pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Wyjaśnienia - część druga i ostatnia

Wczoraj dostałam maila od opiekuna serwisu blogów Michała Olszewskiego. Nie znam Michała, nie prosiłam o żadne wyjaśnienia, tym bardziej jestem więc wdzięczna za reakcję bo wiele wyjaśnia. Fragment listu publikuję za zgodą autora:

W pewien sposób nas (czyli Blox.pl) też dosięgają okruchy tego wydarzenia (że "kupujemy bloggerów za miskę czegoś tam" itp.). Już gdzieś wyczytałem, że próbujemy rękami Urbanowicza skompromitować Cię w oczach czytelników. Teza absurdalna, ale już ma swoich wyznawców. Z mojej strony nie jestem w stanie zrozumieć po co mielibyśmy to robić? Podcinać zaufanie do piszących "u nas" bloggerów? Nonsens. Wydaje mi się, że pan Urbanowicz (lub cytujący go "Enter") w niewłaściwy sposób połączył dwa wątki wypowiedzi TeBe na konferencji "Witamy Web 2.0 w Polsce", w której obaj uczestniczyli. Tebe wspominał o tym, że nie mogliśmy przekonać zawodowych dziennikarzy do pisania blogów (nie byliśmy w stanie płacić im wierszówek). Udało nam się namówić jedną z aktywnych forumowiczek (Katarynę) - i tak powstał pierwszy poważny polski blog polityczny. Nikt jej oczywiście nie płacił. Potem Tebe mówił o tym, że wkrótce zaproponujemy bloggerom możliwość zarabiania na ich twórczości. Być może sąsiedztwo tych dwóch wypowiedzi stało się przyczyną nieporozumienia.

Ols/Michał Olszewski, Blox.pl 

Znalazłam w internecie relację z tej konferencji, jest nawet prezentacja w PowerPoincie oraz nagranie całej wypowiedzi TeBe, można bez trudu sprawdzić co mówił o blogach, i co mówił o moim. Nie łudzę się, że to przekona wszystkich, ale tymi, którzy nadal będą wierzyć w ewidentną bzdurę przejmować się nie zamierzam - zrobiłam wszystko co mogłam, żeby sprawę wyjaśnić, na to co inni z tymi informacjami zrobią wpływu niestety nie mam. Bardzo dziękuję tym, którzy nie uwierzyli w donos Urbanowicza i nie wzięli udziału w radosnej nagonce na płatnego blogera Agory, prowadzonej w kilku już miejscach w internecie. Wytłumaczyć się chciałam właśnie przed tymi, którzy tłumaczeń nie oczekiwali.

Notka z bloga TeBe

Relacja z konferencji

Prezentacja TeBe

Nagranie wykładu TeBe

Z ostatniej chwili. W tak zwanym międzyczasie na blogu sprawcy całego zamieszania, Krzysztofa Urbanowicza, pojawiło się sprostowanie.

Sprostowanie Krzysztofa Urbanowicza

czwartek, 13 lipca 2006, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2006/07/13 16:17:14
Wierzę w wyjaśnienia Kataryny. Pozdrawiam.
-
Gość: T-800, w3cache.tpnet.pl
2006/07/13 16:26:02
Urbanowicz dał ciała... I smrodu narobił... :-/ Wstyd!
-
2006/07/13 16:54:49
Ach, Kataryna, TY AFERZYSTKO! Pewnie dla slawy to rozdmuchalas:)) Pozdrawiam i czekamy na dalsze posty/te bezpatne:)/
-
2006/07/13 18:38:56
Przecież to jasne jak słońce, że to wszystko była jedna wielka intryga, co by jeszcze więcej zgromadzić tutaj czytelników, na których portal mógłby zarobić ;)). Że też na to wcześniej nie wpadłem..

Do kwadratu
-
2006/07/13 19:07:56
cdkwadrat,
lepiej byś zmilczał, bo sam nieźle smród rozdmuchiwałeś:P
-
2006/07/13 19:38:38
Ot, i mam zagwozdke:

"Tebe wspominał o tym, że nie mogliśmy przekonać zawodowych dziennikarzy do pisania blogów (nie byliśmy w stanie płacić im wierszówek)."

Jednak blogi zawodowych dziennikarzy pokazaly sie. Znaczy, ktos im te wierszowke zdecydowal sie placic.

