|
Blog > Komentarze do wpisu
"Tarcza antykorupcyjna" czyli spławianie Kamińskiego
Gdy wybuchła wielodniowa awantura o
"tarczę antykorupcyjną" nad stocznią, zaczęłam szukać kilku informacji,
których mi brakowało dla właściwej oceny całego zamieszania. Wiemy na
pewno, że w grudniu Kamiński dostał długą listę przeznaczonych do
prywatyzacji spółek, przy stoczniach było zaznaczone, że prywatyzacja
odbędzie się w drodze rokowań, w 2008 roku, który się za chwilę
kończył. I tyle.
Gdy Ministerstwo Skarbu Państwa napisało na stronie "W związku z licznymi wypowiedziami publicznymi byłego Szefa CBA, Pana Mariusza Kamińskiego, sugerującymi m.in., że nie zwracano się do CBA o monitoring prywatyzacji Stoczni, Ministerstwo przedstawia korespondencję w tej sprawie..." i zamieściło swoje pisma do Kamińskiego, zastanowiło mnie dlaczego nie opublikowano całości korespondencji, a więc także listów Kamińskiego, w odpowiedzi na które odpisano to co odpisano. Mam już oba brakujące pisma Kamińskiego, i nie dziwi mnie, że ministerstwo nie opublikowało pełnej korespondencji. Wygląda ona bowiem tak: Kamiński do Ministerstwa Skarbu, 30 grudnia 2008 Uprzejmie
informuję, że Centralne Biuro Antykorupcyjne realizuje zadania
wynikające z polecenia prezesa Rady Ministrów, dotyczącego stworzenia
tarczy antykorupcyjnej dla najważniejszych procesów prywatyzacyjnych i
zamówień publicznych (...) W związku z powyższym, proszę o udostępnienie następujących danych:
- dokumentacji opisujących przyjętą strategię prywatyzacyjną,- analiz sytuacji ekonomicznej i finansowej spółek, wykonanych dla potrzeb prywatyzacji,
- materiałów i opracowań wykonanych przez doradców prywatyzacyjnych uczestniczących w procesie prywatyzacji spółek,
- informacji dotyczących podjętych decyzji odnośnie sposobu ich prywatyzacji,
- kopii
ogłoszenia stanowiącego zaproszenie do udziału w przetargu lub
rokowaniach, w przypadku prywatyzacji w drodze przetargu lub rokowań,
- list podmiotów, które zgłosiły chęć uczestnictwa w przetargu lub rokowaniach wraz z nadesłanymi przez nie ofertami,
- inwestorów, z którymi prowadzone są rokowania oraz na jakim etapie się one znajdują,
- podmiotów uczestniczących w przetargu z zaznaczeniem inwestora, którego oferta została przyjęta.
(...). Proszę o rozważenie możliwości spotkania, które miałoby na celu omówienie zakresu i zasad współdziałania oraz wskazanie przedstawiciela Ministerstwa Skarbu Państwa, odpowiedzialnego za kontakty z CBA.
Ministerstwo Skarbu do Kamińskiego, 22 stycznia 2009
W
nawiązaniu do pisma CBA z 30 grudnia 2008, w sprawie stworzenia tarczy
antykorupcyjnej dla najważniejszych procesów prywatyzacyjnych informuję, że zakres ochrony służb, oraz listę podmiotów (...) MSP określiło w piśmie z dn. 16.07.2008 skierowanym do Sekretarza Kolegium ds. Służb Specjalnych. Wskazano w tym piśmie, że procesy prywatyzacji spółek ujętych w załączniku do w/w pisma powinny uzyskać ochronę służb specjalnych w zakresie:
1) wsparcia informacyjnego obejmującego m.in:- informacje o potencjalnych inwestorach, - informacje o istotnych dla procesu prywatyzacji zmianach w otoczeniu prywatyzowanych firm, w tym w otoczeniu branżowym,
- informacje o działaniach wewnątrz prywatyzowanych spółek mających wpływ na proces wyłaniania inwestorów,
- informacje o
ewentualnych uczestnikach procesu prywatyzacji ze strony firm
doradczych, z punktu widzenia zabezpieczenia interesów Państwa.
2) przeciwdziałania procesom korupcyjnym w prywatyzowanych spółkach.
Działanie
służb w w/w zakresie rozpoczynałoby się od przekazania służbom
informacji o rozpoczęciu procesu prywatyzacji i opracowanej dla
realizowanego projektu tzw. "karty prywatyzacyjnej" zawierającej
wszystkie podstawowe dane dotyczące procesu prywatyzacyjnego.
Szczegółowe zasady współdziałania powinny być wypracowane, stosownie do
potrzeb, z komórką organizacyjną MSP odpowiedzialną za współpracę ze
służbami.
