pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Pospieszalski wytyka Morozowskiemu

Dziennikarska blogomania zatacza coraz szersze kręgi, dzisiaj odkryłam nowe miejsce gdzie blogują m.in. Paweł Wroński (a ten dlaczego nie na bloxie?), Kazimiera Szczuka, Janusz Rolicki, Krzysztof Leski i Jan Pospieszalski. I właśnie u tego ostatniego znalazłam historyjkę stawiającą Andrzeja Morozowskiego w bardzo nieciekawym świetle.

Jan Pospieszalski: "Jakby nie patrzeć panowie Morozowski i Sekielski poszli w tę zabawę. Mam wrażenie że bawi ich bardziej robienie polityki niż jej opisywanie. W przypadku Morozowskiego nic w tym dziwnego. Ambicje wpływania na bieg wydarzeń dały o sobie znać już 9 lat temu podczas przygotowywyania przez Jacka Łęskiego i Rafała Kasprowa artykułu "Wakacje z Agentem" - kto nie pamieta - chodziło o spotkania Aleksandra Kwaśniewskiego z rosyjskim agentem Ałganowem. Andrzej Morozowski gdy tylko dowiedział się że "Życie" szykuje ten materiał - pobiegł do min Siemiatkowskiego i doniósł co trzeba."

Igor Janke: "Nie przesadziłeś Janek z tym Andrzejem? Pamiętaj, że tak samo nagrywali niedawno Platformę i wtedy wszyscy uważali, że to jest ok. A PiS bardzo chwalił niezależne dziennikarstwo."

Jan Pospieszalski: "Nie przesadziłem. Są papiery! Kłopot w tym że w "branży" wielu wiedziało tym donosie. Paweł Sienicki na procesie zeznawał w tej sprawie, ... oczywiście wiedzą obaj autorzy czyli oskarżeni w procesie, a i pewnie ówczesny naczelny Tomasz Wołek. W aktach procesu są zeznania."

***
Przejdzie bez echa?

Salon24

poniedziałek, 16 października 2006, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2006/10/16 14:32:44
Hm, abstrachując od sympatii Morozowskiego, które moim zdaniem są dalekie od SLD i Kwaśniewskiego, wydaje mi się, że Morozowski dopiero ostatnio wyrósł na osobistość, która mogła by z własnej inicjatywy zrobić takie akcję. Do '95 był pracownikiem Radia Zet pod rządami despotycznego Andrzeja Woyciechowskiego, a po odejściu do TVN też na początku był zdaje się tylko sprawozdawcą sejmowym. Coś ta historia wydaje mi się małoprawdopodobna...
-
2006/10/16 14:34:29
(abstrahując)
-
2006/10/16 14:44:53
"Coś ta historia wydaje mi się mało prawdopodobna..."

Oczywiście, ale mogę wymienić długaśną listę historii o wiele mniej prawdopodobnych, które okazały się prawdziwe. W Polsce nie ma już chyba czegoś takiego jak histowia zbyt nieprawdopodobna, żeby mogła być prawdziwa bo tu się spełniają najbardziej chore scenariusze.

A w tej sprawie interesuje mnie to czy i jak będzie podchwycona przez "środowisko". Pospieszalski twierdzi, że to jakaś znana sprawa, napisał o tym pod nazwiskiem, na portalu czytanym przez dziennikarzy i publicystów. Powinniśmy się zatem spodziewać jakiejś reakcji "środowiska". I ona mnie bardzo interesuje.
-
2006/10/16 14:51:15
Ja bym jeszcze wzial poprawke na to kto to mowi: Pospieszalski, jego poglady znamy nie od dzis...
camell.blox.pl
-
2006/10/16 14:54:53
"to jakaś znana sprawa"

Janke nie wiedział. Coś powienien wiedzieć Skowroński. Ciekawe. Wróżąc sobie po akcji z Chrabotą, Morozowski nie będzie miał innego wyjścia tylko osobiście zająć stanowisko.
-
2006/10/16 14:58:26
"Ja bym jeszcze wzial poprawke na to kto to mowi: Pospieszalski, jego poglady znamy nie od dzis..."

A co poglądy mają do rzeczy?
-
2006/10/16 15:10:44
"Ciekawe. Wróżąc sobie po akcji z Chrabotą, Morozowski nie będzie miał innego wyjścia tylko osobiście zająć stanowisko."

Chyba powinien jeśli publicznie postawiono mu tak poważny zarzut. Ale myślę, że wszyscy będą udawać, że nie przeczytali. To wyjątkowo lojalne środowisko i sobie nawzajem na ręce nie patrzy. Więc, żeby tak łatwo nie było udać, że sprawy nie ma, wrzuciłam to tutaj, niech sobie w internecie pożyje, będę obserwować z tym zrobią.
-
2006/10/16 15:24:55
"To wyjątkowo lojalne środowisko i sobie nawzajem na ręce nie patrzy"

Jeśli Morozowski to zrobił to postąpił nielojalnie właśnie wobec środowiska. "Wakacje z Agentem" było nie tylko o Kwaśniewskim i Ałganowie, ale też o granicach wolności prasy. Jeżeli faktycznie traktować dziennikarzy jak korporację, to nie powinni darować.

Tak czy inaczej myślę, że pojawienie się tego na Twoim blogu zasadniczo zwiększa prawdopodobieństwo reakcji. Przy okazji będziesz mogła zmierzyć własną siłę rażenia ;-)
-
2006/10/16 15:46:56
a gdzież to Pawełek Menda Wroński ma swjego blogaska?

www.gdanszczanin.blox.pl
-
2006/10/16 15:49:29
ok, już mam. Nie zauważyłem linku. Gapa ze mnie ;)
-
2006/10/16 16:44:04
Morozowski nigdy mi nie wyglądał na tytana intelektu.

Żeby donosić na papierze?
-
2006/10/16 16:56:39
Dobre... dobre... fajny ten "dziennikarski światek" - wszyscy wszystko wiedzą, ale siedzą cicho i mienią się "niezależnymi" :)))

A adresik bardzo fajny, thx - będę sobie pasjami czytał Sierakowskiego i Rolickiego... niby tylko dwa lewusy ale za to ile zabawy :)))

Ciao!
Franz
franz.blox.pl
-
2006/10/16 17:07:07
""Ja bym jeszcze wzial poprawke na to kto to mowi: Pospieszalski, jego poglady znamy nie od dzis..."

