pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
I ujawnimy wszystkich obrzydliwców

Robert Krasowski: Mówicie, że nie mieliśmy prawa ujawniać Kataryny. Otóż mamy, nie zrobiliśmy tego tylko dlatego, że nie chcieliśmy wystąpić w roli sojuszników władzy. Ale jeśli zechcemy, każdego możemy ujawnić. (...) Dlaczego nie możemy pogrzebać w Waszych życiorysach i sprawdzić kto z kolei wam płaci. Budzi to w was przerażenie? Że jutro taki sms jak do Kataryny przyjdzie do was?

Po tym jak Dziennik mnie zdemaskował mój kolega gej opowiadał w jaką panikę wpadł jego przyjaciel, też gej, który prowadzi bloga gejowskiego a w realu się ze swoją orientacją nie obnosi - nie czuje takiej potrzeby i nie chce, żeby jego orientacja kogokolwiek zajmowała. Ma prawo? Chyba tak ale może już niedługo. Nie wiem o czym pisze, może o swoim chłopaku, może o dyskotekach, a może jest gejowskim aktywistą lobbującym w sieci za prawem do adopcji dzieci przez homoseksualistów. Czy jeśli jego blog stanie się  za bardzo znany, jego wypowiedzi zbyt wkurzające, a jego propaganda irytująco skuteczna każda gazeta będzie mogła ujawnić tożsamość znanego gejowskiego blogera?

Swego czasu było dużo szumu wokół blogera Michała Pretma, który prowadzi świetnego bloga HGW Watch i nadepnął na odcisk warszawskim urzędnikom tak bardzo, że w prasie pojawiły się nawet wypowiedzi urzędników Ratusza zapowiadających sprawdzenie, czy aby nie jest on urzędnikiem samorządowym. Nie wiem kim jest Michał Pretm, o ile wiem nikim kto miałby tu jakiś konflikt interesów albo nadużywał stanowiska jakie pełni w realu do swojej blogowej działalności, to po prostu inteligentny i pracowity człowiek dobrze obeznany z ustawą o dostępie do informacji publicznej.  Znany i skuteczny, liczą się z nim. Czy to wystarcza aby go wytropić i ujawnić, wytykając mu podwójne życie bo będąc właścicielem firmy kateringowej dostarcza kanapki do Ratusza, którego działania krytykuje na blogu.

No i wreszcie, czy ktoś kto natknął się na bloga słynnej "Agaty" i wie jak ma na imię i nazwisko, powinien radośnie podzielić się odkryciem? Wywalić na pierwszej stronie do której klasy chodzi i ile ma liter w nazwisku, upewniając się czy takie informacje wystarczą do jednoznacznego rozszyfrowania jej tożsamości przez najbardziej nawet nierozgarniętego czytelnika? W czasach gdy sprawa "Agaty" była głośna znałam adres jej bloga ale nie przyszło mi do głowy opublikować go, choć niewątpliwie liczba odwiedzin na moim blogu poszybowałaby w górę, a i dyskutować o samej sprawie "Agaty" byłoby łatwiej mogąc konfrontować każdego z tym co ona wtedy pisała. Jak widać nie nadaję się na dziennikarza.

Jest jednak kategoria anonimów, których anonimowość nikomu nie przeszkadza, a już najmniej samym dziennikarzom. To oczywiście tzw. "anonimowi informatorzy", na których powołuje się każdy dziennikarz. Niezrozumiała dla mnie walka dziennikarzy o odarcie wszystkich opinii z anonimowości każe sobie zadać pytanie o sens instytucji "anonimowego informatora". Jeśli tak bardzo szkodliwe jest to, że ludzie sobie wyrabiają opinie na podstawie anonimowych komentarzy internautów, to tym bardziej szkodliwe jest jeśli tę opinię sobie wyrabiają na podstawie jakichś przywołanych przez dziennikarza "anonimowych informatorów", którzy być może istnieli tylko w dziennikarskim palcu z którego zostali wyssani. Może zatem w ramach walki o pełną jawność debaty publicznej zakazać powoływania się w artykułach na anonimowe źródła, gdzie i możliwość manipulacji, i siła rażenia są nieporównywalne z nawet najbardziej popularnym blogiem. Krytykowanie czyjejś blogowej anonimowości gdy się samemu buduje każdy swój artykuł z anonimowych wypowiedzi informatorów o których czytelnik nic nie wie i nawet nie ma pewności czy istnieją jest trochę niekonsekwentne. Ale może i to się zmieni bo skoro ujawnić można każdego to może cudzych informatorów też. W imię jawności. Tyle, że nie o pryncypia i wiarygodność przekazu chodzi w tej całej awanturze ale o ochronę przed krytyką, co celnie ujął Piotr Śmiłowicz z Newsweeka.

Piotr Śmiłowicz: [Kataryna] nie powinna się dziwić, że skoro ciągnęła tygrysa za wąsy, tygrys w końcu ugryzł. (...) Mam też nadzieję, że wnioski z tego przypadku wyciągną wszyscy Anonimowi Blogerzy. Kochani, pamiętajcie. Możecie drażnić tygrysa, ale z ciągnięciem za wąsy już bym uważał.

Wracając do listu otwartego Roberta Krasowskiego, jest w nim jeszcze jeden fragment, który mnie zaintrygował, choć myślę, że jest raczej efektem emocji, które poniosły redaktora niż prawdą o dziennikarskiej kuchni.