Jak widać, Mariusz Kamiński napisał do Ministerstwa Skarbu Państwa prośbę o dostarczenie szeregu informacji w związku z osłoną antykorupcyjną kluczowych prywatyzacji i został zwyczajnie spławiony. Wiceminister odpisał mu, że zakres ochrony służb ministerstwo określiło pół roku wcześniej w piśmie do Cichockiego, pouczył o tym jak taką ochronę sobie wyobrażało, i - co najważniejsze - poinformował, że ma się ona zacząć dopiero od przekazania służbom przez ministerstwo "informacji o rozpoczęciu procesu prywatyzacji i opracowanej dla realizowanego projektu tzw. "karty prywatyzacyjnej" zawierającej wszystkie podstawowe dane dotyczące procesu prywatyzacyjnego". Zapytałam w ministerstwie, cytując ten fragment pisma wiceministra Żuka, czy w odniesieniu do obu stoczni takie informacje inicjujące ochronę prywatyzacji zostały do CBA przekazane i poprosiłam o kopię pisma w tej sprawie. Otrzymałam następującą odpowiedź: Ministerstwo Skarbu Państwa: Pamiętajmy, że w przypadku Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińska Nowa nie mieliśmy do czynienia z prywatyzacją, a sprzedażą majątku postoczniowego, na podstawie specjalnie w tym celu stworzonej ustawy. Co więcej oba procesy były prowadzone przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Nie mniej jednak stocznie znalazły się wśród siedemdziesięciu dziewięciu spółek w stosunku do sprzedaży których MSP wystąpiło o nadzór Centralnego Biura Antykorupcyjnego. A zatem, po tym jak Kamiński mając w ręku listę 79 przeznaczonych do prywatyzacji spółek, uprzejmie poprosił o szczegółowe informacje potrzebne CBA do skutecznej ochrony antykorupcyjnej, dostał odpowiedź, że ma czekać na pismo inicjujące, ale nigdy się go nie doczekał. Dzisiaj spławionego w ten sposób Kamińskiego próbuje się obciążyć klęską "tarczy antykorupcyjnej", która w przypadku stoczni nie zadziałała, choć Kamiński nic więcej nie mógł zrobić. Kazali czekać na znak, to czekał. Dopiero przyglądając się Agencji Rozwoju Przemysłu z jakiejś innej okazji, zainteresował się stocznią. Zabawne, że tak potraktowanego Kamińskiego wskazuje się teraz jako bumelanta, który się obijał. Zapytane o "tarczę antykorupcyjną" Centrum Informacyjne Rządu odpowiedziało: Centrum Informacyjne Rządu: „Tarcza antykorupcyjna” jest mechanizmem określającym działania służb specjalnych w zakresie zapobiegania korupcji. Natomiast nigdy nie istniał żaden formalny dokument zatytułowany „Tarcza antykorupcyjna” i nigdy nie było intencji opracowania takiego dokumentu. (...) Działania resortów i służb specjalnych są koordynowane przez sekretarza stanu w KPRM Jacka Cichockiego. (...) Stocznie w Gdyni i Szczecinie od samego początku znajdowały się na liście 79 najważniejszych prywatyzacji, które powinny zostać objęte „tarczą antykorupcyjną”. W okresie od marca do września 2009 r. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekazała do KPRM 11 informacji dotyczących tych prywatyzacji, natomiast Agencja Wywiadu trzy informacje. Szczegółowe dane dotyczące działań ABW i AW są niejawne. Natomiast CBA przekazywała, począwszy od maja 2009 r., zdawkowe i ogólnikowe informacje na temat swojego zainteresowania przetargiem na majątek stoczni w Gdyni i Szczecinie, w comiesięcznych sprawozdaniach przesyłanych do KPRM (ze względu na klauzulę tajności nie jest możliwe udostępnienie tych informacji). Obszerniejszy materiał na ten temat sporządzony w CBA dotarł do Premiera po raz pierwszy dopiero 6 października 2009 r. Dzisiaj Jacek Cichocki jest wyraźnie niezadowolony, że CBA informacje o swoim zainteresowaniu stocznią przekazywało dopiero od maja, a na dodatek były zdawkowe i ogólnikowe. Tymczasem po piśmie Żuka wystosowanym w odpowiedzi na wyraźną prośbę o konkretne informacje, Kamiński w ogóle nie miał powodu interesować się stoczniami. Mógł czekać na zapowiadane "karty prywatyzacyjne". I nie doczekałby się ich do dzisiaj. wtorek, 03 listopada 2009, kataryna.kataryna
TrackBack
Komentarze
anu71
2009/11/03 22:27:21
nic dodać nic ująć....mam nadzieję, że to poczatek końca...
Gość: waldi, 94.sub-70-217-242.myvzw.com
2009/11/03 23:06:47
Bardzo madra analiza(jak zwykle).Czekam ,kiedy zawzieci POwcy zaczna wierzyc w prawde...
Gość: Robert, ckj237.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/04 00:01:57
Mam już oba brakujące pisma Kamińskiego.
