|
Blog > Komentarze do wpisu
Bertold Kittel atakuje Rzepę
Bertold Kittel: Zawsze staraliśmy się pozostawać wierni ideałom dziennikarstwa z najwyższej półki: dokładnego sprawdzania, ale walenia z bańki w słusznej sprawie. Robiliśmy to w poczuciu obrony praw najsłabszych: zwykłych ludzi, naszych czytelników. W to wierzyliśmy, nie w cytowalność, nie w dochody z reklam, nie nakład. Nie mówię, że nie popełnialiśmy błędów, ale czasem coś za bardzo chcieliśmy zrobić, bo nie byliśmy zimnymi technokratami. Ale nigdy, nigdy, nigdy nie zrobiliśmy niczego pod dyktando władzy ani kogokolwiek innego. Dziś pytam siebie, gdzie są nasze ideały. Dlaczego dziennikarstwo stało sie zawodem prostytutki władzy? Dlaczego określenie "dziennikarz śledczy" staje się etykietką pudla warującego na progu sekretariatu ministra, czekającego na ochłap z rządowego biurka? Dlaczego praca w prorządowych mediach dla tak wielu ludzi staje się powodem nie do wstydu, ale do dumy? Dlaczego głównym osiągnięciem dziennikarzy staje się puszczenie w internecie często zmanipulowanej informacji wyłącznie w celu osiągnięcia cytowalności? Dlaczego nie mówimy głośno o wstrzymywaniu materiałów, manipulowaniu, przewalaniu tekstów, o promowaniu uzależnionych miernot? O tym, co czujemy, kiedy mówimy informatorom o ochronie źródeł, o zachowaniu tajemnicy zawodowej w firmie, w której kierownictwo popija aperitify z władzą, a bezpośredni zwierzchnicy płacą raty mafijnym lichwiarzom. Patrzę na łamanie kręgosłupów świetnych reporterów. W gazetach, w telewizji, w radiu. Dziś każdy ma do zapłacenia hipotekę. Co miesiąc. Więc jak zetną tekst, nie puszczą materiału, to po prostu udaje, że to nic takiego, że im jeszcze pokaże, jak znajdzie robotę. A jak nie może znaleźć, to jest skazany. I idzie chlać z kolegami, narzeka, a potem idzie do roboty, której nienawidzi. To jest ludzkie, tak bardzo ludzkie, jak ludzkie musi być to, co robimy. Większość z nas marzyła o tym, żeby być dziennikarzem. A Większość z nas marzyła o tym, żeby być dziennikarzem. Ale z czasem zapomnieliśmy, o co tak naprawdę nam chodziło. Idziemy na łatwe kompromisy, dostając za to premie, wyższe limity na komórki, laptopy itp. Naprawdę jesteśmy dobrze opłacanymi marionetkami, które wiedzą, w co grają i się na to godzą. Dla mnie i dla wielu ludzi "Rzeczpospolita" była czymś o wiele więcej niż ciągiem 14 liter. Była miejscem, gdzie żywe były ideały redaktora Fikusa, potem Łukasiewicza. Była czymś, co stanowiło wzór niezależnego dziennikarstwa i symbol polskiego dziennikarstwa śledczego. Ktoś kiedyś powiedział, że sława trwa pięć minut. Niesława trwa o wiele dłużej... Wzruszające, normalnie się popłakałam. Ktoś gdzieś porównał to wyznanie Kittela do "taśm prawdy" Oleksego, ja wielu podobieństw nie znajduję. Owszem, obaj bardzo brutalnie przejechali się po swoich ale na tym podobieństwa się kończą bo Oleksy nie wiedział, że jego oskarżenia pozna ktoś poza Gudzowatym, a Kittel swoje opublikował właśnie po to, żeby poznali je wszyscy - żaden spontan, żadne chlapnięcie niechcący, tylko dobrze przemyślany ruch. Nie wiem w co gra Kittel ale w to że odezwało się jego dziennikarskie sumienie i wyrzucił z siebie najprawdziwszą prawdę jakoś nie wierzę, nie po słynnej akcji z Szeremietiewem za którą nawet Urban się kajał a Kittel się chyba nie poczuwa. Nie wiem jak naprawdę jest w Rzepie, nie mam pojęcia jak z bliska wygląda medialny światek (wbrew temu co rozgłasza w internecie jakiś świr nie jestem Rafałem Kalukinem, ani nawet jego żoną), nie wydaje mi się jednak, żeby w Rzepie było tak jak to opisuje Kittel a on sam był ostatnim sprawiedliwym, który nie bacząc na interes własny podjął się zbożnego dzieła budzenia dziennikarskich sumień, ryzykując swoją karierę. No bez żartów. O co więc chodzi Kittelowi? Pewnie wkrótce się przekonamy jak poznamy skutki jego dziwnego ataku. Ja mam kilka teorii, z których najbardziej banalna jest taka, że Kittel dostał atrakcyjną propozycję pracy w innej gazecie i postanowił upiec trzy pieczenie na jednym ogniu - zaszkodzić swojej przyszłej konkurencji, przystroić się w piórka jedynego uczciwego, no i dać się wyrzucić (co jest nie bez znaczenia dla budowania legendy niezłomnego, poza tym jako zwolniony a nie zwalniający się dostanie pewnie odprawę). Obserwujmy bacznie karierę Bertolda Kittela, wkrótce powinno się wyjaśnić co go pchnęło do użalania się w internecie na swój ciężki los. Ta sprawa musi mieć ciąg dalszy bo nie wyobrażam sobie, żeby nie było reakcji Rzepy. A może nie będzie? W końcu kilka miesięcy temu też pojawił się szokujący wpis na internetowym blogu, czekałam wtedy na medialną burzę i się nie doczekałam, zero reakcji. A że chodziło o tego samego Bertolda Kittela więc przypomnę tamten wpis, autorstwa znanego producenta Macieja Strzembosza: Maciej Strzembosz: Polskie media toczy gangrena. Tyle tylko, że jest to gangrena nie tylko i nie przede wszystkim polityczna, lecz przede wszystkim – korupcyjna. Oto przykład jak działa jamniczek. Bogatemu lobby K. nie podoba się działalność osoby A. Wynajmuje więc dziennikarza śledczego G. Dziennikarz bierze kasę i zobowiązuje się zniszczyć wiarygodność osoby A. Zaczyna więc krążyć i wypytywać: o rozwód, o rzekomo przerwaną ciążę, o rzekome wyremontowanie mieszkania ze środków publicznych, o rzekomy nepotyzm, o przydzielanie sobie i kumplom dotacji. Pyta o wszystko, oprócz naruszonych interesów lobby K. Ten aspekt jakoś dziwnie go nie interesuje. Następnie dziennikarz G. proponuje tekst różnym redakcjom. Nagle – pech. Redakcje nie biorą. A redaktor G. wziął (kasę od lobby K.).Zostaje więc ostatnia deska ratunku. Redaktor G. udaje się do redaktora B. mającego dużo silniejszą pozycję polityczną i zawodową. Nie wiadomo jakich argumentów używa. Ale teraz tematem zajmuje się redaktor B. Krąży po tych samych ścieżkach i wypytuje o to samo: o rozwód, o rzekomo przerwaną ciążę, o rzekome wyremontowanie mieszkania ze środków publicznych, o rzekomy nepotyzm, o przydzielanie sobie i kumplom dotacji. Ba, zadaje pytania na piśmie tym samym instytucjom, które dziwnym trafem nie różnią się niczym od pytań zadawanych przez redaktora G. Przygotowuje tekst. I w razie czego zezna z czystym sumieniem, że nigdy nie dostał zlecenia od lobby K. Redakcje są wobec takiego procederu właściwie bezbronne. Opinia publiczna jeszcze bardziej. Osoby obsmarowywane – takoż. Jeśli wystrzelisz dość gówna, zawsze się coś przyczepi. Wtedy bardzo poważne oskarżenie nie doczekało się reakcji ani Kittela, ani jego macierzystej redakcji, ani - co dziwne - konkurencji, może teraz będzie okazja powyjaśniać stare sprawy, tym bardziej, że sam Kittel woła o rachunek sumienia. Jak myślicie, będzie burza czy głośna cisza? Strzembosz oskarża Kittela Sprawa Szeremietiewa wtorek, 03 lipca 2007, kataryna.kataryna
TrackBack
Komentarze
Gość: m, dpl222.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/03 22:19:50
Wreszcie:) Oby na następny wpis nie trzeba było czekać prawie dwa miesiące.