No i co ja mam z tym fantem zrobic? Pozostawic blogi oczywistych ideologicznych wrogow i oddac ich propagande walkowerem, byle nie robili kasy? Spokoniepatrzec, jak rozkwita na nich towarzystwo wlasnej adoracji bez cienai sprzeciwu opinii "z letka" innej od propagowanych? Zwlaszcza jednego z takich autorow nie mam ochoty pozostawiac w takim blogostanie. Kasiore i tak kosi...Co robic?

Musze to sobie przemyslec, ale podejrzewam,ze temu jednemu to ja nie przepuszcze, siedzi mi na watpiach od zbyt wielu lat, aby m u przemilczec. I tak zawsze tlukl forse. Na tym polu to ja z nim nigdy nie wygram, a nawet probowac nie bede, bo mnie tak zdobywana forsa nie interesuje. Nie sama kasa czlowiek zyje. Niech wiec s e ja ma, ale ideologicznego trucia to juz mu nie daruje.


Kaska
-
Gość: Andreas, bzx106.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/13 19:57:02
Katarynko, nieznajoma mi duszyczko, z radością czytam większość komentarzy wpisanych tu sercem i świadczących o prawdziwej miłości, jaką obdarowują Cię Twoi goście. Sam również zaglądam do Ciebie od pewnego czasu i ze smutkiem trafiałem wzrokiem na ciągle ten sam dylemat K-K. Osobiście nie wałęsam się po Internecie i nie miałem pojęcia, iż pozostawiasz swój ślad i zapach perfum w różnych zakątkach, a jednocześnie omijasz własny salonik. Zacząłem się martwić o Twoje zdrowie i tak pięknie kontynuowany proces samo edukacji prowadzącej Cię ku prawdzie, pięknu i miłości Ojczyzny. Dziś widząc Twe wpisy o przygodzie smutnej, co prawda, ale szczęśliwie zakończonej, to serce mi się raduje i wyobraźnia podsuwa mi piękny obraz saloniku, w którym siedzisz w kręgu przyjaciół i uśmiechasz się zerkając dyskretnie w moim kierunku. Widzę też, że bliżsi przyjaciele osuszyli Ci pocałunkami płynące po policzkach łezki i tak okazują radość z Twego powrotu. Witaj Piękna w Domu wypełnionym miłością i nie znikaj już nigdy na tak długo, a od jutra nadal kształtuj swoje życie (jak)by było arcydziełem!
-
ols
2006/07/13 21:14:49
pyzol1 > pokazały się, bo obecność w internecie stała się dla nich ważna. Wówczass dominowało podejście "blogi są dla dzieciaków, nie będę na to tracić czasu", a teraz "papierowi" dziennikarze przekonują się do blogowania. Bez dodatkowych finansowych motywacji.
-
2006/07/13 21:43:59
Wcale nie mialabym nic przeciwko ew. czerpaniu jakichs korzysci finansowych dla blogerow. Moj problem polegalby TYLKO na tym, czy brac udzial na tych, ktorych autorow serdecznie i zuzasadnieniem nie cierpie.

Przestanmy sie wreszcie wstydzic pieniedzy! Jasne, ze niekiedy prowadza one na manowce, ale takze zupelna bezinteresownosc bywa,ze na nie schodzi - szczegolnie fanatyzm miewa sile bliska pieniadzom.

Oto np. pan Michalkiewicz zbiera pieniadze calkiem jawnie i publikujac na nie kwity ( jakkolwiek tylko unicjalami dawcow). No i co? No i kto chce ten daje.

Ja w przypadku ew. platnosci blogow ( o czym wspomina zacytowany przeze mnei fragment) tez musialabym sie decydowac: czy oplaca mi sie przyczyniac do kasy bloggera. Normalne, jak przy kupowaniu biletu do kina.

Kaska

-
Gość: ledak, nat-ruczaj.lama.pl
2006/07/13 22:13:59
Kataryno jesteś wiarygodna ale leniwa ,brak Twojego komentarza do bieżących spraw a tak wiele sie dzieje przecież,facet zachował sie sztubacko i nieprofesjonalnie ,pamietaj jednak że najbardziej Twoją wiarygodność widać z Twoich tekstów których brak po prostu..
-
ols
2006/07/13 22:20:14
My również nic przeciwko temu nie mamy. Pracujemy właśnie nad modelem, w którym blogger zarabia na pisaniu w Bloxie. Niedługo coś ruszy.
W wypadku takiego rozwiązania niezwykle ważna jest przejrzystość i jasność sytaucji.
Cała afera wokół Kataryny polega właśnie na tym, że zarzucono jej, że jest zewnątrzsterowalna i że można ją "kupić". Błąd pana Urbanowicza był kamyczkiem, który uruchomił pokłady bezinteresownej nienawiści do Kataryny.
Tak to już jest - są tacy, którzy tylko czyhją na okazję, żeby dopiec komuś lepszemu od siebie.
-
2006/07/13 22:28:31
Ha, jak widzę, szczytne i miłe memu sercu idee lustracji dotaeły do środowiska bloggerów. Z całym swym sztafarzem: pogłoskami, pomówieniami, dementi. Zastanawiam się tylko, kiedy zaczną lustrować Galbę...
-
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2006/07/13 22:44:05
Przepraszam, Kataryno, że miałem wobec Ciebie jakiekolwiek wątpliwości. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Wybacz...



