pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Chrabota podtapia TVN

To nie tak miało być. Nie tak to sobie redaktor naczelny Polsatu Bogusław Chrabota zaplanował kiedy w szlachetnym odruchu moralnego wzburzenia wyrażał solidarność z kolegami z konkurencyjnej TVN brutalnie zaatakowanymi przez reżimowych dziennikarzy z Gazety Polskiej. Niestety, zapomniał biedak, że w internecie to się różni ludzie kręcą, a jak się kto nieodpowiedni przypałęta to i kłopoty z tego mogą być (wie coś o tym Waldemar Kuczyński, który do tej pory nie może mi wybaczyć nagłośnienia jego słynnych życzeń dla Polski). No i jednym wazeliniarskim komentarzem udało się Chrabocie to co nie udałoby się prawdopodobnie Sakiewiczowi. Skutecznie podtopił TVN a chciał tylko pomóc. No cóż, lepiej mieć takich wrogów jak Sakiewicz niż takich przyjaciół jak Chrabota. Ale po kolei.

Wtorek. Gazeta Polska atakuje TVN, TVN się rozpaczliwie broni, Chrabota postanawia wtrącić swoje trzy grosze. Trzy grosze są zatytułowane "Kurestwo medialne" bo też i wzburzenie Chraboty jest ogromne, pisze więc Chrabota ciut patetycznie:

Chrabota: "Autorom GP można tylko powiedzieć: to wy instrumentalizujecie media. To wy jesteście narzędziem. A nam, ludziom, którzy w coś jeszcze wierzą wypada stanąć w tym gronie, z Sekielskim, Morozowskim, Suboticiem. Myślę, że będzie nas wielu."

Na początku jest nawet nieźle. Nie ma ich co prawda wielu ale są, wierzą i stają tam gdzie wypada. A potem przyszwędał się Maciej Gawlikowski i przestaje być fajnie. A całkiem niefajnie się robi jak dołączają jeszcze Agnieszka Romaszewska i Jacek Łęski a rozmowę z bloga ktoś przenosi na forum Wyborczej i zaczyna się oblężenie bloga. Oto fragmenty tej pasjonującej dyskusji, wartej zachowania bo mam dziwne przeczucie, że coś ważnego się stało (chociaż takie przeczucie miałam dopiero co po wypłynięciu afery Gudzowatego i się pomyliłam bo sprawa nie ma dalszego ciągu).

Gawlikowski: "Jestem porażony Twoim wpisem. I mam powody. Wiem, że świetnie znasz przeszłość Milana S., wiem, że miałeś w ręku dowody na jego współpracę ze służbami LWP. Przypominam Ci -było to w maju 1992 roku w mieszkaniu W.W.. Było nas kilku i KAŻDY, także Ty, widział papiery dowodzące niezbicie, że Milan S. został oddelegowany do pracy w komunistycznej telewizji przez "wojskówkę". Wiesz również, że starsi pracownicy TV opowiadali wielokrotnie o jego roli w montowaniu szczególnie podłych propagandowych materiałów w latach 80-tych. Nie rozumiem dlaczego nagle chcesz stawać w jednym szeregu z Suboticem ale nawet jeśli taki jest Twój wybór to przynajmniej nie mijaj się tak rażąco z prawdą i nie udawaj, że to wymysły Gazety Polskiej. (...) Uznaję za nieprawdopodobne to, że nie ostrzegano Cię w TAI przed Suboticem oraz dyrektorem dyżurnym TAI (nazwiska nie pamiętam, wysoki, postawny, niemłody) jako ludźmi "wojskówki". Słyszałeś też pewnie, kto nadzorował montaż materiałów z "procesu toruńskiego". Wiesz zapewne również, że Milan Subotic odpowiada za publicystykę TVN. Robiąc do Superwizjera reportaż o IV. Wydziale SB musiałem go dać do kolaudacji komisji, w której zasiadał Subotic. Czy uważasz, że to normalne? (...) Czy Milan wstrzymał lub ocenzurował? Dowodów nie mam. Tobie nie muszę mówić, że o kulisach podejmowania decyzji przez szefostwa telewizji nie są informowani autorzy filmów. Fakty są takie, że gdybym nie sprzedał filmu "Zastraszyć księdza" do państwowej telewizji to nie ujrzałby światła dziennego. Proponowali mi, że zapłacą ale nie puszczą go w takiej formie. Miały zniknąć twarze ubeków i ich nazwiska a film zostałby przez nich "skrócony" o kilkanaście minut. Czy Milan był w gronie podejmującym te decyzje? Zgadnij kotku..."