A co poglądy mają do rzeczy?"

A to ze jesli ktos ma mocno prawicowe poglady i rzuca oskarzenia w czasach PiSowskich, kiedy czuje ze zlapal wiatr w zagle to, delikantie mowiac, oskarzenia moge nie byc prawdziwe.
-
2006/10/16 17:20:28
"A to ze jesli ktos ma mocno prawicowe poglady i rzuca oskarzenia w czasach PiSowskich, kiedy czuje ze zlapal wiatr w zagle to, delikantie mowiac, oskarzenia moge nie byc prawdziwe."

Dziwne rozumowanie. Znaczy prawicowcy kłamią gdy rządzi prawica, a lewicowcy gdy lewica?
-
2006/10/16 17:26:05
A można prosić o linki, szczególnie do Pospieszalskiego i Rolickiego?
-
Gość: , 66.244.207.15*
2006/10/16 17:26:44
Kataryna, przestan sie bawic w plucie, zostaw to szczeniakom.

Primo: Pospieszalski moze miec racje a moze mu sie cos po prostu zdawalo albo zle pamieta.

Secundo :

Jesli Pospieszalski ma racje i rzeczywiscie Morozowski pobiegl do Siemiatkowskiego - jaki to ma zwiazek z prowokacja w psrawie Beger ? Jaki zwiazek wogole maja intencje dwoch panow z TVN z tym, ze udalo im sie przylapac PiS na czym sbrudnym i co to wogole za problem aby dzielnie wziac na siebie ta lekcje pokory i zobaczyc, ze Kaczynscy brothers nie sa wcale tacy swieci i ze smiedzi wokol nich ? Wydawalo mi sie, ze tym, co glosowali na PiS chodzilo o Polske, aby byla jakas inna a nie o to, aby w miejsce stareg UKLADU zmontowac nowa klike .

Jesli Pospieszalski nie ma racji - to wygladasz Kataryno wogole juz zalosnie.

Tertio:
jak dlug jeszcze bedziemy walkowac tak malo interesujacy temat - slyszalem ponoc o zlej tendencji kreowania faktow multimedialnych przez ciagle uporczywe zastepowanie jakichs malo znaczacych dociekan rzeczy waznych i istotnych. Rozumiem, ze JEDYNIE SLUSZNI czyli sympatycy PiSu (w tym przypadku w osobie KLataryny, ale przeciez nie tylko ona) w ten sposob wskazuja, ze jakies dawne historie z dawnych lat, jakies zaslyszane ploty ('ktos cos powiedzial') to jedyne problemy o ktorych warto dyskutowac.

Szczegolnie, ze takie dyskusje sa bezpieczne - co ja moge (ale takze co Ty, Kataryno mzoesz) powiedziec na temat co sie Pospieszalskiemu wydaje i czy mial prawo wysnuwac takie asocjacje (ze Pospieszalski wnioskuje tak jest rzecza oczywista, przeciez nie bylo go przy rozmowach M. z S., ani tez nie wie tego bezposrednio z ust S. - to oczywiste, wiec tez gdzies cos zaslyszal).


Mamy dyskutowac o tym, jak plota staje sie i nabiera rangi wydarzenia ?

Mamy dyskutowac o zlych nawykach "troski obywatelskiej" - bardzo prosze wtedy tez dolaczyc do listy pana Kurskiego, o nim mamy wiecej akurat do powiedzenia.

Nie odpowiedzialas mi, Kataryno na moje pytanie: jakich warunkach uwazasz, ze byloby mozliwe aby PiS wyszedl ze swoick Okopow Swietej Trojcy i probowal znalezc swoja droge do wiekszosci spolecznstwa, z ktorym delikatnie mowiaz - juz dzisiaj widac, ze sie rozmija i czy mozliwe jest wg Twojej opinii znalezienie kogos, kto by potrafil wspoltworzyc program IV RP obok Prezydenta Swojego Brata - to naprawde z mojej strony objaw zyczliwosci w Twoja strone, aby uchronic sama siebie od wpadniecie w nieuleczalna chorobe. Na starosc mozesz wygladac jak Walentynowicz albo Wyszkowski. No chyba sama wierzysz, ze program IV RP jest wciaz do zrealizowania czy moze juz tylko "give-up" i czekasz aby znalezc sobie "alibi na kleske" czyli jak wytlumaczyc, ze kleska to wynik dzialan "UKLADU" (widoczne chocby w Twoim kasandrycznym wieszczeniu o Dziennej czwartkowej zmianie, do ktorej nie doszlo i nikt nawet nie probowal).

Walcz kataryno o program PiSu (nawet wbrew PiSowskim aparatczykom) a nie o ocalenie fotelu premierowskiego. W tym drugim przypadku bowiem stajesz sie manipulantka.
-
2006/10/16 17:29:47
"A można prosić o linki, szczególnie do Pospieszalskiego i Rolickiego?"

Link jest na dole. Tam wszystkie blogi:

www.salon24.pl
-
Gość: , 66.244.207.15*
2006/10/16 17:37:00
PS. Pospieszalski ma opinie manipulanta. Inteligentnego manipulanta tzn. nie rabiacego siekiera ale uparcie dazacego zawsze do "z gory zalozonej tezy".

Manipulantow mozna ponoc poznac po tym, ze kiedy prawda, ktora sami glosza nagle podejdzie do nich i ukasi od tylu, otrzepia sie tylko i nie zauwaza.

