pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Jeszcze o wideoloteriach

Kilka dni temu we wpisie "Pytanie o wideoloterie" podzieliłam się wątpliwościami, czy nowa ustawa, po usunięciu osobnej definicji wideoloterii i dodaniu "w tym komputerowych" do definicji gier na automatach, nie wprowadza kuchennymi drzwiami wideoloterii. Ku mojemu zaskoczeniu, zupełnie przypadkowo, natknęłam się właśnie na coś co każe mi do tej hipotezy wrócić. W 2008 roku kilka organizacji skupiających biznesmenów od hazardu wystosowało wspólny list do Zbigniewa Derdziuka, w którym oprotestowali różne proponowane w ustawie zapisy. Sami przeczytajcie, co piszą o wideoloteriach. Jednym z sygnatariuszy listu był znany nam ze stenogramów Jan Kosek.

Jan Kosek i koledzy z branży: Wprowadzenie proponowanego przez autorów nowelizacji zapisu [chodzi o niewielką zmianę w definicji wideoloterii] spowoduje, że w wideoloteriach można typować nie tylko liczby, ale i inne znaki i wyróżniki, co skutkuje tym, że wideoloterie stają się grami identycznymi jak gry na automatach, i gry na automatach o niskich wygranych. (...) Należy pamiętać, że wideoloterie zostały zdefiniowane w ustawie o grach i zakładach wzajemnych w 2003 roku. Przed czterema laty automaty do gier były urządzeniami znacznie prostszymi technicznie (głównie elektromechanicznymi), a wideoloterie można było organizować tylko na znacznie bardziej zaawansowanych urządzeniach elektronicznych. Przez ostatie 4 lata postęp technologiczny i obniżenie cen na zaawansowane systemy elektroniczne spowodowały, że prawie wszystkie automaty do gier o niskich wygranych oraz automaty do gier w salonach gier i w kasynach są równie zaawansowanymi technologicznie urządzeniami elektronicznymi, co urządzenia do wideoloterii. (...) Rozróżnienie pomiędzy automatami do gier, a automatami do wideoloterii stało się praktycznie niemożliwe, a kryteria tego rozróżnienia są nieistotne. (...) Dlatego też równie dobrym rozwiązaniem legislacyjnym (o ile nie lepszym ze względów społecznych), co opisane powyżej propozycje ograniczeń dla wideoloterii, może być wykreślenie z ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych odrębnej definicji wideoloterii, jako gry identycznej z oferowanymi obecnie grami na automatach - nic nie stoi na przeszkodzie, by pańtwowi monopoliści na równi z podmiotami prywatnymi ubiegali się na zezwolenia na prowadzenie zaawansowanych technologicznie gier na automatach w ośrodkach gier. (...) Niezależnie od powyższego podtrzymujemy wcześniejsze stanowisko, że w świetle braku możliwości rozróżnienia między automatami do gier, a automatami do wideoloterii aktualne próby proceduralnego uprzywilejowania monopolu państwa uzasadniają zarzut dyskryminacji operatorów sektora prywatnego poprzez nieuzasadnione uprzywilejowanie spółek Skarbu Państwa w działalności tego samego rodzaju.

Czy tylko mi się wydaje, czy w obecnym projekcie rząd właśnie spełnia postulat z tego pisma? Z ustawy usuwa odrębną definicję wideoloterii, a tym samym likwiduje monopol Totalizatora na ich urządzanie, zaś definicję gry na automatach uzupełnia o "w tym komputerowych". Czym zatem będą się różnić legalne automaty od delegalizowanych wideoloterii, skoro nawet spece od hazardu uważają, że w zasadzie niczym się nie różnią? Bo ja mam wrażenie, że niczym, i zamiast zapowiedzianej delegalizacji wideoloterii będziemy mieć likwidację monopolu państwa na nie.

Dużo było głosów, że cała wojna toczyła się tak naprawdę o wideoloterie i ambitne plany inwestycyjne Totalizatora Sportowego, który miał na nie monopol i właśnie przymierzał się do wykorzystania go, co w prasie branżowej było zapowiadane jako śmiertelne zagrożenia dla branży automaciarzy. Być może tą ustawą rząd właśnie wyrównuje szanse, teraz wideoloterie będą mogli urządzać także oni.

No chyba, że się mylę i w ustawie naprawdę jest jakiś zapis delegalizujcy wideoloterie, tylko ja go nie umiem znaleźć.

