|
Blog > Komentarze do wpisu
Tajemnica lobbingu Kamińskiego
Dominika Wielowieyska, Wojciech Czuchnowski: Co ciekawe, sam Mariusz Kamiński domagał się obniżki podatków od
wideoloterii, co było w interesie nie tylko Totalizatora, ale także
G-Techu. Bo im bardziej dochodowym interesem byłyby wideoloterie, tym
większe szanse na to, że Totalizator je uruchomi. Takie wnioski wyciągnęli dziennikarze, gdy wyczytali, że w piśmie z 30 maja 2007 Mariusz Kamiński zawarł następującą uwagę "Brak zapisu, który w swych założeniach miał spowodować obniżenie opodatkowania wideoloterii". To samo ogłosili - choć to akurat mniej dziwi - politycy Platformy. Tradycyjnie już, media niespecjalnie dbają, żebyśmy mieli podstawy do wyrobienia sobie własnego zdania i skazują nas na narrację, jaką za ich pośrednictwem puszczają w obieg partyjni koledzy "Zbycha" i "Mira". Nie znamy więc projektu, który opiniował Kamiński, a bez tego, tylko na podstawie jednego zdania niepowiązanego z niczym, nie sposób ocenić do czego się odnosił i co właściwie postulował. Jeśli się nie jest dziennikarzem, bo wtedy sprawa jest oczywista - lobbował w interesie GTechu. Tymczasem zagadka tego lobbingu może się okazać banalna. Obniżenie opodatkowania wideoloterii było w planach przez cały czas prac zespołu, zapisy o tym znalazły się zapewne w uzasadnieniu ustawy jaką do zaopiniowania dostał Kamiński. Ale w samej ustawie nie było już tego zapisu, i na tę właśnie niespójność ustawy z jej uzasadnieniem zwrócił uwagę Kamiński. A dlaczego w ustawie nie było tego zapisu? Być może odpowiedź znajduje się w artykułach Pulsu Biznesu z tamtego okresu. Na pewno znajduje się w samej ustawie, ale do niej nie mam dostępu, chwilowo więc musi mi wystarczyć pobieżna prasówka. Pierwszy artykuł wyjaśnia też dlaczego wątek podatku od wideoloterii mógł interesować szefa służby antykorupcyjnej. Puls Biznesu: Z nowelizacji ustawy zniknął zapis, który miał pomóc w walce z szarą strefą rynku hazardu. Czy to rezultat pracy lobbystów? Zaskakujący finisz prac nad projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Z nowelizacji, nad którą od października 2006 r. pracowało Ministerstwo Finansów (MF), nagle zniknął jeden z głównych jej punktów, dotyczący opodatkowania wideoloterii (VLT). Dotychczas nowela zakładała obniżkę podatku od tych gier z 45 do 20 proc. (ta stawka miała obowiązywać do końca 2008 r., potem co dwa lata rosnąć o 2 punkty, by w 2017 r. sięgnąć 30 proc. i się zatrzymać). (...) Jeszcze miesiąc temu w uzasadnieniu do projektu ustawy, do którego dotarł "PB", urzędnicy MF pisali, że dopiero obniżka podatku stworzy "realne podstawy do wdrożenia VLT". I wyłuszczali, że pozwoli to na "zrealizowanie jednego z podstawowych celów nowelizacji, czyli przejęcia klientów szarej strefy przez legalnie prowadzone gry". Tymczasem w ostatecznym projekcie ustawy nie ma śladu po tym zapisie! ("Jednoręcy bandyci pokonali wideoloterie", 24 maja 2007) Puls Biznesu: Choć rząd jednak obniża podatek na wideoloterie, Totalizator Sportowy wdroży je nieprędko. Odnaleźliśmy jeden z głównych punktów nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych, dotyczący opodatkowania wideoloterii (VLT), których wprowadzenie przez Totalizator Sportowy (TS) miało zmienić rynek hazardu. Okazuje się, że obniżka podatku od tych gier z 45 do 20 proc. (ta stawka obowiązywać ma do końca 2008 r., potem co dwa lata rosnąć o 2 punkty, by w 2017 r. sięgnąć 30 proc.), która zniknęła na samym finiszu prac nad nowelą ustawy hazardowej, znalazła się w innej ustawie: o finansowaniu budowy Narodowego Centrum Sportu (NCS), którą stworzył resort skarbu. Zgodnie z tym projektem TS ma zostać właścicielem terenów Stadionu Dziesięciolecia i inwestorem NCS. Na ten cel ma iść m.in. 3 proc. przychodów hazardowego kolosa (obecnie byłoby to około 70 mln zł rocznie). ("Totalizator zmienia priorytety", 28 maja 2007) Sorry, jeśli popsułam zabawę w szycie butów Kamińskiemu. czwartek, 10 grudnia 2009, kataryna.kataryna
TrackBack
Komentarze
gw1990
2009/12/10 00:33:56
Powtórzę - czapki z głów. Ale dziennikarze oleją.
2009/12/10 00:42:39
No i jak nie być Bogu wdzięcznym za Panią?
Dziennikarze mogą sobie olewać. Grunt, że ja - dzięki Pani - wiem. 2009/12/10 00:57:03
Hm????
Czyli jednak Szewcy Galeria funkcjonariuszy dziennikarskich wprost od Witkacego!
Gość: maurycy, apn-77-113-140-106.dynamic.gprs.plus.pl
2009/12/10 08:39:31
Taki sobie apel poranny do gości na tym forum na tle kolejnej "odkrywki" Kataryny, obnażającej przede wszystkim mizerię stanu dziennikarskiego: Trzeba odblokować kanały komunikacji społecznej w debacie publicznej. JEST TO PILNE ZADANIE DLA DZIENNIKARZY I SPRAWDZIAN ICH REPUBLIKAŃSKIEJ ŚWIADOMOŚCI. Obawiam się, że jeżeli czwarta władza szybko nie zacznie pełnić właściwie swojej funkcji - gdy zawodzą trzy pierwsze- zobaczymy wkrótce nasilone akty obywatelskiego nieposłuszeństwa. Pomóżmy dziennikarzom odnieść sukces.
2009/12/10 08:58:55
@ Host
"Może choć raz spróbowała byś być obiektywna" Chętnie. To na jaki temat chcesz podyskutować? 2009/12/10 09:06:52
Kataryno może przy okazji napiszesz jakąś książkę ... jestem pewien że ktoś by cię wypromował i wydrukował.
Pozdrawiam
Gość: wawa.b, 85.117.20.5*
2009/12/10 09:26:23
@Host
Wyobraź sobie Host że wygrałeś super wczasy:), na przykład na Hawajach. Pakując wieczorem walizy słyszysz w radio że Chlebowski spotykał się z Koskiem i Sobiesiakiem, "Tak Tak Rysiu na 90% sprawa będzie załatwiona" - mówi zza swoich kulturalnych okularów pan Zbyszek i dodaje "Od roku blokuję ta ustawę". Potem słyszysz jak Sobiesiak dzwoni do Koska i uspokaja go że wszystko jest ok, choc jest mały zgrzyt bo "te ch... nie chcą pomóc". Radio cedzi jeszcze że Drzewiecki załatwia pracę w zarządzieTotalizatora córce Sobiesiaka bo bardzo dziewczyna jest zdolna a poza tym tato chce się włączyć w część interesów totalizatora...Wreszcie szum, zasypiasz w fotelu i samolot startuje z Okęcia, Balic czy tam ,jak sobie chcesz , z Ławicy. ..... Po trzech miesiącach wracasz, ooopalooony, zadowolony i uśmiechnięty :). Rozpakowując walizki włączasz radio i słyszysz: "Wasserman i Kempa są sędziami we własnej sprawie", "osławiona ustawa Gosiewskiego", "PiS próbuje zatuszować swoje grzechy". Czy ty naprawdę Host nie widzisz w jaki absurd my się dajemy wciągnąć? Co właściwie robi w sejmie komisja do spraw nacisków? - przecież idąc za tokiem obecnej propagandy powinna być komisją do spraw permanentnego wpływu prokuratury na politykę od 20-tu lat?, co robi komisja w sprawie śmierci Barbary Blidy? - przecież powinna być komisją do spraw nadużywania uprawnień przez urzedników wymiaru ścigania od 20-tu lat. Co z tego że Czuchnowski i Wielowieyska będą sobie dywagować o Gtechu czy Kamińskim. My zyjemy w absurdzie i jak dzieci dajemy się nabierać na każde zabiegi propagandowe Nowaka i Schetyny. I powiedz Host - jak tu być obiektywnym!? - obiektywnym trzeba być jak się nie ma argumentów, gorzej jak ktoś kto cię okłamuje liczy na to że będziesz uczciwy i obiektywny bo wtedy będzie cię łatwiej oszukać
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/10 09:43:50
Ciekawa jestem, czy prymuska Grysiak dokopała się do tych informacji.
Dzięki Kataryno, podaję dalej.
Gość: marek 9, public-gprs59664.centertel.pl
2009/12/10 10:26:10
JA jestem głupi czy co? Ale zyje w przekonaniu o misji dziennikarskiej. Jednoczesnie wiem, że to zluda, bajla. Rzeczywistosc jest taka, ze sa to zwykle pracownicy koncernów medialnych i tyle. Dodatkowo, ci zatrudnieni w prywatnych koncernach sa zwykle swietnie oplacani wiec na pewno w ich gółowie nie powstanie nawet mysl o wskoczeniu do rzeki i poplynieciu pod prad. Jescze jedna sprawa, moze przyziemna, ale musze o tym wspomniec, maja uzysk 50% , wiec placa połowe podatkow. A jednoczenie maja gebe pełna frazesow o reformie finansow panstwa.
Dlatego jedyną szana jest jakas forma dziennikarstwa obywatelskiegio ktore dzieje sie na tym blogu. Mam takie pytanie do Kataryny. Dlaczego pani nie chce wystapic oficjalnie, pod nazwiskiem z wlasnym rozbudowanym forum spolecznym. Wiem, ze juz Dziennik pani to chyba sugerowal ( z tego co wiem) ale ich intencje byly wiadome. Proces z Czuma itd. Moje pytanie jest jak najbardziej szczere. Moze jest w tym jakas doza naiwnosci, prosze za to wybaczyc. Ale mysle, ze nowa formula bylaby blizej dziennikarstwa publicznego o ktore zabiegam. Prosze o odpowiedz. Pania, ale takze innych forumowiczów na ten temat.
Gość: MIŚKA, 82.197.42.13*
2009/12/10 10:41:21
Pani Kataryno, pani trud chyba daremny. Przecież poseł Karpiniuk wyjaśnił przed kamerami narodowi, że niema afery hazardowej, jest natomiast "afera Gosiewskiego".
Jak widać po sondażach w to uwierzył.
Gość: Kira, aeoj198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/10 10:44:55
Największym cudem pijarowców i pracownikow mediów dyspozycyjnych wobec PO jest dzisiaj ogłoszona na stronach Pressa, lista dziennikarzy nominowanych do Grand Pressa. Mozna się z niej dowiedziec, ze to nie Gmyz z Rz, ale Brygida Grysiak z TVN 24 odkryła rzekomo aferę hazardową, jest cała plejada gwiazd z "Dziennika" od Aneksu WSI, ale nikogo z Gazety Polskiej, Rzepy czy Wprostu, kto pisałby o Sumlinskim czy podsłuchach, nie ma żadnego autora reportazu w TVP INfo o sprawie Misiaka... PRL w pełnej formie.