Robert Krasowski: Macie pretensje, że szantażowaliśmy Katarynę, ale prawda jest taka, że wysłaliśmy jej informację o tym, że wiemy kim jest i chcemy pogadać. (...) Tak właśnie wygląda prawdziwe dziennikarstwo. Tak się namawia ludzi do przekazywania informacji.

Nie wierzę, że prawdziwe dziennikarstwo to łapanie potencjalnych informatorów na propozycje pracy, straszenie kolegami z innej gazety i składanie propozycji nie do odrzucenia. Myślałam, że ten sms to rozpaczliwiec niedoświadczonej dziennikarki i jestem w lekkim szoku, że takie metody popiera redaktor naczelny poważnej gazety.

niedziela, 24 maja 2009, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: amaze555@gmail.com, 67.159.45.5*
2009/05/24 19:27:54
NAGA PRAWDA O SYLWII. CZUBKOWSKA ZDEMASKOWANA !!!

SYLWIA CZUBKOWSKA tak walcząca o prawa m.in. transeksualistów i gejów, dostająca od tych środowisk różnorakie nagrody, tak szarżująca o homotolerancje, moralizująca innych, sama jak tchórz ucieka. Typowa moralność Kalego. Szantażująca, plująca jadem w stosunku do Katarzyny, sama nie mogła znieść paru gorzkich słów prawdy komentarzy i uciekła jak tchórz z naszej klasy - nasza-klasa.pl/profile/388221 - miejmy przynajmniej nadzieje, że ze wstydu. Tu możecie zobaczyć tę lanserkę, straszącą brukowcami (zdjęcie sama wrzuciła) photos.nasza-klasa.pl/725545/1/main/026af06c41.jpeg

Jej KLASOWI koledzy gratulują jej dziennikarskiej fuchy:
nasza-klasa.pl/school/44583/86
nasza-klasa.pl/school/44305/21

To niesamowicie zdolna kobieta... zdolna do wszystkiego. Osobiście uważam, iż to nic dziwnego, że z takimi dziennikarzami nakład Dziennika praktycznie z miesiąca na miesiąc osiąga co chwila nowe minima. Przeganiana od "Polityki", "Rzeczpospolitej", przez "Przekrój" czy "Polska The Times" w końcu znalazła ciepłą posadkę w niemieckim "Dzienniku" gdzie może się realizować poprzez artykuły tego typu: "Patriotyzm grozi utratą zębów"
www.dziennik.pl/wydarzenia/article350404/.html

"Nowy zawód: fryzjer psów"
www.dziennik.pl/wydarzenia/article355010/.html

"To już 10 lat "Świata według Kiepskich""
www.dziennik.pl/wydarzenia/article341142/.html

Skąd takie parcie na szkło pani redaktor? Ta sympatyczna z zewnątrz osóbka nie kryje się wcale z tym jak udało jej się skończyć studia, latynoamerykanistykę. Jak sama mówi: "Błagałam o zaliczenia" profesorów. A jak ta słodka blondyneczka - o takich zasadach etyczno-moralnych, jakich użyła w stosunku do Kataryny - mogła "brać na litość" profesorów, każdy logicznie myślący człowiek może się tylko domyślać... Smutne, iż ta Pani zamierza zdobyć kapitał by prowadzić własną działalność gospodarczą, z tego co widzimy przez gnębienie i zastrzaszanie drugiego człowieka. Tak żerować na kimś - straszne

Jak to każdego łatwo można oczernić.

Mam nadzieję, iż poczuła się Pani, Pani Sylwio dobrze potraktowana, naprawdę nie chcemy Pani skrzywdzić! I dedykujemy utwór Kazika "Wszyscy artyści to prostytutki"


amaze555@gmail.com
-
Gość: zeev, dki237.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/24 19:40:10
@kataryna

tak trochę zastanawiałem się nad wczorajszym kieliszkiem monastrel od mielża (uwaga, już można mnie próbować tropić hehehehehe - na razie nie wyciągnąłem łapy po wąsy tygrysa :) jak dziennikowi macherzy spróbują wybrnąć z tej sytuacji kiedy stoja do kolan w szambie (sami trochę narobili.....)..

ale takiego strzału sie nie spodziewałem, rozumiem że na kolegium zwycięzyła opcja "siłowa", ja stawiam na to że Mazurek i Jachowicz nie zostaną w tej redakcji na długo - a tak naprawdę to mam taką nadzieję....

100% wsparcia

zeev
-
Gość: Jeszcze raz, acpb229.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/24 19:48:28
Słowa "dziennikurwiarze" i "dziennikurestwo" mają silne oparcie by już na stałe wejść do obiegu informacji. Pewność tą uzyskałem nie tylko dzięki "pracy" Lisa i Moniki - -ale dzięki ostatnim wydarzeniom w "Dzienniku". Dziennikurwiarze z Dziennika - to szambo.
Przepraszam za ostry język - ale mówmy prawdę o rynsztoku (nie owijając w bawełnę)
-
Gość: Franciszek Sobieraj, public-gprs120889.centertel.pl
2009/05/24 19:51:13
Słuchała Pani "Dezertera"?
-
Gość: SLLGO, aasm227.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/24 20:03:48
Stanowisko Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich w sprawie rozliczalności władz państwowych i mediów oraz sytuacji, w której postawiona została jednostka blogerka Kataryna.

pełny tekst oświadczenia na www.lgo.pl

Dajemy sobie prawo do zabrania głosu w sprawie ze względu na cel statutowy Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich, jakim, zgodnie z wolą członkiń i członków wyrażoną 17 maja 2009 roku, jest upowszechnianie i ochrona wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji oraz wspieranie działań, w szczególności podejmowanych przez Lokalne Grupy Obywatelskie, na rzecz zwiększenia przejrzystości i uczciwości życia publicznego w tym:

1. działanie na rzecz swobodnego dostępu do informacji publicznej,
2. propagowanie działań etycznych,
3. podejmowanie innych aktywności służących przeciwdziałaniu korupcji.

