pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Miodowicz jak Lesiak?

PAP
: "Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek poinformował w poniedziałek PAP, że wpłynęło do niego zawiadomienie koordynatora ds. służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna o popełnieniu przestępstwa. Doniesienie ma związek z nowymi aktami znalezionymi w archiwach ABW, a dotyczącymi inwigilacji prawicy. Radio RMF FM podało w poniedziałek przed południem, że zawiadomienie to dotyczy właśnie Miodowicza. Według radia, w zawiadomieniu jest informacja o zespole, który powstał w kontrwywiadzie i zajmował się, podobnie jak zespół Lesiaka, inwigilacją - głównie prawicy. Pismo zawiera doniesienie o bezprawnym działaniu wobec partii politycznych. Według RMF, do Porozumienia Centrum w latach 90. wprowadzono agenta o pseudonimie "Max", który przez wiele miesięcy je rozpracowywał."

Miodowicz jak Lesiak? Nic dziwnego, że Rokita i jego partyjni koledzy dostają małpiego rozumu pytani o sprawę inwigilacji prawicy. Bagatelizują, usprawiedliwiają, kpią, robią wszystko, żeby od tematu uciec, a jak się nie da to przynajmniej zagadać. Kto by pomyślał, że z szafy Lesiaka wyturla się Miodowicz. Zanim jednak przez media przetoczy się parada oburzonych antykaczystów (oburzonych, rzecz jasna, nie samą inwigilacją - już wiemy, że była konieczna bo Kaczyńscy zamach na Wałęsę planowali - ale ujawnieniem całej sprawy przez Wassermanna, co zostanie nazwane plitycznym atakiem, zemstą za taśmy Beger, ratowaniem spadających sondaży i co tam kto jeszcze wymyśli), spieszę przypomnieć, że to żaden wymysł Wassermanna. Po raz pierwszy taki zarzut postawił Miodowiczowi rok temu Włodzimierz Cimoszewicz. Z niezrozumaiłych względów tak poważny przecież zarzut nie doczekał się rzetelnego wyjaśnienia, a szkoda bo choćby data jest ciekawa, inwigilacja miała miejsce jeszcze w 1996 roku.

Rzeczpospolita (6 września 2005): "Włodzimierz Cimoszewicz zwrócił się do premiera Marka Belki, by odtajnił i podał do publicznej wiadomości informacje dotyczące inwigilacji kierownictwa NSZZ "Solidarność" - poinformował Nałęcz podczas specjalnej konferencji prasowej. Rzecznik kandydata na prezydenta odczytał list do premiera Belki. Cimoszewicz napisał m.in., że o umieszczeniu we władzach "Solidarności" agenta UOP dowiedział się, gdy został premierem. (Było to na początku 1996 roku - red.). "Natychmiast poleciłem zaniechać takiego działania" - napisał Cimoszewicz. Argumentował, że ujawnienie informacji o inwigilowaniu "Solidarności" jest obecnie istotne, bo pojawiają się sygnały, iż "podejrzanymi machinacjami z udziałem oficerów służb specjalnych usiłuje się wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich"."

Chyba nie da się wmówić publice, że Cimoszewicz i Wassermann, w odstępie roku, zmyślili sobie bliźniacze historyjki, żeby szkalować niewinnego Miodowicza. Bezpieczniej będzie skorzystać z legendy wymyślonej na tę okoliczność przez Wachowskiego - o tym jak źli "olszewicy" chcieli przewrót zrobić i prezydenta obalić. Taka jest w każdym razie linia obrony coraz bardziej żałosnego Wałęsy, który Lesiaka chwali bo tylko dzięki niemu nie doszło do strzelaniny. I takiej mniej więcej wersji powinien się trzymać Miodowicz. W ostateczności zawsze może zwołać konferencję prasową, pokazać kilka anonimów i lamentować, że to Wassermann na niego poszczuł. W przypadku Rokity zadziałało, zamiast kłopotliwych pytań były tytuły w rodzaju "Rokita zastraszany ale nie zastraszony". Kostkowi też nic nie zrobią, trudnych pytań nie będzie. A jak będą to zawsze można nakrzyczeć na zbyt bezczelnych dziennikarzy (Rokita: "Szkodzicie Polsce tak samo jak Kaczyńscy!"). Całkowicie bezkarnie.

poniedziałek, 16 października 2006, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2006/10/16 22:24:00
jakoś ci umknęło, że im więcej dokumentów się odtajnia, tm ta sprawa mniej jest "inwigilacją prawicy", a raczej "inwigilacją polityków".

poczytaj co dzisiaj pisał pap o dokumentach, a były ciekawe (lewicę też inwigilowano, o zgrozo)
-
2006/10/16 22:26:07
a przy okazji:

ulubiony warhoł pana kaczyńskiego został właśnie przed chwilą wicepremerem.

w imię zasad, jak rozumiem?...
-
Gość: Infidel, host74-78.crowley.pl
2006/10/16 22:31:25
Kataryna, skoro postanowiłaś znowu nadawać, bądź tak miła i zamieść swoją fizjonomię - chcę widzieć jak ewoluujesz.

Dziękuje

Infidel
-
Gość: T-800, w3cache.tpnet.pl
2006/10/16 22:40:40
holyboy_666
> 2006/10/16 22:24:00
> jakoś ci umknęło, że im więcej dokumentów się odtajnia, tm ta sprawa mniej jest "inwigilacją prawicy", a raczej "inwigilacją polityków".

Nikt tego nie neguje, a że potocznie to się nazywa inwigilacją prawicy... Często tak bywa.

==

Gość: Infidel, host74-78.crowley.pl
> 2006/10/16 22:31:25
> Kataryna, skoro postanowiłaś znowu nadawać, bądź tak miła i zamieść swoją fizjonomię

W zupełności Ci wystarczy fizjonomia pani poseł Senyszyn.
-
Gość: aztec, 81.219.95.4*
2006/10/16 23:04:58
przeszlosc zbliza sie zliza do jana marysi :)
-
Gość: aztec, 81.219.95.4*
2006/10/16 23:07:01
"a przy okazji:

ulubiony warhoł pana kaczyńskiego został właśnie przed chwilą wicepremerem.

w imię zasad, jak rozumiem?..."

w imie rozpedzenia WSI i zeby nie powtorzyla sie wiecej w tym kraju taka Bialoros jak w 1993. paniał?
-
2006/10/16 23:07:21
A jak skomentujesz to, że Kaczyński też "iwigilował", np. Tymińskiego i Wachowskiego?



Jarosław Kaczyński zeznał też, że w 1991 r. rozmawiał z Milczanowskim o konieczności wyjaśnienia sprawy Stanisława Tymińskiego, kontrkandydata Wałęsy w wyborach prezydenckich z 1990 r. Obecny premier zeznał w marcu 1998 r., że w 1991 r. omawiał - jako szef kancelarii Wałęsy - sprawę Tymińskiego z ówczesnym szefem UOP Andrzejem Milczanowskim.

"Milczanowski, podobnie jak ja, był przekonany, że Tymiński został +zrobiony+ przez służby. Twierdził nawet, że wie, którego oficera służb wojskowych trzeba by przycisnąć, by dowiedzieć się, jak dokładnie to było" - zeznał Kaczyński. "Pytał mnie, czy w moim przekonaniu warto to zrobić, co wymagałoby działań pozaprawnych. Ja odpowiedziałem, że tak, bo sprawa jest bardzo ważna" - czytamy w protokole.

W rozmowie J. Kaczyński miał też prosić Milczanowskiego o wyjaśnienie powiązań szefa gabinetu prezydenta Wałęsy Mieczysława Wachowskiego. "Milczanowski powiedział, że powoła małą grupę z zaufanych oficerów.(...) Po jakimś czasie przed gabinetem prezydenta zaczepił mnie Wachowski i powiedział, bym dał sobie spokój z tymi grupami" - zeznał w 1998 r. J.Kaczyński.
-
2006/10/16 23:12:09
My tu gadu gadu a właśniem miała miejsce "nocna zmiana II i jedna trzecia". Z rządu i ze stanowiska wicepremiera i ministra rolnictwa wyrzucono Andrzeja Leppera i w zaciszu gabinetu prezydenckiego powołano na to stanowisko Andrzeja Leppera.
-
Gość: andrzej krajan, caz67.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/16 23:12:36
droga kataryno,
historia lubi się powtarzać: aliści pamiętasz jak ponad rok temu, gdyśmy w te i inne strony sprawę Cimoszki wałkowali. Jakeśmy doszli do wniosków wspólnych, że rzeczą wszechmiar pożądaną będzie, aby ów Cimoszewicz jak najłużej na stanowisku kandydata na prezydenta wytrwał, a tym samym do złych notowań SLD się przyczynił. Tak też i Cimoszewicz czynił, za co Bóg mu zapłać. Węc przez analogie wszelkie prośmy liderów PO, aby jak najdłużej w kłamstwach swych wytrwali, mężny oczywiście dając odpór, a tym samym przyczyniali się do zatopienia definitywnego platformy. Boć przecież wiele już nie trzeba: Rokita prawie zatopion, Tusk zaś bez Rokity jak ryba na piasku. Komorowski( o nim zamilczę, bo przecież jego krewniak Bór-Komorowski, dowódca Powstania Warszawskiego, w grobie się przewraca ), sam tej platformy nie uniesie. Zresztą też ma sporo za uszami, boć przecież razem z WSI pogrążął Szeremietewa, i gdzieś to w szafie jest. A reszta PO pójdzie na zieloną trwkę, czgo daj nam wszyskim dobry Panie Boże. Amen.
-
Gość: aztec-_izabellaiza, 81.219.95.4*
2006/10/16 23:20:41
ty umiesz czytac? to przeczetaj jeszcze raz tekst jaki zacytowalas.

Albo ci ulatwie: zwrocenie sie o "wyjasnienie" roli czlowieka (ktory zreszta prosil sie o "wyjasnienie"- kierowca nagrywajacy wszystkie rozmowy, ktory nagle staje sie pierwsza osoba w panstwie, to troszke dziwne, nie?) to co innego niz nasylanie agentow, manipulacja, podsluchy, wlamania, WYMYSLANIE chakow (zeby pozniej sprzedac je swoim agentom w mediach) przez potezna strukture ktorej podlegaja wszystkie piony UOP i WSI.

Takze pudlo droga kolezanko... szukaj dalej moze znajdziesz na tych strasznych kaczorow cos rownie wstrzajacego jak pomylona flaga, albo wanna wassermana.
-
2006/10/16 23:40:45
Panie Aztek - nie przypominam sobie, żebyśmy mieli kiedykolwiek okazję do zakolegowania się. Nie wiem też czym zasłużyłam sobie na pańskie impertynencje. Nie rozmiem też dlaczego akurat pański punkt widzenia ma być jedynym poprawnym. Poza tym nie pna prosiłam o ewentualny komentarz, ale autorkę blogu.

-
2006/10/17 00:04:32
"Bezpieczniej będzie skorzystać z legendy wymyślonej na tę okoliczność przez Wachowskiego - o tym jak źli "olszewicy" chcieli przewrót zrobić i prezydenta obalić."