Kataryno, zamieszczasz istotne fragmenty pisma Kamińskiego z 30 grudnia 2008. Jeśli dobrze zrozumiałem, było jeszcze drugie, które uważasz za ważne. Co z nim? Pytam przez ciekawość, bo przecież w ogóle całe to sztuczne zamieszanie, to takie didaskalia, które mają przesłonić coś, co w najlepszym przypadku można uznać za kompromitującą i ośmieszającą wpadkę rządu, jak nie przymierzając w komedii "Konsul". W najlepszym razie. Fałszywy konsul, fałszywy inwestor. Ale to nie jest fikcja i to z pewnością nie jest komedia.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/04 01:19:57
Dzisiaj spławionego w ten sposób Kamińskiego próbuje się obciążyć klęską "tarczy antykorupcyjnej", która w przypadku stoczni nie zadziałała, choć Kamiński nic więcej nie mógł zrobić.
dziwnie obserwujesz scene polityczna, wiec chcialbym Ci przypomniec - Kaminski pierwszy wyskoczyl z atakiem na rzad twierdzac, ze przeciez bylo wiadomo dla jego i CBA juz dawno, ze zadnego inwestora nie ma i ta cala transakcja jest wysoce podejrzana wiec dziecko drogie - nie twierdz, ze probuje sie Kaminskiego obciazyc fiaskiem , bo nikt nie wskazywal palcem - zawiniles wlasnie ty, Kaminski. Kaminski dostal schizofrenii jak nie przymierzajac Krzynowek albo Smolarek obciazajacy polska reprezentacje ze grala slabo. Zapomnial, ze sam byl czescia tego procesu i tylko to mu probowano pokazac, bo biedak zapomnial przeciez ze jakas tarcza antykorupcyjna istniala. Oczywiscie moze sie jeszcze podniesc i odwolac to, co mowil i zaczac rozliczac rzad ze wspolpracy z CBA i byc moze ma wiele racji (z tych dwoch listow czy jednego smiesznie jest wyrokowac, czy akurat rzad dostarczyl czy nie odpowiedni background do dalszej pracy), ale musi juz porzucic mit o wspanialej i kompetentnej pracy CBA i popieprzonym rzadzie. Co najwyzej moze twierdzic, ze CBA spieprzylo wskutek nieudolnosci rzadu. Na to wszystko ma kupe czasu, taki Ali Agca kilkanascie razy zmienial swoje zeznania i kazda z tych wersji ma cala rzesze takich czy innych zwolennikow albo przynajmniej powolywujacych sie na nie. Kaminski nie musi byc gorszy. Wiemy jednak juz jedno: fiasko bylo wspolnym dzieckiem.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/04 01:23:42
Wieczerzak tez zmienial bodajze kilka razy swoje zeznania ...Lepper najpierw twierdzil, ze przeciek byl, ale od Ziobry nie od Kaczmarka a jak Ziobro mu pokazal nagranie to zmienil i teraz znow jest, ze zadnego przecieku nie bylo :)
zyjemy w swiecie malp, wszelkie grymasy i skakanie po drzewach jest jak najbardziej dozwolone
Gość: koala, dxg225.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/04 15:29:38
drogi gościu 66, podziwiam twoją absolutną nieprzemakalność na wszelkie logiczne dowody i wywody kataryny, ty i tak będziesz swoje w kółko mówił. Podziwiam również twóje poczucie humoru: porównywanie rzadu Tuska do Ali Agczy to szczyt nieosiągalny. Nie wiem co się na tym blogu dzieje ale od dłuższego czasu nic tu wpisać nie mogę. Zmieniłem nick, może to pomoże. Zrób coś z tym kataryno.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/04 15:39:47
Tymczasem po piśmie Żuka wystosowanym w odpowiedzi na wyraźną prośbę o konkretne informacje, Kamiński w ogóle nie miał powodu interesować się stoczniami.
to oczywiscie podejscie typowego biurokraty, a nie Polaka-patrioty za jakiego sie Kamisiu przedstawial tak wlasnie dzialal PRLowski system pod czujnym okiem PZPRu i zostal doskonale opisany w "Misiu" To sie nazywalo: podkladka. Czy jest jakiekolwiek pismo, w ktorym pozbawiony mozliwosci sprawnego dzialania Ka-misio skarzy sie. Umowmy sie: co powinien zrobic np. dyrektor szpitala ktory widzi, ze wskutek takich czy innych zaniedban nie potrafi leczyc ? Powinien chyba zdiagnozowac sytuacje i starac sie poprawic a nie "bawic sie" w zbieranie podkladek w listach od wojewody czy marszalka. No i mimo wszystko nie odstepowac od swoich obowiazkow zamiast wzruszac ramionami: nie moja wina, nie moi pacjenci, niech zdychaja, ja mam pisemko.
Gość: , 66.244.207.15*
2009/11/04 15:47:09
porównywanie rzadu Tuska do Ali Agczy to szczyt nieosiągalny
z rozbawieniem wlasnie obserwuje, co jest problemem PiSowskim - tak bardzo sie kochacie w kreatywnym tworzeniu rzeczywistosci, ze dziala to jak psy Pawlowa. Wiadomo: Ali Agca zly potwor, juz sie koali skojarzylo, ze dobrze go porownac do Tuska. Choc - jesli juz - to przeciez napisalem wyraznie: Ali Agca czlowiek o stu roznych wersjach wydarzen. Z tego, co sie orientuje, to Tusk zmienil swoje spojrzenie tylko raz i nie dal sie tak dziecinnie zlapac jak Ka-Misiu. Koalo, nie porownuje Agcy ani do Tuska ani do Kaminskiego ani do Kaczynskiego. Zamet wokol sprawcy zamachu mozna spokojnie przyrownac do zadymy, jaka "zwolennicy spiskowych teorii" probuja zastosowac obecnie. Rzeczywistosc jest jak z gumy - uwazaja nie bez racji. Tyle ze to nie rzeczywistosc ale mozliwosci wlasnego fantazjowania i warto sobie z tego zdawac sprawe.