Mozna faktcznie zauwazyc u Pospieszalskiego brak konsekwencji w jego porgramach "Warto rozmiawiac", ale nie wiem, czy jest to swiadome dzialanie pana Jana, bo moze nikt mu tez tych niekonsekwencji nie stara sie pokazywac. Nota bene: pamietam dobrze jego program na temat zachowania sie kwasniewskiego na grobach w Charkowie. Konkluzja z tamtego spotkania byla jasna i klarowna: zle sei stalo, ze wtedy starano sie sprawe uciszyc (to, ze sprawe wyciszono ogolnie tlumaczono troska o powage prezydenckiego urzedu). Rozumiem, ze Pospieszalski (chcac byc konsekwentnym) zdaje sobie sprawe, ze nie powinien sledzic Morozowskiego co robi(l), ale starac sie do konca wyjasniac to, co zobaczylismy dzieki jego prowokacji w TVN. Jego komentarz na temat M. mozna wiec potraktowac jako blahy, nie znaczacy szczegol (jesli mamy nie posadzac pana JP o hipokryzje i faryzeuszostwo).
-
2006/10/16 17:44:36
"Kataryna, przestan sie bawic w plucie, zostaw to szczeniakom."

Załóż swojego bloga i pisz soboe o czym chcesz a mi pozwól pisać o czym ja chcę. Dopóki dziennikarze odgrywają w polityce rolę równie ważną jak politycy będę o nich pisać. Zwłaszcza, że nie można liczyć, że będą o nich pisać ich koledzy po fachu.

"Jesli Pospieszalski ma racje i rzeczywiscie Morozowski pobiegl do Siemiatkowskiego - jaki to ma zwiazek z prowokacja w psrawie Beger ?"

A ktoś twierdzi, że ma? Jeśli Ci się wszystko z Beger kojarzy to ja Ci nie pomogę.

"Jesli Pospieszalski nie ma racji - to wygladasz Kataryno wogole juz zalosnie."

Bo cytuję? Jest jakaś lista tych których wypada, i tych których nie wypada cytować? A może pewnych tematów nie wolno poruszać?

"jak dlug jeszcze bedziemy walkowac tak malo interesujacy temat - slyszalem ponoc o zlej tendencji kreowania faktow multimedialnych przez ciagle uporczywe zastepowanie jakichs malo znaczacych dociekan rzeczy waznych i istotnych."

Jest na pewno wiele miejsc gdzie możesz do woli wałkować to co Cię interesuje.

"Rozumiem, ze JEDYNIE SLUSZNI czyli sympatycy PiSu (w tym przypadku w osobie KLataryny, ale przeciez nie tylko ona) w ten sposob wskazuja, ze jakies dawne historie z dawnych lat, jakies zaslyszane ploty ('ktos cos powiedzial') to jedyne problemy o ktorych warto dyskutowac."

O matko, śmieszny jesteś. Dyskutować można o wszystkim w tysiącu miejsc. Niczego nikomu nie zabraniam. Ani nikogo tu na siłę nie trzymam. Aż tak przeszkadza ten wpis o Morozowskim?

"Szczegolnie, ze takie dyskusje sa bezpieczne - co ja moge (ale takze co Ty, Kataryno mzoesz) powiedziec na temat co sie Pospieszalskiemu wydaje i czy mial prawo wysnuwac takie asocjacje"

Mam nadzieję, że jak sprawa zacznie żyć własnym życiem to wypowiedzą się inni i się dowiem jak było. A zarzut jest na tyle poważny, że krzyczy o ustosunkowanie się do niego osób mogących go zweryfikować.

"Mamy dyskutowac o tym, jak plota staje sie i nabiera rangi wydarzenia ?"

Nie. Możemy o tym, że jest to kolejna plota o której solidarnie milczy całe środowisko choć jeden z dwóch panów - Morozowski lub Pospieszalski - zrobił straszne świństwo podważając wiarygodność kolegi po fachu.

"Mamy dyskutowac o zlych nawykach "troski obywatelskiej" - bardzo prosze wtedy tez dolaczyc do listy pana Kurskiego, o nim mamy wiecej akurat do powiedzenia."

To jak macie, załóżcie sobie bloga i o nim piszcie. Ja za Was pisać nie będę.

"to naprawde z mojej strony objaw zyczliwosci w Twoja strone, aby uchronic sama siebie od wpadniecie w nieuleczalna chorobe."

Nie chce mi się wchodzić w poważną dyskusję z kimś kto mi łaskę robi.

"Na starosc mozesz wygladac jak Walentynowicz albo Wyszkowski."

Martw się o siebie.

"Walcz kataryno o program PiSu (nawet wbrew PiSowskim aparatczykom) a nie o ocalenie fotelu premierowskiego."

Na szczęście nie muszę o nic walczyć, to że Ty tu przychodzisz walczyć nie znaczy, że wszyscy tak mają.

"W tym drugim przypadku bowiem stajesz sie manipulantka."

Ojej, ale się zmartwiłam :)
-
Gość: , 66.244.207.15*
2006/10/16 17:46:33
Jan Pospieszalski powoluje sie na zeznania Pawla Sienickiego w sadzie.

Fajne. Pytanie, czy Pawel Sienicki moze robic za autorytet i dlaczego.

To juz na marginesie tego bicia piany, bo jak napisalem - co to za roznica, czy Morozowski byl czy nie byl u Siemiatkowskiego, skoro nawet nie bawilismy sie w analize czy to dobrze czy nie, ze Zyta Gilowska donosila (nieswiadomie???) do SB, ze Lech Kaczynski mial jakies nie do konca jasne powiazania ze sluzbami specjalnymi PRLu (sam Lech mowi, ze to, co mial do wyjasnienia - wyjasnil) i podpieral sie autorytetem Lenina a Wojciech Jasinski znajduje sie w rzadzie.

Naprawde wokol PiSu jest wiele afer, czekajacych rozwiazania, ale PiS nawet wyglada, ze sie nie domysla. Moze zreszta i bardzo dobrze, bedzie mozna bic w nich jak w materac, gdy odejda. Np. Kataryno - Jaruzelski nie byl jedynym "niechlubnym" odbiorca medalu Sybirakow u Prezydenta Swojego Brata. Niestety, ale nici tutaj ciagna do szalenie ciekawego watku przejecia (w ramach dlugiego marszu po wladze) pewnych instytucji przez PiSiaczkow dawno, dawno temu. Polecam.
-
2006/10/16 18:01:40
Jezu ile czytania mi nadałaś...
-
2006/10/16 18:53:28
"Dziwne rozumowanie. Znaczy prawicowcy kłamią gdy rządzi prawica, a lewicowcy gdy lewica?"