List biznesmenów hazardowych do Zbigniewa Derdziuka

Powiązane wpisy:

"Pytanie o wideoloterie"
wtorek, 17 listopada 2009, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/11/17 00:52:57
Polecam wpis do Twojego wpisu o wideoloteriach.
Wideoloterie to są oczywiście zwykłe gry na automatach, tylko że dużo bardziej atrakcyjne (ekrany dotykowe, gra on line itp). Ich istotą jest to, że terminale wideo to właśnie tylko terminale - sama gra odbywa się na jednym serwerze dla wszystkich takich terminali. Natomiast automat (i automat o niskich wygranych) to pojedyncza maszyna w której odbywa się samodzielna gra. Czyli w odróżnieniu od automatów, w terminalu wideoloterii nie toczy się gra ale jest podgląd do gry toczącej się na serwerze. Automaciarze bali się loterii wideo dlatego, że terminale wideo można byłoby ustawiać wszędzie nawet na ulicy a automaty i automaty o niskich wygranych tylko w określonych lokalizacjach (zamkniętych pomieszczeniach barów itp).
-
Gość: Conan, host-90-237-144-152.mobileonline.telia.com
2009/11/17 01:00:16
Mimo wszystko Tusk mi się podoba (kurczę- co ja piszę??!! :) - kuchennymi co prawda drzwiami -czyli trochę nie po męsku a po Tusku -ale wycofuje się z wielu głupot , które zapowiadał. Jako lewicowy anarchista o poglądach prawicowych ,jestem przeciwny powiększaniu liczby monopoli państwowych. Jednak z likwidacji 47 tys jednorękich bandytów umieszczonych w salonach gier i pokątnych budkach Tusek się nie wycofa- ma w końcu zobowiązania wobec Sobiesiaka.
Ale Kapica mięknie w sprawie internetu. Mówi co prawda tylko o tych ,którzy są zarejestrowani w Polsce- ale jak poradzą sobie biedni celnicy z całą resztą, ogromnie mnie ciekawi. Może Kapica z celnikami pojedzie na staż do Chin ?
-
Gość: kaczazupa, 87-205-131-213.adsl.inetia.pl
2009/11/17 02:54:18
Zastosowanie definicji "technicznej" zamiast "celowościowej" zawsze otwiera możliwości manipulacji. Gdyby gry losowe opisano stosując kryteria sposobu zakupu uczestnictwa w grze, sposobu rozstrzygania gry i liczby możliwych uczestników gry, nie byłoby sytuacji takiej, że ustawodawca usiłuje opisać istniejącą realizację techniczną jakiegoś celu, po czym do tego opisu technicznego podmiot ustawy dopasowuje "urządzenie elektroniczne" realizujące inny cel. "Urządzenie elektroniczne" nawet bez "komputerowe" to oczywiście również sieć stanowisk do grania - liczne definicje słownikowe i w np. w prawie podatkowym słowa "urządzenie". "W tym komputerowe" chyba dopisano, żeby co leniwsi nie musieli się głowić.
-
2009/11/17 03:18:53
OT, przepraszam bardzo, ale mi tu niewygodnie, a chciałabym jednak czytywać Twoje teksty.
Ech, kataryno:( Może to wina mojej przeglądarki, ale nie sądzę. Nawet pod względem edytorskim jakoś tu niefajnie, że o nabijaniu oglądalności Agorze nie wspomnę, bo aż się trzęsę z obrzydzenia. Proszę, jeśli to tylko możliwe, zmień serwer. Jeśli chcesz, służę miejscem na serwerze pozytywów, ale ktoś musiałby wyprodukować fajne narzędzie, żebyś mogła przenieść całego bloga razem z archiwum. Może na bazie drupala dałoby się coś zaprojektować? Pozytywy też na tym stoją, salon 24 chyba też. Na pewno da się tym uporządkować archiwum w sposób chronologiczny, ale tu już jakiś technolog by się przydał, który przygotowałby dla Ciebie dedykowane narzędzie. A sam system jest darmowy, tylko trzeba przy nim trochę pomanipulować.
-
2009/11/17 03:49:39
Również OT: moim skromnym zdaniem powrót kataryny na swój pierwotny blog, mimo że jest on mniej atrakcyjny wizualnie i funkcjonalnie, była bardzo dobrym posunięciem. już dawno zastanawiałam się, dlaczego kataryna swoją ogromną pracą i wnikliwym umysłem pracuje na "markę" Salonu24. blog kataryny był jednym z koni pociągowych i wabików salonu24. rozumiem, że było tam ogólnie większe audytorium, jestem jednak przekonana, że czytelnicy kataryny będą Ją czytać, gdziekolwiek zdecyduje się publikować. w tej chwili blog i publikacje kataryny stanowią jakość samą w sobie, są na tyle szeroko rozpoznawalne, że nie potrzeba już publikować pod żadnym szyldem. wydaje mi się, że nie ma żadnego znaczenia, na jakim serwerze się blog powisi, czy Agory czy innym, grunt że nie oznacza on żadnej przynależności, a salon24 lub pozytywy jest jednak pewnego rodzaju deklaracją, sugestią. nie można wykluczyć, że drogi autorki i dajmy na to salonu24 nie zawsze będą zbieżne... niezależność to podstawa. blox, onet.blog i inne tego typu -wiadomo, to po prostu miejsca blogowe, one są w moim odczuciu znacznie bardziej neutralne. popieram przeniesienie, a właściwie wyniesienie z salonu24, przy całym szacunku do innych autorów tam publikujących.
-
Gość: maksimum, pool-70-107-17-172.ny325.east.verizon.net
2009/11/17 05:32:34
Jadlas kiedys Fried Green Tomatoes?