Gość: jerry, daq245.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/04 00:08:11
@kataryno,
zauważyłaś bądź nie, więc powtórzę moją opinię na ten temat zamieszczoną u Foxxa w S24 - to, co opisujesz, recenzując postawę Kittela ( Kittla ? tak piszą niektórzy, a jak należy ? ), to dopiero drugie dno. Czekamy na trzecie. P.S.Mam nadzieję, że nie o mnie chodzi - nigdy nie twierdziłem, że jesteś Kalukinem... P.S.2. Z drugiej strony, dlaczego Ty się odzywasz wtedy i ( przynajmniej ostatnio ) tylko wtedy, kiedy chodzi o najbardziej skurwione środowisko w Polsce, czyli o dziennikarzy? 2007/07/04 06:01:59
Jeśli celem Kittela było wylecenie z Rzepy, to cel ten został osiągnięty: www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070704/druga_strona_a_3.html
2007/07/04 06:18:05
No w koncu na posterunku (huraa!!). A juz myslalem ...
Tez ide sie upic ... 2007/07/04 06:59:33
Zachowanie Kittela jest zenujace. Byc moze pamietajac o ewidentnie zmanipulowanych tekstach Kittela jak na przyklad sprawa Szeremietiewa, redaktorzy Rzeczpospolitej postanowili baczniej sie przyjrzec jego tekstom i wstrzymali sie z drukiem. (wspomina o czyms takim w swoim blogu, twierdzac, ze owo sprawdzanie to tylko pretekst, a tak naprawde, to uleganie naciskom wladzy i mafii. Wiec te jego utyskiwania przypominaja troche narzekania upadlej gwiazdy.
Ale jak z kazda upadajaca gwiazda, tak i w tym wypadku - nie poddaje sie latwo. Od czego marketing? Trzeba zaistniec za wszelka cene, tym bardziej wpisem tym chcial sprowokowac zwolnienie, mial prawdopodobnie inna, bardziej atrakcyjna propozycje - o tym dowiemy sie wkrotce - i postanowil odejsc z Rzepy z fajerwerkami i przytupem. Zdaje sie, ze mu sie to udalo. Wkrotce Salon uzna go za wzor wszelakich cnot dziennikarskich, bo kazda okazja jest dobra by nie tylko dokuczyc konkurencji, ale oslabic pozycje jedynej opiniotworczej gazety, ktora stara sei zachowac obiektywizm, a nie wypisala na sztandarach walki wszelkimi sposobami z rzadem Kaczynskich. A poza tym ciesze sie, ze napisalas wreszcie. Chyba z tej okazji pojde w slady dochtora i tez pojde sie upic (: Pozdroweinia. 2007/07/04 07:21:01
Zabawnie sie musza czuc dzis ci, ktorzy powolywali sie na Rzepe jak na Biblie, pewnie mysla ze za Kittelem stoi smiejacy sie w kulak Michnik.
2007/07/04 07:51:21
Jeśli uda się Katarynie odsunąć sprawę od Rzepy w kierunku - "wszystkie media" to zamiast burzy będzie raczej głośna cisza. Albo plucie na GW.
2007/07/04 07:52:58
Publikujac na pierwszej stronie list otwarty red. Sakiewicz próbuje stworzyć złudzenie, że papież czytuje upadającą Gazetę Polską.
2007/07/04 07:53:40
Czy nie byłoby dla Polski lepiej gdyby w materiałach telewizyjnych dla zagranicy dubbingować premiera?
2007/07/04 07:58:20
Skoro "Bertold Kittel atakuje Rzepę" to znaczy, że luksus komfortów moralnych mogą w 4 rp pozwolić sobie tylko w GW.
2007/07/04 08:27:53
Jeden cel osiągnięty - odchodzi z Rzepy i może grać męczennika za sprawę. Ciekawe gdzie sobie lądowanie przygotował. Bo że przed tym wyskokiem miał już pewną posadkę to chyba jasne.
Najbardziej mnie ubawił ten kawałek o walce w imieniu prostego ludu i o niewysługiwaniu się nikomu. Bo jakoś akcja z Szeremietiewem nie wyglądała mi ani na rozkręcaną w imieniu szarego człowieka, ani na czystą.
Gość: T-800, w3cache.tpnet.pl
2007/07/04 09:17:43
A to ciekawe, co Lisicki pisze (wątek poboczny):
> A co do rzekomych przykładów nacisków politycznych, to inaczej, niż napisali wczoraj autorzy "Dziennika", w redakcji "Rzeczpospolitej" nigdy nie pracował Jerzy Murawski. Być może chodzi o naszego byłego dziennikarza Jarosława Murawskiego, on jednak nie napisał artykułu o ministrze Ziobrze. Siłą rzeczy zatem taki artykuł nie mógł zostać - jak to napisano - niepuszczony. A ja łyknąłem tego Murawskiego! Myślałem, że faktycznie jakiś tekst nie poszedł. Ot, wiarygodność mediów... To jest jakaś chora nawalanka na oślep.
Gość: , chn82.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/04 10:08:01
Stanowczo nie zgadzam się z uzurpacją, jakoby środowisko dziennikarskie było najbardziej "skurwione w Polsce". Trochę skromności PT Panie i Panowie Dziennikarze! W skurwieniu daleko wam do czołówki, nie jesteście nawet w peletonie. Oczywuiście macie kilka rodzynków jadących najwyraźniej na dopingu, ale czy Lis albo Morozowski czy ten drugi to są dziennikarze? Bez żartów.
2007/07/04 10:35:16
"Robiliśmy to w poczuciu obrony praw najsłabszych: zwykłych ludzi, naszych czytelników"
A ja se wypraszam!:) Czytelnik jestem, ale ludz niezwykly i bynajmniej nie slaby! Acha! Kaska 2007/07/04 10:49:00
Kittel zapomniał, że zdrada jest hańbą nie tylko wśród sprawiedliwych. Dzięki gospodyni w imieniu Kittela.
2007/07/04 10:49:54
Czyzby Kittel juz hipoteke splacil i "tera mozecie mu nakukac"? ;););)
Jezeli mial isc do Murdocha, to chyba jednak z lekka tym materialem podcial sobie ksiazeczke czekowa. Och, bynajmniej nie uwazam M. za medialna slodycz, czysta prawda i wznioslymi uczuciami pod adresem swoich klientow ( o wiele wlasciwsze slowo) splywajacym! A gdzie tam! Ale Kittel najwyrazniej nie wyczuwa sprawy - jakzeby zreszta mogl? Ktoz go teraz moze wziac jesli nie ta ochronka dla upadlych dziennikarzy, jaka powoli robi sie Newsweek? Kaska PS. Przypomnialo mi sie: wg niektorych, najlepsza obrona jest atak - moze tutaj lezy ten kittelowski pies pogrzebany? "To nie tylko ja, nie tylko! Wszyscy w mediach to szmaty na czyichs uslugach! A takie kiedys mieliSMY idealy - chlip! chip!" 2007/07/04 11:00:47
Ciekawa jest pewność tego, że na prawicy jak ktoś przyznaje, że nie jest aniołem, ale budzi się w nim sumienie, to musi to być kolejny poziom gry. Jest miejsce na zjazd tylko w jedną stronę, na sumienie nie.
