt nie wygrał i nie wygra, przegrali też obydwaj Kaczyńscy, nie dlatego , że na to zasłużyli tylko dlatego, że tak chciały media, jedyne wyjście teraz to Ziobro na prezydenta, a Jarosław powinien praktycznie zniknąć z pola widzenia posokowców z Gazety Wyborczej, powinien wystawić profesjonalną drużynę medialno- gospodarczą i wygrać wybory, nie jest o dziś tak trudne jak się niektórym zdaje, naprawa medialnego wizerunku przez rok czasu w obecnych warunakach permanentnej i szaleńczej nagonki jest dla Kaczorów poza zasięgiem, Kaczor powinien wrócić do gry po wygranych wyborach, po co także ryzykować wyjątkowo dotkliwą politycznie przegraną Lecha Kaczyńskiego jak się ma zaufanego i popularnego Ziobrę pod ręką, przydałby się czasem mądry Polak przed szkodą, a że trochę to burzy polityczną wizję to nic, są rzeczy ważne i mniej ważne, rozum to między innymi umiejętność trafnego wyboru.
-
Gość: , ckf235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/19 16:55:09
"Ojej, niemądre pytanie."

Ojej, rzeczywiście niemądre, zważywszy na to, że też tu piszesz. A co do mnie i 66 zapewne, przecież jest oczywistą oczywistością, że Tusk z Michnikiem nam płaci. Trudno żyć bez spisków, co?


To, co powyżej w cudzysłowie, znalazło się jako rzekomy cytat z mojego komentarza. Rzekomy, bo dodany przez Simona jako moje słowa.

A komentarz poniżej do zmyślonego cytatu to prymitywny i wyświechtany chwyt erystyczny.

Niech sobie każdy sam oceni, czy odpowiedzi na dłuuuugie wywody faszerowane takimi polemicznymi nadużyciami nie są stratą czasu. Simon - prawie masz rację.
-
Gość: Simon, 86.111.114.10*
2009/12/19 19:59:55
@cfk235

Przepraszam, mój błąd, w cytacie znalazły się nie twoje słowa - przepraszam. Wszedł kawałek z innego cytatu. Wzięło się to stąd, że nie piszę komentarzy w tym interfejsie, bo jest złośliwy - piszę w wordzie i przeklejam, bo mi jest wygodniej. i mycha poszła za daleko.
Ale zauważyłem w następnym wątku, że jak się komuś zdarzy opublikować nieistniejący wywiad, to to wg Kataryny aż takie straszne znowuż nie jest - to mam nadzieję, że i ta pomyłka, do której niniejszym się przyznaję, nie będzie mnie kosztowała głowę?

A poza tym to już wszystko? Cała odpowiedź merytoryczna?
-
2009/12/20 00:41:07
Gdyby BW wpadl na pomysl audycji o tytule "Gra w dwa ognie"- to kazdy, kto znalazlby sie miedzy Kataryna i Marie- zostalby starty na proch. Pozdrawiam obie Panie serdecznie , zycze WESOLYCH SWIAT i dalszych dobrych efektow w dociekliwosci,
-
Gość: Kaziu, 77.255.176.6*
2009/12/20 10:03:21
mariko2

Gdyby BW wpadl na pomysl audycji o tytule "Gra w dwa ognie"- to kazdy, kto znalazlby sie miedzy Kataryna i Marie- zostalby starty na proch.

Masz rację mariko2 dlatego siedzę cicho czytam i powielam wypowiedzi Kataryny i Marie,oraz jeszcze paru osób .Daję do poczytania tym co jeszcze nie mają dostępu do tych informacji, w TVN ,Polsacie czy prasie to jest niedostępne. Blog Kataryny jest dla mnie w "Wolnej Polsce" Radiem Wolna Europa.Dlatego proszę o jeszcze.
Pozdrawiam Ciebie Kataryno życzę zdrowych spokojnych i wesołych świąt Bożego Narodzenia , szampańskiego Sylwestra i lepszego Nowego roku. I do pracy Kataryno
-
Gość: Tym, chello089074230102.chello.pl
2009/12/20 13:09:20

Czytam te wasze komentarze i nie mogę wyjść z podziwu...
Uwierzyliście, że posiadacie jakąś wiedzę tajemną, której tłuszcza nie ma...
Dorobiliście sobie teorię, że Tusk stoi za całym tym biznesem hazardowym, bo go nie lubicie. Interpretujecie wszelkie wątpliwości na jego niekorzyść i w sposób skrajnie antyplatformowy.