Nie Kataryno. Linia obrony jest zupelnie inna. Inwigilowano Kaczynskich bo cos tam bylo na rzeczy w sprawie FOZZ, dzialacze PC mogli korumpowac biznesmenow itd itd. Kompletnie przy tym niewiadomo po co inwigilowano premiera Olszewskiego ale jedzmy dalej:
Jesli istnialy "fakty prasowe" to sluzby nie mogly stac obok. Takie sugestie rozpuszcza juz Jan Rokita - co ciekawe przestal powtarzac ze inwigliacja prawicy byla zla, byla przestepstwem. Przestal....ktos zauwazyl kiedy?
Ano przestal w momencie gdy jego zapewnienia o tym ze nic nie wiedzial mozna juz bylo zwinac w rulonik. Gdy na porzadku dziennym nie jest pytanie o jego wiedze ale o ewentualna inspiracje.

Klamstwa sa coraz bardziej piramidalne. Oto sluzby specjalne inwigiluja prawice pod pretekstem ze moze byc cos na rzeczy w doniesieniach mediow - ktore juz wiemy : same byly sterowane przez sluzby. PC jest nazywana publicznie przez Rokite opozycja antypanstwowa - co ciekawe minister Rokita nie nazwal opozycja antypanstwowa komunistow, w koncu tez pozostajacych w opozycji wobec rzadu Suchockiej.

Powod prosty. To powielenie tez pulkownika Lesiaka: PC poprzez lustracje i dekomunizacje chce doprowadzic do przewrotu ergo antpanstwowa opozyjca jest. Kto pamieta owczesnego Rokite ten wie ze akurat te tezyLesiaka nie odbiegaly ani o jote od owczesnych publicznie gloszonych pogladow Jana Rokity.

Jas nie podnosi dzis ze PC byla sila antypanstwowa bo wolala o lustracje i dekomunizacje - takie glupoty uchodzily Jasiowi bezkarnie w czasach gdy cieszyl sie "rzadzeniem Polska". dzis powtarzanie ich byloby dla pierwszego antykomunisty i lustratora po prostu kompromitujace. To dlatego Jan Rokita mruga okiem ze tak naprawde to Kaczynskich inwigilowano bo byly podejrzenia o jakies przestepstwa gospodarcze. Taka sciema na jakis czas wystarczy.
Zobaczymy niedlugie jakie to "zapotrzebowanie" na informacje o prawicy skladal Rokita u Koniecznego. Zobaczymy czym tak naprawde zajmowal sie serdeczny przyjaciel Rokity Kostek M.
-
Gość: Simplex, w3cache1.icm.edu.pl
2006/10/17 00:08:49
iza.bella.iza, ale po co karmisz trolla? ;)

"Pan" aztek ma twórczy atak i wkleja swoje zlote mysli gdzie popadnie, przed chwilą przeczytalem dokladnie ten sam tekst o WSI na innym propisowskim blogu, wlacznie z rażącym błędem ortograficznym :)
-
Gość: jatoja, ehi50.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/17 00:09:47
Tytuł raczej powinien brzmieć: Kaczyński jak Lesiak? To co wynika z zeznań Kaczyńskiego jest porażające.
"Pytał mnie, czy w moim przekonaniu warto to zrobić, co wymagałoby działań pozaprawnych. Ja odpowiedziałem, że tak, bo sprawa jest bardzo ważna" - czytamy w protokole.
Pod Trybunał Stanu go...
-
2006/10/17 00:16:30
Rokita wie, że niedługo będzie głośno o jego roli w inwigilacji prawicy. Dlatego próbuje podszyć się pod pokrzywdzonego: patrzcie, jaki jestem biedny i skrzywdzony!

Nie z nami te numery, Janie R. Śpiewasz do wtóru z Mnietkiem W.
-
2006/10/17 00:20:25
"Tytuł raczej powinien brzmieć: Kaczyński jak Lesiak?"

A możesz opisać na cyzm polegała inwigilacja Wachowskiego?
-
Gość: nurni___latoja, cle11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/17 00:23:50
"Pytał mnie, czy w moim przekonaniu warto to zrobić, co wymagałoby działań pozaprawnych. Ja odpowiedziałem, że tak, bo sprawa jest bardzo ważna"

To jest swietny pomysl by sluzby specjalne mialy zakaz interesowania sie ludzmi znikad ktorzy wpadna sobie by jakis bank otworzyc, PZU kupic,przejac kontrole nad jakas czescia majatku narodowego czy chocby prezydentem zostac - czyli przejac pelna pule.

Jestem goracym zwolennikiem takiego zakazu - we wszystkich krajach oprocz rzecz jasna Polski.
-
2006/10/17 00:28:49
jajota: "Tytuł raczej powinien brzmieć: Kaczyński jak Lesiak? (..) Pod Trybunał Stanu go...".
Jak znam was, to zrobicie z tego niusy przez nastepne dwa tygodnie. Dlaczego? zgadnij koteczku.. A wystarczyłoby pomyslec, sięgnąć do sumienia, i odpowiedziec sobie na pytanie: była ta bezprawna inwigilacja legalnej partii, czy nie? Partii, która nie wyskoczyła z pudełka "kanadyjskiego", niczym filip z konopii /to było zadanie do wyjasnienia dla słuzb!!!/. I zastanowic sie, czy wolno dezintegrować taką legalną partię przez dezinformacje, plotki, psucie samochodów!! Mało?? Nie oczekuję odpowiedzi, bo, jak napisałem do nastepnego, ponizej, tekstu kataryny, jesteś "na słuzbie". I w zwiazku z tym nie masz własnego zdania, ani sumienia. Wykonujesz jedynie zlecone zadania. Nie ma innej możliwości.


-
2006/10/17 00:29:26
to teraz chyba pan prezydent wystapi i powie cos o "zbrodni na mlodej polskiej demokracji", ktorej dopuscil sie jego brat jaroslaw

a sam jaroslaw zlozy samokrytyke i jako zbrodniarz, ktory dokonal "zbrodni na mlodej polskiej demokracji", od ktorej tylko "mord jest gorszy" - poda sie do dymisji i wycofa sie z polityki

chociaz jak pamietam - kaczynscy juz dwa razy oficjalnie sie z polityki wycofywali :)
-
2006/10/17 00:37:22
No własnie. nastepny post /czytelnika.archiwisty/, jadący na tym fragmencie. Podejmuję rekawicę. To o czym teraz bedziemy pisali - o bezprawnej inwigilacji i niszczeniu legalnych partii /ludzi tez - dorzucę ci sprawę Kerna../, czy o zgodzie na inwigilację nieznanego człowieka z nikąd, który stara sie o rzadzenie Polską? Jak wysoka musi być pensja ubeka, żeby ciagle dawać sie tak osmieszać, udając, iz tam nie było sprawy, a tu jest.
-
Gość: nurni___zeter1, cle11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/17 00:38:14
"jesteś "na słuzbie". I w zwiazku z tym nie masz własnego zdania, ani sumienia. Wykonujesz jedynie zlecone zadania. Nie ma innej możliwości."

Mysle ze jestes niesprawiedliwy. Nie wszyscy sa na sluzbie. Pewien procent populacji stanowia rowniez niedolegi umyslowe. A Ty zaraz: "na sluzbie!".

Nie wolno ludziom odbierac prawa do glupoty!!!
-
Gość: nurni, cle11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/17 00:39:09
Ach....wlacznie TVN24 teraz. Powtorka Olejnik Spiewak. rzecz warta nagrania....
-
2006/10/17 00:41:15
nurni, nie zgadzam się z tobą. Normalny człowiek, nawet niedołega, zauważy te róznice. Bo jeżeli wysila się na tyle, aby wejść na blog, to znaczy, ze coś kuma. Jeżeli kuma, to musi dostrzec. Jeżeli ciągle pisze inaczej, to widocznie tak musi ;)))
-
Gość: Arek, bnc220.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/17 00:45:59
holyboy_666: "jakoś ci umknęło, że im więcej dokumentów się odtajnia, tm ta sprawa mniej jest "inwigilacją prawicy", a raczej "inwigilacją polityków""

Ta sprawa nie jest przede wszystkim inwigilacją:
sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2561945

Nazwa którą powszechnie się używa jest rzeczywiście bardzo myląca.

Pozdrawiam


-
Gość: Arek, bnc220.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/17 00:49:07
tricky2: "Z rządu i ze stanowiska wicepremiera i ministra rolnictwa wyrzucono Andrzeja Leppera i w zaciszu gabinetu prezydenckiego powołano na to stanowisko Andrzeja Leppera."

Jakby to powiedział Wałęsa, sytuacja zmieniła się o 360 stopni :)

Tylko Rokity szkoda, już zwierzał się Najsztubowi, że czuje zbliżającą się władzę.

Pozdrawiam
-
2006/10/17 00:50:34
kataryna, nie wiem, czy jeszcze nie śpisz, ale interesuje mnie twoje zdanie na temat tego fragmentu:

"Zapewne mamy do czynienia z kolejną akcją polityczną wymierzoną w Platformę Obywatelską, która jest od dłuższego czasu pod obstrzałem, do którego amunicję czerpie się z zasobów podporządkowanych rządowi służb. To kolejny skandal świadczący o silnym upolicyjnieniu państwa. Trzeba przyznać, że sytuacja wymaga chyba bardzo poważnego zastanowienia się przez gremia kierownicze PO, bo niewątpliwie tego typu działaniom, uprawianym póki co bezkarnie i polegającym na niesłychanych, a utajnionych pomówieniach, należy położyć kres - podkreślił Miodowicz."
-
2006/10/17 00:53:50
zeter1:
problem jest tylko JEDEN:

bezprawne dzialanie funkcjonariuszy panstwowych wobec obywateli

aczkolwiek zwolennicy pisu tego nie rozumieja

tak jak nie rozumiejea, ze ZADEN cel nie uswieca srodkow
-
2006/10/17 00:57:19
"nurni, nie zgadzam się z tobą"

Ja sie nie upieram, ja po prostu nie mam zadnych zludzen i nie wykluczam okolicznosci lagodzacych: ktos moze byc najzwyczajniej pod sloncem glupi.
Nic na to nie poradzimy ze glupi rodza sie i w Polsce, gdyby tak rodzili sie wylacznie u kochajacych nas od wiekow sasiadow - bylibysmy dzis w innym miejscu.
-
Gość: jatoja, ehi50.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/17 01:08:49
Odpowiadam. Kaczyński razem z Milczanowskim uzgodnili podjęcie działań pozaprawnych w stosunku do polityka, który dostał dwadzieścia parę procent poparcia wśród wyborcow (poparcie mniej więcej takie same jak PiSu w ostatnich wyborach). To według was nie jest skandal? Wyobraźcie sobie, że coś takiego wydarzyłoby się w USA - nie byłoby afery?

PS. Nikt mi nie płaci. Tak, zgadzam się z Nurnim, pewnie jestem głupi. To przecież normalne działania podejmowane wobec konkurenta politycznego.
-
2006/10/17 01:27:37
Sprawa jest przecież jasna - Tymińskiego należało szkalować, i oczerniać, zmyślać że katował żonę itp., bo Kaczyński był w przeciwnym obozie. Panowie z PiS już dawno pokazali, że niegodziwością brzydzą się tylko wtedy, kiedy godzi w ich własne interesy.