Gość: MISIUREK, 87-205-163-114.adsl.inetia.pl
2009/12/10 10:46:23
Niestety PO to takie inne SLD. Pamiętam te czasy jak rodzice moich kolegów, część mojej dalekiej rodziny UWŁASZCZYŁA się w latach 87-91. Tak, tak. Już od 87r przygotowywali się solennie. A potem w XXI wieku koledzy z PO (dawniej UPR) robili prywatyzacje w WAWIE. A to stacje paliw, a to placyk manewrowy zajezdni autobusowej, a to tereny nadwiślańskie. Co niektórzy musieli odejść od HGW, gdyż po wódce bardzooo się rozgadują i tro całkiem głośno. Ale nic to- miękkie lądowanie u KRAUZEGO i posprzątane.
A co do ujawniania NAZWISKA KATARYNY. Już dawno szlachetni dziennikarze to zrobili. KSIĄŻKA- SUPER POMYSŁ! Kupię w ciemno.
Gość: marek 9, public-gprs59664.centertel.pl
2009/12/10 11:14:22
Ludzie, kurcze blade, tu nie chodzi o nazwisko Kataryny. Chyba je znam, ale to nie ma znacznia. Przeciez ja mowie, ja dopominam sie o inne, moim zdaniem powazne forum. Gdzie kto chce wystepuje pod nazwiskiem, a inni nie. Sprawa wyboru. Mnie tu chodzi
o jakis rozmach. Naleze do pokolenia wychowanego na ksiazce, filmie, teatrze, internet to dla mnie obce medium. Ale nawet dla mnie ignoranta, nie jest obce, ze sa blogi rozbudowane. Takze technicznie. To co uprawiamy to jakas forma ucieczki od rzeczywistosci. Chowamy sie niczym dzieci. Liczymy, liczymy, liczymy i prosimy aby ktos nas odnalzał. A prawda jest taka,ze nikt nas nie odnajdzie.
Gość: gordon, 94.75.121.*
2009/12/10 11:19:48
i wszystkie wygibasy i mylenie tropów ma jeden cel; niech nikt nie wpadnie na pomysł, ze to Premier zdradził...a pan Leszek Miller jak Kasandra wieszczy, ze ta mina wybuchnie, a facet ma doswiadczenie z takimi minami...
2009/12/10 11:39:30
@Marku 9, a któż zabrania Ci występować pod nazwiskiem? A któż ma Cię odnaleźć i po co? Masz parcie na szkło? Przypuszczam, że parę osób w tym kraju o tym blogu wie. Kataryna nikogo nie zapraszała i nikogo nie wyprasza. To jest jej blog i jej forma. Blog może niepoważny, zakładaj więc coś z rozmachem i, jak podejrzewam, wszyscy do ciebie przeniosą się stąd hurtem. Tej dziewczynie pozwól jednak robić, to na co ONA ma ochotę, a nie ty. Na rzeczywistość pewnie też mamy różne punkty widzenia.
Pomysł z książką uważam za kiepski.
Gość: marek 9, public-gprs59664.centertel.pl
2009/12/10 12:04:19
Slawku @
Boje sie, ze ludzie sie nie przeniosa. Powiem tak sarkastycznie. Nie mam takiej latwosci analizy dokumentów jak kataryna. Pracowitosci. Itd. Juz nie chce wiecej wymieniac aby nie popasc w smutek. Boje sie, a moze wsydze podac swoje nazwisko. A jak powiem ze nazywam sie Marek Krajewski, to i tak nikt mi nie uwierzy. Zreszta tu przeciez nazwiska nie sa wazne. Przykro mi ,ze splycasz problem. Czytam Twoje wpisy zawsze z uwaga i prosze Cie o wiekszy namysł. Mam przekonanie, naprawde szczere, ze ta nasza forma blogu ma jakies ograniczenia. Jest forma ucieczki. Czytam wlasnie listy A. Bobkowskiego do Iwaszkiewicza. Bobkowski, to taki malo znany pisarz, ktory wkurza mnie a zaraze intryguje, Kocham go i nienawidze. Po wojnie wyjechał do Gwatemali i tam sobie modele samolotow strugał. Jak napisał do Iwaszkiewicza " Zostawim ci Europe" Mysle ze my wszyscy chowamy sie w swojej Gwatemalii. 2009/12/10 13:10:42
Witam Kataryno!
Dzięki jeszcze raz Kasiu.(przep. za poufałość, ale wybaczysz chiba:) staremu bykk-owi?) Codziennie cosik się dowiadujemy ciekawego. Oczywizda:), że czytam codziennie Twojego bloga, mimo zamiany miejsca (znaczy powrotu tutaj)! Mówiąc prawdę, wolałem Cię czytać na S24, ale cóż, widać cosik zmusiło Cię do zawieszenia swej obecności tam. Nie wnikam, sam widzę, że na S24 zostało jedynie kilku, no może kilkunastu "normalnych", jak mi mówi mój synalek:)), który ma jiż swoje "synalki", hehehe. Dzisiaj po zamknięciu posiedzenia "naciskowej" wypowiadał się Kamiński do dziennikarzy. Słuchałem "na żywo" i słuchałem jak podali to w WSI24, żenada. Dlatego też dzięki Tobie, dzięki Twojej przenikliwości, dzięki Twej pracy, wiemy o wiele więcej! Dzięki pozdrawiam serdecznie z Królewskiego Miasta hej! moja prof. tyz Cię serdecznie pozdrawia! 2009/12/10 13:24:26
@Marku 9 zmuszasz mnie do wysiłku intelektualnego, a ja, odwrotnie niż gospodarz tego forum, jestem z gruntu leniwy. Spróbuję Ci jednak wytłumaczyć, o co mi chodziło, zastrzegając, że to moja opinia i nie ma nic wspólnego z tym, co sobie myśli Kataryna, preferując taką formę, a nie inną. Do rzeczy...
Kiedy przestałem czytać najbardziej "opiniotwórczy" dziennik i oglądać najbardziej "opiniotwórcze" telewizje to nie znaczy, że postanowiłem gdziekolwiek uciekać. Po prostu brzydzę się tymi mediami. Wiesz zapewne, kto napisał, że ludzi zbliża nie jedność poglądów, lecz powinowactwo ducha. Są ludzie, którym nie są potrzebne rozbłyskujące flesze i obecność w "Teraz My". Wystarczy poczucie z kimś wspomnianego powinowactwa i satysfakcja, że jeszcze ktoś myśli tak samo jak my. Kataryna jest w swoim kąciku, ale zapewniam Cię, że czytają ją dziennie tysiące osób (Kataryno, mogłabyś zdradzić ilość dziennych wejść do Ciebie?), bo czytają ją zarówno przyjaciele, jak i wrogowie. Zwróć uwagę, nie mam pojęcia z czego to wynika, że jest to jedyne ze znanych mi forów, gdzie nie spotyka się inwektyw, przekleństw, bezsensownego ubliżania. Myślę, że tutaj jest ten, kto chce być, a nie dlatego że dostał partyjne zadanie. Ponadto blog Kataryny wymaga umiejętności czytania ze zrozumieniem tekstu, a to nie jest takie proste. Dopominając się o poważne forum czego się dopominasz? Czegoś w formie "Teraz My", "Co z tą Polską" czy "Forum"? Dyskutować z ludźmi, którzy w swoim życiu przeczytali jedną książkę? Z ludźmi, którzy nie lubią grać na fortepianie, bo im się karty ślizgają? Van Gogh przez całe swoje życie nie sprzedał żadnego obrazu. Malował, bo bez tego nie potrafił żyć. Miło by mu było, gdyby ktoś te obrazy kupował ale rynek nie determinował jego twórczości. Dla mnie Kataryna jest kimś z tej półki. Musi wyrzucić z siebie ten debilny bezsens, który nas otacza. Pisałaby nawet wówczas, gdyby nikt jej nie kupował. I o to chodzi. I dlatego codziennie tu zaglądam. W "Buszującym w zbożu" młody bohater mówi, że kiedy zachwyci go książka, chciałby umówić się z jej autorem na rozmowę (nie wiem, czy tak dokładnie, bo czytałem to wieki temu) i dlatego chciałby poznać tego Isaka Dinesena. Zauważ, że tu również mamy do czynienia z przewagą treści nad formą. Dla osoby kryjącej się pod pseudonimem Dinesen ważniejszy był przekaz, niż stąpanie po czerwonym dywanie. Czy my gdzieś uciekliśmy? Nie wydaje mi się. Nie jesteśmy w Gwatemali. Nie żyjemy w urojonym świecie, a wręcz przeciwnie, przy pomocy Kataryny odkrywamy świat rzeczywisty. Pewnie jesteśmy jak te dzieci, widzące nagiego cesarza, ale zważ, że cesarz jest w istocie nagi, a więc to wiwatujące tłumy uciekły od rzeczywistości. Chciałbyś, żeby Kataryna wymieszała się z tymi pochlebcami? Ja bym za nią nie poszedł. A ona co by zyskała? Jedność poglądów, zamiast powinowactwa ducha? Pozdrawiam. I, proszę, nie popadaj w smutek. Na tym świecie jesteśmy tylko przechodniami. Należy uważać, żeby się nie ubabrać przed wejściem na salony.
Gość: Crofter, host86-131-164-201.range86-131.btcentralplus.com
2009/12/10 14:32:39
A swoja droga to dosc ciekawe na czym polega fenomen (i nie bojmy sie tego slowa) Kataryny.