2007/07/04 11:04:42
A ja znam inną opowieść, z tym samym bohaterem w roli głównej. Kilka lat temu szef dużej spółki giełdowej spowodował wypadek drogowy, w wyniku którego śmierć poniosły 3 niewinne , młode osoby. Natychmiast na miejscu wypadku zjawił się redaktor B. Pochodził, popytał , poszperał. Zebrał sporo materiałów , jak na dziennikarza śledczego przystało. Poniważ prezes był przypadkiem bliskim znajomym ówczesnego Pierwszego, sprawę umożono, dowody zniszczono. Policja i prokuratura bezbłędnie wywiązały się ze swego zadania. Pozostał jeszcze redaktor B. No i tu na koniec konkluzja: dziennikarze dzielą się na 2 grupy. Jedni żyją z tego co napiszą, inni z tego czego nie napiszą. Nie muszę chyba mówić, którzy są lepiej opłacani. Przecież to widać.
2007/07/04 11:10:14
T-800, zwróć uwagę, że z tego co napisał Lisicki wynika tylko tyle, że mniemanego tekstu o Ziobrze nie napisał ani Jerzy ani Jarosław Murawski. Tyle tylko zostało wykazane. To, że takiego niepuszczonego tekstu nie było jest nadal sprawą otwartą, choć pomyłka czy też niewiedza Kittela w tej sprawie obniża wiarygodność całej jego wypowiedzi.
2007/07/04 11:16:29
T-800, sorki, stoi jak wół przecież że to Dziennik a nie Kittel podawał ten przykład, więc na ocenę tekstu Kittla nie ma on wpływu, ale co do obrony Lisickiego - bez zmian.
Gość: T-800, w3cache.tpnet.pl
2007/07/04 11:17:15
Nie wiem, czy tekst był czy nie, czy puścili czy nie puścili. Załóżmy, że był i że nie puścili. Może dobrze zrobili, że tak zrobili. Może znowu musieliby przepraszać, jak niedawno za "Leki za miliony dolarów".
2007/07/04 11:17:22
Ciekawe czy wylanie gościa załata sprawę czy worek się już rozwiązał? Bacznie obserwujący co się dzieje wiedzą, że picie drinków z tą władzą nie brudzi.
2007/07/04 11:29:09
"Zespół zadał naczelnemu kilka pytań, m.in. dlaczego po odesłaniu do kierownictwa teksty są tak przeredagowywane, że w druku autorzy w ogóle ich nie poznają i dlaczego gazeta prezentuje jednostronne, prorządowe opinie. Na pierwsze pytanie Lisicki miał odpowiedzieć, że "to niemożliwe", a na drugie, że "jak się komuś nie podoba, to nie musi pracować w tej redakcji"."
wiadomosci.onet.pl/1565598,327,item.html 2007/07/04 11:38:31
"Po tym spotkaniu Lisicki zebrał zespół działu krajowego i zapowiedział, że Kittel opublikuje w "Rz" oświadczenie, odpowiadając "Dziennikowi"."
wiadomosci.onet.pl/1565598,327,item.html Wśród krytyków Kittela większość by pewnie zmiękła i podpisała "oświadczenie". W takiej sytuacji człowiek z klasą nie da się wylać.
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2007/07/04 12:02:05
alojzo.bemol,
A mógłbyś odpowiedzieć na moje poprzednie pytanie? 2007/07/04 12:38:49
Rzepa Kittela. Mam strzelić czy sam Pan to zrobi?
Cała nadzieja w tym, że szybko znajdzie pracę, bo będzie to oznaczało, że jest zapotrzebowanie na uczciwe dziennikarstwo.
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2007/07/04 12:45:47
Dziękuję za odpowiedź.
"Rzepa" nikogo nie wylała. P. Kittel sam złożył wypowiedzenie o czym poinformował "Skanerze politycznym". 2007/07/04 12:52:11
Sposób odejścia może zawalić koncepcję, że to człowiek bez honoru.
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2007/07/04 13:12:02
Gdyby p. Kittel miał honor, to by powiedział, że odchodzi, bo np. Lisicki przesiaduje w Pałacu Prezydenckim (jeśli przesiaduje), albo że np. wydzwania do innych redakcji, żeby wyciąć „nieodpowiednie” pytanie z wywiadu z premierem (jeśli wydzwania) czy coś w tym stylu. P. Kittel nic takiego nie robi, rzuca tylko ogólniki, z których nic nie wynika.
2007/07/04 13:15:26
Widocznie Kittel tak rozumie różnicę pomiędzy donosicielstwem i daniem szansy skruchy prawdziwie skundlonym.
Gość: T-800, w3cache.tpnet.pl
2007/07/04 13:19:08
Dał szansę? A Szeremietewowi czemu nie dał tylko pisał publiczne donosy?
Gość: T-800, w3cache.tpnet.pl
2007/07/04 13:23:21
Jeszcze o tym mitycznym jak Yeti tekście o Ziobrze, który nie poszedł. Gdyby to był taki świetny tekst, taka afera, to – jak to gdzieś ktoś przytomnie zauważył – wszystkie redakcje biłyby się, żeby sprzedać to pod własną winietą.
2007/07/04 13:35:54
Nie można robić zarzutów z dawania szansy posypania głowy popiołem zwłaszcza komuś kto uczynił to nie robiąc z siebie świętego.
Gość: ceber, hsiproxy.astra-net.com
2007/07/04 14:49:15
....wyląduje zapewne w Polityce albo Wyborczej ...
2007/07/04 14:53:57
Nie zgadzam sie, ze byl to przemyslany ruch. Informacja o blogu rowniez jest mylaca. Goldenline to zamknieta spolecznosc. Slowa Kittela (jak sam mowi a ja nie mam powodow by mu nie wierzyc) zostaly skierowane do grona blizszych i dalszych znajomych. Wszyscy oni znalezli sie w grupie osob zaproszonych przez samego Kittela. Wyciek swiadczy moim zdaniem tylko o tym, ze ktos zawiodl jego zaufanie upubliczniajac jego wpis.
A ze jest sporo racji w tym co Kittel napisal swiadczy chociazby ten wpis, ktory skupia sie na jego intencjach pomijajac zupelnie tresc wpisu. Chyba sam zaczynam ulegac teoriom spiskowym wiec koncze. Chcialbym zauwazyc tylko, ze upublicznienie wpisu jest Kittelowi jak najbardzieje nie na reke. Szczegolnie w przypadku gdyby mial juz zalatwiony etat w innym miejscu...
Gość: olo, byf133.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/04 16:03:14
Kittel zachował sie jak menda... Jakos wcześniej nie przezkadzało mu, że z Rzepy odchodza dziennikarze, w tym ponad połowa z działu krajowego, Wszystko było OK, bo kasa się zgadzała, bzdety mozna było pisać (jak tem "reporaż" o Molu)a i za gwiazde medialna także robić. I co? Jak układzik w gazecie sie wywrócił, to wkurzony K. zorientował się, że ni ema szans na stanowisko "funkcyjnego" i się obraził.
2007/07/04 16:52:06
" kura56
2007/07/04 11:04:42 A ja znam inną opowieść, " Daj se luz koleżanko Rybińskiego i Króla. Ta twoja rewelacja jest tyle warta ile warta jest inna twoja rewelacja - że ja jestem Lesław Maleszka - Ketman i ze zabiłem Stanisława Pyjasa, głoszona przez ciebie publicznie z początkiem maja na forach Gazety. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=62042661&a=62091509
Gość: T-800, 89.174.127.20*
2007/07/04 17:22:34
ith,
Taaa, zamknięta społeczność. Grono.net też zamknięta.
Gość: , rejon201.ztpnet.pl
2007/07/04 17:58:29
Myślę, że już wcześniej wiadomo było, że nie chcą go w Rz. I stąd zapewne te idiotyczne oskarżenia o mafię.
