pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Parytety

Jeśli Partia Kobiet jeszcze istnieje, to właśnie ona powinna się najbardziej obawiać planów wprowadzenia obowiązkowego parytetu na partyjnych listach wyborczych. O ile bowiem PO, PiS czy SLD nie będą miały problemu ze znalezieniem figurantek gotowych dać się dla picu wpisać na listy wyborcze aby uczynić zadość biurokratycznym wymogom, o tyle jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że Partii Kobiet uda się znaleźć mężczyzn chętnych do zapełnienia obowiązkowego co drugiego miejsca na liście partii kobiecej już z nazwy. I w ten oto sposób Kongres Kobiet Polskich chcąc zwiększyć udział kobiet w polityce niechcący zamorduje jedyną w pełni kobiecą inicjatywę polityczną. Tak to jest z uszczęśliwianiem innych na siłę.

Nawiasem mówiąc wyborcze wyniki Partii Kobiet, a także niewielki procent wyborczych głosów jaki zbierają niedoreprezentowane na listach wyborczych kobiety startujące z list innych partii, są dużo bardziej wiarygodną informacją na temat naszego stosunku do kobiet w polityce, niż jakikolwiek sondaż. Jeśli nie głosujemy na kobiety nawet wiedząc, że te, które mamy do wyboru na liście wyborczej, znalazły się tam naprawdę z własnej i partyjnych kolegów woli, to jaka jest szansa, że to się zmieni jeśli tych kobiet będziemy mieć co prawda do wyboru więcej, ale za to przy każdej z nich zasadne wątpliwości czy jest tam na poważnie czy tylko dlatego, że trzeba było spełnić ustawowe wymogi i kandydujący z tej samej partii szwagier ją uprosił, żeby się dała wpisać? Po wprowadzeniu  parytetów zagłosowanie na kobietę będzie się wiązało z dużym ryzykiem, że się głosuje na figurantkę. A kobieta, której jakaś partia zaproponuje kandydowanie nigdy nie będzie mieć pewności czy to dowód uznania dla jej osiągnięć i aspiracji, czy tylko upokarzające zaproszenie do robienia za "parytetówkę". Żeby partii listę zarejestrowali albo dali więcej kasy. Bo Marek Borowski już zgłosił pomysł aby - w razie gdyby obowiązkowe parytety okazały się niekonstytucyjne - nagradzać większą dotacją te partie, które z własnej woli wprowadzą parytety. To jest dopiero upokarzające, kobiety za kasę. Tymczasem w takich sprawach nie ma łatwych rozwiązań, wymuszenie łatwiejszego dostępu na listy wyborcze wcale nie musi się przełożyć na większy udział w polityce, przeciwnie, może go utrudnić.   

Płeć w polityce niespecjalnie mnie obchodzi, nie widzę żadnej związanej z  płcią różnicy jakościowej między Senyszyn a Palikotem czy Hojarską a Lepperem, jeśli politycy chcą zmienić zasady dopuszczania do swojej piaskownicy, niech sobie zmieniają. Ja bym tylko prosiła, żeby w swoich planach uszczęśliwiania ludzkości ograniczyli się tylko do swojego podwórka i nie próbowali wciskać parytetów w inne dziedziny życia. Bo dotychczasowe doświadczenia z parytetami nie napawają optymizmem.

Mało kto pamięta ale kilka lat temu podjęto próbę zadekretowania parytetów. W 2003 roku powstał senacki projekt ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn, który miał wprowadzić parytety nie tylko na listach wyborczych. Moim ulubionym zapisem tej ustawy był art. 7.

Udział przedstawicieli każdej płci w organie kolegialnym powoływanym albo mianowanym przez organ władzy publicznej powinien wynosić:
1) od dnia wejścia w życie ustawy do dnia 31 grudnia 2003 - co najmniej 30% składu tego organu,
2) od dnia 1 stycznia 2004 do dnia 31 grudnia 2011 - co najmniej 40% składu tego organu,
3) od dnia 1 stycznia 2012 - co najmniej 50% składu tego organu.

Nietrudno zauważyć, że gdyby się wtedy udało przepchnąć tę ustawę, mielibyśmy dzisiaj ogromne problemy (a przy okazji duży ubaw) z jej realizacją, wymóg minimum 40-procentowego udziału każdej płci w organie jest przecież matematycznie nie do spełnienia w organie trzyosobowym (a pewnie nie tylko) podobnie zresztą jak wymóg minimum 50-procentowego udziału w każdym organie nieparzystym. Ale takimi drobiazgami jak sensowność czy wręcz wykonalność przyjętych rozwiązań nikt sobie nie zawracał głowy, ustawa przeszła przez całą ścieżkę w senacie, w takim kształcie została wysłana do konsultacji ale nikt, nawet prawnicy, nie wyłapał absurdu jaki nam szykują bojownicy o wymuszoną równość. Nie chce mi się śledzić losów ustawy w Sejmie, ale wcale bym się nie zdziwiła gdyby się okazało, że art. 7 także tam przeszedł bez przeszkód całą sejmową ścieżkę legislacyjną i gdyby ustawa nie padła, o tym, że jest nie do wdrożenia przekonalibyśmy się dopiero gdyby się okazało, że powołanie iluś tam organów zgodnie z ustawą jest po prostu niemożliwe z powodów czysto matematycznych.

