pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Głośno myślę, więc jestem"

Rafał Kalukin przejechał się po "hołocie gardłującej w internecie" we wczorajszym odcinku "Soboty prasującej". Blogowej awanturze poświęcił prawie cały tekst, widać w mijającym tygodniu było to najważniejsze wydarzenie w mediach, jedyne warte obszernego omówienia w cotygodniowym podsumowaniu. Najzabawniejszy jest zarzut jaki nam stawia - głośne myślenie. "Tak w ogóle panuje teraz moda na głośne myślenie. Głośno myślą nie tylko politycy, jeszcze bieglej opanowali tę sztukę komentatorzy, zwłaszcza ci z internetu (...) Głośno myślę, więc jestem - dewiza obywatela IV RP" a ja się zastanawiam o co ma większe pretensje - że myślimy, czy że głośno. Głośnomyśliciele to straszne szkodniki i nic dziwnego, że kusi by ich jakoś zakneblować, zawstydzić, żeby niewłaściwymi uwagami nie psuli rozumnego dyskursu eleganckich elit z licencją na wypowiadanie się.

Ale co zrobić jak to właśnie koleżanki i koledzy pana Kalukina tak się starają, żebyśmy ani na chwilę nie przestali myśleć. To właśnie uważna lektura Gazety Wyborczej nauczyła mnie czujności i wyrobiła nawyk weryfikowania tego co mi się podaje do wierzenia. Ma więc Gazeta swój spory wkład w to co dzisiaj Kalukinowi tak bardzo przeszkadza. Oto codzienny trening myślenia na przykładzie lektury komentarza Ewy Milewicz "Kogo by tu jeszcze zahaczyć?" z tego samego numeru Gazety. Może panu Rafałowi będzie łatwiej zrozumieć, że tę głośno myślącą hołotę nakręca bunt przeciwko wciskaniu kitu.

***

W artykule Ewa Milewicz streszcza i komentuje wywiad jakiego Jarosław Kaczyński udzielił Gazecie Polskiej. Milewicz pisze:

"Premier powiada, że każdy z profesorów w PRL, wyjeżdżając na Zachód, "coś tam podpisał". "Oczywiście ludzie ci nie byli agentami sensu stricto, jednak ślad ich zahaczenia o bezpiekę pozostał".

A nauczony przykrymi doświadczeniami głośnomyśliciel wie, że jak jest w Wyborczej tekst o złym Kaczorze, a do tego o lustracji, to wskazana jest daleko idąca ostrożność i ograniczone zaufanie do tekstu, bezpieczniej samemu sprawdzić kto co powiedział. Sięga więc głośnomyśliciel do wywiadu i co czyta? Czyta:

"Rozmawiałem z profesorami, którzy mówili wprost – każdy, kto wyjeżdżał, "coś tam" podpisał. Oczywiście ludzie ci nie byli agentami sensu stricto, jednak ślad ich zahaczenia o bezpiekę pozostał"

Czy to jest rzetelna relacja? Szkoda miejsca na omawianie zdanie po zdaniu, każdy może sprawdzić, porównać i ocenić czy Ewa Milewicz wiernie oddała to co powiedział Kaczyński, w tym i pozostałych fragmentach. Czy Kaczyński faktycznie powiedział coś co uprawnia Ewę Milewicz do snucia na tej podstawie przemyśleń zawartych w akapicie zaczynającym się od "Koncepcja, że każdy kto się "zahaczał"...". Jak na mój gust, pani Milewicz dokonała mało eleganckiego zabiegu. Ale ci czytelnicy, którzy jeszcze są na etapie niemyślenia, niesprawdzania i niekwestionowania uwierzą, że "Myśl premiera, że są agenci sensu stricto i ludzie "zahaczeni" przez SB, czyli o ton lepsi od agentów sensu stricto, pozwoli dobrać się do skóry wszystkim ludziom dawnej opozycji". Poważna dziennikarka napisała w poważnej gazecie więc na pewno ten niepoważny premier rzeczywiście tak kombinuje. Bo komu się będzie chciało sprawdzać jaka jest myśl premiera i czy Dalej pisze pani Milewicz:

"Prezydent ostatnio napisał publiczny list do pewnej osoby. „Niewiele osób zaważyło na losach Polski w sposób tak znaczący jak Pan. (...) Będąc architektem Porozumień Sierpniowych, wielką postacią legalnej i podziemnej »Solidarności «, zapewnił Pan sobie na trwałe wspaniałe miejsce w polskiej historii”. Prezydent - można pomyśleć - uznał, że takich ludzi należy hołubić. Kilka dni po napisaniu tego listu prezydent usunął jego adresata Tadeusza Mazowieckiego z kapituły Orła Białego. Z powodu odmowy złożenia oświadczenia lustracyjnego. Ale mimo to prezydent ma rację. Premier Mazowiecki to wielka postać, która ma trwałe miejsce w historii. Szkoda, że to za mało na kapitułę Orła Białego."

I głośnomyśliciel znowu czegoś tu nie rozumie. Zna bowiem ustawę lustracyjną i wie, że art. 4 wśród funkcji publicznych podlegających obowiązkowi złożenia oświadczenia lustracyjnego wymienia także "osoby powołane lub mianowane na podstawie przepisów innych ustaw na, inne niż wymienione w pkt 3-11 i 14, stanowiska przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej...". Dla pewności jeszcze zagląda do Ustawy o orderach i odznaczeniach, żeby sprawdzić kto powołał Tadeusza Mazowieckiego do Kapituły Orderu Orła Białego, a tam w art. 23 stoi jak wół, że "Członków Kapituły powołuje Wielki Mistrz". Wielkim Mistrzem jest z urzędu Prezydent RP. Tadeusz Mazowiecki miał obowiązek złożenia oświadczenia lustracyjnego a za niedopełnienie tego obowiązku automatycznie traci funkcję, tak mówi ustawa. Prezydent nie ma tu już nic do gadania, nie ma żadnego pola manewru. Głośnomysliciel nie rozumie więc o co pani Milewicz ma pretensje do prezydenta. Najwyraźniej o to że prezydent nie złamał ustawy aby uchronić Tadeusza Mazowieckiego przed konsekwencjami jego osobistej, świadomej, niewymuszonej decyzji o demonstracyjnym niepoddaniu się ustawie. A w imię czego prezydent miałby złamać prawo i narażać się na poważne (i jak najbardziej uzasadnione) zarzuty łamania prawa i ewentualne tego konsekwencje? Kogoś tu chyba poniosło. Można mieć do prezydenta pretensje o przepchnięcie głupiej ustawy, ale na pewno nie o to, że już obowiązującej przestrzega. Oczywiście czytelnik pani Milewicz będzie po lekturze tego fragmentu przekonany, że prezydent złośliwie podjął decyzję, której podjąć nie musiał ale że z natury wredny i zawzięty to sobie umyślił Tadeusza Mazowieckiego ukrzywdzić, na dodatek bardzo perfidnie bo kilka dni po pochwalnym liście. Ten fragment nie tylko dobrze pokazuje jak można robić wodę z mózgu i mieć pretensje nawet o przestrzeganie prawa, ładnie oddaje także myślenie o równości wobec prawa, bo jest de facto postulatem aby elity - z prezydentem włącznie - mogły się do obowiązującego prawa stosować według własnego widzimisię i wybiórczo. A w ramach hołubienia zasłużonych prezydent powinien im udzielać warunkowego pozwolenia na łamanie prawa. Nawet jeśli nie ma takiej możliwości i musiałby w tym celu sam złamać prawo.


***

Rafał Kalukin nie rozumie, że wszystko co wyrzuca z siebie "hołota gardłująca w internecie" jest tylko reakcją na to co dostaje z mainstreamu. A zbyt często dostaje teksty obrażające inteligencję i poczucie przyzwoitości. Gdyby dziennikarz Gazety nie napisał tego, to "niejaki Galba" nie miałby okazji głośno pomyśleć tego, gdyby Rafał Kalukin dostrzegł na taśmie Oleksego coś więcej niż to, nie miałabym powodu, żeby napisać to. Nie jesteśmy i nigdy nie będziemy żadnym zagrożeniem dla mainstreamu, naprawdę nie ma powodu się irytować tylko dlatego, że od czasu do czasu ktoś sobie głośno pomyśli coś nie do pomyślenia.

Update: Określenia "hołota gardłująca w internecie" użyła swego czasu Teresa Bogucka w felietonie okołolustracyjnym, mam wrażenie, że jest to synonim "bezlitosnych", napiętnowanych przez Sadurskiego a potem Kalukina. Użyłam go tutaj autoironicznie, nie było moim zamiarem przypisanie tych słów do Kalukina więc jeśli ktoś to tak odebrał to źle odebrał, za dwuznaczność przepraszam. Rafała Kalukina oczywiście przepraszam najbardziej.


Rafał Kalukin "Sobota prasująca"

Ewa Milewicz "Kogo by tu jeszcze zahaczyć?"

Wywiad z Jarosławem Kaczyńskim

niedziela, 06 maja 2007, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL do notki:
Komentarze
2007/05/06 15:15:47
Trochę smutniej bez Ciebie kataryno na salonie, lecz widać tak być musiało. Teraz grono imprezowych młodzieńców z Jankesem na czele podpisuje apel o Twój powrót robiąc sobie alkoholowe jaja. Dla nich idealnie byłoby gdyby rządziła koalicja SLD-PO, bo wszystko byłoby zewnętrzne i nieważne...byle kasa się zgadzała. Nawiedzonych dociekliwością zawsze wyśmieją nawet jak będą ich doceniać. A Kalukina i Milewicz łączy poddaństwo pewnemu systemowi z Czerskiej z którego się wyłamałaś myśleniem właśnie. Twoja anonimowość internetowa jest właśnie tą wolnością na którą nigdy się nie zdobędą. Nie wiem nawet jak się tu loguje...u Ciebie.
-
2007/05/06 15:29:33
Nie wmawiaj czytelnikom kataryno, że nie rozumiesz ironii z jaką Rafał używa tytułowego określenia. Wolałabyś, żeby nazywał takich jak Ty widzących na jedno oko komentatorów bezmyślnymi?
Przykłady wypowiedzi takich "głośno myślących" znajdziesz w jego artykule. Radzę przeczytać artykuł Kalukina jeszcze raz i zastanowić się czy aby na pewno poczuwasz się do przynależności do owej "elity" internetu.
-
Gość: T-800, ip-89-174-124-58.multimo.gtsenergis.pl
2007/05/06 15:36:35
Kalukin wytropił myślozbrodnie. Brawo!

A o tym, że prezydent "usunął" Mazowieckiego pisała też Wielowieyska na swoim blogu. Dokładnie leci to tak: "wyjątkowa gorliwość w pozbawieniu Tadeusza Mazowieckiego prawa do zasiadania w Kapitule Orła Białego".
-
Gość: , nat-bem.aster.pl
2007/05/06 15:42:56
@lumpenliberal

no cóż...piekny nick...
-
Gość: , nat-bem.aster.pl
2007/05/06 15:42:56
@lumpenliberal

no cóż...piekny nick...
-
2007/05/06 16:00:13
Lumpenliberał

"Nie wmawiaj czytelnikom kataryno, że nie rozumiesz ironii z jaką Rafał używa tytułowego określenia.

Świetnie rozumiem.

"Wolałabyś, żeby nazywał takich jak Ty widzących na jedno oko komentatorów bezmyślnymi?"

Wszystko mi jedno, może nawet nazywać tak jak Teresa Bogucka - hołotą gardłującą w internecie. Dla nikogo to nic nie zmieni.

"Przykłady wypowiedzi takich "głośno myślących" znajdziesz w jego artykule. Radzę przeczytać artykuł Kalukina jeszcze raz i zastanowić się czy aby na pewno poczuwasz się do przynależności do owej "elity" internetu."

A co ja mam do poczuwania się skoro mnie wymienił? Podobnie jak osoby, które znam z ich blogów, czyli Galbę i Tada, Kalukin też ich zna. Mi w tym towarzystwie dobrze. Dla Kalukina mozemy byc zakala internetu, jakos mnie to nie boli chociaz akurat po nim sie takiego tekstu nie spodziewalam.
-
Gość: calvin, 213-192-124-15.softlab.gda.pl
2007/05/06 16:04:52
Ewa Milewicz jest wiernym bojownikiem propagandowym Michnika i tyle. Czego sie tu spodziewać, jakiejś rzetelności?

W salonie24 faktycznie kiszkowato, o ile histeryczne odejście Marka Jurka w sumie może okazać się dobre dla PiS (odcięcie się częściowe przynajmniej od "religijnego oszołomstwa" chociaż nadal Giertych jest...) to odejście Kataryny z Salonu to nic dobrego. Nie dobre dla czytelników, dla "sprawy", dla popularności tekstów, ale są pewnie i inne czynniki...

Tylko zaczęłaś wypływać na szersze nieco wody, atak i wycofanie sie rakiem. Może tak ma być, bo na jeszcze szerszych wodach te ataki były by znacznie bardziej zajadłe. Ziemkiewicz sobie radzi, twardy jest. Może i Ty dasz radę wiedząc, żeś nie sama :)
-
2007/05/06 16:14:24
Kataryno, może to właściwy moment, żebyś zaczęła pisać we własnej witrynie, jak Michałkiewicz? Datki czytelników dobrowolne. Ja się dorzucę. Chętniej czytam Twoje teksty niż kogolwiek ze znanych dziennikarzy gazetowych. Nie wiem jak Ty, ale ja sądzę, że doskonale sobie poradzisz pod własnym szyldem.

:)
-
Gość: standard, cki148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 16:22:53
Kataryno, link przy "to" w poniższym fragmencie domaga się poprawki:
"...gdyby Rafał Kalukin dostrzegł na taśmie Oleksego coś więcej niż to..."
Pozdrawiam.
-
Gość: omszały głaz, chello087206250148.chello.pl
2007/05/06 16:23:13
->Kataryna
Nie wiem po co poświęciłaś aż cały wpis Kalukinowi,chyba nie warto.To co tacy jak Ty "głośnomyśliciele" uprawiają to po prostu dziennikarstwo obywatelskie.Zawsze tam gdzie zawodzi mainstream(próbuje robić w balona,nie "zauważa",itp) pojawia się drugi obieg,w tym wypadku w necie.I tak powinno być.A Wyborczą już w `91(lub w okolicy tej daty,pamięć słaba) przyłapałem na trzech kłamstwach w jednym numerze,między innymi był news jak to piorun walnął w dąb Bartek i go spalił,katastrofa.Tak się złożyło,że chyba ze trzy dni później pojechałem "pożegnać się" z Bartkiem a tu...nic.Jak stał,tak stoi,po piorunie ani śladu.No ślad okazało się był-półmetrowa ryska na korze.Od tamtej pory szkoda mi czasu na tą gazetę.
-
Gość: omszały głaz, chello087206250148.chello.pl
2007/05/06 16:27:53
-> szestow1
Nie odebrałem tego apelu jako "alkoholowe jaja".No i zupełnie nie wiem skąd wziąłeś taką myśl:
"Dla nich idealnie byłoby gdyby rządziła koalicja SLD-PO, bo wszystko byłoby zewnętrzne i nieważne...byle kasa się zgadzała. Nawiedzonych dociekliwością zawsze wyśmieją nawet jak będą ich doceniać"
Wytłumacz to proszę.
-
Gość: Frost, systemy35.toya.net.pl
2007/05/06 17:09:21
Gratuluję typowej sobie przenikliwości
to Pani a nie Oleksy jest "jak brzytwa" ;)
-
2007/05/06 17:18:53
"Ewka myślała 20 minut"

ma Kalukin pojęcie o Internecie...
-
Gość: ziutek, gjd146.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/06 17:20:08
Wspaniała jest :)

a tak na marginesie to ciekawe kiedy u bukmacherów pojawia sie zakłady "kim jest Kataryna"

hehe ;)

jesli pojawi sie taka opcja to ja stawiam, że to Kasia Tusk :D:D
-
2007/05/06 17:33:59
Jak mowi klasyk czlowiek politycznie zachowuje mlodosc dopoki nie znajdzie rzadzacej ekipy ktorj uwierzy. Od tego momemntu zaczyna sie starzec.
ryna.blox.pl

-
Gość: komadzyn, aayv128.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 17:34:38
Nie na temat
W sobotnim wydaniu "Dziennika" przeczytałem wywiad z Leszkiem Millerem. W owym wywiadzie Miller wspomina, ze SLD miała szczery zamiar rozwiązania WSI, ale przeszkodą nie do pokonania okazał się ówczesny pałac prezydencki. Miller wyskakuje z tym tekstem nie proszony, gdy jest pytany o szorstką przyjaźn z Kwaśniewskim. Dlaczego Miller o tym mówi? Chce przeszkodzić Kwaśniewskiemu w powrocie do polityki? Bardzo jestem ciekaw Twojej opinii na ten temat. Pozdrawiam!
P.S. Zainspirowałaś mnie do "uważnego czytania prasy". Pozdrawiam
-
Gość: jerry, aagi234.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 17:42:54
Przeczytałem tekst Kalukina. Beznadzieja. Czy rzeczywiście wart, żeby mu poświęcić pół postu? Kataryno, pisz o rzeczach ważnych a nie o ćwierćinteligenckich wynurzeniach Człowieka o Dziwnym Nazwisku:)
-
Gość: jerry, aagi234.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 17:52:10
Jeszcze jedno - chłopaki z Ustrzyków to nie była złośliwość, prawda?
-
Gość: errata, chello084112173053.18.11.vie.surfer.at
2007/05/06 17:56:38
Ciekaw jestem jak reagują ci,którym pokazujesz manipulację.Jak się czują w tym swoim "bagnie"!Czy pieniądz musi im zamykać "szare komórki"?Jeśli je mają!
-
2007/05/06 18:16:59
Przeczytalem Kalukina i przeczytalem Milewicz.No wiec Kalukin raczej sympatycznie pisze o dyskusjach w internecie i nie ma nic przeciwko temu,ze sa anonimowe.Mysle,ze bylby z niego twoj dobry kumpel,bo wyraznie Cie popiera.A ze Ty tego nie widzisz,to juz twoja sprawa.
Milewicz rzeczywiscie napisala kontrowersyjnie o stosunku Kaczynskiego do Mazowieckiego rezygnacji z Orla Bialego,ale taka juz jest rola pismakow,ze jak nie umieja dobrze pisac,to niech napisza przynajmniej kontrowersyjnie.
Twoj natomiast artykul jest zdecydowanie najlepszy z tych trzech i powinien byc w salonie,zeby Milewicz nie mogla udawac,ze go nie czytala.

-
2007/05/06 18:20:27
Jerry

Chłopaki z Ustrzyk, kultowa kapela mojej młodości, to oczywiście luźny komentarz do tego wielkiej awantury o to co jedna czy druga osoba ma prawo i na jakich warunkach powiedzieć.

Jest jeszcze jedna ich piosenka, która trochę wyjaśnia motywacje ale nie chciałam przesadzać
-
2007/05/06 18:26:34
Maximum

Chyba źle zrozumiałeś Kalukina. Na pewno mnie popiera :)
-
Gość: , dslb-084-063-019-091.pools.arcor-ip.net
2007/05/06 18:27:01
wiesz kataryna jak by powiedzial pan walensa przegielo ciem na jednom nogem
tak jak analizujesz tekst z wyborczej mozesz analizowac tekst w karzdej gazecie sprubuj a okarze siem ze w dzienniku gosciu niedzielnym rzeczpospolitej czy wprost
znajdziesz dziesiondki przykldow manipulacjio cytatami i nietylko i myslem ze to nawet czesto nie jest celowe po prostu autor czyta albo oglonda cos krew go lazewa pisze na goronco i cytuje tak jak zapamental.
kiedys bylas czytelniczkom gazety twraz jestes czytelniczkom antygazety
jak dorosniesz to skumasz ze to wlasciwie to somo tylko odwrotnie
dastans do obydwu scian i do siebie samego to jedyna droga
mam nadziejem ze nie zrezygnowalas z salonu tam oprucz profa prezia i klaki som jeszcze tacy jak ja ktuzy byc moze nie zawsze poduzielajom twoje poglondy ale lubiom ciem czytac
gdybys nas tam zostawila po tym jak prof juz zwinol ogon bo zauwarzyl ze posunol siem o 1 most za daleko to byloby nie fair
nie mozna im zostawiac pola oni i tak niekumajom takich gestow wrecz odwrotnie pomyslo ze siem przestraszylas a ci co siem po twojej stronie zaangarzowlai pomyslom ze penklas wienc nie bondz pani rura i nie penka
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/06 18:27:58
kalukin popelnil swietny tekst.
najlepszym tego dowodem jest fakt poswiecenia temu kilkugodzinnej pracy towarzystwa dzialajacego pod nazwa kataryna.
zakladajac, ze post mial byc trafna riposta na teze postawiana przez kalukina nalezy z przykroscia stwierdzic, ze praca poszla na marne..
-
2007/05/06 18:32:07
Utrecht

Kilkugodzinnej pracy????

Jaka była teza postawiona przez Kalukina?
-
Gość: wartburg, baa10f6.baa.pppool.de
2007/05/06 18:37:00
Odnoszę wrażenie, Kataryno, że Twoje pretensje do Kalukina biorą sie głównie z tego, że wymienił Cię w swoim artykule i że, jak sama piszesz: "blogowej awanturze poświęcił prawie cały tekst, widać w mijającym tygodniu było to najważniejsze wydarzenie w mediach, jedyne warte obszernego omówienia w cotygodniowym podsumowaniu."

Zauważył Cię. Stało się. Kto wie, może nie czujesz się najlepiej po Twojej, umówmy się - niezbyt poważnej i mocno zacietrzewionej napaści na Szymborską? Czyżbyś nie mogła mu darować, że skomentował to, co napisałaś?

Nawiasem mówiąc nie byłbym taki dumny na Twoim miejscu z epitetu "głośnomyśliciele". Myśleć głośno wcale nie oznacza myśleć logicznie.

Ani też z sensem.

pozdrawiam
-
2007/05/06 18:44:05
@ kataryna:
"Wszystko mi jedno, może nawet nazywać tak jak Teresa Bogucka - hołotą gardłującą w internecie. Dla nikogo to nic nie zmieni."

Sądzę, że Boguckiej chodziło raczej o takie wirtualne indywidua jak zadomowiony na s24 smok5 czy grasujący po internecie osobnik o nicku blizna05. Zakładając arbitralnie, że są to osoby psychicznie zdrowe określenie Boguckiej jest jak najbardziej na miejscu, choć oczywiście niewiele zmienia.

"A co ja mam do poczuwania się skoro mnie wymienił? Podobnie jak osoby, które znam z ich blogów, czyli Galbę i Tada, Kalukin też ich zna. Mi w tym towarzystwie dobrze. Dla Kalukina mozemy byc zakala internetu, jakos mnie to nie boli chociaz akurat po nim sie takiego tekstu nie spodziewalam."

Nie wiem, czy dla Kalukina jesteście zakałą internetu, z artykułu bynajmniej nie wynika żeby traktował Was jako tytanów których sposób postępowania ma wpływ na charakter internetu jako całości.

Natomiast w kontekst artykułu dla którego przyczynkiem były rozważania Zaremby o "głośnym myśleniu" bliźniaków wpasowaliście się świetnie. Bo owe "głośne myślenie", to po prostu mętne insynuacje, nieuprawnione uogólnienia i wybiórczy dobór faktów mające zdyskredytować faktycznych bądź urojonych przeciwników ideologicznych. Zdyskredytować, nie pokazać prawdę. Twoja notka na temat Szymborskiej na s24 była świetnym przykładem takiej właśnie publicystyki "głośnego myślenia".
-
2007/05/06 18:53:51
Omszały głazie...
Chodziło mi o pewien typ powierzchownych liberalnie nastawionych do życia i polityki komentatorów. Dla nich jest obojętne czy kataryna gra w salonie czy nie. Po pary głębszych można zlekceważyć najdramatyczniejszą decyzję, choć wyjście z salonu aż taką nie było. Myślę, że skoro Gospodyni stwierdziła, że ma dość takiej zabawy to należy to uszanować. Miała widać powody.
A jeśli chodzi o PO-SLD to właśnie tak dostrzegam ich liberalizm - powierzchowność i zgodność kasy. Fajni są bogaci i należy takim być, a biedni są głupi i mają jakieś śmieszne idee...tak sobie myślą. O bezideowości polityków liberalnych mówił między wierszami Oleksy, choć pewnie nie chciał.
-
2007/05/06 19:06:59
Komadzyn

"W sobotnim wydaniu "Dziennika" przeczytałem wywiad z Leszkiem Millerem. W owym wywiadzie Miller wspomina, ze SLD miała szczery zamiar rozwiązania WSI, ale przeszkodą nie do pokonania okazał się ówczesny pałac prezydencki. Miller wyskakuje z tym tekstem nie proszony, gdy jest pytany o szorstką przyjaźn z Kwaśniewskim. Dlaczego Miller o tym mówi? Chce przeszkodzić Kwaśniewskiemu w powrocie do polityki? Bardzo jestem ciekaw Twojej opinii na ten temat."

Też zwróciłam na to uwagę. Miller umie robić Kwaśniewskiemu takie psikusy i kto wie czy to nie był jeden z nich. Tak jak ostatnio wzmianka, że Kwaśniewski wie, że jest podsłuchiwany. A kilka lat temu, że dostał list od Rywina. Ale nie wiem czy to jakaś ważna intryga, przecież akurat ta informacja Kwaśniewskiemu nijak nie zaszkodzi bo wszyscy i tak wiedzą, że raczej lubi WSI. Ciekawa była ta wzmianka o tym jak się w SLD podzielili elektoratem i że różnice Kwaśniewski-Miller to właściwie dogadana umowa.
-
Gość: , 62.29.158.6*
2007/05/06 19:15:06
Do kataryny:
Nie chciałbym raz jeszcze powtarzać, ale również odniosłem się 1 do felietonu Kalukina 2 Wisławy Szymborskiej (i innych "umocoznych") 3 do notek m.in. Twoich i galby na salonie.
Teraz przeczytałem twoją notkę i w jakimś sensie ze sobą korespondujemy, choć to jednak antypody mimo wszystko.
Nie wiem czy jeszcze komentujesz na Salonie, ale zapraszam do dyskusji lub - jeśli wolisz - podyskutujmy tutaj.
A notka tutaj:
wysocki.salon24.pl/13965,index.html
-
2007/05/06 19:18:20
Mozesz tego nie widziec,ale tekst Kalikina jest praktycznie caly o Tobie.
Masz reklame w poczytnej gazecie i nie umiesz z okazji skorzystac.On w zadnym momencie Cie nie krytykuje,to Ty jestes troszke przewrazliwiona.A czym bylo spowodowane twoje wyjscie z salonu24? Zwykla nadrazliwoscia na stosunek innych do twojego pisania.
Sadurski tez sie pewno zdziwil,ze sie obrazilas i zaraz z kwiatami polecial.
Jestes w szerszym kregu ludzi i nawet tacy jak ja,ktorzy Cie popieraja beda mieli stosunej krytyczny do twoich wypowiedzi.Nikt Cie nie chce zniszczyc,bo jestes objawieniem w polskim swiecie internetowym i powinnas miec wieksza mozliwosc docierania do przecietnych ludzi niz ci,ktorzy podpisuja sie na czerwono w salonie24.Tamci ludzie sa osobami publicznymi od dawna i czytajac Milewicz z gory wiesz czego sie spodziewac.Czytelnikom potrzebna jest nowa krew i swieze spojrzenie,a Ty takim Gallem-anonimem wspolczesnych czasow jestes.
-
2007/05/06 19:24:34
Pokaz,ze jestes duza dziewczynka i krytyki sie nie boisz.Wklei ten swoj tekst do salonu24 i sama sie przekonasz co sie bedzie dzialo.
monika.univ.gda.pl/~literat/gal/index.htm
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/06 19:26:48
Kataryno,
a w salonie na stronie Rafała Ziemkiewicza, ciąg dalszy dyskusji nt. Szymborskiej
rafalziemkiewicz.salon24.pl/index.html
Rzuć okiem zwłąszcza na wpis Xsieżnej i reakcje dyskutantów.
Pozdrawiam
Bohun
-
2007/05/06 19:28:56
Proponuje by już teraz zgłosił się ktoś ozdrowiony po prośbach złożonych u Kataryny. Jak przyjdzie czas beatyfikacji będziemy to mieli gotowe.
http;//ryna.blox.pl

-
2007/05/06 19:32:51
Moze i Kalukin napisal ten swoj tekst z lekka ironia ,jak sadzisz,ale ja tego nie widze.
Ty tez napisalas pierwsza czesc swojego tekstu rowniez z ironia i ja to widze.
W sumie nie zauwazasz tego co najwazniejsze,coraz wieksze grono dziennikarskie Ciebie postrzega i dlatego powinnas pisac na szerszych lamach.
Kalukin robi Ci darmowa reklame,a Ty chcesz sie za to na niego gniewac?
Rob to ,co jest dla Ciebie najlepsze,a nie to co wg Ciebie ludzie od Ciebie chca.
Jesli uwazasz,ze Kalukin Ciebie krytykuje,to zatrzymaj to dla siebie i skorzystaj z tego,ze Cie reklamuje.
Milewicz pisze pokretnie,a Ty jestes od tego by to wyprostowac.
Sama widzisz,ze jakby na to nie patrzec,to miejsce na twoje pisanie sie zawsze znajdzie.
-
2007/05/06 19:38:00
> maksimum -
tekst Kalukina w swojej wymowie jest negacikiem - ale jeżeli w przglądzie prasowym w GieWu 80% tekstu zajmuje salon24 i kataryna w doborowym towarzystwie - to zgadzam się,że jest to reklama. Biedny Kalukin nie wie, co robi (chyba że wie??)

> kataryna -
myślę że szkoda czasu na pogaduchy o Tobie - zrobisdz jak zechcesz, wrócisz do S24, lub nie. Twój wybór. Rozważ tylko, że tam publika większa - to i siła oddziaływania też, tu będzie mniej czytających, ale bardziej stargetowanych ;-)

Ważniejsze jest to, o czym piszesz (i jak ;-))

JA chciałbym Ci zwrócić uwagę na wywiad Millera z Dziennika z 05/05/2007 i stwierdzenie:

" - W niepodległej Polsce był pan jednak betonem, który Aleksander Kwaśniewski pieczołowicie szlifował.
- To była dogadana umowa, że musimy zdobywać różny elektorat. Kwaśniewski był naszym liberałem, Borowski razem z Kaczmarkiem stanowili ofertę dla biznesu, Sierakowska była Dolores Ibarruri, która ma jasno sprecyzowane poglądy na temat aborcji i roli Kościoła, a ja miałem przyciągać ludzi z PRL-u. To była bardzo skuteczna strategia."

czyli panowie już otwartym tekstem walą, że elektoratem manipulują, ile się da...


I druga rzecz która mnie w Faktach TVN uderzyła dzisiaj - otóż na kanwie konferencji PO o sł€żbie zdrowia szpila za szpilą w .. PO a nie PiS (łącznie z tym, że żadnego programu nie mają, że tylko krytykanctwo itd - po tej linii) - czyżby topienie pltformersów się zaczęło na całość???

pozdrawiam

-
2007/05/06 19:46:01
@ Maksimum

"Kalukin robi Ci darmowa reklame,a Ty chcesz sie za to na niego gniewac?"

Dziękuję za taką reklamę :) Ale przecież ja się na niego nie gniewam. Nadal jest u mnie na bardzo krótkiej liście dziennikarzy Gazety do których czuję niewytłumaczalną merytorycznie sympatię. Nie gniewam się na niego, taka praca, uważam natomiast, że nie ma racji i że tekst jest słaby bo sprawia wrażenie wykorzystaniu głupiej okazji do kopnięcia Tada czy Galby (bo i mnie, ale tu jest to przynajmniej uzasadnione merytorycznie) których nie da się ośmieszyć merytorycznie to wybierze jedno zdanie i ma pretekst do podania i wyśmiania nicków. Jak taki wrażliwy na brak kultury w sieci to powinien zobaczyć jak rozmawia jego kolega Orliński, jak potrafi odpowiedzieć Wroński czy Czuchnowski.
-
Gość: Infidel, host74-78.crowley.pl
2007/05/06 19:55:15
Kataryna,

Zapoznałaś się z dwoma ustawami, ale w przytoczonych przez Ciebie ustawach, szczególnie w Ustawie o orderach i odznaczeniach nie umiem wyczytać tego, co Ty nazywasz "... a tam jak wół stoi...".

Myślę, że mylisz się co do interpretacji przedmiotowego przepisu rzeczonej ustawy, ponieważ mowa w niej o "stanowiskach", a z ustawy nie wynika, że tytuł Członka Kapituły Orła Białego jest "stanowiskiem".

Clue zagadnienia leży w interpretacji zwrotu "... powołanych na ... inne ... stanowiska ..."

Nie znam treści Statutu Kapituły Orła Białego, gdyż nie udało mi się dotrzeć do jego treści.

Reasumując, na moją obecną wiedzę, nie spieszyłbym się z ferowaniem wyroków co do tego, czy Tadeusz Mazowiecki był zobowiązany złożyć oświadczenie lustracyjne czy nie.

Faktem jest, że obecni "my, prawnicy" próbują podciągać wszystko pod ustawę lustracyjną. O zjawisku wykorzystywania niewiedzy pisał autor lektur szkolnych już w XIX w w "Szkichach węglem"

Moją wątpliwość budzi także inny aspekt prawny - skoro prezydent jako Wielki Mistrz powołuje Członków Kapituły, a w ustawie lustracyjnej brak stosownego szczegółowego zapisu, dostowującego inne przepisy prawa do ustawy lustracyjnej, nie jestem przekonany, że T. Mazowiecki stracił swoją funkcję nawet gdyby był zobowiązany złożyć oświadczenie.

Pozdrawiam

Infidel
-
2007/05/06 19:56:10
@ Realpolitik

"czyli panowie już otwartym tekstem walą, że elektoratem manipulują, ile się da..."

Właśnie o tym wspomniałam wyżej. Niesamowicie cyniczni są. Dogadana umowa. Zdziwiło mnie trochę, że Mazurek nie pociągnął wątku sporu z Kwaśniewskim, na przykład tego co wyszło na taśmach Oleksego o intrygach. Ale wywiad ciekawy.

"I druga rzecz która mnie w Faktach TVN uderzyła dzisiaj - otóż na kanwie konferencji PO o sł€żbie zdrowia szpila za szpilą w .. PO a nie PiS (łącznie z tym, że żadnego programu nie mają, że tylko krytykanctwo itd - po tej linii) - czyżby topienie pltformersów się zaczęło na całość??"

