pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Przydługie wyjaśnienie w sprawie Salonu24

Przed wybuchem afery Rywina byłam typowym przedstawicielem "ludzi rozumnych". Nie interesowałam się specjalnie polityką więc wystarczało mi to co o niej wiedziałam z codziennej lektury Gazety Wyborczej. Jak się człowiek nie interesuje polityką i na dodatek ma zaufanie do swojej ulubionej gazety to nie weryfikuje w stu źródłach wszystkiego co w niej przeczyta, nie mówiąc już o tym, że pewnych rzeczy przeczytać nie będzie miał po prostu okazji bo gazeta o nich nie napisze. Podobnie jak większość gazet o największych nakładach. Jak sobie dzisiaj przypominam swój ówczesny stan świadomości i rozumienia wielu spraw to mi się śmiać chce, nie mówiąc o tym, że wielu rzeczy po prostu nie wiedziałam bo - jak wspomniałam - polityką się nie interesowałam i nie miałam jakiegoś dojmującego poczucia, że żyję w kraju dziwniejszym niż inne.

Wszystko się zmieniło po aferze Rywina ale wcale nie dlatego, że w swojej Gazecie Wyborczej zaczęłam nagle czytać o innej Polsce niż ta którą do tej pory znałam, nie, gdybym się ograniczyła tylko do lektury Gazety Wyborczej to pewnie afera Rywina niewiele by zmieniła w moim widzeniu świata, w końcu nawet w normalnym kraju może się zdarzyć wariat, który się bezprawnie powołuje na szefa rządu. Afera Rywina była ważna bo wprowadziła politykę do internetu (tak mi się przynajmniej wydaje, choć pewności nie mam bo wcześniej nie zaglądałam), to ona zapoczątkowała tworzenie się w internecie czegoś w rodzaju drugiego obiegu, uzupełniającego mainstreamowe media. Ten drugi obieg, dla mnie osobiście ważniejszy niż pierwszy, tworzyły setki "bytów wirtualnych", osoby, których imienia mimo wieloletniej wirtualnej znajomości często do dzisiaj nie znam a i tak ich wkład w moją polityczną edukację jest większy niż wszystkich dziennikarzy i publicystów razem wziętych. Kto wie ilu z nich by pisało gdyby musiało przedstawiać się imieniem i nazwiskiem?

Internet to internet, tu są inne prawa, liczy się wyłącznie treść, tak było i tak chciałabym, żeby pozostało a ataki na anonimowość uważam za ataki na to co w internecie najcenniejsze. Na to, że myśl i słowo jest tu uwolniona od zbędnego bagażu, jest warta tyle ile sama waży. I na myśli tu się toczy walka. Może pan Sadurski, pan Warzecha i każdy inny któremu się anonimowość nie podoba założą sobie bloga anonimowo i za trzy lata sprawdzimy jaką pozycję są w stanie sobie wypracować bez podpierania się nazwiskiem i zawodem. Nie zgadzam się na wymuszanie ujawniania się, zwłaszcza przez osoby z mainstreamu, które mają sto tysięcy miejsc gdzie się mogą produkować. W internecie stworzyła się alternatywa dla mainstreamu, niezbędna bo mainstream jest po prostu żałośnie cienki, ale ona przestanie być alternatywą jeśli zacznie się na niej wymuszać te same zasady. Wymuszanie rezygnacji z anonimowości to wyrywanie nam kłów i pazurów.

Jak ruszał serwis blogowy Agory podobno proponowano blogowanie dziennikarzom Gazety ale oni żądali wierszówek więc pierwsze blogi polityczne to blogi naturszczyków. Bez wierszówek, bez żadnych bezpośrednich czy pośrednich profitów z pisania powstały dziesiątki blogów i dopiero teraz dziennikarze zauważyli, że może oni też spróbują bo to jednak fajne. I świetnie ale dlaczego mają dyktować warunki? Oni blogują, żeby sobie wyrobić lub umocnić markę, pracują na swoje nazwisko, umacniają pozycję zawodową itp. Ja nic z pisania nie mam. Nikt mi za to nie płaci, żadnych korzyści dla mojej zawodowej kariery, nie jestem działaczką polityczną jak ta Kalinowska co za mną łazi, nic z tego bloga nie mam, poza przyjemnością jeśli rozmowa jest ciekawa, i od czasu do czasu poczuciem, że może trochę spłacam dług wdzięczności za to co sama dostałam jak przyszłam kompletnie zielona i myśląca Gazetą i dziesiątki, setki anonimowych "bytów wirtualnych" otwierały mi oczy i otwierają nadal, podają informacje, podsuwają lektury, zwracają uwagę na to na co sama bym nigdy nie zwróciła uwagi. Przecież gdyby nie czyjś wpis na moim blogu w Salonie to bym nie odsłuchała taśmy Oleksego bo bym sądziła, że dziennikarze wyciągnęli najciekawsze. Ktoś bez imienia i nazwiska, jakiś nick, którego już dzisiaj nawet nie pamiętam napisał, że trzeba koniecznie przesłuchać taśmę bo jest ciekawsza nić chcą nam to pokazać mainstreamowi dziennikarze.

Być może jutro zajrzy tutaj ktoś tak samo zielony jak ja kiedyś i może dzięki licznym dzisiaj blogom i dyskusjom w sieci otwieranie oczu zajmie mu mniej czasu niż zajęło mi. Być może nie bnędzie mu przeszkadzać, że nie zna mojego imienia i nazwiska, tak jak mi nigdy nie przeszkadzało, że nie znam i nigdy nie poznam nazwisk, a czasami nawet imion wielu osób dzięki którym dzisiaj lepiej niż cztery lata temu rozumiem w jakim kraju żyję. Tak już jest, że nie da się Polski poznać tylko z mainsteamowych mediów i pewnie jeszcze długo taki drugi obieg jak internet będzie potrzebny bo media są jakie są a bez presji "hołoty gardłującej w internecie" byłyby jeszcze bardziej wyluzowane i pewne, że liczyć się muszą tylko ze swoim szefem bo czytelnik wszystko kupi. Mam wrażenie, że trochę ich pozbawiamy tego błogiego spokoju. Dlatego tak mnie irytują wszelkie próby wpasowania w mainstream. A już najbardziej jak robią to osoby, które na co dzień mają możliwość zabierania głosu w wielu mediach. Sadurski napisał, że zrobił to w trosce o dobro publiczne, żeby tacy "bezlitośni" jak ja nie zdominowali przestrzeni publicznej. Jasne, tacy jak ja dominują przestrzeń publiczną! Póki co przestrzeń publiczną dominują tacy, którzy na taśmach Oleksego usłyszeli głównie o lifingach Joli. Poza tym internet kontroluje także główne media. Kto by się porwał na krytykowanie mediów nieanonimowo ryzykując, że na drugi dzień bohater jego tekstów może z niego zrobić choćby pedofila w artykule "jak donosi nam pragnący zachować anonimowość bliski znajomy...".

Może mają rację ci co mnie teraz krytykują za zbyt gwałtowną reakcję. Ale przecież nie wyszłam z jakimś wielkim hukiem, nie robiłam scen, nie awanturowałam się, po prostu sobie poszłam, chyba nie ma przymusu siedzieć w miejscu gdzie się człowiek źle czuje i gdzie regularnie kwestionowane jest jego podstawowe prawo? Czy ja się na Salon obraziłam? Nie, to bardzo fajne miejsce. Ale to wszystko odebrałam jak atak mainstreamowych elit - w osobie pana Sadurskiego wspartego przez licznych anonimowych przeciwników anonimowości - na tę małą enklawę, a raczej na to co sprawia, że może być ona enklawą i prawdziwym zagłębiem wolnego słowa. Gdyby nie anonimowość to nic by tu nie było. Nie byłoby politycznego internetu, z całym jego bogactwem, byłaby co najwyżej cyfrowa wersja mediów mainstreamowych. Mówiąc brutalnie, niewiele by się zmieniło gdyby w internecie przestali pisać dziennikarze i publicyści - po prostu to co piszą tu pisaliby w swoich gazetach, więc i tak byśmy mieli okazję przeczytać. Dla niezawodowych i anonimowych natomiast to jedyne miejsce, jeśli się ich stąd wykurzy to nie będzie ich słychać wcale. Chyba nie o to chodzi.

Wojciech Sadurski zażądał spełnienia warunku, którego nie tylko ja ale wiele osób spełnić nie może lub nie chce, napisał, że osoba nieanonimowa nie ma prawa oceniać osób publicznych i jego prawo tak uważać. Nie zgadzam się z nim oczywiście ale ponieważ tak jak on uważa tam wiele, kto wie czy nie większość osób, to trudno mi udawać, że problemu nie ma. Nie mam siły przerabiać co tydzień tej samej awantury bo nie mam w niej nic do wygrania. Nie będę z nikim walczyć o swoje święte prawo ani go z nikim negocjować. A poza wszystkim, jestem tylko człowiekiem i jak każdy mogę wymięc, czy jak kto woli zdezerterować. Ale nie ma to nic wspólnego z obrażaniem się.

Nie wiem czy to coś wyjaśnia ale chciałam rzucić tło.


czwartek, 03 maja 2007, kataryna.kataryna

Polecane wpisy

  • Przeprowadzka :)

    Zmieniłam adres bloga, zapraszam na www.kataryna.net  

  • 12+

    Od niezrealizowanych obietnic wyborczych gorsze są chyba tylko obietnice realizowane „choćby nie wiem co”. Mam tę dziwną przypadłość, że lubię sobie

  • Rankingi bez Granic

    Reporterzy bez Granic:   UE martwi się rosnącym w Polsce autorytaryzmem, od kiedy rząd pod wodzą konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości objął władzę w lis

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/05/03 22:56:47
Tak jak pisalem pod poprzednim Twoim wpisem. Z pragmatycznego punktu widzenia zmniejszylas swoje oddzialywanie na "czerwonych" w salonie. Kropla drazy skale.

Twoje osobiste powody wydaja sie calkowicie zrozumiale. Wolisz pisac tu i miec z glowy ujadanie na anonimowosc. Ludzie czesto decyduja sie na spokoj i wolnosc kosztem "kariery" czyli - "oddzialywania na czerwonych".

Trzymam kciuki, mozesz zawsze liczyc na wsparcie moje i z pewnoscia setek prawdziwych ludzi za nickami "bytow wirtualnych".
-
Gość: MACIEJ, *.nycmny.east.verizon.net
2007/05/03 22:58:56
A ja wtedy pisalem na forum "gospodarka" w GW.Polegac na jedynym zrodle informacji jak jest GW,to jak jakby byc w comie przez kilka lat.Ktoregos dnia zajrzalem na forum"kraj" a tam juz od pewnego czasu krolowala Kataryna,tak jak ja na forum "gospodarka".
No i zaczela sie klotnia od pierwszego wejrzenia.I tak w miedzyczasie kilka lat uplynelo,a my z wiekszymi lub mniejszymi przerwami klocimy sie po staremu.
-
Gość: MACIEJ, *.nycmny.east.verizon.net
2007/05/03 23:01:54
Acha,dla pelnego obrazu musze od razu wyjasnic,ze na mnie za bardzo liczyc nie mozesz,bo nie daruje Ci tych bezsennych nocy i podstawie Ci noge w najmniej oczekiwanym momencie.
-
2007/05/03 23:03:20
"Mówiąc brutalnie, niewiele by się zmieniło gdyby w internecie przestali pisać dziennikarze i publicyści - po prostu to co piszą tu pisaliby w swoich gazetach, więc i tak byśmy mieli okazję przeczytać. Dla niezawodowych i anonimowych natomiast to jedyne miejsce, jeśli się ich stąd wykurzy to nie będzie ich słychać wcale."

nie masz racji, pisząc o zmianie swojego punktu widzenia, zapominasz, że ONI też muszą zmienić punkt widzenia.

Czy nie widzisz, że Wroński wymiękł ? Wróblewski tak samo ? wystarczy stawiać przed nimi lustro i zadawać proste pytania.

Myślę, że na razie trudno będzie Ci podjąć decyzję o powrocie, ale komentować chyba możesz ? Naprawdę nie należy dawać im satysfakcji, ani oddawać pola. Szczególnie niektórym osobom pokroju chociażby Kalinowskiej, która mogłaby za Tobą nosić klawiaturę.
-
Gość: galopujacy major, 212.2.101.*
2007/05/03 23:03:50
Robisz błąd, ale to twoja sprawa ja tam jestem anonimowy i to moja sprawa tak jak twoja anonimowść jest twoją sprawą

Czasami pewnie wpadne jak zwykle sie nie zgadzajac
-
Gość: Trinny, 212.122.206.*
2007/05/03 23:04:17
Pani Kataryno:) Mam 24 lata, ale jestem "zielona" jak Pani kiedyś:) jeśli chodzi o poruszanie się w świecie opiniotwórczych mediów. Mam nadzieję, że Pani blog pozwoli mi się nie pogubić. Dziękuję i życzę powodzenia:)
-
2007/05/03 23:06:40
kataryno

Dzisiejsze "przeprosiny" Sadurskiego skierowane do Ciebie to jest dopiero kuriozalna sprawa. Przeprosił tak jak kiedyś Tusk moherową babcie czyli jeszcze bardziej obraził. Z niczego sie nie wycofał, a dodatkowo zadał jeszcze parę dodatkowych przykrych kuksańców i pomniejszych szturchnięć. Co śmieszniejsze niektórzy wzięli to za dobrą monetę. Sadurski ma pewnie z nich niezły ubaw.

-
2007/05/03 23:09:41
Olewaj Sadurskiego - on se może żądać. Ty zażądaj od niego, żeby się przerobił na babę. Równie dobrze.
-
2007/05/03 23:10:01
Kataryna
Akapit o Sadurskim i jego rządaniu żebyś się ujawniła mozna uznać za niebyły.Facet się z tego kompletnie wycofał i też przepraszal za nieporozumienie a wrecz sam się tłumaczył że nie zna realiów blogowych.
W tym momencie to temat zastepczy bo w tym temacie przytłaczająca ilość blogowiczów broniąc anonimowości broni swoich praw.Zauważ tam osoby Ci przyjazne a nie samych wrogów.
Pozdrawiam
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/03 23:10:47
errata:)
żądaniu*
-
Gość: MACIEJ, *.nycmny.east.verizon.net
2007/05/03 23:11:19
"osobom pokroju chociażby Kalinowskiej, która mogłaby za Tobą nosić klawiaturę."

No,no.Kalinowska,to moze nosic kapcie dla tej osoby,ktora nosi klawiature za Kataryna.
-
2007/05/03 23:13:20
Acha i nieprawda, że tak jak on myśli wielu. Paru krzykaczy tak napisało, ale nie musisz się tym przejmować, wiesz już przecież, że kiedy niektórym w dyskusji brakuje argumentów to zaczynają atakować, tak jak potrafią czyli idiotycznie.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/03 23:14:18
Crin,przykro mi to napisać ale wprowadzasz w bład katarynę i niepotrzebnie zaogniasz sprawę.Najlepiej niech sama prześledzi dwa wątki do samego końca "bezlitosni" i "okienko redaktora"
Mimochodem*
-
2007/05/03 23:15:34
I jeszcze. Ten rekord wpisów który uzyskał, osiagnął dzięki Tobie a nie swym "mądrościom". Więc nie pisz o żadnej większości przeciw Tobie.
-
2007/05/03 23:15:48
@arhaton

Przeczytałes uważnie te "przeprosiny" ? Facet z niczego sie nie wycofał,a dodał jeszcze dodatkowe zarzuty, tu masz próbke.

"Kataryna usunela zdaje sie wszystkie swoje wpisy, a wiec automatycznie (PODOBNO, bo nie sprawdzalem, ale tak pisano w innych blogach - prosze potwierdzic albo zaprzeczyc, a jesli nieprawda - to wycofuje) usuwa WSZYSTKIE komentarze, jakie pod Jej wpisami sie znalazly. A zatem wycina i wyrzuca w nicosc wszystkie Wasze opinie i zdania, jakie zamiesciliscie pod Jej wpisami. (Ja, podkreslam, nigdy nie wycialem ani jednego komentarza, nawet jesli byly pewne najgorszych inwektyw).

No i kto tu bardziej naruszyl wolnosc slowa?"
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/03 23:17:15
Masz absolutną rację, a cała reszta to jakiś absurd.
-
2007/05/03 23:20:31
a kto to jest ten sadurski
-
2007/05/03 23:20:40
Głupek z tego Sadurskiego większy niż norma dopuszcza - jak znam życie pierwszy poleciał sprawdzić co u Kataryny. Kto wie czy i tutaj nie podgląda :)
-
2007/05/03 23:23:54
ja wiem czemu ten Sandórski taki jest ale nie napiszem bo znowu powiedzom isz antysemit jestem.
muj blok patryjotyczny i hsześcjanski
psyjep.blox.pl/html
-
Gość: borg, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/03 23:29:05
Wracaj do S24.
-
Gość: gacek, 85.219.140.*
2007/05/03 23:29:08
Kuleżanko, twardym czeba być a nie miętkim!
Tym bardziej, że w wymianie zdań z Sadurskim bezwzględnie była kuleżanka górą.

Z ziewnikarzami to tak jest, że większośc to cyniczne syny (tych dla przykładu dobrze jest do muru poprzypierać), ale są i takie co serio żyją w Michtrixie i choćby im warto nieco oczęta roztwierać!
I w takie roztworzone - piaskiem! :-P

A poza tym ma kuleżanka grzech, bo przez kleżanki postępowanie musiałem na stronę "Gazu" wejść. Brrrrr!
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/03 23:30:00
crin, no i tak to jest jak się manipuluje tekstem wysyłanym w czasie.
We wcześniejszym akapicie napisał:

1. Moje stwierdzenie, ze nie wypada krytykowac osoby prywatnej anonimowo. No dobrze, to moje zdanie, wiekszosc sie z nim nie zgadza, moze i nie mam racji, dopuszczam teraz te ewentualnosc. Ale wyrazajac moja opinie na temat standardow krytyki publicznej nie wyrzucam nikogo, nie odbieram nikomu zadnego prawa, nie wyplaszam nikogo. Wyrazam swoja opinie - ktora mi wolno miec, tak samo jak innym (w tym, katarynie) wolno ja odrzucic. Jesli sam fakt wyrazenia przeze mnie takiej opinii jest dla niej wystarczajacym powodem do odejscia z Salonu, to chyba jest to (mowiac delikatnie) reakcja nieproporcjonalna. (Tym bardziej ze wyrazilem ubolewanie, ze do takiej konsekwencji doszlo).
A 14 minut pózniej napisał:Od WS: Kropka nad i

Jest mi autentycznie przykro, ze kataryna odeszla. Z nia Salon24 byl bardziej pluralistyczny i ciekawy. Gdyby byla kobieta i bym znal jej adres - wyslalbym jej kwiaty - nie dlatego, ze czuje sie winny, ale dlatego, ze w wyniku lektury mojego wpisu poczula sie tu niedobrze. Jesli to czyta - wzywam ja do powrotu, a za sugestie, ze moglaby byc jedna z 3 osob, ktore wymienilem w ostatnim akapicie mojego blogu (i tylko za to) - przepraszam. Przyjmuje, ze ma uczciwe i honorowe powody utrzymywania swej anonimowosci. WS
i na blogu Krzysztofa Leskiego:
Panie Krzysztofie, OK, gdybym przewidzial takie reakcje to pewno bym nie napisal o tej anonimowosci, bo to byl watek uboczny mojego wpisu, chodzilo tam o zjawisko "Braku litosci". Ale z drugiej strony - jesli moja uwaga, ze w moim przekonaniu nalezy atakowac konkretna osobe nie-anonimowo (no dobrze, niech bedzie ze nietrafna, a w kontekscie blogowym - calkowicie niefortunna) traktowana jest jako ZMUSZENIE anonimowej blogerki do odejscia - to jest to juz chyba jakas paranoja? Bo skoro ONA ma prawo do anonimowej krytyki, to ja chyba tez mam prawo do krytyki anonimowej krytuki?
Ale sie porobilo...
Pozdr., WS

Mimochodem*
-
Gość: MACIEJ, *.nycmny.east.verizon.net
2007/05/03 23:30:40
Kasia jest po prostu zmeczona,potrzebuje pare dni odpoczynku
i pozniej bedzie jak noowka,bo dokuczanie Sadurskiego przy moim dokuczaniu,to maly pikus.Ja tez przeciez na tym lewaku pare psow powiesilem i on nie raczyl odpowiedziec.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/03 23:32:32
I żeby była jasność, nie bronię Sadurskiego(sam pół nocy tam u niego się handryczyłem), zachował się niegodnie. Ale nie jestem zaślepiony i widzę że się prawie ze wszystkiego wycofał a za część przeprosił.
I tyle.Osobiście myślałem ,że tego nie zrobi.
-
Gość: Infidel, *.eranet.pl
2007/05/03 23:35:00
"I kto to mówi" ....

Kataryna, prawo do anonimowości w interncie nie ogranicza się do Twojego przekonania, że w internecie można zachować anonimowość, szeczególnie kiedy każdy internauta może zostać zidentyfikowany po numerku IP.

Możesz czerpać jakąś przyjemność z publicznej debaty na temat "Who is Kataryna" - czy to on, ona, czy to jedna osoba z Agory, czy grupa trzymająca hasło do nickname "kataryna.kataryna".

Twój były kolega redakcyjny, obecnie kierujący Przekrojem, popełniłbył długopisem jakiejś cienki-karki artykuł na temat blogów.
Artykuł rozpoczyna się od fenomenonu (z łacińskiego - zjawisko) Kataryny, której poświęcono kilka ładnych akapitów.

Ten artykuł zbiegł się w czasie z opublikowaniem przez Ciebie swojego credo, zawartego w powyższym wątku.

Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, i - choć zbieżność zwykle bywa przypadkowa - interesuje mnie odpowiedź na pytanie - dlaczego ta dziennikarka pomyliła adres strony z Twoim blogiem?

Katarynę znam nie od dziś; Kataryna narodziła się wraz ze zruganą-przez-Adasia Komisją ds Rywina.

Kataryna zaprzestała nadawać, kiedy Włodzimierz Piękny "Białowieski" zrezynował ze starań o Pałac Namiestnikowski w Kaczyhradzie.

Kataryna nagle ożyła, albo została reanimowana. Tak czy owak, jest coś nadprzyrodzonego w tym zjawisku.

Wiadomo przecież, że od kilku lat nie wierzę, by ktokolwiek nie związany z pewnym zawodem dysponował czasem, warsztatem, umiejętnościami i środkami, które zezwoliłyby jednej osobie w "wolnych chwilach" produkować się na taką skalę z sensem w internecie na różne tematy, wymagające wnikliwej wiedzy, lektury, skrupulatności, i zainteresowań w stopniu równającym się pasji.

Jest jeszcze jedno zjawisko, które mnie zastanawia: Kataryna ma pamięć gorszą ode mnie, ale bardzo mi imponuje krótkim czasem dostępu do archiwalnych postów.

Pozdrawiam

Infidel
-
Gość: giz 3miasto, *.zab.nat.hnet.pl
2007/05/03 23:36:01
Kataryno tu Cię odnalazłem i pozdrawiam w pełni się z Tobą solidaryzując.
Oczywiście zarzut anonimowości jest zupełnie idiotyczny i jedynie świadczyć może o wściekłej bezradności dyskutanta, któremu argumenty się wyczerpały.
Jankesy mają teraz problem gdyż, zakładając ich dobrą wolę, muszą teraz uprać się z parciem mainstreamowych dziennikarzy do zmonopolizowania Salonu.
Zaproponowałem im automatyzację publikacji w celu uniknięcia zarzutów manipulacji czy braku obiektywizmu przy wyborze wpisów na pierwszej stronie umieszczanych. Teraz z ciekawością czekam na reakcję.
-
Gość: triarius, *.chello.pl
2007/05/03 23:39:22
Masz oczywiście całkowitą rację, a raczej jeszcze, moim skromnym, zbyt pozytywnie i łagodnie traktujesz to różowe stado.

Szczerze mówiąc nigdy nie mogłem zrozumieć, jak Ty możesz się w takim towarzystwie pokazywać. Jesteś naprawdę znakomitą dziennikarką-nie dziennikarką, i robiłaś tej swołoczy ogromny zaszczyt.
-
Gość: mimochodem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/03 23:41:31
Infidel i po co te insynuacje?
Możesz odpowiedziec jasno i wyraznie?
-
2007/05/03 23:43:58
Nie wiem czy sie nie myle, a nie chce mi sie szukac jak to bylo z Marcinem.
Zdaje sie ze Milewicz zarzucila mu ze sie ukrywa za nikiem Galba.
Galba sie ujawnil i zrobiono z niego antysemite. Wlozono mu w usta to czego nie powiedzial albo jak kto chce wyeksponowano jego wypowiedz wyjeta z kontekstu. To gwoli przypomnienia.
W tych mendiach gdzie zrobiono z niego
Bog wie co nie mial mozliwosci sprostowania czegokolwiek- tv.
............

Oczywiscie ma racje Kataryna ze nie chce sie ujawniac. Na doswiadczeniach nalezy sie uczyc.
Dziwi mnie cos innego. Sadurski "swiatowiec" nie wie ze istnieje roznica miedzy osoba publiczna ktora czerpie z tego ze taka jest korzysci materialne, a kims kto
wypowiada sie nie majac korzysci
obliczanych iloscia slow,
wypowiadajacym sie anonimowo?
Ogolnie rzecz biorac ktos kto czerpie korzysci bedac osoba publiczna musi
sie liczyc z krytyka osob ktore
maja prawo do anonimowosci. Tak jak
dziennikarze zaslaniaja sie wolnoscia
slowa i prawem do nieujawniania zrodel swoich informacji tak zwyczajny
tzw czlowiek ma prawo do anonimowosci.
Jest to standard w tzw cywilizowanym swiecie.
Nie wiem i nie rozumiem dlaczego Warzecha i Sadurski i inni na Kataryne napadli deprecjonujac to co ma do powiedzenia poslugujac sie Kataryny anonimowoscia. Po nizej pasa historia.
Salon wlasnie.
Inaczej Sadurski i Jankesy itp
musza sie podpisywac pod tym co pisza bo z tego zyja. Inni nie.
To jest dla mnie oczywiste.
Okazuje sie ze dla lewactwa nie koniecznie. Oni sobie wymyslaja inne standardy. Wg Sadurskiego osoby publicznej np Wisi Kataryna nie powinna
oceniac.....profesorek wymyslil sobie inaczej....
-
2007/05/03 23:46:47
@mimochodem

Twierdzisz, ze to przeprosiny ? Ok. Ja pozostane przy swoim zdaniu, że to przeprosiny pozorne. W sumie to co my myslimy i tak nie ma większego znaczenia. Ważne jak to odbiera sama zainteresowana.