Romaszewska: "Boguś i Ty się nie wstydzisz! Jeszcze wielkie słowa o moralności wypisujesz? Poczytaj sobie dokladnie Maćka bo podobnie jak on myśli pewnie jeszcze paru Twoich znajomych których miałeś zanim zostaleś ważnym i bogatym dyrektorem, który zrobił karierę i uważa, że teraz już musi mówić nie to co myśli ale to co należy. A może to nie hipokryzja, może w głowie w takiej sytuacji też zachodzą zmiany? Pomyśleć, że kiedyś byłeś normalnym człowiekiem i naszym kolegą."

Łęski: "Maćku, Agnieszko. Cieszę się, że jeszcze chociaż paru normalnych ludzi zostało w mediach, bo czasem po prostu rzygać się chce jak się to wszystko ogląda. Przykro mi, że przy takiej okazji, bo myślę o wypowiedzi Chraboty mniej więcej to co wy. Maćku, dziękuje Ci, że miałeś odwagę powiedzieć głośno to co wielu z nas myślało, ale brakło jaj żeby to publicznie wywalić. Mam jakieś dziwne przekonanie, że to jeszcze nie koniec i że wiele spraw które w latach dziewięćdziesiątych nie doczekały sie uczciwego opisania jeszcze wyjdzie na swiatło dzienne. Serdecznie pozdrawiam, trzymajcie się, bo miło nie bedzie."

Latkowski: "Emocje jakie towarzyszą takiej rozmowie poznałem na własnej skórze, realizując „Układ medialny” w programie „Konfrontacja”. W komentarzach do wpisu Andrzeja Chraboty mamy nagą prawdę, którą zamiata się pod dywan. Press o tym nie napisze, przemilczy. Wyobrażacie sobie okładkę tego miesięcznika z tytułem „TVN cenzuruje, tak jak inni.”?"

Śledziłam tę rozmowę zafascynowana, z poczuciem, że coś pęka, jakaś zmowa milczenia przestaje obowiązywać a my mamy okazję posłuchać o tym o czym do tej pory tylko szeptano na korytarzach redakcji. I w pokojach różnych Wieśków :) Trzeba dużej odwagi, żeby pod własnym nazwiskiem wyłamać się ze środowiskowej solidarności, bardzo jestem Gawlikowskiemu wdzięczna bo mam wrażenie, że odpalił jakiś ważny proces, oby nieodwracalny. Bezlitośnie obnażył totalne zakłamanie TVN i medialnych szych w rodzaju Chraboty, całego tego dziennikarskiego światka, który jest zawsze pierwszy do obrażania się za jak wspomnieć o łże-mediach. Obłuda i niesamowity tupet, a może po prostu - by użyć języka Chraboty zwykłe "kurestwo medialne". Dobrze, że nie każdemu smakuje, jest nadzieja, że nie skończy się na awanturze na blogu. Choć pewnie i tym razem wszystko rozejdzie się po kościach. Tym bardziej, że zgodnie z logiką, jutro powinno nastąpić jakieś mocne uderzenie w PiS, żeby podgrzać nastroje przed sobotnią demonstracją bo porażka ubiegłotygodniowej "kurwikowej rewolucji" pod sejmem pokazuje, że może nie być łatwo wykrzesać z publiki spontanicznego wzburzenia i zrobić nam powtórki z Budapesztu. Poza tym trzeba pomścić kolegów z TVN. Jutro więc pewnie coś wybuchnie a potem się to rozdmucha i będzie wałkować tak długo, aż wszyscy zapomną z czym wyskoczył Gawlikowski psując atmosferę medialnej solidarności z ukrzywdzonym przez siepaczy Subotićem.

Blog Chraboty, Maciej Gawlikowski kontra esbecy, Blog Latkowskiego
czwartek, 05 października 2006, kataryna.kataryna

Polecane wpisy

  • Przeprowadzka :)

    Zmieniłam adres bloga, zapraszam na www.kataryna.net  

  • 12+

    Od niezrealizowanych obietnic wyborczych gorsze są chyba tylko obietnice realizowane „choćby nie wiem co”. Mam tę dziwną przypadłość, że lubię sobie

  • Rankingi bez Granic

    Reporterzy bez Granic:   UE martwi się rosnącym w Polsce autorytaryzmem, od kiedy rząd pod wodzą konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości objął władzę w lis

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
bernardo
2006/10/06 00:40:54
Mam niczym nie potwierdzone wrażenie, że TVNowi mięknie rura. Ciekawe co tam antoni jeszcze znalazł. Poza tym Walter delfin zapowiedział autolustrację :)
-
2006/10/06 00:50:05
No dobrze, Chrabota został "ważnym dyrektorem", to samo Walendziak, Selin też się sprzedał, ale dlaczego u licha Kurski popiera zmowę milczenia?