Nie mam niestety TVN ale chyba już sobie odpuszczono PO, mam wrażenie jakby wszyscy na raz machnęli na nich ręką. Zaczyna się pompowanie Ruchu NRD, bardzo zabawne, szkoda, że nawet Dziennik się włączył dając na jedynkę trzy twarze nowego ruchu, chociaż wiadomo, że to reklama nie mająca pokrycia w faktach.
-
2007/05/06 19:57:57
Tobie Kataryna wyszlo, ze jestes "holota gardlujaca w internecie", a mi ponadto, iz jestem "na etapie niemyślenia, niesprawdzania i niekwestionowania" (to Twoje).
A mi, w przeciwienstwie do Ciebie, nie szkoda bylo czasu na przeanalizowanie zdania po zdaniu wypowiedzi Premiera.
Prawda jest, ze uzyl stwierdzenia: "Rozmawiałem z profesorami, którzy mówili wprost - każdy, kto wyjeżdżał, "coś tam" podpisał". Czy potrafisz jednak wskazac fragment, w ktorym dystansowalby sie od tej opinii profesorow?

A juz dalsza czesc wypowiedzi: "Oczywiście ludzie ci nie byli agentami sensu stricto, jednak ślad ich zahaczenia o bezpiekę pozostał" wyglada na jak najbardziej mysl Premiera. Chyba ze uznasz ten wywiad za manimulacje GP. Ja pozwole sobie nie zgodzic sie ze stwierdzeniem, jakoby cala ta czesc byla streszczeniem wypowiedzi profesorow. Ale mi wolno, bo ja nie mysle, nie sprawdzam i nie kwestionuje.






-
2007/05/06 20:02:39
Trzeba będzie odchorować pośmiewisko z odchodzeniem i wracaniem na salon, inaczej nie uwierzę że PiS jest w stanie się nie rozpaść.
ryna.blox.pl

-
Gość: sparafucile, aale214.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 20:05:30
Niech Pani nie będzie za słodka, bo Panią zliżą.
-
2007/05/06 20:17:33
k:" Nie gniewam się na niego, taka praca, uważam natomiast, że nie ma racji i że tekst jest słaby"

To przeciez napisalem chyba,ze jego tekst jest slaby i tekst Milewicz jest rowniez slaby.Z tych trzech tekstow,ktore dzisiaj czytalem,twoj jest najlepszy i dlaczego ma nie byc bardziej widoczny.

K:" bo sprawia wrażenie wykorzystaniu głupiej okazji do kopnięcia Tada czy Galby (bo i mnie, ale tu jest to przynajmniej uzasadnione merytorycznie) których nie da się ośmieszyć merytorycznie to wybierze jedno zdanie i ma pretekst do podania i wyśmiania nicków."

Jesli Ty zauwazylas,ze ta akcja Kalukina jest dziecinna czy smieszna,to uwierz mi,ze nie tylko ja ,ale i sporo osob to zauwazylo,co czyni z jego wypowiedzi panegiryk na rzecz tych o ktorych pisze.

K:" Jak taki wrażliwy na brak kultury w sieci to powinien zobaczyć jak rozmawia jego kolega Orliński, jak potrafi odpowiedzieć Wroński czy Czuchnowski."

To byla ironia Kalukina i ja na twoim miejscu bylbym mu wdzieczny za ten tekst.
-
2007/05/06 20:18:41
R.s.logic

"Czy potrafisz jednak wskazac fragment, w ktorym dystansowalby sie od tej opinii profesorow?"

Potrafię dostrzec różnicę między "profesorowie o sobie" a "Kaczyński o profesorach"

"Ja pozwole sobie nie zgodzic sie ze stwierdzeniem, jakoby cala ta czesc byla streszczeniem wypowiedzi profesorow."

A ja tego wcale nie twierdzę.
-
2007/05/06 20:19:06
> kataryna

cynizm cynizmem, ale powstaje pytanie
-dlaczego?
Dlaczego ktos taki jak Leszek Miller decyduje sie na ujwnienie tych cynicznych zachowań TERAZ?
Czy jest to działanie na rzecz PiSu?
Raczej nie, wstawki o areszcie wydobywczym raczej na to nie wskazują...
Wg mnie kluczowym stwierdzeniem jest (co byłojuż wcześniej wiadome):
" - Jerzy Urban, który przestał mnie lubić i zaczął nienawidzić, wiosną 2003 roku - a wiem to od dziennikarzy, którzy brali w tym udział - zebrał zespół i powiedział, że mają iść w miasto i znaleźć cokolwiek na mojego syna. I nic. Inne gazety też szukały i wyglądało to na skoordynowaną akcję"
i drugie -
"....Jestem zatrudniony w Radzie Krajowej SLD."

wskazuje to raczej na dintojrę, a w świetle powstawania Ruchu Kwaśniewskiego - na chęć utrącenia/utrudnienia tej inicjatywy...

Warto przy tympamimętać, że Olejniczak pochodzi zMillerowego nadania,a ostatnio "młody aktyw" SLD jakoś mało entuzjastycznie na powrót Kwaśniewskiego reaguje...
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/06 20:20:44
kataryna

"Kilkugodzinnej pracy????"
Jaka była teza postawiona przez Kalukina?"

wypomnialas/wypomnieliscie szymborskiej apele, pod ktorymi sie podpisala. dlaczego swiadomie (podkreslam: swiadomie) pominelas/pomineliscie memorial 59?
chetnie udziele odpowiedzi na twoje pytania jesli odpowiesz mi dlaczego "umknal" ci/wam ten watek zyciorysu szymborskiej.
dzisiaj, gdy o odwage jest łatwo, nietrudno jest oceniac i osadzac w obronie wlasnych przekonan zwlaszcza gdy robi sie to jako nick w stosunku do osoby, ktora w 1976 nie mogla byc nickiem a jedynie wislawa szymborska...
-
2007/05/06 20:21:43
Niewątpliwie good job, kataryno.

Ale z dwoma zdaniami pozwolę sobie polemizować.

"hołota gardłująca w internecie" jest tylko reakcją na to co dostaje z mainstreamu."

Oczywiście w dużej mierze tak jest. Ale też zdarza się, ze ktoś poda tu informację nie pochodzącą z mainstreamu. Mainstrem na internetowych dyskusjach mógłby bardzo skorzystać i na pewno zaczyna to robić.

Dla przykładu podam teraz info, którego prózno szukać gdziekolwiek:
B.Blida miała zostać zatrzymana juz przed Świętami Bożego Narodzenia. Z wiadomych mi wzgledów wówczas do tego nie doszło.

"Nie jesteśmy i nigdy nie będziemy żadnym zagrożeniem dla mainstreamu"

Ależ oczywiście, że jesteśmy zagrożeniem i to bardzo poważnym.
Na róznych poziomach. Wymienię tylko jeden: blogerzy i komentujący (ci potrafiący myślec i wyciągać ciekawe wnioski) odbierają chleb dziennikarzom. Czytelnictwo dzienników ogólnie spada. Newsy gazetowe spózniają się w stosunku do TV i internetu. Opinie internauci wyrabiają sobie na dyskusjach w sieci. W necie widać, że jakis tam Warzecha czy inny Wroński produkują teksty ani nie odkrywcze, ani nie wyrafinowane.

Rzecz jasna to zrozumiałe: oni piszą dziesiątki tekstów w tygodniu (z blogerami jest inaczej), za to im płacą, z tego się utrzymują.
Produkując masowo artykuły zatracają ostrość spojrzenia, błyskotliwość myśli. Aby dalej, do następnego tekstu, następnej wierszówki, kolejnych paru złotych.

Nie każdy jest Rybińskim, czy Ziemkiewiczem.
-
Gość: Robert, cki148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 20:38:27
Dzisiaj u Skowrońskiego (Wywiad i opinie) wyjaśniło się jak doszło do podpisania wiadomej deklaracji przez Noblistkę. Podaje z pamięci - zadzwonił do niej Krzysztof Kozłowski:
- Podpisujesz?
- A ty podpisujesz?
- Ja tak.
- Jak ty tak to ja też tak.
No i tak to się odbywa. Kompletnie bezrefleksyjnie. Instynkt stadny.
-
Gość: jerry, dae158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 20:47:05
Kataryno!!! Z Ustrzyk? A nie z Ustrzyków?
Mojej też byli - może nie kultowymi, ale ich lubiłem. W związku z tym, śmiało przesadź:)
I na koniec - za dużo, moim skromnym zdaniem, szumu w stosunku do dwóch słabych artykułów. Wydaje mi się, że ( spójrz na stylistykę i podobieństwo zwrotów ) większość negatywnych komentarzy pochodzi od jednego ( z jednego kręgu ? ) autora.
Ale to pewnie spiskowa teoria dziejów i jestem przewrażliwiony...
-
2007/05/06 20:47:05
Skowrońskiego nie oglądałem. Któz mu przekazał tę opowiastke?
-
Gość: jerry, dae158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 20:53:08
Nie każdy jest Rybińskim, czy Ziemkiewiczem.
Kazef,
ale większość może być Człowiekiem o Chytrym Nazwisku...
-
2007/05/06 21:06:08
@ Kazef

"Oczywiście w dużej mierze tak jest. Ale też zdarza się, ze ktoś poda tu informację nie pochodzącą z mainstreamu. Mainstrem na internetowych dyskusjach mógłby bardzo skorzystać i na pewno zaczyna to robić."

Użyłam trochę skrótu myślowego. Chodziło mi bardziej o to, że to co tu się dzieje jest reakcją na przekłamania i przemilczenia tam. Gdyby wszystkie ważne tematy były omawiane w mainstreamie, gdyby nie było czasami ordynarnych manipulacji, to większość blogów straciłaby rację bytu. Bo są uzupełnieniem, gdyby tam nie było tylu luk to nie byłoby czego uzupełniać dyskusjami w sieci. Z tego powodu na przykład prawie nie ma salonowych blogów. Bo o czym mają pisać jeśli ważne dla nich tematy czyli jeżdżenie po Kaczorach mają w nadmiarze w mainstreamie.

"Dla przykładu podam teraz info, którego prózno szukać gdziekolwiek:
B.Blida miała zostać zatrzymana juz przed Świętami Bożego Narodzenia. Z wiadomych mi wzgledów wówczas do tego nie doszło."

O! Ciekawe. Ze względu na chorobę jej odpuścili? No i popatrz, informacja w zasadzie łatwa do zdobycia i rzucająca nowe światło a w mediach jej nie ma.

"Ależ oczywiście, że jesteśmy zagrożeniem i to bardzo poważnym.
Na róznych poziomach. Wymienię tylko jeden: blogerzy i komentujący (ci potrafiący myślec i wyciągać ciekawe wnioski) odbierają chleb dziennikarzom. Czytelnictwo dzienników ogólnie spada. Newsy gazetowe spózniają się w stosunku do TV i internetu. Opinie internauci wyrabiają sobie na dyskusjach w sieci."

No nie wiem. Mi się wydaje, że w niewielkim stopniu ale może masz rację. Ale chleba na pewno nie odbieramy nikomu.
-
Gość: wojtek, drz254.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 21:06:13
głosnomyślacy, wolnomyślacy, szybkomyslący, myślącyinaczej, ładnie-brzydko- ITD -myślący.
WYBIÓRCZA chciała to wszystko wyrównać ale się nie udało.
-
Gość: jerry, dae158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 21:12:24
Kataryno, daj ten drugi bieszczadzki numer.
-
2007/05/06 21:12:38
Robert

"No i tak to się odbywa. Kompletnie bezrefleksyjnie. Instynkt stadny."

Szymborska już o tym mówiła w jakimś wywiadzie. To jest niestety trochę dramat, że nawet w tak poważnych sprawach tak to wygląda. Przecież to są naprawdę elity intelektualne a to się powinno kojarzyć z niezależnością myślenia. A tu pakują się w taką inicjatywę bo kolega podpisał to ja też. I dają się rozgrywać jak dzieci cwaniakowi Kwaśniewskiemu i Widackiemu który ma już akt oskarżenia. Ciekawe zresztą, że nikt w mediach tego nie podniósł, że lider ruchu NRD ma poważne problemy z wymiarem sprawiedliwości. Jak można za kimś takim pójść jak baranek jak się ma swoje lata, nazwisko, dorobek? No i zabawne jak media zrobiły z Szymbirskiej prawie jedną z liderek ruchu zanim ją zapytały. To jest właśnie sztuka pompowania.

-
Gość: bez.jaj.kalisz, rt-ilan.welnowiec.net
2007/05/06 21:17:27
Kataryna czy mozesz wyniesc swojego bloga z gazeta.pl?
-
Gość: jerry, dae158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 21:17:51
Ejże, ejże, Kataryno, z tymi elitami intelektualnymi, to już nie przesadź, ok?
Co do Widackiego - to duuuża część środowiska ( ukąszona przez ubecję, a przez to bardziej podatna na Sama Wiesz Co... ) ma już takie zarzuty.
-
2007/05/06 21:20:46
Jerry

"Kataryno!!! Z Ustrzyk? A nie z Ustrzyków?"

Z Ustrzyk.

"Mojej też byli - może nie kultowymi, ale ich lubiłem. W związku z tym, śmiało przesadź:)"

-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/06 21:22:51
do tych co skowronskiego "cytuja"..
przeciez to sama szymborska w gw powiedziala..
boze, ale wy glupi jestescie...
-
2007/05/06 21:23:28
@ Bez.jaj.kalisz

"Kataryna czy mozesz wyniesc swojego bloga z gazeta.pl?"

Pewnie tak ale to strasznie dużo roboty.

2 Jerry

Nie chce mi się tu wkleić, próbuję jeszcze raz.


-
Gość: bez.jaj.kalisz, rt-ilan.welnowiec.net
2007/05/06 21:30:15
Mysle, ze znajomi bloggerzy mogliby pomoc.
A moze wspolne przedsiewziecie z postaciami takimi jak Galba, Ziemkiewicz np.?
-
Gość: jerry, dae158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 21:35:49
Się mi nie wydaje. Ustrzyki nie mają liczby pojedynczej, więc chyba jednak Ustrzyków.
-
2007/05/06 21:47:37
@ Bezjaj

Jeśli już się za to zabierać to chyba tylko po to, żeby pójść zupełnie na swoje. Myślę o tym ale powoli i rzadko.

@ Jerry

Ustrzyk, sprawdziłam w słowniku:

so.pwn.pl/lista.php?co=ustrzyki
-
Gość: jerry, dae158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 21:51:43
W PWN-ie? Bolszewickie wydawnictwo... No dobra, zwracam honor:)
Ale piosnki nadal nie ma.
A tak na marginesie, to były piękne czasy...
-
Gość: bez.jaj.kalisz, rt-ilan.welnowiec.net
2007/05/06 22:07:18
A jakbyscie wspolnie stworzyli jakas "platforme wymiany mysli" ala Salon24 tylko na waszych zasadach? Wszędzie dobrze ale u siebie najlepiej.:)
Moze bylaby to jakaś ewolucja w stosunku do forum.gazeta.pl a następnie salon24?
Sądze,że łatwiej by bylo skrzyknać się kilku osobom i ustalić zasady współpracy, niż działać w pojedynkę.

Pozdrawiam
-
2007/05/06 22:15:34
Tak mi się skojarzyło odnośnie mainstreemu i "hołoty". Eksplozja polskiego rocka na pocz. lat 80-tych czyli "hołoty" była wyzwolona wolnością słowa jak i odpowiedzią na radosne i bezstresowe popierdywanie późnogierkowskiego meinstreemu który co prawda nie mógł zapewnić plebsowi cukru i mięsa albo za to mógł dać igrzyska a to sprowadzić ABBĘ do telewizji a od biedy mógł wypromować gwiazdki w Kołobrzegu, Opolu, Sopocie albo Zielonej Górze >:) ew. pokazać olimpiadę w Moskwie z miszką-maskotką.

Co prawda część ówczesnej "hołoty" stała się mainstreemem, ale ta rewolucja całkowice zmiotła ze sceny gierkowskie "gwiazdy" pop-kultury nawet jeśli niektóre gdzieś tam się ostały i wydają się niezniszczalne (jak nijaka Maryla R.)

Może faktycznie teraz mainstreem ma się czego obawiać dlatego tak obawia się tej "hołoty"? Że jego bezdyskusyjne poglądy napotykają na merytoryczne argumenty ludzi-nie-wiadomo-skąd?

Bo widzisz Kataryna... Jesteście zgorzkniałym osobnikiem i gdybyś się ujawiła (do czego cie mainstreem ostro namawia) wtedy wicie, rozumicie mainstreem mógłby Ci zaoferować cukierka na osłodę. Może nawet czekoladkę w postaci posady w mediach takich albo owakich? W końcu wszyscy jakoś tak się znają. A tak? Nie dość że piszecie z sensem, to jeszcze czytają Was ludzie którzy nie zawsze powinni mieć dostęp do internetu i przez to odbieracie sens pracy innym legalnym i właściwszym mediom, które potem nie mogą na siebie zarobić, bo im czytelnictwo spada.

A wiecie ile kosztuje utrzymanie takiego biurowca Agory przy Czerskiej? Że o basenie krytym już nie wspomnę... hehe
-
Gość: Robert, clq11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 22:25:25
Kataryna:
"I dają się rozgrywać jak dzieci cwaniakowi Kwaśniewskiemu i Widackiemu"
Szymborska wybitną poetessą jest, co nie przeszkadza, że to gapa, czy też (wg nieprzychylnych) "cwana gapa". Pamiętacie ją z uroczystości noblowskiej? Tyle, że przyzwoitość nakazywałaby powściągnięcie wreszcie zapędów do uczestniczenia w publicznych apelach. Może nie jest asertywna ;-) ?

Kazef:
"Skowrońskiego nie oglądałem. Któz mu przekazał tę opowiastke?"
Albo Dorn jemu, albo on Dornowi. Pewny nie jestem, bo byłem zaspany ;-) . Wlazłem na stronę tego NRD i tam figuruje jako rzecznik JAN Kozłowski, więc może to on, a nie Krzysztof K. wrobił Starszą Panią. Nota bene, na liście pt. "Inicjatorzy Ruchu na rzecz Demokracji", Wisława nie figuruje (?!), a innej listy tam nie ma. Dziwne.

Utrecht:
"przeciez to sama szymborska w gw powiedziala..
boze, ale wy glupi jestescie...".
Przedstawiasz sobą ciekawe zjawisko psychologiczne. Jak w Twoim umyśle powstał schemat:
"nie czerpie informacji z GW" = "głupi" ?
Skądinąd chyba jest jasne, że źródłem informacji o rozmowie musiała być albo Szymborska, albo od Kozłowski.
-
2007/05/06 22:29:08
@ Jerry

Piosenka już jest tam gdzie tamta.
-
Gość: gec1, e181097217.adsl.alicedsl.de
2007/05/06 22:29:55
Kataryna manipulująca
=======================


Kataryno. Tak bardzo chcesz niezgodzić się z Rafałem Kalukinem, że aż... manipulujesz.

1. Red. Kalukin nie użył określenia "hołota gardłująca w internecie" a ty używasz tego określenia jako cytatu, czyli dla kogoś kto nie przeczyta podlinkowanych artykułów wkładasz to w jego usta. Słowa wypowiedziane przez kogo innego w innym kontekście.

2. Ewa Milewicz przytacza zdanie, które premier powiedział od siebie - "Oczywiście ludzie ci nie byli agentami sensu stricto, jednak ślad ich zahaczenia o bezpiekę pozostał" Fakt, że to profesorowie mówią, iż każdy wyjeżdzjący "coś tam" podpisał nie zmienia sensu zdania. Bo to jest typowa zagrywka Kaczyńskiego - przytoczy czyjąś wypowiedź ale komentarz jest już jego. I ma odpowiednio ustawić opinię publiczną.

3. "Czy to jest rzetelna relacja? Szkoda miejsca na omawianie zdanie po zdaniu, każdy może sprawdzić, porównać i ocenić czy Ewa Milewicz wiernie oddała to (...)". No i znowu niezrozumienie. Chyba celowe. PRzeczytaj droga Kataryno to, co powiedział premier:

"(...) Oczywiście ludzie ci nie byli agentami sensu stricto, jednak ślad ich zahaczenia o bezpiekę pozostał. Nie znają zawartości dotyczących ich dokumentów, nie wiedzą, jak mają się zakwalifikować. Są w sytuacji dużego dyskomfortu. Przed 1989 r. wyjazd za granicę oznaczał urządzenie się na całe życie(...)"

Toż to czysta insynuacja - "no tak, oni coś podpisali, nie wiedzą co jest w teczkach, czują dyskofort (czyli boją się). Bo przecież wyjazd za granicę oznaczał wygraną na loterii, której pomogło się szachrajstwem i teraz się tego boją." i Tak to premier nam, szarym myszkom tłumaczy jacy to źli byli wszyscy wyjeżdżający za granicę. Ciekawe, czy te jego wypowiedzi ktoś w przyszłości nie będzie tłumaczył jego kompleksami związanymi z brakiem znajomości języków obcych...
Oj Kataryno kataryno, czy przykład prof. Miodka cię niczego nie nauczył? Albo prof. Włodarskiego?

4. "Poważna dziennikarka napisała w poważnej gazecie więc na pewno ten niepoważny premier rzeczywiście tak kombinuje.". No więc właśnie Kataryno z tobą jest taki problem - ty bardzo literalnie odczytujesz słowa premiera, zupełnie tak jak on tego chce, bo przecież on nic nie sugeruje, nie mówi między wierszami.

-
Gość: standard, cln145.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 22:32:23
"Ustrzyk, sprawdziłam w słowniku".

Kataryno, i za to Cię między innymi podziwiam i cenię: SPRAWDZIŁAŚ!
Boże jakie to dzisiaj rzadkie...
-
2007/05/06 22:46:32
Zgodnie z projektem ustawy dekomunizacyjnej uszanujemy mogily radzieckich zolnierzy, przewrocimy tylko na nich pomniki.
ryna.blox.pl


-
2007/05/06 22:53:06
Swietna piosenka. Takie muzyczne fascynacje moga swiadczyc, ze Kataryna jest z pokolenia dyrektor Agnieszki Romaszewskiej.
ryna.blox.pl


-
2007/05/06 22:53:40
"Chłopaki z Ustrzyk, kultowa kapela mojej młodośc..."

Fajnie!
Kultowa - ale chyba z innego okresu niz te zamieszczone kawalki?
-
2007/05/06 22:56:35
@alojzo.bemol

Daj sobie chłopie siana. To już jest naprawdę nudne...
-
2007/05/06 22:56:38
Wpis z bloga Piotra Jakuckiego, jako żywo we fragmencie korespondujący z notką kataryny o apelach Szymborskiej

wiadomosci.onet.pl/blogi/piotrjakucki.blog.onet.pl,204153075,3,blog.html
-
2007/05/06 22:57:54
Niemiec

"Kultowa - ale chyba z innego okresu niz te zamieszczone kawalki?"

Z bardzo innego :)
-
2007/05/06 23:13:01
"Kultowa - ale chyba z innego okresu niz te zamieszczone kawalki?"

Z bardzo innego :)

No to moze poswiecicisz jeden wpis muzyce i tamtym klimatom ;)
-
2007/05/06 23:20:00
Czy kataryna byloby laskawe juz nie nudzic?
-
2007/05/07 00:00:20
Kataryno,
wpadłaś jak śliwka w kompot.
Nie zauważyłaś myślnika, kropki i początku zdania od dużej litery?
Profesorowie mówią to co jest po myślniku, że "każdy wyjeżdżający coś tam podpisał". Ich wypowiedź jest zakończona kropką.
Następne zdanie to już komentarz premiera: "Oczywiście ludzie ci nie byli agentami sensu stricto, jednak ślad ich zahaczenia o bezpiekę pozostał."
Możesz to przećwiczyć na następujących zdaniach:
"Spotkałem katarynę, która mówiła wprost - jestem ostra jak brzytwa. Oczywiście, że kobiety nie są jak brzytwa lecz jak kwiaty."
Gdyby w tych dwóch zdaniach drugie zdanie (czy też kilka następnych) miałoby być przypisane tobie to musiałoby się kończyć myślnikiem z typowym zakończeniem "- stwierdziła kataryna".
-
2007/05/07 00:01:54
Czy kogoś to już zaniepokoiło... pisanie z małej litery "kataryna" (w GW >>"Kataryna", najsłynniejsza blogerka IV RP )- i jeszcze właśnie w cudzysłowie. Przecież przydomki, pseudonimy i przezwiska piszemy w j. polskim wielką literą;). Czyżby..... nie... nawet, gdyby sądzili, że to nazwa jakiegoś bractwa....
Wydawało mi się też, że twój nick to "kataryna.kataryna", a "Kataryna" - to właśnie przydomek:).
-
Gość: Andrzej.A, dkv85.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 00:26:39
Blogi, a nawet możliwość komentowania artykułów w internetowych wydaniach gazet są zagrożeniem dla maimstreamu. Oczywiście jeżeli za mainstream uznamy GW z nakładem 400 tyś egzemplarzy + Politykę + Rzepę (ale tylko pod kierownictwem Gaudena), co w sumie dawało około 70-80 procent rynku gazet istotnych do kształtowania poglądów społeczeństwa na tematy społeczno - polityczne. To w czasie afery Rywina Bogucka sypnęła tym tekstem o hołocie gardłującej w internecie i jestem dziwnie spokojny, że nie miała na myśli ludzi wypisujących brednie, ale właśnie tych, którzy poprzez rzeczową analizę i wychwytywanie nieścisłości i przemilczeń mainsteamu odebrali mainsteamowi monopol na przekaz informacyjny. Oczywiście blogerzy nie mają całego tego zaplecza jakim dysponiją dziennikarze, nie mają dostępu bezpośredniego do wiadomości agencyjnych, nie mają swoich kontaktów ze światem polityki, nie mają swoich informatorów. Ale pomimo tych wszystkich braków w zapleczu blogerzy potrafią poprzez czy to samodzielną analizę faktów podanych w mediach, czy to poprzez wyszukiwanie nieścisłości wytworzyć wartość dodatkową, jaką niewątpliwie jest inne niż mainsteamowe zinterpretowanie faktów. I to jest główny problem dla takich jak Bogucka, Kalukin, Wroński, Czuchnowski, Milewicz czy też Sadurski. Utracili monopol na kreowanie nastrojów społecznych, utracili monopol na wmawianie swoim czytelnikom, że ten jest dobry a tamten to oszołom (no tego to nie utacili, ale coraz mniej ludzi im wierzy), utracili również monopol na pamięć historyczną.
-
Gość: Andrzej.A, dkv85.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 00:27:26
Bo czymże jest wypominanie Szymborskiej jej podpisów pod apelami w latach 50-tych, czymże jest przypominanie panu Mazowieckiemu jego twórczości literackiej z okresu procesu biskupa Kaczmarka, czymże jest przypominanie panu Geremkowi jego zasług dla PZPR - jest właśnie pamięcią historyczną. To nie jest żadne szkalowanie, przypomina się po prostu o faktach, które obiektywnie miały miejsce i zwraca się innym uwagę mówiąc: patrzcie, ci ludzie robili przedtem takie i takie rzeczy w związku z tym należy podchodzić z pewną ostrożnością do tego co mówią i czynią dzisiaj.
-
Gość: ja, chello084010212138.chello.pl
2007/05/07 02:36:40
Panie Andzrzej.A, masz taką super pamięć historyczną? Jakaś wybiórcza (niczym Twa ulubiona mainstreamowa - nb. okropne słowo, ale chyba ulubione przez katarynę) ta pamięć. Czemu nie pamięta ona o przeszłości i "wyczynach" pp. Kaczyńskich, Dorna, Wassermana, nie mówiąc już o p. Lepperze?
-
Gość: wojtek, pool-68-163-66-110.res.east.verizon.net
2007/05/07 04:07:31
@leszek.sopot

Musi Pan popracowac nad tworzeniem analogii. Na poczatek proponuje porownac:

1) "Spotkałem katarynę, która mówiła wprost - jestem ostra jak brzytwa. Oczywiście, że kobiety nie są jak brzytwa lecz jak kwiaty."

2) "Spotkałem kobietę, która mówiła wprost - jestem ostra jak brzytwa. Oczywiście, że kobiety te nie są jak brzytwa lecz jak kwiaty."

Drobna manipulacja, a calkowicie zmienia sens. Gdzie sie Pan tego nauczyl? :)) Z "GW"? :)
-
Gość: AZ, ip70-188-228-130.pn.at.cox.net
2007/05/07 05:38:56
"Drobna manipulacja, a calkowicie zmienia sens. Gdzie sie Pan tego nauczyl? :)) Z "GW"? :)"

Nie zabieraj Leszkowi z Sopot zludzen na stare lata.On jeszcze przed Jozkiem,byl przekonany,ze to on jest "ostry jak brzytwa".
-
2007/05/07 05:53:27
kataryno, dziecko drogie

nie kompromituj sie, ani slowem nie ustosunkowalas sie do tekstu Kalukina, a podawanie przykladu, ze rzeczywiscie Galbie raz w zyciu udalo sie przylapac nGazete na niedokladnosci (sprawa byla glosna faktycznie niemal rok temu) to trcoeh za malo, aby dzis zupelnie inna osobe w zuplenie innym kontekscie o to winic.

Ja rozumiem ciebie, dziecko, ze starasz sie usilnie dobudowac obecnie ideologie do tego, co robisz (Twoja teza jest, jak sadze, ze tzw amatorzy pelnia w sumie pozytywna role weryfikujac i sledzac to, co robia dzienikarze -) - ja bym sie nawet byl sklonny z Toba w tym zakresie zgodzic - to wlasnie uzytkownicy Internetu (anonimowi) dostali tytul Man of The Year 2006, ale nie widze w tekscie Kalukina, aby on temu zaprzeczal. Jego ironia kieruje sie akurat w strone tych, co nierzetelnie traktuja Interent jako doskonale pole do roznych przekretow i manipulacji i niestety, w tym momencie w jakims stopniu potwierdzasz jego teze, ktora brzmi:

Internet + rzetelna praca rmowek = POWER

Internet + niezdrowe sensacje = KIT

Zycze Ci naprawde autentycznych osiagniec na tym polu i pamietaj o tym, ze prawdziwe sukcesy (takze jako amator) osiaga sie ciezka praca, lutem szczescia i odpowiednim refleksem i nie sa one spektakularne kazdego dnia, wiec zycze Ci dziewczyno (?) potrzebnej do tego cierpliwosci i niech Ci woda sodowa nie uderza zbyt mocno do gflowy, trzeba znac swoja wartosc ale nie zyc niepotrzebnymi zludzeniami takze.
-
2007/05/07 05:59:05
a propos nieuprawnionego skrotu myslowego jakiego uzyla wg Ciebie Ewa Milewicz: badz krtytyczna i przyjrzyj sie uzytemu we wlasnym naglowku okresleniu:

"hołocie gardłującej w internecie"

ktore wlozylas w usta Kalukina i sprobuj znalezc cos, co nawet w duzym przyblizeniu oddaje wlasnie takie rozumienie jego mysli. Kalukin pisze wlasciwie o kilku ludziach i potrafi nazywac ich z imienia, nie ma to nic wspolnego z blizej nieokreslony m tlumem (a Twoja mysl sugeruje, ze nastapila tu jakas generalizacja). Przyganial kociol garnkowi ?
-
2007/05/07 06:15:57
Kalukin to typowa gnida. Sa tacy po jednej i drugiej stronie barykady. Dla mnie Tober nie rozni sie od Jacusia Kurskiego.
Dlaczego trabi sie ze niby Pis lepsze od PO i poprzednikow i szanuje prawo.
Usunac Mazowieckiego OK. Ale co ze skazana za oszustwa Renia i Danusia.
Do tego ten sam bizantyjski styl rzadzenia:
- samochodziki
-imunitety
- diety
- forsowanie swoich i krewnych w rzadowych instytucjach.
Jesli ma byc nowa jakosc to usunmy bele z wlasnych oczu.
-
2007/05/07 06:47:49
Wywiad z Millerem byl wrecz malinowy, ale jeszcze bardziej malinowy jest Olechowski negocjujacy z Wachowskim ( o skaperowaniu Walesy do BEZY).

Alez oni musza cienko przasc, jesli Olechowski sie takich kontaktow nie wstydzi!

Kaska

-
2007/05/07 07:51:37
@ Leszek

Przecież jasne jest, że od profesorów Kaczyński usłyszał tylko pierwszą część - że każdy z nich podpisał. W drugim Kaczyński zaczyna od siebie tłumaczyć, że z tego wcale nie wynika, że każdy był TW itp. Tak ja to zrozumiałam.

@ Marzencic

Nie wiem czy ktoś wychwala styl rządzenia przez PiS, ja takiego piewcy nie znam. Ciekawa jestem natomiast jak sobie wyobrażasz usunięcie Renki i Danki z polityki skoro prawo im niestety nie zabrania zasiadania w sejmie.

@ Pyzol

Fajny ten ruch, prawda? Same autorytety, co jeden to lepszy. Wałęsa, Kwaśniewski, Wachowski, Widacki, jak oni nam demokrację zbudują!
-
2007/05/07 07:55:16
A w Rzepie wielki powrót Wildsteina, w jego stylu:

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070507/opinie_a_2.html
-
2007/05/07 07:57:19
@ Marzencic

A dlaczego nazywasz Kalukina gnidą? On mi się nie kojarzy z żadnymi podłościami.
-
2007/05/07 08:30:21
Świetny ten powrót Wildsteina do Rzepy.Na marginesie jego artykułu przypominam sobie jak w jednym z wywiadów Dominika Wielowieyska tłumaczyła komuś z partii rządzącej, że nie mają szans, bo nie posiadają swoich PR-owców na świecie. Rozumiem, że miała na myśli coś na kształt zakamuflowanej po Nowych Jorkach, Kapsztadach i Brukselach lewicowej Międzynarodówki dla której utrata panowania środowiska kreowanego przez GW w Polsce okazała sie tak dotkliwa.
I wciąż aktualne (głupie trochę) powiedzenie Millera o tym, że nie ważne jak się zaczyna lecz jak się kończy...
Tym razem a propos Geremka, imiennika Wildsteina.
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 09:02:17
Kataryna,
"A dlaczego nazywasz Kalukina gnidą?"
A dlaczego nie? Czyżby pracował w obiektywnej, niezależnej gazecie? I czyż nie wpisuje się przez to w ten cały lewacki chłam zalewający mózgi ćwierćinteligentów formowanych przez GW, Przekrój, Politykę i Pana o Chytrym Nazwisku? A poza tym - "Jeśli wlazłeś między gnidy..."
Numer fajny, ale tym razem to już na pewno nie złośliwość...
Tak mi wpadło przy okazji do głowy - czyżbyś punkowała za młodu?
-
2007/05/07 09:09:36
Tlumaczenie Wislawy jest bardzo interesujace: podpisalam deklaracje bo Kozlowski podpisal. Slowem nie byl to jakis wybor plynacy z przekonan ale wylacznie z zaufania do jakiejs tam osoby.
No dobrze - widac mozna i tak.