A akurat ten akapit, w którym zarzuca katarynie ograniczanie wolności słowa przytoczyłem, żeby jego sens nie utonął w powodzi gładkich, nic nie znaczących słówek Sadurskiego.
-
Gość: kapitan hak, *.chello.pl
2007/05/03 23:46:56
Kataryno!

Jestem pewien, że trzeba mieć silne nerwy, żeby znosic "straganiarski" (copyright anonim) styl RRK, łamańce logiczne kąsającego po piętach Azraela, albo "naganiacki styl" (copyright Michnik) Sadurskiego.
Ale zważ, że ten ostatni został za swój wyskok wdeptany w klawiaturę i kaja się na lewo i prawo. Daliśmy opór. Skuteczny.

Nie wolno nam opuszczać pola. Walka jeszcze nie skończona. Jestem pewien, że ciężko być na linii frontu tym numerem 1, a nie każdy ma nerwy Galby, ale głowa do góry. Nie jesteś sama!

Potrzeba nam Was, ludzi, któzy za darmo odkrywają rzeczywistość na nowo. Poszukują prawdy, która ani nie leży po środku, ani jest jak dupa (ze niby każdy ma swoją).

Było mi autentycznie bardzo przykro, kiedy dowiedziałem się, że opuszczasz salon24. To nie tak miało być.

Dla pokrzepienia serc:

Panie pułkowniku Wołodyjowski
Larum grają!
A ty za szblę nie chwytasz?
na koń nie siadasz?
Co się z tobą stało, żołnierzu?

Wołodyjowski już wtedy nie żył. I to go usprawiedliwiało.
Nie jesteś sama. Nasze imie Legion.
-
2007/05/03 23:51:59
@alfredkujot

Dziwisz się, że kataryna nie chce się ujawnić? Bo ja absolutnie nie. Zbyt wielu ludziom za bardzo zalazła za skórę.
Zaraz by ruszyły w Polske armie dziennikarzy śledczych, pojawiłyby się wywiady z kolega z przedszkola, któremu rozdeptała zabawki z piaskownicy albo z panem, któremu 15 lat temu nie ustąpiła miejsca w tramwaju. Zostałaby prześwietlona dokumentnie od kołyski aż po dzień dzisiejszy. Ja się nie dziwię, że woli pozostać anonimowa.
-
2007/05/03 23:59:25
No i na starych śmieciach. :)
-
Gość: gacek, 85.219.140.*
2007/05/04 00:00:08
No proszę - dobrze poinformowany Infidel niedwuznacznie sugeruje, że kataryna to agent d'influence, na etacie nie tylko w SuperExpresie.
-
2007/05/04 00:01:40
Ja sie nie dziwie ze Kataryna nie chce
sie ujawniac.
Ja sie dziwie ze tego ma czelnosc domgac sie Sadurski, Warzecha i inni
tym podobni.
-
2007/05/04 00:01:50
Moim zdaniem Sadurski nie za bardzo pojmuje istotę internetu. Tutaj naprawdę trudno czegoś od kogoś rządać. Na to najlepszą odpowiedź znalazłby zapewne Mistrz Kobuszewski, który kiedyś pouczał Gołasa, gdzie go klient może tam, gdzie Pana Majstra...

Nie bardzo rozumiem też ubolewania z powodu opuszczenia salonu24. Ja stronę kataryna.blox.pl mam na tzw. podorędziu. I ważne jest, co, a nie gdzie (u Kataryny) przeczytam. Pozdrowienia.
-
Gość: koval_f, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 00:07:33
Kataryno, wróć na salon24. Nie idź drogą Jurka. Pozdrawiam.
-
Gość: mimochodem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 00:10:31
Ludzie, opamiętajcie się.
To jest zwyczajne oddawanie pola.
Narzekacie że oni zawłasczają przestrzeń debaty publicznej a popieracie jej rejteradę.
Walczyć, ludzie,walczyć :))
-
Gość: Chłodny Żółw, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 00:13:51
Z mainstreamem można walczyć tylko metodami partyzanckimi. Ma zbyt duża przewagę w sile rażenia. Niestety. Mimo wszystko, nosek do góry.
Odwaliłaś kawał dobrej roboty. Jesteś Siłaczką ;-)
Szacuneczek!
-
Gość: , *.18.11.vie.surfer.at
2007/05/04 00:14:41
Nie przejmuj się,bądż sobą i pisz dalej jak do tej chwili.Warzechą i Sadurskim należy się nie przejmować.To zwykli zawistnicy.
Pozdrawiam
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 00:15:48
kataryna nie ma znaczenia gdzie piszesz - tu, na s24 czy jeszcze gdzie indziej. siec jest jedna, kazdy kto chce do ciebie trafic trafi. nawet jezeli potrwa to nieco dluzej niz gdybys pisala w jakims bardziej "oczywistym" miejscu. nie potrzebujesz 2 blogow. wystarczy jeden. i gdziekolwiek bedzie twoi czytelnicy cie znajda. to jest siec a nie jakas "interaktywna telewizja" czy cyfrowa gazeta. tu ludzie sami szukaja informacji a nie czekaja az im sie je poda na pierwszej stronie jakiegos popularnego portalu wiec nie przejmuj sie tymi wszystkimi apelami o powrot i pisz tam gdzie ci wygodnie. szkoda ze skasowalas przy okazji swojej przeprowadzki takze cudze komentarze ale mysle ze ich autorzy sa (jestesmy) w stanie ci to wybaczyc. ;) i na milosc boska nie dawaj sie lamerom! wmawiaja ci ze jestes anonimem - ale to nie jest prawda. jestes kataryna. masz pieknie udokumentowana i bogata tozsamosc. i to normalnym ludziom - nawet tym nieufnym - wystarczy. pozdrawiam i dzieki za zaangazowanie.
-
2007/05/04 00:16:50
Kataryna, piekny i madry tekst napisalas. Dziekuje. Odkrylem Cie, a raczej Twoj blog podczas afery Rywina i od tamtego czasu czytam wszystkie Twoje posty. Innymi slowy - czytalem Cie przed otwarciem Salonu, czytal bede po Twoim wyjsciu stamtad, choc przyznaje - Twoja tam obecnosc dawala temu miejscu znacznie wiecej niz obecnosc wszystkich "czerwonych" razem wzietych. Troche mi tej Twojej obecnosci tam bedzie szkoda. Ale najwazniejsze bys pisala dalej. Obojetne gdzie.
Pozdrawiam serdecznie
-
Gość: bez.jaj.kalisz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 00:22:36
Katarina, głowa do góry, czyńmy dobro!:)
Nie pozwólmy im w dobrym humorze i spokoju sprzedawać tych kłamstw i manipulacji!
-
Gość: mimochodem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 00:22:38
Nie no,własnie tak myslałem, że tu się tworzy, bez obrazy,ale towarzystwo wzajemnej adoracji.
I z tego nic nie wynika.
Walorem debaty jest spór, który owocuje lub nie jakimiś bardziej syntetycznymi wniskami dla uczestnuików i obserwatorów,a nie poklepwanie sie po ramionach.Tutaj na to widzę małe szanse,bo o co my się pospieramy,skoro prawie we wszystkim się zgadzamy?
Trochę taki tokfm a rebours.
-
2007/05/04 00:26:15
alfred->
galba, o ile ja pamiętam, sam sie nie ujawnił, tylko ktos zapodał link do strony z jego zdjęciami na blogu Milewicz. Wtedy galba przyznał, że on to on. Ujawnienie wygladało jak wynik śledztwa.

O katarynie i tak sporo wiadomo.
Trudno jej sie dziwic ze chce być anonimowa.

Sadurski zachował sie jak cham i zimny manipulator.
To, co pokazał w poniższej wypowiedzi, jakie potwarze rzucił na ludzi, ociera się o sprawę sądową:

"Przywolalem nazwiska Gontarza, Olszowskiego i Poreby nie bez kozery.
Nie zauwazyl Pan, jak niektorzy byli nadgorliwcy moczarowscy (albo po prostu - tchorze) latwo odnalezli sie w szatkach najbardziej radykalnych potepiaczy KOR-u, Walesy itp? Czy mowi Panu cos nazwisko Bohdana Urbankowskiego, niegdys czolowego moczarowskiego poety, a dzis najbardziej patriotycznego dekomunizatora literackiego z GazPolu? A Jerzy Robert Nowak? A Trznadel? "
-
Gość: mimochodem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 00:46:09
No brawo kazaf,utwierdziłeś katarynę, że dobrze zrobiła,i teraz się tu okopie w "okopach Św. Trójcy".Pożytek z tego nielada.
Ale chyba dla Sadurskiego.
-
Gość: , *.c30.msk.pl
2007/05/04 00:56:48
mimochodem ->
a kto ci broni tu pisac, wykłocac się o rózne rzeczy. Jakie Okopy Trójcy Świetej? Co za horrendalne porównanie?

Tak przy okazji: ironiczne użycie nazwy "Okopy Trójcy Świetej" to przykład wpływu michnikowsczyzny na jezyk polski. Nie gadaj michnikiem!

Widziałem pozostałosci Okopów TŚ. Znam ich historię. A ty?

I jeszcze przy okazji.
Sadurski to weteran bojów o zbiorowe przepraszanie, kajanie się, przyznawanie się do zbrodni i wstydu.

Szymborska może sie nie kajać, robic za autorytet, zapomniec co robiła.

Inaczej niż w przypadku, gdy chodzi o...
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_010324/publicystyka/publicystyka_a_2.html
-
2007/05/04 00:57:18
To powyżej to moje.
-
2007/05/04 01:05:02
A prawda jest taka, że załatwiła Cię Kaśka "Pyzol". Gdyby nie ujawnienie manipulacji (świadomej, bądź nie), którą sama przyznałaś, zmieniając tytuł wpisu, to całej afery by nie było.
Tylko kolejny, całkiem zgrabnie napisany post.
-
Gość: mimochodem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 01:08:04
Kazaf,wybacz że cię uraziłem literackością porównania,a jak widzę ty chyba nawiązujesz do tych historycznych.Niestety,dalej podtrzymuję sens mojej wypowiedzi,do którego nie raczyłeś nawiązać.
Ale już nic nie piszę.
Co jakiś czas tu wpadnę na rekonesans.
Pozdrawiam

P.S A z ciągłe pisania tu jaki to z Sadurskiego cham i świnia nic kompletnie nie wynika.
-
Gość: mimochodem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 01:11:26
pompeius_magnus
Niebądź żałosny ponad miarę:)
kataryna zaraz po uwadze "Pyzolki" zmieniła tytuł i poza paroma komenta(musze sprawdzić kogo, bo pewnie i twoimi:)))cwaniaczku. przeszło to bez echa
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 01:13:15
Good riddance to thee, foul creature.
-
Gość: victor, *.hsd1.nj.comcast.net
2007/05/04 01:19:04
...sadurski i warzecha...gora

...to tys kataryno przegrala...bo niby czemu sie tak dziwisz...sadurskiemu ?sadurski sie nie zmieni...i nie chodzi o to zeby sadurskiego czy warzeche zmieniac...ale zeby ich pokonac, obnazyc ich propagande, pake ktora prubuja nas karmic

...a ty kataryno obojetnie jak to nazwiemy...ucieklas z salonu

...kataryno wracaj!
-
Gość: tomek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 01:27:22
Jezu jak się cieszę ze będę mógl cię czytac bo się balem ze znikasz na zawsze. Dzięki za to co piszesz i prosze o więcej.Pozdro.
-
2007/05/04 01:28:04
I jeszcze jedno.

1 maja był świetną okazją do poszperania w życiorysie Szymborskiej. Nie dlatego, że to jakieś święto. Tylko poetka podpisała coś, co Katarynie się wyraźnie nie spodobało.
Post o Szymborskiej w "lewicującym" Salonie24 wywołał w większości aplauz i zaakceptowanie. Z organu Jankesów zrobił się niemal tomik poezji Noblistki.

3 maja zdarzyła się inna okazja. Nie, że Konstytucja. Tylko Herbert został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta.
Szukałem jakiegokolwiek wpisu na tę okoliczność. Znalazłem jeden. Z zerową liczbą komentarzy "pod kreską".
No bo co takiemu Panu Cogito można wygrzebać w IPN-ie?
Że milczał w latach pięćdziesiątych, a w sześćdziesiątych pił? Że nie walczył, że nie bronił, że publicznie nie spluł Szymborskiej w 1953? Że był OZI w końcówce lat 60.? Ale, co podkreśla IPN, nie brał za to pieniędzy?

Pewnie można byłoby mu to wszystko zarzucić, gdyby tylko podpisał cokolwiek przeciwko Najjaśniejszej IV RP.
Ale wcześniej umarł, więc dziś ma order.

Kataryny to jednak nie wali. Takie epizody nie są godne jej wytartej klawiatury. Nie uraczy nas wyimkami twórczości Herberta. A szkoda.
-
Gość: ziutek, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/04 01:34:02
ja nie wierze ze ten nalot na prof. Saduskiego to byl spontaniczny, to jakas grubsza zorganizowana akcja, niezla armie zgromadzilas Kataryno
-
Gość: zaspany, 80.48.225.*
2007/05/04 01:36:35
A ja Kataryno, dzieki Tobie znowu z przyjemnocia czytalem salon.

Szkoda ze tak sie stalo, szkoda ze dalas im satysfakcje wygranej.

Ty, w odroznieniu od wszystkich azraelow czy rrk mialas cos do przekazania, Twoje wpisy kuly oczy zawistnych pismakow i lewakow iloscia komentarzy ... wielka szkoda, ale doskonale Cie rozumie.
Szkoda tez, ze skasowalas zawrtosc, bo byly to naprawde dobre teksty.

Poza tym jest jeden istotny szczegol - rejestracja w salonie nie wymaga podania nazwiska czy imienia, wiec z definicji jest anonimowa. Wszystko w temacie
-
Gość: mimochodem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 01:37:07
pompeius_magnus
I jeszcze jedno.
Dlaczego ty tych wyimków z Herberta nie zrobiłeś? Takiś niegramotny?
Liczyłeś na to ze inni to za Ciebie zrobią?
I co jeszcze za Ciebie ma napisać kataryna?Wal człowieku śmiało listę życzeń,sekretariat życzliwie rozpatrzy twoją petycję.
-
Gość: ziutek, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/04 01:42:50
pompeius_magnus nie musi o tym pisac bo o tym wie i wie o tym, ze wiekszosc wie i kataryna wie ze wszyscy wiedza ale nie wie o tym pompeius_magnus ze wiedza


czaisz?
-
2007/05/04 02:02:05
Mimochodemie
Nie znam się na poezji tak dobrze, jak Kataryna. Niegodnym.

Ziutku
O Szymborskiej - analogicznie.
"Zdarzenie błahe na pozór,
Niewarte aż poematu,
Lecz w konsekwencjach się stało
Główną przyczyną dramatu."
-
2007/05/04 02:03:08
Kataryno,

1) Popieram Twoje i kogokolwiek innego prawo do anonimowosci i wolnosci wypowiedzi. Kazdy, lacznie z Sadurskim i Azraelem, ktory sie temu przeciwstawia, przeciwstawia sie jednoczesnie wolnosci i demokracji. Nalezy jednak rozdzielic prawo do anonimowowsci od rzeczywistej anonimowowsci w internecie. W interneciem prawie nikt (z wyjatkiem osob stosujacych wyrafinowane techniki informatyczne, socjologiczne lub z pogranicza operacji specjalnych) nie jest anonimowy i prawie zawsze w ten czy inny sposob mozna go zidentyfikowac. Jestem przekonany, ze Agora przynajmniej miala mozliwosci zidentyfikowania Twojej osoby. Jedyna mozliwoscia jaka widze, zeby skutecznie chronic prywatnosc, prawo do anonimowosci i wolnosci wypowiedzi jest pozywac do sadow osoby, ktore probuja naruszyc te uprawnienia. Czyli w tym wypadku Sadurskiego i np. Azraela. To mogloby dla nich byc spore i nieprzyjemne zaskoczenie. I niech se Sadurski wsadzi w buty te pseudo przeprosiny...

2) Twoja decyzja o zakonczeniu wspolpracy z S24 moze byc odbierana nie tylko przez pryzmat przedstawionych przez Ciebie argumentow ale tez jako narzedzie negocjowania dopuszczalnych zasad polemiki w blogosferze, w tym praw blogerow, przez wywarcie presji blogosfery na osoby, ktore, jak Sadurski czy Azrael chca, jak napisalas, "stepic kly i pazury" blogerow. Podzielam opinie Rekontry i kapitana haka, ze blogerzy maja wplyw na mainstreem poprzez swoje logiczne, inteligentne, uzasadnione i zorganizowane dzialania. Krotko mowiac Twoja decyzja moze byc jak wystrzal z Aurory.

3) Mainstreem jest do kitu. Nie wiem czy to wynika z polityki, corporate games, czy z tego, ze tym ludziom sie juz nie chce, czy moze dlatego, ze to sa normalne cwiercmozgi. W kazdym razie mainstreem sucks. To dla kazdego, kto sie zetknal z blogosfera jest oczywiste. To nie oznacza, ze mainstreem nie bedzie bronil, byc moze nawet agresywnie, swojej pozycji. Przeciez to jest spora kasa. Pozostaje kwestia relacji mainstreem (w tym ten internetowy) vs. niezaleznosc. No i niestety jest tak, ze kooperacja z mainstreemem nawet czysto techniczna jest nie tylko ograniczaniem niezaleznosci ale przyczynia sie do budowania pozycji mainstreemu. Kiedys trzeba podjac decyzje strategiczna jak sie w tym znalezc. Zwykly bloger nie ma z tym problemu, ale Ty Kataryno nie jestes zwyklym blogerem. To nie jest kadzenie Ci, tylko stwierdzenie faktu. Tak wiec chyba czas Kataryno zastanowic sie co z tym dalej zrobic. Niesmialo zaznacze, ze z pewnoscia wiele osob, niezaleznie od tego jaka by byla Twoja decyzja, pomogloby Ci w ramach "splacania dlugow" zrealizowac postawione przez Ciebie cele. :-))

4) Oczywiscie pozostaje kwestia Twoich relacji z gospodarzami S24. Nie wydaje mi sie, zebys miala wobec nich jakiekolwiek zobowiazania. Jednak decyzja co do przywrocenia lub zaprzestania kooperacji z S24 musi byc tez rozpatrywana przez pryzmat p. 3)

5) Niezaleznie od jakichkolwiek Twoich decyzji, pamietaj, ze jestesmy jeszcze my, czytelnicy i od czasu do czasu komentatorzy blogow. No... jak by ci to, cholera powiedziec... jestes dla nas wazna... :-)))) Tylko, zeby Ci sie od naszego uwielbienia nie poprzewracalo w glowie!

6) Dla czytelnikow tego bloga Twoje posty nie tylko sa istotne wprost przez odkrywanie nieprzedstawianych gdzie indziej punktow widzenia, ale tez i dlatego, ze maja sile oddzialywania. Odwiedzamy Twoj blog i cieszymy sie z zywej reakcji nawet tej nieprzychylnej, poniewaz robisz cos, czego wiekszosc z nas by nie potrafila, a kazdy z nas chce, zeby bylo zrobione.

7) Jednak bez wzgledu na to, zawsze masz prawo powiedziec "koniec" albo "chce odpoczac". Tylko my bysmy prosili, zebys nie korzystala z tego prawa o ile nie bedzie ku temu naprawde waznych okolicznosci.

Rob to co uwazasz za sluszne. Powodzenia! :-)
-
ckwadrat
2007/05/04 02:07:50
Tu nie chodzi o żadne oddawanie pola, bo przecież Kataryna nie przestaje pisać. S24 bardziej potrzebował Kataryny, niż ona jego. A po co siedzieć w miejscu, w którym pisać można tylko jedną ręką, bo drugą trzeba zatykać nos, albo opędzać się od "czerwonych", robaczywych much. Lepiej zachować bezpieczną odległość. Dobrze zrobiłaś Kataryno. Po co firmować coś takiego.

Teraz jeszcze nawet Leski się do Ciebie dowalił. A w jaki pokrętny sposób, oto fragment:

"Rozumiem też oburzenie prof. Sadurskiego: często w polskim życiu publicznym słyszę dysonans między dokonaniami podmiotu i przedmiotu krytyki. Do postu kataryny bym tego nie odniósł, anonimowości bym nie podnosił, bo to wszak Internet, a w sformułowaniach byłbym łagodniejszy - ale post prof. Sadurskiego także znakomicie mieści się w moim świecie, w mojej zdolności pojmowania intencji i poglądów."
-
Gość: byly emigrant, *.dyn.iinet.net.au
2007/05/04 02:08:19
pamietam dobrze ,kiedy pierwszy raz zobaczylem w TV Sadurskiego...bylo to dwa lata temu,kiedy pakowalem swoje walizki aby wrocic do Polski.Pan Sadurski "wstepowal" u Pospieszalskiego.Tematem o ile pamietam byla licealistka ,ktora miala swoje zdjecia w Playboy-u...pan Sadurski wypowiadal sie w dosc niewybredny sposob...ludzie wystepujacy w owym programie byli oburzeni wystepkiem owej pannicy (zaznaczam ,ze to byl koncowy okres panowania nam komunisty Kwasniewsiego)..Sadurski wowczas powiedzial,ze on nie widzi w tym zadego "wystepku"-na ten moment kiedy Sadurski wypowiadal swoje slowa weszla moja dorosla corka(skonczyla jeden z najlepszych uniwersytetow w USA-trzy jezyki biegle )-zapytala cyt"TATO CO TO ZA PERVERT SIE WYPOWIADA?"-odpowiedzialem zgodnie z prawda-to "dzisiejszy" profesor ,ktory kariere robil za Kwasniewskiego.....Pomyslalem czy owy profesorzyna ma corke w wieku dziewczyny ,ktora to byla tematem tej dyskusji????bardzo watpie-jego obslizle wypowiedzi wywolaly u mnie odruchy wymiotne nie jako widza ale jako rodzica...czyzby tacy ludzie w Polsce uczyli nasza mlodziez????-dobrze sie stalo ,ze wyjechal do Florencji i tam przekazuje swoje "madrosci"-swoja droga zal mi tych rodzicow ,ktorzy wysylaja na wyklady tego marnego profesorzyny swoje dzieci...Kataryno-ten pan nie jest wart Twojej uwagi...to jest zwykly "pervert" jak to slusznie zauwazyla moja corka...wracaj do Salonu bo jestes tam bardzo potrzebna....chociaz doskonale Ciebie rozumiem....POZDRAWIAM ...ja nadal bede Ciebie czytal i drukowal oraz rozsylal wszystkie Twoje wypowiedzi do swoich znajomych aby zobaczyli prawdziwe oblicze GW i zdrajcow Polski (takim przykladem jest GEREMEK)
-
Gość: emde, *.gwardii.osi.pl
2007/05/04 02:25:54
Pani Kataryno,
Po pierwsze, co to jest URL. Ja u Pani pierwszy raz. Chciałem wypełnić to pole,
ale nie wiem co oznacza. Ja internetowy analfabeta jestem. Może ktoś podpowie.
Po drugie, w sporze z S24 w pełni Panią popieram. W tym także zachowanie Pani anonimowości, o czym szerzej poniżej.
Po trzecie pozwolę sobie jednak na kilka uwag polemicznych.
Pisze Pani, że anonimowość stanowi podstawową właściwość obecności w sieci i że jest to dobre. Anonimowość powoduje jednak pewne problemy.
1. Zauważam u Pani sympatię do obecnego "reżimu". Nie musi Pani nic tłumaczyć. Sądzę, że ma Pani w sobie pewną strunę, jak i ja, na której Bracia zagrali. Tę samą strunę posiada, jak sądzę, żelazny elektorat Braci. Przeciwnicy nic o tym nie wiedzą i nie rozumieją tej "żelazności" oraz fałszywie ją sobie tłumaczą. OK. Nie sądzi jednak Pani, że Bracia potrzebują pomocy. W postaci np. rzetelnych analiz nt. rozmaitych problemów. Np. gospodarczych. Takich think-tanków (TT). Istniejące TT są dość mizerne. Dużo się mówi o krótkiej ławce Braci. Mało kto zauważa, że krótką ławkę to my wszyscy posiadamy. 38 milionów. Jeśli zatem ktoś, jak Pani, posiada pewne talenty, to czy Ojczyzna nie wzywa do wykorzystania tych talentów ? Czy nie należałoby zorganizować grupy wsparcia ? Kto ma się tego podjąć ? Czy anonimowość nie jest przeszkodą do utworzenia takiej grupy wsparcia ? Rozumiem Pani stanowisko. Nie namawiam do jego zmiany. Ale problem pozostaje. Co będzie za parę lat, gdy do głosu (nie daj Bóg) dojdą ponownie "elity" ? Czy będziemy mieli czyste sumienie, że nie wykorzystaliśmy wyjątkowej sytuacji ?
2. Traktuje Pani anonimowość w sieci jako cechę gwarantującą niezalażność od mainstraimowych (MS) mediów. OK. Ale czy aktualny stan anonimowej sieci może stanowić autentyczną przeciwwagę dla tych MS-mediów ? Czy też jest tylko jak "brzęczenie pszczół". Istnieje potrzeba stworzenia przeciwwagi autentycznej dla MS. Inaczej bedziemy przedmiotem ciągłej manipulacji. Jak to zrealizować ? I ponownie, kto ma to zorganizować ?
3. Ponadto, anonimowość w sieci powoduje, że jest ona zaśmiecana przez różnych "bu ... cha ... cha". Utrudnia autentyczną dyskusję. Chodzę sobie po różnych forach i chciałbym np. podyskutować o podatkach. I nie ma gdzie. Reakcją jest albo całkowite milczenie, albo banały typu "podatki trzeba obniżać". Które, o ile i dlaczego te, to już nie mogę się doczytać.
Podsumowując, anonimowa sieć to pierwszy krok w naprawie świata. Trzeba przygotować się do kroków następnych. Ktoś to powinien zainicjować. Czy nie Pani ?. Ja niestety nie jestem w stanie. Nie ta generacja.