Gość: , 66.244.207.15*
2009/11/04 15:51:15
drogi gościu 66, podziwiam twoją absolutną nieprzemakalność na wszelkie logiczne dowody i wywody kataryny
moze i wywody kataryny sa "logiczne",ale oderwane od prawdy. Ludzi nie znajacych sie specjalnie na logice i metodologii moze to zdziwic, ale to, ze wywody sa logiczne albo nie-logiczne nic nam w istocie nie mowia czy sa one prawdziwe czy nie - mowia jedynie o sposobie dochodzenia do sadow. Metodologia kataryny jest w sumie niestety niezbyt rozbudowana i w oczywisty sposob rzadzi sie jedna z dosc czesto spotykanych pomylek: polega to na dowodzeniu rzeczy, ktorej sie chce na sile dowiesc jak lekarz ma kontrakt z firma farmaceutyczna produkujaca pastylki na kaszel - znajdzie kaszel u 80% swoich pacjentow. Logicznie znajdzie.
Gość: Honiewicz, apn-95-41-226-22.dynamic.gprs.plus.pl
2009/11/04 18:53:55
Kataryno, nie podzielam poglądów tych, którzy twierdzą, że CBA musiało dostać żądane szczegółowe dane o sprzedawanych, czy prywatyzowanych obiektach.
Służby same wypracowują sposoby ochrony interesów państwa. Po to są służbami tajnymi. Ciekawe dlaczego Kamiński nie pisał listów o przekazanie informacji szczegółowych o posłance Sawickiej. To tak na zasadzie przekory. W tym śmiesznym kraiku organy państwa miast dbać o jego interesy walczy się pismami. Chore to. No, ale iluż ludzi ma się czym onanizować, łącznie z ulubioną moją Kataryną.
Gość: Robert, ckc33.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/05 04:51:41
Jestem zadowolona z tego, co tu w ostatnich miesiącach zrobiono i jestem pewna, że w najbliższej przyszłości ten zakład ruszy z produkcją statki będą budowane, a ludzie znajda zatrudnienie powiedziała Neelie Kroes po wizycie w stoczni szczecińskiej. (9.07.2009)
(...) Po południu w Warszawie pani komisarz spotkała się z wicepremierem i Ministrem Gospodarki Waldemarem Pawlakiem oraz z Ministrem Skarbu Aleksandrem Gradem, z którym rozmawiała o sprawach związanych z zakończeniem procesu kompensacji dotyczącego stoczni w Gdyni i Szczecinie. (...) Zaznaczyła przy tym, że stocznia w tej chwili ma inwestora i będzie budowała statki. ec.europa.eu/polska/news/090710_wizyta_komisarz_kroes_pl.htm Może się mylę, ale historia hochsztaplera kreowanego przez Froczewskiego we wspomnianym już filmie "Konsul" jest skromniutką i bez fantazji zrealizowaną opowiastką w porównaniu z tym co się tutaj święci. Tam była mowa tylko o Austrii, a tu - proszę, pełna egzotyka - i Antyle Holenderskie i Katar i Unia Europejska z samą panią komisarz i tajemniczy Stichting Particulier Fonds Greenrights i międzynarodowy handlarz bronią... Wątpliwości szefa SLD budzi również milczenie ABW, która miała zapewnić ochronę kontrwywiadowczą tego przetargu. www.trybuna.com.pl/Trybuna/Trybuna_-_KRAJ/Wpisy/2009/10/13_Jedyny_nasz_inwestor.html I pierwsza puenta: wiadomosci.onet.pl/2072333,11,kaminski_nie_zlamal_prawa,item.html
Gość: stoop, ion163.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/05 11:55:32
Czytając zarzuty wobec Kataryny o oderwaniu od prawdy, dochodzę do wniosku ,że ludzie którzy to piszą albo piszą bo muszą (czyli dostają za to wynagrodzenie) albo piszą na poczytnym blogu żeby tylko zaistniec , do tego sami stosują starą sprawdzoną zasadę "bicia piany" im więcej tym lepiej tak żeby istotne fakty zostały rozmyte lub oblepione taką ilością "piany" że stają się niedostrzegalne, natomiast w przypadku gdy brakuje argumentów "mentorskim"tonem stosuje się zasadę jak w starym dowcipie "he a Wy murzynów bijecie". Jednego czego nie można zarzucic Katarynie to braku logiki i oderwania od prawdy. Komentuje zazwyczaj na podstawie dokumentów, wypowiedzi które można sprawdzic to czy komuś się podoba do jakich wniosków dochodzi to już całkowicie inna bajka.Niestety dochodzę do smutnych spostrzeżeń które ktoś określił w ten sposób " najlepiej rządzi się społeczeństwem niedouczonym i zadłużonym" , w naszym kraju czytanie ze zrozumieniem jest niestety coraz trudniejsze dla dużej grupy ludzi. Wyciąganie do tego logicznych wniosków to już Himalaje.Wracając do POlityki to jak zwykle to bywa sprawa afery stoczniowej jest "prosta" :
1. rząd potrzebuje sukcesu przed wyborami do europarlamentu 2. Katarczycy chcą sprzedac korzystnie gaz 3. handlarz bronią chce odzyskac pieniądze z Bumaru Wszystkie inne sprawy czy była tarcza czy nie to właśnie bicie piany bo cała sprawa, rzeczywiście wygląda jak w "Konsulu".Tyle tylko ,że obie strony czyli i tajemniczy inwestor "katarsko-handlowozbrojeniowo-antylski" jak i strona rządowa miały w tym interes a że kosztem Polski a czy to po raz pierwszy. Wielkie brawa dla Kataryny za trud szukania i znajdowania faktów które umykają większości jako mało istotne lecz w powiązaniu ze sobą stanowią logiczną całośc. 2009/11/05 12:00:00
@66. Ma Pan racje o mieszanie logiki z rzeczywistoscia. Pisal o tym Popper w swojej teorii falsyfikacji. Dotyczylo to co prawda teorii poznawczych .