Nie, ale prawicowcy moga czuc sie bardziej bezkarni w wyglaszaniu swoich opinii, tudziez rzucaniu oskarzen, kiedy rzadzi prawica. Bo Pospieszalski to dla mnie zaden autorytet i to, ze "ma papiery" na kogos tam obchodzi mnie jak zeszloroczny snieg. Ale gdyby to samo co Pospieszalski powiedzial ktos inny, nie slynacy z rynsztokowej pseudo-publicystyki, to juz by mi obojetne nie bylo.
-
2006/10/16 19:01:27
jest zarzut - dowodow tradycyjnie brak.
nikt o tym nie mowi ? wniosek oczywisty: zmowa ukladu !

co do papierow w sadzie, czy zeznan Siennickiego - jako postronna osoba nawet nie jestem w stanie tego zweryfikowac.

Jak sie stawia tego typu zarzuty, czy tez powiela, chyba wypadaloby napisac cos wiecej na potwierdzenie tezy ze Morozowski wsypal ZW. no ale moze to ja sie czepiam.

ps.
nazwisko Pospieszalski od razu ujmuje sprawie na obiektywizmie i wiarygodnosci
-
Gość: , 66.244.207.15*
2006/10/16 19:29:09
>Mam nadzieję, że jak sprawa zacznie żyć własnym życiem to wypowiedzą się inni i się dowiem jak było. A zarzut jest na tyle poważny, że krzyczy o ustosunkowanie się do niego osób mogących go zweryfikować.

Przypomnijmy raz jeszcze: chodzi o zarzut,ze Morozowski (jako lojalny obywatel) poszedl do Siemiatkowskiego (ministra sw) i powiedzial mu, ze dwoch dziennikarzy "Wprost" szykuje prowokacje na Kwasniewskiego (sprawa wakacji z agentem nigdy nie zostala udowodniona).

Specjalnie podkreslmy te slowa: lojalny obywatel, bo tych samych slow uzyl Kurski, gdy rozbuchal afere billboardowa. Jak stwierdzil Kurski - lojalny obywatel moze (i powinien) byc donosicielem.

> Możemy o tym, że jest to kolejna plota o której solidarnie milczy całe środowisko choć jeden z dwóch panów - Morozowski lub Pospieszalski - zrobił straszne świństwo podważając wiarygodność kolegi po fachu.

Oczywiscie, przy zalozeniu, ze Kwasniewski rzeczywiscie spotkal sie z Alganowem i material we "Wproscie" byl rzetelny. My wiemy z innych publikacji, ze z rzetelnoscia "Wprost" to jednak bywa roznie...Nawet ostatnio mielismy kilka przykladow.

Nawet jednak, jesli artykul we "Wprost" byl rzetelny, to nie przesadzajmy: wakacje z agentem nie mialy zadnego wplywu na bieg spraw w Polsce (chyba ze ktos popusci wodze wlasnej wyobrazni i zacznie snuc bajdy z James Bonda 777).

Oczywiscie, nie ma sensu dalsza dyskusja, wyjasnilas mi doskonale Kataryna, ze sposob pisania, jaki preferujesz nie jest wynikiem gapiostwa ani nieuwagi lecz swiadomie zamierzona dzialalnoscia. W mojej osobistej opinii - jest to przykre. Kleska PiSu bedzie tez (a moze nawet juz jest, tylko sobie nie zdajemy sobie sprawy) kleska Polski. Wizja Polski postPiSowskiej ze sfrustrowanymi patriotami, ktorzy wlasne porazki zloza na karb "ukladu" oraz odchyleniem wahadelka w druga (rozowa) strone zniesmacza mnie. Wydaje sie jednak, ze innej drogi byc nie moze, skoro wodzostwo rozczula sie w akcji "ratujmy kaczki czyli siebie". W polityce sie nie da zatrudnic Leo Beenhakera, aby otworzyl oczy i tchnal ducha (swietego, jesli bym chcial nawiazac do slow JPII, ale to ponoc profanacja).Zreszta, gdyby sie nawet dalo - to kaczki - jak pokazuje kazdy dzien - nie pozwolilyby, bo by sie mogla idea IV RP wymsknac spod kontroli tej jednej rodziny.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2006/10/16 19:31:31
PS sorry, pisalem o "Wprost" a tu sie okazuje, ze artykulo sie ukazal w Zyciu.

Szczerze powiedziawszy - to nawet gorzej dla beznadziejnej sprawy obrony upadlego pisma Wolka.
-
2006/10/16 19:32:54
Słyszałem o tym jakieś trzy tygodnie temu.

Wydaje mi się, że historia była ciut dłuższa. Morozowski chciał mieć pierwszy komentarz do "Wakacji z agentem" i zapytał dwa tygodnie przed publikacją, czy coś takiego.
W historii chodziło raczej o załatwienie sobie czegoś u Siemiątkowskiego niż wiernopoddańczy donos.
-
Gość: andrzej krajan, caz67.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/16 19:52:36
czegoś tu nie pojmuję: zwykły dziennikarzyna idzie sobie, ot tak do szefa kontrwywiadu?, mam rozumieć, że tam za Siemiątkowskiego z ulicy wpuszczali? Sprawa jest jednak ważniejsza: jutro nastąpi przesilenie. Albo obudzimy się w III RP, do której tak niektórzy marzą,albo Kaczyńscy zrobią koalicję i nadal będą ten mafijny ukłąd podgryzać i niszczyć ( niestety powoli ). Jak daleko powinni Kaczyńscy ustępować Lepperowi?.Moim zdaniem, jak najdalej, maksymalnie. Nie Lepper tu bowiem jest ważny i nie Kaczyńscy. Ważna jest Polska, a ta ma szansę rozwinąć się tylko bez WSI.
-
Gość: aztec, 195.205.36.3*
2006/10/16 19:56:06
a mi przypomniala sie kampania prezydencka . I program ze slomka, tyminskim i jakims profesorem, szefem polonii, ogolnie szanowany czlowiek. To co tam sie wyrabiala przechodzilo najsmielsze wyobrazenie o chamstwie. Oczywiscie od strony pana dziennikarza. W koncu 2 z nich nie wytrzymalo i wyszlo. Na do widzenienia znamienne bylo ze ten dziennikarzyna nie podniosl nawet tylka zeby podac reke temu profesorowi. Profesor musial sie schylic do Jasnie Pana. No coz, ja kogos matka nie wychowala, to nawet modne kwadratowe okularki i 100 tys pensji niczego nie zmienia. Takich mamy kulturalnych dziennikarzy. Topowych.
-
2006/10/16 20:26:49
No jaka niespodzianka....