Jednocześnie informujemy, że tożsamość blogerki Kataryny jest nam znana w wyniku publikacji, która ukazała się w Dzienniku 22 maja 2009 roku. Członkinie i Członkowie, związanej z naszym Stowarzyszeniem, Warszawskiej Grupy Obywatelskiej, dowiedzieli się o tożsamości Kataryny na dobę przed publikacją danych pozwalających ją zidentyfikować w ogólnopolskim dzienniku. Kataryna uznała, że powinni uzyskać tę informację bezpośrednio od niej. Był to jednak jej wolny wybór.

(...) Jak to się zatem stało, że wolna prasa porzuciła zadawanie pytań władzy wykonawczej (Ministrowi Sprawiedliwości), a zaatakowała jednostkę tę, której ideowo powinna służyć? Dlaczego najważniejszą sprawą podnoszoną przez tę wolną prasę stało się wzywanie jednostki do ujawnienia się wbrew Artykułowi 51 Konstytucji RP mówiącemu, że nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby


ps. przepraszam za spam i obiecuję, że to drugi i ostatni raz :)
-
Gość: agaj.agaj, 87.105.187.20*
2009/05/24 20:04:55
Trzymaj sie Kataryna. Lubie Cie czytac.
-
Gość: amaze555, 67.159.45.5*
2009/05/24 20:07:57
Kataryna napisała:
"
Po tym jak Dziennik mnie zdemaskował mój kolega gej opowiadał w jaką panikę wpadł jego przyjaciel, też gej, który prowadzi bloga gejowskiego a w realu się ze swoją orientacją nie obnosi"


Jeśli korzystał z jednej z ofert Panny Sylwii to myślę, iż ma wielkie ku temu powody

Jak napisała Sylwia Czubkowska na jednym portalu (GL):
"Właśnie piszę artykuł o homorodzinach. W związku z tym szukam rodzin... Oczywiście zapewniam całkowitą anonimowość, interesują mnie historie życia,..., a nie dane osobowe. Gwarantuję też możliwość autoryzacji tekstu, czyli posiadania kontroli nad tym co i w jakiej formie się ukarze.
Kontakt ze mną: ......
"

W praktyce widać gdzie ma Pani Sylwia czyjąś anonimowość i co się dla Niej liczy.

Po trupach do celu.

Parafrazując Orwella: " RAZ (k..) HIENA - ZAWSZE HIENA"
-
Gość: obnie.info, cke92.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/24 20:42:08
Ten redaktor z Dziennika po tekście tego poprzedniego redaktor - nazwisko wyleciało mi z głowy - jest już prawdopodobnie na wylocie i dostał zadanie przykrycia swoja osobą tej afery - to taki elementarz kłamstwa i manipulacji. Aby sprawa nie została przyklepana to wypada podjąć jakieś działania formalne, np.
1. przetłumaczyć tekst i wysłać do ambasadora Niemiec z prośbą o komentarz - wątpię aby niemiecka gazeta pozwoliła sobie na coś takiego w Izraelu
2. powiadomić kilka organizacji międzynarodowych zajmujących się prawami człowieka
3. powiadomić kilka lokalnych "autorytetów" z prośbą o zajęcie stanowiska
4. zrobić listę niemieckich mediów w Polsce i wezwać do bojkotu
5. powiadomić organ koncesyjny, ew. jakiś sąd rejestrowy
-
Gość: MACIEJ, pool-70-107-3-184.ny325.east.verizon.net
2009/05/24 20:52:43
Ty o gejach i Kwiatkowskim,a mnie wystarczy z Kowalska rozmowa:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=75726719&a=95730832
-
Gość: Yavox, aarv216.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/24 21:17:27
Jeżeli chce Pani sobie poprawić samopoczucie, zapraszam na:

www.dziennik.pl/opinie/article385781/List_otwarty_do_obroncow_Kataryny.html

oraz do komentarzy (556 w tej chwili i rośnie...). Nie wiem, jak Pani wykorzysta to całe zamieszanie (ja bym na pewno dalej publikował!), ale Dziennikowi raczej nie przysporzy popularności - to pewne.

