pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Taśmy prawdy

Adam Michnik oficjalnie
: "Andrzej Kublik jest rzetelnym, uczciwym dziennikarzem. Pracuje z nami od 1990 roku. Jego etyczne i merytoryczne kwalifikacje nigdy nie budziły najmniejszych wątpliwości kierownictwa redakcji, cieszy się on naszym pełnym zaufaniem. Za wszystkie jego publikacje redakcja bierze pełną odpowiedzialność." (oświadczenie kierownictwa Gazety przed publikacją taśm)

Adam Michnik szczerze: "...prawdopodobnie jest tak, że on [Kublik] się wstydził mi powiedzieć, że on to dostał z przecieku...można powiedzieć, że myśmy nie dopełnili dziennikarskiej...jak rzeczywiście przypuszczałem, że takie miałem głębokie wewnętrzne przekonanie, że mamy tutaj do czynienia ze zjawiskiem złym dla Polski. Mianowicie z pewną ekspansją nieformalną prorosyjskiego lobby. Ja się chętnie zgodzę z panem, że ja myliłem się...to jest przeciek - moim zdaniem - od faceta czy od kogoś, kto - moim zdaniem - jest powiązany ze służbami...No już kurwa nie wiem teraz! [czy Kublik brał kasę - kat] No rzeczywiście pogłupiałem. Ja już nie wiem teraz!...że ktoś brał pieniądze to ja w tej chwili głowy pod Ewangelię już za niego nie położę...Jak było z Kublikiem. Dramat tego, że nikt z nas się na tym nie zna. Nikt. Nam łatwo było przyjąć jego hipotezę, że to, co jest dobre dla Gudzowatego, to dobre dla Rosji jest, a nie dla Polski...To jest - po prostu - trudno, ja to pozwoliłem wydrukować...o Boże, panie prezesie, no. Co ja panu mogę...Miałem zerowy wpływ na to...Ani ja, ani nikt z kierownictwa. Kurwa, my się nie znamy na tym gazie!...Dobrze, umówię się jeszcze dzisiaj z Gadomskim i go opierdolę..." (luźne zestawienie cytatów z taśmy)

To co mnie najbardziej zdumiewa w tych fragmentach, które znam z mediów to pokorny stosunek Michnika do Gudzowatego. Przez całą rozmowę Michnik płaszczy się przed Gudzowatym, tłumaczy z artykułów Gazety a momentami przyłącza do mieszania z błotem Kublika, za którego dopiero co ręczył własną głową w oficjalnym oświadczeniu. Nie rozumiem dlaczego w tych rozmowach Michnik jest taki całkowicie bezbronny, dlaczego pokornie wysłuchuje pretensji Gudzowatego i nie próbuje bronić dobrego imienia kierowanej przez siebie gazety i jej czołowego dziennikarza.

Gudzowaty: Wiadomo wszystkim, publiczną tajemnicą warszawską jest, że Kublik - że tak powiem - nie pisze wyłącznie z woli dziennikarskiej. No 236 razy. Michnik: To niech Kublika przesłuchają. Ja na ten temat nie mam...ale on....Gudzowaty: No ale to niech pan przesłucha Kublika. Kto mu kazał? Michnik: Z samym Kublikiem na ten temat rozmawiałem...

Michnik: Natomiast my się z tej IV RP wyśmiewamy po prostu. Gudzowaty: Nie wiem, bo nie czytam waszej gazety. Michnik: Sąd nieskażony znajomością tematu. Gudzowaty: Nie czyta się gazety, która...manipulowanej. Michnik: Takie najciekawsze są, takie najciekawsze są.

Michnik: Jak było z Kublikiem. Dramat tego, że nikt z nas się na tym nie zna. Nikt. Nam łatwo było przyjąć hipotezę, że to, co jest dobre dla Gudzowatego, to dobre dla Rosji jest, a nie dla Polski. Gudzowaty: No i za to powinien na jajach wisieć, aż...Michnik: Dobrze. Gudzowaty: Aż uschnie. Michnik: Ale to jest...Gudzowaty: Ale to jest gówno nie dziennikarz...Michnik: A to inna historia.

Michnik tak bardzo chce się przypodobać Gudzowatemu, że towarzyszy mu w gnojeniu Kublika i obsmarowywaniu własnej gazety. Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. Dlaczego Michnik tak pokornie tłumaczy się przed Gudzowatym, dlaczego jest bardziej lojalny wobec niego niż wobec własnej firmy i swoich pracowników? Michnik tą taśmą zniszczył Kublika bo trudno traktować poważnie dziennikarza o którym jego szef pozwala mówić wszystko - że bierze kasę, pisze na zlecenie służb i jest gówno nie dziennikarz. Zresztą cała Gazeta kiepsko wyjdzie na tej szczerości Michnika bo jak budować wiarygodność jeśli własny naczelny tłumacząc się rozpaczliwie oligarsze z krytycznych artykułów wyznaje, że się w kierownictwie nie znają na temacie, nie umieją ocenić, więc puszczali teksty inspirowane przez służby. "Bo my się kurwa nie znamy na tym gazie!".

Michnik przedstawił Gazetę w takim świetle, że w normalnym kraju podałby się pewnie do dymisji pięć minut po zakończeniu emisji taśm. Ale sądząc po dzisiejszym butnym komentarzu nie ma sobie nic do zarzucenia i powodu do dymisji nie widzi (choć wcale nie zdziwię się jak kierownictwo Agory odczeka dla niepoznaki kilka tygodni i wymusi na Michniku podanie się do dymisji "ze względu na stan zdrowia"). Z takim naczelnym niczego nie zwojuje. Ani z dziennikarzami o których nikt nie ma nic dobrego do powiedzenia, nawet własny naczelny. Gudzowaty zagrał taśmą Michnika o wiele skuteczniej niż Michnik taśmą Rywina, ugrał wszystko co chciał, rękami Michnika podważył wiarygodność każdego następnego artykułu Gazety na temat Bartimpexu. Porażająca głupota Michnika. Nie rozumiem jego dziwnej relacji z Gudzowatym, to nie była rozmowa naczelnego poważnej gazety z poważnym biznesmenem, ani nawet prywatna rozmowa znajomych, to była regularna połajanka. Na którą Michnik Gudzowatemu pozwolił.

piątek, 20 października 2006, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2006/10/20 20:45:04
Interesujący komentarz. Cała sprawa jest interesująca. Kto jest bardziej prorosyjski: Michnik, Gudzowaty czy Naimski?