Dane stwierdzenie jest o tyle prawdziwe o ile mozna mu zaprzeczyc. Np. stwierdzenie ze bede zyl 1000 lat da sie latwo obalic duzym nozem kuchennym. Ale teza pana redaktora Semki ze Ziobro niosac dokumenty afery paliwowej do Jaroslawa Kaczynskiego dzialal pro publico bono jest niefalsyfikowalna. Dla jednych Pe i Es to zbawcy Polski dla drugich partia wodzowska o autorytarnych zapedach. Podobnie jak PO jest albo nowoczesna partia prawicowa albo grupka oszustow i kombinatorow chcacych sie dorobic na polskim biednym narodzie. Nie dajmy sie zwariowac ani w jedna ani w druga strone.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/05 14:57:54
Jednego czego nie można zarzucic Katarynie to braku logiki i oderwania od prawdy. Komentuje zazwyczaj na podstawie dokumentów,
chcialem byc grzeczny i uprzejmy, ale zwroce uwage, skoro widac ze jakos to wszystkim ucieka. Kataryna stosuje podejscie - nazwijmy to umownie - Woloszanskiego - dla laikow to oczywiscie super interesujace odkrywanie bialych kart, dla historykow wywoluje to usmiech zazenowania lub grzeczny komentarz "no dobrze, ze jakos to popularyzuje historie" no to do rzeczy: poczytaj sobie uwaznie i zauwazysz, ze cytowanie dokumentow polega na tym, aby dopasowac je do z gory zalozonej tezy. To nieprawda, ze kataryna ma jakiekolwiek zrozumienie, jak obieg dokumentow funkcjonuje. Natretna metoda kataryny jest wyrywanie jakiegos zdania wypowiedzianego w takim czy innym kontekscie i nastepnie fantazjowanie na ten temat, jakbysmy mieli do czynienia nie z ludzmi, ale z zaprogramowanymi robotami. Ja wiem, ze Matrix dokonal absolutnego spustoszenia w umyslach wielu ludzi, kataryna probuje sprzedawac nam ciag wydarzen, ktory moze jest logiczny ale nie odnosi sie absolutnie lub jest naprawde malo prawdopodobny w naszym ludzkim, fizycznym swiecie. Wystarczy troche miec orientacji jak sie rzeczy maja, aby nie wierzyc w takie (logiczne) bajki. Dla ludzi, ktorzy maja lub mieli maly kontakt i nie wiedza, jak sie w Polsce polityke robi - tworza sobie we wlasnych umyslach wlasne kopie wydarzen, zupelnie idealistyczne - id o nich wlasnie kataryny wywody - uwazam - doskonale pasuja. Rzecza absolutnie nieobecna w ciagu myslowym kataryny jest kontakt z rzeczywistoscia, bo wystarczy przejrzec kolejne wersje chocby afery obecnej, aby zauwazyc, ze kataryna zmienia wersje wypadkow, ustawia nowa jak jej pasuje i nawet sie nie ustosunkowuje do poprzedniej (chocby komentarz typu: "myslalam, ze Chlebowski byl motorem korupcji, ale teraz ktos mi podsunal mysl, ze sprawa zostala ukartowana, aby sie pozbyc konkurencji videoloterii" czy cos w tym rodzaju. To swiadczy o jednym: ze jest jej absolutnie obojetne czy to, co pisze okaze sie prawdziwe czy nie, wazne ze sprzedaje sie - przynajmniej dla niektorych. Powtorze jeszcze raz, jako ze czytam kataryne juz dostatecznie dlugo - kataryna dostawala spazmow na punkcie prezydenta Kwasniewskiego ze nie chcial stanac przed komisja sledcza - moze teraz juz bedzie ostrozna, atakowala Cimoszewicza, ze sie zaslanial "bublem prawnym" etc - czlowiek konsekwentny i weryfikujacy swoje sady z rzeczywistoscia pamieta co mowil i przywoluje i uprzedza: tu sie mylilam, tu myslalam inaczej. Sprzedawca (czytaj:komiwojazer) oczywiscie upycha swoj towar np chinskie rewelacyjne tabletki na potencje by za dwa miesiace propagowac haslo zwalczamy chinskie towary - kupuj u mnie plody od lokalnych rolnikow. Oczywiscie kataryna jedynie idzie sladem politykow, ktorzy tez tak (i marzencic ma tu 100% racji) nam