-
Gość: prawnik rafał, ip-62.111.178.26.static.crowley.pl
2009/05/24 22:21:05
Niech się Pani Trzyma. Zawsze świetne teksty i brak pokory do władzy, dzięki anonimowości- ale nie taka rola blogu żeby występować pod swoim nazwiskiem. Panu Krasowskiemu anonimowość nie jest potrzebna, bo on pewnie zawsze był konformistą i zawsze napisze to co mu każą. Swoją drogą taki młody i już redaktor naczelny, ciekawe czym się zasłużył(po artykule na zamówienie już chyba wszyscy się domyślają). I pytanie do Pana Krasowskiego, który tu pewnie zagląda... co tam pewnie, na pewno! Panie Krasowski odkąd to dziennikarstwo polega na szantażu? Coś Pan z UB albo z ABW,chociaż ta agencja to powinna ku chwale Ojczyzny działać, a Pan ku czyjej chwale? pewnie swojej? to jeszcze napisz Pan na czyje zamówienie? no ale dosyć. Pani niech się Trzyma! a najlepiej na wybory prosimy, ja głosuje za, na każde stanowisko Państwowe;) I jeszcze do Krasowskiego, bo mi komentarza na dzienniku.pl nie opublikowali. Krasowski pocałuj mnie w dupę! a jak chcesz to poproś kolegów z UB i szukaj PO( : ) ) IP. Panią Katarynę pozdrawiam!
-
Gość: kaczka dziwaczka, 1str011.multi-play.net.pl
2009/05/24 22:21:34
Kataryna,trzymaj się ,jesteś po jasnej stronie mocy !!!!
-
2009/05/24 22:23:08
@ zeev

Oni chyba tona, ale to ich problem.
Z drugiej strony gdyby tak ujawnic dane osobowe red. Krasowskiego czy Michalskiego, to byloby fajnie. Chociaz nie. Nie warto babrac sie w gownie,
-
Gość: prawnik rafał, ip-62.111.178.26.static.crowley.pl
2009/05/24 22:32:07
wysłałem komentarz do redakcji dziennika.pl. napisałem, że Pan Krasowski może mnie pocałować....(takie niedopowiedzenie;) i cholerka podałem email. ciekawe czy w nocy do mnie zapukają;) pzdr
-
2009/05/24 22:47:48
@ rafal: nie warto, szkoda czasu i klawiatury na komentarze w "Dzienniku", chociaz ostatnio zauwazylem nt Kataryny:

www.dziennik.pl/wydarzenia/article385920/Zobacz_list_Kataryny_do_DZIENNIKA.html
-
Gość: strzelba gajowego, d90-141-64-241.cust.tele2.pl
2009/05/24 22:56:50
Redaktor Naczelny Dziennika poużywał sobie na blogerach i forumowiczach, choć zastrzegł się na końcu swojego tekstu, że ma na myśli tych tych "hałaśliwych". Ciekawe, że właśnie do nich się zwrócił, a nie do tych "poważnych", których istnienie także dopuszcza. Łatwiej przyjąć postawę intelektualnej i moralnej wyższości i lać na odlew frustratów, niż odpowiedzieć na rzeczowe pytania tych drugich. W sprawie ujawnienia tożsamości Kataryny Dziennik zachował się fatalnie. Nikt nie może być zmuszony do ujawnienia swojej tożsamości, jeśli nie każe mu tego zrobić prawo.
-
Gość: prawnik rafał, ip-62.111.178.26.static.crowley.pl
2009/05/24 22:57:11
mozart. jednak zamieścili ale chyba po dłuższym czasie. niemniej dziennik.pl to już nie ta strona na którą zajrzę, chociaż miałem w ulubionych, bo lubię wiedzieć gdzie co napiszą dziennikarze. pozdrawiam. Rafał
-
2009/05/24 22:58:45
Ciekawe:
"Nieprawdą jest, że dziennikarze DZIENNIKA "skontaktowali się ze mną i powiedzieli, że znają moją tożsamość, choć wcale nie chcą jej ujawniać, chcą raczej normalnie porozmawiać, bo są ciekawi moich poglądow, mojej psychiki, mojego życia (...) rzuciła słuchawką". Dziennikarze DZIENNIKA nie mieli okazji poinformowania mnie, o czym chcą porozmawiać i czego są ciekawi, bo rozłączyłam się, zanim zdążyli to zrobić, a moja jedyna rozmowa z panią Sylwią Czubkowską na temat mojej tożsamości ograniczyła się do jej informacji, że wiedzą, kim jestem, i moich zaprzeczeń. "

Z Kataryny chca zrobic wariatke? Na moj spiskowy rozum licza na proces ze strony Kataryny...
-
Gość: prawnik rafał, ip-62.111.178.26.static.crowley.pl
2009/05/24 23:12:16
nie. po co proces. media to IV władza. jak czytałem, ten artykulik, to też zwróciłem uwagę na ten fragment: ciekawi stanu psychicznego. Artykuł na zamówienie, teraz roi się d takich w mediach, niby nic takiego nie piszą albo nie mówią ale jednak i pizą i mówią, tylko "podskórnie", między wierszami, chociaż mnie od razu coś takiego razi. ostatnio młoda dziennikareczka w TVP pytała w sejmie, bodaj Cymańskiego, po wystąpieniu Prezydenta w sejmie. a jaka napastliwa była, jak się dopytywała dlaczego teraz wystąpienie, że przedwyborcze itd. kilka razy.oczywiście posłowi PO pozwoliła na przemowe polityczną i pytań nie miała, chociaż aż się prosiły. wiadomo na co liczy... na to samo co krasowski.... stanowiska, etaty, lepsza kasa. to ma być obiektywne dziennikarsto telewizji publicznej i dziennika ogólnopolskiego? swoją drogą dziennik non stop publikuje teksty tego idioty palikota... to już mówi samo za siebie...pzdr
-
Gość: AllRight, 230.6.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl
2009/05/24 23:15:45
Kataryna! Janusz Korwin-Mikke jest z tobą, a to oznacza, że popiera cię połowa polskich internautów! Nie daj się! ;) korwin-mikke.pl/blog/wpis/co_to_jest_prywatyzacja/163
-
2009/05/24 23:18:24
@ rafal
Moze sie zagalopowalem, ale napewo jest to proba zdezawuowania Kataryny w oczach opinii internetowej.
-
Gość: prawnik rafał, ip-62.111.178.26.static.crowley.pl
2009/05/24 23:32:25
mozart. to jasne, że próbowali, ale wyszło że sami z siebie wałów zrobili:)
-
Gość: hex, bxz26.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/24 23:53:24
Zawsze trzeba odnaleźć dobre strony. Zyskała Pani nowych czytelników. Przyjemnie się katarynę czyta:)
Pozdrawiam
-
Gość: jedrek, chello089078255216.chello.pl
2009/05/25 00:49:23
Państwo dziennikarze.
Zróbcie materiał o swoich kolegach, którzy mają naprawdę nawalone we łbie. Czyżby nikt nic nie napisał. Dziwne?