Z Panem Bogiem
MD
-
Gość: młody, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 02:40:19
Kataryno - obraziłaś się , bo wiesz(ja też
), że obrażanie się to jedna z technik
manipulacji .Skuteczna . Wiem , bo żona
stosuje co tydzień (przed wyjazdem po
zakupy).Weszłaś w życiorys Szymborskiej
świadomie .Nie podawaj nazwiska ale napisz
,co pisałaś o Stalinie w 1953 r.?
Masz 20 lat? . Cudownie ! Ja też popieram
Lustracje . Ale z prof. Sadurskim zrobiłaś
kilka błędów. Prof.wyraził ubolewanie .A
Ty ?. Wczoraj straciłaś dużą szanse .
Moja żona też straciła .Może pechowy ten
3 Maj w tym roku ?.
-
Gość: Dziadek Dogbert, *.chello.pl
2007/05/04 02:50:48
Katerina, idz wyprostowana wsrod tych co na kolanach! Szkoda by bylo, gdybys sie zatrzymala. Powodzenia.

PS. a ten argument (a raczej kontrargument) z cyklu "co pisalas o stalinie w 53" jest tak plytki ze az glupi. a co pisalas o leninie w 1917? a o carycy katarzynie w...? ludzie, litosci...
-
2007/05/04 04:07:14
Pierwsza runda pojedynku kat-anonim vs Sadurski jest na korzysc tego drugiego,bo wystraszyl troche Kataryne domaganiem sie danych personalnych.
Domyslam sie,ze moglo chodzic o jakas randke,bo juz chcial przeslac kosz kwiatow z przprosinami itd.Kataryna na razie jest obrazona,ale mozliwe ze kwiaty przyjmie
i napisze cos kasliwego w salonie.
-
Gość: , *.randw2.nsw.optusnet.com.au
2007/05/04 04:21:50
Pani Kataryno,
to wszystko prawda, ale jest to jeszcze jeden powód, żeby nie oddawać pola "michnikowszczyżnie". Ma Pani wyjątkowy talent i umiejętności by dotykać tych czerwonych miejsc, które najbardziej bolą. Proszę wracać. Nasza polska niepodległość nie jest wcale wykuta w skale, a Pani teksty obnażają dywersantów.
Marcin Bienkowski
-
Gość: anty, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 06:20:31
czyli, nie wierzymy ludziom, którzy wspolpracowali jako TW (swego rodzaju anonimowosc), ale wierzymy katarynie, ktora nie wiadomo kim i jakie ""czyny" ma za sobą.
Tamci nie maja prawa sie o niczym wypowiadac.
Anonimowa kataryna może o wszystkim :))))
-
Gość: Jacek Ka., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 07:35:31
Co do Twojej anonimowości, to mi się wydaje, że w zupełności wystarczyłoby, żeby po prostu ktoś, do kogo jest spore zaufanie Cie poznał - ja nie musze znac Twojej tozsamosci - po co mi to, ale chcialbym miec pewnosc pewnie jak wiekszosc Cie czytających, ze jestes ta osobą za która sie podajesz - to tyle...

Z tego co sie orientuję nikt cie jeszcze na oczy nie widzial - wiec czemu sie dziwisz, ze ludzie mają podejrzenia?
Juz gdzies o tym napisalem - 99% ludzi piszacych pod nickiem w jakis sposob ujawniloby swoja tozsamosc nawet tylko w ten w/w opisany - tak dla świętego spokoju i odrzucenia podejrzeń.

Dla mnie im bardziej się upierasz przy zachowaniu status quo, tym mniej stajesz sie wiarygodna - nie rozumiem po prostu tego ukrywania się...

pozdrawiam
-
Gość: SilentiumUniversi, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/04 07:41:48
Dzięki za Twoja obecność w necie. Sporo Ci zawdzięczam
-
Gość: MaGlin, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 07:45:35
a ja odetchnąłem z ulgą. salon nie dla wszystkich jest. i ważne co się mówi, a i w jakim towarzystwie też. ps. to mój dziewiczy wpis do netu. dzięki kataryno,że jesteś.
-
2007/05/04 08:09:20
Jacek Ka

"ale chcialbym miec pewnosc pewnie jak wiekszosc Cie czytających, ze jestes ta osobą za która sie podajesz"

A za kogo się podaję?

"Dla mnie im bardziej się upierasz przy zachowaniu status quo, tym mniej stajesz sie wiarygodna - nie rozumiem po prostu tego ukrywania się..."

I świetnie! Jeśli jestem niewiarygodna to czytaj tylko wiarygodnych z nazwiskami, naprawdę nie rozumiem w czym problem.

PS. Nie zauważyłam, żebyś sam się przedstawiał imieniem i nazwiskiem, ani tu ani na swoim blogu, dlaczego?


-
Gość: ratatatam, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/04 08:20:24
psy szczekają kataryna pisze dalej :]

"Kaśka" ( że tak sentymentalnie, acz bez żadnych racjonalnych przesłanek będę się do Ciebie zwracał) ty się nie łam, ty pisz!

;]
-
2007/05/04 08:31:40
tak jest kataryna nie penkaj tylko dalej demaskuj kto komóh a kto żyd!

muj blok patryjotyczny i hsześcjanski jest wśrut najpopólarniejszyh blokuf
psyjep.blox.pl/html
-
2007/05/04 08:34:39
Jaki tam salon.

Jankesi probuja przeniesc w wirtualny swiat wzorce z realu.
Salon mogl miec sens w tzw realu gdzie
wymiana pogladow i epitetow wymagala
zebrania sie salonowcow w jednym konkretnym miejscu i czasie.
Net rzadzi sie innymi prawami.
Ma inne mozliwosci - istnienie salonow jest zbyteczne. No ale jesli niektorzy
chca byc zapedzonymi do "zagrody" to trudno. Byc moze niektorzy daja sie uwiesc "bliskosci" przedstawicieli
mendiow? Moze wierza w eksluzywnosc
salonu? Kto wie?
Jakby nie bylo to zaden salon a raczej jakis mega sklep, jesli juz - jakies Janki itp .
Jesli mialbym szuka paraleli.
Wszystko pod "jednym dachem" .
Jak ktos lubi centra handlowe to jest OK. Ja tam wole male sklepy ze
sprzedawca ktorego "znam". Wiem ze mi bubli nie wcisnie, podrocze sie, pospieram, potarguje. Nikt mojego sprzedawcy nie kontroluje i nie dyktuje mu zadnych warunkow bo jest u siebie.Mam zaufanie do jakosci towaru.
W gigantycznym centrum handlowym
nalaze sie zeby nabyc to co chce, trace czas i energie, konfrontowany jestem z wrzaskliwymi reklamami,
zapachami przyprawiajacymi mnie o mdlosci, i masa anonimowych ludzi
ktorych ani ja nie obchodze ani oni mnie. W malenkim sklepiku ktory doskonale funkcjomuje moge spotkac ciagle tych samych klientow, a takze
tych ktorzy wpadaja z ciekawosci, bo slyszeli o istnieniu. Taki sklepik staje sie salonikiem ;-)
Jankesi i ich salon to taki Maximus - dla niezorientowanych to paskudne
hale handlowe pod Warszawa. Handlarze
wynajmuja saobie stoiska.Kazdy sprzedaje swoje buble. Znalezienie czegos co warto wziac do reki wymaga
przebrniecie przez gory tandety. Po co mnie to?

-
2007/05/04 08:57:03
dzis max-mus pardon salon ;-)proponuje:

Nietolerancja
No, dalej, moi mili! Kto jeszcze się wypisuje? . Dziś w »
komentarze (284)Krzysztof Leski3913306
Tylko po co?

2007-05-03 18:05:49
Dziś Światowy Dzień Wolności Prasy…
Wojciech Sadurski62400
Daleko blisko

2007-05-03 18:59:09Pojechaliśmy z dziećmi pokazać im zwierzęta a tu cuda jakieś....


-
Gość: _Kataryna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 08:59:39
"A za kogo się podaję?"

Za kobietę oczywiście - chyba młodą i tyle - nic więcej nie wiadomo...

"I świetnie! Jeśli jestem niewiarygodna to czytaj tylko wiarygodnych z nazwiskami, naprawdę nie rozumiem w czym problem."

- he he - tu nie chodzi o wiarygodność tego co piszesz, bo to można sprawdzić, ale niewiarygodność tego dlaczego to piszesz - tu mozna snuć przypuszczenia - po prostu dla swietego spokoju byś mogła przynajmniej się komuś przedstawić ;-)
Tak w ogóle, to odwracasz troche kota ogonem i niepotrzebnie się tym tak denerwujesz...

"PS. Nie zauważyłam, żebyś sam się przedstawiał imieniem i nazwiskiem, ani tu ani na swoim blogu, dlaczego? "

- no ale nie o to chodzi - pisać anonimowo sobie można do woli - ale jakby juz ktos po raz n-ty probowal ta moja anonimowosc wykorzystac przeciwko mnie, to bym zrobil przynajmniej to co napisalem wczesniej - nie chodzi tu o ujawnienie swojego nazwiska powszechnie - ale żeby chociaż ktoś z Tobą porozmawiał, ktoś mógł zaświadczyć że istniejesz :-) - nic więcej...

A co do mojego nazwiska, to jakby ktos mnie o to poprosil, to dawno bym ujawnił - co wieciej nie ukrywam jakoś tego szczegolnie - nawet u mnie na postach niejeden co bardziej kumaty obserwator może dowiedziec się o moim nazwisku.

Tylko wiesz - ja to nie Kataryna ;-)

Ale to tylko takie moje uwagi - nie chodzi tu o to, że według mnie musisz się ujawniać, tylko o to, że byłoby z Twojej strony mile widziane - jest pewna różnica?

A jesli Cię sprawa Twojej anonimowości tak denerwuje, to spoko - ja ten temat uważam za zamknięty i więcej już nic o tym nie napiszę...
Będę tylko dalej snuł przypuszczenia kto to wszystko może pisać ;-) - ale komentował tez od czasu oczywiście będę - warunkowo założę, że Ty to Ty i tyle ;-)...

pozdrawiam

PS - a do S24 mogłabyś wrócić - tam się lepiej komentuje...
-
Gość: Jacek Ka., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 09:00:59
Kurcze - błędnie napisałem w tym na górze, że to od Kataryny - mea culpa - nie wprawiony jestem ...

Oczywiście zamiast "Kataryna" miało być na górze "Jacek Ka."

pozdrowienia
-
Gość: Kuba, *.bredband.skanova.com
2007/05/04 09:03:10
A tak na marginesie propos Sandurskiego.
Pamietam jak w jeden z wpisow poswiecil pogladom Jacka Bartyzela, czlowieka przerastajacego Sandurskiego wiedza, zaslugami i inteligencja o niebo. Bartyzel gdyby chcial bylby dzisiaj znanym i powszechnie szanowanym czlowiekiem a tymczasem wybral jak wybral gdyz jest ekscentrykiem wiernym swoim pogladom. Juz w stanie wojennym pisal na lamach Tygodnika Powszechnego ze najlepszym rozwiazaniem ustrojowym bylaby dla Polski monarchia. Taki on juz jest, ale cenie go za to ze nie jest konformista, a Sandurski objechal go jak jakiegos gnoja, wiedzac ze i tak z Bartyzelem bezposrednio sie nie skonfrontuje a zyska tani poklask. Co swiadczy o Sandurskim jaka to szmata
-
2007/05/04 09:18:24
tera rzem w moim bloku napisał o strasznej dywersji w Naszem Dzienniku! Włos siem jeży na klacie
psyjep.blox.pl/html
-
Gość: MrGumby, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/04 09:21:41
Kataryno, Sadurski jest przy tobie cienki jak dupa węża. Dziwne, że nie zwrócił jeszcze uwagi na skandaliczny fakt, że w trakcie wyborów anonimowy elektorat ocenia publicznych kandydatów.
-
Gość: Bodzio, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 09:28:19
Cięszę się Kataryno że znowu jesteś u siebie powiem szczerze nie rozumiałem od poczętku dlaczego zgodziłaś się pracować na kogoś innego. Myślę, ze warto zrobic coś podobnego co zrobił michalkiewicz. Zacznij rozbudowywać swój blog połącz z wpisami Galba lub innych dopuśc innych blogerów, zbieraj na to środki tak jak Michalkiewicz. Sam obiecuje wpłacic 100,00 zł.

Alleluja i do przodu !!! Jak mawia góru Taduesz.

Kocham Cię Kataryno . Mimo że mam żonę i dziecko ich kochma bardziej, ale za to nie możesz mieć żalu.
-
Gość: Kuba, *.bredband.skanova.com
2007/05/04 09:31:38
Tez stowe dorzuce jesli bedzie trzeba
-
2007/05/04 09:32:26
acha, jeszcze cos jesli sie jest
rozpoznawalna "marka" "sama w sobie"
:-)-kataryna- to
po co instalowac swoj "towar"
na dosc tandetnym targowisku?

Ja nie proszony o zdanie osmiele sie
powiedziec nie wracaj do tego magla.
Po co Ci to?
No chyba ze zdecydujesz ze pisanie powinno przyniesc ci konkretne korzysci materialne co jest oczywiscie
w porzadku. Za "frico" nie dalbym swojej marki na "salon".Salonowcy bezinteresowni nie sa.
Jakby nie bylo jestes "bezlitosna" i "nietolerancyjna" ;-) Salon sie
rozgadal na setki postow. Tandeta jak cholera.
-
2007/05/04 09:35:24
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070504/kraj/kraj_a_1.html

Kataryno, masz w tym ogromna zasluge! I to jest najwazniejsze, a nie to jak sie nazywasz, czy jakies zardzewiale szpile s f r u s t r o w a n y c h o s z o l o m o w ( och, jak milo miec okazje odwdzieczyc IM sie pieknym za nadobne!;)

Kaska
PS. Chyba to pociagne. Hmmm, taki np. "zoologiczny antykaczyzm" - czyz nie celne?:) "Szanowny panie, pan jest po prostu chory nienawisc - do Kaczynskich".
Przypomnijmy sobie wiecej tych kwiatkow - i sypmy nimi obficie! Wszak to cytaty z niebelejakich autorytetow:)

-
2007/05/04 09:42:21
Podobno był w salonie taki incydent, ze kataryne "awansowano" do grupy czerwonych , a potem ponownie "zdegradowano" po proteście własnie Sadurskiego.

W jakiej formie ten protest miał miejsce? Moze ktos to opisać albo lepiej dać linka do ww. protestu?
-
Gość: kapitan hak, *.chello.pl
2007/05/04 09:56:15
@ crin

awansowała ją Bogna Janke, jednostronną decyzją (coś ta Bogna samowola jest). Kataryna się sprzeciwila i powrociła do niebieskich. Sadurski (o ile wiem) nie miał z tym nic wspólnego
-
2007/05/04 10:02:00
Pyzol ty zoologiczna antykomunistka napewno jestes wiesz juz? ;-)
( michnix?)
Ciemnogrodzianka tez pewno jestes(spiewak prof UW).
no moze "rozpaczajacy rynsztok"-jakos tak (michnix) ;-)
Moherowa koalicja tez pewno jestes(tusek)
Mozesz byc chora na wladze - (chyba Bolek ?)
A pozatym jesli myslisz nie tak jak trza to popelniasz myslozbrodnie( Bolek
o zbrodni myslenia jesli ktos mysli ze on byl agentem)
-
Gość: ., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 10:16:30
fajnie, tylko znikł był ślad, że kataryna popełniła manipulację, którą wytknęła jej pyzol
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/04 10:16:57
Wracaj i nie dąsaj się dziecko-:) na salon
-
2007/05/04 10:39:51
Alfredzie, nie przebjesz mojej wieloletniej przyjaciolki ( juz bylej;),ktora - doskonale mnie znajac - za krytyke pod adresem kochanego Adama wyzwala mnie od antysemitek. Naprawde!

aaac97 - kataryna popelnila BLAD, a nie manipulacje. Wycofala sie z niego, jak tylko zwrocilam na to uwage. Wolalam to zrobic pierwsza, zanim jakis profesor wypali do niej z dzial.

Wspolczuje twoim bliskim, jesli ty uwazasz sie za nieomylnego.

Kaska
-
Gość: odys, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/04 10:46:02
Cała ta burza i mnie dotyka.
Od dość dawna miewam własne zdanie i chęć wyrażenia go. Próbowałem, z pewnym powodzeniem poprzez dział listy do redakcji w dużej gazecie. Przekonałem się niedawno, że blogi to w sumie poważne dziennikarstwo.
Wybrałem S24 i założyłem blog właśnie wtedy, gdy cała ta akcja wybuchła.
Wybrałem anonimowość uznając racje Kataryny.

Kataryno.
Żal, żeś zmieniła S24 na blox - regulamin i administratorzy tamtego forum dają jednak nadzieję, że pozostanie to miejsce uporządkowane - więc łatwiejsze do czytania i dyskusji niż każde inne, bez łamania wolności słowa. Jest też nadzieja, że tam będzie coraz lepiej.

Fakt, że publikujesz tu, nie uwolni Cię od napaści. Każdy niepokorny i niezależny spotka się z oporem i wrogością. Tym większym, im bardziej narusza czyjeś interesy. I myślę, że anonimowość nie ma tu nic do rzeczy.

Choć, teoretycznie, zarzut żeś spółką dziennikarską, a nie osobą, jest ciężki - de facto nie ma zanaczenia. Niechże się Sadurski z kolegami też zmówi i założy równie popularny tytuł. Nikt mu nie każe konkurować z szyldem Kataryna. Jeśli chce - jego wybór. Niech wykaże że jest lepszy.

Kończę tu i piszę więcej u siebie, na S24. Zapraszam.
-
Gość: jajanek, *.telsat.wroc.pl
2007/05/04 10:55:47
Błąd, że Kataryna znika z Salonu24!!!! Znowu komuch górą!! Pieprzyć Sadurskiego i jemu podobnych i pisać swoje. Jest wówczas przynajmniej nadzieja, że przeczyta to większa ilość ludzi którym coś "zaświta" po codziennych "audycjach" w Polshit, WSI24 czy też "pogadankach" sadurskopodobnych. Oni wypisując te brednie, właśnie na to liczą. Szkoda!!
-
Gość: , *.nbi.com.ua
2007/05/04 10:57:19
Nie rozumiem afery. Przeciez Kataryna to taka sama marka, jak niejedno nazwisko. Najwazniejsze jest Slowo. Jesli ktos otrzymuje informacje, nie musi dla jej uwiarygodnienia zagladac pod lozko Katarynie, Sadurskiemu, czy jakiemus innemu nosnikowi informacji. A jesli internet dzieki swej anonimowosci daje mozliwosc swobodnego poruszania sie w realu, to tylko chwala mu za to!
-
2007/05/04 11:10:37
" ...dzięki, że jesteś. Sporo Ci zawdzięczam..."
"....dzięki Tobie poznałem świat na nowo..."
".... teraz patrzę na świat Twoim oczami; znaczy mądrzej..."
" .... szkoda, że odeszłaś. Tam się lepiej komentuje..."

Wiesz co Kataryno... Ty sobie sektę załóż; stado wiernych wyznawców-baranów już masz....
A później - jak już te stado zbierzesz w jednym miejscu - to łatwiej będzie wystrzelić was wszystkich w kosmos..
-
Gość: Onys, *.dyn.iinet.net.au
2007/05/04 11:19:43
oj Kataryno,Kataryno!!!!
Zawrocilas mi w glowie.Kiedy wchodzilem na Salon zacynalem czytanie od Twoich komentarzy.Byly i sa doskonale:) .Ciesze sie ,ze nadal piszesz.Jestes nam bardzo potrzebna .Pisz jak najwiecej i obnarzaj wszystko czego nie zrobia pokretne pismaki. Pan Sadurki nie jest wart nawet wspomnienia .To jest zwykla komunistyczna gnida,ktora nie majac argumentow czepia sie spraw personalnych (pozwolilem sobie na to zdanie bo do takiego czlowieka jak ten profesorek trafiaja tylko slowa pogardy).Hejka Katarynko:)
-
2007/05/04 11:20:33
Gwoli wyjaśnienia

Bogna Janke mnie wcale samowolnie nie "awansowała" na czerwoną. Igor Janke mnie pytał o zgodę i ja się zgodziłam. A pan Sadurski chyba się wtedy nie wypowiadał.

---------------------

Teraz żałuję, że wykasowałam tamtego bloga bo niepotrzebnie podniosło to temperaturę sporu. Skasowałam bo nie chciałam, żeby się tam toczyła dalsza walka ale widzę teraz, że lepiej było zostawić, niechby się już toczyła.

Być może powinnam bardziej walczyć ale tu nie o Sadurskiego chodzi, może sobie powiedzieć co chce, jak każdy. Ale jeśli jego zdanie, że oceniać osoby publiczne można tylko pod własnym nazwiskiem poparło sporo obecnych tam "niebieskich", najczęściej anonimowych, jeśli tyle osób w tym sporze jest gotowych zakwestionować najważniejszą gwarancję swobody wymiany opinii w sieci i nie rozumie, że nie walczą ze mną tylko ze sobą bo za rok, dwa a może już jutro jak oni będą chcieli coś w sieci powiedzieć to też usłyszą, że nie mają prawa bo są anonimowi. Wydaje mi się, że to powinna być wspólna sprawa. Jeśli ktoś nie rozumie o co w tym wszystkim chodzi to trudno. Wkrótce sam usłyszy żądanie wylegitymowania się. Takie próby stłamszenia wolnej dyskusji w internecie trzeba dusić w zarodku.
-
2007/05/04 11:32:34
R_E_W_E_L_A_C_J_A !!!

I tak krok po kroku być może uda się wykurzyć kłamliwą swołocz z w miarę poczytnych portalików do niszowej sfery amatorskich blogów. Czyli tam, gdzie jest miejsce anonimowych kłamców i manipulatorów.

Pan Kataryn, zapewne teraz już zakochany w wykurzonym_przez_Ziobrę_Listkiewiczu, chyba zdał sobie sprawę że czym więcej osób czyta te jego sykofanckie wybroczyny, tym częściej dostanie kopniaka od swoich własnych wyznawców. Tak było z niejakim Pyzolem, który chyba ostatecznie przesądził o czmychnięciu Pana Kataryna w obieg "podziemny" czyli blogosferę tak przez niego wyszydzanej i gnębionej Agory. O tempora! O mores!

Przypadkiem Pyzol wykazał obłudne i kłamliwe, a uprawiane od lat przez Pana Kataryna, metody manipulowania czytelnikiem. Drobne "wszystkie" zamiast "niektóre". Pan Kataryn zrobił coś, co z taka pasją próbował wynajdywać u pracowników Agory. Grzebał dniami i nocami w archiwach, żeby czepić się z czekistowskim zapałem do takich właśnie propagandowych manewrów w wykonaniu kolegów po fachu.

Tym razem sam się ośmieszył i obnażył tą ordynarną agitką na Szymborską. Głupio się chyba zrobiło nawet przy ukrywaniu tożsamości.

Panie Katarynie! Do nory won!

-
2007/05/04 11:34:21
Przygoda prawicowych blogerów z salonem nie mogła się dobrze skończyć .
ryna.blox.pl

-
Gość: Mimochodem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 11:34:22
Kataryna

Igor Janke w pierwszym swoim poście na ten temat jasno się określił co do anonimowości:było,jest i będzie.

Co do ogólnej dyskusji na temat roli anonimowej społeczności internetowej w swobodnym przepływie informacji ,to sam próbowałem skierować dyskusję na ten temat i wydaję mi się że sporo ludzi, które się osobiście do Ciebie dystansowało w tej sprawie przyznało rację ,że anonimowość jest "listem żelaznym" wolności słowa.

Pozdrawiam
-
2007/05/04 11:43:59
Na kabotynskie prowokacje mam jedna odpowiedz:

- Kuku kuku garkotluku,

Kaska
-
2007/05/04 11:44:38
Alfredzie, nie przebjesz mojej wieloletniej przyjaciolki ( juz bylej;),ktora - doskonale mnie znajac - za krytyke pod adresem kochanego Adama wyzwala mnie od antysemitek. Naprawde!

E tam. To nic specjalnego;-)
Nazwanie Szczuki glupia baba okazac sie moze tez antysemityzmem ;-.
Z Zydami jest o tyle "klopot" ze wyznanie
jest identyfikowana z przynaleznoscia
do narodu. A przeciez zydzi to takze lewacy. Jesli mowie ze nie lubie lewakow to czy mam wylaczyc zydow
co by nie byc konfrontowanym z
antysemityzmem? Jeszcze czego?
I czy lewak moze byc zydem ?:-)
Albo katolik komunista?
Czy lewak pochodzenia zydowskiego moze sie awanturowac o antysemityzm innych? To takie tam
pytanka ;-). Nie przejmuj sie.
Ja tez moge sie okazac antysemita ;-)
-
Gość: Kuba, *.bredband.skanova.com
2007/05/04 11:59:08
Z rzepy :)))
Ręce precz od agentów Stasi!

Upomnijmy się o ofiary czystek w Niemczech Wschodnich! Zaapelujmy do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego o przywrócenie godności skrzywdzonym!

