pozytywka@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Taśmy Chronowskiego

Chronowski: To komu zależy na tym, żeby wypchnąć te PZU? Kurna, bo na siłę już. Borkowski: Stary, to jest realizacja Belki i Kwasa z rozmów biznesowych i ustaleń, które były jeszcze sprzed pięciu lat. (...) I w tej sprawie tylko i wyłącznie Belka i okolice...Chronowski:  A to, jaki interes oni mają? Są powiązani gdzieś sk...syny? Co?! Borkowski: Jasne, że są powiązani.

Borkowski: Nie warto umierać za PZU. Jeśli czujesz coś takiego i uważasz, że coś to zmieni, idź i się dogadaj z nim. Moim zdaniem głównym adresatem może być tylko k... Belka, bo z Kwaśniewskim nie porozmawiasz. Chronowski: A dlaczego myślisz, żeby z Kwaśniewskim nie porozmawiać? Borkowski: Operacyjnie wszystkie czynności wykonuje Belka. Moim zdaniem i kontakty z Eurekiem, wszystko.

Chronowski: Ale teraz już nie mam wyjścia. Ja się nie cofnę, Mirek... bez względu czym się to skończy dla mnie. Rodzinę zab... Wiesz, mam przyjaciół paru, którzy się nimi zaopiekują. Ja się pogodziłem już, że kulkę dostanę. (...) Z tego względu, że oni nie dopuszczą do zeznań moich przed komisją śledczą. Mam takie poważne obawy. Borkowski: Ni ch..., dziewięć miesięcy będą teraz siedzieć na dupie i nie oddadzą władzy, no. (...) Gdyby Kwas wtedy nie nalegał i nie rozprowadził tematu, to Miller do dzisiaj by, k...wa. Kto wypuścił Mi, Michnika z materiałami? Chronowski: No ale to nie Michnik. To na pewno Kwachu...

Borkowski: Nikt samodzielnie nie działał. I działali tylko i wyłącznie – prawdopodobnie, nikt się do tego wprost nie przyznał – poprzez wpływy Ungiera na WSI, i tutaj pociągali za sznurki, a z drugiej strony w ABW ludzie (Milera, no?). I tak były to przez ostatnie pięć lat prowadzone sprawy. I dzisiaj incydentalnie coś wyciągają i z czegoś się tłumaczą... tych oficerków, co prowadzili – w zależności od tego, co chcą uzyskać i biorą takie materiały, no.

Chronowski: I media też mają opanowane w jakiejś części, tak? Borkowski: Więc... A oczywiście, że... części? ! Nie ma niezależnych mediów dzisiaj.

Borkowski: A to mord polityczny na taką skalę, to, to, wiesz... I nie mogą cię zrobić tak, jak zrobili tego... No, jak mu tam było? Chronowski: Marka Papałę. Borkowski: Dębskiego. (...) Dębski był na układach z półświatkiem i dlatego dostał kulkę w łeb. A półświatek to byli dawni agenci wojskowi z PRL-u. Znaleźli się w nowej rzeczywistości, zarabiali pieniądze... posuwali się do wszystkiego tego, co robili kiedyś na...

***

No i kłopot, bo to już nie kolejny niewiarygodny mafiozo z zarzutami świadomie wprowadzający w błąd komisję ale senator i były minister w prywatnej rozmowie, trudno więc będzie zignorować te stenogramy, z których wyłania się obraz przerażający. No i co teraz zrobi Frasyniuk, który tak się cieszył, że skusił Belkę? Przyjmie z otwartymi ramionami i wystawi w wyborach prezydenckich, tak jak obiecywał? Belce się nie dziwię, że się rwie do PeDe, szuka biedak na gwałt parasola ale jeśli unitom niejasności, i to dużego kalibru, wokół ich lokomotywy wyborczej nie przeszkadzają to jest bardzo źle. Szkoda Unii na ratowanie Belki, na ratowanie tego całego układu.