Co zatem zrobic z podpisami Wislawy na innych protestach ktore przypomnieli jej obroncy?
Tam byl to SWIADOMY wybor a tu podpis towarzyski? Skad to wiadomo?

Z innej beczki. Wsrod sygnatariuszu ruchu Widackiego znalazl sie Fisiak. Szerzej o nim tutaj:

miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,3290514.html

Tak to juz jest jak Olek za cos sie zabiera. Niechybnie to sp...li - jak mowil Oleksy.
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 09:30:48
Nurni,
coś Cię zdziwiło, że takie osoby jak Fisiak popierają Roleksa? Bez jaj...
A swoją drogą fajną mają nazwę - Ruch NRD. Nostalgia?
-
2007/05/07 09:36:06
Mam nadzieję, że po usuwaniu symboli PRLu szybciej dojdziemy do siebie niż okolice Szczecina i Wrocławia po usuwaniu symboli niemieckich.
ryna.blox.pl

-
2007/05/07 09:41:09
Jerry

Fisiak wobec ktorego sama GW wytoczyla armaty pt kolaborant, wspolpracownik, szuja pokazuje czym jest ten nieszczesny ruch montowany przez innego obronce sb-kow: Widackiego.
Przyjdzie im polknac te zabe tak jak przyszlo im uscisnac wyciagnieta noge Walesy.
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 09:45:13
Nurni,
Nic tym NRD-owcom nie wyjdzie. Nie te czasy. Czasy jedynie słusznej linii GW i innych lewackopodobnych odmóżdżaczy na szczęście już się skończyły.
-
2007/05/07 09:45:16
@kataryna
@gnida. Mysle bardziej biologicznie na podstawie tego co napisal. Jajeczko dojrzeje po jakims czasie. Na razie delikatnie kopie po kostkach niby przypadkiem.
A co do Reni i Danki i innej ferajny. To najwyzszy czas uporzadkowac te sprawy imunitetu od wszystkiego. Poprze go pewnie PO chociaz jak mowi Joanna Lichocka z bolem serca i rozterkami. Pozdrawiam i nadal ludze sie tym ze dobra czesc PO polaczy sie z dobra czescia PiS bez naczalstwa i zrobia w koncu cos dobrego dla Polski.
-
2007/05/07 10:32:02



“…o co ma większe pretensje - że myślimy, czy że głośno”

harfa eolska ma swoje wlasne pretensje
przede wszystkim o to, ze za “glosno”,
a na dokladke niechlujnie
wyglada na to, ze po obu stronach nie liczy sie
sila argumentu,
lecz argument sily, czyli
“wolna amerykanka”
i okladanie sie cepami

K.“uważna lektura Gazety Wyborczej nauczyła mnie czujności i wyrobiła nawyk weryfikowania tego co mi się podaje do wierzenia”

mnie zas tego samego nauczyly wypowiedzi
roznych politykow,
bynajmniej nie tylko polskich

K.“bezpieczniej samemu sprawdzić kto co powiedział”

slusznie!

K.“komu się będzie chciało sprawdzać jaka jest myśl premiera”

czy to jest mozliwe do sprawdzenia? zwlaszcza u politykow? dyplomatow?
Szczery i prawdomowny polityk to chyba jednak jakis
– za przeproszeniem –
oksymoron

K.“Można mieć do prezydenta pretensje o przepchnięcie głupiej ustawy, ale na pewno nie o to, że już obowiązującej przestrzega.”

Ale to raczej dosc karkolomna postawa,
takie troche dwojmyslenie, albo cos jakby
polityczna hipokryzja?
Jesli ustawa jest glupia, to
trzeba zmienic albo ustawe,
albo prezydenta, ktory ja przepchnal.
Czy to nie bardziej logiczne?


K.“Ten fragment nie tylko dobrze pokazuje jak można robić wodę z mózgu i mieć pretensje nawet o przestrzeganie prawa, ładnie oddaje także myślenie o równości wobec prawa, bo jest de facto postulatem aby elity - z prezydentem włącznie - mogły się do obowiązującego prawa stosować według własnego widzimisię i wybiórczo.”

I tak wlasnie jest.

Premier mowi “widzimisie”:

“Nie wykluczam, że być może te dokumenty zostały ukryte – w każdym razie do tej pory nie udało się dotrzeć do informacji ukazujących prawdę o aktywności WSI w kilku newralgicznych sferach życia społecznego. Kiedyś dotarły do mnie informacje o aktywach tych służb w wymiarze sprawiedliwości. Jednak wiem, że zespół ministra Antoniego Macierewicza nie odnalazł dokumentów uwiarygodniających tę wiedzę.”

No to "widzimisie",ze wszyscy sa podejrzani?

Premier mowi “wybiorczo”:

a. “Zupełnie odrębną sprawą jest upublicznianie informacji SB dotyczących Kościoła. Kościół jest niezależny, ma prawo do zachowania w tajemnicy tego, co uważa za stosowne.”

Kazdy kosciol? W kazdym panstwie? Czy to tylko taki polski wynalazek?

b. Premier jak wyzej: “Przed 1989 r. wyjazd za granicę oznaczał urządzenie się na całe życie. To tak, jakby teraz komuś za wyjazd dać na przykład 3 mln złotych. Człowiek był urządzony na kilka lat do przodu – a to przecież wielka pokusa. Esbecy mówili w ten sposób: "Chcesz wyjechać? Dobrze. Podpisz zobowiązanie, my ci to załatwimy". Wiele osób dało się zwieść, choć oczywiście daleko nie wszyscy. Niekoniecznie oznaczało to współpracę, jednak dziś dla tych ludzi, którzy mają tak rozbudowane ego, chcą występować jako autorytety, ujawnienie choćby tego faktu oznacza klęskę, albo co najmniej poważną porażkę. Właśnie tym strachem przed kompromitacją należy tłumaczyć ogromny sukces idei grubej kreski wśród osób z tzw. elity społecznej.”

To Irak ma przechlapane, bedzie wojna w nieskonczonosc.
A jaki mieli interes obcokrajowcy, ktorzy przyjezdzali do Polski przed 1989?
Moze wielu, choc oczywiscie daleko nie wszyscy, byli platnymi agentami np.CIA?

Premier mowi o tym, co wie z doswiadczenia “wybiorczo”:

c.“Wiem z doświadczenia, że bezpieka często pisała w swych sprawozdaniach bzdury – upublicznienie ich może być bardzo krzywdzące.”

No wlasnie! To jest takie sobie glosne myslenie
…wewnetrznie sprzeczne i bez wyciagania wnioskow,
takie sobie teksty obrażające inteligencję.

PS.
czy ktos spytal anarchistow o wyjasnienie alegorii obrazka?
co artysta anarchista chcial
przez to powiedziec?





-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 10:32:59
@marzencic
Naprawdę myślisz, że naczalstwo PiS nie chce zrobić czegoś dobrego dla Polski? Nie wierzę.
-
2007/05/07 10:38:16
Zlappande
> Galbie raz w zyciu udalo sie
> przylapac nGazete na niedokladnosci

Drogi Panie, nie na "niedokładności" ale na kłamstwie łapię ich średnio raz w tygodniu (tylko przypadki, które chce mi sie opisywać tu i ówdzie).
-
2007/05/07 10:51:17
witam,
może już znane?
dotyczy blox.pl i skierowane do ckwadrata na jego blogu w koment.:
planeta-terra.blogspot.com/2007/05/na-smyczy-trzyma-filozofw-europy.html

pozdrawiam


-
2007/05/07 11:05:08
Kataryno! Przeciez oni nie zamierzaja demokracji b u d o w a c, ale jej bronic!;). Ciekawa jestem kto tam komu bedzie kapcie podawal: Wachowski Olechowskiemu czy na odwrot:):):)

Doskonale skomentowal to Wildstein w Rzepie ( linku nie daje, pewnie juz wszyscy czytali).

Gdzie jest pelna lista tego sabatu czarownic????? Rakowski sie wpisal? Reykowski? Passent? Fajnych by, Miecio, mial przyjaciol i vice versa.
Kaska
PS. A wiesz, ze mi sie snilas? Jestes blondynka, a la ksiezna Di.. Howgh!;)
-
2007/05/07 11:10:48
Jest lista, jest!

www.rrd.org.pl/

Kaska
-
2007/05/07 11:19:10
kabekaes
Dwa z trzech pierwszych zamieszczonych cytatów pochodzą od tego samego niewymienionego z nicka bloggera.
ryna.blox.pl

-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 11:23:18
Łeee tam, co to za lista. Park Jurajski i tyle. Myślałem, że będzie lista popierających. To by było coś.:)
-
2007/05/07 11:28:41
Eee, to jakies oszustwo. Ani Kwasniewskiego tam nie ma, ani Olechowskiego, ani, wreszcie Szymborskiej. Ani nawet Krzysia, co sie kazal Wislawie podpisac.

Cala a w a n g a r d a Ruchu poza jego pierwszymi szeregami????

No jak? Zapisujemy sie?;);););)

Kaska
-
2007/05/07 11:30:44
A zna ktoś może link do tej listy?
wiadomosci.onet.pl/1530746,11,item.html

-
2007/05/07 11:32:53
Jerry, to dziwne, ze jeszcze zadna gazeta nie dotarla do owego apelu Ola, co to go Noblistka podpisala , aby wszystkich popierajacych ukazac w calej swojej okazalosci. Gosiewskiemu to potrafia guziki u rozporka policzyc, a tutaj - ani mru mru.

Kaska
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 11:37:53
alojzo,
oczywiście, że tak. Oto on - ryna.blox.pl,
szukaj też na pokrewnym linku czyli NIE
-
2007/05/07 11:57:09
Pani Kataryno mam pytanie w kontekście poprzedniego wpisu i lustracji.
Czy można domagać się od Pani zlustrowania się, albo oświadczenia że lustracji Pani nie podlega np. z racji wieku? Z tego co mi wiadomo dziennikarze tej lustracji mają się poddać, natrafiamy tu na problem kto jest dziennikarzem, ale zostawmy to na boku. Proszę nie traktować tego jak szpili, interesuje mnie Pani zdanie na ten temat.
Czy Państwo może domagać się od Pani rezygnacji z anonimowośći i złożenia oświadczenia lustracyjnego. Bo w moim rozumieniu anonimowości w internecie to nie może, ale czy taka odmowa jest zgodna z ustawą , to tu już nie wiem.
-
2007/05/07 12:25:10
@ Mcwal

"Czy można domagać się od Pani zlustrowania się, albo oświadczenia że lustracji Pani nie podlega np. z racji wieku? Z tego co mi wiadomo dziennikarze tej lustracji mają się poddać, natrafiamy tu na problem kto jest dziennikarzem, ale zostawmy to na boku. Proszę nie traktować tego jak szpili, interesuje mnie Pani zdanie na ten temat. Czy Państwo może domagać się od Pani rezygnacji z anonimowośći i złożenia oświadczenia lustracyjnego. Bo w moim rozumieniu anonimowości w internecie to nie może, ale czy taka odmowa jest zgodna z ustawą , to tu już nie wiem."

Tu jest kilka różnych wątków.

Państwo niczego się ode mnie domagać nie może bo z jakiej racji? Nie korzystam z żadnych dziennikarskich przywilejów, ani państwo, ani środowisko dziennikarskie nie traktują mnie jak dziennikarza więc nie można ode mnie wymagać spełniania jednego jedynego obowiązku dziennikarskiego. Albo i prawa, i obowiązki, albo ani praw, ani obowiązków. Jestem tutaj na takiej samej zasadzie jak wszyscy, więc dopóki nie będzie zakazu anonimowości dla wszystkich internautów i nakazu lustracji dla wszystkich internautów nie ma żadnego klucza, żeby mnie wyróżniać. Albo wszyscy albo nikt, albo wszystko, albo nic.

Natomiast gdybym miała do wyboru - prawa i obowiązki albo ani praw ani obowiązków to wybrałabym to pierwsze. Poddałabym się wszystkim obowiązkom dziennikarza, z lustracją włącznie, w zamian za dziennikarskie prawa, czyli prawo do ochrony informatorów, prawo do uzyskiwania akredytacji, prawo dostępu do akt IPN itd. Więc gdyby ktoś wpadł na pomysł ustawowego uznania blogerów za dziennikarzy to bym chyba była za.

Oczywiście zupełnie osobną sprawą jest uwiarygadnianie się na ochotnika przed czytelnikami. Tutaj niestety problem jest oczywiście taki, że nie można złożyć oświadczenia lustracyjnego z którego się wymaże imię i nazwisko bo to będzie bez sensu. Nie ma też komu złożyć oświadczenia lustracyjnego bo składa się je swojej redakcji a dopiero ona wysyła do IPN. Pojawia się więc problem czysto techniczny, taki sam jaki ma Sylwester Latkowski, w moim przypadku dodatkowo skomplikowany tym, że nawet jakbym znalazła możliwość złożenia oświadczenia lustracyjnego to nie wiedzielibyście czy to moje.

Nie wiem czy to wystarcza za odpowiedź.


-
2007/05/07 12:38:40
Dziękuję. Mnie wystarcza.
-
Gość: Infidel, host-193-34-162-197.dag.pl
2007/05/07 12:50:36
Kataryna,

Blogowanie może, ale nie musi być pracą zarobkową wynikającą ze stosunku prawnego pomiędzy redakcją a blogerem.

Nie oznacza to, że Ty blogujesz wyłącznie dla przyjemności i ku pamięci potomnych.

Jest multum sposobów wynagrodzenia za prowadzenie bloga. Nie pomawiam Cię, że otrzymujesz ukryte wynagrodzenie np. w naturze, ale nie bądź zdziwiona jeśli ktoś tak pomyśli i będzie miał prawo tak myśleć, ponieważ sama okryłaś się nimbem tajemniczości.

Co prawda, nie rozumiem tych wszystkich, którzy są tak ciekawscy by poznać kim jest Kataryna, szczególnie tych, którzy próbują Cię wyciągnąć z Twojej "nory", mamiąć Cię obietnicą pracy jako dziennikarz. Dość trywialna metoda.

Uważam, że przy odrobinie dobrych chęci jest dość łatwo dotrzeć do Ciebie.

Co do lustracji blogerki-Kataryny, chyba nie ma możliwości lustrowania grupowego, co?

Infidel
-
2007/05/07 12:52:01
Kataryno
Co sądzisz o pomyśle przyznania się do współpracy w oświadczeniu i publikowania dalej pod pseudonimem?
ryna.blox.pl

-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 12:53:06
Robert, clq11.neoplus.adsl.tpnet.pl

Gość: Robert, cki148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/06 20:38:27
Dzisiaj u Skowrońskiego (Wywiad i opinie) wyjaśniło się jak doszło do podpisania wiadomej deklaracji przez Noblistkę. Podaje z pamięci - zadzwonił do niej Krzysztof Kozłowski:
- Podpisujesz?
- A ty podpisujesz?
- Ja tak.
- Jak ty tak to ja też tak.
No i tak to się odbywa. Kompletnie bezrefleksyjnie. Instynkt stadny.

u skowronskiego "sie wyjasnilo"...
bez komentarza...

kataryna

jakos nie moge sie doczekac jak to bylo z ta wasza amnezja dot. memorialu 59.
zarzucacie manipulacje i brak rzetelnosci innym.
moze tak zaczac od samych siebie?
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 12:57:27
utrecht,
ale co bez komentarza?
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 12:58:39
gonzo,
co z tą listą? Wyciągnąłeś ją od Urbana? Masz chyba takie możliwości, co?
-
Gość: , 10.203.56.20*
2007/05/07 13:02:43
Wszystko OK, tylko czemu przypisano mi słowa o ”hołocie gardłującej w internecie”? Nigdy ich nie użyłem i nie zamierzam. Notabene te słowa wywołały w redakcji GW spore kontrowersje, a najglośniej protestowała autorka Gazety cytowana w tym wpisie przez Katarynę.
Gwoli wyjasnienia dodam jeszcze, że ”sobota prasująca” jest cyklem autorskim i wcale nie musi stanowić komentarza do najważniejszych polemik tygodnia. Ja akurat takich unikam, gdyż komentowanie tego, co skomentowano wcześniej po stokroć, jest na ogół nużące.
I jeszcze jedna uwaga: przeciwstawianie mediów tradycyjnych i internetu jest domeną internautów. W tych pierwszych nie spotkałem się nigdy z deprecjonowaniem blogów, forów itd. jako takich. To Wy, internauci, nieustannie wpychacie nas, dziennikarzy tradycyjnych, w schematy rzekomej konkurencji. Uważam, że swobodna wymiana opinii, jaką umozliwia sieć, jest czymś wspaniałym. I mój felieton nie podważał tej idei, chodziło mi o brak umiaru w szafowaniu oskarżeniami, inwektywami i łatwymi, acz krzywdzącymi opiniami. A że akurat znalazłem je w salonie24? Bywają one wszędzie. Zresztą gdybym w swych przeglądach prasy unikał internetu, zaraz zarzucilibyście mi ”przemilczenie” powodowane chęcią zachowania monopolu prasy drukowanej. Monopolistą się nie czuję, cenię za to odrobinę dystansu, której - jak widać - wielu brakuje.
pozdrawiam
Rafał Kalukin

PS Katarynie dziękuję za ciepłe słowo w którymś z komentarzy.
Autorowi/autorce słów o ”gnidzie” życzę miłego dnia. Jak człowiek sobie ulży, to zawsze mu lepiej. A może jakiś ”traktat” na mój temat dałoby się popełnić?
-
2007/05/07 13:10:40
A czy nie jest tak Kataryna, ze po Twojej publikacji w Rzepie stalas sie dziennikarzem?
-
2007/05/07 13:13:45
echelon.warszawa.pl w pełni popiera stanowisko Kataryny:

Wymuszanie rezygnacji z anonimowości to wyrywanie nam kłów i pazurów

i zaprasza na swoje łamy - anonimowo.
-
2007/05/07 13:22:13
jerry
Odpowiem Ci w ten sposób, z Urbanem łączy mnie tyle co i Katarynę. Wnioski należą do Ciebie.
Co napisałeś w oświadczeniu?
ryna.blox.pl

-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 13:24:05
Panie Kalukin,
Pańska odpwoiedź na post Kataryny jest taka sama, jak Pański artykuł - słaby. Ze swej strony uważam, że zupełnie niepotrzebnie się nim zajęła, strata czasu. Co do słabości odpowiedzi - nie bardzo wiem, o co Panu chodzi.
Na marginesie pytanko - jaka jest dewiza obywatela III RP?
I jak się ma Pański zarzut postawiony jednej z internautek odpowiadających Sadurskiemu, iż myślała nad odpowiedzią całe 20 min., w świetle tego, że Pan myślał nad odpowiedzią Katarynie prawie dobę, hę?
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 13:26:46
alojzo, gonzo, czy jak Cię tam zwą,
nie denerwuj się chłopaku, czyżbym dotknął czułej struny? A co łączy Katarynę z Urbanem?
Oświadczenie złożyłem negatywne, a Ty?
-
2007/05/07 13:28:02
jerry
Czytałeś w Rzepie wykastrowanego Wildsteina?
ryna.blox.pl

-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 13:29:55
dawaj listę, nie marudź
-
2007/05/07 13:32:42
Ja pozytywne, dla siebie pozytywne.

-
Gość: , 10.203.56.20*
2007/05/07 13:33:06
Do: jerry
Sorry, ale nie siedzę w internecie przez całą dobę. Dzisiaj zauważyłem ten tekst, więc odniosłem się. I nie ja naciskałem na Katarynę, by zajęła się mym słabym felietonem (nie jestem zresztą zawodowym felietonistą i nie twierdzę, że ten skromny tekścik to opus magnum tego gatunku.
A że Pan nie wie o co chodzi, to już naprawdę nie mój problem.
pzdr
Rafał Kalukin
-
2007/05/07 13:36:27
Dać nie mogę. Ale co tam, weź tych chłopaków co byli u Blidy i zróbcie nalot na redakcję Urbana.
ryna.blox.pl

-
Gość: Andrzej.A, dkm175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 13:40:05
Panie Kalukin
To, że słowa o "hołocie ..." wywołały jakąś reakcję w GW to np. ja dowiaduję się w tym momencie od Pana, nigdy wcześniej nikt z GW nie był łaskaw stwierdzić przynajmniej tego, że było to niestosowne, nie mówiąc o przeproszeniu.
Pan oczywiście ma prawo uważać, że media tradycyjne nie są w konflikcie z blogerami, wolno Panu. Każdy ma prawo do swojego zdania i prezentowania swoich własnych odczuć. Ale właśnie ten tekst o "hołocie ..." i brak późniejszej reakcji ze strony szefostwa GW (brak reakcji na zewnątrz, bo nie wiem jak było w środku) świadczy właśnie o konflikcie pomiędzy blogerami a mainstreamem. Takie jest moje zdanie, Panu oczywiście wolno mieć przeciwne i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Bo wbrew temu co wypisują ludzie, tworzący razem z Panem GW w Polsce istnieje wolność słowa, a demokracja nie jest zagrożona.
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 13:43:22
Panie Kalukin,
to, że nie zrozumiałem o co Panu chodzi, to, wbrew pozorom, właśnie Pański problem. Bo jeśli pisze Pan tak, że w miarę myślący ( wlewam sobie ) facet nie rozumie Pańskiego tekstu, to albo trzeba pisać tak, żeby zrozumiał, albo nie pisać.
Co do Pańskiej samooceny felietonu - pełna zgoda.
-
2007/05/07 13:48:12
jerry
Każdy przekaz ma swojego adresata, taki na przykład przekaz Lepera ma adresata, którego najłatwiej jest opisać, podobnie pisowski. Aspirujesz na więcej, się postaraj.
ryna.blox.pl

-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 13:51:24
jerry
a ja nie rozumiem o co chodzi tobie.
czy w takim przypadku to problem moj czy twoj?
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 13:53:21
zobacz, chłopaku, jak łatwo Cię uszczęśliwić. Jesteś generalnie ignorowany na tym blogu ( słusznie zresztą ) i jak ktoś Ci odpowie, to się rzucasz ze swoimi odpowiedziami, a komentujesz, a pytasz, a utrzymujesz kontakt na siłe etc etc. Nie dopuszczasz myśli, że to podpucha?
I nie odpisuj mi więcej, szkoda Twojego czasu, ja Cię nie traktuję poważnie.
P.S. A listę mógłbyś zapodać.
-
Gość: , 10.203.56.20*
2007/05/07 13:53:42
Panie Andrzeju
Oczywiście, że w Polsce istnieje wolność słowa. Proszę o stosowny cytat z GW, bo ja takiego nie pamiętam.
Natomiast zagrożenie demokracji nie tyczy się akurat ograniczania wolności słowa, a prób wywierania nacisku przez władzę wykonawczą na niezależne instytucje umocowane konstytucyjnie.
Przepraszać za obraźliwy epitet co najwyżej może jego autor. Nie poczuwam się do odpowiedzialności za słowa Boguckiej. Z tego co pamiętam ”hołota” została użyta w kontekście (albo pod wrażeniem) bluzgów, jakie znalazły się na forum gazeta.pl pod informacją o śmierci Jacka Kuronia - gdzie wyzywano go od Żydów, stalinistów i tym podobnych.
Hołoty w internecie niestety nie brakuje, ale z pewnością Boguckiej nie chodziło o określenie tym mianem całej społeczności internetowej. Jeśli w ogóle o czymś takim jak społeczność internetowa można mówić...
pzdr
Rafał Kalukin
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 13:55:10
utrecht,
ale gdzie mnie nie zrozumiałeś? Jak napiszesz, to spróbuję Ci wytłumaczyć. Może mi się uda...
-
2007/05/07 13:55:16
jerry
Masz już tę listę? Urban oddał czy jak Blidę trzeba było go zastrzelić?
ryna.blox.pl

-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 14:00:23
demon,
ostatni raz Ci odpisuję, bo tu akurat uważam, że masz rację. Ja też myślę, że Blidę odstrzeliły chłopaki z ABW. Ale raczej ci od Roleksa niż od Wassermanna.
-
2007/05/07 14:07:29
A to dwie ekipy tam poszły? Na czym ten Wassermann się może znać jak nie na weryfikacji?
ryna.blox.pl

-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 14:07:49
jerry
nie zrozumialem np tutaj:
"Kataryno, pisz o rzeczach ważnych a nie o ćwierćinteligenckich wynurzeniach Człowieka o Dziwnym Nazwisku:)"
jakie nazwisko jest wg ciebie normalne?
-
Gość: kataryna.kataryna, ckt95.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 14:09:44
@ Rafał Kalukin

"Wszystko OK, tylko czemu przypisano mi słowa o ”hołocie gardłującej w internecie”?"

Nie przypisałam Panu tych słów i do głowy mi nie przyszło, że może to zostać tak odebrane, już sprostowałam. Wydawało mi się, że każdy musi znać te słowa i znaczenie w jakim zostały użyte. Jeśli poczuł się Pan oskarżony o użycie takich słów to oczywiście przepraszam.

"Nigdy ich nie użyłem i nie zamierzam. Notabene te słowa wywołały w redakcji GW spore kontrowersje, a najglośniej protestowała autorka Gazety cytowana w tym wpisie przez Katarynę."

Nie dziwi mnie bo były bardzo nieładne i nie wyobrażam sobie, żeby się mogły Ewie Milewicz podobać.

"I jeszcze jedna uwaga: przeciwstawianie mediów tradycyjnych i internetu jest domeną internautów. W tych pierwszych nie spotkałem się nigdy z deprecjonowaniem blogów, forów itd. jako takich. To Wy, internauci, nieustannie wpychacie nas, dziennikarzy tradycyjnych, w schematy rzekomej konkurencji."

Ja też uważam, że żadnej konkurencji nie ma bo siły są tak nierówne, że to co się dzieje w internecie nie ma żadnego wpływu na media tradycyjne.

"Uważam, że swobodna wymiana opinii, jaką umozliwia sieć, jest czymś wspaniałym. I mój felieton nie podważał tej idei, chodziło mi o brak umiaru w szafowaniu oskarżeniami, inwektywami i łatwymi, acz krzywdzącymi opiniami."

Naprawdę uważa Pan, że akurat ten przykład to jakiś szczególnie drastyczny przykład szafowania oskarżeniami, inwektywami i krzywdzącymi opiniami? Gdybym wiedziała, że przypomnienie tego apelu rozgrzeje wszystkich do czerwoności to bym go nie przypominała bo ta awantura mi do niczego nie była potrzebna. Ale siła ataku tylko za przypomnienie faktu historycznego mnie zdumiała. Nie wiedziałam, że to aż tak bardzo chronione tabu. Żałuję tym bardziej, że jak bym wyczekała dwa dni to mogłabym powiedzieć to samo dzisiejszymi słowami pani Szymborskiej, która przyznała się, że podpisała bo Kozłowski podpisał i sama przyznaje tym samym jak bezmyślnie w gruncie rzeczy angażuje się w bardzo poważne polityczne inicjatywy. To mniej więcej chciałam powiedzieć ale niepotrzebnie użyłam argumentu, który podziałał jak płachta na byka.






-
2007/05/07 14:13:18
@jerry
Mysle ze Ludendorn czy Goscewski chca jakegos dobra , ale bardziej dobra nasza.
Bracia Robespierroci to juz calkiem inna histeria.
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 14:14:03
utrecht,
nie napisałem o Nienormalnym Nazwisku, tylko o Dziwnym. A Dziwne Nazwisko to ( akurat dla mnie ) Kalukin. Może mnie dziwić, czy nie? I nie pytaj dlaczego mnie dziwi, po prostu tak jest.
Wytłumaczyłem?
-
2007/05/07 14:14:24
R.s.logic

"A czy nie jest tak Kataryna, ze po Twojej publikacji w Rzepie stalas sie dziennikarzem?"

Niczego w Rzepie nie opublikowałam.



-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 14:16:39
marzencic,
zapominasz jednak, że to właśnie oni tam rządzą. I bez nich nic z PiS-u nie wyjdzie ani nie ma szans na jakąkolwiek realizację.
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 14:23:46
jerry
dziwne - eksentryczne, fantazyjne, frymusne, fikusne, ekstrawaganckie, cudaczne, groteskowe, karykaturalne, nienormalne
jak widzisz wg slownika synonimow "dziwne" mozna odebrac w rozny sposob.
bede namolny i pozwole sobie zapytac jakie nazwisko twoim zdaniem jest niedziwne?
czyzby kazde noszone przez osoby, ktore sie z toba zgadzaja?
-
2007/05/07 14:25:50
Myślę, że "wykastrowanie" to najlepszy opis stanu w jaki się wpada po romansie z kaczyzmem, obojętnie czy jako prezes, dyrektor, bloger z salonu, ...
ryna.blox.pl

-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 14:27:52
utrecht,
dlaczego usiłujesz przypisać mi jakieś ukryte intencje? Niedziwne nazwisko to np. Kwaśniewski, z którym się nigdy nie zgadzałem i nigdy nie zgodzę.
Z Kwaśniewskim oczywiście, a nie z nazwiskiem ( to tak na wszelki wypadek, gdybyś nie zrozumiał ).
-
Gość: jerry, dfy111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 14:30:36
utrecht,
a tak poza tym to była taka niewinna przeróbka zwrotu "Człowiek o Chytrym Nazwisku" ( chodzi o Lisa, to też tak na wszelki wypadek ).
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 14:31:26
kataryna

"Ale siła ataku tylko za przypomnienie faktu historycznego mnie zdumiała."

no coz... szkoda tylko, ze pewne fakty przypominasz a o innych zapominasz (czytaj: celowo pomijasz)
-
Gość: , 10.203.56.20*
2007/05/07 14:44:14
Do Kataryny

Nie chodzi o Szymborską, a o praktykę trzepania ludzkich zyciorysów w celu wywlekania epizodów hańbiących. Ona przekreśla sens tego, co w życiu człowieka jest najbardziej wartościowe -pracę nad sobą, siłę woli pozwalającą na wyrwanie się z kłamstwa, oportunizmu.

Zasługi Szymborskiej dla polskiej kultury są niepodważalne i sprowadzanie jej biografii do haniebnego epizodu sprzed półwiecza jest w moim przekonaniu nieludzkie. Poza tym to myślenie ahistoryczne.

Ocena historyczna i moralna stalinizmu jest dziś jednoznaczna. W latach 50. z pewnością wyglądało to inaczej - bo ludzie byli omamieni niespotykaną wcześniej i później propagandą, bo po wojnie komunizm dla wielu jawił się aktem sprawiedliwości dziejowej, bo wielu po prostu się bało, bo wielu było oportunistami. Niejeden z tych oportunistów przejrzał później na oczy i odciął się od komunizmu, co oznaczało świadome zepchnięcie się na margines oficjalnego życia. Taka przemiana dokonana w czasach opresji to akt heroiczny.

Gdyby brudy wywlekali ci, którzy w latach 50. wykazali niezłomność (oczywiście było ich wielu), byłoby to jakoś tam zrozumiałe. Ale gdy robią to ludzie bezpiecznie schowani za klawiaturą komputera, to trudniej mi to zaakceptować. Nie ze względu na zasługi Szymborskiej, Kuronia czy Kapuścińskiego, a z powodu braku zwykłej ludzkiej wrażliwości i zrozumienia. Z treścią apelu trzeciomajowego należy polemizować, ale próby poniżania ich sygnatariuszy polemikę wykluczają.

Od razu wyprzedzę ewentualne zarzuty i dodam, że praktyka wywlekania brudów bywa używana przez wszystkie strony sporu politycznego. Choć, mam wrażenie, wśród zwolenników tzw. IV RP jest ona powszechniejsza.

pozdrawiam
Rafał Kalukin




Ocena historyczna stalinizmu jest oczywiście
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/07 14:46:48
Blamaz Ziobry

Sąd stwierdził, że nie istnieje nawet prawdopodobieństwo, żeby dr Mirosław G. kogokolwiek zabił.

Jako wierny odbiorca progtramu Pospieszalaskiego - przypominam sobie, jak Zbigniew znaku "Z" z telebimu mowil (nie na temat, oczywiscie), usprawiedliwiajac swoja konferencje prasowa, ze "nie moze zdradzac sekretow sledztwa, ale nie ma sprawy bardziej jawnej i oczywistej, jak sprawa Miroslawa G. i nie wycofuje swoich slow, jakich uzyl wobec Miroslawa G. podczas konferencji".

Ze Ziobro sie nie nadaje nawet na prokuratora rejonowego to jest oczywiste, to, ze Ziemkiewicz zamiast tropic "bledy" Michnika lepiej by zrobil, gdyby zaczal czyscic te wszystkie bledy i niperawidlowosci IV RP to druga sprawa.

natomioast sedno sprawy jest ciagle jedno: na tych PiSiakow-jego-mac jedyna bardzo skuteczna recepta jest tzw checkpoint - wezmy na powaznie to, co mowia dzisiaj, zalozmy checkpoint i za dwa albo trzy miesiace sprawdzmy, co z tego wyjdzie. Tak bylo z zarzutami wobec Millera w sprawie gazu norweskiego i jak to latwo bedzie PiS(d)owi uniezaleznic sie od ropy rosyjskiej, tak bylo w sprawie polityki zagranicznej "nie na czworakach", tak bylo wobec nadziei jak latwo sie uda Kwasniewskiego wsadzic do ciupy, tak bylo z afera Orlen, ktora sie rozmyla niczym banka mydlana, tak bylo zsbecka organizacja pod nazwa "Samoobrona", tak bylo z "nie ma gorszego diabla niz Rokita" ,tak jest z Wielka Odkryta Afera w Sluzbie Zdrowia.

Jaja, jaja, jaja i jeszcze raz jaja.