wmawiaja i oczywiscie na swoj sposob wszyscy niezaleznie od partii: jedni bardziej nachalnie, drudzy mniej. Ja pamietam czasy, gdy kataryna byla powsciagliwa, nawet trudno bylo wyczuc jej PiSowska sympatie, choc "prawicowe" (co wtedy znaczylo anty-SLDowskie) poglady jak najbardziej. Zbieznosc obecnie jej "prob perswazji" z tym, co jeden czy drugi polityk powie jest prawie stuprocentowa, nawet zmiana "interpretacji afery hazardowej" (w kierunku ze chodzilo o zwalczenie videoloterii) tez - jakis glupek z PISu z tym wystrzelil. No moze oni powtarzaja po katarynie albo kataryna po nich. Nie jest w kazdym razie juz ani niezalezna ani samodzielna. Trzeba sie zdecydowac - albo ktos probuje walczyc o Kaminskiego albo o przyszlosc anty-korupcji w Polsce, tych dwoch rzeczy nie da sie pogodzic. Albo ktos jest rzecznikiem partii PiS albo prawa i sprawiedliwosci - jesli to drugie to powinien widziec rozbieznosci. Jesli to politycy PiSu czytaja faktycznie kataryne i pozniej pieprza bez sensu to kataryna jest odpowiedzialna za to, ze nie znajduja tu nic na odpowiednim poziomie poza ich wlasnymi myslami. Czyli niedzwiedzia przysluga.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/05 15:08:30
Ma Pan racje o mieszanie logiki z rzeczywistoscia. Pisal o tym Popper w swojej teorii falsyfikacji.
to jest pierwszy wyklad z logiki na studiach humanistycznych w latach 70-tych i bierze sie jeszcze sprzed Poppera - prostowanie utartych sadow czym jest logika. W potocznym rozumieniu logika wlasnie ponoc pozwala nam dociec do prawdy i odroznia co jest prawda a co falszem. Dobry logik jednak nie jest Panem Bogiem i nie moze tego powiedziec. Moze jedynie powiedziec czy ktos zastosowal (mniej lub bardziej) poprawne rozumowanie . Z zasad implikacji wynika, ze z falszu mozna droga logicznego myslenia dojsc albo do falszu albo do prawdy, jedyna niepoprawna logicznie operacja jest wyjscie z prawdy o dojscie do prawdy. Mowa oczywiscie o systemach sformalizowanych (ktore nota bene tak naprawde w rzeczywistosci istnieja w bardzo, bardzo ograniczonym zakresie, glownie w zakresie nauk formalnych). Podawalem juz kilka razy przyklad, ale jest on najlepszy: Kepler opisal ruch cial niebieskiech za pomoca teorii, ktora byla perfekcyjnie harmonijna, logiczna i swietnie opisywala wszechswiat. Miala tylko jedna wade: wszechswiat akurat nie dzialal wedlug tej perfekcyjnej logiki. Musial wiec cala teorie wyrzucic i wymyslec nowa, juz nie tak perfekcyjna a jednak prawdziwa. Logicznie rzecz biorac im wiecej sportowiec trenuje, tym osiaga lepsze wyniki. Tylko, ze nie na pewno akurat. Lepiej zawsze sprawdzac, czy dodac troche wiecej obciazenia, czy moze wlasnie popuscic, czy teraz ten szczyt formy czy moze pozniej.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/05 15:13:05
a jeszcze o jednym warto pamietac:
im bardziej prosta i ograniczona jest teoria tym bardziej wlasnie jest logiczna i jednoczesnie oddalona od rzeczywistosci (opisujaca tylko jakis szczegolny przypadek) wystarczy porownac chocby newtonowska teorie do einsteinowskiej. Newtonowska jest prostsza i bardziej logiczna a jak ktos powie, ze einsteinowska jest logiczna i calkowicie intuicyjna to znaczy, ze chyba nie rozumie lub zna tylko po lebkach. Jak ktos zna genetyke tylko znajac teorie Morgana o dziedzicznosci to mu sie wszystko wydaje proste i logiczne, jak ktos poczyta sobie o chromosomach to zobaczy jakie to wszystko metne i otwarte na wiele roznych interpretacji. Nawet sprawa czy ktos jest mezczyzna czy kobieta.
