|
Blog > Komentarze do wpisu
Karpiniuk pisze do prokuratora
Paweł Graś: Absolutnie
nieuprawniona jest próba łączenia przez ministra Kamińskiego kwestii
postawienia mu zarzutów i kwestii tzw. afery hazardowej. Chcę wyraźnie
podkreślić, że pierwszy projekt zarzutów wobec ministra Kamińskiego
został sformułowany 25 maja tego roku, na długo przed tym zanim
pojawiły się kwestie tzw. afery.
Z intensywnej korespondencji jaką w sprawie Kamińskiego prowadził z rzeszowskimi prokuratorami Sebastian Karpiniuk wynika, że jeszcze w lipcu sami prokuratorzy nie wiedzieli w jakim kierunku potoczy się śledztwo. Oto skrót: Karpiniuk do Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie (24 czerwca) Zwracam się z zapytaniem czy do Prokuratury Apelacyjnej wpłynął projekt postanowienia o przedstawieniu zarzutów Mariuszowi Kamińskiemu. Jeśli taki dokument wpłynął proszę o przeslanie jego kopii Komisji wraz z informacją o planowanych działaniach prokuratury w tej sprawie. Prokurator Okręgowy w Rzeszowie do Karpiniuka (9 lipca) Po analizie nadesłanego wniosku uznać należy, że nie może on stanowić merytorycznej podstawy do jego realizacji. (...) Z pisma Pana posła takie uzasadnienie tak faktyczne jak i prawne nie wynika albowiem: - nie wskazuje Pan Poseł jakie przepisy prawa uzasadniają zawarty w piśmie wniosek, - nie podaje Pan Poseł w imieniu jakiej instytucji Pan występuje, czy jako Poseł czy też przewodniczący komisji sejmowych, a jeżeli tak to jakich, - z pisma nie wynika co może oznaczać użyty przy nazwisku Pana posła skrót cyt. "Przewodniczący SKKS", - pismo nie jest opieczętowane ani nie ma żadnej sygnatury. Karpiniuk do Prokuratora Okręgowego w Rzeszowie (16 lipca) Uprzejmie proszę (...) o przekazanie projektu postanowienia o przedstawieniu zarzutów Szefowi CBA, Mariuszowi Kamińskiemu, opracowanego w ramach prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie ślwedztwa. Prokurator Okręgowy w Rzeszowie do Karpiniuka (? lipca) Nawiązując do przesłanego za pośrednictwem Prokuratury Krajowej pisma z dnia 3 lipca 2009 (...) uprzejmie informuję, że przedmiotowa sprawa jest w dalszym ciągu prowadzona "w sprawie" i do chwili obecnej nie przedstawiono w niej zarzutów żadnym osobom. Śledztwo w tej sprawie jest przedłużone do 23 sierpnia 2009. (...) Dalsze decyzje co do kolejnych czynności procesowych zostaną podjęte w terminie zakreślonym w postanowieniu o przedłużeniu okresu śledztwa tj. do dnia 23 sierpnia 2009. (...) Uprzejmie informuję, że przesłanie na potrzeby Komisji projektu postanowienia o przedstawieniu zarzutów Szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu nie jest możliwe. (...) Podnieść więc należy, że przygotowany projekt zarzutów jest tylko i wyłącznie próbą opisania w formie postanowienia o przedstawieniu zarzutów jednej z przyjmowanych w sprawie wersji śledczych. Ponieważ jest to tylko nie podpisany przez referenta sprawy projekt takiej decyzji, nie może on być uznany za dokument, z którym związane jest jakiekolwiek prawo, czy też dowód prawa, i może być zmieniony w każdej chwili. Może także nie nastąpić przekształcenie tego "projektu" w dokument