Nie wykluczyłbym nawet tego, że Michnik z Gudzowatym pewne sprawy rozgrywają wspólnie, a kłótnie są bardziej pozorne niż się wydaje. Nie takie rzeczy się aranżowało: Rządy niektórych państw same zakładały partie wywrotowe, żeby potem kontrolować je i sterować nimi za pomocą swoich agentów. Z analogicznym zjawiskiem możemy mieć do czynienia w polskiej energetyce.

To, co piszę, to spekulacje, ale myślę, że także takich spekulacji nie można wykluczyć.

Rosjanie za pomocą swoich wtyczek mogą pogrywać każdym z nich, moga też ich szczuć nawzajem na siebie. Można przecież realizować równolegle parę opcji. Niech wygra silniejsza grupa trzymająca władzę.
-
2006/10/20 20:48:45
Ja tu niczego nie wykluczam. Dzięki bezbrzeżnej głupocie Michnika Gudzowaty wyrwał Gazecie zęby. Kto teraz potraktuje poważnie tekst Gazety o Bartimpexie po zapewnieniu z ust samego naczelnego, że się nie znają na temacie? Nie mówiąc już o Kubliku, który jest skończony. Na miejscu obu zresztą - i Kublika i Michnika - podałbym się do dymisji po czymś takim.
-
2006/10/20 20:59:53
w tym płaszczeniu sie przed Gudzowatym, Michnik posunął sie do chamstwa wręcz wobec swego dziennikarza.
Na stwierdzenie Gudzowatego, że również Gadomski nie dał sie przez dwa dni wyedukować co do sytuacji i zamiarów Bartimpxu, Michnik się wkurwił (słychać złość w głosie) i powiedział, że musi go "opierdolić".

A było nie było, Gadomski to przeciez ikona dziennikarstwa.
-
Gość: NEOspasmin, nat-tor.aster.pl
2006/10/20 21:02:31
Nie czuje pani sposobu myslenia Michnika?
Ktos przychodzi z pretensjami.
Wodeczka,jedzenie:
"Nie wejde w dyskusje merytoryczna bo to nie moje miejsce i czas.
Odpowiem raczej ze to moje gospodarstwo(GW) funta klakow nie warte, a pracownicy tez.
I prosze raczej mi nalac niz sie na mnie rzucac"
Zero serwilizmu,spuszczanie tylko napiecia do kanalu.
Kiedys do pani w miesnym mawialo sie "krolowo zlota".To jest ta sama technika.Sposob rozmowy p.Michnika.
Pani czyta te zdania jak konstytucje prosze wczuc sie w role obydwu stron rozmowy/obiadu.Wtedy wyjda sensy.

Pisze pani ze Michnik odcina sie o kogos kogo wczssniej bronil.
Tu jest pomieszanie czasow.Rozmowa jaka porowadzili panowie AM i AG byla w przeszlosci,obrona p.Kublika 2 dni temu.
-
2006/10/20 21:04:30
Masz rację, wskazując wątek redakcji gazety. Tu można stwierdzić z pewnością to, co stwierdziłaś.

Wyobraźmy sobie, że w USA tv nadaje podobne taśmy, na których pojawia się głos redaktora naczelnego jednej z paru największych gazet. Co byłoby? Wielki skandal. Dymisja. Wielki smród na całe stany. Sprawa przechodzi co najmniej do historii dziennikarstwa, jeśli nie do historii Stanów. Następnie wszyscy studenci dziennikarstwa przerabialiby na studiach ten przypadek, tak jak uczą się o Watergate i piszą o niej eseje.
-
2006/10/20 21:06:09
"Nie czuje pani sposobu myslenia Michnika? "

Nie, nie czuję. Jakby wobec mnie ktoś obrzucał błotem moją firmę i moich ludzi to bym mu w tym nie wtórowała. On utwierdził Gudzowatego w mniemaniu, że Kublik to sprzedajny gnojek a Gazeta to zmanipulowany szmatławiec. Tak się nie robi swoim ludziom. Po to tylko, żeby się Gudzowatemu podlizać. Naprawdę tego nie czuję. Nie wiem jak Kublik może tam teraz pracować.
-
2006/10/20 21:09:41
"Wyobraźmy sobie, że w USA tv nadaje podobne taśmy, na których pojawia się głos redaktora naczelnego jednej z paru największych gazet. Co byłoby? Wielki skandal. Dymisja. Wielki smród na całe stany. Sprawa przechodzi co najmniej do historii dziennikarstwa, jeśli nie do historii Stanów. Następnie wszyscy studenci dziennikarstwa przerabialiby na studiach ten przypadek, tak jak uczą się o Watergate i piszą o niej eseje."

Też mi się tak wydaje. Michnik powiedział o Gazecie gorsze rzeczy niż piszą jej najwięksi wrogowie. Bo on to wszystko powiedział z perspektywy insidera, szefa tego burdelu. I swoim autorytetem opartym na znajomości refdakcyjnej kuchni zaświadczył, że jego gazeta to szmatławiec. Gdyby miał odrobinę honoru to by odszedł po czymś takim. Kublik też już nie miałby czego szukać.

Ja jestem zszokowana tym co Michnik powiedział o Gazecie, o jej dziennikarzach, tym jak na skinienie Gudzowatego obiecuje opierdolić Gadomskiego. Co to jest?
-
2006/10/20 21:10:31
nie na temat, ale tez w temacie wplywu służb na dziennikarzy
Są dowody, że Subotić był wojskowym agentem
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8561077,wiadomosc.html

-
Gość: miner, aajz158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/20 21:33:09
trunz: nadredaktor powinien teraz skomentowac doniesienia o pomyleniu Suboticów krótkimi żołnierskimi słowami: "bo my się k... nie znamy na służbach, a poaz tym pożemy p... was w czapkę" :)
-
2006/10/20 21:53:17
Dokładnie to samo mnie uderzyło w tej rozmowie.
Ta spolegliwośc Michnika, jego kajanie się, chęć przypodobania się Gudzowatemu, nawet kosztem swojego dziennikarza, którego można opierdolić (słowo Michnika)za te artykuły. To wygladało cały czas tak, jakby Gudzowaty był szefem Michnika, albo mogł mu powaznie czyms zaszkodzić.