Nie wiem czy wiecie, ale mieliśmy już w Polsce skuteczne próby wymuszenia parytetu. Kilka lat temu, jeden z unijnych programów mających aktywizować wieś, wprowadził jako wymóg minimum 40-procentowy udział każdej płci w zarządzie instytucji, która chciała w nim wziąć udział. Dla mojej organizacji okazało się to barierą nie do przejścia bo nasz dwuosobowy zarząd składa się wyłącznie z kobiet i żadna nie miała ochoty ustąpić miejsca mężczyźnie, żeby równości stało się zadość. Nawet doproszenie jednego mężczyzny nic by nie dało  bo udział płci męskiej nadal byłby ledwie 33,33% a nie wymagane 40%, zaś doproszenie dwóch mężczyzn - nawet gdybyśmy w desperacji i to rozważali - było niemożliwe bez zmiany statutu, który ogranicza liczbę członków zarządu do trzech. Bardzo jestem ciekawa ilu uczestników tamtej edycji programu zmieniało na gwałt składy swoich zarządów, żeby uczynić zadość widzimisię zwolenników równości, ile kobiet musiało ustąpić miejsca mężczyznom w imię wyrównywania proporcji płciowych. Naprawdę tego chcemy? Co to w ogóle jest za kryterium?

Tak wyglądają parytety w praktyce i nie ma co się łudzić, że tym razem będzie inaczej. Wprowadzenie przymusowego parytetu nie rozwiąże problemu niedoreprezentacji kobiet w polityce, dopóki nie wymyśli się skutecznego sposobu wymuszenia na kobietach aby się do polityki garnęły, a na wyborcach aby  na kobiety głosowali. Partyjni liderzy sobie z wymogiem parytetów poradzą, na brakujące miejsce powsadzają sąsiadki i szwagierki, a partyjna kasa na kampanię i tak pójdzie na lansowanie tego, kogo życzy sobie mieć w Sejmie pan prezes czy pan przewodniczący. Jedyny efekt będzie taki, że każda kobieta naprawdę chcąca zrobić polityczną karierę będzie musiała zaczynać od przekonania świata, że ona nie jest właśnie taką wstawioną dla picu, że naprawdę chce i potrafi. Wpychanie na siłę, pod przymusem, naprawdę upokarza wpychanego.




wtorek, 14 lipca 2009, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: kalabongo, 088156014104.olsztyn.vectranet.pl
2009/07/14 10:15:16
Dlaczego w kwestii parytetów uwzględnia się tylko kryterium płci? To jest niesprawiedliwe!
Jeszcze powinno być kryterium terytorialne oraz zawodowe. Każda z tych grup ma swoje, często odmienne potrzeby i interesy. Górnicy, żołnierze, stoczniowcy... albo Górale, Kaszubi, Mazurzy, Ślązacy... - dlaczego ich wykluczać z podziału parytetów? W każdej grupie parytetowej można określić podział na kolejne podgrupy, na pewno będzie weselej.

Nie tylko władza dla wodzów partii politycznych, ale każdy obywatel powinien mieć faktyczny parytet władzy. A potem wspólnie z ludźmi, na jakimś terytorium, powoływać i odwoływać przedstawiciela do władzy ustawodawczej.
-
Gość: Wiecho, dorado.moravia-it.pl
2009/07/14 12:30:16
Droga Kataryno,

Tu niestety nie masz racji:
wymóg minimum 40-procentowego udziału każdej płci w organie jest przecież matematycznie nie do spełnienia w organie trzyosobowym (a pewnie nie tylko) podobnie zresztą jak wymóg minimum 50-procentowego udziału w każdym organie nieparzystym.

Projekt zakładał minimum 40%, więc matematycznie spełnia się to w ten sposób, że w organie 3-osobowym muszą być 2 kobiety i 1 mężczyzna (66%) lub same kobiety (100%). Bo jest mowa o "minimum 40%", a nie "dokładnie 40%".

Co nie zmienia podstawowego faktu, że idea parytetów jest dowodem na kompletne zidiocenie.
-
Gość: Wiecho, dorado.moravia-it.pl
2009/07/14 12:34:08
O kurczę, wygłupiłem się nie doczytawszy uważnie projektu. Zakładał "Udział przedstawicieli każdej płci", a nie, jak mi się wydawało "Udział przedstawicieli kobiet". W takim razie faktycznie, to niewykonalne...
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/14 15:40:45
temat w sumie rozklada sie na dwa zupelnie rozne pytania:

a. jakosc uchwalanych ustaw i tu chyba intuicyjnie czujemy, ze rzeczywiscie - nasi politycy potrafia sie klocic i walczyc o "wielkie sprawy" a tak naprawde nie potrafia siasc i wypracowac porzadnej ustawy bez bledow. Jedyne, co potrafia to nafaszerowac je jakimis zupelnie bezsensownymi patriotycznymi lub katolickimki bzdetami aby nikt nie powiedzial, ze oni nie sa niedorobieni. W podanym przypadku przez kataryne takze probowano z kolei zaspokoic byc moze jakies unijne wzorce poprawnosci. Mamy wsrod naszych poslow wielu tzw prawnikow, niestety ich jakosc pozostawia wiele do zyczenia. Podobnie jak Tusk jest g..no historykiem, partia co ma "prawo" w nazwie specjalnie nie wykazala wyzszych standardow w tym zakresie (ustawa lustracyjna). Obecna ustawa medialna tez jest kiepska od strony prawnej i dodatkowo tez zupelnie skolowana przez panow senatorow.