w postaci postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Poza tymi argumentami wskazać też należy na podstawową zasadę kodeksu postępowania karnego, z której wynika, że treść ewentualnego zarzutu jako pierwszy zawsze poznaje podejrzany i ta zasada musi być przestrzegana także w tej sprawie. Jak widać, jeszcze w połowie lipca rzeszowscy prokuratorzy informowali, że śledztwo w sprawie Kamińskiego może jeszcze pójść w każdym kierunku, z umorzeniem włącznie. Widać też, że z niezrozumiałych względów Karpiniuk męczył w tej sprawie kolejnymi pismami aż trzy prokuratury - okręgową, apelacyjną i krajową. Z jakiegoś powodu w wakacje Karpiniuk bardzo pilnie potrzebował wiedzieć co prokuratura zamierza z Kamińskim zrobić. Od Jacka Cichockiego wiemy, że służby i rząd już w maju dowiedziały się, że Kamiński węszy wokół Agencji Rozwoju Przemysłu i sprzedaży stoczni. Musiały sobie też zdawać sprawę, że mógł coś wywęszyć, bo świetnie wiedzieli jak ten przetarg wyglądał. Tyle, że raporty Kamińskiego dla Cichockiego były "ogólnikowe i zdawkowe", trudno się więc było z nich zorientować, czego Kamiński szuka i co już znalazł. Transakcja stoczniowa była tak trefna, że odpowiednio nagłośniona mogła wysadzić rząd. Smrodu wokół stoczni już w maju zaczął się bać Grad, tak w każdym razie tłumaczył posłom dlaczego nie pozwolił Bumarowi sfinalizować ugody, którą jego zdaniem Bumar dla własnego dobra sfinalizować powinien: Aleksander Grad: Jeśli Bumar chce odzyskać tamte rynki, będzie musiał wreszcie na tych rynkach być rzetelnym kontrahentem. Wynegocjowali od maja 2008 r. ugodę na 13 mln dolarów. Zbiegły się w czasie sprzedaż stoczni i moja decyzja, która miała zapaść, zatwierdzająca im tę ugodę. Oczywiście, że jej nie zatwierdziłem, bo wiem, co byście ze mną zrobili, gdybym zatwierdził. Cała wasza urojona teza by się według was sprawdziła. Urojona teza. W związku z tym nie zatwierdziłem tego. Powiem więcej, Bumar dla swojego dobra powinien tę ugodę zawrzeć i zrealizować, ale nie zrobiłem tego, żeby nie dać wam satysfakcji, że właśnie taka urojona teza jest prawdziwa. Tego nie zrobiłem. W maju Grad jeszcze nie mógł wiedzieć, że opozycja w październiku będzie miała "urojone tezy", nie wiedział nawet, że z transakcji stoczniowej nic nie wyjdzie. Przecież zgodnie z tym co słyszymy od tygodni, w maju i czerwcu wszystko było na najlepszej drodze, poważny katarski inwestor finalizował transakcję, miał budować statki, a minister triumfował na kolejnych konferencjach prasowych. Mając w perspektywie tak wielki sukces rządu, nie miał powodu podejmować, niekorzystnych dla państwowej firmy decyzji, aby się zabezpieczyć przed "urojonymi tezami" opozycji, bo też nie miał żadnego powodu się ich spodziewać. Miał być sukces, a obie transakcje nie były ze sobą związane, skąd zatem ta zapobiegliwość? W tym samym wystąpieniu, Grad zdaje się przyznawać, że obie transakcje były ze sobą ściśle powiązane, a faktycznym inwestorem stoczni był wierzyciel Bumaru. Czyli El Assir. Aleksander Grad: Skutkiem tego nieudanego procesu sprzedaży - nad czym bardzo ubolewamy, bo wolelibyśmy, żeby to było sprzedane