Teraz jeszcze rajd po redakcjach rtv, parę wywiadów w kolorowych magazynach i nową liberię na służbie w salonie można przywdziać. 2007/07/04 18:26:05
Jeśli każdy nie chciany w Rzepie ma tyle rewelacji do ujawnienia, to tam się dzieją naprawdę okropne rzeczy.
2007/07/04 18:44:35
Mój kolega gonzo wie, że kataryna puściła kilka tekstów w Rzepie podpisanych nazwiskiem więc jakby jej się chciało napisac prawdę od środka to bardzo prosimy.
2007/07/04 20:11:43
O, w Rzepie to ja masę tekstów pod nazwiskiem puściłam. W Rzepie i innych mediach, byłam już Lizutem, Ziemkiewiczem, Kalukinem, Kalukinową, Gargas, sporo gazet obskoczyłam.
Gość: T-800, ip-89-174-127-207.multimo.gtsenergis.pl
2007/07/04 20:23:59
A na tym blogu to nie pisze, żadna Kataryna tylko JA. Bo ja to Kataryna - kiedyś gdzieś tak czytałem.
Gość: , 82.160.128.1*
2007/07/04 21:06:20
Ważne ze jestes Kataryno, bo juz myslalem ze jak Michnik poparl lustracje, to juz uznalas, ze rola Twoja skonczona - NIE! Czekam na kolejne Twoje wpisy :-)
LeszCz 2007/07/04 22:00:01
Kittel nie przestał być gwiazdą dzienniarstwa śledczego z prostego powodu - nigdy nią nie był. Odkąd w służbach specjalnych zrobiono elementarne porządki, wymieniono ludzi i nieco je uszczelniono, trudno uprawiać "dziennikarstwo śledcze", przynajmniej Kittelowi. Trudniej o gotowe przecieki służące do nagonki. A być klasycznym dziennikarzem śledczym jest tak trudno, że prawie to niemożliwe i w ogóle nieopłacalne. Stąd wymuszana ucieczka pana redaktora do przodu - w moralizatorstwo i tworzenie nowego dziennikarskiego image'u. Otdąd Kittel bedzie arbitrem moralnej elegancjii dziennikarskiej przyzwitości, przynajmniej we własnej ocenie. Podobnie jak w pierwszym, "śledczym" wcieleniu to drugie też oczywiście będzie pozą. Za chwilę dowiemy się do jakiej redakcji Kittel trafi i na jaki odcinek frontu będzie rzucony.
Gość: Wojciech2, 118.kuzniki.net
2007/07/04 22:33:23
Nie jestem automatem spamującym,wklejam po prostu tekst(stąd to "tempo mojego komentarza") przypominający jak prezes PZU Netzel wyrażał sie o dziennikarzu "major Kittel". Może po tym wyjaśnieniu uda mi się przysłać tekst.
2007/07/04 22:34:27
A co tu robi ta forumowa menda frojd? To nie ja pisałam , tylko wysoko nakładowa prasa zapodała,ze frojd to Maleszka. Mieli tylko wątpliwości czy ktoś tak knajacko formułujący sądy może być sprawnym, niegdyś dziennikarzem. Moja opowieść dotyczy wypadku pana Stypułkowskiego. Dość słynnego wypadku. To ten właśnie fakt był podstawą do odwołania go przez Amerykanów z City Banku.
Gość: RSz, 212.2.99.*
2007/07/04 22:35:03
Za kilka dni (07.07.07.) będę obchodził szóstą rocznicę ukazania się słynnego ARTUKUŁU spółki Marszałek Anną i Kittel Bertold o "Kasjerze" Farmusie i moich podejrzanych interesach.
Eh, łza się kręci w oku – „Kasjer” uniewinniony od zarzutu łapownictwa pojechał do Kanady, Marszałek w "Dzienniku" cichutko siedzi, a Kittel znalazł się w d...e? Chociaż może rzeczywiście odszukał sobie lepsze miejsce ("odcinek niemiecki" też jest coś wart) i tak dla zmylenia przeciwnika leci teraz w moralność??? R. Szeremietiew
Gość: Wojciech2, 118.kuzniki.net
2007/07/04 22:43:25
To było w sierpniu ubiegłego roku, więc pewnie mało kto o tym pamięta:
Prezes PZU w bezprecedensowy sposób zaatakował wczoraj naszą redakcję i dziennikarza Bertolda Kittela Na konferencji prasowej dotyczącej wyników PZU Jaromir Netzel odpowiadał m.in. napytania, dotyczące naszej publikacji o jego związkach z aferzystą Jerzym B. Zaatakował redakcję i autora artykułu. Z uwagi na wyjątkową formę tej wypowiedzi, przytoczymy jej fragmenty dosłownie."Ja rozumiem, że pan Kittel, major Kittel na łamach "Rzeczpospolitej" publikuje różne teksty. W związku z tym, pan major Kittel reprezentując określony układ najlepiej jest zorientowany, jak się nazywają jego mocodawcy i kto ma być beneficjentem całej tej operacji. (...) Informuję państwa, że podjąłem określone działania, żeby w przyszłym tygodniu, najlepiej w poniedziałek, w określonych mediach ukazało się moje ogłoszenie płatne, w którym opublikuję pewne informacje, których jestem dysponentem, wraz z pytaniami do pana Kittla. (...) Jeżeli nie odpowie publicznie na te pytania w terminie, który mu podam, to ja państwa poinformuję o kolejnych zdarzeniach, które mi są znane. (...) Jeżeli są państwo zainteresowani zasobnością mojego portfela, proszę zwrócić się do pana majora Kittla o informacje w tym zakresie. On wynajmie agencję detektywistyczną. Z informacji, które posiadam, dysponuje on dużym budżetem na operację zniszczenia Netzla, w związku z powyższym myślę, że i te pytania będzie w stanie zaspokoić. (...) Jest faktem, że pana Jerzego B. znam osobiście jeszcze z okresu, gdy prawdopodobnie nie był żadnym biznesmenem. Ja tej znajomości nigdy nie ukrywałem. Nie mogę brać odpowiedzialności za wszystkie zdarzenia, które związane są z życiem pana Jerzego B. (...) Pojawiły się fakty, że wyprowadziłem z firmy Drob 17,5 miliona złotych do rajów podatkowych. Ta kwestia jest już zamknięta. Rozumiem, że pan redaktor Kittel uznał, że w tym zakresie nic już nie trzeba wyjaśniać. Ja rozumiem, że korzystając z funduszy operacyjnych udał się na Jersey, na moje nazwisko wpłacił taką kwotę i założył na moje nazwisko konto. (...) Moje główne pytanie brzmi: kto ma być beneficjentem tej bezprecedensowej kampanii wymierzonej przeciwko mojej osobie? I drugie pytanie: jakie honorarium otrzymał bądź ma otrzymać pan major Bertold Kittel i czy prawdą jest, że kwota ta została już w całości przekazana na jego konto - i to na Kajmanach?".Co na to wszystko rząd? O komentarz poprosiliśmy ministra Przemysława Gosiewskiego. Ten przyznał, że "w całej sprawie jest dużo czarnego PR". Jego zdaniem jednak prezes Netzel jest człowiekiem, który "może zagwarantować, by Skarb Państwa miał na PZU wpływ adekwatny do posiadanych udziałów". - Być może dlatego komuś przeszkadza - zaznaczył.Gosiewski nie chciał się odnieść do słów prezesa PZU dotyczących Bertolda Kittela. Uznał jednak, że są dziennikarze, którzy pisali teksty dotyczące PZU "na zamówienie". - Mam nadzieję, że nie dotyczy to pana Kittla, choć nie wiem, jaką wiedzę ma pan Netzel -powiedział Gosiewski. Podajemy Netzela do sądu Wczoraj Jaromir Netzel kolejny raz dowiódł, że nie nadaje się na żadną funkcję publiczną. Tym razem jednak nie z powodu swoich podejrzanych interesów w przeszłości. Tym razem nerwy mu puściły i za jednym zamachem przekroczył dwie granice: śmieszności i tę dzielącą prawo od bezprawia. Za jego wypowiedzi, oskarżające jednego z najlepszych polskich dziennikarzy Bertolda Kittela, "Rzeczpospolita" poda go do sądu. Inny problem, kto przywoła do porządku prominentnego działacza PiS i członka polskiego rządu Przemysława Gosiewskiego, który te kompromitujące wypowiedzi pośrednio akceptuje i wspiera. Jacek Rakowiecki, I zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej 2007/07/04 23:00:04
@ Romuald Szeremietiew
Czy nadal ma Pan sądowy nakaz milczenia w sprawie swojego procesu? Dowiemy się kiedyś jak on przebiegał? 2007/07/04 23:02:19
@ Wojciech
Pamiętamy, pamiętamy. Rzepa stanęła wtedy murem za Kittelem, jak zawsze zresztą, co jest oczywiście zrozumiałe. Ale dlatego trudno się dzisiaj spodziewać, że się wybroni przed jego zarzutami. Przecież tylko dlatego, że on na nią napluł na odchodnym nie zacznie wyjaśniać jak powstawały pisane dla niej jego artykuły.
