|
Blog > Komentarze do wpisu
Skąd się wzięli "chłopcy Drzewieckiego"?
"Chłopcy Drzewieckiego". Tak opozycja
(podobno za samym ministrem) nazywa trzech członków zarządu Pl.2012,
spółki celowej
Skarbu Państwa powołanej do koordynowania przygotowań do Euro 2012.
Marcin Herra (prezes), Andrzej Bogucki i Rafał Kapler (członkowie
zarządu). Nie mogę znaleźć informacji na temat postępowania
kwalifikacyjnego, w wyniku którego cała trójka znalazła się w tak
prestiżowym miejscu, mam wrażenie, że proces rekrutacyjny był dość
odformalizowany, a duży - jeśli nie decydujący - wpływ na obsadę
zarządu spółki miał sam Mirosław Drzewiecki.
Polityka: To
projekt czysto biznesowy, dlatego szukałem menedżerów. Najlepiej z
doświadczeniem w dużych firmach, ale młodych, myślących nowocześnie,
nieobciążonych mentalnie poprzednią epoką - mówi minister sportu.
Drzewiecki złości się, gdy słyszy pytania, dlaczego faceci, którzy
organizują Euro, wcześniej pracowali w branży paliwowej albo przy
informatyzacji totolotka. - Biznes jest biznes. Wszystko jedno, jaka
branża - nowoczesne metody zarządzania pozostają te same. (...)
Poszukiwania prowadzono własnymi kanałami oraz z pomocą firmy
headhunterskiej. Drzewiecki przeprowadził osobiście rozmowy z
kilkudziesięcioma kandydatami. (...) Herra sam dobierał sobie
współpracowników, ale obaj wiceprezesi byli wcześniej na short-liście,
którą minister Drzewiecki przygotował po rozmowach kwalifikacyjnych.
Laurkę na cześć "chłopców Drzewieckiego" można przeczytać w Polityce.
Mnie z tej trójki najbardziej interesuje Andrzej Bogucki, przyszły
świadek hazardowej komisji śledczej (jeśli Platforma nie wymyśli
czegoś, żeby ją całkiem rozwalić). Bogucki bowiem to wieloletni szef
GTech-u i Gryteku, którymi kierował w latach 1995-2005, a więc wtedy
kiedy GTech podpisał, podobno w atmosferze skandalu, dziesięcioletnią
umowę z Totalizatorem Sportowym na obsługę lottomatów. 20-milionowa (w
dolarach!) prowizja Józefa Blassa, konsultanta pracującego przy tym
kontrakcie, wzbudziła wątpliwości amerykańskich śledczych i była
(jest?) przedmiotem dochodzenia w Stanach.
Puls Biznesu: We
wczorajszym "Pulsie Biznesu" ujawniliśmy, że amerykański GTech za
zdobyty w 2001 r. kontrakt z Totalizatorem Sportowym (TS), wart 250-300
mln dolarów, zapłacił tajemniczemu konsultantowi aż 20 mln dolarów. I
że śledczy z Teksasu badają, na co poszły pieniądze. Czeka ich trudne
zadanie, bo - jak przyznają władze GTechu - nie ma żadnej dokumentacji
potwierdzającej pracę wykonaną przez konsultanta. (...) Zeznając przed
urzędnikami Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego (DBP) stanu Teksas,
Blass przyznał, że kontrakt z GTechem otrzymał ze względu na przyjaźń z
Wiktorem Markowiczem. Właściwie nie kontrakt, lecz kontrakty, bo Blassa
z GTechem łączyły aż cztery umowy. Pierwsze pieniądze: 6 mln dolarów,
konsultant zainkasował w 2000 r., a więc przed rozstrzygnięciem
przetargu w Totalizatorze. A ostatni, najwyższy, kontrakt zawarty był
na 10 lat (na tyle, co umowa GTechu z TS) i miał wartość 18 mln
dolarów. (...) Szefowie GTechu (przyznają, że do dziś Józef Blass
zainkasował 20 mln dol.) zapewniają, że wielokrotnie mówili
konsultantowi, żeby z tych pieniędzy „nic nie trafiło do kogokolwiek z
polskich władz, w żaden sposób, w jakiejkolwiek postaci”. Jeszcze
ciekawsze są zeznania Blassa, który nie pracował, ani według stawek
godzinowych ani na zasadzie prowizji od przychodów czy zysków.
Stwierdził on, że nigdy osobiście nie angażował się w działalność
konsultacyjną w Polsce, a ostatnio był w naszym kraju tylko raz, i to z
innego powodu. Kluczowe dla wyników śledztwa może okazać się dotarcie
do dwóch kolejnych osób, które Blass zatrudnił, jak powiedział, do
"monitorowania polskiego rządu". Przy czym, co zastanawiające, nie
pozwolił im na używanie swojego nazwiska w połączeniu z ich
obowiązkami. Skąd ta dyskrecja? Dlaczego Józef Blass nie chciał być
łączony z pracą, za którą dostał 20 mln dolarów?