i żeby tam były produkowane statki - gdzie to fiasko jest z winy inwestora, który ostatecznie nie zdecydował się na zapłacenie całej ceny, jest to, że mamy 40 mln zł więcej do podziału. Inwestor stracił na tym całym postępowaniu. Gdybyście chcieli jeszcze to zsumować, to nie otrzymał również pieniędzy z Bumaru. Wiedząc jak wyglądała transakcja stoczniowa, i wiedząc, że Kamiński wokół stoczni węszy, nie można się było go nie bać. Teza, że rzeszowskie zarzuty były reakcją na afery jest zatem jak najbardziej uzasadniona, na jednym ogniu udało się upiec trzy pieczenie. Unieszkodliwiono CBA, uzyskano wgląd w zebrane materiały, i wmówiono opinii publicznej, że Kamiński odpalił afery bo wiedział o przygotowanych zarzutach. Tymczasem nie ma żadnego powodu sądzić, że Kamiński już w maju mógł się spodziewać zarzutów, bo wtedy nie spodziewał się ich nawet prokurator. piątek, 06 listopada 2009, kataryna.kataryna
TrackBack
Komentarze
2009/11/06 23:33:16
Kasiu, piszesz że "Transakcja stoczniowa była tak trefna, że odpowiednio nagłośniona mogła wysadzić rząd..." . Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli, pisząc, "odpowiednio nagłośniona...". Mam wrażenie, że została odpowiednio nagłośniona, bez zbędnego pieniactwa typowego dla TVN i GW. Informacje jakie pojawiły się w prasie i serwisach elektronicznych nie powinny w umysłach budzić najmniejszych wątpliwości, co do faktu, ze jesteśmy bezczelnie oszukiwani przez premiera. A jednak tak nie jest. I wcale nie wyciągam takiego wniosku po wynikach sondaży. Twierdzę tak, bo obserwuję opinie ludzi w moim środowisku. Z przerażeniem zaczyna do mnie docierać świadomość, że być może zaczyna się realizować wizja Saramago. Czy to ma jeszcze jakiś sens?
Gość: Honiewicz, apn-77-113-60-12.dynamic.gprs.plus.pl
2009/11/06 23:38:13
Kataryno, będę, bez głębszej analizy korespondencji, może mało oryginalny, ale listy Karpiniuka, jako wybitnego prawnika, w zderzeniu z rzeczowymi odpowiedziami prokuratury rzeszowskiej, są kompromitujące nie tylko samego Karpiniuka, ale tych, którzy uznali, że Karpiniuk prawnikiem jest i basta.
To, że sprawa jest montowana przeciwko Kamińskiemu i z jakiego powodu, to nikt rozsądny nie powinien wątpliwości. To, że Kamiński, na tym stanowisku być nie powinien, to również, dla obiektywnie oceniającego jego kwalifikacje formalne, merytoryczne, a przede wszystkim moralne, jest oczywistością, jak by powiedział J.Kaczyński. Tylko w takim kraiku, jak Polska, facet, który jako zadymiarz, powinien być w ocenie prawa chuliganem, zostaje szefem instytucji, gdzie wysokie wymagania etyczne, a fachowe przede wszystkim, nie mogą podlegać jakiejkolwiek dyskusji. Bandyta szeryfem mógł zostać w dzikiej Ameryce. Nie w cywilizowanej Europie. No i w XXI wieku.
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/06 23:51:03
Unieszkodliwiono CBA, uzyskano wgląd w zebrane materiały, i wmówiono opinii publicznej, że Kamiński odpalił afery bo wiedział o przygotowanych zarzutach. Tymczasem nie ma żadnego powodu sądzić, że Kamiński już w maju mógł się spodziewać zarzutów, bo wtedy nie spodziewał się ich nawet prokurator.
