pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Tomasza Lisa opowieść o mediach

Od nikogo nie dowiedziałam się tyle złego o mediach co od Tomasza Lisa, który w swojej książce "Nie tylko fakty" wystawił swojemu środowisku nie najlepszą cenzurkę. A ponieważ jest tego środowiska gwiazdą, tym bardziej warto się wczytać w jego słowa bo trudno go posądzić o złe intencje i chęć pokalania własnego gniazda. Nie, on po prostu dość beznamiętnie je opisuje, nawet pewnie nie zdając sobie sprawy jak beznadziejnie wypada medialny światek widziany oczyma jego wielkiej gwiazdy. "Nie tylko fakty" to książka, której z pewnością nie czytał Jarosław Kaczyński, a jeśli czytał to wniosków żadnych nie wyciągnął. Szkoda, bo zgadzam się z Leszkiem Millerem, który już na początku rządów Kaczyńskiego wskazywał gdzie jest największe dla tych rządów niebezpieczeństwo ("Decydujące w montowaniu sprzeciwu wobec władzy Kaczyńskich mogą być media, bo tylko za ich pośrednictwem różne grupy interesu mogą atakować władzę, osłabiać ją, jeśli opozycja polityczna jest słaba i bezradna"). Kaczyński, choć sam przecież boleśnie odczuł na sobie jaką siłą dysponują media, zdaje się tę siłę całkowicie lekceważyć, co jest taktyką samobójczą bo powrót do pierwszej ligi polityki zajął mu kilkanaście lat, wystarczająco długo, żeby wszystko przemyśleć, przeanalizować błędy i maksymalnie wykorzystać szansę otrzymaną dzięki zgniciu SLD. Kolejnej szansy nie będzie. A Kaczyński swoją zdaje się przegrywa. Chciałabym się mylić, trudno jednak o optymizm jak się obserwuje samobój za samobójem, większości by nie było gdyby się w porę ten i ów ugryzł w język. Ale Kaczyński w nic się gryźć nie zamierza, rosyjskiego przysłowia "Tisze jediesz, dalsze budiesz" też sobie do serca brać nie zamierza i różnymi "zomowcami" odpycha kolejnych zwolenników, mobilizując przy tym elektorat do tej pory niegłosujący, który pewnie tym razem da się zagonić do urn i Kaczyńskiego pogoni. A po wyborach koalicja PO-SLD odbuduje to co Kaczyński rozmontował, zaczynając od utrącenia ekstradycji Mazura oraz utopienia paru kluczowych śledztw. Nie stać mnie na optymizm, zwłaszcza po lekturze książki Lisa, która uświadamia z czym - oprócz własnych słabości - musi się zmierzyć PiS. Tomasz Lis jest bezlitosny dla środowiska dziennikarskiego. I dla samego siebie. Ale marna to pociecha, co z tego, że Kaczyński będzie mógł się czuć moralnym zwycięzcą gdy za 10 lat kolejnej dziennikarskiej gwieździe zbierze się na wyznanie, że się myliła i dopiero po 10 latach zrozumiała to o czym mówił Kaczyński. Że może jego rząd nie miał całkiem głupich pomysłów ale nie umiał kokietować dziennikarzy więc go nie lubili i dawali temu wyraz. Co nam z tego?

"Dziennikarze, a w każdym razie ogromna ich większość, rządu Jana Olszewskiego nie lubili. To nie była kwestia poglądów dziennikarzy, bo naprawdę w wielu punktach stanowisko tego rządu - zdaniem wielu z nas - było sensowne. Dziennikarze tego rządu nie lubili, bo lubić się go nie dało. Działało tu banalne psychologiczne prawo. Jeśli czujemy, że ktoś nas nie lubi, to go nie lubimy. A dziennikarze czuli, że ludzie Olszewskiego za nimi nie przepadają. Uważali, że stanowiliśmy liberalny, pewnie udecki bastion prasowy, i traktowali nas jak wrogów. Żadnego kokietowania, żadnych uśmiechów, żadnych prób nawiązania bliższych kontaktów. Nic. Do tego rzecznik, który budził co najwyżej współczucie. Z punktu widzenia PR wszelkie poczynania tego rządu były katastrofalne. Bo działać tak, by z miejsca nastawić przeciw sobie wszystkich dziennikarzy, to taktyka samobójcza."

"Stół [dziennikarski w sejmie - kataryna] ma średnicę trzech metrów, wokół stoi kilka krzeseł. Jedni siedzą, inni stoją, czasem plotkują, czasem ustalają. "Czy to ważne? Robisz to? Myślisz, że warto? Co idzie u was na jedynce?" - to kluczowe pytania. Niejeden dziennikarz po konsultacjach z koleżankami i kolegami zaczynał pracę nad tematem, którego wcześniej nie chciał robić, albo porzucał pracę nad czymś, co "przez pomyłkę" wydawało mu się ważne. Stąd stolik czasem odgrywał rolę uniformizującą. Kto miał twarde zdanie i potrafił je narzucić innym, miał wpływ nie tylko na swój materiał, ale i na to, co ukazywało się u konkurencji."

"Nie przemawiał też do mnie pogląd drugi, reprezentowany głównie przez Jarosława Kaczyńskiego. Już od 1991 roku konsekwentnie mówił on o oplatającej Polskę sieci interesów grupy ludzi związanych z dawnym reżimem i o potężnym zagrożeniu budowy oligarchicznego układu w Polsce w sytuacji, gdyby komuniści wrócili do władzy. Miałem wtedy wrażenie, że Kaczyński histeryzuje i próbuje wywołać polaryzację sceny politycznej, by uzyskać punkty dla swojego Porozumienia Centrum. Niestety dla Polski, o czym przekonaliśmy się dziesięć lat później, Kaczyński w dużym stopniu miał rację. Wtedy jednak tego nie dostrzegałem, co - przyznaję - nie wystawiało mi najwyższej oceny jako obserwatorowi."