Dlatego Rokita napewno wiedział a wręcz inspirował nielegalne działania wobec opozycji, która była Kaczyńskimi i to jest zbrodnia. A że Kaczyński inspirował nielegalne działania wobec opozycji, to już nie jest zbrodnia, bo to było wtedy dobre dla Kaczyńskich a złe dla opozycji, która nie była Kaczyńskimi.

Karmmy kaczki! Idzie dla nich ciężki okres.
-
2006/10/17 01:30:00
Sprawdz jak jest w normalnych krajach, potem pisz. Sprawdza sie kazdego anonima ktory wychynie nie wiadomo skad by kupic pakiet kontrolny jakiejs duzej spolki. Chcesz mi napisac ze nie sprawdza sie faceta z nikad ktory chce przejac wszystkie spolki?

jakim procedurom clearingowym podlega taki czlowiek? Dlaczego wszystkie sluzby na swiecie wziely by takiego anonima natychmiast pod lupe?
A bo kieruja sie interesem panstwa i to w interesie panstwa (czyli rowniez moim) lezalo by dowiedziec sie kim w ogole jest ten Tyminski.

Juz jasne dlaczego blokowano raporty UOP (tak,tak wladanego wtedy przez czerwonych) o tym ze Eureko jest zerem bez pieniedzy? Blokowano po to by nie tylko okrasc Ciebie ale rowniez i mnie.
Pozwol sie okradac innym (pisalem wyzej o "prawach czlowieka") ale przyjmij moze ze niektorzy sa z innej planety i okradac czy oszukiwac sie nie chca dac.

Tyminski nie jest zadnym konkuretnem politycznym tak jak Eureko nie bylo zadnym powaznym podmiotem ubezpieczeniowym.
Ze tez nie wpadli w tamtych czasach by wypromowac aktorke grajaca Isaure...
Np Kolumbijczycy otworzyli by sobie doskonaly kanal przerzutowy do Europy.
taki numer bylby mozliwy tylko w Polsce - zwazywszy nie tylko na zdeprawowanie elit ale i na kondycje umyslowa wrogow sluzb specjalnych jako takich. Nie moglibysci pozwalczac kiedys sluzb specjalnych innych niz polskie?

Ale ale...zapedzilem sie. Isaura to przeciez konkurent polityczny. Zreszta o wiele bardziej znana niz jakis tam Kaczynski :)

-
2006/10/17 01:36:51
Zgadzam się, bezprawne. Nie wiem, dlaczego nie mozna było tego zrobic legalnie. Rozumiem też zdanie, że żaden cel nie uswięca środków. To wersja idealistyczna. Bo, o ile rozumiem twoja interpretację, obejmuje ona nawet to, co robi obecnie Kaczyński - wchodzi w koalicję z warchołem. I ten przykład pokazuje, że są cele uświęcajace środki /dokończenie czyszczenia państwa/, a i srodki nie muszą byc od razu sprzeczne z prawem /wejście w koalicję/. Kaczyński jest uczciwym /!/ realistą, wie, że bez wystawiania swojej osoby na zarzuty nic nie zrobi. Ale ani w negocjacjach z Beger, ani w sprawie Tyminskiego, nie przekroczył cienkiej granicy obiektywnej słuszności tego, co robi. Nikogo nie zabił, nikomu nie zniszczył zycia, nie ukradł. Mam pod ręką tylko jeden przykład takiego działania - Piłsudski. A historia oceni, czy rzeczywiście przekraczał tę granicę, i w jakim celu. Jeżeli łamie prawo, zajmnie się nim sąd, a na razie to, co traci z takich tasm, czy sojuszu z Lepperem, traci na własny rachunek. Byc może, że potem zapłaci, wszak Piłsudski tez miał swoje ciemne sprawki.
Wasserman powiedział niedawno, że obecna ustawa o słuzbach jest tak skonstruowana, iz nie wolno ujawnic informacji o osobie nawet wtedy, gdyby zagrażała państwu. W polityce nie da się robic czegos idealnie. Rzecz w tym, aby nie przekraczało to norm boskich. I ludzkich. Np. prawa.

Ocena tego, co robi Kaczyński, to takie targowanie - ile zrobił inaczej, niz obiecywał, o ile to jest gorsze czy wieksze, niz u innych. Jak na razie, to ciagle jest na plusie w porównaniu z innymi. Wy mówicie, że tego jets b. duzo, choc nie jesteście w stanie wskazać, co. Bazujecie tylko na robiacych wrażenie estetyczne pierdołach, jak tasmy Beger. Wygląda to tak, jakbyscie chcieli sądzić równą miarą osobę ukaraną mandatem, ze złodziejem, czy nawet mordercą.
-
2006/10/17 01:42:51
Mój komentarz odnosił się do czytelnika.archiwisty. Wzruszył mnie, bo napisał, ze mu nie płacą.
-
2006/10/17 02:29:21
zeter:
właśnie w tym cały szkopuł, że kaczyński nie jest realistą, tylko małym duchem zakompleksionym nieudacznikiem.
może jestem dziwnie skonstruowany, ale nie ufam człowiekowi, który w wieku prawie 60 mieszka z mamą i z kotem (w niczym nie umniejszając kotom, cudowne stworzenia), a kieruje państwem i wygłasza płomienne przemówienia o narodzie, misji i papieżu. no sorry, jakoś mi to nie konweniuje;-)

poczucie misji go gubi, a on nawet tego nie zauważa, przez staje się juz nawet nie śmieszny, tylko żałosny. do historii przejdzie jako niszczyciel etosu, czlowiek, który przełamał podział na złą komunę i dobrą solidarność. pis skończy z poparciem kilkunastu % (mniej więcej tylu, ile wynosiło poparcie moherowego betonu lpr), ale z wywołaną przez kaczyńskich polaryzacją społeczeństwa będziemy się bujać przez nastepne 10 lat, dopóki poziom zycia się nie podniesie i ludzie nie znormalnieją.

a wszelkie wywody pisowczyków o "konieczności" dokonywania "pragmatycznych" wyborów w celu naprawy państwa, są więcej niż załosne. jeżeli tego nie widzą - nie da im się tego wytłumaczyć, nie zrozumieją.

podobnie jak obi-wan kenobi nie potrafił tego wytłumaczyć anakinowi;-)

a wogóle to mi się to wszystko nawet podoba - cała ta polska marna polityka to lepsze niż kabaret tey w najlepszych latach komuny:-)
-
2006/10/17 06:40:29
holyboy - " czlowiek, który przełamał podział na złą komunę i dobrą solidarność. " - bo też i nie było złej komuny i dobrej solidarnosci, tylko byli bardzo dobrzy Kaczyńscy, dobrzy ich koledzy i zła cała reszta. Czasem przedstawiciele tej złej "reszty" rehabilitowali siebie i swoich bliskich przyłączając do Kaczyńskich. Wtedy Kaczyńscy stosowali wobec nich abolicję (ale nie amnezję, o nie !) W tym sensie lepszy jest Lepper od Rokity, lepszy jest Tata Dorna od Mamy Michnika, lepszy jest Kryże od Komorowskiego (chociaż to Kryże skazał Komorowskiego a nie odwrotnie).
-
2006/10/17 06:57:14
a co z wiarygodnoscią J.Kaczyńskiego, który we wrześniu oświadcza :"Lepper otrzymał szansę na uczestniczenie w procesie dobrego rządzenia". Jak dodał, Lepper z tej szansy nie skorzystał i powrócił do "swoich praktyk - warcholstwa"., później w Gdańsku mówi o ludziach z wątpliwą reputacją etc...a teraz znów tenże warchoł wraca na salony...i ponownie piastuje taką czy inna funkcję?Więc co z tą wiarygodnością ?


-
2006/10/17 07:24:17
zawsze w odwodzie jest zarzut ujawnienia tajnych dokumentów tudziez :)
-
2006/10/17 07:24:45
Cala ta sprawa kojarzy mi sie z rzadkiem jamnikow w ktorym kazdy nastepnemu zadek obwachuje. Mysle ze kolko kiedys sie zamknie i nie pozostanie nicz oprocz smrodu w nozdrzach kolegow z PiS.
Bo Lepper i tak spadnie na cztery lapy.
-
2006/10/17 07:29:07
www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&news_cat_id=16&news_id=105698&layout=1&forum_id=8660&page=text

Prokuratura Okręgowa w Opolu postawi byłemu posłowi SLD Jerzemu Sz. zarzut dotyczący przyjęcia korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Chodzi o łapówkę w wysokości 90 tys. zł, którą były poseł miał przyjąć pod koniec lipca 2002 r. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Poinformowało o tym w specjalnym komunikacie Ministerstwo Sprawiedliwości. Czytamy w nim, że Jerzy Sz. jest podejrzany o przyjęcie 24 lipca 2002 r. korzyści majątkowej w wysokości 90 tysięcy złotych. Miało to mieć związek z ubezpieczeniem majątku Elektrowni Opole S.A. Łapówka wpłynęła na konto Opolskiego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Myśli Lewicowej i Samorządności Lokalnej Demokratycznego Państwa Prawa "Dla Przyszłości".

[...]

-

Na portalu GW cicho o tym. :)
Pewnie przeprowadzają dziennikarskie śledztwo w tej sprawie.
-
2006/10/17 08:19:43
"Sprawa jest przecież jasna - Tymińskiego należało szkalować, i oczerniać, zmyślać że katował żonę itp., bo Kaczyński był w przeciwnym obozie."

To może sprawdź kto tego Tymińskiego tak szkalował i oczerniał i czy na pewno Kaczyńscy. Przypominam, że w czasie tamtej prezydenckiej kampanii wyborczej Kaczyńscy nie pełnili żadnej państwowej funkcji, nie mieli zatem możliwości wydawania służbom specjalnym żadnych poleceń. Rządził rząd Mazowieckiego i to z tego rządu wypływały do mediów informacje o tym, że Tymiński ma wizę libijską a potem okazało się, że to nieparwda i minister Kozłowski (Unia Demokratyczna) tłumaczył, że to techniczna pomyłka. Nie zapędzaj się więc z tym krzywdzeniem Tymińskiego przez Kaczyńskiego bo jeśli ktoś go oczerniał to maczał w tym palce rząd Mazowieckiego i przychylne mu media. Kaczyński zaś nie miał wtedy żadnego wpływu na żadne państwowe służby, media też nie jemu służyły. To nie on wtedy rządził.
-
Gość: hellk, 213.134.135.25*
2006/10/17 08:37:42
zeter, taśmy są pierdołą, to fakt. Ale nie tylko o taśmy chodzi. Chodzi o rosnące i skomplikowane podatki, niestabilny i zmienny system prawny, w żaden sposób niezmienioną powszechną urzędulskość, brak mieszkań oraz jakieś pomroczne obietnice w tym zakresie. Wreszcie brak jakichkolwiek zmian w ordynacjach wyborczych. Nie zwalaj winy na taśmy. I nie wiem jak oni mogą wyjść w porównaniu z poprzednikami korzystnie, jeśli poprzednikom zawdzięczamy choćby UE.
-
2006/10/17 08:54:57
Zeter1:
"Kaczyński jest uczciwym /!/ realistą, wie, że bez wystawiania swojej osoby na zarzuty nic nie zrobi. Ale ani w negocjacjach z Beger, ani w sprawie Tyminskiego, nie przekroczył cienkiej granicy obiektywnej słuszności tego, co robi."