Brawo zbysiu. Jestes wielki reformator.
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 14:57:27
66.244.207.150

zgadzam sie z toba:)
rewolucjonisci spod znaku IV RP maja swietna pamiec. problem w tym, ze dotyczy ona tylko i wylacznie nie-swoich..
przypomina mie sie wassermanna, ktory byl polprzytomny od ogromu porazajacej wiedzy jaka nabyl w zwiazku z afera orlenowska.
co pan, panie koordynatorze zrobil z ta wiedza? jakos dzisiaj cichutko o tym, co tak panem wowczas wstrzasnelo...
-
2007/05/07 15:11:08
Jakie znaczenie może mieć moje przyznanie się w oświadczeniu skoro pisuję pod pseudonimem lub anonimowo?
ryna.blox.pl

-
Gość: Andrzej.A, dmg33.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 15:12:52
Panie Kalukin proszę bardzo:
" ... Mec. Piotrowski określił swoją współpracę z łódzką prokuraturą, która bada okoliczności planowanego zatrzymania i śmierci byłej minister, jako "bardzo trudną" ..."
To jest fragment tekstu z tego adresu: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,4109103.html
Nie mówi się tu wprost o tym, że prokuratura utrudnia dostęp (cenzuruje - czyli de facto ogranicza wolność słowa), ale pozostaje po przeczytaniu tego artykułu, ja przynajmniej odnoszę wrażenie, że zamieszczony na portalu GW tekst jest ewidentną sugestią o istnieniu cenzury prewencyjnej. Żeby była jasność, nie jestem prawnikiem i nie znam procedur obowiązujących w takiej sytuacji.
Co do tego, że ktoś miałby oczekiwać, że Pan będzie przepraszał za Panią Boguską, to jednak grube nieporozumienie. To powinna zrobić sama Bogucka lub jej zwierzchnik i to publicznie.
Abstrachując od internetu to kto powiedział to sławetne zdania: "Te gnoje i jakie oni mają nazwiska", to też z Pańskiej firmy. Ciekawe jak Pan się do tego odniesie.
Tylko, że jeżeli jednej stronie "wolno" to drugiej również nieprawdaż.
Co do nacisków na instytucja demokratyczne (myśli Pan pewnie o TK), to jakoś nie widzę skutków żeby się te instytucje tak chętnie uginały pod tymi naciskami.
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 15:17:47
Tygodnik "NIE" napisał, że Zbigniew Wassermann znalazł się na liście Barbary Kmiecik, na której "śląska Alexis" umieściła osoby przez siebie korumpowane. Wg artykułu Kmiecik miała rzekomo dawać Wassermannowi łapówki w latach 90.

- Publikacja ta wpisuje się w zasadę, "uderz w stół a nożyce się odezwą". W ubiegłym tygodniu Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie projekt ustawy dezubekizacyjnej, zakładający odebranie byłym funkcjonariuszom bezpieki przywilejów emerytalnych. Uderzenie w wysokie emerytury byłych esbeków musiało spowodować kontrakcje tej grupy w postaci kłamliwych zarzutów wobec polityków Prawa i Sprawiedliwości. Każdy myślący obywatel jeśli połączy te dwa fakty: termin publikacji zbiegający się ze złożeniem ustawy dezubekizacyjnej oraz gazetę, na łamach której się ukazała, z łatwością dostrzeże, że nie jest to przypadek. Kłamliwe ataki nie powstrzymają determinacji PiS-u przed odebraniem byłym esbekom wysokich przywilejów emerytalnych - napisał Wassermann.

- Wiarygodność oskarżeń wobec mojej osoby jest tak samo prawdziwa jak sfałszowana "lojalka" premiera Jarosława Kaczyńskiego, którą kiedyś opublikował ten sam tygodnik. Sfałszowana "lojalka" miała zdyskredytować Jarosława Kaczyńskiego w oczach opinii publicznej. Takim samym perfidnym zabiegiem są oskarżenia formułowane dzisiaj wobec mnie. Jeśli człowieka oceniać po tym, kto go atakuje, to ja o ocenę mojej osoby jestem spokojny - uważa minister koordynator ds. służb specjalnych.

szanowny panie wasserwanna,
"kazdy myslacy obywatel", ktory czuje sie pomowiony kieruje sprawe do sadu.
mam nadzieje, ze wobec urbana wykaze sie pan taka sama determinacja jak w przypadku leciwej matki hydraulika z krakowa..

-
Gość: , 10.203.56.20*
2007/05/07 15:23:38
Panie Andrzeju

Czy mec. Piotrowski jest pracownikiem Gazety? Nic o tym nie wiem. To przecież zwykła informacja prasowa. Jeśli cytujemy Kaczyńskiego, który mówi, że w Polsce funkcjonuje wielki układ, znaczy to, że w pełni podzielamy tę wiarę?

A z tymi gnojami to o co chodzi? Mniemam, że to cytat z prywatnej rozmowy Michnika i Urbana. Jeśli się mylę, proszę wyprowadzić mnie z błędu. Jeśli nie, to - przepraszam bardzo, ale do prywatnych, podsłuchanych rozmów z zasady się nie odnoszę. Każdy ma prawo do prywatności, a i mnie się zdarza różne głupoty prywatnie wygadywać. Przypuszczam, że Panu też.
pzdr
Rafał Kalukin
-
Gość: Andrzej.A, dmg33.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 15:34:11
Panie Kulukin
Chodziło mi raczej o wrażenie jakie się ma po przeczytaniu całości. Pan pewnie ma inne. Każdy z nas pozostanie pewnie przy swoim, ale przynajmnie wzajemnie na siebie nie bluzgaliśmy.
pzdr
-
2007/05/07 15:36:11
Andrzej A
Dziwne to czasy w których wartością dyskusji jest tylko poziom języka.

-
2007/05/07 15:37:24
W pewnym sensie blogerzy mają reklamę- zgodnie z zasadą GW dowala.. trzeba zobaczyć ;)
Odnośnie Kalukina:
unicorn.ricoroco.com/nucleo/?itemid=58
Pozdrawiam serdecznie
-
Gość: , staticline12590.toya.net.pl
2007/05/07 16:00:57
KRÓTKIE WYJAŚNIENIE W SPRAWIE SALONU24:

K dała d... w tak oczywisty sposób, że nawet jej przydupas Pyzol zareagowała (vide "wszystkie" a "niektóre"). Potem rozpętało się piekiełko. I K uciekła...

Wcześniej kasując wpisy, aby móc teraz robić wodę z mózgów. To lubi robić najbardziej.
-
Gość: ziutek, chello089078216049.chello.pl
2007/05/07 16:04:09
Kataryno kiedy masz urodziny??
:)
-
2007/05/07 16:12:39
@ Rafał Kalukin

Oczywiście, że chodzi o Szymborską. Gdyby nie chodziło o nią i o inicjatywę "ukochanego przywódcy" to by nie było tej awantury.

Ale temat stosunku do przeszłości sam w sobie jest bardzo ciekawy. Wbrew temu co Pan mi zarzuca, świetnie rozumiem, że ludzie się zmieniają ale przeszłość człowieka zawsze będzie jego częścią. Szymborska jest przemiłą starszą panią piszącą ładne wiersze ale ja sie odnosiłam tylko do jej politycznych wyborów a nie całokształtu. I tak jak wtedy lekką ręką podpisywała atak na księży, tak dzisiaj lekką ręką podpisuje atak na władzę na którym to ataku do budowania demokracji chcą wrócić tacy uczciwi mężowie jak Widacki, Wachowski, Kwaśniewski i sitwa co "Polskę miała w dupie". Nie wolno mi ocenić, że Szymborska zrobiła kolejną nieodpowiedzialną głupotę jak wtedy w 1953? Dlaczego kogoś kto pisze ładne wiersze lansuje się na autorytet w sprawach politycznych a ja nie mam prawa przypomnieć jakie były niektóre polityczne wybory tego autorytetu? Nie oceniam Szymborskiej jako człowieka tylko jej polityczną rolę. Szkodniczą.

A jeśli mamy zapomnieć o niechlubnych faktach kogoś kto się poprawił to czy nie powinniśmy także zapomnieć o chlubnych faktach kogoś kto się stoczył? Innymi słowy, jeśli mam oceniać Szymborską tylko z dzisiaj to tak samo powinniśmy oceniać Michnika tylko z dzisiaj, prawda? Jeśli przeszłość jest nieważna, to tak samo ta dobra jak i zła. A każdego oceniamy tylko według tego jaki jest dzisiaj. Jeśli nie mamy prawa pamiętać o niechlubnej przeszłości jednych to niech inni nam nie przypominają na okrągło chlubnej przeszłości swojej. Bo przecież przeszłość się nie liczy ani trochę.

-
2007/05/07 16:18:39
@ Rafał Kalukin - cd

"Zasługi Szymborskiej dla polskiej kultury są niepodważalne i sprowadzanie jej biografii do haniebnego epizodu sprzed półwiecza jest w moim przekonaniu nieludzkie."

Nie sprowadzam jej biografii do tego. Pisałam wyłącznie o jej politycznych wyborach. Nie umniejszają one w żaden sposób jej zasług dla polskiej kultury. Tak jak polityczne wybory Laty nigdy nie umniejszą jego zasług dla polskiego sportu a polityczne wybory Kutza jego zasług dla polskiej kinematografii. Przez zasługi na jednym polu nie dostaje się immunitetu na innym.

"Ocena historyczna i moralna stalinizmu jest dziś jednoznaczna. W latach 50. z pewnością wyglądało to inaczej - bo ludzie byli omamieni niespotykaną wcześniej i później propagandą, bo po wojnie komunizm dla wielu jawił się aktem sprawiedliwości dziejowej, bo wielu po prostu się bało, bo wielu było oportunistami."

O właśnie! I powstaje pytanie czy człowiek zatracił te cechy, które go wtedy tam doprowadziły? Czy jeśli dał się omamić propagandą wtedy to mam prawo się zastanawiać czy nie dał się omamić i teraz? Czy jeśli się pomylił co do komunizmu to mam prawo zastanawiać się czy dzisiaj tak samo nie myli się co do postkomunizmu? Czy jeśli wtedy był oportunistą nie można się zastanawiać czy i teraz nim nie jest? Właśnie o to mi chodziło, szanowny Panie Rafale. Człowiek dokonywał złych wyborów ze względu na swoje słabości. I zastanawianie się czy te słabości zniknęły jest wskazane jeśli ten człowiek jest liderem wielkiego ruchu. Bo może znowu dał się omamić propagandą, albo uwierzył w bzdurę, albo jest oportunistyczny. Ja na przykład świetnie pamiętam jak kiedyś mocno uwierzyłam w coś co dzisiaj uważam za bzdurę i wiele razy zastanawiam się czy dzisiaj jestem choć trochę mądrzejsza czy może znowu wierzę w bzdurę, tyle że inną. Nie chodzi o to, żeby wypominać złe uczynki dla samego wypominania ale o to, żeby się zastanawiać czy powody dla których źle czynił zniknęły. Czy uważa Pan, że to przypadek, że akurat SLD jest najbardziej skorumpowaną partią?

"Od razu wyprzedzę ewentualne zarzuty i dodam, że praktyka wywlekania brudów bywa używana przez wszystkie strony sporu politycznego. Choć, mam wrażenie, wśród zwolenników tzw. IV RP jest ona powszechniejsza."

A z czego to wynika? Z tego, że jedni bardziej lubią grzebać, czy z tego, że po prostu mają większe szanse się dogrzebać? Każdy widzi jak się rzucacie na każdy życiorysowy ochłap, a to Farfał, a to Kobylański, a to stary Giertych, a to Fisiak, a to doktorat Kaczyńskiego. Obie strony grzebią w takim samym stopniu, tylko z różnym skutkiem.
-
Gość: , 10.203.56.20*
2007/05/07 17:11:39
Szanowna Kataryno

Po pierwsze, kocham żonę i córkę, a nie przywódców.

Po drugie, oceniać że apel jest „nieodpowiedzialną głupotą” oczywiście można. Można też porównać stalinowskie szczucie do inicjatywy politycznej w warunkach demokracji, choć porównanie to wydaje mi się nadużyciem.

Po trzecie, zgadzam się, że przeszłość Michnika ma niewielki wpływ na ocenę Michnika dzisiejszego. Dla mnie jego zyciorys jest przykładem rzadko spotykanej konsekwencji, ale mam świadomość, że ktoś inny może to postrzegać inaczej. Ludzie, którzy w obronie Adama wskazują na jego zasługi w czasach PRL, po prostu przyznają mu silną legitymację do wybaczenia. Dużo silniejszą, niż legitymacja antykomunistów świeżej daty do potepiania całej przeszłości w czambuł. Przyjmuję ten punkt widzenia, co nie znaczy, że akceptuję przypadki nadużywania w debacie argumentów o heroicznej karcie Adama. Jak go znam, on sam od tego się dystansuje.

Po czwarte, przeszłość się liczy. Nie pisałem nigdy, że jest inaczej. Ale rozumiem przeszłość jako proces, a nie wyrwane z kontekstu fragmenty życiorysów.

Po piąte, ktoś w latach 50. mógł być konformistą, a w kolejnych dekadach okazał się nonkomformistą. Pewnie nie zatracił ani jednej, ani drugiej cechy. Bo one w większości z nas tkwią. Mieszają się, walczą ze sobą. Wiele też zależy od okoliczności. Szymborska już dawno osiągnęła etap, na którym konformizm nie jest jej do niczego potrzebny. Czy składając podpis pod apelem liczyła na większe nakłady? Wątpię.

Po szóste, Szymborska nie jest liderem wielkiego ruchu, a i wzmiankowany ruch nie wydaje mi się przesadnie wielki.

Po siódme, to nie jest przypadek, że SLD jest najbardziej skorumpowaną partią. Ale co to ma do rzeczy? Czy Szymborska zapisała się do SLD? Już na poważnie dodam, że nie widzę punktów stycznych między stalinizmem, a protestem ludzi odrzucających rzeczywistość polityczną zafundowaną przez PiS. Już prędzej fanatyczne zaangazowanie niektórych zwolenników IV RP trąci mi czasami wielkiego zaczadzenia lat 40. i 50. I mam wrażenie, że kiedyś ci ludzie będą się tego zaangażowania wstydzić. Proszę potraktować to jako dygresję, a nie osobistą wycieczkę.

Po ósme, antysemityzm Kobylańskiego wydaje się (nie przesądzam, czy jest) nieodłącznym elementem rysu Kobylańskiego. A zatem domniemane szmalcownictwo więcej mówi o tym człowieku, niż apel z 1953 r. o Szymborskiej, która nie wygląda mi dzisiaj na totalitarystkę.

Po dziewiąte, sprawa doktoratu Kaczyńskiego została nadmiernie rozdmuchana (choć raczej nie przez GW). Pewnie z tego powodu, że jeśli ktoś kiedyś szedł na kompromisy z peerelem, powinien dzisiaj zachowywać umiar w swym antykomunizmie. To samo tyczy się Wolskiego, Czabańskiego, Targalskiego i innych. Gdyby Geremek, Balcerowicz albo Szymborska wzywali dziś do dekomunizacji, wytykanie im romansu z komuną może i miałoby jakiś sens.

Po dziesiąte, wciągnęła mnie ta dyskusja i dziękuję za nią. Tylko, cholera, robota mi leży.

pozdrawiam
Rafał Kalukin
-
2007/05/07 17:16:27
@ Kataryna

> Nie sprowadzam jej biografii do tego. > Pisałam wyłącznie o jej politycznych > wyborach.

ale i te polityczne wybory Szymborskiej sprawdziłaś po łebkach... Choć powinienem napisać, że w pełni świadomie manipulujesz jej życiorysem dążąc do z góry założonej, wygodnej Ci tezy...
Pominełaś taki "drobiazg" z jej politycznego życia jak "Memoriał 59" z 1975r.

To jest właśnie zobrazowanie tego "politycznego dojrzewania" o którym pisał Kalukin.

Masz pełne prawo się wstydzić za ten tekst o Szymborskiej....

-
Gość: Andrzej.A, dmg33.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 17:51:09
Jeszcze do Pana Kalukina
Właśnie przed chwilą TVN24 i TVP3 pokazywały praktycznie równolegle wypowiedź reprezentanta prokuratury Łódzkiej w kwestii zarzutów podnoszonych przez mecenasa Piotrowskiego. Rzecznik prokuratury stwierdził, że pisma od mecenasa wpłynęły dopiero dzisiaj i że Pan mecenas pomimo wysuwanych publicznie oskarżeń pod adresem prokuratury nie był łaskaw pojawić się osobiście.
W tym kontekście to niestety przywołany przeze mnie artykuł w GW jest po prostu zwykłą dezinformacją lub co najmniej nierzetelnością dziennikarską.
-
2007/05/07 17:53:29
Rafal K.:"bo wielu po prostu się bało, bo wielu było oportunistami. Niejeden z tych oportunistów przejrzał później na oczy i odciął się od komunizmu, co oznaczało świadome zepchnięcie się na margines oficjalnego życia. Taka przemiana dokonana w czasach opresji to akt heroiczny."
------------------------
A dlaczego przedstawiasz sytuacje Szymborskiej w sposob statyczny w stosunku do spoleczenstwa?
Pewno nie rozumiesz o co mnie chodzi,wiec po krotce wyjasnie.
Szymborska mogla sie zmienic tylko dlatego,ze cale spoleczenstwo sie zmienilo i zmiana ta dokonana byla nie przez Szymborska,ale przez ludzi myslacych calkowicie inaczej niz ona.
Jesli jej sklonnosc do oportunizmu w latach 1950tych byla bardzo wysoka,to pozostala ona taka sama do tej pory.
Poza tym Szymborska ,jesli jest autorytetem w dziedzinie literatury,to tylko i wylacznie na tym polu jest autorytetem.
A.Einstein byl autorytetem z fizyki,ale wypowiadal sie bardzo naiwnie na tematy ekonomii i polityki,a jego zycie prywatne bylo przykladem jak nie powinno sie postepowac w zyciu.
------------------------
Rafal K.:"Gdyby brudy wywlekali ci, którzy w latach 50. wykazali niezłomność (oczywiście było ich wielu), byłoby to jakoś tam zrozumiałe. Ale gdy robią to ludzie bezpiecznie schowani za klawiaturą komputera, to trudniej mi to zaakceptować."
----------------------
A ty ile masz lat,za tak naiwnie zapytam? Co robiles w latach 1950tych?
To ,ze czlowiek nie zyl wtedy,nie znaczy ,ze nie ma prawa oceniac tamtych czasow.Moi i twoi rodzice zyli wtedy i przekazywali nam historie przy stole w czasie obiadu czy kolacji.
Nikt nie musial byc "zaslepiony" tym,czym karmila wszystkich propaganda,chyba ze korzystal na chwaleniu komunizmu.Szymborska korzystala wtedy i teraz tez nie chce byc zapomniana.
----------------
Rafal K.:" Nie ze względu na zasługi Szymborskiej, Kuronia czy Kapuścińskiego, a z powodu braku zwykłej ludzkiej wrażliwości i zrozumienia. Z treścią apelu trzeciomajowego należy polemizować, ale próby poniżania ich sygnatariuszy polemikę wykluczają."
-------------
A dlaczego piszesz za wszystkich?
To,ze Ty wykluczasz,to nie znaczy,ze wszyscy wykluczaja.
A te zaslugi Szymborskiej,Kuronia,Kapuscinskiego mogly wyjsc na swiatlo dzienne tylko dlatego,ze ludzi duzo lepiej piszacych czy dzialajacych zgojono i nie dano im zaistniec,bo nie byli po linii i na bazie.
Moze wytlumacz mnie przy okazji,dlaczego taka miernota umyslowa jak Miller zaistnial w Polsce XXI wieku jako premier?
Tylko dlatego,ze wlasnie ta a nie inna formacja polityczna byla przy wladzy?
Teraz moze zrozumiesz na jakiej zasadzie "wyplywaly" talenty w Polsce komunistycznej.Przejrzyj sobie zyciorys Blidy,jak to najpierw zapisala sie do PZPR,pozniej poszla na studia,pozniej brala lapowki,bo Kwasniewski kumpli amnestiowal przed procesem,a pozniej popelnila samobojstwo,bo Kwasniewski nie jest juz przy wladzy.
-
2007/05/07 18:03:13
Przeciez do procesu Blidy,czy jej aresztowania,ze o przeszukaniu mieszkania nie wspomne nigdy by nie doszlo,gdyby Cimoszewicz byl prezydentem,a premierem "intelektualista" na miare Millera.
To ludzie,ktorzy sa w opozycji do "gwiazd" wylansowanych przez komune dokonuja tych zmian w imie prawa i sprawiedliwosci.
Wniosek z tego jest dosc prosty,ze te czerwone gwiazdy wschodzily na czerwony firnament w bezprawiu i niesprawiedliwosci.
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 18:50:11
swan_ganz

bardziej prawdopodobne jest powstanie komisji sledczej ds blidy niz przyznanie sie kataryny do swiadomej maniulacji zyciorysem szymborskiej.
-
Gość: ziutek, chello089078216049.chello.pl
2007/05/07 18:52:26
"Po pierwsze, kocham żonę i córkę, a nie przywódców."


muahahHAHA


-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 19:07:50
maksimum

"Moze wytlumacz mnie przy okazji,dlaczego taka miernota umyslowa jak Miller zaistnial w Polsce XXI wieku jako premier?"

a ty "mnie" wytlumacz jak taka gwiazda intelektu jak lepper zaistniala jako wicepremier?
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/07 19:08:12
W ogóle nie rozumiem tej awantury o Szymborską. Przecież kataryna napisała prawdę (z jedna pomyłką - nie wymieniła wszystkich listów publicznych przez nią podpisanych, pomijając dwa podpisy chwalebne i jeden wstydliwy, ale do tego błędu sie przyznała i tytuł swojej wypowiedzi poprawiła):
1) Szymborska podpisywała w życiu haniebne listy publiczne, pisywała tez wiersze socrealistyczne i przez to straciła wiarygodność, jako autorytet moralny,
2)z uwagi na punkt 1) Szymborska straciła okazję do tego, aby milczeć w sprawie Ruchu nRD (i w każdej innej sprawie, w której sa zbierane publiczne podpisy).
Dodam jeszcze punkt 3), który wg mnie wynikał z tekstu kataryny, choć nie był explicite wyrażony - co za ch... (a to podobno jej przyjaciele - Boże chrońmnie przed takimi przyjaciółmi) wrobił noblistkę w podpisywanie kolejnego listu, wystawiając ją na - możliwy przeciez do przewidzenia - strzał.

Przy okazji okazało się, że z historią u nas jest kiepsko, bo wielu dyskutantów (pewnie młodych ludzi) było zaskoczonych, że nasza noblistka wychwalała w latach 1950-tych Lenina i komunizm (ta zbiorowa amnezja to pozostałość po III R; ciekawe czy ci młodzi ludzie wiedzą co w tym czasie pisali Tuwim, Słonimski, Iwaszkiewicz, Ważyk i cała masa innych tfurców (przepraszam - twórców) kultury w PRL.

Zarzuty, że kataryna w swoim tekście nie wymieniła zasług Szymborskiej są dla mnie niezrozumiałe - przecież tekst kataryny nie był biografią noblistki.

A co ma do tego tekstu kataryny doktorat Kaczyńskiego? Niektórym ludziom wszystko miesza sie ze wszystkim. To jeszcze dorzucmy do tego przymrozki w maju i dowalmy tym zarzutem katarynie.

Bohun
-
Gość: UlubieniecLosu, cow212.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 19:12:52
Ciekaw jestem Kataryno, czy Milewicz czyta Twój blog? Złapałaś Ją przecież "za rękę". Bo jeśli tak, a nie znajduję nigdzie słów sprostowania lub przeprosin, to oznacza, że Ona świadomie ogłupia czytelników Wyborczej, a to już jest czysta dziennikarska prefidia. Jedynym tego usprawiedliwieniem które mi przychodzi do głowy, może być demencja starcza lub pewne zwapnienie mózgu czy ospałość intelektualna co w zbliżonym stopniu wyklucza Ją z zawodu dziennikarza.
Mam nadzieję, że Milewicz kiedyś pójdzie Kataryno w Twoje ślady i opuści Michnika et consortes, stanie się lepszym, mądrzejszym człowiekiem...
Pozdrawiam,
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 19:27:00
bohun

"W ogóle nie rozumiem tej awantury o Szymborską. Przecież kataryna napisała prawdę (z jedna pomyłką - nie wymieniła wszystkich listów publicznych przez nią podpisanych, pomijając dwa podpisy chwalebne i jeden wstydliwy, ale do tego błędu sie przyznała i tytuł swojej wypowiedzi poprawiła)"


tytul posta kataryny: "wszystkie apele wislawy szymborskiej"
skoro poprawila tytul (oswiec mnie: gdzie i kiedy?) to moze i caly post nalezalo by poprawic...
ale co tam! chlapnelo sie w sieci i smrod zostal, a to przeciez najwazniejsze..

-
2007/05/07 19:29:23
"Zasługi Szymborskiej dla polskiej kultury są niepodważalne i sprowadzanie jej biografii do haniebnego epizodu sprzed półwiecza jest w moim przekonaniu nieludzkie. Poza tym to myślenie ahistoryczne."

Myli pan dwie rzeczy: zaslugi dla kultury to nie to samo co dzialalnosc polityczna.

Zaslugi nie sa tozsame z biografia.

Kaczynskiemu, swojego czasu, wypomniano, ze powolal sie na Lenina w swojej pracy doktorskiej. Gdyby pan przeoczyl, przypominam, ktora to gazeta poswiecila owemu "historycznemu faktowi" specjalny atykul, w ktorym nawet powolywano sie ona "opinie ekspertow"!

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3235880.html

No wiec jak to jest? Wypada komus wypominac grzeszki czy nie wypada? Na pan jakies w miare jasne kryteria komu wypada, a komu nie?


Kaska








-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 19:51:44
pyzol1

rece opadaja...
a wiec szymborska dyskredytuje to co zrobila kiedys, a kaczynskiego juz nie.
czyli miara zrozumienia bledow przeszlosci jest to czy stoi sie dzisiaj po "slusznej" stronie, czy po tej gdzie kiedys stalo zomo??
-
Gość: utrecht, chello089079160056.chello.pl
2007/05/07 20:22:52
1) Doktorat Kaczyńskiego nie ma nic wspólnego z tekstem kataryny nt. Szymborskiej. Dlaczego Tobie te dwie rzeczy sie kojarzą? To jest jakaś obsesja.

2) Skoro juz jednak nie chcesz zejść z doktoratu Kaczyńskiego to pozwól, że zwrócę Ci uwagę na nastepujące kwestie:

a) wzmianka Kaczyńskiego nt. Lenina nie jest powodem do dumy (mógł sobie to darować i pewnie by się obronił na co słusznie zwróciła uwagę Łętowska);

b) nie była to jednak kompromitacja Kaczyńskiego porównywalna w jakikolwiek sposób z socrealistycznymi wierszami Szymborskiej nt. Lenina - Kaczyński nie wychwalał Lenina (jak Szymborska), stwierdził jedynie fakt (Lenin wypowiadał się nt. konfliktów pracowniczych); w ogóle prawo pracy, którym zajmował sie Kaczyński (w przeciwieństwie do prawa cywilnego, którym zajmowała się Łętowska) było bardziej zideologizowane i tu trudniej było uniknąć naukowcom "daniny" w postaci powołania się na jakiegoś "klasyka" marskizmu - leninizmu.

c) zwróć uwagę, że socrealistyczne wiersze Szymborskiej zostały przypomniane w dyskusji na blogu (okazało się, że wielu młodych dyskutantów nie znało tej części naszej historii i stąd różne osoby, w tym ja, odszukały i przypomniały pod tekstem kataryny te wstydliwe strofy noblistki); tekst kataryny nie dotyczył socrealistycznych wierzy Szymborskiej lecz podpisywanych przez nią haniebnych listów otwartych - czy wzmianka w doktoracie Kaczyńskiego o Leninie daje się w jakikolwiek sposób porównać z podpisywaniem takich listów?

Bohun
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/07 20:24:38
Tekst powyżej jest mój ale skierowany do Utrechta.
Coś sie pochrzaniło

Bohun
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 20:51:32
1) to nie mi sie kojarza tylko pyzolowi1.

2) nie chce "zejsc" do doktoratu kaczynskiego, bo niewiele z niego mozna zrozumiec ale skoro juz wypunktowales, to prosze cie bardzo:

a) wzmianka dot. lenina nie byla jedyna. poza tym wzmiankowal tam jescze o dwoch innych protoplastach komunizmu. a tak w ogole, jesli nie musial, po co to robil?

b) ja nie twierdze, ze byla to kompromitacja. po prostu dal dupy, jak kazdy w tych czasach, tylko teraz jego danie dupy jest przez ciebie wytlumaczalne, a innych juz nie.

c)tekst kataryny dotyczyl "wszystkich listow wislawy szymborskiej" (podkreslam slowo "wszystkich"). jesli tak bardzo zalezalo jej na prawdzie, to powinna wspomniec o memoriale 59. moze wowaczas "mlodzi dyskutanci" poznaliby cala historie szymborskiej, a nie tylko jej czesc?
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 20:55:48
bohun
to wyzej to do ciebie:)
sorry, ze od razu nie adresowalem
pozdr
-
2007/05/07 21:05:46
@ Utrecht

to nie ma sensu. Nawet gdybyś się tu skichał z wysiłku to i tak nie wzbudzisz u nich najmniejszych wątpliwości dotyczących moralnej strony postu Kataryny...
To jest tak jak z wiarą; jeśli ktoś wierzy - nie potrzebuje dowodów.
Dla nich Szymborska to szmata bo popełniła w '53 roku jakieś świństwo a poza tym Kataryna tak mniej więcej twierdzi... Mimo Twoich wysiłków nie zadadzą sobie pytania; dlaczego tak perfekcyjnie przygotowana blogerka, z tak świetnie zazwyczaj zrobionym reaserchem zagadnienia pomineła ten List 59 ...

To po prostu Utrecht nie ma sensu. Oni jakoś inaczej mają zlokalizowaną przyzwoitość...
Ja nie wątpię, że gdyby JP2 żył i coś na temat wątpliwej demokracji IV RP mu się wymskło to też by mu się do gardła rzucili...
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 21:13:45
@ swan_ganz

nic dodac, nic ujac:)

-
2007/05/07 21:19:18
Z niesmakiem przeczytałem wywody Mr Kalukina.
Typowe dla dziennikarzy Wyborczej pomieszanie pojeć i wartości. Przejmujący relatywizm moralny i wąskie myslenie. Ustawianie sporu na wygodnych pozycjach.
Zdanie o postawach pisarzy w latach stalinizmu wyrobione na dziesiątkach tekstów w Wyborczej zakłamujących rzeczywistośc, manipulujących pamiecią historyczną.
Papka propagandowa zaczerpnięta wprost z haniebnej, kłamliwej cegły "Lawina i kamienie" autorstwa Anny Bikont i Joanny Szczęsnej, z przyzwolenia Michnika napisanej.

A wystarczy przeczytać wywiad z Herbertem w "Hańbie domowej", wystarczy porozmawiac z rodzinami ofiar stalinowskich czystek, pogadać z potomkami AK-owców, NZS-owców, pomordowanych przez UB w lasach i celach więziennych. Starczy o nich poczytać. Obejrzeć przedstawienia o Ince albo rotmistrzu Pileckim.

Jest wiele sposobów, żeby wyrwać się z zaklętego kręgu michnikowej historiografii.

Czasem jednak pracuje się u Michnika, wtedy trzeba udawać. Długotrwałe udawanie przeradza się w przekonanie.

Czasem zaś jest to taki sam oportunizm jak Szymborskiej w latach stalinowskich. Czy można zostac publicystą Wyborczej, gwiazdą salonu, twarzą TVN-u, jak się nie ma jedynie słusznych salonowych poglądów?
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/07 21:27:31
Utrecht,
ciągle nie tracę nadzieji na to, że cos wspólnie ustalimy:

a) skąd Ty masz takie dokładne informacje nt. doktoratu Kaczyńskiego? Przytoczona wyżej wzmianka z GW wspomina tylko o Leninie.
Nie wiem po co to robił. To nie jest do nas pytanie

b) czym różni sie kompromitacja od "dania dupy"?
Czy "danie dupy" podlega stopniowaniu?
Czy dostrzegasz różnicę między tym, jak "dała dupy" Szymborska a tym jak "dał dupy" Kaczyński?
Bo własnie staram się Ciebie przekonać, że Szymborska "dała dupy" mocniej, głębiej (nie wiem jak to nazwać, aby utrzymać się w Twojej poetyce) niż Kaczyński.
Z tezą, że wszyscy w PRL "dawali dupy" głęboko sie nie zgadzam - to jest urbanowa koncepcja paświnizmu - "wszyscy jesteśmy świnie i wszyscy w takim samym stopniu"

c) tekst kataryny czytałem w salonie 24, w tym miejscu wywołał on oburzenie i nieuzasadniony atak Sadurskiego. Początkowo nosił on tytuł "wszystkie apele...", ale gdy ktoś zwrócił katarynie uwagę na inne apele podpisane przez noblistkę (te, które stanowią powód do dumy), kataryna poprawiła tytuł na "Niektóre apele..." i wyjaśniła w przypisie, skąd ta zmiana - a więc przyznała się do tej pomyłki (która z reszta w żaden sposób nie zdazaktualizowała całego tekstu);
inna rzecz, że kataryna nie wymieniła wszystkich haniebnych apeli Szymborskiej - pominęła ten z czasów Gomułki, który stanowił kontrlist do listu 34 z 1964 roku;
Ale przede wszystkim nie rozumiem czemu z tekstu kataryny internauci mieliby poznawać CAŁĄ historię Szymborskiej? Tekst dotyczył przecież pewnego aspektu jej publicznej działalności i nie miał na celu przekazania CAŁEJ prawdy o noblistce.

Pozostaję w przekonaniu, że Cię choć w części przekonałem

Bohun
-
2007/05/07 21:35:34
@ Bohun

Dobrze kombinujesz Bohun. Jakby tak nad Tobą trochę popracować to można by razem tatara jakiegoś usiec.... Spróbujmy więc :-)

Skoro więc twierdzisz, że Kataryna nie postawiła sobie za zadanie "przekazania CAŁEJ prawdy" o noblistce to dlaczego wybrała akurat te najmniej chwalebne ?
Po mojemu to niska próba manipulacji w celu skompromitowania Szymborskiej a Ty jak myślisz?

-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/07 21:37:11
swan_ganz
"pare pojęć jak cepy", "żadnej dystynkcji w rozumowaniu".
Piszesz: "Dla nich Szymborska to szmata bo popełniła w '53 roku jakieś świństwo".
Czy Twoim zdaniem rzetelnie oddałeś sens zarzutów przeciwko Szymborskiej?
Jeżeli uważasz, że do tego sprowadzają się te zarzuty, to nic nie rozumiesz i daj sobie spokój.
A jeżeli wiesz, że zarzut jest inny, to po co stosujesz chwyty nie fair?
Chcesz pogadać, czy chcesz się opluwać, zrobić kupę na dywanie lub ciągnąc kataryne za warkocz?
Bohun
-
2007/05/07 21:57:09
Wiem zes poobijana po tej historii z Szymborska ale chyba nasz bialy wywiad ktory tak boli wszystkich Sadurskich tego swiata zebral juz wystarczajaco duzo by postawic troche pytan:

pajak.wojciech.salon24.pl/13952,index.html


Ja nie umiem pisac tak lapidarnie i logicznie jak Ty.
-
2007/05/07 21:58:21
@ Bohun

> Czy Twoim zdaniem rzetelnie oddałeś
> sens zarzutów przeciwko Szymborskiej?