Odpowiedzcie mi ludzie - czytelnicy ogólnodostępnych dokumentów:

- dlaczego Tusk miałby kiwnąć palcem za interesami branży hazardowej? Co miałby na tym zyskać?
- dlaczego NIGDY, aż do wizyty Kamińskiego nie powstał projekt, w którym nie byłoby dopłat?
- dlaczego Tusk po prostu nie przeforsował dopłat, albo po prostu podniesienia podatku od automatów i innych gier? Dlaczego zdecydował się na delegalizację automatów, choć bezpośrednio stratny będzie na tym właśnie ten Kosek?
- dlaczego PiS proponował wprowadzenie dopłat, a ostatecznie skończyło sie na podwyżce podatku od automatów z 130 euro do 180 euro?

Fakty są droga tłuszczo takie:
- Za czasów PiS zaproponowano wprowadzenie dopłat. Skończyło się na drobnej podwyżce podatku o 50 euro.
- Za czasów PO ponowiono postulat wprowadzenia dopłat. Skończyło się na delegalizacji automatów do gier, akcjach CBŚ wymierzonych w operatorów (wiedzą powszechną jest, że 100% automatów jest przerobionych i wypłaca wysokie wygrane), czterokrotnej podwyżce podatku od automatów, podwyżce podatku od kasyn z 45 do 50%, zablokowaniu możliwości dalszego rozwoju branży hazardowej.

A wy dalej twierdzicie, że to PO - jako ugrupowanie* jest "umoczona w hazard", a PiS to Ci święci.
Po owocach ich poznacie. Pozdrawiam.

*-pojedyncze miernoty, jak Chlebowski i Drzewiecki mogą się wszędzie trafić. Zwłaszcza w partii, która akurat jest przy władzy.
-
Gość: mieszkaniec zoologu, bbj216.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/20 18:24:44
Miło czytać, że ktoś ma ochotę sprawę wyjaśnić. I że dołączyła się też Maria. Nie zagłębiałem się dotychczas w treść materiałów źródłowych, ale w pwewien sposób zmusiła mnie Maria zadając szereg pytań dotyczących notatki J. Kapicy z 14.09.09. i sprawozdania z dn. 26.08.09. (Maria podała linki za co dz. b.).
I co mi się "rzuciło" w oczy: Oba dokumenty wpłynęły do Biura Kolegium SS w dniu 15.09.09 r. - notatka dla Premiera i Ministra (z kalendarium prac od 18.09.08) nosi nr: 10-21(1)/09 - 127879/09, a notatka własna J. Kapicy z dnia 14.09.09 w sprawie spotkania u Premiera w dniu 26.08.09 nr 10-21(2)/09 - 127881/09.
Myślę sobie, że nr 10-21(1)/09 lub 10-21(2)/09 to jakaś klasyfikacja ogólna (od kogo, albo do kogo), a nr 127879/09 i 127881/09 to nr kolejne wpływu.
Oznaczałoby to, że oba dokumenty nie wpłynęły razem!
To jakby jedno spostrzeżenie.
Drugie - to treść obu dokumentów. Mnie - szczerze mówiąc - zdumiały i śpieszę wyjaśnić dlaczego.
Notatkę dla Premiera i Min. Finansów (bez rozdzielnika !!) J. Kapica napisał na polecenie Premiera. I to natychmiast w następnym dniu - tak zaznaczył datę. Wyobrażam sobie, że karny urzędnik tak uczyni. J. Kapica to dawny celnik, więc nie dyskutował tylko pisał.
I nie wątpię, że ją zaniósł w zębach. Komu ? Oto pytanie !
Myślę, że Rostowskiemu, do ręki.
Śpieszę wyjaśnić dlaczego tak myślę:
Zwóćcie uwagę moje drogie Panie Kataryno i Mario ile ładunku emocjonalnego (osobisteg) zawarł J. Kapica w tekście notatki z dn. 14.09.09, która ma rozdzielnik - a jakże: Premier, Rostowski i a/a Kapica.
Już na początku tego dokumentu, Kapica notuje, że spotkanie odbyło się bez zasygnalizowania na jaki temat. (po tylu dniach urzędnik jest wzburzony ?! b. funkcjonariusz, Celnik ? Eee tam. Pisze to na zimno). Zapomniał sobie chłopina napisać, czy jak przyszedł do Premiera, to Rostowski już siedział, czy przyszedł z nim. To byłoby ciekawe. Ale coś mi sie zdaje, że obaj JUŻ byli; o tym świadczyłoby ostatnie zadane J. Kapicy pytanie i rozdzielnik.
I notuje J. Kapica dalej - otóż o co pytał Premier.
A premier pytał o:
1. o przebieg procesu legislacyjnego
2. czemu służyły dopłaty
3. dlaczego prace trwały tak długo
4. dlaczego ustawa ponownie została skierowana pod obrady Komtetu Stałego RM w IV 2009 r.
5. czy któraś z osób publicznych wyrażała zaiteresowanie projektem ustawy (ha, ha Scheinfeld i Chlebowski - Rostowski potwierdził, że o Chlebowskim wiedział)
6. czy wiedział, że Min. Sportu jest skłonny zrezygnowaćc z dopłat do gier
7. czy ktoś inny próbował wpłynąć na kształ ustawy
8. czy min. sportu zmienił stanowisko (tu J. Kapica wyjaśnił, że nie wiedział, że takie pismo wpłynie, a Rostowski się żachnął, dlaczego o tym nie został powiadomiony)
9. Pan Premier i Min. Rostowski zapytali (sic !) czy chciałby coś dodać w sprawie.
Dziewczyny - toż to notatka z przesłuchania J. Kapicy.
Co się więc działo takiego wokół Kapicy, że napisał sobie notatkę dla pamięci i ją adresował do wiadomości Premieru i Ministru ?
Wkurzył się ?
Zadawane pytania - tylko pierwszy naiwny jest w stanie wyobrazić sobie, że je wymyślił Premier albo Vincent. A więc kto jeszcze był dobrze zorientowany w sprawie. Nie ma wątpliwości, że szara eminencja - M. Boni (tam gdzieś J. Kapica o nim wspomina). Sa jeszcze jakieś szare eminencje ? A jakże - to JK Bielecki.
To tyle - na razie. Cześć dziewczyny - odwalacie kawał roboty. Będę zerkał od czasu do czasu.