Zeter, napisałeś spokojnie argumentując więc i ja postaram się przedstawić swój na tę sprawę pogląd.

Co do uczciwości Kaczyńskiego - jeżeli facet jedno mówi a drugie robi, jeśli oszukuje i pomawia, to uczciwy nie jest.

Nie wiem jakie Ty masz standardy uczciwości, ale ja mam właśnie takie.

Jeżeli wszyscy zaprzeczają, że trwa "wyciąganie" posłów z samoobrony a jednocześnie prowadzą negocjacje o przejściu do PiS ze znanym przestępcą, który fałszował listy wyborcze i wykazał się w swojej politycznej karierze skrajną głupotą i nieodpowiedzialnością (pomińmy na razie fakt, czy tam była jakaś korupcja czy nie - ja byłem przekonany że nie, ale sprawa Wyszkowska i opinia Zolla wskazują, że sprawa nie jest tak oczywista jak mogło się wydawać),
jeżeli pan Kaczyński nieprzymuszony - niedotrzymuje obietnic, które przez dłuższy czas były podstawą głoszonych przez niego poglądów (mam na myśli konkretnie mianowanie Leppera na marszałka sejmu, o czym trąbił po akcji SLD przez dwa lata niemal).
Jeżeli prawą ręką pana Kaczyńskiego jest człowiek, który bez przerwy kłamie, pomawia, bezpodstawnie oskarża przeciwników politycznych.
Jeżeli obserwuję niepokojące sygnały cynicznego zawłaszczania państwa i niszczenia efektów tych drobnych zwycięstw, które się udało odnieść nad słabym Millerem (Służba cywilna, obsadzanie ciepłych posadek w spółkach skarbu państwa) - to nie wierzę, że pan Kaczyński jest człowiekiem praworządnym i uczciwym. Być może naprawdę chce stworzyć wielką partię prawicowo-ludową i stanowić w Polsce przeciwwagę dla komunistów. Ale mnie jest w gruncie rzeczy wszystko jedno, czy państwo zawłaszcza sobie SLD czy PiS.

Co do przekonania, że zrobi porządek w służbach - co na to wskazuje? Komisja do spraw służb specjalnych straciła jakąkolwiek kontrolę nad służbami i działaniami dwóch smutnych panów, co samo w sobie jest już niepokojące. Ze służb wyciekają pojedyncze dokumenty, które natychmiast są zaprzęgane do kampanii politycznej. Nie mamy pojęcia, na czym polegała weryfikacja służb (można się obawiać, że na tym samym, na czym weryfikacja Leppera). Pojawiają się informacje, że nie wszyscy członkowie komisji weryfikacyjnej mieli ważny certyfikat a innym wyrobiono go w ostatniej chwili z pominięciem procedur.
Patrząc na to wszystko okazuje się, że Rokita na początku roku miał rację, że służby nie powinny być całkowicie zawłaszczone przez jedną partię i kiedy rządał, żeby PO w ramach koalicji miało przynajmniej jakąś wiedzę o tym, co się w służbach wyprawia.

Samo zlikwidowanie nazwy "WSI" nic nie oznacza. Ważne, co się dzieje z ludźmi, którzy tę formację tworzyli - co robią, dla kogo i w jaki sposób.

Co do Tymińskiego - jeszcze raz. Był legalnym kandydatem na urząd prezydenta, obywatelem Polski. Jeżeli sądzisz, że zmasowany atak, który na niego przypuszczono był uprawniony, to nie dziw się, że ktoś inny uznał za uprawniony atak na Kaczyńskiego i skrajne partie, zwłaszcza, że często nawoływali do rozrób, palili kukłę prezydenta, organizowali blokady, atakowali pokojowe demonstracje.

To Kaczyński uznał, że inwigilacja i atak na legalnych polityków to prawie mord polityczny i zbrodnia na demokracji. Teraz okazuje się, że niekoniecznie, zależy czy inwigilują nas, czy "kogoś, kogo trzeba inwigilować". Wychodzi na to, że rzeczywiście to Kaczyński mógł zainspirować Milczanowskiego do uruchomienia Lesiaka, tyle że Kaczyński chciał inwigilować Tymińskiego a Milczanowski twórczo rozwinął tę ideę.
-
2006/10/17 08:57:56
Kataryna:
"To może sprawdź kto tego Tymińskiego tak szkalował i oczerniał i czy na pewno Kaczyńscy."

Wszyscy. Zdaję sobie z tego sprawę. Tak samo obóz Wałęsy jak i obóz MAzowieckiego, dziennikarze, politycy, niektóre autorytety. Kaczyński też.

Pamiętam swój straszny niesmak po tej kampanii.
-
2006/10/17 09:00:47
[Pachanka]

Informacja na gazecie była wczoraj czy przedwczoraj. Było jeszcze podane nazwisko, może dlatego nie skojarzyłaś (Jerzy Szteliga).
-
2006/10/17 09:05:16
"Wszyscy. Zdaję sobie z tego sprawę. Tak samo obóz Wałęsy jak i obóz MAzowieckiego, dziennikarze, politycy, niektóre autorytety. Kaczyński też."

A kto mógł to wtedy robić z wykorzystaniem aparatu państowego i służb specjalnych?
-
2006/10/17 09:09:25
To by wyjasnialo dlaczego Cimoszewicz zostal zdyskryminowany przed 1 turą. WSI i ukladzik nie lubi takich jak on.
-
2006/10/17 09:24:55
"A kto mógł to wtedy robić z wykorzystaniem aparatu państowego i służb specjalnych?"

Jak wskazuje przytaczeny tutaj cytat, Kaczyński też. W końcu był wtedy szefem sztabu Wałęsy, po odpadnięciu Mazowieckiego wszyscy pracowali dla nich. Jak myślisz, czemu Milczanowski przyszedł do Kaczyńskiego z pytaniem co robić?
-
2006/10/17 09:31:23
"Jak wskazuje przytaczeny tutaj cytat, Kaczyński też. W końcu był wtedy szefem sztabu Wałęsy, po odpadnięciu Mazowieckiego wszyscy pracowali dla nich. Jak myślisz, czemu Milczanowski przyszedł do Kaczyńskiego z pytaniem co robić?"

To może popatrz na datę. Kaczyński rozmawiał z Koniecznym w 91 roku. Wybory były w 90. Ciekawe jak zatem zamierzasz udowodnić udział Kaczyńskiego w brudnej kampanii prezydenckiej. W 91 Tymińskiego już chyba nie było w Polsce.
-
Gość: rk3745, blueice4n1.de.ibm.com
2006/10/17 09:43:19
Ciekawe, ze w komentarzach praktycznie nie ma dyskusji o Miodowiczu i jego roli w tych czasach. Czyść Ubeki.

Niech żyje Kataryna!!!!
-
2006/10/17 09:44:33
"To może popatrz na datę. Kaczyński rozmawiał z Koniecznym w 91 roku. Wybory były w 90. Ciekawe jak zatem zamierzasz udowodnić udział Kaczyńskiego w brudnej kampanii prezydenckiej. W 91 Tymińskiego już chyba nie było w Polsce."

Mój błąd. W takim razie w cytacie jest mowa o działaniach wobec Tymińskiego i jego partii X w roku 1991, kiedy Kaczyński był już ministrem w kancelarii prezydenta. Ale to go przecież obciąża jeszcze bardziej, skoro sprawował wtedy stanowisko publiczne?

Co właściwie próbujesz udowodnić? Że Kaczyński nie powiedział tego, co powiedział? Że nie to miał na myśli? Że to był jakiś jego "skrót myślowy"?

Jeżeli jako prezydencki minister sugerował Milczanowskiemu pozaprawne działania wobec legalnej partii politycznej, to rzeczywiście może się okazać, że był inicjatorem "inwigilacji prawicy". Tyle, że planował tę żabę dla Tymińskiego, a w międzyczasie poróżnił się z Wałęsą i wyleciał do opozycji. To byłby hihot historii.
-
2006/10/17 09:46:20
Nie widzę, że gdzie jest napisane, że Milczanowski przyszedł do Kaczyńskiego. Widzę tylko, że rozmawiali.

Nie widzę też, by Milczanowski pytał, co robić. W cytatach zeznań w Życiu Warszawy jest inny tekst.

Kaczyński nie miał żadnej kontroli nad służbami. Nie wydawał poleceń i nie sprawował nazoru.
-
2006/10/17 09:46:56
A na czym polegały te działania wobec Tymińskiego?
-
2006/10/17 09:59:54
"A na czym polegały te działania wobec Tymińskiego?"

Nie wiem, zapytaj Kaczyńskiego. Jak sądzę na tym samym, co wobec Kaczyńskiego - inwigilacji i spenetrowaniu środowiska.
Od Kaczyńskiego wiemy, że były to pozaprawne działania służb wobec partii politycznej i on do tego zachęcał.

"Kaczyński nie miał żadnej kontroli nad służbami. Nie wydawał poleceń i nie sprawował nazoru."

W tamtym okresie kontrolę nad służbami sprawował obóz prezydencki, czyli między innymi Kaczyński.

Albo rozmawiamy o działaniach, albo oceniamy działania przez pryzmat osób i wtedy żadna dyskusja nie jest możliwa.
Albo pozaprawne działania służb wobec partii politycznych są obrzydliwe, mianowanie przestępcy marszałkiem sejmu jest karygodne i nie licuje z godnością Rzeczypospolitej, "wekslowanie" posłów żeby wymusić na nich uległość wobec szefa partii jest naganne - albo nie.

Bo nie przyjmuję do wiadomości, że jeżeli popiera to Kaczyński, to są w porządku a jeśli inne partie, to nie.
-
2006/10/17 10:03:42
"Albo rozmawiamy o działaniach, albo oceniamy działania przez pryzmat osób i wtedy żadna dyskusja nie jest możliwa."

No to porozmawiajmy o działaniach. Ja bardzo chętnie. Tylko mi wymień te jakie zlecał Kaczyński wobec Tymińskiego.

-
Gość: aztec, 81.219.95.4*
2006/10/17 10:17:17
Powtarzam raz jeszcze - kazdy kto ma jakiekolwiek pojecie o styku sluzb i rzadu wie doskonale ze polecenie sprawdzenia powiazan danej osoby jest standartową procedura bezpieczenstwa. W kazdym demokratycznym kraju.
Zupelnie czyms innym sa dzialania a`la Bialorus czyli wplywanie na dzialania partii przez agentow, tworzenie (nawet nie szukanie) hakow zeby pozniej kopmpromitowac nimi przeciwnikow przez agenture w mediach, wlamania do mieszkan, nielegalne podsluchy. To sa dwie zupelnie rozne sprawy.
I udawanie ze nie widzi sie roznicy jest panicznym szukaniem przez ludzi PO wyjscia z sytuacji. Juz nie mowia: nic sie nie stalo. Nie moga tak mowic, bo sa na wszystko dokumenty.
-
Gość: jatoja, ehi50.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/17 11:55:34
Kataryna: "No to porozmawiajmy o działaniach. Ja bardzo chętnie. Tylko mi wymień te jakie zlecał Kaczyński wobec Tymińskiego."