Goebels w czystej postaci. Nie masz zadnej przeslanki na to, ze "weszenie" Kaminskiego wokol stoczni zostalo "wyczute", nie potrafisz nawet podac jedej poszlaki. Malo tego, to jest typowy kit potrzebny do tego, co chcesz zlepic w calosc, chociaz calosc wyglada przeciez o wiele prosciej i w zgodzie z tym akurat, co twierdzi Platforma: Kaminski oczywiscie weszyl wokol stoczni zamiast zajmowac sie tarcza natykorupcyjna, bo go interes Polski malo co obchodzil - tu sie zgadzam. Eszystko jedno, czy rok temu, czy dwa lata temu oczywiscie "zbieranie hakow" bylo istota jego dzialan. Masz racje, kataryno. oczywiscie nie ujawnil i nie zamierzal ujawniac tego, co wie. Nie ujawnil ani w ramach tarczy, bo ponoc nie wiedzial, ze takie cos istnieje albo uwazal, ze nie musi robic w ramach tego cokolwiek - zgadzamy sie , prawda ? jak piszesz, kataryno - Gras okreslil, ze okolo 25 maja zaczeto sie przymierzac, ze jednak trzeba bedzie Kaminskiemu postawic zarzuty jak piszesz, kataryno, postawienie zarzutow dopiero nabieralo tempa, co prawda z biegiem czasu coraz mniej bylo mozliwosci umorzenia, ale Kaminski mogl obserwowac i widziec, ze ta mozliwosc sie coraz bardziej oddala. W tym czasie "rewelacje" w sprawie stoczni wciaz trzyma szef CBA dla siebie. Petla sie powoli zaciska i Kaminski przystepuje do kontrataku. Jak twierdzi Platforma - po to Kaminski zbieral haki, aby je wypuscic nie obecnie, ale w roku 2010. Dlatego "hak stoczniowy" wypalil ostatecznie juz po zwolnieniu Ka-Misia. Zwolennikow "logicznych wywodow" zapraszam obecnie do oceny - ktora wersja jest prostsza, mniej metna i jasniejsza. PS oczywiscie poczatkiem wszystkiego nie jest afera stoczniowa tylko afera hazardowa, od niej sie wszystko zaczelo. Nawet jak Ka-Misiu nie czul sie zarozony to na 100% powodem wycieku afery stoczniowej bylo zwolnienie Ka-Misia z funkcji, to jest oczywiste. Niezaleznie czy Ka-Misiu interesowal sie jako hobbysta stoczniami, zbieral haki czy chcial ale nie mogl. Nie przemyslalas tego zbyt dobrze, kataryno wierzac w: ... wmówiono opinii publicznej ...
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/07 00:04:18
slawek.omar
co do faktu, ze jesteśmy bezczelnie oszukiwani przez premiera slawku - mniej wiecej sie zgadzam z tym, co napisales. Tzn. gdyby spokojnie trzymano sie tym, na czym afera polegala - kogo oszukano i na jaka sume pieniedzy ? Opozycja uznala, ze moze uda sie "wkrecic" w ludzka swiadomosc cos w stylu, ze bylo wielu kontrahentow, ale nie sprzedano im, bo faworyzowano jednego, z ktorym rzad PO lacza niejasne interesy. To oczywista bzdura. Bledem Platformy bylo, ze probowano pojsc na populizm i "sprzedac" spoleczenstwu, ze sprzedano stocznie i ocalono miejsca pracy. Wszyscy mowia, ze jest to niemozliwe, trzeba sobie podarowac, sprzedac co sie da i wyrzucic zadymiarzy ze stoczni (czytaj:zwiazki zawodowe) na bruk. Tego chciala uniknac Platforma: opinii ze to oni doprowadzili stocznie do ruiny. Nieprawda zas sa wszystkie inne balamutnie i Platforma jest w komfortowej sytuacji widzac, jak wszyscy fantazjuja ile wlezie od SLD na PiSie skonczywszy. Premierowi sie upieklo, bo oklamywac zaczeli nas wszyscy. Nota bene - szczerze chyba powiedziawszy na tej calej "aferze" nic zesmy nie stracili, a wlasciwie zyskali, prawda ? (czas od Unii plus kieszonkowe 40 mln $) 2009/11/07 00:06:41
@66
Jakby peło postepowała uczciwie to Kamińskiemu nie udałoby się żadnych haków znaleźć. 2009/11/07 08:50:37
Niestety Karpiniuk nie pierwszy raz się kompromituje, tak jak ten cały rząd z przewodniczącym na czele, ale ludzie żyją w jakimś letargu. Tak uwierzyli w bajkę o złych bliźniakach, że choćby POwcy zaczęli do nich strzelać ci i tak zadowoleni byliby, że to nie Kaczyńscy. Ewidentnie PO robi przekręty na państwowej kasie (na naszej kasie), a ludziom to nie przeszkadza, bo to robi ich ulubiony wujek.