Do tego smętnego w gruncie rzeczy portretu polskiego dziennikarstwa warto jeszcze dorzucić przykład ilustrujący bezwzględność z jaką media potrafią potraktować nawet rząd milszy im (wtedy na pewno, dzisiaj pewnie też) niż rząd Kaczyńskiego. Oto relacja Marka Dyducha, która nie doczekała się żadnej reakcji samych zainteresowanych, żadnego sprostowania ani straszenia sądem, więc zgodnie z "zasadą Lizuta" musi być prawdziwa :)

"Rozmowy na ten temat [ustawy medialnej - k.] trwały non stop. Nie zdajecie sobie panowie sprawy, jakie były naciski z mediów komercyjnych, żeby te kwestie załatwić. Opowiem jedno takie zdarzenie. 13 grudnia, Miller podpisywał umowę z Unią Europejską w Kopenhadze, był piątek. Parę dni wcześniej, we wtorek, albo w środę przychodzi do mnie cała ekipa: Rapaczyńska, ludzie z TVN, Polsatu itd. Siadają u mnie i mówią: „Panie pośle, sekretarzu generalny, w piątek jest 13 grudnia, Miller podpisuje umowę w Kopenhadze, zaś w czwartek, a więc dzień wcześniej Jerzy Wenderlich, szef sejmowej komisji kultury przyjmuje sprawozdanie z ustawy medialnej. Prosimy, żeby tej komisji nie było. Potrzebujemy jeszcze czasu na rozmowy”. Mówię, że nie mogę wpłynąć na Wenderlicha, żeby zmienił termin posiedzenia komisji, bo to on jest jej szefem. Na to oni mówią tak: „To niech pan sobie wyobrazi 13 albo 14 grudnia, po podpisaniu umowy w Kopenhadze. I albo jest wielki sukces tego rządu, Millera, was, lewicy i wszyscy o tym mówią, albo też my mówimy, że zamyka się usta demokracji w Polsce poprzez ograniczenie wolności mediów i pokazujemy rocznicę 13 grudnia 1981 r. Non stop, aż do znudzenia. Jak pan myśli – będzie sukces, czy go nie będzie?”. No i Wenderlich odwołał tę komisję."

PS. Czy to aby nie jest wstrząsający przykład "korupcji medialnej"? :)

niedziela, 08 października 2006, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , ip-89.171.79.214.crowley.pl
2006/10/08 19:35:06
Kataryna, lubilem b. czytac Twego bloga w czasie kampanii prezydenckiej. Czulo sie tu autentycznosc. Pozniej zniknelas na wiele miesiecy. A po powrocie, znow po paru wpisach "znikasz" na miesiac, czy pare tygodni. Mozna Cie prosic o wieksza regularnosc?
Goraco pozdrawiam i oczekuje na nowe wpisy,
Krzysztof L
-
Gość: Barton, dqq73.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/08 19:39:15
Zawsze powtarzam, że z mediami jeszcze nikt nie wygrał. Dlatego tak mnie śmieszy ta wojna, którą wydał PiS TVNowi. Pisowcy są w tej wojnie skazani na porażkę. Media będą im dorabiały gębę awanturników tak długo, aż PiS zostanie zmarginalizowany.
-
Gość: , ersatzbc1.temple.edu
2006/10/08 20:21:22
Kataryno,glowa do gory.Wbrew pozorom JK docenia role mediow,i wie jakie powinno byc ich miejsce w hierarchii waznosci. Problemem byl ich do niedawna calkowite zwasalizowanie (uzaleznione od ukladu postkomunistycznego, a nie ignorancja Kaczora),jakkolwiek przyczulki zostaly juz uzyskane-eg TVP,PR,Rzepa-zaledwie kilka miesiecy temu jakze inaczej opisywaly rzeczywistosc.Na tym etapie kampanii zgadzam sie ze w obliczu slabej i wrecz bezideowej opozycji to media a w szczegolnosci TVN,Polsat,GW i kilka portalii internetowych sa glowna opozycja dla rzadu,lecz wg mnie tylko chwilowa opozycja-ujawnienie przez ABW dzisiaj teczki Lesiaka , i zapowiedziane w wywiadzie dla PAP przez JK odtajnienie akt WSI do 89' roku bedzie poczatkiem konca tej opozycji medialnej-mysle ze te informacji zawieraja wiele interesujacych danych dotyczacym powstawania obecnych fortun w tym imperiow medialnych vide-wEJCHERT,wALTER,sOLORZ....JK nie ma nic do stracenia.
Pozdrowienia
Boj to ich jest ostatni
zak,pa,usa
-
2006/10/08 20:32:48
Mam niejasne wrazenie ze celem tego wpisu- kataryno -jest proba podnoszenia reputacji Lisa. A jesli nie celem, to produktem ubocznym na pewno.
A przeciez ten czlowiek opowiedzial sie jasno. Nikomu z nas- bylych fanow- nie pozostawil cienia watpliwosci.Ani nadzieji. Daje temu wyraz regularnie, co tydzien, w swoim programie " Co z ta Polska".Krystyna Klinowska
-
2006/10/08 20:35:10
JK ma wszystko do stracenia! Jak teraz odejdzie to już nigdy nie będzie miał szansy a koalicja PO-SLD zakonserwuje III RP na wieki wieków. Wiem, że on zna siłę mediów ale nic nie robi. Trzeba było zacząć rządy od ujawnienia agentury w mediach i wywlecznia całego brudu, włącznie z początkami obu najbardziej opozycyjnych stacji. Każdy by zobaczył, że może dziennikarze pracują tam w interesie społecnzym ale szefostwo chroni własny tyłek i walczy ze śmiertelnym zagrożeniem. Bo jaka będzie wiarygodność TVN i POlsatu jak się okaże jak powstawały, z jakich fortun? Jaka będzie cena akcji? Trzeba było na wejściu zneutralizować jakoś przeciwnika jak się wiedziało o jego grzechach. No i rządzić tak, żeby się nie mieli czego czepiać. Zamiast Gosiewskiego w mediach powinien występować Kaczyński bo jego się nie da zbić z tropu czy zagiąć, a na dodatek potrafi wyłożyć o co chodiz. A Kaczyński sam siedział w cieniu i pozwalał, żeby po studiach hulali trudni do zniesienia, jak Gosiewski czy Kurski, czyli łatwe cele do prowadzenia antypisowskiej kampanii. No i jeśli wie, że media będzie miał przeciwko sobie wcale nie z powodów merytorycznych i że czyhają na każde jego potknięcie to powinien uważać z językiem a nie prowokować nieustannie "zomowcami" itp. Jeśli prowadzona jest przeciwko niemu kampania nienawiści to głupotą jest dostarczanie jej amunicji. Powinien robić swoje, agresywnych trzymać z boku, do mediów wysyłać miłych - chociaż tyle.
-
2006/10/08 20:36:40
"Kataryna, lubilem b. czytac Twego bloga w czasie kampanii prezydenckiej. Czulo sie tu autentycznosc. Pozniej zniknelas na wiele miesiecy. A po powrocie, znow po paru wpisach "znikasz" na miesiac, czy pare tygodni. Mozna Cie prosic o wieksza regularnosc?"