Gość: , rejon201.ztpnet.pl
2007/07/04 23:06:13
Jest też pewien problem logiczny w tym, co napisał Kittel. Skoro Rz współdziałała z mafią (czy też była w mafii), a on dla niej pisał teksty śledcze (czy też "śledcze"), to jak to traktować?
Skruszony mafioso przyznaje się do winy? :) 2007/07/04 23:26:17
Czy ludzie do Rzepy sa jakos specjalnie dobierani, tak ze najwrazliwsze sumienie okazuje sie miec ten z najgorsza przeszloscia?
2007/07/04 23:28:11
Od dawna widać, że trwa akcja niszczenia każdego medium niezależnego od Salonu. Nagonka na TVP trwa od początku. Amunicji jest pełno, bo polityków tam sporo, ale tu nie ma troski - to nienawiść do innego myślenia i wszystkich, którzy je uprawiają.
Jedno mnie nurtuje - dlaczego media niezależne od Salonu nie przywalą w końcu salonowym? Dlaczego na zarzuty o upolitycznienie TVP ta nie odpowie jakimś mocnym materiałem o grillu szefostwa Agory z Millerem albo o finansowaniu Unii Wolności przez Michnika albo nie przypomni się kłamstw Suboticia czy agenturalności Soloża. Przypomnieć manipulacje i przemilczeni telewizji Kwiatkowskiego oraz to, że nie kto inna jak Durczok był jego pupilkiem. Przecież wolny rynek dopuszcza odpowiedzi na atak w ramach konkurencji właśnie. Skoro media prywatne ciągle jeżdżą po publicznych, że polityczne, to czemu nie ma odpowiedzi, że prywatne też polityczne? Przeicież cholera to oczywistość, a bez tej odpowiedzi w ludziach powstaje durne wrażenie, że prywatne=niezależne. W tym miejscu mam Kaczyńskim za złe. Sami sobie kłopoty robią. Niech by już Kurskiego za szefa TVP dali - przecież i tak jest krzyk, że Urbański to pisowiec, więc nic nie mają do stracenia. A potem w kilka kolejnych sobót o 20 puściś "Plusy dodanie plusy ujemne", "Słowa prawdy" i inne tego typu materiały. Jak się kopać to kopać do licha. 2007/07/05 00:26:54
Bo rozumiesz Haribu ludzie wiedza, ze sluchajac starych bajek traca z oczu cale barachlo, ktore sie na ich oczach dzieje. Zwlaszcza po umorzeniu sledztwa przeciw Kwasniewskiej ...
2007/07/05 08:30:02
2007/07/05 10:46:16
Ja w sprawie pobocznej. Czy ktos wie dlaczego padl tygodnik OZON ?
Brak pieniedzy nie moze byc tutaj jedynym wytlumaczeniem.
Gość: Andrzej.A, dkq27.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/05 12:55:33
Cytat: "...Krzysiu jeżeli Ty chcesz tu robić niezależne (obiektywne) dziennikarstwo to po moim trupie...".
Treść może nie była dokładnie taka ale sens został zachowany. Tak wypowiedział się w swoim czasie A.Michnik do K.Leskiego. Miło, że znowu piszesz Pozdrawiam
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2007/07/05 14:39:29
a_s_i_m_o,
> Gość R.Sz. wysłał komentarz poprzez plusgsm. No i co w związku z tym? 2007/07/05 16:13:22
A jak jest ze swobodą dziennikarską może nie w całej TVP, ale powiedzmy w TVPolonia?
2007/07/05 16:44:03
"A jak jest ze swobodą dziennikarską może nie w całej TVP, ale powiedzmy w TVPolonia?"
Nie wiem ale mam niezły ubaw z Twojego "odkrycia" :) 2007/07/05 17:43:19
Ja tez mam niezly ubaw, ze choc nigdy nie podalem nazwiska reagujesz na moje tylko te wpisy. To mnie upewnia, ze celownik mam dobrze nastawiony.
Pozdrowienia. 2007/07/05 18:35:01
Kataryna, tu znajdziesz wszystko co Szeremietiew ma do powiedzenia ( zwroc uwage, ze prowadzi rowniez blog).
szeremietiew.com/ Kaska 2007/07/05 19:09:56
@ Alojzo
"Ja tez mam niezly ubaw, ze choc nigdy nie podalem nazwiska reagujesz na moje tylko te wpisy." Bo te są pytaniami do mnie skierowanymi a na pytania staram się odpowiadać. A nazwisko chętnie podam jeśli Ty się wstydzisz - Agnieszka Romaszewska-Guzy, to zapewne za nią mnie bierzesz i masz na to z pewnością tak samo mocne dowody jak świry z Frondy na to, że jestem żoną Kalukina.
Gość: Yooz3ck, 87-205-43-78.adsl.inetia.pl
2007/07/05 20:22:59
A ch*j was to wszystkich obchodzi, co Pan Premier i Pan prezydent uzgodnili na szczycie !!! Do roboty buraki a nie wpier***ć się w Panu Premierowi w paradę ! A z tymi ponad 70% ogłupionego społeczeństwa ( nawet nie WOLNO ich nazywać polakami ! ) które nie popiera polityki Pana Premiera to się zrobi porządek !!!
Z komsomolskim pozdrowieniem dla fanów neo-pezetpeerii. Yooz3ck
Gość: Yooz3ck, 87-205-43-78.adsl.inetia.pl
2007/07/05 20:42:20
A z tymi salonowymi mediami będącymi pod wpływem UKŁADU tez trzeba koniecznie i szybko cos zrobić. Trzeba skończyć, z tym zdziczałym obyczajem, że się ciągle krytykuje rząd i Pana Premiera. Najwyższy czas, żeby do społeczeństwa docierało tylko to, co ma do powiedzenia NASZ rząd, a przede wszystkim Pan Premier i skończyć ten bełkot i nieustającą krytykę ze strony wrogów polski w mediach. Bo jak można nazwać ludzi, którzy nie popierają Pana Premiera ? TO PODLI ZDRAJCY ! ZŁODZIEJE ! KOMUCHY ZAWSZONE ! TCHÓRZE !
A platformę i tuska trzeba wreszcie zdelegalizować, bo za dużo już tego ! 2007/07/05 20:56:09
W Rzepie dziennikarze boją się już nawet anonimowo w intranecie komentarzy na temat spraw poruszanych przez Bertolda K. zamieszczać. Bo Wielki Brat czuwa i patrzy każdemu przez ramię. Po Bertoldzie następny "reformator" na kolegium ośmielił się dość łagodnie skrytykować linię gazety a już na drugi dzięń rano sekretarka dostarczyła mu na biurko wypowiedzenie.