-
Gość: kruger, emien.mindelevation.de
2009/05/25 01:32:37
Po wczorajszym wpisie zanuciłem ....były sobie świnki trzy... i dzisiaj spełniło sie moje życzenie .Do listy po swoim artykule dopisał się gospodarz tego chlewu .
Aktualna lista :
1.Sylwia Czubkowska
2.Robert Zieliński
3.Cezary Michalski
4.Robert Krasowski
Piosenki żadnej nie kojarzę o tej liczbie ale była kiedyś "banda czworga" .

Robert Krasowski jak przystało na redaktora naczelnego ŚMIERDNIKA chciałby aby wszyscy komentatorzy artykułów ŚMIERDNIKA całowali GO w dupę. Może to jest wewnętrzny zwyczaj tej redakcji że nie tylko głowa szefa jest najważniejsza ale i dupa. A może to była poprostu kryptoreklama.

Przeszedł do szczerości i wyznał że pisze nudnie . Ciekawe czy na rozmowie rekrutacyjnej przyznał sie pracodawcy do swoich zdolności .

Niby lubi wszystkich internautów oprócz tych pozostałych. Lubi ostry język ale nie u tych pozostałych - to znaczy u kogo ? u siebie ? u swoich kolesi ?

Polscy internauci mają wg niego tylko debilne wpisy. Za to zachodni to pełna kultura.
To może lepiej przenieść się na tamten teren panie red.nacz. i im wciskać nudne teksty i czytać kulturalne odpowiedzi. Tym bardziej skoro ..cyt."Tamci internauci mają inteligencję i wigor, przy nich jesteście zwykłymi nielotami."

Przytoczę ten sam cytat co Ty Kataryno..."Tak się namawia ludzi do przekazywania informacji."
Widać że przesiąkł niemieckim kapitałem i stosuje gestapowskie metody.

Kolejny cytat ....."Że jutro taki sam sms, jak do Kataryny, przyjdzie do Was? Bo tego się właśnie boicie, stąd ten cały wielki szum w sieci, wielki bój o anonimowość. Uspokoję was, sms do Was nie przyjdzie, bo jesteście za mali."

I tutaj wyszło szydło z worka. Ty Kataryno jesteś dla nich WIELKA. Przysłali przecież tylko do Ciebie smsa z propozycją pracy. Widzieli zagrożenie i chcieli kupić .

Pochwalił jedynie naszych polityków za ich domostwo .Ciekawe czy czasami w nim przebywa i czy uroczo się wtedy do nich uśmiecha .
Tobie zarzucali dwulicowość.Ciekawe jacy oni są w takich sytuacjach?

na koniec jego PS.
Robercik przekręcił się na drugi bok i nagle żółć przelała się mu się w okolice
proponowanej dupy i odbarczyła niektóre obszary mózgu.Ale nie do końca , bo zakończył dwuznacznie i wymienione grupy pewnie go zaatakują jutro.

Twoja przewaga Kataryno rośnie bo ONI lubią bagno a nie błoto. A bagno wciąga.
Dziś znów poruszę szpileczką w ich kukiełce. Może zmądrzeją.
-
Gość: , pool-71-184-218-203.bstnma.fios.verizon.net
2009/05/25 04:02:35
Pani Kataryno,
Za pozwoleniem dobra rada. Szkoda Pani energii na walke z Tagesnachrichten na Pani blogu. Z nimi poradzi sobie Pani i tak i dostana nauczke. W zasadzie chyba wszystkie argumenty zostaly juz wytoczone no chyba, ze napisza o Pani, ze jest Pani bialoruska Mata Hari. Jak Pani wie kazdy news po pewnym czasie dogorywa.Prosze o komentarze nt. tego co sie dzieje w wiekszej skali w Polsce. Przypuszczam, ze pani strone odwiedza teraz wiecej internautow moze i takich, ktorzy Pani wczesniej nie czytali regularnie (exemplum nizej podpisany). Niech sie przekonaja do Pani warsztatu i osadu konfrontujac te opinie z wypracowaniami wielu gwiazd oficjalnego dziennikarstwa.
Moze tez i pora, by zalozyla Pani bardziej wybijajaca sie wlasna strone internetowa i zgodzila sie na godnych tego przedsiewziecia sponsorow.