To co mówił Michnik to cios nokautujący dla wizerunku poważnej, rzetelnej gazety za jaką być może jeszcze dla niektórych uchodziła Wyborcza.
Michnik ani na chwile nie mówił o dziennikarskiej rzetelności, obiektywizmie, o pisaniu prawdy. Bo przecież wie, że w jego gazecie jej nie ma. I zdaje sobie sprawę, że Gudzowatemu tego tłumaczyć nie musi.
------
Materiał sklecony przez dwóch dziennikarzy był za długi i dla przecietnego ogladacza zapewne niezrozumiały. Ginęło meritum sprawy, o którym piszesz, kataryno. Autorzy dokumentu siedzieli cicho, Ziemkiewicz nie jest typem przekupki, więc też trudno mu było przekrzyczeć bazarowych szabrowników: Najsztuba i Pacewicza. Argumenty jakich użyli pochodziły wprost z końskiego targu - handlarzy końmi nie obrażając (przegląd głębi jentelektualnej owych argumentów daje galba).
-------
Parę m-cy temu zastanawialiśmy się na tym blogu, kto obejme schedę po Michniku, bo oberredaktor od dawna słabuje na zdrowiu, a zwłaszcza na intelekcie, o czym świadczyły jego cykliczne mydliny antytlustracyjne, których czytać się nie dało, bo szczypały w oczy.

I oto widzę w studiu Pacewicza i Najsztuba.
Pacewicz - ok, od dawna gra główne skrzypce w fałszującej orkiestrze Wyborczej. pojawił się w TV niejako naturalnie.
Ale Najsztub ? Co on robił w programie? Dlaczego właśnie on? Kto go zaprosił? A może sam chciał przyjśc? Bronił Wyborczej jak mógł, jak jej przyszły naczelny???
Może to był pojedynek Pacewicz kontra Najsztub?
----
Krzysztof Kłopotowski miał kiedyś świetny pomysł na film o Michniku, ostro mu się za to oberwało od salonu.
Trza się pospieszyć z tym filmem, nakrecić i do kin puscić, bo to ostatni moment, żeby na tym zarobic.

Za chwilę nikt nie będzie pamiętał kim był Michnik.
-
2006/10/20 22:06:47
Kataryno,

o ile dobrze pamietam (stenogram czytalem dzis rano) w pewnym momencie Gudzowaty mowi do Michnika z przygana: "mielismy przeciez ugode".

Jaka ugode nie wiadomo - chyba miedzy panami doszlo wczesniej do jakiegos porozumienia ktorego jedna ze stron (wg Gudzowatego ta strona byl Michnik) nie dotrzymala.
To dlatego odnosisz b sluszne wrazenie ze Michnik byl bardzo wycofujacy sie.

Na czym polegala owa wczesniejsza "ugoda" - dowiemy sie albo i nie. Wszystko zalezy tu tylko od jednej strony - od Gudzowatego.
Chyba nikt nie ma watpliwosci co do tego ze Gudzowaty nawet prokuraturze nie ujawnil wszystkiego.
-
2006/10/20 22:11:09
na gazie znam się tyle co redakcja GW (mam kuchenkę gazową), dlatego nie wypowiadam się w sprawie. Napisać jednak mogę, że dzięki wczorajszym taśmom poznaliśmy jeszcze inny, skrywany dotąd przez "elity", kawałek III RP - oligarchów nią rządzących. Michnik i Gudzowaty nie są wyjątkiem. Czas na kolejnych potentatów.
-
2006/10/20 22:13:06
"o ile dobrze pamietam (stenogram czytalem dzis rano) w pewnym momencie Gudzowaty mowi do Michnika z przygana: "mielismy przeciez ugode"."

Też mi się wydawało, że coś takiego było ale nie znalazłam cytatu więc tego nie wstawiłam, żeby nie sugerować czegoś co może mi się przesłyszało. Ta taśma jest - jak powiedziałby Wassermann - porażająca.

Ale zobaczcie jak to przerabia Gazeta. W telewizji Stasiński a na swoim blogu Milewicz. Wszystko przez Kaczory :)
-
2006/10/20 22:22:42
To było powiedziane bodajże przez lektora, że na tasmach jest o tym, że była ugoda, żeby Wyborcza nie atakowała Bartimpexu. Gudz. spotykał się w tej sprawie z AM, na parę lat był spokój ale w 2006r. znów nastapiły ataki i dwaj oligarchowie znowu musieli się (s)potykać.
-
Gość: miner, aajz158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/20 22:25:05
proszę bardzo oto ten fragment (za rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061020/kraj/kraj_a_2.html)

A.G.: ... ja chciałem tylko panu powiedzieć o tym, że kolejny raz mnie z powodu tego, no, może nie użyję... ale powodu tej gazety spotkałem świństwa.


A.M.: O co chodzi? Bo ja przejrzałem...


A.G.: ... tak, że...


A.M.: ... o Kaczmarku, napisali?...


A.G.: ... o Kaczmarku, tak...


A.M.: ... ale mu mu dali odpowiedzieć, przecież, no to...


A.G.: ... dali odpowiedzieć Kaczmarkowi. Natomiast ponieważ my nie robimy szwindli, to nas to ubodło. I to jest złamanie, że tak powiem, ugody, którą mieliśmy...


A.M.: ... tu, wie pan, ja tego, tej sprawy nie nie śledziłem. Więc, więc...


A.G.: ... ta panienka z Wrocławia, która to pisała...
-
2006/10/20 22:25:47
O! Dzieki! Nie wiem jak przegapilam.
-
2006/10/20 22:34:24
Michnik nie musi się znać na gazie. Ale powinien się znać na rzemiośle dziennikarskim. Jeśli Kublik obsmarowywał Gudzowatego, wystarczyło udostępnić łamy dla kogoś, kto napisze artykuł z innego punktu widzenia.

W GW, jak widać, najbardziej oczywiste elementy rzemiosła redakcyjnego nie mają zastosowania. Proponuję GW następujące motto:

Przyp..., czy nie przyp...?
Oto jest pytanie.
-
Gość: Andrzej.A, dkf155.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/20 22:36:20
Ja mam tylko pretensję do Gudzowatego o jedno. Tam była taka sekwencja:
"...
G: Pan ich bronił (w domyśle czerwonych)
M: Nie to nie tak ja Panu wyjaśnię
...
"
Gudzowaty przerywa i rozmowa idzie w innym kierunku. Ciekaw jestem tego wyjaśnienia Michnika dlaczego bronił czerwonych. Być może to tam jest tylko na potrzeby tego programu zostało tak zmontowane. To może być niezwykle interesujące, a jeśli tego tam nie ma to można będzie zawsze mieć pretensje do Gudzowateo, że nie pozwolił na totalną szczerość Michnika na temat jego stosunku do czerwonych.
Być może cytat, który podałem nie jest dosłowny bo cytuję z pamięci, ale niewątpliwie sens jest oddany prawidłowo.
Nie będę się tutaj wyżywał nad resztą tych taśm zarówno w warstwie merytorycznej jak i nad słownictwem, ani tym bardziej nad tym jak Michnik wyraża się o swoich pracownikach. Nie ma to najmniejszego sensu, po prostu żenada.
-
2006/10/20 22:43:07
"Ciekaw jestem tego wyjaśnienia Michnika dlaczego bronił czerwonych."