Dlaczego tajni współpracownicy Stasi mieliby mieć mniejsze prawa niż tajni współpracownicy SB?
Zdzisław Krasnodębski
-
2007/05/04 12:00:41
Jak myślisz Alfredzie czy Dorn ponad godzinę przekonując do siebie posłów LPRu zrobił to tak jak kiedyś ściągając spodnie miał to robić Kurski?
ryna.blox.pl

-
Gość: jerry, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 12:11:04
decyzja słuszna. Po co uwiarygadniać bolszewicką swołocz? I mam tu na myśli również pseudoprawicowych Jankesów.
Całe szczęście, że wielki świat, światła rampy itp Cię wystraszyły. Miło było się trochę pogrzać w cieple cytatów w realnej Rzepie, ale tak naprawdę to Twoja sprawa była jednak do przewidzenia. Nie da się ukryć, że ta swołocz po prostu czuje się zagrożona i zrobi wszystko, żeby takich jak, Ty zaatakować i uwalicz. Takie mają metody i to od wielu lat. Nihil novi. Naprawdę nie spodziewałaś się tego?
-
Gość: jerry, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 12:20:49
A poza tym, co oni za salon? Żarty jakieś? Chyba, że za element salonu uznamy też żony sowieckich oficerów poubierane w zdobyczne koszule nocne i paradujące w nich na balach.
Jeśli tak, to przepraszam.
-
Gość: Dolnyslask24.info, *.tatarek.com.pl
2007/05/04 12:21:06
Szanowna Pani,
proszę wybaczyć, że zwracam się do Pani tą drogą, ale nieznany mi jest bezpośredni kontakt to Pani (być może nie przeszukałem Pani bloga w wystarczająco precyzyjny sposób). Ale do rzeczy.
Nie chciałbym, żeby wyszło na to, że wykorzystuję problem S24 do prywatnych celów, jednak jeżeli bedzie miała Pani ochotę, zapraszam do blogowania w serwisie Dolnyslask24.info. Platforma ta jest przedsięwzięciem prywatnym, nie moderujemy stroną główną, komentarze pod postami usuwają sami autorzy postów (jeżeli mają ochotę), każdy kto pisze bloga automatycznie pojawia się na jedynce, nie ma problemów z anonimowością. Może nie jest to zasięg S24, ale... w razie zainteresowania proszę o kontakt: redakcja@dolnyslask24.info

Tomasz Styś
-
2007/05/04 12:29:32
jerry... w Poznaniu uchował się oprócz Oszołoma z RM jeszcze jakiś idiota kliniczny wierzący w ten bełkot PiSuarni?

...eee... niemożliwe. Napisz, że jesteś w delagacji albo coś takiego. Wstyd dla miasta przynosisz... ;-)
-
2007/05/04 12:31:46
hmm, czegos nie rozumiem, kataryno.
przeciez wlasciciele S24 na zadnym kroku nie wymagaja rezygnacji z anonimowosci, nie sugeruja, ze woleliby miec do czynienia z obywatelem-imie-nazwisko. Jankes za dobrze rozumie nature netu, choc jest czlowiekiem starych mediow.

I nie wydaje mi sie, zeby 'wiekszosc' niebieskich gardlowala za Sadurskim i za zadaniem ujawnienia sie. Ale to - wiadomo - kwestia Twojego odczucia.

Dla mnie jako czytelnika to ganz egal, wystarczy przestawic w czytniku RSS adres z S24 na blox i po sprawie. Marke masz tak solidna i znana, ze mnostwo ludzi i tak do Ciebie trafi.
Ale jednak podobalo mi sie, ze wzmacnialas to napiecie w Salonie miedzy blogerami a tradycyjnymi pismakami, do ktorych sam naleze.
-
Gość: jerry, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 12:38:18
Wstyd dla miasta przynosisz... ;-)
Pisze się ( i mówi ) "miastu" a nie "dla miasta".
A pozy tym, miasto? Kolejny żart?
-
Gość: calvin, *.softlab.gda.pl
2007/05/04 12:41:38
Kataryno! Reakcja kobieca, emocjonalna, ale chyba jednak niedobra. Mr Sadurski uwielbia "dyskutować" właśnie w taki sposób, gdy widzi, że ktoś słusznie krytykuje jego ulubieńców, zaczyna dygresje: ależ to niekatolickie i mściwe, albo: jakim prawem anonim tutaj mi moralizuje.

Ustępujesz przed takimi zagrywkami? One świadczą o samym profesorze, który w moich oczach, po tych jego zagrywkach, udawaniu, że nie widzi wybranych argumentów, reprezentuje niski poziom pod wieloma względami...

Sam wyraziłem opinie, że lepiej, by dziennikarz nie był anonimowy, ale to jest tylko opnia, to nie jakieś święte oburzenie, nie nakaz, nie ma tutaj nawet cienia pomysłu, by do czegokolwiek przymuszać - żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo do swoich decyzji. Widać pan profesor Sadurski w takiej chwili zapomina o "państwie prawa", o "państwie demokratycznym" i sam czycha na naszą jakże delikatną i zagrożoną demokrację i wolność. Idiota.

Nie odchodź z salonu, zastanów się na spokojnie. Pomyśl.
Dziś PiS wreszcie wraca do odebrania esbekom wysokich świadczeń, znacznie wyższych niż mają żołnierze AK na przykład, nareszcie.

Nie daj satysfakcji małemu manipulatorowi, salon24 bez Ciebie to nie to samo. A jednak forum masz tam potencjalnie znacznie większe niż tutaj.
-
2007/05/04 12:48:12
W kwestii formalnej. "Ach" rozni sie znaczeniem i pisownia od "aha".
Co do blogu bardzo lubie ten blog chociaz jest bardzo wysoko pisowski (high-pisowski).
-
Gość: , *.becker.de
2007/05/04 12:57:01
Eh... Kataryno. To odejscie z Salonu24 uwazam za zupelnie niepotrzebne i typowo kobieco impulsywne. W zadnym przypadku nie dam sie przekonac, ze to przemyslana decyzja. Nie rozumiem dlaczego zle sie czulas na Salonie, bo przeciez oprocz licznych zdeklarowanych przeciwnikow mialas (i masz dalej) mnostwo sympatykow. I tak jest dobrze. Nie ma znaczenia to, ze ktos kwestionuje Twoje takie czy inne prawa. Niby w jaki sposob poza tym moze profesor Sadurski Twoje prawo do anonimowosci odebrac? Niech sobie atakuje. Nie musisz nawet takich atakow w ogole komentowac. Jestes anonimowa i kropka. Jak sobie ktos chce spekulowac na temat Twojej prawdziwej tozsamosci, to jego sprawa. Mowisz, ze internet wiele straci jesli wyrzuci sie stad aninimowych i niezawodowych. Pewnie, ze straci. W takim razie dlaczego robisz krok wstecz i oddajesz pole? W internecie pierwsi bylismy my, anonimowi - to czerwoni sa tu goscmi i na naszym gruncie nie sa od nas lepsi ani wazniejsi.
Sama przyznajesz, ze budowalas tu swoja pozycje przez pare lat. I co teraz? Tak zwyczajnie dajesz sie wypychac? Mylisz sie myslac, ze wiekszosc internautow podziela zdanie profesora Sadurskiego. Nie przypuszczam. Po prostu malo kto ma w zwyczaju wklejac posty w rodzaju: "Tak Kataryno, popieram Cie, zgadzam sie calkowicie". Jak juz wklejac post, to raczej polemiczny. Przyznam, ze nie przyszloby mi tez do glowy, ze te ataki moga naprawde Cie w jakikolwiek sposob ranic. Odbieralem to jako typowy niekonstruktywny szum informacyjny towarzyszacy dyskusji. Z tym prawem do dezercji uwazam, ze to nieco bardziej skomplikowane. Szczegolnie gdy jest sie jednym z walczacych w pierwszym szeregu. Prof. Sadurski tez sie pewnie zdziwil. Takiego naglego zwyciestwa w bitwie na pewno nie oczekiwal. Mnie pozostaje tylko miec nadzieje, ze byla to Twoja porazka w bitwie ale nie w calej wojnie. Pewnie, zawsze mozesz zalozyc swoj blog gdziekolwiek i ja bede tam zagladal. Uwazam jednak, ze lepiej go miec w salonie, bo tam ma wieksza sile odzialywania, a skoro juz podjelas sie dzialac spolecznie, to rozsadek nakazuje robic to w taki sposob aby zmaksymalizowac efekty. Mowisz, ze nie wyszlas z hukiem... No co jak co ale w zakresie dyskrecji to powinnas sie nieco chyba podszkolic. To troche jakby ekipa saperow dyskretnie zwinela Palac Kultury i Nauki w ciagu jednej nocy ;-). Wracaj na ten salon.

Pozdrawiam
screwdriver
-
2007/05/04 12:59:33
my to gadu gadu a tymczasem wcale nie salonowe tematy:

www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=42802


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4106281.html

Czerwoni milcza w tym temacie na salonie:-) inni tez;-)
-
Gość: Piotr72, 193.239.36.*
2007/05/04 13:11:50
Kataryno parafrazując pewną reklamę powiem "świetnie Cię rozumiem..." Od długiego czasu czytam Twojego bloga i podobnie jak Ty uważam, że anonimowość jest głównym atutem blogów politycznych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Adwersarz w dyskusji może posługiwać się jedynie tylko argumentami, bez możliwości użycia presji , że tak to nazwę, "osobistej", uderzając nie w problem, a w osobę. Dlatego tak wielu publicystów boi się takich komentatorów politycznych jak Ty, którzy ośmieszą lub wytkną błędy, zakłamanie tych, którzy mienią się "autorytetami". Pozdrawiam i życzę wytrwałości w pisaniu...
-
kazuyoshi078
2007/05/04 13:21:48
Kataryna, nie daj się. Odwalasz kawal dobrej roboty. Najważniejsza jest _treść_, a nie imię i nazwisko.
-
2007/05/04 13:27:48
@ Kriek

"hmm, czegos nie rozumiem, kataryno.
przeciez wlasciciele S24 na zadnym kroku nie wymagaja rezygnacji z anonimowosci, nie sugeruja, ze woleliby miec do czynienia z obywatelem-imie-nazwisko. Jankes za dobrze rozumie nature netu, choc jest czlowiekiem starych mediow."

Wiem i przecież nigdy do niego pretensji nie miałam. Przykro mi, że się stałam przyczyną zamieszania, słowo daję, że nie chciałam, żeby się z tego zrobił taki temat. Dzisiaj bym to mądrzej rozegrała.

"I nie wydaje mi sie, zeby 'wiekszosc' niebieskich gardlowala za Sadurskim i za zadaniem ujawnienia sie."

Większość pewnie nie ale wystarczająco dużo, żeby dało do myślenia.

"Ale jednak podobalo mi sie, ze wzmacnialas to napiecie w Salonie miedzy blogerami a tradycyjnymi pismakami, do ktorych sam naleze."

Mi też się podobało, chociaż napięcia nie zauważałam, czerwoni się trzymali swoich miejsc raczej.
-
Gość: misiu, *.such.nat.hnet.pl
2007/05/04 13:27:56
kataryno,
jak widzę, poniosło Cię wczoraj. Trudno.
Anonimowości w sieci należy bronić. Nie dziwią mnie głosy, że powinnaś się ujawnić, że powinien uczynić to każdy krytykant. Myślę, że Pan Sadurski szczerze zapodał swoje stanowisko w temacie wiarygodności opinii. Trochę się Ciebie czepnął, ale za to już przeprosił. Można się z jego stanowiskiem zgadzać lub nie.
Kłopot widzę w tym, że zabolało Cię, iż spora część uczestników Salonu24 poparła jawność krytyków, a przy okazji dali Ci odczuć swoją niechęć.
Ale... Przecież nie od dziś jesteś w Necie. Wiesz jak różne opinie tu się pojawiają. Jest wiele głupich, wiele wulgarnych. Taki jest "urok" Netu.
Bardziej rozumiałbym Twoją decyzję o odejściu, gdyby głosy anty-anonimowe i anty-kataryńskie były zdecydowaną większością. Jest inaczej. Wielu uczestników zapodało opcje przeciwne. Padło wiele głosów poparcia dla Ciebie osobiście. Również gospodarz Salonu24 podtrzymał brak konieczności ujawniania swoich danych, wyraził nadzieję na Twój powrót.

Salon24 to nośne medium. Rad bym widzieć Cię tam znów. Jako pierwszy wpis (z nowych) umieść ten powyższy. To bardzo trafne ujęcie problemu możliwości opiniotwórczych Internetu.

Pozdrawiam
-
2007/05/04 13:48:44
Zastanawia mnie ile lat można nic nie robić udając, że się pisze ustawę deubekizacyjną.
ryna.blox.pl

-
2007/05/04 13:51:34
Zastanawia mnie czy utajnienie projektu ustawy deubekizacyjnej, który PiS miał gotowy idąc do wyborów wynika z przewidywanych w nim podwyżek dla ubeków.
ryna.blox.pl

-
2007/05/04 13:55:29
Opierając się na przekonaniu, że byłymi ubekami są ludzie starsi straszenie deubekizacją podobnie jak Lepera wyborami zdaniem PiSu będzie dostatecznie dotkliwe.
ryna.blox.pl

-
2007/05/04 14:00:30
to napiecie (a moze lepiej: kontrast) powstawalo nie u ciebie - ale w oczach regularnego czytelnika Salonu. wlasnie dlatego, ze czerwoni trzymali sie swoich miejsc, rol a przede wszystkim dlatego, ze pisali tak jakby pisali nadal do swoich mediow... z wydawca i prezesem na karku.

ten kontrast dowodzil prostej prawdy, ze dobry blog nie zawsze powstaje przez mechaniczne przeniesienie do netu warsztatu gazetowego publicysty. (dlatego i na swoim blogu na bloksie i potem w S24 nigdy nie powielalem tego, czym sie na codzien zajmuje w redakcji, robilem cos zupelnie obok. i przyznaje, ze tez wolalem pisac jako kriek, a na przejscie sie zdecydowalem z checi dotarcia do innych czytelnikow. koniec dygresji).

przyjemna zaleta S24 dla czytelnika plynie wiec z tego porownania, z mozliwosci czerpania w jednym miejscu z obu sposobow pisania.

bede nudny - wroc :-) sprobuj uwierzyc, ze sa zawodowe pismaki, ktorym frajde sprawialo znalezc sie w jednym worku z toba i z paroma innymi mocnymi nickami.
-
Gość: upandup, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/04 14:15:40
Anonimowość to fajna rzecz, rodzi jednak sporo niebezpieczeństw.
Piszesz, że wirtualne byty otwierają ci oczy, podsuwają historie, których nikt nie rusza. No właśnie, ale kim są te wirtualne byty, skąd mają taką wiedzę, czy nie są to czasami dziennikarze, którzy oficjalnie nie mogą (nie chcą) o czymś pisać i podsuwają tematy popularniejszym blogerom licząc, że może oni pociągną temat? Anonimowy bloger niewiele ryzykuje, może pisać co mu tylko do głowy przyjdzie, nie odpowiada przed nikim. Oczywiście, jeśli będzie pisał kompletne bzdury straci wiarygodność, ale wystarczy ziarenko prawdy, na którym można się zaczepić.
Wirtualnym bytom łatwo jest manipulować, mogą występować pod wieloma różnymi nickami, jeśli są to sprytni PR-owcy mogą sporo tą metodą zdziałać.
Anonimowość to wolność, ale jak z każdej wolności trzeba umieć korzystać.
-
2007/05/04 14:24:50
Moze to i lepiej Kataryno. Masz na tyle wyrobiona marke, ze kazdy kto chce, bez trudu Cie tu znajdzie.
I choc Twoje wpisy byly te same i tu, i na salonie, to dyskusja moze tylko nabrac wartosci po polaczeniu sil komentujacych na obu blogach.

Podoba mi sie zdanie: "...myśl i słowo jest tu uwolniona od zbędnego bagażu, jest warta tyle ile sama waży."
Chociaz rozumiem, ze odnosisz to tylko do pisania w internecie. I to nie do wszystkich.
-
2007/05/04 14:25:18
O tym, że salon musiał się jak każda piramida zawalić wiedział każdy kto zdał sobie sprawę z różnicy ilości aspirujących na prawicowych blogerów i ilości uchwalanych budujących iv rp ustaw.
ryna.blox.pl


-
2007/05/04 14:26:54
Być może rozwiązaniem problemu odpowiedzialnosci za jakość byłoby jak w przypadku salonu pisanie ustaw anonimowo.
ryna.blox.pl


-
2007/05/04 14:29:11
Jako szary zniecierpliwiony obywatel wyrażam zgodę na tysiąc propisowych blogów za jedną uchwaloną ustawę.
ryna.blox.pl

-
Gość: andrze_n, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 14:39:30
Pani Kataryno...tak trzymac, miala i ma pani "jajo"...
-
apf
2007/05/04 14:46:31
Anonimowość w Internecie jest iluzją, ukrycie za nikiem (np. kataryna.kataryna) jest pozorną ochroną. Administrator tego i każdego innego "blogowiska" może bez zbytniego wysiłku zlokalizować z dokładnością do np. klatki schodowej w bloku lub instytucji - autora wypowiedzi. Różne "służby" mogą więcej, gdy "zachodzi uzasadnione podejrzenie"

No więc tylko zasady etyczne administratorów gazeta.pl, utwierdzają cię -kataryno - w przekonaniu, że jesteś anonimowa.

No, jest jeszcze taka możliwość, że płacisz dodatkowo za usługę ukrywania IP na jakimś (amerykańskim) anonimizerze.

Ja się nie ukrywam, niech mnie zobaczą :)
-
2007/05/04 14:51:55
kriek ->
"bede nudny - wroc :-) sprobuj uwierzyc, ze sa zawodowe pismaki, ktorym frajde sprawialo znalezc sie w jednym worku z toba i z paroma innymi mocnymi nickami."

Widzisz krieg, jakby im jakakolwiek frajdę sprawiało znalezienie sie w jednym worku, to np. przyszliby teraz tutaj i napisali pare komentarzy na tym blogu. W tym temacie, albo w innym.

Dziennikarze z tradycyjnych mediów uważają, że należa im sie w necie specjalne wzgledy, ze są lepsi. Nie moga blogosfery zrozumieć.

Do głowy im nie przyjdzie traktowanie w sposób równy kogoś spoza swojego kręgu.

Tak tez niestety odczytałem pisanine Jankego o tym że pól godziny namawiał kataryne do powrotu, ale na konću napisal o hamletyzowaniu.

Niby cos tam do nich dociera, widza czyjąs popularnośc, nawet doceniają. Ale w ostaczności nie traktuja poważnie. Podchodzą troche jak do dzieci.

Janke nigdy nie wysmarowałby takiego tekstu o hamletyzowaniu po odejsciu jakiejsc salonowej matrony znanej z imienia i nazwiska.
-
Gość: kaczka dziwaczka, *.ruc.lama.net.pl
2007/05/04 15:09:38
Zaczęłam czytac pani wpisy w gorącym okresie rozprawy z rywinladią,jesli nie jest pani dziennikarką to stanowczo POWINNA PANI NIA BYC,bo talentu,dociekliwości,bezkompromisowości ma pani za większość zespołów redakcyjnych naszych tkzw wiodących mediów,jest pani i świetna w tym co robi i odważna,rozumiem pani decyzję ale mi żal bo bardzo często była pani "moim niewypowiedzianym" poglądem i glosem w dyskusji,myslę ze pani glos w s24 był lepiej slyszalny i poziom od razu się podwyższal,więc mi żal po prostu,serdecznie pozdrawiam
-
2007/05/04 15:12:55
@kazef
"Dziennikarze z tradycyjnych mediów uważają, że należa im sie w necie specjalne wzgledy, ze są lepsi. Nie moga blogosfery zrozumieć"

chyba niesprawiedliwy jest ten wielki kwantyfikator., niektorzy nie domagaja sie wzgledow - po prostu lubia pisac. nawet na S24 znajdziesz paru takich, ktorzy robia swoje i nie widza problemu w tym, ze wspoltworza cos razem ze sporym gronem ludzi spoza swojej wasko pojetej branzy.
-
patience
2007/05/04 15:14:58
Kataryna, mylisz anonimowosc z niezaleznoscia. Anonimowosc wcale cie nie zabezpiecza przed atakami prasowymi, rzeklabym, wrecz przeciwnie, bo na temat anonimowego nicka mozna napisac cokolwiek, a ten sie nie ma jak obronic. Nazwisko bywa lepsza tarcza, niz ci sie wydaje, choc to oczywiscie wcale nie oznacza, ze istnieje jakis przymus jej uzywania;)

Niezaleznosc polegajaca na fruwaniu miedzy salonami tez jest fikcja. Myslisz, ze na Bloxie ta niezaleznosc zachowujesz? Malo ci bylo lekcji na forach Agory? Zaloz sobie po prostu bloga na Bloggerze, bedziesz miala swiety spokoj od salonowych rozgrywek, czytelnicy i tak za toba pojda, natomiast sie skoncza pewne presje. Chyba nie wolisz sie nad soba uzalac? Nie ty jedna jestes przez rozmaite salony cieta.
-
2007/05/04 15:22:53
Powrót poobijanej Kataryny dowodzi jedynie, że w Polsce prawicowe wartości nie mogą istnieć bez wsparcia Agory i Gazety Wyborczej i rodzi podejrzenie, że prawicowa rewolucja była mistyfikacją podobną do oddania władzy przez komunistów.
ryna.blox.pl


-
patience
2007/05/04 15:28:41
alojzo bemol napisal: "Powrót poobijanej Kataryny dowodzi jedynie, że w Polsce prawicowe wartości nie mogą istnieć bez wsparcia Agory i Gazety Wyborczej i rodzi podejrzenie, że prawicowa rewolucja była mistyfikacją podobną do oddania władzy przez komunistów."

I tyle by bylo na temat niezaleznosci polegajacej na wędrowkach między salonami. Obojetnie, pod nazwiskiem czy anonimowej. c.b.d.o.
-
Gość: , 66.244.207.*
2007/05/04 15:55:38
jedna rzecz, ktora sie w tej (przydlugiej zreszta, ale rozumiem wzburzenie) dyskusji rzuca w oczy:

inna miarke stosuje sie do uczynku kataryny (jej wycofanie sie z salonu24 rozpatruje sie w kategoriach pragmatycznych tzn czy to korzystne czy nie) i do przeprosin sadurskiego.

To, ze chamstwo jest z zasady glownie cecha prawicy to juz nie dziwi, widac tak juz musi byc, ze prawica (szczegolnie zas "prawdziwa prawica" zawsze bedzie dziurawic opony oponentom, obrzucac blotem i grzebac w zyciorysach - ale tylko co poniektorych), Jednemu z uczestnikow wyrwalo sie sowko prawdy: kataryna nie ujawniaj sie, bo ktos przejrzy twoj zyciorys. No tak, fachowcy wiedza najlepiej, jak sie to robi.

Swoja droga jestem zaskoczony iloscia sympatykow i zwolennikow kataryny - wydawalo mi sie, ze ludzie juz 2 lata po tym, jak kataryna (takze mi) namieszala w glowie - przejrza i zaczna sie zastanawiac - dlaczego jak sie spojrzy wstecz w archiwum kataryny to sie okazuje, ze:

" Jak sobie dzisiaj przypominam swój ówczesny stan świadomości i rozumienia wielu spraw to mi się śmiać chce,..."

chocby tematy, jak to w czwartek bedzie zamach stanu przeprowadzony przez Tuska albo jaki to zly chlopiec ten Sikorski, jak PO to jedynie krypto SLD i zaraz sie polacza, a jaki zly Lepper z Bergerowa, jakie sa plany tych, co czychaja na jak to pisze psyjep "dobryh polakuff" - nic sie nie potwierdzilo z tego, co kataryna pisala, wiec moze kataryny pisanie jest tylko dobre na terazniejszosc, aby mobilizowac i aby rozbujac emocje (o tym, czy rzeczywiscie straszymy czyms sensownym bedziemy sie martwic jutro).

Jest jakies cos, co kataryna potrafila trafnie przewidziec ? Jakies ruchy, decyzje, motywy ? Moze jestem slepy ? Sam chcialbym wiedziec.

Bo interpretowac to, co sie stalo jest latwo i trafnosc "przewidywan" w takich przypadkach jest duza - okolo 60% (te 40% to zazwyczaj sa bledy logiczne albo faktograficzne, zazwyczaj wynikajace ze zlego warsztatu). Niestety, takze, mozna zawsze interpretowac na dowolnie rozne sposoby i kazdy jest w zasadzie tez rownoprawny.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 17:13:17
Witaj Kataryno.
Wróciłaś na stare śmieci, Szkoda z Salonem było Ci do twarzy.Rób swoje, życzę wszystkiego dobrego.