Czy nie wystarczy Ci, że pozaprawne?
-
2006/10/17 12:17:05
nigdy nie lubilem Miodowicza (bardziej pasuje mi on do PiS niz platformy :P)

przypomne tylko ze z Wasaczem to tez miala byc jakas nieprawdopodobna bomba. Kaczmarek, Waserman i Ziobro są tak niepowaznymi ludzmi, ze absolutnie nie nalezy emocjonowac sie ich doniesieniami, dopoki nie przedstawia bardzo mocnych i wiarygodnych dowodow.
-
2006/10/17 12:31:02
Relatywizm moralny się szerzy w Jedynie Słusznych Szeregach...

Podpierać się w celu dopieczenia PO (w osobie Miodowicza) Cimoszewiczem, tą Ohydą Ubekistanu i Aferzystą Nielegalnych Pożyczek Od Córki oraz Manipulatorem Deklaracji Majątkowych...?

A fe, Kataryno! Tylko patrzeć, jak zacznie się cytowanie Tej Świni Urbana (czym raz już pokalał się był Galba przy rozpatrywaniu historii czarnego pijaru Rzepy w uwalaniu Kempskiego i)Szeremietiewa) by dołożyć Rokicie i Gomułki, by dołożyć Michnikowi :-).

A przecież każden jeden Prawdziw Patriota wie, że cokolwiek rzeką komuchy tak ohydne jak Cimoszko czy Urban (że o Gomułce nie wspomnę) - to czystej wody łgarstwa burych suk... :-)

P.S. ==> : jatoja, ehi50.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/17 11:55:34

"Czy nie wystarczy ..., że pozaprawne?"

WYKSZTAŁCIUCH!
-
2006/10/17 12:32:42
mobos:
"Kaczmarek, Waserman i Ziobro są tak niepowaznymi ludzmi, ze absolutnie nie nalezy emocjonowac sie ich doniesieniami,"

Jest odtajnionych dwadzieścia kilka tomów. To nie są doniesienia tego czy tamtego pana. Czytajmy.

Co do bycia niepoważnym - pisząc w ten sposób, wystawiasz sobie nieciekawe świadectwo.
-
2006/10/17 13:39:43
Kataryno- czy może przypadkiem dostrzegłaś jaką piękną mamy jesień?????
-
2006/10/17 13:46:02
Gość: jatoja, ehi50.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/17 11:55:34
Kataryna: "No to porozmawiajmy o działaniach. Ja bardzo chętnie. Tylko mi wymień te jakie zlecał Kaczyński wobec Tymińskiego."

Czy nie wystarczy Ci, że pozaprawne?


Ale zauwazylas/es, ze to nie Kaczynski "zlecal", a Milczanowski pytal o opinie i ze nie chodzilo o niszczenie legalnych partii, ale zdobycie informacji o "czlowieku znikad"?
-
Gość: Maria, aaww41.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/17 13:59:29
Tyminski startowal w wyborach prez. razem z Walesa. Nie mogl wiec Walesa byc wowczas jeszcze prezydentem. Jezeli Walesa nie byl prezydentem to jaki wplyw na polityke i cokolwiek mieli Kaczynscy? Podczas tej kampanii prezydentem byl Jaruzelski. Z tego tez okresu pamietam ostre wystapienie przeciw Tyminskiemu w TVP dziennikarza- architekta - Czeslawa P.
-
2006/10/17 14:15:08
zeter1 napisal:
"I ten przykład pokazuje, że są cele uświęcajace środki /dokończenie czyszczenia państwa/,"

w odpowiedzi dwa cytaty:

"Nie można usprawiedliwić złego działania podjętego w dobrej intencji.
(św. Tomasz z Akwinu)"


"Dobra intencja (np. pomoc bliźniemu) nie czyni ani dobrym, ani słusznym zachowania, które samo w sobie jest nieuporządkowane (jak kłamstwo czy oszczerstwo). Cel nie uświęca środków. Nie można więc usprawiedliwić skazania niewinnego jako uprawnionego środka dla ratowania narodu (KKK 1753)."


btw.
nie wypowiadalem sie na temat placenia itp
chyba mnie z kims pomyliles

wogole sie do tego nie odnioslem
bo uwazam, ze to nie do mnie bylo

uwazam, ze nikt sie do tego nie powinien odnosic - bo stwierdzenie twoje mialo na celu wylacznie obrazenie rozmowcy
dlatego przyzwoici ludzi nie powinni sie wogole takimi zaczepkami przejmowac
-
Gość: , 66.244.207.15*
2006/10/17 15:19:14
> Miodowicz jak Lesiak? Nic dziwnego, że Rokita i jego partyjni koledzy dostają małpiego rozumu pytani o sprawę inwigilacji prawicy.

He He He - to znaczy, ze PiSiaczki nie dostaja sami malpiego rozumu ?

Trzeba byc egzaltowana licealistka, ab wierzyc, ze Kaczynscy, Porozumienie Centrum i okolice nie probowalo wplywac tez na sluzby specjalne. Jazda Kaczorkow jest niebezpieczna, oni szaleja po bandach i w tym nalezy oczekiwac sukcesu, bo wczesniej czy pozniej sami sie wkopia i sie wykopyrtna.

Ciekawe kto napuscil Jarucka (ktorej maz pracowal w sluzbach) - Macierewicz ? Wasserman ? Miodowicz ? czy cala trojka w zgodzie. Fakt jest faktem, ze na jelenia wystawili Miodowicza, co w sumie albo swiadczy o braku jego inteligencji albo stanowi ... zelazne alibi jego niewinnosci.

Sluzby specjalne i proba ich zawlaszczenia to tylko czastka problemu. Zamiast zmieniac wymiar sprawiedliwosci Zbigniew Ziobro probuje rowniez podporzadkowac i udyspozycyjnic sobie swoj resort. Idzie mu dobrze, bo przeciez trafil na dobry material: po czystakch i cynizmie stanu wojennego prokuratorzy nauczyli sie wiele sztuczek. Z drigiej strony czasami zdarzaja sie mu wpadki, bo zadna z niego fachura i w dodatku niedouczony, wiec puszcza tez babole a prasa lapie to od razu (Monika Olejnik lepiej zna si na literze prawa niz minister - tyz fajne).

W kazdym razie diagnoze juz mamy: sluzby specjalne sa do bani, sprawiedliwosc tez do bani, materialy sa puszczane selekcyjnie w miare potrzeby politycznej rzadzacej partii. Lepper od warchola przeistacza sie w meza zaufania i vice versa. Stara zasada z komuny mowila w takim przypadku: "siedz na d..pie i przytakuj" i o to Kaczuchom chodzi.

Oczywiscie - nic sie w tej materii nie zmienilo od roku, kawalki odgrzewane sa tylko coraz bardziej przysmazone (vide: odgrzewany kotlet z "afera mieszkaniowa Zatoki Czerwonych Swin"), ale widac, ze nie tylko Kaczynscy maja klopoty aby poskromic wlasne bogate zycie emocjonalne - wielu daje sie napuscic na kontrolowane przecieki - zamiast zmieniac ten kraj - wystarczy im wsciekly atak na wskazana w danej chwili osobe.

Tyle, ze zycie w ciaglym napieciu emocjonalnym jest psychicznie niezdrowe, wiec cos o tym prezydent Swojego Brata, ktory ma klopoty gastryczne.
-
Gość: , 66.244.207.15*
2006/10/17 15:29:09
a propos :

porownanie Miodowicza do Lesiaka jest krzywdzace dla... Lesiaka.

Lesiak - cokolwiek by nie pwoiedziec o jego pracy - wykonal rzetelna robote. Jego opracowania (przynajmniej te kontrolowane wycieki, jakie znalazly sie w prasie) wskazuja na bezstronnosc i rzetelnosc wykonania. Szczekanie Jaroslawa jest o tyle bez sensu, ze porownanie do dawnych sbeckich metod jest bezpodstawne - Jarkowi wlos z glowy nie spadl. Lesiak chyba przekroczyl zakres swoich kompetencji, ale czesc jego czynnosci operacyjnych tez jest zwyklym rutynowym dzialaniem sluzb. Afera oczywiscie jest, ale Jarunio niepotrzebnie robi z siebie niewiadomo jak poszkodowanego, bo uszly mu samemu plazem o wiele gorsze zachowania.

Nota bene - kolekcja wiadomosci zebranych przez pana Lesiaka na temat wlasciciela Busia to chyba najsympatyczniejsze dossier na temat lewego blziniaka - wystarczy, jak Jarus wyjdzie na mownice to robi sobie o wiele wieksza szkode swoim szczekaniem niz cale archiwum Lesiaka (ktore pokazuje go w bardziej ludzkim swietle).
-
2006/10/17 16:13:49
"No to porozmawiajmy o działaniach. Ja bardzo chętnie. Tylko mi wymień te jakie zlecał Kaczyński wobec Tymińskiego."

Pytaj Kaczyńskiego. Zapewne podobne jak przy inwigilacji prawicy. W końcu organizował to ten sam człowiek (Milczanowski) w podobnej sprawie.

Teraz dla równowagi Ty możesz mi wymienić jakie konkretne zarzuty masz wobec Rokity? Bo na dzień dzisiejszy nawet nie ma pewności, że w ogóle cokolwiek zlecał albo choćby do czegoś Milczanowskiego zachęcał. Mimo to bezmyślnie podchwyciłaś za Kaczyńskim wszelkie inwektywy pod jego (Rokity) adresem.

"Ale zauwazylas/es, ze to nie Kaczynski "zlecal", a Milczanowski pytal o opinie i ze nie chodzilo o niszczenie legalnych partii, ale zdobycie informacji o "czlowieku znikad"?"

No chyba nie spodziewasz się, że Kaczyński się przed sądem przyzna, że zlecał i że chodziło mu o zniszczenie? Tym niemniej przyznał się do tego, o co oskarża Rokitę - że wiedział, aprobował a nawet zachęcał do pozaprawnych działań wobec legalnie działających w Polsce polityków.

No ale w przypadku Kaczyńskiego to nie jest "prawie mord" tylko pozytywny przejaw troski o państwo. Może jak PC paliło kukłę prezydenta to Milczanowski też się zatroszczył o państwo?

Swoją drogą, jeśli Kaczyński nie zmienił poglądów, to w tej właśnie chwili służby pod wodzą Maciarewicza i Wasermana inwigilują opozycję (i koalicję). Nic dziwnego, że PiS bał się wpuścić kogokolwiek obcego do służb - nie daj Bóg musiałby zrezygnować z działań pozaprawnych.
-
2006/10/17 16:17:02
Koreluj Kataryna, koreluj.
-
Gość: , host-81-190-219-240.wroclaw.mm.pl
2006/10/17 16:54:49
>No chyba nie spodziewasz się, że >Kaczyński się przed sądem przyzna, że >zlecał i że chodziło mu o zniszczenie? >Tym niemniej przyznał się do tego, o >co oskarża Rokitę - że wiedział, >aprobował a nawet zachęcał do >pozaprawnych działań wobec legalnie >działających w Polsce polityków.