A co dziś mówi sam Gawlikowski? "Gawlikowski odnosząc się do wypowiedzi swoich kolegów powiedział: "ja nie pisałem nigdzie, nigdy, że jestem przekonany, iż Subotić był agentem konkretnej służby wojskowej. Natomiast jego powiązania były jasne. Od początku twierdziłem, że z papierów tych wynikało, iż co najmniej był rekomendowany przez służby wojskowe do telewizji w stanie wojennym i to podtrzymuję" - powiedział Gawlikowski."

Tylko, że nie o tym pisała GP, nie o stan wojenny tam chodziło, a o jak najbardziej bierzącą krecią robotę.

Kataryna, może jednak po niewłaściwej stronie stanęłaś? Prezydent dziś poparł ujawnienie raportu, wiec może lepiej poczekać? Po co ryzykować dokładanie się do być może niezasłużonego ataku.
-
2006/10/06 00:53:16
Oops, "bieżąca" przez "ż" się pisze. Sorry.
-
2006/10/06 00:57:10
"Tylko, że nie o tym pisała GP, nie o stan wojenny tam chodziło, a o jak najbardziej bierzącą krecią robotę."

I o przeszłość też. Nie pamiętam, żeby Subotić się do przeszłości przyznał.

"Kataryna, może jednak po niewłaściwej stronie stanęłaś? Prezydent dziś poparł ujawnienie raportu, wiec może lepiej poczekać? Po co ryzykować dokładanie się do być może niezasłużonego ataku."

Bardzo się zdziwię jak się okaże, że Subotić jest czysty, to co o nim mówiono to podłe plotki a TVN tych plotek nie znał i dlatego był taki zaskoczony artykułem GP.
-
2006/10/06 01:11:13
ooooo, kataryna wrocila do pisania czyli jest duze prawdopodobienstwo, ze jednak beda wybory
-
2006/10/06 01:26:41
"I o przeszłość też. Nie pamiętam, żeby Subotić się do przeszłości przyznał."

No dobrze, ale Chrabota, na którego wsiadłaś nie twierdził, że Subotić jest święty, tylko, że budowanie konstrukcji wedle której taśmy Begerowej to nie żadna kompromitacja tylko perfidna akcja WSI i jej funkcjonariusza Suboticia w celu destabilizacji państwa jest nadużyciem.
-
Gość: , 66.244.207.*
2006/10/06 01:54:20
ale takm czy siak Subotić nie mial nic wspolnego z prowokacja Begergate.

Pomijajac juz, ze tak naprawde (czego nie potrafia zrozumiec PiSiaczki) to akurat nie ta afera pograzyla PiS i Kaczorkow najbardziej. Tak samo, jak Kmicic nie zrozumial, ze Janusz Radziwill jest zdrajca, dopiero jak mu Boguslaw to "spokojnie" wytlumaczyl. Takie jest moje zdanie (moze zbyt optymistyczne) na temat spoleczenstwa. Ze w koncu dojrza to,c o mi sie udalo dojrzec przy wyborach: ze to wszystko to jest pic a nie PiS.

PiSu - w moim przekonaniu pograzyla nie TVN ale Jaroslaw Kaczynski, Kuchcinski ("to wszystko wina Platformy") i ta cala widoczna panika przez 2 dni. Ziobro do tej pory nie wie, co powinien zrobic.

Wiem, ze egzaltacji Kataryny potrzeba znalezc cokolwiek, aby wzbudzic emocje, ktore by stepily niesmak po zachowaniu czolowych PiSiaczkow.

Co do bowiem oceny TVN to bowiem oczywiscie obyczajowo zdania moga byc podzielone, zarowno do oceny tego, czy bylo to fair (ale czy fair byl globalny atak na Cimoszewicza ? czy fair bylo atakowanie SLD za Rywina ? Moze tez nie ?). Niezaleznie od konca casus Subotic - jest to temat tak odlegly od tego, co sie stalo ostatnio, ze tylko faktycznie wiara w jakis globalny Matrix pozwala polaczyc kilka rzeczy razem.