Za cienka jestem, żeby rozgryzać sprawę tamtego kontraktu i udziału w nim Blassa, co innego mnie natomiast interesuje. Kontrowersje wokół kontraktu z 2001 roku są powszechnie znane od lat, trudno było o tym nie słyszeć, zwłaszcza jeśli się "robi" w polityce. Drzewiecki musiał o tym wiedzieć. Trudno też uwierzyć, że człowiek, który szefował GTechowi i Grytekowi przez dziesięć lat, mógł nie mieć pojęcia o tym co się w jego firmie dzieje w sprawie strategicznego dla niej kontraktu, i jakimi metodami jest załatwiany. Bogucki nie wygląda na dziecko we mgle, za którego plecami uwijał się Blass, "monitorując polski rząd" kosztem - bagatela - 20 milionów dolarów, po to, żeby sobie nieświadomy niczego prezes mógł wpisać wielki sukces do CV. Gdy Bogucki ubiegał się u Drzewieckiego o stołek w Pl.2012 obaj musieli wiedzieć nie tylko o kontrowersjach wokół kontraktu z 2001 roku, ale także o postępowaniu prokuratorskim w tej sprawie. Dlatego bardzo jestem ciekawa kto Drzewieckiemu podsunął Boguckiego, i jakich argumentów użył, żeby go przekonać, że najlepszą osobą do zarządzania strategicznym dla Polski projektem będzie były prezes firmy, wokół której od zawsze śmierdziało, i która się nigdy z tego smrodu przekonująco nie wytłumaczyła. Bo nawet gdyby Drzewiecki był osobiście święcie przekonany o kryształowej uczciwości Boguckiego, nie powinien ryzykować i tak bardzo zagrożonego projektu, oddając go w ręce osoby, która może mieć poważne kłopoty z wiarygodnością. Mając trzy miejsca w zarządzie firmy koordynującej najważniejsze dla Polski przedsięwzięcie, nie obsadza się jednego z nich kimś, komu z szafy może wypaść mocno zaśmierdły trup. Jakie walory ma Bogucki, że przebiły wszystkie minusy jego kandydatury? I kto był jego promotorem? niedziela, 06 grudnia 2009, kataryna.kataryna
TrackBack
Komentarze
Gość: Wilhelm Gustloff, aarl7.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/06 21:14:15
Pewnie to czysty przypadek, ze Dyrektor Personalna Totalizatora Sportowego ma na nazwisko Bugucka? Monika Bogucka...
2009/12/06 21:35:10
Kataryno przyłączam się do podziwu z jakim odnoszą się komentatorzy co do wykonywanej przez Panią pracy. Jednego tylko nie mogę zrozumieć dokąd i jak jeszcze długo to wszystko będzie trwało. Odnoszę wrażenie, że "Ktoś" w naszym kraju jest opanowany taką rządzą władzy, że po "trupach" do celu. Czasami wydaje mi się, że większość z nas potrzebuje takiego wręcz"zamordysty" aby jakaś "klepka w głowie" wskoczyła na właściwe miejsce. Od wieków korupcja i łapówkarstwo jest wpisane w egzystencję człowieka. A wyłanianie w konkursach najlepszych ludzi na stanowiska gdzie wchodzą w grę grube miliony złotych można między bajki włożyć. Teraz nawet na najlichsze stanowiska za najniższą krajową bez znajomości nie dostaniesz. Najbardziej śmieszą deklaracje "odpartyjnienia" IPN-u, prokuratury, sądownictwa itp. Jak można być całkowicie a-politycznym? Przecież ma się jakieś poglądy w tym czy innym kierunku!Chyba, że się znajdzie jakiegoś człowieka z buszu, ale i tak go ktoś musi polecić, bo nieznanego nikt i tak nie przyjmie, czyli już będzie odpowiednio naznaczony. Jeden z tego wniosek znowu będą to krewni i znajomi królika. Wyraźnie to widać na Pani przykładach. I stąd się wzięli chłopcy Drzewieckiego!!! Ludzie uważający, że coś się da "odpolitycznić" według mnie są co najmniej naiwnymi, żeby nie powiedzieć dosadniej. Jeżeli się coś da, to w zamian oczekuje się odwzajemnienia w róznym zakresie. Dający musiałby być conajmniej Bogiem. A człowiek jest tylko człowiekiem. Rządza władzy jest najgorszą chorobą na świecie. Opanowani chęcią zdobycia jej /co widać i na naszym przykładzie/ potrafią zadeptać największe świętości, a kiedy plują na nich uśmiechają się i mówią, że to pada deszcz i wszystko jest cudownie. Za "kawałeczek władzy" potrafią się upodlić, sprzedać najbliższych, że o honorze nie wspomę. Nie było widać zażenowania w oczach p. Chlebowskiego jak wchodził na salę poselską. Nie było widać tego również po kolesiach z partii. Panowie nic się nie stało. Oto dla żartu zakpiliśmy z "durnych" rodaków. A komisja działająca "NA SPOSÓB KARPINIUKOWY",który podono jest prawnikiem, stanie się sądem nie nad opozycją tylko nad demokracją. Kiedyś znana była tzw."falandyzacja prawa" a teraz jak to nazwać? "Donaldyzacja"???!!!
2009/12/06 21:47:51
Mogę tylko napisać, że Rafał Kapler jest "managerem z doświadczeniem w dużych firmach, młodym, myślącym nowocześnie, nieobciążonym mentalnie poprzednią epoką".
Ja go takim go pamiętam.
Gość: , 82.177.52.13*
2009/12/06 21:54:20
Przyłączam się do podziwu dla Pani i wdzięczności również. Obawiam się że Tusk należy do ludzi którzy raz zdobytej władzy nie oddają nigdy. Tak więc będziemy świadkami coraz podlejszych działań w tym kierunku i pewnie nie cofną się przed niczym. Widać, że wśród posłów PO nie ma ani jednego przyzwoitego człowieka, bo gdyby taki był, z hukiem wystąpiłby z takiej partii. Patrząc na Sekułę myślę z przerażeniem jak taki człowieczek mógł być na stanowisku prezesa NIK. A demokracja już w Polsce nie istnieje.