T-800
-
2006/07/13 23:05:09
Tomek - nie szafuj "lustracyjnym" sztafarzem, bo jak na razie to widzę go tylko w twojej wypowiedzi. Żadnych pogłosek ani pomówień nie było. Były tylko, jak się zresztą poniewczasie okazało, niesprawdzone informacje, ale z pewnego źródła.

A jeśli o Galbę chodzi, to może już jutro (jak zdążę udokumentować całą "aferę" - niestety mnie nikt nie płaci, muszę więc jeszcze zarabiać na chleb) coś i o nim się u mnie pojawi.. ;) Galba jako jedyny bowiem.. cdn.
-
2006/07/13 23:36:54
A jeśli już zeszliśmy na tematy okołolustracyjne to jeszcze jedno.. Przypomnij sobie Mamablues, jak sama nie tak dawno publicznie "rozdmuchiwałaś smród" w marszu "Prawda was wyzwoli", rozdmuchanym także przeze mnie na blogu . Jeśli przekonywaliśmy wtedy do przejrzystości hierarchii kościelnej (a przecież akt nie znaliśmy), dlaczego ujawnienie wiarygodnych informacji, dotyczących sławnej blogerki, miało by być smrodem. Czy nie przemawia przez Ciebie, jak i przez wielu innych komentatorów, źle pojęta wspólnota "zawodowa". Prawda przecież - jak się zresztą ostatecznie w przypadku Kataryny okazało - zawsze zwycięży..
-
Gość: m, nat-tor.aster.pl
2006/07/14 00:51:31
ckwadrat: "Były tylko, jak się zresztą poniewczasie okazało, niesprawdzone informacje, ale z pewnego źródła."

Teraz jest "pewne" źródło, wczoraj były "ponad wszelką wątpliwość pewne" informacje. Niczego się od wczoraj nie nauczyłeś? Teoria o niedokładnym zrozumieniu wykładu Tebe (czy przez pana Urbanowicza, czy przez "pewne źródło") jest znacznie bardziej prawdopodobna.

Popełniłeś błąd, narobiłeś szkody, przeprosiłeś, nie mieszaj już.
-
2006/07/14 02:20:23
cdkwadrat,
Ty nadal niczego, niestety, nie pojmujesz:(
Jak będę miała w czasie weekendu trochę czasu, to zrobię Ci analizę twojego nieszczęsnego tekstu. Na Twoim blogu, żeby tu już nie zaśmiecać. Tutaj tylko tyle, że pomieszałeś informację z komentarzem, a kiedy ze źródła (Kataryna na FK) otrzymałeś przeciwne stanowisko, nie byłeś uprzejmy nawet zapdejtować swojej informacji bądź przygotować następnej wzbogaconej o stanowisko Kataryny.

I jeszcze krótka historyjka, którą usłyszałam od byłego dziennikarza Informacyjnej Agencji Radiowej. Paręnaście lat temu PAP podała informację, że doszło do katastrofy samolotu podczas lądowania na Okęciu. Liczba ofiar nieznana. Podała to za PAPem jedna z rozgłośni radiowych, natomiast IAR wstrzymał się z przesłaniem własnej informacji do czasu sprawdzenia sytuacji przez swojego reportera. Panika, ludzie rozpaczają, urywają się telefony na lotnisko od rodzin itp. Tymczasem reporter IAR na miejscu stwierdził, że owszem, był problem z lądowaniem, trzy osoby są ranne, ale wszyscy żyją. Wystarczyło wstrzymać się trochę z podaniem informacji, do czasu uzyskania jej z pewnego źródła, a wielu ludzi uniknęłoby stresu, strachu, niepokoju o najbliższych.