Pozdrawiam

Fan T.
-
Gość: , eiq2.internetdsl.tpnet.pl
2009/05/25 08:03:17
Sytuacja jest bardzo absurdalna. Tu nie chodzi o prawo do bycia anonimowym w sieci a o prawo wypowiedzi własnego zdania. Historia naszego ministra Czumy jest bardzo nie przezroczysta i to są fakty. Cytowanie gazet i opatrzenie tego własnym komentarzem to przestępstwo ? Politycy powinni się w końcu nauczyć , że od kiedy zaczeli pełnić funkcję publiczną ich status sie zmienił. Podlegają krytyce i muszą się tłumaczyć z wielu spraw z jakich by nie musieli gdyby byli szarym Panem Kowalskim.
Mam nadzieje , że sprawa zakończy się pomyślnie chociaż znając polską rzeczywistość mam obawy. Bo jak się chcę to można udowdnić , że jesteś koniem chociaż ani nie masz kopyt ani długiej grzywy.
-
2009/05/25 08:43:47
Nie ma co liczyć na anonimowość w sieci. Jeżeli ktokolwiek zalezie im (słynni Oni) za skórę to spróbują go zniszczyć, a co najmniej "umilą" życie. Trzeba się z tym niestety liczyć. Można kombinować z anonimowymi wpisami ale podejrzewam, że to tylko kwestia uporu, środków i możliwości by znaleść ip.
Trzeba również pamiętać o tym, że w sieci nic nie ginie i po latach może być użyte w wiadomym celu.
W sumie fajnie jest, a wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze zabawniej.
Pozdrawiam
-
2009/05/25 08:44:14
Największy nawet krytyk nie powie, że nic nie zmieniło się na lepsze skoro gołym okiem widać, że lepiej niż kiedyś być naczelnikiem gminy prowadząc mały warsztacik, dziś lepiej mieć fundacyjkę i jasne, polityczne sympatie.


-
Gość: DeadMoon, 195.20.110.6*
2009/05/25 09:08:49
Hej. Kataryno. Nie interesuje mnie kim jesteś. Ktoś chce naruszyć twoją prywatność - to do sądu gnoja. Chociaż takiemu upośledzonemu typowi jak Krasowski ja bym darował. W dupie to miałbym jego i jego chamskie metody. Nich żyje i bawi się dalej w swojej piaskownicy. Proponuję - nie wchodźmy na stronę "Dziennika", nie nabijajmy im licznika, nie kupujmy tej gazety... Sami do nas przyjdą błagając... na kolanach.
-
2009/05/25 09:09:29
witam. przeczytałem właśnie pani sprostowania; gratuluje konsekwencji. tyle tylko, że ta cholerna "tajemnica poliszynela" będzie się za panią ciągnęła, no ale ... widocznie ... taka karma czy cóś czyli nie roztrząsam.
.pozdrawiam serdecznie; miłego dnia.
.nocnik wagabunda orinal marekowalczyk
-
2009/05/25 09:11:07
Pani Katarzyno,

proszę przyjąć wyrazy współczucia. Działania "Dziennika" w Pani sprawie budzą moje - dotąd stałego czytelnika tej gazety - najgłębsze zażenowanie.

Pozdrawiam,
PC
-
Gość: Irris, host-81-190-10-42.gdynia.mm.pl
2009/05/25 09:39:22
Mam wrażenie,że jakakolwiek dalsza polemika z tą gazetą będzie przypominała puszczanie kaczek w bagnie.
Kataryna napisze, oni odpowiedzą w stylu "Bluzgi otwartej do obrońców", ludzie wejdą na stronę, skoczy im oglądalność, bez sensu.

Myślę, że Czuma jest już i tak spalony, Dziennik stracił czytelników którzy nie cierpią na wtórny analfabetyzm, dalsza wymiana zdań do niczego więcej nie prowadzi.

Pozostaje problem ochrony tożsamości ludzi publikujących w sieci - jak ją zapewnić? Da się? Ma ktoś jakiś pomysł?
-
Gość: tomek, c126-253.icpnet.pl
2009/05/25 09:51:11
ciekawe w jaki sposób redaktorzy D jak d... "chcieli pogadać" z Janem Rokitą, by został ich publicystą?!
-
2009/05/25 09:51:20
Kataryno, trzymaj się. W sieci każdy, nawet Czuma, ma prawo być anonimowy. Janke naruszył dobry obyczaj przy czytaniu maila z pogróżkami ujawniając nadawcę.


-
2009/05/25 09:53:43
Ktoś wie czy tak jak w młodzieżówkach partyjnych przymus aktywności internetowej obowiązuje w fundacjach?