2009/12/06 22:20:10
@ Watermill
A ja go kojarzę tylko z tego, że oprócz bycia z zarządzie Pl.2012 jest szefem Narodowego Centrum Sportu, i został nim niezgodnie z zapisami kontraktu, co wytknęła kontrola NIKu ale chyba nikt się nią nie przejął. 2009/12/06 22:24:35
@Gość: , 82.177.52.134
Obawiam się że Tusk należy do ludzi którzy raz zdobytej władzy nie oddają nigdy A co ma do gadania Donald T. ?? NIC Przecież to jedynie taka pacynka w "rękach" tych którzy _naprawdę_ 'władają' Polską. Czasem dostaje poprzez merdia lekkie reprymendy i zaraz się ustawia dokładnie jak chorągiewka, dokładnie wedle kierunku skąd wieje. Znaczy ma nieco swobody, przecież tak zupełnie za friko nie "pilnuje porządku" 2009/12/07 01:21:34
Inny przyczynek do zainteresowania PO ułatwieniami dla branży hazardowej:
Polityk PO z Warszawy, znam go, zaproszony przez Betssona na turniej pokerowy pod Lizboną picasaweb.google.com/Betsson.LIVE/Day2#5355370527331155810 picasaweb.google.com/Betsson.LIVE/Day2#5355373637591727298 wraz z towarzyszącą osobą pobyt chyba 3 dniowy (tyle trwał turniej) w 4-gwiazdkowym hotelu, z przelotem.... Branży wtedy bardzo zależało na ustaleniu pryncypiów... nawet się z tym wtedy nie ukrywali: betssonpolska.blogspot.com/2009/02/betsson-estoril-live-wielkie-pokerowe.html www.koniaczek.pl/index.php/poker/news/betsson-estoril-liroy-zajmuje-44-miejsce-fotorelacja a PD to członek komisji rewizyjnej: www.mazowiecki.platforma.org/nasze_wladze,,,regionalna_komisja_rewizyjna.html i wpływowa osoba (asystent pewnego posła i znany w Warszawie z różnych dilów): www.gover.pl/k6/posel/ross-tadeusz www.pasmo.pl/15/ Nie tylko jednoręcy bandyci chcieli się dogadać z PO 2009/12/07 08:41:26
Gość: obserwator, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net 2009/12/06 22:49:20 test antyspamowy Nasz ulubiony Gość ('66' vel 'slimakk' vel 'obserwator') obawia się, że jest tu zbanowany? ;)
Gość: , apt23.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/07 12:48:31
Jestem pod wrażeniem wykonywanej przez Panią pracy!. Trafiłam tu po raz pierwszy dzisiaj. Przywraca mi Pani wiarę w ludzi, w sens istnienia krytyki. Od wielu lat uznałam, że w tym kraju już nikt nie uprawia krytyki społecznej. Odcięłam się od informacji brudnej, zdeformowanej,tabloidalnej. Nareszcie Panią odnalazłam. Dziękuję
Gość: krzywy, public-gprs69479.centertel.pl
2009/12/07 13:49:34
2009/12/07 13:53:27
Właśnie prasa podała, że Sejm zajmie się sprawą usuniętych członków komisji 14 grudnia, czyli za tydzień, tydzień przed świętami. Komorowski zaapelował jedniocześnie, żeby PiS wskazał nowych członków mając na uwadze:
"Najlepiej, żeby te kandydatury zostały jak najszybciej zgłoszone, ocenione przez pozostałe kluby i przegłosowane w Sejmie. Zachęcam do tego, aby wyznaczono takie kandydatury, które nie będą budziły kontrowersji na "dzień dobry" i nie były oprotestowywane ze względu na prace komisji śledczej". Chyba komentarz zbędny.
Gość: barbadas, 77.79.192.24*
2009/12/07 15:47:56
Zakładając, że od 2001r zaczęto przygotowania do EUR wcale nie dziwi to, że chcieli zagarnąć maszynki do robienia pieniędzy, PZPN, TS i inne sponsorskie instytucje. W tym czasie zaczęli przejmować kluby i nadal przejmują.
Gość: folt37, 77.255.20.1*
2009/12/07 16:26:43
Ja też jestem pod wrażeniem pracowitości "kataryny", ale żeby od razu wpadać w euforię lizusostwa, to już przesada. Większość komentujących "mądrali" wyraża tak wielką niechęć do PO i Tuska, że gotowi są kompromitować się tekstami z cyklu "dokopać rządzącym". Ja rządzących nie żałuję, ale było by miło poczytać refleksje kto zamiast PO i Tuska i dlaczego. Jeszcze ciekawsze byłyby podpowiedzi jak rządzić społeczeństwem w niemałym przecież stopniu "o mentalności aktywisty sowieckiego", (brawo Balcerowicz) które żąda, chce, domaga się, nie przyzwala, oburza się, straszy (protestami), narzeka, psioczy, OCZEKUJE! To jest temat do refleksji, albo co najmniej do dywagacji. A tu pusto i głucho. Może ktoś mi odpowie?
Gość: zb, azc80.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/07 17:20:00
Czytam z zainteresowaniem.
Wyrazy uznania. 2009/12/07 17:39:08
@folt37, ja Ci odpowiem.