środa, 23 marca 2005, kataryna.kataryna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: LZ, aky238.internetdsl.tpnet.pl
2005/03/23 08:38:28
Sądzę, że nawet nam się w głowie nie mieści, jacy kryminaliści rządzą naszym państwem. A co do obaw o Belkę w UW, przepraszam, PD, to sądzę, że obawy Kataryny są nieuzasadnione (o ile dobrze odczytałem intencje); biorą go (i Hausnera i jeszcze innych) z całym dobrodziejstwem inwentarza. Gra idzie o wszystko więc i maski zostają zdjęte. Zapewne liczą jeszcze na to, że społeczeństwo to debile i da się nabrać, co w części nie jest pozbawione podstaw. Gdyby przyjęli nawet przysłowiowego Kiszczaka i Jaruzelskiego to i tak znaleźliby się "intelektualiści" dający głowę za to, że to partia spokoju i umiaru, europejska i nowoczesna, która kultywuje troskę o dorobek III RP, który jest przecież ogromny i niekwestionowany, prawda?
-
Gość: piecyk gazowy, gaja.tpnet.pl
2005/03/23 09:11:40
off topic

Czy mógłby mi ktoś wyjasnić, gdzie i w jakim kontekście padło stwierdzenie o „hołocie gardłującej w Internecie”? Co prawda Google zwraca mi nazwisko p. Boguckiej, ale dalej nie wiem, o co chodziło, nie wiem, kim jest ta pani itd. Byłby ktoś tak uprzejmy i mi to wyjaśnił?

Z góry dziękuję.
-
Gość: miner, byi49.neoplus.adsl.tpnet.pl
2005/03/23 09:52:35
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62267,2528980.html

proszę bardzo - oto cały artykuł
-
Gość: miner, byi49.neoplus.adsl.tpnet.pl
2005/03/23 09:55:36
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62267,2528980.html

proszę bardzo - oto cały artykuł
-
Gość: piecyk gazowy, gaja.tpnet.pl
2005/03/23 09:57:46
Dzięki Miner! Dziwne, że tego tekstu Google nie zwraca. :-)
-
2005/03/23 10:19:45
LZ. "Sądzę, że nawet nam się w głowie nie mieści, jacy kryminaliści rządzą naszym państwem. A co do obaw o Belkę w UW, przepraszam, PD, to sądzę, że obawy Kataryny są nieuzasadnione (o ile dobrze odczytałem intencje); biorą go (i Hausnera i jeszcze innych) z całym dobrodziejstwem inwentarza. Gra idzie o wszystko więc i maski zostają zdjęte."

Chyba tak :(
Liczą, że ich Belka pociągnie do sejmu, więc co mają się kierować jakimiś tam zasadami. Ważne, żeby wrócić do gry, a może jeszcze uda się wepchnąć Belkę do pałacu prezydenckiego. Cel uświęca środki. A Belka idzie do nich bo po wyborach nie będzie SLD, nie będzie Prezia, i ktoś mógłby go zechcieć rozliczyć. A jak będzie w PeDe, a PeDe w rządzie, to jest bezpieczny.


"Zapewne liczą jeszcze na to, że społeczeństwo to debile i da się nabrać, co w części nie jest pozbawione podstaw. Gdyby przyjęli nawet przysłowiowego Kiszczaka i Jaruzelskiego to i tak znaleźliby się "intelektualiści" dający głowę za to, że to partia spokoju i umiaru, europejska i nowoczesna, która kultywuje troskę o dorobek III RP, który jest przecież ogromny i niekwestionowany, prawda?"

Intelektualiści i artyści, w dzisiejszej Polityce popisuje się Pilch.
-
2005/03/23 10:39:17
Nie tylko. Zawsze można liczyć na Madame Janine:
polityka.onet.pl/162,1221064,1,0,artykul.html
-
2005/03/23 10:40:39
Felieton Pilcha jest akurat rewelacyjny. Dawno się tak nie uśmiałem, zastanawiam się tylko, kiedy teraz Giertych zażąda teczki Pilcha, bo że go to ubodło, to nie mam wątpliwości. Tylko te wtręty o Kaczyńskich i Rokicie niepotrzebne - psują kompozycję. A przechodząc do tzw. "ad remu". Sprawa z podsłuchem Chronowskiego jest oczywiście skandaliczna, język którego panowie używają wystawia jedynie smutne świadectwo kulturze politycznej w Polsce, natomiast zwraca moją uwagę fakt, że wystarczyło, by pojawiło się w tym dialogu nazwisko Belki, a facet, który był w pewnym momencie symbolem kapitalizmu politycznego a'la AWS stał się dla was bohaterem w walce o prawdę.
-
2005/03/23 11:26:48
Tomasz Krzyżan. "Felieton Pilcha jest akurat rewelacyjny. Dawno się tak nie uśmiałem, zastanawiam się tylko, kiedy teraz Giertych zażąda teczki Pilcha, bo że go to ubodło, to nie mam wątpliwości. Tylko te wtręty o Kaczyńskich i Rokicie niepotrzebne - psują kompozycję."