To znaczy - jak Subotic byl agentem WSI to oznacza, ze Kaczor nie byl zalosny ? Wprowadzono stan wojenny bo Zdzisiek z "Solidarnosci" ukradl konserwe z magazynu ?

> duze prawdopodobienstwo, ze jednak beda wybory

ja mysle, ze kataryna spedzila duzo czasu na cudzych blogach i byla przemeczona, wiec napisala bo jej sie wszystko ponakladalo jako "genialne przejrzenie". Wyspi sie to zrozumie, ze pisanie wogole na podstawie czyichs luznych wypowiedzi na blogach to raczej slaba podstawa do jakichkolwiek uogolnien. Dobranoc !

-
Gość: , 66.244.207.*
2006/10/06 01:57:58
PS Chrabota mi sie nie podoba, zarzuca innym chamstwo, ale chyba sam ma braki slownikowe (co u ludziach pracujacych w mediach trudno jest wybaczyc) - wystarczy spojrzec na jego slownictwo.

Ale tylko przemeczeniem kataryny tlumacze tytul tematu: "Chrabota podtapia TVN". Moze jednak przeoczylem cos ?

Chyba, ze ma to byc zapowiedz nagonki na ... TVN (wszelkie znaki na niebie i na ziemi pokazuja, ze PiSiaczki nie chca "darowac" - w telewizji juz trzeci dzien z rzedu leci Zimiec na okraglo z nudziarzami).
-
2006/10/06 02:30:29
Walendziak, Sellin, Gawlikowski, Kurski, Chrabota o sprawie Suboticia
www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=&news_id=100614&layout=2&page=text

nawet kurski nie widzial zadnych papierow - a przeciez kurski nie przepuscil by okazji dokopania tvn-owi :)
-
2006/10/06 07:29:30
I jeszcze jedno - jeżeli w mediach jest tak dużo agentów, to dlaczego nie otrzymali polecenia służbowego - chwalimy PiS i Kaczyńskiego :)?
-
2006/10/06 08:21:14
Chrabot cierpi na przypadłość dość powszechną wśród ludzi wyniesionych na jakiś piedestał - materialny, prestiżowy czy społeczny, a mianowicie uważa, że jego już nie obowiązują standardy przeciętnych ludzi. On nawet jak kłamie, to przecież nie jest zwyczajne łgarstwo, bo on nie jest zwyczajnym człowiekiem. Jego nie dotyczy jakaś tam przyzwoitość Polaka-szaraka.
Klasycznym przykładem był casus Belki, gdy się tłumaczył, a właściwie wyjaśniał, podpisanie zobowiązania do współpracy z SB - no przecież gdyby nie podpisał, to by nie pojechał za granicę!!! Uważacie państwo, on Marek Belka jest ponad takie drobiazgi, bo on musi wyjechać !!!
Tak to i jest z Chrabotą, ON JEST W INNEJ LIDZE !!!
-
2006/10/06 09:18:43
Zwróćcie uwagę na łatwość, z jaką niektórzy pracownicy mediów przerzucają się wulgaryzmami. W moich oczach to wyjątkowo mocne świadectwo degeneracji.
-
2006/10/06 09:19:33
Romaszewska: "pewnie jeszcze paru Twoich znajomych których miałeś zanim zostaleś ważnym i bogatym dyrektorem"

Fajna merytoryczna wycieczka.
Równie dobrze możnaby napisać, że pisze to ta Romaszewska, która z nadania politycznego została ważnym i bogatym zastępcą dyrektora w TV Polonia?
-
2006/10/06 09:25:41
Ja w tej dyskusji na blogu w pełni zgadzam się z tym, co napisał Maciej Strzembosz. Miło, że są osoby, które potrafią spojrzeć trzeźwo na wszystko, co się teraz w Polsce dzieje:

Tak się składa, że znam większość uczestników "wieczorku z teczkami personalnymi" i nawet domyslam się co to było za "mieszkanie z dużym stołem", bo sam w nim byłem raz czy dwa... To co jest zdumiewające, to fakt Drodzy Koledzy (i Droga Agnieszko), że tak swobodnie sobie piszecie o ogladaniu czyichś personalnych teczek wyniesionych z TVP do prywatnego mieszkania. I że jakoś nie widzicie żadnych analogii z komuchami, którzy na rozmaitych spotkaniach "zaufanych" też sobie teczki ogladali i komentowali.
(...)
Oczywiście Boguś Chrabota jest be, bo pracuje u Solorza, ale Walendziak ciągle jest cacy, choć pracuje u Krauzego. Oczywiście jeśli pojutrze Chrabota przywali Michnikowi, a Walendziak skrytykuje Semkę - to sytuacja się odwróci.
(...)
od Żakowskiego się różnicie wyłącznie wektorem zacietrzewienia. Ale z zasadami macie dokładnie tyle samo wspólnego.
(...)
PS. Morozowski jest nadętym chamem. I co z tego? Złapał tego kogo złapał, na tym co złapał. Jego narcyzm nie ma tu nic do rzeczy.
PS2. Przez Kurskiego i jemu podobnych upadnie PiS. Szkoda PiS, ale tylko takiego jaki mógł byc, nie tego jaki się wyłania - z gębą Kurskiego.
PS3. Ma rację Janek Wróbel (pozdrawiam!), że reakcja społeczna na taśmy Begerowej dowodzi, że Kaczyńscy słusznie zdiagnozowali poptrzebę odnowy i oczyszczenia. Tyle tylko, że reakcja PiS na taśmy dowodzi, że nie rozumieją co się dzieje i że nie wiedzą kogo i za co powinni przeprosić.
-
2006/10/06 09:37:32
Zbigniew.Stonoga: "w pełni zgadzam się z tym, co napisał Maciej Strzembosz"

Przebóg! Mogę prosić o zapodanie linka?
-
2006/10/06 09:55:19
Cóż od kataryny oczekiwałem bardziej pogłębionej analizy, a nie przedwyborczej filippiki w stylu i ze słownictwem Galby (to podtapianie jest charakterystyczne). Szczególnie że dziś mamy już piątek i na ten temat jest już więcej informacji niż tylko wypowiedzi Gawlikowskiego i Chraboty. Do tej pory wydawało mi się że analizy na tym blogu miały jakiś cel, jakieś poszukiwanie prawdy, teraz widzę że to jest galba w wersji soft. Jedna bezdyskusjna i niepodważalna wersja rzeczywistości a fakty które do niej nie pasują usuwa się z pola widzenia czytelnika.

Mnie nurtuje kilka pytań:

1.Dlaczego Macierewicz tak kategorycznie zaprzecza nawet możliwości przeglądania przez komisję dokumentów na które powołuje się GP?

2. Dlaczego Kurski (pal diabli Selina i Walendziaka) nie podchwycił i nie poparł wersji Gawlikowskiego? Przecież spada mu z nieba?

3. Dlaczego Łęski choć również był na tym spotkaniu nie potwierdza wersji Gawlikowskiego a jedynie mówi o tym że wielu "tak myślało"? Romaszewska też nie mówi tak "Maćku ja też widziałam". Tylko wszyscy mówią że też "tak myśleli" i ze inni też "tak myślą".

3. Jak można na podstawie teczki personalnej i plotek korytarzowych twierdzić ze 100% przekonaniem że ktoś był agentem WSI?

4. Dlaczego PiS nie zatapia TVN do końca jeśli ma jakiekolwiek kwity na Subotića i kogoś jeszcze w TVN?

Ja nie wiem czy Subotić był agentem prlowskich służb wojskowych i potem WSI. Może tak moze nie. Oceniam prawdopodobieństwo na 60 do 40, ale w tej sprawie jak na razie jest wiecej pytań niż odpowiedzi. Na razie mamy tezę GP bez żadnego materialnego dowodu i domniemania Gawlikowskiego sprzed 15 lat na podstawie życiorysu Subotića z jego teczki personalnej z TVP, której nie przypomina sobie nawet Kurski. Sorry ale na TW Beatę były i są mocniejsze kwity, a jest ministrem rządu.

Moja teoria jest taka że to Kurski wkręcił GP w tą aferę i że at the end of the day to PiS a nie tvn wyjdzie na tym jak zabłocki na mydle.
-
Geralt9
2006/10/06 10:00:08
Chrabota napisał Kurewstwo medialne i nawet upieral sie ze taka forma istnieje. Spieszył sie widac, te emocje.
-
2006/10/06 10:25:27
s.flores: oto link -

wirtualnemedia.pl/blog/index.php?/authors/5-Boguslaw-Chrabota/archives/407-Kurewstwo-medialne.-Casus-Subotic.html

Wpis Strzembosza jest gdzies na dole.
-
Gość: , *.citynet.pl
2006/10/06 10:33:12
Krytykujecie Chrabotę, a jego wypowiedź podana przez PAP wiele wyjasnia:
,,Bogusław Chrabota podkreślił z kolei, że "pierwsza nieścisłość jest taka, że to nie było mieszkanie Wiesława Walendziaka, tylko pewnie pokój w hotelu przy ul. Ksawerów". - Tam jako młodzi pracownicy TAI mieszkaliśmy w gronie ludzi, których nazwiska tu padają: Kurski, Łęski, Sellin, Pawłowicz, Semka. Bywał tam również Wiesław Walendziak, który tam nie mieszkał - powiedział Chrabota.