b. kewstia sztucznie wprowadzanego uprawnienia plci przez ustawe (zakladajac, ze ustawy te sa poprawne) to zupelnie osobny temat. Oczywiscie prawdopodobnie zalezy to od wyznawanego swiatopogladu - lewicowcy beda tu przekonywac, ze bez forsowania takich rozwiazan, pewnych barier (nawet chocby mentalnych) nie da sie przeskoczyc. Juz pomijam Partie Kobiet, ktora oczywiscie musi miec takie cos na swoich sztandarach. Nie sadze, aby wprowadzenie parytetow obnizylo range poslow - ona i tak jest zadziwiajaco niska, jesli wprowadzi sie parytety ale jednoczesnie bedzie sie trzymalo wyzszych standardow (tylko jak je wprowadzic ?) pracy polityka - moze to zadzialac. Ale to juz - jak wspomnialem - problem tych, ktorym takie rozwiazanie sie podoba.
-
2009/07/14 19:49:41
A parytety na IQ?
Każdy poziom intelektualny powinien miec swoich reprezentantów.

Poza tym w Polsce teraz mamy większe problemy, jak chociażby bankructwo budzetu państwa,
www.youtube.com/watch?v=PIClkW0tnSw&feature=related
ale kazdy temat zastepczy jest dobry.
-
Gość: anade, apn-77-115-133-210.dynamic.gprs.plus.pl
2009/07/14 21:28:20
A może zróbmy tak. Zamiast dziwić się i dziwić, pisać i pisać, czytać i czytać i dziwić się i dziwić, zróbmy tak. Załóżmy, że w polityce jest inaczej. Według listy.
Punkt 1: politycy nie mówią prawdy, kieruja sie dobrem. Plus komentarz. Dobrem znaczy, że jeśli polityk skalkuluje, że 11 uwierzy w jego słowa a 10 popuka się w głowę, bo wiedzą jak jest naprawdę, to i tak powie, bo mu się opłaca. Proporcja zwykle jest: ogladalność : 1000, może do 100, moze do 10.000, zależy jaka branża i jakie słowa.
Punkt 2. ustawy typu parytet nie po to są uchwalane by działać tylko po to aby je uchwalać. Statek ma wypłynac z portu. Tuuuuu! Tuuuu! Kwiaty, przemówienia, orkiestra. A gdzie popłynie ? A niech płynie. Czy ktoś widział ostatnio Przeprowadzaczy Dzieci Przez Ulicę W Okolicach Szkół ? A jak pięknie było na początku.
Itd.
I wtedy, przy różnych, okazjach można będzie podawać same cyferki. Artykuł taki i taki [tu link] i odniesienia do listy objaśniajacej świat równoległy: 1, 7, 15, 2, 1, 1, 1, 1, 1, 8, 4, itd. Dużo jedynek przewiduję.
-
Gość: , cko45.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/14 22:32:47
anade, punkt 2 zrozumiałem, reszty - mimo sporego wysiłku - ani trochę.
-
2009/07/14 23:34:03
Kataryno
kobiety wzięły się za robienie interesów.Za chwile wezmą się za resztę bo nie będą miały wyjścia i wtedy parytety będą dla mężczyzn l/ ja będę przeciw/
-
Gość: anade, apn-77-115-133-210.dynamic.gprs.plus.pl
2009/07/15 00:08:11

Zawsze uważałem, że politycy kierują się kalkulacją: jeśli coś powie, to x osób mu uwierzy a y nie (czyli po mojemu kłamią, ale widocznie politologii nie studiowałem). Jeśli polityk powie głupotę, np. że zbudujemy 55.000 km autostrad w rok, to kilka milionów widzów tv zafiksuje 55000/1, oooo! ale super, fajny facet. A parę tysięcy, tych, którzy budują, projektują, znają się na tym popuka się w głowę, że idiota. Ale liczy się proporcja kilka milionów co nie wiedzą do kilku tysięcy co wiedzą. Jesli x-y jest duże, to jedziemy. Nie zdziwiłbym się, gdyby nadworni mierniczy nastrojów społecznych wyliczyli sobie graniczna wartośc x-y. Jutro i tak wszyscy zapomną co kto mówi, budowlańcom powie, że są solą ziemi czy coś takiego. A uwielbienie pozostaje jak osad po herbacie, jak kamienie w nerkach i przypomina o sobie w Ważny Dzień Wyborów Święto Demokracji. Każdy z nas zna się dobrze na jednej, dwóch sprawach plus medycyna i piłka nożna, bo na tym wszyscy sie znają. A na pozostałe tematy można łgać do woli. Pozostaje malkontenctwo, nikomu nie wierzyć (a fe a fe). Albo jakis inny klucz, np. wszyscy na T są fajni a na K nie albo odwrotnie: na K niefajni a na T fajni. Ale to już inny temat.
-
Gość: , cko45.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/15 06:20:14
anade, teraz zrozumiałem.
Na temat funkcjonowania demokracji masz pogląd JKM. I słusznie.
-
2009/07/15 12:54:11
Parytety się nie sprawdzą. Jednostki silne osobowością zawsze rozepchną szablony i formy, które dla nich przygotowano. I tak Kamiński okazał się za gruby do roli wiceprzewodniczącego, przy okazji obalając mit, że w unii wszystkie wybory nie są tak jak w przypadku Buzka wyłącznie kwestią podstolikowych układanek.
-
2009/07/15 13:00:18
Parytety są na rękę osobom o niewykształconych cechach płciowych (wiecie kogo mam na myśli), mogą startować z wolnego miejsca zarówno jako ładny chłopiec jak i niewysoka dziewczyna.