www.youtube.com/watch?v=JMUzQqCC5xw
-
2009/11/17 09:36:02
@ Mamablues

Biorę pod uwagę te komentarze i wrócę do zarzuconego już pomysłu zrobienia bloga na całkiem oddzielnej stronie, żeby nikt nie musiał znosić tego czego nie lubi.
-
Gość: rk3745, deibp9eh1--blueice1n1.emea.ibm.com
2009/11/17 10:07:43
Reasumując cele są dwa:
1. Pozbawienie Totalizatora monopolistycznej pozycji na rynku wideoloterii
2. Uniemożliwienie państwu kontroli przychodów sektora komputerowych automatów do hazardu przez usunięcie zapisu w sieci terminali wideo połączonych z centralnym systemem sprawozdawczym i monitorującym, który taką kontrolę gwarantował.
-
Gość: Dante, 212.160.99.16*
2009/11/17 11:01:39
Kataryna na prezydenta!!! Albo lepiej na premiera. Stop dla oszustów i łajdaków przy władzy. Koniec z PZPN i państwem kolesi. Kataryna - jak założysz partię podaj numer konta. Deklaruję wpłatę. Ufam Ci bezgranicznie i myślę, że jak skupisz władzę w swoim ręku przekręciarze nie będą mogli spać spokojnie.
-
2009/11/17 11:16:54
@kataryna
Super. Własna strona na własnym serwerze to pełna niezależność. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało, a póki co wynoszę się czytać do niepoprawnych :)
@ cosmitta - blogowanie na blox to nabijanie kasy agorze, która swoimi mediami prezentuje bardzo określony światopogląd. Podobnie jest z onetem. Kataryna ma taką markę, że najlepsza byłaby własna strona, choć IMHO czytelnicy są leniwi i łatwiej o promocję w takim serwisie jak S24. Zawsze są jakieś minusy i plusy.
-
Gość: Marlenka, ip-82-120.mofnet.gov.pl
2009/11/17 11:23:23
Popieram wszystkich komentatorów nt. aby Kataryna publikowała na oddzielnej absolutnie własnej stronie.
-
Gość: Infidel, static-ip-85-25-179-117.inaddr.intergenia.de
2009/11/17 11:57:56
Kataryna
OT
nie masz możliwości przenieść kataryna.blox.pl - wszystkie bloxy są agoory
-
2009/11/17 12:28:09
rk3745,

co do pkt 1 - zwracam uwage ze Totalizator jest firmą panstwowa i podatki płaci.
-
2009/11/17 12:31:16
Infidel, odtrącone biedactwo. Wroze kolejnych kilka lat żebrania o uwagę. Taka karma.
-
2009/11/17 12:48:58
Pani Kasiu. Zapewne już Pani zauważyła zabieg PR tuskowego teamu, że głównym hamulcowym, a także winnym wielu niepowodzeń PO jest Prezydent. Ja przypominam sobie, że niejaki Kwaśniewski wetował prawie każdą ustawę Premierowi Buzkowi. Ciekaw jestem ile jest faktycznie zawetowanych przez Przedydenta Kaczyńskiego ustaw. Mnie się wydaje, że niewiele i jedynie w tak zwanych słusznych sprawach, między innymi i w moim interesie. Oręż po jaki sięgnięto i "rycerzy" , których nazwisk brzydzę się wymieniać już zapewne sieje spustoszenie w umysłach. Podstawą jest jak zwykle pogardliwy uśmieszek i najwyższego lotu podłość. Pozdrawiam i życzę wytrwałości, Pani blog to już instytucja. Zapewne kiedyś zaczną się ( amoże już się zaczęły) jakieś "dziwne zbiegi okoliczności" wokół Pani.
-
Gość: Bwana Kubwa, s01cfpi.pkobp.pl
2009/11/17 13:23:56
A ja mam takie pytanie: Czy poprawka "w tym komputerowych" pojawiła się przed czy po przyjęciu projektu przez rząd???
-
Gość: kaczazupa, 87-205-131-213.adsl.inetia.pl
2009/11/17 13:39:02
Po dokładnym wczytaniu się w pismo Pana Koska i nieco mniej dokładnym w tekst projektu ustawy hazardowej utwierdziłem się w przekonaniu, że branża narzuciła ustawodawcom swój język ( "techniczny") do formułowania opisów gier losowych i dostaje prawo sformułowane ( w zakresie opisu gier ) na swoje potrzeby.
Idąc tropem opis "celowościowy" vs "techniczny" - automat do gry może składać się z tych samych elementów konstrukcyjnych co terminal do wideoloterii ( w tym z podłączenia do sieci w celach sprawozdawczych). "Celowościowo" automat do gry to urządzenie, na którym w jedną grę gra jeden gracz, wideoloteria to urządzenie na którym w jedną grę gra wielu graczy - każdy na jednej końcówce, a podłączenie do sieci realizuje współuczestnictwo w jednej grze. Technicznie w obu przypadkach może to być poleasingowy pecet z odpowiednim oprogramowaniem. Gdyby nie było pisma Pana Koska, gotów bym uwierzyć, że ustawodawca dał się wpuścić w maliny, ale pismo jest i w nim stoi jak byk, że takie rozwiązanie, jak przyjęte w ustawie da właścicielom kasyn, a przez pięć lat również salonów z automatami o niskich wygranych możliwość organizowania na swoich wszystkich automatach wideoloterii. To trochę tak, jakby zakazać sprzedaży wszystkich alkoholi poza "Żołądkową Gorzką "
i obniżyć wiek osób, którym alkohol się sprzedaje do lat 13.
-
Gość: , cwe146.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/17 13:42:33
@ Bwana Kubwa