Przeciwnie, niczego nie psują, doskonale pasują do stylu całego felietonu, którym Pilch, sygnatariusz "listy Frasyniuka" wnosi swój wkład w postulowane przez Mazowieckiego rugowanie nienawiści. Zwłaszcza ostro ruguje tymi wstawkami o Rokicie i Kacyzńskim. To jest ta nowa jakość, zwłaszczato o "małym rudym kujonie w okularkach" jest takie nowojakościowe - trzeba było jeszcze obśmiać seplenienie, jak walka z nienawiścią to walka z nienawiścią.

"Sprawa z podsłuchem Chronowskiego jest oczywiście skandaliczna, język którego panowie używają wystawia jedynie smutne świadectwo kulturze politycznej w Polsce"

Tak, język tej rozmowy jest tu najważniejszy.

"natomiast zwraca moją uwagę fakt, że wystarczyło, by pojawiło się w tym dialogu nazwisko Belki, a facet, który był w pewnym momencie symbolem kapitalizmu politycznego a'la AWS stał się dla was bohaterem w walce o prawdę."

Naprawdę myślisz, że chodzi o to, że padło nazwisko Belki?
-
2005/03/23 11:56:30
Spokojnie; dzisiaj CZyżewski, jutro się pojawi w wyborczej że CHronowski to narkoman a Borkowski bije dzieci. Każdy świadek lub potencjalny świadek komisji natychmiast jest w wyborczej pokazany jako niewiarygodny. Faktem jest że ta rozmowa uwiarygadnia to co opowiada Czyżewski.

-
Gość: Smakosz, pq5.wroclaw.sdi.tpnet.pl
2005/03/23 12:05:46
Tomasz Krzyżan. Kąśliwe pióro posiada Jerzy literat Pilch. Oszałamiający talent, rzec można: bezdenny. Wprawdzie odrobina przyzwoitości też by mu nie zaszkodziła, jednak rozumiem, że dla sympatyków tego gościa to oczywiście szczegół niegodny refleksji.

Adax4. Przecież w tym kraju patent na wiarygodność ma Wyborcza, wyłącznie. Któż inny mówi nam, jak i co należy myśleć?

A poza tym, Katarzyno, nie kpij z ubogich duchem.
-
2005/03/23 12:12:46
Jeśli o chodzi o felieton, to nie polemizuję, bo to kwestia gustu. Mnie na przykład bardzo rzadko śmieszy Rybiński, szczególnie od czasu jednego z pierwszych felietonów, w którym nabijał się z dzieci, które nie mają za co pojechać na kolonie. Ale to tak na marginesie.
Wcale nie napisałem, że język tej rozmowy jest najważniejszy. Sugerujesz mi coś, czego nie napisałem.
A jeśli chodzi o Belkę, to tak, tak właśnie myślę. Czytam Twój blog od jakiegoś czasu, a także wpisy do poszczególnych komentarzy i mam wrażenie, że króluje tu logika "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem". Nieważne skąd kto przychodzi, co ze sobą przynosi, co robił wcześniej, albo jakie ma poglądy na inne kwestie niż te, która dotyczą tzw. "rewolucji moralnej". Ważne, że może dopier... Belce, Preziowi, GW, Michnikowi i kogo tam jeszcze nie lubicie.
-
2005/03/23 12:20:21
Tomasz Krzyzan. "A jeśli chodzi o Belkę, to tak, tak właśnie myślę. Czytam Twój blog od jakiegoś czasu, a także wpisy do poszczególnych komentarzy i mam wrażenie, że króluje tu logika "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem". Nieważne skąd kto przychodzi, co ze sobą przynosi, co robił wcześniej, albo jakie ma poglądy na inne kwestie niż te, która dotyczą tzw. "rewolucji moralnej". Ważne, że może dopier... Belce, Preziowi, GW, Michnikowi i kogo tam jeszcze nie lubicie."