Był tu kiedyś, i od czasu do czasu jeszcze się pojawia, Kanadyjczyk, którego określaliśmy jako Gość 66. On właśnie sprowokował mnie do wysiłku umysłowego i odpowiedzi, kto jeśli nie PO i dlaczego. Miało to miejsce pod koniec października, mam nadzieję, że Kataryna zniesie to jakoś i pozwoli przytoczyć tamten wpis. Pomijając drobne zmiany pisałem wówczas: "Odejdźmy na chwilę od wszystkich obecnych afer. Dla mojego wywodu nie mają znaczenia. Z jednej strony mamy idee reprezentowane przez PiS, z drugiej idee głoszone przez PO. Oba te obozy do złudzenia przypominają spory na polskiej scenie politycznej z przełomu XIX i XX wieku, kiedy to pewna pani zażarcie zwalczała polskie idee niepodległościowe twierdząc, że godzi to w internacjonalistyczne interesy klasy robotniczej. Z drugiej strony pewien polski idealista upierał się, że najważniejsza jest niepodległość i suwerenność i dopiero po ich odzyskaniu można myśleć o wyswobodzeniu proletariatu z okowów kapitalizmu. Zauważ, jak bardzo podobną sytuację mamy dzisiaj. Światem rządzą wielkie korporacje, które podporządkowały sobie nie tylko gospodarkę światową, ale również rządy. Te które idą grzecznie przy nodze są głaskane i poklepywane po plecach. Ważne tylko, żeby nie przeszkadzały wielkiemu kapitałowi. Interesy wielkich korporacji osłaniane są przez media, które w 90% tym korporacjom są podporządkowane. To ważne. Rolą mediów dzisiaj nie jest misja informacyjna lecz PR. Media, które nie są podporządkowane wielkim korporacjom są bezlitośnie zwalczane. Marchewką dla władzy lojalnej jest przyzwolenie na kręcenie lodów. To zrozumiałe. Okradanie państwa nie godzi w interesy korporacji a wręcz im sprzyja osłabiając państwo i uzależniając od decydentów "centrali", że użyję takiego paskudnego określenia. Wracamy na nasze podwórko... Mamy do czynienia z obozem internacjonalistów i nacjonalistów. Z jednej strony podporządkowanie interesów Polski interesom UE, z drugiej sytuacja odwrotna. Którą z dróg wybieramy? Dla mnie nie ma tu żadnego dylematu. Wychowałem się w domu, w którym kult Marszałka i Powstania Warszawskiego kształtował sposób patrzenia na Polskę. Słowo Ojczyzna jest dla mnie wypełnione bardzo głęboką treścią. Ale przecież wiem, że na Marszałka można również patrzeć jak na tyrana, a na Powstanie Warszawskie jak na beznadziejny objaw głupiej bohaterszczyzny. Nie spieramy się się więc o powrót PiS-u. Spieramy się o idee, które reprezentuje obóz pisowski i obóz platformerski. Dla mnie prawda, nawet bolesna, jest sprawą pierwszorzędną tak samo jak interes Ojczyzny ważniejszy od interesu UE. Tak się jakoś głupio złożyło, że to premier liczył głosy Wachowskiemu a Kaczyński z hukiem opuścił kancelarię prezydenta, kiedy doszedł do wniosku, że mu w tym towarzystwie nie po drodze. Zauważ, że to wierny pretorianin Kaczyńskiego rozwalił mu rząd i odebrał władzę. I do dzisiaj zaliczany jest przez Kaczyńskich do najcenniejszych pracowników. Zauważ też, że afera hazardowa czy stoczniowa nie zostały ujawnione przez Bondaryka czy Mąkę. Bój dzisiaj nie toczy się o powrót PiS-u, ale o priorytety w życiu publicznym. O prawdę. Nie ma żadnego znaczenia, kto stanąłby dzisiaj na czele obozu patriotycznego. Gdyby realizował te idee, które przyświecają PiS-owi zwalczany byłby z taką samą zajadłością jak PiS. Bo lustracja, odsunięcie od władzy zdrajców, przywrócenie prawdziwego sensu słowu "uczciwość" godzi w interesy ludzi władzy, którzy w uczciwy sposób nie potrafią sobie poradzić. Czy w czasie rządów PiS-u wyrządzono ci jakąś dolegliwość? Prezydent Kaczyński to pierwszy prezydent, którego nie muszę się wstydzić. Zobacz jak skutecznie został ośmieszony w Polsce i na arenie międzynarodowej. Skutecznie dopomogły w tym GW i TVN. Patriotyczna tradycja, doskonałe wykształcenie, piękna polszczyzna... Niestety, fałszuje hymn i to wystarczy, by media trąbiły o tym przez 24 godz..." Tak pisałem w październiku i tak uważam niezmiennie. 2009/12/07 17:45:08
@folt37
Domyślam się, że masz 37 lat. Czy masz "mentalność aktywisty sowieckiego"? Rozejrzyj się wokół. Mówisz o cesze, którą śmiało można przypisać obecnie rządzącej ekipie. Piszesz, jakie okropne jest to nasze społeczeństwo. Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale ja jestem jego częścią. Pamiętam rok 70, 76 i 80. Pamiętam i wiem, jak wspaniałe jest to społeczeństwo. Nie wstydzę się go lecz utożsamiam z nim. Nie zapominaj Drogi Folcie, że Platforma wygrała wybory dzięki Twojemu pokoleniu, a nie mojemu. Czy PiS był (jest) moim ideałem? Oczywiście, że nie. Mimo swoich licznych wad jest jednak, moim zdaniem, jedynym ugrupowaniem politycznym, które chce Polskę zmieniać dla Polaków. I to by było na tyle...