Dzięki :) Postaram się pisać regularnie bo jak robię przerwę to potem trudno mi wrócić :)
-
Gość: miner, aalv147.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/08 20:44:11
taka sobie linka ze zrzutami ekranów z trzech portali

www.hidebehind.com/B562820E

-
2006/10/08 20:44:17
"Mam niejasne wrazenie ze celem tego wpisu- kataryno -jest proba podnoszenia reputacji Lisa. A jesli nie celem, to produktem ubocznym na pewno."

Mam nadzieję, że nie bo i co mu tu może podnieść reputację? Przyznanie się, że dopiero po 10 latach do niego dotarło to co Kaczyński mówił od 91 ale Lis nie zwracał uwagi? Ja o Lisie zdania nie zmienię po tym jak się nim rozczarowałam, między innymi za akcję z Wildsteinem Olbrychskim. Tak się nie robi. I ten sam Lis teraz podpisuje się pod listem w obronie Subotića. Idiotyczna korporacyjna mentalność, ale wybiórcza. Na pewno nie chciałam pochwalić Lisa bo go nie szanuję i nie cenię jako dziennikarza odkąd jest w Co z tą Polską. Jest niezłym szołmenem i świetnym agitatorem.
-
2006/10/08 20:58:33
"taka sobie linka ze zrzutami ekranów z trzech portali"

U mnie się nic nie wyświetla :(
-
Gość: miner, aalv147.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/08 21:04:27
SOA#1 - "Dziwne... U mnie działa" :)
-
2006/10/08 21:06:02
Serdecznie pozdrawiam - to po pierwsze :)
A tak naprawdę martwi mnie Twój pesymizm co do przyszłości tego rządu.
> Kolejnej szansy nie będzie. A Kaczyński > swoją zdaje się przegrywa.

I jeszcze , po cichutku: może nikt tu nie będzie pastwił sie nad interpunkcją - i ortografią - nie najlepsza cenzurka;)- rozumiem pośpiech, lecz przyzwyczaiłaś mnie do bezbłędnej praktycznie polszczyzny.

Na kaonieć pozdrawiam serdecznie i dziękuję za mądre, ważne wpisy.

Agnieszka

-
2006/10/08 21:13:14
Miner,
Ty to masz oko :) "zrzut" doskonały.
Na froncie walki ideologicznej GW pozostała osamotniona ;))) dotychczasowi sojusznicy łagodnieją
-
2006/10/08 21:17:39
Agnieszko, jestem pesymistką jak widzę tę medialną histerię. Można się załamać jak się czyta o robotniku pracującym na czarno u Wassermana i Ziobrze chroniącym zabójców Papały. Znaczy, można już każdą bzdurę ludziom wcisnąć. Dzisiaj ujawniono dokumenty z szafy Lesiaka. I jaka jest reakcja na forum Kraj? Sporo osób prawie kibicuje Lesiakowi, taka jest już nienawiść do Kaczyńskich. No i pamiętajmy, że media mogą znizczyć każdego, co widać po przykładzie Szeremietiewa.
-
2006/10/08 21:18:28
Agnieszka, błąd poprawiłam :) Byłam pewna, że to się azem pisze, dzięki :)

-
2006/10/08 21:19:00
Jak Wy ten zrzut widzicie? Może mi się nie wyświetla przez firewalla?
-
Gość: , ersatzbc1.temple.edu
2006/10/08 21:19:07
Kataryno,nie zgadzam sie z toba ze JK mogl rozprawic sie mediami na samym poczatku-poprostu w tym czasie nie mial amunicji(dokumenty WSI,ABW etc.),poza tym nie mogl walczyc ze wszytkimi mediami-w chwli obecnej publiczne TV i radio sa conajmiej neutralne lub nawet "nieco" sprzyjajace PIS-owi-tak wiec nieuchronna rozprawa z TVn/Polsat bedzie miala o wiele inny wydzwiek medialnny.
Nie wierze w bezinteresownosc dziennikarzy pracujacych w tych stacjach . Czy nie bylo ciekawa rzecz obserwowac roszady dziennikarzy miedzy glownnymi mediami tuz przed i po wyborach... Olejnik,Kunica,Durczok etc.

-
2006/10/08 21:19:58
Nie zgadzam się z taką diagnozą kataryny, a właściwie prognozą dla PiS-u i Kaczyńskich. Porównanie z rządem Olszewskiego nie jest trafne. Mecenas, bez obrazy dla niego, był politycznym niedołęgą, a już gdy się sprzągł z Parysem, Macierewiczem i Korwinem-Mikke, to był prawdziwy Klub Samobójców. Podobnie niedołężna politycznie była cała ekipa Krzaklewskiego i Buzka; ci z kolei przypominali zastęp rozpuszczonych skautów. Jednak obie te ekipy nie zebrały nawet drobnej części razów jakie otrzymuje ten rząd, ponieważ w gruncie rzeczy nie stanowiły zagrożenia dla układu, towarzystwa, czy jakkolwiek to nazwiemy. Obecny, koszmarny atak mediów na PiS był nie do uniknięcia, gdyż Kaczyńscy to inny kaliber i zagrożenie dla zainteresowanych jest realne, a nawet , powiedziałbym, śmiertelne. Nie ma mowy, żeby odpuścili, czy nawet złagodzili ton tylko dlatego, że JK zacznie się do nich umizgiwać, lub zrezygnuje z ostrych wypowiedzi. To nie ma znaczenia. Znaczenie ma , jak to przyjmie publiczność, a ta, mam wrażenie, dostrzega niespotykaną siłę i zaciekłość tego ataku. I wyciąga wnioski. Byłem na wiecu w Gdańsku, rozmawiałem z nieznajomymi uczestnikami i nagminnie powtarzał się argument, że ogrom tej medialnej furii potwierdza tylko podejrzenia co do jej motywów. Poza tym, to już nie te czasy gdy Wybiórcza była "inżynierem dusz", część mediów wyłamała się z kanonu "GW" i towarzystwa Michnikowego. Dzisiaj znacznie bardziej niż kiedykolwiek, Lis, Żakowski, Olejnik czy Paradowska taplają się we własnym sosiku, a ludzie bardziej niż kiedykolwiek myślą po swojemu. Głowa do góry , kataryna, też pisz swoje, "stryj na koń siędzie i jakoś to będzie".
Pozdrawiam
-
2006/10/08 21:20:39
kataryna, bardzo dobrze ze koncentrujesz sie na mediach, trzymaj tak dalej

dr Zukowski powiedzial niedawno w publicznej TV (!), ze media to nie czwarta wladza lecz pierwsza (zdaje sie, ze bylo to w debatach - jakos to przeszlo niezauwazone), wszystkie ostatnie wydarzenia potwierdzaja jak silna to wladza, zatem opozycja wobec tej wladzy powinna uzywac tej samej broni - mediow niezaleznych - i tu jest olbrzymie pole dla blogow (spelniaja role niegdysiejszej bibuly)

skutecznosc publicystyki internetowej jest coraz wieksza - z kazda kolejna informacja z teczek, szaf, raportow itp postepuje polaryzacja srodowiska dziennikarskiego, az milo patrzec jak niektorzy staneli w rozkroku i nie wiedza co dalej, niebezpieczny szpagat grozi Karnowskiemu i Janke - czas ucieka panowie!