Ja też. Żałuję też, że Gudzowaty nie zainteresował się tym co Michnik ma na myśli mówiąc, że dał dupy w sprawie Rywina. Co to znaczy? Kiedy dał? Czego żałuje?
-
2006/10/20 22:43:11
"I to jest złamanie, że tak powiem, ugody, którą mieliśmy... "

Mam swoje przypuszczenia co do charakteru tej umowy.

Mam w ogole daleko idace przypuszczenia. Po co Guzowaty ujawnil te tasmy? Czego Michnik tyle razy szukal u Gudzowatego? I wreszcie: czy ostatnie spotkanie na ktore juz nie Michnik zapraszal - ale to juz Gudzowaty zaprosil Michnika do swojego biura to nie to w ktorym padly te slowa:

"I to jest złamanie, że tak powiem, ugody, którą mieliśmy... "

-
2006/10/20 22:43:30
zupelnie inaczej odebralem stenogram niz Kataryna i wiekszosc wpisujacych sie po niej.

1. ta cala rozmowa to chaos
2. to byla rozmowa prywatna, Michnik nie musial sie na nic silic przed Gudzowatym
3. Gudzowaty przez wiele osob traktowany jest jako niepowazny gosc. Michnik spotykal sie z nim, a ten zasypywal go masa oskarzen, zeby nie powiedziec bredni. Czy Michnika obowiazkiem bylo traktowac go powaznie w 100% ? tlumaczyc mu sie z kazdego artykulu gazety i udowadniac ze byl rzetelnie napisany ? na kazda obraze dziennikarza GW powinien bronic jak lew jego dobrego imienia ? Michnik myslal ze to jest miedzy nimi. Latwiej czasem komus przytaknac na odczepnego, udzielic wymijajacej odpowiedzi, niz wdawac sie w durne dyskusje u dowodzic ze 2+2 jednak jest rowne 4

fakty poza stenogramowe:
1. tak jak Gudzowaty dostawal w tylek od GW przed spotkaniami z Michnikiem, tak samo dostawal po tych spotkaniach
2. GW zarzucala mu zwiazki z Rosją i prorosyjskosc. Czy GW nie mieala racji ? Skad sie wzial majatek Gudzowatego ? Czy do rosyjskiego gazu dostal dostep na piekne oczy ? ludzie...

zdecydujcie sie. Jesli zarzucacie jakas usluznosc Michnika wzgledem Gudzowatego, to warto byloby poprzec to jakimis faktami. Jesli takich nie ma, to darowac sobie nadinterpretacje.

Fakty:
Gudzowaty obrywa od GW; jest coraz bardziej wkurzony na GW; ujawniajac tasmy idzie na wojne z Michnikiem i GW. Jak w tym kontekscie chcecie zmiescic jakies szczegolne wzgledy jakie niby mialby miec Gudzowaty u Michnika ?
-
2006/10/20 22:46:26
mobos - tu chodzi przede wszystkim o dziennnikarska "rzetelnośc" Kublika, Michnika i wyborczej.
-
2006/10/20 22:48:55
"1. tak jak Gudzowaty dostawal w tylek od GW przed spotkaniami z Michnikiem, tak samo dostawal po tych spotkaniach"

Niezupelnie.

Guzowaty w przytoczonym cytacie nie uskarza sie na swojego wroga nr 1 - Kublika. Uskarza sie na jakas dziennikarke z Wroclawia z wyrzutem przypominajac o zlamaniu umowy.
Mozna z tego wywnioskowac ze po zawarciu "umowy" dziennikarz Kublik przestal sie interesowac Guzowatym.

Sama zas umowa musiala byc niezwykle "honorowa" skoro Guzowaty czepia sie o jakas dziennikarke ktorej nazwiska nie chcialo sie nikomu zapamietac.
-
2006/10/20 22:57:49
kataryna, zaskakująca analiza. Wcale na to nie zwróciłem uwagi.
Ja szukałem śladów, które pozwoliłyby odchylić rąbka tajemnic związanych z energetyką. Dla mnie Gudzowaty był czarnym charakterem, w sprawie gazu jest dla mnie co najmniej rzecznikiem interesów rosyjskich. Jak rozumieć tę akcję Gudzowatego z tasmami, jak traktować jego słowa, ze "jest odwrotnie" /że to własnie jego decyzje są dobre dla Polski/. Tasmy zamotały tutaj obraz, wygląda to jak jakiś Montaż...

PS. Egzegeza daje jednak wyniki. Sprawa Subotica wygrana, Kaczyńskiego o Tyminskim też, Mazur coraz bliżej, jest dobrze.
-
2006/10/20 23:05:52
> Gudzowaty przez wiele osob traktowany
> jest jako niepowazny gosc. Michnik
> spotykal sie z nim, a ten zasypywal
> go masa oskarzen, zeby nie powiedziec
> bredni.
....
> Latwiej czasem komus przytaknac na
> odczepnego,

Skoro tak to po kiego grzyba gadał z nim godzinami z "niepoważnym gościem" na kilku spotkaniach zamiast "na odczepnego" od razu powiedziec ze nie moze przyjsc na spotkanie bo np. paznokieć mu wrasta?
-
2006/10/20 23:07:58
kazef

jesli chodzi o ich rzetelnosc, to argumentem w sprawie powinny byc chyba jakies przyklady nierzetelnosci ? czyli rozwazania w temacie gazu i energetyki:
- czy artykuly w GW dobrze analizowaly sytuacje
- czy zaniechano czasem jakis artykulow by chronic Gudzowatego ?
tbh nie jestem w stanie tego zweryfikowac, ale jesli ktos chce udowodnic nierzetelnosc to czekam na takie zestawienie/analize