Czyli co? Jaka powinna być prawidłowa reakcja na lekturę tych stenogramów? Przypomnienie, że Chronowski był beznadziejnym ministrem? Wytknięcie mu, że ma nierozsądne pomysły podatkowe? Oburzenie się, że mówi nieelegancko? Przecież to jest tu całkowicie nieistotne, dla oceny tej rozmowy nie ma żadnego znaczenia kim Chronowski był, kim jest, co zrobił i jakie ma poglądy. Chronowski jest tu wyłącznie źródłem informacji i jedyne co jest ważne to to czy to źródło jest wiarygodne, a nie czy jest przyzwoite, elegancki i politycznie poprawne.
-
2005/03/23 12:22:07
Ten Chronowski, to rzeczywiście musi być cały w nerwach. Borkowski chyba też. Zapomnieli jeszcze wspomnieć, że własną partię rozgrywa też minister Socha. Chyba, że ktoś wierzy, że zrezygnował on z KPWiG tylko po to, aby być marionetką w rękach Belki.
No i Katarynie też chyba bardzo się to zdenerwowanie udzieliło. Rozpływając się nad wagą słów wypowiedzianych przez najgorszego ministra skarbu w dziejach III RP (może ex aequo z kilkoma innymi), zapomniała, że ta "realizacja Belki i Kwasa z rozmów biznesowych i ustaleń, które były jeszcze sprzed pięciu lat" odbywała się w świetle jupiterów i pod presją wyroku trybunału.
Swoją drogą, należy docenić talent polityczny Belki i Kwaśniewskiego, którzy już pięć lat temu przewidzieli taki rozwój sytuacji! Mało tego, potrafili konsekwentnie wyeliminować Millera i jego ludzi oraz objąć najważniejsze stanowiska w tak kluczowym momencie jak finał procesu - Majstersztyk!
No i jeszcze jedna rzecz, o krórej Kataryna - pewnie ze zdenerwowania - zapomniała. Przecież ta umowa, choć przygotowana, leży sobie w jakiejś szafie i się kurzy, gdyz w zaistniałej sytuacji politycznej rząd wstrzymał sie z jej podpisaniem. Chyba więc kiepsko ten Belka za sznurki pociąga.
Tak wogóle, to ciekawe, do kogo wszyscy będą mieli pretensje, jeśli Polsce przyjdzie wyłożyć z budżetu pieniądze na odszkodowanie? Czy do Belki i Sochy, czy do tych, którzy podejmowali w sejmie uchwały potępiające ich działania?

P.S. Wolę używać słowa "zdenerwowanie", bo używając terminów "strach" lub "obawa" mógłbym zostać posądzony o próbę wywierania wpływu lub - nie daj boże - zastraszenia autorki. Gdyby zaś przypadkiem z uwagi na jej rozległą wiedzę i zdolność powiązania całkiem przypakiwych informacji wezwano ją przed oblicze którejś z wysokich komisji, mogłoby się to obrócić przeciwko mnie. (Podejrzewam jednak, że dla komisji znacznie bardziej pomocna będzie Basia, ona potrafi ze soba połaczyć nawet informacje zupełnie sprzeczne.)
-
2005/03/23 12:25:22
tomasz_krzyzan,

nie jest to kwestia lubienia czy nielubienie Kwaśniewskiego, Belki, Celińskiego, Frasyniuka czy innych.