osobiscie jestem optymista
-
Gość: miner, aalv147.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/08 21:23:03
"Jak Wy ten zrzut widzicie? Może mi się nie wyświetla przez firewalla?"

bardzo prawdopodobne
-
2006/10/08 21:33:02
"Jednak obie te ekipy nie zebrały nawet drobnej części razów jakie otrzymuje ten rząd, ponieważ w gruncie rzeczy nie stanowiły zagrożenia dla układu, towarzystwa, czy jakkolwiek to nazwiemy. Obecny, koszmarny atak mediów na PiS był nie do uniknięcia, gdyż Kaczyńscy to inny kaliber i zagrożenie dla zainteresowanych jest realne, a nawet , powiedziałbym, śmiertelne."

No właśnie. To jest bój na śmierć i życie. Po raz pierwszy od 89 roku ktoś się nie chce cackać (Olszewski też nie chciał ale niewiele mógł z Wałęsą w pałacu). Czy można wygrać z wrogimi mediami jeśli one walczą o życie i sprzyjają im służby (bo TVN i Polsat)? To jest moja największa obawa. Że tego nie da się wygrać z takim rywalem (a raczej rywalami bo są jeszcze ci z WSI co się bez krępacji w mediach odgrażają, że będą puszczać haki do mediów).

"Nie ma mowy, żeby odpuścili, czy nawet złagodzili ton tylko dlatego, że JK zacznie się do nich umizgiwać, lub zrezygnuje z ostrych wypowiedzi. To nie ma znaczenia. Znaczenie ma , jak to przyjmie publiczność, a ta, mam wrażenie, dostrzega niespotykaną siłę i zaciekłość tego ataku. I wyciąga wnioski."

Obyś miał rację. Ja mam może skrzywiony obraz bo ma dużo znajomych skrajnie antykaczystowskich i obserwuję na bieżąco ich rosnącą histerię.

"Byłem na wiecu w Gdańsku, rozmawiałem z nieznajomymi uczestnikami i nagminnie powtarzał się argument, że ogrom tej medialnej furii potwierdza tylko podejrzenia co do jej motywów."

Co do tego to i ja nie mam żadnych wątpliwości. Co do motywacji mediów (nie poszczególnych dziennikarzy ale mediów) nie mam żadnych wątpliwości. I jest to właściwie dowód uznania, bo widać, że poważnie traktują to co PiS chce zrobić z oczyszczaniem państwa.

"Poza tym, to już nie te czasy gdy Wybiórcza była "inżynierem dusz", część mediów wyłamała się z kanonu "GW" i towarzystwa Michnikowego. Dzisiaj znacznie bardziej niż kiedykolwiek, Lis, Żakowski, Olejnik czy Paradowska taplają się we własnym sosiku, a ludzie bardziej niż kiedykolwiek myślą po swojemu."

A będą myśleć jeszcze bardziej po swojemu jak się okaże jakie były rozmiaty agentury w mediach, jak zaczną się akty oskarżenia w kilku sprawach, jak Lisicki i Wildstein się na dobre rozkręcą. Liczę na przełamanie.

"Głowa do góry , kataryna, też pisz swoje, "stryj na koń siędzie i jakoś to będzie"."

Staram się ale jak się policzy siły jednych i drugich to ciężko o optymizm.
-
Gość: jan strąk, host-ip66-158.crowley.pl
2006/10/08 21:55:09
Warto się zainteresować rolą mediów w akcjach Lesiaka i spółki.
"Erotyczne immunitety" Anastazji Potockiej pisali dziennikarze GW ze Skoczylasem na czele. Płaciło BGW - nie muszę mówić co to za firma. Ciekawa była też kampania reklamująca tą ubecką "książkę". Z maszynopisami fragmentów biegał po sejmie Jacek M. - dziennikarz - współpracownik UOP. Długo by pisać...
A sprawa Kerna i córeczki? I znów media, które zrobiły z tego aferę.
Bardzo aktywny w tych akcjach był krąg towarzyski (czy tylko?) dziennikarzy: Lis-Miecugow-Kolenda-Kolis-Łęska-Gugała-Jarosławska-Maruszak-Bnińska-Morozowski-Subotic.
Przykłady ich akcji można mnożyć.
Kto się za to weźmie i zestawi z papierami Lesiaka?
-
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2006/10/08 21:59:47
Miner, dobry link! Nie wiem, co go blokuje u Kataryny, ale na pewno nie firewall. Zawiesiłem tę grafikę na innym serwerze:
img179.imageshack.us/img179/7614/b562820era6.jpg
-
2006/10/08 22:08:02
T-800, dzięki, teraz widzę.

No i powiedzcie, czy to nie o takim mechaniźmie opowiada Dyduch? Można wybrać albo to, albo to. W zależności od tego czy się akurat bohatera lubi. Jutro skomentują to jacyś "pragnący zachować anonimowość funkcjonariusze", obśmieje jakiś dziennikarz i tak oto nawet szafę Lesiaka można wykorzystać przeciwko Kaczyńskiemu.

-
2006/10/08 22:12:09
Czy możecie wysyłać komentarze? Bo moje zatrzymuje jakiś filtr antyspamowy chociaż nic takiego nie mam.
-
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2006/10/08 22:32:35
Ja mogę spamować. ;-)
-
2006/10/08 22:34:56
A ja nie. Nie wiem o co chodzi, zatrzymuje mi jeden tekst, nie wiem za co.
-
2006/10/08 22:38:33
ciekawe obserwacje można poczynić patrząc, jak zmieniają się zajawki na pierwszych stronach portali.