Gość: marek 9, public-gprs57176.centertel.pl
2009/11/07 12:03:23
Ja troche w innej sprawie. To co mnie wkurza, denerwuje tak ze czasem zasnac nie mogę to obłuda środowiska zwiazanego z PO. GW. TVN. Wystarczy porownac dwie postaci. Zajmujace te same stanowska w sejmie. Gosiewski z jego peronem i Chlebowskiego z jego spotkaniami na cmentarzu. W tym pierwszym wypadku, przez kilka miesiecy, głownie TVN czy GW, robila z niego idiote, co to robi " rozkład kolejowy " dla kilku osób. Miał to byc przykład polityki nierealistycznej, propagandowej, itd. Na marginesie ciekawe ile osob przez ten czas, skorzystalo z tego peronu?
Zas, Chlebowski jest tylko misiem " dupą wolową " co ludziom rozmowy nie odmawia. Majac do wybory w jakiej Polsce chce zyc, wybieram sie do Krakowa. Wysiade na peronie we Włoszczowej, pogadam z normalnym ludzmi, to mnie pewnie troche uspokoi.
Gość: lopek, ak059.netis.net.pl
2009/11/07 14:37:43
Rzeczone afery, tylko dlatego zistniały w mediach bo Thuzk i Schetyna, zapomnieli, kto przy korytach ich zainstalował. Natomiast Kamiński to kij w rękach okrągłostołowej chazato-bolszewii do mącenia wody!
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/11/07 23:09:31
@66
Jakby peło postepowała uczciwie to Kamińskiemu nie udałoby się żadnych haków znaleźć. jakby Ka-Misiu pracowal uczciwie to by przede wszystkim juz w czasach PiSu mielibysmy znaki zapytania wobec dzialan Gosiewskiego i nigdy problemu z afera hazardowa. Nie mowiac o tym, ze byc moze ludzie faktycznie ocenili by Kaczynskich inaczej. Wybacz zmoorka, ale twierdzic, ze polscy politycy nie pracuja profesjonalnie to zadne odkrycie. Pytanie tylko - dlaczego ci, co zrobili kariere na tym odkryciu okazuja sie tak niedorobieni. Ja znam odpowiedz: nazywa sie pycha i przekonanie o wlasnej wyzszosci oraz niechec uczenia sie od innych krajow, ktore wszystkie : i te azjatyckie i te europejskie maja te same problemy i rozwiazuja je. Oczywiscie zawsze beda politycy nie-uczciwi, nie-udolni, naiwni etc etc i tak nalezy na sprawe spojrzec. Przywdzianie takiego czy innego krawatu nie czyni czlowieka lepszym. Lustracja jego przeszlosci okazala sie filuterna -najwieksze szuje potrafily sie zweryfikowac i przylepic do PiSu. Tu tez odpowiedz jest prosta i widac wyraznie z ilosci tematow, jakie kataryna sila rozped otworzyla aby bronic Ka-Misia czy atakowac Chlebusia, Schetyne i Tuska a ile aby zajac sie sprawa korupcji w Polsce. Na ten ostatni temat liczba kataryny tematow wynosi: 0.
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/11/07 23:12:33
Zas, Chlebowski jest tylko misiem " dupą wolową " co ludziom rozmowy nie odmawia.
no i zobacz, Chlebus ma klopoty i praktycznie z polityka moze sie juz pozegnac. A Gosio wciaz kreci lody i nie ma sie czym przejmowac. Masz wiec odpowiedz nie tylko na temat mediow ale i podwojnych standartow i obludy w PiSie. To co mnie wkurza, denerwuje tak ze czasem zasnac nie mogę to obłuda środowiska zwiazanego z PO. spales widocznie spokojnie, bo zrobili Ci zlasowanie mozgu
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/11/07 23:15:02
PS ale slusznie marku zauwazyles: peron we Wloszczowej to tez byl przyklad nieuzsadnionego styku biznesu z polityka i masz racje, Ka-Misiu sie wogole nic a nic nie zainteresowal. Uznal zapewne ze Gosio jest ok, bo jezdzi do spowiedzi do Rydzyka.
To byly standardy "prawa i sprawiedliwosci" dwoch marksistowskich doktorow prawa.