Nieuwaznie przeczytales tekst - Kaczynski nie proponowal pozaprawnych dzialan wobec politykow, ale zgadzal sie z Milczanowskim, ze nalezy nacisnac na oficera sluzb wojskowych, nawet w sposob "pozaprawny", by wyjasnic, czy "czlowiek znikad" Tyminski byl osoba przez kogos podstawiona (np. przez sluzby). Nie musze chyba wyjasniac, ze sytuacja, w ktorej polityk osiagajacy spore poparcie w wyborach prezydenckich jest czyims agentem stoi jest niebezpieczna dla panstwa. Sprawa "inwigilacji prawicy" jest z tym zupelnie nieporownywalna.


Swoją drogą, jeśli Kaczyński nie zmienił poglądów, to w tej właśnie chwili służby pod wodzą Maciarewicza i Wasermana inwigilują opozycję (i koalicję). Nic dziwnego, że PiS bał się wpuścić kogokolwiek obcego do służb - nie daj Bóg musiałby zrezygnować z działań pozaprawnych.
..................................

To co napisales wyzej jest jaskrawa nadinterpretacja wynikajaca z niezrozumienia albo zlej woli. Kaczynski nie mowil o dzialaniach pozaprawnych w stosunku do politykow.
-
2006/10/17 17:14:05
"Nieuwaznie przeczytales tekst - Kaczynski nie proponowal pozaprawnych dzialan wobec politykow"

Nieuważnie przeczytałeś mój tekst - nie napisałem proponował, tylko wiedział, aprobował, zachęcał.

"To co napisales wyzej jest jaskrawa nadinterpretacja wynikajaca z niezrozumienia albo zlej woli. Kaczynski nie mowil o dzialaniach pozaprawnych w stosunku do politykow."

A kim był Stan Tymiński (kandydat na prezydenta z 22% poparciem i lider partii politycznej), jak nie politykiem?

A obecną opozycję też oskarża się o związki agenturalne z Moskwą i służbami. W sposób naturalny wynika z tego, że można je potraktować tak jak Kaczyński proponował potraktować Tymińskiego (włącznie ze środkami pozaprawnymi) - żeby się upewnić, że żadne służby na tę opozycję nie wpływają.
-
2006/10/17 17:30:35
Jeszcze raz powtorze - Kaczynski nie rozmawial w ogole o "pozaprawnych" metodach w stosunku do politykow, ale w stosunku do oficera sluzb podejrzewanego o wiedze na temat roli sluzb w "stworzeniu" Tyminskiego. Te podejrzenia mialy realne podstawy - starsi powinni pamietac jak Tyminski podczas debaty z Walesa probowal go szantazowac czarna aktowka, ktora mial przy sobie. W normalnym panstwie nie moze byc tak, ze sluzby specjalne kreuja politykow - co do tego nie ma chyba watpliwosci. Nawiasem mowiac do tej pory nie wiadomo (publicznie) skad sie wzial Tyminski.

Przypominam tekst zrodlowy:

"Milczanowski, podobnie jak ja, był przekonany, że Tymiński został +zrobiony+ przez służby. Twierdził nawet, że wie, którego oficera służb wojskowych trzeba by przycisnąć, by dowiedzieć się, jak dokładnie to było" - zeznał Kaczyński. "Pytał mnie, czy w moim przekonaniu warto to zrobić, co wymagałoby działań pozaprawnych. Ja odpowiedziałem, że tak, bo sprawa jest bardzo ważna" - czytamy w protokole"
-
2006/10/17 18:06:29
Tak na marginesie,nie feruj wyroków tak szybciutko.Wpierw karty na stół i to wszystkie.Bo na razie wszyscy obracamy się w sferze domysłów.Te zdanka coś tam Rokita,Miodowicz ale bez twardych faktów.Na razie to co uprawia Wasserman i s-ka to czysta bolszewia.Proszę tych nawiedzonych polityków o dooooowoooody.Zgodnie z przysłowiem,najgłośniej dudni pusty gar.
-
2006/10/17 19:14:45
pozwolę sobie zacytować fragment wpisu z bloga D.Passenta:

"Ustrój, który wyłonił się w 1926 r., utrzymał się aż do upadku RP w 1939 r. Nazwę wziął od hasła ‘sanacja’ – co można zrozumieć jako powrót do (politycznego) zdrowia lub – ze względu na wojskowe podtony – jako ‘czystkę’. W każdym razie był to system, którym kierowała potężna, choć bardzo nieprecyzyjna ideologia, pokrewna ideologii znanej pod nazwą Ruch Dozbrojenia Moralnego (Moral Re-Armament) i zrodzona w koszarach wojskowych z przekonania, że grzech można usunąć z ludzkich dusz polerując je do połysku. (Według opinii przeciwników, u jej podłoża leżała mieszanina filozofii Nietzschego i Kanta: w gwarze warszawskiej ‘nicz’ znaczy tyle, co ‘zero’, ‘kant’ zaś – po prostu oszustwo.)"

może jakeiś skojarzenia ?

-
2006/10/17 19:37:48
Ja juz jestem zmeczony inwigilacja prawicy...
camell.blox.pl/2006/10/Jestem-grzesznikiem.html
-
2006/10/17 19:49:09
Swoją drogą, żal mi trochę Mojzesowicza. Zdaje się, że został wykorzystany przez obie strony.
Przynajmniej ma gospodarstwo...

serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3683413.html
-
Gość: , 212.191.172.*
2006/10/17 20:09:34
Kataryna!!
Skomentuje nocno-wstydliwą koalicję chamów z warchołami... nie liczac kunia!
-
2006/10/17 20:20:28
A co Wy na to?
-
2006/10/17 20:21:41
Jeszcze raz: co Wy na to?
wiadomosci.onet.pl/1419698,11,item.html
-
2006/10/17 20:50:53
czytelnik poczuł się obrażony moim wtrętem o płaceniu za takie pisanie na blogach. twierdzi, ze nikt mu nie płaci. Więc wierzę na słowo, i przepraszam. natomiast nie będę przepraszał "wszystkich", bo miało byc obraxliwe. jestem zbyt ograniczony, aby wytłumaczyć inaczej niz przez służenie ideałom ubecji postów, które wyżej się pojawiają. Podobnie zreszta u galby. otóż proszę przyjąć do wiadomości, że uwazam posty u góry, w których nic innego się nie robi, tylko wymyśla nawet najbardziej oblesne i paranoiczne argumenty przeciw PiSowi, za robotę ubecką. Dyskusji nie ma żadnej, fakty nie maja znaczenia, za to wymysla się fakty prasowe. Gdy kataryna pisze "III Rp", agent odpowiada ""kaczyński tez był przy stole", gdy pisze się "natydemokratyczne i kryminalne działania", agent odpowiada "a Kaczyński o Tyminskim?", gdy kataryna wykazuje nietrafność porównania, wtedy agent pisze "koalicja z lepperem". I tak w kółko macieja. Gdy piszemy o potrzebie oczyszczenia państwa, agent "a gospodarka", gdy na to "gospodarka ma się dobrze", agent o wirtualnych "aferach PiSu" i "nieuczciwości kaczyńskiego, który dał slowo, że nie zejdzie się, a zszedł się", a tak byłoby nam agentom dobrze... Itd.itd.

Nie wiem, czy zauwazyliście /zwracam się do normalnych/, ze jedynie nowe dowody rzucane na stół przez katarynę robią jakąś zmianę, normalniejsza dyskusję. Bo agenci sa zaskoczeni, nie znaja wytycznych, więc próbuja dać odpór, ale im nie wychodzi. Próbuja stosowac stare chwyty do nowej sytuacji, i bęc. Dopiero po chwili wyłapują jakieś dwuznaczności, i dalejze jechac na tym /jak wypowiedź Kaczynskiego o Tymińskim/. I sedno sprawy znów jest nieobecne w ich ględzeniu. Ich metody nie różnią się przy tym od metod stosowanych np. w tvn /dzisiaj kolejne szyderstwa o szafie z dokumentami, i zadnego komentarza co do meritum/.

Normalny człowiek nie reaguje tak na fakty. Jeżeli to nie agenci, to ja jestem maharadża turecki.
-
Gość: NEOspasmin_maharadza, nat-tor.aster.pl
2006/10/17 21:40:47
Czy przywolujac ostatni rok jest pan w stanie powiedziec ze nic w postepowaniu partii rzadzacej nie wzbudzilo pana obrzydzenia?
Jesli uslysze ze nie to pomysle ze jestem agentem albo ze pan jest odmiana Waldana.
Jesli natomiast tak to prosze sobie wyobrazic ze to pana malenkie obrzydzenie u osob bedacych sceptycznymi wobec sposobu uprawiania polityki pp.Kaczynskich urasta do nieustannych mdlosci.
A slady wymiocin bedzie pan obserwowal na tym blogu i na innych a z do czasu ustania przyczyny: znikniecia pp.Kaczynskich z polskiej polityki.
-
2006/10/17 21:41:30
zeter1: Czekam na dowody i, przede wszystkim, wyroki. Szczerze pokocham Kaczyńskich, jeśli rzeczywiście wyczyszczą III RP (na IV nie ma zgody, bo nie lubię brudnej demagogii). Tyle, że jak dotąd ich działanie to 90% insynuacje, 10% śledztwa prokuratury "w sprawie" i - jak dotąd - 0% politykół przed Trybunałem Stanu, skazanych czy cokolwiek. A przecież od ponad roku PiS ma pełną kontrolę nad aparatem sprawiedliwości. Co się dzieje?
-
2006/10/17 21:46:40
zeter1:
"Normalny człowiek nie reaguje tak na fakty. Jeżeli to nie agenci, to ja jestem maharadża turecki."

Nie zeter1, sądzę raczej, że jesteś polskim idiotą. Przepraszam, że wziąłem którąś z Twoich poprzednich wypowiedzi poważnie i starałem się uczciwie do niej odnieść. To się nie powtórzy.
-
2006/10/17 22:48:41
neo: "Czy przywolujac ostatni rok jest pan w stanie powiedziec ze nic w postepowaniu partii rzadzacej nie wzbudzilo pana obrzydzenia?".

Obrzydzenia nie, bo obrzydzeniem reaguję na wredotę. Jak np. w niedawnym wywiadzie Olejnikowej z Tuskiem, przez katarynę przytaczanym. Miałem np. coś, co nazywa sie zdegustowaniem, albo absmakiem - "rozmowy" z beger. I to jest dobry przykład róznic miedzy nami: jeżeli dobrze rozpoznaję, ty /i inteligencja/widzisz i myslisz estetyką. Tak jest tak silne, że suma pierdół, od reklamówki, po taśmy, zasłania tobie /wersja neutralna.../ widzenie całości. Ja, wbrew pozorom, z tej samej gliny. Tyle, ze za każdym razem, gdy Pis cos chlapnie, czy zrobi nieestetycznego, widze tło i kontekst. Jak w taśmowej roli Beger w teatrze wg tvn, w histerii po, manipulowaniu słowem i tymi scenami. Moja wrażliwość każe mi się wypiąć na PiS, ale zaraz widzę i słyszę komentarze Tuska czy Komorowskiego, i WIEM, że PiS dał plamę, ale tamci to hieny i wredota, ukrywajaca swoje intencje. I chowam swoje odczucia do kieszeni /zresztą napisałem od razu, co myślę o taśmach/. A Kaczyński nie zrobił dotąd NIC takiego, co byłoby naprawdę sprzeczne z moim poczuciem moralności. Wszystko okazuje się może nieładne, co do formy, ale nie obrzydliwe, co do treści. Obiecuje, a jeżeli nie dotrzymuje, to nie ze złej woli. Oskarża, mając podstawy. Ma cele, które rozumiem, a ogląd rzeczywistości potwierdza ich słuszność /np. cała histeria zgodna z rozpoczęciem ujawniania teczek/. "Zawłaszcza państwo", ale gdyby nie zmienił tego, co zmienił, juz by go załatwili. I przyznam, ze ogromną rolę w akceptowaniu Kaczyńskiego odgrywa PO - to, co mówili, i robili przez cały rok, poniżając się do faktycznego sojuszu /KONTEKST!!!/ z czerwonymi, ubekami itd./ analogicznie, jak PiS ponizył się do sojuszu z SO, ale, róznice!! róznice w celach!!!