Teraz GW ma już tylko:
* Ujawniono część dokumentów z szafy Lesiaka: jak UOP inwigilował prawicę *

Natomiast Interia się "poprawiła":
* Jak inwigilowano opozycję.
W odtajnionych aktach z szafy płk. Lesiaka można przeczytać o "mafijnej strukturze opozycji" i "twardym fighterze", J. Kaczyńskim. *

Onet natomiast:
* Kontrowersje wokół dokumentów z "szafy Lesiaka" *
oraz nowość
* Wałęsa: To Kaczyńscy byli inicjatorami inwigilacji prawicy *

Polecam komentarz Wałęsy ;))))
wiadomosci.onet.pl/1415087,11,item.html
-
Gość: rk3745, aare144.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/08 23:37:23
J. Kaczyński nie ma złudzeń co do roli mediów w budowie zrębów IV RP. Warto przeczytać jego wystaienie o historii III RP w USA.


Cytat z końca wystąpienia w Heritage Foundation:
"Główny nurt mediów, który dotychczas różnymi metodami system podtrzymywał, nie tylko go zaatakował, ale także pozwolił na to, by na jego łamach została sformułowana koncepcja jego odrzucenia, czyli koncepcja IV Rzeczypospolitej. Sformułowana przez człowieka, który, by posłużyć się określeniem Marksa, należał do "literackich przedstawicieli systemu". To była droga do coraz dalej idącej kompromitacji i wreszcie do zwycięstwa wyborczego sił, które system kwestionowały."

link:
www.dziennik.pl/magazyny/europa/wydania/artykul,250,strona,1.html
-
Gość: Andrzej.A, dkl207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/08 23:59:13
Właśnie Wałek ksywa operacyjna "Bolek" dał głos. Twierdzi ni mniej ni więcej tylko, że te inwigilacje prawicy to zorganizowały same Kaczory.
Ciekawe co w związku z tym zostanie jutro wytłuszczone w nagłówkach gazet i na portalach internetowych. To będzie dosyć ciekawy sprawdzian omawianego w tym wątku tematu.
Swoją drogą to Wałkowi to się chyba już zupełnie pod sufitem pomerdało, albo ktoś trzyma go ostro "za jaja" poprzez papiery "Bolka". Tego rozstrzygać nie zamierzam bo mam za mało wiedzy.
-
Gość: Arek, bmn198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/09 00:43:26
Nie brał bym wypowiedzi Lisa w najmniejszym stopniu za szczerą. Dlaczego?
Niech ktoś mi wytłumaczy jak to się stało, że kilkunastu premierów miało sympatycznych rzeczników rządu, tylko ten Olszewski i Kaczyński źle wybrali.

Szczerze wątpię w to, że mechanizm "lubienia i sympatii" miał tu jakiekolwiek znaczenie.
Uważam, że "komando Subotica" o którym wspomniał Kurski w "Teraz My", dużo bardziej wyjaśnia sprawę (nie dziwi więc chęć zakrzyczecznia tego w programie).

Pozdrawiam
-
2006/10/09 01:20:56
Z opowieści o mediach mamy teraz przede wszystkim opowieść o Politkowskiej. Co tam Lis i Morozowski.

O prowokacji TVNowskiej najlepiej napisał Żakowski w Polityce - za materiał z Begerową autorzy programu "Teraz My" powinni dostać od Kaczyńskiego nagrodę.

Zamiast tego dał jasny sygnał do partyjnych dołów - możecie kombinować, wchodzić w układziki, cokolwiek zrobicie góra was rozgrzeszy. Minister Ziobro was nie ruszy. Jesteście bezkarni.

Śmiać mi się chce z tych, którzy tego bronią. PiSowcy złamali wszystkie swoje wyborcze "moralne" przyżeczenia i obietnice. A wy naiwniaki sądzicie, że rozliczą WSI? Tak samo jak i Leppera - jak esbecy i agenci będą działać dla dobra PiSu, dostaną rozgrzeszenie i ciepłą posadkę.

A że być może za parę lat Kaczyński, Ziobro i spółka staną przed Trybunałem stanu razem z Millerem et C.?

Marna pociecha.
-
2006/10/09 02:30:44
Jakoś nikt nie wspomina o tym, co napisała PAP dzisiaj. A napisała, że JMR wiedział o inwigilacji prawicy. Dwie osoby, które wymieniono na czele odpowiedzialnych to Suchocka - jako premier i Rokita, jako faktyczny 'nadpremier' w tamtym rządzie.

To wyjaśniałoby zawziętość PO po wyborach, żeby objąć ministerstwa siłowe. Najprawdopodobniej tam są mocne dokumenty na bardzo wielu ludzi związanych z PO, członków i ich współpracowników. Najprawdopodobniej także współpracowników w mediach.

Zauważmy też, że aferę z inwigilacją prawicy etykietuje się jako 'szafę Lesiaka', co oznacza próbę wmówienia ludziom, że to problem pojedynczego esbeka. Nie problem całego aparatu władzy, ale zbyt samodzielnego esbeka. Że niby jakiś Lesiak sobie siedział i miał za dużo czasu dla siebie, to i se gromadził to i owo.

Te dzisiejsze informacje PAP o odtajnieniu części dokumentów UOP dotyczących inwigilacji prawicy to najważniejsza wiadomość dzisiaj. Wcale nie liczby demonstrantów - parę tysięcy wte czy wewte to żadna różnica. Jutro podskoczy temperatura w tej sprawie. Niektórym także puls. Na pewno Rokicie.

W jednej z tv podsunęli pod nos Lesiakowi mikrofon, jak to mają we zwyczaju. Ujawniono drugą notatkę dotycząca inwigilacji. Lesiak bredzi, że se ją tak stworzył. Dla picu. Dla niepoznaki.

Wałęsa bełkocze w tym samym tonie. Znamienne, że w tej sprawie Lesiak i Wałęsa mówią jakby jednym głosem.

P.S. Śpiewak u Pospieszalskiego zaprzeczał, jakoby sobotnia demonstracja miała być próbą przeszczepienia Budapesztu na polski grunt. To znaczy, że co? Chcieliby sobie pochodzić po Warszawie? He he he.
-
Gość: standard, cke192.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/09 05:55:23
Moim zdaniem kampania przeciw Kaczyńskim może mieć swoje źródła nie tylko w zagrożonych układach wewnętrznych i w braku sympatii mediów (które zawsze wolały takich przywódców, którzy i podowcipkują i wódeczki się napiją i się pofraternizują). Obawiam się, że tu idzie gra operacyjna różnych obcych wywiadów, które chronią interesy swoich mocodawców - a tym porządek w Polsce może być całkiem nie na rękę. Z pewnością lepiej mieć tu spolegliwych partnerów, skłonnych do różnych transakcji niekoniecznie dla Polski korzystnych. Jedna z wielu zagadek: dlaczego tak trudno się doprosić o ekstradycję Mazura?