Gość: czytelnik, chello087207146247.chello.pl
2009/11/05 16:18:36
zupelnei poza merytorycznie - ostatni piszesz duzo nudniej
za duzo cytatow za duzo zdan za duzo paplaniny wiem ze potrafisz pisac prosciej i przyjemniej, dla ludu dlatego uprzejmie radze - krocej - konkrety na poczatku - wypunktowania najwazniejsyzch rzeczy - krotsze cytaty - dlugie nudne cytaty na koncu, do powolywania sie inaczej sorry ale to sie robi nie czytelne i komu sie chce to czytac sluchaj ja chce przeczytac jaki jest twoj wniosek wielkimi literami a uzasadnienie dowody cytaty dlaczego tak myslisz mniej mnie interesuja, jak mnei interesuja to sie wgryze a tak ja sie musze wgryzc w ten ciezki tekst aby zrozumiec ale o co ci w tym chodzi? mam nadzieje ze rozumiesz staty ci calkiem spadna jak nie zejdziesz z tej drogi 2009/11/06 13:47:03
To, że płemieł i jego kolesie, mają nierówno pod sufitem to mnie nie dziwi. ale .... że Kaczyńskiemu też odwala! Popiera zlikwidowanie hazardu. Do c ho le ry , co komu do tego co ze swoimi pieniędzmi robię. Dlaczego będzie zabroniona gra w pokera w necie. Akurat ja sobie w karty, w pokera czy brydża lubię zagrać na pieniądze. Jestem pełnoletnia, wydaje swoje pieniądze. Rozumiem że taka zabawa może być opodatkowana, ale ZABRANIAĆ czy blokować strony, to ograniczenie moich swobód obywatelskich. Ktoś wie, gdzie mogę złożyć skargę, jeżeli ta durna ustawa weszłaby w zycie?
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/06 19:30:55
To, że płemieł i jego kolesie, mają nierówno pod sufitem to mnie nie dziwi. ale .... że Kaczyńskiemu też odwala!
ha ha ha :) Kaczynskiemu juz od dawna odwala, jak ktos nie wierzy to niech sobie odslucha "BW przedstawia" - Bronio zrobil cos, co juz dawno temu powinna zrobic kataryna i wszyscy inni, ktorym ponoc lezy na sercu przyszlosc w duchu PiSowym- zaczal z Jaroslawem powazna rozmowe o aktualnym stanie PiSowskiej propozycji, o popelnionych bledach i slepych zaulkach. Niczego nie przesadzajac. Dowiedzielismy sie z uts pana bylego premiera (poza oczywista oczywistosciami typu: walczylismy i walczymy naprawde z przewazajacymi silami wroga, ludzie zostali oszolomieni przez media etc) takie kwiatki, jak: te dwa lata rzadow Kaczuchy byly najlepsze w historii ostatnich 20 lat a przede wszystkim rewolucyjne zmiany zostaly dokonane w dziedzinie oswiaty i reformy finansow publicznych (sic!). To ostatnie to najnowszy letmotiv Jaroslawa, ktory teraz zaczyna nakrecac, ze oczywiscie grupa dyletantow ekonomicznych a jednak potrafila dac Polakom super byt - podstawa jest to, ze "konsumpcja wzrosla w naszych czasach o 31%" . Podejrzewam, ze albo Bugaj albo Gwiazda albo Glapinski wmowili to biednemu Jarkowi, co sie boi miec do czynienia z bankiem. Jaroslaw oczywiscie zle zrozumial, dlaczego zostal zaproszony, to nie mialo byc ani z okazji 1 Maja ani z okazji 22 lipca tylko dyskusja serio, nikt i tak BW nie oglada a te tlumoki z Radia Maryja nawet jak by wlaczyli przypadkowo tv - pewnie i tak by nie zrozumieli, mogl sobioe pozwolic na powazniejsza dyskusje, tyle sie mowi o wrednych mediach, ze traktuja jarka z przymruzeniem oka i pisza o jego utopiach z lekcewazeniem, no ale przeciez Bronio naprawde staral sie jak najlepiej i mial akurat 100% racje (pomijam detale). Na koncu radze zauwazyc, jak Jarusiowi zaczela drzec szczeka dolna, do powaznycyh dyskusji w ktorych mowi sie powaznie nie nalezy zapraszac naszego schizo, bo moze zrobic to, co psychiatra w Texasie. Wiemy, ze ma pistolecik.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/06 19:34:21
Jaroslaw plywal tyle, ile mogl i najlepiej gdyby Bronio sie wogole nie odzywal - uznal.
