pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Zastanawiająca wypowiedź Kapicy o wideoloteriach

TVN24.pl: Definicja hazardu przedstawiona w ustawie firmowanej przez Jacka Kapicę z Ministerstwa Finansów budziła duże kontrowersje wśród posłów PiS. Według nich jest zbyt szeroka. Definicja m.in. wprowadza zakaz urządzania gier na wszelkich automatach poza kasynami. Posłowie pytali o los maszyn, w których metalową łapą można wyłowić maskotę. To gra, w której istnieje element losowości i można wygrać nagrodę - spełnia więc wymagania ustawowej definicji. Jedną z dłuższych dyskusji stoczyli posłanka PiS Aleksandra Natalli-Świat i Jacek Kapica z Ministerstwa Finansów. Problem dotyczył gry w pasjansa w kawiarenkach internetowych. - Zgodnie z ustawą taka gra będzie podlegała ograniczeniom wymienianym w ustawie - dziwiła się posłanka PiS. Teoretycznie w pasjansa internetowego będzie można grać tylko w... kasynie. Członkowie Rządowego Centrum Legislacji i Minister Kapica odpowiadali, że takie zapisy są koniczne. - W przeciwnym razie możnaby próbować obchodzić prawo i organizować wideoloterie w kafejkach internetowych - mówił minister.

Czy mi się zdaje, czy Kapica właśnie potwierdził moje obawy o to, że ustawa wcale nie delegalizuje wideoloterii? Po co dodatkowe zapisy do obrony przed wideoloteriami w kafejkach internetowych, skoro ustawa delegalizuje je wszędzie? Więc może jednak nie delegalizuje, stąd potrzeba wprowadzenia zapisu, który zapobiegnie organizowaniu wideoloterii w kafejkach internetowych, ale w salonach, tam gdzie wszystkie pozostałe gry, wideoloterie będą możliwe?

Ale może się czepiam, bo nie znam kontekstu całej wypowiedzi. Choć przyznam, że jestem coraz bardziej przywiązana do swoich wątpliwości, w Sejmie Kapica na pytania Jackiewicza o wideoloterie, odpowiedział dość mętnie, podobnie rzeczniczka Ministerstwa Finansów zapytana o to przez Wprost. Nikt na razie nie wskazał konkretnego zapisu delegalizującego wideoloterie, nazwa ta co prawda nie pada w katalogu wymieniającym gry hazardowe, ale to nie oznacza jeszcze zakazu, jeśli można je zmieścić w nowej definicji gry na automacie. A po dzisiejszej wypowiedzi Kapicy, mam wrażenie, że można, skoro aby zapobiec urządzaniu wideoloterii w kafejkach internetowych trzeba było w ustawie dodać zapis delegalizujący grę w pasjansa internetowego poza kasynami. To znaczy, że reszta ustawy by do zdelegalizowania wideoloterii w kafejkach internetowych nie wystarczyła. A to z kolei znaczy, że nie może wystarczać do zdelegalizowania jej w kasynach, gdzie pasjans internetowy będzie legalny, a więc i wideoloterie, które mogą się za jego plecami wkraść.

OK, pewnie nie udało mi się jasno wytłumaczyć o co mi chodzi i namąciłam, ale przyznacie, że ta wypowiedź Kapicy jest dziwna. Choć być może wyjaśnienie jest bardziej banalne - ustawa powstawała w tak ekspresowym tempie, że Kapica już sam się gubi.

Powiązane wpisy:

Pytanie o wideoloterie
Jeszcze o wideoloteriach




środa, 18 listopada 2009, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL do notki:
Komentarze
Gość: rk3745, 86-43-n1.aster.pl
2009/11/18 23:25:05
Teraz celem przedstawionej przez ciebie zabawy jest zamącenie obrazu i skierowanie na boczne tory. Moim zdaniem chodzi min. o odwrócenie uwagi od usunięcia zapisu o połączeniu w sieć ze starej definicji wideoloteri tj. w sieci terminali wideo połączonych z centralnym systemem sprawozdawczym i monitorującym

Wideoleteria mieści się w pojęciu automatu jeśli zostanie usunięty zapis o połączeniu w sieć.