Kataryno, sytuacja chyba jest jeszcze poważniejsza niż ją diagnozujesz, niestety. No, ale Opatrzność od pewnego czasu dokonuje w Polsce prawdziwych cudów. Miejmy nadzieję, że nie ulegnie zniechęceniu, bo tu cudów właśnie trzeba ;-) .
-
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2006/10/09 07:52:27
Gość: Andrzej.A, dkl207.neoplus.adsl.tpnet.pl
> 2006/10/08 23:59:13

> Ciekawe co w związku z tym zostanie jutro wytłuszczone w nagłówkach gazet i na portalach internetowych. To będzie dosyć ciekawy sprawdzian omawianego w tym wątku tematu.

He, he! Miałeś rację. :-] Onet: "Kaczyńscy byli inicjatorami inwigilacji prawicy"
-
Gość: T-800, w3cache.tpnet.pl
2006/10/09 07:54:02
-
2006/10/09 09:00:24
Milan Subotić, współpracownik WSI zwerbowany w 1993 r., to nie sekretarz programowy TVN, ale konsultant polskiego wywiadu na Bałkanach?

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62266,3672403.html
-
2006/10/09 09:59:49
"A po wyborach koalicja PO-SLD odbuduje to co Kaczyński rozmontował."
Caly czas jak refren ten wsciekly atak na PO i przypisywanie im najgorszych motywow.
Prosciej rozmontowac uklad mozna likwidujac
spolki skarbu panstwa , obnizajac podatki
i prywatyzujac tzw. majatek narodowy oraz
bijac w monopole typu TP .
To samo dotyczy porzadkach w administracji
na szczeblu lokalnym i rzadowym.
Sumienia sie ludziom nie przerobi ale mozna wprowadzic racjonalne zarzadzanie krajem i nie wtracac sie tam gdzie ludzie moga sami zalatwiac swoje sprawy.
-
Gość: aztec, olimp.top.net.pl
2006/10/09 10:12:42
katarynko. to nie tak. Tutaj po prostu dziala najwiekszy podzial wsrod podzialow. Podzial na lewice i prawice. I to nie jest podzial kto jest za obnizeniem podatku o 1% a kto przeciw. To jest podzial ideologiczny. Na konserwe i postepowcow. Za i przeciw Kosciolowi. A co wazniejsze to jest podzial cywilizacyjny: mlodych, bogatych, wyksztalconych i tych "gorszych". Dziennikarze jak malpy koniecznie chca dolaczyc do tego "prawidlowego" nurtu. Bo tak wypada. Bo jestesmy lepsi od swoich kolegow co zostali na wsi, malym miasteczku i nie pojechali do stolicy. Bo jestemy lepiej wyksztalceni, a jak wiadomo od paruset lat kazdego wyksztalconego obowiazuje walka z "ciemnota". Najlepiej katolicka Katolicka ciemnota musi byc! Jak by nie bylo ciemnoty, nie mogli bysmy nazwac sie ludzmi swiatlymi i nasmakowywac sie tym nieustannie. To podstawowy budulec poczucia wlasnej wartosci wielu ludzi.
Zeby sie czuc "lepszym" trzeba odroznic sie od "ludu", od jego prymitywnych zwyczajow, Stad te agresywne i wsciekle ataki na rydzyka. Bo to buduje tozsamosc tych biednych ludzi, ktorzy tozsamosci nie maja.
Druga sprawa: zreszta idealnie wspolgra z ww powodem. Jak czlowiek jest w liceum, to zaczyna sie bunt przeciwko ustalonym strukturom, oficjalnym autorytetom, rodzicom, przeciwko pozadkowi swiata, tak pelnego przeciec zla. Ten bunt oczywiscie zaczyna sie wczesniej i jest zasadniczo pomocny w uniezaleznieniu sie od rodzicow. Ale to wtedy ksztaltuja sie poglady na zycie i swiat wiekszosci "inteligencji". I nigdy sie nie zmieniaja!
Jaki straszny smutek ogarnia czlowieka jak spotyka ludzi z klasy, a oni caly czas powtarzaja te niezdarne kalki myslowe "wymyslone" przez nas w wieku lat 16. Nigdy pozniej ci ludzie nie dokonuja wysilku weryfikacji swoich pogladow. Chyba az do czasu zblizacej sie nieuchronnie smierci. Ten zespol "pogladow" ksztaltujacych sie w mlodym wieku przez 40 lat nie zostaje zweryfikowany!!! Z dwoch powodow. Jeden to opisany przeze mnie wyzej snobizm, czyli budowanie tozsamosci na poczuciu wyzszosci wobec "tluszczy", a drugi jest rownie wazny. Otoz "bunt" nastoletni daje jeszcze inny wazny narkotyk: poczucie niezaleznosci od wszystkiego. Od zasad. Od nakazow moralnych. Od obowiazku wobec starszych. Od zasad kultury. To niezwykle wygodne stanowisko! Dlatego lewica we wspolczesnym swiecie ZAWSZE bedzie miala przewage, mimo absurdalnosci problemow jakie podejmuje i wielu faktycznych porazek swoich chorych utopii. Dziekuje za uwage :D
-
2006/10/09 10:30:02
Zgadzam się z aztekiem z olimpu.Czas buntu jest mocno odciśnięty,a czytanie nagłówków bez wnikania w treść kalki te utrwala.
Macherzy od urabiania mózgów doskonale to wiedzą.
Przeglądając fora widać,która "opcja" chętniej posługuje sie inwektywami,odniesieniami do urody Kaczyńskiej itp.Myślę,że też chcą podnieść swoje ego pogardą dla iterlokutora (albo ściągnąc go na swój poziom).
Przykładem może byc grupa forumowiczów chyhająca na każde pojawienie się autorki bloga.
-
2006/10/09 11:16:17
"Podzial na lewice i prawice. I to nie jest podzial kto jest za obnizeniem podatku o 1% a kto przeciw. To jest podzial ideologiczny. Na konserwe i postepowcow."