Pozdrawiam
GEMBA
-
2007/05/04 17:55:00
Ten Sadurski to wygląda na prominentnego psa gończego Agory.
Ale trzeba przyznać, jako idiota bardzo użyteczny. Przepraszać, to niech on swoje dzieci przeprasza, bo wstydu im narobił.
Sobie najprawdopodobniej nie, bo on jakiś taki śliski jest.
-
Gość: Salomon, 89.174.23.*
2007/05/04 18:12:03
myślę Kataryno, że powinnaś wrócić do salonu 24.Oglądalność jego jest dużo większa niż innych blogowisk a tym samym możesz dotrzeć do dużej ilości skrzywionych przez lewactwo przyzwoitych ludzi i dać im chociaż do myślenia.Obrażając się postępujesz trochę jak Marek Jurek, który może i ma swoje racje,ale daje tylko powód do radości sama wiesz komu.Podobnie i tutaj, czy chcesz, żeby wydelegowani przez GW na ideologiczny front do salonu24 Wroński, Sadurski, Węglarczyk i inni cieszyli się, że wypłoszyli cię jak zająca i mieli o jednego inteligentnego i trudnego przeciwnika mniej?Pomyśl o tysiącach gości na tym blogu, którzy będą zdani na ich trujący jad bez odpowiedniej i w odpowiednim czasie podanej odtrutki.Pozdrawiam,Salomon
-
Gość: Mariusz Wiącek, *.mielec135.ptc.pl
2007/05/04 18:30:39
Miałem pisać swoje, ale to co napisał Salomon wyraża dokładnie moje zdanie. Popieram powyższy wpis Salomona.
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/04 18:33:32
W pełni popieram postulowane przez ciebie prawo do anonimowości w internecie. Uważam że toczy się w tej chwili w polskich mediach typowa wojna asymetryczna. Podobnie jest w o dziwo w Stanach Zjednoczonych, mówi o tym film pt "Orwell Rolls in His Grave"(Orwell przewraca się w grobie) który można sćiągnąc z sieci. Ujawnienie własnej tożsamości przy niepoprawnych politycznie poglądach, ściąga na delikwenta huragan ataków, zwykle z kategorii tzw czarnego PR,jak ten "z pedofilem" o którym wspomniałaś.
Trzeba mieć grubą skórę Galby, po którym wszystko spływa jak po kaczce, aby to wytrzymać. Anonimowość pomaga to wytrzymać bo znacznie trudniej jest zadać cios poniżej pasa - można odnosić się tylko to treści wpisów, a to nie to samo.
W ogóle jednomyślność mainstreamowych mediów i podobne metody szczucia, agresji, kampanii nienawiści i wszelkich sztuczek propagandowych przybierają naprawdę zatrważające rozmiary i przypominają zmowę w celu zniszczenia intruzów spoza układu. Jest jednak coś pocieszającego dla ciebie Kataryno w tej całej historii: jak mówi trzecia zasada dynamiki Newtona"Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i przeciwnie skierowana". Potężne działa i skala ataku na ciebie świadczą ni mniej ni więcej tylko to że uznali cię za bardzo groźnego przeciwnika o wielkiej sile oddziaływania (to przecież w debacie publicznej jest najważniejsze). Jeśli nie uda im się ciebie i tobie podobnych uciszyć, to jak przepowiada JKM ocenzurują internet. Być może to już ostatnie lata wolności wypowiedzi w sieci, więc cieszmy się tym co jeszcze mamy.
Na koniec polecam wywiad z byłym agentem KGB Bezmenowem w którym mówi on o manipulowaniu mediami zachodnimi przez
KGB:
www.youtube.com/watch?v=6UKwcKhsuOo
-
2007/05/04 18:39:58
Kataryno,
nie będę pisał byś wracała do Salonu bo to wyłacznie twoja decyzja a i powrót trudniejszy zazwyczaj jest niż pierwotna przeprowadzka. Co do początkowego akapitu (Kataryna przed i po Rywinie) to i ze mną było podobnie z tym, że przebudzenie nastąpiło prawie 10 lat wcześniej. W dniu wygranej Kwacha wszytsko się dla mnie zmieniło.

Jeszcze w sprawie cotygodniowych pretensji o anonimowość: po prostu ich olej. Ja, gdy mnie ktoś nudzi głupim czepialstwem, to go ignoruję lub odpowiadam jak niepełnosprawnemu umysłowo.

Pozostali dyskutanci,
widzę, że poświęcono mi kilka wpisów. Śpieszę wyjaśnić, że moje dane były znane publicznie długo przed incydentem z Milewiczówną i sam je ujawniłem (czyli nikt nie robił śledztwa). Gdybym chciał mógłbym zapodać dane typu Adam Chodak i wszyscy byliby przekonani, że to prawdziwe dane. Dlatego też w sumie śmieszą mnie żądania w stosunku do K. - może na odczepnego rzucić takim pseudonimem a poszukiwacze Kataryny będą mogli ją najwyżej pocałować w nos.
-
2007/05/04 18:41:51
Ja tez przylaczam sie do apelu o powrot, na bloxie kazdy sobie rzepke skrobie i na jaki chce temat nie tak jak w salonie, a kazdy wie, ze chude psy w sforze glosniej szczekaja.
ryna.blox.pl

-
Gość: Texan, 65.248.81.*
2007/05/04 18:48:06
Przeszedlem bardzo podobna droge 'politycznego uswiaomienia' jak Ty. Stalo sie to dzieki internetowi i ludziom, ktorym chce sie komentowac bezstronnie sytuacje polityczna w Polsce. Bezposrednia przyczyna dla ktorej zaczalem czytac wpierw komentarze pod internetowymi newsami i arykulami, a potem blogi, byly Twoje wpisy na stronach GW (ile to juz? 3-4 lata temu?). Sledze ostatnio awanture w Salonie 24 i choc w zupelnosci rozumien Twoje rozgoryczenie, to uwazam, ze decyzja odejscia z S24 jest zla.

Zauwaz, ze ataki na Ciebie nie ustaly, tylko przeniosy sie na Twoj prywatny blog. To niestety bylo do przewidzenia, a swiadczy tylko o tym, ze stalas sie ‘anonimowa osoba publiczna’. Zapracowalas sobie na taki status jakoscia swoich postow.

Rejterujac poddajesz sie niestety nagonce ludzi, ktorzy chca aby komentatorow, majacych zdanie inne niz mainstream’owe media, znow nie bylo w przestrzeni publicznej. Bedziesz mniej widoczna i swoim przekazem dotrzesz do mniejszej ilosci czytelnikow, a rozumiem, ze jest to jeden z Twoich celow.

Brutalne ataki na publikowane w internecine opinie sa niestety jedna z cech tego typu publicystyki, tak jak jest nia Twoja anonimowosc, wiec musiesz sie z tym pogodzic. Cos za cos.

Ja i tak bede dalej czytal Twoje teksty, ale niestety bedzie mi brak Twoich celnych komentarzy do, skrajnie czasami glupich, wynurzen (niektorych) zawodowych pismakow z S24.
-
Gość: , 66.244.207.*
2007/05/04 18:48:33
a co na to Rosjanie ?

No bo jak Rosjanie powiedza, ze kataryna powinna wrocic, to oznacza ze nie powinna, a jak powiedza, ze nie powinna to wlasnie powinna.

Inaczej - udowodni, ze jest agentka KGB przecie !

A poza tym to uwazam,ze kataryna powinna umiescic wszystkie swoje analizy w ksiazce i sprzedawac tak, jak Ziemkiewicz po MPiKach a znajome misie beda sprawdzac po powiatach, czy ksiazka jest odpowiednio eksponowana (czujnym trzeba byc zawsze !)
-
2007/05/04 19:10:28
Robisz błąd. Piszesz dla siebie, ale także dla swoich czytelników, czy jak wolisz współkomentujących naszą polityczną rzeczywistość. Wiem, że zawsze mogę wejść na Twój blox, gdzie w spokoju będziesz pisać ciekawe teksty tak, jak dotychczas. Ale Twoje odejście z Salonu 24, który stał się najważniejszym miejscem w polskiej blogosferze urasta do rangi symbolu. Symbolu dość pesymistycznego w swej wymowie. Twoje odejście pokazuje, że pod naporem bezsensownych, personalnych oskarżeń można postawić uczciwą i wnoszącą bardzo wiele do dyskusji o polskiej polityce osobę pod taką presją, że wycofuje się ona z forum mimo, że racja stoi po jej stronie. Najsmutniejsze jest to, że poddajesz się takim zabiegom. Sposoby te znane od wieków i mają na celu zniszczenie adwersarza przede wszystkim psychicznie. Mają wyprowadzić człowieka z równowagi poprzez manipulacje, insynuacje, wyzwiska. Ludziom stosującym takie metody nie chodzi o pokonanie Cię w dyskusji, ale o wyeliminowanie Cię z niej. Oni traktują debatę jako wojnę o rząd dusz. Bezwzględnie dążą do zwycięstwa i pognębienia przeciwnika mając oczywiście usta pełne frazesów o wolności słowa i dobru publicznym. Znasz wszystkie te metody, bo sama doświadczasz ich na co dzień. Możesz mieć ich dosyć, ale Twoje odejście tylko zachęca totalniaków do dalszego ataku i rugowania z debaty co bardziej twórczych acz wrażliwych osób, które nie uczestniczą w tej wojnie, a chcą jedynie swobodnie dyskutować. Przemyśl jeszcze raz swoją decyzję i nie pozwól, żeby totalniactwo zmarnowało te wszystkie dyskusje na Twoim blogu.
-
2007/05/04 19:15:11
Postepek Geremka obudzil rowniez w zwolennikach prawicy tlumiona potrzebe przyzwoitosci i szacuku do siebie, ale nawet gdyby wszyscy odeszli z salonu moze nie starczyc to do wygojenia ran po tych trudnych koalicjach, amnestiach maturalnych ...
ryna.blox.pl

-
Gość: Gerwazy, *.tor.axxent.ca
2007/05/04 19:18:02
Do Kataryny,
Gratulacje!
stalas sie zrodlem prawdziwych (mam(y) taka nadzieje)informacji o Polsce dla wielu Polakow zyjacych za granica, nawet dla tych naprawde juz starszych. Generalnie, zwlaszcza tu gdzie zyje, zaufanie do oficjalnej polskiej prasy, telewizji .... jest bardzo male, dlatego wlasnie twoj dziennik jest bardzo cenny. Wpisy w Twoim dzienniku sa bardzo rzeczowe i czyta sie je z przyjemnoscia.
Prosze kontynulowac ten dziennik !!!

PS: Skad masz na to wszystko czas?

-
Gość: AZ, *.pn.at.cox.net
2007/05/04 19:25:52
Ja tez pisze "z daleka"...
Popieram kazde slowo Gerwazego i dolaczam sie do Gratulacji!
-
Gość: , *.piekary-sl.net
2007/05/04 19:33:53
Lubię Twoje wpisy. W awanturze z Wojciechem Sadurskim w kwestii merytoryki stoję po Twojej stronie. Jednak to, że odeszłaś z salonu, to nie było dobre rozwiązanie.
Wiesz jeśli tak cenisz swoją anonimowość masz do tego prawo. Jednak od czasu do czasu ktoś będzie Ci mógł to wypomnieć i moim zdaniem powinnaś być na takie wypowiedzi przygotowana.
Jasne, że czasami trzeba sobie pozwolić na oddech, ale czy warto wychodzić tylko dlatego, że ktoś myśli inaczej?
Wytrwałości i twardej skóry na przyszłość.

pozdrawiam,
Jospin
-
2007/05/04 19:37:13
Wszystkim namawiajacym chce zwrocic uwage ze wystawionym na mobbing przez dluzszy czas to bardzo nie sluzy.
Nie potrafie okreslic ja silna moze byc Kataryna,jedno jest pewne na to
nie ma mocnych. Wczesniej czy pozniej obniza sie odpornosc. Jedynym wyjsciem
dla osoby mobbingowanej jest opuszczenie patologicznego srodowiska.
To uczynila Kataryna.
Oczywiscie antidotum moze byc wzmacnianie
przez otoczenie. Nie godzenie sie otoczenia - w tym wypadku blogerow
na mobbingowe praktyki.
Nizaleznie od tego co zrobi kataryna,
mysle ze ci ktorzy namawiaja ja do powrotu bo cenia i szanuja jej intelektualna prace, powinni zobowiazac
sie ze beda energicznie reagowali
na perfidie Sadurskich , Warzechow
itp. Sadze ze to byloby OK jesli
zdecydowalaby sie Kataryna na powrot.

-
Gość: Bodzio, *.warszawa.dialog.net.pl
2007/05/04 19:56:50
Przepraszam czy Kataryna zauwazyła artykuł w ostatniej rzepie na temat Dembudu. Nie wiedziałem, ze Geremek, Paradowska, Mazur, Bartoszewski Pershing, Nikoś, Piskorski, Hertel to sąsiedzi. Ciekawe jaki klucz tym kieruje.
-
Gość: , 66.244.207.*
2007/05/04 20:28:06
ten potok 153 wpisow domagajacy sie aby kataryna wrocila albo nie wrocila ma swoj odpowiednik w listach do redakcji telewizji, w ktorych widzowie prosza, aby np. Hanka zdradzila Marka w "M jak milosc" albo aby Zosia wrocila do Gienka.

Jak sie ktos wczyta w nie to widzi wlasnie ta tesknote.

W rzeczy samej bowiem kataryna jest tworem wirtualnym i nie ma tu racji prof. Sadurski (ktory jest tez tylko na blogu kopia swojej autobiograficznej opowiesci) domagajac sie, aby kataryna odslonila przylbice i podala swoje nazwisko: kgo to obchodzi czy Hanke gra Malgorzata Kozuchowska oraz czy Kozuchowska nalezala do ZMS, byla ochrzczona czy dopiero ma zamiar sie ochrzcic (pania Malgorzate przepraszam za uzycie jej przykladu tutaj).

Teoretycznie jest to mozliwe aby np. oba blogi: kataryny i gonzo.demona byly prowadzone przez ta sama osobe tak samo, jak Daniel Olbrychski gral zarowno gestapowcow, Kmicica i Tuhaj-Bejow.

Z kolei nie maja racji ci, co uznaja, ze kataryna nie jest postacia jedynie wirtualna i tu z kolei prof.Sadurski ma racje: w "Seksmisji" babami rzadzil facet (impotent co prawda), wiec faktycznie role kataryny moze np grac wspomniany powyzej Pawel Piskorski albo Nikos, wiec wszystko zalezy do jakiego stopnia kataryna chce sama sie uprawdopodobnic.

Zaznacze, ze bardziej mi pasuje oczywiscie kataryna anonimowa, bo po co mi tak naprawde wiedza czy jest Katarzyna Tusk, rozwodka, czy po kilku probach aby sie zalapac tu i owdzie (oczywiscie mozliwe jest takze to, ze to np. Wolszczan albo Tomasz Lis). Uwazam, ze tak jest czysciej: rola grana jest rola (nawet jak jest to rola autobiograficzna).
-
Gość: Infidel, *.eranet.pl
2007/05/04 20:28:43
Jak pisałem, Katarynę znam nie od dziś.

Poznałem ją na forum Gazety Wyborczej.

Miała zawsze ten przywilej, że jej post ukazywał się pierwszy, w parę minut po zamieszczeniu jakiegoś artykułu.

Zastanawiało jak to możliwe, że "pięć minut" po publikacji artykułu pojawia się przemyślany i wyważony post na jego temat, a mi nigdy nie udało się być pierwszym.
Post zwykle był "głosem rozsądku z ludu" przypieczętowującym prawdy zaprezentowane przez autora artykułu w GW.

Myślałem, że Kataryna ma chody u Kublik, Milewicz, i innych.

Potem wpadłem na właściwy trop.

Obecnie Kataryna niezauważa moich wpisów.
Myślę, że na miejscu Kataryny też zrezygnowałbym z salonu24, gdybym musiał wyjawić personalia.

Jednego bym nie zrobił - nie popełniłbym wpisu na blogu z tłumaczeniem powodów, bo to dobra mina do złej gry.

Jedno mogę stwierdzić, że Kataryna ma powody, aby pozostać anonimowa.

Zakończę enigmatycznie: Kataryna jest sukcesem, a sukces ma wielu ojców.

Pozdrawiam

Infidel

p.s.
Zobacz Kataryna, kiedyś w odpowiedzi na mój post chciałaś wyjechać na "swoją ukochaną Ukrainę".
Zdarzyło się to przed "Pomarańczową rewolucją".
-
2007/05/04 20:30:10
@ Gerwazy

"Skad masz na to wszystko czas?"

Samo pisanie zajmuje mi bardzo mało czasu, nie wiem dlaczego komuś się może wydawać, że to jakaś straszna robota. Mam po prostu dobrą pamięć i umiem szybko korzystać z archiwów. Napisanie notki nie zajmuje dużo czasu. Więcej zajmuje dyskutowanie z komentarzami bo wciąga. No cóż, jedni tracą czas grając w gry komputerowe, ja na blogu.

@ Jospin

"Jednak od czasu do czasu ktoś będzie Ci mógł to wypomnieć i moim zdaniem powinnaś być na takie wypowiedzi przygotowana."

Wiem i staram się ale nie zawsze mi wychodzi. Czasami górę bierze poczucie niesprawiedliwości, bo ja się staram być grzeczna i nie prowokuję takiego traktowania.

@ Bodzio

Wstyd się przyznać ale nie zauważyłam. W ostatniej powiadasz? Lecę przeczytać.
-
2007/05/04 20:33:34
Bodzio czy chodzi ci o ten "salon " ?


www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070502/kraj/kraj_a_4.html?k=on;t=2007043020070506


Bywanie na salonach moze okazac sie
niezbyt korzystne dla bywajacego ;-)
Moze glupio wyjsc ;-)Potem trza sie tlumaczyc z powodow bywania:-)

-
2007/05/04 20:33:52
@ Infidel

Nie wygłupiaj się bo jeszcze ktoś uwierzy w te insynuacje.
-
Gość: , 66.244.207.*
2007/05/04 20:34:54
PS jak sie dokladnie wczytac w sam monolog kataryny (przydlugi, jak przyznaje) to przypomina on do zywca opowiadania aktorek (czy aktorow), jak sie przyuczaly do swojej roli - bez zadnej obrazy, bo w Pasji Mela Gibsona aktorzy uczestniczyli we mszach a Brody zapoznawal sie z zyciorysem Szpilmana i byla to dla niego bardzo budujaca wiedza takze.

Ja przynajmniej traktuje kataryne jako twor wirtualny, napisana role.
-
2007/05/04 20:35:26
Kataryno oddajesz pole. Co cie obchodzi co tacy szczekacze mowia? Niech sobie mowia. Maja praktycznie taki sam wplyw na Ciebia jak jakis Gonzo.demon. Oddajesz pole, a praca jaka wykonujesz ta sama. Olej szmaciarzy i rob swoje.
-
Gość: Dolnyslask24.info, *.centertel.pl
2007/05/04 20:39:18
Podtrzymuję propozycję z 12.21, chociaż z innego IP. Pozdrawiam!

Tomasz Styś
-
Gość: , 66.244.207.*
2007/05/04 20:42:17
choc nietrudno sie poddac pewnej refleksji: ci sami ludzie chyba, ktorzy uwazaja, ze kataryna powinna byc anonimowa i nie powinna sie ujawniac, bardzo lubia grzebac i dociekac kto sie kryje za jaka ksywka. Przypomina mi sie bodajze Robert, ktory tak dlugo nie mogl spac, az za pomoca adresu IP dociekl, skad ja pisze.

Zreszta ciagle snute insynuacje na temat "paskudztwa, co sie tu nazlazilo z dyrektywy GW", klonow, "czerwonego kontrataku" etc to wlasnie odwieczna ludzka sklonnosc, aby ukryc jak najwiecej wiadomosci o sobie a jednoczesnie odkryc jak najwiecej szczegolikow o bliznich. Blizni ma byc nagi, zdemaskowany ale my sami powinnismy pozostac w cieniu i wara komus od tego.
-
2007/05/04 21:25:41
Wiesz co Infidel mozna bawic sie dalej.
Np taki Michnik rozrabial, zamykali go w wiezieniach, a on nic.
Splywalo po nim jak po kaczce.
Co go wypuscili to on znowu "spiskowal". I nawet zeby ma nie- wybite, kosci niepolamane, nic mu sie dzialo. Tytan. Nie do zdarcia byl.
Sa ludzie ktorzy sobie radza.
Np wielu z tzw forum juz dawno nie
ma, zbanowani.
I chyba nie dlatego ze specjalnie
niegrzeczni byli.
Ja tam sie ciesze ze Kataryny mimo jej
rozczarowania do gadzinowki ktorej nie ukrywala, nie wywalili z forum.
Jak tak sobie wspominam to prawie tak jak michnik opozycjonista. Jemu tez sie udalo, ciskal sie i nic mu nie zrobili.
Innym nery poobijali, szkorbuty i inne choroby ludziska polapali w wiezieniach a Michnik nic. I jaki
to czlowiek szczodry, wybaczyl wszystko. No i za granice tez wyjezdzal
bez jakis tam kwitow o wspolprace.
Pewnie to byla sila charekteru ;-)

-
Gość: Jurek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/04 21:33:42
Kataryna,
K O C H A M C I Ę
-
2007/05/04 21:36:51
Katarynko :) Posłuchaj przyjaciół, masz ich teraz dużo więcej. To fakt, ze sporo (ale wcale nie większość) niebieskich wpisała sie popierając żądanie Sadurskiego. Ale jak się wczytać, część tych wpisów tez wynika z kiepskiej znajomości netykiety. Niektórzy myślą, że skoro piszą dziennikarze zawodowcy, to inni tez powinni sie ujawnić - nie zauważyli że są na blogu.
Dlatego wróć tam - bardzo dobrze byłoby gdybyś właśnie ten tekst wkleiła na początek jako wyjaśnienie Twojego stanowiska - może właśnie on coś rozjaśni ludziom w głowach (tak jak inne Twoje teksty). Tu zawsze przecież możesz się wycofać, jak sie tam źle poczujesz. No i trzeba tez pokazać Sadurskiemu, że nie on rządzi w Salonie - a jankesy gwarantują Ci prawo do anonimowości, a tylko oni mają jako właściciele tam głos decydujący.

-
Gość: ziutek, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/04 21:43:37
kręci i intryguje mnie ta tajemniczosc kataryny, tzn. nie calkiem tajemniczosc, bo wiadomo, ze to mloda bardzo inteligentna dziewczyna, ale nie na 100%, no i wlasnie mnie strasznie jaraja inteligentne dziewczyny, do tego ta JEj tajemniczosc, to wszystko jest jak w jakiejs romantycznej ksiazcze :DDD jak sie ujawni to juz nie bedzie to samo, tak mi sie wydaje ale zarazem chcialbym wiedziec cos wiecej...echhhh


:*
-
2007/05/04 21:49:20
Dedykuje Tobie piękne słowa Tołstoja z "Anny Kareniny"

(...) byli bowiem rzecznikami tej właśnie pychy intelektualnej, która omal nie stała się przyczyną jego własnej zguby. Nie mógł zgodzić się na to, by kilka tuzinów ludzi miało prawo (...) twierdzić, że to oni wraz z prasą są wyrazicielami woli i myśli narodu (...) Nie mógł się na to zgodzić, ani bowiem nie widział przejawów takich myśli u ludu, pośród którego żył, ani nie znajdował ich u siebie.(...) Co najważniejsze jednak, nie mógł się na to zgodzić, ponieważ wraz z całym ludem wprawdzie nie wiedział i wiedzieć nie mógł, na czym polega ogólne dobro, ale za to wiedział dokładnie, że osiągnąć je można tylko – trzymając się ściśle kodeksu moralnego, dostępnego każdemu człowiekowi.(...)
-
2007/05/04 21:51:14
Czytajac te komentarze zaczynam rozumiec atmosfere dzwoniacych do Szkla Kontaktowego.
ryna.blox.pl

-
2007/05/04 22:24:42
Dla mnie nie ważne gdzie piszesz, ważne że piszesz.
-
2007/05/04 22:27:24
Pani Kataryno za błąd uważam wykasowanie bloga wraz z komentarzami, wydaje mi się że zgoda blogera na to aby inni komentowali jego wpisy wprowadza i bloga i wpisy w przestrzeń publiczną,czyni go elementem tej przestrzeni. Wydaje mi się że arbitralne wykasowanie tej całości jaką stanowił blog wraz z komentarzmi nie jest do końca w porządku wobec tych, którzy poprzez komentarze współtworzyli tego bloga. Wydaje mi się że bardziej eleganckie byłoby poinformowanie czytelników że dalszych wpisów nie będzie i zostawienie go w tej postaci.
-
2007/05/04 22:34:31
@ Mcwal

Być może. Błąd już częściowo naprawiony, archiwum jest tutaj.

www.yourplanet.name/poland/s24/kataryna.salon24.pl/
-
2007/05/04 22:38:37
Gdyby swietujacy wczoraj na placu w Warszawie zrozumieli cokolwiek z idealow rownosci Konstytucji Majowej przyznaliby prawo do precedensu maturalnej amnestii Kwasniewzskiemu i pomimo niezdania jednego egzaminu uznali go magistrem zamiast ciagac po sadach za niepowazne podejscie do wyksztalcenia tak spopularyzowane wsrod mlodziezy przez iv rp.
ryna.blox.pl

-
Gość: , *.toya.net.pl
2007/05/04 22:40:45
te prośby i peany są trochę żenujące i przypominają kiepską telenowelę
-
Gość: gec1, *.adsl.alicedsl.de
2007/05/04 22:45:45
Szkoda, że uciekłaś, czy też zdezerterowałaś z salonu. Poważnie. Bo chociaż uważam Twoje posty za zbyt jednostronne to nie uśmiecha mi się salon z samymi azraelami ani nawet z ludźmi tak rozsądnymi i obiektywnymi jak K.Leski. Rozumiem częściowo zmęczenie - Twoje posty zawsze wywoływały burze, byłaś atakowan, no ale... po to chyba te teksty powstawały; byłaś świadoma, że Twoje posty nie są obiektywne i nie są odbierane jako takie. No chyba, że przez Twoich zwolenników.

Pozdrawiam,
-
2007/05/04 23:02:54
tesz sondzem isz zrobiłaś źle gdysz othodzonc z salonu oddałaś pole Mihnikowi i jego koleszkom-maleszkom

muj blok patryjotyczny i hsześcjanski
psyjep.blox.pl/html
-
2007/05/04 23:32:43
Od tych, ktorym niezdanie egzaminu nie utrudnilo matury trudno bedzie wymagac by studiujac musieli zdac wszystkie, wielu sposrod nich zyc bedzie jak Kwasniewski w przekonaniu ze wyksztalcenie daje frekwencja na zajeciach, nie zdajac sobie sprawy jak Kwasniewski z konsekwencji sadowych. Tym sposobem iv rp wychowa swych janczarow na podobienstwo swego negatywnego bohatera.
ryna.blox.pl

-
Gość: ser nik, *.eranet.pl
2007/05/04 23:38:16
Jestem z Tobą\kataryno, co tu dużo gadać...
-
Gość: ewelina, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/05 00:02:41
Kataryno, czytałam wszystkie komentarze u Sadurskiego i RRK i na moje oko min. 2/3 było ZA Tobą, może i więcej.
Ciągle mam nadzieję, że wrócisz, bo walka jest "na śmierć i życie" :), widać to po ostatnich wydarzeniach.
A S24 jest coraz bardziej opiniotwórczy.
Twoje teksty tam czytałoby nieporównywalnie więcej osób niż tutaj.
Pozdrawiam serdecznie
-
Gość: Infidel, *.eranet.pl
2007/05/05 00:03:00
@ Kataryna.