-
Gość: E., nat.ist.pl
2009/05/25 10:15:47
jedziesz z lamusami, Kataryna! ;) Powodzenia.
-
2009/05/25 10:22:15
Luka prawna w Polsce,umozliwia.W Berlinie,kara iprocesy przeciw "Dziennik",piszacy co prawda po polsku ale bedacy gazeta wydawnictwa niemieckiego.
Gdyby takie medium prasowe jak "dziennik" takie grozby
wysunal pod adresem Kanclerza czy prezydenta
Niemiec to wowczas powstala by rewolucja,strajki,sprzeciwy wszystkich
partii,procesy sadowe.Nawet najlepsi adwokaci w Berlinie nie byli by w stanie
obronic takich tekstow.Te okreslenia to juz szantaz nie tylko polityczny.Jestem
prywatna osoba ale proponuje przetlumaczcie te teksty"dziennika" z ostrzezeniem
dla spolczenstwa niemieckiego czym grozi,rowniez spoleczenstwu BRD,wydawnictwo
zaresjestrowane w Niemczech.Przeciez to grozi dyktatura.Makabra.Ewidetnie
przeciw EU.
Nie mam teraz czasu ale moze pozniej napisze.
-
Gość: Bar.man, blueice2n1.de.ibm.com
2009/05/25 10:24:16
"jestem w lekkim szoku, że takie metody popiera redaktor naczelny poważnej gazety."
Takie? Wszelkie inne też, może z wyjątkiem tortur pozostawiających trwałe ślady.
Nasi pożal się boże pismacy (bo z dziennikarzami to mało który się widział) są zwyczajnie żałośni i bezsilni.
Mam z nimi sporo do czynienia i nie w tak śliskich tematach jak polityka a i tak pokazują indolencję totalną.
-
Gość: buba, aczx62.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/25 10:46:07
Kataryna podaj swoje namiary i cześć pieśni, i tak jesteśmy z Tobą
-
Gość: gare, bxo146.internetdsl.tpnet.pl
2009/05/25 11:49:43
ani redaktor, ani poważnej gazety. R. K. jest po prostu złym człowiekiem! To mój pogląd!
-
Gość: Miqusia, cpc1-with3-0-0-cust384.bagu.cable.ntl.com
2009/05/25 12:01:50
Jakze obrzydliwa jest cala ta sprawa i krew mnie zalewa, ze Polska to kraj, gdzie dziennikarze zamiast solidarnie bronic prawa do wolnosci wypowiedzi i krytki wladzy zdolni sa w imie politycznej czy jakiejs innej korzysci do ataku na "swoich" (przeciez blogi to nic innego jak nowoczesna forma publicystyki). Szczerze mowiac polityki polskiej nie sledze i malo mnie obchodza klamstwa ministra sprawiedliwosci (ach, teraz czekam na pozew!!!), ale chcialabym zeby moja ojczyzna dorosla wreszcie do standardow nowoczesnego swiata, gdzie polityk nikogo nie pozywa do sadu za krytyczne wypowiedzi, tylko uznaje, ze skoro wystawia sie na swiecznik, to musi byc krysztalowo czysty lub poniesc konsekwencje jesli ma cos za uszami.

A ta chec zamykania do wiezienia nieprzychylnych wladzy komentatorow zbliza nas do jakze rozwinietych i wspanialych Chin - co bedzie nastepne, publiczna egzekucja?

Tym pseudodziennnikarzom, ktorzy przy pomocy obrzydliwego szantazu probowali zwerbowac jakze zdolna komentatorke w swoje szeregi pokazuje wirtualny srodkowy palec. Kataryna, zrob to samo i nie wdawaj sie w polemike z idiotami (drugi pozew?!?!), bo ludzie moga nie zauwazyc roznicy. Wiedz, ze ta inteligentna i rozwinieta powyzej poziomu malp na drzewie czesc spoleczenstwa jest z Toba!!

-
2009/05/25 21:42:58
Od kilku dni mam wrażenie, że wśród dziennikarzy jest więcje frustratów niż wśród blogerów :))

W sumie to nie zastanawiam się na pytanie po co "Dz" to zrobił - ale naprawdę intryguje mnie kwestia jak dziennikarze, których wypracowane nazwisko jest w pewnym sensie jedyną rzeczą jaką mają mogą świadomie wdepnąć w taki kanał.

Kanał to w tym przypadku coś czego się po prostu nie robi jeśli chce się być dziennikarzem. To jest może mało trafione porównanie - ale to przypomina sytuację w której dziennikarz wystawiłby na strzał mafii jakiegoś poszukiwaneg przez jej cyngli świadka. Oczywiście może to zrobić - nie ma żadnego paragrafu zakazującego mu zadzwonienia z wiadomścią "Halo Camorra?? Mam dla was ciekawą informację..."

A może Dziennik ma jakiś dług wdzięczności wobec ministra Czumy i postanowił ten dług odpracować w hmm... naturze wystawiając Cię na strzał :)?

Beneficjentów całej afery jest dwoje - Ty i Czuma - "Dz" utopił resztki reputacji i poszedł na walkę z częścią blogosfery - u pozostałej części niby co może zyskać?? Reputację i wzrost nakładu :))???

No dobra - a może ktoś chce ustrzelić w ten sposób Czumę?
Tylko niby jak - "strzelając pionkami z Dziennika" :)? Jakoś trudno to sobie wyobrazić :)
-
2009/05/26 09:11:22
Pierwszy raz zaglądam na ten blog. I prawdę mówiąc zastanawiam się co takiego uraziło te ...parę osób.... bo widzę że się wkurzyły jakby autorka bloga im co najmniej samochód skasowała.
-
Gość: amg9amg9, 85.89.230.14*
2009/05/27 13:50:18
Dziwna ta cała sprawa i już widać, że wytworzył się poboczny front sporu o Katarynę. Mam wrażenie, że Dziennik próbuje zatrzeć złe wrażenie, jakie wywołał swoimi tanimi chwytami demaskującymi Katarynę, używając argumentów o próbie naprawy ładu w Internecie. Panie Krasowski, pan się oburza na komentarze pod artykułami w Dzienniku, ale proszę zobaczyć, do kogo adresujecie państwo swoją witrynę internetową. Wchodzę na www.dziennik.pl i co widzę? "Kolejne zdjęcie nagiej Carli Bruni", zaproszenie by zagrać w grę i poczuć się "jak w finale ligi mistrzów", o jakiś trollach, które broni Rubik, itd. Do kogo adresujecie te teksty? Chcecie zdobyć niewymagających internautów, epatujecie bulwarowymi informacjami, a potem oburza się pan jakością wpisów?