nurni
nadinterpretujesz. nie wiesz dlaczego G. nie skarzyl sie na Kublika. to tylko Twoj domysl. Ja nie jestem w stanie zweryfikowac go w zadną strone.
czytalem stenogram. we fragmencie gdzie G. wspomina o tej umowie, Michnik probuje go sprostowac ale nie zostaje dopuszczony do glosu, a ta chaotyczna rozmowa toczy sie dalej
-
2006/10/20 23:10:46
I jeszcze ten "niepoważny gość" jest najbogatszym człowiekiem w Polsce, zatrudniającym byłych polityków z wierchuszki, posiada szefa ochrony który tworzył elitarny oddział Alfa w rosyjskim MSW.
Normalnie istny jajcarz.
-
2006/10/20 23:12:38
bs158.internetdsl.tpnet.pl

interpretuj fakty. nie jestem adwokatem Michnika i nie znam odpowidzi na pytanie dlaczego z nim rozmawial (choc moglbym wymienic kilka domyslow, niewartych wspominania gdyz nie znam zadnych faktow by byc uprawnionym do snucia jakichs scenariuszy), ale po

zadam pytanie: czy jest jakikolwiek dowod lub powazna poszlaka na to, ze z tych rozmow cokolwiek wynikalo ?
-
2006/10/20 23:21:05
Prosty, podstawowy i najważniejszy zarzut:

'Dziennikarstwo' GW to realizacja bardzo niejasnych interesów (delikatnie powiedziane). Jeżeli ktoś tego nie widzi... to niczego nie zobaczy.

-
2006/10/20 23:34:44
Zobaczcie jak pt. Internauci komentują teksty motoryzacyjne Kublika (zwłaszcza te o sprowadzaniu używanych samochodów z zachodu).

Usłyszałem kiedyś złośliwość z Czerskiej: Kublik miał dwuletnią Toyotę. Otwarto granice. Jego Auto z dnia na dzień straciło 10 tys. wartości. Od tego czasu pomstuje na sprowadzanie wypisując takie bzdury, że się z niego koledzy nabijają.
-
2006/10/20 23:35:13
nurni
nadinterpretujesz. nie wiesz dlaczego G. nie skarzyl sie na Kublika. to tylko Twoj domysl.

Owszem - to moj domysl.
Czytalem wczorajasza replike Michnika - te z tym seksem i kotami - Michnik jest na granicy wyczerpania nerwowego. To moj kolejny domysl.

"Ja nie jestem w stanie zweryfikowac go w zadną strone. "

Bede - jesli pozwolisz - dalej snul swoje przypuszczenia. Tym bardziej ze:
1) brak mi skromnosci przeto wyznam teraz ze myle sie niezmiernie rzadko
2) kompletnie pomijam ornamentyke tego wywiadu - te wszystkie qrwy i c..je - szukam powodow dla ktorych Michnik spotykal sie z Gudzowatym i powodow dla ktorych ten ostatni uznal ze pora na ujawnienie tasm.

Bede oczywiscie wdzieczny za wytkniecie bledu - bo poruszamy sie we mgle.
W calej tej sprawie (podobnie bylo w tasmach z Rywinem) rowniez nagrywajacy prowadzi swoja gre.
-
2006/10/20 23:36:44
Proponuję używać nowej wersji starego powiedzenia o pomyjach: "wylewać na kogoś kubliki pomyj"
-
Gość: NEOspasmin_Kataryna, nat-tor.aster.pl
2006/10/20 23:37:14
Kataryna:Nie, nie czuję. Jakby wobec mnie ktoś obrzucał błotem moją firmę i moich ludzi to bym mu w tym nie wtórowała. On utwierdził Gudzowatego w mniemaniu, że Kublik to sprzedajny gnojek a Gazeta to zmanipulowany szmatławiec. Tak się nie robi swoim ludziom. Po to tylko, żeby się Gudzowatemu podlizać. Naprawdę tego nie czuję. Nie wiem jak Kublik może tam teraz pracować. "

Prosze sobie wyobrazic sytuacje psychologiczna calej tej rozmowy i samej sobie odpowiedziec KIEDY mowi sie takie rzeczy i to jeszcze obcej osobie.
Nie jest to takie slowne aikido:
-Panie Adamie zona sie panu puszcza?
Panie!Zeby tylko zona!

Wspomniana tu jest jakas ugoda.Nie jest to aby sadowa ugoda w kolejnym procesie Agora vs.Gudzowaty?

Naprawde sadzi pani ze p.Kublik ma powod by rezygnowac? Naprawde sadzi pani ze tak samo jak pani odczytal to nagranie?





-
Gość: nurni___josif, ckk115.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/20 23:43:24
"Zobaczcie jak pt. Internauci komentują teksty motoryzacyjne Kublika (zwłaszcza te o sprowadzaniu używanych samochodów z zachodu)."

Zupelnie obok tego watku.
Niezmiernie interesuje mnie zapomniana juz kampania przeciw wprowadzeniu biopaliw w Polsce. Wszytkie te wrozby katastrofy jaka niechybnie spotka nasze samochody po wprowadzeniu biopaliw.
Tak gegaly wszystkie znaczace media.

Po wprowadzeniu biopaliw dowiedzialem sie ze ich udzial jest teraz taki jak....w Niemczech. Pismacy ktorzy straszyli mnie w Gazetach "zapomnieli" o tym wspomniec.

Mysle - snujac dalej swoje ulubione podejrzenia - ze to wcale nie biopaliwa, nie banki, nie produkcja czegokolwiek tam badz, to najbardziej intratny w III RP biznes.
Najwiecej mozna zarobic posiadajac wplywowe medium, ktore a to wypromuje a to innym razem w 236 artykulach udowodni ze biopaliwa zniszcza silniki naszych samochodow.

No chyba ze sie myle i dziennikarzy (podobnie jak sedziow prawnikow policjantow urzednikow czy politykow) mamy najuczciwszych na swiecie.

-
Gość: NEOspasmin_Kazef, nat-tor.aster.pl
2006/10/20 23:50:13
kazef:"Za chwilę nikt nie będzie pamiętał kim był Michnik"

Ejze,nie bedzie pamietal KORu?
68 tez nie?
Solidarnosci tez nie bedzie pamietal?
Gazety Wyborczej nie bedzie pamietal?
Wkladu w to wszystko Adama Michnika nie bedzie pamietal?

Kazdy dzien rozpoczynacie wszyscy tu panstwo od lektury GW.I bedziecie to robic jeszcze przez lata.Wiec co: nagle sie okazuje ze to wszystko co tam to smiec niewarty uwagi?
Cala liczaca sie prasa sklada sie z ludzi wyroslych z GW.Lacznie z Dziennikiem czy Rzepa.To tez nie ma znaczenia?Nie jest wielkim osiagnieciem GW?