Odpowiedz sobie na pytanie co zmienia połączenie w automatów w sieć. Dlaczego to usunęli? Czy jest jakiś tłumaczenie władz dlaczego to usunęli?
-
2009/11/19 00:25:00
Jeśli coś istnieje fizycznie, to musi też istnieć prawnie. Wideoloterie fizycznie istnieją ale w polskim systemie prawnym ich nie ma, ani jako coś dozwolonego, ani jako coś niedozwolonego. Po prostu nie istnieją. Jaki jest na przykład podatek od wygranej na legalnej wideoloterii w zagranicznym kasynie? W obecnej ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych taka wygrana jest zwolniona, po wejściu w życie ustawy hazardowej zmieni się też ustawa o podatku dochodowym, tzn. wideoloteria wyleci z katalogu zwolnień. Ale nie ma informacji ile wyniesie podatek. A przecież dochód nie może nie istnieć w systemie podatkowym - musi być albo opodatkowany, albo zwolniony. A dochód z wideoloterii nie będzie w żaden sposób uwzględniony. To kolejny powód do zastanawiania się czy siłą rzeczy wideoloteria nie będzie już teraz grą na automacie. Bo czymś musi być. Nawet jeśli coś ma być zakazane, musi być wymienione w prawie. Wideoloteria nie jest wymieniona, w polskim systemie prawnym czegoś takiego nie będzie. A coś czego nie ma nie może być zakazane.
-
Gość: maksimum, pool-71-247-56-36.nycmny.east.verizon.net
2009/11/19 01:39:13
To tak jakby pszczoly braly udzial w meczu tenisowym.Wydawac by sie moglo,ze to niemozliwe,a jednak zdarza sie.

www.youtube.com/watch?v=FFGaS6MDknY&feature=related

bo jesli cos istnieje fizycznie,to musi byc usankcjonowane prawnie,choc niekiedy niekoniecznie.
-
Gość: kaczazupa, 87-205-131-213.adsl.inetia.pl
2009/11/19 03:29:20
Trudno w projekcie ustawy znaleźć kontrargument dla Pani przypuszczenia, że wideoloteria to teraz "urządzenie elektroniczne, w tym komputerowe", tak jak i dawny automat. Prawnie automat odróżniony będzie tylko dawnym regulaminem i świadectwem dopuszczenia, które odróżniało go od wideoloterii, bo ta w poprzedniej ustawie była wymieniona oddzielnie oraz było w rozporządzeniu zastrzeżenie, że podłączenie automatu do sieci nie może ingerować w grę. Według projektu stare regulaminy zachowują ważność razem z zezwoleniami, ale nie ma zakazu zmiany regulaminu. W związku z tym, to czy i które dzisiejsze automaty z salonów staną się na najbliższe parę lat końcówkami wideoloterii będzie w gestii ministra finansów. który nawet jak w nowym rozporządzeniu powtórzy owo zastrzeżenie, to potem może je wycofać, a być może będzie musiał, bo biorąc pod uwagę niewymienienie wideoloterii, nie wydaje mi się żeby z nowej ustawy można było wywieść delegację do wprowadzenia takiego zastrzeżenia. W takich warunkach zatwierdzanie zmian regulaminów będzie raczej automatyczne. Sześć lat, bo chyba na tyle są ważne najświeższe zezwolenia na prowadzenie gry na automatach ( w salonach) to, z jednej strony sporo czasu na zarobienie pieniędzy i w przeróbki automatów na terminale wideoloterii warto będzie zainwestować, z drugiej, to horyzont następnej kadencji prezydenta i parlamentu.
-
Gość: matylda101, h135-54.net.euron.pl
2009/11/19 08:38:00
Kataryno
jeśli brak wyraźnego zakazu- dozwolone. Tak to ma działać. Coś takiego już było.
-
2009/11/19 08:41:17
Gdyby opozycja była odpowiedzialna, nie dałaby sobie narzucić takiego tempa pracy, tylko zażądałaby precyzyjnych wyjaśnień, ekspertyz, itp.
-
Gość: Adalbert, dth93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 08:48:33
Nie wierzę żeby udało się zakończyć proces legislacyjny do 30.11.2009r. Tak więc wszystko pozostanie po staremu a o to chodziło w całej tej aferze. Za kilka miesiecy nikt juz nie będzie o niej pamietał.
-
2009/11/19 10:15:29
Kataryno:

Przecież nie ma się co dziwić, skoro ustawa jest pisana na kolanie i w ekspresowym tempie.
-
Gość: Adalbert, dth93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 10:49:17
Uzupełnię jeszcze. Moim zdaniem PIS nie bedzie eksploatował obecnych afer ponieważ nie jest zainteresowany wyborami parlamentarnymi przed prezydenckimi. Jestesmy skazani na trwanie w "dolinie nicości". Pozdrawiam A.
-
2009/11/19 12:28:45
Postawa PiS-u w całej tej sprawie jest zdumiewająca. Przede wszystkim opozycja nigdy nie powinna się zgodzić na komisję śledczą w takiej formie, w jakiej została powołana. Moim zdaniem należało to zbojkotować i nie kierować do niej posłów PiS. Po drugie - oczywista oczywistość - brak zgody na ten tryb prac nad ustawą hazardową. To ironia losu, że to, co powinna robić opozycja, robi Kataryna, a posłowie PiS w geście bezsilnej rozpaczy sięgają po argumenty z jej bloga. To, niestety, świadczy o poziomie intelektualnym naszych parlamentarzystów. To tłumaczy również wypowiedź Kapicy. Kataryna wymaga logiki tam, gdzie intelekt sięga (chciałem napisać mrowiska, ale, natychmiast się z tego wycofałem) poziomu towarzystwa odzyskującego surowce wtórne na naszych osiedlach. Przez takie "elity" jesteśmy rządzeni...
-
Gość: Marlenka, ip-71-60.mofnet.gov.pl
2009/11/19 13:16:14
@slawek.omar - a co Twoim zdaniem powinna zrobić opozycja w tej sprawie? Czy tylko PIS jest opozycją? Napisałeś, że PIS nie powinien się zgodzić na komisję hazardową albo nie delegować do niej swoich przedstawicieli. I co by to dało? Ja mam nadzieję, że nawet przy tylu przeszkodach coś jednak wyjdzie na jaw i co być może wreszcie pogrąży tych aferałów z PO. Ten Sekuła to niezbyt rozgarnięty typ.
-
2009/11/19 14:01:29
Marlenko, napisałem, że nie powinna kierować posłów do tak powołanej komisji. W życiu publicznym powinny obowiązywać proste zasady. Parlamentarzyści je znają, ale się nimi brzydzą, ponieważ głównym kryterium jest uczciwość. Jeżeli coś jest nieuczciwe, nie biorę w tym udziału, ponieważ z zasady nie przyłączam się do mniejszego zła. Przyłączanie się do mniejszego zła to z samej definicji popieranie tego zła. Tylko odrzucając zasadę mniejszego zła można odbudować coś, co kiedyś nazywało się autorytetem władzy. Natomiast jazda z przygłupami w tym samym kierunku doprowadzi do sytuacji, że kiedyś system demokratyczny na własne życzenie zastąpimy systemem idiokratycznym. Powolną, systematyczną pracą w tym kraju doprowadzono do przewrócenia ZSRR. Tylko dlatego, że nikt nie godził sie z mniejszym złem. A przecież PRL był mniejszym złem niż 18 republika Kraju Rad. Mniejszym złem nazwano też wprowadzenie stanu wojennego i zamordowanie górników. Powiedz Marlenko matce lub żonie zabitego górnika, że śmierć ich syna była mniejszym złem, niż śmierć 100 innych. To źli ludzie wymyślili pojecie mniejszego zła a my to powtarzamy, jak bezmyślne dzieci. SS-man kazał matce wybierać jedno z dwójki dzieci. Klasyczny przykład mniejszego zła. Nie godzę się z tym. Mój PiS traci w ten sposób swoją wyrazistość. Taka partia nie powinna przyłączać się do przedsięwzięcia, które jest sprzeczne z podstawowymi zasadami prawa (sędziowie we własnej sprawie) i sprawiedliwości (skład komisji).
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/19 14:48:09
nazwiska ekspertów współpracujących z Zespołem Pracy Państwowej pozostaną tajne. - Taka dzisiaj jest sytuacja w Polsce, że padają wobec ludzi, którzy współpracują, już nawet nie tylko z nami, ale z różnymi innymi instytucjami, różnego rodzaju niedobre zapowiedzi, tak to wygląda - podkreślił J. Kaczyński.