-
Gość: anade, apn-77-115-20-129.dynamic.gprs.plus.pl
2009/07/15 14:07:19
sieedem.007
I to jest własnie sposób na uzyskanie każdego procentu nawet w jednoosobowym organie. Dwupłciowi bezcenni.
-
Gość: mudrak, 93-32-231-41.ip35.fastwebnet.it
2009/07/15 15:17:48
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/15 15:55:43
- To język szantażu i bardzo źle świadczy o tym, kto go używa powiedział w TVN 24 Tadeusz Cymański. Eurodeputowany PiS odniósł się w ten sposób do pogłosek mówiących, że jeśli Polska nie ratyfikuje Traktatu Lizbońskiego, to może nawet zostać pozbawiona swego przedstawiciela w Komisji Europejskiej.
- Nie powinno się używać takiego języka. To dyktat, który zresztą znamy to z historii - przypomniał Tadeusz Cymański. - Wydaje mi się jednak, że Unia europejska jest zbudowana na innych zasadach dodał.

- Nie można się uginać przed tego typu językiem i metodami podkreślił poseł PiS. Wolność, równość , braterstwo o takich właśnie zasadach się mówi, a tymczasem okazuje się, że jest zupełnie inaczej zauważył.


Jednym slowem: juz od poczatku PiS dostarcza na forum eurpoejskim swoja nieodlaczna porcje belkotu, jakimi my w Polsce jestesmy obdarowywani codziennie.

Ci, ktorzy wycieli Kaminskiego - po takim "expose" moga sobie jedynie pogratulowac udanej decyzji.

A my w Polsce mozemy obserwowac i sie uczyc od naszych europejskich kolegow.

Nic w tym wystapieniu Tadeuszka nie ma sensu i nic sie kupy nie trzyma. Skoro wydaje mu sie, ze Unia jest zbudowana na innych zasadach, to nie rozumiem, skad te mniemanie o "rodzaju dyktatu, jaki znamy z historii"
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/15 15:58:28
PS sorry - moj blad:

juz od poczatku PiS dostarcza na forum eurpoejskim swoja nieodlaczna porcje belkotu

oczywiscie Tadeuszek taki "madry" jest na swoim, polskim smietniku. Tu moze sobie wygrazac piasteczka, toczyc boje na smierc i zycie, rozdzierac szaty niczym jego imiennik - polski narod wszystko kupi.
-
Gość: , ckp54.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/15 16:32:48
"Szantaż" wobec Polski - "to dyktat, który znamy z przeszłości".
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Olsztynie Nadleśnictwo Olsztynek też zwraca na ten passus. Tyle, że nie komentuje. Od komentowania ma "66".

www.olsztyn.lasy.gov.pl/olsztynek/aktualnosci-z-kraju

Nadleśnictwo nie jest zresztą wyjątkiem. Powiadamia też o tym gmina Łobez, gmina Międzyrzecz, miasto Gubin i gmina Mrocza.

Centralizm demokratyczny?
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/15 16:46:28
kataryna moze kontynuowac swoj temat o rasistowskich komentarzach znanych osob.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6823955.html

Tym razem nie ma watpliwosci, czy takie slowa padly , jest wiele swiadkow i sprawa jest jasna.

Oczywiscie osoba zainteresowana moze sie wypowiedziec, byc moze zesmy zle zrozumieli slowa wypowiedziane z "milosci chrzescjanskiej".

PS ckp54.neoplus.adsl.tpnet.pl - mnie stac na jednoznaczne nazwanie takich tyrad zwyczajnym belkotem. Dlatego dalem komentarz. Chodzi o to, ze Tadziu tak naprawde nie jest w stanie nic rozsadnego powiedziec, bo sprawa jest oczywista. Wiesz, to jest tak samo, jak bys chcial chodzic do pracy i dostawac zarobek, ale nie chcesz podpisac (na wszelki wypadek) angazu. W balaganie moze sie udac. Dyktat - rozumiem, ze chodzi tu o hitlerowski dowodzi jedynie o braku wyobrazni. Przy okazji nie-wybrania Kaminskiego ktos zreszta zwrocil uwage na niekonsekwencje PiSiakow, ktorzy okreslili cala akcje "samowolka". Jak na wyznawcow Prawa i Sprawiedliwosci to swoiste kuriozalne podejscie Kalego. Akcja, ktorej ofiara padl Kaminski byla bowiem jak najbardziej obywatelska i jak najbardziej legalna. Moze nie byla madra - nie wiem. Jesli to by byla rzeczywiscie samowolka -Kaczynski powinien sie obecnie uniesc honorem, na kolanach nie bedziemy rozmawiac i powinien zwinac swoich ludzikow z Brukseli . Zasady zobowiazuja, nawet jak drogo kosztuja.
-
Gość: , ckp54.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/15 18:07:11
mnie stac na jednoznaczne nazwanie takich tyrad zwyczajnym belkotem