Gość: rob roy, aczg185.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/08 00:40:29
Być może chodziło o jakiś rodzaj transakcji wiązanej z El-Asirem: on startuje w imieniu fikcyjnych Katarczyków i wpłaca wadium, ale na ugodzie z Bumarem, z którym toczył spór, zyskuje więcej niż włożył. Nie wiemy, co mu obiecano. Miał w tym jakiś interes, aby wpłacić te 40 mln. Nie zdziwiłbym się, gdyby za jakiś czas okazało się, że odzyskał drugie tyle. Można stworzyć kolejne konsorcjum-widmo np. z Kuwejtu, które nagle przejmie jakiś fragment naszej gospodarki. Nie wiemy w co grał Tusk z Gradem: rozmowy w Katarze, w Paryżu. Nie sądzę, żeby El-Asir tak łatwo poświęcił te pieniądze.
2009/11/08 03:52:09
@66
Jakie zarzuty masz do Gosiewskiego? Stawiam wszystkie moje oszczedności, że nie wymienisz żadnych konkretów.
Gość: mg, clm72.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/08 08:57:28
Jakie są zarzuty do Gosiewskiego ? No cóż, jeżeli peron we Włoszczowej to mało, można zawsze jeszcze dodać , że mu z dupy śmierdzi. To będzie dopiero "twardy" zarzut. Oj.
2009/11/08 09:18:03
Chlebowski, Palikot, Graś, Drzewiecki, Schetyna pokazali rodakom jak należy rządzić Polską. W swojej retoryce na temat afer już przekroczyli wszelkie granice śmieszności. Wynika z niej że korupcja jest generalnie w porządku, największym przestępstwem jest jej ujawnianie i dlatego winnym jest Kamiński którego należy zakneblować, ośmieszyć, skazać i wsadzić. A na czele CBA postawić usłużnego policjanta, który wysadzi tą instytucję od środka. Agenci niech się zajmują ściganiem lekarzy za kilkuset złotowe łapówki a od dużych wałków - wara im. A nadworny "prawnik" Karpiniuk wcale nie próbował swoimi pismami wywierać wpływu na prokuratorów prowadzących śledztwo.
Gość: MasterBlaster, ip-195-189-76-225.arreks.pl
2009/11/08 11:18:34
@66
Mało zorientowany jesteś. Tak się składa, że Prokuratura już prześwietlała całą tą sprawę peronu i nic nie znaleziono na Gosiewskiego. I kto tutaj kłamie i manipuluje? No ale nic, to Ty zarzucasz coś, więc podaj linka do oficjalnych doniesień o zarzutach prokuratorskich dla Gosiewskiego! 2009/11/09 11:37:37
"Goebels w czystej postaci." Jak to pięknie zostało napisane , pisałem już o biciu "piany" która oblepia prawdę ,fakty że stają się niewidoczne ,ukryte pod dużą ilością bzdetów kłamstw,pomówień tak aby nikomu nie chciało się jej rozgarniac.Z biegiem czasu okazuje się ,że afera hazardowa owszem jest ale winnymi są jak zwykle PIS, pani prof.Gilowska,Gosiewski he,he,he natomiast hieny cmentarne to POkrzywdzone osoby których jedynym przewinieniem było to że nie są asertywni.Afera stoczniowa jaka afera jest afera Kamińskiego i agenta Tomka i całego złego CBA.Dlaczego na portalach internetowych uzależnionych od ITI,niemieckich właścicieli ,Agory po wygranych wyborach przez PIS zaczęła się paniczna wręcz krytyka rządu , podobno rządzącym trzeba patrzec na ręce (no dobrze) , więc dla równowagi po wygranych wyborach przez PO zaczęto krytykowac opozycję ha,ha,ha.W sprawie Sawickiej czekano prawie 2 lata żeby znależc haki na Kamińskiego i CBA , łapówka którą wzięła przekształciła się w POżyczkę (nomen omen na kampanię wyborczą) dla mnie w sprawie Sawickiej najważniejsze jest to co kobiecina powiedziała na temat służby zdrowia o planach PO na jej prywatyzację (tam były pieniądze do wzięcia) główna "reforma" najlepiej przygotowana posz..................