Ale co tam, Michnik mógł z Preziem pić gorzałę, to Lisiecki z Kaczorami może aperitify. Tylko ciekawe czy Michnik też przesyłał Millerowi do akceptacji teksy, kótóre miały być opublikowane w Wyborczej... Tekst o Ziobrze (jak napisał Dziennik) powstał, tylko że władza go nie chciała. Niech żyją obiektywne i niezależne media rządowe!:)
Gość: T-800, ip-89-174-121-172.multimo.gtsenergis.pl
2007/07/05 21:15:46
zbychooo
> W Rzepie dziennikarze boją się już nawet anonimowo w intranecie komentarzy na temat spraw poruszanych przez Bertolda K. zamieszczać. Skąd wiesz?
Gość: T-800, ip-89-174-121-172.multimo.gtsenergis.pl
2007/07/05 21:17:11
Tekst o Ziobrze powstał? No i co z tego? O "lekach za miliony dolarów" też powstał. I poszedł. A później trzeba było przepraszać.
2007/07/05 21:19:48
Dziwne bo nawet Dziennik dzisiaj zdementował ten tekst o Ziobrze. I przy okazji poskarżył się, że Kittel nakłamał, że się z nim nie kontaktowali.
2007/07/05 23:12:55
No to juz mnie upewnilas calkiem. Pytania o TVP nie zaadresowalem wyraznie do Ciebie, fajnie ze sie poczulas do odpowiedzi. Zostane przy swoim zdaniu nadal nie wymieniajac nazwiska, w koncu lepiej ode mnie wiesz czy to ktore podalas jest wlasciwe.
Pytanie o TVPolonie jest aktualne.
Gość: Yooz3ck, 87-205-43-78.adsl.inetia.pl
2007/07/05 23:37:58
Salon już czuje na plecach oddech naszego kochanego ministra Ziobra i dlatego tak przebiera nogami. Nie powstrzymają się przed żadnym świństwem, żeby tylko podłożyć mu nogę i zachwiać naszą wiarę w doskonałość pana ministra. Ale nic z tego ! Damy odpór wrogim elementom i nie pozwolimy obrzucać błotem najwybitniejszego prawnika ... uuups ... jednego z najwybitniejszych prawników od czasu króla popiela ! I nie pozwolimy podważyć dowodów na nieomylność i świętość najwybitniejszych przywódców naszego kraju w całej jego historii !!
Ci bezczelni kłamcy próbujący nam wmówić, że Pan Premier to "kopia" Gomółki są po prostu śmieszni i kompromitują się. Dla Pana Premiera Gomółka nie jest żadnym wzorem ani przykładem. Gdyby NASZ Pan Premier chciał kogoś naśladować, to na pewno nie Gomułkę czy Gierka. Jeśli już, to ewentualnie stalina ... albo pol pota.
Gość: , 66.244.207.15*
2007/07/06 02:27:57
w sprawie Szeremietewa:
rozumiem, ze Farmus na promie wlasnie probowal dla relaksu nasaczyc swoje pluca jodem pan viceminister zas udzielal klamliwych odpowiedzi (ze Farmus wciaz siedzi w kraju), bo mu sie Zbigniew Farmus pomylil ze Zbigniewem Bonkiem. rozumiem tez, ze miedzy Lisickim, ktory "na znak protestu" opuscil Rzepe a Kittlem jest taka, ze ten pierwszy nie byl w stanie nawet jakos zebrac do kupy i napisac cos, zeszta pewnie nikt by nie byl ciekaw co jakis-tam skrybka napisze a po drugie - ta roznica polega na tym, ze ten pierwszy powrocil i to na naczelnego. My wszyscy sie uczymy w tej IV RP. Swoja droga: jakie byly motywy, ze Farmus wyladowal u Szeremitewa - na pewno nie kwalifikacje. Widac panowie sie znali i mieli do siebie zaufanie. Polityka pro-rodzinna to nie jest wymysl Giertycha. Takiej pro-rodzinnej polityki nie bylo i chyba juz nie bedzie. malo tego: to bardzo szalenie postepowa taka polityka pro-rodzinna, zadna tam korupcja, w koncu panowie wjko-ciocie-bratankowie biora pieniadze za nic-nie-robienie legalnie. Przypomina mi sie stara anegdota na temat Brezniewa: na czym polega wyzszosc Leonida nad mafia sycylijska ? Na tym, ze Brezniew i rodzina robi to wszystko legalnie. PS. Kataryna powinna pojsc po rozum do glowy (jak jeszcze nie poszla) i wprowadzic nowy rodzaj bloga: za pieniadze. Jak sie jakis Szeremietwe albo inny zglosi - jest licznik, jest i nowy post - tez bedzie zalegalizowane. Inaczej jej ciagle ujadanie w sprawach PiSu uwazam za pomylke, nawet Witold Zalewski juz okazal sie za duzy formatem, ten swiat jest dla karzelkow inni zostana zjedzeni. PS2 Mam nadzieje, ze Kataryna to nie Romaszewska, bo bym sie juz bardzo zalamal. Ale pewnosci nie mam. Ten okres 2 lat odslonil mi duzo z prawdziwego oblicza tych, co walczyli ale nie siedzieli.
Gość: Robert, aatu163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/06 06:07:56
Byłoby ciekawe co Pan Romuald Szeremietiew myśli o takich kategorycznych, a niczym nie udokumentowanych sądach jak te powyżej. A więc Szanowny Panie: czy pan Farmus jest dla Pana wujkiem, ciocią czy bratankiem?
A w przyszłości proszę łaskawie pamiętać, aby nie współpracować z kimś, kogo Pan zna i do kogo ma Pan zaufanie. A ponieważ z praw de Morgana wynika, że negacja koniukcji jest równoważna alternatywie negacji, więc więc proszę do współpracy wybierać osoby których Pan nie zna, lub do których nie ma Pan zaufania. Inaczej pogrązy się Pan całkowicie w oczach 666. 2007/07/06 09:32:33
Nie wiem jak dziś jest to zorganizowane, bo za komuny jutrzejszą gazetę cenzor czytał dopiero w nocy. Ministra nikt w nocy nie budził.
2007/07/06 09:52:00
Operacyjne nazwiska nadawano jedynie SB-kom idącym na akcje i nie były tak głupie jak Pleśniak.
2007/07/06 09:54:06
Dla porządku jedynie zapytam czy do listy nazwisk, które nie należą do gospodyni mogę dopisać Pleśniak, bo osobiście uważam, że należy ono do łaszącego się o jakąkolwiek posadę galby.
2007/07/06 09:58:34
Wyjaśnienia wymaga czy jadący do Katowic w owym dniu Blidy Ziobro zabierał ze sobą tylko pociski czy też akt zgonu Blidy.
Gość: mer, nat-6.autocom.pl
2007/07/06 10:04:56
Parę ciekawych spraw w dyskusji na blogu Łęskiego.
Polecam szczególnie wpisy Gawlikowskiego. Baardzo ciekawe, np. o imprezkach robionych przez Marszałkowską: jacekleski.salon24.pl/22044,index.html 2007/07/06 11:58:05
Rozumiem, że po przypadku Zalewskiego większość bałaby się zwątpić w Kaczyńskich.
2007/07/06 12:53:52
Widząc co robią z Zalewskim warto sobie zadać pytanie jak wielkie straty dla Polski poczynić musiał Wałęsa by stracić przyjaźń Kaczyńskich.
Gość: niepis, ema174.internetdsl.tpnet.pl
2007/07/06 13:25:55
Miałem okazję przez jakiś czas przyglądać się trochę, jak sie robi z wojskiem interesy. Jeśli ktoś mi powie, że sprzedał coś do tego resortu - choćby worek papieru toaletowego albo 40 szt. F16 - bez wręczania łapówki, to najzwyczajniej w świecie nie uwierzę.