Jak rozumieć zwrot: "mnie stać"?
Chodzi o cywilną odwagę (potencjalne represje, itd, itp)? A może o wyróżniającą odwagę intelektualną? No to chapeau bas...
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/15 19:36:21
Jak rozumieć zwrot: "mnie stać"?

odpowiedzialnosc za slowo

zadnej odwagi intelektualnej ani "potencjalne represje", to byloby zbyt smieszne.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/15 22:22:30
zdaje sie, ze to nie koniec jaj PiSu w Parlamencie Europejskim, bede Wam wiernie relacjonowal kolejne wpadki "geniuszkow" znad Wisly. Wielki sukces czyli krucha nowo otworzona frakcja euro-malkontentow EKR wydaje sie, ze jak doplynie do celu to pewnie w kilku podzielonych grupach.

A ile bedzie opowiesci-fantasmagorii przy okazji - Rysiu Czarnecki bedzie mial co produkowac na swoim blogu. Zastanawiam sie, czy nie tlumaczyc wiernie na angielski - zrobic kopie, aby genialna polska mysl polityczna docierala nie tylko do Polakow, oni juz to przeciez znaja. Do calego swiata, niech ich ta PRAWDA oszolomi i wyzwoli !

Cudakow zesmy sobie wybrali, prima sort cudakow. I jeszcze podkarmilismy wlasna krwia i mlekiem, co nie chcielismy nim karmic Michnika. Nasza to zasluga, wyrosli nam na chwale, piekne cudaki.
-
Gość: , ckp54.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/15 22:51:42
bede Wam wiernie relacjonowal kolejne wpadki

Już się cieszymy - tego właśnie nam dotychczas brakowało. To się nazywa precyzyjnie wstrzelić się w niszę na rynku informacyjnym. Ale dwa pytania:

1) To może warto założyć własny blog, czy też zdecydowanie musi to być na blogu Kataryny z jakichś powodów?

2) Zapowiedź dotyczy wyłącznie wpadek. O reszcie będzie będzie oczywiście obszernie informował mainstream?
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/15 23:34:22
Zapowiedź dotyczy wyłącznie wpadek. O reszcie będzie będzie oczywiście obszernie informował mainstream?

wydawalo mi sie, ze mainstreamu juz nie ma, w ramach walki z salonami, mainstream w ostatnich czasach ulegl defragmentacji w rozne nisze. Ale moze tu sie wlasnie jednak myle. To by bylo zbyt piekne, aby bylo prawdziwe.

Nie wiem, rzeczywiscie trudno mi powiedziec, kto bedzie informowal o sukcesach PiSu. Jesli oczywiscie takowe beda.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/15 23:52:18
zdecydowanie musi to być na blogu Kataryny z jakichś powodów?

tak, musi to byc na blogu kataryny. Zastanawialem sie, czy ewentualnie nie przeniesc to gdzie indziej, ale troche sie to mija z celem.
Przebywanie tutaj sprawia mi ogromna frajde i przyjemnosc. Pelni tez funkcje terapeutyczna, w koncu jestem "u swoich", jeszcze niedawno, gdy Wy kupowaliscie "Gazete" i karmiliscie Michnika na wlasnej piersi, ja trzymalem kose w szafie i ostrzylem na komuchow, Dawida Warszawskiego, Daniela Passenta, Jacka Zakowskiego i demokratow. Ziemkiewicz, Gottesman i Wildstein byli bohaterami z mojej bajki.
Dobrze, ze ta kose wyrzucilem, zanim zdazylem jej uzyc.

Mysle, ze moge sluzyc jako dobry przyklad, cos w rodzaju faceta, ktory kiedys palil a jednak rzucil palenie i juz go nie ciagnie.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/15 23:59:16
Dobrze, ze ta kose wyrzucilem, zanim zdazylem jej uzyc.

nikomu z polskich politykow nie zawdzieczam tak wiele, jak Jaroslawowi Kaczynskiemu. :)

kataryna kiedys pisala, ze cala tajemnica jej sukcesu polega na tym, ze uwaznie czyta i potrafi kojarzyc. Mi tez sie udalo kilka rzeczy skojarzyc.
Stary dfowcip mowil: jak Unia mowi, ze zabierze, to zabierze. jak obiecuje,ze da to obiecuje.

Mozna to doskonale sparafrazowac:
jak cos sie dzieje w Polsce to sie dzieje, a jak politycy czy dziennikarze (a juz zwlaszcza PiSowskiego chowu) mowia, ze cos sie dzieje, to znaczy, ze mowia.

PS to zreszta zawsze katarynie wytykam jako jeden z jej dwoch podstawowych bledow
-
Gość: , ckp54.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/16 00:44:35
Przebywanie tutaj sprawia mi ogromna frajde i przyjemnosc

Kataryno - gratulacje!

ja trzymalem kose w szafie i ostrzylem na komuchow, Dawida Warszawskiego, Daniela Passenta, Jacka Zakowskiego i demokratow. Dobrze, ze ta kose wyrzucilem, zanim zdazylem jej uzyc.

No tak, demokraci i Żakowski mają prawdziwe szczęście, że się '66" w porę opamiętał.