"A ja mam takie pytanie: Czy poprawka "w tym komputerowych" pojawiła się przed czy po przyjęciu projektu przez rząd???"

Przed, od razu był (chyba).
-
2009/11/17 13:46:07
Brawo kataryna tak trzymać wielkie dzięki za trafne komentarze, jesteś jedna przeciwko tysiącom najemnych blogerów Tuska. Cały czas się zastanawiam jak Tuskersi to robią każde niepowodzenie kompromitację i nieudolność przekręcą na swoją korzyść i poprawę wizerunku, Tusk to jest jak magik wyciąga królika z kapelusza a jeśli nic nie wyciągnie to obwini Kaczyńskich że mu go zwinęli i to jest dopiero afera.
Zgadzam się z poprzednikami kataryno uciekaj z tego michnikowego bloxa bo tu nieładnie pachnie.
-
2009/11/17 14:27:09
Kasiu, uciekaj stąd, rzeczywiście cosik tu śmierdzi
hej!
-
Gość: kaczazupa, 87-205-131-213.adsl.inetia.pl
2009/11/17 14:49:52
"W tym komputerowych" z prawnego punktu widzenia nie ma sensu, bo "elektronicznych" oczywiście obejmuje "komputerowych" i jest to raczej dopisek dla leniwych, żeby nie mieli wątpliwości. Istotniejsze jest zniknięcie definicji wideoloterii (zauważyła to gospodyni tej dyskusji), bo definicja w poprzedniej ustawie zawierała odróżnienie ( wprawdzie niezbyt dobre, bo pośrednie ) wideoloterii jako gry o wielu uczestnikach od automatu. Dlatego ( tak myślę ) Pan Kosek w swoim Piśmie zamącił ustawodawcom technicznymi aspektami, żeby przemycić do ustawy przyzwolenie na organizowanie wideoloterii dla branży. Tak nawiasem, możliwe jest skonstruowanie czysto mechanicznej sieci zamkniętej automatów do wideoloterii - tu za przykład podam ruchome szopki, tkalnie dywanów, arytmometry i katarynki (ha,ha).
-
Gość: aj, prodisz.tkk.net.pl
2009/11/17 15:21:54
Wideoloterie roznia sie od automatow jedna wazna rzecza - wideoloterie
sa podlaczone do centralnego systemu ksiegujacego i nie da sie:

1. wstawic terminala, ktory jest niezgloszony
2. ukryc dochodow, bo cala informacja o wrzuconych pieniadzach i wyplaconych
wygranych jest notowana w centralnym, nadzorowanym systemie.

Poza tym wideoloterie moga miec te same ograniczenia, co inne automaty - ograniczenie
stawki (ale nie da sie go obejsc, jak w automatach), ograniczenie
wygranych itp. Wszystko zalezy od regulaminu gry, a ten zatwierdza
ministerstwo finansow.

Wlasnie ze wzgledu na pelen nadzor nad wideoloteriami tak boja sie ich automaciarze.
-
2009/11/17 15:58:03
Proponuję się nie szczypać i założyć blog na platformie Jogger i podpiąć własną domenę - to nie są wielkie koszty. Powinno się pracować pod własnym szyldem, nawet jak się jest, jak Ty, takim anonimem/nie-anonimem.
A sama platforma Joggera daje możliwości obrony przed trollingiem (blokowanie po IP, captcha dla niezalogowanych użytkowników) i kilka innych fajnych możliwości (poziomy wpisów, poziomy użytkowników).
Polecam, bo korzystam. :)
-
Gość: kaczazupa, 87-205-131-213.adsl.inetia.pl
2009/11/17 17:14:45
Szanowny aj, prodisz.tkk.net.pl
myślę , że Pański wpis to świadoma ściema. "Automaciarze", boją się wideoloterii ze względu na konkurencję i ten temat w miarę wyczerpująco opisały media. "Automaciarze" mający równocześnie kasyna, boją się wideoloterii jako monopolu Totalizatora, ale, co widać z listu Pana Koska, takie, jak w projekcie ustawy, rozwiązanie ich usatysfakcjonuje. Wydaje mi się, że intencją gospodyni tej dyskusji - Pani Kataryny jest dociekanie, w jakim stopniu projekt ustawy realizuje zapowiedzi zawarte w wystąpieniu NPRz Tuska, a w jakim postulaty branży hazardowej, w szczególności jej części reprezentowanej przez Panów Sobiesiaka i Koska. Na razie sądząc po dokumentach wyszperanych przez Panią Katarynę i wypowiedziach Pana Chlebowskiego - w tej materii niewątpliwego autorytetu - śmiem twierdzić, że projekt satysfakcjonuje tych Panów w takim stopniu, o jakim nie śmieli marzyć. Co do rzetelności systemów centralnych - większe oszustwo, większe nakłady, większe zyski.
-
Gość: los, 85.222.87.5*
2009/11/17 18:39:38
Kataryno,
jesli nie przeniesz bloga na miejsce dla nomalnych ludzi, stracisz przynajmniej jednego czytelnika. Przecież blox to dno i wodorosty!
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/17 20:30:35
Zapewne już Pani zauważyła zabieg PR tuskowego teamu, że głównym hamulcowym, a także winnym wielu niepowodzeń PO jest Prezydent.