I przyznam, że utwierdza mnie w słuszności także to, co widzę u niektórych znajomych - zero refleksji merytorycznej,a reagowanie emocjami i kalkami /buraki, chamy, kaczory!!! U inteligencji!!/. Identyczne obserwacje miałem, gdy nastapiło heglowskie ukaszenie pod wpływem Adasia i UD/UW. Takie stadne odruchy /mohery są przynajmniej mniej pretensjonalne.../.

To tyle o "pańskiej" i mojej filozofii patrzenia na wydarzenia. Sa i inne, ale o nich może potem, zresztą podobnych argumentow na "swoja" korzyśc byłoby jeszcze więcej.
-
2006/10/17 23:29:17
rudy: mało ci nowej wiedzy o III RP? Chcesz więcej? Będzie. chcesz wyroków? tez bedą, powoli, po to zresztą trwa ten atak na Kaczynskich, aby do wyroków nie doszło... mało ci zmian w działaniu wymiaru sprawiedliwości? Przy zachwalanej wręcz obstrukcji ze strony "inaczej myslących, bo demokratycznie, urzędnikow"? /apel Tuska z lutego, wypowiedź Dorna nt pracy podległych urzedów w czerwcu/. Przy złym prawie, stronniczych tuzach /SN, TK, sprawa balcerowicza/, wrogich mediach, braku stabilnej większości w sejmie, itd.itd.

ta wypowiedź Dorna z czerwca pokazuje zresztą charakterystyczna metodę uwalania PiSu - ten i podobne argumenty używane są w walce z Pisem "obrotowo" - chce wywalić takich urzedników - zawłaszcza panstwo; zawłaszczył panstwo - a nie potrafi poradzic sobie; i tak w koło Macieja.

W sumie i tak się dziwię, ze potrafił ruszyć te stajnię Augiasza...


-
Gość: aztec-_ rudy013, 195.205.36.3*
2006/10/18 09:11:09
rudy jestes rozbrajajacy. Zyjesz w najbardziej skorumpowanym panstwie UE (oficjalnie), panstwie ktore potrafilo sprzedac wiekszosc swojego majatku za 1/10 wartosci. Panstwie gdzie ustawa kosztowala 3 mln $. I ty nie widzisz zlodziejstwa i afer?
rudy, to ja ci przypomne ze od czasu rywina nawet nadredaktor michanik kazal myslec ze sa afery i nawet mafia jest. Wiec nie rozumiem dlaczego nie jestes na czasie i nie sluchasz wytycznych guru
-
2006/10/18 09:46:18
Jesteśmy zarzuceni odtajnianymi materiałami, praktycznie kończą się możliwości selektywnego ujawniania i broń ta tnie w dwie strony. Pozaprawne działania kancelarii Wałęsy były i nie zaczęły się z wydaleniem kaczorów. I tak jak otwarte pozostają pytania czy o przekraczaniu prawa wiedzieli Wałęsa i Wachowski, to znana jest odpowiedź twierdząca na pytanie czy Kaczyński wiedział.
-
Gość: aztec-_ gonzo, 195.205.36.3*
2006/10/18 10:14:39
Alez oczywiscie ze wiedzial. Przeciez sam kazal sie inwigilowac, nie slyszales?

-
2006/10/18 10:24:20
Żarty żartami, ale sam zeznał, że polecił Milczanowskiemu pozaprawne zbadanie Tymińskiego, a później Wachowskiego. Idąc tym tropem może okazać się, że stał się twórcą systemu działań inwigilacyjno-represyjnych. Po odtajnieniu zeznań Kaczyńskiego, sensacja Wałęsy nie brzmi już tak niedorzecznie.
-
2006/10/18 12:12:36
Na FK świetny opis jak Rybiński (aka Jarząbek Wacław) włazi dziś w dupę Jankowskiemu (nacz. Faktu, dyr. wydawniczy Dziennika).

"Na tej liście (50 najbardziej wpływowych Polaków wg tygodnika Wprost) zabrakło mi jednego nazwiska - Grzegorza Jankowskiego, redaktora naczelnego Faktu i dyrektora wydawniczego Dziennika. Człowieka, który dwa razy odniósł fenomenalny sukces - raz wprowadzając na rynek Fakt, i drugi raz, współtworząc Dziennik (...). Co Grzegorz Jankowski zrobił z Faktu: gazetę dla wszystkich, w której mogą się znaleźć rzetelne analizy polityczne, poważne komentarze na dodatek pisane zrozumiałym językiem, wypowiedzi polityków, autorytetów, ludzi Kościoła. Wszystkich. A dalej - poza morderstwami i ładnymi dziewczynami, o których tak chętnie mówi się ze wstrętem, poruszanych jest mnóstwo spraw bardzo przyziemnych, ale ważnych dla zwykłych ludzi. (...) Imponują mi osiągnięcia Faktu choćby w zakresie edukacji prawnej i obywatelskiej społeczeństwa. (...) Co do tego, że czytelnicy Faktu są gorsi od czytelników Gazety Wyborczej, mniej rozwinięci intelektualnie, w ogóle
mniej rozgarnięci, miałbym wątpliwości. Jako felietonista Faktu dostaję sporo listów od czytelników i nie dostrzegłem, żeby były inne od tych, które otrzymywałem pracując w mediach z tzw. wyższej półki."

Prawda, że ten pean na cześć przełożonego mógłby równie dobrze brzmieć tak?

"Czasem, aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza, dla naszego klubu, prezes Jankowski Grzegorz, naszego Faktu tęcza. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki! To mówiłem ja - Rybiński Maciej, dziennikarz drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat! To jeszcze ja - Rybiński Maciej, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem chory. Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu. Niech żyje nam. To śpiewałem ja - Rybiński."
-
2006/10/18 13:25:46
aztec: Ależ ja nie mówię, że afer nie było. Afer jest ujawnianych coraz więcej i to jest dobrze. Ja tylko nie widzę przełomu w ich zwalczaniu za Kaczyńskich - widzę tylko przełom w sposobie mówienia o nich. Na przykład przełom polegający na tym, że najpierw - gdy znajdzie się aferę - obciąża się odpowiedizalnością za nią wszystkich przeciwników politycznych, a dopiero potem, gdy ujawnia się dalsze szczegóły, krąg oplutych się zawęża. A to mocno obniża wiarygodność opluwających. Raczysz mi wybaczyć, że odpowiedzialność konkretnej osoby za aferę uwierzę w momencie, gdy zobaczę dowód, a nie wypowiedź prasową Ziobry.
-
2006/10/18 13:33:31
>gonzo.demon
Żarty żartami, ale sam zeznał, że polecił Milczanowskiemu pozaprawne zbadanie Tymińskiego, a później Wachowskiego.

-

Nie polecił. W zeznaniach nie ma nic o wydaniu polecenia.
-
2006/10/18 13:45:57
zeter1: wiedzy nigdy nie dość. Czasu za to brak. Mam odrobinę dość czekania. PiS ma od roku w ręku całą władzę wykonawczą z prawem, które jakotako funkcjonuje. We władzy ustawodawczej też niejedno przepchnął. Narzekanie na ataki opozycji jest dziecinne, bo opozycja jest od tego, żeby atakować, a rząd od tego, żeby rządzić. Czy Kaczyńscy, narzekając na niekonstruktywną opozycję, chcą dac nam do zrozumienia, że pracować umieją tylko, gdy wszyscy dookoła potakują? Przecież oni mają władzę - po co się wikłają w przepychanki? Dla mojego małego móżdżku powód jest tylko jeden - po prostu Kaczyńscy to małostkowi ludzie o przerośniętym ego. Ale ja jestem tendencyjny, więc może masz inną odpowiedź.

Względem nieprzychylnych elit: wymieniłeś Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy. To są wciąż jeszcze szanowane i wciąż jeszcze niezależne instytucje - nie widzę żadnych przesłanek za tym, że są stronnicze. Czy to są łże-elity, ludzie ze starego układu? Na pewno nie bardziej, niż sędzia Kryże na przykład. A sprawy, które rozstrzyga się na tym poziomie to sprawy wymagające i do decyzji, i do dyskusji rozległęj i szerokiej wiedzy prawniczej, której przeciętny Polak nie posiada, i której brakiem wykazywał się niekiedy minister Ziobro.
Podobnie jak nieuk nie powinien wypowiadać się o teorii ewolucji, tak i człowiek bez ścisłej wiedzy prawniczej nie powinien krytykować wyroków TK i SN, a już z pewnością nie powinien podważać ich bezstronności bez dowodów lub krytykować bez użycia *prawnych* argumentów. Jak dotąd główne dowody na stronniczość SN i TK, jakie slyszałem, to fakt, że w/w organy kwestionowały ostatnio dość często prawo tworzone przez PiS. Cóż, ponieważ jestem z układu, to w pierwszym rzędzie widzę tu przesłankę za tym, że partia nazywająca się Prawo i Sprawiedliwość tworzy prawo dość kiepskie - i tyle. Jak się starają i porawiają, to i TK nie ma nic przeciwko. Więcej, TK zwykle wskazuje, JAK posłowie i rząd powinni przepisy zmienić, by były z konstytucją zgodne. Taka przecież jego rola i chwała mu za to. A włądze - 'to stronnicze łże-elity'. Żenada.
-
2006/10/18 14:09:04
pachaka
A znasz już całe zeznania? Ja wiem tyle co z mediów. Może rzeczywiście podobnie jak w sprawie między Pietruszką i Piotrowskim nie zachowały się rozkazy na piśmie, a jednak ...
-
2006/10/18 14:32:35
Spodziewam się, że PiS zorganizuje szybko kolejną masówkę w stoczni, by pobity własnymi obietnicami Jarosław Kaczyński dźwignął podupadłe zaufanie wyborców. Zastanawia mnie co jeszcze może obiecać, dla wszystkich miodu nie starczy, podejrzewam że tradycją lewicy obieca stoczniowcom i górnikom podwyżki.
-
2006/10/18 16:14:06
Miodowicz - jak Lesiak
PiS nr.4 - jak IV RP
PO nr.5 - jak "piate kolo u wozu" w polskiej polityce
gonzo.demon - jak zawiedzony upadkiem swoich "idoli" frustrat
-
Gość: , 212.191.172.*
2006/10/18 18:57:21
Dot. poprzedniego wpisu.
K_wa Pospieszalska podwinęła ogon:
"Nigdzie nie napisałem, że w zeznaniach Pawła Siennickiego pada nazwisko Andrzeja. Napisałem tylko, że Paweł Siennicki zeznawał w tej sprawie. Pewno też nie powinienem używać słowa, że Andrzej "doniósł" Siemiątkowskiemu. Pewnie jak znam życie nie można też wykluczyć, że Siemiątkowski mógł wcześniej wiedzieć, o tym co szykuje "Życie", więc użycie słowa "donos" nawet w medium z o.o. jakim jest blog, to błąd"
Znowu wyszłaś na idiotkę :)
-
2006/10/18 19:10:18
Nie, nie na idiotkę. Ale na kogoś, kto mniej lub bardziej świadomie bierze udział w kampanii niedomówień. I na kogoś, kto dość łatwowiernie uwierzył w odpowiedzialność za słowo pana Pospieszalskiego.