Pojawia się ostatnio dużo wątpliwości i poszlak wskazujących na niejasne lub przestępcze powiązania ludzi rządzących naszym państwem. Robienie z każdego kolejnego świadka wariata i mitomana (Czyżewski, Dochnal), zła wcielonego (Wieczerzak), lub czepianie się języka wypowiedzi (Chronowski, ale poczekajmy parę dni i napewno znajdzie się coś lepszego...) nie ma żadnego wpływu na treść tych wypowiedzi, którą trzeba rzetelnie sprawdzić.
-
2005/03/23 12:33:42
Plopli. Ja chętnie uwierzę, że te stenogramy są całkowicie nieistotne tylko mi jeszcze powiedz jaką wersję należy przyjąć bo sie waham: czy obaj odgrywali teatrzyk na użytek podsłuchujących czy też raczej są świrami i wierzą w nieistniejące kombinacje? No, Plopli, w jaką wersję Ty sam wierzysz?
-
2005/03/23 12:46:13
Wątpliwości i poszlak... no właśnie. U Borkowskiego Belka pojawia się dwa razy, przy czym raz nawet zaznacza: "Momi zdaniem"... Ale dla co poniektórych to już jest dowód, że Belka jest skorumpowany
-
2005/03/23 13:09:44
Ja uważam. że ta rozmowa - w wersji poskładanej przez Basię na FK - pokazuje rozmowę śmiesznego człowieczka, który znalazł się w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie. Kiedyś będąc ministrem skarbu zupełnie nie znającym się na skarbie posłuchał kilku ludzi, którzy mówili mu co ma podpisać. Teraz okazało się, że ci ludzie to nie do końca działali dla jego dobra. No więc się chłopak przestraszył. Przestraszył się tym bardziej, że on ni w ząb nie wie, czy to co robił było dobre czy złe, po prostu tego nie rozumie. Ale skoro ludzie, którzy mu doradzali siedzą teraz w więzieniach, to mogło to nie być za dobre.
Wydaje mi się też, że ostatnio dowiedział się, a raczej wymyślił sobie, że wśród owych doradców lub beneficjentów jego decyzji byli ludzie, któzy potrafiliby zrobić mu krzywdę.
No wiec teraz szuka pomocy. To, w jak chaotyczny sposób to robi potwierdza tylko jego małość. Pokazuje też, że niczego się nie nauczył. Nadal nie do końca wie, co się wokół niego dzieje i nadal szuka informacji na ten temat u ludzi, którzy niekoniecznie są do tego najwłaściwsi.
Powiedział on w całej tej rozmowie tylko jedno mądre zdanie, niepotrzebnie poszedł tam, gdzie się nie nadawał. To zdanie właściwie opisuje jego stan psychiczny i sytuację w jakiej się znalazł.
-
2005/03/23 13:17:39
Plopli. To ciekawe, że w Twoim opisie występuje tylko Chronowski, podczas gdy rozmówców było dwóch i to ten drugi, a nie Chronowski, powiedział to wszystko co w tej rozmowie jest tak przerażające. Więc musisz jeszcze znaleźć coś na Borkowskiego.
-
2005/03/23 13:26:13
Podsłuchu nie komentuję, bo mnie zatkało i nie może odetkać...

Natomiast co do uw-pd: ludzie z tego środowiska mają charakter podstarzałej kokoty, która zrobi wszystko, żeby pozostać w centrum uwagi. Dlatego podejrzewam, że szykowane jest właśnie oświadczenie/wywiad/wypodziedź Władzia albo Tadzia, arbitralnie stwierdzających, że Chronowski to mało wiarygodny żuczek, a jest tak dlatego, że oni tak mówią...
-
2005/03/23 13:33:57
Analiza postaci Chronowskiego przez Plopliego jest pierwsza klasa, a Ty, Kataryno chyba za dużo piszesz o tajnych służbach, kwitach i hakach, bo zaczynasz przesiąkać tym językiem. Plopli nieczego nie "znajduje" na Chronowskiego, tylko bardzo trafnie opisuje to, jaki człowiek się z tego zapisu wyłania.
-
2005/03/23 13:38:57
Cały czas żyjemy w świecie przecieków kontrolowanych. Z oświadczenia prokuratury gdańskiej wynika że podsłuch był legalny. Jeżeli tak, prowadzone jest w tej sprawie jakieś postępowanie. Prawdopodobnie jest też to że nie ta jedna rozmowa jest nagrana.
Sądzę , że permanetne wycieki informacji mają zwiazek z degrendoladą SLD. System się kruszy nikt nie poczuwa się do lojalności. Jeżeli Belka i Kwach są umoczeni , i jeżeli są na to dowody to nie ma siły żeby one nie ujrzały światła dziennego. Czytając Chronowskiego zastanawiałem się jak daleko nam jeszcze do Ukrainy Kuczmy, jeżeli senator RP boi sie kulki w łeb to chyba już niedaleko