Gość: andrzej krajan, dxq202.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/06 15:54:34
do: Yooz3ck: " Dla Pana Premiera Gomółka nie jest żadnym wzorem ani przykładem. Gdyby NASZ Pan Premier chciał kogoś naśladować, to na pewno nie Gomułkę czy Gierka. Jeśli już, to ewentualnie stalina ... albo pol pota ..". Chyba ci Yooz odbiło, można nawet nienawidzieć Kaczyńskich, jadnak klasę mieć trzeba. Otóż ci wytłumaczę: po chwilowej uldze, że przywaliłeś Kaczyńskim, niczego nie uzyskujesz, gdyż się kompromitujesz ( nie po raz piewszy zresztą ). Stalin, Pol Pot, to jednak zwyrodniali zbrodniarze, których zbrodnie przerwała tylko ich śmierć. Nikogo do nich nie można porównywać, choćby dlatego aby jak ty się nie ośmieszać...( już nie piszę o względach moralnych )
do: kataryny: dobrze,że jesteś, jeśli nie wpisuję sie to nie znaczy, że nie jestem u Ciebie droga Kataryno prawie codziennie. Zdenerwował mnie ten Yooz3ck, czy jak mu tam. I jeszcze jedno, może by tak coś o służbie zdrowia ?Byłby to niezły wątek. 2007/07/06 18:22:40
W kazdym zawodzie sa ludzie i kur... (przepraszam) ludziska. I debata o tym, do którego typu zaliczyć takie tuzy jak Wołek, Zakowski, czy ten na "S" z wiecznie skręconą gębą z giewu (wyleciało mi jego nazwisko) uważam za wielce zabawną. Tym weselszą, że są to zwykłe kanalie, które już nawet nie udają obiektywności. Czyli poważają też ciebie, drogi sraczkowaty Gonzo, w głębokim miejscu. Nie zapominaj o tym.
Natomiast p. Bernard coś tam sobie wyliczył (kasa, misiu, kasa). Tyle tylko, że nawet dla takich nie-insajderów jak ja, jego żarliwe wyznanie wiary ma w sobie tyle szczerości, ile swego czasu zapowiedź wystąpienia z inicjatywą otwarcia wszystkich teczek IPN-u dokonana przez p. Olejniczaka. Hihihihi.
Gość: , 66.244.207.15*
2007/07/06 20:40:34
Gość: Robert, aatu163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/06 06:07:56 > A więc Szanowny Panie: czy pan Farmus jest dla Pana wujkiem, ciocią czy bratankiem? Jako, ze operujesz prawami logiki to chcialbym wiedziec, jak z mojego zarzutu, ze zatrudnia niekompetenych znajomych wysnules nastepujacy wniosek: >A w przyszłości proszę łaskawie pamiętać, aby nie współpracować z kimś, kogo Pan zna i do kogo ma Pan zaufanie A= x jest znajomkiem B= x jest niekompetentny C= mam zaufanie do X ~(A and B) => ~(A and C) jesli te twierdzenie uwazasz ze jest prawdziwe, to z tego wynika (chyba)falsz: mam zaufanie do x, bo jest niekompetentny 2007/07/06 20:53:02
Usuwjac Pawla Zalewskiego PiS osiagnie wiecej niz dzieki sukcesowi w Brukseli.
Gość: , chello089076036050.chello.pl
2007/07/06 20:53:16
"Nie wiem jak naprawdę jest w Rzepie, nie mam pojęcia jak z bliska wygląda medialny światek" "nie wydaje mi się jednak"
No i takie jest twoje pisanie kataryno. Nie wiesz, nie znasz, wydaje ci sie, albo nie wydaje ci sie. Co nie przeszkadza ci w wyglaszaniu sadow kategorycznych i zdecydowanych. Marna populistka jestes, ktorej sie wydaje lub nie wowczas jak jest lub nie jest to na reke. Najpierw stawiasz teze, a potem za wszelka cene starasz sie jej dowiesc, a jak pojawiaja sie fakty przeczace twojej tezie to tym gorzej dla faktow. Jak ktos chlapnie cos antmichnikowego juz piszesz wielki tekst traktujac to jak prawde objawiona, jak ktos powie cos co nie pasuje do twojej obecnej wizji swiata negujesz i zaprzeczasz. Zenujace to jest.
Gość: , r.escom.net.pl
2007/07/07 01:00:41
Bertold Kittel zdemaskowany ;)
kraf101.salon24.pl/22271,index.html
Gość: Robert, ckg112.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/07 02:15:15
66, ponieważ w dziedzinie logiki całkowicie się gubisz, więc doradzam żebyś nadal zajmował się tym co ci jakos wychodzi, tzn. oszczrstwami.
2007/07/07 06:09:26
no nie, a jakie to ma znaczenie co powiedzial jakis kompletenie niewazny Kittel albo producent Strzembosz?? Albo dlaczego mamy sledzic co sie bedzie dzialo wokol Kittela?? Kittel zdemaskowany albo i nie. Bedzie burza czy jej nie bedzie?? To jest jakis magiel. bez sensu. 2007/07/07 14:25:48
@sauternes
No, ma znaczenie ;-) Na tym polega debata publiczna w Polsce:-) Jakiś polityk (dziennikarz itp) coś powiedział. Inny politycy (dziennikarze) skomentowali. Ich komentarz skomentowali inni politycy (dziennikarze). Następnie włączają się internauci i komentują skomentowane komentarze. I mają przy tym przeświadczenie, ze biorą udział w debacie publicznej.
Gość: , chello089079032246.chello.pl
2007/07/07 15:04:56
Czytam i analizuję wszystie wpisy. To wszystko jest dla mnie nowością. Gubię się w tym zagmatwanym bagnie, ale wiem, że trzeba się poruszać bardzo ostrożnie i powoli, żeby nie zanurzyć głowy.
Czy jesteście w stanie mi pomóc? Z wpisów tutaj wynika, że Kittel wcale nie jest rzetelnym, że pisał teksty na zamówienie, że nie jest tym "dobrym"... Pytanie czy jesteście w stanie podać z całym przekonaniem dziennikarza śledczego, który zasługuje na szacunek z powpodu pisania tekstów gdzie była by sama prawda????? mówię o Polskim dziennikarzu śledczym. I raczej nie chodzi mi społeczne dziennikarstwo śledcze w stylu Kos, ale właśnie o świat polityki i biznesu. Czy nie ma nikogo kto nie byłby w coś umoczony, nie tkwił w jakimś układzie? Co sądzicie o działalności Marszałek, Pytlakowskiego, Kasprówa, Kani, Latkowskiego, Pińskiego, Gargas. Wasze komentarze będą dla mnie bardzo pomocne. Może zrozumiem. 2007/07/07 16:26:47
tez jestem prostakiem i chce zrozumiec,z tym,ze mam takie przeswiadczenie,ze nie zrozumiesz poki nie zanurzysz glowy
2007/07/07 19:49:49
Bolesne, bo celne jest zdanie p.Strzembosza o mediach w Polsce(może nie dotyczy wszystkich ? )
I chyba Kataryno usłyszymy tę dźwięczącą CISZĘ.... 2007/07/07 22:44:11
Dyskusja jaką na forach prowadzą dziennikarze o swoim fachu i w sumie dosyć tragicznym losie środowiska dla mnie, nieuleczalnie nałogowego czytelnika prasy, jest po prostu pasjonująca. Ileż tu materiału na polską "Rozmowę w Katedrze". Może kiedyś znajdzie się rodzimy Vargas Llosa? Tworzywa jest mnóstwo i jest ono niesamowicie gęste.