-
Gość: Marie, public72060.xdsl.centertel.pl
2009/12/20 19:19:22
@ Mieszkaniec zoologu
Dłuższy czas zastanawiałam się nad sygnaturą notatek, które 15 września wpłynęły od Kapicy do Biura Komisji ds. Służb Specjalnych. Notatki, które wpłynęły, tak jak zauważyłeś, noszą numery wpływu 127879/09 i 127881/09. Między tymi dwoma sygnaturami brakuje kolejnego numeru porządkowego, tj. 1278 80/09.
Mało prawdopodobne, by Kapica składał te notatki w jakimś odstępie czasowym i ktoś z jakąś inną notatką "wcisnął się w kolejkę"
Wg mnie pod numerem 1278 80/09 jest też jakaś notatka od Kapicy, której treści nie znamy.



-
Gość: kolanko, 126-dzi-21.acn.waw.pl
2009/12/21 21:48:55
a dziś jest ciekawa analiza w "Przeglądzie" - nie pomyśli podejrzliwej Kataryny
-
Gość: Tomaszek, 188.33.74.1*
2009/12/27 23:37:17
Dla mnie PO jest kolejną po AWSie prawicową "wrzutką" służb specjalnych mającą na celu totalną kompromitację partji prawicowych i tym samym utorowanie ścieżki powrotu lewicy do władzy. Jak dla mnie "oni" są perfekcjonistami jak japończycy - mają plan na dziesięciolecia i go skrzętnie realizują. Smutne. To co napisałem jest of course jedynie moimi przemyśleniami a czy ktoś się z tym może zgadzać? Nie wiem.
-
Gość: de Andreis, chello089077166211.chello.pl
2009/12/29 09:56:40
Po wczorajszym przesłuchaniu Wassermwnna afera hazardowa jest dla mnie przede wszystkim aferą Urbaniaka i jego kolesi z PO zasiadajacych w komisji oraz tych macherów, którzy działają w tle. Kpina z demokratycznych instytucji polskiego państwa i ich ostentacyjne wykorzystywanie przeciwko oponentom politycznym nie może zostać bezkarna. Myślmy i działajmy.