ła.Dlatego chociażby z tego powodu CBA odwaliło kawał dobrej roboty.Bizantyjskie wydatki rządu jak to określała Pitera hłe,hłe,hłe Pitera okazało się sloganem pustym hasłem , tak jak peron,laptop który się włącza wtedy kiedy nie POwinien, 300 pln sejmowej diety rozbuchanej przez media do granic absurdu. Z drugiej strony mamy partię nowego stylu uprawiania POlityki i co mamy : Palikota (dla którego emeryci i studenci składają kasę na wybory, prowadzącego biznesowe interesy w rajach podatkowych,kupującego Polmos za pieniądze Polmosu) ,Grasia (mieszkającego kątem u Niemca za co ? za piękne oczy!),Misiaka,Grada (i jego żonę z mapami),Sawicką,Nitrasa,Karpiniuka,Niesiołowskiego,Czumę nie licząc Misia,Grzesia i innych cmentarników.Jeżeli tak ma wyglądac POltyka miłości to proponuję mistrzowi pustosłowia Donaldowi Bono Tuskowi aby zamiast II Irlandii obiecał wyborcom II Włochy struktury mafijne w Polsce mamy lepsze niż Camorra.Jak to możliwe żeby Premier po tylu aferach (Polska w rankingu najbardziej skorumpowanych krajów w Europie w pierwszej trójce) był zadowolony z PITERY !!!.Właśnie dlatego ,że te afery dotyczą nie PO tylko PIS,Gosiewskiego,Gilowskiej,Kaczyńskiego,Kamińskiego. Papier jest cierpliwy można wszystko napisac wyborcy oszukani przez PO też przecież nie mogą wyjśc na idiotów że głosowali na partię tak słabo sprawującą władzę. Winni muszą się znależc , więc kto ? PIS ? Bracia Kaczyńscy?CBA? Właśnie TAK PO 3XTAK. Najgorsze jednak jest to ,że Donald Bono Tusk po opanowaniu NIK , CBA zaczyna wyciągac ręce po IPN !!!!!!!!!!!! Widocznie obietnic trzeba dotrzymac a jak to ludziom wytłumaczyc , a właściwie PO co ,ludzie są potrzebni tylko do urn wyborczych !!!.
2009/12/05 21:53:34
@66
Kto podłączył się do PIS-u z SBecji? Podaj nazwiska, podaj namiary!! Doprawdy, popieranie dzisiaj PO musi być nielada pośwęceniem. Kraj na skraju bankructwa, drożyzna w sklepach, upadek wielu zakładów pracy, bezrobocie rośnie zastraszająco, a niezmiennie wierni (ale mierni?) trwają przy wodzu jak straceńcy. Zapewne mają jakiś ku temu powód. Trudno uwierzyć, aby normalny, uczciwy człowiek popierał bandę oszalałych oszustów. Być może tym powodem jest strach przed lustracją, w tym majątkową. No, chyba że głupota albo "pomroczność jasna". Innej możliwości NIE MA. KATARYNO, myślę, że czas najwyższy, aby w Polsce zająć się mediami, a ściślej - dziennikarzami. To co się z tym środwiskiem dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie. To, czy w naszym kraju jest demokracja, w dużym stopniu od nich zależy. Tymczasem, mamy klasyczny zamordyzm (na Białorusi pewnie panuje w tym zakresie większa wolność). Nie może być tak, że w tak wielkim kraju europejskim, jak Polska, media są rodem z komuny. Ton nadają dziennikarzyny skorumpowane, polskojęzyczne, środowisko niezlustorowane, niekaralne. Z tym trzeba zacząć walczyć. Tak dalej być NIE MOŻE.