- Pewnego razu na takim spotkaniu rzeczywiście oglądaliśmy materiały, które jeden z kolegów przynosił z kadr w TAI-u. Natomiast na pewno nie były to żadne jednoznaczne dowody potwierdzające agenturalność osoby Milana Suboticia i to jestem gotów potwierdzić na sto procent - podkreślił Chrabota.

Według niego Gawlikowski zwyczajnie się pomylił. - W poetyce tamtych czasów dla wielu ludzi tego typu dane, w papierach (że ktoś wywodził się z redakcji wojskowej, przechodził jakieś kursy w MON-ie) jednoznacznie potwierdzały fakt współpracy i Maciek tak to rozumie. Natomiast dla mnie, z wykształcenia prawnika, to tylko poszlaka, a nie dowód - uważa Chrabota.,,
Wynika stąd, że różnica między Gawlikowskim a Chrabota (który przynajmniej uczciwe przyznaje, że papiery dotyczące m.in. Milana Suboticia przeglądał) polega na wyciąganiu logocznych wniosków z dokumentów, które sie widzi. Gawlikowski takie wnioski wyciągnął, mówił o nich władzom TeVujeN, ale one (tj. te władze) oraz Chrabota a także inni wola udawać Greków, powoływać na domniemanie niewinności itp. A teraz, gdy wnioski Gawlikowskiego sprzed lat potwierdzają się (prawda - na razie w postaci przecieków, ale GP dużo ryzukuje, jeżeli nie udowodni w sądzie ich prawdziwości - poczekajmy) inne osoby ze środowiska dziennikarskiego tracą pamięć (szacunek dla Chraboty, że nie stracił) i "nie przypominają" sobie wydarzenia, bo nie przypominac sobie jest dla nich wygodne. A juz dyskusja nt. tego, czy Walendziak był właścicielem mieszkania, w którym oglądano papiery jest doprawdy kretyńska (jakie znaczenie dla tego, co napisał Gawlikowski ma to, czy i jaki tytuł prawny do mieszkania miał Walendziak? - wejście w ten wątek to typowa manipulacja).
Bohun
-
2006/10/06 10:39:16
Kompromitacja dużej stacji telewizyjnej zatrudniającej członka gangu.

Obrońcy Suboticia mówią mniej więcej tak: "I co z tego, że był członkiem gangu? Czy ktoś widział, że zabił człowieka? Że kogoś pobił?"

W mafii najważniejsi ludzie nie wykonują brudnej roboty. Od tych zadań są żołnierze - Morozowski i Sekielski. Don Corleone zajmuje się pracą koncepcyjną.
-
2006/10/06 10:51:29
Słowa Chraboty o k... medialnym brzmią jak słowa Michnika "odp... się od generała".
-
2006/10/06 11:00:41
Swoją drogą to ciekawe jak zwolnennicy PiS nie mogą przestać myśleć schematami. Nocna zmiana II, gang, Chrabota jak Michnik itd. itp.

Czy wnioski Gawlikowskiego są logiczne nie wiem. Na razie to domniemania nie potwierdzone przez nikogo, a już traktowane jak prawda objawiona. Może Subotić był agentem ale na razie to wielki znak zapytania.
-
2006/10/06 11:07:18
w całej tej sprawie nie jest najważniejsze czy Subotić był czy nie był agentem. Ważne, że mimo jego haniebnej przeszłości z okresu stanu wojennego i później, dostał jedną z ważniejszych fuch w TVN. A najważniejsze w komentarzu Gawlikowskiego jest ujawnienie cenzury w tej stacji: "Proponowali mi, że zapłacą ale nie puszczą go w takiej formie. Miały zniknąć twarze ubeków i ich nazwiska".

"Cała prawda całą dobę" brzmi jak szyderstwo. Przedtem mogliśmy się tylko tego domyślać, teraz dostaliśmy dowód.
-
2006/10/06 11:33:30
Dlaczego Chrabota jak Michnik? Bo używa wulgaryzmów publicznie, jak Michnik.
-
2006/10/06 11:39:56
"nawet kurski nie widzial zadnych papierow - a przeciez kurski nie przepuscil by okazji dokopania tvn-owi :)"

I nie odpuscil, bo przeciez nie wmowisz mi,ze tego skopania przez S. i M. nie wliczyl w ryzyko i nie zagral na efekt!