A wiadomo juz PO CO Morozowski pobiegl z tym do Siemiatkowskiego?
Bo to jest najciekawsze. Morozowski musi pomoagac politykom czy tylko musi czuc oparcie w nich? A moze jedno i drugie.

Bardzo ciekawe wpisy w blogu Chraboty uruchomily lawine. Nie tylko politycy tworzyli przed nami teatr, fasade, za ktora toczylo sie realne zycie.
-
2006/10/16 20:33:50
A tak przy okazji tego tematu - to bardzo byłabym ciekawa odsłonięcia kulis całej tej afery z Kwachem i Ałganowem. Wtedy wiadomo, że to zamieciono, świadków zastraszano, dowody na niewiność prezia jakieś dziwne, sąd wydał wyrok jak trza i Zycie Wołkowe zniknęło. Ale ciekawe, jak to było naprawdę!
-
2006/10/16 20:36:17
Do anonimowego serwera 66.244.207.150:

Kolego, nie lesiakuj. Mozesz wzorem Spiewaka laczyc wszystko z Pineiro Telegrafem, Fozzem czy czymkolwiek tam badz. Tu zastanowiamy sie nad kondycja p. Morozowskiego a ty biedaku o tym ze jakies choragiewki na odwrot postawione.

Oddaj sie rozpaczy gdzie indziej. Albo zaloz swego bloga ktoremu wroze mniej wiecej taka sama kariere jaka dzis wroze poslowi Kostkowi Miodowiczowi.
-
2006/10/16 20:39:41
pralinka.pralinka
2006/10/16 20:33:50
A tak przy okazji tego tematu - to bardzo byłabym ciekawa odsłonięcia kulis całej tej afery z Kwachem i Ałganowem.

Niedawno opowiadal o tym Leski ktory dotarl do jakiegos portiera ktory moglby cokolwiek potwierdzic. Okazalo sie ze portiera kilka godzin wczesniej odwiedzili panowie z Wojskowych Sluzb Informacyjnych i skonfiskowali wszystkie ksiegi. Ciekawostki niewatpliwie beda gdy przyjrzymy sie historiom z kartami kredytowymi itd i tak bardzo dlugo dalej.

O ile jeszcze sa jakies dokumenty bo sprawa dawna i nikt juz raczej tego nie trzyma.
-
2006/10/16 20:56:08
Nurni - faktycznie TU zajmujecie się samymi aktualnymi i ważnymi sprawami. Czytając blog Kataryny możnaby pomysleć, że w Polsce największym problemem jest to, czy jakiś dziennikarz 9 lat temu rozmawiał z Siemiatkowskim i o czym (nawiasem mówiąc - ciekawe skąd Sienicki wie o czym). Kataryna ma oczywiście rację, gdy pisze że u siebie może zajmować się czym chce - niemniej wrażenie, że wykorzystuje swój blog głównie do odwracania uwagi czytelników od niezwykłych sukcesów politycznych PiS jest nieodparte :)
-
2006/10/16 21:01:22
jedna baba drugiej babie ...

Taki to temat mniej więcej. Wiadomo że dziennikarze to straszni plotkarze i jak siedzą godzinami pod jakimiś drzwiami to nieustannie wymieniają się podobnymi rewelacjami. Kto grał w głuchy telefon wie ile takie rewelacje są warte.

JA bym chciał dowiedzieć się czego innego. Czy jakiś czas temu eksponenci szarych sieci i układu: Lepper, Maksymmiuk, Malejczyk, Beger, Sekielski i Morozowski nie zorganizowali metodami i sprzętem tajnych służb prowokacji mającej na celu II nocną zmianę i obalenie rządu RP? Czy jeśli teraz część z rzeczonych eksponentów układu i szarych sieci wejdzie do koalicji i do rządu to już nie bedą w układzie i szarych sieciach? A może rząd będzie w układzie i szarej sieci? Proszę o aktualną egzegezę myśli Naszego Wielkiego Przywódcy w tej sprawie bo nie wiem co mam myśleć.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2006/10/16 21:40:59
Do nie-anonimowego nurni:

Wiek: 39
Płeć: mężczyzna
Miejscowość: Warszawa
-
2006/10/16 21:41:13
Kataryno,jestes superowa!

Do tej pory musialam biegac za Rolickim po gazetach - na co niespecjalnie mam czas - teraz bede go miala w jednym koszyczku.

Kaska
-
Gość: nurni, cle11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/16 21:45:49
"Kataryna ma oczywiście rację, gdy pisze że u siebie może zajmować się czym chce - niemniej wrażenie, że wykorzystuje swój blog głównie do odwracania uwagi czytelników od niezwykłych sukcesów politycznych PiS jest nieodparte :)"

Kontekst Twojego listu jest humorystyczny - odpowiadasz na moj list skierowany do anonimowego serwera.
Ktory oczywiscie nie odwraca uwagi....

Trzeba chyba troche odwagi. Bo co niby ma zmieniac FOZZ,czy sybiracy czy tasmy Beger w tym ze dziennikarzx Morozowski (zauwazyles ze to o nim jest ten wpis?)
zachowal sie w sposob dosc nietypowy w tej sprawie. Jakby dziennikarzem byl - ale po godzinach.