1. Chyba nie anonimowosc, bo publikowanie pod pseudonimem znane jest od zawsze i samo w sobie nie stanowi o sukcesie 2. Wielkie watpienie i wielka wiara (brzmi niemal jak 'trzy korzenie' Buddyzmu) - Kataryna zadaje pytania gdy wiekszosc jedynie nie chce przyjac 'faktow' do wiadomosci lub nim zaprzecza; Kataryna wierzy ze na pytanie mozna znalezc odpowiedz a nie tylko przerzucac sie z adwersarzem prawdami objawionymi 3. Kataryna jest bardzo (do bolu) pracowita 4. Istnieje internet (blogi) 5. Kataryna jest skromna - sama wskazuje na pewne slabosci wlasnych wywodow a i nick 'Kataryna' nie pozostawia zludzen co do dystansu autorki do samej siebie 2009/12/10 14:38:27
Moi drodzy dyskutanci! TVP pokazuje wręczenie Nobla Obamie. Patrząc na jego minę myślałby kto, że cały pokój na świecie to Jego zasługa. Świat cały oszalał na Jego punkcie!.Dziennikarze dostają jakiegoś "fikoła" mówiąc o Nim. To, że ciemnoskóry???A właściwie to co On takiego zrobił??? O to jest pytanie!! Myślę, że jest wielu ludzi, którzy swoją mozolną pracą zasłużyli nie tylko na nagrodę Nobla. O Janie Pawle II nie wspomnę. Wróćmy jednak na swoje ubłocone podwórko. Coraz niżej zatapiamy się w tym bagnie i obawiam się, że dna jak to w bagnie nie czuć pod nogami. Pani Kataryna zajęła się dogłębnie "aferą hazardową" i myślę, że ci z PO też czytają. Może, co niektóry cokolwiek zrozumiał i teraz topiąc się w tym g... chwyta się wszystkiego. Wymądrzają się ci z drugiego szeregu - żołdacy - wysłani przez "wierchuszkę" na "pohybel". Myślę jednak, że ta afera przyćmiła nam zupełnie obraz tego co się dzieje na innych frontach w kraju. A może to celowa robota, aby przykryć zupełną nieudolność rządu. Moja wyobraźnia podpowiada mi jak to będzie SUPER!!! Kiedy PO-mowcy obejmą całą władzę. Prezydent...Premier...Marszałkowie..Posłowie i cały lud wierny Służba zdrowia dla bogatych, szkolnictwo - dla bogatych, biznes - dla bogatych, wojsko dla Obamy..Itd. Itp. Reszta pospólstwa do pracy do 80-go roku życia. A żebyś nie chciał broń Boże pobierać emerytury to na pożegnanie w świetle jupiterów bezbolesna eutanazja...Przepraszam, za takie czarnowidztwo! Ale po sondażach nasuwa się taka refleksja.Chyba, że coraz wyraźniej to widać wszystko jest sfingowane.Dlatego też brońmy się rękami i nogami przed takim wydumanym scenariuszem jaki wyżej został przedstawiony a powstał w mojej przerażonej wyobraźni.Polecajmy komu tylko można i się da ten blog i to forum. Są przecież jeszcze ludzie w naszym kraju, których uczono czytać ze zrozumieniem. Jednego jednak się boję, a mianowicie tego, iż nasza młodzież mająca na maturze - o zgrozo - czytanie ze zrozumieniem nie wiele z tego pojmie. To przecież dzięki ich głosom mamy to co mamy. Nie popadajmy w smutek jak mówi Pan Sławek, ale lepiej jak Ojciec Dyrektor "ALLELUJA I DO PRZODU".
2009/12/10 14:38:38
Moi drodzy dyskutanci! TVP pokazuje wręczenie Nobla Obamie. Patrząc na jego minę myślałby kto, że cały pokój na świecie to Jego zasługa. Świat cały oszalał na Jego punkcie!.Dziennikarze dostają jakiegoś "fikoła" mówiąc o Nim. To, że ciemnoskóry???A właściwie to co On takiego zrobił??? O to jest pytanie!! Myślę, że jest wielu ludzi, którzy swoją mozolną pracą zasłużyli nie tylko na nagrodę Nobla. O Janie Pawle II nie wspomnę. Wróćmy jednak na swoje ubłocone podwórko. Coraz niżej zatapiamy się w tym bagnie i obawiam się, że dna jak to w bagnie nie czuć pod nogami. Pani Kataryna zajęła się dogłębnie "aferą hazardową" i myślę, że ci z PO też czytają. Może, co niektóry cokolwiek zrozumiał i teraz topiąc się w tym g... chwyta się wszystkiego. Wymądrzają się ci z drugiego szeregu - żołdacy - wysłani przez "wierchuszkę" na "pohybel". Myślę jednak, że ta afera przyćmiła nam zupełnie obraz tego co się dzieje na innych frontach w kraju. A może to celowa robota, aby przykryć zupełną nieudolność rządu. Moja wyobraźnia podpowiada mi jak to będzie SUPER!!! Kiedy PO-mowcy obejmą całą władzę. Prezydent...Premier...Marszałkowie..Posłowie i cały lud wierny Służba zdrowia dla bogatych, szkolnictwo - dla bogatych, biznes - dla bogatych, wojsko dla Obamy..Itd. Itp. Reszta pospólstwa do pracy do 80-go roku życia. A żebyś nie chciał broń Boże pobierać emerytury to na pożegnanie w świetle jupiterów bezbolesna eutanazja...Przepraszam, za takie czarnowidztwo! Ale po sondażach nasuwa się taka refleksja.Chyba, że coraz wyraźniej to widać wszystko jest sfingowane.Dlatego też brońmy się rękami i nogami przed takim wydumanym scenariuszem jaki wyżej został przedstawiony a powstał w mojej przerażonej wyobraźni.Polecajmy komu tylko można i się da ten blog i to forum. Są przecież jeszcze ludzie w naszym kraju, których uczono czytać ze zrozumieniem. Jednego jednak się boję, a mianowicie tego, iż nasza młodzież mająca na maturze - o zgrozo - czytanie ze zrozumieniem nie wiele z tego pojmie. To przecież dzięki ich głosom mamy to co mamy. Nie popadajmy w smutek jak mówi Pan Sławek, ale lepiej jak Ojciec Dyrektor "ALLELUJA I DO PRZODU".
Gość: Fryderyk, blokers.interkonekt.pl
2009/12/10 16:12:34
Kasiu,
trafiłem na Twój blog zupełnie przypadkiem i... spędziłem z nim pół dnia! Nie żałuję. :-) Deptanie Tuskowi po piętach to z pewnością duża frajda i satysfakcja. Jak znajdujesz na to czas? Tak czy inaczej dzięki za to co robisz! I choć wydaje się, że rację miał L.Miller mówiąc na antenie TV w jednym z programów, że pozycja Tuska i "jego" partii mimo afer nie jest niczym zagrożona dopóki wyborca będzie zakochany to jednak warto podkładać prawdę pod nos by nie dać im nic bezkarnie mówić i robić. Nam pozostaje nadzieja, że jak w każdym związku relatywistów w tej pieprzonej rzeczywistości rutyna przyjdzie prędko a miłość do Tuska wśród 40% społeczeństwa szlag trafi. Czego tobie, sobie i Polsce życzę.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/10 16:24:26
Gość: wawa.b, 85.117.20.50
obiektywnym trzeba być jak się nie ma argumentów ja wiem, ze to przejzyczenie z pospiechu, ale tak zabawnie wyszlo: czysty marksizm, Lenin by sie nie powstydzil tej zmiennosci norm. Mysle, ze wawa nie powinienes wyjezdzac na Hawaje, wtedy masz problem z glowy, skoro MUSISZ sledzic uwaznie jak to sie stalo, ze startujac z wycieku KaMisia do kolegi z Rzepy - sprawa zaczela zataczac coraz wieksze kregi i doszlo takze do starych brudow Gosia, pozamiatanych pod dywan. Przy czym - zwroc uwage dlaczego tak sie stalo - mozesz uznac to za zabieg PRowski albo socjotechnike, ale Tusk odsunal i Zycha i Mira, a Kaczynski nie jest wladny odsunac czy ukarac Gosia, bo jego koncepcja wladzy opiera sie wlasnie na sprawdzonych ludziach, a Gosio sie sprawdzil (tak samo, jak Fotyga czy Lisicki w Rzepie). Ale jak bys poby troche dluzej na Hawajach to wracajac bys uslyszal narzekania na odsuniecie Kempy i Wassermana i tez bys zwariowal, bo przeciez trudno bylo podejrzewac, ze w obronie dwoch znanych dobrze ze swoich "specyficznych" charakterow poslow PiSu beda bronic wszyscy poczwaszy od SLD, przez Palikota do TVN24. Czyli polecam przede wszystkim dystans. Uzywajac Twojej metody - jako ze wrocilem wlasnie z Hawai - chcialbym sie spytac - dlaczego kataryna zajmuje sie sprawa lobbowania KaMisia, skoro wiadomo, ze byla niedkonczona sprawa metod agenta Tomka, nikt nie beknal za przeciek do Rzepy i Wprost, nikt nie trabi o tym jak Fijas (czy jak sie ten "ekspert" nazywal) umoczyl Wprost na 5 milionow odszkodowania dla corki Cimszewicza (a taki byl pewien, ze amerykanskie prawo nie pozwoli aby byl skazany). Jednym slowem - narzekasz na media i pewnie masz racje, ze gonia wokol swojego wlasnego ogona. dajemy się nabierać na każde zabiegi propagandowe Nowaka i Schetyny mam rozumiec, ze to jest dowcip ? czy podobnie jak Kaczynskiemu, wszystko Ci sie kojarzy tylko z Tuskiem ?
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/10 16:26:18
Nam pozostaje nadzieja, że jak w każdym związku relatywistów w tej pieprzonej rzeczywistości rutyna przyjdzie prędko a miłość do Tuska wśród 40% społeczeństwa szlag trafi.
no tak, widze ze kolega jest za niestabilnoscia uczuc, to bardzo dobrze mozna zastapic uczucie do Tuska uczuciem do Kaczynskiego. Jak tylkoz alozy konto i zasznuruje sobie porzadnie buty.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/10 16:29:48
Dlatego też brońmy się rękami i nogami przed takim wydumanym scenariuszem jaki wyżej został przedstawiony a powstał w mojej przerażonej wyobraźni
a tu mamy inyy przypadek tu osobiscie polecalbym wyjazd na Hawaje, nie ma nic bardziej kojacego na przerazona wyobraznie ciekawe czy kataryna czuje sie wspolodpowiedzialna za stan umyslow jej czytelnikow ?
Gość: patriotka, host-81-190-201-180.gorzow.mm.pl
2009/12/10 17:17:10
Cieszę się, że jest taka osoba jak Pani. Wszystkim moim znajomym (niekoniecznie mającym poglądy zbliżone do moich) polecam Pani blog. Mam nadzieję, że zaślepieni wyborcy PO po przeczytaniu Pani analitycznych komentarzy przejrzą "na oczy".
Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę wytrwałości . Jest Pani number one!
Gość: Fryderyk, blokers.interkonekt.pl
2009/12/10 17:19:58
pozwolę sobie na drobną złośliwość względem GOŚCia bo albo w zbytnim pośpiechu czytał mojego posta albo też zabrakło mu zwykłej ludzkiej życzliwości...
Jak zaznaczyłem chodziło mi o związki relatywistów tj (dla przykładu) ludzi Tusko-podobnych, całego miszmaszu postkomunistycznej, liberalno - lewicowej papy lansowanej przez WSI 24 czy G.Wybiórczą, dla których nie ma rzeczy świętych a liczy się jedynie własny doraźny interes. ("co wam hańba jak talary mają większy kurs od wiary?!") Dla jasności sytuacji: miłość istnieje. :-) Nie wierzę jednak by była ona w stanie zrodzić się i przetrwać pomiędzy władzą, która naród traktuje jako bezmózgą masę wyborczą a wyborcami PO, którym wystarcza zapewnienie premiera o jego nieskończonej miłości do tego co słuszne i sprawiedliwe. Ta 'miłość' skazana jest na niepowodzenie. Dzięki Bogu! --------------------------------------- "Żyje nam się lepiej!" - powiedział Tusk po 2 latach rządów. "To dobrze wam..." - pomyślał naród.
Gość: , mail.sesta.pl
2009/12/10 17:52:31
Teoretycznie mamy dobre miejsce na promowanie blogu Kataryny http://www.blogroku.pl, ale Juror mało obiektywny jest.