-
2005/03/23 13:56:47
Ja na Borkowskiego nic znajdować nie muszę. Chciałem ci zwrócić uwagę, że sama napisałaś "No i kłopot, bo to już nie kolejny niewiarygodny mafiozo z zarzutami świadomie wprowadzający w błąd komisję ale senator i były minister w prywatnej rozmowie (...)", ergo: to słowa Chronowskiego miały dla ciebie podstawowe znaczenie. Cóż, priorytety się zmieniają...
Moim zdaniem, i napisałem to już w pierwszym poście, słowa Borkowskiego są niewiarygodne. Pomijają bowiem samodzielną rolę Sochy oraz zakładają perfekcyjne przeprowadzenie operacji planowanej ponoć pięć lat temu i na dodatek zbiegającej się w czasie z rozstrzygnięciem arbitrażu.
Podoba mi się natomiast, kiedy Borkowski powtarza do znużenia, że Chronowski o swoje życie raczej obawiać się nie musi. Pokazuje to, jak bardzo Chronowski uwierzył, że może mu się stać coś złego (może ma podstawy, choć nie sądzę).

Domyślam się, ze dla ciebie interesujące są te fragmenty, w których jest mowa o WSI i Ungierze. Uważam, że są one prawdopodobne. Nie przesądzam oczywiści jaki jest charakter tych zależności, przypuszczam, że tutaj polityka ma prymat nad służbami. Nie uważam zresztą, aby było w tym coś złego. Polityczny nadzór nad służbami specjalnymi jest standardem na całym świecie. W Polsce podział kompetencji przebiega w taki sposób, że nadzór nad WSI sprawuje prezydent, więc nie rozumiem, co miałoby być złego w tym, że szef tej służby jest "człowiekiem prezydenta". Najważniejsze jest, aby był osobą kompetentną oraz aby dobro publiczne przedkładał nad dobro mocodawców (jeśli taki konflikt ma miejsce, bo nie powinien). Taki stan rzeczy jest oczywistością wszędzie na świecie. Zobacz choćby na kolejnych szefów CIA.
Oczywiście pojawi się tu argument, że oto własnie mamy do czynienia z brakiem kompetencji albo przedkłądaniem interesów grupowych nad państwowe, ale o piewszym się nie wypowiadam, bo nie mam dostatecznej wiedzy, a drugiego nikt jak na razie nie wykazał, choć wszyscy nieustannie próbują (poijam FOZZ, bo to było 15 lat temu).
Żeby nie było wątpliwości. Zdaję sobie sprawę, z udziału ludzi służb specjalnych w życiu gospodarczym. Uważam tylko, że przecenia się ich wagę, że niekoniecznie działanie byłych funkcjonariuszy i agentów powinno być traktowane jako działanie służb oraz że nie zawsze działania takie są niewłaściwe.
-
2005/03/23 14:49:22
W tej sytuacji ktora teraz mamy, nie wiadomo kto i jakimi gra kartami!

Spokojnie cala rozmowa mogla byc zaplanowana, jesli nie przez senatora, ktory np. dowiedzial sie o podsluchu i postanowil to jakos wykorzystac, prowadzac taka a nie inna rozmowe i wymieniajac te a nie inne nazwiska, a moze to znow zagranie ,zorganizowanych mafijnych służb specjalnych...

Przeciez teraz juz wszystko jest mozliwe.

A co bedzie tego wszystkiego efektem ?! Giertych i Kaczynski popadna w jeszcze wieksza paranoje... :O
-
Gość: wolniejszy, mail.acceptus.pl
2005/03/23 18:42:57
Takze uwazam, ze ferowanie wyrokow (czyli tezy, ze dialog nalezy odczytywac w skali 1:1) wymaga daleko idacej ostroznosci.

Spec sluzby graja na kilku poziomach prowokacji.A sluzb hulajacych miedzy Baltykiem i Tatrami jest troche i uwazac trzeba by nie dac sie wkrecic.