-
Gość: andrzej krajan, caz67.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/16 21:51:32
ad. tricky2
Kaczyńscy nie są głupcami i doskonalew zdają sobie sprawę, z kim ( po stronie Samoobrony ) rozmawiają, a właściwie z kim się zadają.Cóż jednak robić, unieść się honorem i koalicji zaniechać?. Toż to oddać Polskę w pacht, całej tej okrągłostołowej mafii. Weżmy przykład Piłsudskiego, z kim on nie paktował, czyim nie był agentem, był nawet w PPS ( z któergo wysiadł na przystanku Niepodległość ), już nie wspomnę o Sybirze, ale jeden cel mu przyświecał POLSKA. Uwierzcie Kaczyńskim, im też tylko o to chodzi. Wszak ich rodzic w Powstaniu Warszawskim krew przelewał. Jest to stała niezmienna myśl i niezłomne działanie, które realizują niezłomnie jak mogą najlepiej. Tyle, czy aż tyle. Jedno jest pewne, aby tę myśl zaniechali tzeba ich zabić.
-
2006/10/16 21:55:42
Jeszcze mam pytanie odnośnie personaliów. Czy Milan Subotić nie powinien w obecnej sytuacji zostać rzecznikiem rządu, albo przynajmniej zastępcą Wildsteina?
-
2006/10/16 22:14:32
Andrzej krajan

Ale ja zadałem proste pytanie a ty mi tu serię komunałów o Piłsudskim, Powstaniu i o POLSCE. Jeszcze raz: czy był atak układu i szarych sieci i czy teraz układ i szare sieci będą w rządzie, czy może rząd w układzie i w sieci, czy też może nie było ataku układu i szarych sieci?
-
Gość: , esa253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/16 22:19:10
andrzej krajan:
napisałeś "Kaczyńscy nie są głupcami"

musze przyznać, że ta teza jest niesłychanie ryzykowna

-
2006/10/16 22:37:49
Spotkanie Kwaśniewskiego z Ałganowem potwierdzali świadkowie. Dziennikarze dokładnie sprawdzali. Dochowali reguł dziennikarskiej rzetelności. W odwecie Kwaśniewski pozwał Życie na sumę, która oznaczała bankructwo gazety.

Sąd zachowywał się bardzo dziwnie. Jedne dowody dopuszczał - korzystne dla Aleksandra K., innych - niekorzystnych, nie dopuszczał. Kluczowym dodowem miały być kwitki od kart kredytowych, że niby K. był w tym samym czasie w Irlandii i po sklepach tam chodził. :)
-
2006/10/16 22:42:11
"Kluczowym dodowem miały być kwitki od kart kredytowych, że niby K. był w tym samym czasie w Irlandii i po sklepach tam chodził. :)"

A te wydruki z konta karty kredytowej dostarczył Bank Millenium kierowany przez Bogusław Kotta :)
-
Gość: , sipb-tor.mit.edu
2006/10/16 22:51:08
Tragedia. Wpadłem tutaj po kilku miesiącach i widzę, że Katarynie zostali sami klakierzy. Zamiast analizy, ile czasu zajmie PiSowi zjazd do 10% po dzisiejszej ponownej koalicji z Warchołem Lepperm, pierdoły o Morozowskim.
Wiarygodność Pospieszalskiego jest zerowa, głównie ze względu na jego stronniość.
Toż nawet Janke - kolejny ze stajni niezależnych - protestuje. Mimo wszystko dzięki za linka. Znacznie tam ciekawiej niż tutaj. Stałaś się do bólu przewidywalna Kataryna. A szkoda...
-
Gość: andrzej krajan, caz67.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/16 22:51:29
ad tricky2
to nie są komunały, oczywiście atak szarej sieci, był, jest i będzie tak długo aż ją Kaczyńscy poślą za kraty, myślałem, że to oczywistość. Paradoks ( nazwiesz to komunałami, boś jak widzę nadzwyczajny ), polega na tym, że aby tę sieć zniszczyć, trzeba ją wciągnąć w swoją orbitę. Vide: Lepper w rządzie, na stanowisku v-ce premiera i min. rolnictwa i jeszcze kilkunastu innych gdzieś tam indziej ( gdzie, mniejsza ). PIS w ten sposób neutralizuje, na jakiś czas oczywiście atak szarej sieci, czyli byłych WSI. A jak wspomnialem robi to po to aby nadal osłabiać tę przeklętą sieć. Piłsudski też Polski nie wyzwolił w ciągu jesnego dnia, tylko działał przez lat kilkanaście. Więc wyzwolenie z sieci czerwonej pajączyny to też nie pstryknięcie w palce. oczywiście różnego rodzaju autoryty moralne będą wybrzdzać, to jednak Kaczyńskiech nie zniechęci.
-
Gość: mir, dqa213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/16 22:53:22
Link z www.salon24.pl/index.html to bardzo przydatna strona do regularnego przeglądania.

Mnie najbardziej ucieszyło, że bloga ma również nieoceniony (i chyba niedoceniony w GW) Paweł Wroński. Będzie dowcipnie.
-
Gość: andrzej krajan, caz67.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/16 22:54:14
i jeszcze jedno, jeśli nie koalicja PIS i reszty, to jutro PO I SLD powyórzy manewr czerwcowy ( 1992 ), i znowu będziemy czekać z 15 lat na szansę odzyskania dla siebue Polski. Podkreślam SZANSY.
-
2006/10/16 23:04:57
polega na tym, że aby tę sieć zniszczyć, trzeba ją wciągnąć w swoją orbitę.

He he. Człowieku jesteś pijarowcem PiSu? Czyli w układzie i w sieci jest teraz takze jarek? Czy niezainfekowany pozostał już tylko Lech? Zgodnie z tą logiką prezesem TVP powinien zostać Subotić a rzecznikiem rządu Sekielski.

"PIS w ten sposób neutralizuje, na jakiś czas oczywiście atak szarej sieci, czyli byłych WSI."

W takim razie PiS powinien raczej tworzyć koalicję z SLD, PSL i Samoobroną.


to jutro PO I SLD powyórzy manewr czerwcowy ( 1992 ),

Tak znam tą bajkę. Według GP, Galby, Posłów PiS i KAtaryny nocna zmiana miała miejsce w czasie ostatniego miesiąc cztery razy.
-
Gość: NEOspasmin_Andrzej Krajan, nat-tor.aster.pl
2006/10/16 23:07:15
Polski czy Grecji? :)
-
2006/10/16 23:09:01
"i jeszcze jedno, jeśli nie koalicja PIS i reszty, to jutro PO I SLD powyórzy manewr czerwcowy ( 1992 ), i znowu będziemy czekać z 15 lat na szansę odzyskania dla siebue Polski. Podkreślam SZANSY."