Gość: Crofter, host86-131-164-201.range86-131.btcentralplus.com
2009/12/10 17:54:37
@66
'poslow PiSu beda bronic wszyscy poczwaszy od SLD, przez Palikota do TVN24' Jedni bronia poslow PISu a inni, pod pozorem okazywania dezaprobaty dla decyzji zapadlych w komisji, bronia koncepcji PO stylu pracy w komisji przed calkowitym blamazem. Bez skladu i ladu, bez certyfikatow, wziecie na celownik wylacznie opozycji, brak dostatecznej znajomosci prawa - mozna by jeszcze wyliczac. Teraz pod pozorem 'zlej woli klubu parlamentarnego PIS' maja czas by sie 'przegrupowywac' i zaatakowac wroga z nowa energia w czasie i przestrzeni wyznaczonej przez siebie. Nawet nie w komisji bo ta moze byc dysfunkcjonalna jeszcze dlugo (oczywiscie z winy opozycji). Pozdrawiam 2009/12/10 18:09:03
Miałem już dziś nie pisać, ale tak radosna wiadomość, że muszę ją tu wrzucić, choć pewnie wszyscy już to wiecie. Lis dziennikarzem roku 2009. Bez komentarza. Wojciech Cieśla najlepszy dziennikarz śledczy za materiał: Jak zarabia Transparency International. Bez komentarza.
Szkoda mi Zaremby, że znalazł się w tym towarzystwie, ale to uczciwy, choć niepozbawiony dziecięcej naiwności dziennikarz. 2009/12/10 18:31:39
@slawek.omar
@slawek.omar O tak! Dziś Słońce i wszystkie gwiazdy na niebie oddały pokłon Tomaszowi, a Jowisz zmienił orbitę na dla Lisa ChytrTuska. Teraz tylko Pulower, albo nawet Pulitzer. Dalej już milczę, bo mnie Gospodyni pogoni. ;) 2009/12/10 18:35:14
"Tradycyjnie już, media niespecjalnie dbają, żebyśmy mieli podstawy do wyrobienia sobie własnego zdania (...)" - z całym szacunkiem, ale media nie dbają o wyrabianie sobie własnego zdania w społeczeństwie, ale zmuszają do zajęcia określonego stanowiska. wystarczy przejrzeć Rzepę i Wyborczą. Ale fakt faktem, że w sprawie G-Tech brakuje danych żeby z całą pewnością określać kogoś jako lobbystów. O ile pamiętam sprawę G-Tech koordynował Gosiewski (2006) i już od tego czasu należałoby stworzyć grafik kontaktów i powiązań oraz osiągnięć poszczególnych bohaterów całego zamieszania. Będzie potrzebna ogromna kartka papieru :))))
pozdrawiam:) 2009/12/10 18:45:44
Z kolei na Rzplitej bardzo dobry wywiad z Nałęczem. Szkoda, że nie możemy go tutaj zaprosić i przesłuchać na temat porządku politycznego II Rzeczypospolitej, a wie na ten temat całkiem sporo. Może wówczas nie szpanowałby tak, jak przed p. Subotic. W każdym razie jeśli podzielić wywiad na dwie części, to w pierwszej się kompromituje, natomiast w drugiej mówi zupełnie z sensem. A tak swoją drogą chciałbym wiedzieć, jakie merytoryczne zarzuty Nałęcz stawia Kaczyńskiemu. Nie dlatego, ze bez jego opinii nie potrafię rano wypić kawy, ale dlatego, że chciałbym je wreszcie od kogoś normalnego usłyszeć. Tak z czysto akademickiego punktu widzenia. Jeśli pan Nałęcz czyta blog Kataryny, to może nas oświeci. Poskąpił tego Subotic bardzo sprytnie dokonując tzw. wolty. Przykro mi było, że dziennikarka dała się na to nabrać. Nałęcz jest jednak historykiem i myślę, że argumenty typu "kurdupel" czy "ma brzydką żonę" w jego hierarchii wartości nie stoją bardzo wysoko.
Gość: Marie, public67150.xdsl.centertel.pl
2009/12/10 18:47:22
Witaj Kataryno!
Dzięki za kolejną odsłonę! Pozdrawiam
Gość: Robertus Maximus, acbx73.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/10 19:50:33
Czy zauważyliście jaki czerwony na twarzy zrobił się Schetyna od czasu jak Pani Kempa wyrwałe jego bilingi?
Gość: folt37, 77-253-129-214.adsl.inetia.pl
2009/12/10 20:56:29
Oburzenie wielu komentatorów "matactwem" polityków PO jest uzasadnione, szkoda tylko, że nie chcą oni dostrzec matactwa polityków obecnej opozycji, która miała swoje 5 minut w rządzeniu Polską i nie zostawiła po sobie dobrych wspomnień. Każda zmiana tej polskiej sztafety władzy pozostawiła "smrodek" nadużyć w mnogości afer korupcyjnych i politycznych (SLD - Rywin, PSL - żelatyna, PIS - kapitalizm polityczny (rady nadzorcze stoczni, huty miedzi, TVP, Polskie Radio, itd,itp.). Politycy nie nazywają tego skandalem politycznym tylko BŁĘDEM WIZERUNKOWYM (Palikot). I tu jest sedno degrengolady klasy politycznej (całej) - walka o wizerunek społeczny, bo to jedyna, skuteczna droga do popularności (populizmu) i wysokich notowań z nadzieją wygrania następnych wyborów. Mężów Stanu już nie ma. Populizm to pole politycznych zmagań klasy politycznej prześcigającej się w wynajdywaniu haków na przeciwników politycznych, a nie w ściganiu się na argumenty dla uzdrowienia chorych stosunków państwo-obywatel. Lud spragniony ukazania winnych za ten polski bałagan (służba zdrowia - rozkład, sądownictwo - rozkład, sobiepaństwo korporacji zawodowych (od taksówek po adwokaturę) - dramat, dżungla przepisów anty obywatelskich - dramat, itd.) jak małe dzieci wierzy, że winni tego bałaganierskiego stanu to obecnie rządzący, bo ci ci rządzili do niedawna tak sterują opinią. Kupujecie moi Państwo ten WIZERUNKOWY jarmark i wierzycie, że jedynymi winnymi to PO, i wygodnie zapominacie o sztafetach władzy do niedawna rządzącej. A oni poprawiają swój WIZERUNEK i śmieją się w kułak - wszak nowy maraton wyborczy za pasem. Hi,hi!
Gość: wawa.b, 85.117.20.5*
2009/12/10 21:17:53
@66.244...
"doszlo takze do starych brudow Gosia, pozamiatanych pod dywan" - a skąd wiesz że były brudy i że ktoś je już zamiatał? To było juz jakies sprzątanie? Wiesz 66 kompletnie nie zrozumiałeś o co mi chodziło z tymi Hawajami ale nicto, nie ma co do tego wracać. Zadziwia mnie jedna rzecz - i to zadziwia szczerze - naprawdę - bez żadnych zawiłości retorycznych. Powiedz mi jak to jest że ludzie z poglądami zbiżonymi do Twoich są tak nieprawdopodobnie niesprawiedliwi i tendencyjni. Dla ciebie stenogramy z rozmów, roczne opóźnienie w pracach nad ustawą i to wyjaśnione słowami samego Chlebowskiego i Sobiesiaka nie są kompletnie żadną ujmą - jesteś za to jeszcze przed jakimkolwiek wnioskiem kogokolwiek za wyjątkiem dziennikarzy GW przekonany że Gosiewski mataczył przy ustawie hazardowej trzy lata temu bo...padło jego nazwisko? Dla mnie to fenomen że pół Polski toczy pianę z ust bo Gosiewski pomógł w swoim okręgu wyborczym wybudować od dawna postulowaną stację kolejową, całe batalie prokuratorów i wewnętrznych audytorów PKP IC badało ten "przekręt" i nikt się nie doszukał strat. Stację budowano przy okazji remontu torowiska i kosztowała 3,5 mln zł. Całą Polska huczy i jest oburzona! Pół roku wcześniej dobrodziej polskiego skarbu Grad Aleksander bajeruje małopolskie media że udało mu się "z centrali" ściągnąć 4 mln zł na remont dworca kolejowego w Tarnowie. Jako dobrodziej regionu wygrywa wybory w 2005 roku. robotnicy wchodzą w świetle fleszy na teren dworca robią ropierduchę i ...do dziś stoi ogołocony z tynku kikut i zastawiony foliami środek. Nic się nie dzieje, nikt nie rozlicza, nikt nie grzmi, nikt nie krzyczy... wiesz czemu się tak dzieje? - dzieje się tak bo ...ludzie nienawidzą Gosiewskiego. A za co go nienawidzą? Bo niezgrabny. No ale już niedościgniony Ernesto z młodzieżowych podkoszulek mawiał:"Należy zaszczepić w młodzieży nienawiść bo nienawiść jest motorem rewolucji" - czuwaj 66 2009/12/10 22:06:46
@folt37
Przestań bić pianę. Zagrajmy partię (nie polityczną, ale coś w rodzaju partii szachowej) . Przedstaw merytoryczne (MERYTORYCZNE!!!) zarzuty PiS-owi. Miej na uwadze, że rozmawiamy o Polsce. Punktem wyjścia (obaj gramy w szachy, a nie ty w warcaby, a ja w szachy, o czym dowiaduję się po chwytach poniżej pasa) jest interes Polski. Jeśli dla Ciebie również interes Polski jest najważniejszy możemy rozpocząć grę. Wybór arbitra należy do Ciebie. Zgadzam się na każdego, z wyjątkiem Gościa 66. Miej na uwadze, że nasze "elity" odbijają się w nas. Nie szukamy ideałów. Szukamy tych, którzy grają o Polskę. Twój ruch.
Gość: wawa.b, 85.117.20.5*
2009/12/10 22:27:30
@sławek
no, może, trochę :), ale ja się lubię wkręcać 2009/12/10 22:41:55
Nie lubię się podpierać zewnętrznymi autorytetami, wydaje mi sie jednak, że głos prof. Zybertowicza jest na tyle istotny, że warto go tutaj przytoczyć. Kataryno, wybacz ten import.
"W wywiadzie dla Naszego Dziennika poruszam problem zafałszowania życia publicznego, zafałszowania które przenika także do naszych indywidualnych świadomości. Sukcesy wyborcze Platformy Obywatelskiej współtworzą kłamstwa. Dwa przykłady. Pierwszy fałsz, to tezy o tworzącym się za rządu PiS państwie podsłuchów rzekomo łamiącym wszelkie demokratyczne standardy - ten fałsz pomógł partii Donalda Tuska wygrać wybory parlamentarne w 2007 roku. Fałsz drugi, informacja o rzekomej sprzedaży stoczni z tajemniczemu, rzekomo katarskiemu, inwestorowi - ta nieprawda dodała PO głosy w wyborach do parlamentu europejskiego w 2009 roku. Ci wyborcy, którzy dali się zwieść tym informacjom i zaufali PO, dziś mają prawo czuć się oszukani. Niewiele jednak osób jest w stanie przyznać się do tego, iż popełniło błąd wierząc w nadchodzącą nową jakość życia publicznego. To prowadzi do kolejnego fałszu, tym razem na poziomie jednostkowym - do samookłamywania się. Efektem jest bierność społeczeństwa i jego elit wobec tak jawnych przykładów naruszania standardów demokracji jak afera hazardowa, podsłuchiwanie dziennikarzy przez tajną służbę, liczne konflikty interesów polityków rządzącej ekipy. Ciekawe, ile jeszcze afer trzeba będzie ujawnić, aby dyskurs publiczny został odkłamany i zrozumiano, że rządy PO nie są jedynym dopuszczalnym scenariuszem dla Polski." Nie mam nic do dodania.