klamczuch

"eksperci" to pewnie kupa smiechu i Jaroslaw doskonale pewnie zdaje sobie z tego sprawe

czy chcesz, aby cyniczny, notorycznie nieuczciwy czlowiek znow odgrywal jakas znaczaca role na polskiej scenie politycznej ? powiedz "nie" komuchowi
-
Gość: Marynia Stołecka, pu254.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/19 14:57:13
Dzisiaj pod sejmem odbyła się bardzo dziwna demonstracja. Pracownicy branży hazardowej protestowali przeciwko nowej ustawie, głównie usunięciu automatów z punktów gastronomicznych i sklepów. Podobno 100 tys. osób ma stracić pracę - ciekawe skąd te wyliczenia. Poza tym, jeśli ktoś ma sklep lub kawiarnię, to mimo braku automaty ma jeszcze chyba co robić? Owszem, może stracą jakiś dodatkowy dochód dawany im pod stołem prze mafię, ale przecież nie dalej jak miesiąc temu gazety pisały o tym, jak to łysi panowie podjeżdżają pod taki punkt i bez większych ceregieli wstawiają automat i właściciel nie ma nic do gadania. To chyba powinni się cieszyć, że ktoś ich od tych mafiozów uwolni, tak? Więc może te 100 tys. osób mających stracić pracę to ci łysi panowie od wstawiania automatów? To się kompletnie kupy nie trzyma. Chodzi chyba coraz bardziej o rozmycie tematu i przepchnięcie tego, o co naprawdę chodzi. I bardzo prawdopodobne, że tym czymś są wideoloterie. W tym komputerowe.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/19 15:03:09
trzeba było w ustawie dodać zapis delegalizujący grę w pasjansa internetowego poza kasynami

????

czy kataryna jest juz na etapie macierewicza i uzywa jedynie skrotow myslowych ?

powaznie mysli, ze pasjanse zostana zdelegalizowane ?

tylko dlatego, ze notorycznie zle rozumiejaca wszystko pani Natali-Swiat tak to rozumie ?

To ironia losu, że to, co powinna robić opozycja, robi Kataryna

no comments
a sprawa jest prosta jak drut, zamiast stalinowskim wzorcem podejrzewac wszedzie spisek i sabotaz dywersantow - opozycja czy kataryna niech w koncu napisza wyraznie - co uwazaja za odpowiedni zapis, ktory z jednej strony oprze sie probom naginania a z drugiej strony bedzie korzystny i sensowny

mam takie wrazenie, ze niczym SLD chcecie trzymac w reku wszystkie opcje mozliwe na wszelki wypadek (tzn jak PO zabroni hazardu to oczywiscie zle i spisek, ale jak na hazard pozwoli to tez oczywiscie zle i spisek, jak chce kontrolowac i eliminowac pranie brudnych pieniedzy to zle i spisek, ale jak nie bedzie kontrolowac zyskow to tez oczywiscie zle i spisek