Gość: stara, chello089077135092.chello.pl
2009/12/07 18:03:20
Sławek, jak Ty to pięknie ująłeś. Bardzo Ci dziękuję,
Gość: Pyzol, s01060018f86cb292.wp.shawcable.net
2009/12/07 18:12:32
Jawny szantaz:
"Poseł Kłopotek głośno mówi, że nie chce tej komisji. Może dlatego, że byłoby niewygodne dochodzenie, czemu wyścigi konne, o które zdecydowanie zabiega PSL, są opodatkowane tylko 2 -procentowym podatkiem, a wszelkie inne rodzaje hazardu znacznie wyższym. " - mowi pan przewodniczacy Sekula. C.d. jego wyznan jest rownie powalajacy: "ja się do tej komisji nie pchałem. Kiedyś przyrównałem całą tę aferę do granatu wrzuconego do szamba. " A koncowka wrecz rozkoszna: "jeżeli komisja poniesie klęskę albo zostanie rozwiązana, to materiały, jakie zostały państwu przekazane, być może pozwolą wam, dziennikarzom, dojść do prawdy." Patrzta, jaki Wallenrod! Czy jest ktos komu nie wzbiera sie na wymioty po przeczytaniu tej piramidy obludy? www.kurierlubelski.pl/opinie/wywiady/194980,sekula-ta-afera-to-granat-wrzucony-do-szamba-i-wielu-sie-w,id,t.html N.b. nie pierwszy to, nader informatywny material, ktory owszem, ukazuje sie w necie, ale w wersji papierowej najwyrazniej drukowany jest tylko w wydaniach lokalnych, docierajacych do relatywnie waskiej grupy czytelnikow? www.kurierlubelski.pl/opinie/wywiady/194980,sekula-ta-afera-to-granat-wrzucony-do-szamba-i-wielu-sie-w,id,t.html Kaska
Gość: marek 9, public-gprs131646.centertel.pl
2009/12/07 18:37:08
Folt@
Mowic szczerze, ja kazdy wpis zaczynam od aktu lizusostwa. Pisze, och ty moja Kataryno. Mądra, pracowita, Osobo obdarzona wielka intuicja polityczna. Mam za to zapewnione, po pierwsze, mój wpis jest zawsze na pierwszym miejscu, po drugie zagwarantowane mam na wyłacznosc wersaliki, po trzecie do mojego banku wpływa odpowiednie honorarium. Jeszcze jedna sprawa, moze nie wazna, za te piekne słowka Kataryna zalatwila mi koszty uzyskania przychodu w wys. 75%. Nie tak jak ci biedacy np, Z TVN. ktorzy musza zadowolic sie tymi nedznyni 50 %. A wiec drogi Folcie, odwagi, zapraszam do lizusostwa. Zareczam, opłaca sie...
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/12/07 20:41:56
slawku, musze Ciebie zmartwic.
Bardzo mozliwe, ze tak chcialbys ujac istote sporu, ale akurat bardzo malo jest prawdy w tym, co napisales. Mozna powiedziec, ze nie rozumiesz dlaczego ludziom sie nie podobal styl rzadzenia sprawowany przez Jaroslawa K. (przede wszystkim) i wolalbys uwazac, ze roznica tkwi w programach, a nie w sprawowaniu wladzy Kaczynski to jest komuch, czlowiek, ktory w czasach komunistycznych zaadoptowal sie i przystosowal niesamowicie do rzeczywistosci. Jako mlodzi chlopcy Kaczynscy uznali, ze im sie wiecej nalezy bo wystapili w filmie. Pozniej przez reszte zycia cierpieli bardzo i przechodzili rozne frustracje, bo wydawalo sie, ze juz nie beda odgrywac specjalnych rol na jakiekolwiek scenie, ale ta III Rzeczpospolita okazala sie dla nich laskawa. Jedna rzecz prage Ci zwrocic uwage: luski z oczu spadly mi po tym, jak zobaczylem te cale cwaniactwo przy dorywaniu sie do wladzy. Kazde klamstwo bylo przydatne, ktore prowadzilo do celu. Do tej pory moze nie bylem np zwolennikiem Radia Maryja, ale uwazalem, ze nalezy szanowac odrebnosc, bo ma swoich ludzikow. Nie uwazalem tez nigdy ani Kaczynskiego, ktory zasypywal czasami durnota (od czasow promocji Walesy na prezydenta zanizal), ale nie przeszkadzalo mi, bo glupota nie przeszkadzala, bylem zwolennikiem dekomunizacji, przeciw Kwaskowi i przeciw Cimoszce. Stad sie znalazlem na forum kataryny. Dopiero wtedy zaczalem rozumiec a z biegiem czasu mialem coraz wiecej pewnosci, ze wcale ta opcja nie-SLDowska nie jest lepsza, bardziej moralna ani bardziej sprawiedliwa. Kaczynski tak naprawde nic nie zaproponowal po dojsciu do wladzy, tak sie poswiecil rozgrywkom presonalnym.
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/12/07 20:46:15
a propos Kaminskiego i Kaczynskiego - to jak twierdzisz, ze Kaminski obalil rzad Jaroslawa to oczywiscie Twoj chwyt demagogiczny, mam nadzieje ze sam nie wierzysz.
Na wszelki wypadek (metoda kataryny) przypomne Ci kilka wybranych faktow (tzn trzy): 1. Berger wydobyla wskutek prowokacji prawde o metodach stosowanych przez PiS (Jaroslaw oczywiscie zbagatelizowal, ale nie wiadomo, czy zapomnial) 2. Kaminski uparl sie, aby znalezc haki wlasnie na Leppera. Jakos nie przypominam sobie, aby probowal sprowokowac np Adama Lipinskiego 3. na konferencji prasowej w sprawie prowokacji zastosowanej wobec Sawickiej powiedzial zas wyraznie: chodzi o to, aby ludzie wiedzieli, na kogo maja glosowac Mozna oczywiscie wierzyc, jak sie naprrrrrawde bardzo chce, ze zadne z tych zdarzen ie stanowilo akurat zadnego ciagu logicznego.