prezydent zachowujac sie jak idiota sam sobie na ta opinie zasluzyl. Dlaczego od doroslego faceta wymagac jakiejs dziwnej poblazliwosci ?

Przypomne rzeczy, ktorych prezydent Kwasniewski (choc zgadzam sie, ze "ciagnal" jak szkapa w strone kolesi) nigdy by nie zrobil:
a. wreczenie nominacji po wygraniu wyborow przez PO w drzwiach
b. ciagle utyskiwanie i mruczenie jakichs swoich dziwnych, niesprecyzowanych zarzutow wobec nie wiadomo w sumie kogo
c. swietowanie Marca 68 oczywiscie bez Michnika
d. polityka medalowa, ktora czyni ze wszystkich wydawanych medali pogradliwie nazywane "ordery z kartofla"

nie dociera do was jendo, ze bracia Kaczynscy nie dorosli ani do Polski ani nawet do PiSu, obecnie nie maja sie na szczescie dla siebie czego dotknac to moze i z pomoca kurzje pamieci jakos i od biedy nie kompromituja sie tak bardzo. Poza oczywiscie durnymi spotami, ktore pewnie bawia Jaroslawa do rozpuku.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/17 20:34:57
jesli chodzi o videoloterie i zaiste szalenie sprytne knowanie Platformy - radze zwrocic uwage na jeden dodatek.
Ja sie zgadzam, ze Platforma po to wpuscila Kaminskiego w maliny, aby moc wprowadzic sekretny wpis i otworzyc droge na pranie nielegalnych pieniedzy. Ale co powoduje ze macie wciaz nieublagana wiare w to, ze lobbysci juz dawno nie przekupili PiSiakow, jeszcze za ich wladzy i nie musza sie obawiac, ze im opozycja utraci ustawe w Sejmie albo przed Trybunalem ?

Przeciez to wlasnie Jaroslaw byl pierwszym, ktory potrafil zbierac fajne fundusze od lobbystow dla swojej PC ?
-
Gość: mamablues, ip-85.128.78.17.static.crowley.pl
2009/11/17 21:24:25
Zgadzam się, że blog na własnej, niezależnej stronie to najlepsze rozwiązanie. Dlatego gratulowałam nie tyle przejścia na blox, a wyjścia z salonu24 -liczę, że to tylko pierwszy krok do niezależności. Choć to pewnie chwilę zajmie.
-
2009/11/17 21:26:35
@mamablues
Zgadzam się, że blog na własnej, niezależnej stronie to najlepsze rozwiązanie. Dlatego gratulowałam nie tyle przejścia na blox, a wyjścia z salonu24 -liczę, że to tylko pierwszy krok do niezależności. Choć to pewnie chwilę zajmie.
ps. przepraszam za wpis wyżej, jestem totalnie zmęczona i zakręciło mi się.
-
Gość: Nawa, acpf210.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/17 23:07:17
Cesze się Kataryno, że przynajmniej przeczytałaś kopie wisów z Salon24, bo inaczej byś nie wykasowała tych wpisów. Mam nadzieję, że dadzą ci one do myślenia.