Sorry, kazdy - ale nie Kurski.:)

W kwestii dowodow na papierze. Moze porownanie z letka;) szokujace, ale z tego powodu,ze nie odnaleziono pisemnego rozkazu podpisanego przez Hitlera o wymordowaniu wszystkich Zydow europejskich, niektorzy wyciagaja wniosek,ze Hitler nic o Holocaust nie wiedzial ( np. Irving) i robia niezly propagandowy business z takich domniemywan.

Czerwony mial co najmniej 16 lat na pomieszanie w papierach i pozacieranie sladow. A nawet wiecej- "kapitalizowali sie" juz w latach 70 poprzez tzw. firmy polonijne, zas w latach 80 nastapil w tej "kapitalizacji socjalizmu realnego" prawdziwy booom. ITI jest wlasnie jego dzieckiem.
Nie mam zajadow, wiec moge sie smiac do woli - bo proba przekonywania mnie iz zalozenie oficjalnej firmy "reklamowej", ktora dysponowala tak niebezpiecznymi - z punktu widzenia PRL - narzedziami jak kamery i do tego sprowadzala rownie dla wladzy nebezpieczne magnetowidy - to dla mnie pyszny dowcip! Poza tym: jaka jest granica pomiedzy reklama, a propaganda a jaka mogla byc w totalitarnym rezymie?

Tak sie sklada,ze wlasnie w 1984 roku zalozylismy wlasny business. Poniewaz nie bylo sily, abysmy poszli na jakiekolwiek uklady,korupcje badz wspolprace z wladza, zalatwiono nas juz na poczatku 1987 ( co stalo sie jednym z najistotniejszych powodow, dla ktorych opuscilismy Polske).

W PRL prywatny business musial operowac pieniedzmi przez dwa banki: NBP oraz bank spoldzielczy. Klient wplacal pieniadze do NBP, ten przekazywal je do b.s. i dopiero stad moglismy je odebrac. I oto, na poczatku 1987 roku "okazalo sie" ze klienci pieniadze do NBP wplacaja, ale one nie pojawiaja sie w banku spoldzielczym. Dlaczego? "Nie wiadomo".

Sprobuj prowadzic business bez przeplywu pieniedzy - good luck!

Wyjechalismy na pocz. lipca, pieniadze "odnalazly sie" dopiero w ca dwa lata pozniej. Zostawilismy do sciagniecia ich upowaznienie adwokatowi Po splaceniu dlugow, (ktore musielismy zaciagac w okresie styczen-lipiec 1987) reszte przekazalismy chlopakowi, ktory sie u nas kiedys b.krotko ukrywal, ale ktory zrobil na nas ogromne wrazenie. My juz ich nie potrzebowalismy az tak bardzo, jak on, dopiero co wypuszczony z wiezienia, zas co do dawania czystej kasy opozycji jako takiej, juz zaczynalam miec niejakie watpliwosci

Czy mam dowody na to,ze nas ujajono specjalnie: a to za niechec do przekretow,a to za zatrudnianie ludzi pozostajacyh bez pracy z powodow politycznych? Nie mam.

Ale mam doswiadczenie w businesie a la PRL i czytajac takie wyjasnienia jak Wejchera, tarzam sie ze smiechu po podlodze, fikajac nogami i pokazujac majtki!;)

Kaska


-
2006/10/06 11:41:34
A jakby używał prywatnie to byłby jak mojzesowicz? A kto jest autorem takiego bon motu "Teraz Kurwa My"? Czy czasem nie było on użyty przez tę osobę w wywiadzie dla dużej gazety? Czy ta osoba też jest "jak michnik"?
-
2006/10/06 11:58:18
To wlasnie tak wyglada: na poczatku przynajmniej ci nie przeszkadzaja. Potem nawet oferuja pomoc. Ta jest potrzebna zwlaszcza, kiedy - jak to w bussinesie powinie ci sie gdzies noga (co tez, przeciez mozna "zaaranzowac"!)

Potem kiedy juz sie przyzwyczaisz ( ty i twoi bliscy) do wiekszych dochodow, przerzucisz na znacznie przyjemniejszy, niz szaraczkowaty tryb zycia, poslesz dziecko do prywatnej szkoly, na studia za granica... pojawiaja sie oczekiwania. Najpierw jako "przysluga za przysluge", potem petla zaczyna sie dociskac.