Jasne. Tylko zwróć uwagę, że w obecnej Polsce konserwa to PRL. To ludzie co prawda przywiązani do kościoła ale jednocześnie żyjący w tamtej epoce i podświadomie pragnący powrotu do tamtych czasów, kiedy o ludzi troszczyło się państwo.

I owszem, o tych właśnie ludzi walczy Kaczyński, starając się przywrócić PRL tam, gdzie się tylko da. Etatyzm, zasiłki, obsadzanie wiernymi nieudacznikami spółek i stanowisk, uzależnianie "klientów" od wodza, naginanie prawa dla dobra partii, obrzucanie gównem każdego, kto ma czelność mieć inne poglądy (Waltoś, Łże-elity, Wykształciuchy, TK, ministrowie MSZ z Bartoszewskim na czele, lumpenliberałowie...).

Wszyscy są źli i wszyscy są winni, zwłaszcza Ci, którzy próbują myśleć i pracować samodzielnie. Są niezależni od władzy, więc podejrzani. Mają wiedzę, poglądy i możliwości, więc nie da się nimi łatwo sterować. Takich ludzi Kaczyńscy w Polsce nie chcą. I Ci ludzie z Polski wyjeżdżają. Na razie głównie młodzi, bo im najłatwiej. Ale i starszych wyjeżdża coraz więcej.

Zobaczymy, jak sobie Kaczyński poradzi bez nich. Narazie idzie mu to kiepsko.
-
Gość: StachRuda, cud202.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/09 12:22:06
Kasiu! Perełka! O 11.30 oglądałem wywiad z L. Wałęsą w III pr. TV. Polecam. Jedyne co mogę powiedzieć to to, że mi żal tego człowieka.
Pan Wałęsa zapowiedział, że jak dojdzie do władzy to odznaczy pana Lesiaka i wszystkich tych którzy mu pomagali. Ten wywiad należy jak najszybciej rozpropagować! Serdecznie pozdrawiam!
-
Gość: aztec, olimp.top.net.pl
2006/10/09 12:42:41
roblyn... przekonanie ze ludzie starsi chodzacy do kosciola sa zwolennikami PRL i komuny to jakies kosmiczne nieporozumienie. Zreszta dosc mocno wspierane przez propagande.
Owszem czesto porownuja poziom zycia i jakosc rzadzenia, ale to nie znaczy ze tesknia za Peerlem. Oni PRL oceniaja przewaznie bardziej realnie niz my- mlodsi, glownie z tego powodu ze sami w nim uczestniczyli, i znali dokladnie wady i zalety zycia w tamtym systemie.

Nie rozumiem w jaki sposob mieliby tesknic za czasami w ktorych panstwo sie nimi opiekuje. Przeciez przewaznie sa na emeryturach, wiec nie wiem o co chodzi z tym pragnieniem zeby troszczylo sie o nich panstwo, przeciez sie "troszczy", placi emeryture, a wiec oddaje zrabowane im przez cale zycie pieniadze. nie oczekuja przeciez ze panstwo zorganizuje im zycie.
Oczywiscie panstwo mogloby sie troszczyc bardziej oddajac wieksza czesc zrabowanych tym ludziom pieniedzy. To nie jest pretensja roszczesniowa, tylko pragnienie sprawiedliwosci czlowieka ktory przewaznie cale zycie pracowal, a traz dostaje od wladzy marne ochlapy, bo majatek wypracowany przez tych ludzi zostal oddany za smieszne prowizje, zamiast sluzyc jako podstawa funduszu emerytalnego dla nich -ludzi ktorzy na ten majatek pracowali.
Reasumujac :Kojarzenie pragnienia uzyskania wlasciwej rekompensaty za prace calego zycia z tesknota za PRL jest wyjatkowo niefajnym zabiegiem.
To po prostu brak szacunku dla tych ludzi. Ludzi, ktorzy przetyrali cale zycie i nie naprawde nie oczekuja duzo.
-
Gość: hellk, 213.134.135.25*
2006/10/09 14:28:20
aztek, mam mieszane uczucia co do ,,majątku wypracowanego w okresie PRL''. Wydaje mi się że w realiach rynkowych odziedziczony po PRL majątek ma stosunkowo niewielką wartość, na dodatek pozostając w sferze rządowej obciążałby budżet o wiele bardziej niż w przypadku prywatyzacji nawet za psie pieniądze. A to że owi przetyrali całe życie to zupełnie inna sprawa. Podejrzewam że właśnie dlatego łatwiej jest co poniektórym wprowadzać ich w maliny.
-
Gość: bialorusin, people.gem.pl
2006/10/09 15:02:38
Czytam tego bloga od niedawna. Wielkie dzieki za niego, bo juz mialem wrazenie, ze jestem osamotnionym wariatem i oszolomem ;)

I jeszcze wieksze podziekowania, za to, ze podnosicie mnie na duchu, ze wojna z tym towarzystwem, jeszcze nie przegrana. Podobnie jak Kataryna uwazam, ze jak nie teraz, to juz nigdy.
-
Gość: aztec, olimp.top.net.pl
2006/10/09 15:21:38
hellk, mieszane uczucia, to ja tez mam. Ale co innego miec mieszane uczucia, a co innego zalozyc ze nie jest NIC WART. I sprzedac go za nic, wczesniej doprowadzajac administracyjnie do upadku. (fakt ze w wielu przypadkach bylo to przyspieszenie nieuchronnego upadku. Mowie o braku mozliwosci konkurowania z powodu zwlnien podatkowych dla niektorych rodzajow przedsiebiorstw. To raz. (Liberal nigdy by czegos takiego nie zrobil, ale takich mamy "liberalow") Dwa, obciazenie podatkiem dochodowym w 1990 przez balcerowicza CALEGO ( w tym nieprodukcyjnego ) majatku przedsiebiorsw panstwowoych musialo doprowadzic do ich zapasci.
-
Gość: , 212.33.72.22*
2006/10/09 15:25:29
Witam,
Myślę droga Kasiu, że powinnaś zacząć robić kasę ze swojego talenu. Myślę że np w "Dzienniku" byś dostała z 10 tys. miesięcznie.
Już rzuciłem hasło na blogu Paradowskiej, żeby Ciebie wstawili na jej miejsce.
No bo po prostu masz talent.
Trzymam kciuki za twoją karierę dziennikarską.