Najbardziej rozbawila mnie sytuacja, gdy za "najwiekszy blad PiSu" uznal debate z Tuskiem, do ktorej jego zdaniem nie powinno wogole dojsc. To super, idac tym tropem najwiekszym bledem Wisly Krakow nie bylo to, ze zle grali tylko ze sie wogole zdecydowali zmierzyc z estonska druzyna Levandia. Idac dalej tym tropem polecamy trenerowi Smudzie, aby nie rozgrywal zadnych meczy przed Euro 2012, wylosujemy jakas grupe, oddamy dwa mecze walkowerem w ramach jakiegos protestu i w naszej prywatnej opinii bedziemy zwyciezcami, "dal nam przyklad Bonaparte" la la la, poki my zyjemy
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/06 19:35:33
na tym polega roznica miedzy Palikotem a Jaroslawem, ze Palikot jest powaznym czlowiekiem, ktory udaje blazna, a Jarus jest blaznem, ktory udaje powaznego
Przykro mi to powiedziec, ale to prawda.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/06 19:45:13
Kaczynskiemu juz od dawna odwala, jak ktos nie wierzy to niech sobie odslucha "BW przedstawia"
link do madrych mysli Zbawcy Narodu Polskiego: www.tvp.pl/publicystyka/polityka/bronislaw-wildstein-przedstawia/wideo/03112009 dowiecie sie dlaczego Gosio i Karski sie trzymaja PiSu a Zalewski z Ujazdowskim i Dornem odeszli i dlaczego trzeba naprawde wierzyc swiecie, ze PiS moze cokolwiek jeszcze przeprowadzic bo rozum juz nie wystarcza nihli novi oczywiscie, Gomulka czy Gierek tez twierdzili, ze sa na swoj sposob geniuszami a wszystkie inne rozwiazania byly zawsze poza
Gość: wojtek, nat-tor-1.aster.pl
2009/11/06 20:11:03
Szanowna Pani, nie będę komentował powyższego artykułu,pozwolę sobie spojrzeć szerzej na to,co się aktualnie dzieje w Polsce. Pierwsza refleksja - albo PiS jest durny jak stołowa noga,albo postanowiło podjąć jakąś grę, którą toczy PO. Według mnie jesteśmy świadkami nieprawdopodobnego przekrętu, największego w najnowszej historii. Jeżeli poważnie potraktować Pani analizy, dotyczące afery hazardowej. to obecna histeria wokół tzw. ustawy hazardowej jest bezczelną hucpą,zorganizowaną przez grupę cwaniaków z kręgu Tuska na oczach oszołomionej,,nic nie rozumiejącej opozycji i przy wsparciu przeważającej części mediów, które nie tyle kochają PO co wręcz zioną nienawiścią do PiS-z jakich powodów-wiadomo.Jedni i drudzy wytwarzają pełną napięcia i emocji atmosferę rozprawy z hazardem, jednocześnie w równoległej rzeczywistości niedostrzeganej przez "wybitnego stratega" J.Kaczyńskiego i jego mądrali prowadzą operację wzmacniania siły mafii będącej faktycznym dysponentem branży hazardowej. Pani dotychczasowe dywagacje są w tym punkcie zgodne z moimi odczuciami w 100 %. Tuski robią sobie wręcz jaja ogłaszając objęcie ochroną BOR-u panów Boniego i Kapicy. Kapica nie potrafi nawet ukryć swego zażenowania takim pomysłem. Proszę mi wyjaśnić, jakie zagrożenie dla tych ludzi istnieje ze strony panów Sobiesiaka i Koska, którzy są beneficjentami nowej ustawy, jak to Pani wdzięcznie wywiodła.Poza tym taka ochrona wprost sugeruje niebezpieczeństwo ze strony tych ludzi, bo innych nazwisk nie poznaliśmy. A media reżimowe wyją z zachwytu nad Geniuszem Pomorza, Bogiem Miłości, Najpiękniejszym Polakiem. A głupki z mojego PiS-u
bredzą jak potłuczeni, także w PalikoTV, ku jawnej radości grupy drobnych cwaniaków z Platformy. Po jaką cholerę zgodzili się oni na taki a nie inny kształt komisji śledczej, na przekręt z terminem zakończenia jej prac, na cały ten cyrk, który jest kolejną piarowską zagrywką tego żałosnego rządu?
Gość: , w3cache.dialog.net.pl
2009/11/06 22:15:50
Demokracja jest niszczeniem mniejszości dla większości.
Pieniądz jest dobrem dla tej mniejszości która kreuje dług dla większości. Demokracja+Pieniądz+Dług+Korupcja to nasza kultura. Artyści to tylko szumowiny naszego świata. Miał rację gen. Smedley Butler mówiąc o tym, że Al Capone to tylko pikuś, który rządził tylko trzema stanami, Wall Street w tym samym czasie w podobny sposób wprowadzał za pośrednictwem amerykańskiej armii swoje prawa na trzech kontynentach. 2009/11/07 21:45:20
Pani @zmorko. Naprawde uwaza Pani ze hazard jestr nieszkodliwy ?
Sam znam rodzine gdzie facet wyniosl i zastawil wszystko co sie dalo bo przegral w karty. 2009/11/07 21:53:16
Obejrzalem poczatek rozmowy Jaroslawa K z B. W. B.W. probowal rzucac kola ratunkowe jedne za drugim a JK. brnal w absurdy jakby rzeczywiscie byl w transie. Jednym wszystko sie kojarzy z seksem , a JK. za wszystko odpowiada PO. Nawet za to , ze PIS rozwalil poprzedni rzad knujac intrygi i robiac prowokacje.
Owszem PO skorzystalo na tym ale to nie ich wina , ze dziwna taktyka PIS-u zawiodla. |