ciagle i uporczywe doszukiwanie sie w czyichs, kolejnych juz cytatach wyjetych zreszta z kontekstu jakies przewaly i mefistofelesowskich intencji nie wrozy raczej sensu tej calej dyskusji.
-
Gość: Adalbert, dth93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 15:04:37
66.244.207.150 prosimy "do rzeczy". Czy masz jakiś kłopot ze zrozumieniem słowa pisanego?
-
Gość: kaczazupa, 87-205-133-79.adsl.inetia.pl
2009/11/19 15:07:09
Ani forma pracy komisji, ani tryb pracy nad ustawą niewiele by tu zmienił. Lenistwo intelektualne, "stadne zawołania" polityków i dziennikarzy, zamiast skrupulatnej kwerendy dokumentów. Jeżeli NPRz Tusk ogłosił założenia nowej ustawy hazardowej, to logiczne wydaje się, że po ogłoszeniu rządowego projektu powinny paść pytania posłów i dziennikarzy, w jaki sposób zapowiedziane założenia są w tym projekcie zadekretowane. W szczególności powinno paść pytanie o to, w jaki sposób zrealizowany jest zakaz prowadzenia wideoloterii. Jest też szereg pytań, czy dla skutecznej realizacji jakichś zakazów nie popadnięto w absurd zakazywania rzeczy zupełnie niewinnych, popadając w sprzeczność z konstytucją i prawem międzynarodowym. Jest też pytanie o sens tak szeroko zakrojonego działania, bo być może wystarczyło uregulowanie podatkowe, albo ograniczenie zezwoleń do miejsc, gdzie wymagane są inne zezwolenia na prowadzenie działalności, której adresatem nie może być młodzież np. serwowanie alkoholu.
Za sprawą nowego przetargu na tapetę wróciła sprawa stoczni. W tej sprawie tez publicznie nie padły zasadnicze pytania. Zanim przetarg okazał się klapą według jednych, ściemą według drugich, NPRz Tusk mówił "zrobimy wszystko, żeby w stoczniach była podjęta budowa statków" (cytat z pamięci). Gdzie sa pytania, co konkretnie zrobiono. Po wycofaniu się ze zdymisjonowania ministra Grada ten sam NPRz: "minister uczynił w tej sprawie wszystko, co do niego należało" (też z pamięci).
Co uczynił? Co do niego należało? Pytań nie było, odpowiedzi wyciekły. Treść przecieków jest porażająca ale nowych pytań nie ma. "Bezsilność publicystyki" - był taki artykuł (bo nie tekst). Wtedy wiadomo było, skąd się wziął, ale teraz ?
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/19 15:15:54
SS-man kazał matce wybierać jedno z dwójki dzieci. Klasyczny przykład mniejszego zła.

??? - Wybor Zofii, nie wiem, czy kiedykolwiek tak sie zdarzylo, ale nie slyszalem tym bardziej, aby nazywano to mniejszym zlem. A juz najmniej, ze to klasyczny. Wedlug mnie klasyczny przyklad mniejszego zla to np. leczenie gangreny w warunkach polowych przez amputacje. To, ze Jaruzelski uzyl tego pojecia w stanie wojennym to jeszcze nie dowod na to, ze takie cos, jak mniejsze zlo i unikniecie gorszego - nie istnieje.