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/12/07 21:07:40
piszesz, ze linia podzialu jest Pilsudski i powstanie - ale - nawet jak istnieje roznica zdan (np mnie smieszy te ustawiczne stawianie wszedzie pomnikow) - to nie jest to akurat linia podzialu na pewno. Nie dyskutujemy o tych sprawach a kombatanci AK poprosili prezydenta, aby nie staral sie ich wkrecic w swoje interesiki
Jesli juz - to linia podzialu jest byc moze stosunek do gwizdow na Bartoszewskiego - ja to nazywam krotko i dobitnie marksizm, patriotyzm i pojmowanie religii zlalo sie w jedno: nie bedziemy oceniac kompetencji, nie bedziemy budowac, bedziemy rozwalac i dowalac innym, bo nam sie nalezy. Okazuje sie, ze dziedzictwo "S" poszlo sie rypac, triumfuje wlasnie homo PRLus.
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/12/07 21:20:44
Czy PiS był (jest) moim ideałem? Oczywiście, że nie. Mimo swoich licznych wad jest jednak, moim zdaniem, jedynym ugrupowaniem politycznym, które chce Polskę zmieniać dla Polaków.
zyjemy w XXI wieku i musisz zrozumiec, ze partia musialaby byc naprawde szalenie mocna i miec dobre zaplecze intelektualne oraz wiedziec naprawdeczego chce, aby moc roscic sobie pretensje w pojedynke zmieniania Polski dla Polakow (takim np byl Reagan, bo w Chile Pinochet oparl sie na ... USA i ich rozumieniu gospodarki). PZPR ponoc chciala zmieniac Polske dla Polakow np Gierek i nic z tego nie wyszlo. Zadna ze znanych mi partii a w Polsce przede wszystkim ze wzgledu na ogolna slabosc politykow nie rosci sobie takich pretensji na nieomylnosc (poza oczywiscie PiSem) i zadnej sie to nie moze udac. Takze Platformie wiec wiara w to, ze za pomoca hakow mozna rzadzic jak kiedys Pilsudski (Pilsudski rzadzil moca autorytetu, ale tegoz nikt akurat z obecnych politykow nie posiada) to jest nieporozumienie.
Gość: Mirage, acbw214.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/07 21:48:16
Kataryna , czy tego wodoleja Gościa 66 nie da się jakoś przerzucić na ONET, przecież tu jest poważny portal a nie platforma dowcipów o sile intelektualnej partii cmentarnych lodziarzy.
Gość: marek 9, public-gprs132781.centertel.pl
2009/12/07 21:51:01
Och, ten nasz gosc 66. Analiza na poziomie 1 roku socjologii, a raczej psychologii. Kaczynski jako niespełniony aktor. szuka swojej nowej roli na scene politycznej. Gdyby to było napisane lekko, jako ironia, nawet zlosliwosc, to prosze bardzo, mamy rodzaj zartobliwego pamfletu, satyry, ale gosc 66 robi to na powaznie. A wiec wychodzi jakis żalosny Freud plus Kałuzynski z historią kina. Niestety, ludzie dawnego systemu zwykle sa niedouczeni. Prof, Kik to ich autorytet i mentror. Idac tropem Pana 66, Tuski chce byc kanclerzem bo kiedys wchodził na komin ale nie wszedł za wysoko, poniewaz zabraklo mu odwagi i dlatego teraz realizuje sie jako Liberał. Zamyka fabryki, szczególnie te wielko-przemysłowe z kominami, itd, itd, Mozna te przyklady mnożyc, ale tylko jako zabawny wtret, nic wiecej, mój drogi panie.
Gość: Conan, host-90-237-211-131.mobileonline.telia.com
2009/12/07 22:06:51
@ 66
Jesteś jak Mikke - parę sensownych uwag topisz w morzu zbędnego wodolejstwa. Pod tym względem jesteś bardziej nieznośny niż ja. Co samo w sobie jest nieznośne. Wskrześ chłopie projekt pod tytułem "Gonzo Demon - to było nawet zabawne. A przynajmniej zwięzłe. Choć, jak pamiętam, "Demuś" pod koniec zszedł całkiem na psy. Był cieniem (cieniasem) samego siebie. 2009/12/07 23:19:43
Witam. Szanowna Pani, chylę czoła przed Panią, przed Pani pracowitością. Każdy średnio rozgarnięty obserwator polityki bieżącej zdaje sobie sprawę dlaczego politycy zachowują się tak nie inaczej. Od dłuższego czasu wiadomo było że działalność platformy to pic na wodę. Szuflady pełne ustaw i gęby pełne frazesów. Dla Polaków nic!