Gdybyś, zamiast podawać wyłacznie info za Urbanowiczem, wstrzymał się do czasu wypowiedzi Kataryny, żeby mieć obydwie strony, byłoby OK. Ale nie, Ty chciałeś być (jak sam napisałeś to na swoim blogu) przed innymi. I sprawiłeś drugiemu człowiekowi przykrość. I to jest niefajne.

Ta maleńka manifestacja, którą zorganizował Lear jakiś czas temu miała na celu wyłącznie zaprezentowanie naszych poglądów. Nie sądzę, żebyśmy kogokolwiek urazili, choć były osoby, które nie zgadzały się z naszym zdaniem.

Widzisz jakąś różnicę?

Pisanie informacji, nawet na blogu, niesie za sobą cholerną odpowiedzialność. I jeśli jest jakiś pożytek z tej całej afery, to może ktoś sobie uświadomi, że bezmyślnym i nierzetelnym tekstem może sprawić drugiemu człowiekowi przykrość.
-
Gość: standard, ckm175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/14 05:28:04
Jest jeszcze jeden, dość istotny chyba a niezauważony, aspekt całej tej burzy w szklance wody. Jest nim reputacja instytucji, na której żołdzie miała pozostawać nasza miła Gospodyni.


-
2006/07/14 07:44:20
tomek.lysakowski
> Zastanawiam się tylko, kiedy zaczną lustrować Galbę...

Mogą nie zdąrzyć. Od dłuższego czasu planuję przeprowadzkę poza Bloxa między innymi po to by uniknąc jakichkolwiek posądzeń o związki z Agorą. Ponadto nie chcę już Agorze zwiększać liczby kliknięć (czyli zwiększać jej przychodów).

ck
> Galba jako jedyny bowiem.. cdn.

Liczę bardzo na dalszy ciąg - w końcu nie każdy może byc "jedynym" wśród paru miliardów ludzi. Zawsze to jakieś wyróżnienie.



-
Gość: bystram, rtr.kompex.pl
2006/07/14 08:22:41
A kiedyś był to taki interesujący blog. Może Kataryno nabierzesz dystansu do PiSu i zaczniesz znowu publikować?
-
2006/07/14 08:43:38
Mamablues - nie zgadzam się z żadnym Twoim zarzutem. Wyjaśniam to już po raz kolejny (przeczytaj uważnie moją obronę w komentarzach na moim blogu). Ale główne wątki wyciągnę tu, bo mam nadzieję, że przyda się to też dla uwiarygonienia Kataryny, którą swoim postępowaniem nadwątliłem.

Po pierwsze - już w samej notce prosiłem Katarynę, co by "ucięła moje dalsze spekulacje". Gdyby się odezwała w komentarzach - zastanowiłbym się nad updatem notki. Niestety, wolała u mnie milczeć. Nie dostałem od niej także oficjalnego maila. Nic. Jeżeli ktoś sam prowadzi bloga, a nagle się obraża na inny, który przekazuje nieprzychylne mu informacje, to już nic na to nie poradzę. Było to nieprofesjonalne.

Jak mogłem updatować notkę na podstawie "przeciwnego stanowiska ze źródła Kataryna na FK", skoro to źródło, gdy akurat chciałem się do niego odnieść, ZNIKNĘŁO!. Wątek na jakiś czas został usunięty, by powrócić już z "oficjalnym" dementi Agory. Od razu został podany do niego link w komentarzach na moim blogu.

Jak możesz pisać o bezmyślnym i nierzetelnym tekście, skoro odniosłem się do informacji z wiarygodnego źródła - opublikowanego już w prasie artykułu.
A to, że byłem pierwszy nie jest także przypadkowe. Już dwa miesiące temu (!) pisałem tutaj m.in. mniej więcej tak:

"korzystanie z platformy blogowej Agory powoduje, że nawet najbardziej przeciwny jej ideologocznie bloxer wzmacnia pozcyję Agory w Internecie."

Czy to dziwne, że byłem uczulony na takie informacje, jak wypowiedź Urbanowicza w Enterze, która dowodziła dodatkowo czerpania zysków nie tylko przez platformę blogową.