Ciekawy byl wywiad Korwina z Wildsteinem (nb. wyszlo ze Korwin takze wywiadow nie powinien przeprowadzac bo porusza sie po tematach ruchem konika szachowego), w ktorym Bronek dosc sceptycznie wypowiadal sie o pelnej (a nawet sporej)sterowalnosci ukladu,i to w czasach Czlowieka Honoru, gdy montowal slynny mebel. Tym samym sadze ze i teraz mamy pare prawdziwych kamykow plus cienie na scianach jaskini plus krzyki tych ktorzy sie przestraszyli cieni, echa ich krzykow, plotki o tym kto widizal cien a kto slyszal krzyk i celowe manipulacje.

Dodam jeszcze, juz bardziej caloksztaltowo a mniej w temacie kulek-cebulek, ze brakuje mi niezastepowalnego, niepodrabialnego mistrza swiata Aleksandra Malachowskiego.

Przeciez gdyby Zakowski go mogl zaprosic do swojego programu to dzieki efektowi synergii otrzymalibysmy steżenie ethosu grozace samozaplonem,siegajace punktu juz tylko o dlugosc Plancka odleglego od niepobitego rekordu Adasia M.

Jeszcze troche i zaczne myslec o sztucznym sumieniu. Tak jak od lat trwaja prace nad sztuczna inteligencja. Penrose twierdzi ze klasyczny zero-jedynkowy koputer nie wygeneruje poczucia humoru, potrzebny jest komputer kwantowy.

Mysle ze sztuczne sumienei tez nie jest cyfrowe tak-tak/nie-nie a wlasnie kwantowe, gdzie wszystko jest tylko z pewnym prawdopodobienstwem, a obserwator i obserwowany tancza chocholi taniec.

Dobra, koniec dyrdymalow. Wszytsko i tak jest jednym. A swiat jest nieskonczenei piekny w kazdej chwili gdy drukarnia Agory stawia najmniejsza z miliardow kropek w milionach egzemplarzy GAzWybu. W tej kropce jest caly kosmos.

Hej, to bylo optymistyczne:-) noski do gory



-
2005/03/23 22:41:49
Muszę Ci, kataryno, pogratulować pomysłu z zamieszczeniem tutaj pełnego tekstu rozmowy Chronowskiego z Borowskim.
Fragmenty dot. Belki i Kwaśniewskiego media skrzętnie wycinały, a i samą informację upychały po kątach. Dziś w Wiadomościach na TVP1 zastanawiano się tylko nad tym, kto mógł zlecić podsłuchanie tej rozmowy. Dziennikarz podsumował, że pewnie podsłuchano dla celów politycznych, bo mamy wybory itd.
Nie ważne jaki porażający obraz wyłania się z rozmowy, nieważne jaki ładunek informacyjny niesie. Ludzi ma interesować odpowiedź pytanie o to, kto podsłuchał i po co. Czyli wpychamy telewizom opcję, że to jakaś kolejna wyborcza brudna gra, nie warta zachodu.
Szkoda, że i komentarze na tym forum rozwodniły treśc rozmowy Chronowskiego z Borkowskim, że ucieka gdzieś meritum.
-----------
Na koniec jeszcze dwie wczorajsze informacje Pap-u, których próżno szukać w mediach. Dlaczego? Sami zobaczcie:
1.
"Premier Marek Belka uważa, że ujawnione w mediach stenogramy rozmów byłego ministra skarbu, senatora Andrzeja Chronowskiego mogą być "fałszywką". - Spróbuję wyjaśnić skąd się takie rozmowy biorą i kto je podsłuchuje. Nikt się nie przyznaje. Zdaje się, że to jakaś fałszywka - ocenił."