Panie Bohun.. Czyli jednak wyczuwasz próbę manipulacji? Dziwne - to dlaczego nie chcesz zobaczyć jej w tendencyjnym zestawieniu dokonanym przez Katarynę a dotyczącym Szymborskiej? Przecież doskonale wiesz, że niemal każdemu z nas można zrobić podobną kompilację bo niemal każdy z nas ma rzeczy na sumieniu, którymi niekoniecznie chciałby się chwalić...
Np. jeśli w Twoim domu zalęgną się myszy to zjarasz sobie chałupę by się ich pozbyć?
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/07 22:09:43
swan_ganz
Teraz odpowiedź na Twój drugi post:
kataryna wybrała te wypowiedzi noblistki (i to nie wszystkie, bo pominęła kontlist z 1964 roku), bo chciała udowodnić, że Szymborska nie powinna sie publicznie wypowiadać jako moralny autorytet, bo ten autorytet utraciła (roztrwoniła). I to utraciła go nie tylko w czasach stalinowskich, ale także później - przykłady kataryny obejmowały różne okresy życia noblistki. Pominięcie przez katarynę innych apeli podpisywanych przez noblistkę (dwóch chwalebnych i jednego haniebnego) nie wynikało z chęci manipulacji (manipulacje to działanie umyślne - czyż nie?), ale z niewiedzy kataryny (stąd późniejsze sprostowanie tytułu).
Czy ta niewiedza była wynikiem niedbalstwa kataryny?
Moim zdaniem nie, bo nie ma łatwo dostępnej informacji nt. listów publicznych podpisywanych przez różne osoby. Wpisz w wyszukiwarce hasło "Szymborska list otwarty" - nic nie znajdziesz. W tej dziedzinie trzeba polegać na własnej pamięci. A ta jest zawodna.
Zreszta paradoksalnie dzięki katarynie mamy obecnie obszerny zestaw listów publicznych podpisywanych przez naszą noblistkę i każdy może sobie wyrobic zdanie na temat jej wiarygodności, jako moralnego autorytetu.
Czyż nie o to chodzi w prawdziwej dyskusji, aby poszerzyc swoja wiedzę i popatrzeć na problem z różnych punktów widzenia?

Bohun
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 22:13:54
swan_ganz

daj sobie z nim spokoj stary.
gosc, predzej czy pozniej, otrzezwieje jak jego pierwowzor literacki
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/07 22:19:47
swan_ganz
rozumiem, że argumentów merytorycznych nie ma, pozostało tylko szczypanie.
Dobranoc
Bohun
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/07 22:30:26
dobranoc bohunie, dobranoc..
nikt juz cie nie szczypie, nikt juz nie podwaza tego co napisales.
spij spokojnie slonko
-
Gość: vitpro, bbb40.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 23:00:48
Ze mną jest źle.Nie oglądam telewizji(ogladają ją za mnie inni, wyciągają wnioski).Nie kupuję gazet(czytają je inni,ja czytam w necie).Nie słucham radia(muzykę mam, wiadomości znam)Subkultura blogów jest specyficzna,gromadzi ludzi - czasem bardzo dobrze zorientowanych - którzy MAJĄ CZAS i wiedzę, jak dojść do źródeł(pomijam Trolle).Zamiast pół godziny na Dziennik(moze być TVP,TVN etc.) wchodzę na znajome blogowisko - i mam co się działo,"za" i "przeciw".Czasem opracowuje jakiś temat na podstawie Netu i wiem,ze to nie jest takie proste(jeśli ma być dobre).Ten wielogłos ,to owoc czasochłonnej pracy wielu ludzi, którym - bez względu na orientację polityczną jestem wdzięczny, bo oszczędzają mi CZASU.Oni za mnie czytają , analizują, sprawdzają, wyciągają wnioski i poddają się najsurowszej weryfikacji - każdego(kto ma, lub nie ma pojęcia o sprawie).Jedno mnie ciekawi czcigodna Kataryno - skąd macie na to wszystko CZAS ?(czyli z kim ja właściwie rozmawiam - z pojedynczym człowiekiem, czy ze sztabami medialnymi?)Nie chodzi mi o personalia, ale o to, skąd macie CZAS na zacięte batalie o "One-day-news"?Powinienem być wdzięczny za to,że mi tego CZASU oszczędzacie, ale nie mogę się powstrzymać od pytania - skąd macie CZAS na to wszystko ?
-
Gość: vitpro, bbb40.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 23:13:33
Pyzol
- nieodmienne pozdrowienia.podziwiam wytrwałość, a czasem poziom merytoryczny.Skąd masz CZAS na to wsystko ?
-
2007/05/07 23:44:43
@nurni

Nie wiem kto to jest ta cała Rudecka-Kalinowska, ale to co wyprawia w tym linku, który podajesz jest OBRZYDLIWE. Dobrze, że ją Maciej Gawlikowski porządnie skarcił, a i tak uważam, że uczynił to zbyt łagodnie.
-
Gość: UlubieniecLosu, cow212.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/07 23:45:28
Dla lepszego zrozumienia istoty sprawy warto spojrzeć po której stronie barykady stoi się teraz. W tym aspekcie zestawienie Szymborskiej z Kaczyńskim wypada blado. Kaczyński dawno "przejrzał", Szymborska ustawia się w jednym szeregu z Kwaśniewskim, Geremkiem i Olejniczakiem. To nie Kataryna "próbuje kompromitować" Panią Sz, Pani Sz robi to na własną rękę. Kataryna zwróciła jedynie uwagę na fakt, że Szymborska podpisała się pod apelem podobnym do tych które podpisywała już w przeszłości. To Szymborska wywołała tę polemikę. Teraz każde dziecko wie, kto napisał "ptaki wszczynają swe trele,
Ach jaki piękny jest świat,
ze Związkiem Radzieckim na czele".

@Kalukin
"Ona ( praktyka trzepania ludzkich zyciorysów) przekreśla sens tego, co w życiu człowieka jest najbardziej wartościowe -pracę nad sobą, siłę woli pozwalającą na wyrwanie się z kłamstwa, oportunizmu." Cóż to za niedorzeczność. W tym wypadku to zachęta dla Pani Szymborskiej do dalszej pracy nad sobą.
Pozdrawiam Katarynę
...i nie ma naprawdę się czego wstydzić, tak jak sugerują tutaj niektórzy.
-
2007/05/08 03:39:06
Utrecht, to TY uwazasz, ze przypominajacy o niezbyt przyjemnych epizodach z zyciorysu dyskredytuja czyjes cale zycie. Ja - bynajmniej. Takze kataryna nie przekreslila calej tworczosci Szymborskiej i nie odmawia jej tytulow. Szymborska, najzwyczajniej, przekroczyla granice swoich kompetencji.
Czy Kaczynski musial powolywac sie na Lenina? Nie wiem. Byl juz wowczas wspolpracownikiem KORu, a dla KORu powolywanie sie na klasykow komunizmu wcale nie bylo rzadkoscia. Leninem czy Marksem latwo bylo "zagiac" wladze, postawic je w klopotliwej sytuacji. Pamietam,ze w pokoju NZS UW na scianie wisial cytat z Marksa na temat cenzury.

Sowieccy dysydenci tak czesto powolywali sie na sowiecka konstytucje, ze wladze musialy ja ,zmienic, aby wytracic im ten orez z reki. Czy przez to, nalezy owych dysydentow ( w tym: Bukowskiego!) zaliczyc do piewcow sowietyzmu?

Kaska




-
2007/05/08 04:00:20
VITPRO!
Napisalam entuzjastyczny tekst pod twoim adresem, ale szlag gdzies go trafil, zapewne, przez moj blad, bo na tym blogu musze dwa razy wpisywac haslo i czasami mi sie pokicka.

Diksio ozyl ( ino ma jakies przejsciowe klopoty z komputerem), a poza tym pytalam czy nie udaloby ci sie w dniach 13-23 maja wdepnac do Wwy( lece tam w czwartek). Napisz do mnie:

kaska_pyzol@shaw.ca

-
Gość: zaspany, 80.48.225.*
2007/05/08 09:27:51
kataryno, tez kiedys czytalem bez zastanawiania sie co pisze gw, co pisze michnik (sorki ze w sumie nie w temacie)

Rocznicowa 18-sto letnia gw pisze, a ludzie to lykaja:

"Kończymy nasze 18 lat w nastroju pogodnym, choć czasy są mało pogodne."

oj malo pogodne, kaczory dobieraja sie nam do dupy :)

"Ale przecież bywało gorzej, znacznie gorzej. W końcu naszą bibliografię znaczyły lata opozycji demokratycznej, w Komitecie Obrony Robotników, w "Solidarności"; naszym doświadczeniem jest emigracja, podziemie i więzienie."

bez komentarza,
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 09:31:09
pyzol1

"Szymborska, najzwyczajniej, przekroczyla granice swoich kompetencji."

doprawdy zalosne...
to juz wrocily te czasy, w ktorych ktos nam wyznaczal co wolno a czego nie wolno?
mam nadzieje, ze jeszcze nie i dlatego poki co granice kompetencji to mozesz wyznaczac mezowi i dzieciom w kuchni.
-
2007/05/08 09:35:20
Pozwoliłem sobie pod poprzednim tekstem napisać, że "po dwóch latach rządów kapłanów lustracji jesteśmy krok przed zmuszeniem Geremka do złożenia oświadczenia po raz siódmy i ani o krok bliżej wyjaśnienia śmierci Pyjasa", komentarz ten za sprawą cytowania stał się popularny i zdaje się wywołał dzisiejszy artykuł wykastrowanego Wildsteina, o tym, że za iv rp w sprawie Pyjasa nic konkretnego ale ogólnie dużo lepiej.
ryna.blox.pl

-
2007/05/08 09:53:13
Nie znam dotąd odpowiedzi na pytanie czy lepiej bez zastanowienia czytać Katarynę czy Gazetę Wyborczą.
ryna.blox.pl

-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 10:11:52
w dzisiejszych sygnalach dnia pan premier powiedzial:

"Oczywiście, w Polsce są dziennikarze, którzy jak chcą napisać coś, powiedzmy sobie, mocno prorządowego, antyopozycyjnego, to piszą pod pseudonimami. Są tacy dziennikarze.
Więc jeżeli ktoś w Polsce ogranicza wolność, to to z całą pewnością nie jest władza. Tak, tamta strona ogranicza wolność, wprowadza taką sytuację, że jak ktoś chce na rodzinę zarobić, to nie może prawdy, tego, co naprawdę myśli napisać pod nazwiskiem."

kataryna i owszem, ale karnowscy, janke, wildstein, lichocka, skowronski, semka, pospieszalski, zareba to rowniez pseudonimy??
-
2007/05/08 10:29:59
Skoro wolą rządzących musimy dzielić święta i traumy narodowe na będące własnością prawicy i własnością lewicy wypada zauważyć, że śmierć Pyjasa wynikała z jego chęci wsparcia kojarzonego z lewicą KORu.


-
Gość: jerry, dek99.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 10:31:57
utrecht,
Nie wierzę, że napisałeś te nazwiska na serio. ONI dziennikarzami prorządowymi? To żart, na pewno.
-
2007/05/08 10:35:08
Skoro dalekowschodnia gehenna była udziałem Aleksandra Wata i ludzi, z których większość wróciła do Polski z kojarzonym z lewicą Ludowym Wojskiem Polskim to większe prawo do utożsamiania się dziś z krzywdami doznanymi od Rosjan lewicy powinna uznać prawica.
ryna.blox.pl

-
2007/05/08 10:39:20
Traumą narodową należną niewątpliwie prawicy narodową jest wyłącznie nie znany lewicy ból niewysłuchanej modlitwy za Ojczyznę.

-
Gość: Joanna, 91-145-132-155-net.cnb.com.pl
2007/05/08 11:11:12
Pani Kataryno, nie wiem jak Pani znosi alojzo.bemola - ja coraz gorzej, będę omijała jego wpisy. Golgota wschodu była udziałem ok. 1 500 000 Polaków, wróciło nas ok.200 000-300 000 tys., dla "bemola" to większość, taka matematyka jest rzeczywiści minorowa pochwalam Jego wybór nicka. Jaka szkoda, że ci którzy dużo piszą jednocześnie nie mogą opanować zasady spójności wypowiedzi.
-
Gość: Joanna, 91-145-132-155-net.cnb.com.pl
2007/05/08 11:13:25
Wróciło nas ok.200 000-300 000, przepraszam za błąd
-
2007/05/08 11:20:54
Prawnikiem to ty nie zostaniesz Kataryna zapewniam Cię ponieważ Mazowiecki nie pełni funkcji publicznej tylko społeczną więc interpretację zostaw prawnikom ok ;))
zresztą ta ustawa to taki sam bubel jak ta o samorządowcach! W demokracji jeśli kogoś się wybiera - a ja głosowałem na Gieremka - to nikt a zwłaszcza Kaczyński bez wyraźnego powodu czytaj przestępstwa nie może mu wygasić mandatu!!!
-
2007/05/08 11:25:48
Trauma podsłuchiwania wszystkich partii politycznych najmocniej dotyka prawicę, bo w oczywisty sposób nie może nic nie mającej do ukrycia lewicy.
ryna.blox.pl

-
2007/05/08 11:32:51
Krytykom bojowej skuteczności PiSu pragnę zwrócić uwagę na fakt, że za ich rządów II wojnę światową wygraliśmy dzień wcześniej.

-
Gość: jerry, dek99.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 11:39:32
mikser73,
chyba na Gierka, a zresztą - co to za różnica...
-
Gość: Robert, cky147.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 13:43:44
"...dlatego poki co granice kompetencji to mozesz wyznaczac mezowi i dzieciom w kuchni."

Utrecht, dlaczego wyznaczasz Pyzolowi granice kompetencji?
-
2007/05/08 13:45:40
Nie na temat ale gorąco polecam
www.polskieradio.pl/media/przemilczane/?id=6693
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 14:14:51
robert

to nie ja wyznaczam lecz pyzol wyznacza szymborskiej. ja jedynie sprowadzam na ziemie i uswiadamiam, ze poki co nie nastala jeszcze IV RP i nie ma podzialu na tych, ktorym wolno przylaczyc sie do jakiegos apelu i na tych, ktorym nie wolno..
-
Gość: Al, cng32.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 14:31:28
Dziś są 18-ste urodziny gadzinówki. Zastanowiło mnie, skąd takie unisono wśród komentatorów. Napisałem, że "michnikowszczyzna stała się codziennością dla wielu, ale, całe szczęście, nie dla wszystkich...i mój post został natychmiast skasowany. A Michnik w tekście napisał "Nie szczędziliśmy krytyk i sami podlegaliśmy krytyce." Jeżeli tak, to czemu kasują niewygodne posty?
-
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2007/05/08 14:46:04
r.s.logic,

Mnie drukowali w "GW" i w "Metrze". Według Ciebie jestem dziennikarzem?
-
Gość: Infidel, host-193-34-162-197.dag.pl
2007/05/08 15:01:05
K A T A R Y N A !

Jak widać powyżej, jest wątek pod którym znajduje się olbrzymia liczba (w tym przypadku "liczba" a nie często spotykane słowo "ilość") postów nie na temat.

Utrudnia to czytanie i trzymanie się wątku.

Pozwolę sobie na dygresję - książkę czytam do konca, jeśli nie natknę się na pasus "od rzeczy".

Proponuję i postuluję, abyś:

- stworzyła w każdym tekście miejsce na przemyślenia "off topic"

- sprawdziła jaki mam stały login i hasło i była tak miła, by mi je przekazać.

Dziękuję

Infidel
-
Gość: jerry, dek99.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 15:01:24
AI,
zadajesz pytania jak dziecko. No jak dlaczego? Dlatego, że to wyłącznie oni mają rację. A Ty jesteś prawicowym oszołomem, zoologicznym antykomunistą, nieprzyjacielem generałów, ergo, nie jesteś człowiekiem honoru...
-
2007/05/08 15:22:56
Od powrotu z salonu Kataryna pisuje słabiej. Nie cytuje jej już Rzeczpospolita.

-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/08 15:29:02
utrecht
Wychowano mnie, że gdy kończe dyskusję, to żegnam się z rozmówcą, aby mojego milczenia nie zinterpretował sobie inaczej.
W przeciwieństwie do mnie, Ty nie odpowiedziałeś na moje merytoryczne argumenty, ale wykorzystałeś sytuację, że nie mogę Ci odpowiedzieć i zerżnąłeś znowu kupę na dywanie.
Na tym własnie polega problem takich jak Ty.
Merytorycznie to możecie dyskutować tylko we własnym gronie, gdy się ze soba zgadzacie, albo z kimś, nad kims macie wyraźna przewagę intelektualną. Natomiast merytoryczna dyskusja Was z osobami posiadającymi przeciwne poważne argumenty nie jest możliwa. Następuje wtedy u Was (mówię w liczbie mnogiej, bo takich jak Ty jest wielu w sieci) powrót do czasów dzieciństwa i do dziecinnych rekacji. Rozpoczynacie wóczas sieciowe chuligaństwo, szczeniacką łobuzerię. Ty nie chcesz polemizowac z kataryną czy z kimkolwiek innym, z kim się nie zgadzasz, Ty chcesz swego interlokutora kopnąć w kostkę.
Przemyśl to, co napisałe, pójdź do psychoanalityka, pogadaj z żoną lub z partnerem, w każdym razie opanuj stres i staraj sie wydorośleć.
Nie jestes juz bowiem małym utrechcikiem w krótkich majteczkach z lizakiem w ręku. Jesteś poważnym gościem i sikać do doniczek po prostu Ci nie wypada.
Bohun
-
Gość: jerry, dek99.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 15:44:43
bohun, problem polega na tym, że tacy faceci wychowali się na GW, w związku z czym brakuje im umiejętności samodzielnej analizy wydarzeń. To oznacza, że kiedy pojawią się takowe ( w różnej formie, także niewygodnych pytań ), na które wcześniej ani GW, ani Człowiek o Czytrym Nazwisku, a ni inne podobne osobniki odpowiedzi nie dali, to rzeczywiście wtedy milczą albo próbują kopać po kostkach, jak to trefnie ująłeś. Pozostaje tylko się do tego przywzwyczaić i nie reagować na głupie zaczepki. Klinicznym tego przykładem jest gonzo, alojzo, demon, czy jak mu tam, pies go trącał ( gwarantuję Ci, że za chwilę pojawi sie jakiś kolejny jego ćwierćinteligencki aforyzm ). Trudno, taki urok sieci.
-
Gość: Mantheia, p15202001.pureserver.info
2007/05/08 15:56:59
@Kalukin
"Uważam, że swobodna wymiana opinii, jaką umożliwia sieć, jest czymś wspaniałym. I mój felieton nie podważał tej idei, chodziło mi o brak umiaru w szafowaniu oskarżeniami, inwektywami i łatwymi, acz krzywdzącymi opiniami". Rafał Kalukin

Felieton faktycznie nie podważał idei," że swobodna wymiana opinii, jaką umożliwia sieć jest czymś wspaniałym". Dotyczy sprawy dużo poważniejszej: wyśmiewa w nim Pan zabieranie głosu w publicznych sprawach. Pan wyśmiewa ('szafując inwektywami i łatwymi, acz krzywdzącymi opiniami') zabieranie głosu w sprawach publicznych przez osoby prywatne (Lub bardziej patetycznie - obywateli. "Głośno myślę więc jestem - dewiza obywatela IV RP").

Wolna wymiana opinii w sieci jest czymś wspaniałym. Zwłaszcza gdy chodzi o wymianę opinii na temat nowych urządzeń AGD....

Mantheía
www.mantheia.salon24.pl

-
2007/05/08 16:31:38
jerry
"bohun, problem polega na tym, że tacy faceci wychowali się na GW, w związku z czym brakuje im umiejętności samodzielnej analizy wydarzeń. "

Dziś spośród kupujących jedyną gazetę wtedy mądrzejsi są ci, którzy zamiast by czytać kupowali ją by od razu powiesić na gwoździu.
ryna.blox.pl

-
Gość: jerry, aagt161.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 16:44:18
A nie mówiłem?
-
2007/05/08 16:54:18
Podejście do gazety definiuje grono dziś noszących poczucie wyższości jako wczorajszych posiadaczy wyposażonych w gwóźdź toalet.
ryna.blox.pl

-
2007/05/08 17:14:59
To, że PiS dojrzał do podzielenia opinii większości społeczeństwa o niekompetencji przewodniczącego komisji bankowej każe sądzić, że wkrótce podobnych odkryć dokona w stosunku do przewodniczącego Rady Ministrów.


-
2007/05/08 17:29:16
Zastanawia mnie co przy lekturze Dziennika daje poczucie samodzielnego myślenia odczuwane wcześniej przy czytaniu Wyborczej.
ryna.blox.pl

-
2007/05/08 17:41:56
Utrecht, alez p. Szymborskiej wolno przekraczac granice swoich kompetencji, co najwyzej - jak w tym wypadku - osmieszy sie. Bo tak juz jest, ze kiedy to robimy, albo osmieszamy sie, albo doprowadzamy do konfliktu czy nawet tragedii. Oto Palikot przekroczyl granice swoich kompetencji zabawiajac sie w opiekuna mlodziezy na wycieczce kajakowej - efekt znamy.
O tym, ze Szymborska nie byla kompetentna w podejmowanu decyzji, swiadczy najdobitniej fakt, ze nie podjela jej samodzielnie. Nie ma to nic wspolnego z tym czy "wolno" czy "nie wolno". Wolno, to ty myslisz.

Kaska
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/08 19:12:42
zaspany i reszta:

nie wiem, kto Wam wtloczyl w te lby te mity, ze wystarczy umiescic w dowolnej gazecie dowolny gniot i ludzie latwowierni beda to lykac. Skad te Wasze przekonanie, ze ktokolwiek czyta GW to ma od razu bezkrytyczny stosunek do przeczytanych tresci, moze z wlasnej autopsji ?

W dawnych czasach moja ulubiona gazeta do czytania byla Rzepa, a jednym z ulubionych dziennikarzy Wildstein, Janke i Gottesman. Przegladalem Wprost od czasu do czasu, wspominam np. polemiki Fijora z Cimoszewiczem. Ziemkiewicz wydawal sie rozsadny.

"wicher wieje, wicher wieje, a my wyjdziemy z cienia".

Ziemkiewicz zblaznil sie swoja Michnikowszczyzna. Pospieszalski, w tych czasach, jak jeszcze opcja sie rodzila prosil, aby "warto rozmawiac na rozne tematy", obecnie beztrosko (moze tego nie zauwaza ?) przekracza te granice nagminnie, juz jego kumpel (tez manipulator, ale przynajmniej z wiekszym poczuciem humoru) Pawlicki spisuje sie lepiej. Wildstein, jak przylegl do swoich osadow to juz go oderwac od pewnych przekonan nie mozna, Rzepa cieniutko przedzie, Wprost to juz wprost bawi sie w korzystanie ze swoich sbeckich przyjaciol a redaktor naczelny Janecki prezentuje poziom kmiotka ze wsi.

Natomiast jak cos podnioslo poziom w ostatnim czasie, to jest wlasnie GW, ktora potrafi obiektywnie i rozsadnie tlumaczyc i wnikac np. w casus Walentynowicz (wcale nie atakujac w czambul), casus tzw. listy gorzowskiej etc.

Prosze mi wskazac jaka gazeta poza GW potrafila najlepiej w kraju wniknac w jakis problem i pokazac istote rzeczy (nie twierdze,ze takich nie ma, ale sam jestem ciekaw, czy mozna takie znalezc) i to wcale tak nie jest,z e GW jest najlepsza w kazdym calu, ale jednak jest obecnie gazeta nr 1 (a przed dojsciem kaczek chyba nie byla).

Jedno, co moge obecnie


-
Gość: , anx19.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 19:40:37
@66.244.207.150
"Natomiast jak cos podnioslo poziom w ostatnim czasie, to jest wlasnie GW.."

tak, to prawda, podniosła poziom, ale jadu..

"..ale jednak jest obecnie gazeta nr 1.."

jak to było: "wszystkie ręce na pokład"...czy coś?

pozdrawiam
ps.
może chusteczkę?
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 19:41:54
pyzol1

teraz to juz mi rece opadly...
w jednym ze swoich postow napisalas:
"Szymborska, najzwyczajniej, przekroczyla granice swoich kompetencji."
kompetencje, mowiac najogolniej, to zakres praw i obowiazkow przyslugujacych jakiejs tam osobie w ramach jakiejs tam instytucji.
w opisywanym przez ciebie przypadku szymborskiej slowo "kompetencje" zastapilbym innym wyrazem, ale to juz problem "twojego" slownika.
sedno jednak tkwi w tym, ze zachowujac twoja nomenklature jakas tam osoba to szymborska a jakas tam instytucja to panstwo, w ktorym szymborska ma takie same prawa i obowiazki jak ty i ja. jakim wiec prawem podwazasz prawo szymborskiej do podpisania sie pod apelem?
"O tym, ze Szymborska nie byla kompetentna w podejmowanu decyzji, swiadczy najdobitniej fakt, ze nie podjela jej samodzielnie."
pomijajac powalajaca logike tegoz stwierdzenia zapytam jednak: a kto za nia podjal decyzje???
czy fakt, ze zapytala sie kogos czy rowniez sie podpisze swiadczy o tym, ze zrobila cos nieswiadomie lub zostala do czegos zmuszona?
a moze po prostu chodzi o deficyt tzw. ludzi z nazwiskiem, ktorzy staneliby po stronie "prawdy", a nie po tej, po ktorej kiedys stalo zomo??
moze w koncu zauwazyliscie, ze jeden ojciec dyrektor i niezyjacy poeta (ktory pewnie w grobie sie przewrca widzac siebie na waszych sztandarach) to troche za malo jak na jedynie sluszna idee?
-
Gość: , anx19.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 19:44:27
@ Al
"Jeżeli tak, to czemu kasują niewygodne posty?"

pewnie po temu co Wp i Onet, gdzie moje np juz od dawna się nie ukazują...a ja grzeczna byłam ;)
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/08 19:57:05
To jest zabjefajnie piekne:

- Jesteśmy przekonani, że niezależnie od tego, co nas spotyka, działamy dla Polski; dla Polski działa już od przeszło dwudziestu lat, przez całe swoje dorosłe życie, Przemysław Gosiewski. I jestem pewien, że dla Polski będzie dalej działał: z tą samą energią, z tą samą przenikliwością i z coraz większym doświadczeniem, które w ciągu długiej już kariery politycznej zdobył - powiedział premier.

Czy jest to:

a. mowa pogrzebowa nad zmarlym towarzyszem ?

b. uzasadnienie jubileuszowego odznaczenia ?

c. uzasadnienie nowej nominacji w gabinecie ministrow.

ja sie po cichu ludze, ze chyba to (c), sam mam prawie dwadziescia lat pracy dla Polski przez swoje jak najbardziej dorosle zycie, to chyba wystarczy (jakbyscie kogos potrzebowali, chlopcy). Moja preferencja sa oczywiscie Euro 2012 i sprawy z nim zwiazane.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/08 20:01:51
> tak, to prawda, podniosła poziom, ale jadu..

czytasz GW, czy po prostu sprzedajesz nam swoje wishfull thinking ?

Moge powiedziec, ze Kaczynski pierdzi w spodnie, bez empirycznej weryfikacji - ot tak sobie, mam takie wrazenie - ???

-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 20:02:45
bohun

nie zauwazylem tego twojego postu adresowanego do mnie. przepraszam, ze dopiero teraz sie do niego odniose.

"a) skąd Ty masz takie dokładne informacje nt. doktoratu Kaczyńskiego? Przytoczona wyżej wzmianka z GW wspomina tylko o Leninie.
Nie wiem po co to robił. To nie jest do nas pytanie"

mam, bo jak blednie sadzisz nie czytam wylacznie gw.
ad vocem ostatniego zdania:
pytania to wy lubicie stawiac innym tylko nie sobie.

oto pare szczegolow pracy obecnego lokatora palacu namiestnikowskiego. przypomne, ze praca napisana zostala w 1979 a wiec, wierzac w powszechnie znany zyciorys, przez juz "opozycjoniste" jak sie patrzy...


(str. 7): W XIX wieku uwagę na ten fakt zwrócił Karol Marks ("Praca najemna i kapitał"), wskazując przy tym, że formalno prawna wolność umów stanowi narzędzie dyktatu stosowanego przez kapitał wobec klasy robotniczej.
(str. 29): Zasada wolności umów stanowiła narzędzie nieograniczonego wyzysku klasy robotniczej (K. Marks, "Kapitał'"')
(str. 32): Następny etap rozwoju norm prawa pracy kształtował się już pod wpływem walki klasowej proletariatu Okres kontrrewolucji położył jednak kres tym zdobyczom.
(str. 33): Ruch robotniczy był politycznym reprezentantem interesów proletariatu.
(str. 38): Podstawowym motorem rozwoju ochrony pracy, a właściwie całego prawa pracy w państwie kapitalistycznym, była walka klasowa proletariatu. Społeczeństwo socjalistyczne, jak wiadomo, cechuje brak antagonistycznej sprzeczności między pracą a kapitałem.
(str. 40): Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do realizacji postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników została dostrzeżona już przez Lenina ("O roli i zadaniach związków zawodowych w warunkach nowej polityki ekonomicznej" w zbiorze pt. "Lenin o związkach zawodowych", str. 345-6).
(str. 43): Planowanie jest zjawiskiem związanym w sposób nieodłączny z gospodarką socjalistyczną, dlatego też uważane jest za obiektywnie występującą w tej gospodarce prawidłowość (Wojciech Brus, "Ogólne warunki funkcjonowania gospodarki socjalistycznej", W-wa 1961)
(str. 51-52): Wymienić trzeba także system wartości charakteryzujący ideologię socjalistyczną, wśród których kluczową rolę odgrywa idea sprawiedliwości społecznej i idea równości, czyli egalitaryzmu.
(str. 197): Naruszenie zasad socjalistycznego egalitaryzmu może dać podstawę do uznania odpowiedniej klauzuli umownej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.
(str. 262): Ani planowość, ani dwie pozostałe przesłanki [zasada socjalistycznej sprawiedliwości społecznej i socjalistyczny egalitaryzm] nie stoją w bezpośredniej sprzeczności z zasadą swobody umów.
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 20:20:28
bohun

c.d.

"b) czym różni sie kompromitacja od "dania dupy"?
Czy "danie dupy" podlega stopniowaniu?
Czy dostrzegasz różnicę między tym, jak "dała dupy" Szymborska a tym jak "dał dupy" Kaczyński?
Bo własnie staram się Ciebie przekonać, że Szymborska "dała dupy" mocniej, głębiej (nie wiem jak to nazwać, aby utrzymać się w Twojej poetyce) niż Kaczyński.
Z tezą, że wszyscy w PRL "dawali dupy" głęboko sie nie zgadzam - to jest urbanowa koncepcja paświnizmu - "wszyscy jesteśmy świnie i wszyscy w takim samym stopniu""

tutaj trudno wchodzic w polemike, bo kazdy bedzie mial swoje zdanie na ten temat. moze przesadzilem z tym, ze kazdy "dal dupy". na pewno nie wszyscy. problem w tym, ze niektorym to pamietamy, a innym nie. jedziecie po platformie. czy to nie jest paradoks, ze wiceministrem sprawiedliwosci jest obecnie facet, ktory w 1976 wydal wyrok na wiceprzewodniczacego po??

"c) tekst kataryny czytałem w salonie 24, w tym miejscu wywołał on oburzenie i nieuzasadniony atak Sadurskiego. Początkowo nosił on tytuł "wszystkie apele...", ale gdy ktoś zwrócił katarynie uwagę na inne apele podpisane przez noblistkę (te, które stanowią powód do dumy), kataryna poprawiła tytuł na "Niektóre apele..." i wyjaśniła w przypisie, skąd ta zmiana - a więc przyznała się do tej pomyłki (która z reszta w żaden sposób nie zdazaktualizowała całego tekstu);
inna rzecz, że kataryna nie wymieniła wszystkich haniebnych apeli Szymborskiej - pominęła ten z czasów Gomułki, który stanowił kontrlist do listu 34 z 1964 roku;
Ale przede wszystkim nie rozumiem czemu z tekstu kataryny internauci mieliby poznawać CAŁĄ historię Szymborskiej? Tekst dotyczył przecież pewnego aspektu jej publicznej działalności i nie miał na celu przekazania CAŁEJ prawdy o noblistce."

kataryna celowo pominela memorial 59 i dziwie sie, ze tego nie zauwazyles ty i inni jej czciciele. udajac obiektywizm i rzetelnosc w opracowaniu materialu popelnila manipulacje, ktora byla jej potrzebna do zdyskredytowania poetki.
zarzucacie falsz i manipulacje gw, a nie dostrzegacie, ze sami czynicie to co wytykacie innym..
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 20:33:25
66..

"Moge powiedziec, ze Kaczynski pierdzi w spodnie, bez empirycznej weryfikacji - ot tak sobie, mam takie wrazenie - ???"

mylisz sie:)
kaczynski niestety nie pierdzi i szkoda z tego ogromna, bo niepuszczone baki rodza posrane pomysly, na ktorych doswiadczanie jestesmy skazani...
-
Gość: jerry, dao208.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 21:12:06
utrecht i 66...
normalnie masakra...przechodzicie sami siebie. Mimo wszystko Was podziwiam. Nie spodziewałem się, że w nienawiści do kaczyzmu można zajść aż tak daleko.
Masakra...
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 21:14:50
jerry

"problem polega na tym, że tacy faceci wychowali się na GW, w związku z czym brakuje im umiejętności samodzielnej analizy wydarzeń. To oznacza, że kiedy pojawią się takowe ( w różnej formie, także niewygodnych pytań ), na które wcześniej ani GW, ani Człowiek o Czytrym Nazwisku, a ni inne podobne osobniki odpowiedzi nie dali, to rzeczywiście wtedy milczą albo próbują kopać po kostkach, jak to trefnie ująłeś."

okaz sie "lepszy" ode mnie i mnie podobnym i odpowiedz na 3 niewygodne pytania:

1) czy deubekizacja kraju wespol z partia stworzona i manipulowana przez bylych esbekow nie jest czyms kuriozalnym? wszak wcale nie tak dawno premier uwazal za taka partie samoobrone.

2) czy tolerowanie notorycznego uchylania sie od stawienia przed sadem przez ministra rolnictwa stoi w zgodzie ze slowami prawo i sprawiedliwosc?