Smutne.
-
2006/10/18 19:21:01
Specjalnie dla: jatoja, roblyn, holyboy, gonzo demon

Jak tak się poczyta wpisy niektórych osób to można zauważyć, że komentują tekst, który przeczytali bardzo nieuważnie - i co ciekawe, mimo iż był on tu wielokrotnie przytaczany z uporem lansują swoje wersje.

"Milczanowski, podobnie jak ja, był przekonany, że Tymiński został +zrobiony+ przez służby. Twierdził nawet, że wie,
--------------------------------------
którego oficera służb wojskowych trzeba by przycisnąć,
--------------------------------------
by dowiedzieć się, jak dokładnie to było" - zeznał Kaczyński. "Pytał mnie, czy w moim przekonaniu warto to zrobić, co wymagałoby działań pozaprawnych. Ja odpowiedziałem, że tak, bo sprawa jest bardzo ważna" - czytamy w protokole"

Specjalnie w cytacie wyodrębniłam dla wymienionych wyżej osób, aby doczytały wreszcie kogo miały dotyczyć owe pozaprawne działania. Na wszelki wypadek wyjaśnię, że oficer służb wojskowch to nie polityk!!!
I może zauważą, że Milczanowski twierdził i pytał, a Kaczyński odpowiedział.
A tu tymczasem powstała jakaś niesamowita historia:
jatoja: "Odpowiadam. Kaczyński razem z Milczanowskim uzgodnili podjęcie działań pozaprawnych w stosunku do polityka"
roblyn: "A że Kaczyński inspirował nielegalne działania wobec opozycji, to już nie jest zbrodnia"
"Wychodzi na to, że rzeczywiście to Kaczyński mógł zainspirować Milczanowskiego do uruchomienia Lesiaka, tyle że Kaczyński chciał inwigilować Tymińskiego a Milczanowski twórczo rozwinął tę ideę."
gonzo.demon: Żarty żartami, ale sam zeznał, że polecił Milczanowskiemu pozaprawne zbadanie Tymińskiego, a później Wachowskiego.

Przeczytajcie drodzy adresaci jeszcze raz zeznanie Kaczyńskiego i swoje wypowiedzi - może jak się coś komentuje, to warto uważnie przeczytać o co chodzi, zanim się zabierze głos?
-
2006/10/18 19:44:50
Nie rozumiem powyższych wpisów ubecji. Pospieszalski nie wycofuje sie przecież z meritum tekstu: Morozowski poszedł do Simiatkowskeigo i go poinformował, o tym, co kto, gdzie. Wycofuje się jedynie z nazwania tego donosem, bo jaki to donos, gdy Siemiatkowski mógł juz wzceśniej to wiedzieć.
Nie rozumiem więc, dlaczego niejaki 212 /numer służbowy?/ używa klasycznego słowa ze słownika, do niedawna sld, a teraz okazuje sie i PO, tzn. "k_wa Pospieszalska". Chyba, ze nalezy podejść odwrotnie: Pospieszalskiego nazywa "k", bo nie udało się gościowi wykazać Pospieszalskiemu kłamstwa. Wtedy rozumiem, to taki "ostateczny" argument polemiczny, gdy zawodzą "mohery", "buraki", "ciemniaki".
-
2006/10/18 19:53:23
pralinka, pralinka, chwalebne twoje liczenie na to, że zareagują uczciwie. Popełniasz juz bład w założeniu - że oni nie wiedżą, o co chodzi, albo nie doczytali. Zapewniam ciebie, że i wiedza i doczytali. Dlatego, zauważ, nikt z nich nie zajmuje sie istotą /bezprawna iwigilacja prawicy i Kaczynskich/, a ciagle zawracają uwagę pierdolami /"o, tu lezy okruszek na podłodze, a mówili, że ten kaczynski to dobry pracownik. - gdzie lezy? - no tu, obok tej mojej kupy"/.

Przepraszam cię pralinko, za to nieeleganckie słowo...
-
Gość: , 66.244.207.15*
2006/10/18 20:19:38
zeter nie doczytal :

>Nie rozumiem powyższych wpisów ubecji. Pospieszalski nie wycofuje sie przecież z meritum tekstu: Morozowski poszedł do Simiatkowskeigo i go poinformował, o tym, co kto, gdzie.Wycofuje się jedynie z nazwania tego donosem, bo jaki to donos, gdy Siemiatkowski mógł juz wzceśniej to wiedzieć.

Tak naprawde, to obecnie nie wiadomo wogole, co w takim razie chcial powiedziec Pospieszalski Jankemu. Ponoc ma jakies "papiery". Ale skoro to nie byl donos (jak sam przyznaje) - to jakie papiery i na co ma Pospieszalski ? Moze chodzi o to, ze pan-janek ma np. odpis swiadectwa urodzenia Morozowskiego ? Albo moze jego legitymacje prasowa ?

Uwazam, ze w kontekscie programu "Warto rozmawiac" - Pospieszalski dal sie zlapac. Czlowiek, ktory jest autorem koncepcji takiego programu staje sie w moich oczach niewiarygodny, gdy reaguje na jswoim blogu emocjonalnie i co mu slina na jezyk przyniesie. Oczywiscie drobiazg, ale jakos potwierdzil krazace opinie o sobie jako zrecznym manipulancie. Powinien sie zastanowic nad tym, aby zastapic siebie jakims innym moderatorem.
-
2006/10/18 20:21:31
pralinko - to stosowanie pozaprawnych metod wobec niepolityków jest dopuszczalne? Tak to uczą doktorzy prawa z PiS?
-
2006/10/18 20:24:57
No i masz tu swa burze:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3691047.html

Pospieszalski juz sie wycofuje
A nie mowilem? :)
-
Gość: , 66.244.207.15*
2006/10/18 20:25:07
> o, tu lezy okruszek na podłodze, a mówili, że ten kaczynski to dobry pracownik. - gdzie lezy? - no tu, obok tej mojej kupy

Tak, rzeczywiscie. Kaczynskich gafy sa rzeczywiscie prawie tyci niezauwazalne :-))) Okruszki.

Polecam logike dialektyczna Fryderyka Engelsa. Nie mozna powiedziec, ze cos jest ale ze cos sie staje (czyli w zasadzie nie ma) albo ze jest do pewnego stopnia, albo ze z pewnego punktu widzenia jest a z innego nie ma.

Lenin (autor przypisow w pracy Pana Prezydenta) to pozniej tworczo rozwinal... To sie nazywalo klasowa interpretacja wszystkiego.
-
2006/10/18 20:41:21
"Przeczytajcie drodzy adresaci jeszcze raz zeznanie Kaczyńskiego i swoje wypowiedzi - może jak się coś komentuje, to warto uważnie przeczytać o co chodzi, zanim się zabierze głos?"

Nie jest ważne, kogo się bezprawnie przyciskuje, tylko przeciw komu zbiera się materiały.
Jak zbierali na Kaczyńskiego i przyciskali niepolityków, tylko przechodniów spod jego bloku albo "Bolka" albo mamę, to co, to już nie są bezprawne działania przeciwko politykowi? Nadal są.
-
2006/10/18 21:01:15
gonzo.demon
Żarty żartami, ale sam zeznał, że polecił Milczanowskiemu pozaprawne zbadanie Tymińskiego, a później Wachowskiego.

pachaka
Nie polecił. W zeznaniach nie ma nic o wydaniu polecenia.

gonzo.demon
A znasz już całe zeznania? Ja wiem tyle co z mediów.
--------
zauwazyles juz inteligenty inaczej humanisto Swoja kompromitacje? czy tez dalej bedziesz nas raczyl Swoimi "przemysleniami"?
-
2006/10/18 22:26:14
pralinka.pralinka
2006/10/18 19:21:01
"
"Milczanowski, podobnie jak ja, był przekonany, że Tymiński został +zrobiony+ przez służby. Twierdził nawet, że wie, którego oficera służb wojskowych trzeba by przycisnąć, by dowiedzieć się, jak dokładnie to było" - zeznał Kaczyński.
"Pytał mnie, CZY w moim przekonaniu WARTO to ZROBIĆ, CO WYMAGAŁOBY DZIAŁAŃ POZAPRAWNYCH. Ja ODPOWIEDZIAŁEM, że TAK, bo sprawa jest bardzo ważna" - czytamy w protokole"

Specjalnie w cytacie wyodrębniłam dla wymienionych wyżej osób, aby doczytały wreszcie kogo miały dotyczyć owe pozaprawne działania. "

To faktycznie chyba dialektyka.

Nieważne kogo te działania mają dotyczyć. Istotny jest fakt akceptacji takich działań.

-
Gość: Tbg, 70.228.194.1*
2006/10/19 00:49:28
Kataryna,
Wydaje mi sie, ze jest troche rzeczy o ktorych nie wiemy.
Miodowicz wprowadzajac Jarucka do gry nie ujawnil zadnych nowych informacji o Cimoszewiczu, ale mimo to sprawil, ze WC zaczal sie sypac w zeznaniach.
I rzecz ciekawa WC byl dobrze przygotowany na ataki i calkiem skutecznie je odpieral, to nie wiedzial jak daleko ataki sie moga posunac.
A z jakis powodow nie mogl, ( albo
nie chcial ) ujawnic prawdy.
Z Rokita jest troche inaczej - z jednej strony nie ma twardych na to, ze zrobil cos nie tak - wiadomo tylko, ze wiedzial o inwigilacji i nic z tym nie zrobil.
Wczesniej byl w troche podobnej sytuacji:
Do komisji badajacej zbrodnie MSW ( tzw komisja Rokity ) doszly informacje o paleniu akt SB - poszedl z tym do Mazowieckiego, ktory odeslal go do Kiszczaka (!) .
Po takim doswiadczeniu mogl miec przekonanie, ze naglasnianie nic nie da.
Nie jest to powod do chwaly, ale nie jest tez powodem by mial sie wycofac
z polityki.
Co innego gdyby ta inwigilacje prawicy organizowal.

Z drugiej strony Rokita zaczyna sie zachowywac, jak by mial cos
na sumieniu, tylko nie mam pomyslu na to co.

Tbg
-
2006/10/19 08:38:58
pralinka.pralinka
Nie oczekuj, że zeznający sam siebie oskarży, zawsze ma powód by umniejszać swoją winę.