Przyłączanie się do mniejszego zła to z samej definicji popieranie tego zła.
no wlasnie - i tu masz wlasnie racje. Albo sie popiera droge demokratycznego rozwiazywania problemow albo anarchistyczne podejscie z cala moca pamfletow, blogow, rzucanych z ukradka oskarzen, prowokacji i ciaglego jatrzenia, bo "nie ma zgody"
zlota wolnosc szlachecka tez byla wlasnie jakims wyborem, uniknieto w koncu "mniejsze zlo"
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/19 15:17:49
Czy masz jakiś kłopot ze zrozumieniem słowa pisanego?
konkretnie, ktorego ?
-
Gość: Bacz, 193.24.200.16*
2009/11/19 16:59:48
Skutki obostrzeń będą takie że hazard wyemigruje do Internetu. A w Internecie jak zabronią typowego hazardu w grach losowych to będą ludzie obstawiać gry sportowe. Obstawiania sportu nie zabronią bo hazardziarze sponsorują sport i dają klubom zarobić na reklamach. Obstawiać zakłady można nawet z komórki na którą się ściąga odpowiednią aplikację. W Internecie większość hazardu prowadzą firmy zagraniczne - czyli obostrzenia spowodują że grający Polacy będą mniej płacić podatków w Polsce, a więcej za granicą.
-
Gość: marek 9, public-gprs33305.centertel.pl
2009/11/19 18:19:18
Zauważcie jak media pokazuja afere hazardowa. ( zreszta inne tak samo) jaki jest pomysł czy scenariusz? Najpierw sa fakty. I te fakty pokazane sa raczej wiernie. Ale potem, po tym pierwszym akcie, zaczyna sie okres interpretowania faktów, a przemilczania innch. To jak w znanym psychologicznym ekspetymencie, gdy dziewieciu nazywa linię prostą krzywa, to dziesxiaty odrazu ma watpliwosci czy prosta jest wystarczajaco prosta. Obserwuje tvn24, raczej powodowany jakims dziwnym masochizmem. W pierwsze dni reporterzy pokazywali uczciwie, ale potem nastał czas komentatorów, ktorzy robili z faktami co tylko chcieli. Kataryna wysledzi jakis dokument, ktory wyjasni wszystko, nie bedzie juz poszlak, ale GOŁA PRAWDA. I coz z tego... zaraz pojawi sie killku zdolnych ekspertow, czy usmiechnetych pan majacych tyluł doktorski z politologii, ktore wytłuma-czą nam, że jestesmy kretynami. Ze juz nie ma prawdy...ze mozna spojrzec na to tak i tak ... Ze jestesmy mało dialektyczni, lub tez uzywajac wspólczesnego jezyka mało wnikliwi. Lub tez wszedzie doszukujemy sie spisku. Lub tez mieszkamy w malych miasteczkach i nie mamy zadnej szkoly. Kochani żyjemy w czasach, w ktorych nie ma juz sotni kozackich, ale zespoły dziennikarskie ktore robia z opina publiczna co tylko chca. Ktos napisał, czy PIS powinno uczestniczyc w tej szopce? Sam mam z tym problem. Ale w tej sytuacji która tak opisuje, nieobecni nie maja racji po stokroc. Liczy sie prawda. A potem, juz nawet po kilku dniach, walka o prawdę. Brzmi to troche po marksistowsku, ale tak to czuje.







-
Gość: inspoektor, abl204.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 21:11:36
polecam serwis www.e-play.pl . sporo mozna sie dowiedziec o branży tego o czym nie wspomina sie w mediach :)
bardzo ciekawe jest to co teraz sie dzieje w wielu "spółkach" Tak wielki nalot CBŚ a w meniach cichutko :(
pozdrawiam
kubick@o2.pl
-
Gość: inspoektor, abl204.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 21:26:38
a co mi tam dodam jeszcze jeden artykul bb ciekawy. no moze nied la wszystkich.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,51160,1804949.html
to co w nim przeraza to data :)
pzodrawiam
-
Gość: inspoektor, abl204.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 21:42:02
no dobra ostatni raz...
jednak cos tam w mediach zostalo wspomniane: www.tvp.info/informacje/polska/nalot-cbs-na-jednorekich-bandytow
ciekawe tylko czy szukaja czegos na firmy czy moze ...
z moich informacji wynika, ze zabezpieczaja dokumenty od 2006 roku, ale to tak w nawiasie :P
pozdrawiam autorkę blogu
kubick@o2.pl
-
2009/11/19 21:53:30
Policja też uważa, że urządzenia do wideoloterii to de facto gry na automatach?