Pisze pan, że "mający coś do powiedzenia forumowicze są w mniejszości, dominują natomiast frustraci", ale frustracja dopada chyba was, w o wiele większym stopniu, bo przecież "to frustrujące wiedzieć i nie móc napisać", a wy przecież mówicie: "nie zrobiliśmy tego".


Ja mam nieodparte wrażenie, że wyczerpał wam się pomysł na gazetę. Mieliście być konserwatywną, ale nowoczesną w formie gazetą, lżejszą od pozostałych, ale wciąż poważną. Nie wyszło. Tracicie nakład, czytelników i chwytacie się brzytwy. Macie szanse na stworzenie ideologicznej wojny w kwestii anonimowości w Internecie, ale mam nadzieję, że nic z tego nie wyjdzie.
-
Gość: guntard, cke61.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/28 00:30:29
"Szanowny Panie Nowak, wiemy z kim się Pan spotyka i że trzyma Pan w pawlaczu powielacz a także kilkadziesiąt egzemplarzy bibuły. Ale nie musimy robić z tego sprawy... Chcemy pogadać. (...) Jak powie Pan komu Pan ten powielacz przechowuje to nawet może jakoś się odwdzięczymy." - Tak się namawia ludzi do przekazywania informacji.
Hmm - Krasowski pomylił powołanie ?
-
Gość: SSupras, 195.187.47.24*
2009/05/28 10:38:17
Kataryno, wiem kim jesteś! Jesteś blogerką, której teksty od dawna pokazywały mi, że jest w polskiej rzeczywistości dziennikarsko-politycznej ktoś, komu jeszcze nie odbiło i potrafi celnie i rzeczowo komentować.
A na serio, to po ujawnieniu swojej tożsamości (którą ja też pewnie już znam, dzięki wyszukiwarce i podanym podpowiedziom) zaczniesz nowe życie w mediach. I tylko od Ciebie zależy, czy zniżysz się do przeciętnego poziomu polskiej "sceny medialnej", czy pozostaniesz sobą. Czego Ci życzę...
-
Gość: Zadie, ip-85-14-120-197.silesiamultimedia.com.pl
2009/05/28 11:14:50
Kataryno, twój kolega gej PISZE PRYWATNIE O SWOIM ŻYCIU, ZAPEWNE NIE PLUJE NA ZNANYCH LUDZI, NIE WCHODZI w sferę ŻYCIA PUBLICZNEGO, CO INNEGO ZARZCUCAĆ POWAŻNE ZARZUTY ZNANYM POSTACIOM A CO INNEGO PISAĆ O ŻYCIU PRYWTNYM
-
Gość: gelato per favore, chello087206000003.chello.pl
2009/05/28 21:45:11
Ja pitole, ale Kataryna się podnieca, dzieli włos na czworo, dywaguje o dziennikarzach, zastanawia się co, jak i dlaczego. Niepotrzebnie tylko komplikuje prostą sprawę. Ujawnili ją (nielegalnie łamiąc ustawę o ochronie danych osobowych) ponieważ stała się coraz bardziej znana i ludzie chcieli wiedzieć kim ona jest - a to oznacza zwiększony $ dla Dziennika. Tak samo jak ujawniają z kim aktualnie chodzi Doda Elektroda itp.

Kara którą teraz ewentualnie zapłaci (albo i nie zapłaci) Dziennik, jest śmieszna w porównaniu z tym ile zarobił na ujawnieniu kim jest Katarina.

Możecie mi wierzyć - dziennikarzy nie interesuje, kim jest jakaś mało znacząca i w sumie nie aż tak znana Kataryna - piszą o tym TYLKO I WYŁĄCZNIE dlatego, że interesuje to WAS. Jest popyt, znajdzie się i podaż - proste. Jeśli ktoś w tej sprawie robi wyrzuty Dziennikowi, to znaczy że zna się na mediach tak, jak mój chomik na fizyce kwantowej.
-
Gość: nie_pamietam, host-89-228-157-110.gorzow.mm.pl
2009/05/29 10:03:21
ja w ogóle jestem w szoku i nie umiem tego pojąć, być może zabrzmi to defetystycznie, ale nie tak sobie wyobrażałem Państwo.
-
Gość: bukowski, host-89-229-10-162.torun.mm.pl
2009/06/03 15:54:24
Kataryno, tniesz ostrzem logiki wprawnie i z werwą. Niejednemu / niejednej brakuje twojej przenikliwowości. Nie odpuszczaj!
-
Gość: edu, 78-159-79-92.net.pbthawe.eu
2009/06/06 21:58:07
pomagamy w pisaniu prac Pisanie prac - piszemy z pasją