3) co powinien zrobic premier kraju x gdyby okazalo sie, ze jeden z jego wysoko postawionych pracownikow oznajmil publicznie, ze byli ministrowie msz stanowili agenture obcego panstwa?
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 21:20:43
jerry

"normalnie masakra...przechodzicie sami siebie. Mimo wszystko Was podziwiam. Nie spodziewałem się, że w nienawiści do kaczyzmu można zajść aż tak daleko.
Masakra..."

hahahahahahahaha
i kto tu mowi o nienawisci???
poczytaj swoje posty nt. michnika i gw.
w nienawisci pozostajesz dla mnie niedosciglym wzorem...
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/08 21:21:56
Utrecht,
cieszę się, że na razie skończyłeś zanieczyszczanie dywanu i wróciłeś do merytorycznej dyskusji (przynajmniej ze mną, bo martwi mnie wątek pierdzenia i posranych pomysłów, który rozwijasz wyżej - myślę, że to jakaś podświadomość przebija się przez Twoje posty; reklamują teraz w telewizji taki środek na wzdęcia - pomyśl o tym).

a)Gratuluje wytrwałości w lekturze doktoratu obecnego prezydenta. Poza Tobą już nikt chyba nie czyta takiego gniota. Podtrzymuję moją opinię - taki język nie jest powodem do chwały; ale nie przesadzajmy z tą kompromitacją - socrealistyczne wiersze Szymborskiej, a zwłaszcza haniebne apele przez nią podpisane sa nieporównywalnie bardziej kompromitujące. Jeżeli sie z tym nie zgadzasz, to każdy pozostanie przy swoim a inni internauci ocenią kto z nas jest bardziej przekonywujący w tej kwestii.
Nie wykluczam, że Kaczyński w jakis sposób grał z władzą pisząc swój doktorat takim językiem (jak to zasugerowała Kaśka), ale o to trzeba zapytać Prezydenta i liczyc, że zechce odpowiedzieć).

b)"moze przesadzilem z tym, ze kazdy "dal dupy". na pewno nie wszyscy. problem w tym, ze niektorym to pamietamy, a innym nie"
Pamiętamy tym, którzy - mimo, że dali dupy (trzymam sie Twojej poetyki) - dalej próbuja odgrywac rolę moralnych autorytetów. Dlatego wnerwia mnie Szymborska, jak podpisuje publiczne listy w obronie demokracji. Noblistka ma zasługi dla polskiej kultury, jest wybitna poetką, ale jako autorytet moralny mnie nie przekonuje.
Co do wątku sędziego Kryże, to zastosowałeś podobną metodę, jak z doktoratem Kaczyńskiego. Dyskutujemy o Szymborskiej a tu co chwila wyskakują Kaczyński, Kryże - co to ma wspólnego z noblistką. To jak w tym starym dowcipie - "A u was bija Murzynów".
Sądzę, że kazus sędziego Kryże byłby do obrony, ale przy okazji Szymborskiej nie chce mi sie gadac o Kryżem. Doktorat Kaczyńskiego wystarczy.

c) Podaj argument uzasadniający Twój zarzut wobec kataryny, że umyślnie pominęła chwalebne listy publiczne z podpisem naszej noblistki?

Bohun
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 21:28:55
bohun

argumenty sa dwa:
jeden:
przytoczyl jakis czas temu swan ganz
ktos, kto tak swietnie umial sie przygotowac do posta o szymborskiej i co najwazniejsze dysponujac takim researchem nie mogl nie wiedziec o memoriale
drugi:
jesli ktos daje tytul: "wszystkie apele..." to wymienia wszytskie a nie tylko te, ktore mu pasuja.
dotarlo?
"Sądzę, że kazus sędziego Kryże byłby do obrony, ale przy okazji Szymborskiej nie chce mi sie gadac o Kryżem"
to go obron! juz sie nie moge doczekac...
-
Gość: ser nik, dca197.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/08 21:59:01
Gość: , 66.244.207.150
2007/05/08 19:12:42

Tak się składa, że ja odwrotnie przestałem czytać GW, a zacząłem z przyjemnością Wprost, mamy widocznie inne gusta. Dzisiaj próbowałem po dluższej przerwie poczytać GW. Nie szło mi okropnie. Odczadziałem? Czasem wydaje mi się, że GW jest żeczywiście jak narkotyk, z którego trudno się otrząsnąć, ale jak to zrobisz to czujesz się wolny i więcej nie chcesz do tego wracać. Dlaczego tak to widzę, nie wiem, naprawdę czuję sie jakbym umysł uwolnił od czegoś..
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/08 22:12:11
utrecht,
1) "ktoś, kto tak swietnie umial sie przygotowac do posta o szymborskiej i co najwazniejsze dysponujac takim researchem nie mogl nie wiedziec o memoriale"

To słaby argument jest. Przyjmujesz a priori pewne założenie ("nie mogła nie wiezieć"). Przekonaj mnie (nas), że Twoje założenie jest słuszne. Gdzie jest dostępny wykaz listów publicznych Szymborskiej? Spróbuj znaleźć te listy w internecie wykorzystując jakąś wyszukiwarkę. Trzeba polegać na własnej pamięci, a ta jest zawodna i kataryne zawiodła.

2) "jesli ktos daje tytul: "wszystkie apele..." to wymienia wszystkie a nie tylko te, ktore mu pasują."

Już wiem, czemu nie możemy sie dogadać. Przy takiej precyzji argumentów, to Ty nikogo nie przekonasz (z wyjątkiem juz przekonanych). Wiem, że Ty, czy alojzo demol jesteście bardzo przywiązani do GW, ale zaryzykuję hipotezę, że lektura tego medium prowadzi właśnie do takich skutków. Kataryna wymieniła wszystkie apele, o których w chwili pisania postu wiedziała (pamiętała). Gdy ktoś jej przypomniał o innych apelach zaraz skorygowała tytuł swojego postu. Świadczy to jednoznacznie o tym, że pominęła inne apele, bo o nich nie wiedziała (nie pamiętała). Podkreślam przy tym, że wśród pominiętych były dwa apele chwalebne i jeden haniebny (a więc nie jest zasadny argument, że przytoczyła WSZYSTKIE apele, które pasował do Jej tezy).

Nazywasz mnie czcicielem kataryny. Masz rację - jestem zwolennikiem (wolę to słowa od czciciel) zdrowego rozsądku, samodzielnego myślenia i logicznych argumentów. Dlatego bronie tekstu kataryny w tej sprawie.
I dlatego nie moge się z Toba dogadać.

Zarzucasz katarynie, że "popelnila manipulacje, ktora byla jej potrzebna do zdyskredytowania poetki."
Nie przedstawiłeś przekonujących dowodów, że kataryna działała umyślnie, więc zarzut manipulacji jest bezzsadny (czy można manipulowac nieumyślnie?). A do zdyskredytowania poetki nie potrzeba było manipulacji. Te trzy haniebne apele poetka podpisała i w ten sposób sama się zdyskredytowała. To, że podpisała jeszcze jakieś inne apele nie zmienia faktu, że jako autorytet moralny Szymborska nie może już występować. W tej roli po prostu nie jest wiarygodna. I jej przyjaciele nie powinni ja namawiać do podpisywania kolejnych listów publicznych, bo w imię swycvh partykularnych interesów robią jej niedźwiedzia przysługę.

"zarzucacie falsz i manipulacje gw, a nie dostrzegacie, ze sami czynicie to co wytykacie innym"
I znowu powraca wątek panświnizmu, z którego wcześniej byłeś juz skłonny się wycofać. Skoro Twoja - jak sądzę - ukochana GW manipuluje, to za wszelka cenę chcesz udowodnić, że adwersarze GW w sieci robią to samo.
I Twój problem polega na tym, że tego udowodnic się nie da.

Pozostaje kupa na dywanie, szczanie w doniczki, puszczanie bąków i posrane pomysły.

Bohun
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/08 22:39:03
bohun

eh.. slow juz brak.
szkoda tylko, ze dywan mozna wyrzucic, ziemie w doniczkac zmienic, a z posranymi pomyslami zyc az synus wroci do mamy na zoliborz...
-
2007/05/08 22:54:06
Jesli w ciagu tych 18 lat choc jeden czytelnik Gazety Wyborczej zrozumial co to znaczy samodzielne myslenie i odwazyl sie miec wlasne zdanie (jerry?) to gazeta zrealizowala swa misje edukacyjna, o ktorej mowil Michnik. Zludzenie samodzielnego myslenia przy czytaniu Dziennika polega na skrupulatnym przyswajaniu podawanych faktow.
ryna.blox.pl


-
Gość: Yooz3ck, 87-205-215-10.adsl.inetia.pl
2007/05/08 23:14:40
"Głośno myślę" ???
Raczej drzesz mordę na wszystkich, którzy krytycznie wypowiadają się o pisie. Z myśleniem ma to niewiele wspólnego.
To tak, jakby twoi adwersarze "myśleli":
A na drzewach zamiast liści zadyndają kaczyści
Ładne ?
-
2007/05/09 00:01:58
Miłych snów.
Niech wam się przyśni dojrzalsza Polska i 85% frekwencji na wyborach lub dalekie od polityki kochane ciało.

P.S.
Kataryno. KSU może i dla Ciebie mają wartość sentymentalną jednak muzycznie i tekstowo to niestety przeciętność...
Wolałem Kelusa na salonie, bo przynajmniej teksty ma wybitne.
-
Gość: UlubieniecLosu, cqx68.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/09 00:28:53
@gość 66
"Prosze mi wskazac jaka gazeta poza GW potrafila najlepiej w kraju wniknac w jakis problem i pokazac istote rzeczy (nie twierdze,ze takich nie ma, ale sam jestem ciekaw, czy mozna takie znalezc)".
Arcana czytasz? A blog Kataryny?
Pozdrawiam głosnomyślących,
-
Gość: , chello062179077210.chello.pl
2007/05/09 00:31:52
Rzeczywiście, miłych snów. Taplajcie się dalej rodacy w swoim ulubionym błotku i sosach, roztrząsajcie kto jest świętszy i kto więcej wpisów w archiwach IPN posiada, która gazeta więcej dusz posiada. Oby tak dalej. Niedługo już nie będzie normalnych tekstów ani artykułów tylko przerzucanie się obelgami między tzw. "dziennikarzami" oraz "komentatorami".

Mam niejasne wrażenie że wszyscy inteligentni ludzie zamilkli (wyjechali?) bo nawet nie widzą sensu się odzywać... głupcy przekrzyczą każdego. Smutne gdy nieliczni wydawałoby się mądrzy piszą o bzdetach.

Obudzicie się może kiedyś jak wam 40% pensji zabierze państwo a za resztę kupicie sobie 0,2 metra mieszkania w bloku.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/09 00:53:44
> Arcana czytasz? A blog Kataryny?

Arcana nie czytam, blog -jak widac czytam. Zadne z nich nie jest gazeta.

Kataryna chyba nie rosci sobie pretensji do obiektywizmu, na pewno jest rzetelna w tym, ze podaje linki i odwolania, ale nie jest wolna od bledow (co jej co rusz ktos wytyka), czesto przeinacza albo "rozumie inaczej", ale stwarza mimo wszystko jakies minimum przyzwoitosci. Jakbym przyrownywal do gazet, to chyab bym przyznal jej wyzsze miejsce niz "Wprost" (okladki Wprost ta z Lepperem jako Hitlerem i ta z "naga lewica" po tasmach Oleksego kosztuja w mojej opinii duzo punktow ujemnych).

Arcana nie mieszcza sie w ocenie, jako, ze nie czytam wiec musialbym przynajmniej przejrzec. Jego przedstawiciele w programie Pospieszalskiego (zawyczaj figuruja "dwojga imion" np. Arcana - Uniwersytet Jagiellonski) prezentuja sie zazwyczaj plasko - ostatnio przedstawiciel Arcana "przymknal oko" na niedostatki prezentacji mlodziezy na temat zbrodni katynskiej, natomiast czul sie powolany, aby dlugo dowodzic, ze nie mozna mowic o zbrodni radzieckiej (czyli komunizmu) tylko rosyjskiej (tzn narod stal za tym) i ze to mozna utozsamiac, nawet zgrabnie to dowodzil, ale chyba czul, ze sie wdaje w metafizyke, podczas gdy jako historyk mogl przede wszystkim wypowiadac sie o faktach. Tyle moich uwag o Arcanach. Kiedys planowalem prenumerate, pamietam, pozniej mi przeszlo. Na pewno jest to dwutygodnik w zupelnie innej kategorii niz GW: chcecie oceniac jak dobrze Malysz gra w siatkowke ? A jak gotuje ?
-
2007/05/09 02:16:42
Jak ktoś pisze "Ustrzyków", szuka we mnie śmiertelnego wroga!
-
2007/05/09 02:31:20
Utrecht, przynudzasz, sorry - nudz sie beze mnie.

Kaska
-
2007/05/09 08:14:06
Kiedy w chwile po objrzeniu w TVNie ogladam w TVP te sama wypowiedz adwokatki wypuszczanego kardiochirurga ucieta w miejscu, w ktorym zaczyna mowic o niezwyklym nieudostepnieniu jej akt sprawy robi mi sie smutno, ze projekt usuniecia reliktow komunizmu nie obejmuje usuniecia z telewizji publicznej zwyczaju przemontowywania informacji w propagande.
ryna.blox.pl

-
2007/05/09 08:19:10
Zestawiajac awans Gosiewskiego z zapowiedzia mianowania nowej prezes ARMiRu widac wyraznie, ze poslowie PiSu sa tak lojalni wobec partyjnych kolegow jak wobec zon poslowie Lepera.
ryna.blox.pl


-
2007/05/09 09:19:41
"...poslowie PiSu sa tak lojalni wobec partyjnych kolegow jak wobec zon poslowie Lepera." Trafna uwaga...
-
2007/05/09 10:18:59
Tak sobie czytam te komentarze i aż mi włosy na głowie dęba stają.
Widzę że najmniejszego sensu nie ma dyskusja z fanatykami obecnej władzy. Szymborska aby przypodobać się władzy - podpisywała się razem z innymi pod różnego rodzaju petycjami. Kaczyński - aby móc obronić swój doktorat powoływał się w nim na filary ówczesnego ustroju. Niby wszystko jasne, proste, ale nie dla fanatyków. Oni w doktoracie Kaczyńskiego dostrzegają satyrę na ówczesne czasy, chęć wyśmiewania tamtych czasów a nawet swoisty oportunizm i walkę z ustrojem.
Ludzie obudźcie się! Wbrew swojemu idolowi, pozwólcie sobie jednak wmówić że "czarne jest czarne a białe jest białe"
-
2007/05/09 10:24:23
Zwane samodzielnym myśleniem czytanie Dziennika prowadzi do zbiorowych wniosków dotyczących ironii w cytowaniu Lenina.
ryna.blox.pl

-
Gość: jerry, dfy4.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/09 10:59:50
raffi,
przekonałeś mnie - od dzisiaj uznaję, że czarne jest czarne a białe jest białe. Tylko niepokoi mnie jedno, czy tak samo myśli "nasz drogi Bronisław"? Bo jeśli nie, to czy znaczyć to miałoby że, Broń Boże, jego idolem jest... Nieee! Uff, obudziłem się z koszmarnego snu.
-
2007/05/09 12:14:19
Listy agentów ujawnijmy TTTTTTERAZZZZZZZZZZ,wówczas nie zaszkodzą im żadne wyroki Trybunału.
ryna.blox.pl

-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/09 13:52:30
raffi20,
Piszesz:"Oni w doktoracie Kaczyńskiego dostrzegają satyrę na ówczesne czasy, chęć wyśmiewania tamtych czasów a nawet swoisty oportunizm i walkę z ustrojem."
Podaj, proszę przykład, że w trakcie tej dyskusji, ktoś tak zinterpretował wtydliwe słowa uzyte w doktoracie Kaczyńskiego jak Ty to zinterpretowałeś.

A potem grzecznie przeproś.

Bohun
-
2007/05/09 14:07:57
W dlugiej dyskusji na temat Szymborskiej zabraklo mi choc skromnego odniesienia sie do samej tresci apelu podpisanego przez poetke.
Wiec jak sie ma do tego plomienne oswiadczenie Kataryny, "ze myśl i słowo... jest warta tyle ile sama waży..."?

Odnosze wrazenie, iz Ty Kataryno nie potrafisz zyc bez "przewodniej sily", wedlug ktorej zalecen trzeba myslec.
Kiedys byla to GW, a teraz sa bracia Kaczynscy.
Z takim nastawieniem nie mozna byc komentatorem politycznym, a pozostaje jedynie rola tuby propagandowej jednej ze stron.
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/09 14:36:02
r.s.logic.
Jak sam słusznie zauwazyłeś (zauważyłaś) tematem dyskusji nie jest treść apelu podpisanego przez poetkę (o tym ciekawe dyskusje toczą się winnym miejscu sieci), ale wiarygodność poetki (a raczej brak tej wiarygodności) jako autorytetu moralnego.

Nie zabrakło Ci w tej dyskusji na temat Szymborskiej odniesienia do Platona, wczorajszej pogody i kursu euro?

Bo były juz odniesienia do doktoratu Kaczysnkiego, do sędziego Kryże i do jakiegos gwoździa w czyims wychodku.

"Odnosze wrazenie, iz Ty Kataryno nie potrafisz zyc bez "przewodniej sily", wedlug ktorej zalecen trzeba myslec.
Kiedys byla to GW, a teraz sa bracia Kaczynscy."

A nie odnosisz wrażenia, że kataryna jest nekrofilka, pedofilką i kleptomanem? Jeżeli chcesz bezpodstawnie pomawiać i obrażać, to sie nie obcinaj.

A potem spróbuj napisać cos merytorycznego i na temat.

Bohun

Sorry kataryno, że wciąłem sie między Ciebie a r.s.logica, ale skoro dyskutujecie publicznie, to każdy ma prawo ocenić jakość formułowanych przez innego internautę zarzutów. Z tego prawa korzystam


-
2007/05/09 16:21:01
Podejrzewam, że gdyby Kataryna potrafiła tak ładnie jak Szymborska pisać nie robiłaby tego na blogu.
ryna.blox.pl


-
2007/05/09 16:35:59
Moze by Pyzol 1 ,the girl-3 doors down from kataryna,przejela role gospodyni na tym blogu,bo kataryna pozegnala sie uprzejmie ze wszystkimi i pisac tu juz nie bedzie.
www.musicvideocodes.info/song_28194_3_Doors_Down-When_I_m_Gone.html
-
2007/05/09 17:03:06
Bohunie - proszę bardzo: Twoja własna wypowiedź skierowana do Utrechta:
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/08 21:21:56
[...]
Nie wykluczam, że Kaczyński w jakis sposób grał z władzą pisząc swój doktorat takim językiem (jak to zasugerowała Kaśka), ale o to trzeba zapytać Prezydenta i liczyc, że zechce odpowiedzieć).
[...]
Odebrałem określenie "grał z władzą" (może mylnie) jako igranie, pogrywanie, naigrywanie się z władzy. Jeżeli miałeś co innego na myśli (np. granie z władzą w jednej drużynie)- moje najszczersze przeprosiny za zbyt pochopną nadinterpretację. Jeśli zaś dobrze to odebrałem - to nie czepiaj się :)
Pozdrawiam
-
Gość: , chello089079160056.chello.pl
2007/05/09 18:28:24
raffi20

Napisałem:

"Nie wykluczam, że Kaczyński w jakis sposób grał z władzą pisząc swój doktorat takim językiem (jak to zasugerowała Kaśka), ale o to trzeba zapytać Prezydenta i liczyc, że zechce odpowiedzieć)."

Nawiązałem więc do wypowiedzi Kaśki (w tym kontekście trzeba rozumieć sens mojej wypowiedzi, po to się na nią powołałem). A wypowiedź Kaski brzmiała:

"Czy Kaczynski musial powolywac sie na Lenina? Nie wiem. Byl juz wowczas wspolpracownikiem KORu, a dla KORu powolywanie sie na klasykow komunizmu wcale nie bylo rzadkoscia. Leninem czy Marksem latwo bylo "zagiac" wladze, postawic je w klopotliwej sytuacji. Pamietam,ze w pokoju NZS UW na scianie wisial cytat z Marksa na temat cenzury.
Sowieccy dysydenci tak czesto powolywali sie na sowiecka konstytucje, ze wladze musialy ja ,zmienic, aby wytracic im ten orez z reki. Czy przez to, nalezy owych dysydentow ( w tym: Bukowskiego!) zaliczyc do piewcow sowietyzmu?"

Czy w tej sytuacji można moją wypowiedź zrozumieć tak, jak Ty ja zrozumiałeś?

Albo nie możesz zrozumieć tego, co napisałem (w co wątpię), albo nie chcesz (co - niestety - jest bardziej prawdopodobne), czyli działasz w złej wierze.

Popraw się i nie grzesz więcej

Bohun
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/09 20:35:59
> Pamietam,ze w pokoju NZS UW na scianie wisial cytat z Marksa na temat cenzury.

To jest w sumie do kaski (nie do raffi20), ktora przy okazji nieopatrznie przyznala, ze to nie obecna szumna prawica prowadzila wlake z komuna i PRLem, tylko wlasnie ci, ktorych sie obecnie flekuje. Byl co prawda z tzw. prawicy moze Moczulski i KPN, oni raczej pewnie by powolywali sie na Pilsudskiego lub Dmowskiego i niepodleglosciowe hasla, ale zasadniczo tak, Kaska ma racje: opor wobec wladzy byl raczej cytujac Marksa i zestawiajac go ze smutna rzeczywistoscia. Stoczniowcy gdanscy tez wywieszali Marksa na bramach.

Swiat dzielil sie na zachowawczych partyjniakow, ktorzy byli serwilistami i wlazidupkami a marksistami-rewizjonistami, ktorzy z tych czy innych powodow (czesto dlatego,ze sie akurat nie zalapali) atakowali wladze, uzywajac jako broni wlasnie odnoszenia sie do Marksa (no bo jak inaczej mozna bylo?). Tak czynil i wyplynal np Andrzej Zybertowicz (jako uzdrawiacz partii), z tego powodu wyrzucono Balcerowicza z partii i zapewne Kaczynski (nie znam rzeczywistej wartosci jego pracy doktorskiej) tez chcial powolujac sie na Lenina torowac sobie droge miedzy wlazidupkami.

Oczywiscie cokolwiek by nie napisal wtedy Kaczynski powolujac sie na osiagniecia Lenina - wiadomo dzis, ze jest to jedynie makulatura. Idac tropem szerokiej troski o nasze autorytety i z duchem czasu nalezaloby zapewne powolac komisje, aby zweryfikowac czy prof dr rzeczywiscie na swoj doktorat zasluzyl :-)

Podejrzewam,ze Szymborska podpisujac w 1953 apel myslala podobnie (nie byla na pewno komunistka przeciez), wiec wszystko jedno jak sie obrocisz - d. zawsze z tylu, choc przyjemnie, ze Kaska "przypomina" sobie cos, z czym jakos nigdy sie nie dzielila: ze atmosfera roku 1980/81 miala pewne wlasne nie-lewicowe odwolania (chocby wplyw Kosciola i JPII, kult Pilsudskiego),ale zasadniczo tak, brala sie glownie z tradycji roku 1968 i naprawde trudno jest wykazac, ze IV RP jest kontynuacja wyrzucaniem komuny zapoczatkowanej w tamtych czasach.

To jest o tyle wazne, bo mowa tu jest o probie przywlaszczania sobie kamienicy przez lokatorow, ktorzy pojawili sie przypadkowo, dokladnie nie wiadomo, czy mieszkali a moze tylko przebywali czasowo a teraz chca sie pozbywac tych, co kamienice zbudowali i jeszcze pyszcza, ze to oni sa tworcami tej kamienicy.

I to nie jest tak, ze cytat z Marksa wisial, choc sie z nim nikt nie zgadzal.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/09 20:53:01
a to juz do raffi20:

"Nie wykluczam, że Kaczyński w jakis sposób grał z władzą pisząc swój doktorat takim językiem.."

mysle, ze w kontekscie tego, co napisalem poprzednio jest jasne: tak, gral z wladza, ale byla to walka czlowieka, ktory chcial w imieniu marksizmu rozprawic sie z partyjna nomenklatura.

Ironia dzisiejszego czasu polega (chocby wczorajszy "awans" Gosia),ze obecnie juz mu nomenklatura partyjna nie przeszkadza, on pokochal swojego Wielkiego Brata, jak sie zorientowal, ze Wielki Brat nie musi wcale byc bratem czerwonym (niech glupcy i nieuczciwi tymczasem uganiaja sie wszedzie szukajac Wielkiego Brata po kolorze , oczywiscie "good luck" ).

Podpieranie sie zas Leninem w walce z Wielkim Bratem dowodzi takze tego, ze Kaczynski juz dawno mial ta sama swiadomosc, jak wiekszosc ludzi z tamtego czasu: ze niekoniecznie kolor decyduje, a marynarki mozna zmieniac (moze Romaszewski to oryginal, jedyny, ktory zapewne nie rozroznia dobrze kolorow i mysli inaczej, nawet Gwiazdy bym o to nie podejrzewal).
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/09 20:56:21
sorry to bylo do Bohuna, nie raffi20
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/09 21:47:07
Gość 66.
"Podejrzewam,ze Szymborska podpisujac w 1953 apel myslala podobnie (nie byla na pewno komunistka przeciez)".

Zarzut wobec Szymborskiej nie brzmi, że była komunistką, ale że z koniunkturalnych przyczyn podejmowała działania haniebne a teraz nie korzysta z okazji, aby siedzieć cicho.

Po raz piąty powtarzam, że przytoczone fragmenty doktoratu Kaczyńskiego (zakładając, że są prawdziwe) nie dają sie porównać z publicznymi apelami Szymborskiej, które przytoczyła kataryna, ani z jej (Szymborskiej) wierszami ku czci Stalina.

Nie rozumiem też, dlaczego dyskusja o Szymborskiej i jej haniebnych apelach oraz socrealistycznych wierszach stała się dyskusją o doktoracie Kaczyńskiego (którego to doktoratu na dodatek nikt z nas nie czytał, ani nawet nie widział i nie miał w ręku). Co to ma wspólnego ze sobą?

Piszesz:
"To jest o tyle wazne, bo mowa tu jest o probie przywlaszczania sobie kamienicy przez lokatorow, ktorzy pojawili sie przypadkowo, dokladnie nie wiadomo, czy mieszkali a moze tylko przebywali czasowo a teraz chca sie pozbywac tych, co kamienice zbudowali i jeszcze pyszcza, ze to oni sa tworcami tej kamienicy."

Ta kamienica nazywa sie Polska i ma tysiąc lat.
A Ty sugerujesz (nie Ty twierdzisz), że zbudowali ją ludzie, którzy w 1968 roku postanowili budować "komunizm z ludzka twarzą"?

"Swiat dzielil sie na zachowawczych partyjniakow, ktorzy byli serwilistami i wlazidupkami a marksistami-rewizjonistami, ktorzy z tych czy innych powodow (czesto dlatego,ze sie akurat nie zalapali) atakowali wladze, uzywajac jako broni wlasnie odnoszenia sie do Marksa (no bo jak inaczej mozna bylo?)."

A gdzie sie podziali ci, którzy w czasie II wojny światowej walczyli o wolna Polskę? Jakoś w czasie II wojny światowej o komunistach mało kto słyszał (głównym dowodem ich istnienia były napisy na murach: "PPR - Płatne Pachołki Rosji"). Więc gdzie się podziali działacze niepodległościowi z lewicowej PPS, z prawicowego SN, z PSL i z sanacji?
Odpowiem za Ciebie - ci, których nie wymordowali Niemcy, zostali po wojnie wymordowani przez tę garstkę komunistów - kolaborantów wspieranych przez NKWD. Po smierci Stalina część tych kolaborantów, tzw. Puławianie, (zwani przez przeciwników "Żydy"), uznała, że winę za zbrodnie stalinowskie nie ponoszą mordercy z UB, ale system i dlatego nie należy rozliczać ludzi, tylko poprawić system. W 1968 roku doszło do konfliktu między Puławianami a Gomułką, w rezultacie czego część Puławian została przez inny odłam komunistów wypędzona z Polski.
A więc komuniści najpierw wymordowali działaczy niepodległościowych, po pewnym czasie pokłócili sie między sobą a Ty dzisiaj mówisz, że kamienica (Polska) została przez nich zbudowana. Wybacz, ale chyba oszalałeś (oszalałaś) lub o droge pytasz.

Albo może powiedziałeś (powiedziałaś) trochę za dużo, za szczerze. Nie sądziłem, że ktokolwiek, a zwłaszcza takie środowisko, można sobie próbować porzywłaszczyć Polskę, jej tysiącletnią tradycję i jeszcze szczerze się do tego przyznawać.

Powinienem się oburzyć, ale powiem cytując Lindę - skoro uważasz, to co napisałaś (napisałeś) "Nie chce mi sie z Tobą gadać"

Bohun
-
2007/05/09 22:14:41
Nie bardzo wiem o co chodzi panu K:

"Gdyby brudy wywlekali ci, którzy w latach 50. wykazali niezłomność (oczywiście było ich wielu), byłoby to jakoś tam zrozumiałe. Ale gdy robią to ludzie bezpiecznie schowani za klawiaturą komputera, to trudniej mi to zaakceptować. Nie ze względu na zasługi Szymborskiej, Kuronia czy Kapuścińskiego, a z powodu braku zwykłej ludzkiej wrażliwości i zrozumienia. Z treścią apelu trzeciomajowego należy polemizować, ale próby poniżania ich sygnatariuszy polemikę wykluczają.

Od razu wyprzedzę ewentualne zarzuty i dodam, że praktyka wywlekania brudów bywa używana przez wszystkie strony sporu politycznego. Choć, mam wrażenie, wśród zwolenników tzw. IV RP jest ona powszechniejsza."

Nie wiem co znaczyc ma "praktyka wyjmowania brudow"
Kazdy z nas ma swoj zyciorys.
Osoby tzw publiczne pisza autobiografie
albo sa opisywani. To moze byc bogaty material o losach, podejmowanych decyzjach, tle historycznym.
Szymborska ani nie jest wybitna ani Nobel czyms wyjatkowym-zdewaluowal sie.
Szymborska obok Jelinek. Kto bedzie sobie zawracal "gitare" jedna albo druga wkrotce?
-
2007/05/09 22:16:50
Pomine noblistow. Kogo dzis obchodzi
sztucznie wykreowany Szczypiorski?
Kogo bedzie obchodzil ten ktory go wykreowal?
Szymborska wypowiedziala sie albo mialaby podpisac pod czyms co z poezja,
liryka nie ma nic wspolnego.
Sadze. Podpisywala sie juz wczesniej
-w podobnych sytuacjach.
Dobrze jest o tym przypomniec. Jestesmy tym co zyjac tworzylismy, w czym bralismy udzial. Podlegamy krytyce.
Kataryna nie przywolala jej tworczosci z koszmarnego czasu, a przypomniala
tylko jej zaangazowanie polityczne
Zlozylo sie tak ze to zaangazowanie
znalazlo odbicie w "tworczosci" miernej
Szymborskiej. Nie sadze ze mozna uznac kogos za doskonalego np poete i tylko dlatego pominac obrzydlistwa biograficzne. Pelny wymiar ludzki mnie np interesuje. Jesli Szymborska zechciala cos aktualnie podpisywac
to ja i nie tylko, zerkam w jej biografie. Czy to sie panom K podoba czy nie. Chce wiedziec kto zacz? A na
opinie tzw autorytetow itp jestem
jak sadze raczej uodporniony.
Nie rozumiem "argumentacji" ze do
wypowiadania sie o kims lub o czyms
mieliby miec uprawnienia tylko ci ktorzy mieliby w latach kiedy Szymborska uprawiala czolobitnosc wobec Stalina byc w opozycji. Tych raczej nie przezylo wielu.
Wg moich kategorii Szymborska jest takim malo znaczacym odpowiednikiem
Liliethal. Ta takze czula sie wybitna
mimo ze robila u Hitlera za propagandystke. Gdy ogladalem wywiady z wiekowa juz ..ona byla cigle przekonana ze jest-byla wyjatkowa.
Nie mogla zrozumoec dlaczego w latach trzydziestych byla uznawana za doskonala a pozniej nie chciano o niej slyszec. Podobny "los " byc moze spotka Szynborska.
Tja ...a kto powiedzial ze artysta nie moze byc kurwa np?
-
2007/05/09 22:49:22
Przepraszam za roztargnienie - nie Lilientahal a Leni Riefenstahl.
Tu jest troche i kiepsko:
pl.wikipedia.org/wiki/Leni_Riefenstahl
-
2007/05/09 23:07:49
Jakby kto mial ochote sie pobawic i
wydlubac filmy Rienstahl byc moze
zauwazy ze autorka czerpala pelna geba
z kultury starozytnych igrzysk.
Jesli kto zechce sie bawic dalej to
zauwazy taniec ktory mial miejsce w zwiazku z powolywaniem sie tzw
europejczykow na tradycje starozytne
lacznie z gloryfikacja homoseksualizmu
w starozytnej Grecji-aktualnie.
Moze kto zechce obejrzec plany Hitlera
albo jego nadwornego architekta dotyczace Berlina. To mial byc taki
"drugi" Rzym- imperium. Warto przez to sobie przebrnac co by wiedziec ze te
ambicje istnieja dzis takze, nawet jesli zmodyfikowane.
-
2007/05/09 23:32:39
Pisalem o tym i owym i wlasciwie
po raz kolejny uswiadomilem sobie nasza tzn polska dosc zasrana sytuacja bycia miedzy trzepnietymi
mocarstwami. Tu Szymborska czolobitna wobec bylego CCCP- dzis? i lojalna wobec spadkobiercow PRL-u, a z drugiej strony
majace ambicje Niemcy. Jak nie sraczka
to przemarsz wojsk, a wlasciwie jak nie Katarzynka wielka to Fryderyczek tez podobno wielki. A Polska miedzy mlotem a kowadlem. Albo jak kto chce
jak nie gowno to wiechec.
Sie pytam kiedy zaczniemy przerabiac sie bez udzialu wplywowych sasiadow
i definiowac swoj interes? Bo chwilowo
ma miejsce przerabianie tzw historyczej polityki. Chyba mi sie polecialo zbyt daleko?
Warto poprzygladac sie na sasiadow-teraz. Niemcy tak wspominaja Mocnego i kaske wielka, putinowskie tyz swoje wielkosci....no bedzie jeszcze bal.
Kto wie?
-
2007/05/09 23:50:46
Jeszcze raz - Niemcy jakby uwazali ze to oni ucywilizuja Rosje. Na dobra sprawe jak sie sledzi ich narracje historyczna to wychodzi ze zaczeli juz od carow. Taki jeden po pobycie wsrod cywilizowanych Prusakow zarzadzil obcinanie zarostu popom. Katarzyna tzw wielka
takze kaganek cywilizacyjny mialaby
wnosic do Rosji, a Polska miedzy
szczecinska Katarzyna tzw wielka a Fryderykiem. Nieomal wychodzi ze rozbierali nas Kaska Wielka z Fryderykiem ....tez wielkim.
Ja wiem to chaotycznie sobie brzmi- ja sie tylko przygladam temu co sie
ma przemycac do swiadomosci i nie sasiadow na podstawie tzw przekaziorow.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/10 00:03:55
> Ta kamienica nazywa sie Polska i ma tysiąc lat.