Jakies niezrozumiale uprzedzenia zamazuja panu historie Polski.
-
2006/10/21 00:42:16
No proszę. Na to bym nie wpadł. Nawet takie tuzy dziennikarstwa prawicowego jak Piotr Semka czy Rafał Ziemkiewicz najgorsze co widzą w tych rozmowach to knajacki język (kurwa, pierdolić, gówno, itp.). Żadne szanujące się medium nie znalazło w tych taśmach nic interesującego (Dziennik postawił je na szóstej stronie, Rzepa zrobiła z tego czołówkę tylko dlatego, że dotarła do pełnych stenogramów - założę się, że jutro napisze o tym gdzieś głęboko w środku, Wydarzenia, Fakty i Wiadomości informowały o tym bez specjalnej podniety gdzieś w środku programu, portale internetowe postawiły to na 3.-4. miejscu a dzisiaj już w ogóle po tym nie pamiętają - żyją Mazurem, Suboticiem, itp.). Ale Jerzy Urban polskiej blogosfery widzi więcej. Jerzy Urban słyszała inne nagrania niż słyszała cała Polska. Jerzy Urban jest w szoku. Jerzy Urban usłyszała nagrania, w których Michnik się płaszczy, próbuje przypodobać Gudzowatemu, gnoi Kublika i obsmarowuje GW. Jerzy Urban usłyszała nagranie, w którym Michnik zniszczył Kublika. Jerzy Urban usłyszała nagranie, które powinno wywołać dymisję i Michnika, i Kublika. Jerzy Urban usłyszała nagrania skuteczniejsze niż taśmy Rywina. Jerzy Urban jako jedyna w Polsce dostrzegła w nagraniach głupotę Michnika. Jerzy Urban - internetowa mistrzyni ciętej riposty.

No cóż. Adam Michnik ma dużo szczęścia. Wyobraźmy sobie, że zaprosiłby go na spotkanie np. Michał Listkiewicz i wypytywał dlaczego ten Stec stawia go w swoich tekstach w tak niekorzystnym świetle. Ależ by się biedny Michnik płaszczył. I pewnie jeszcze by rzucił kompromitujące: "panie Michale, ale ja się kurwa naprawdę nie znam na tej piłce nożnej". Albo wyobraźmy sobie, że Michnika zaprasza na spotkanie Joanne Rowling i domaga się wyjaśnień dlaczego Gazeta w niewystarczającym stopniu ekscytuje się Harry Potterem. Ale ja kurwa nawet nie czytałem tego Harry Pottera - wyznałby pewnie Michnik. Aż strach pomyśleć, co by po takich rozmowach napisała Jerzy Urban. Z pewnością Jerzy Urban potrafiłaby tak zmanipulować wypowiedzi Michnika i powyrywać je z kontekstu i zestawić ze sobą, że wyszłoby szydło z worka jak to Michnik "niszczy Steca" czy "gnoi Szczerbę". Na szczęście są wolne media -Jerzy Urban i miliony Polaków nie mają obowiązku kupować i czytać Gazety Wyborczej. Jerzy Urban może czytać Rzeczpospolitą i Dziennik. Paweł Lisicki i Robert Krasowski z pewnością się kurwa świetnie znają na tym gazie. I z pewnością nigdy, przenigdy nie używają słowa kurwa. Podobnie jak Jerzy Urban.
-
2006/10/21 00:50:40
NEOspasmin "Kazdy dzien rozpoczynacie wszyscy tu panstwo od lektury GW"

Proszę mnie nie obrażać!
Na gazeta.pl wchodzę może raz na tydzień, żeby się posmiać; zazwyczaj, jak ktos zapoda gdzieś linka do czegoś ciekawego.
Papierowej gazety nie kupiłem od lat, czasem mam w ręku, np. w macdonaldzie.

"nagle sie okazuje ze to wszystko co tam to smiec niewarty uwagi?"

Nagle się okaże, że Michnik i jego gazeta miały wpływ na opinię publiczną, póki go mieć nie przestały. Proszę nie histeryzować. To normalna kolej rzeczy. Takie upadki to nic szczególonego. Proszę się bacznie przyglądać, historia własnie miele w swoich trybach. To jak zasnięcie, nie da się zauważyć kiedy.

Podpięcia do michnixa większośc ludzi tez nie zauważyła. Tak jak nie zauważy odłączenia. Czego i tobie życzę, NEO

-
2006/10/21 00:53:46
Oj Stonoga, czyżby ktoś pana za przeproszeniem, opierd..ił?
-
Gość: imi, nat-mo4.aster.pl
2006/10/21 02:06:01
"Gudzowaty: No i za to powinien na jajach wisieć, aż...Michnik: Dobrze. :"

To jest doslowny cytat ze stenogramow ?
Czy zmanipulowana przez ciebie wersja pasujaca do teorii ?

Jestem wkurzony, bo przez moment prawie ci uwierzylem.

Stracilas czytelnika.
-
Gość: imi, nat-mo4.aster.pl
2006/10/21 02:57:26
jeszcze, jedno.
faktycznie, w stenogramie jest tak, jak npisalas. ale juz z komentarza w "Rz" mozna sie dowiedziec, ze Michnik sie wkurzyl, a nie przyznal racje. Slowo "dobrze" moze byc zgoda, a moze poczatkiem polemiki ("tak, ale"). Intonacja wiele zmienia. Tej nie znamy.

Czytelnika stracilas, tak czy owak.
-
2006/10/21 07:02:43
"Jak rozumieć tę akcję Gudzowatego z tasmami, jak traktować jego słowa, ze "jest odwrotnie" /że to własnie jego decyzje są dobre dla Polski/."

Gudzowaty wiedzial,ze rozmowa jest nagrywana. I to nagrywana po to, aby ja wykorzystac.

Kaska
-
2006/10/21 07:24:31
"Intonacja wiele zmienia. Tej nie znamy."

Znamy. Słyszeliśmy ten fragment z taśmy.

"Czytelnika stracilas, tak czy owak."

Jakoś przeżyję :) A przecież tylko zacytowałam :)
-
2006/10/21 07:45:45
==> NEOspasmin, nat-tor.aster.pl
2006/10/20 21:02:31
==> mobos
2006/10/20 22:43:30
==> imi, nat-mo4.aster.pl
2006/10/21 02:57:26
==> zbigniew.stonoga
2006/10/21 00:42:16

Hmm, pisałem już, że Kataryna wyewoluowała do postaci Galby w wersji soft :-))... Ale ewoluuje dalej: domniemywam, że niedługo różnice między nimi zanikną :-)

==> zeter1
2006/10/20 22:57:49

"kataryna, zaskakująca analiza. Wcale na to nie zwróciłem uwagi."