-
2009/11/17 23:21:37
Poza tym komentarze na Joggerze da się śledzić przez klienta Jabbera (np. przez Google Talk). Polecam. :)
-
Gość: Infidel, loft2065.serverloft.com
2009/11/17 23:28:50
Moim zdaniem przez ten medialny krzyk, przez niekompetentnego Kamińskiego - który tak potrafi obliczać potencjalne straty Skarbu Państwa, że gdyby wszędzie go zatrudnić do tej czynności, wszłoby, że Polska może mieć PKB wyższy od Ameryki - ustawa dryfuje w kierunku przeciwnym, jak łódeczka z kory z żaglem z liścia rzucana po stawie doniesieniami medialnymi - raz lewicowymi, raz prawicowymi, a innym razem słowami różnej maści ekspertów i zaklinaczy.
Ustawa, jak każda ustawa, w tym obecna, będzie dziurawa jak sito, albo spowoduje rzeczywiste straty SP. Nie da się w internecie zabronić uprawiać hazardu, choćby nie wiadomo jakie filtry były zastosowane, gdyż każdy w strefie przygranicznej będzie mógł zalogować się do bezpłatnego hot spotu, który jest np. po stronie czeskiej, słowackiej, niemieckiej, itp. i grać do woli. Alternatywnie będą wypożyczane karty modemowe z np. "czeskim blue connectem". Skarb Państwa na tym straci, gdyż nie otrzyma nic, Polska wzdłuż granic, we wszystkich kurortach, itp, stanie się jednym wielkim Las Vegas, a właściciele biznesu będą liczyć krociowe zyski, przy okazji płacąc 4 krotnie niższe podatki, niż płacili by w Polsce.

Tak też będzie z jednorękimi bandytami - znajdzie się rozwiązanie techniczne, że J.B. przestaną pasować do definicji J.B.

To jest wylewanie dziecka z kąpielą. Nie gram, byłem w kasynie kilka razy, trochę przegrałem i mi wystarczy, ale nie widzę powodu, by wprowadzać monopol, albo doszukiwać się drugiego dna, tak jak to robisz, Kataryno. Będąc konsekwentną powinnaś pójść jeszcze dalej wstecz, wszakże rozwiązania tuskowe nie są nowe, a właściciele salonów i automatów wcale nie siedzieli cichutko w kącie za czasów rządów PiS. Jest to hipoteza, ale wiele rozwiązań zostało już wtedy naszkicowanych, o ile nie wcześniej. Fakt, Chlebowski et consortes mieli odciąć kupony i to kluje w oczy animatorów zarobku.
******************
Nurni:
Infidel, odtrącone biedactwo. Wroze kolejnych kilka lat żebrania o uwagę. Taka karma

- to jest pytanie do Kataryny, czy czyta, to co do niej piszę, czy szybko stronę w dół przewija.

-
2009/11/17 23:36:32
@ Infidel

Hazardowe zbrodnie poprzedników, ze szczególnym uwzględnieniem PiSu, będzie z całą uwagą tropić komisja Sekuły, a to co wytropi nagłośni każda gazeta. Pozwól więc, że ja pozostanę przy wątkach, które nie interesują nikogo. Nie lubię w chórze. A śledztwa ws. poprzedników nie mam od czego zacząć, chciałam się przyjrzeć Gosiewskiemu, to mi Szejnfeld wyskoczył. Jak pech to pech.
-
Gość: chojna, 85.222.87.7*
2009/11/18 00:01:00
Do Sekuły, przewodniczącego komisji, w roku 2000 przyszedł jakiś "Rychu" z torbą pieniędzy - Sekuła był wtedy posłem AWS z Zabrza
link: "niezalezna.pl/article/show/id/27536.
Niestety, jak wynika z artykułu, Sekuła niczego sprzed 2003 nie pamięta, więc nawet gdyby ten "Rychu" stanął przed komisją, to go przewodniczący nie pozna.
-
2009/11/18 01:02:45
To jest majstersztyk - w ogniu reflektorów, w ekspresowym tempie przeprowadzić ustawę załatwiającą to z czym Rycho, Miro, Zbycho et consortes wozili się bez mała 2 lata. Tak bezczelne i proste, że aż niewiarygodne - i dlatego możliwe do przeprowadzenia. Nasuwają się dwa wnioski: pierwszy -Tusk jest całkowicie pewien reakcji służb i mediów oraz drugi - bez względu na wszystko trzeba spłacić zaciągnięte zobowiązania.

PS
To tylko żart - hipoteza kolesia co się głupot w internecie naczytał, jakby mu medialnie opakowany przekaz dnia nie wystarczał :)
-
Gość: inspektor, gav178.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/18 11:08:12
www.e-play.pl/index.php?parent=0&view=26&id=18243
ciekawe info na tej stronie mozna znalesc. dodam, ze r. procyszyn to wlasciciel najwiekszej firmy z automatami w mazowieckim :)
pozdrawiam...
-
Gość: hip33, 78.9.24.4*
2009/11/18 15:20:44
Do gościa 66.244.207.150.
Podaj jakiś link do nagrania wręczania nominacji w drzwiach, nie ma takiego, zapewne czytałeś to w GW lub Metrze, albo słyszałeś w "Szkle kontaktowym" i TVN24, 4 lata prania mózgu swoje jednak zrobiło.
Czy jest ktoś kto wyobraża sobie pijanego Prezydenta Izraela w Auschwitz, chyba nie ma takiego, a my musieliśmy patrzeć na pijanego Kwaśniewskiego nad grobami pomordowanych oficerów, a także słuchać bełkotu na spotkaniu Prezydenta Kwaśniewskiego ze studentami na Ukrainie.
Nie noszę moherowego beretu, nie słucham Radia Maryja, ksiądz dyrektor jest dla mnie nikim, mam wyższe wykształcenie i popieram PiS.
Warto zacząć myśleć samodzielnie, to nic nie kosztuje, a ileż daje frajdy.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/18 15:22:37
Do Sekuły, przewodniczącego komisji, w roku 2000 przyszedł jakiś "Rychu" z torbą pieniędzy - Sekuła był wtedy posłem AWS z Zabrza