Gość: psychiatra, 213-238-75-55.adsl.inetia.pl
2009/12/10 23:28:46
@66
...., ze startujac z wycieku KaMisia do kolegi z Rzepy - sprawa zaczela zataczac coraz wieksze kregi i doszlo takze do starych brudow Gosia, pozamiatanych pod dywan Zatem pod słynnym dywanem lekko licząc leży już Zbycho, Miro, Grzecho, Gosio? A teraz POlitrucy robią co mogą, żeby podmienić swoich na pana Wassermana i panią Kempę, siąść wreszcie z ulgą na tym dywanie i razem z Palikotem odstawić performance pt. No to nareszcie pozamiatane!!! Może tak, ale raczej nie, bo: 1. Gdy Tusk się zorientował, że sprawa się rypła, nie odsunął Zbycha i Mira, tylko wystawił ich pod osąd dziennikarzy, chcąc sprawdzić, czy towarzystwo łyknie ich łgarstwa. Dziennikarze nie łyknęli, więc obaj jegomoście udali się na wypoczynek. Po powrocie do sejmu jeden z nich, uśmiechnięty, opowiadał, jak to miło spędzał czas na urlopie. Drugiemu na Florydzie też pewnie było nie najgorzej. 2. Oficjalny powód oddelegowania obu jegomościów do sejmu (a nie za pirze na powietrze świże!), wyjaśniał w telewizorze sam wódz: Najlepsze siły partii na wojnę z PiS!! Można by jednak nisko podejrzewać, że chłopcy trafili tam za to, że z punktu widzenia dobra partii dali ciała nie tylko wizerunkowo... 3. Grzecho też niby tylko zasilił front walk. Ale zaraz po ujawnieniu nagrań wyznał do któregoś telewizora, że jest z siebie dumny, bo w nagraniach wypadł dobrze. Hmm, zastanawiające, co też miał na myśli. Dlaczego był dumny... W świetle powyższych faktów Gosio, Wasserman i Kempa nijak nie pasują do towarzystwa sPOd dywanu i płonne wydają się nadzieje PO przemianowania afery hazardowej na aferę dywanową. @66 A jeśli chodzi o dlaczego kataryna zajmuje sie sprawa lobbowania KaMisia, skoro wiadomo, ze byla niedkonczona sprawa metod agenta Tomka, Sprawa agenta Tomek niewątpliwe woła o pomstę do nieba!!! Przecież każdy wie, że uczciwy agent chodzi w długim płaszczu z postawionym kołnierzem i w czapce z daszkiem, a rozpoznania obiektu dokonuje zza gazety, w której są niewidzialne dziurki do podglądania, paląc przy tym fajkęJ) A poważnie gdyby nieszczęsna POsłanka zakochała się na zabój nie w agencie, tylko w zwykłym facecie, to jej zachowanie byłoby usprawiedliwione? no tak, widze ze kolega jest za niestabilnoscia uczuc, to bardzo dobrze mozna zastapic uczucie do Tuska uczuciem do Kaczynskiego. Jak tylkoz alozy konto i zasznuruje sobie porzadnie buty. @66 Lokowanie uczuć w przywódcy to objaw znamienny dla totalitaryzmu. Polecam Ucieczkę od wolności Ericha Fromma. W wersji papierowej. Pozdrawiam wszystkich 2009/12/11 00:03:37
"Takie wnioski wyciągnęli dziennikarze, gdy wyczytali"
Dosc uparcie punktujesz naduzycia, nie tyle waadzy, co bytów nazywanych potocznie dziennikarzami. Tymczasem media sa elemnetem wladzy. Waznym elementem. Zawsse zastanawialy mnie powody dla ktorych Adam Michnik zrezygnowal z poslowania. Jakby nie wiedzial ze wlasnie tam jest realna wladza, wplywy i takie tam. Nigdy nie napisalem ze Adam Michnik jest glupcem. Nie jest. I watpie by corka marszałka Wielowiejskiego nie wiedziala jak trzeba zycia by zostac juz nie marszalkiem w "nowej RP" ale chocby tylko dziennikarzem.
Gość: psychiatra, 213-238-75-68.adsl.inetia.pl
2009/12/11 00:52:21
Aha, jeszcze słowo o powtarzanym jak mantra przez PO przekazie, że PiS nie ma kogo wystawić do komisji hazardowej w miejsce Wassermana i Kempy.
To oczywiście kolejna perfidna manipulacja, której celem jest wdrukowanie ludziom do podświadomości komunikatu: PiS jest słaby, ma słabe kadry, do każdej komisji wystawia tych samych, bo nikogo więcej tam nie ma, a ci, których wystawia, też są umoczeni. Zaiste, PO panicznie musi się obawiać fachowości tych dwojga posłów. Bo nie wierzę, że światli platformrsi nie słyszeli o pożytkach płynących ze specjalizacji.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/11 02:01:18
wawa.b, 85.117.20.50
abysmy nie bili piane po proznicy to kilka slow na temat, co sadze: a. to, ze Gosio lobbowal w sprawie Wloszczowej to oczywiscie klasyczny przyklad lobbowania. Nie wiem, ktore lobbowanie moze byc uznane za odpowiednie a ktore nie - oczekiwalbym, aby wlasnie ta komisja od afer pozwolila to ustalic (a od odpowiedzialnosci Zbycha, Rycha etc powinna byc prokuratura). To sie nazywa kultura polityczna. Ani Kempa, ani Wasserman ani Sekula nie maja jej za duzo. Moze troche wiecej niz Ziobro z komisji Rywina. Moze wzorcem powinna byc komisja ds Blidy, ktora zakonczyla sie wnioskami i nikomu z glowy korona nie spadla. Smieszy mnie oczekiwanie tych, co oczekuja, ze komisja ustali obalenie Tuska albo cos w tym rodzaju b. Chlebowski nie nalezy do moich ulubiencow i juz wyrazalem kilka krotnie tutaj poglad, ze Platforma tylko zyskala,ze sie jego pozbyla c. jesli chodzi o krecenie Tuska w jego uzasadnieniach decyzji ("odeslanie na front walki z PiSem) to sie absolutnie zgadzam. Nawet z tym, ze Tusk oczywiscie zagral, zagnany do kraweznika vabank, raz ze zwolnil szybciutko KaMisia dwa ze oglosil szybciutko "wojne z PiSem". Jesli chodzi o to, to rzeczywiscie na kogo jak na kogo, ale na swojego oddanego i szczerego przyjaciela Jaroslawa moze zawsze liczyc, ze straci szybciutko cierpliwosc i zacznie mowic rzeczy pod swoj wlasny elektorat, zupelnie przy okazji pozwalajac Tuskowi wyjsc z naroznika. d. Kaminski uwazam, ze powinien byc zwolniony i nie mam zamiaru sie nad nim uzalac - dlatego, ze jesli juz uznac gre prowadzona przez Tuska za brudna, to tym bardziej widac brudy KaMisia. Raz, ze twierdzi, ze widzial w Tusku premiera, ale szybciutko pokazal, ze dosc falszywy to przyjaciel, klamal jak najety (sam sobie strzelil w piete z tarcza antykorupcyjna po tym, jak wczesniej stwierdzil, jakim to glupkiem naiwnym byl Tusk). Zachowal sie bardzo nieladnie, wiec chyba naprawde malo kto poza Wami go zaluje, wiec znow Tusk mogl liczyc na wsparcie z jego strony (ha ha ha). Reszte sobie doczytasz w moich postach do slawka i psychiatry
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/11 02:15:19
Gość: psychiatra, 213-238-75-55.adsl.inetia.pl
jak na psychiatre zachowujesz sie akurat zupelnie "na odwrot" - psychiatra bowiem slucha pacjenta i pozwala mu dojsc do analizowania przyczyn etc. - Ty natomiast akurat probujesz mnie przekonac do swego punktu widzenia - ktory (tzn czy Zyszek moze sie czuc zadowolony, bo wrocil opalony) jest akurat subiektywny. Nie podzielam go. Ustosunkuje sie jedynie wiec do tych spraw z agentem Tomkiem, bo wydawalo mi sie to oczywiste, w koncu gazety trabily i przedstawialy na czym w zasadzie polega problem z Tomkiem (i ja tez sobie z Tomka kpilem na tym forum): z punktu widzenia prawa - jak informowano - wyglada to tak, ze nie sam Tomek, ale jego zwierzchnicy powinni odpowiadac za naklanianie do przestepstwa. Roznica jest mala, ale bardzo istotna. Jesli ktos jest uwiklany w jakies machloje to jest w porzadku starac sie dostac w struktury i nawet proponujac dzialalnosc przestepcza - rozszyfrowac siatke. Nie wolno jednak samemu tworzyc struktur przestepczych w celu zebrania pozniej zniwa. Jesli jestem biednym czlowiekiem bez pracy i mam slaby charakter - to nie jestem przestepca. Gdy zjawi sie jakis psychologicznie dobrze wytrenowany psychiatra i doradzi mi, jak wejsc w srodowisko dealerow i "kupie ten pomysl" to oczywiscie moja wina, ze sie dalem w koncu naklonic, ale tez i wina tego, ktory mnie do tego wciagnal (czyli: psychiatry). Wedlug mnie to ma sens, zreszta tez pisalem ze tego typu prowokacje stosowala wlasnie SB np wobec Stanislawa Baranczaka (ktory desperacko potzrebowal mieszkania, jak kazdy inny). Oczywiscie powinien byc swiadomy, ze jako czlonek KORu jest pod reflektorem, powinien byc czujny wobec prowokacji (bo chodzilo w sumie o mala sume i nie do konca bylo wiadomo dlaczego), no ale nie byl. Ale wina lezy po stronie SB, ktorym bylo wszystko jedno jakimi metodami sie posluguja. Oczywiscie, SB w najmniejszym stopniu nie zwalczalo lapowek (inaczej to by reagowali na inne podobne nie-baranczakowe przypadki) i niestety CBA pod Kaminskim nie zajmowalo sie zwalczaniem korupcji albo mialo szalenie slabe rezultaty na tym polu, za to w hakach wyniki przeszly wszelkie oczekiwania.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/11 02:27:57
slawek.omar
oczywiscie zostawiam sobie Ciebie na deser, bo "profesor" marksista Zybertowicz jest jednym z moich ulubiencow. Ale az mi sie nie chce wierzyc i chyba musze sie uszczypnac: sprawa o instalowaniu podlsuchow pojawila sie po raz pierwszy przy okazji tasm Oleksego (Kwasniewski powiedzial, ze czuje sie podsluchiwany etc), pozniej powracala coraz to z roznymi mutacjami - zgoda. Ale na jakiej planecie przebywal kolega Zybertowicz, skoro twierdzi: ten fałsz pomógł partii Donalda Tuska wygrać wybory parlamentarne w 2007 roku jest to bardzo oryginalny osad, zapewne wziety z planety Jupiter. Nawet nie z Ksiezyca. Uwazam, ze "profesor" moze wziac caly splendor na siebie. Pod warunkiem oczywiscie, ze ten sad ma jakies rece i nogi, jak nie trudno - niech sie niedawny solenizant opiekuje tym kadlubkiem do konca swego zycia. Z litosci nie bede sie zamowac napuszonym heglizmem pana "profesora" czyli p..du-p..du ucieszylem sie na ostatnie zdanie: Ciekawe, ile jeszcze afer trzeba będzie ujawnić, aby dyskurs publiczny został odkłamany i zrozumiano, że rządy PO nie są jedynym dopuszczalnym scenariuszem dla Polski ale mam nadzieje, ze "profesor" nie rozumie przez alternatywny scenariusz powrot do wladzy swoich wlasncyh mocodawcow, a przynajmniej nie zaklada, ze wraz z tym samym przygotowaniem albo z tymi samymi metodami. Ciekaw jestem jak "profesor" ocenia ciagle i ustawiczne proby Jaroslawa, aby sie przebic rpzez wlasna impotencje polityczna (aniolki , co bylo dobrym pomyslem, ale merytorycznie padlo a teraz z tymi panelami, co jeszcze szybciej umarlo). Jak moze rzadzic PiS, jak Platforma nie daj Bog odejdzie - o kim beda oni tworzyc swoje slynne spoty ?