Wyjaśnij na czym polega insynuacja, bo nie wszyscy rozumieją.

Przecież wiesz, że ja wiem ...

Pozdrawiam

Infidel

p.s.
Czuję, że ..... niektórzy widzą tak Katarynę: młoda, wolna laska, 25 lat, blond włosy, niebieskie oczy, długie nogi, uśmiechnięta buzia, ciekawy biust, figura jak z Playboya, dodać można, że błyskotliwa, inteligentna, kreatywna i produktywna literacko wedle powiedzenia "co dwie głowy to nie jedna" ;-)
-
Gość: Chłodny Żółw, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/05 00:29:48
Na marginesie: Wielki Brat zna dane osobowe każdego z nas :)
-
Gość: Basia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/05 00:52:46
Co to jest ten salon 24? Oni są z łapanki, czy na ochotnika? Co Ty tam, Karatyno, w ogóle robiłaś? Już tam nigdy nie wracaj, to nie jest Twoja półka. Oni są podłoga.

Pierwszy raz sie wpisuja na blogu, mozna tu używać brzydkich słów?
-
2007/05/05 00:57:40
Jako osoba z urodzenia wredna dam najpierw cytat z bloga pana Sadurskiego:

"Dziś Światowy Dzień Wolności Prasy…
...Wolność prasy nie jest ani dla dziennikarzy ani przeciwko politykom, lecz jest warunkiem istnienia prawidłowej debaty publicznej, bez której nie ma demokracji. A zatem kontury wolności prasy – co powinno być dozwolone, co zakazane i jakie powinny być sankcje za przekroczenie tych granic – winny wynikać z namysłu nad optymalnym kształtem debaty publicznej. To akurat z interesami polityków czy dziennikarzy ma raczej pośredni związek. Jak jednak to przekłada się na bardziej szczegółowe zasady, dotyczące granic wolności prasy w społeczeństwie demokratycznym?

...Właściwie wszystkie demokracje dały na to pytanie odpowiedź jednoznaczną: lepiej godzić się na pewien nieunikniony margines nieprawdy niż ryzykować ocenzurowanie prawdy (nawet gdy jest to tylko auto-cenzura)."

wojciechsadurski.salon24.pl/13651,index.html

A teraz cytat z Pani bloga:
Gdyby nie anonimowość to nic by tu nie było. Nie byłoby politycznego internetu, z całym jego bogactwem, byłaby co najwyżej cyfrowa wersja mediów mainstreamowych. Mówiąc brutalnie, niewiele by się zmieniło gdyby w internecie przestali pisać dziennikarze i publicyści - po prostu to co piszą tu pisaliby w swoich gazetach, więc i tak byśmy mieli okazję przeczytać. Dla niezawodowych i anonimowych natomiast to jedyne miejsce, jeśli się ich stąd wykurzy to nie będzie ich słychać wcale. Chyba nie o to chodzi."

A teraz cytat z Władimira Bukowskiego , I powraca wiatr,Res Publica,Warszawa 1990, ss.174,175.
"...We wrześniu aresztowano dwóch pisarzy - Siniawskiego i Daniela.
...Sądzę, że fakt publikowania za granicą pod pseudonimami a nie pod własnym nazwiskiem odegrał niemałą rolę. Przede wszystkim dlatego, że zgodnie z logiką KGB takie zachowanie stanowiło niemal dowód ich winy: skoro ukrywali się, konspirowali - znaczy, że zdawali sobie sprawę, że popełniają przestępstwo. Dla człowieka sowieckiego mogło to brzmieć przekonywująco, zresztą nie tylko dla sowieckiego."

Problemu nie ma jak tajne policje nie interesują się dziennikarzami, problem w tym, że chyba zawsze się interesują, pytanie czy wtedy lepiej być anonimem, czy też konkretną osobą znaną z imienia i nazwiska.
Jak już się niestety zainteresują to bronić można tylko konkretnych osób, znanych z imienia i nazwiska.
Dlatego też, mimo dzikiej ciekawości, wolę aby pozostała Pani anonimowa.

-
Gość: Chłodny Żółw, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/05 01:24:35
Basia: brzydkich, niezdarnych, bezsensownych słów niech lepiej używaja oni :)
-
Gość: Gerwazy, *.cpe.net.cable.rogers.com
2007/05/05 01:35:30
Do Kataryny
Dziekuje za wyjasnienie.
Wyglada, ze robisz to wszystko pro publico bono. Bardzo jest to potrzebne, szczegolnie w obecnych czasach.
Przepraszam, ale musze sie przyznac, ze pytanie moje wzielo sie z powiedzenia "czas to ..." (na pewno domyslilas sie o co mi chodzilo), niestety jedna z wad starszych ludzi jest podejrzliwosc.
Gerwazy to Twoj przyjaciel i odpowiadac mu juz wiecej nie musisz.
POWODZENIA !!!
-
2007/05/05 02:06:11
Ja doskonale rozumiem kataryne. Postapila slusznie kasuajc bloga w Salonie24.

A propos anonimowosci w sieci polecam panstwu ponizszy tekst oraz wklikanie sie w linka.

to nie jest autoreklama, a jedynie chcialem pokazac ze sa gorsze typy niz Sadurski.

pozdrawiam serdecznie Kataryne.

-----------
erystyka pana Weglarczyka
mala probka :

bartosz.weglarczyk
2007/04/22 10:27:48
@PJUK: no i co miałeś na myśli pisząc, że ”uderz w stół”? Rozwiń proszę tę myśl, ale podpisz ją - jak przystało na dorosłą osobę - imieniem i nazwiskiem. Obiecuję ci, że ja się nie zawaham i złożę zawiadomienie do prokuratury. Na ciebie.

tutaj wiecej
bartoszweglarczyk.blox.pl/2007/04/Kwasniewski-byl-on-czy-off.html



-
Gość: calvin, *.softlab.gda.pl
2007/05/05 02:35:20
>>>Kataryna, piszesz o zduszaniu w zarodku potencjalnie checi likwidowania anonimowosci, tak jak to ujelas - masz zupelnie racje. wiec zwalczaj to, a nie wycofuj sie rakiem. wystarczy napisac jak Jankesy, raz na dany temat i masz z glowy, nie bedzie wracania do tego smaoeg co tydzien, czego sie wyraznie obawialas.
-
2007/05/05 02:48:43
masz prawo do anonimowości

jednocześnie piszesz zbyt dobrze by nie budzic podejrzen. Zbyt profesjonalnie, zbyt doglebna analiza, dostep do informacji, kojarzenie zdarzen, ludzi i faktów mozliwe tylko przez kogos kto ma ogromna wiedze o polityce i od bardzo dawna ją śledzi. To nie zarzut z mojej strony ani rzucanie oskarzenia, po prostu takie wrazenie sprawiaja czasem Twoje teksty.

pisz mniej starannie lub pogodz z cisnieniem na Twą tozsamosc;)

pozdro
-
2007/05/05 03:09:51
---> kataryna:
Na Twoim blogu na salonie24 jest jedna dobra rzecz - muzyka na Box.necie ;-)
-
Gość: kapitan hak, *.chello.pl
2007/05/05 03:35:33
Kataryno.

Skoro już przyznałaś,że opuszczenie s24 to był błąd i że teraz to byś inaczej załatwiła. Skoro w swej anonimowości pozostajesz bezpieczna (tak twierdzi Janke) to pozostaje zrobić jedno.

Naprawić sytuację.

Nikt nie jest bez wad, wszyscy dajemy się ponościć emocjom. Ważne abyśmy umieli popatrzyć na siebie z dystansem.

Wróć na S24. Powiedz dwa słowa wyjaśnienia albo zamiesć ten wpis z komentarzami. Jeszcze lepiej, przyznaj że twoja reakcja była trochę zbyt mocna do sytuacji. Będzie to bardzo szlachetne z twojej strony.

Na koniec cytat:

"strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych"



-
2007/05/05 06:23:49
Po dwoch latach zajmowania sie lustracja bedziemy miec ujawnionego przynajmniej czterokrotnie Solorza i ze cztery mniejsze postacie. Przypominam o tym, bo zastanawia mnie czy u schylku za kolejne dwa lata bedziemy miec napietnowanego Kiszczaka z prawem do wyrownania zaleglej emerytury i mase kompromitujacych procesow. Pytany o konstytucyjnosc projektu Kuchcinski pokazal usmiech Mony Lisy, co w przypadku PiS oznacza wylacznie problemy.
ryna.blox.pl

-
2007/05/05 07:13:22
O, anonimowy, tchorzliwy ratlerek - Kataryna uważa się za wyrocznie moralną, która niesie innym kaganek oswiaty - a niesie go razem z Kryże (skazujący opozycjonistów w latach 80-tych), z Jasińskim (szefem POP-u), wielbicielem Lenina (L. Kaczynski), bandytą (Lepperem), okradającymi rolników (sprawa WBR), prawniczym zerem (Ziobro).

Miej odwagę podpisać się imieniem i nazwiskiem - ale na to trzeba cywilnej odwagi, ktorej tobie brakuje, latwiej pluc na innych anonimowo. Ot, metody z PRLu, gdy aktyw klasy robotniczej wyrazal swoj zdecydowany sprzeciw.

A jak tam z lustracja? Zlustrujesz sie w koncu?
-
2007/05/05 07:17:50
Uszanujmy decyzje Kataryny, wynikajaca byc moze z tego, ze tu latwiej niz na salonie mozna napisac, ze po dwoch latach rzadow kaplanow lustracji jestesmy krok przed zmuszeniem Geremka do zlozenia oswiadczenia po raz siodmy i ani o krok blizej wyjasnienia smierci Pyjasa.
ryna.blox.pl


-
2007/05/05 07:35:57
Sprawa dezubekizacji wydaje sie pilna o tyle, ze szybkiego ustalenia wymaga czy wyzsze emerytury powinni miec na podstawie starych przepisow odpowiedzialni za smierc Popieluszki czy na podstawie obecnych odpowiedzialni za smierc Grobelnego i Blidy.
ryna.blox.pl

-
2007/05/05 08:35:17
@ pwrzes
Zlikwidowali "Opinie" w Trybunie ze pan tutaj zawital ?
-
2007/05/05 08:42:18
Anonimowość...
Przeglądam zasoby internetu już chyba ponad 10 lat. Początkowo ze słowem anonimowość szło w parze słowo - ciekawość - z kim rozmawiam, z jakiego zakątka naszego globu pochodzi. Z biegiem czasu gdy internet zawitał pod strzechy a komputer stał sie prezentem komunijnym nr 1, słowo anonimowość w sieci zaczęło kojarzyć mi się raczej z bezkarnością, wulgaryzmami, manipulacją.
Z jednej strony cała rzesza "dzieci neostrady" dla których netykieta stała się nic nieznaczącym słowem. Z drugiej strony cała rzesza speców od PR, reklamy, dziennikarzy, którzy pod anonimowymi nickami nakręcają i sterują całą rzeszą użytkowników internetu.
Czy Kataryny bloga czyta się ciekawie?
Oczywiście. Mimo iż w wielu miejscach odbiega on od moich przekonań politycznych, społecznych itd. to lubię zapoznawać się z argumentami innych. To rozszerza mój punkt widzenia. Skłania do poszukiwań.
Czy tak jak większość piszących przede mną postawiłbym Katarynę na piedestale i oddawał jej cześć? Pewnie nie. Czemu? Bo jest anonimowa! Ktoś tu kiedyś pisał iż kataryna to zbitek liter osób tu piszących. Nie wiem czy to prawda. Ale czy zmienilibyście sposób postrzegania jej postów gdyby się okazało że czytacie posty: KAczyńskiego TAdeusza RYdzyka NApieralskiego ? Pewnie tak. Każdy z Was stworzył sobie wyidealizowany obraz Kataryny, dziewczyny, waszej rówieśniczki, z którą sie utożsamiacie, która ma was poprowadzić niczym Wolność wiodąca lud na barykady. Tak działają spece z PR... Mam nadzieję że Kataryna faktycznie istnieje, bo szkoda by było usłyszeć jęk zawodu tak wielu czytelników.

Pozdrawiam anonimowo :)
-
2007/05/05 10:43:40
Bezlitosny w swoich przeprosinach Sadurski "przeprasza" dalej :)

"Zły, brutalny Pan, co Serce Ma z Kamienia, niewinną, wrażliwą Dziewczynkę tak zrugał, że ta spłoszona, przerażona, ledwo zabaweczki wziąć zdążyła i z Salonu z trwogą uciekła. Co prawda wielu Sprawiedliwych, delikatnie maseczki na pyszczkach poprawiając (tak by ich buzi dobrze nie było widać), slusznym oburzeniem tkniętych, do Złego Pana (co Serce Ma z Kamienia) „wynoś się, gburze!” zgodnie zakrzyknęło, ale ten - gdzie tam. Siedzi, tokuje, peroruje w najlepsze, nic sobie ze zgorszenia, jakie nikczemnością swą wywołał, nie robiąc. By zacytować Poetę, którego tu pięknie Referent Bulzacki niedawno w konkursie poetyckim odgadnął: „A Kruk siedzi, nie odlata, jakby myślał czekać lata, na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych kruż”."
-
2007/05/05 11:15:42
Tak uroczo i rzeczywiście bezlitośnie krytykowałaś i piętnowałaś wszelkie złe wybory, których dokonywali ludzie przez Ciebie nielubiani za obecnie odmienny ogląd rzeczywistości. Nieraz miałem Cię ochotę zapytać (i podobnych Tobie recenzentów politycznych), czy kiedykolwiek stanęłaś przed wyborem wymagającym chociaż krzty odwagi, iż tak bezkompromisowo oceniasz cudze błędy. Teraz nie muszę.
Wiem, że nie sprostałabyś żadnej próbie i w innym czasie należałabyś do awangardy "słusznej drogi".
Stając dziś nawet nie przed koniecznością wyboru, a jedynie w obliczu nazbyt mentorskiej krytyki, nie potrafisz obronić swojego prawa do oceny innych. Sadurski wcale nie żąda likwidacji anonimowości w sieci, tylko dosyć tetrycznie doprasza się Byś uzasadniła swoją odwagą (niewielkiej miary, dodajmy) prawo do bycia lepszą od tych, których uważasz za podłych i niegodnych (bo do tego sprowadza się Twój sposób opisywania przeszłych "dokonań " Szymborskiej" i jej podobnych postaci.)
Gwoli ścisłości - atawistycznie nie znoszę pogladów Sadurskiego. Wiersze Szymborskiej nic we mnie nie poruszają.
Jestem za anonimowością w sieci, szczególnie w sferze polityki, ale anonimowa moralność bywa najczęściej moralnością motłochu, a ta niezbyt chlubnie się wpisała w historię i Polski, i świata.
Pozostając w niezgodzie z Twoimi poglądami politycznymi, kłaniam się z szacunkiem
-
Gość: Joanna, *.cnb.com.pl
2007/05/05 11:24:46
Raffi20 - Istotnie, szeroki pkt widzenia prezentowałaby trójka, którą pan wymienia: premier,o.Tadeusz i pan Napieralski. Że ta przynajmniej zbitka jest niemożliwa już śpieszę wykazać. Kataryna pisze od ok.10-ciu lat, wówczas p.N.dopiero uczył się marksizmu, którego dzisiaj z takim zapałem i gotowością godną lepszej sprawy broni a na forum Kataryna nie broni marksizmu, chyba, że p.Napieralski był marksistą już od kołyski.Po drugie o.Tadeusz nie pisałby w byle jakim towarzystwie nawet gdyby miał czas, a mniemam, ze go nie ma tak dużo, by czytać mnóstwo publikacji na które powołuje się Kataryna, podobnie premier choć ma inteligencje z absolutnie wyższej półki i mógłby się (być może) pomieścić w czasie. Na Jej blogu cieszy mnie co innego, że nie ma tutaj (no, prawie nie ma) powszechnie dziś występującego w necie (zwłaszcza na Onecie) wulgaryzmu i chamstwa, a można poczytać ciekawe wpisy, zaczęłam czytanie na kilka tyg.przed odejściem Kataryny z S24 i naprawdę cieszę się, że na nią trafiłam, czas nie pozwala mi na śledzenie wielu blogów.Na barykady nie radziłabym przed sprawdzeniem, kto je buduje bo można trafić na Ruch Obrony praw "Człowieków" (tych od Kiszczaka i Jaruzelskiego) zdaje się, że właśnie je budują i jak to oni będą strzelali zza węgła i z krzywej lufy.Katarynę pozdrawiam
-
2007/05/05 11:26:25
He he he

Dobrze, że wraca do formy bo przez chwilę pomyślałam, że stracił fason i serio pisał, że gdyby znał mój adres to by mi kwiaty z przeprosinami wysłał. Cieszy, że chwila słabości minęła :) W chełpieniu się swoim rzekomym zwycięstwem bardziej mu do twarzy. Jest moim mistrzem, zaraz obok Warzechy, który najpierw Galbie zabronił u siebie pisać a potem produkował notki mu poświęcone, których objęty zakazem Galba nie mógł skomentować. Coraz bardziej żałuję, że sobie odpuściłam zamiast mu od razu odpowiedzieć w jego stylu, w końcu tak zaniżył wtedy poziom polemiki, że bez trudu bym się dostosowała :)

Najśmieszniejsze jest to, że cała sprawa trafiła nawet na drugą stronę Gazety Wyborczej w komentarzu Kalukina. Taśmy Oleksego były aż na ósmej i chyba mniej miejsca zajęły. To już jakieś głupie blogowe przepychanki to temat na drugą stronę? Tyle ciekawych rzeczy napisano w tym tygodniu, nawet by mi do głowy nie przyszło gdybym była poważnym dziennikarzem skupiać się na jakiejś blogowej wojence. Zawsze lubiłam Kalukina i jestem trochę rozczarowana, że się połasił na taki łatwy łup.




-
2007/05/05 11:39:16
"Stając dziś nawet nie przed koniecznością wyboru, a jedynie w obliczu nazbyt mentorskiej krytyki, nie potrafisz obronić swojego prawa do oceny innych. Sadurski wcale nie żąda likwidacji anonimowości w sieci, tylko dosyć tetrycznie doprasza się Byś uzasadniła swoją odwagą (niewielkiej miary, dodajmy) prawo do bycia lepszą od tych, których uważasz za podłych i niegodnych (bo do tego sprowadza się Twój sposób opisywania przeszłych "dokonań " Szymborskiej" i jej podobnych postaci.)"

Ja nie chcę bronić swojego prawa. Właśnie o to chodzi. Nie chcę i nie zamierzam. Tak jak Ty nie musisz przede mną bronić swojego prawa do anonimowej oceny mnie, gdybym to prawo zakwestionowała.

"Jestem za anonimowością w sieci, szczególnie w sferze polityki, ale anonimowa moralność bywa najczęściej moralnością motłochu, a ta niezbyt chlubnie się wpisała w historię i Polski, i świata."

Twoja moralność też zatem jest moralnością motłochu. Nie podpisałeś się, nie jesteś więc w niczym lepszy ode mnie, prawda?
-
Gość: Jospin, *.piekary-sl.net
2007/05/05 11:44:49
Mam jeszcze jedno zastrzeżenie dotyczące Twojego tekstu. Piszesz w nim "myśl i słowo jest tu uwolniona od zbędnego bagażu, jest warta tyle ile sama waży"
Wyczuwam brak konsekwencji szczególnie jeśli porównamy to z tekstem o Szymborskiej. Jej odmawiasz uwolnienia myśli jednak sama jesteś do niej przywiązana.

Pozdrawiam,
Jospin
-
2007/05/05 11:52:29
Te przeprosiny to do początku był pic na wodę. Pan WS nie jest jakimś przygłupem tylko osobą biegła w erystyce toteż sprytnie tak skonstruował swoje przeprosiny żeby jeszcze bardziej przywalić.

Reakcja pani Janke pod tekstem WS utwierdza mnie w przekonaniu, że nie powinnaś tam wracać. Pani Janke apeluje, żeby pana WS oszczędzić i komentować merytorycznie oraz bez emocji, co jest śmieszne bo wpis WS jest pełen emocji i złosliwośći. Poza tym I. Janke obiecał, że na SG nie będą juz sie pojawiać wpisy będące atakami personalnymi, jak widać obietnicy nie dotrzymał.

I jeszce coś. Jak tam powrócisz to musisz sie liczyć z tym, ze na powiedzmy 600 wpisów pod tekstem jakieś 500 będzie typu "o katarynka - zwiała, wróciła, a teraz na jak długo i kiedy znowu ucieknie?".
-
Gość: Dr.Endriu, 83.238.88.*
2007/05/05 12:06:45
> Nie wiem czy można wierzyć w te
> sondaże ale Galba na pewno ma rację w
> sprawie śmierci Blidy. Wbrew temu co
> wygadywał Olejniczak na pogrzebie,
> ona się nie zabiła bo zwątpiła w
> sprawiedliwość, ona się zabiła bo w
> nią uwierzyła. Jeśli lokalna królowa, > której przez tyle lat nic nie było
> straszne woli się zabić niż oddać
> sprawiedliwości znaczy, że wie, że
> nic jej nie pomogą ani plecy, ani
> kolesie, ani układy. Wstyd się
> przyznać zaraz po pogrzebie ale dla
> mnie sytuacja kiedy przestępca się
> czuje zaszczuty jest całkowicie
> normalna. Ja tego właśnie od państwa
> oczekuję. I niech się Pacewicze
> oburzają ale ja chcę widzieć kajdanki
> na rękach publicznie upokorzonego
> lekarza łapówkarza.

Witam szanowną Katarynę, o której już tyle słyszałem. Na blogu Galby na którym miała się pani okazję wypowiadać
znalazłem powyższą wypowiedź. Nie to żebym kwestionował iż Blida się sama odebrała sobie życie, ale jak sobie porównam tą zagadkową śmierć, z postawą "lwicy lewicy" Aleksandry Jakubowskej, (i większości jej zasłużonych członków typu Cimoszewicz, Kwaśniewski, bandy pozbawionej jakiegokolwiek honoru, i krzty przyzwoitości), to jednak coś mi tu nie gra....

Pozdrawiam
Dr.Endriu
drendriu.ovh.org
nmp1(małpa)interia.pl
-
Gość: , 83.238.88.*
2007/05/05 12:10:38
Na koniec chciałem zamieścić na tym blogu słowa które skłoniły Galbę do zbanowania mnie na jego forum.....

Tak się złożyło że Galba poszedł po bandzie, i zbanował mnie już po raz drugi.
Nie za bardzo chce mi się dzwonić do mojego admina o ponowną zmianę IP. Ale chyba się jednak skuszę. Trzeba jakoś zatruwać życie temu proPisowemu cenzorowi.

Cos chyba jest chyba na rzeczy, że teksty jakimi raczę owego jegomościa są mu ciągle nie wsmak. Jak widać nasz kaczystowski Goebbels Galbuś co pewnien czas mnie i innych banuje, usuwa posty, stając się tym samym naczelym cenzorem IV RP…

Pod moją chwilową nieobecność prosiłbym w miarę możliwości o umieszczenie tego tekstu na jeo forum . Niech go przeczyta nasz urocza patryjotka droga JoWitka .

A tak na marginesie to blog Galby z dnia na dzień jest coraz zabawniejszy:

www.galba.net.pl/blog/_archives/2007/5/1/2917595.html#907006

Galba

>Dwie możliwości: ja piszę nieobiektywnie o PiSie, ty tak nie lubisz PiSu, że nie jesteś w stanie przyjąć mojego obiektywnego opisu tej partii…

> PS. Ja o PiS prawie wcale nie piszę.

A parę dni później (ciekawostka - już po zbanowaniu mojego IP) smaruje kawałek…..

Dlaczego PiSowi wzrosło zamiast spaść …
www.galba.net.pl/blog/_archives/2007/5/4/2924678.html

Galba !!

Wreszcie uwidoczniłeś wszystkim praprzyczynę naszego nieracjonalnego zachowania, absurdalnej i nieadekwatnej krytyki Kaczyńskich i Gosiewskiego, oraz naszego braku ślepego entuzjazmu z jakim powinnismy podchodzić do tejze partii.

Jest nią jak mówisz po prostu “nie lubienie PiS-u”, a nie żadne tam merytoryczne konkrety.

Dzięki twojej bystości umysłu, elokwencji, i chędzi udzielania wskazówek, uświadomiłeś nam jak bardzo błądzilismy, jak wielkie popełnialiśmy błędy, krytykując wspaniałe posunięcia (typu zablokowanie poprawek do konstytucji w kwestii życia nienarodzonych, blokowanie ordynacji JOW, zmianiania ordynacji wyborczej za pięć dwunasta przed wyborami, ukryte działania w kierunku wprowadzenia konstytucji Eurokouchozu) twoich bliźniaczych idoli, oraz jego ekipy.

Poczynając od dzisiejszego, tak już po wsze czasy będziemy tak jak mówisz “lubić” twoich politycznycjh idoli. Powiem więcej. Pójdziemy dalej i będziemy ich nawet “kochać”, i broń Boże już nigdy - przenigdy nie, przyjdzie żadnemu z nas do głowy nawet cień myśli, iż po prostu jesteś najzwyklejszym proPiSowskim propagandzistą, klakierem, i ślepo zapatrzonym w Jarka, Leszka i Przemka naiwniakiem….

Pozdrawiam
Dr.Endriu
drendriu.ovh.org
nmp1(małpa)interia.pl
-
2007/05/05 12:15:23
Dr.Endriu

Blida na pewno sama do siebie strzeliła, co do tego się chyba możemy zgodzić.