Nie imputuj mi czegos, o czym ja pisze.

Juz pomijam, ze 1000-letnia Polska ma sie akurat nijak do tej calej dyskusji.

Kamienica o ktorej pisze, nazywa sie ruch "Solidarnosc" , powstal w roku 1980 i na kanwie jej mozliwe bylo odzyskanie suwerennosci od Zwiazku Radzieckiego (ktory sie przy okazji rozpadl).

> A gdzie sie podziali ci, którzy w czasie II wojny światowej walczyli o wolna Polskę?

A co to ma wspolnego z tematem ? Co to ma wspolnego z cytatem Marksa wiszacym na scianie NZS UW ? I jesli tak, to rozumie, ze jest to takze zarzut pod adresem pracy doktorskiej prof dr (bo pelno w niej Lenina a przeciez ani slowa o Katyniu, Pileckim i Ince, prawda ?)

> a Ty dzisiaj mówisz, że kamienica (Polska) została przez nich zbudowana. Wybacz, ale chyba oszalałeś (oszalałaś) lub o droge pytasz.

No widzisz, jak sie zaplatales. Teraz uzurpujesz, ze ja:

primo - nazywam Polske kamienica (falsz#1)
secundo - pisze o Pulawianach (falsz#2 wyraznie pisze o latach 70-tych piszac o walce domoroslych marksistow-rewizjonistow z serwilizmem a sam piszesz, ze w tym czasie juz ich z Polski wygnano)
tertio - ze Polske zbudowali komunisci (falsz#3)
quarto wreszcie - moj cytat, ktory przytaczasz pochodzi z innego watku niz ten o kamienicy i nie ma zadnego logicznego z nim zwiazku (falsz#4). Kiedy pisze o kamienicy i kiedy pisze o motywach powolywania sie przez LK na Lenina to pisze o dwoch zupelnie innych sprawach. Choc tu jeszcze moge Ci wybaczyc, bo sam napisalem rzeczywiscie w jednym ciagu, byc moze nie zyles w tych czasach, nie wiesz jak wielkim przelomem w ludzkim mysleniu bylo powstanie "S" to mogles stracic orientacje. Powolywanie sie przez kaczora na lenina w roku 197x mialo inny podtekst, niz gdyby sie powolywal na niego w roku 1981, a po stanie wojennym juz chyba nikt nie mial zludzen co do Lenina.

zauwaz, ze wlasnie to jest wasz wspolny problem - wpadacie wszyscy w platanine swoich wlasnych mysli i dywagacji, wszystko jedno czy Jurek, czy Ziobro czy Kaczynski Jaroslaw czy kataryna (umiarkowanie) czy Bohun - jak juz sie sami napedzacie jakims hajem to trundo was zatrzymac i na koncu sie okazuje,ze powkladaliscie w cudze usta brednie, w swoje powkladaliscie nieprawde (bo jak mozna mowic prawde, skoro sie najpierw "wymyslilo" rzeczywistosc).

I nie tak dawno ktos smial tu twierdzic, ze to "Gazeta" oglupia a kazdy, kto czyta GW powinien czym predzej poddac sie "oczyszczeniu". Moze czytanie GW jednak nie szkodzi tak bardzo, jak innych, szlachetniejszych i sluszniejszych gazet ?
-
Gość: Chłodny Żółw, dby137.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/10 00:05:53
Ekscytujące są komentarze tłumaczące naszą Zacną Noblistkę doktoratem p. Kaczyńskiego.

Poetka pisała wzruszające wierszyki o Stalinie, bo... przewidziała, że p. Kaczyński będzie pisał pracę doktorską :) Jak Ona to przewidziała?
Ma kobieta intuicję!
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/10 00:13:48
Ach, przypomnialo mi sie..

ze Eliza Orzeszkowa nie pojechala ze swoim skazanym za udzial w powstaniu styczniowym mezem na Sybir tylko zostala w kraju.

To tak na wszelki wypadek, zawsze gdzies i jakos moze sie w naszej dyskusji przydac, warto wiec pamietac (zwiazku oczywiscie z niczym i nikim nie widze, ale nie szkodzi, zostawie ta informacje i zobacze czy uda mi sie kogos na te wnyki zalapac ?)

PS Oczywiscie "Nad Niemnem" nalezy spalic.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/10 00:16:28
> Poetka pisała wzruszające wierszyki o Stalinie, bo... przewidziała, że p. Kaczyński będzie pisał pracę doktorską :)

Kolejny przyklad dorabiania sobie wygodnej wersji do dyskusji. Znaczy sie - jak przyznam Ci racje, ze to oczywista bzdura to z reszta juz sie zgadzasz ?

A co czytasz najchetniej ?
-
Gość: Robert, aatx128.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/10 01:22:37
66.244.207.150, jaki message chcesz nam tu właściwie przekazać, prócz tego, że jesteś zgorzkniały i czujesz się sfrustrowany? Czy mógłbyś to jasno wyłożyć w dwóch, trzech zdaniach bez zbędnych, zaciemniających epistoł i skakania między wątkami? I bez stałych wycieczek personalnych pod adresem Pospieszalskiego, czy Zybertowicza, których (już wiemy) nie lubisz, oraz bez wartościujących zniekształceń, jak np. Gosio, "pisiorki", itd?
-
2007/05/10 05:19:33
@Bohun

Jako osoba niepokorna nie podporzadkuje sie narzucanym przez Ciebie tematom.

Szkoda, ze nie widzisz, iz cytat z Kataryny wiaze sie praktycznie ze wszystkim. Dlatego mam zamiar wciaz zwracac uwage na tresc wypowiedzi, bardziej niz na osobe wypowiadajaca.

Nie wiem skad biora sie u Ciebie takie okreslenia Kataryny? Ale nastepnym razem zachowaj je dla siebie - mnie interesuja wylacznie wyrazane przez nia poglady.

@ Kataryna,

Mam nadzieje, ze Ty nie zrozumialas mojej wypowiedzi jako atak ad personam.
-
2007/05/10 07:09:17
Chłodny żółwiu - motyw doktoratu Kaczyńskiego pojawił się jako kontrargument. A cała dyskusja wygląda mniej więcej tak: Wpis na blogu oraz komentarze stwierdzają że jakaś tam poetka nie może podpisywać się pod petycjami że coś jest "be" bo sama kiedyś podpisała się pod czymś co jest "be". Na to pojawiły się komentarze iż jeden z braci również kiedyś wyrażał w swej pracy naukowej poglądy chwalące coś co obecnie uznaje się za "be" i czy w związku z tum nie zasługuje on na podobny kaganiec w wyrażaniu swej opinii i decydowaniu co jest "be".
Fanatyczna część stałych komentatorów tego bloga zareagowała na to wpisami w stylu że nie wolno oceniać jednego z braci w ten sposób bo przecież sami twierdzimy że to co w przeszłości było "be" to się nie powinno liczyć (przeszłość poetki), więc nie wolno nam się czepiać braci.
I tyle, to tak jakby kopac się z koniem...
-
Gość: Joanna, 91-145-132-155-net.cnb.com.pl
2007/05/10 08:18:09
Bohun, dziękuję :)
66.244.207.150: "To jest o tyle wazne, bo mowa tu jest o probie przywlaszczania sobie kamienicy przez lokatorow, ktorzy pojawili sie przypadkowo, dokladnie nie wiadomo, czy mieszkali a moze tylko przebywali czasowo a teraz chca sie pozbywac tych, co kamienice zbudowali i jeszcze pyszcza, ze to oni sa tworcami tej kamienicy".Tak mu się napisało, gdzieś o zawłaszczaniu,przejmowaniu czytaliśmy, czyjąś to stanowi specjalność. Także odniosłam wrażenie, że 66 tworzy a nie opisuje rzeczywistość. Nic w 1980/81 nie wynikało z 1968r. a już najmniej od puławian, zawłaszczenie zaś - owszem owszem jako realizacja specjalności.
-
2007/05/10 08:23:49
Skoro pomimo zmowy mediow przebil sie mecenas Piotrowski sluzby beda musialy rozlozyc sily na szukanie dowodow na Kwasniewskiego i tuszowanie w sprawie Blidy.



-
Gość: jerry, dhb142.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/10 08:31:27
A "nasz drogi Bronisław" napisał w liście do PKW, że nie rozumie treści poprzedniego pisma tego ostatniego. Wot, awtoritiety...
-
Gość: hellk, 213.134.135.25*
2007/05/10 10:26:06
,,Jakby kto mial ochote sie pobawic i
wydlubac filmy Rienstahl byc moze
zauwazy ze autorka czerpala pelna geba
z kultury starozytnych igrzysk.
Jesli kto zechce sie bawic dalej to
zauwazy taniec ktory mial miejsce w zwiazku z powolywaniem sie tzw
europejczykow na tradycje starozytne
lacznie z gloryfikacja homoseksualizmu
w starozytnej Grecji-aktualnie.
Moze kto zechce obejrzec plany Hitlera
albo jego nadwornego architekta dotyczace Berlina. To mial byc taki
"drugi" Rzym- imperium. Warto przez to sobie przebrnac co by wiedziec ze te
ambicje istnieja dzis takze, nawet jesli zmodyfikowane.''

kujot, jeśli próbujesz wciskać że ideologia Adolfa (bądź jego protegowani) propagowała w jakimkolwiek stopniu homoseksualizm - to wciskaj, ale w papierową torbę. Podobnie przykład Eduarda Blocha miałby sugerować promocję jego narodowości przez w/w system? Doczytaj chłopie, bo zaraz napiszesz że Skorzenny i ekipa to właściwie był taki Święty Zastęp.
-
2007/05/10 10:52:15
de.wikipedia.org/wiki/R%C3%B6hm-Putsch

Tu masz o takim jednym homoseksualiscie. Nie zostal zlikwidowany z powodu homoseksualizmu
a konfliktu na innym poziomie.
To ze homoseksualisci byli w trzeciej rzeszy przesladowani jest mitem.
.....
Aktualnie do zaobserwowania jest wyjatkowo agresywna promocja homoseksualizmu w Berlinie. Burmistrzem jest homoseksualista juz druga kadencje zreszta.
Z sobie znanych powodow uwazaja sie homoseksualisci za ofiary trzeciej rzeszy. Ciekawa historia wlasciwie.
Homoseksualisci maja sie za ofiary
nazistow samymi nimi bedac - nazistami. Mozna by rzecz ze przejal
burmistrz Berlina paleczke Rohma.
A wszystko to ze starozytnoscia w tle
i nie tylko.

-
Gość: jerry, dhb142.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/10 11:05:47
A zaczęło się od Kalukina. Dziwne.
Chociaż... Od GW do pederastów chyba nie jest wcale tak daleko :)
-
2007/05/10 11:27:50
Oczywiscie ze srodowisko gadzinowki jest pro-homoseksualne, lewackie.
Lewactwo tak ma ze nie akceptuje demokratycznych wyborow, narzucaja swoja pobeblana poprawnosc polityczna
tzw.
Zreszta wystarczy zerknac na to jak probowala szantazowac Royal przed wyborami Francuzow- odgrazala sie ze jesli nie wygra wyborow to bede ruchawki we Francji. Ja tam mam juz dosc lewackiego medialnego terroru.
Znudzily mi sie pseudointelektualne
dywagacje Kalukin, Milewicz itp
"elit" kreujacych siebie wzajemnie
na "intelektualne elity"
Szkoda wlasciwie czasu na ten wokolgadzinowy belkot - mysle ze czasami brak informacji jest lepszy od
dezinformacji.
-
Gość: hellk, 213.134.135.25*
2007/05/10 11:30:47
a różowy trójkąt naszywany na pasiaku zapewnie oznaczał problemy z tarczycą...

jerry, jak widzisz nawet nazwisko konstruktora lotni jest odskocznią do tego tematu. podejrzewam że nawet jak temeatem będzie rachunkowość, kujot wspomni coś o tęczowych. po prostu nie ma bata
-
Gość: jerry, dhb142.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/10 11:46:11
hellk,
źle trafiłeś, stary, sorry. Ja na przykład uważam, że miejsce pederastów jest w szpitalu a nie na ulicach, jak uważa GW i zapewne ( mylę się ? ) Ty. Jeszcze raz sorry.
-
Gość: hellk, 213.134.135.25*
2007/05/10 12:44:30
nie mylisz się - w tej kwestii się nie zgadzamy - ale ciągnąć wątek ,,szpitalny'' - myślę że nasza lewacka służba zdrowia mogłaby nie udźwignąć nawet stu tysięcy pacjentów których proponujesz:) po za tym żeby kogoś umieścić w szpitalu - musi być chory. A z tego co wiem to według WHO w/w nie jest jednostką chorobową.
-
Gość: hellk, 213.134.135.25*
2007/05/10 12:55:25
p.s. źle trafiłem? - napisałem tylko że kujot ma tendencje do rozpoczynania tego tematu. To fakt, nie opinia - nie wierzysz - sprawdź wątek:)
-
Gość: jerry, dhb142.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/10 13:00:35
hellk,
WHO zmieniła zdanie coś w połowie lat 80-tych. I nie mów mi,że to ze względu na rozwój medycyny. Poza tym dość licznie odnotowuje się przypadki wyleczenia z tej choroby. Można TO leczyć.
-
2007/05/10 13:04:27
No dlaczego - a o tej rezolucji lewactwa o tym ze homoseksualisci mieliby byc przesladowani w Polsce to nie slyszales? Tak jakos po hucpie Geremka bylo. Bidny Geremek mialby byc przesladowany - lewak Conbendit -zielony pedofil pokolenie 68' ryczal ze w Polsce to faszyzm mialby byc -
wtorowal mu homoseksualista Schulz -zielony. A chwile pozniej wysmarowali rezolucje o bidakach homo przesladowanych w Polsce.
Przeciez to "przesladowanie" homo to taki wytrych propagandowy lewactwa.
Zwykle laczony z antysemityzmem i nacjonalizmem w lewackich brukowcach.
No i tylko nie tykac lewackich ikonek z szemranymi zyciorysami.
Jak nie stalinistka Szymborska to SS -man Grass. Noblisci w morde i lewackie
"autorytety"
-
Gość: hellk, 213.134.135.25*
2007/05/10 13:15:16
kujot. Do francuskiej lewicy mam zero szacunku, co nie zmienia faktu że czekam na objawienie znaczenia różowego trójkąta. Bo to, że z twoim ostatnim postem w części się zgadzam nie zmienia faktu że przyłapany na bzdurce manewrujesz bokiem. niespójność tyskusyjna którą anglicy pięknie określają ,,brainfart''.

jerry. nie wnikam w przesłanki decyzji WHO, podobnie jak nie rozumiem teorii soczewkowania grawitacyjnego. Ale jestem tradycjonalistą, staram się ufać w fizyce fizykom a w medycynie - lekarzom. Nie do końca oczywiście - ale bardziej niż biskupom i kaznodziejom.
-
Gość: Heliogabal, szal-133.broadband.pl
2007/05/10 13:16:39
Nie zgadzam się z większością Twoich tez, uważam, że w wielu miejscach jest demagogiczna w stopniu większym niż ci, którym demagogię zarzucasz, ale szanuję dobre pióro i szczerość.
Pozdrawiam serdecznie.
-
Gość: Heliogabal, szal-133.broadband.pl
2007/05/10 13:18:12
Nie zgadzam się z większością Twoich tez, uważam, że w wielu miejscach jesteś demagogiczna w stopniu większym niż ci, którym demagogię zarzucasz, ale szanuję dobre pióro i szczerość.
Pozdrawiam serdecznie.
-
2007/05/10 13:24:45
Hellk a co mam byc zlosliwy?
I napisac ze dzis to mieliby bardziej kolorowe trojkaciki, bardziej twarzowe? W barwach teczy.
No to ilu mialoby zginac tych bidakow homo
z trojkacikami rozowymi? Ilu bylo wiezniami wiesz? No i ilu pobyt w lagrach przezylo? Wiesz czy nie?
-
Gość: jerry, dhb142.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/10 13:36:48
alfred,
nie mówi się "Geremek", tylko "nasz drogi Bronisław" :).
-
Gość: hellk, 213.134.135.25*
2007/05/10 13:53:00
jakby to powiedzieć, sam fakt istnienia tego symbolu przenosi ,,ciężar dowodu'' w dyskusji na Ciebie. Co nie zmienia faktu, że liczebnie ta grupa nie umywała się zapewnie do innych więźniów, a często ten trójkąt ,,zawierał w sobie'' inne. Co z kolei nie znaczy że kujot może gdzieś sobie napisać, że prześladowania są mitem. Paragraf 175 ówczesnego kodeksu karnego polecam. Jeśli ktoś uważa że więzienie w tym przypadku to przesada - to właściwie kończy dyskusję. zresztą szkoda czasu.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/10 15:20:38
> Nic w 1980/81 nie wynikało z 1968r. a już najmniej od puławian,

Joanno, to nie ja twierdzilem i wmieszalem pulawian w t o wszystko ale wlasnie Bohun probowal mi wmowic, ze to wlasnie opisuje i opisuje Polske-1000-letnia.

W sprawie 1968: przypomnij sobie, co sie mowilo nagminnie w roku 1980 - ze w roku 1968 probowali studenci/intelektualisci i nic z tego nie wyszlo, w roku 1970 probowali robotnicy i tez nic z tego nie wyszlo (choc obalono Gomulke), no to teraz chyba sie uda, bo jestesmy wszyscy razem: studenci/intelektualisci/robotnicy (a wkrotce dolaczyli tez i chlopi domagajac sie NSZZRI) i nie damy sie podzielic. To byl mainstream, bo oczywiscie - jak twierdzil Dariusz Fikus "S" to byl parasol ochronny i nawet pod nim znalezli sie discjockeye co chcieli wiecej zarabiac na dyskotekach, pilsudczycy etc.

Pierwszoplanowymi postaciami byli: Michnik, Kuron (oboje), Wujec, Gwiazda, Lis, Rulewski, Jurczyk, Walentynowicz, Walesa, Lipski, Moczulski, Borusewicz, Pienkowska o Kaczynskich nie slyszalo sie ani dydy, nazwisko Olszewski mowilo cos jedynie bardziej wtajemniczonym, a dwie rozne koncepcje oparte byly o KOR i KPN i tyle. To,z e te akurat a nie inne postacie byly pierwszoplanowe nie wynikal przy tym ze zmowy milczenia, bo ww sobie wlasnie na to zasluzyli.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/10 15:35:01
oczywiscie zgadzam sie z tym, ze "S" roku 1980 bylo nowa jakoscia i nie chce bron Boze imputowac, ze ci, co byli zaangazowani w roku 1968 byli jedynymi widocznymi w roku 1980.

Natomiast grali pierwszoplanowe role. "S" roku 1980 opierala sie bardziej i nawiazywala moze silniej do roku 1970 niz do roku 1968, ale w sensie personalnym i organizacyjnym byla bardziej przywiazana do metod i doswiadczen roku 1968 (choc glownie mowilo sie o KORze i jego obronie robotnikow).

W zasadzie odwolywania sie do tradycji byly glownie nastepujace:
a. KOR
b. wolne zwiazki zawodowe przed "S"
c. rok 1970 (oraz wszystkie tzw. "wazne daty oporu")

Z historycznych (niepodlegloscowych) odnotowan mozna ewentualnie umiescic postulat odklamania prawdy o Katyniu czy zafascynowanie postacia Pilsudskiego.

-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/10 15:51:56
powodem, dlaczego nie slychac bylo o Kaczynskich a slychac bylo o kombatantach walki z rezimem z roku 1968 jest bardzo prozaiczny: Lechu byl wciaz zakopany w rozwiazywanie dialektycznych problemow leninowskiej koncepcji pracy, podczas gdy Modzelewski, Kuron, Michnik, Lipski etc mieli juz wypracowana gotowa recepte panstwa obywatelskiego.

Podobnie sie stalo w roku 1989: przypomnijmy sobie czy Kaczynscy byli pryzgotowani i mieli cos w szufladach. Wlasciwie nawet w roku 2005 byli oni nieprzygotowani i to wlasnie powoduje, ze podpisali sie tak latwiutko nie pod swoim programem (Kaczynscy byc moze sympatyzowali z Rydzykiem, Lepperem, Giertychem czy Markiem Krolem wczesniej, ale po cichu, tak po cichu, ze nawet sami o tym nie wiedzieli :-) )
-
Gość: Joanna, 91-145-132-155-net.cnb.com.pl
2007/05/10 15:55:11
66 - dzisiaj wiemy więcej, dużo więcej niż to co się "mówiło" w 1980/81.To prawda, mowiło się to, co podajesz ale dzisiaj wiemy, że 1968 to była rozgrywka międz "chamami" i "żydami", studentów zbajerowało się niejako po drodze.Wygrały "chamy", ale na chwilkę tylko, choć wówczas min.żegnaliśmy się z kolegami wyjeżdżającymi, choć nikt ich nie wyganiał, oni po prostu obrazili się na Polskę. A ci co pozostali do dzisiaj demonstrują nam swoją ówczesną obrazę np."drogi Bronisław".
Masz rację, to były nazwiska pierwszoplanowe. Pamiętasz mec.Siła-Nowickiego?Niedawno wpadła mi w ręce książka jednego z 4-ch braci Czumów o ROPCiO a w niej ciekawa notka o JackuK, który groził oponentowi wyciągnięciem "zdechłego szczura" - ten miał już wówczas ciekawe metody rozwiązywania swojego przywództwa. Wówczas nie mieliśmy pojęcia, że Kuroń i Michnik pójdą na "ulepszanie socjalizmu" a Wałesa wzmocni "lewą nogę", no i mamy to co mamy.Jednak muszę westchnąć za wymordowanymi w czasie wojny i w czasie powojennym polskimi elitami, niestety nie możemy dorobić się naukowców niebelwederskich nie z nadania tow.Tazbira.Mamy takich ludzi oczywiście ale cicho o nich w "merdiach".Czy słyszałeś np., ze profesorowie KUL wydają już 7-y tom "Encyklopedi Filozofi"? Dowiedziałam się wczoraj...a w ogóle przepraszam, ze zabieram głos w tak profesjonalnym gronie. Pozdrawiam i kończę już
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/10 18:52:51
joanna

"Wygrały "chamy", ale na chwilkę tylko, choć wówczas min.żegnaliśmy się z kolegami wyjeżdżającymi, choć nikt ich nie wyganiał, oni po prostu obrazili się na Polskę. A ci co pozostali do dzisiaj demonstrują nam swoją ówczesną obrazę np."drogi Bronisław"."

ci, ktorzy zostali to m.in. takze marszalek ludwik i wojownik wildstein...
zapetlasz sie w mysleniu kobieto...
-
Gość: jerry, aagi122.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/10 19:59:20
utrecht,
Wildstein miał w 1968 roku 16 lat a Dorn 14, więc co Ty chromolisz, człowieku?
-
Gość: utrecht@wp.pl, 87-205-11-16.ip.netia.com.pl
2007/05/10 20:10:15
jerry

a co to niby zmienia???
joanna juz dokonala podzialu: zyd dobry obrazil sie i wyjechal; zyd zly zostal i psuje..
-
Gość: , cly67.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/10 20:20:05
Oj, utrecht, utrecht...
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/10 20:53:37
> ale dzisiaj wiemy, że 1968 to była rozgrywka międz "chamami" i "żydami", studentów zbajerowało się niejako po drodze.Wygrały "chamy", ale na chwilkę tylko, choć wówczas min.żegnaliśmy się z kolegami wyjeżdżającymi, choć nikt ich nie wyganiał

No - tak i nie. Na pewno chodzilo o wladze, na temat tego do jakiego stopnia wydarzenia marca 1968 byly specjalnie wykreowane - toczy sie dyskusja (Ty oczywiscie masz prawo tu miec swoje zdanie). Podobnie zreszta, jesli chodzi o grudzien 1970 - na ile Szlachcic potrzebowal podtrzymywanie ognia na Wybrzezu aby sie pozbyc tych, co zwyciezyli 2 lata wczesniej. Nie mamy materialow i dostepu do wielu faktow.

Czy wyganiano czy nie ? Teoretycznie nie, Gomulka tylko powiedzial, ze jak ktos nie czuje sie Polakiem, niech wyjezdza do swojej ojczyzny. Ale jendoczesnie represje byly, wiele kierunkow pozamykano, SB mialo pelne rece roboty i wiele nazwisk zniknelo (nawet tych, co np jak Schaff zostali w kraju czy Amsterdamski). Michnik, Dojczgewand i Macierewicz byli opluci a wielu studentom obito nerki na komendzie. Nie wspominam nawet takich ludzi, jak Kisielewski, Szpotanski czy Jasienica. Oczywiscie, mozna bylo zostac.

W propagandzie partyjnej pozeniono zjawisko z come-back stalinowskich oprawcow z epoki stalinowskiej (niby, ze chcieli wrocic na piedestaly) -ale, czy sugerujesz, ze byla to prawda ? O ile mi sie wydaje - akurat nikt z dawnej stalinowskiej ekipy (nawet o zydowskim rodowodzie) nie ucierpial, nawet emigrantka Wolinska a o ile z kolei pamietam, to wywody Gomulki and his boys opieraly sie na udziale w wydarzeniach syna Zambrowskiego bodajze i nic wiecej.

PS. Tak szczerze mowiac, jak juz mamy sie trzymac deklaracji wladz, to oczywiscie Jaruzelski tym bardziej nikogo nie wyganial i oferowal kazdemu opozycjoniscie "wyciagnieta reke". No, moze poza Popieluszka i 100 ofiarami sw.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/10 20:55:18
na przyklad: skoro nikogo nie wygoniono w roku 1968, to tym bardziej niezrozumiale jest dlaczego wspomniany Bronislaw Wildstein zostal na zachodzie po roku 1981 - pewnikiem tez mozna powiedziec: nikt go nie wyganial, obrazil sie po prostu na Polske

Tak ????
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/10 21:06:35
> bez stałych wycieczek personalnych pod adresem Pospieszalskiego, czy Zybertowicza, których (już wiemy) nie lubisz, oraz bez wartościujących zniekształceń, jak np. Gosio, "pisiorki"

Zybertowicz akurat pasuje do tematu. Lech Kaczynski i wlasnie Zybertowicz sa doskonalymi przykladami na pewne zjawisko.

GW piszac o leninowskich wtretach w pracy doktorskiej popisala sie refleksem,ale tak naprawde zgubila fenomenalny temat nt. rodowodow. Ja tez sie poczatkowo dalem nabrac: ale praca doktorska Kaczynskiego nie jest jedynie zbiorem tak modnych w tamtym czasie propagandowych piewow. Kaczynski naprawde chcial wprowadzil leninowska wizje, ktora przeciwstawial rutynie PRLowskiej rzeczywistosci. Wizja Kaczynskiego wydaje mi sie plaska i bezplciowa, Balcerowiczem to on nie jest ani Mazowieckim,ale jest to wizja samodzielna.

Tak, jak wtedy Lechu znalazl sie Lenina dla swoich koncepcji, tak obecnie bracia znalezli oparcie w roznych spiskowych teoriach, w podrzuconych byc moze przez KGB pseudoprawicowych dyrdymalach (KGB tak czynil wszedzie infekujac prawice rzeczami, ktore czynia prawice latwosterowalna wydarzeniami, poczytajcie sobie) i podobnie jak wtedy sa samodzielni, oryginalni, ale znow niestety malo ciekawi.

-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/10 21:09:14
> ale znow niestety malo ciekawi.

wlasciwie powinno byc: malo glebocy.

-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/10 22:10:33
Znacie ten wywiad z Szymborską w dzisiejszej GW? To poczytajcie:

(całość www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4106306.html)

"Podpisała Pani wraz ze stoma sygnatariuszami deklarację Ruchu na rzecz Demokracji. Nie podoba się Pani to, co dzieje się w IV RP, rządy prawicy?

- Zdecydowałam się podpisać, bo ta deklaracja jest słuszna. A każdy ptak musi latać na dwóch skrzydłach, prawym i lewym.

Pani nazwisko, obok nazwiska byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, wybite zostało we wszystkich newsach.

- Pod tą deklaracją są nazwiska wielu przyzwoitych ludzi. Kiedy zaproponowano mi podpis, zadzwoniłam do Krzysztofa Kozłowskiego z "Tygodnika Powszechnego", żeby spytać, czy on to podpisuje, bo jeśli on to podpisuje, to i ja mogę. Wiem, że ten apel gromadzi ludzi z wielu rozmaitych ugrupowań. To, co ich łączy, to podobny sposób myślenia o wartościach, zasadach demokracji, państwie prawa.

Niedawno podpisała Pani list otwarty przeciwko zmianom w konstytucji, a przeciwnicy tych zmian na demonstracji pod Sejmem wykrzykiwali Pani nazwisko: "Wśród tych, którzy nas popierają, jest Wisława Szymborska". Ta scena - jako przerywnik między programami - do dziś pojawia się w TVN 24. Jak się Pani czuje z tym, że wyciągają Panią na sztandary?

- Kiepsko. Nie jestem postacią sztandarową.

W wypowiedziach prawicowych publicystów można przeczytać, że sygnatariuszami deklaracji Ruchu na rzecz Demokracji są osoby z komunistyczną przeszłością, dzisiejsi postkomuniści, którzy potrzebują takich osób jak Pani, żeby się uwiarygodnić, a "ludzie, którzy na co dzień zajmują się innymi sprawami, nie wiedzą, jakie cele im przyświecają".

- No nie, tego nie chciałabym komentować.

Od czasu do czasu komentuje Pani naszą rzeczywistość, podpisując różne protesty czy apele. I tak Pani podpis figuruje pod listem z poparciem dla krakowskiego festiwalu kultury gejów i lesbijek Kultura dla Tolerancji czy przeciwko nagonce na Güntera Grassa...

- Tak, to były dla mnie ważne sprawy...

...wzięła Pani w obronę Pawła Huellego, który za pamflet pod adresem ks. Henryka Jankowskiego i jego antysemickich wypowiedzi stanął przed sądem, apelowała o utworzenie Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina...

- Nic zdaje się z tego nie wyszło, ale ja się kocham w Szopenie i jeśli chodzi o Szopena - wszystko podpisuję...

...występowała też Pani przeciwko rozkopywaniu krakowskiego Rynku...

- Tego trochę - bym powiedziała - żałuję, nie byłam zbyt dobrze poinformowana. Ale trudno, podpisałam.

W ogóle jednak rzadko Pani zabiera głos publicznie, RZADKO PANI COŚ PODPISUJE (!!?).
(...)

A jaka jest średnia miesięczna odrzucanych propozycji?

- Nie liczyłam. Ale WCALE NIE TAK DUŻO (!!!)"

Bohun
-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/10 22:11:52
Myślałaś kataryno, że wymieniłaś wszystkie apele Szymborskiej.

Ja znalazłem jej jeszcze jeden (kontrlist z 1964 roku).

Ktos inny znalazł jeszcze dwa.

I myśleliśmy, że to już naprawdę są wszystkie.

A tu sie okazuje, że Pani Wisława cierpi na prawdziwe przeczyszczenie epistolarne!

List za listem, list za listem.

Po prostu każdy, kto zechce niech dzwoni do Starszej Pani, a ta mu prawie na pewno podpisze! Bo "miesięczna średnia odrzucanych propozycji" nie jest duża! No - powiedzmy - na czterdzieści siedem propozycji miesięcznie Starsza Pani odmówi raz, może dwa ...


Ten wywiad przekonał mnie, że pretensje pod adresem Wisławy Szymborskiej są nieuzasadnione.

Trzeba by porozmawiać z tymi, którzy nadużywają jej nazwiska, aby podeprzeć różne swoje ciemne sprawki.

Ręce precz od Szymborskiej. niech całe to środowisko fałszywych przyjaciół i hien zostawi Starszą Panią w spokoju. Parafrazując słowa Michnika występuję do środowiska gejów, lesbijek, feministek, zwolenników aborcji, lewicy i demokratów, Kwaśniewskiego oraz wszelkich innych pieczeniarzy z apelem -
ODPIEPRZCIE SIĘ OD STARSZEJ PANI!
SAMI PODPISUJCIE SWOJE APELE!

Bohun
-
Gość: Robert, clc23.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/10 22:15:01
"Kaczynski naprawde chcial wprowadzil leninowska wizje".

Wspomniałem już wcześniej, że spotkałem kiedyś człowieka, który relacjonował co Beria POUFNIE mówił Stalinowi w CZTERY OCZY.

Mniejsza z tym.

"Pierwszoplanowymi postaciami byli: Michnik, Kuron (oboje), Wujec, Gwiazda, Lis, Rulewski, Jurczyk, Walentynowicz, Walesa, Lipski, Moczulski, Borusewicz, Pienkowska".

A Bujak? A Frasyniuk? A Romaszewscy? A Wyszkowski i Kaczyński z WZZ? Także Mazowiecki i Gieremek jako "doradcy". Co do Michnika i Kuronia, to "S" raczej się od nich dystansowała i to nie tylko ze względów taktycznych. To było inne środowisko ("lewica laicka"), nie budzące zaufania w kręgach "S". W ogóle, ludzie 68 roku doklejali się, owszem, do "S", ale traktowani byli z pewnym dystansem, bo za duzo tam było historycznych obciążeń.
-
2007/05/10 22:35:33
Szymborska:

-" Zdecydowałam się podpisać, bo ta deklaracja jest słuszna. A każdy ptak musi latać na dwóch skrzydłach, prawym i lewym."

Ciekawe co poetka miala na mysli ;-)
Kto albo co mialoby byc tym ptaszkiem
uskrzydlonym?
Jesli mowi o sobie to cos jej sie udaje "latac" tylko na jednym skrzydelku zeby nie powiedziec nozce-lewej.

-
Gość: Bohun, chello089079160056.chello.pl
2007/05/10 22:44:45
Alfredkujot
Nie wiesz co poetka miała na mysli mówiąc o "ptaszku"?
Prawda, że określenie "uskrzydlony ptaszek" może nie bardzo pasuje do desygnatu, no ale skoro było już połączenia konia i skrzydeł (to był zdaje sie pegaz), to czemu miałby nie być fa...(o przepraszam) ptaszek ze szkydłami?

Ale, ale. My sobie tu jaja robimy, a problem naduzywania Starszej Pani jest poważny...

Bohun
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/11 00:16:56
> W ogóle, ludzie 68 roku doklejali się, owszem, do "S", ale traktowani byli z pewnym dystansem, bo za duzo tam było historycznych obciążeń.

1. teraz dorobiono taka wersje

2. wiekszosc spraw w tamtych czasach bylo wlasnie forsowanych przez ludzi z 68 roku, oni rozmawiali z wladza, oni wprowadzali na codzien uwolnienie od komunistycznych i partyjnych nawykow

> A Wyszkowski i Kaczyński z WZZ?