"Wprowadzenie przez projektowaną ustawę nowych gier na automatach, jakimi de facto są urządzenia do videoloterii oraz automaty do gier o niskich wygranych"
-
Gość: 35stan, 89.171.47.*
2009/11/19 22:08:41
Ciekawy pomysł do projektu ustawy o grach hazardowych zgłosił w ramach konsultacji społecznych Tomasz Urbaś, a mianowicie zapis zabraniający bankom stosowania tzw. finansowych instrumentów pochodnych.
"Pochodne instrumenty finansowe są zakładami, których przedmiotem jest kształtowanie się cen aktywów w przyszłości. Wypłata wygranej zależy od zdarzeń przyszłych, niepewnych i losowych."
Wydaje się, że z uwagi na przeciwnika jakim jest globalny system bankowo-finansowy, propozycja ta zostanie zignorowana, to propozycja Autora, aby monitować posłów ze swojego okręgu wyborczego za takim rozwiązaniem ma sens, bo być może pozwoli przedrzeć się do opinii publicznej problem,który stoi za obecnym kryzysem finansowym.
Coś tam na temat zakazu stosowania instrumentów pochodnych przez banki prowadzące działalność depozytowo- kredytową mówiło się na szczytach G-20, ale nie uzgodniono niczego, co by oznaczało koniec hazardu w bankowości.
urbas.blog.onet.pl/
-
2009/11/19 23:14:50
Kataryna,
art.4 ust.1 ustawy definiuje co to jest kasyno - z tego bezpośrednio wynika, w połączeniu z art.6 ust.1, że grę na automacie można prowadzić tylko w kasynie. A wideoloterie polegają na tym, że gra faktycznie odbywa się tam gdzie jest serwer - reszta to tylko terminale. Moim zdaniem nie wolno na gruncie projektowanej ustawy prowadzić gier na automatach, gdzie chociaż mały element gry modbywa się poza konkretnym jednym kasynem posiadającym zezwolenie.

Mam małe pytanie - w nowej ustawie nia ma obowiązku, żeby minister finansów - tak jak obecnie - ogłaszał coroczną informację o realizacji ustawy - ciekawe czemu? Boi się czegoś?
-
2009/11/20 02:21:40
OT - mial byc Czorsztyn, no i jest Czorsztyn - bi.gazeta.pl/im/2/7272/m7272962.pdf
a zapewne i temat na kolejna notke gospodyni, ktora czujnie juz ten Czorsztyn wypatrzyla w pierwszych placzliwych zeznaniach Chlebowskiego po wybuchu afery (wywiad dla "Polski").
-
2009/11/20 02:38:30
forum2.dziennik.pl/read.php?2,1276560 na forum dziennika napisala niejaka Higienistka : 2009-11-19 19:57

Co się jeszcze musi wydarzyć, aby partia lodziarzy została zdelegalizowana.
Już dziś istnieją dowody na to, iż działacze PO ze Szczecina poszukiwali kilera, który miał wykonać zlecenia zabójstwa na terenie Krakowa i Wrocławia.
Badane są przypadki kilku niewyjaśnionych zgonów biznesmenów, którzy prowadzili konkurencyjną działalność do firm żony min. Aleksandra Grada i senatora Misiaka.
Na Cyprze znaleziono zwłoki biznesmena, który był współwłaścicielem apartamentowca na Florydzie w USA w którym mieszkają Drzewiecki, Sobiesiak.
Dziwnym trafem przed śmiercią jego udziały przejęła firma z Cypru, której właścicielką jest córka Ryszarda Sobiesiaka...CDN
-
Gość: inspoektor, gav178.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/20 11:15:45
"Policja też uważa, że urządzenia do wideoloterii to de facto gry na automatach?

"Wprowadzenie przez projektowaną ustawę nowych gier na automatach, jakimi de facto są urządzenia do videoloterii oraz automaty do gier o niskich wygranych""