Ale powiem szczerze, że i mnie tu coś nie gra, a mianowicie to, że dorosła i przygotowana na wizytę kobieta może się zastrzelić w takich okolicznościach. Trochę mi się to nie mieści w głowie ale z drugiej strony jej sytuacja jest dla mnie tak niewyobrażalna, że nie jestem się w stanie wczuć do końca. Chora na raka, z perspektywą kilku lat za kratkami i wiecznej hańby - nie wiem, może i ja bym się wtedy zabiła?

Ale nie ukrywam, że komentarz z bloga Galby podpisany "basket" mnie zaciekawił.
-
Gość: calvin, *.softlab.gda.pl
2007/05/05 12:33:16
Kataryna! Wracaj i nie pierdziel :), nie widzisz co tam sie dzieje?
-
2007/05/05 13:02:59
Nieprawda, bo ja, w tym komentarzu, nie oceniłem osoby nieanonimowej, a równie anonimową, jak ja (pojęcia oceny używam umownie). Gdyby Twój post był podpisany inaczej i ja inaczej bym się podpisał.
Nie mam pięknej twarzy, ale nie obawiam się nią stawać w inną twarz.
-
Gość: , 80.50.252.*
2007/05/05 14:05:40
Ani Sadurski, ani Warzecha nie założą bloga anonimowo - bo żeby pisać trzeba być przynajmniej uczciwym by zdobyć popularność.A gdzie im do tego.
Inna rzecz: szkoda, że Pani nie ma w "Salonie". Ma rację "calvin" - niech Pani zobaczy co się dzieje. A szkoda mądrych piór. Ja się dowiedziałem o Pani tekstach z Salonu. I dlatego te blogi odwiedzałem.
-
mamablues
2007/05/05 14:33:55
W sprawie śmierci Blidy zetknęłam się z zaskakująco nielicznymi wypowiedziami ekspertów od broni (w Siecie, bo TV praktycznie nie oglądam). Ale te, które zostały opublikowane, mogą sugerować, że śmierć była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.

"Wystrzelony przez Blidę pocisk rozerwał jej tętnicę. Jak twierdzi informator z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w rozmowie z "Wprost" uderzenie w aortę spowodowało potężne ciśnienie, które doprowadziło do śmierci.

W pocisku jest worek ze śrucinami, przykryty plastikową osłoną. Całość jest zaklejona specjalnym plastrem. Gdy pocisk wylatuje z lufy, plaster - zanim uderzy w człowieka - pod wpływem ciśnienia robi się okrągły. Strzał z kilku metrów nie zabije, a co najwyżej obezwładni. Pociski nieprzebijalne są nieocenione do walk na krótkich dystansach".
wiadomosci.wp.pl/kat,50316,wid,8836866,prasaWiadomosc.html

Fragment rozmowy z Robertem Wroną, wieloletnim instruktorem strzeleckim, wykładowcą policyjnej szkoły policealnej AS w Sosnowcu:
"DZ: Co to jest amunicja nieprzebijalna, którą miała w magazynku Astry Barbara Blida?

RW: Chodzi zapewne o "szerszenia" lub "komara". W pocisku jest woreczek śrutowy. Przykrywa go plastikowa osłona. Całość jest zaklejona plastrem. Taki pocisk nie zabija. Używa się go do obrony. Z kilku metrów obezwładni. Ale do penetracji ciała nie dojdzie. Może przewrócić, albo wyrwać z ręki broń, czy też inne niebezpieczne narzędzie.

DZ: A z bliska potrafi zabić?

RW: Raczej nie. Może wejść w ludzkie ciało góra na 1,5 do 4 cm.

DZ: A jednak po postrzeleniu takim pociskiem zmarła Barbara Blida.

RW: Nie chcę wchodzić w kompetencje lekarzy, ale w jej przypadku, jak słyszałem, była rozerwana aorta. To mogło się zdarzyć. Chodzi o ciśnienie gazów. To one mogły uszkodzić naczynie. Gdyby kobieta wymierzyła kawałek dalej, przeżyłaby. A tak śmierć nastąpiła prawdopodobnie z wykrwawienia. To oczywiście czysto teoretyczne rozważania."
katowice.naszemiasto.wp.pl/wydarzenia/724739.html

Moim zdaniem na podstawie powyższych cytatów można zbudować następującą hipotezę:
Barbara Blida nie zamierzała popełnić samobójstwa, lecz chciała jedynie zranić się ("Gdyby kobieta wymierzyła kawałek dalej, przeżyłaby"). Na pewno nie chciała być wyprowadzona z domu w kajdankach. Na pewno nie miała ochoty na stanięcie w tej sytuacji przed kamerami. Niegroźne zranienie (a raczej poobijanie pociskiem służącym do obezwladniania napastników) mogło wywołać kilka skutków:
- Blidę wywieziono by z domu karetką do szpitala zamiast do prokuratora w kajdankach;
- podejrzana stałaby się w oczach mediów ofiarą ataków obecnych wladz reprezentowanych przez prokuraturę i ABW;
- tumult medialny, jaki podniósłby się po takiej akcji chroniłby zarówno Blidę, jak i kolejne podejrzewane przez prokuraturę o udział w mafii węglowej osoby przed aresztowaniem.

Taka koncepcja wydaje się bardziej logiczna i spójna z osobą śląskiej, sldowskiej twardzielki niż samobójstwo. Niestety, Blida słabo znała anatomię i trafiła w aortę.
-
Gość: jerry, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/05 14:40:02
Kataryna,
Blida na pewno sama do siebie strzeliła, co do tego się chyba możemy zgodzić.
A skąd ta pewność? Nie wiem, co napisał "basket" u Galby, ale ja sobie tak teoretyzuję, że to chłopaki od roleksa z ABW ją odstrzeliły. Bo to, że roleks ma tam swoich ludzi, to chyba nie jest dla Ciebie żadną niespodzianką. A odstrzeliły ją tak po bolszewicku - na pokaz. A przy okazji prewencyjnie.
I nie przekonają mnie rezultaty śledztwa, z których będzie oczywiście wynikało, że to było samobójstwo.
-
Gość: Aaron Rosenblumm, 201.207.105.*
2007/05/05 15:26:18
kataryna,
wyszedlem z Toba z tego salonu.
Salon to jest salon, nie saloon.
Trzeba miec honor nawet gdy twarz jet ukryta.
Czekam na Twoje komentarze.
Lubie Cie czytac.
Pozdrowienia
Aaron Rosenblumm
-
2007/05/05 16:18:14
Salon24 juz sie nie pozbiera, fetorek manipulacji jest coraz bardziej oczywisty, panowie z gornej polki muszą ustawicznie zapewniac o swej nielewicowosci. Nie masz co zalowac skasowania tamtego bloga, zamienilo to powolne kisniecie i systematyczną manipulacje w sporą detonacje.

Gratulujemy.

-
2007/05/05 16:21:57
Skoro wszystkich wzielo na wspominanie pierwszego kontaktu z Kataryna to i ja opowiedziem swoja historie. Kilka lat temu spotkalem sie z kims kto sie tak tytulowal w serwisie randkowym (pamietasz Gdynie Glowna Osobowa - to Ty?), nie wypada wiele opowiadac, ale to byla prawdziwa pikantna kataryna, karuzela bez zahamowan. Pozniej wyjechalem, podobno wydzwaniala. Jesli to Ty to wybacz, napisz na gonzo.demon@gazeta.pl .
ryna.blox.pl

-
Gość: standard, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/05 19:24:54
Kataryno, bardzo Cię lubię i cenię to co robisz i jak to robisz. Cieszę się też, że tylu ludzi Cię docenia. Ale mam lekkie poczucie absurdu, widząc co się rozpętało (nie z Twojej winy) wokół błahej w końcu sprawy.

Mam nadzieję, że wygra Sarkozy.
-
Gość: , *.dip0.t-ipconnect.de
2007/05/05 19:31:49
brawo katryna, nie daj sie podpuscic, najwieksza kara dla tych profesjonalnych oslow, to to ze nie moga dogrzebac do anonimowego blogera, nie moga grzebac w jego teczkach, zyciorysach, w jego zyciu prywatnym. Takie dupki jak sodurski, czy inne kmioty zyja zawodowe z tego, co inny anonimowy blogger daje ludziom za darmo, bez dziennikarskich studiow, bez indoktrynacji i zleconej demagogii.

Tez pisze bloga i pisze se jak mi sie podoba, czy komus to politycznie pasuje, czy nie to mi wisi, bo pisze se tak jak mi sie podoba, bez obawy ze ktos mi przypnie taka czy inna late. Pisze bo mi to sprawia przyjemnosc i jak ja pewne sprawy poprostu widze.

Im wiecej blogerow tym lepiej, obecna prasa gazetowa, jest na wymarciu i zawodowe dupki juz sie boja ze nigdy nie zaistnieja w necie, bo co innego grafomanic w dupnych szpaltach gazety, co innego zebrac dobre mysli w paru netowych zdaniach.

Pozdrawiam
wasylzly
www.wasylzly.blog.onet.pl
-
2007/05/05 20:09:06
Blida byla chora na raka, zwierzala sie mezowi, ze mysli o sambojstwie a ten nie zadbal, aby z domu usunac bron????

Niechze sie cieszy, ze polska solecznosc jest bardzo wyrozumiala, i,w obliczu tragedii, nie bedzie oczekiwala, aby to j e g o ciagano po sadach za zaniedbanie.

Kto z was, przy takich okolicznosciach, przede wszystkim nie wyprowadzil z domu wszelkiej broni palnej?

Czy ktos wie k i e d y Blida zostala zdiagnozowana?

Kaska

Kaska
-
2007/05/05 20:27:14
A zauwazylas Kataryno jak czesto i chetnie dziennikarze pisza: "wg naszego anonimowego zrodla...". Baaa.. przed sadem nawet nie puszczja pary kto ow.

Co ciekawe anonimem-zlym mozna zostac wtedy gdy przepisze sie i opatrzy komentarzem zupelnie nieanonimowe informacje....

Co innego gdybys kogos podsluchala czy wykradla jakies dokumenty i sprzedala swoja opowiesc jakiemus koncesjonowanemu zapowiadaczowi pogody.
Sam Sadurski bronilby prawa owego dziennikarza do tego bys byla anonimowa !
-
Gość: Infidel, *.eranet.pl
2007/05/05 20:29:21
Kataryna,

Myślę, że nie chodzi o rzekome prawo do pozostania incognito w internecie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy tyle osób chce wiedzieć, czy jesteś kobietą z krwi i kości, wliczając jakiegoś pana Sadurskiego.
Rozumiem, że się bardzo przejęłaś faktem postawionego Ci ultimatum, ale czy naprawdę jest to powód, by czynić z tego publiczną debatę, a tym bardziej, by rejterować, następnie się tłumaczyć, usprawiedliwiać? Po co cały ten rwetes?

Jeśli się tłumaczysz istnieje coś, czego nie pragniesz nikomu wyjawić.
Anonimowość w internecie w połączeniu z rozsądną pisaniną przydaje estymy i wzbudza ciekawość - i jest to naturalne - choć zderzenie wizerunku zbudowanego w oparciu o wyobraźnię z realem powoduje, że czar internetu pryska.

Twój blog ciekawi wiele osób, które nie są spostrzegawcze i nie potrafią znaleźć widocznych "dziur" w wypowiedzi tego czy innego polityka, tak oczywistych jak np. nikt w Sejmie podczas specjalnej debaty w dniu śmierci B. Blidy nie zapytał Prokuratora Generalnego i Ministra Spawiedliwości Zbigniewa Ziobro, czemu sobie kpi z inteligencji posłów i telewidzów twierdząc, iż nakaz aresztowania był konieczny, aby zapobiec ewentualnemu kontaktowi telefonicznemu obu pań, celem uzgodnienia wspólnej wersji ... przecież jest publiczną tajemnicą, że ONI podsłuchują rozmowy telefoniczne i je następnie wykorzystują jako dowód obciążający. Nie powiem, że ONI są uczniami w przedmiocie propagandy niejakiego Goebbelsa, gdyż ten pan mógłby się wiele nauczyć od tych, o których mówią, że nakazują "skuć" przeciwników politycznych w świetle jupiterów i obiektywów kamer.

Kończąc, muszę przyznać, że piszesz lekko i ciekawie, jesteś przekonująca i asertywna, szczególnie kiedy nie masz racji. Udaje Ci się zachować ten sam, albo bardzo podobny styl, co jest sztuką.

Masz wielbicieli i nie myślę o ociekających wazeliną postach popełnionych przez nicki powiązane z nickiem kataryna.kataryna.

Jednakże zasadniczo zgadzam się z tezą, że publiczne komentowanie wypowiedzi osób publicznych nie może się odbywać na zasadzie razów zadawanych zza węgła.

Niech kataryn(k)a wciąż gra ...

Pozdrawiam

Infidel
-
2007/05/05 20:56:06
@ Nurni

O tym samym dzisiaj pomyślałam. Nie rozumiem tego, jak można publikować anonimowe informacje niemożliwe do zweryfikowania i potępiać anonimowe komentarze do publicznie znanych materiałów. Nie ma w moim blogu niczego czego nie byłoby w domenie publicznej, żadnej informacji której w dowolnym momencie nie można zweryfikować sięgając po gazetę. Wszystko co tu piszę to omówienia tego co wszyscy znają, z podaniem źródeł, żeby każdy mógł sam sprawdzić. Ponieważ jestem anonimowa przyjęłam żelazną zasadę, żeby nie pisać o rzeczach nieznanych publicznie bo byłoby to nie w porządku wobec czytelnika, który dostawałby informację niewiadomego pochodzenia i nie mógł jej zweryfikować. Naprawdę nie rozumiem w czym problem bo nie wydaje mi się, żebym nadużywała anonimowości. Najśmieszniejsze, chociaż tak naprawdę wcale mi nie jest do śmiechu w tym wszystkim, jest to, że to wszystko się samo stało, ten blog nie jest żadnym planem, nie miał i nie ma niczym być, to jest naprawdę chore, że tyle ludzi ma problem z czymś co jest tylko bezcelową paplaniną jednej osoby, na dodatek czasami porażająco głupią, ja się połowy wpisów w nim autentycznie wstydzę bo są albo strasznie głupie (prawie wszystkie z afery Orlenu), albo zbyt emocjonalne, albo za ostre, a większość prognoz politycznych chybiona. I warto na walkę z czymś takim rzucać komentarze na drugą stronę weekendowej Gazety? Chyba wszystkim odbija zdrowo.

-
2007/05/05 21:00:04
@ Pyzol

Mnie też dziwi zachowanie męża! Gdyby mi się ktoś bliski zwierzył, że się zabije jak po niego przyjdą to albo bym usunęła broń, albo od razu po wejściu ABW przyznała, że broń jest w domu a nie pozwoliła wejść nieskutej do łazienki z bronią! Dla mnie zachowanie męża jest bardzo dziwne. I naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Przecież on jej umożliwił samobójstwo w stopniu takim samym jak ta funkcjonariuszka. Zobaczymy czy się zgodzi na wariograf. Dziwna sprawa.
-
2007/05/05 21:00:57
kataryna:"Ale powiem szczerze, że i mnie tu coś nie gra, a mianowicie to, że dorosła i przygotowana na wizytę kobieta może się zastrzelić w takich okolicznościach. Trochę mi się to nie mieści w głowie ale z drugiej strony jej sytuacja jest dla mnie tak niewyobrażalna, że nie jestem się w stanie wczuć do końca."
--------
A w co tu sie wczuwac?
Kwasniewskiego nie ma u wladzy,bo on by ja amnestiowal nawet przed rozpoczeciem procesu,wiec trzeba sie przygotowac na drwiny i wiezienie.
--------
k:" Chora na raka, z perspektywą kilku lat za kratkami i wiecznej hańby - nie wiem, może i ja bym się wtedy zabiła?"
---------
Twojej smierci nikt by nie zauwazyl,bo jestes anonimowa.
-
2007/05/05 21:09:15
k: "Przecież on jej umożliwił samobójstwo w stopniu takim samym jak ta funkcjonariuszka."

Absolutnie nie.
Funkcjonariuszka nie zdawala sobie sprawy z tego,ze w lazience jest naladowany i gotowy do strzalu pistolet.
Maz B.Blidy natomiast nie tylko wiedzial,ze tam jest bron,ale od dawna z nia to samobojstwo planowal.
Nie ma czegos takiego,jak samobojstwo bez wczesniejszych przygotowan,czy szczegolnego powodu.
Nawet mlody Koreanczyk,ktory leczyl sie psychicznie,kupil bron na miesiac przed strzelanina w VT.Nastepnie na e-bay kupil amunicje do tej broni(zeby bylo taniej).
Maz Blidy od dawna byl przekonany o tym,ze lepsza bezbolesna smierc zony,niz umieranie w czasie procesu hanby,w ktorym moglaby przy okazji utopic podnoszaca ostatnio glowe lewice.
-
Gość: , *.nycmny.east.verizon.net
2007/05/05 21:14:46
Nie dopisalem,ale to jest oczywiste,ze maz Blidy jest wspolwinny jej samobojstwa dokonanego z premedytacja,a funkcjonariuszki nie mozna podejrzewac o premedytacje.
Ja myslalem,ze nie mozna zasiadac do pisania o tym samym czasie,ale widocznie synchronizacja dzialan znana jest nie tylko Blidom.
-
Gość: Robert, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/05 21:44:18
Pozwolę sobie przytoczyć tutaj moje wcześniejsze wpisy pod wcześniejszym wątkiem:

Gość: Robert, clt245.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/28 10:44:12
Czy jest możliwe, żeby kobieta, która w trudnej sytuacji może liczyć na wsparcie psychiczne ze strony męża mogłaby zaskakiwać go targnięciem się na życie? Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić, dlatego proszę o opinię obecne tu Panie.

Gość: , ckn253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/30 17:00:31
Nie do pojęcia jest dla mnie postawa p. Henryka Blidy, od początku do końca. Jeśli byli dobrym małżeństwem, to musieli przecież jakoś wspólnie omawiać różne scenariusze wobec zagęszczającej się atmosfery wokół środowiska zamieszanego w aferę węglową a wizyta funkcjonariuszy ABW nie mogła być dla nich zaskoczeniem. Czyżby mąż do tego stopnia był niezorientowany w stanie ducha małżonki? I pozwolił na to, by miała w kluczowym momencie broń w zasięgu ręki? A teraz ten pospiech w egzekwowaniu "ekwiwalentu" za żonę? Bronię się przed wyciąganiem pochopnych wniosków, ale fakty skłaniają do pytania: Co się działo w małżeńskim stadle pp. Blidów?

Jak z wynika z postów Pyzola i Kataryny, Panie podzielają moje wątpliwosci. Chciałbym więc Je teraz zapytać: czy w świetle wszystkich znanych nam okoliczności, wizyta funkcjonariuszy ABW
nie mogła być tylko dodatkowym bodźcem dopełniającym motywy całkiem innej natury? Wg mnie sprawy rodzinne, zwłaszcza w wieku tragicznej ofiary wypadków, wreszcie perspektywa bezradnego przyglądania się w odosobnieniu dalszemu biegowi zdzarzeń, mogą mieć znaczenie przesądzające o podjęciu tak desperackiej decyzji.

Proszę mnie nie winić o snucie tego rodzaju nie popartych twardymi faktami domysłów. Postawa p. Henryka Blidy domagającgo się wysokiego odszkodowania już w dwa dni po śmierci kochanej(?) żony zwalnia mnie od skrupułów.
-
2007/05/05 21:48:37
"Zobaczymy czy się zgodzi na wariograf."

On sam wypepla,ze zona byla zalamana i nie chciala tego wszystkiego juz ciagnac,wiec zrobila to co dla niej najlepsze.Nie przyzna sie,ze wiedzial lub wspolnie planowali to samobojstwo,bo moglby za to beknac.


"Dziwna sprawa."

Dziwne to bylo ulaskawianie lewakow przez Kwasniewskiego,gdy byli zlapani na przestepstwie.Czas najwyzszy,zeby lewica przyzwyczaila sie do ponoszenia konsekwencji swoich dzialan.
-
2007/05/05 22:09:45
"Postawa p. Henryka Blidy domagającgo się wysokiego odszkodowania już w dwa dni po śmierci kochanej(?) żony zwalnia mnie od skrupułów."

Wydaje mnie sie,ze to prawnik Blidy mowil o tym odszkodowaniu od ABW.Oczywiscie prawnik moze mowic tylko to,co powie mu Blida.Czasami papugi robia sie bezczelne i chca wydusic od kogo sie da jak najwieksza kase.
Jesli sprawa pojdzie do sadu,to Blida bedzie przegrany,bo on wiedzial o broni i nic nie zrobil i sredniej klasy prawnik wlasnie meza Blidy wrobi w samobojstwo jego zony.
-
2007/05/05 22:40:30
Wywiad z Millerem:

www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=42930
-
Gość: bohun, *.chello.pl
2007/05/05 22:56:41
kataryno,
na długi weekend wyjechałem. Wracam, a tu wiadomość - odeszłaś z Salonu 24?
Przez atak ze strony Sadurskiego?
Tym samym sposobem usiłowano wyeliminować Joanna Lichocką jakiś czas temu (chamski atak Winieckiego) a kilka miesięcy temu zastraszono dużą grupe dziennikarzy (słynny raport PO). Cel jest jeden - zmusić do milczenia lub do zmiany stanowiska.
Uważam, że nie nadużywałaś swojej anonimowości do atakowania "zza węgła" - ten zarzut Sadurskiego jest bezzasadny.
Tekst o Szymborskiej był według mnie OK. Sam (anonimowo - to prawda) dołożyłem co nieco (fragment wiersza o Stalinie o przypomnienie o podpisanym przez Szymborską kontrliście przeciwko listowi 34). Ale uważam, że Szymborska sobie na to zasłużyła. Przecież ktoś po takich przejściach, jak nasza noblistka (chodzi nie tylko o czasy stalinowskie, ale i o okres późniejszy) powinien zrezygnować z pozycji moralnego autorytetu i nie wypowiadać się w sprawach publicznych w taki sposób, jak ostatnio uczyniła Szymborska. A może jest tak, że środowisko, z którym Szymborska jest związana wykorzystuje ją i manipuluje jej nazwiskiem?

Mam nadzieję, że nie wymiękniesz, bo dla wielu osób Twoja opinia jest ważna. A to, czy będziesz publikować na tej stronie, czy na stronie salonu 24 jest mniej ważne.

Niestety, zajęłaś sie polityką, a to dziedzina, gdzie trzeba miec twardą d... Czego Ci serdecznie życzę

Bohun
-
2007/05/06 02:43:10
bohun
Trudno nie wsciec sie na Joanne Lichocka czytajac np. cos takiego
z Rzepy:
"Tym bardziej ważne jest, jak zachowa się Platforma Obywatelska, politycy, którzy - jak Donald Tusk - mówili, że nie może być tak, by oficer SB miał wyższą emeryturę niż nauczyciel, który całe życie przepracował w szkole. Propozycja PiS stawia ich przed trudnym wyborem. Czy PO ma być twardą opozycją, czy też postępować zgodnie z głoszonymi wcześniej hasłami? "
Caly czas atak na PO , ze strzela za wegla , ze brata sie z SLD.
Ze patrzy tylko na polityczne korzsci.
W tej rocznej karuzeli stanowisk, zerwanych i zawieranych sojuszy z oszustami z Samoobrony nie chodzi o polityke tylko dobro Polski. Wiara w Pis moze gory przenosic , bo bracia K. i tak beda trwali na wysokosciach energicznie poruszajac skrzydlami jak kolibry.
-
2007/05/06 03:05:14
www.youtube.com/watch?v=k9i_VmXWq-w&mode=related&search=

Czy rzeczywiscie Walesa zaklada ... ?
-
2007/05/06 03:08:35
Jesli rzeczywiscie naboj w pistolecie Blidy byl nieostry , to bardzo prawdopodobne sa scenariusze basketa albo mamyblues.
-
2007/05/06 04:10:34
Slabo cos kombinujecie z tymi nabojami.
Breneka tez nie jest ostra a zabija.
pl.wikipedia.org/wiki/Breneka
Kule ktore sa ostre aktualnie czynia najmniejsze szkody u osoby postrzelonej.Kule nieostre rozrywaja cialo i rany sa duzo wieksze niz przy kulach ostrych.Przy kulach ostrych trzeba byc bardzo dobrym strzelcem ,zeby zabic czlowieka,a przy nieostrych,to nie jest zadnym problemem.To tak jak skaleczysz sie nozem ostrym lub tepym.Nieraz skaleczenia ostrym nozem mozesz nawet nie zauwazyc,a skaleczenie tepym bardzo boli.
www.youtube.com/watch?v=3J8q4cBSkTQ&mode=related&search=

I've heard that ... is overrated
-
Gość: , *.ny325.east.verizon.net
2007/05/06 05:18:09
lubie czytac twoje teksty,

dobrze zrobilas, w salonie jest za duzo czerwonych bijacych piane starym sposobem,ja nie mam czasu na czytanie ich bezsensow,
pozdrowienia

val
-
Gość: Jacek, *.unilever.com
2007/05/06 05:19:48
Kataryn,

Politycznie, zgadzam sie z tym co piszesz w 100% i jestem pelen podziwu
dla twojego warsztatu i stylu.
Jestem jednak zdecydowanym wrogiem
pisanie pod pseudonimami gdyz oslabia
to wiarygodnosc. Jesli jednak ktos
z jakis sobie tylko znanych przyczyn
swojego prawdziwego nazwiska ujawnic
nie chce to trudno. Taka osoba, w tym
wypadku ty, powinna moim zdaniem
zdawac sobie sprawe z tego, ze wystawia
sie poprzez ta swoja anonimowosc na
ataki. W tym miejscu byloby logiczne
zobaczyc i uznac argumenty "wrogow",
napisac;
Tak macie racje, pisac nalezy
pod wlasnym nazwiskiem, ale ja tak
postepowac nie bede gdzy mam po temu
wazne dla mnie powody.
I pisac dalej, ignorujac zwiazane
z tym ataki. Dorosly czlowiek, powinien
bowiem zdawac sprawe z tego, ze nie
zawsze ma racje. Odchodzac z salonu24
postapilas moim zdaniem niezbyt
powaznie. Dalas tym szanse tym
wszystkim ktorzy chca abys zamilkla
okazje aby mowic o tobie, ze jestes
"egzaltowana pensjonarka" a nie
powaznym analitykiem. Szkoda!