-
2009/07/16 06:47:54
Zgadzam się z Korwinem, że kobiet w polityce jest dokładnie tyle, ile powinno, tzn. tyle, ile chce w niej być: na spotkania przedwyborcze przychodzi ok 10% kobiet i tyle jest w parlamencie. Nie ma tu żadnych nieprawidłowości, jest to sytuacja zupełnie normalna. Podobnie, jak niski procent mężczyzn na spotkaniach miłośników szydełkowania.

Innym, właściwie podstawowym powodem braku kobiet w sejmie jest to, że kobiety (50% elektoratu) na nie nie głosują - nota bene wykazując się ogromnym rozsądkiem.
-
Gość: Marshall, cav191.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/16 09:07:14
Droga Kataryno, uzupełnię Twój wpis jednym dosadnym, ale na wskroś prawdziwym komentarzem (z góry przepraszam za mało arystokratyczny język, ale jest to cytat):
"Margaret Thatcher była najlepszym premierem w powojennej historii Wielkiej Brytanii wcale nie dlatego, że zamiast fiuta miała między nogami szparkę, tylko z zupełnie innych powodów".
Pozdrawiam serdecznie!
-
Gość: Conan, dynamic-78-8-154-195.ssp.dialog.net.pl
2009/07/16 13:36:16
Jest parę bab w polityce, przy słuchaniu których nie dostaję mdłości- a to się zdarza przy wielu faciach- Suski,Chlebowski, S. Nowak, Brudziński, Girzyński, Napieralski, Niesiołowski, Piłka.Te baby to Kluzik-Rostkowska, E.Jakubiak,Gilowska,K.Piekarska, obecna i była prezydentowa. Ale też są lub były takie babsztyle jak Fotyga, Pitera, Kopacz, Beger, Senyszyn i ta z Unii Pracy. Błochowiak to też był niezły wynalazek. Baby generalnie mają duzo zdrowego rozsądku i dlatego unikają polityki. Znajoma rzekła mi( a wiedziala o moim politycznym zacięciu)-" Po co interesujesz sie polityką? I tak nie masz na nic wpływu. Ciesz sie życiem-jest takie piękne" I faktycznie od pół roku nie oglądam TVN 24 z malymi wyjątkami. Dopiero "sprawa Kataryny" troche zaklóciła tę beztroske ale znów powoli się wyciszam. A parytety to niezly pomysl -bedzie śmiesznie.
-
2009/07/16 14:17:24
Piwo dla Kataryny za matematyczne wykazanie bzdurności parytetów! Dodam inną konsekwencję absurdu: Wprowadzić obowiązkowe parytety we wszystkich (zwłaszcza zmaskulinizowanych) profesjach. Wśród żołnierzy, górników, szambiarzy... A jak braknie chętnych pań - to dobierać z łapanki. Poczynając oczywiście od członkiń organizacji, które domagały się parytetów.
-
2009/07/16 16:54:36
Pod groźbą, że Polska straci stanowisko komisarza w unii prezydent nie podpisze traktatu z Lizbony, skoro ono i tak miałoby przypaść platformie.


-
2009/07/16 16:56:10
Nie cała frakcja KiR w głosowaniu poparła Kamińskiego, bo logika nie pozwalała by konserwatyści wspierali reformatora, a reformatorzy ciemnotę. W przyszłości Kamiński wykorzysta ten fakt by dowodzić, że powita przez Jarka frakcja nie była pozbyta logiki do końca.

-
2009/07/16 17:16:54
Prezydentowi byłoby łatwiej podpisać traktat gdyby zamiast Jarka, źle go wynegocjowała platforma.
-
2009/07/16 18:19:02
Na początku był chaos... a potem zaczął się powiększać i ustanowiono parytety :)

Dla Borowskiego i Nałęcza to nie byłby chyba żaden problem. Ale ciekawi mnie co innego - ten bałagan jaki się zacznie w partiach, partyjnych młodzieżówkach - te łapanki, oskarżenia o seksizm, dyskryminację.

No i jeszcze jak się znajdą dwie silne panie z których każda swoim zdaniem będzie zasługiwała na parytet, to co wtedy?? Rozstrzygną tą kwestię na ubitej ziemi ;)?
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/16 20:07:01
No tak, demokraci i Żakowski mają prawdziwe szczęście, że się '66" w porę opamiętał.

to ja mam szczescie, ze sie opamietalem, czego rowniez Tobie zycze. Widac wyraznie, ze umiaru Ci brakuje - boksujesz coraz mniej z sensem i naet trudno zrozumiec, o co Ci w tym momencie chodzi. To, ze kogos nie lubisz (np mnie) to zaden argument w dyspucie, schowaj to dla siebie, ja nie jestem tym zainteresowany

Na początku był chaos... a potem zaczął się powiększać i ustanowiono parytety :) [i/]

tez nie do konca. Temat jest absolutnie bezpieczny - zadna z partii w Sejmie nie chce wprowadzac zadnych parytetow, projekt jest z roku 2003 (kto wtedy byl u wladzy?) i padl a Liga czy Partia Kobiet jest wciaz absolutnie niegrozna. Takze SLD.

17 czerwca 2005 Sejm odrzucił senacki projekt ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn zakazujący wszelkiej dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, religię, przekonania, wiek, a także orientację seksualną.


rownie dobrze mozemy domagac sie, aby usunac Hitlera z funkcji Kanclerza

???