Krzysztof
-
Gość: hellk, 213.134.135.25*
2006/10/09 15:31:10
Bo ty myślisz że to ,,NIC NIE WART'' to tak z kapelusza wyciągnięte. Ale jeśli ktoś po raz enty głosuje na Samoobronę, czy LPR, które oprócz typowego w polskiej polityce braku programu próbują nadto ograniczać wolność, to za co ja mam go rozgrzeszać?
-
2006/10/09 16:35:26
oczami kogos kto za pisem nie przepada:

czy jest nagonka na PiS ? jasne ze jest. czy zawsze uczciwa ? pewnie nie... ale w odczuciu moim i wielu moich znajomych PiS dostaje za swoje.

Po ostatnich wyborach czuło sie ze w polityce pewna granica zostala przekroczona i od tej pory, absolutnie kazda metoda walki z przeciwnikiem politycznym, nawet najbrudniejsza i najmniej uczciwa, bedzie akcpetowalna.

Pamietacie jeszcze "przyjaciol" PO-PiS ? W wyborach PiS wygralo wszystko, a PO stracilo wszystko. Kampania metodami Kurskiego, Kaminskiego, Bielana byla wprost zabojczo skuteczna. I bardzo brudna w stosunku do PO. Niektorzy mysleli ze w kampani mozna komus napluc w twarz, a przy podziale lupow sie pogodzic. Tak nie jest.

To co teraz widzimy, a w kampani bedzie wielokrotnie silniejsze, to postawa "nie ma przebacz". PiS przywalilo w nieprzygotowanego przeciwnika metodami ktore spowodowaly ogolny szok, a gdy przeciwnik sie otrząsnal bylo juz po wszystkim. Teraz wszystkie partie polityczne beda przygotowane na najbrudniejsza kampanie w historii a PiS juz nie bedzie mial przewagi zaskoczenia. W mojej opini z PiSem media opozycyjne czesto nie graja fair, ale czy PiS naprawde moze miec o to pretensje ?

kilka osob w tym kataryna wspominalo o "zniszczeniu" przeciwnika medialnego, teczkami, aktami WSI. I co, ludzie nagle przestaną ogladac telewizje prywatne a przestroja sie na Trwam lub TVP ktore coraz bardziej traci rynek ? Okaze sie ze polowa dziennikarzy to SBcy i ludzie przestana ich ogladac ? Reklamodawcy z przyczyn ideologicznych przejdą do coraz slabszej TVP ? Nie ludzcie sie.

a osrodki akademickie, ktos z was ma z nimi stycznosc ? zdajecie sobie sprawe jaka tam jest niechec "wyksztalciuchow" do Kaczynskich ?

Tylko panstwo totalitarne moze wygrac z mediami, ale w Polsce do tego nie dojdzie, chocby niekorym marzyla sie wladza absolutna.
-
2006/10/09 18:30:52
szkoda, że dzisiaj dopiero wróciłem do kompa /jaka to coolowa nazwa ;)/.
Zgadzam sie z diagnoza azteka. Podziały dziesiejsze, to podziały kulturowo-ideologiczne, identyczne, jak w latach UW. Mohery, buraki, ciemny prezydent itd.itd. I atakujący popełniaja ten sam błąd - pogardy dla zwykłego człowieka, wyniosłości charakterystycznej dla awansowanych chamów, jak piszą we wszystkich wspomnieniach potomkowie arystokratycznych rodów /tych lepszych, jak Kossaków, lanckorońskich/. Po prostu wykształciuchy. I na to nakłada się interes bieżący.W tej atmosferze nie ma szans na merytoryczną dyskusję, nawet na przyjęcie słusznej krytyki, bo i taka się zdarza /choc może byc pozornie słuszna, np. co do kompetencji politycznych.../.

Stosunek Kaczyńskiego do mediów mógł byc chytrzejszy /"więcej słuzalczości"/, ale tez zadziałał mechanizm oblężonej twierdzy - najpierw był atak, potem budowa twierdzy/. W sumie J.K. doprowadził jednak do przełomu, także w rozumieniu roli i działań mediów. Co jest plusem. Poniewaz nie mamy wiedzy, czy inna taktyka /łagodniejsza/ dała by takie samo przesilenie, nie będę więc oceniał tej taktyki.
-
2006/10/09 21:02:51
">>Erotyczne immunitety . Z maszynopisami fragmentów biegał po sejmie Jacek M. - dziennikarz - współpracownik UOP. Długo by pisać... "

Skoczylas wtedy nie był dziennikarzem Wyborczej.
(On był autorem).
-
2006/10/09 22:09:01
Coś się źle wkleiło:

"Erotyczne immunitety Anastazji Potockiej pisali dziennikarze GW ze Skoczylasem na czele. Płaciło BGW - nie muszę mówić co to za firma. Ciekawa była też kampania reklamująca tą ubecką książkę. Z maszynopisami fragmentów biegał po sejmie Jacek M. - dziennikarz - współpracownik UOP. Długo by pisać... "

Skoczylas wtedy nie był dziennikarzem Wyborczej.
-
2006/10/10 11:01:03
Kataryno, wpis - jak zawsze - wnikliwy i trafny. Warto jednak, byś podała źródło wypowiedzi Dyducha, czyli wywiad udzielony Łukaszowi Medekszy i Maćkowi Wełłyczko, naczelnym Panoramy Dolnośląskiej.
5wladza.blogspot.com/2006/07/leszek-miller-trybuny-killer.html (ostatni akapit)
-
Gość: wil re, 193-104.is.net.pl
2006/10/10 15:04:49

..SZANSE POLSKICH PATRIOTóW: KOT BUś, CONTRA 5 MLD KULCZYKA. NIEWIELKIE SZANSE. BęDZIE POLSKA NA PIERWSZEGO,
JEśLI KOT BUś DOLECI I WPADNIE AKURAT W DYSZę AIR FORCE ONE CZERWONYCH SK.. TU NIE WęGRY ORBANA.
TU JEST x % GAWIEDZI DISKOPOLOWEJ Z RPrl, PLUS xx % CIęZKO PRZESTRASZONYCH. SłYCHAć TYLKO GęG NIEULECZALNYCH IDIOTóW, Z UDECJI MICHTRIXA, I Z KALISZOWENDERLICHA CHOWU SłAWKA WIATRA. DZIENNIKARSKIE BŁAZNY, W STUDIACH CELEBRUJĄ DEMOKRATYCZNIE JANKA LESIAKA Z gestaponsdap. CIEKAWE, KTO SIĘ CHOć BęDZIE MODLIć O CUD KOTA BUSIA? W KOśCIELE - KS.ISAKOWICZ - ZALESKI, I MAłO KTO JESZCZE..