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/11 02:36:35
dziadek Jarek
- niczym wytrawny pokerzysta - po prostu przebil wszystkich, takze (co oczywiste) Lecha Walese, ktorego wypowiedz w tv znamy: jesli materialy IPN sa prawdziwe to oznacza, ze Jaruzelski jest zdrajca. Kaczynski podwindowal: dozywocie dla Generala ale ja tez wciaz trzymam karty przy sobie i wolam: trzeba uchwalic ustawe, aby na Sadzie Ostatecznym byly dostarczone wszystkie akta IPNu i aby jego reprezentant byl po prawicy Aniola Smierci Tak sie wszyscy fajnie bawimy ... Juz nikt nie bierze tego powaznie (poza oczywiscie takim elektoratem, co wszystko kupi, bo nie za bardzo jest wybredny)
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/11 02:40:58
Ciekawe, ile jeszcze afer trzeba będzie ujawnić, aby dyskurs publiczny został odkłamany i zrozumiano, że rządy PO nie są jedynym dopuszczalnym scenariuszem dla Polski
oczywiscie zdanie tez swoja droga poraza absolutnym brakiem precyzji myslenia i brakiem logiki. Co najwyzej mozna je uznac, za skrot myslowy (bardzo skrocony skrot myslowy). Co maja afery do dyskursu i co ma dyskurs i afery do alternatywy wobec PiSu ? Ale kiedys podobnie pan Zybertowicz tworzyl "nowa" partie PZPR, wiec podejrzewam, ze w sumie jest to ta sama mysl.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/12/11 03:12:37
Pytanie, ktore Wam sie "zlewa" w jedno z pytaniem o stan polskiego zycia politycznego, z aferami i sprawiedliwoscia (i lobbowaniem) jest w sumie takie:
czy jesli - jak chcecie - Tusk odejdzie w niebyt, czy Jaroslaw Kaczynski (bo nie sadze, aby ktos inny byl dopuszczony) jest w stanie sobie poradzic lepiej z kierowaniem panstwa niz ostatnim razem ? Bylbym samobojca i masochista, gdybym glosowal na PiS i Kaczynskiego jak Jaroslaw serwowal mi prawie kazdego dnia cos, co moze Wam sprawowalo radosc, ale z czym sie nie zgadzalem (poczawszy od uwalenia Rzepy, przez dofinansowanie Radia J.Maria przez godne wstydu zachowanie na arenie miedzynarodowej, nieuctwo, nieznajomosc, poprzez wyrazne kolesiostwo i nieliczenie sie z prawda skonczywszy na plaskiej msciwosci i zapalczywosci). Jest to zupelnie inne pytanie i nie nalezy mieszac go z pytaniem o metody doskonalenia wydolnosci funkcjonowania panstwa. Tymczasem i dla Zybertowicza i dla Was wydaje sie jakby tozsamoscia, ze Jaroslaw Kaczynski da sobie rade, bo widac poprzednia porazka wynikala z "nietrafnego" sojuszu (juz wszyscy jakby nawet zapomnieli, ze przeciez wszystkiemu zawsze i wszedzie "winna byla Platforma") Niedobrze mi sie robi, jak Zybertowicz rozmawia z Wolszczanem jak rowny z rownym i jak Kaczynski Lech robi fochy w stosunku do Adama Michnika, ktorego mozna nie lubic, ale ktoremu jednak nalezy sie pomnik ( a wtedy mozna pomyslec, czy nie postawic pomnika w dalszym planie pyskatej Annie W. czy niezbyt inteligentnemu Andrzejowi G.)
Gość: MISIUREK, 77.255.61.14*
2009/12/11 03:59:17
No jasne wszystko przez PiS. Proszę. Z jakich obietnic wyborczych wywiązało się PO. Pamiętacie jak zwalniano wszystkich PREZESÓW ze spółek w których państwo ma udziały. I nie ważne było czy ktoś został na dane stanowisko powołany za czasów Pana Kaczyńskiego czy za czasów millera[hisp. czyt. mijera] czy innej czerwonej szmaty.
No, ale prawdę mówiąc to i goście z PiS nie są OK. Pan S.K. z miejscowości GRYBÓW- senator PiS ma prawie biuro senatorskie w SHERATON [rus. czyt czerratun]. Wystarczy wejść do lobby hotelowego i zobaczyć kto z nim siedzi...
Gość: MISIUREK, 77.255.61.14*
2009/12/11 03:59:35
No jasne wszystko przez PiS. Proszę. Z jakich obietnic wyborczych wywiązało się PO. Pamiętacie jak zwalniano wszystkich PREZESÓW ze spółek w których państwo ma udziały. I nie ważne było czy ktoś został na dane stanowisko powołany za czasów Pana Kaczyńskiego czy za czasów millera[hisp. czyt. mijera] czy innej czerwonej szmaty.
No, ale prawdę mówiąc to i goście z PiS nie są OK. Pan S.K. z miejscowości GRYBÓW- senator PiS ma prawie biuro senatorskie w SHERATON [rus. czyt czerratun]. Wystarczy wejść do lobby hotelowego i zobaczyć kto z nim siedzi... 2009/12/11 08:56:38
I co, mało było psów z GW na Kamińskiego, więc wypuścili jeszcze Wojtunika:
www.rp.pl/artykul/404603_Szef_CBA_donosi_na_Kaminskiego.html Ciekawe co tym razem, utopił laptopa czy kupił dorsza? Szkoda że nie podali szczegółów ( jeżeli jakieś w ogóle są ) ale czy to potrzebne gdy chce się opluć?
Gość: Fryderyk, blokers.interkonekt.pl
2009/12/11 10:05:56
No proszę!
Po tej decyzji Wojtyniuka Tusk chyba już nie ma wątpliwości co do apolityczności i profesjonalizmu nowego szefa CBA... Dobrze rokuje.. już widać, że będzie tropił afery tam, gdzie rzeczywiście one są. :x 2009/12/11 10:26:03
Mnie wydaje się bardzo interesująca cisza wokół obecnego statusu Kamińskiego. Nie wiemy nawet, czy jego zwolnienie zostało zaskarżone do NSA. Jeśli tak, to bardzo symptomatyczny jest brak jakiejkolwiek informacji, a przecież to może się okazać nie tylko kwestia o kluczowym znaczeniu dla przyszłości samego Kamińskiego, ale całego CBA. Nie mam wątpliwości, że NSA niezależnie od tego, jak bardzo by się wiło w konwulsjach, to kwestii pisemnej opinii prezydenta nie mogłoby potraktować z nonszalancją równą temu, jak mu tam, marszałkowi Sejmu Komorowskiemu. Należy mieć również na uwadze sparaliżowanie prac całej służby i niewątpliwą odpowiedzialność konstytucyjną premiera. Myślę, że to może mieć bezpośredni związek z padaczką, jakiej wszyscy dostają szukając nowych haków na Kamińskiego. Zwykłe głuptasy, bo nie wiedzą, że nawet gdyby dziś się okazało że Kamiński jest zwyrodniałym mordercą, to w żadnym wypadku nie miałoby to przełożenia na legalność jego usunięcia ze służby. Może NSA czeka na nowe wybory? Zastanawia mnie jednak, czy w świetle art. 5 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi NSA jest sądem właściwym do rozstrzygnięcia tego sporu. Jeśli zatem nie NSA, to kto?
Gość: jocek, 94.75.88.18*
2009/12/11 11:42:51
@slawek.omar
Nie wiemy nawet, czy jego zwolnienie zostało zaskarżone do NSA. Jeśli tak, to bardzo symptomatyczny jest brak jakiejkolwiek informacji, a przecież to może się okazać nie tylko kwestia o kluczowym znaczeniu dla przyszłości samego Kamińskiego, ale całego CBA. Coś Ci umknęło: Odwołanie Kamińskiego zgodne z prawem 2009/12/11 12:16:12
@jocek
Migalski złożył doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i prokuratura, co było do przewidzenia, umorzyła postępowanie. Nie umknęło mi to. Postępowanie administracyjne w tym wypadku nie ma nic wspólnego z postępowaniem karnym. Moje wątpliwości są więc cały czas aktualne. Proszę również zwrócić uwagę na fakt, że tłumaczenie Martyniuka obraża wiedzę studenta pierwszego roku prawa. Nawet nie chce mi się na ten temat pisać, bo to tak, jak byśmy się zastanawiali, czy deszcz bywa suchy. Szkoda magnezu, aby rozwodzić się nad takimi absurdami. To jest takie wash&go. Premier uprzedził podejrzanych o toczącym się przeciwko nim dochodzeniu i wyrzucił szefa służby prowadzącego dochodzenie. Mam nadzieję, że dożyję dnia, kiedy stanie za to przed sądem.
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/11 12:49:40
Sławek : M.Kamiński wczoraj mówił dziennikarzom, że jego sprawa jest w sądzie- tylko nie dosłyszałam czy administracyjnym, czy pracy.
Póki co, to nikt nie złożył na premiera doniesienia do prokuratury w sprawie przecieku. Jeden z forumowiczów Kataryny deklarował, że to uczyni. Kataryno: na forum u Grysiak wyszukane przez Ciebie artykuły z Pulsu Biznesu. Pozdrawiam
Gość: jocek, 94.75.88.18*
2009/12/11 12:50:25
@slawek.omar
Postępowanie administracyjne w tym wypadku nie ma nic wspólnego z postępowaniem karnym. A w ogóle toczy się jakieś postępowanie administracyjne? Mam nadzieję, że dożyję dnia, kiedy stanie za to przed sądem. To chyba masz jeszcze szmat życia do przeżycia ;-) Trybunał Stanu skaże Tuska i Tusk-prezydent skorzysta z prawa łaski ;-P (nie wiem, czy prezydent ma takie prawo; jeśli nie ma to mu sie takie prawo przyzna ;-PPP )
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/11 12:53:08
Czy gość 66 to jakieś wykłady u Kataryny prowadzi?