Bo też i niełatwo było dojść do tak twórczych wniosków jak Kataryna - nie każdy ma taki talent :-))

"Ja szukałem śladów, które pozwoliłyby odchylić rąbka tajemnic związanych z energetyką. Dla mnie Gudzowaty był czarnym charakterem, w sprawie gazu jest dla mnie co najmniej rzecznikiem interesów rosyjskich..."

Spokojnie - na potrzeby etapu Gudzowaty zostanie skromnym, pobożnym i uczciwym byznesmanem co to "tymy ręcamy, tymy palcyma...", poczciwiną niszczoną przez krwawą jaczejkę michnikowsko-ubecko-lumpenliberalno-postkomuszą :-)).
A nie jakimś tam poważnym beneficjentem kapitalizmu politycznego III RP i to z komuszej strony :-)).
Wicie, rozumicie Zeter: tak wincej dialektycznie trza, wincej dialektycznie :-))...
-
2006/10/21 08:05:29
==> Pyzol1
2006/10/21 07:02:43

"Gudzowaty wiedzial,ze rozmowa jest nagrywana. I to nagrywana po to, aby ja wykorzystac.

Kaska"

Słuszna uwaga: dobry byznesman umie się podpiąć pod każdą rządzącą opcję (pamiętasz tego gościa od żelatyny?), a że teraz na tapecie jest odbrązawianie ikon III RP (nie mówię, że same w tym dzielnie, acz mimowiednie nie pomagają :-D - patrz różne denne manipulacje GW ;-D), wykalkulował sobie, że jak przyniesie głowę Michnika to zaplusuje u nowej jedynie słusznej siły :-)). I w rozumieniu "ciemnego ludu prawizny" - tymi taśmami przyniósł :-)).

Pamiętasz może ten zbiorowy orgazm zachwytu u Paradowskiej (tak niebacznie przez Ciebie naruszony), kiedy ogłosiła taśmy Beger coupe de grace PiSu jako dowód niesłychanej w naszej poczciwej demokracji korupcji politycznej i jak Ci napisałem, że Pani Janina rżnęła pierwszą naiwną dziennikarstwa, choć z niej przecie stara wyjadaczka i na nie takie rzeczy się już była napatrzyła w swej długiej karierze :-))?

Kataryna najwyraźniej idzie tropem Paradowskiej, tyle że oczywiście po "innej linii" :-))...

Patrzę na te chóry klakierów z jednej i z drugiej strony z zachwytem kupujących każdy żeniony im kit i coraz bardziej żem uchachany :-))...
-
2006/10/21 08:22:56
==> : NEOspasmin>Kazef, nat-tor.aster.pl
2006/10/20 23:50:13

[ kazef:"Za chwilę nikt nie będzie pamiętał kim był Michnik"

Ejze,nie bedzie pamietal KORu?
68 tez nie?
Solidarnosci tez nie bedzie pamietal?
Gazety Wyborczej nie bedzie pamietal?
Wkladu w to wszystko Adama Michnika nie bedzie pamietal? ]

Spokojnie - napisze się nową wersję historii różną od tej dotychczas obowiązującej - i rzeczywiście nikt nie będzie pamiętał :-)). Co najwyżej KOR i Michnik będą pamiętane jako agentura postkomuny wiodąca Ubogacony Wartościami Naród Polski na manowce :-))

P.S. Historię, jak wiadomo, piszą zwyciezcy :-).
P.S.2 Właściwie każda historia jest pewnym wyborem z rzeczywistości: lansowana przez panujący w III RP "salon" też oczywiście takim pewnym wyborem była.

A że jakoś tak u nas lubi się wylewać dziecko z kąpielą, każda taka historia musi być w zdecydowanej opozycji do innej i tę inną zakłamywać - specyfika regionu :-))...
-
2006/10/21 09:03:05
Uchachany - ale powiedz, tak z reka na sercu: czy nie wyglada na to,ze ten Gudzowaty naprawde sie boi?

Taki cyrk, to w sumie bylaby gwarancja nietyklanosci, gdyby nie ... ano wlasnie, gdyby nie fakt, ze wraz z utluczeniem G, ( badz kogos z jego rodziny) mozna za jednym zamachem dwa wroble ustrzelic.

Kaska
-
2006/10/21 09:25:09
==> Pyzol1
2006/10/21 09:03:05

Wygląda, że się boi. Ale przede wszystkim dba o własne interesy. A że są to interesy w dziedzinie bardzo spektryfikowanej przez spec-służby i to nie tylko polskie, oraz istotne dla strategicznych interesów państwa (bezpieczeństwo energetyczne) i to nie tylko polskiego - występuje tam takie splątanie, że nie da go się odsłonić bez bardzo gruntownej, wiele lat zbieranej wiedzy i wnikliwego śledztwa prowadzonego z wykorzystaniem wszystkich dostępnych źródeł :-)).
Oczywiście niezbędną komponentą tych interesów jest osłona medialna rozumiana zarówno jako stymulowanie pochlebnego pijaru, jak i przeciwdziałanie czarnemu.

Bo stwierdzenie, że media biorą żywy udział w zmaganiach i politycznych, i biznesowych jest równie wstrząsająco odkrywcze jak to, że ludzie mówią prozą :-)) (przynajmniej zazwyczaj mówią).

W każdym razie Gudzowaty postępuje podobnie jak Krauze - ów kupiwszy dom JP II i przekazawszy go kurii stanął "po jasnej stronie mocy" :-)). Więc jest już pewnie tak nietykalny jak był za rządów SLD i znowu będzie łykał wszystkie kontrakty na informatyzację urzędów państwowych :-)).