Polecam uważną lekturę mojej notki i moich komentarzy na blogu, zanim po raz kolejny zarzucisz mi coś a'la "rozdmuchiwanie smrodu", "bezmyślność", "nierzetelność", "że nie byłem uprzejmy czegoś zrobić", a byłem itd. Ja też mam swoje dobra osobiste.. W Twoich wypowiedziach nie widzę analizy zjawiska, którego stałem się udziałem, lecz jednostronnej oceny z punktu widzenia Kataryny. Nie potępiaj mnie zatem ex catedra, bo dla mnie Kataryna nie była takim autorytetm (za słabo ją po prostu znałem), dlatego opublikowałem na swoim blogu to, co uznałem za wiarygodne - a miało to wszelkie ku temu znamiona - na jej temat.
-
2006/07/14 12:51:27
Można dyskutować, czy blogi powinny być opłacane i jak. Czasem troche szkoda utraconej niewinności, ale cóż, cywilizacja wkracza nieubłaganie na dziewicze tereny...
Z całą pewnością czytelnicy powinni mieć jasność, co jest hobby, a co i w jakim stopniu komercją.
Pogłoska była szokujaca, więc trudno się dziwić, że wszyscy się zbulwersowali i w nerwach powiedzieli kilka słów za dużo. Mam nawet wrazenie, że reakcja jest silniejsza niż "akcja".
PS
Nie widzisz nic złego w byciu finansowanym przez Agorę, Kataryno? To... odważne stwierdzenie.
Dixi
-
2006/07/14 13:20:37
Kataryna, skoro juz sie wyjaśniło to wrócisz do pisania? Nie koniecznie od razu. Zacznij moze... po weekendzie.
Pozdrawiam
-
2006/07/14 14:41:27
Dixi, to ja napisalam,ze nie widze nic zlego. Poza tym, jezeli Agora dalaby bloggerowi calkowita wolnosc w wyrazaniu pogladow i ocen - jaki widzisz problem? Przyjrzyj sie ludziom zawiadujacym onetem, a znajdziesz tam sporo niezupelnie ciekawego towarzystwa.

O n i, niestety, wszedzie sa. No i co? Posypac glowy popiolem, na wszystkich sie obrazic, zbojkotowac - a wiec w praktyce: oddac im rzad dusz walkowerem????

Kaska

-
2006/07/14 14:55:01
@doc.jekyll:

kataryna to blogerka wyborcza
wraca tylko kiedy sa jakies wybory
lub jest duze prawdopodobienstwo, ze beda

byc moze juz niedlugo piss rozszerzy lustracje o blogerow to niektorzy zaspokoja ciekawosc

chociaz - moze swoich nie beda lustrowac
-
2006/07/14 15:28:42
Ładujesz mi nóż w plecy, Pyzolu. Pamiętam, co czytałem, choć za Boga nie mogę teraz znaleźć i linkować, bo tyle na ten temat napisano. Jeszcze odróżniam Katarynę od Kaski, ale muszę pozostać gołosłowny. Zrobiłaś ze mnie, niechcący (nie watpię), durnia, albo kłamcę.
Niech będzie, że mi się przyśniło. Spadam i nie będe dalej psuł podniosłej atmosfery.
Szkoda, że sama zainteresowana nie komentuje.
-
2006/07/14 15:49:22
Juz wyjmuje ten noz, i wlasnom renkom czymam krwotok z rany;)

Mozliwe,ze kataryna tez cos takiego powiedziala, ale w tym watku, to odezwalam sie "w temacie" ja.

Rzeczywiscie, szkoda,ze kataryna milczy - nie tyle o tym, ile w ogole.

Kaska
-
Gość: Mak, host851464107.galileusz.3s.pl
2006/07/14 16:34:55
KATARYNA PROSZE, PISZ...za darmo, za pieniądze,na gazecie, na onecie, na ile chcesz i jak często chcesz, ale pisz!! Twój Blog (gdy jeszcze byłaś aktywniejsza) było moim ulubionym, mimo że nie zawsze i nie we wszystkim podzielam twoje zdanie. I według mnie to karnowski powinien być gościem na twoich stronach, a nie na odwrót.
-
2006/07/14 21:17:18
Na blogu Ckwadrata Kataryna wyraźnie zaprzeczyła, iż kiedykolwiek mogła się wyrazić, że nie widzi nic złego w byciu finansowanym przez Agorę. Dla mnie taka odpowiedź wystarczy.
Musiało mi się coś pomylić.
Przeprosiłem tam, przepraszam uroczyście tutaj, czyli w obydwu miejscach zbrodni. Nieumyślnej, słowo daję.
Pozdrawiam!
Dixi
-
Gość: magic, 83.238.13.4*
2006/07/20 15:11:05
ckwadrat to szmaciarz,za to co robi powinno się zbojkotować jego blog

sprawa jeszcze nie przycichła piec.thebul.pl/news,57.htm

czy sponsorowabi będą sie ujawniac, czy będzie tak jak w polityce co chwilę jakiś news?