to już nie de facto tylko fakt...
na rynku od paru lat jest pełno video-loteryjnych urządzeń, które działają, lecz nie są one połączone w sieć. Pełnią one funkcję zwykłych "automatów". Są to maszyny typu np: Black Horse czy Vegas Multigame. Znajduje się w nich po prostu komputer PC z grami (ponad 10 zależnie od modelu), dotykowy wyświetlacz. Daje to im ogromną przewagę techniczną na standardowymi automatami, które opierają się na bazie płyty głównej. To daje videoloterii ogromną przewagę techniczną, lecz do tej pory nie wykorzystaną. Puki co gra na jednych jak i drugich "automatach" polega na tym samym: wrzuca się kasę, ustawia stawkę i godzinami wciska jeden guzik :)
pozdrawiam
-
Gość: inspoektor, gav178.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/20 13:46:47
Wiceminister Finansów, Podsekretarz Stanu, Szef Służby Celnej Jacek Kapica, który jest wielkim orędownikiem likwidacji hazardu ma powiązania z Funduszem Polish Investment, którego właścicielem jest Amerykański prof. Josef Blass. Pośrednikiem jest Grzegorzem Bielowicki główny polski udziałowiec i pełnomocnik Funduszu Venture Capital Tar Heel Capital, którego 80% kapitału właśnie pochodzi od Josefa Blassa i jest on lokowany w polskich spółkach HiTech oraz w lobbing. Josef Blass to wieloletni pośrednik pomiędzy Totalizatorem Sportowym, a Teksańskim GTech-em (brał już za to prowizje w wysokości 20 mln dolarów), działający na rzecz umożliwienia Totalizatorowi Sportowemu wypracowanie dominującej pozycji na rynku w sprawach automatów do gry i lobbujący za przeforsowaniem w nowej ustawie hazardowej prawa do leasingowania przez Totalizator maszyn do gry (jednorękich bandytów). Josef Blass ma wielkie możliwości, jest multimilionerem i amerykańskim autorytetem w sprawach funduszy emerytalnych, obiektem zainteresowania agencji USA ściągających aferzystów gospodarczych i doskonale ustosunkowany w Polsce. Prof. Josef Blass jest dla Jacka Kapicy mentorem, osobistym przyjacielem Adama Michnika i Tomasza Grossa, z którymi chodził do jednej klasy w liceum im. Gottwalda. Bliski znajomy Sorosa i Smolara z Fundacji Batorego, oraz oczywiście Wiktora Markowicza z GTechu. Kapica poznał Blassa prawdopodobnie dzięki Grzegorzowi Bielowickiemu, z którym w latach 90-tych działali w Młodych Demokratach. Bielowicki jako asystent ówczesnego Posła RP Zbigniewa Janasa znakomicie poznał środowisko Gazety Wyborczej i Fundacji Batorego, zawarł tam wiele przyjaźni i znajomości. Dzięki Józefowi Blassowi 25-letni Grzesio został Prezesem Spółki Euroad Sp. Z o.o. która była drugą, pod względem wielkości (po PEKAES) firmą transportową w Polsce.
-
Gość: inspoektor, gav178.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/20 13:49:14
Być może także wstawiennictwu Josefa Blassa 25-letni Jacek Kapica zostaje dyrektorem Biura Zbigniewa Bujaka, będącego wtedy Prezesem Głównego Urzędu Ceł. Obydwaj protegowani Józefa Blassa Jacek i Grzesio mają jeszcze bardziej wpływowego kolegę: Pawła Piskorskiego Prezydenta Warszawy. Dalsze dzieje tej trójki są jeszcze bardziej ciekawe, ale nie mieszczą się w ramach niniejszego artykułu. Jako ciekawostkę tylko podam, ze była żona Grzesia (tak się przedstawia nasz biznesmen) to Mecenas Magdalena Bielowicka ekspert Sejmowych Komisji Śledczych. Oczywiście, dla wielu działaczy PO moje rewelacje to prawdopodobnie nic nowego, wspominał też o tym publicznie organizator dzisiejszej demonstracji branży gastronomicznej i rozrywkowej przeciwko pospiesznie uchwalanej nowej ustawie hazardowej. W tej sytuacji, zadziwia mnie bezmyślny owczy pęd PiSu w tej sprawie i woda w ustach wszystkich dziennikarzy. Reasumując: ciekawe ile tym razem prowizji weźmie konsultant Józef Blass za wyczyszczenie amerykanom rynku polskiego, by mogli dzięki Totalizatorowi przejąć kontrolę nad dostawą maszyn hazardowych do Polski.

e-play.pl/index.php?action=page&view=10&id=20134&page=1