Nie deceniasz - Kaczyński zresztą też - nastrojów. A nastroje są takie, że teraz nawet gdyby Macierewicz udowodnił czarno na białym, że WSI chciały zabić Kaczyńskiego to przez kraj przeszedłby o najwyżej jęk zawodu, że im się nie udało. Takie są klimaty. Widać to po reakcjach na szafę Lesiaka. Zobacz na forach internetowych jakie są reakcje, prawie kibicowanie Lesiakowi.

Ja jestem podłamana starą-nową koalicją bo uważam, że można na niej tylko stracić. A ten poseł co sobie odszedł z SO to nie przypadek tylko bezpiecznik. Nie ma większości. Nie wiadomo właściwie po co zatem ta koalicja.
-
Gość: NEOspasmin_Kataryna, nat-tor.aster.pl
2006/10/16 23:13:49
Ten posel to jest jeden z ostatnich argumentow p.Kaczynskiego by naklonic pana Leppera do zakceptowania klubu Ludowo-Narodowego.
-
Gość: NEOspasmin_Kataryna, nat-tor.aster.pl
2006/10/16 23:18:39
Ja bym to nazwal,ustapienie tego posla, takim czulym daniem w morde p.Lepperowi przez p.Kaczynskiego akurat u schylku negocjacji.

Nie prawda ze rzad nie ma wiekszosci-klub LN w calosci glosowac bedzie za rzadem.Niezaleznie czy wejdzie do koalicji czy p.Lepper na to sie nie zgodzi. Nie sadzi pani?
-
2006/10/16 23:23:46
"Nie prawda ze rzad nie ma wiekszosci-klub LN w calosci glosowac bedzie za rzadem.Niezaleznie czy wejdzie do koalicji czy p.Lepper na to sie nie zgodzi. Nie sadzi pani?"

Być może. Ale to niewiele zmienia. Kaczyński postawił wszystko na Leppera a z tego niczego dobrego się nie spodziewam.
-
Gość: NEOspasmin_Kataryna, nat-tor.aster.pl
2006/10/17 00:03:21
Strasznie trudno pisac w tym tak spolaryzowanym mejscu ze bedzie cos dobrego lub zlego.Plusy z minusami sie mieszaja.

Dla mnie oznacza to pol roku do wyborow,marginalizacje p.Kaczynskiego przez p.Leppera i (byc moze) p.Hojarska jako Minister Sprawiedliwosci RP.
A za pol roku blaganie SLD i PO przez p.Kaczynskiego zeby te partie zgodzily sie na przedterminowe wybory.
Przeczolgaja go czy zgodza sie bez dyskusji?Jak pani sadzi?

Co to znaczy dla Polski?Nastepne pol roku w plecy.
-
2006/10/17 00:13:12
kataryna, piszesz smętnie: "Takie są klimaty. Widać to po reakcjach na szafę Lesiaka. Zobacz na forach internetowych jakie są reakcje, prawie kibicowanie Lesiakowi."
Ale musisz wziąść poprawkę na manipulację. Większośc tych głosów to glosy na służbie. Gdyby pochodziły od normalnych obywateli, nie pisaliby takich głupot, a szczególnie nie szliby tak w zaparte wobec faktów. Zlecone zadanie doprowadza ich do śmieszności, gdy np. wyzłośliwiaja się nad ponownym zejściem "warchoła" z "chamem", czyli pierdół, a w nosie mają oczyszczanie patologii w państwie. Nie mozna być normalnym /albo inteligentym/, jezeli nie przeszkadzają mafie i antydemokratyczne działania służb. Chyba, ze się jest z tej patologii.
Niektórzy tylko próbują ten wątek kontrować, ale czym? - wymyslaniem klamstw o "aferach" kaczyńskich.
Tasmy Beger bardzo im pomogły, przygotowały grunt do łatwiejszego łykania przez naród kazdych insynuacji przeciw PiSowi, i teraz /jak w postach wyżej/ to robią - insynuują, kłamią, z nadzieją, że się przylepi.
Widac więc świadomą taktykę, a to z kolei jest dowodem, iz nie są to normalni obywatele. Oni ciągle są na służbie...
-
2006/10/17 00:40:26
Zupełnie jak w radio Jerewań:
Może Morozowski poszedł do Siemiątkowskiego a może nie, może doniósł a może tylko zbierał materiały faktem jest, że nic z tego "donoszenia" nie wynikło - artykuł się ukazał a dalej potoczyło się bez Morozowskiego.

Ważniejsze jest, czemu rozmawiany o Morozowskim? Ano tylko po to, żeby podważyć jego wiarygodność. No bo skoro spotkał się kiedyś z Siemiątkowskim, to od tego już tylko o krok do bycia agentem i to w dodatku WSI. Czyli układ walczy.

Tyle, że jego wiarygodność nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. Nawet gdyby taśmę ujawnił sam Urban, to ministrowie na taśmie tak samo targowaliby się z przestępcą mimo oficjalnych, głośnych zapewnień (ktoś je jeszcze pamięta?) że do takiej plugawości jak podkupywanie posłów nigdy by się nie zniżyli.

I to kłamstwo i obłudę obnażył nie Morozowski, tylko Lipiński i Mojzesowicz.

"Trzeba chyba troche odwagi. Bo co niby ma zmieniac FOZZ,czy sybiracy czy tasmy Beger w tym ze dziennikarzx Morozowski (zauwazyles ze to o nim jest ten wpis?)
zachowal sie w sposob dosc nietypowy w tej sprawie. Jakby dziennikarzem byl - ale po godzinach."

No właśnie - o to właśnie chodzi. Skoro Morozowski podobno spotkał się z Siemiątkowskim (nikt dokładnie nie wie po co, ale wszyscy widzą, że to sprzedawczyk i agent) to znaczy, że ... no właśnie, co to właściwie znaczy? Sporo dziennikarzy gadało wtedy z Siemiątkowskim. Zwłaszcza jak ujawnił szafę Lesiaka.
-
2006/10/17 00:44:02
Zeter:
"Większośc tych głosów to glosy na służbie. Gdyby pochodziły od normalnych obywateli, nie pisaliby takich głupot (...) Widac więc świadomą taktykę, a to z kolei jest dowodem, iz nie są to normalni obywatele. Oni ciągle są na służbie..."