Gość: pantg@wp.pl Krzemiński z Tarnowskie Góry, f96-053.opera-mini.net
2009/12/05 23:55:10
Afera hazardowa, czy afera stoczniowa, to pseudo afery na potrzeby walki politycznej. W takim sam sposób komuna wykończyła AWS i rząd J. Buzka. Wtedy też codziennie komuna i media w łapach komuny, oraz przy olbrzymim wsparciu takich -prawdziwych polaków- jak Radio Maryja, czy podobni, to razem do spółki wykończyli najlepszych polskich polityków, w tym AWS. To jest dziwne, że zawsze tzw prawdziwi polacy, np. z pod znaku pisu i Radia Maryja, jakos tak zawsze pomogą w dojściu do władzy post komunie! Teraz w publiczenej tvp znowu wali się w rząd, jak za czasów AWS, i znowu mamy sojuz post komuny i prawdziwych polaków, tylko że tym razem już oficjalny. A praso post komuny:) to podobno córka Kaczyńskiego w kilka miesięcy zarobiła kilka milionów na skupie długów szpitalnych, a robiła to wraz z jakąś kancelaria prawniczą, co dużo tu mówić:) No i pan prezydent potem mówi, że zawetuje reformę służby zdrowia... Może aby córka więcej zarobiła wraz ze swymi towarzyszami sld? Pseudo afery, o których tu się rozrywa szaty, to za po czasie będą śmieszne, a ludzie oczyszczeni. A może ktoś powie, jaka jest górna granica od hazardu, w tym od automatów? Bo jak ktoś na to odpowie, to ja zawsze powiem wtedy, że za mało i trzeba jeszcze wyższego podatku, i tak ja będę niby uczciwy, a tamten aferzysta, co dba o interesy mafi:) A dlaczego to pis i sld nie wyznaczyły tej górnej granicy? Czy rozmowy, to już naprawdę afery? Przecież za tymi rozmowami nie szły żadne czyny! A jeszcze jedno- Kamiński tak bardzo inwigilowal i podsłuchiwał opozycję z PO, a potem rząd PO, to może choć jeden przykład takich podsłuchow PREWENCYJNYCH,PROWOKACYJNYCH -bo jak je nazwać- wobec pisu, lub post komuny? No, choć jeden przykład takich działań prowokacyjnych wobec pisu i sld...
Gość: pantg@wp.pl krzemiński Tarnowskie Góry, f143-056.opera-mini.net
2009/12/26 08:45:51
Tyle czasu czekam na odpowiedź na mój komentarz, ale jakoś nikt nie odpowiada, mimo że kaliber mego komentarza chyba był olbrzymi! To chyba nie dlatego, że mój komentarz jest trochę chaotyczny? Wynika to z tego, że pisze tylko z komórki i na małym wyświetlaczu, gdzie widzi się tylko kilka słów z pisanego komentarza i do tego nie ma możliwości cofnięcia się do wcześniej napisanego tekstu, przez co część zdania nie gra z całością, nie licząc jeszcze literowek z powodu słownika t9, który źle wpisuje duża część słów. Jednak chyba tych wad, mój komentarz chyba jest jasny, to nikt nie odniesie się do tak nocnych zarzutów? Strach? :)
|
Dzięki korupcji pieniądz dłużny w obrocie jest celowo zmniejszany po to aby dokonać transakcje częściowo nielegalne. Zwykli ludzie nie zauważą że pieniądza jest za mało. Dopiero w czasie kryzysu, gdy banki kreujące pieniądz jako dług tracą kontrolę nad stabilnością i płynnością zaczęto zauważać ten przekręt. Dzisiaj manipulacja medialna jest na tak wysokim poziomie że zwykły człowiek nie rozumie w co go się wkręca.
Dzięki korupcji małą garstką dobrze opłacanych "przedstawicieli" odpowiednio szantażowanych (patrz lustracja) można dokonywać całkiem spore przekręty.
Media współpracujące z garstką dziennikarzy-szczekaczy przez dłuższy czas mogą stworzyć nowy wymiar autorytetu moralnego dla potencjalnego pokolenia.
Jako przykład można podać stereotyp człowieka Polaka któremu zawsze coś się nie udaje. Dzięki temu stereotypowi łatwo przekonać "demokratycznie" większość, że Polak nie potrafi zadbać o własną gospodarkę i dlatego należy ją sprywatyzować.
Drugą stroną tego działania jest ucieczka przed odpowiedzialnością.
Czy końcowym efektem całkowitej prywatyzacji ma być samorozwiązanie się rządu?