Pozwól więc, że ja pozostanę przy wątkach, które nie interesują nikogo. Nie lubię w chórze. A śledztwa ws. poprzedników nie mam od czego zacząć, chciałam się przyjrzeć Gosiewskiemu, to mi Szejnfeld wyskoczył. Jak pech to pech.

nie dziwie sie, ze tu sobie farmazolicie, zamiast zrobic to, co w kazdym nie chorym psychicznie bajaniu nalezaloby zrobic tzn. uzyc opozycji (PiS) do tego, aby te sprawy przebadac i albo stwierdzic, ze slina niektorym przynosi na jezyk wszystko, niekoniecznie to, co pomysli glowa i wtedy "temat z glowy" i lepiej zajac sie znalezieniem czegos, co rzeczywiscie moze byc esencja i wprowadzeniem czegos lepszego (rozumiem: bardziej prawicowego czy patriotycznego) w tym kraju

bo - cala ta afera, ktora sie bedziecie na tym forum zajmowac z nudow i braku innych "hakow" dowiodla jednego: nie ma rzeczy w Polsce, ktora by mozna bylo zweryfikowac i zalatwic. Nie ma takiej mozliwosci, aby cokolwiek, nawet tego czy Kaczynski jest ufoludkiem mozna bylo sprawdzic i rozstrzygnac, wiec owszem, jedyne co pozostaje to korzystac z niszy i fantazjowac tworzac swoj wlasny swiat, w ktorym dobro jest dobrem i zawsze przegrywa a zle ma rudy kolor.

Jak powiedzial madry Jaroslaw i slowo honoru mial racje jak nigdy: nikt nam nie powie ze biale jest biale a czarne jest czarne, bo zyjemy w Polsce.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/18 15:32:00
przypomne jak opozycja (czytaj: PiS) zabrala sie do calej afery po tym, jak na mozg im padlo, ze to juz koniec Tuska, afera moze przerosc afere Rywina i wogole inne tego typu marzenia, ktore skuly im wole dzialania: "pod Trybunal Tuska", "3 lata wiezienia" - krzyczal Jaroslaw.

Nie pierwszy to raz i podejrzewam nie ostatni Donald moze liczyc zawsze na konkretna pomoc Kaczynskich i to juz jest truizmem jak bardzo jedno ugrupowanie wspomaga drugie (i nawzajem). Tusk przeciez bez PiSu moze by juz i nie istnial. Mysle, ze rowniez i odwrotnie.

Gdyby Leszek Miller podobnie wymyslil swoja wlasna opozycje, ktora by go zaatakowala na pierwsza wiesc o propozycji Rywina z chorobliwym antymilleryzmem, podejrzewam, ze wszystko by sie rozeszlo po kosciach a media zamiast podpalac narod, z niesmakiem by donosily o jakims Kowalskim domagajacym sie gilotyny dla Leszka Millera, zanim jeszcze by wahajacy doznali wstretu, odkrywajac stopniowo kolejne warstwy stylu rzadow SLD.

Stara regula mowi: nie nalezy zbyt szybko przeskakiwac do wyciagania wnioskow, lepiej wazyc racje tak dlugo, jak sie da i byc ostatnim, ktory dojdzie do tych samych konkluzji, do ktorych dojda wszyscy nieprzekonani.

No chyba, ze sami siebie staracie sie przekonac, bo nie jestescie do konca pewni (co sie w sumie chwali, choc niedojrzalosc nie zawsze jest cnota).
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/11/18 15:42:01
Nie noszę moherowego beretu, nie słucham Radia Maryja, ksiądz dyrektor jest dla mnie nikim, mam wyższe wykształcenie i popieram PiS.
Warto zacząć myśleć samodzielnie, to nic nie kosztuje, a ileż daje frajdy.


bardzo sie ciesze, wiec od razu abys mogl podjac troche samodzielnego myslenia, ktore tak ponioc lubisz podam Ci, ze nie jestem bron Boze milosnikiem Kwasniewskiego i akurat jak tylko dowiedzialem sie o tym incydencie na grobach, zaatakowalem ostro. Kwasniewski nigdy nie byl alkoholikiem (uazaleznionym od alkoholu), ale jego "styl pracy" zawsze libacje obejmowal, wiec nieszczescie sie zdarzylo (nie upil sie przeciez specjalnie, po prostu nie wytrzezwial). I bardzo dobrze, ze sie to wypomina, ale jak wszystko - ma to tylko ograniczona rozciagliwosc, nie mozna w kolko tego powtarzac bo wyglada, ze poza tym tom wlasciwie reszta jest ok, tak ?