- Domyslam sie, ze mnie "nie lubisz"
ale trudno. Ja nie jestem "egzaltowanym
chlopcem" wiec sie na ciebie o to nie
obrazam.

Pozdrawiam.
Jerzy Jacek Pilchowski
-
mamablues
2007/05/06 05:44:56
maksimum,
ja nie mam zielonego pojęcia o broni i pociskach, dlatego sięgam po opinię eksperta:
"RW: (...) Taki pocisk nie zabija. Używa się go do obrony. Z kilku metrów obezwładni. Ale do penetracji ciała nie dojdzie. Może przewrócić, albo wyrwać z ręki broń, czy też inne niebezpieczne narzędzie."

I reszta zacytowanego wyżej tekstu.

Być może jesteś bardziej kompetentny niż cytowany Robert Wrona, "wieloletni instruktor strzelecki, wykładowca policyjnej szkoły policealnej AS w Sosnowcu" albo masz dostęp do opinii osoby, która wie na ten temat więcej. Cytat z Wikipedii mnie nie przekonuje, ponieważ dotyczy zupełnie innego rodzaju pocisku. To nabój do powalenia dzika, a Wrona wyjaśniał skutki dzialania czegoś do obezwładnienia człowieka z kilku metrów, świetna broń do samoobrony, ale nie do wykonywania wyroków.
-
2007/05/06 05:59:56
"Dorosly czlowiek, powinien
bowiem zdawac sprawe z tego, ze nie
zawsze ma racje."

Zastanawiam sie ,czy znalazlbym jeden post,w ktorym Kataryna przyznaje mnie racje.
Ona jest po prostu madrzejsza,albo najmadrzejsza i nie musi przyznawac nikomu racji.

" Odchodzac z salonu24
postapilas moim zdaniem niezbyt
powaznie."

Eeeeeee,takie babskie fochy,zeby zwrocic na siebie wieksza uwage.

"Dalas tym szanse tym
wszystkim ktorzy chca abys zamilkla
okazje aby mowic o tobie, ze jestes
"egzaltowana pensjonarka" a nie
powaznym analitykiem. Szkoda! "

Daj jej czas na zastanowienie sie.
-
2007/05/06 06:20:27
"Taki pocisk nie zabija. Używa się go do obrony. Z kilku metrów obezwładni. Ale do penetracji ciała nie dojdzie. Może przewrócić, albo wyrwać z ręki broń, czy też inne niebezpieczne narzędzie."

Tez nie wiem o jakim pocisku piszesz,bo takich pociskow jest sporo.
Moga to byc pociski gumow,ktore stosuje sie do rozpedzania tlumow,ale pamietasz,ze facet stracil oko jak dostal takim pociskiem.Wystrzeliwane sa one z kilku metrow i NIE MOGA trafic na gole cialo.Jesli piszesz,ze moze przewrocic,tzn ze ma duza sile wystrzalu.Domyslam sie,ze B.Blida przylozyla sobie pistolet na gole cialo i pocisk wszedl jak w arbuz.
Jak widzialas jakies pokazy strzeleckie,to wiesz ,ze gestosc ciala ludzkiego jest porownywalna z arbuzem.
Te pociski sa jako tako celne do 20 metrow,bo ze wzgledu na mniejsza wage niz olow czy stal szybko traca szybkosc.
Jednak nie mozesz zapominac,ze szybkosc wylotowa takiego pocisku jest taka sama jak kuli olowianej czy stalowej.
Nawet jak nie bedziesz miala zadnej kuli w pistolecie,lecz zwyklego slepaka
(zaslepiona luska) i strzelisz przykladajac lufe do ciala,to tez bedziesz miala dziure w brzuchu,bo wystrzeliwany proch i sprezone powietrze ci ja zrobia.
-
2007/05/06 06:25:43
www.youtube.com/watch?v=YiNW0pKYgm4

Zauwaz,ze te pociski nie robia dziury w przedmiotach,tylko je rozrywaja.
-
2007/05/06 06:40:19
www.youtube.com/watch?v=OjRZefT2JGo&mode=related&search=

A tak telewizor konczy w USA.
-
2007/05/06 06:49:08
Skoro kataryna nie omija juz sprawy Blidy, to moze zna odpowiedz na 4 pytania.

1.Jaka role odegral Henryk Blida w przypadkowym poprzedzaniu porannego samobojstwa Blidy (25.04 godz. 6.20) przez wieczorna Misje Specjalna (24.04 godz. 23.15)? Jakies 6 i pol godziny.

2. Czy przypadkowo na samobojstwo Blidy o 6.00 czekalo "pod para" pieciu prokuratorow?

3. Czy wykrwawiajac sie Blida mogla zniszczyc nagranie z kamery zapisu jak oddaje do siebie strzal pociskiem jakim posluguja sie przybyli o 6.00 goscie nie gospodarze?

4. Czy za zgoda Henryka Blidy uzyla naboju, ktorego pocisk sie po wystrzale rozpada i uniemozliwia identyfikacje broni, z ktorej zostal wystrzelony, gosci czy gospodarzy?

ryna.blox.pl

-
2007/05/06 07:24:50
Z tymi kajdankami to ja mam klopot. Bo w koncu nie wiem, czy ABW poszla tam z nakazem aresztowania, czy tylko nakazem przeszukania. Jezeli zalozenie bylo ; przeszukac, ew. aresztowac jesli sie znajdzie jednoznaczne dowody przestepstwa, to oni, pewnie nie mieli podstaw prawnych aby zakladac kajdanki. Ziobro mowi o tym jakos tak dziwnie, wszyscy mowia dziwnie - a to przeciez bardzo konkretna sprawa: z jakim p a p i u r e m ABW weszla do mieszkania.

Meza, na razie, odpuszczam sobie do analizowania ( z wyjatkiem dziwnego braku dbalosci by usunac bron palna z domu, jezeli zona wspominala o mozliwosci popelnienia samobojstwa) - bo on tez, jak wszyscy, jest w szoku, i to raczej duzo wiekszym niz my. To jest stan kliniczny, wymaga czasu, aby z niego wyjsc.

Kaska
PS. zaznacze tylko, ze nie znam dokladnych zasad postepowania przy przeszukaniach w Polsce. Kurka, u nas przy takich historiach media natychmiast publikuja "sciagawki" z prawa, no ale do mediow w Polsce tez mam ograniczony dostep, wiec moze niepotrzebnie dziamgam, moze ktores to zrobily.

Kaska
-
2007/05/06 07:28:54
Robert, wspierac czlowieka chorego na raka jest c h o l e r n i e trudno. W KAZDYM takim wypadku na wszelki wypadek nalezy usunac z domu bron, czy niebezpieczne prochy, obserwowac, namowic na pomoc psychoterapeutyczna.

Ja bym chciala sie dowiedziec, jaki typ raka miala Blida, w jakim stadium i kiedy zostala zdiagnozowana.

Kaska
-
2007/05/06 07:45:54
Kazda dezorganizacja systemu dystrybucji wegla nazywanego oficjalnie mafia weglowa podnosi jego cene i jest na reke dystrybutorom innych zrodel energii przede wszystkim gazu, a wobec najwiekszego prywatnego gracza dzisiejsi prominenci zaciagneli wlasnie zobowiazania.
ryna.blox.pl


-
Gość: barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 08:47:06
Tak głosno się zrobiło o pani Katarynie, że zajrzałam tu z ciekawości. Nie pisałabym, gdyby pewne twierdzenia, ktore tu padły, nie wymagały sprostowania: panu Blidzie nie przyszło nawet do głowy, żeby żądać odszkodowania, jest to inicjatywa mecenasa Piotrowskiego. Państwo Blida byli wyjątkowo dobrym, kochającym się małżeństwem. Dyskutują Państwo o wielu faktach wyłącznie prasowych, zaś prasa nie całkiem jest obiektywna i goni za sensacją, zatem powtarza wszystko, co jej podrzucą. Kto podrzuca? To, myślę, jest właściwe pytanie...
-
2007/05/06 08:52:26
a moze by tak podzielic jakos te komentarze ? na przyklad:
- kataryniarze i kult kataryny
- anonimy a byty wirtualne
- komentarze na temat zadany przez kataryne

mnie interesuje tylko to ostatnie
i z wielkim trudem przedzieram sie przez halasliwa dzungle nadmiaru slow zbytecznych

pytanie do kataryny:

zajal sie ktos kiedys porownaniem stylistyki roznych form wypowiedzi przywodcow politycznych? poprzednich i aktualnych? w kraju i na swiecie?

to moze byc bardzo ciekawy przedmiot do dyskusji w tym gronie...moze z tego powstalby jakis slownik pojec? w miare jednoznacznych?
-
2007/05/06 10:25:38
Zastanawia mnie dlaczego nikt nie bierze pod uwage ewentualnosci, ze Blida mogla NIE chciec popelnic samobójstwa, tylko sie w sposób pokazowy zranic.
Przeciez gdyby chciala mogla duzo bardziej skutecznie strzelic sobie w usta, albo w skron.

Motyw próby nieudanej próby samobójczej pasuje dość dobrze, jesli sie wezmie pod uwage, ze Blida przebywała w łazience sama (agentka pod drzwiami), a zatem nie musiała chować pistoletu, ani się martwić, że ktoś ją obezwładni widząc ruch ręki w kierunku skroni.

Dodatkowo pan Blida zatrzymal
funkcjonariuszy (legitymujac ich) wiec dal zonie szanse na schowanie broni w nietypowym miejscu. Przeciez wniosek, ze chodzilo o to, zeby strzelila do siebie W TRAKCIE przebywania funkcjonariuszy a NIE przed - jest oczywisty!
To naturalnie moja spekulacja, ale gdyby samobójstwo bylo nieudane stan zdrowia Barbary Blidy przycmilby wszystkiej jej grzeszki. Przynajmniej w mediach. O to wlasnie moglo chodzic. I dziwny sposób strzelania do siebie na to wskazuje.
-
Gość: Infidel, *.eranet.pl
2007/05/06 10:59:21
Witam z pogodnych Mazur!


Blog Kataryny jest ciekawy dla przeciętnego czytelnika, ponieważ zarówno Kataryna jak i goście blogu dysponują pewną wiedzą na tematy, o których wspólnie dyskutują.

Nie jest to wiedza głęboka czy w jakikolwiek sposób wyróżniająca spośród tłumu, ale zdroworozsądkowa domorosłych sherlocków holmesów.

Bowiem nikt, kto posiada elementarną wiedzę z zakresu prawa nie wziąłby poważnie słów Leszka Piotrowskiego dotyczącego żądania odszkodowania od ABW z kilku powodów.

Każdy kto nie jest przeciętnym konsumentem tekstów publikowanych w gazetach, na blogach i forach, zdaje sobie sprawę, że Leszek Piotrowski chciał osiągnąć cel propagandowy, gdyż ona sam - jako adwokat - nie mógł mówić poważnie o pozwie przeciw ABW o odszkodowanie.

Jak wspomniałem Kataryna jest potrzebna przeciętnemu obywatelowi III / IV RP, jednakże wprowadzanie przez Katarynę gawiedzi i pospólstwa na salony to lekka przesada, pomimo że IV RP "trąci" PRL-em, a w PRL-u na salonach dosłownie bawili pegeerowcy.

Pozdrawiam tych, którzy się poczuli urażeni.

Infidel
-
Gość: Robert, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 15:09:39
Gość: barbara, acqk137.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 08:47:06
"...panu Blidzie nie przyszło nawet do głowy, żeby żądać odszkodowania, jest to inicjatywa mecenasa Piotrowskiego."

Dziennik Zachodni: Jak został pan pełnomocnikiem Henryka Blidy?

Leszek Piotrowski: W piątek około dziewiątej zjawili się u mnie Henryk Blida i jego syn Jacek. Zostałem im polecony przez prawniczkę, która od lat zajmowała się interesami państwa Blidów i po krótkiej rozmowie przyjąłem sprawę. Dostałem zlecenie uczestnictwa w sprawie karnej i poprowadzenia sprawy cywilnej.

katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/725599.html
-
Gość: barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 16:24:37
Panu Blidzie zależało na sprawie karnej przeciwko ABW. Sprawa cywilna i odszkodowanie to pomysł prawnika. Pan Blida jeszcze w tej kwestii nie podjął decyzji. Fragment, który przytaczasz, traktuje to bardzo skrótowo.
-
Gość: Robert, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 18:12:10
Nie wiem na czym zależało p. Blidzie, ani tego, czy podjął, czy nie podjął jakiejś decyzji. To najlepiej wie on sam, a "barbara" to chyba nie jest jego nick. Wiem to, co przeczytałem w autoryzowanym, jak sądzę, wywiadzie z przyjmującym zlecenie adwokatem.
-
Gość: agh, *.fbx.proxad.net
2007/05/06 19:16:02
Kataryno, badz dzielna! Tak jak do tej pory, uwielbiam "Cie czytac" i dzieki ze piszesz! W sprawie powrotu n S24 nie wiem co Ci radzic . A ten Kalukin to jakis Ruski?
-
Gość: barbara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 20:16:55
Robert
Z tego wywiadu NIE WYNIKA, że p. Blida zażądał odszkodowania. Tu doprecyzowanie:
www.wiadomosci24.pl/artykul/pelnomocnik_meza_blidy_abw_powinna_zaplacic_wysokie_26211.html
"Kiedy postępowanie karne będzie na odpowiednim etapie, przedstawię moim klientom swoją ocenę sytuacji oraz wszystkie +za i przeciw+ związane z takim pozwem. Zdecyduje klient. Poniesione przez państwa Blida straty moralne i materialne są ogromne, więc odszkodowanie powinno być adekwatne" - powiedział w sobotę PAP mec. Piotrowski.
-
Gość: Robert, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 21:10:14
A cóż to za "doprecyzowanie", które jest po prostu wyjętym z kontekstu fragmentem wywiadu pod podanym przeze mnie wcześniej odnośnikiem?

Blida dał zlecenie na "poprowadzenie sprawy cywilnej". Chyba nie z powództwem o same przeprosiny? Blida najwyraźniej się pospieszył. Piotrowski, który nie jest pewien sukcesu powiedział, że da ocenę sytuacji kiedy postępowanie karne będzie na odpowiednim etapie. I tyle.
-
Gość: glans, *.adsl.inetia.pl
2007/05/06 23:13:29
Pani Kataryno!
Za ostatnie swoje pieniądze opłacam miesięczny abonament za korzystanie z internetu.Nie żałuję, ponieważ mogę dowiedzieć się rzeczy o których nawet by mi się nie śniło.Pamiętam jak żarliwie śledziłem obrady komisji Rywina i pamiętam jak szlak mnie trafiał gdy słyszałem komentarze telewizyjne dotyczące tej sprawy.Ile było tam fałszu.Myślałem,że ten mój telewizor nie pokazywał tego o czym mówili ci komentatorzy telewizyjni.Nie miałem wówczas dostępu do internetu.Teraz jak coś słyszę w telewizorni to zaraz siadam do komputera i sprawdzam ich wiarygodność.Pani dla mnie jest wiarygodna i o to chodzi.Pani prywatność mnie nie interesuje.Najważniejsza jest prawda,bo tylko dla niej tu zaglądam.Potrzebuję prawdy jak powietrza.Tego szukam nie tylko tutaj.Boję się komunistycznej"prawdy"i śmierci,reszta to pikuś.Na komunistyczną"prawdę"Panijest dobrym lekarstwem.Niech tak będzie póki komunistyczna hołota nie zniknie z horyzontu.
-
Gość: vitpro, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 11:48:52
Jestem z "kręgów zblizonych do Koscioła", co w opinii wielu oznacza rezygnację z rozumu.Osobiście uważam, że przeciwnie - ale to mój prywatny pogląd.Też przeszedłem fazę GW.Przyłapałem ją na manipulacjach jakie 9 lat temu.Szukałem u Gaudena - było coraz gorzej.Salon 24 - to emanacja internetowa mainstreamu i jako taki jest interesujący z racji "predykcji głównych trendów".Nie wszyscy są głupi, nie wszystkie pytania są złe.Jednak "Drugi obieg" słusznie gromadzi Anonimów mających prawo do własnego spojrzenia na rzeczywistość.W dobie Netu monopole bedą padały jak muchy,chyba,że zaadoptują się do wielości poglądów i raczą wysłuchać obrazoburczych opinii(ból- budować instytucją obraz, który skopie jakiś Głupi Jasiu).To są nowe czasy.Każdemu wolno myśleć,dyskutować , przekonywać.Wojna na argumenty, a nie na "Towarzyszu, Wam się ustój nie podoba".Świetnie się wtym czuję i nie zamierzam dopuścić, żeby ta sfera wpadła w ręce koncesjonowanych manipulantów.
Pozdr.
-
Gość: vitpro, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 11:57:41
barbara - dobre pytanie !!!
-
Gość: vitpro, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 12:19:12
Co do pocisków.Dawno temu oglądałem film, w którym woskowa świeca wystrzelona z dubeltówki przebiła grubą deskę.W Necie spotkałem się z kilkoma wersjami na temat pocisku w lufie Blidy:
-nabój hukowy(dla strachu, ale z bliskiej odległości niebezpieczny dla strumienia gazów)
- normalny pocisk(mała dziura z przodu,duża z tyłu)
- specjalny "antyterrorystyczny"(w obudowie z plastiku,teflonu itd. garść śrucin wyrywająca wszystko po drodze - nie do uratowania)- na wyposażeniu w ABW i nie tylko.
Nie wiem, która z tych wersji jest prawdziwa.Wiem,ze nie można bezkarnie przyłożyć do piersi nawet "Startera".Blidę - jeśli wierzyć mediom - co najmniej dwa razy ostrzelano.Stąd jej wniosek o posiadanie broni.Przy jej układach zdobycie nieomal każdego rodzaju amunicji - to pestka.Nie siedzę w głowie polityka oskarżonego o korupcję i być może -chorego na raka.Po przygodach Jakubowskiej(na własną prośbę) już wiadomo,że nie ma świętych krów.Pytanie Kaski o rodzaj raka nie jest głupie , ona ma z tym do czynienia na codzień.Człowiek nie przykłada sobie lufy do ciała przypadkiem.Jeśli raz strzelał - to wie,że to nie jest zabawa.Szkoda mi tych ludzi ABW, którzy - jeśli rekonstrukcja wydarzeń jest prawdziwa - wpadli w kompot nie dla ich.Amerykańcy mają rację - procedury i jeszcze raz procedury...Nie wżięły się przecież z nikąd, są wynikiem doświadczeń.
-
2007/05/07 17:26:38
Szybciutko reagujesz, a ja miałem do ciebie pytanko dopiero przy odcinku nr 17. Brak ci cierpliwości, katarynko.
-------------
17/.
Marilyn, ej Maryśka! (SKASOWANE)
Rozpoznanie ogniem, to bardzo ważny element wstępnych gier - wojennych. Pokazaliście w jeden wieczór prawdziwe oblicze tego od dawna nie wietrzonego saloniku. Zapach czosnku nie byłby tak nieznośny, gdyby nie ten dodatkowy smród potu damskich bokserów i starych matron kurczowo czepiających się swego miejsca na wypłowiałej kanapie, no i te uduchowione, podniecające się swymi odkryciami nowych idei delikaciki wzdychające do koszernego RWE. Zeskanowane wątki przesłałam już do sztabu armii i będą tam świadczyć o kolejnej polskojęzycznej grupie aspirantów w V kol. Pa, pa, zgredy...
2007-05-06 01:22 Anna_M 0 22
-&
Wykasowano posty pani Ani i zablokowano jej dostęp do platformy Salon24
-&
Otrzymałem z centrali wroga kopię listu do państwa Janke:
Data: 6-05-07r
kontakt@salon24.pl
Temat: Cenzurogram
Och, jankesi, jankesi...
"Pisać i komentować może każdy - założenie bloga jest bardzo proste. Platformę prowadzi Bogna Janke, a szefem projektu Igor Janke."
Można dostać zajadów ze śmiechu. Każdy - tak, byle by nie pisał prawdy. Polskojęzyczni etosowcy i koszerni obrzezańcy, wyznawcy wolności słowa rodem z Mysiej, germanofile i filosemici, cała bando polakożerców, dedykuję wam gest Kozakiewicza.
Anna_M
-&
Odblokowano pani Ani dostęp do Salon24 po tym liście!!!!!
(Katarynko, nie jesteś zaskoczona? A świątobliwy Stasiu Michalkiewicz nadal nie wpuszcza pani Ani na swe forum. Pan Bywalec też nadal jest cięty bez litości u Galby. A ty?)
-&
Marylko
Obiecuję omijać twoje towarzystwo.
2007-05-06 23:13 Anna_M 0 22
-&
-
Gość: , *.css.edu.pl
2007/05/07 18:07:00
Co do Blidy.
Według mnie prawda leży gdzieś pośrodku. "No beast is so fierce but knows some touch of pity": Blida w obliczu choroby i ogólnej nieciekawej sytuacji wokół niej postanowiła zamanifestować swoje osamotnienie w biedzie i swoją bezradność. Chciała się ranić -- nie zabić. Ale nie było to podyktowane cynizmem. Takie jest moje zdanie. Szkoda, że jej nie wyszło, bo być może była osobą, która pomogłaby wyjaśnić kilka spraw z przeszłości.

KubaL.
-
Gość: nibynikt, 193.117.106.*
2007/05/08 11:51:53
a moze jednak- skoro juz mowa o strukturach mafijnych - Blida musiala to zrobic w razie 'wpadki'. Taka trucizna w zebie. Przyjda po ciebie to odejdz honorowo bo inaczej my i tak sie toba odpowiednio zaopiekujemy- ale juz po naszemu... Moze nie ona pierwsza i nie ostatnia (to 'moze' jest oczywiscie mocno na wyrost)
-
Gość: Bywalec, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/09 03:58:28
Małpa z brzytwą!
tiny.pl/dnnb
-
Gość: przechodzień, *.eranet.pl
2007/05/10 01:35:19
A ja wolę mainstream i "Gazetę Wyborczą". Zajrzałem tu raz z ciekawości i już spadam. Mimo wszystko opinie Witolda Gadomskiego, Pawła Wrońskiego czy Ewy Milewicz na łamach największego dziennika w kraju są dla mnie ważniejsze i ciekawsze niż głosy ludzi, o których nic nie wiem.
-
Gość: Matrix, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/12 16:21:52
Co tutaj się dzieje ? Znowu powrót do GW ?
Kurcze Kataryna to moja blogowa idolka. Z miła chęcią czytałem jej wpisy a tutaj widzę, że ktoś probuje ją zniszczyć.

Kataryno, proszę nie poddawaj się. Lubię ludzi, którzy piszą normalnie i celnie w tym oceniają rzeczywistość polskiej polityki. Takich nam brakuje.

Siła Internetu jest mocniejsza niz tych, którzy chcą zamknąć innym usta.
-
Gość: f3st3r, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/12 16:27:23
Witaj Kataryno!
Jako już prawie mgr nauk politycznych czytam gazety od lewa do prawie prawa, gdyz po prostu niektore przynosza takie informacje, po ktorych obstrukcja jest natychmiastowa, natomiast nie mogę powiedzieć, że ich unikam. Aby móc sobie wyrobić jakąkolwiek opinię czytuje Dzienniki, Gazety i inne dzienniki i uzupełniam swoją wiedzę głównie o Twojego bloga i Azraela oraz w mniejszym stopniu najpopularniejsze serwisy internetowe. Niestety, w dobie gdy państwo (Kaczyńscy) rzuca kłody pod nogi obywatelom wrzucającym do budżetu 50% swoich dochodów przez haracze zwane podatkami w ustawach czasu brak aby do końca móc sięgnąć do ustaw, analizować je i móc wyrobić sobie własną opinię.
====
Coś o Salonie24. Przez kilkanaście dni nie było mnie w kraju, otwieram Twego bloga a tu... pusto. Powiem, że zdziwiło mnie to bardzo. Ale jak można sobie ułatwić życie, to po co je sobie utrudniać - ja wychodzę z takiego wniosku.

I póki co, mamy wolność (jeszcze?!) słowa (etc.) i wcale akurat temu Panu nie musisz robić "dobrze" w statystykach wejść na salon24.
Piszesz bo chcesz i robisz to na własny rachunek.
Najtrudniejszą i godzną podziwu jest umiejętność wyjścia na ludzi bez nazwiska i tytułów przed nim.

pozdrawiam, życzę wytrwałości.

Myślę, że jakby coś miało się dziać to komentujący na Twym blogu oraz zwykli wierni czytelnicy zewrą szeregi.
Jeszcze nasza społecznośc internetowa się tego nei nauczyła, ale jak byśmy dobrze zwarli szeregi to naprawdę bardzo dużo możemy zdziałać.

-
Gość: DeadMoon^, 80.54.62.*
2007/05/21 11:29:54
Nie liczy sie gdzie piszesz, tylko jak piszesz, i czy ja bede Ciebie czytal na salonie24 pelnym naburmuszonych lanserow probujacych na sile udowadniac swoje racje, czy na bloxie - nie ma znaczenia.
Pisz dalej. Z tej calej anonimowosci wynika jedna rzecz: Nikt nie zaprosi Cie na kawe ;>...
POZDRAWIAM
-
Gość: krzynio, 81.210.105.*
2009/11/16 05:43:13
dlaczego Pani założyła bloga w serwisie Agory a nie pod własną domeną?
Z chęcią tę domenę Pani zasponsoruję. Na bloxie jak się Pani komuś nie spodoba to po prostu prawie całą wypracowaną markę i całą treść szlag trafi.