Co do obaw Gudzowatego - warto i rozpatrzeć hipotezę NIE (pamiętając, że i to może być manipulacją), że Gudzowaty w umacnianiu swojego strachu jest manipulowany przez swoją ochronę - czy to dla ściśle merkantylnych względów (żeby ją rozszerzał i dobrze za nią płacił), czy nawet ze względów jakichś gier o szerszym, biznesowo-politycznym kontekście. Których to gier jest zarówno podmiotem jak i przedmiotem :-). I dowcip w tym, że nie zawsze można wychwycić granicę, powyżej której z manipulatora staje się manipulowanym. a raczej - raz się bywa manipulatorem, raz samemu jest się manipulowanym :-))...
-
Gość: NEOspasmin_uchachany, nat-tor.aster.pl
2006/10/21 19:23:14
A mozebysmy tu zaczeli pisac historie Polski wg braci Kaczynskich?
Poskladali ja nim trafi do podrecznikow?
Jakis malutki gotowiec/sciage zrobili?
-
2006/10/21 20:56:01
==> NEOspasmin>uchachany, nat-tor.aster.pl
2006/10/21 19:23:14

Domniemywam, że będzie to historia bardzo w gruncie rzeczy amorficzna, stosownie do aktualnych układów na scenie politycznej. W której to historii równie dobrze Samoobrona będzie mogła być tworem postubeckiej agentury, jak i tej agentury ofiarą, a Rokita niekoniecznie już na stałe winowajcą zbrodni na demokracji, ale - w przypadku jakowychś przyszłych aliansów - również ofiarą tej agentury. Ewentualnie - w przypadku innych komeraży - agentura okaże sie ofiarą Rokity :-)). Kłopot będą mieli tylko apologeci: znowu nie będą w stanie nadążyć :-))!
-
Gość: , cho189.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/21 22:38:51
-
2006/10/22 00:09:23
Pani Kataryno,
Nie podoba mi się to zestawienie, bo jest graniem w tę samą paskudną medialną grę, na którą liczą różni paskudni ludzie. To oczywiste, że AM nie będzie rozmawiał w ten sam sposób przy wódeczce z OGROMNIE wpływowym człowiekiem, jak pisze na łamach swojej gazety. To oczywiste. I oczywistym mi się wydaje, że nie ma on żadnego obowiązku bronić własną piersią swoich dziennikarzy przy wódeczce z kimś, z czyją opinią najwyraźniej się nie liczy na tyle, żeby mu na łamach swojej gazety odpuścić. Przeciwnie, byłoby fatalnym posunięciem przecwistawianie się Gudz. w takiej rozmowie. To wielka naiwność uważać, że powinno się zawsze dzielnie prawdę mówić, bronić swoich, itd. Pytanie: czy GW broni swoich? Broni. A tu przecież mamy przy jednym stole prokuratora i oskarżonego! Jakże więc miał Michnik postąpić?! Przecież wartość tego, co robi, powinno się oceniać według jego poczynań na forum publicznym. Jeśli ktoś uważa, że on np. był za słaby wobec Gudz. w publikacjach GW, to jest argument. Ale, że robił, co mógł, żeby nie wejść w bezpośredni konflikt i do niczego się nie zobowiązać? Cóż w tym dziwnego? Pewnie, że psy wieszał na własnej gazecie, jej ludziach, jej wiedzy. Trudno w końcu o bardziej niezręczną sytuację, niż bezpośrednia konfrontacja oskarżyciela z tak wpływowym oskarżonym! Po co miał Michnik ryzykować? Nie rozumiem, po co to Pani? Żeby sobie stworzyć postać kowboja z westernów, co zawsze prawdę mówi w oczy? Michnik swoje zrobił, i w sprawie Rywina, i Gudzowatego. Można to oceniać - ale nie oceniajmy na miłość boską w ten sam sposób działań Gazety z prywatnymi rozmówkami przy wódeczce! Chyba, że rzeczywiście Michnik przy wódeczce wstaje i mówi: "panie gudzowaty, przyznaję, to wszystko mieliśmy zaplanowane, nasłali nas, takie jest życie". Na to się zapowiadało. Ale co z tego tak naprawdę zostało, poza kotem w wannie?
-
2006/10/22 01:24:07
Gość: Vvoi, 81.193.6.116
"To oczywiste, że AM nie będzie rozmawiał w ten sam sposób przy wódeczce z OGROMNIE wpływowym człowiekiem, jak pisze na łamach swojej gazety. To oczywiste."

Przepraszam - oczywiste moze byc tylko jedno: rozmowa jest luzna i pelna skrotow myslowych. Przyjmijmy dodatkowo ze jezyk tej rozmowy jest typowy dla wypromowanych w III RP elit o czym mowil dzis Jaroslaw Kaczynski.
Tyle ze niewyobrazalne jest by miec tak naprawde dwie twarze - pierwsza dla czytelnikow GW ktorym reczy sie za Kublika i innych, druga dla Gudzowatego.
To chyba mowi sporo o Gazecie w ktorej pracuja dziennikarze "ktorym nie jest wszystko jedno".

"I oczywistym mi się wydaje, że nie ma on żadnego obowiązku bronić własną piersią swoich dziennikarzy przy wódeczce z kimś, z czyją opinią najwyraźniej się nie liczy na tyle, żeby mu na łamach swojej gazety odpuścić. "

Przyjmijmy ze nie ma. Przyjmijmy rowniez ze i my prowadzimy jakis bajzel na kolkach gdzie kazdy weszy za zrobiebieniem czegos na boku i nikt nikomu nie ufa. Wtedy - rzeczywiscie nie widze zadnego powodu by reczyc czy chocby bronic swoich pracownikow w trakcie (jak Pan pisze) rozmowy przy wodeczce. Nie wiem co Pan chce tym stwierdzeniem przekazac - chyba nie to ze Adamowi Michnikowi wypada wspolczuc?
Moze ktos go zmusza do pracy w srodowisku GW gdzie jak sam mowil "glowy za nikogo nie da".


"To wielka naiwność uważać, że powinno się zawsze dzielnie prawdę mówić, bronić swoich, itd."

- Panie Aleksandrze Gudzowaty, nie chce mi sie wierzyc w to co pan mowi o Kubliku, o tej dziennikarce z Wroclawia.
Wie pan co? Ja to wolalbym najpierw sprawdzic.....

Tak chyba mozna powiedziec nawet przy duzej wodce. Tymczasem Michnik wcale nie jest bardziej pijany niz nagrany kiedys przez niego Lew Rywin.

"A tu przecież mamy przy jednym stole prokuratora i oskarżonego! Jakże więc miał Michnik postąpić?! Przecież wartość tego, co robi, powinno się oceniać według jego poczynań na forum publicznym."

Slucham?

Przypominam zatem ze jeden z najwiekszych polskich producentow filmowych LEw Rywin ma doskonala opinie w srodowisku i owa opinia w niczym mu nie pomogla. Poznalismy dzieki innym podsluchom prawdziwa twarz producenta filmowego, zgadza sie?

-
2006/10/22 21:12:21
nurni: oceniamy Lwa za łamanie prawa i korupcję, a nie za język, sposób dyskusji czy odnoszenie się do Michnika.