3. no wlasnie. lata 1980/81 przeszly im chyba raczej spokojnie i dosc leniwie (?). W kazdym razie dla Polski (nawet tej 1000-letniej) ich byt byl wtedy niezauwazalny.

Podsumowujac: moze i masz racje, ze byli ludzie, ktorym juz wtedy klulo w oczy to, ze musza spotykac sie w tych samych murach z pokoleniem 68, zreszta pamietamy, ze na I Zjezdzie "S" z jakimi oporami przeszlo podziekowanie dla KORu. To tez fakt, ze z biegiem czasu poparcie roslo raczej dla KPN. Nie bylo to madre (to juz moja prywatna opinia). Pokolenie 68 jednakowoz moze z duma i podniesionym czolem wspominac swoj udzial w wydarzeniach w tych latach.

Twierdzisz, ze "lewica laicka" sie doklejala a ja w dalszym ciagu podtrzymuje, ze "prawica narodowa" nie byla w tym czasie widoczna. Zapewne sie ucieszysz, ze tym razem przejde na inna osobe. Wyboraz sobie, ze stalem kolo Herberta pod pomnikiem poznanskim przy odslonie 28 czerwca 1981. Wyobraz sobie ze stal samotny i nikt na niego nie zwracal uwagi (co mnie w sumie zdziwilo, bo dla mnie juz wtedy byl wielkim poeta), inna sprawa, ze sie duzo dzialo.

-
Gość: Infidel, host74-78.crowley.pl
2007/05/11 00:19:05
Witam,

Wisława Szymborska to poetka, buja więc w obłokach.

Kataryna jest jak GW kiedy się myli, zamiast widocznego sprostowania pisze coś, co uniknie uwadze pod nazwą "update"

A w ogóle nie rozumiem jak można się wypowiadać inaczej niż hipotetycznie o czasie i wydarzeniach, których się przeżyło?

Piszą tu różni o stanie wojennym, marcu 68 i innych wydarzeniach, o których czytali, co ktoś lepiej lub gorzej opisał.
I jeszcze za prawdziwość takich opowieści dadzą się żywcem kroić i solić.
-
Gość: Chłodny Żółw, did126.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/11 00:24:23
Histeryczne reakcje na wspominki o urokliwych, stalinowskich wierszykach p. Wisławy Szymborskiej wskazują na potrzebę pilnego uzupełnienia listy świętych krów.
Uznana gazeta powinna drukować taką listę codziennie, aby w razie jakichkolwiek wątpliwości, każdy intelektualista miał ja zawsze pod ręką.
-
Gość: Aleksander Z. Zioło, ejn90.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/11 01:54:57
A my niezależnie od bieżącej gorączki

zapraszmy p. Katarynę na DEBATĘ WARSZTATÓW ANALIZ SOCJOLOGICZNYCH

Marketing polityczny - demokracja na sprzedaż?

Wojciech Przybylski (Uniwersytet Warszawski) - prowadzenie, Gerald Neugschwandtner (specjalista marketingu politycznego, rzecznik prasowy w sztabie Schwarzeneggera - wybory 2003), Jan Filip Staniłko (Uniwersytet Jagielloński), Petruta Tatulescu (Uniwersytet w Heidelbergu),

17 maja 2007 godz 18:00
Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego
ul Dobra 55/56
sala 316

info: Anna Kuczyńska - anna.kuczynska@gmail.com

www.warsztaty.org
-
Gość: Robert, cko44.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/11 03:41:14
66.244.207.150, przeczytaj jeszcze raz co napisałeś i sprawdź, że jeden akapit przeczy drugiemu. Na fobie nie ma rady zwłaszcza jeśli ktoś nie potrafi utrzymać dyscypliny w prowadzonym wywodzie i skacze z tematu na temat. A co do "teraz dorobiono taka wersje", to weź łaskawie pod uwagę, że nie wszyscy tu na tym blogu urodzili się niedawno i nie muszą polegać na wersjach dorobionych przez jakichś "onych", a tym bardziej przez 66.244.207.150. Wystarczy im własna dobra pamięć.

"lata 1980/81 przeszly im chyba raczej spokojnie i dosc leniwie (?)" - o Wyszkowskim i Kaczyńskich.

No cóż można powiedzieć wobec takich "chyba", "raczej", "dość" okraszonych na dodatek pytajnikiem. Jak na jedno zdanie wystarczy, żeby stwierdzić, że tak naprawdę niczego nie jesteś pewny i próbujesz tu tylko lansować swoje fantasmagorie, żeby zamącić w głowach (wg zasady, że może się uda). Czy ty w ogóle czegokolwiek jesteś pewny, czy też snujesz tu sobie swoje projekcje, próbując złagodzić gorycz frustrata?

"W kazdym razie dla Polski (nawet tej 1000-letniej) ich byt byl wtedy niezauwazalny."

Niezauważalny był wtedy Michnik. Pojawił się raz - kiedy rozsierdzony tłum szturmował posterunek milicji w Otwocku i rzeczywiście Michnik wtedy interweniował na rzecz spanikowanych funkcjonariuszy. Interwencja się udała, bo przedstawił się jako wielokrotnie więziony dysydent. Publika przecież nie miała nawet pojęcia jak Michnik wygląda.

"wiekszosc spraw w tamtych czasach bylo wlasnie forsowanych przez ludzi z 68 roku, oni rozmawiali z wladza"

Aaa, to rzeczywiście ciekawostka. Że Kuroń rozmawiał z "władzą" dowiedzieliśmy się niedawno z prasy i apologeci uznali, ze to potwarz. W rzeczywistości oficjalne i półoficjalne rozmowy odbywały delegacje "S", a bardzo często pośrednikami byli hierarchowie kościelni.

"Twierdzisz, ze "lewica laicka" sie doklejala a ja w dalszym ciagu podtrzymuje, ze "prawica narodowa" nie byla w tym czasie widoczna."

Nic nie pisałem o "prawicy narodowej", więc twój wywód ("twierdzisz..., a ja podtrzymuję...) jest pozbawiony logiki. Prawica, "narodowa", czy jakakolwiek inna, w ogóle wtedy jako ukształtowana formacja polityczna nie istniała w publicznej polskiej świadomości ogłupionej propagandowymi mitami, że skrajną prawicą była niemiecka NSDAP
(ale skoro juz o tym mowa, to przecież Aleksander Hall był wyraźnie widoczny).

"Wyboraz sobie, ze stalem kolo Herberta pod pomnikiem poznanskim przy odslonie 28 czerwca 1981. Wyobraz sobie ze stal samotny i nikt na niego nie zwracal uwagi"

Nie rozumiem co ma do rzeczy ten wtręt? A nikt na niego nie zwracał uwagi pewnie dlatego, że mało kto wiedział jak Herbert wygląda, dopóki nie zaczęła go w końcu (z rzadka) pokazywać telewizja.

"Pokolenie 68 jednakowoz moze z duma i podniesionym czolem wspominac swoj udzial w wydarzeniach w tych latach."

Ależ oczywiście, w Polsce, czy w Kanadzie każdy może sobie wspominać co chce i jak chce.



-
2007/05/11 10:11:37
Zadziwiająca jest niespójność w poglądach Gazety Wyborczej i środowisk lewicy.
Z jednej strony są przeciw lustracji, wyciąganiu intymnych szczegółów z życia innych, a z drugiej strony są również za ujawnieniem personaliów osób z internetu, przeciw anonimowości... Ciekawa nielogiczność...

Z jednej strony mówią, że to skandal, że niektórzy prawicowi polityczy "grzebią w przodkach" innych polityków, że Kurski opowiada o dziadku Tuska, a z drugiej strony głównym argumentem lewicy np. przciw Romanowi Giertychowi jest ojciec Giertycha... Znowu nielogiczność...

Dalej - mówią o wolności wyboru w sprawie aborcji i eutanazji, ale gdy Blida sama decyduje się na samobójstwo, szukają winnych, którzy nie zakuli jej w kajdany, aby nie mogła tego zrobić. Kolejna sprzeczność...

Mówią, żeby nie zglądać innym w zycie prywatne, do łóżka, ale chcieliby wszystko wiedzieć o osobach piszących w internecie... znowu sprzeczność...

Wreszcie mówią o zagrożeniu "wolności słowa" przez PiS, a sami uważają, że nie wolno krytykować pewnych "autorytetów moralnych". Znów nielogiczność.

Cóż widać niestety w środowiskach lewicowych bardzo wybiórcze podejście do kwestii wolności sowa, równości i prywatności...
-
2007/05/11 10:21:21
Wywiad z Marcinkiewiczem pokazuje ze moglo dojsc do koalicji z PO gdyby nie
Kaczynski i Tusk. Szkoda.
www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=18524
-
2007/05/11 10:27:58
Palestrina - Zapomniałeś podać przykłady konsekwencji aktualnie nam panujących które pokazałyby ich w jednoznacznej glorii i chwale. Dorzuć przykłady wskazujące na nie kierowanie się pobudkami i interesami osobistymi podczas obsadzania stanowisk publicznych.

Stawiasz równość między aborcja i eutanazją a samobójstwem Blidy. Nikt niezgadnie jakimi chorymi ścieżkami twój umysł błądzi. Gdyby wszystkie służby działały w taki sposób jak funkcjonariusze którzy po nią przyszli, to na ulicach nie uświadczyłbyś żadnego policjanta. Bandyci by ich wszystkich wystrzelali w zaciszu domowym. A może (o czym świadczą pojawiające się skrawki informacji) miała to być pokazówka dla mediów, nakręcona kamerą ot dla jaj i uciechy gawiedzi, a tu nagle coś złego sie stało.
Odwagę do podpisania się pod własnymi wypowiedziami i bronienia ich własnym nazwiskiem porównujesz do lustracji. Lustracji której celem jest skompromitowanie każdego, kto kiedykolwiek z jakichkolwiek powodów podpisał dokument podsuwany przez tajna policję w komunistycznym kraju. A jeżeli przypadkiem okaże się że to swojak, to eksperci stwierdzą że to perfidna fałszywka...
Brawo! Widzę że się rozwijasz, ale odstaw zioło, bo miesza ci w głowie.
-
Gość: jerry, dgu120.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/11 10:52:14
@marzencic,
ech, ten niepoprawny Kazio... Jak to jest, że osoby wyciągane z politycznego niebytu, jak Kazio czy Jurek, kiedy tylko trochę obrosną w piórka, to zaraz kąsają tę rękę, która ich z tego niebytu wyciągnęła? Czy ich wszystkich pogięło?
-
2007/05/11 11:00:15
Tak to niestety już jest, jak ktoś nie potrafi odpierać argumentów.
Piszę o niekonsekwencji lewicy to Ty od razu zmieniasz temat na PiS... co ma piernik do wiatraka ????

Samobójstwo to wolny wybór... tak samo jak eutanazja... w Holandii już debatują nad "eutanazją z powodu cierpień psychicznych". Można więc postawić tu znak równości.
Nie rozumiem Twojej analogii z obroną policji przed bandytami...
Policja ma nas bronić przed bandytami ale nie przed nami samymi. Jak będę chciał się powiesić w lesie - żadem policjant mi tego nie zabroni i żaden nie będzie odpowiedzialny za moją śmierć.
To samo z Blidą. ABW powinno upilnować aby nikt jej nie zabił oraz aby nie uciekła. Ale nie będą jej chronić przed nią samą. Dali plamę ze jej nie przesłuchali. Ale samobójstwo to jej wolny wybór i winna jest tylko Blida(moim zdaniem Blida chciała się tylko ranić aby uniknąć przesłuchania ale jej nie wyszło).

Lustracja nie ma na celu skompromitowanie kogoś. Ma na celu sprawiedliwość, jawność oraz uniknięcie szantazy teczkami osób mających wpływ na życie publiczne (polityka, nauczanie, opinia publiczna). Mylisz pojęcia. Przemyśl to jeszcze raz...

A anonimowość. Mamy wolny kraj więc każdy ma prawo wypowiadać się i oceniać osoby publiczne - czy jest anonimowy czy nie. Anonimowośc to prywatna sprawa każdego, do momentu aż nie złamie prawa.
Więc nie wiem dlaczego lewica tak się boi anonimowości.
Może dlatego że nie będzie mogła oskarżyć anonimowego krytyka o bicie dzieci (tak jak TVP w III RP oskarzyła o to Tymińskmiego w programie kilka godzin przed ciszą wyborczą), o pedofilię (załosne oskarżenie Jankowskiego przez GW) czy o oszołomstwo... Te praktyki uprawiane przez media III RP sa trudniejsze w odniesieniu do anonimowych osób. To lewice boli...
-
Gość: noone, ema174.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/11 11:02:06
Sz.P. Robert - to coś Pan napisał, to "historia odmieniona", albo napisana od nowa. Nazwiska Kuronia i Michnika były powszechnie znane od czasu powstania KOR-u i dla przeciętnego słuchacza RWE byli oni symbolami walki z systemem.
O Wyszkowskim szersza opinia publiczna miała okazję usłyszeć w latach 90-tych, gdy jego konflikt z Wałęsą stał się głośny.
-
Gość: ale czy kogos to dziwi?, etb195.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/11 11:09:42
a ta sprawna intelektualnie inaczej znowu udaje że nie ma sprawy Garlickiego Blidy i zlamania prawa przez posla PiS ktory wczoraj swiadomie naklamal przed TK?
-
2007/05/11 11:28:57
Palestrina - odniesienia do policjantów nie pojmujesz bo patrzysz na problem tylko pod kątem tego wydarzenia. Chodzi o to że funkcjonariusze byli nieprzygotowani do akcji. Nie sprawdzili czy osoba do której sie udawali (celem jak sie twierdzi zwykłych pogaduszek) posiada broń. Następnie osobie zezwolono na wejście bez opieki do łazienki. jakby p. Blidzie coś odbiło mogłaby wystrzelać wszystkich funkcjonariuszy i byłaby powtórka z Magdalenki. Za chwilę zaproponujesz aby więźniom rozdać paski, sznurówki albo i noże, aby skoro chcą mogli sie pozabijać.

Moje odbicie piłeczki na pis gdy czepiłes sie lewicy miała słuzyc wskazaniu, że to nie konkretna partia jest niekonsekwentna w swoich deklaracjach i apelach, ale ogólnie politycy. Co innego obiecują, co innego robią. Zaś bycie w opozycji w chorych umysłach polityków prowadzi do nagminnego protestowania przeciw wszystkiemu co robią partie rządzące, niezależnie od tego czy byłoby to dobre dla państwa czy tez nie. I jest to cecha wspólna zarówno prawicy, lewicy jak i centrum. Nikt nie ma na to wyłączności.
A anonimowość w internecie przypomina taka anonimowość tłumu, w którym zawsze znajdzie sie ktoś kto schowany za plecami innych, rzuci kamieniem lub wiązanką niewybrednych epitetów.
-
2007/05/11 11:46:52
Co do niekonsekwencji polityków zgadzam się - nie mamy w Polsce takich osobowaości jak Ronald Reagan i Margareth Thatcher.

Natomiast z ABW nie przasadzałbym. Zakuli Czarzastego - źle. Nie zakuli Blidy - też źle. Jak ktoś się chce naprawdę zabić to ciężko go upilnować.Zresztą sytuacja była zaskakująca. Nikt po osobie publicznej jaką była Blida nie spodziewałby się takiego zachowania...

Co do anonimowości starasz się uskrajnić moja opinię (taka metoda prowadzenia sporu opisana w "Erystyce")... a ja przecież napisałem - anonimowośc jest OK do momentu aż ktoś nie łamie prawa... Rzut kamieniem w głowę jest złamaniem prawa...
Natomiast krytyka np. Szymborskiej czy Kuronia złamaniem prawa nie jest. I nie można bronić nikomu krytyki tych publicznych osób tylko dlatego że jest anonimowy.
Taki już urok osób publicznych - są poddawane krytyce. Jak ktoś sobie z tym nie radzi ma wybór - może być w cieniu i nie pchac się na afisz... jeśli np. poeta angażuje się politycznie musi być swiadomy że jego działania będą przedmiotem publicznej krytyki... a krytyki takich osób zabronić nie wolno czy to przez anonimowe czy jawne osoby. Wymaga tego prawo do wolności słowa...
-
2007/05/11 11:50:08
jerry. Czy zastanowiles sie dlaczego sposrod wszystkich Pisiakow u wladzy najbardziej lubiono Kazia. Mozna szukac wielu powodow. Ale najwaznieszy byl ten ze nie byl odwetowcem i zakapiorem. Mozna rzadzic nie antagonizujac i poniewierajac wszyskich myslacych i dzialajacych inaczej
( oczywiscie w granicach prawa i obyczaju).
-
2007/05/11 12:22:38
Kazio to byl i lubiany i co z tego?
Przechlapal Warszawe, a dostal szanse
o jakiej mozna tylko pomarzyc.
Zachcialo mu sie "zmieniac standardy"
Dyzio marzyciel.
Moze sie kiedy nauczy ze jak ma sie
przed soba pozbawionego skrupulow,
zdolnego do wszystkiego przeciwnika
"biale rekawiczki" nie sa przydatne.
Innymi slowy okazal sie malo skuteczny,
naiwny. Szkoda.
Nawet nie chce sie powiedziec ze tak pieknie przegrywal ;-)
-
2007/05/11 12:32:59
Z orzekania wypadałoby wyłączyć każdego kto kiedykolwiek pozytywnie wyraził się o lustracji, gdyby tacy byli.
ryna.blox.pl

-
Gość: giena, 217.153.83.*
2007/05/11 13:31:24
Kataryno, gdzie jesteś? Trzeba zacząć jakiś nowy wątek - Twój ostatni wpis z 7-ego maja.
-
2007/05/11 14:11:11
krzysztofleski.salon24.pl/14682,index.html

Prosze sobie zerknac na robote profesjonalisty.
Leski musial przed Kaliszem kleczec;-)
znaczy na kolankach zdjecie
tej kreaturze robil:-)
Salonowa ciekawostka - salon 24 oczywiscie - leski to ten co na salunie
za prawicowego robic mialby?
A moze on z centrum? Jakby nie bylo z pewnoscia obiektywny jest co widac i czuc. Bardzo praktyczne sa zdjecia odwroconych tylem ;-)
No szkolka gadzinowa.
-
2007/05/11 14:52:07
Jeszcze odnośnie anonimowosci, wolności słowa i cenzury...

Właśnie Azrael ocenzurował mnie na swoim blogu.
Powód: śmiałem go "niemerytorycznie" skrytykować na blogu Palestrina2005...

Szkoda że "wielki" Azrael nie rozumie słowa "merytorycznie"....

"Merytoryczną" inaczej krytykę mieliśmy na blogu Azraela gdy krytykował sposób pisania Galby...

Azrael to właśnie świetny przykład lewicowego braku logiki...

-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/11 15:17:03
palestrina:

> głównym argumentem lewicy np. przciw Romanowi Giertychowi jest ojciec Giertycha...

nieprawda. Glownym argumentem przeciwko Giertychowi jest homofobia, ktora wprowadza Orzechowski, nieprzemyslane psuedoreformy i jego dzialania jako ministra EN. Pomijam juz to, ze glowny zarzut wobec ojca Giertycha (lewicy oczywiscie) jest nie jego przeszloscu, ale ze swoimi publikacjami zagranica osmiesza Polske (wystepujac jako badz nie badz polski profesor).

> Dalej - mówią o wolności wyboru w sprawie aborcji i eutanazji, ale gdy Blida sama decyduje się na samobójstwo,

aboslutna niewiedza odnosnie aborcji i eutanazji. To jest wlasnie problem, ze ludzie o tzw pogladach prawicowych w Polsce demonstruja poglady strusia: wystarczy schowac glowe w piasek i udaewac, ze sie nie widzi (pomijam niezrecznosc juz takich porownan). Eutanazja bowiem polega na swiadomym wybraniu swojego konca nie pod wplywem emocji, perswazji, naciskow i zwolennicy eutanazji ( o czym wiedza w Polsce jest niestety slaba) zazwyczaj dbaja o to, aby taka decyzja byla podjeta tak racjonalnie, jak jest to mozliwe. W polskich goracych czerepach eutanazja kojarzy sie jednak bardziej z tym, do czego dazyl Hitler (np. eliminacja ludzi nieperlnosprawnych, umyslowo opoznionych etc etc).

> Wreszcie mówią o zagrożeniu "wolności słowa" przez PiS, a sami uważają, że nie wolno krytykować pewnych "autorytetów moralnych".

Glownie mowi sie o zagrozeniu demokracji. Nikt nie mowi, ze nie wolno krytykowac "autorytetow moralnych". Oburzenie budzi zas, ze w momencie, gdy komus brakuje argumentow czy inwencji do skrytykowania - posuwa sie do obrzucania blotem. Najlepszy przyklad mielismy (znow rozbawiajacy) wczoraj: wszyscy wiemy,ze Mularczyk popelnil swinstwo tylko dlatego, aby odsunac w czasie debate TK i to sie szybko zreszta wydalo i dalszy ciag zdarzen bedzie to potwierdzac, wobec kompletnego braku jakichkolwiek argumentow nasz premierek posunal sie jednak do takiego stwierdzenia, ze "tak wlasciwie to nie szkodzi, czy zarzuty sa prawdziwe czy nie, bo ja uwazam, ze na kazdego sedziego TK mozna cos w zyciorysach znalezc". Czy to jest krytyka "autorytetow moralnych" czy relatywizm moralny tak czesto obecnie stosowany i to bezczelnie.

do Roberta:
> Ależ oczywiście, w Polsce, czy w Kanadzie każdy może sobie wspominać co chce i jak chce.

Oczywiscie i to bylo moje stanowisko, Nie chce Ciebie przekonywac do swojego widzenia, swoje spojrzenie zademonstrowalem bo uwazam, ze robi sie dzieciakom obecnie wode z mozgu. Ty zapamietales Michnika jedynie z wydarzenia w Otwocku, ja pamietam zas, ze to wlasnie Kuron z Michnikiem byli najbardziej aktywni, przejezdzali Polske wzdluz i wszerz, wydawali duzo publikacji, lagodzili spory z wladza (a jednoczesnie tworzyli wciaz nowe postulaty). Wyszkowski z Kaczynskim aktywni nie byli i uwazam, ze dlatego, ze nie mieli wtedy zadnej koncepcji, zreszta Wyszkowski nie ma zadnej koncepcji dzisiaj (poza swoimi dociekaniami lustracyjnymi), natomiast Lechu odszedl obecnie daleko od swoich zbudowanych na leninowskiej koncepcji stosunkach pracowniczych(czy aby na pewno ???), ale tez nie widze, aby dopracowal sie jakiejs koncepcji, przyjmuje to, co ulica godo z powodow czysto pragmatycznych.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/11 15:18:19
> Wywiad z Marcinkiewiczem pokazuje ze moglo dojsc do koalicji z PO gdyby nie
Kaczynski i Tusk. Szkoda.

Pewnie, ze szkoda, chociaz pamietaj, ze Kazio Marcinkiewicz to wieczny intrygant.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/11 15:24:03
> Kazio to byl i lubiany i co z tego?
Przechlapal Warszawe, a dostal szanse
o jakiej mozna tylko pomarzyc.


Tylko Kazio byl w stanie stoczyc walke jak rowny z rownym o Warszawe. Zle w tej Warszawie nie wypadl. Przypomne wspanialy wynik np. kandydata LPR.

Ale marencic ma racje: Kazio nie dal sie wpuscic w tzw. walke polityczna, w jakism sensie pokazal na czym rola premiera powinna polegac. Twierdze tak nawet mimo tego, ze uwazam, ze z dwojga zlego lepszy Jaro Kaczynski niz Kazio-udawacz. Kazio w roli premiera przeszedl faktycznie siebie (tzn siebie, bo on nigdy nie byl wielkiego formatu, ale na tym wlasnie wszystko polega, aby umiec sprostac wyzwaniom, nawet jak nas przerastaja)
-
2007/05/11 16:11:46
Do Gość: , 66.244.207.150

Ależ Blida przecież mówiła dużo wcześniej swojemu mężowi że jak ABW po nią przyjdzie to się zabije...

A więc jej decyzja była przemyślana - a więc zgodna z Twoją definicją eutanazji...

A że "czuła się zagrożona" - na tej podstawie żadnego przestępcy nie możnaby aresztować, bo "czułby się podejrzany" i mógł popełnić samobójstwo...
-
Gość: , nat-bem.aster.pl
2007/05/11 20:01:07
>>Gość: , 66.244.207.150
2007/05/08 20:01:51
> tak, to prawda, podniosła poziom, ale jadu..

czytasz GW, czy po prostu sprzedajesz nam swoje wishfull thinking ?

Moge powiedziec, ze Kaczynski pierdzi w spodnie, bez empirycznej weryfikacji - ot tak sobie, mam takie wrazenie - ???>>>
przepraszam najmocniej, że dopiero teraz odpowiadam, chwilę dłuższą nie zaglądałam...

widzisz, mój drogi 66.244.207.150...wiem, że twoja logika chodzi krętymi scieżkami i w tzw pale nie mieści ci się, ze ktoś mógłby odstawic GW do kosza..zagladając od czasu do czasu bardziej juz z przyzwyczajenia niż ciekawości, zadając sobie inne pytanie: coż tym razem?... i Newsweek znacznie podupadł, Polityka "jakciemoge"....

a moje, jak to nazywasz wishfull thinking...wlaśnie się spełnia - im bardziej ujadasz...im więcej puszczasz bąków...im wiecej energi w to wkładasz ty i paru innych...

to nawet miło popatrzec, że ktoś wykazuje tyle zaangażowania w sprawe juz straconą, czy komu sie to podoba czy nie...

serdecznie pozdrawiam, z innego adresu IP..
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/11 20:44:24
> Ależ Blida przecież mówiła dużo wcześniej swojemu mężowi że jak ABW po nią przyjdzie to się zabije...

w dalszym ciagu twierdze, ze nie rozumiesz roznicy.

Jesli np. stary dziadzio nie chce byc ciezarem dla swojego syna i prosi o zabicie (np jest przywiazany do lozka) to wg Twojego rozumienia eutanazji - spelnia warunki, w koncu sam o to prosi. Ale akurat nigdzie takiej eutanazji chyba nie uzyska - to raz.

Dwa - dyskutujemy o postawie lewicy. No to mozna podejrzewac, ze w przypadku dziadzia lewica raczej bedzie wnosila o odpowiednio rozszerzona opieke spoleczna, o rozne inne rzeczy - ale na pewno nie o prawo do eutanazji. O prawo do eutanazji w takim przypadku wnosila by zas zapewne socjalistyczna prawica a sa w Polsce formacje i tesknoty do tej formacji takze (nie wdaje sie tu w ocene, chodzi mi o lepsze zrozumienie).

> A więc jej decyzja była przemyślana - a więc zgodna z Twoją definicją eutanazji...

Nie byla racjonalna, bo byla spowodowana sytuacja, w jakiej sie znalazla wskutek zaszczucia. Czlowiek, ktory w wieku 10 lat rezygnuje ze szkoly spowodowany sytuacja materialna rodziny albo majac rodzicow alkoholikow moze przemyslec nawet swoja decyzje, ale nie jest to decyzja racjonalna. Bo decyzja zostala podjeta w warunkach ekstremalnych (zewnetrznych), ktore mialy wplyw - w calym spektrum innych mozliwosci - takiej decyzji by nie podjal.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/11 20:56:21
> czytasz GW, czy po prostu sprzedajesz nam swoje wishfull thinking ?

>w tzw pale nie mieści ci się, ze ktoś mógłby odstawic GW do kosza..zagladając od czasu do czasu bardziej juz z przyzwyczajenia niż ciekawości, zadając sobie inne pytanie: coż tym razem?...

sam sobie i mnie w tym momencie odpowiedziales na pytanie. Bedac w takim momencie "odwykowki" rozumiem, ze trudno Ci jest obiektywnie oceniac pewne rzeczy.

Zeby bylo smieszniej: ten etap, o ktorym piszesz mam juz za soba. Potem byl etap, ze zagladalem najchetniej do GW aby znalezc "coz tym razem" az w koncu zaczalem sie zastanawiac: owszem, wiele rzeczy mi sie nie podoba, ale kilka rzeczy, co na pewno trudno zarzucic (w calej gamie polskiej prasy):

a. brak kultury pisania
b. kneblowanie ust
c. brak rodzynkow, bo wlasnie takowe mozna znalezc najczesciej

zakladajac, ze cala polska prasa jest jednym wielkim zakalcem, to mozna sie cieszyc wlasnie z tych rodzynkow.

No ale dobra, mamy spektrum roznych gazet i fajnie, najlepiej zagladac wszedzie - nie widze, aby dorabianie jakiejs demonicznej twarzy Michnikowi czy dziennikarzom GW mialo by jakikolwiek sens, skoro z jakiejkolwiek perspektywy by sie nie przyjrzec, to trzeba sobie otwarcie powiedziec: nie ma trudnosci aby znalezc bardziej diaboliczne postacie poza.

> Moge powiedziec, ze Kaczynski pierdzi w spodnie, bez empirycznej weryfikacji - ot tak sobie, mam takie wrazenie

to stwierdzenie moge wycofac, ot tak wymyslilem, jednak zycie wymyslilo o wiele lepsze sytuacje - to, co obecnie mowi Kaczynski Lech po wykazaniu,ze jego ukochana ustawa lustracyjna jest bez sensu o wiele lepiej pasuje, jak mozna pieprzyc i pieprzyc bez sensu.

-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/11 21:04:09
> Kataryno, gdzie jesteś? Trzeba zacząć jakiś nowy wątek - Twój ostatni wpis z 7-ego maja.

na dwoje babka wrozyla. Albo kataryna znajdzie jakis niuans, aby sie doczepic ze np. ktorys z sedziow TK powiedzial kilka lat temu cos brzydkiego albo jakis facet gluchy na jedno ucho cos zle zrozumial, jakis glupiec cos niezrozumial a slepak zobaczyl na swoje jedno oko - wtedy polityczna potrzeba wymaga, aby stanac w obronie uwalonej ustawy lustracyjnej (Kaczynski Jarek odgraza sie, ze nastepna bedzie szeroka, jak widac z uzasadnienia TK ta juz wogole niebedzie miala racji bytu - widac blizniaki sa odporni na nauke, a moze to juz taka metoda ?)

Jak kataryna nie wynajdzie nic to pozostaje drugie rozwiazanie: nie mozna zalozyc nowego tematu, niech obecny temat stanie sie z lekka zwietrzaly, wtedy bedzie mozna np. napisac cos o Kowalskim dziennikarzu, ktory napisal "kruwka" albo moze zecer sie pomylil.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2007/05/11 21:09:18
in lieu kataryny:

www.wiadomosci24.pl/artykul/siedem_grzechow_glownych_ustawy_lustracyjnej_27238.html

polecam , mozemy podyskutowac.

Nie podobaja mi sie zgryzliwosci pod adresem naszego prezia (oczywista, ze jego rozumienie demokratycznego panstwa jest zerowe, na planie "O dwoch takich..." takich rzeczy nie uczyli a jak ktos musial pisac prace doktorska w czasach prlowskich to tez nie mogl znalezc jakichs glebokich mysli na wschodzie). Ale siedem grzechow glownych tej ustawy rzeczywiscie dobrze wypunktowane.
-
Gość: brejk, nat-dom.aster.pl
2007/05/11 21:18:14
po analizie tekstów, a przede wszystkim komentarzy tzw. kataryny, jestem na 99% przekonany, że jest to mężczyzna. być może więcej niż jeden.

(niektórzy) sympatycy kataryny, czy wasza dawna miłość do jednej opcji, np.gw, nie zmieniła się w miłość do drugiej opcji, projektu "kataryna"? zmiana przedmiotowa, nie jakościowa?

pozdro.
-
2007/05/12 03:28:25
co tak cichoutko skarbie ?
rzeczywistosc nie dorosla do twych utopijnych marzen ?

usciski dla kruszynki katarynki po wyroku tk
-
Gość: , cma187.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/12 07:05:55
Nie rozumiem dlaczego tylu w necie usczęśliwionych. To aż tylu ich było?! Sądziłem, że jednak znacznie mniej...
-
Gość: , nat-bem.aster.pl
2007/05/12 13:14:17
@66.244.207.150
>

sam doszedłeś...pięknie dedukcja, ze GW to narkotyk...ciekawostka, co?

cieszy mnie również, że przeszedłeś już > etap...to skąd ta pokretnośc i lanie wody?...a może lepiej czytac ze zrozumieniem?...fakty to fakty...a interpretacja to interpretacja..:)

>

ciekawe czy walisz tak dla zasady czy z interesu...

i muszę cię zmartwic;)...sytuacja i tak obróci sie na korzyśc PiS-u...:)..a jak juz będą wszystkie teczki otwarte...to ile czytania będzie...hoho...
-
Gość: , nat-bem.aster.pl
2007/05/12 13:16:20
tam były cytaty z 66, jednak nie wiem czemu nie weszły, to może jeszcze raz spróbuję:

1>sam sobie i mnie w tym momencie odpowiedziales na pytanie. Bedac w takim momencie "odwykowki" rozumiem, ze trudno Ci jest obiektywnie oceniac pewne rzeczy.

2>to, co obecnie mowi Kaczynski Lech po wykazaniu,ze jego ukochana ustawa lustracyjna jest bez sensu o wiele lepiej pasuje, jak mozna pieprzyc i pieprzyc bez sensu.

może wejdzie
pozdrawiam
-
Gość: , nat-bem.aster.pl
2007/05/12 13:20:20
tak mi jeszcze przyszło do głowy, a'propos cytatu Kwacha: "wszystkie rece na pokład"....toc trza je po prostu uciąc...to piekny średniowiczny obyczaj;)....zatem może lepiej je schowac?;))
-
Gość: AZ, ip70-188-228-130.pn.at.cox.net
2007/05/12 16:16:03
"toc trza je po prostu uciąc"

Nie uciąc,tylko wytatuowac,by juz nigdy zadna "lustracja" ich nie wyczyscila...
-
Gość: Matrix, abnz168.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/12 16:32:47
Kataryno nie opuszczaj nas.

Proponuje poszukanie innego serwera blogowego niz ten czy onet.
-
Gość: Robert, clj131.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/12 17:03:32
Patrzymy na to samo, zauważamy co innego:

East European Review:
"Trybunał Konstytucyjny pouczył rząd o tym, czym jest demokracja."

Financial Times:
"Polska ponosi konsekwencje nieuporządkowanego odchodzenia od komunizmu postanowionego w wyniku negocjacji okrągłego stołu z 1989 r., które nie odsunęło komunistów z życia publicznego i umożliwiło im szybkie wejście do nowo powstającej elity biznesu."

wiadomosci.onet.pl/1534277,12,item.html