Jesli chodzi o wreczenie Tuskowi nominacji na premiera, to na YouTube mozesz sobie znalezc dowoli, nie twierdz, ze prezydent nie pokazal swojeg humorku i nie potraktowal nowego premiera w sposob lekcewazacy, gorzej, ze PRLowska szkola, aby przeczolgac kazdego, kto mu staje na drodze jest caly czas wiodacym azymutem tzw. prezydenta (wszystkich Polakow).
-
2009/11/18 16:45:59
pisz i tu, a w salonie kopiuj.Jak ktoś będzie miał ochotę na dyskusję, to trafi tam, gdzie się rozwinie.

Pozdrawiam
-
Gość: , rev249.tmark100.revers.nsm.pl
2009/11/18 17:38:41
re;gosc 66 icos dalej
.szanowny Panie. tak zaklamanych i manipulowanych tekstow jakie Pan zamiszcza natym forumnie mozna komentowac ,bo poprostu rece opadaja iwidac ,ze zadna ARGUMENTACJA DO PRZEKONANEGO PROPAGANDZISTY,SPEŁNIAJĄCEGO SWOJE ZADANIE , NIE DOJDZIE . SZKODA CZASU I KLEPANIA W KLAWIATURE.jesli takie3 argumenty masz jakiemasz w stsunku do opini kataryny.,tonikt cie nie prxzehkona ,i nie zmusi dorzeczowegowyrazania swoich opini.
-
2009/11/18 19:52:42
A ja mam takie pytania:

1. dlaczego Minister Grad bez uzasadnienia wnioskował o zdjęcie projektu ustawy hazardowej z posiedzenia Komitetu rady Ministrów (notatka min.Kapicy z 14.09.2009)?

2. Dlaczego i w jakim trybie premier Pawlak wprowadził poprawki do projektu który przecież zatwierdził już rząd? Jak nazywa się tych 9 czy 7 firm bukmacherskich które na tym skorzystają?

3. kto w Totalizatorze skonstruował wniosek do ministra Grada o zniesienie wszystkich dopłat? Ten wniosek (jak wynika z notatki min.Kapicy z 14.09.2009) został potem przez min.Grada przesłany do ministra Kapicy.

Warto uważnie poczytać papiery, z nich wynika jakieś spore zamieszanie przy tym projekcie, i to nie tylko w Ministerstwie Sportu i w klubie PO.
-
2009/11/18 21:13:28
W sejmie poseł Jackiewicz zadał Kapicy pytania o wideoloterie. Kapica odpowiedział tak naokoło, że zaczynam się coraz bardziej przywiązywać do swojej koncepcji z wprowadzaniem kuchennymi drzwiami wideoloterii.
-
Gość: mazur, host-212-68-252-138.brutele.be
2009/11/18 23:17:43
@ 66.244.207.150:
Panie 66.244.207.150 ... miałeś się Pan pochwalić tutaj swoją wiedzą merytoryczną na temat ustawy, a tu ciągle ZERO i KOMPLETNE NIC. Tylko ble, ble, ble ... w USA z taką paplaniną Pan byś nie miał na chleb, a w Kanadzie chyba 'socjal' za dostęp do internetu płaci???
-
Gość: , cka153.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/19 06:48:48
@mazur
On chyba jednak nie żyje w Kanadzie. Musiałby być skończonym głąbem, żeby po dłuższym pobycie w strefie anglojęzycznej nie potrafił powtórzyć tytułu niby przeczytanej książki nie popełniając rażącego błedu językowego. Pisał przecież "Skin of THE culture". Może po prostu korzysta z proxy-serwera.
-
Gość: Polianna, bwy218.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 15:42:30
To chyba nie jest tak, jak wiele osób pisze. Z pisma Pana Koska, jednoznacznie wynika, że wideoloterie to "syf,kiła,mogiła" (trzeba przeczytać całe pismo, a nie tylko fragmenty zamieszczone na blogu). Jestem niemal pewna, że wideoloterie były właśnie konkurencją dla tych Panów Sobiesiaka i Koska i dla tego próbolwali z nimi walczyć. Ale niestety dla nich, to wideoloterie tj. Firma G-TECH, powiązana z Panem Kapicą, wygrały. Moim zdaniem Sytuacja wygląda bowiem tak - G-TECH obsługuje Toto lotek (za okolo 100 mln zlotych rocznie), ta firma chciała też wprowadzić wideoloterie. Teraz w związku z aferą i zmianą ustawy o grach, wykończy się "jednorękich bandytów" i zrobi miejsce dla wideoloterii. Wychodzi na to ze Panowie od jędnorękich bandytów okazali się za "cieńcy" w walce z wideoloteriami i w sumie zrobiono ich w balona. Oczywiście najbardziej zrobiono w balona, nas obywateli - bo teraz miłosierny rząd, niby zniszczy hazard, tylko że zaraz na miejsce jednorękich bandytów, wejdą wideoloterie. Nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych i mam nadzieje że się mylę, ale jeżeli mam rację to mamy do czynienia z GRUBO większą aferą niż ta dotychczasowa.