Sam od dawna, po amatorsku, zastanawiam się, dokąd zmierzają media i dziennikarska profesja. Nie ma wątpliwości, że dzisiejszy model biznesowy nie sprzyja misji społecznie odpowiedzialnego dziennikarstwa. Dopóki media będą żyć z reklam i/lub z pieniędzy podatnika, które kontrolują politycy, nie widzę szans na radykalną zmianę. Zastanawiam się, czy jedyną szansą na zmianę nie jest pęknięcie świata mediów na te rozrywkowe i te informacyjne. Rozrywkowe finansowałyby się z reklam, a informacyjne produkowałyby swój output wyłącznie za pieniądze odbiorców. Trzeba by je też chronić przed komercjalizacją, a więc musiałyby mieć status organizacji non-profit i na wzór spółek audytorskich czy prawniczych udziałowcami mogliby być tylko dziennikarze, co można wyregulować prawem podatkowym (tylko jak odróżnić dziennikarza od nie-dziennikarza). Czy do produkcji serwisu internetowego potrzeba wielkiej kasy? Ja bez problemu dałbym 5 zł dziennie razy 6 dni w tygodni razy 52 tygodnie, co daje rocznie ok. 1500 zł. Wierzę, że znalazłoby się w Polsce 100 tys podobnych do mnie, którym marzy się serwis informacyjny, o którym będę miał pewność, że jest robiony tylko za moje pieniądze przez dziennikarzy, którym ufam. Razem byłoby to więc ok. 150 mln. złotych rocznie. Załóżmy, że w takiej organizacji informacyjnej pracuje 100 osób, co wydaje mi się całkiem sporą redakcją, i niech każda zarabia średnio po 10 tys zł brutto, wówczas wynagrodzenia pochłaniałyby rocznie 10 mln zł. Nie znam się na realiach finansowych funkcjonowania redakcji, ale wyobrażam sobie, że dodatkowe 40 mln na pozostałe koszty (w tym przede wszystkim na utrzymanie portalu, na biura, delegacje, zakup serwisów agencyjnych i itp.) powinno wystarczyć. Gdyby więc było w Polsce 100 tys podobnych do mnie, to jest miejsce co najmniej na trzy takie organizacje. I dokładnie tyle trzeba, by odwzorować trzy główne nurty myśli społecznej – lewicową, konserwatywną i liberalną.. Dziennikarze sami by się odnaleźli i sami odnaleźliby swoją publiczność. Ja zresztą kupowałbym wszystkie trzy. Już sobie wyobrażam z jaką przyjemnością konfrontowałoby się różne punkty widzenia na te same sprawy, bez tej wojennej zajadłości, jaka dziś panuje pomiędzy Dziennikiem, Rzepą i Wyborczą. Wiem, trochę się rozmarzyłem. Ale czy technologie Internet nie daje nadziei na coś takiego: media prawdziwie publiczne czy może obywatelskie (nazwa publiczna niech pozostanie przy państwowych zarządzanych zawsze przez taką czy inną koterię polityczną), robione tylko za moje pieniądze? Mnie wystarczy tekst, ale wstawianie plików dźwiękowych czy nawet filmowych nie jest takie drogie. Nie wydaje mi się również, by nadawanie serwisu radiowego przez Internet wymagało kosmicznych pieniędzy. Czy 100 tys takich odbiorców to dużo czy mało? Jeśli przyjmiemy, że odbiorcami byłby elity, czy jak to się dziś modnie mówi opinion liders, to na pewno wywarłyby pozytywny wpływ na politykę informacyjną w mediach komercyjnych. No cóż, takie coś mi się marzy. Na pewno media będą się zmieniać, zobaczymy jak.
Gość: dzokkey, ackx189.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/08 01:08:33
to jest news!
www.bibula.com/new/display.php?textid=01095 2007/07/08 05:09:45
tak,to dobra wiadomosc o przywroceniu odprawiania mszy swietej w tzw rycie trydenckim, bez uzyskiwania specjalnej zgody biskupow. Musza sie zydzi mocno na to denerwowac. bo wnosili jakies dwa miesiace temu do samego Benedykta XVI swoje zastrzezenia ,ze jesli zostanie ponownie przywrocony ryt trydencki w odprawianie mszy w KK, to moze to zniszczyc delikatny dialog chrzescijansko zydowski.:=))) Trudno zrozumiec czemu zydzi maja te zastrzezenia co do tego jak katolicy celcbruja swoja wiare w swoich kosciolach ,no ale juz powinnismy sie przyzwyczaic do tego ze w tych dialogowaniach z zydami t0 chddzi o to zeby katolicy ciagle ustepowali zydom/ Milo,ze papiez Benedykt XvI nie ugial sie przed szantazem zydowskim; mam nadzieje,ze zlikwiduje tez dni judaizmu w kosciele katolickim,jako niepotrzebne oddawanie pola przeciwnikom. Ten caly dialog z zydami to czysta strata czasu . Wrogom chrzescijanstwa,wrogom naszej cywilizacji lacinskiej dialogi nie sa potrzebne.
Gość: infidel, host74-78.crowley.pl
2007/07/08 13:47:53
Nie na temat.
Co się stało, że Kataryna się uaktywniła? Pojawia się i znika. Zastanawiam się, czy ktoś poda regułę, albo algorytm na pojawianie się i znikanie Kataryny. Pozdrawiam
Gość: Yooz3ck, 87-205-44-17.adsl.inetia.pl
2007/07/08 22:48:41
No ale mamy przynajmniej sukces pisu w wilnie ... moze tym zamaze sie plame z jasnej gory.
Gość: Yooz3ck, 87-205-44-17.adsl.inetia.pl
2007/07/08 22:51:34
podejrzewam, ze walter teraz rozwiaze dwie swoje firmy:legie i pis. i dobrze.
Gość: Yooz3ck, 87-205-44-17.adsl.inetia.pl
2007/07/08 22:58:13
Aaresztujac doradce prezydenta pis sie probuje ratowac i przyznaje to, co wszyscy wiedza od dawna: "wszyscy kradna, my tez".
A ja sie z tym nie zgadzam !. NIE WSZYSCY !! pis i lsd to NIE WSZYSCY !. Sa jeszcze tacy, ktory nie kradna - nie robcie nam magla w glowach !
Gość: Yooz3ck, 87-205-44-17.adsl.inetia.pl
2007/07/08 23:11:03
To jest chyba ten dzien ! Nareszcie czerwona pisowska zaraza ponosi kleski na wszystkich frontach ! Teraz trzeba im pomoc wrocic na ich miejsce: na dno szamba !!!
Gość: , 87-205-44-17.adsl.inetia.pl
2007/07/08 23:25:03
andrzej.krajan: "Chyba ci Yooz odbiło, można nawet nienawidzieć Kaczyńskich, jadnak klasę mieć trzeba."
Noooo ... nie mam tej klasy co jeden z kaczynskich, ktory kiedys powiedzial o mnie ( tzn. tym, ktory uwazal, ze walesa NIE NADAJE SIE NA PREZYDENTA ), ze nie mam prawa uwazac sie za polaka. Znienawidzilem GADA od tego czasu i tyle. I kazdy dzien jego waaadzy utwierdza mnie w przekonaniu, ze, ze oceniam go prawidlowo ( czyli ze nadaje sie na dno szmaba ). 2007/07/16 16:50:52
Miło Cię znowu widzieć - nie rób tego więcej ! - ale tak w duchu wiedziałem ze wrócisz. Złapałaś już tego bakcyla i tak już będzie - mam nadzieję
Grzelo 11 2007/07/25 11:19:42
Przypomniało mi się jeszcze jedno dziwne śledztwo Rzepy. Prowadził je także Kittel. Ustalił on, że stowarzyszenie Rada Azji i Pacyfiku jest groźną sektą ze znacznymi wpływami w świecie polityki. Przez trzy dni obrabiał w Rzepie szefową stowarzyszenia, niejaką M. Pawlisz, ale mimo wielkiego początkowego rozpędu sprawa szybciutko zniknęła z łamów.
Gość: gość, Hanys, ip-85-14-105-68.dynip.asn.pl
2007/09/26 15:53:02
Do R, Szeremietewa,
Ciekaw jestwm, jak wyglądałoby twoje śledztwo, gdyby do władzy nie doszly Kaczory> |