2009/12/11 13:02:05
@jocek
ty tak nie wierz w tytuły. To jest akurat gówno prawda. Co więcej nie POkuratua o tym decyduje. POkuratura może SE wydać POstanowienie o wniebowzięciu Donalda Tuska, ale to nic nie zmieni. 2009/12/11 13:25:37
@stara
W sądzie pracy nie może być, bo Kamiński nie był pracownikiem zatrudnionym na podstawie umowy o pracę
Gość: jocek, 94.75.88.18*
2009/12/11 13:36:59
@voxipop
Ciekawe co tym razem, utopił laptopa czy kupił dorsza? Przecież to jasne - ujawnił (Tuskowi) szczegóły ze śledztwa (śledztw?) i tym samym je "spalił". Przecież sam potem stwierdził, ze śledztwa są spalone, bo śledzeni się o wszystkim dowiedzieli ... 2009/12/11 15:56:56
Ciekawe, komu i za co podpadł Piesiewicz, Tuskowi czy Schetynie? A może wyżej? W drugiej części Ojca Chrzestnego jest piękny wątek, jak kongresmena sprowadzają na dobrą drogę. Piesiewicz nie chciał się podporządkować?
2009/12/11 16:02:48
@slawek.omar
Źródło stosunku pracy (umowa, wybór, powołanie, mianowanie) determinuje zakres ochrony - czego może domagać się pracownik. Przeczytaj za zrozumieniem art. 68 i n. kp. Kwestia sądu administracyjnego to jeszcze inna para kaloszy, bowiem powołanie i odwołanie jest decyzją administracyjną i podlega kontroli jak każda inna decyzja. 2009/12/11 16:17:11
Z powołaniem jako decyzją administracyjną to się zapędziłem :)
W każdym razie akt powołania podlega kontroli sądowej, jak każde źródło stosunku pracy. Wplątanie procedury administracyjnej w kwestię powołania, mianowania itd następuje w innej płaszczyźnie.
Gość: psychiatra, 87-205-161-208.adsl.inetia.pl
2009/12/11 16:33:23
@66
Nie denerwuj się, tylko, proszę, spokojnie wyjaśnij mi podobieństwa między przypadkiem: bezrobotny vs SB i przypadkiem: POsłanka vs urząd powołany do wykrywania korupcji wśród ludzi SPRAWUJĄCYCH WŁADZĘ (a zatem z racji pełnionej funkcji w oczywisty sposób narażonych na próby przekupstwa). (???) Albo wyjaśnij to na przypadku drugiej ofiary wdzięków agenta Tomka, która wyszła z aresztu za KILKUSETTYSIĘCZNYM poręczeniem. (???) I nie odsyłaj mnie do gazet, bo od dawna ich nie używam. Wystarczą mi telewizory. W niektórych z nich przecież 'cała prawda, całą dobę', a jak się trafi jakaś smakowita katastrofa, to nawet więcej niż dobę. Na przykład w dniu, gdy się rozbiły samoloty grupy akrobatycznej Żelazny, film ukazujący katastrofę natychmiast stał się dyżurnym dżinglem i latał po ekranie przez cały weekend i parę kolejnych dni. Zaiste, cała prawda... Ale na szczęście nie zawsze tak jest. Wczoraj na przykład można było zobaczyć miłą pogawędkę p. Olejnik z p. Niesiołowskim. Bez przerywania, przekrzykiwania gościa, wybijania z toku myśli. W tej łagodnej atmosferze pan marszałek nie mówił już o zabijaniu PiS, tylko o ograniczeniu tej partii do 8-10 procent w słupkach, bo jest szkodliwa. Na czym ta szkodliwość polega, nie wyjaśnił, ale przecież chyba nie o to chodziło... Jak to jest z tą prawdą? Pozdrawiam wszystkich
Gość: waw, 85.117.20.5*
2009/12/11 16:37:56
@sławek
czuję sarkazm ale jesli to jednak nie sarkazm to nie wiem Sławek czy nie popadasz w zbytnią podejrzliwość. Piesiewicz w PO był kims w rodzaju sztandaru który sie pokazuje i krzyczy: popatrzcie - on też jest z nami. Mysle że nikt nie chciał by mu w PO robić krzywdy, poza tym mimo wszystko facet jest przyzwoity i myśle że naprawdę należy mu się zeby zaczekać aż się okaże o co własciwie chodziło. Ale stała się przed chwilą rzecz inna, która moim zdaniem jest warta zauważenia. Pierwszy raz od paru dni wypowiedział się Tusk, i, co moim zdaniem o wiele ważniejsze - wypowiedział się też Jarosław Kaczyński. co ciekawe Kaczyński jednoznacznie powiedział że Kempa i Wasserman mają wrócić do komisji - innego wyjścia nie ma! A czy znając doświadczenie i zręczność Kaczyńskiego ktoś wątpi ze skoro po kilku dniach Kaczyński tak twardo optuje przy powrocie Kempy i Wassermana to stanie się inaczej? :) Przecież można Kaczyńskiego nie lubić, ba - jak pokazuje świat za oknem można go nienawidzić ale od Paradowskiej, przez Wielowieyską, Zarembę czy Stankiewicza, nie wspominając o Sakiewiczu i zaczepiając o ekstraklasę analityki Staniszkisową nikt nie wątpi że jeśli Kaczyński coś rozgrywa to przewaznie rozgrywka kończy się tak jak zaplanował. Jestem pewien że Wasserman i Kempa wróca do komisji. A tym samym myślę że PO strzeliła sobie gola - gola błędu w logistyce. Myśle że oni nie byli pewni jaka będzie forma tej komisji, bali się jej i stąd taki a nie inny jej skład. Wrzucili choragiew w postaci Sekuły - jasny i świetlisty bo były szef NIK-u to zawsze robi wrażenie ale jednak bez żadnego doświadczenia w przepychankach politycznych i dwóch facetów których w razie czego będzie można bez szkody dla partii odstrzelić. Myśle że nie spodziewali się że uda im się aż tak absurdalnie przeważyć zakres pracy tej komisji na lata 2005-2007 i nagle się okazało że nie mają zadnej niszczycielskiej siły bo nie ma tam osób mogacych być personami które przekonają społeczeństwo. Do tego Kempa i głównie Wasserman od pierwszego dnia pokazali im jak się profesjonalnie prowadzi śledztwo. To zaczęło wyglądac dla PO bardzo niebezpiecznie. Ale to był błąd - sądze że gdyby Po nie bała się że ta komisja może być dla niej nie do obrony to jednak poszła byna całość i wypuściła by kogos innego niż nauczyciel z Ostrowa świętokrzyskiego i starosta ze Stargardu Gdańskiego.
Gość: folt37, 77-253-142-14.adsl.inetia.pl
2009/12/11 18:20:58
@sławek.omar
nim "zasiądę" z Tobą do proponowanej partii "szachów" musimy sobie wyjaśnić co rozumiesz pod pojęciem "interes Polski". Dla mnie interesem Polski jest: * normalność w stosunkach państwo - obywatel, w których obywatel jest podmiotem górującym nad biurokratyczną machiną państwa, czyli nie chcę być w urzędzie klientem lecz partnerem, którego urzędnik będzie traktować jak ważnego "akcjonariusza" naszej wspólnoty nazywanej Polską, * egzekwowanie przez państwo prawa od wszystkich równo skutecznie, ze szczególnym uwzględnieniem korporacji związkowych, które kpią z całego społeczeństwa wymuszając siłą swoje (członków) przywilleje, * ujednolicenie obowiązków podatkowych przez zniesienie progresji na rzecz liniowości stanowiącej procentowy wskaźnik od dochodów jednakowy dla wszystkich, * na forum UE dążyć do ustanowienia unijnych sił zbrojnych zdolnych do przeciwstawienia się zagrożeniom ze strony odradzających się ambicji imperialnych byłych komunistycznych potęg, * zakończyć powszechną inwigilację obywateli i rozszerzyć samorządność obywatelską na terenach samorządów terytorialnych * ograniczyć udział państwa w gospodarce i sprywatyzować kompletnie skorumpowaną służbę zdrowia. Tyle na razie. A Twoje rozumienie "interesu Polski"? 2009/12/11 20:08:31
Tak sobie czytam życzenia folt37 jak konspekt nawiedzonego studenta, za przeproszeniem politologii.
w zasadzie tylko pierwszy punku jest sensowny. Kwestia siły korporacji czy związków to normalna gra rynkowa zwłaszcza jezeli udział państwa w gospodarce będzie znikomy. Jeżeli równo i skutecznie to nie ma żadnego ze szczególnym ponieważ przestaje być równo. W przepisach podatkowych kwestia podatku liniowego to sam koniec procesu. W końcu przedsiębiorcy mają podatek liniowy. Problemem jest niespójność prawa, niesamowite tempo zmian i beznadziejny poziom legislacyjny (w tych warunkach zasada surowa zasada ignorntia iuris nocet jest kpiną z praw i wolności obywatelskich) klientelizm prawa podatkowego itd. Kwestia Unii to jest dopiero jakaś paranoja ambicje imperialne odradzaja się w samej unii zaś rosyjski imperializm ma najlepszego orędownika właśnie w Unii. Jak mnie przed rosyjskim imperializmem bronić Bundeswhra to ja wysiadam i poproszę o bilet do Auckland. Bronić się trzeba przed Unią. Ten potwór dopiero da nam w d... a ja mam go zbroić. Paradne! Życzę wszystkiego najlepszego w kwestii zmniejszenia inwigilacji pod brukselskim prawodawstwem, takoż biurokracji. Rozszerzyć samorządność, to konkretnie o co się rozchodzi? Zanim się sprywatyzuje (co to w ogóle znaczy sprywatyzować?) SZ należy najpierw odnieść się do kwestii ubezpieczeń zdrowotnych oraz rozbroić bombę ZUS. Problemem jest brak niezawisłych sądów, prokuratorów nie klękających przed politykami, służb państwowych nie partyjnych, zasady, że polityk przyłapany na ściemnianiu odpada z gdy a łapią obywatele i media w których funkcjonariusze propagandy z czasu prlu są pokazywani jak małpy w klatce, a nie autorytety. Media bez cyngli wynajmowanych jak szwarzcharaktery na dzikim zachodzie, bez żadnych skrupułów. Jak się tego g..a nie ruszy to po odcięciu jednego łba wyrosną następne, tylko cwańsze. Problemem jest zatrważający deficyt uczciwości w życiu publicznym, podstawowej moralności we wszystkich z trzech władz i w mendiach. Blog Kataryny jest wlaśnie o tym kalectwie!!!!! 2009/12/11 20:41:59
@gość 66
Michnikowi pomnik??? Za co? "Za przeprowadzenie czerwonych towarzyszy przez wzburzone morze Solidarności"? Za degenerację dziennikarstwa w Polsce? Za antypolskie kłamliwe artykuły? Sprzedaż GW maleje. Ciekaw kiedy do gazety będą dokładane samochody?