Co mnie od początku zastanawiało, to że do platformy przylepili się wszelkiej maści krętacze mniejszej i większej skali, również największej. Zdrajcy narzeczonych, pseudoszlachcice, niemieccy ciecie... Afery o których Pani pisze nie są jakąś nową jakością, nowym zdarzeniem, to kontynuacja standardowej działalności naszych wybrańców. Tylko teraz mleko skipiało i to ze wszystkich garnków na raz. Martwi mnie tylko co będzie dalej. Bo wydaje mi się że po tej ekipie zostanie spalona ziemia. W najlepszym przypadku kompletny chaos. Pozdrawiam
Gość: psychiatra, 87-205-159-185.adsl.inetia.pl
2009/12/08 00:21:19
@folt37
Myślę, że warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czego oczekuje się od rządu. Wbrew temu, co można usłyszeć, takie oczekiwanie jest jak najbardziej uzasadnione wystarczy przypomnieć, że pochodzące z łaciny słowo minister oznacza sługa. Zadaniem każdego ministra, a zatem rządu (w tym również premiera, bo to nie kto inny tylko pierwszy minister) jest więc s ł u ż e n i e. Pytanie: KOMU i JAK powinien służyć polski rząd? Wiadomo, że rząd działa w pewnych obiektywnych uwarunkowaniach (położenie geopolityczne, kryzysy, światowe korporacje, o których wspomniał wyżej Pan sławek.omar, epidemie, patologie i wiele innych). Ale tak ma każdy rząd! Ja oczekuję, że polski rząd w tychże obiektywnych warunkach: -że ani na chwilę nie zapomni, że ma służyć Polakom, tak samo jak rząd niemiecki służy Niemcom, brytyjski Anglikom, amerykański Amerykanom itp., gdyż UE to twór wirtualny - że będzie rzetelnym, kompetentnym gospodarzem, który z dziedzinami życia społecznego poradzi sobie nie gorzej niż rządy innych krajów bez cudów, oszustw, machlojek, ściemniania -no i że nie będzie miał problemów z odróżnieniem złodzieja od okradanego ! To, żeby rząd sam paktował ze złodziejami W OGOLE NIE WCHODZI W RACHUBĘ!!! A poza tym może być, łysy, gruby, garbaty, zezowaty. Nie mam potrzeby się dowartościowywać, więc mi to rybka :)
Gość: raro, p5dcdb5b4.dip.t-dialin.net
2009/12/08 00:42:42
Szanowna Pani (kieruje sie nickie),
nie wiem w jaki sposob moge sie skontaktowac z pania i dlatego czynie to w tym miejscu. Jeszcze nie tak dawno korzystalem z satelity, aby byc w miare na biezaco, z tym co dzieje sie w Polsce. Po uslyszeniu dokonan *trzech hien cmentarnych* i jak to zostalo rozmazane przez sprawne medialnie PO, ich GURU i stronnicze media, zaprzestalem korzystania z dekodera i odeslalem go. To co sie dzieje w RP jest nie na moje nerwy. Przez pierwszy goracy okres zaraz po ujawnieniu majdrowania przy ustawie hazardowej przez trojce z PO nie uslyszalem, aby ktokolwiek, a w tym prokuratura, zajela sie wypowiedzia w jednym z wywiadow premiera, ktory stwierdzil, ze po uzyskaniu info od CBA (Kaminskiego) podzieli sie w ten czy inny sposob z umoczonymi. Moim zdaniem, rozmowa premiera z jednam z nich, czy ze wszystkimi spowodowala, ze uprzedzil ich on o czynnosciach prowadzonych przez CBA w tej sprawie i tym samym uprzedzil przestepcow, co w mojej ocenie jest czynem karalnym. Poniewaz najprawdopodobniej okres swiateczno- noworoczny spedze w gronie rodzinnym w Polsce, a jak do tej pory nie slyszalem, aby zajela sie tym prokuratura, czy tez, aby zostalo zlozone doniesienie do prokuratura o podejrzeniu popelnienia przestepstwa przez samego premiera RP, chcialbym uczynic to ja. W uzasadnieniu chcialbym sie posluzyc opisywana przez Pania chronologia wydazen i to co pisze pani wydrukowac i dolaczyc do zgloszenia. Aby tym sie posluzyc wymagana jest Pani zgoda. Problemem dla mnie jest brak bezposredniego kontaktu do Pani np. adresu mailowego, a w tym miejscu nie chialbym podawac kontaktu do siebie. Ewentualnej odpowiedzi z podaniem w jaki sposob mozemy sie bezposrednio skontaktowac bede oczekiwal w kometarzu do tego artykulu. raro (obserwator zza miedz .. zachodniej oczywiscie)
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/12/08 01:33:49
bedzie krotko:
Mówiąc o polityce Polski w Unii Europejskiej prezes PiS stwierdził, że w Unii trzeba "umieć się rozpychać", a Polska musi sobie wywalczyć pozycję "dużego, europejskiego państwa". przez rozpychanie sie, oczywiscie ale inne rzeczy sa tez ciekawe - na przyklad ojciec spotow uwaza, ze : J. Kaczyński uważa, że starcie miedzy władzą a opozycją w Polsce uniemożliwia rozwiązanie różnych problemów. tu trzeba przypomniec, ze slynnemu sojuszowi z lepperem, kaczmarkiem, ziobro i innym badziewiem byla oczywiscie winna Platforma. Polityka milosci jako rodzaj starcia - rozumiem, ze czytal moze Strindberga ale Kaczynski mowi wiecej, na przyklad: czy nie przyjąć do partii Jana Rokity powiedział podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. - Byłem "za", ale byłem jedyny mysle, ze obok Lecha i Jaroslawa jest jeszcze jeden trizniak - Mister Hyde, ktory Monice Olejnik powiedzial, ze najgorszym diablem jest Rokita, a Lepper ? No coz, Lepper sie zmienialna lepsze (wtedy). W jednym dniu facet, ktory chce aspirowac aby byc premierem tego "waznego europejskiego panstwa" nie chce przyjac do wiadomosci, ze powinieni byc powazny
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/12/08 01:40:13
przecież tu jest poważny portal
to widac, nasz gosc z Niemiec co chce zglosic wniosek do prokuratury o to, ze premier Tusk powiedzial publicznie, ze zrobi przeciek - przeciez to rewelacja, on to chyba gotow jest zrobic PS No moze nie Tusk powiedzial, ale powiedzial to za niego Rydzyk albo Nas Dziennik a kataryna tez tyle juz rzeczy tu nam wykryla, ze ho ho, nawet psychiatra nas odwiedzil, pyta sie co nas serdecznie boli
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/12/08 01:43:00
i tym samym uprzedzil przestepcow, co w mojej ocenie jest czynem karalnym
niekoniecznie przestepcow, zdradzanie tajemnic prowadzonych sledztw i czytanie zeznan przez ministra sprawiedliwosci swojemu ukochanemu panu prezesowi tez powinno byc karalne, ale pamietam, ze kataryna bolala strasznie i spazmowala, ze nie wolno tak robic
Gość: , clj74.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/08 05:09:41
Na razie przewodniczący komisji postanowił zwołać na wtorek posiedzenie prezydium, by spotkać się z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem. Ale ten zapewne niewiele im powie, bo śledczy nada nie mają dostępu do informacji ściśle tajnej. A materiały, które mogli dostać bez certyfikatów, już dostali. O czym więc Sekuła i Arłukowicz będą rozmawiać z Wojtunikiem? - To będzie spotkanie informacyjne, zapytamy go czy może nam jeszcze przekazać jakieś materiały - mówi Sekuła.