-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/16 20:13:13
Ale ciekawi mnie co innego - ten bałagan jaki się zacznie w partiach, partyjnych młodzieżówkach - te łapanki, oskarżenia o seksizm, dyskryminację.

no - to jest problem i o tym mozna dyskutowac tzn nie o martwej ustawie ale o pryncypiach i czy nalezy cos zrobic dla rownouprawnienia czy tak jak jest obecnie to jest fajnie

osobiscie bardziej bym sie zajal tym, co wykryla afera "seks za pieniadze" w Samoobronie i co jest pewnie nagminne wciaz w Polsce - wykorzystywanie sily politycznej czy stanowiska w pracy dla zerowania. Mozna takze dodac to, co robil Lipinski wobec Berger a co Kaczorek nazwal "zwykla biznesowa transakcja" plus - jak juz pewnie koniecznie chcecie - casus Misiaka czyli narzeczona na delegacji (tyle, ze bardziej przekroczyl prawo znow Kaczorek z brzydka co prawda pania Kruk i wcale nie narzeczona).
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/16 20:16:04
PS wprowadzenie parytetow do partii moze paradoksalnie jedynie pomoc, poza tym bym wprowadzil specjalna klauzule, zeby funkcje Prezesa mogla pelnic jedynie kobieta.

Tym sposobem mialbym pewnosc, ze ani Ziobro ani brat Jaroslaw nie bedzie piastowac tej funkcji.

A najlepiej aby Prezesem nie mogl byc ani mezczyzna, ani pielegniarka - to by juz wogole bylo super.
-
Gość: , ckz89.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/16 23:01:52
...bym wprowadzil specjalna klauzule, zeby funkcje Prezesa mogla pelnic jedynie kobieta.
Tym sposobem mialbym pewnosc, ze ani Ziobro ani brat Jaroslaw nie bedzie piastowac tej funkcji.
A najlepiej aby Prezesem nie mogl byc ani mezczyzna, ani pielegniarka - to by juz wogole bylo super


To, ze kogos nie lubisz (np mnie) to zaden argument w dyspucie, schowaj to dla siebie.
-
Gość: , ckz89.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/16 23:17:14
Ten wpis powyżej jest zbudowany po prostu z cytatów. Dlatego zostało "np mnie", ale wiadomo kogo.

Lubienie nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi raczej o rozbawienie. Wystarczy sobie wyobrazić "66" nacierającego z kosą "na komuchow, Dawida Warszawskiego, Daniela Passenta, Jacka Zakowskiego i demokratow".
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/17 00:09:57
Wystarczy sobie wyobrazić "66" nacierającego z kosą "na komuchow

oczywiscie, ja sobie wyobrazilem w tej chwili Ciebie probujacego okielznac nosorozca...

co to ma do rzeczy ?

moge Ciebie zapewnic, ze we wlasnej glupocie stawialem w pojedynki ze wskazanymi mi wrogami, cale szczescie natomiast, ze nie wszczynalem burd a la PiS, na tyle jeszcze mialem poczucie taktu

pisalem emaile do Cimoszewicza, propagowalem blog kataryny, polemizowalem, a pozniej ze zdziwieniem zobaczylem, ze... no, ze sa "swoi" i "tamci" i to jest caly podzial, a reszta to jedynie sciema.

Po to robimy sobie wrogow, aby miec wiecej sojusznikow, nie po to, ze oni cos rzeczywiscie zawinili, bo to, czy ktos cos zawinil to absolutnie inna sprawa kaloszy, ktora nikogo nie interesuje. W mysl zasady: jak zawinili cos, to super, a jak nie to sie zawsze cos wynajdzie, nim ktos to dobrze sprawdzi to ... sie wynajdzie cos nowego etc etc

Jedno trzeba przyznac: jak SLD byl u wladzy to polityka "historyczna" byla fatalna. Co nie stanowi, ze polityka "historyczna" pana prezydenta jest lepsza czy byla lepsza za czasow premiera prezesa. Bo to w sumie jest to samo naduzycie.

Innymi slowy, to prawda, ze Oni bija Murzynow ...
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/17 00:11:05
Innymi slowy, to prawda, ze Oni bija Murzynow ...

no bo u nas Murzynow nie ma a jak sa, to inni
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/17 00:19:16
wstydliwa rzecza entuzjastow Radia Maryja jest ten moment, gdy Jan Pawel II umarl, ten moment ciszy, zakaz spotykania sie w kosciolach, bo wteyd jeszcze JP II wydawal sie byc "be".

Dopiero dzis - juz mamy kolejna transformacje - oczywiscie Tadeusz Rydzyk jedyny nam pozostal po smierci Wielkiego Polaka wedlug nowej ideologii i Jan Pawel II jest niczym Lenin u Stalina. Niezywy juz nie przeszkadza.

Szkoda, ze mam dobra pamiec ...

PS To oczywiscie nie o PiSowcach, ktorych byc moze nawet juz nie ma, ale o tych osadnikach, ktorych do PiSu w miedzyczasie przynioslo.