Agencie Zeter, gratuluję samokrytyki! Mimo wszystko, nie pisałbyś takich głupot, bo od razu się dekonspirujesz.
-
2006/10/17 01:00:14
Kataryna:
"Kaczyński postawił wszystko na Leppera a z tego niczego dobrego się nie spodziewam."

Oczywiście, że nic innego z tego nie będzie, ale jaką miał alternatywę? Gdyby miał trochę oleju w głowie, pomyślałby o tym przed wyrzuceniem Leppera z rządu.
A tak tylko napluł sobie do kapelusza tylko po to, żeby go spowrotem załoyć.

Kaczyński zapędził się w ślepy zaułek. Zostawił sobie silną opozycję w postaci PO a potem zraził do siebie znaczną część prawicowych wyborców, na których podobno chce się opierać. Przez dłuższy czas jego notowania ratował zbieg czterech sprzyjających okoliczności -
- wyjazd za granicę miliona aktywnych młodych ludzi, będących naturalnym elektoratem PO,
- zorpędzająca się koniuntura,
- zaskakująco dobry piarowiec Marcinkiewicz jako rzecznik rządu
- legenda rządu Olszewskiego i obalania układu.

Ale to wszystko się "wyciera" i poparcie zaczęło już regularnie spadać (biorę pod uwagę tylko sondaże PGB, bo są najbardziej wiarygodne).

Kaczyński bał się oddać władzę, bo bardzo chciał mieć swoich sędziów w TK i swojego człowieka na miejsce Balcerowicza. Problem w tym, że zapewne zapłaci za to dalszą karierą polityczną, bo PiS regularnie tracąc poparcie będzie się coraz bardziej kurczowo trzymał władzy i coraz rozpaczliwiej podgryzał wszystko i wszystkich. Skończy gorzej niż AWS albo SLD, ale cóż - sami sobie taką drogę wybrali.
-
Gość: miner, aamj194.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/17 01:05:44
ciekawe te felietony, szczególnie RAZa. Bardzo ostro pisze, ostrzej niż na drukowanym.


Po środowisku warszawskim chodzą plotki o taśmie, na której nagrano jakoby rozmowę z udziałem pewnej osoby publicznej. Wedle tych plotek, na taśmie w sumie nie ma nic nagannego. Żadnego handlowania miejscami na liście wyborczej, żadnego targowania się o łapówki. Ot, taka sobie rozmówka. Tyle, że Osoba jest ponoć w dym pijana, bełkocze, używa knajackich wyrażeń, i jak to po pijaku, pieprzy od rzeczy. Słowem, zachowuje się w sposób absolutnie nie licujący z jej autorytetem i wizerunkiem publicznym. Niby żadna afera, ale jak w końcu któraś z telewizji puści tę taśmę, to dla pewnego środowiska bomba będzie porównywalna z „aferą kurwikową”.

W „aferze kurwikowej” powoływano się na interes publiczny. Niby tak, ale przecież TVN pokazała nie tylko targi o polityczne poparcie w zamian za stanowiska. Nie oparła się pokusie, żeby puścić również rozmowy o „kurduplu”, co sekretarkę zgwałcił. Jeśli chce uchodzić za telewizję bezstronną, a nie za narzędzie politycznego sporu, to wyemitowanie taśmy z, za przeproszeniem, upierdolonym Autorytetem powinno być dla niej decyzją rutynową.

Jak się powiedziało „a”, to trzeba powiedzieć i „be”. Głęboko, przeciągle, z głębi trzewi: „błeeeeee!!!”
-
2006/10/17 01:29:46
roblyn:
"Skoro Morozowski podobno spotkał się z Siemiątkowskim (nikt dokładnie nie wie po co, ale wszyscy widzą, że to sprzedawczyk i agent) to znaczy, że ... no właśnie, co to właściwie znaczy? Sporo dziennikarzy gadało wtedy z Siemiątkowskim. Zwłaszcza jak ujawnił szafę Lesiaka."

W historii, którą słyszałem problemem nie było to, że się spotkał (sporo dziennikarzy gadało wtedy z Siemiątkowskim, zwłaszcza jak ujawnił szafę Lesiaka). Problemem było, że poszedł do Siemiątkowskiego by kręcić swoje lody. Że się zachował jak niezależny dziennikarz. Niezależny również od etyki zawodowej.
-
2006/10/17 02:03:50
Zaraz, tylko jaką wiarygodność ma Pospieszalski? Otóż zerową.

Nie uwielbiam Morozowskiego, ale słowa Pospieszakskiego nigdy nie są polityczną, pisowską agitką. Nie wierzę mu, choć nie wykluczam, że Morozowskim taki numer zrobił.
-
2006/10/17 02:04:14
nigdy nie są = zawsze są :)
-
Gość: martino, gprs12.orange.pl
2006/10/17 20:22:59
Wowka Morozowski :-)
-
2006/10/18 10:29:22
Właśnie o sprawie Pospieszalski-Morozowski słyszałem w TokFM. Podobno Morozowski zaprzecza.
-
2006/10/18 10:43:20
Na blogu Pospieszalskiego, nawiasem mówiąc, atmosfera też się zagęściła...
-
2006/10/18 15:29:49
Zastanawia mnie, dlaczego we wczorajszych Teraz My Morozowski nie zaprzeczyl, ze pojawily sie informacje takie a takie i on nimi kategorycznie zaprzecza? Przeciez to byloby najrozsadniejksze postawienie sprawy.

Czyżby podejrzewal, ze sprawa nie ujrzy swiatla dziennego? Ze przeczytaja o tym tylko czytelnicy blogu Pospieszalskeigo i Kataryny?

A tu taki pech- pisze o tym Dziennik, mozna przeczytac na wirtualnemedia,pewnie w innych takze.

Świete krowy juz nie nimi nie są.
-
2006/10/18 18:19:10
Cóż, Kataryno, okazało się, że Pospieszalski nie wiedział, ale powiedział. I cały Twój wpis okazał się tylko niezdrowym podgrzewaniem atmosfery, a dla tych, co nie zaglądają gdzie indziej - dezinformacją. Jak ci z tym?