wyborcza.pl/1,75248,7339356,Szef_CBA_spotka_sie_z_sledczymi_z_komisji_hazardowej.html Brawo! Widać, że przewodniczący Sekuła dwoi się i troi, żeby tylko dojść do prawdy. Dziennikarze narzekają, że p. Premier gdzieś zniknął. No jak to, nawet na boisku nie można go znaleźć? Powinni chyba spróbować w czwartek, przecież chyba będzie "robił swoje" (copyright: W. Młynarski).
Gość: MACIEJ, pool-70-107-7-101.ny325.east.verizon.net
2009/12/08 05:42:50
Czy Polanski zaplacil swojej ofiarze?
www.cbsnews.com/blogs/2009/10/05/crimesider/entry5363923.shtml?tag=contentMain;contentBody Obiecal zaplacic 0,5 mln doll zgodnie z cywilna sprawa sadowa,a nie ma zadnych sladow ze cokolwiek zaplacil.
Gość: MACIEJ, pool-70-107-7-101.ny325.east.verizon.net
2009/12/08 05:43:48
Tak to jest,jak przestepca jest we Francji czy Szwajcarii a sad w USA.
Gość: raro, p5dcdbd56.dip.t-dialin.net
2009/12/09 19:34:00
Witaj gosciu:
@ Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net ... czytanie zeznan (..) ukochanemu panu prezesow .. nie wiem o kogo chodzi i nie rozumie tego co to znaczy, a i szczerze mowiac tez malo mnie to obchodzi kto i po co dawal komus cos do czytania, bo ja pisalem tylko o jednym tj. o tzw w PL "aferze hazardowej". Nie wiem czy sie zajmujesz i w jakim jestes wieku, ale ja mam juz nieco lat i z niejednego pieca chleb jadlem (czerwonym sie w swoim czasie "zaksztusilem" i jak mawial Pietrzak Jan: zgasilem, podczas tej niestrawnosci, światlo). A dlaczego pisze o doswiadczeniu zyciowym? a to dlatego, ze jeszcze jeden watek w tej sprawie (hazardowej) mnie zastanawia, a nigdzie i nic na tem temat nie znalazlem w internecie. Znasz zapewne powiedzenie "ze w Polsce, to tylko ryba nie bierze" ?! Doslownie - lubie urlop spedzic na Mazurach i relaksowac sie z wedka nad woda, ale jeziora czyszcza ***bezkarni kłusownicy*** i przypadkiem jest, ze jakas rybka sie zachaczy. Choc prawde mowiac wcale jej nie potrzebuje, a kazdego zlapanego szczupaczka i to bez wzgledu na wielkosc, wypuszczam spowrotem z prosba, aby przyprowadził babcie. A w przenosni przez kilkanascie lat przemierzalem PL wzdluz i wszerz w charakterze nazwijmy to handlowca. Z tego mojego doswiadczenia zyciowego wynika, ze w tym przypadku ryba tylko nie barala w PL, jak przyneta byla niewlasciwa. Ale bez kompleksow - w innych krajach jest zapewne podobnie. Zapewne juz sie domyslasz o jakim watku wpomnialem powyzej. Trudno jest mnie w to uwierzyc i jeszcze trudniej bedzie mnie przekonac, ze Zbych, Miro, Grzes czy inni zainteresowani mogli maczac sie w tym g bezinteresownie. A oceniajac wartosc bezinteresownego zainteresowania sie i przyslugi na rzecz kolesow ze spotkan cmentarnych, to taka usluge wycenia sie na postawie spodziewanego dochodu. Jesli dobrze pamietam, to do budzetu moglo wpywac rocznie 500 mln. 10% z tej kwoty każdego by zadowolilo. Dlaczego aż 10%? bo w nich znajduje sie również podjete ryzyko utracenia stalego dostępu do żłoba. I o tym watku sprawy hazardowej nie slyszalem, aby ktos wspominal. A przyznasz, ze jest on sam w sobie ciekawy. obserwator zza miedzy .. zachodniej oczywiscie |
Ciekaw jestem czy znajdzie się jakiś uczony prawnik, który zauważy że komisja działajaca na sposób karpiniukowy zaprzecza swojej istocie i staje się narzędziem prześladowania opozycji w czerezwyczajnym trybie (bez prawa do pełnej obrony). A to zamiast być instytucją do badania sprawek aktualnie rządzącvych. Jestem przekonany, że jesteśmy świadkami łamania konstytucji oraz działania antydemokratycznego!