Masz juz do stracenia zbyt wiele, z rodzina wlacznie ( bo nie kazda zona chetnie odzwyczaja sie od wizyty u kosmetyczki trzy razy w tygodniu).


W takie g.... bardzo latwo jest sie wplatac, zwlaszcza jezeli biora w tym udzial ludzie, ktorych uwazasz za przyjaciol ( TW - wystap z szeregu!;)

Ciekawe ilu poslow z PO, mozliwe,ze calkiem przyzwoitych - acz naiwnych i nieswiadomych - ludzi, ma wlasnie w taki sposob zwiazane rece, skoro Schetyna "glowe daje", ze nikt do PSL nie odejdzie. Pewnosc na takim poziomie zawsze budzi we mnie watpliwosci. "Jestem przekonany" , "mam nadzije" - ok. Ale glowe dawac? Za przyszlosc?????


Kaska
-
2006/10/06 12:50:57
Pyzol
Dlaczego ten sposób motania człowieka łączysz z platformą, przepraszam, tylko z platformą? Czy to nie dotyczy PiSu?
-
2006/10/06 12:59:30
Warmiaczka: "w całej tej sprawie nie jest najważniejsze czy Subotić był czy nie był agentem. Ważne, że mimo jego haniebnej przeszłości z okresu stanu wojennego i później, dostał jedną z ważniejszych fuch w TVN. A najważniejsze w komentarzu Gawlikowskiego jest ujawnienie cenzury w tej stacji: "Proponowali mi, że zapłacą ale nie puszczą go w takiej formie. Miały zniknąć twarze ubeków i ich nazwiska".

Właśnie dlatego te fragmenty tu wrzuciłam. Nie bawię się w analizy przeszłości Subotića o której niewiele na razie wiem bo to co oni tam napisali jest wystarczająco ciekawe i bez tej przeszłości. Dla mnie najważniejsze jest to, że wcale nie było tak, że artykuł w GP spadł na wszystkich jak grom z jasnego nieba. Okazuje się, że od dawna były poważne poszlaki, mówiło się w środowisku, nawet o tym, że nazwisko Subotića wypłynie wiadomo było wcześniej. A nam w TVN zaserwowali ściemę, Pieczyńskiego użalającego się, że nie może zlustrować dziennikarzy.
-
2006/10/06 13:15:11
Kataryna:"Właśnie dlatego te fragmenty tu wrzuciłam"

domyślam się :) napisałam o tym, bo Twoi adwersarze starannie nie zauważali tego.
I jeszcze to ich zdziwienie, że Gawlikowski nie widział dokumentów...
A jak miał widzieć?!! Do licha, musiałby mieć dostęp do archiwów wojskowych służb.
-
Gość: escobar, 81.210.111.*
2006/10/06 13:17:39
No tak... nikt nie widział dokumentów na Suboticia ale najważniejsze, że "się mówi"...
A wszytko po to by zdyskredytowac TVN za pokazanie słynnych taśm. No bo przecież był spisek układu, służb, dziennikarzy wszak to oni wysłali "kryształowych" polityków PiS'u do posłanki Beger z "propozycjami".
-
2006/10/06 13:41:12
Kataryna: "A nam w TVN zaserwowali ściemę, Pieczyńskiego użalającego się, że nie może zlustrować dziennikarzy."

Na podstawie plotek? Kataryna, zrobię Ci miły prezent i już się tu więcej nie pojawię. Po co? Jak mi smutno i chcę sobie poprawić humor kpiąc z głupoty fanatyków, zawsze mam Galbę. Pa.
-
2006/10/06 14:04:16
"Na podstawie plotek?"

Nie, na podstawie papierów IPN. Żaden problem nakazać dziennikarzom autolustrację.

"Kataryna, zrobię Ci miły prezent i już się tu więcej nie pojawię."

Pochlebiasz sobie.
-
Gość: zebpas, *.citysat.com.pl
2006/10/06 17:34:05
A na blogu Chrabota dyskusja wciąż trwa... Warto czytać Panie i Panowie...
-
Gość: gabsu, *.internetdsl.tpnet.pl
2006/10/06 23:10:57
moze nie do konca jest tak jakbys kataryno chciala.
www.wirtualnemedia.pl/document,,1781324,Walendziak_Sellin_Gawlikowski_o_Suboticiu_na_internetowym_blogu.html
-
2006/10/06 23:15:20
"moze nie do konca jest tak jakbys kataryno chciala."

A co tu jest nie tak jak bym chciała?