Tradycyjni PiSowcy (jesli tacy jeszcze sa) zas na pewno pamietaja sojusz z Platforma i zlorzeczenia pod adresem Samoobrony. Powinni tez pamietac o tych zapewnieniach o rozliczeniu Kwasniewskiego i Millera, nie Tuska i Komorowskiego. I jakie to z Rokity i Gilowskiej diably liberalizmu.
-
Gość: 66.244.207.150, 66.244.207.15*
2009/07/17 00:55:39
kupcy z KDT:

Niesiono tez gumowa lalke z sex-shopu z naklejonym zdjeciem Hanny Gronkiewicz-Waltz, co wywolywalo wsrod demonstrujacych ryki radosci i wulgarne wrzaski

koledzy ? byles wsrod nich - rozbawiony ckz89.neoplus.adsl.tpnet.pl ? (z ciekawosci)
-
Gość: , ckq217.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/17 03:01:23
66, koniecznie pisz dalej, ;-)
pozdrowienia!
-
2009/07/17 11:47:50
Prezydent dziś zadecyduje w sprawie ustawy medialnej, czyli co dalej z Farfałem. Obiektywnie z porównaniu z mediami prywatnymi (TVN, Polsat) telewizja Farfała jest na tyle niezła, że bez trudu znajdzie dla niego miejsce w BBN-ie.

-
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/07/17 18:18:23
jak podaje Agencja PiS - zarty z Murzynow mozna robic

nie wolno natomiast zartowac z kota Jaroslawa Kaczynskiego
-
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/07/17 18:42:05
z ciekawszych informacji:

Powstancy warszawscy

prosza politykow by nie przychodzili na Powazki 1 sierpnia na uroczystosci upamietniajace poleglych w Powstaniu. Przeszkadzaja im barierki wydzielajace sektor dla VIP-ow i chca uniknac przykrych scen jak w ubieglym roku, kiedy to tluszcza wygwizdala skladajacych kwiaty politykow PO, z Wladyslawem Bartoszewskim (tez powstancem) na czele.

Prezydent powiedzial, ze juz zostal zaproszony i przyjdzie, jak bylo umowione (powstancy twierdza ze owszem, zapraszali, ale na inna godzine).


No - PZPR ponoc tez reprezentowal klase robotnicza, to tylko garstka warcholow stanela na czele i pewna czesc klasy (ta nieuswiadomiona politycznie) dala sie oglupic ...

Ciekawe, kiedy to do ksiezy dotrze, ze zle robia (ci, co uprawiaja polityke w kosciolach) - moze wierni powinni im to wprost powiedziec ?
-
Gość: , brp254.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/17 20:01:04
No - PZPR ponoc tez reprezentowal klase robotnicza, to tylko garstka warcholow stanela na czele i pewna czesc klasy (ta nieuswiadomiona politycznie) dala sie oglupic ... , co wywolywalo wsrod demonstrujacych ryki radosci i wulgarne wrzaski...

Ciekawe, kiedy to do ksiezy dotrze, ze zle robia (ci, co uprawiaja polityke w kosciolach) - moze wierni powinni im to wprost powiedziec ?
Albo może powinni zapytać o zdanie "66"?


-
Gość: , brp254.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/17 20:11:56
Ciekawe jest to, że politykow PO wygwizduje tłuszcza, a polityków PiS-u wytupuje zgromadzona publiczność. I jest problem: jak tu poznać, która to kategoria, jeśli przypadkiem nie wiemy skąd jest dany polityk?
-
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/07/17 20:38:34
Albo może powinni zapytać o zdanie "66"?

Masz racje. Jak mi kiedys jakis ksiadz wygarnie "nauki", na kogo glosowac albo kto jest patryjota a kto nie - to pojde po mszy na zakrystie i mu to wygarne.

Kiedys juz Wam cytowalem Zimbardo - jak sie nie chce doprowadzac do zdziczenia ("Efekt Lucyfera") to trzeba sie umiec temu przeciwstawic. Mozna sie domyslac, dlaczego ksieza "nauczaja", idac na latwizne.

Ciekawe jest to, że politykow PO wygwizduje tłuszcza, a polityków PiS-u wytupuje zgromadzona publiczność.

bardzo sluszny komentarz. Ja cytowalem tak, jak zostalo napisane w oryginale. Byloby jednak wskazane abys nam wskazal konkretny przyklad, kiedy "wytupano" PiS ? Tak, dla porownania, abysmy nie porownywali jablek do pomaranczy (Girzynski ostatnio porownal "rasistowska" "zartobliwa" uwage Rydzyka do dowcipu Sikorskiego, ktory oczywiscie tez
byl-by rasistowski, gdyby go Sikorski opowiedzial.


To znaczy nie slyszalem, aby wytupano gdzies PiS, ale glowy nie dam. W Sejmie ?
Oni sie - uwazam - nie dadza wytupac.


-
Gość: 66.244.207.150, s01060050180a94a1.cg.shawcable.net
2009/07/17 20:42:22
PS zachowanie tych, co wygwizdywali powstanca Bartoszewskiego na rocznicy Powstania Warszawskiego faktycznie mozna okreslic "tluszcza". Wyglada mi to na jakas samozwancza "Solidarnosc" albo innych uzurpatorow tradycji karmionych przez IPN , Pajaka, Lysiaka i Arcana. Czyli jednym slowem - zoledne towarzycho.
-
Gość: igorek, gl232-28.master.pl
2009/07/17 21:27:45
czemu na onecie nie możne napisać w komentarzu "hasbara"??? automat cenzorski nie puszcza