Gość: Crofter, host86-131-164-201.range86-131.btcentralplus.com
2009/12/11 20:44:12
@nielubiegazety2
* ...czyli nie chcę być w urzędzie klientem lecz partnerem, którego urzędnik będzie traktować jak ważnego "akcjonariusza" naszej wspólnoty nazywanej Polską.. To wspaniale jak mozna sie roznic :). Dla mnie punkt 1 jest najmniej sensowny. Jak mozna rezygnowac ze statusu klienta na rzecz statusu partnera? Ja nie wyobrazam sobie bycia partnerem obslugi sklepu, fryzjera, lekarza czy adwokata a tym bardziej urzednika. Chce byc KLIENTEM i to do tego traktowanego ze wszystkimi oznakami uprzejmosci, okazywaniem szacunku itd. Partnerem to ja moge byc w zwiazku malzenskim, druzynie sportowej itp. :) 2009/12/11 20:44:27
@folt37
Ty nie definiujesz interesu Polski tylko posklejałeś pewnie wcześniej podarty program wyborczy PO. Chyba nie pozostaje mi nic innego, jak wycofać się z propozycji. Skupmy się lepiej na tym, co pisze Kataryna. To dobrze się przysłuży przejrzystości tego forum. 2009/12/11 21:05:04
@folt37
jak rozumiem interes Polski pisałem tu już nie raz, więc nie będę się powtarzał, bo Kataryna wywali mnie stąd na zbity... @waw masz rację, ale przyznaj, że mając na uwadze zasadę wzajemności uzasadnione by było pytanie, które np. Kurski zadałby w TVN24. "Panie premierze Tusk, czy to prawda, że senator Piesiewicz padł ofiarą zemsty z pańskiej strony dlatego, że nie chciał ujawnić pańskich niecnych uczynków?" Przecież polskie prokuratury w każdym takim przypadku dotyczącym Palikota decydowały, że taka wypowiedź nie ma znamion przestępstwa. A jeśli chodzi o opinie Tuska w sprawie komisji... Przecież to od wieków znana metoda dobrego i złego policjanta. Mój ulubiony film panny Lynch "Surveillance" z Ormond i Pullmanem pięknie ukazuje tak działający tandem. Przy Tusku nie ma takiej zabawy, bo facet jest okropnie prymitywny. Jeśli ktoś pamięta zachowanie Pawlaczka w 1992 r. to skojarzenie jest ewidentne. Tamten idący na smyczy i ten tak samo. W żaden sposób nie potrafię tylko wyszperać gościa, który tę smycz trzyma. Intuicja mówi mi, że to Mietek W., ale to tylko intuicja. Gdyby udało się odnaleźć tego gościa, wówczas dałoby się również rozwiązać te największe supły. Ale to chyba nierealne. 2009/12/11 21:59:02
My tu gadu-gadu, a w "Skanerze Politycznym" w TVN24 pięknie zagrali panowie dziennikarze (nazwiska pominę, po co robic im reklamę). Była mowa oczywiscie o Krzysztofie Piesiewiczu, ale cały czas przedstawiany byl jako senator. Nikt z trójki żurnalistów nie zajaknął się słowem o tym, jaką partię reprezentuje senator. Raz padło bardzo enigmatyczne okreslenie "partia rządząca", ale nie bardzo bylo wiadomo w jakim kontekście. Jedyną zaś partią, wymienioną z nazwy (żaden skrót), było oczywiście... Prawo i Sprawiedliwość. Mozna zatem się spodziewac, że jutro dowiemy się, że całe to zamieszanie jest winą np. Przemysława Gosiewskiego i jego ingerencji w ustawę o pornografii (a takowe - i ustawa i ingerencja to fakt)...
Gość: re, addl43.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/12 01:47:00
Szanowni dyskutanci i słynna blogerko, ponieważ na Pani informacje i przenikliwośc powołują się liczni dziennikarze, nie trafiłam na ten blog przypadkowo. Gratuluję dojśc do różnych dokumentów np. analizy dotyczącej ustawy hazardowej biura analiz sejmowych na stronie biura ani sejmu nie było a u Pni była.
Gość: Conan, host-90-237-145-189.mobileonline.telia.com
2009/12/12 01:56:47
Gość 66 zżerany nudą i nostalgią za ojczyzną, próbujący bezskutecznie zdefiniować miejsce jednostki totalnie zagubionej pośród globalizacji i konsumpcyjnego modelu życia - napierdala w klawiaturę że hej !
Znam ten ból :)
Gość: mieszkaniec zoologu, acdr235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/12 02:13:26
Kataryna jest jak zwykle niezawodna, najwyraźniej należy do tej części społeczeństwa, która czyta teksty ze zrozumieniem. Zagłądam tu z przyjemnością i nawet czytam komentarze. Dzisiejsze (a właściwie już wczorajsze) są wielowątkowe. Proponuję jednak przeczytanie ze zrozumieniem np. kliku pierwszych stron ostatniego stenogramu z posiedzenia tej hazardowej komisji, łącznie i KONIECZNIE wraz z tytułem. Ja już się nie dziwię politykom z PO, że mówią to co mówią. Przecież jest to Komisja powołana tylko do tego, by ujawnić nieprawidłowości w procedowaniu ustawy po stronie PiS-u i to na etapie jej przygotowywania... Zatem wykluczenie Kempy i Wassermana jest w tym aspekcie logiczne. To, że Zbycho z Rychem spacerowali po cmentarzu - cóż z tego, wiadomo to co mówili do siebie ? A że Zbychu Rychowi obiecywał "obiecanki cacanki" - no to brzydko i nieelegancko się zachowywał, ale jakie tu przestępstwo ścigane z urzędu, jakie naruszenie prawa. Sam Mariusz K. stwierdził, że brak podstaw do ścigania tych czynów. I rzeczywiście. Inaczej rzecz się ma wobec Gosiewskiego. Ten naruszył prawo. Powielaczowe. Takim mianem za średniego Gierka określano przepisy tworzone przez administrację. Wiadomo - każdy pracodawca stara się ułożyć swój, dla siebie i dla pracowników regulamin - nazwijmy go - organizacyjny. Takie właśnie prawo powielaczowe, żeby było sprawnie, żeby pracownik wiedział co i kiedy ma zrobić, z kim co uzgodnić, współpracować, przesłać, wysłać itd, itp.
Warto skupiając się nad lekturą stenogramów przemyśleć formułowane przez posłów PO pytania. Niekiedy treść pytania jest ważniejsza, istotniejsza niż odpowiedź. Mam takie wrażenie, że Gosiu, Jarosław K. coś przeoczyłi ... Podobnie Mariusz K. - nie zauważył prawa powielaczowego - ten ostatni np. w zakresie tajemnicy państwowej, która tajemnicą wg ustawy nie jest - ale to już inna bajka. Było naruszenie prawa ?? Było, a że powielaczowego ... a muszą to wszyscy wszystko wiedzieć ?? 2009/12/12 09:55:53
@mieszkaniec zoologu
Jeszcze większą sztuką niż czytanie tekstu ze zrozumieniem, jest takowe pisanie. Weź sobie to do serca...
Gość: waw, 85.117.21.14*
2009/12/12 10:44:47
@mieszkaniec zoologu
Myślę że masz dużo racji, być może Gosiewski puścił ten projekt szybciej niz wyznaczała procedura, być może, być może też Kamiński bronił się przed zarzutami ujawniając sedno sprawy choć nie powinien. Tu się zgodzę ale zdecydowanie nie zgodzę się z Tobą w dwóch kwestiach: 1. Przede wszystkim absolutnie nie zgodze się że fakt blokowania przez Chlebowskiego i (jak sądzę) jakichś jego "umyślnych" ludzi ustawy hazardowej Kapicy przez rok (co zostało powiedziane wyraźnie, bez przenosni i alegorii ale wręcz z dumą dobrze wypełnionego zadania w stenogramach rozmów w Sobiesiakiem) jest tylko kwestią złamania dobrego smaku. W prawie handlowym za działalnosć na niekorzyść własnej firmy grozi do 3 lat więzienia - to normalne przestępstwo gospodarcze - na które jak się to potocznie mówi "jest paragraf". Tu facet w chamski sposób - prostymi metodami blokuje ustawę żeby była bardziej korzystna dla prywatnego przedsiębiorcy kosztem skarbu państwa. Zarówno w stenogramach rozmów Chlebowskiego, Sobiesiaka i Koska to było wyraźnie powiedziane i jak na razie jedyną przeciwwagą jest oświadczenie Tuska że to była jedynie "asertywność Chlebowskiego" - śmieszne 2.Pewnie z pryncypiach byśmy się dogadali ale zwróć uwagę że żartem używasz bardzo nieuczciwej metody - piszesz Jarosław K., Mariusz K. - czy przypadkiem, niechcący nie używasz metod Palikota? Nie posądzam Cię absolutnie o złą wolę, myslę że mnie rozumiesz, ale żart do bardzo silny oręż i często bardzo nieuczciwie i podświadomie szkalujący ludzi którym się to nie należy. Przykład: od dziesiątek lat świetnie się mają żarty o Wąchocku, mnie też bawią ale zaczęły powstawać wtedy kiedy władza się zabrała za legendę "Ponurego" żeby Wąchock już nigdy się nie kojarzył ludziom z kolebką AK na kilecczyźnie - to patetyczny przykład ale adekwatny. Po prostu robisz z tych ludzi przestępców.
Gość: Zmęczony Tuskiem Demos, elu75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/12 11:58:44
Gość: Zmęczony Tuskiem Demos, elu75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/12 11:58:54
Gość: Conan, host-90-237-199-220.mobileonline.telia.com
2009/12/12 13:07:36
- Czym różni się Marcin"el testosteron"Najman od Donalda"el cretino"Tuska ?
- ?? - Najmanowi jest czasem głupio...
Gość: trochę upierdliwy, 87.204.35.18*
2010/02/09 11:32:56
Witam! Jestem tu dopiero po raz drugi, nie mam jeszcze skrystalizowanej opinii na temat treści, sprawa dotyczy zupełnie innej kwestii: każdy poradnik typografii internetowej twierdzi że maksymalna ilość znaków w wierszu nie powinna przekraczać 50 -60... Na twoim Blogu jest dwukrotnie więcej. Czy nie da się tego zmienić? Tu nie chodzi o czysty formalizm, sprawa dotyczy właściwości postrzegania, typografia to nie nauka wyłącznie estetyczny, nie ma być tylko ładnie, ma być funkcjonalnie. Po prostu - przy zbyt długim wierszu, trudno bez odrywania się od treści przeskoczyć do następnego. To odwraca uwagę od treści.... I wprowadza element dyskomfortu przy czytaniu.
Żeby nie było żem tylko malkontent, bez konstruktywnych właściwości : -dla zainteresowanych: typografia.info/index.php/artykuly-mainmenu-4/6-typografia-internetowa/6-451-czyli-typografia-bez-papieru
Gość: Tyłek_Kamrata, chello089079142205.chello.pl
2010/02/22 13:18:16
Był taki dowcip: jak choremu życie płynie, po rycynie?
Otóż: życie choremu płynie, tak, jak nam po Katarynie :) Co? Czyżby z Dziennika zadzwonili ? I kazali stulic morde? Rozumiem Pania.... w koncu Gilowska tez chce zyc. |