Błyskotliwy intelekt premiera orzekł : fałszywka !
Ciekawe, że sami rozmówcy tak tego nie widzą. Ani Chronowski, ani Borkowski nie mówią, że rozmowy nie było, albo że ją sfingowali. Mówią coś wręcz przeciwnego. Dziennikarze ośmieszającej premiera wypowiedzi nie eksponowali...
2.
"W związku z doniesieniami medialnymi o rozmowie z senatorem Andrzejem Chronowskim Computerland zawiesił współpracę z Mirosławem Borkowskim, b. prezesem spółki PZU-CL Agent Transferowy - powiedział we wtorek PAP rzecznik Computerlandu Michał Michalski.
Poproszony o komentarz w tej sprawie zaznaczył, że spółka podjęła taką decyzję "z uwagi na charakter i kontekst rzeczonej rozmowy". "Uważamy, że jej treść i forma godzš w dobre imię spółki i naszych pracowników" - podkreślił Michalski."

Szefowie Computerlandu nie uwierzyli Belce, że to fałszywka :)
Nie słychać, żeby Borkowski był oburzony zerwaniem współpracy przez Computerland.

-
2005/03/23 22:50:42
Kazef. Wczoraj w tym miejscu była zupełnie inna notka, zatytułowana "Tego nie przeczytasz w Gazecie" (czy jakoś tak). Wczoraj rano czytałam krakowskie papierowe wydanie Gazety, gdzie cała informacja o taśmach była na szóstej stronie, zatytułowana "Podsłuchana rozmowa senatora o kulkach" i nie było ani słowa o Belce i Kwasniewskim. Wieczorem jak się dorwałam do komputera spisałam te dialogi (z Rzepu i Życia Warszawy) żeby pokazać jakie informacje Wyborcza całkowicie przemilcza. A potem zajrzałam na portal a tam w tekście było jednak o Belce i Kwaśniewskim więc pomyślałam, że mi się rano coś przewidziało (Gazeta odjechała z właścicielem i nie mogłam sprawdzić) i że ten Belka i Kwas od początku byli w artykule a ja Gazetę niesłusznie oskarżam. No i wykasowałam cały wątek. A dzisiaj już wiem, że faktyczie wczoraj Gazeta calkowicie przemilczała Belkę i Kwaśniewskiego! To jest skandal, to nie jest dziennikarstwo.

Media robią dziwne rzeczy z tą informacją, być może przerosła wszystkich i nie ma odważnego. To strasnzie ponure.
-
Gość: Sebar, p5083F72B.dip0.t-ipconnect.de
2005/03/24 00:00:30
Zamkna Ci ten Blog. Zobaczysz ze ta Gazeta nie wytrzyma tego, grasz im na nerwach...

Mnie trudno oczarowac, ale Tobie sie udalo i juz teraz zaczynam czytanie Gazety od sprawdzenia czy cos nowego nie pojawilo sie na Twojej stronce.

Pozwol ze przyczynie sie troche do zwiekszenia ilosci odwiedzin Twojego bloga..., a tym samym pewnie do rychlej "awarii" servera przechowujacego Twe trafne komentarze

Sebar
sebar_rysiu@yahoo.co.uk
-
Gość: mietek, blk-224-129-133.eastlink.ca
2005/03/24 23:23:19
Kataryna "Szkoda Unii na ratowanie Belki, na ratowanie tego całego układu. "
C'mon. Ratowanie ukladu to zadanie statutowe Unii.
-
Gość: roko, proxy4.usr.onet.pl
2005/03/25 10:21:13
no i głupio wyszło. Chronowski podsłuchwiwał się sam. Miałoby to ręce i nogi, ale zdemaskowali go członkowie komisji śledczej, którzy natychmiast, kiedy znajdą coś na Belkę i Kwaśniewskiego lecą z tym do mediów. A Wy już zbudowaliście sobie taką ładną hipotezę o kompromitacji PD, która przyjmuje "umoczonego" Belkę :)
-
kcg
2005/03/25 17:28:36
Gość: LZ, aky238.internetdsl.tpnet.pl
2005/03/23 08:38:28
Sądzę, że nawet nam się w głowie nie mieści, jacy kryminaliści rządzą naszym państwem.

A mnie sie to miesci juz od 59 lat...
-
kcg
2005/03/25 17:34:52
Gość: LZ, aky238.internetdsl.tpnet.pl
2005/03/23 08:38:28
Sądzę, że nawet nam się w głowie nie mieści, jacy kryminaliści rządzą naszym państwem.

A mnie sie to miesci juz od 59 lat...